• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ciąć czy nie - nadczynność przy GB + guzki? Dodaj do ulubionych

  • 26.02.10, 12:35
    W związku z tym że moja mama od wielu lat ma hashimoto, co roku monitorowałam
    TSH. Wyniki były w normie! Jednak zawsze wydawało mi się że mogę mieć
    niedoczynność tarczycy. Mordercze treningi, ścisła dieta - a z wagą cały czas
    musiałam się pilnować, ciśnienie 100/60, zimne ręce i nogi, problemy z
    koncentracją. Ciągle byłam ospała, bez przerwy ziewałam, nawet kawa nie
    stawiała mnie na nogi. Zdarzało mi się zasypiać za kierownicą choć powinnam
    być wyspana.
    W 2008 powoli zaczęło się to zmieniać, aż zmiany zaczęły być drastyczne - w
    skrócie - wszystkie objawy nadczynności.
    Szybkie bicie serca- wydaje się jakby miało za chwile wyskoczyć, nawet przed
    snem tętno nie schodziło poniżej 100. Pocenie się, uczucie gorąca. Straszny
    apetyt a przy tym spadek wagi. Drętwienie rąk i nóg – tak jakby ktoś
    zabetonował mi kończyny. Szybkie starzenie się, sucha skóra, drżenie mięśni

    Postanowiłam znowu zrobić badania.
    25.11.2008r.
    • TSH 0.308 (N: 0.27 - 4.20)
    • Cholesterol 159 mg/dl (N: 150-200)
    PŁYTKI KRWI
    PLT 222 (N 130-400)
    MPV 12.6 (8-12)
    PDV 18.1 (9-17)
    P-LCR 44.7 (13-43)
    07.04.2009.
    • TSH 0.019 (0.27-4.20);
    • FrT4 6.09 (0.93-1.70);
    • Anty TPO 356.0 (0-34)
    Po tych wynikach już dokładnie się przebadałam.
    16.04.2009.
    USG TARCZYCY: Prawy płat tarczycy o wymiarach 47x25x31 z widocznymi trzema
    zmianami ogniskowymi największa Sr około 15mm o mieszanej echogenicznosci, z
    drobnymi ogniskami rozpadu i pojedynczymi zwapnieniami. Dwa pozostałe z
    otoczka halo Sr 7 mm i 5mm. Lewy płat tarczycy o wymiarach 49x25x29 mm z
    widoczna pojedyncza zmiana z otoczka hali Sr około 6mm. Cień szerokości około
    9mm. Tchawica nieposzerzona. Nie stwierdza się cech wola zamostkowego.
    SZPITAL 22.04.2009. – 30.04.2009.
    23.04.2009.
    • TPO 3958 (N < 60) (przeciwciała
    przeciwko peroksydazie tarczycowej)
    • ATG 102 (N < 60) (przeciwciała
    przeciwko tyreoglobulinie)
    • TRAK 36.1 (N < 2) (przeciwciała
    przeciwko receptorom TSH)

    *USG - tarczyca w położeniu typowym, w całości powiększonym, szczególnie płat
    prawy, o zburzonej echogeniczności. W górnym biegunie płata prawego widoczna
    nieostro odgraniczona od otoczenia zmiana ogniskowa o wym. ok 1.41x2,1cm z
    licznymi mikrozwapnieniami.
    *scyntygram tarczycy (Tc-99) . Tarczyca w położeniu typowy, w całości
    powiększona. Zmniejszony wychwyt znacznika nad górnym biegunem płata prawego.
    * BCI - rozproszone komórki limfoidalne oraz liczne drobne grupy tyreocytów
    bez cytologicznych cech złośliwości!
    Wskazanie leków: Thyrozol 2x 20 + proplanol

    Po wyjściu ze szpitala zaczęłam tyć i czuć się lepiej ale w wynikach tego nie
    było widać:
    26.05.2009.
    TSH 0.005 (N 0.4-4)
    ft4 0.647 (N 0.8-1.9) -13,91%
    Ft3 3.69 (N 1.5-4.1) - 84,23 %
    15.12.2009.
    TSH 0.040 (N 0.27-4.20)
    18.12.2009.
    TSH 0,20 (N 0.3-6.0)
    T3 5,3 (N 2.2-5.0) 110,71 %
    Ft4 1,8 (N 0.7-2.2) 73,33%
    29.01.2010.
    FT3 3,17 1,50-4,1 (64,23%)
    FT4 1,25 eutyreoza 0,3 -1,7 (67,86%)
    Hipotyreoza < 0,08
    Hipertyreoza > 1,93
    Mam stwierdzoną chorobę G-B wraz z nadczynnością i guzkami niezłośliwymi. Mam
    38 lat i jeszcze nie rodziłam.
    Po wyjściu ze szpitala już na thyrozolu zaczęły mi garściami wypadać włosy,
    puchnąć swędząco oczy , ale za to unormowałam tętno.
    W marcu zapisałam się na operację, gdyż mój Endo mówi że nie ma wyjścia, a ja
    cały czas myślę czy to już czas? Ma być całkowite wycięcie tarczycy.
    Czytam forum i mało jest osób a właściwie jeszcze żadnej , która by napisała
    ze nie ma żadnych kłopotów od czasu wycięcia tarczycy. Między innymi problemy
    z głosem, gardłem albo spowodowane uszkodzeniem w trakcie operacji albo
    braniem dużej dawki wapna. Problemami z uregulowaniem hormonów, balansowanie
    nadal między nadczynnością a niedoczynnością a co za tym idzie objawami tych
    anomalii. Może osoby bez problemów po prostu nie piszą!!
    Bojąc się operacji nie tyle boje się samego zabiegu, nie boje się tez aż tak
    uszkodzenia strun, ale boję się wycięcia poważnego organu odpowiedzialnego za
    gospodarkę hormonalną organizmu które mają wpływ na wszystkie procesy. A jak
    sami tu piszecie lekarzowi to dynda, bo nie wycina sobie i to nie on będzie
    ponosić konsekwencji decyzji.
    Bardzo Was proszę o pomoc w podjęciu decyzji. Czekam na glosy za i przeciw.
    Pytam:
    Jak z wagą, czy od momentu wycięcia cały czas będę walczyć z nadwagą? Jak jest
    u Was?
    Czy ma to wpływ na szybsze przekwitanie i starzenia się?
    Czy siły witalne, libido nie spada?
    Czy częste są depresję tak jak przy niedoczynności?
    Pozdrawiam i czekam na informację już doświadczonych.


    Edytor zaawansowany
    • 01.03.10, 16:18
      W takim przypadku jak Twój w kraju lekarze proponują unormowanie pracy tarczycy tyreostatykami, a potem zniszczenie tarczycy jodem radioaktywnym. Czasami, ale b. rzadko proponują wycięcie tarczycy, aby nadczynność nie powracała co przy jodowaniu często się powtarza.
      Natomiast w EU najczęściej po wyrównaniu pracy tarczycy następuje jej resekcja. I tu jest pewne, że nadczynność nie powróci.
      Dalsze leczenie w obydwu przypadkach to podawanie syntetycznej tyroksyny.


      --
      www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
      • 10.03.10, 16:40
        Wczoraj zrobiłam znowu wyniki. Nic nie zmieniałam w dawkowaniu tyrozolu a tu
        znowu źle. Operację znowu chyba muszę przełożyć.
        09.03.2010.

        FT4 - 0.656, norma (0.93 - 1.7)] - 35.58%
        FT3 - 2.15, norma (2.57 - 4.43)] - 22.58%

        TSH 0,051 [0,4-4,0]
    • 17.03.10, 20:15
      Witam,

      Od 5 lat leczę się na nadczynność tarczycy z wolem guzkowatym. Mam 25 lat. i
      jestem dwa miesiące po operacji wycięcia tarczycy. I chyba z tego co piszesz
      będę pierwszą osobą, która nie ma dolegliwości związanych z wycięciem tarczycy.
      Ale od początku..
      Tak jak i Ty przed operacją czytałam i zbierałam dużo informacji o jej
      przebiegu, możliwych komplikacjach i skutkach ubocznych. Jednymi byłam bardziej
      innymi mniej zmartwiona.
      Natomiast dziś jestem już po zabiegu i żadnych dolegliwości z tym związanych nie
      mam i nie miałam! Pobyt w szpitalu trwał trzy doby i ze szpitala wychodziłam już
      bez szwów! Operacja trwała dwie godziny. Nie męczyło mnie i nie męczy wchodzenie
      po schodach, nie krztuszę się, nie zmienił mi się głos, nie miałam żadnego nawet
      krótkotrwałego porażenia strun głosowych, depresji nie mam, a i na siły witalne
      nie narzekam smile) Jeżeli chodzi o wagę to już jakiś czas temu przytyłam kilka
      kilo i one cały czas ze mną są smile Teraz mam delikatną niedoczynność TSH 5,1
      [0,27-4,20] hormony w normach. Procentowo FT4 59,49% a FT3 21,43%. Jestem na
      Euthyroxie 100 raz dziennie + dwa razy w miesiącu 125 mg. Powiedzieli mi że to
      na zablokowanie tarczycy przed odrostem i że będę go miała łykać rok lub półtora
      później być może ten kikut który mi zostawili zacznie jako tako sam pracować.
      Jedyne co mi się nie podoba, a co zaczęło się po operacji to to, że jest mi
      strasznie zimno, ale to pewnie wynik niedoczynności.
      Podsumowując. Ja po operacji widzę same plusy i cieszę się, że się na nią
      zdecydowałam i gdybym musiała jeszcze raz to bez wahania bym poszła. Teraz
      nareszcie mogę zaczynać myśleć o potomstwie, oczywiście jak TSH troszkę spadnie
      smile) blizna również nie jest duża wink

      Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, pisz!

      t.usia
      • 17.03.10, 23:14
        t.usia napisała:

        Teraz mam delikatną niedoczynność TSH 5,1
        > [0,27-4,20] hormony w normach. Procentowo FT4 59,49% a FT3 21,43%.

        Masz problemy z przemianą T4 w T3.
        Poszukaj przyczyny, która może być pod postacią
        braku, selenu lub ferrytyny.


        Jestem na
        > Euthyroxie 100 raz dziennie + dwa razy w miesiącu 125 mg.

        O rany, jakie śmieszne dawkowanie.
        Dlaczego tylko 2 x w m-cu lub aż tyle razy?!





        > Jedyne co mi się nie podoba, a co zaczęło się po operacji to to, że jest mi
        > strasznie zimno, ale to pewnie wynik niedoczynności.

        zgadza się, to jeden z objawów.

        • 18.03.10, 17:49
          Może i trochę śmieszne, ale często jakieś taki kombinacje łykania leków z moją
          endo robiłyśmy i to z dobrym skutkiem. Zobaczymy co będzie tym razem. badania
          dopiero za 3 miesiące. Już raz wzięłam zwiększoną dawkę euthyroxu i czułam się
          fatalnie, cały czas kręciło mi się w głowie sad
          • 18.03.10, 19:52
            jeśli mogę się wtrącić w dawkowanie tyroksyny,
            to ja nie zmieniałabym ilości euthyroxu. Raczej poszukałabym
            przyczyny braku przemiany wykonując badania
            poziomu ferrytyny i wit. B12.
            A może brakuje Ci po prostu selenu.
            Ale to tylko takie moje obserwacje w trakcie długoletniej
            terapii; ja nie jestem lekarzem i się nie znam.


            --
            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
            • 18.03.10, 20:23
              Euthyrox 100 dostałam po wyjściu ze szpitala na blokadę tarczycy przed
              odrośnięciem, a zwiększyć dawkę kazała mi moja endokrynolorzka po obejrzeniu
              wyników badań 6 tygodni po operacji i to zwiększenie ma chyba pomóc mi pozbyć
              się niedoczynności, ponieważ chcę wkrótce starać się o dziecko. Właśnie zaczęłam
              stosować kolejną niekonwencjonalną metodę dojścia do ładu z moim organizmem.
              Zobaczymy może to przyniesie efekty smile) A mam jeszcze pytanie o wapń. Czytałam
              że niektóre osoby mają z nim po operacji problem. Tymczasem ja po operacji
              dostałam 30 kapsułek do połknięcia co zrobiłam smile) a teraz o skontrolowaniu jego
              powodu nikt nic nie mówi. jakie są objawy jego niedoboru? Czy powinnam się tym
              martwić?
              • 18.03.10, 21:59
                t.usia napisała:




                Właśnie zaczęła
                > m
                > stosować kolejną niekonwencjonalną metodę dojścia do ładu z moim organizmem.


                do ładu pod jakim kątem?
                napiszesz co to za metody?


                > Zobaczymy może to przyniesie efekty smile) A mam jeszcze pytanie o wapń. Czytałam
                > że niektóre osoby mają z nim po operacji problem.


                czasami podczas zabiegu
                zostają usunięte przytarczyczki /nota bene są bardzo małe/,
                które regulują przemianę wapniowo - fosforową.
                Chirurg, który wykonywał zabieg pamiętał o nich
                i dzięki temu, na szczęście, nie masz tego problemu.
                Tylko się cieszyć.




