17.04.19, 07:26
Nie słuchajcie ludzi ktorzy twierdzą że modlitwa ich nagle uleczyła ze schizofrenii w jednej chwili.To nie prawda.Każdy kto z niej wychodzi musi unieść swoj krzyż.To jest w pewnym sensie miłosierdzie i forma łaski z tym że trzeba jeszcze się poddać i ją przyjąć a poźniej jeszcze udźwignąć.
Edytor zaawansowany
  • dragon2016 17.04.19, 07:32
    Kto by pomyślał że uwierz się podda wkońcu.Ale zawsze gdzieś w głębi duszy byłem dobrym i prawym człowiekiem chociaż dużo w życiu nagrzeszyłem.Jakoś nigdy nie potrafiłem się sprzedać bo to tak jak bym zrobił sam coś przeciwko sobie.
  • dragon2016 17.04.19, 07:42
    Teraz po wszystkich tych latach się okazuje że Bóg był przy mnie cały czas.Ale dopiero ostatnio poddał mnie tak wlasciwie najwazniejszej prubie mojego życia.Teraz to wiem,pewne sprawy dopiero teraz do mnie dochodzą i jestem w stanie to zrozumieć.Wszystko leciało pewnymi etapami,gdzie jeszcze się gubiłem w tym wszystkim i mało rozumiałem.Czułem wewnętrznie że to już koniec mojej schizofreni ale nie mialem pojęcia ze to będzie tak dlugi proces i tak ciężka droga.
  • dragon2016 17.04.19, 07:47
    Zobaczyłem ten świat od podszewki i to mnie zwaliło z nóg łącznie z tym moim życiem, to co widziałem to nie tylko moje życie ale cały ten świat od początku do teraz.Miałem różne mieszane uczucia,były momenty że myślałem że nie dam rady ale już nie chciałem popełnić samobójstwa, myślałem o tym że lepiej by było nie żyć.
  • dragon2016 17.04.19, 07:49
    Nie jest tak do końca super,to moje pisanie jakiś czas temu a teraz to zupełnie co innego,to tak jak z aktualizacjami w systemie.Po prostu prostuję swoje błędy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.