21.06.19, 18:13
Witajcie po dłuższej przerwie!
Od dłuższego czasu nie stawiam sobie kart, jakoś nie czułam takiej wewnętrznej potrzeby, ale nurtuje mnie teraz zachowanie mojego kolegi. Nie jest to jakiś szczególnie bliski kolega, pracowaliśmy kiedyś razem i czasem robiliśmy dla siebie drobne usługi, rozmowy to praktycznie jedynie o pracy i przyszłości zawodowej, słowem nic bliskiego. Otworzyłam własny biznes, prowadzę to sama. Są to właściwie początki i ogarnianie miliona formalności nim ruszę z przytupem, ale zachowanie mojego kolegi daje mi do myślenia. Mianowicie bardzo interesuje się moim interesem, w sposób który zakwalifikowałabym nawet jako nachalnosc, ale wiadomo są wscibscy ludzie, ja taka nie jestem, lubię trzymać swoje sprawy dla siebie i irytuje mnie to podpytywanie. Mam wrażenie że chciałby się do mnie wsadzić że tak to ujmę i być takim kierownikiem i menagerem, którego na tym etapie zupełnie nie potrzebuję.. poprosilam go o pomoc przy blahej sprawie (miałam plan wyswatac go że swoją przyjaciółka bo jakoś tak mi pasowali do siebie), pomoc okazała się właściwie zbędna bo ogarnął mi to ostatecznie specjalista a nie trójka laików, między nimi jakoś nie zaiskrzyło, natomiast ja mam teraz nadgorliwego kolegę na głowieuncertain pytałam tarota więc o zamiary kolegi wobec mnie i wyszły karty: 5 denarów, 7 kielichów i paz mieczy. Czy to by oznaczało że liczy na to że podreperuje swoją kiepska sytuację materialną u mnie i węszy jak mi idzie? Mam wrażenie że kolega nie jest tak do końca szczery że mną, ta przesadna chęć pomocy niby za darmo bo przeciez nie zarabiam jeszcze (a nie zarabiam bo dopiero ruszam i roboty mam raczej dla jednej osoby) może mi się czkawką odbić i kosztować więcej nerwów przede wszystkim stąd też te pytania. Przyszło mi też do głowy że może czuć się nieszczęśliwy a mając dodatkowe zajęcie zapomni o swoich smutkach, nie wiem sama. Wg mnie biedny nie jest, ma dobrze płatny stały etat i kilka zleceń też dość dobrze płatnych, wie dobrze że jestem zaradna osoba i wcale tej pomocy z którą się narzuca nie potrzebuję..
Edytor zaawansowany
  • liu.jo 21.06.19, 18:19
    Zapytałam też czy mogę mu ufać i wyszły - królowa mieczy, 7 buław i królowa buław. Wg mnie powinnam pilnować swojego małego imperium i bronić swojego terytorium albo na dłuższą metę będę do takiego postępowania wobec kolegi po prostu zmuszona i to bez cackania się. Proszę o podzielenie się że mną swoimi uwagami, naprawdę daje mi to nieźle do myślenia, tym bardziej że nie chciałabym tracić kontaktu, chciałabym po prostu moc prosić o pomoc gdy będę jej potrzebować a nie wspólnika, bo mnie patrzenie na ręce i co robię jednak wpienia strasznie że tak to ujmę. Przyszło mi też do głowy że kolega może budżetu reperowac nie musi Ale widzi że mi się powodzi i chce też coś dla siebie uszczknąć..
  • freya_v 23.06.19, 13:36
    Po pierwsze nie lubię wyciągania 3 kart ciągiem, bo nic konkretnego nie można wyczytać więc do kart się nie odwołam a po drugie może ta jego chęć pomocy to zwykła uprzejmość z jego strony I tyle. Powiedz mu tak jak nam tu napisałaś że poprosisz jak będziesz potrzebować bo narazie sobie radzisz i koniec tematu. Skoro ma etat i dobrze zarabia to faktycznie bezsensu żeby szukał u Ciebie pieniędzy...

    --
    🙈🙉🙊
  • liu.jo 23.06.19, 21:51
    Zwykła uprzejmość to zapytanie od czasu do czasu jak tam leci, jak działania a nie co drugi dzień praktyczniewink to wzbudziło moje podejrzenia że nie o samą uprzejmość chodzi a jest w tym drugie dno i pewna interesowność.. pożyjemy zobaczymy, intuicji trzeba słuchać wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.