Dodaj do ulubionych

Podczas psychozy

28.02.15, 04:47
Mamy tą świadomość i czujemy Boga chyba, kiedy jesteśmy zdrowi wraca wszystko do normy, następna moja psychoza nie mam pojęcia jak będzie wyglądała, skoro wiem że nic nie wiem, i z punktu wyjścia wróciłem spowrotem do punktu wyjścia.
Edytor zaawansowany
  • uwierz_w_to 28.02.15, 04:54
    słuchałem na żywo w radiu muzyki poważnej a ta muzyka grała moje życie teraźniejsze psakudne uczucie nie polecam, utwory na bieżąco grały moje życie.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 05:02
    Posiadamy często trzecie oko, podczas psychozy,prawdą jest że umysł inaczej pracuje, więcej myśli i potrafi więcej uchwycić, u mnie było wszystko ok, z tym że spać w nocy nie mogłem a to męczyło.Gdybym miał co w nocy robić to już było by inaczejsmile, nie byłem w zasadzie chory miałem psychozę ale trzeźwo myślałem, nie miałem jazd.Z tym wołaniem Pomocy to chodziło o spanie kompletnie spać nie mogłem,praca w tym stanie też raczej odpadała, prędzej jakaś twórczość.Trzeba przyznać stan jest męczący na dłuższą metę, a człowiek w tym stanie eureki też nie odkryje pozostaje podleczyć się.Bogiem się nie stanę więc pozostają tabsysmile
  • uwierz_w_to 28.02.15, 05:10
    skąd się do cholery wzięła schizofrenia paranoidalna u mnie?.Dotyka głupich jak i mądrych.Uczonym daje większe możliwości.Moje psychozy były różne aż stały się prawie doskonałe przez to moje analizowanie i układanie w głowie.Podczas psychozy staję się super człowiekiem,gdybym jeszcze spał normalnie było by to extra, w brew pozorom staję się bardziej myślącą istotą, określił bym to jako oświecenie dosłownie,a gdybym był doskonały? dał bym radę? bez tabletek? myślę że prawdopodobne że tak.
  • ditta12 28.02.15, 07:06
    <z punktu wyjścia wróciłem spowrotem do punktu wyjścia.>

    Dokładnie tak to jest.Jakby coś się miało wreszcie wydarzyć,odkryć a nagle się urywa jak sen i przy następnej psychozie znów się nawarstwia z tym samym efektem.
  • ragnarv 28.02.15, 11:59
    no a jak bys w tym trwał i nie poszedł do szpitala to jakby sie to skończyło? jest mozliwe tak zyć, ew że samo przejdzie?
    czytałem ksiazke kępińskiego chyba pt schizofrenia i tam było napisane że to prowadzi potem do jakiegoś stanu otepienia ale nie pamiętam dobrze. Kepiński całe zycie pracował z schizofrenikami i mam wrażenie że trochę zaczął wątpić czy to faktycznie jest choroba czy dar innego widzenia, cos w tym rodzaju ale b dawno czytałem i nie pamiętam
  • uwierz_w_to 28.02.15, 12:39
    To nie jest do końca chorobą, ja widzę realnie i czuję też,nie wiem jak to określić zależy kto choruje i jaką posiada świadomość świata, tępy człowiek będzie miał tępą schizofrenię coś w ten deseń.Ja gdybym mógł spać było by wszystko ok,rozumiałem niesłychanie wiele.Nie wiem co by było za jakiś czas nie doszedłem do tego, wiem że miałem psychozę i miałem apetyt tylko spać nie mogłem a to męczy.Bo biologicznie nie jesteśmy do tego przystosowani.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 12:43
    nic a nic nie byłem nienormalny,nikt mnie nie śledził itd.... jasność umysłu ponad stan.Ale leki mnie sparterowały.Gdybyś miał okazję rozmawiać wtenczas ze mną w 4 oczy mogli byśmy prowadzić super owocne dyskusje.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 12:45
    Widać wtenczas idiotyzm tego systemu i propagandę dla lemingostwa, bo my ludzie dzielimy się niestety i nas dzielą w wyższych kręgach chociaż tego nie widzisz i nie widać podział jest.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 12:51
    Klasy od wyższej, średnia i biedna to jest populacja,wyższa( zależy) masoneria jest już zorientowana bardziej, mądrzejsze jednostki z masonerii nie muszą być wtajemniczone wysoko żeby zdawały sobie sprawę na jakich fundamentach nasz świat stoi i jest budowany.W społeczeństwie tego nie widać ale w pewnych segmentach i dziedzinach gospodarczych musi być kontrola, lobbyści trzymają wszystko w ryzach, w różnych dziedzinach.Rady nadzorcze itd....Po to są te tajne towarzystwa wzajemnej adoracji ,masoneria i inne towarzystwa,Lorze masońskie różne odłamy, lecz to wszystko jest podpięte w i zcentronizowane.Eszmery zapytaj chociaż by wiedziała to i tak by nic nie powiedziała, ponoć pochodzi ze szlacheckiej rodziny więc raczej powinna być wtajemniczona lub ktoś z jej rodu.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 12:55
    Mój ordynator jest Masonem o ile się nie mylę a chyba nie.Wiem to bo ma coś charakterystycznego.Zresztą UE i inne unnie to twór masoński, najpierw były stany zjednoczone gdzie z 49 prezydentów 47 było masonami.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 13:07
    Bóg mi udowodnił że istnieje, nie wiem ile potrzebujecie dowodów ale nigdy nie będzie ich zbyt wiele by uwierzyć.

    Uwierz.
  • ragnarv 28.02.15, 13:58
    na jakiej właściwie podstawie uznali że masz scgizofrenie? bo jesli kłopoty ze snem bez innych skutków to wystarcza nasenne środki.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 14:22
    z historii choroby,u mnie ona ewulowała jak kameleon wcześniej.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 14:23
    kiedyś miałem jazdy teraz nie.
  • ragnarv 28.02.15, 14:40
    rozumiem. Znałem w zyciu tylko jednego schizofrenika ale z tego co opowiadał to został zbyt pochopnie zdiagnozowany i źle leczony b silnymi lekami, ale to starszy facet i kiedys leczono inaczej. Troche go zryło to wszystko
  • mskaiq 28.02.15, 15:59
    A nie otrzymywałeś żadnych leków na sen kiedy byleś w szpitalu ?
    Pozdrawiam serdecznie.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 16:40
    nie
  • mskaiq 28.02.15, 17:08
    Nie chciałeś brać, czy też nie chcieli Ci ich podawać ?
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 28.02.15, 17:49
    W psychiatryku nikt nie pyta czy życzysz sobie brać jakieś leki czy też nie.Masz brać co przepisane,otworzyć usta żeby zostało sprawdzone czy połknąłeś a czasem kilkanaście minut odsiedzieć celem pewności czy nie zwymiotujesz.Często leki są rozkruszane do połknięcia.
  • ditta12 28.02.15, 18:25
    Wróć-zapomniałam.
    Gdy ktoś nie mógł zasnąć to podawali ale odjąć nie można było nic z zestawu.
  • mskaiq 28.02.15, 18:37
    Wiem, że jest i takie podejście. Tak się dzieje kiedy lekarz nie rozumie pacjenta. Wtedy
    automatycznie nie rozumieją pacjenta pielęgniarki i cały personel.
    Lekarz zwykle nie rozumie pacjenta, bo nie ma czasu aby z pacjentem porozmawiać, poznać
    go jako człowieka.
    Psychoterapeuta może porozmawiać z pacjentem, poznać, zobaczyć w nim człowieka, lekarz
    nie ma takiej możliwości.
    Kiedy spotykam się z lekarzem mojego pacjenta i uzmysłowiłem mu kim naprawdę jest jego
    pacjent zmienił podejście do pacjenta i zmieniło się podejście personelu.
    Bardzo to odczuwałem kiedy miałem kontakt z lekarzem w jednym ze szpitali warszawskich,
    gdzie przebywał mój pacjent. Lekarz wyrażał wiele życzliwości, przeżywał trudną sytuacje
    pacjenta, był po jego stronie.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • ditta12 28.02.15, 19:21
    <Wiem, że jest i takie podejście. Tak się dzieje kiedy lekarz nie rozumie pacjenta. Wtedy
    automatycznie nie rozumieją pacjenta pielęgniarki i cały personel.>

    Pielęgniarki wypełniają polecenia lekarza,inny personel też.
    Lekarz nie ma czasu dla pacjenta,kilka zdań na obchodzie to stanowczo za mało by kogoś poznac i cokolwiek o nim wiedzieć.
  • ditta12 28.02.15, 19:23
    <Kiedy spotykam się z lekarzem mojego pacjenta i uzmysłowiłem mu kim naprawdę jest jego
    pacjent zmienił podejście do pacjenta i zmieniło się podejście personelu.>

    Bardzo ważna dla lekarza jest opinia opiekuna pacjenta i jego zdanie na temat pacjenta,wtedy stosunek lekarza radykalnie się zmienia,to co mówi sam pacjent zostaje uwiarygodnione bo poparte słowami innej osoby.
  • mskaiq 28.02.15, 19:32
    Dokładnie jest tak jak piszesz. Bardzo to zmienia pobyt pacjenta w szpitalu.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 19:42
    Masku dostałem na początku clopiksol zdaje się i leki,spałem normalnie i śpię normalnie, dali mi coś pewnie na początku, później rozmawiałem o zmianie leków, o dziwo lekarz ze mną rozmawiał,obecnie i tak mam za dużą dawkę leków ale byle do wyjścia,mam zbyt dużą na mój organizm,ale oni o to nie dbają chcą szybko pacjenta wyprostować i adie.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 19:44
    clopicsol w zastrzyku o przedłużonym działaniu, już go nie mam w organiźmie ale amisulpirydu sporą dawkę chyba 400 a to dla mnie za duża.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 19:46
    nie wiem ile tabletki mają czy po 200 miligram czy po 400 a biorę dwie więc abo 400 albo 800 na dobę amisulpirydu do tego depakine 2 razy dziennie.
  • ditta12 28.02.15, 19:48
    <obecnie i tak mam za dużą dawkę leków ale byle
    > do wyjścia,mam zbyt dużą na mój organizm,ale oni o to nie dbają chcą szybko pac
    > jenta wyprostować i adie.>

