31.03.15, 13:46
Jak wyrazić swój gniew gdy człowiek się boi bo słyszy.
-Jesteś chora bo jesteś zła.
Czy ludzie zdrowi nie złoszczą się,nie maja w sobie gniewu na jakieś wydarzenie czy innego człowieka,czy nie odczuwają złości.
Ja się nauczyłam tłumić swój gniew by nie zostać posądzona o nawrót choroby.Mój gniew zamienia się w lęk.
Jak wyrazić gniew na rysunku?
Przychodzi mi jedynie do głowy widok ciężarnej przywiązanej do łóżka szpitalnego.
Wtedy szybko rysowałam tę scenę z uczuciem gniewu i bezsilności że nie mogę jej pomóc.
Edytor zaawansowany
  • ditta12 31.03.15, 13:51
    https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRIhgUPFeN197zF8OtwtufMgTCfiMnfaiWTRTMq9p4-VkqWJ6Q1
  • mskaiq 31.03.15, 21:26
    Tobie gniew kojarz się byciem ofiarą. Takiego sposobu myślenia trzeba się oduczyć. Świadomie
    przeżyta złość broni przed staniem się ofiarą.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • mskaiq 31.03.15, 21:23
    Tak, ludzie zdrowi złoszczą się. Uczucie złości to podstawowe i ważne uczucie. Brak umiejętności
    radzenia sobie z gniewem, ale również innymi uczuciami jest przyczyną bardzo wielu problemów psychicznych.
    Tłumienie złości to jedna z podstawowych obron przed złością. Wtedy nie czuje się złości, ale ta
    złość wywołuje uczucie lęku, no bo pojawienie się złości na matkę jest związane z lękiem przed
    jej reakcją. Kiedy stłumiliśmy złość wtedy spostrzega się tylko lęk.
    Z lękiem sobie radzimy zwykle przez umieszczanie go w ciele. Kiedy się czegoś boimy to
    instynktownie się spinamy. Kiedy lęk jest bardzo duży to umieszczamy go np. w żołądku, w klatce
    piersiowej i innych narządach wewnętrznych.
    Lęk wywołuje również zakłócenia poznawczo percepcyjne, takie jak bóle głowy, rozkojarzenie,
    utratę logicznego myślenia, itp. Osoba przeżywająca lęk może sprawiać wrażenie nienormalnej.
    Kiedy lęk znika, kiedy napięcie opada wtedy wszystko wraca do normy. Czasem taki powrót
    może trwać dobrych parę dni a nawet tygodni.
    Jak sobie radzić z lękiem. Kiedy przeżyje się złość, ale bez kłócenia się i bez tłumienia wtedy nie
    pojawi się lęk.
    Nie jest tak łatwo się tego nauczyć. Zwykle matki uczą, albo powinny uczyć tego swoje dzieci. Taka
    nauka trwa lata. Niestety matki same często nie potrafią radzić sobie ze złością i uczą albo tłumienia
    złości albo wyładowywania na innych.
    Pracując na terapii można nauczyć się przeżywania złości i wykorzystywania jej na swoją korzyść.
    Wtedy nie pojawia się lęk.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 31.03.15, 21:37
    To co napisałeś jest bardzo interesujące.
    Ciekawi mnie dlaczego ja nie potrafię jakoś odeprzeć złości mojej matki,jej krzyku,roszczenia względem mojej osoby,narzucania jej woli.
    Jak to powinnam zrobić?
    -Jestem na ciebie zła bo na mnie krzyczysz i uzurpujesz sobie prawo stanowienia nade mną władzy.Wszystko chcesz o mnie wiedzieć,tyranizujesz mnie,prowadzisz jakiś wywiad,zataczasz kręgi wokół mojej osoby.Weszłaś mi na głowę a ja jestem niezależnym od ciebie bytem.Uświadomij to sobie.To że jestem dorosła i mam prawo wyboru.Umiem żyć.
  • ditta12 31.03.15, 21:53
    Powiedziałeś bardzo ważną dla mnie rzecz kiedyś że nigdy nie słyszałeś u mnie złości czy gniewu.
    O czym to może świadczyć?
    Być może czasem mój gniew zamienia się w sarkazm.Słyszałam od ludzi:Nie bądź ironiczna.
  • uwierz_w_to 31.03.15, 21:58
    Czegoś nie rozumiem ditta, jak to jest wszyscy mają do ciebie jakieś ale z rodziny i zawsze za darmo bo ty jesteś doskonała więc chyba ich trzeba leczyć a nie ciebie.Nigdy jeszcze nie padło nic co by mogło świadczyć o tym że mają rację zawsze ty ją masz a oni się czepiają o to że żyjesz.
  • uwierz_w_to 31.03.15, 22:02
    Mnie się też czasem czepiają ale czasem mają rację, ja to wiem ale nie przyznaję się zbyt często.
    U ciebie natomiast widzę tylko żal do wszystkich że nie dają Ci żyć,ty nic nie robisz a wszyscy się czepiają i racji kurwa nigdy nie mają.Ja pierdolę przecież to jest kurwa nienormalne.
  • mskaiq 01.04.15, 10:04
    Ty możesz wysłuchać co do Ciebie ktoś z rodziny mówi Uwierzu, bo to nie wywołuje w Tobie
    złości ani lęku.
    Inaczej z osobą, która od dziecka ma lęk i nie może wyrazić, co czuje bo była za to karana.
    Taka osoba, aby uniknąć złości i lęku nie słucha uważnie i automatycznie traktuje to co ktoś
    mówi z rodziny jako przeciwko niej.
    Aby to zmienić musi nauczyć się dopuszczać złość do siebie, nie tłumić jej, albo wyrzucać
    na zewnątrz w postaci awantury.
    Trzeba ją spokojnie przeżyć, wtedy nie pojawi się lęk i wtedy można usłyszeć co mówi druga
    osoba. Kiedy się to słyszy wtedy można tak jak Ty czasami przyznać rację albo ją odrzucić.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Mnie się też czasem czepiają ale czasem mają rację, ja to wiem ale nie przyznaję się zbyt często.
    U ciebie natomiast widzę tylko żal do wszystkich że nie dają Ci żyć,ty nic nie robisz a wszyscy się czepiają i racji kurwa nigdy nie mają.Ja pierdolę przecież to jest kurwa nienormalne.
  • ditta12 31.03.15, 22:03
    Słusznym jest powiedzenie "Rodziców trzeba sobie wychować"

    Mam taką osobowość Uwierzu że ludzie "wchodzą mi na głowę" lub inaczej "złapie palec,mało,chce całą rękę".
  • ditta12 31.03.15, 22:12
    Nie mam kolców.
    Wiele osób mi powiedziało że jestem za dobra a to znaczy dosłownie że jestem głupia.
  • uwierz_w_to 31.03.15, 22:19
    Ale to wygląda na to że ty masz całą rodzinę patologiczną bez wyjątku, więc coś jest nie tak ,jedna ,dwie ale wszyscy,brat,matka,córka, wszyscy mają do ciebie pretensję z tą małą różnicą że tylko ty z nich leczysz się psychiatrycznie.Sorry nie neguję tego że masz dobre serce,ale wtenczas inni to rozumiejąc mają też inne podejście a u ciebie to wygląda tak im masz lepsze serce tym bardziej Ci dopierdalają, wybacz ditta ale ja w to nie wierzę.Gdyby to był jedna osoba to można jakoś wytłumaczyć ale nie wszyscy do okoła. Może się teraz czepiam ciebie ale ty zawsze tak piszesz że ty jesteś niewinna ,nigdy nic nie robisz i jesteś taka dobra a wszyscy łącznie z sąsiadami mają ciebie dosyć i donosy piszą więc kurwa albo z nas kretynów robisz albo rodzinę z sąsiadami masz kretyńską.
  • uwierz_w_to 31.03.15, 22:25
    Dziś mam wkurwa jak nic, cały dzień zabiegany miałem w samochodzie spędziłem pół dnia, i gówno załatwiłem w zasadzie,i jeszcze mi dupę trują telefonicznie po 20, teraz sobie zrobiłem kawkę lodową leżę i na forum gryzdolę.Tyle dziś rozmawiałem że telefon mi się rozładował przez to nawijanie.
  • ditta12 31.03.15, 22:25
    a)Faceci z firmy którzy u mnie w mieszkaniu wymieniali drzwi powiedzieli:Ale ma pani sąsiadów!
    Co i rusz ktoś przychodził ich opierdalać.
    b)za co chcą mnie ubezwłasnowolnić?Za brak kontaktów z rodziną czy za długi i kredyty których nie brałam?
  • ditta12 31.03.15, 22:26
    <Dziś mam wkurwa jak nic>

    Jak się objawia Twój wkurw?
  • ditta12 31.03.15, 22:27
    Co byś narysował?
  • ditta12 31.03.15, 22:31
    CO CIĘ NIE ZABIJE TO CIĘ WKURWI.
  • uwierz_w_to 31.03.15, 22:38
    No teraz mój wkurw odbija się na tobie bo ty taka niewinna wszyscy chcą Cię kurwa załatwić ,wykończyć i ubezwłasnowolnić za chęć do życia i dobre serduszko.Wkurwa mam ogólnego całokształtnego,ale powolutku mi przechodzi
  • uwierz_w_to 31.03.15, 22:40
    Ale zajebista jest ta kawa lodowa mniam mniam piję drugą i trzecią walnęsmile
  • ditta12 31.03.15, 22:43
    Schizofrenia (stgr. σχίζειν, schizein, „rozszczepić” i stgr. φρήν.

    φρήν[jakoś tak brzmi znajomo ja fqrv heh.}

    Czyżby schizofrenia była zwykłym tłumionym fkurvem?Trzeba umieć się odszczekać albo wyładować na ditcie z braku lepszego obiektu bo ditta nie ma kolców.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 00:49
    OOOO właśnie i o to chodziło, tak ditta doskonała każdy się dopierdala do hrabiny bogu ducha winnej.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 06:34
    uwierz się dojebał do ditty bo chce się wyżyć hehehe w tej kwesti trzeba napisać skargę bo przecież nie da się tak żyć szykanowaną przez wszystkichsmile ale spoko każdy ma swój świat i nie ma ludzi doskonałych ty chcesz robić po swojemu.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 06:36
    Ja Ci tu tylko piszę że niewiniątkiem nie jesteś, ja też nie.Niewiniątka leżą w łóżeczkach i krzyczą ,,Mama papu"big_grin
  • ditta12 01.04.15, 07:55
    A czym ja Tobie na ten przykład zawiniłam że się na mnie wyżyłeś po stresach jakie miałeś na mieście?
  • ditta12 01.04.15, 07:58
    Najnormalniej w świecie szukasz kozła ofiarnego.
    Złości mnie Twoje zachowanie.Nie powinieneś tak pisać do mnie bo to jest bardzo niegrzecznie.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 07:59
    A czemu miałem się na tobie wyżyć wkurwiłem się tym że wszyscy się ciebie czepiają a ty taka niewinnabig_grin
  • ditta12 01.04.15, 08:22
    Nie musisz się emocjonalnie angażować w moje życie prywatne to jest tylko forum dyskusyjne a tematem jest gniew i Twoje wypowiedzi raczej powinny dotyczyć tematu wątku a nie mojej osoby,mojej prywatności.Ja podaję przykład ze swojego życia.
    Śmiech ze mnie jest tu nie na miejscu.
  • mskaiq 01.04.15, 09:50
    Sarkazm to mechanizm obronny. Przeciwdziała emocjonalnej bliskości. To jest jeden ze
    sposobów nie przyjęcia cudzych racji, często tylko po połowicznym ich wysłuchaniu
    odrzuceniu.
    To jest trochę jak pisze uwierz, tylko Ty masz racje i to co komunikuje matka, albo córka
    jest zawsze przeciwko Tobie.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 01.04.15, 10:02
    Czy komunikat:Chcemy cię ubezwłasnowolnić dla twojego dobra,z powodu twojej choroby bo możliwe że zrobisz coś przeciwko sobie i swoim dobrom materialnym mam przyjąć jako pozytywne działanie na moją korzyść i przystać dobrowolnie na ubezwłasnowolnienie?

    Każdy się myli,nie ma ludzi idealnych ale ja nikomu nie wchodzę w życie,nie nakazuję,nie mam wizji co jest dobre bo to tylko jest dobre co ja określam jako dobre i pozytywne.

    Ja się nie czepiam i nie pouczam nikogo.Moja córka jest dorosła i wie jak ma żyć.Mnie nic do tego.
  • mskaiq 01.04.15, 10:15
    Takiego komunikat należy wysłuchać. Kiedy on się pojawił to na początku zareagowałaś
    na to niech robią jak chcą, jak chcą mnie ubezwłasnowolnić to niech to robią. Wtedy całą
    złość jaką miałaś do nich skierowałaś na siebie.
    Dopiero po rozmowach ze mną powiedziałaś, że nie chcesz być ubezwłasnowolniona, że
    będziesz się broniła i bronisz się i to coraz lepiej.
    Teraz wiesz jak ważne jest to da Ciebie wolność. Zaczynasz uczyć się emocji i w taki sposób
    coraz bardziej radzić sobie ze Swoją manią. To tyko kwestia czasu, kiedy trudno będzie Cię
    nazwać chorą.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 01.04.15, 10:25
    Dawno temu lekarz do której zgłosiłam się z silnymi bólami żołądka(owrzodzenie)poradziła mi bym,gdy się mocno zdenerwuję,rzucała talerzykiem o ścianę.Nie robiłam tego przez wzgląd na awanturę domową o talerzyki potłuczone.A szkoda.Cierpiałam.Cierpiałam w szkole nie mogąc się odreagować.
    Cierpiałam w małżeństwie gdy sobie nie radziłam.
    Ja nie napisałam że wszyscy są winni,ja tylko szukam źródła w sobie.Źródła swojego cierpienie.
    Ja po prostu nie daję sobie rady z ludźmitongue_outrzykład.Krzycząca na mnie administratorka gdy miałam trudności z wypełnieniem jakiegoś tam dziwnego wniosku.
  • ditta12 01.04.15, 10:29
    Czego wyrazem jest krzyk?Dlaczego nie można spokojnie rozwiązywać problemów?
  • mskaiq 01.04.15, 11:17
    Krzyk i awantura jest wyrazem braku umiejętności przeżywania złości. W taki sposób
    wyrzuca się ją na zewnątrz, wyraża w działaniu. Podobnie jest z rzucaniem talerzami.
    Złość trzeba przeżyć, wysłuchać co mówi. Wtedy łączy się emocje z rozsądkiem i
    wtedy wykorzystuje się i rozsądek i emocje na swoją korzyść.
    Pozdrawiam serdecznie.


  • ditta12 01.04.15, 11:56
    Nic mi to nie mówi "Przeżywanie złości".
    Możesz to Masku przybliżyć?
  • uwierz_w_to 01.04.15, 13:37
    Ditta jak mam nie być zaangażowany emocjonalnie kiedy znamy się od lat, robotem nie jestem, odpowiadać obojętnie mogę osobie której nie znam i chuj mnie obchodzi.Ty masz taki sposób bycia i jesteś niereformowalna,po co się zaraz wkurzasz napisałem co myślę a dałem Ci do zrozumienia delikatnie że nie zawsze jest tak jak ty uważasz inni też mają swoje zdanie tak jak ja.
    Tu masz przykład tego że wlazłem Ci na odcisk i jak mnie potraktowałaś.Ja nie czuję złości do ciebie ale np: miałem ochotę napisać to co myślę bo zawsze ty uważasz że wszyscy robią wszystko źle i przeciwko tobie.Więc myślę że nie całkiem tak jest tylko to twój pogląd różniący się w zasadzie od wszystkich.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 13:39
    Nie obwiniam ciebie że robisz źle i wszyscy są przeciwko tobie,tylko że aż wszyscy to coś w tym jest nie tak.Znam ciebie i wiem że nie jesteś zła,wiem jacy potrafią być bliscy.Ale wiem także że oni patrzą przez pryzmat twojej choroby to jak się zachowujesz kiedy jesteś chora to u nich jest zakodowane i tego nie zmienisz już.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 13:46
    W zasadzie też wczoraj nie potrzebnie zacząłem ten temat bo wiem jak jest,ale nie chodziło mi o to żeby ciebie zjebać lub wkurwić,wyżyć się.Chodziło mi w zasadzie o to że ty też nie jesteś bez winy,może nawet jesteś bez winy ale raczej jesteś nieświadoma swojej winy.Ditta ja też nie jestem słodziutki zawsze,mam swoje jak każdy i nawet siebie nie bronię i nie mówię że jestem niewinny we wszystkim, ty natomiast masz pretensję do wszystkich bo to wychodzi na to że wszyscy są źli tylko ty dobra.I to mnie wkurwiło że nie masz za grosz krytycyzmu.
  • ditta12 01.04.15, 13:49
    <Ale wiem także że oni patrzą przez pryzmat twojej choroby to jak się zachowujesz kiedy jesteś chora to u nich jest zakodowane i tego nie zmienisz już.>

    I to jest kwintesencja rzeczy.Jak się odciąć od pryzmatu choroby.Jak spowodować by bliscy zapomnieli że jestem chora,przecież to jest choroba cykliczna i nie potrzeba mnie codziennie obserwować.
    Często słyszę:
    -Źle wyglądasz,masz podkrążone oczy.Jak się czujesz psychicznie.
    Wtedy włącza mi się lęk.Wiadomo dlaczego.
    Uwierzu,ja staram się poradzić sobie samej z lękiem wobec ludzi.Możliwe że wciąż czuję się zagrożona a to nasila atak ludzi na mnie.Może coś mam wypisane na twarzy,w charakterze.
    Wciąż zadaję pytania.Jak?
  • ditta12 01.04.15, 13:52
    < ty natomiast masz pretensję do wszystkich bo to wychodzi na to że wszyscy są źli tylko ty dobra.I to mnie wkurwiło że nie masz za grosz krytycyzmu.>

    Wiesz co to jest nadopiekunczość?Fajnie gdy ci ktoś pomoże gdy poprosisz o pomoc ale nadopiekuńczość to już narzucanie swojej woli drugiej osobie.
  • mskaiq 01.04.15, 16:28
    Jak odciąć się od pryzmatu choroby, Zacznij kontakty z innym środowiskiem,
    nie tylko osób chorych.
    Kiedy zaczniesz, a już zaczęłaś np. psycholog z którą się spotykasz to wtedy
    łatwiej będzie i w sądzie i z rodziną.
    Jest wiele możliwości, aby takie kontakty nawiązać.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • mskaiq 01.04.15, 16:19
    Kiedy się pojawia to powiedz sobie, że widzę złość. następnie powiedz sobie na co na
    kogo jesteś zła i czy ta złość ma sens, co Ci pokazuje. Kiedy się jej nie pozbędziesz a
    będziesz jej świadoma to nie powstanie lęk.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 01.04.15, 16:48
    Psycholog poleciła mi zwizualizować gniew.Za pomocą rysunku,dowolną techniką,jak chcę a jak chcę a ja wciąż widzę tylko tę kobietę ciężarną przywiązaną do łóżka i Chrystusa ukrzyżowanego.
    Co mam jej namalować?
  • ditta12 01.04.15, 16:50
    I jeszcze film "Magdalenki"o dziewczętach wychowywanych przez zakonnice.Ten film wzmagał we mnie wielki gniew.
  • mskaiq 01.04.15, 17:07
    Zinterpretuj czy różnią się uczucia jakie wywołuje film Magdalenki a Chrystusem
    ukrzyżowanym. Sama zobaczysz różnicę.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 01.04.15, 17:18
    Identyczne uczucia wywołuje we mnie ten film,jak i ukrzyżowanie oraz ciężarna w pasach a jeszcze do tego człowiek psychicznie chory umieszczony w zamkniętej szafie gdy dawniej stosowali takie metody.
    Zniewolenie,ucisk,męczeństwo we wszelkich formach.Degeneracja ludzkości.
    Wszelkie nastawanie na wolność człowieka jest dla mnie okrucieństwem.
    Wywołuje u mnie gniew który przeradza się w lęk bo nie mam na to wpływu,nie moge pomóc uwolnić się tym ludziom.
    Sama dlatego odczuwam niepokój w obliczu możliwości zniewolenia a wszystko poprzez ten dozgonny stygmat który na mnie ciąży.
    Przecież ja teraz jestem zdrowa,radzę sobie jako tako ze wszystkim.
  • ditta12 01.04.15, 18:47
    https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSDnsRe1xVwh4kaWsDDJlTycn8ymFWFfygnvJmnuMyKDmx4f-6UOA

    Wielki Mistrz przedstawił Krzyk.
    Zapewne pani psycholog spodziewa się że ja przedstawię gniew który jest we mnie a nie jakąś przywiązaną ciężarną do łóżka ale ja nie potrafię.
    We mnie jest maleńki zalękniony króliczek tuż przed podaniem na śniadanie wężowi.
    Widziałam taki obrazek w ZOO gdy byłam mała.Zapamiętałam go do dziś.W szklanym terrarium,zawinięty na gałęzi wylegiwał się wąż a w kąciku siedział mały trzęsący się królik.
    To mnie bardzo poruszyło.
  • uwierz_w_to 01.04.15, 20:58
    To mi bardziej przypomina lęk nie krzyk ale taki mały szczegół.
  • eszmeralda.i.papugi 01.04.15, 21:23
    "We mnie jest maleńki zalękniony króliczek tuż przed podaniem na śniadanie wężowi"

    Nie mogłaś już bardziej obrazowo namalować słowami okrucieństwa, Ditto, bo nie był to wymyślony przez Ciebie przykład, bo dodałaś, że scenę tę dzieckiem będąc widziałaś.
    Nie jesteś tym króliczkiem, jesteś człowiekiem. Takim człowiekiem, który by nigdy króliczkowi losu takiego nie zgotował.
    --
    roho yako ni kubwa
  • mskaiq 01.04.15, 23:08
    Ten maleńki zalękniony króliczek, który jest w Tobie to Ty. Ten maleńki
    zalękniony króliczek przestanie się bać. Masz wpływ, możesz się uwolnić,
    oboje pracujemy na to już od 3 lat.
    Pozdrawiam Ditto.
  • ragnarv 02.04.15, 12:29
    nie umiem panowac nad gniewem.
    sprowokowany robie straszne rzeczy.
  • mskaiq 03.04.15, 19:07
    Dlatego go unikasz, a kiedy już ktoś Ciebie sprowokuje to wtedy wyrzucasz go na zewnątrz, bez
    jego przeżywania. To można zmienić. Nie jest to łatwe.
    Często piszesz o rzeczach, których nie umiesz. To szczere i bardzo poruszające.
    Pozdrawiam serdecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.