                --
                www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                • 20.03.10, 09:12
                  na razie nie chciałabym za wiele mówić i chwalić bo jeszcze nie znam działania.
                  To suplememt diety Flavon. Nie wiem może słyszałyście. Różne opinie można o nim
                  usłyszeć, oczywiście i dobre i złe, ale najlepiej chyba najpierw samemu
                  spróbować a potem się wypowiadać. Zaszkodzić raczej nie zaszkodzi. za miesiąc
                  zrobię pierwsze badania to się pochwalę jak będzie czym big_grin

                  t.usia
      • 01.04.10, 23:32
        Tusia dziękuję za odpowiedź, bo straciłam nadzieję na jakąkolwiek.

        Ja już po operacji. Dziś wyszłam ze szpitala i niestety nie jest kolorowo.
        Trzymali mnie półtora tygodnia. Operacja trwała długo. Na początku pamiętam
        straszny ból zębów, głowy, uszu od tego odgięcia w tył w trakcie operacji.
        Utrzymywał się w nieznośnej postaci prawie 4 doby, leki działały na chwile. Ze
        względu na Basedowa lekarz wycinał wszystko, żadnych kikutów, a wręcz odwrotnie,
        każdą widoczną komórkę - wszystko po to żeby nie odrosła!!! Blizna dość ładna,
        goi się. Ale z głosem kicha. W opisie: ograniczenie ruchomości obu strun
        głosowych - niedomykalność. Na razie czekam bo mam nadzieje że to jednak tylko
        obrzęk i powoli głos wróci do przyzwoitego stanu. Przytarczyczki chyba nie
        ruszone bo nie mam drętwienia rąk, ale w szpitalu cały czas podawali kroplówy z
        wapnem. Na struny dostawałam sterydy (Fenicord, Nivalin).
        Nadal mam brać Nivalin+ Doxinum + Euthyrox.
        • 01.04.10, 23:45
          Skoro siedziałam tak długo w szpitalu to wymogłam na odchodnym jeszcze wyniki.
          TSH 1.328 (0,35-4,94)
          FT4 0.47 (0,7-1,48) - 29.49%
          FT3 1,0 (1.71 - 3.71) -35.50%

          Dostałam Euthyrox 25 x 1 rano

          Dziwnie się czuję, bo wydaje mi się że jestem raczej podminowana nabuzowana niż
          senna. Mam takie dziwne kołatania, niespokojne serce, ale ciśnienie w normach.
          Może to wynik tych sterydów.
          Będę obserwować dalej.
          • 02.04.10, 08:26
            Najważniejsze, że pozbyłaś się nadczynności.
            Teraz przed Tobą okres rehabilitacji,
            który powinien przebiegać pod kątem podnoszenia
            hormonów. Masz je poniżej dolnej kreski!!!
            Zalecone 25mg euthyroxu przy takich poziomach
            jest maleńką dawką. I Twoje samopoczucie to jej
            wynik. Jeśli masz odwagę i się nie boisz podnoś
            dawkę o następne 25mg. Po kilku dniach napisz
            jak się będziesz na 50mg czuła.

            Pozdrawiam

            Tess
            --
            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
            • 02.04.10, 13:28
              Na razie nic jeszcze nie wzięłam. Wczoraj wyszłam ze szpitala a wyniki przyszły
              tuż przed wypisem. Tak więc dopiero dzisiaj kupię tą 25. W szpitalu jeszcze mi
              nie podawali w tym kierunku bo to podobno za wcześnie. Właściwie siłą wymogłam
              TSH, FT3 i FT4. Operacja miała miejsce 22.03. Minęło nie wiele czasu.
              Ale skoro pozbyłam się nadczynności to dlaczego czuje się jakbym ją miała. Dziś
              w nocy prawie nie spałam, jakieś 2, 3 h. Posprzątałam już prawie całe
              mieszkanie. Jestem jak na speedzie jakimś. Nie miałam tyle energii przy
              nadczynności. wink
              Czyli co, wg wyników mam niedoczynność?
    • 18.04.10, 09:36
      Czy drętwienie dużych palców u nóg, szczególnie w lewej stopie to może być wynik
      uszkodzenia przytarczycy? Właściwie nie mam czucia w tym palcu. W szpitalu
      pytali czy nie drętwieją mi małe palce u rąk, a tu inne usytuowanie. Jakie
      badania powinnam zrobić aby to stwierdzić?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.