Dodaj do ulubionych

Echa wakacji

17.08.18, 17:26
http://i63.tinypic.com/2iiyhck.jpg

Jakoś tak się dzieje ,że większość pomysłów na zagospodarowanie jakiegoś miejsca zatacza pętlę i wpada w szpony handlu . Tak jest i tutaj . Oczywiście turyści przychodzą do Arenas nie po to aby zrobić zakupy ,lecz dla widoków rozciągających się wokół niej . A jak ktoś głodny przy okazji zdobędzie coś dla smaku . Restauracyjek i barów ci tutaj dostatek, jak i wybór wszelkiego dobra dla żołądka jest ewidentnie bardzo duży . Inną sprawą już jest, czy to wszystko w większości smakuje podniebieniu. Ale takie tłumy jaki przelewają się codziennie przez Arenas wydają się być zadowolone . Pierdółkę pamiątkę też trzeba kupić np.głowę byka na drzwi lodówki .Ale chyba największa atrakcją są gry wirtualne na parterze dla dzieci , które całymi godzinami okupują okrągły ekran pod nogami .

http://i64.tinypic.com/281u7p0.jpg

http://i68.tinypic.com/sd0lcz.jpg
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Echa wakacji 18.08.18, 18:33
      Przynajmniej dwukrotnie odwiedzam Arenas podczas swojego pobytu w Barcelonie właśnie dla widoków rozciągających się z tarasu , choć innych punktów wyższych i ciekawszych w tym mieście nie brakuje , to zawsze zatrzymuje mnie ten widok . Z pewną zazdrością wlepiam gały a "ciepła zupa" otaczająca mnie wokoło staje się jeszcze bardziej dokuczliwa .

      http://i63.tinypic.com/16j0uw8.jpg
    • sagittarius954 Re: Echa wakacji 30.08.18, 17:38
      http://i68.tinypic.com/2wec8ra.jpg

      To może już pożegnam Arenas i polecę dalej . Mimo wszystko widok przedni , choć po przeciwległej stronie lubię spoglądać na park , może nawet więcej czasu zabiera mi wpatrywanie się w piaskowy park .

      http://i65.tinypic.com/2jaghh0.jpg

    • sagittarius954 Re: Echa wakacji 04.09.18, 19:24
      Wyprawa do Opactwa Matki Bożej na górę Montserrat przysporzyła mi troszkę spostrzeżeń . Bilet powrotny sięgał samego opactwa , bo trzeba sie przesiąść do drugiej górskiej kolejki . Koszt około 20 euro bo nie będę sie bił o jedno czy dwa euro , drugie tyle trzeba dołożyć do obiadu już w opactwie , no chyba że się zabierze ze sobą kanapki. Tyle że te w temperaturze około 40 stopni mogą sprawić niezłego psikusa . Woleliśmy więc zjęśc na miejscu i popróbować lokalnych przysmaków . Niestety , z lokalnych przysmaków była tylko fasola , zresztą bardzo dobrze doprawiona , ale reszta to tradycyjne potrawy , kurczak na całym świecie smakuje tak samo .

      http://i64.tinypic.com/x0zdkz.jpg

      Kolejka była fajnie klimatyzowana, niestety tylko w jedną stronę , powrót okazał się bardziej trudny i to w tłoku . Ostatni odjazd z góry jest o 18.30 , i później już do rana nie ma żadnego powrotu , dlatego trzeba sobie dobrze zaplanować wycieczkę ,aby za późno nie przybyć pozbawiając się iluś tam wrażeń . Przesiadki z górskiej kolejki na podmiejską jest zsynchronizowane . nikt się nie spóźni , zawsze trzeba czekać na przybycie podmiejskiej kolejki wracając a na górską jadąc do góry .

      http://i65.tinypic.com/30nk8s0.jpg

      Widoki zapewniam są wspanialsze niż moje zdjęcia .

      http://i63.tinypic.com/33kyypx.jpg

      http://i65.tinypic.com/xc20s2.jpg

      • sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 17:40
        Lecz cała wyprawa do Barcelony miała jeden cel . Znaleźć sie na kolacji w El Pumie . Za 25 euro z centami można sie najeść do syta , albo i więcej . Przez półtorej godziny dałem rade nałożyć sobie trzy razy dania złożone z ryb i owoców morza. Wyszedłem z założenia, że jeśli jestem nad morzem warto popróbować specjałów bezpośrednio stąd . I nie zawiodłem się . Paeja spełniła moje oczekiwania , ryba pieczona też i coś co jest pomiędzy naleśnikiem a pierogiem. Do tego cały zestaw sałatek surówek i ziemniaków zapiekanych i frytek . Kulinarnie było super . Poza tym można było poobserwować cale rodziny przychodzące tutaj świętować najróżniejsze uroczystości . Ba , trafiła się też dosyć gromadna rodzina z Ameryki PŁD świętująca piętnastkę jakiejś młodej dziewczyny .
        Tylko żeby nie ta temperatura. Słowo daję tęskniłem za klimą z mieszkania . Niestety zdjęć nie robiłem , czemu? Sam nie wiem . Po kolacji byłem ociężały i śpiący i pragnąłem jak najszybciej znaleźć się w swoim łóżku.
    • sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 17:50
      A później było kilka dni na Majorce . W urokliwym domku , gdzie małe jaszczurki biegały po ścianach za owadami , gdzie temperatura była jeszcze większa niż w Barcelonie , ale prysznic po palmą choć na chwilę niwelował temperaturę i gdzie próbowałem ryb ze sklepu, tym razem sam je przyrządzając do obiadów .

      http://i65.tinypic.com/2chndk5.jpg

      http://i68.tinypic.com/2napp48.jpg

      http://i65.tinypic.com/w1y683.jpg
    • sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 18:04
      Najprzyjemniejsza podróż samolotem?
      Liniami Norwegian z Majorki do Madrytu . I pomyśleć że lot trwał niecała godzinę a kołowanie w Madrycie zajęło po lotnisku prawie połowę tego czasu . Ale naprawdę z sześciu podrózy samolotem ten rejs zapamiętam szczególnie . Był miły , nie było tłoku i siedziałem z wyciągniętymi nogami . Acha, po wejściu na pokład sączyła się na nas lodowata para, w kilka minut zapomniałem o uciążliwości upału
      http://i64.tinypic.com/flhb2h.jpg

      http://i63.tinypic.com/25qg4mf.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka