Dodaj do ulubionych

Brak szczęścia, a klątwa/urok

04.11.19, 16:29
Od ok. 10 lat mi się nie szczęści w życiu, czego się dotknę to się rozpada, tracę znajomych, nie mogę znaleźć nikogo na stałe, panuje ogólny zastój nie mogę ruszyć do przodu. Wcześniej nie miałam z tym problemu, wszystko przychodziło samo bez większego wysiłku, a teraz szukam i znaleźć nie mogę. Najpierw myślałam, że to z powodu mojej depresji, ale choruję na nią praktycznie całe życie z krótkimi przerwami, ale może nie tyle pech co brak szczęścia, powszechny zastój, samotność we wszystkim nie opuszcza mnie od około dziesięciolecia. Poszłam aż ze swoim problemem do wioskowej kobiety, która wróży i odczynia uroki, a ona ujrzała w swoich wizjach klątwę, ale nie była pewna czy to klątwa pokoleniowa czy może ktoś zazdrosny rzucił urok, ale raczej że to już od 3 pokoleń się ciągnie i że ta klątwa kończy się już na moim pokoleniu, czyli nie obejmuje już moich dzieci. Dodam, że ta starsza Pani na Podlasiu jest bardzo popularna, pomaga odczyniać uroki, ale ja jakoś miałam wobec tego uprzedzenia i nie skorzystałam z rytuału mimo iż był "co łaska". Jakoś z niedowierzaniem podchodzę do tych spraw, ale faktycznie czasami czuję się jakby na moje życie działały jakieś czarne moce nad czym nie mogę zapanować, miewam nawiedzone sny, postanowiłam więc zajrzeć do kart tarota rzadko i dawno nieużywanych więc mocno wyszłam już z wprawy w interpretacji. Proszę Was zatem o pomoc w interpretacji, czy faktycznie ciąży na mnie jakaś klątwa lub urok? Zadałam takie pytania swoim kartom:
1. Co jest przyczyną tego, że mi się w życiu nie wiedzie: DIABEŁ, 4 KIELICHY, ODRODZENIE
2. Czy faktycznie ciąży na mnie urok lub klątwa? 2 BUŁAW
3. Jaka jest sugestia dla mnie, co powinnam zrobić, aby poprawić swój los? KRÓLOWA MIECZY
I powiem szczerze, ze dalej nie wiem. Z tych kart jedynie Diabeł jako tako kojarzy mi się z klątwą, a połączenie kart z 1 punktu widzę jakby odrodzenie jakieś złej karmy w tym życiu, które mnie zatrzymuje w miejscu i sprawia, że od wielu lat nie mogę ruszyć do przodu praktycznie w każdej dziedzinie życia bez zmian.
2 buław jakby daje odpowiedź, ze to na pewno nie żadna klątwa, ewentualnie to może być tylko karma z poprzednich wcieleń, ewentualnie obecny brak szczęścia wynika z niesprzyjającego otoczenia, w którym przebywam od wielu lat?Rada kart, to odcięcie się od obecnego środowiska, bycie niewzruszonym, chłodna analiza sytuacji bez emocji? Będę baaardzo wdzięczna za wszelkie sugestie i spostrzeżenia.
Pozdrawiam,
S.


Obserwuj wątek
    • senssorium Re: Brak szczęścia, a klątwa/urok 04.11.19, 16:33
      Nie wiem może to już kwestia wieku i spadku energii życiowej, ale o ile dobrze pamiętam, ten wszechobecny zastój i brak szczęścia pojawił się u mnie po urodzeniu pierwszego dziecka mniej więcej właśnie 10 lat temu, kiedy to dostałam okropny wycisk od życia bo dziecko chorowało, a ja musiałam niemal ze wszystkim sama sobie radzić jednocześnie pracując w korporacji i tracąc codziennie kilka godzin na dojazdy do pracy. Od kilku lat jestem sama z dziećmi, nie mam rodziny, ciągle przyczepiają się do mnie nowe dolegliwości zdrowotne i ledwo już zipię. Ale chyba nie o tym mówią karty z 1 pytania?
    • krolowa.mieczy Re: Brak szczęścia, a klątwa/urok 05.11.19, 18:16
      To nie żadna klątwa ani urok. To brak motywacji do życia oraz inspirującej osoby u boku. I nie mam na myśli mężczyzny, który jak w bajkach odmieni los, a osobę - kobietę lub mężczyznę - która będzie optymistą i po prostu inspiruje. To może być nawet ktoś nieosiągalny fizycznie dla ciebie np autorytet moralny z tv lub nawet aktor. Twoje karty: diabeł, 4 puch i Sąd mówią: weź d.pę w troki i zrób coś bez biadolenia. A wtedy poczujesz że żyjesz.


      --
      Blog QMieczy
      • senssorium Re: Brak szczęścia, a klątwa/urok 05.11.19, 18:52
        Sęk w tym, że właśnie robię, szukam nowej pracy, faceta od kilku lat intensywnie, jestem otwarta na znajomości, zabiegam o ludzi, o kontakty z nimi, inicjuję rozmowę, uśmiecham się, jestem miła i uczynna, a koniec końców zawsze ląduje sama i nic nie rusza z miejsca. Kiedyś kiedy nie starałam się wiodło mi się znacznie lepiej, gdy sobie olewałam te tematy.
        Przykład z pracą - ok 10 lat temu wysłałam kilkanaście cv i dostałam odrazu kilka ofert pracy. Od kilku lat wysyłam oferty w sumie około 100 cv wysłanych i dosłownie żadnej odezwy, mimo że moje doświadczenie i umiejętności znacznie wzrosły i pracują a bardzo powszechnej branży
        • krolowa.mieczy Re: Brak szczęścia, a klątwa/urok 05.11.19, 21:07
          Diabeł z 4 pucharów to zaklęte koło w którym się poruszasz. Zaklęte nie w sensie ezoterycznym a powiedzenia "ludowego". Sąd wchodzi na wyższy poziom dlaczego? Bo dojrzał wewnątrz, bo wyciągał wnioski z powodzen i niepowodzeń. Bo rozliczył to, co było. Bo wybaczył innym i sobie. Bo pozbył się bagażu przeszłości. Bo zrobił rachunek sumienia. Jeśli choć części z tego nie wykonasz, to Sąd Ostateczny będzie realizował się powracaniem starych spraw, powtarzaniem schematów i błędów.
          10 lat to dużo. Zastanów się dlaczego znalazłaś się tu gdzie jesteś, jakie twoje cechy i decyzje cię tu doprowadziły. Nie szukaj usprawiedliwień i nie obwninaj okoliczności. Przyjrzyj się sobie a ruszysz z miejsca.
          Nikt cię nie przeklął. Prawdopodobnie twoja dusza przyjęła taki plan na ten etap życia. Co z tym zrobisz - twój wybór

          --
          Blog QMieczy
        • inguszetia_2006 Re: Brak szczęścia, a klątwa/urok 05.11.19, 21:35
          senssorium napisała: jestem otwarta na znajomości, zabiegam o ludzi, o kontakty z nimi, inicjuję
          > rozmowę, uśmiecham się, jestem miła i uczynna, a koniec końców zawsze ląduje sama i nic nie rusza z miejsca.
          Witam
          Dlatego masz Królową Mieczy jako radę. Królowa kielichów musi chwilowo "umrzeć"wink Nie wchodzę w szczegóły, czy to poza, kreacja, czy osobowość, pomijam fakt, że Królowe kielichów czasami działają na nerwy;-P Rada jest rada, szanować trzeba.
          Pzdr.
          Ing

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka