Dodaj do ulubionych

Psychologia

16.03.19, 18:35
Większa część tych książek można cisnąć do kibla,wpierdslanie psychotropow chorym ludziom pozwala funkcjonwac i zamulic umysł po to żeby nie popadali w paranoję i psychozy i funkcjonowali w systemie ,może wystarczyła by tylko prawdziwa wiedza o rzeczywistości i tym świecie żeby stali się zdrowymi ludźmi, problem, w tym że człowiek ma ograniczony umysł i nawet znajac prawdę i rozumiejąc jak prymitywny jest człowiek wielu z nich i tak by z tego nic nie pojeło i zrozumiało. To wszystko ogólnie jest strasznie popieprzone.
Edytor zaawansowany
  • dragon2016 16.03.19, 21:11
    Ciężko mi dojść do siebie, psychotropy mi w niczym nie pomogą a antydepresanty nie zmienią moich poglądów, zostało mi przetrwać i przyzwyczaić się do rzeczywistości, miesiąc może dwa i zacznę pracę, psycholog niestety nie jest w stanie mi pomóc a psychiatra tym bardziej,zdrowszy jestem psychicznie niż przeciętny człowiek i to jest problem, wyjść że schizy to początek ale odnaleźć się w tym pojebanym świecie to inna sprawa,żebym jeszcze widział jakiś sens lub miał jakiś cel, ale wszystko stało się beznadziejne ,ile czasu mi zajmie wyjście z tego zdegradowanego myślenia, kiedy znajdę jakiś sens w tym że warto dalej żyć, ruszam z miejsca w przyszłym tygodniu coś wykiełkowało i będę musiał się uczyć, nowe szkolenia jakieś, żyję bo żyję sam nie wiem po co , straciłem sens. Nawet z ludźmi i znajomymi ostatnio nie chce mi się rozmawiać. Robię pewne rzeczy tylko dlatego że muszę, koleżanka się pyta co jakiś czas czy u mnie wszystko w porządku, ja jej na to a co ma nie być w porządku. Skończyła pedagogikę i studia i zrobiła magisterkę. Ja jej mówię że idę się rozerwać trochę pograć w to co lubię a ona do mnie żebym sobie lepiej coś poczytał i coś innego porobił a nie grał...szkoda dosłownie słów co miałem jej powiedzieć? Że to ona ma jakiś problem czy ja dlatego że chce sobie pograć. Kobieta po pedagogice i magisterce, ręce opadają.
  • dragon2016 16.03.19, 21:27
    Czuje się trochę tak jak bym wrócił z wojny i stracił motywację do wszystkiego sens życia, nie wiem co w tym świecie ludzi motywuje ,chęć lepszego telefonu czy najnowszego telewizora plus jakiejś kosmicznej lodówki, biorą kredyty zażynają się w pracy żeby to spłacać, pewnego dnia ulegają wypadkowi i całe życie im się wali,wszystkie cele tracą sens ja mam podobnie ,wyszedłem ze schizy i straciłem sens życia, mijam ludzi na ulicy czy w komunikacji, każdy ma jakieś własne sprawy siedzą w telefonach, pracują i czekają na weekend żeby sobie gdzieś wyskoczyć i się odprężyć, czyli najebać lub potańczyć o tak tydzień po tygodniu to samo ,w końcu upragniony wykeend ,albo odmawiają sobie wielu rzeczy żeby pojechać na wycieczkę i spędzić ją w jakimś hotelu na basenie bo znam też takich.Jaki to wszystko ma sens ,dla mnie już tylko sensem jest poznanie odpowiedniej kobiety, która rozumie tyle co ja i można wtedy wspólnie coś robić, samemu jakoś mało motywacji mam do życia.
  • dragon2016 16.03.19, 21:30
    youtu.be/h2oJ5C6K8Gg
  • dragon2016 16.03.19, 21:57
    Jakiś czas temu próbowałem jeszcze zamulać umysł psychotropami, z fatalnym skutkiem ,czułem się jeszcze gorzej, na zdrowego psychicznie człowieka one zaczynają działać odwrotnie,pozwalają funkcjonować choremu ale zdrowemu w niczym nie pomagają, może jest jakiś dobry antyderesant ,kto to wie czy na mnie by pozytywnie działał,ale nie wiem czy mój stan można nazwać depresją, raczej bardziej określić można jako zdegradowane myślenie o tym całym syfie,może za dużo też myślę, nie wiem ile czasu jeszcze mi zajmie jakieś sensowne podejście do mojego dalszego życia, myślałem że wyjście ze schizofrenii to cudowna rzecz bo w sumie można to określić cudem ,ale zderzenie z rzeczywistością i odnalezieniem się w tym syfiastym i pojebanym świecie to już następna sprawa.
  • dragon2016 16.03.19, 22:23
    Zdrowa trzeźwość umysłu czasem dobija ,jak poczuć się lepiej albo zamulić umysł tak żeby człowiek nie myślał o tej całej beznadziei, ludzie się cieszą z błachostek i bzdur, wzielem ketrel może mój umysł chociaż zamuli,nie wiem czy gorzej nie będę się po tym czuł bo ostatnim razem jak wzielem to się fatalnie czułem po tym,jakiś taki otumaniony kompletnie i bardzo nieprzyjemnie psychicznie.Mam codziennie doła, nie mam huśtawek nastroju normalnie porozmawiam czy ogólnie nie jest źle.Ale jakoś nie mam ochoty z nikim się nawet spotykać, jednym słowem stan beznadziei się utrzymuje,i to już dłuższy okres, po wyjściu ze schizofreni umysł potrzebował jakiegoś czasu do ustabilizowania się, później fatalne stany depresyjne ,gdzie próbowałem usypiać się wszystkimi możliwymi sposobami i spać, te stany minęły ale czasem po prostu mam wszystkiego dosyć, najchętniej bym umysł, ,zakupił,jak chorowałem nie miałem problemu ale jak wyzdrowiałem zrobił się ogromny problem.
  • dragon2016 16.03.19, 22:27
    Sam nie wiem jak sobie z tym poradzę to już trwa ponad dwa miesiące z jednej strony źle a z drugiej dobrze ,często ludzie z depresji dłużej wychodzą.
  • dragon2016 17.03.19, 05:28
    O kurwa to byłe błąd czuję się tak z jak macoany chodzić nie nogę.
  • dragon2016 17.03.19, 05:50
    Ale to był pojebany pomysł, czuję się hujowo nie mogę się obudzić i w ogóle źle jak bym był nacpany.
  • dragon2016 17.03.19, 05:59
    youtu.be/By-dJBiAQ7g
  • dragon2016 17.03.19, 06:55
    To był fatalny pomysł z tym ketrolem, czekam aż to gowno mnie puści, teraz dopiero się źle psychicznie czuję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.