    Zwykle mam tak samo.Za duże dawki leków a potem w domu skutki uboczne w postaci akatyzji,szybkiego przybierania na wadze,wykręcania stóp,jakiś łojotok,drobne krostki na całej twarzy,był też zanik miesiączki i szczękościsk i wypadanie włosów(obecnie).
    O usztywnieniu i spowolnieniu nie wspomnę.
    Wiem że te objawy znikną po całkowitym odstawieniu clopiksolu.
  • ditta12 28.02.15, 19:50
    <nie wiem ile tabletki mają czy po 200 miligram czy po 400 a biorę dwie więc abo 400 albo 800 na dobę amisulpirydu do tego depakine 2 razy dziennie. >

    Nie powiem.Przypakowali Ci tego.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 19:58
    Nie tyję a chudnę nie jestem na diecie jem po prostu mniej i mi to wystarcza po wyjściu zaczynam trenować a jak wrócę do pracy idę na siłownie.
  • uwierz_w_to 28.02.15, 20:39
    a jaka będzie moja następna psychoza? doskonalszym człowiekiem się nie stanę zbytnio, spać trzeba, więc może sokor już jem to i spać będęsmile wtedy będę małym Bogiemwink
  • mskaiq 28.02.15, 23:18
    Napisałeś Uwierzu, że dają duże dawki bo chcą pacjenta szybko wyprostować.
    Myślę, że tak się dzieje. Można z nimi jednak gadać i zmieniają. Dittcie po paru
    tygodniach zmniejszyli o połowę, a ostatnio znów zmniejszyli. Każda rozmowa
    przynosi zmiany.
    Leków, można się pozbyć, ale wrócą, kiedy pojawi się ponownie psychoza.
    Dla mnie ważne jest nauczyć się żyć w taki sposób, aby radzić sobie z
    psychozą albo manią bez leków i to jest możliwe.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Pozdrawiam serdecznie
  • eszmeralda.i.papugi 28.02.15, 22:28
    nigdy nie będzie ich (dowodów, znaczy) zbyt wiele by uwierzyć.
    Tak napisał Uwierz.
    I nie trzeba już nic więcej, by zaufać jego słowom. Cała wszechwiedza w tym zdaniu, cała Alma Mater, kwintesencja pani logiki.

    Dbaj o swe ciało, Uwierzu, bo już nie masz nic cenniejszego.
    --
    roho yako ni kubwa
  • ditta12 28.02.15, 23:35
    <Dla mnie ważne jest nauczyć się żyć w taki sposób, aby radzić sobie z
    psychozą albo manią bez leków i to jest możliwe.>

    Masz receptę Masku jak tego dokonać?
  • uwierz_w_to 01.03.15, 04:02
    eszmeralda.i.papugi napisała:

    > Dbaj o swe ciało, Uwierzu, bo już nie masz nic cenniejszego.

    z całych sił do samego końca.
  • uwierz_w_to 01.03.15, 14:06
    Stan psychozy zależy od naszego umysłu, od wiary,wierzeń, ogólnego rozeznania,dosłownie od wszystkiego.Ja już nie mam psychoz dosłownych że coś mi się wydaje czy coś w ten deseń,mam natomiast bardziej bezsenność bo apetyt mam, nie jestem nakręcony.Z tym że rozumiem bardzo i to bardzo wiele, mam inne spojrzenie na muzykę i sztukę widzę jak by oczami artysty pewne sprawy.Ale długo pracowałem na to,fakt jest taki że wyróżniam się od wszystkich w szpitalu.Wyglądam tak samo po lekach ale umysł jest inny.
  • uwierz_w_to 01.03.15, 14:07
    Dlatego nie jestem pewien czym właściwie jest schizofrenia,jest chorobą ale w pewnych etapach nie koniecznie.
  • uwierz_w_to 01.03.15, 14:22
    nie określił bym tego w 100% jako choroby umysłu ani duszy,bardziej by to pasowało do wcześniejszych stanów jako pokuta.W ostatnim nie było niczego nienormalnego,nic mi się nie wydawało nic nie słyszałem,może powiedział bym trochę że czasem widziałem świat w dwóch rzeczywistościach ale to mi się zdarzyło raz,zresztą pisałem na forum z kimś z poza naszego czasu,jedna odpowiedź znikneła, druga była nie pod tym postem,i po pierwszym pytaniu pojawiło się kolejne.Definitywnie rozmawiałem z kimś z poza wymiaru czasowego jestem tego pewien na 100% byłem świadomy i nie miałem przewidzeń bo odpowiadałem.I wiem to że tak było zrozumiałem to już w momencie rozmowy.Więc nie nazwę schizofrenii chorobą raczej nazwę oświeceniem prymitywnego umysłu który się rozlegulowywuje przez schizofrenię.Mój już nie przynajmniej minimalnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka