Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc- wyniki.

23.06.11, 21:29
Witam,
pierwszy raz piszę na forum.Badanie hormonów tarczycy zrobiłam , gdyż od dawna jest mi przy niedużym ruchu za gorąco, ale jak tylko siadam albo się położę, to po 10 minutach robi mi się zimno. W nocy, nawet teraz jak jest ciepło, śpię pod kołdrą i kocem. Zimą śpię w skarpetkach,getrach, koszuli nocnej, swetrze, kołdra i koc.Zimą jest mi czasem tak zimno jak się położę spać, że z tego zimna nie mogę zasnąć.W pracy mam dwa zapasowe swetry na zimę.W stopy czasem jest mi zimno też, a czasem mnie stopy pieką od spodu do tego stopnia, że jak była mniejsza, to trzymałam nogi w misce z zimną wodą.Nie tyję, jestem szczupła.Są okresy kiedy bolą mnie stawy i kości.Generalnie szybko się męczę. Po przyjściu z większych zakupów bywa, że muszę iść spać. To jest tez dosyć męczące.Często dołki psychiczne.Łamią mi się strasznie paznokcie.Tłustawa cera.

Krew jest ok, nie mam anemii.Moje wyniki tarczycy:
W pierwszym laboratorium:
TSH 2,07uIU/ml ( norma 0,25-5)
FT3 4,36 pmol/l ( norma 4-8,3)
FT4 8,12 pmol/l ( norma 9-20)

W drugim laboratorium:
TSH 1,51 qU/ml ( norma 0,27- 4,2)
FT3 4,81 pmol/l ( norma 3,95-6,8)
FT4 14,59 pmol/l ( norma 12-22)

Po przeliczeniu w kalkulatorze:
FT4 -8.00% [wynik 8.12, norma (9 - 20)]
FT3 8.37% [wynik 4.36, norma (4 - 8.3)]

FT4 25.90% [wynik 14.59, norma (12 - 22)]
FT3 30.18% [wynik 4.81, norma (3.95 - 6.8)]

Prolaktyna :
pierwsze pobranie 343 uIU/ml
Po godzinie, po obciążeniu 9919 uIU/ml

Byłam wczoraj u endokrynologa, który twierdzi, że wszystko jest w jak najlepszej normie i że 28-kroty wzrost prolaktyny po obciążeniu też jest normalny.Czytałam trochę na ten temat i wyczytałam, że do 10 razy jeszcze ujdzie, ale 28 razy to jest chyba za dużo.Czy w takim wypadku daje się leki na obniżenie?
Co do tarczycy, to FT3 jest w dolnej granicy, a FT4 raz jest poniżej normy, a drugim razem też w sumie bliżej dolnej granicy.Poza tym jest spora rozbieżność przy tym FT4, a jednostka ta sama.Powinnam zrobić jeszcze raz to badanie w trzecim laboratorium?
Czy te wyniki są całkiem dobre? Nie wiem czy mam dać sobie spokój czy szukać innego lekarza? Byłabym wdzięczna za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • alva_alva 24.06.11, 22:52
    Może ktoś coś powie? Byłabym wdzięczna. Powinnam zrobić trzeci raz badanie w trzecim laboratorium? Są duże rozbieżności.
  • hashi-tess 25.06.11, 20:59
    alva_alva napisała:

    > Witam,
    > pierwszy raz piszę na forum.Badanie hormonów tarczycy zrobiłam , gdyż od dawna
    > jest mi przy niedużym ruchu za gorąco, ale jak tylko siadam albo się położę, to
    > po 10 minutach robi mi się zimno. W nocy, nawet teraz jak jest ciepło, śpię po
    > d kołdrą i kocem. Zimą śpię w skarpetkach,getrach, koszuli nocnej, swetrze, koł
    > dra i koc.Zimą jest mi czasem tak zimno jak się położę spać, że z tego zimna ni
    > e mogę zasnąć.W pracy mam dwa zapasowe swetry na zimę.W stopy czasem jest mi zi
    > mno też, a czasem mnie stopy pieką od spodu do tego stopnia, że jak była mniejs
    > za, to trzymałam nogi w misce z zimną wodą.Nie tyję, jestem szczupła.Są okresy
    > kiedy bolą mnie stawy i kości.Generalnie szybko się męczę. Po przyjściu z więks
    > zych zakupów bywa, że muszę iść spać. To jest tez dosyć męczące.Często dołki ps
    > ychiczne.Łamią mi się strasznie paznokcie.Tłustawa cera.
    >
    > Krew jest ok, nie mam anemii.

    na podstawie powyższych objawów i wyników hormonów
    tarczycy nie można napisać, że nie masz anemii bez
    oznaczenia ferrytyny, wit. B12 i kwasu foliowego.

    Moje wyniki tarczycy:
    > W pierwszym laboratorium:
    > TSH 2,07uIU/ml ( norma 0,25-5)
    > FT3 4,36 pmol/l ( norma 4-8,3)
    > FT4 8,12 pmol/l ( norma 9-20)
    >
    > W drugim laboratorium:
    > TSH 1,51 qU/ml ( norma 0,27- 4,2)
    > FT3 4,81 pmol/l ( norma 3,95-6,8)
    > FT4 14,59 pmol/l ( norma 12-22)


    kiedy oznaczałaś te hormony?

    >
    > Po przeliczeniu w kalkulatorze:
    > FT4 -8.00% [wynik 8.12, norma (9 - 20)]
    > FT3 8.37% [wynik 4.36, norma (4 - 8.3)]
    >
    > FT4 25.90% [wynik 14.59, norma (12 - 22)]
    > FT3 30.18% [wynik 4.81, norma (3.95 - 6.8)]
    >
    > Prolaktyna :
    > pierwsze pobranie 343 uIU/ml
    > Po godzinie, po obciążeniu 9919 uIU/ml
    >
    > Byłam wczoraj u endokrynologa, który twierdzi, że wszystko jest w jak najlepsze
    > j normie i że 28-kroty wzrost prolaktyny po obciążeniu też jest normalny.Czytał
    > am trochę na ten temat i wyczytałam, że do 10 razy jeszcze ujdzie, ale 28 razy
    > to jest chyba za dużo.Czy w takim wypadku daje się leki na obniżenie?


    w niedoczynności prolaktyna z reguły jest wysoka.
    Ja osobiście zostawiłabym ją w spokoju do czasu
    wyrównania tarczycy.

    > Co do tarczycy, to FT3 jest w dolnej granicy, a FT4 raz jest poniżej normy, a d
    > rugim razem też w sumie bliżej dolnej granicy.Poza tym jest spora rozbieżność p
    > rzy tym FT4, a jednostka ta sama.Powinnam zrobić jeszcze raz to badanie w trzec
    > im laboratorium?
    > Czy te wyniki są całkiem dobre? Nie wiem czy mam dać sobie spokój czy szukać in
    > nego lekarza? Byłabym wdzięczna za pomoc.

    do tych badań hormonów tarczycy proponuję wykonać
    usg tego gruczołu i oznaczenie p/ciał TPO i TG.
    Z tymi papierzyskami poszłabym już do innego endo.



    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 25.06.11, 23:10
    Co do anemii, to mam hemoglobiny ponad 15. Można mieć z taką hemoglobiną anemię?

    Hormony oznaczane tydzień temu. Pierwsze laboratorium w poniedziałek, a drugie dzień później, we wtorek.

    Zamierzam zrobić jeszcze raz cały zestaw na tarczyce plus przeciwciała i USG. Niestety, badania w dwóch laboratoriach były dzień po dniu, więc któreś laboratorium się myli. Jest ponad 30% różnicy między tymi badaniami w FT4, więc to jest jednak spora różnica.
  • hashi-tess 25.06.11, 23:39
    alva_alva napisała:

    > Co do anemii, to mam hemoglobiny ponad 15. Można mieć z taką hemoglobiną anemię
    > ?

    tak, tak, tak.

    >
    > Hormony oznaczane tydzień temu. Pierwsze laboratorium w poniedziałek, a drugie
    > dzień później, we wtorek.
    >
    > Zamierzam zrobić jeszcze raz cały zestaw na tarczyce plus przeciwciała i USG. N
    > iestety, badania w dwóch laboratoriach były dzień po dniu, więc któreś laborato
    > rium się myli.


    niekoniecznie.
    Organizm to żywa tkanka i każdego dnia może być inny.
    Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jeden i drugi wynik
    mówią o braku hormonów.


    Jest ponad 30% różnicy między tymi badaniami w FT4, więc to jest
    > jednak spora różnica.

    niby spora.

    zważywszy na powyższe ja osobiście nie oznaczałabym teraz
    poziomów h. tarczycy /szkoda kasy/. oznaczyłabym je
    za kilka tygodni.
    ale dokończyłabym diagnozy wykonując badania, o kt. piszesz.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 26.06.11, 16:14
    Hashi-Tess,

    dziękuję za pomoc. Czy to możliwe, że na drugi dzień jest różnicy aż ponad 30% i że to się może tak zmienić w ciągu kilkunastu godzin? A czy na podstawie tego ile wyjdzie w tych badaniach nie dobiera się dawki leku? Myślę, że gdyby było minus 8% to chyba trzeba dać większą dawkę niż przy plus 30%. Tak mi się wydaje na chłopski rozum.
    Mam problemy z szybkim wchłanianiem tego co zjem.Szybko spada mi cukier i szybko robię się głodna. Jem na noc, a rano z głodu spać nie mogę i muszę wstać, coś zjeść i dopiero dalej idę spać.Jestem szczupła, a nawet ostatnio schudłam, nie wiem czemu.Nie odchudzam się, jem normalnie. Wiem, że czasem hipoglikemia towarzyszy niedoczynności tarczycy. Robiłam cukier kilka razy, jest w granicach od 74 do 92, więc mieści się w normie.Przy 74 czuję się już naprawdę źle. Chyba, że ja mam jakąś nadwrażliwość w odczuwaniu tego cukru, że jeszcze jest w normie, a ja się czuję jakby był dużo poniżej normy. Czy zbyt duża dawka tyroksyny nie pogorszy tego stanu? Bo wyczytałam, że tyroksyna zwiększa wchłanianie glukozy. Trochę się obawiam, że na źle zrobionych wynikach może być źle dobrana dawka leku, np. za wysoka.


  • hashi-tess 29.06.11, 00:48
    alva_alva napisała:

    > Hashi-Tess,
    >
    > dziękuję za pomoc. Czy to możliwe, że na drugi dzień jest różnicy aż ponad 30%
    > i że to się może tak zmienić w ciągu kilkunastu godzin?


    my na szczęście żyjemy i nasze organizmy się zmieniają.
    Ja nigdy w tak krótkim okresie nie ponawiałam badań
    i trudno mi powiedzieć czy ta zmiana jest duża czy mała.


    A czy na podstawie teg
    > o ile wyjdzie w tych badaniach nie dobiera się dawki leku?

    tak, dobieramy dawkę l-tyroksyny na podstawie FT4 i 3.
    pamiętajmy również, że syntetyczna tyroksyna nigdy
    nie zastąpi naturalnej.
    otóż, u zdrowych ludzi poziomy hormonów tarczycy
    są na poziomie w okolicach 50% normy, a ja suplementująca
    tyroksynę od lat muszę te poziomy mieć ok. 79-80% normy.
    Przy innych poziomach czuję się niedoczynnie.



    Myślę, że gdyby było
    > minus 8% to chyba trzeba dać większą dawkę niż przy plus 30%. Tak mi się wydaj
    > e na chłopski rozum.


    chłopski, nie chłopski, ale dobrze myślisz.


    > Mam problemy z szybkim wchłanianiem tego co zjem.Szybko spada mi cukier i szybk
    > o robię się głodna. Jem na noc, a rano z głodu spać nie mogę i muszę wstać, coś
    > zjeść i dopiero dalej idę spać.Jestem szczupła, a nawet ostatnio schudłam, nie
    > wiem czemu.Nie odchudzam się, jem normalnie. Wiem, że czasem hipoglikemia towa
    > rzyszy niedoczynności tarczycy. Robiłam cukier kilka razy, jest w granicach od
    > 74 do 92, więc mieści się w normie.Przy 74 czuję się już naprawdę źle.


    poziom cukru odzwierciedla Twoją dietę poprzedniego dnia.
    Aby sprawdzić czy masz problem z cukrem powinnaś oznaczyć
    krzywą cukrową i insulinową. Takie badania powinna zlecić
    lek. rodzinna.


    Chyba, ż
    > e ja mam jakąś nadwrażliwość w odczuwaniu tego cukru, że jeszcze jest w normie,
    > a ja się czuję jakby był dużo poniżej normy. Czy zbyt duża dawka tyroksyny nie
    > pogorszy tego stanu?

    unormowane poziomy hormonów tarczycy pomagają
    również w problemach z cukrem.
    Ja w niedoczynności również jestem ciągle głodna
    i niestety tyję, ale mam w rodzinie przypadek podobny
    do Ciebie - dziewczyna je i jest chuda, nie szczupła.



    Bo wyczytałam, że tyroksyna zwiększa wchłanianie glukozy.
    > Trochę się obawiam, że na źle zrobionych wynikach może być źle dobrana dawka l
    > eku, np. za wysoka.


    hmmm, nie można ustalić dawki tyroksyny
    na podstawie jednego badania. Poza tym
    wychodzenie z niedoczynności trwa i to niejeden
    tydzień.
    Uważam, że rozsądne podchodzenie do euthyroxu
    nie pozwoli na przedawkowanie.
    >
    >


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 27.06.11, 21:28
    Mam jeszcze jedno pytanie o te normy. W jednym laboratorium norma jest od 9 do 20, a w drugim od 12 do 22. Trochę tego nie rozumiem, skoro w jednym i w drugim jest podany wynik w tych samych jednostkach. Biorąc pod uwagę odmienne wyniki obu laboratoriów w Ft4 plus odmienne normy, to w końcu może wyjść pomyłka w zakresie aż 88%.
    Jeżeli Ft4 mam np. 14,59, to według normy 9-20, jest to 50%, a jeśli mam 8,12 w drugim laboratorium, przy drugiej normie 12-22, to mam minus 38%.Jak można się przy takich rozbieżnościach na coś leczyć? Jakie są w końcu te normy?
  • hashi-tess 29.06.11, 00:36
    alva_alva napisała:

    > Mam jeszcze jedno pytanie o te normy.


    normy są uzależnione od urządzeń i odczynników,
    które stosują laby. Stąd bardzo ważne jest ich podawanie
    przy wynikach.


    W jednym laboratorium norma jest od 9 do
    > 20, a w drugim od 12 do 22. Trochę tego nie rozumiem, skoro w jednym i w drugim
    > jest podany wynik w tych samych jednostkach. Biorąc pod uwagę odmienne wyniki
    > obu laboratoriów w Ft4 plus odmienne normy, to w końcu może wyjść pomyłka w za
    > kresie aż 88%.
    > Jeżeli Ft4 mam np. 14,59, to według normy 9-20, jest to 50%, a jeśli mam 8,12 w
    > drugim laboratorium, przy drugiej normie 12-22, to mam minus 38%.Jak można się
    > przy takich rozbieżnościach na coś leczyć? Jakie są w końcu te normy?


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 29.06.11, 21:16
    Nigdzie nie znalazłam informacji, którą mi podajesz, to znaczy, że mogą być różne wyniki albo aż tak znacznie odbiegające od siebie, jeśli jest wszędzie ta sama jednostka, bo to jest w ogóle niezgodne z nauką. Matematyka ,fizyka czy chemia są naukami mocno konkretnymi i jasno podają definicję danych jednostek. Skoro oba laboratoria badają ilość hormonu w tej samej krwi, w tej samej jednostce, to jasne jest, że powinny być one takie same. Nie może być tak, że w pierwszym laboratorium ich pikomol jest troszkę większy od pikomola drugiego laboratorium, bo mają sprzęt innej firmy czy np. straszy sprzęt. Jednostka to jednostka, nie ma tutaj żadnych ulg z punktu widzenia nauki.To samo sie tyczy zakresów referencyjnych. Jak jest możliwe, że w jednym laboratorium dolna granica Ft3 to 4, a winnym 2,25. Przecież to jest różnica połowy dolnej granicy.
    Po analizie tego, wydaje mi się, że te różnice w normach wynikają z różnego samopoczucia ludzi. Jeden przy 4 będzie się czuł dobrze, a inny będzie miał już objawy niedoczynności lub odwrotnie.Dlatego te badania to tylko taki wskaźnik, ale najważniejsze jest chyba jak ktoś czuje, bo inaczej to naprawdę można sobie porządnie zaszkodzić.
  • hashi-tess 29.06.11, 22:04
    niestety nie podyskutujemy n/t pracy labów
    bo ja znam je tylko od strony osoby zlecającej badania.
    Wiem, że korzystam z 3 laboratoriów analitycznych
    /każde w innym mieście/ i każde z nich ma swoje normy.
    I nigdy się nie zdarzyło, że wyniki nie były wiarygodne,
    one zawsze odzwierciedlały moje samopoczucie.

    Jeśli chodzi o Twoje wyniki proponuję,
    abyś zasięgnęła informacji w tak jednym jak i drugim
    labie dlaczego te wyniki tak znacznie się różnią.
    Mnie trudno ocenić czy 30% różnica jest niemożliwa
    czy też prawidłowa.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 16.08.11, 19:29
    Hashi,dałam sobie spokój na dwa miesiące z tarczycą i zrobiłam dziś badanie ponownie i wyszło tak:
    TSH 0,45 ( norma 0,27- 4,2), w procentach to trochę ponad 4%.
    FT3 4,71 ( norma 3,1- 6,8), w procentach to 43,51%
    FT4 17,48 ( norma 12-22), w procentach to 54,80%

    Nie za bardzo rozumiem jak to możliwe, że TSH mi tak nagle w ciągu dwóch miesięcy spadło prawie do dolnej granicy normy. FT3 zostało tak jak było, a FT4 poszło w górę.
    Wybieram się oczywiście za dwa tygodnie do porządnego endokrynologa i zrobię jeszcze te przeciwciała oraz resztę, ale co to może oznaczać? Czy to nie oznacza teraz wstępnej nadczynności?
    Byłabym wdzięczna za pomoc.
  • hashi-tess 17.08.11, 08:34
    szkoda, że nie wykonałaś badań, o kt. wcześniej wspomniała.
    N/t obecnych mogę Ci tylko powiedzieć, że nie jest to nadczynność.
    Stan nadczynności jest wtedy kiedy poziomy FT4 i FT3 przekraczają
    górną granicę normy, a u Ciebie do tego stanu jest jeszcze bardzo
    daleka droga. Poza tym cyferki jedno, a samopoczucie drugie.
    Nic o swoim samopoczuciu nie piszesz.

    Reasumując mogę powiedzieć/zgadywać, że masz początki hashimoto.
    Te początki właśnie tak wyglądają, tj. taka huśtawka hormonalna
    To jest normalna praca tarczycy w hashimoto.
    Proponuję, abyś już nie wykonywała oznaczeń poziomów hormonów
    tarczycy tylko oznaczyła TPO i TG oraz usg tarczycy.
    Te badania wszystko wyjaśnią.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 17.08.11, 11:39
    Witaj Hashi,

    dziękuję za szybką odpowiedz. Samopoczucie złe, bo mam wysypkę, swędzenie skóry twarzy itp.Ze strachu nic prawie nie jem od soboty. Trochę chrupek i jabłka.Dziś byłam u alergologa i mi powiedział, że jeśli się głoduje, że wyniki TSH mogą być zaniżone i że to jest raczej fałszywy wynik na skutek drastycznego ograniczenia jedzenia na kilka dni przed badaniem.Co do tych poprzednich wyników, to tam gdzie te FT3 i FT4 wyszły rzeczywiście niskie, stwierdził, że to raczej są mało wiarygodne wyniki, bo to laboratorium często daje zafałszowane wyniki.( Mojej koleżance w ciąży też pokazało w moczu białko, którego nie było) Ze najbardziej wiarygodne są wyniki z tego drugiego laboratorium, bo to nowe laboratorium przy prywatnym szpitalu i mają nowy sprzęt, poza tym widzi po badaniach, które przynoszą mu pacjenci.

    Przestało mi być zimno, ale nie wiem czy to dlatego, że się cieplej ogólnie zrobiło czy dlatego, że coś zmieniło się na lepsze. Śpię teraz pod kołdrą, w krótkich getrach do łydek, skarpetkach , koszuli nocnej na długi rękaw.Ostatniej nocy musiałam przykryć się jeszcze takim cienkim kocem, ale mam otwarty balkon, bo nie wiem w końcu od czego mam te wysypki, więc wietrzę i śpię przy otwartym balkonie.Nie wiem czy to się mieści w normie z otwartym balkonem.
    Jedna wysypka na krem, druga nie wiem od czego, ale podejrzewam nikiel lub coś co jest w okularach, obudowie telefonu komórkowego itd., bo mam drastyczne objawy na twarzy, a najbardziej w okolicach skroni, gdzie dotykają okulary i na jednym policzku, przy którym trzymam telefon jak z niego rozmawiam.Miałam wczesniej te objawy, tak z pół roku, ale wydawało mi się, że to od wątroby albo jakieś zmiany hormonalne.Poza tym okulary raz mam na głowie, a raz nie, bo zakładam tylko do TV i telewizora, więc te objawy raz były większe raz mniejsze, przez telefon też czasem rozmawiam pół godziny, a są dni kiedy w ogóle nie rozmawiam. Horomony płciowe zrobiłam, próby wątrobowe też, wszystko w normie.Mam powiększone węzły chłonne szyjne, obojczykowe i pełno takich mikroskopijnych wybroczynek na skórze, gdzie jest wysypka.Generalnie obecnie mam powiększone węzły chłonne w miejscu wysypki.Miewam problemy z żołądkiem, ale to od lat i zaczynam podejrzewać teraz już o to alergię na jakieś pokarmy.Co do ospałości to trudno powiedzieć, bo jem leki na alergie, a one usypiają.Schudłam też, pomijając teraz tę głodówkę wynikającą z desperacji, bo ważyłam się przed nią, to ważę poniżej 50kg.Nie ograniczam się z jedzeniem, nie jem tylko smażonego ze względu na żołądek.Co do osłabienia i szybkiego zmęczenia, to dziś alergolog mnie posłuchał i twierdzi, że są zmiany w płucach, na skutek których się tak szybko męczę. Mam iść na prześwietlenie płuc.
    Generalnie dziś usłyszałam u alergologa, że wysypki, nieżyt żołądka, szybkie męczenie się to raczej wyniki alergii, a nie tarczycy.TPO i TG oznaczę dla swojego spokoju, a w stronę alergii i tak muszę się porządnie skierować.Dziękuje za pomoc.
  • alva_alva 05.10.11, 13:08
    Witam,

    po przeszło miesiącu chcę coś jeszcze napisać.W niedzielę trafiłam do szpitala z gotującą się głową, nie przesadzam, mogłabym zupę na niej ugotować, z dusznościami, drżeniem nóg... Schudłam 7 kg przez 1,5 miesiąca.Moje TSH wynosiło w niedzielę 0,027, a połowie czerwca wynosiło 1,5 lub 2 ( dwa różne laboratoria) .W sierpniu zrobiłam jeszcze raz te hormony, bo się nadal źle czułam i wtedy TSH wyszło 0,45, więc też drastycznie spadło w porównaniu do czerwca, ale jeszcze mieściło się w normie, a teraz to się zrobiła masakra.Od połowy czerwca spadło mi prawie 60-krotnie.Od czego taki zwrot nagły?
    Czy może mieć na to wpływ odstawienie pigułek antykoncepcyjnych? Zle czułam się już przed odstawieniem pigułek, miewałam napady gorąca i czerwoną twarz. Potem na jakiś czas to mijało i znowu się pojawiało. W sumie z tego powodu odstawiłam pigułki, bo mi się wydawało, że przestały mi służyć.W czerwcu miałam lekką niedoczynność nawet, bo FT 4 wynosiło 8, a teraz moje FT4 wynosi górną granicę normy. W nocy miewam napady ślinotoku z dusznościami i mdłościami.Myślałam, że to alergiczne.
    Nie wiem tylko jak to możliwe, że to TSH tak drastycznie poleciało w tak krótkim czasie.
  • alva_alva 05.10.11, 18:20
    Mam jeszcze jedno pytanie.Dostałam metizol 5 mg. Biorę jedną tabletkę dziennie rano.Czy to taka standardowa dawka na początek?
  • hashi-tess 05.10.11, 20:39
    alva_alva napisała:

    > Mam jeszcze jedno pytanie.Dostałam metizol 5 mg. Biorę jedną tabletkę dziennie
    > rano.Czy to taka standardowa dawka na początek?

    nic nie piszesz na jakiej podst. masz zazywac ten specyfik,
    kt. niszczy tarczycę.
    W/g mnie masz nieleczone hashimoto.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 05.10.11, 22:29
    Czesc Hashi,

    na podstawie wyników TSH i Ft4. TSH spadło drastycznie, a FT4 wynosi ponad normę. Wiem, że nie jest to normalne, skoro w czerwcu Ft4 było przy dolnej granicy normy, a TSH prawie 2, ale na chwilę obecną mam z tytułu nadmiaru Ft4 totalna masakrę. Głowa mi się gotuje, jestem cała czerwona,wypieki, drżą mi nogi i ręce, mam duszności w nocy, a dzień czasem też, uciska mnie w gardle.Nie wspomnę o tym, że schudłam 7 kg w błyskawicznym tempie i nie zanosi się na przytycie chyba. Jutro idę zrobić te przeciwciała.Może uda mi się jeszcze coś wcześniej z USG, ale na chwilę obecną mam termin na 21 października.To co ja mam robić i jakie leki jeść?
    Nawet jeśli to nieleczone Hashimoto, to co mam robić do czasu wizyty u endokrynologa, która nie nastąpi na pewno jutro. Na chwilę obecną dali mi w szpitalu ten metizol. Coś innego powinni dać?
  • hashi-tess 06.10.11, 00:43
    Alvo,
    dawka 5 mg tego specyfiku jest malutka i miejmy nadzieję, że Ci pomoże
    okiełznać tę nadczynność.
    Ja na Twoim miejscu domagałabym się lub sama zleciła
    badania z krwi p/ciał TPO, TG i koniecznie TRAB,
    aby sprawdzić czy jesteś jedynie hashimotką czy może
    do towarzystwa przyplątał Ci się graves-basedow.
    To p/ciała TRAB rozstrzygną ten dylemat.
    Poza tym wiele wniesie usg tarczycy.
    A jeśli jest to hashimoto w fazie nadczynnej, to ta skromna
    dawka metizolu /podobno lepszy jest thyrosan - jeśli się nie mylę/
    pomoże okiełznać rozhuśtaną tarczycę.
    Gorąco życzę Ci tego.
    Nigdy nie dośw. nadczynności, ale mogę sobie wyobrazić
    Twoje samopoczucie i bardzo Ci współczuję.
    Napisz jutro jak przespałas noc.

    Pozdrawiam

    Tess
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 06.10.11, 10:57
    Czesc Tess,

    udało mi się przed chwilą załatwić USG na NFZ dziś o 15. Miałam termin na 21 października, ale ubłagałam panią radiolog w przychodni, żeby mi zrobiła to dziś i się udało.
    TPO i TG będę miała także po 15, ale TRAB trzeba czekać trzy dni, więc dopiero po weekendzie.
    Na podstawie tego co dziś już będę miała po południu coś będzie wiadomo więcej.
    Ten metizol nieco hamuje, ale tylko nieco. Lekarz w szpitalu mi powiedział, że poprawa nie nastąpi w ciągu kilku godzin i trzeba poczekać z 2 tygodnie, ale już mogę powiedzieć po 4 dniach brania, że jest ciut lepiej. Największym tego wskaźnikiem jest gotująca się głowa.Gotuje mi się już znośnie. Nadal czuję ściągnięcie na policzkach i czole, chwilami na nosie i pod włosami plus do tego napady gorąca na głowie , a potem rozchodzi się po całym ciele aż do koniuszków palców, ale da się już przeżyć podług tego co było w weekend. Widzę też chwilami gwiazdki przed oczami i robi mi się słabawo, tak jak bym nagle nogi i ręce miała z waty, ale tez da się już przeżyć.Mija po kilkunastu minutach.
    W nocy to w ogóle są cyrki.W weekend spałam z morką szmatą na głowie, bo z tego gorąca nie mogłam kompletnie spać. Bywają noce, że najpierw jest mi zimno i z tego zimna nie mogę zasnąć, więc pakuję na siebie kołdry, koce, rajstopy i getry, a potem w nocy budzę się z dusznościami, mdłościami, piskiem w uszach i uczuciem gorączki rzędu 50 stopni i następuje rozbieranie się ze wszystkiego i czasem ewakuacja na balkon, bo tam chłodniej.
    Dziś w nocy jako tako.Standardowa pobudka w granicach godziny 3 z dusznościami.
    Co jeszcze mogę powiedzieć, to to, że za każdym razem po przebudzeniu się rano, od jakiegoś czasu, miewam regularnie napad lęku czy czegoś takiego podobnego. Mój mąż po przebudzeniu musi jeszcze na chwilę przysnąć, natomiast ja jak zadzwoni budzik, to wyskakuję z łóżka jak z procy i czuję ten napad w klatce piersiowej i przymus zrobienia wszystkiego najlepiej w kilka sekund.Generalnie i tak od kwietnia śpimy w osobnych pokojach, bo ja wstaje w nocy, albo wietrzę albo się rozbieram albo ubieram itd.

    Z oczami nie mam żadnego problemu na szczęście.Nic mnie nie boli, nie piecze, nie szczypie.Ale zauważyłam taki objaw, że jak np. dłużej posiedzę przy kompie i oczami "poprzewracam", to zaczyna mnie uciskać w gardle.Nie wiem czy to ma związek z tą tarczycą, ale ten objaw mam od kilku miesięcy.

    Odezwę się po 15 z wynikami.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pomoc.


  • alva_alva 06.10.11, 16:38
    Witam,

    na USG nic w sumie nie wyszło.Radiolog powiedział, że nic niepokojącego tam nie ma. Podaję opis:
    Tarczyca położna na szyi, nie powiększona. Wielkość PP 11x13x 30 mm, V= 2,3 cc
    PL 16x 13x 34 mm, V= 1,4 cc
    Cieśń grubości do 4mm. Objętość całkowita tarczycy ok, 3,7cc.Obrysy płatów ostre. Struktura miąższu normoechogeniczna, lekko niejednorodna. Przepływy prawidłowe. Zmian ogniskowych w miąższu nie widać. Pojedyncze węzły chłonne widoczne obustronnie na szyi- wielkości do 8 x 3 mm. Nieco większe pojedyńcze w okolicach podżuchwowych.

    Przeciwciała:
    aTg 388 przy normie do 115
    A-TPO 32 przy normoe do 34

    Co do aTG to niby jest większe, ale wyczytałam, że samo aTg podwyższone bez żadnych konkretnych zmian w USG nic nie znaczy, bo 10% ludzi zdrowych ma te aTG podwyższone.
    Jak się to ma do praktyki?
    Możesz Tess się wypowiedzieć?
  • alva_alva 06.10.11, 17:36
    Hmmm, a teraz wyczytałam, że albo mam Hashimoto z rzutem nadczynności albo Graves-Basedowa lub co lepsze oba jednocześnie.Jutro pójdę zrobić te trzecie przeciwciała.
    Czy odstawienie pigułek antykoncepcyjnych mogło mieć na to wszystko wpływ?
  • monokrome 06.10.11, 20:12
    Odstawienie pigułek to zawsze duże zamieszanie hormonalne dla organizmu, więc niewykluczone, że mogą mieć one wpływ na hormony tarczycy. Objętość twojej tarczycy (czy cc=ml?) jest bardzo mała i wskazuje na Hashimoto albo na Hashi z G-B.


    --
    www.youtube.com/watch?v=aue3NrdtzN0&
  • alva_alva 06.10.11, 20:41
    Hej,

    właśnie znowu mam napad, masakra.Chyba powinnam brać ten metizol jedną tabletkę rano i jedną wieczorem, ale sama boję się zwiększać dawki. Byłam w hipermarkecie i tam zawsze mi się pogarsza. A wynika to pewnie stąd, że jest cieplej i duszniej niż na dworze, a poza tym w powietrzu fruwają różne rzeczy, które mi osiadają na tej napiętej skórze. Oczywiście ucisk w gardle, ból w klatce piersiowej, wszechogarniające ciepło, na wymioty i znowu głowa zaczyna się grzać. Generalnie zawsze mi się pogarsza w jakimś pomieszczeniu, bo jest cieplej.Najlepiej czuję się na dworze, w cieniu i w nocy.

    Co do wielkości, to ja w ogóle wielka nie jestem. Jestem bardo drobnej budowy, a teraz po tym incydencie spadku wagi, to muszę się ubierać w modzie młodzieżowej, bo w normalnych sklepach nic dla mnie nie ma.
    W sobotę idę do endokrynologa prywatnie z tym wszystkim. Szkoda, że nie będę miała tych trzecich przeciwciał, ale ten endokrynolog przyjeżdża do mojego miasta raz na miesiąc, a nie chce czekać w takim stanie cały miesiąc na kolejną wizytę.Może mi zwiększy dawkę leków.
  • hashi-tess 06.10.11, 21:48
    przykro mi,że znów cierpisz.
    chyba niepotrzebnie poszłaś do sklepu. ja nie cierpię robić zakupów
    w tych sklepach. Był czas w moim hashi, że każdy zapach doprowadzał
    mnie niemalże do omdleń. W okolice półek z chemią nie zagłębiałam się,
    obchodziłam je z daleka. Teraz w eutyreozie już mi te zapachy nie przeszkadzają.
    Mam nadzieję, że Twoje dolegliwości też miną.
    Jeśli chodzi o okulary, to ja musiałam zamówić z tytanu bo inne doprowadzały
    do dużej wysypki. O jakiejkolwiek biżuterii mogłam tylko pomarzyć.
    Zimno jest mi do dzisiaj choć odczuwanie tego zjawiska jest mniejsze.
    Problemy żołądkowe i Twoje chudnięcie jest częstym objawem złej pracy tarczycy.
    Można to nazwać problemem z wchłanianiem lub niestrawnością.
    Sądzę, że wrócisz do tego problemu po tym całym zamieszaniu hormonalnym.


    Czy zrobiłaś coś pod kątem zmian w płucach wysłuchanych przez
    jednego z medyków, u kt. ostatnio byłaś? Wydaje mi się, że chyba powinnaś
    to sprawdzić.

    Lęki występują w niedoczynności i nadczynności.
    Wiele osób mających problem z tarczycą boryka się
    z nimi.

    Piszesz, że oczy Cię nie bolą, to może być wskazówka,
    że nie będziesz miała p/ciał TRAB; na szczęście.

    Co do zwiększenia metizolu, to musisz pamiętać, że jest
    to lek dość agresywny. Ja na Twoim miejscu dodałabym
    jeszcze jedną dawkę 5mg bo jego skutki uboczne są chyba
    mniejsze niż nadczynność.

    Przykro mi, że tak cierpisz. Czas wszystko naprawi i przyjdzie
    dzień kiedy odetchniesz od nadczynności, kt. objawy są paskudne.

    Pozdrawiam

    Tess

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 06.10.11, 23:22
    Hej Tess,
    do jakiś sklepów muszę chodzić i robić zakupy. W sumie w każdym są te zapachy, ale w hipermarketach jest ich fakt dużo więcej i jest jakoś jakby bardziej duszno.Na szczęście idzie zima, więc zawsze będzie łatwiej oko otworzyć i przewietrzyć, bo lato mi nie służyło.
    Nigdy bym nie wpadła na to, że ta moja drażliwość na zapachy i drażliwość skóry na coś, co w tych sklepach fruwa w powietrzu, wynika z problemów z tarczycą. Do tej pory myślałam, że to jakaś alergia na kurz i coś, co się w tych sklepach unosi. Generalnie spotyka mnie to nie tylko w spożywczych, ale także w odzieżowych, gdzie jest dużo włókien czy nie wiem czego, w powietrzu.
    Mam jeszcze taki objaw, że jak wydycham powietrze, to czuję w nosie gorące powietrze, tak jakbym ziała ogniem z nosa...

    Właśnie, reakcja mojej skóry na moje okulary jest masakryczna. Robię się czerwona w 10 minut i oblewa mnie piekący burak.Ostatni raz miałam okulary na nosie w połowie sierpnia, to ten burak mnie oblał w 5 minut, ale dziwne jest to, że 2 tygodnie wcześniej byłam w kinie, miałam 2 godziny na nosie te same okulary i nic nie czułam.Czy te reakcje mogą być zależne od stężeń hormonów tarczycy? Pewnie nikt tego nie stwierdził, ale jak widać, pewnie ma to jakiś wpływ.Czytałam, że rozregulowana tarczyca skutkuje czasem pokrzywkami.Teraz też zauważyłam, że miewam uczulenie na nikiel, ale też nie zawsze.Na studiach miałam taki okres, że od guzika w spodniach miałam swędzenie na pępku,ale potem nie wiem czemu, już mi się to nie pokazywało i w ogóle o tym nie myślałam, a spodnie dalej normalnie nosiłam.

    Z żołądkiem jest nieco lepiej, ale stosuję ścisłą dietę bez glutenu, jajek, laktozy i drożdży. Robiłam w Poznaniu testy na nietolerancję pokarmową IgG- zależną i jak ulał wyszła mi nietolerancja na to, czego jadłam do tej pory najwięcej.Podobno te alergeny z jedzenia się odkładają w organizmie i powodują różne zapalenia. Nie sądzę, aby akurat powodowały zapalenie tej tarczycy, bo to raczej wiążę bardziej z odstawieniem pigułek i stresem, ale możliwe, że jakiś wpływ to ma. Po odstawieniu tego wszystkiego, mimo tej całej akcji z tarczycą,żołądek funkcjonuje nieco lepiej, ale tarczyca na pewno dokłada swoje, skoro i jelita i żołądek muszą pracować na zbyt szybkich obrotach.

    Jeśli chodzi o płuca, to zrobiłam prześwietlenie i jest ok, nic tam nie ma.To jest następny przykład bezmyślności lekarzy, bo ta pani, która niby coś mi wysłyszała, to bez zdjęcia dała mi antybiotyk..., na mój padnięty żołądek.Nie wspomnę już o tym, że jak w niedzielę miałam napad gotującej się głowy, to lekarz w przychodni tez mi przepisał antybiotyk i naproksen, chociaż gorączkę przy nim mierzyłam, bo mi nie wierzył, że mogę być taka gorąca i czerwona bez gorączki.Następna diagnoza po zmierzeniu temperatury nazywała się "ciąża".
    Po trzech godzinach jak do niego wróciłam, to się już wystraszył i dał skierowanie do szpitala.

    Może do soboty wytrzymam na tej jednej tabletce tego metizolu jakoś.Może mi zmieni endo na ten drugi lek. Metizol ma laktozę, a ja jej nie jem teraz i jednak widzę po żołądku, że mi szkodzi ta laktoza. Możliwe jednak, że taka mała ilość, która jest w tabletce nie będzie szkodzić, ale wolałabym coś bez tej laktozy.

    Najważniejsze jest jednak to, że już wiem co mi dolega.Meczę się od kwietnia z tym.Na początku myślałam, że mam trądzik różowaty, bo ciągle twarz czerwona i te napady gorąca też.Dermatolog stwierdził, że to raczej alergia.Usunęłam poduszki z pierza i się polepszyło, ale teraz myślę sobie, że polepszyło się dlatego, że pierze i roztocza przy tej naciągniętej skórze działały dodatkowo drażniąco.To samo potem zrobiło się z moimi szczurkami.W końcu je oddałam i jak je oddałam, to też znacznie mi się na tej skórze polepszyło. Uznałam, że to alergia na sierść szczurów, ale teraz myślę sobie, że przy tej nadwrażliwości skóry, ta fruwająca sierść skórę drażniła.Do tego trociny itd. Miałam owszem wysypki typowo alergiczne na tułowiu, ale kto wie, czy to właśnie też nie przez złą prace tarczycy.Wnioskuję po tym wszystkim, że objawy wyprzedzają wyniki z krwi. Od kwietnia też zaczęły się ogromne problemy z żołądkiem. Nagłe wściekłe bóle o 4 rano, ciężkie do opanowania.Myślę, że już wtedy zaczynała się nadczynność.

    Dziękuję Tess za pomoc.Dam znać w sobotę co powiedział endokrynolog.Pozdrawiam serdecznie.



  • alva_alva 08.10.11, 15:41
    Witam,

    po wizycie mam mieszane uczucia.
    Metizol mi zwiększyła do 20 mg na dobę, czyli 2 tabletki rano, dwie wieczorem.Do tego mam łykać propranolol 2 razy na dzień i 1 raz na dzień pramolan. Na pytanie czy to wszystko mi nie wykończy żołądka, który i tak jest już wykończony stertą leków, które do tej pory mi przepisywano, usłyszałam, że osłono mam łykać silimarol. Akurat silimarol nie jest na żołądek chyba. Na pytanie czy controloc , który teraz jem na żołądek, nie zaburzy działania tych wszystkich leków, usłyszałam, że nie.
    Dowiedziałam się, że być może to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, ale w sumie nie do końca wiadomo. Mam pobrać leki , a potem zobaczymy.Mówiłam, że będę miała wyniki tych trzecich przeciwciał w związku z Basedowem, bez komentarza.
    Nie zapytała czy mam okres, od kiedy go nie mam, od kiedy mam objawy.Stwierdziła, że TSH rzeczywiście spadło drastycznie, ale Ft3 jest w normie, a Ft4 tylko lekko poza normę.Mówiłam, że 3 miesiące temu Ft4 było poniżej dolnej granicy. Mówiłam też, że objawy mam od kwietnia, a w czerwcu wyniki były całkiem dobre, wiec objawy wyprzedają znacznie wyniki.Acha, jak dostanę anginy to mam natychmiast leki odstawić i zadzwonić.Rozumiem, że chodzi o obniżenie białych krwinek po metizolu, choć nie kazała sprawdzić kontrolnie w morfologii.O tym wyczytałam na forum. O drugim leku na wszelki wypadek też nie wspomniała.Też o tym wiem z forum.Pytań o oczy w ogóle nie było.

    Czy ja mam łykać te wszystkie leki?W poniedziałek mam zamiar iść do pracy. Czy to mnie nie ogłupi? Poza tym boję się o ten żołądek, bo raczej mi wsiądzie po tym wszystkim. Nie czuję się najlepiej. Nadal mnie uciska w gardle, duszno mi w pomieszczeniach zamkniętych, w nocy tez mi duszno, ale wymiotować przez ten żołądek znowu tez nie chcę i chciałabym coś jeść.Z uczuciem gorąca i ściągnięciem na skórze jest nieco lepiej, do zniesienia.
    Czy ta dawka metizolu nie jest za duża? Obawiam się nieco spadku tych białych krwinek, bo ja pracuję w szkole, a tam wszyscy smarczą, kichają itd.Angina i antybiotyk mnie wykończą, zwłaszcza ten żołądek. W kwietniu po leczeniu na helicobakter byłam wrakiem.Długo do siebie dochodziłam po tej kuracji.Może lepiej zacząć od jednej tabletki rano, potem jednej wieczorem i zobaczyć jak się będę czuła? W poniedziałek zapiszę się i tak do endokrynologa na NFZ, zobaczę do ten powie.Słyszałam, że jest w miarę. Byłabym wdzięczna za pomoc.

  • alva_alva 08.10.11, 16:08
    Mam jeszcze jedno pytanie. Czemu moje Ft3 spada, skoro Ft4 rośnie? Jeżeli Ft4 zamienia się w Ft3, to jak wytłumaczyć to, że Ft4 wzrosło dwukrotnie, a Ft3 w tym czasie zmalało?

    Czerwiec:
    TSH 1,51
    Ft 3 4,81
    Ft4 14,59

    sierpień:
    TSH 0,45
    Ft3 4,71
    Ft4 17,48

    TYdzień temu:
    TSH 0, 027
    Ft3 3,86
    Ft4 1,87 ( inna jednostka, norma do 1,64)

    Czemu Ft3 maleje, skoro Ft4 rośnie?
  • hashi-tess 08.10.11, 22:22
    okropnie się męczysz.

    Jeśli na 5mg metizolu czujesz poprawę samopoczucia,
    to ja dodałabym tylko jeszcze jednoe 5 mg.
    Można podejrzewać, że 20mg będzie za duża,
    a poza tym zawsze można dawkę zwiększyć.

    Hormon T4 /FT4/ jest prohormonem, z kt. powstaje T3/FT3/.
    Przemiana ta powstaje w towarzystwie żelaza, jodu, wit. B12
    i in. Pytanie co blokuje tę przemianę.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 09.10.11, 01:38
    Czesc Tess,

    od wczoraj boli mnie brzuch, tak biegunowo. Nie jest to jeszcze typowa biegunka, ale wstęp do biegunki. Wiem, że nadczynność może takie dawać objawy, ale wątpię, aby to było od nadczynności, bo czuję się nieco lepiej i ta gorąca głowa też już nieco ustąpiła, więc nie sądzę, aby objawy teraz miały się nasilać. Czy to może być efekt uboczny metizolu? Albo od tego controlocu? Może coś zjadłam, taka możliwość też jest. Może powinnam poczekać jeszcze trochę albo wziąć jakiś węgiel.Jak jutro będzie to samo, to łyknę węgiel, tylko, że węgiel zaburza wchłanianie leków, ale to może najpierw łyknę leki, a potem odczekam z 2 godziny i łyknę ten węgiel.
    Generalnie mam wrażenie, że te 5 mg pomaga.Dziś jest 6 dzień jak to łykam i stwierdzam, że jest jednak lepiej.Może w ogóle zostanę teraz na tych 5 mg i jeszcze kilka dni poczekam, zanim sobie dowalę tej trucizny więcej. Na działanie tego też potrzeba trochę czasu.Poza tym myślę sobie, że skoro objawy są dużo wcześniej niż wyniki krwi, to jednak może lepiej kierować się tym co się czuje, a nie tylko cyferkami na wynikach.
    Czy niedoczynność, w którą potem mogę wpaść jest zależna od dawki metizolu? Wyczytałam gdzieś, że to jest tzw. "odbice".Czy jeżeli wezmę mniej tego metizolu, to jest szansa, że potem łagodniej przeję w ewentualną niedoczynność? Obawiam się tez tego, że teraz się nałykam tego metizolu, w wynikach krwi nie będzie tego widać na dzień dobry, bo one się opóźniają w stosunku do samopoczucia, a potem nagle znajdę się na dnie niedoczynności.
    Generalnie patrząc wstecz to myślę, że ja od dawien dawna mam wzloty i upadki tych hormonów tarczycowych, tylko, że nie nasilały się te objawy aż tak drastycznie jak ostatnio.

    Może powinnam zrobić jeszcze badanie tego żelaza i B12. O tym mi endo dziś nie powiedziała.
    Zostaje chyba na tych 5 mg jeszcze kilka dni, a potem pomyślę. Zobaczę jak jutro będzie wyglądała sytuacja z brzuchem.
    Dzięki wielkie za pomoc!
  • alva_alva 09.10.11, 18:39
    Mam takie pytanie jeszcze. Wczoraj zjadłam sporo łososia , oczywiście z solą. Nie zwróciłam na to uwagi. Czy to możliwe, że dziś po południu zaczęłam z tytułu tej soli odczuwać lekkie pogorszenie?

  • alva_alva 09.10.11, 19:52
    Już się doczytałam, że ten jod podwyższa stężenie hormonów tarczycy, ale czy możliwe,że tak szybko to odczułam? Gdzie osoby z nadczynnością kupują w takim razie sól bez jodu? Czy ktoś mógłby mi polecić zaufane miejsce, gdzie taką sól mogę nabyć?
  • m1-66 09.10.11, 20:20
    Witam
    Gdy ja byłem w nadczynności /2009r/ TSH <0,005 ulU/ml / 0,27-4,20 / i przyjmowałem Thyrozol 20 3x1 też zapytałem swojego Endokrynologa czy mogę spożywać ryby morskie odpowiedział mi że jeśli tylko mam ochotę to nie widzi przeciw wskazań, ponieważ musielibyśmy spożywać je w znacznych ilościach aby miały wpływ na nasza tarczycę
    Jeśli chodzi o sól nie jodowaną to w moim mieście praktycznie w każdym sklepie się znajduje owszem również jest też jodowana – jednak ja ograniczam sól do minimum ponieważ ona znajduje się w naturalnych produktach oraz dbam o swoje ciśnienie
    pozdrawiam
  • alva_alva 09.10.11, 20:47
    Pytanie co to znaczy w dużych ilościach? U mnie ewidentnie się pogorszyło dziś.2 tygodnie temu zjadłam tez trochę prażonego słonecznika z solą i tez miałam znaczne pogorszenie , ale wtedy nie wiedziałam o nadczynności i wydawało mi się, że to objawy uczulenia na słonecznik, a teraz sobie myślę, że chodziło o sól.
  • alva_alva 11.10.11, 19:43
    Przeciwciała p/ receprotom TSH Ab-TSHR wynoszą u mnie mniej niż 0,3, a norma to mniej niż 1,5 , więc chyba to nie jest Basedow na szczęście.
    Biorę ten metizol dwie tabletki, jedna rano, jedna wieczorem, bo jedna mi nie wystarczała. Objawy były nieco przy tłumione, ale w cieplejszych pomieszczeniach szybko się nasilały.
    Przy dwóch tabletkach jest prawie dobrze, choć też nieco czuję to gorąco i szczypanie na twarzy, chwilami pod włosami,ale z żołądkiem nieco lepiej. Myślę, że ten żołądek był tak samo przekrwiony i czerwony jak moja skóra na twarzy, dlatego mnie tak bolał po każdym jedzeniu i natychmiast miałam ataki czerwonej gorączki na głowie po jedzeniu.
    Czy na podstawie tego USG ( mała objętość tarczycy) i tych przeciwciał aTg 388 przy normie 115 da się stwierdzić jednoznacznie, że to Hasimoto? Jak długo może się utrzymywać ta nadczynność? Bo widzę, że jakoś nie odpuszcza i męczy mnie już kilka miesięcy.
  • hashi-tess 11.10.11, 20:50


    TYdzień temu:
    TSH 0, 027
    Ft3 3,86
    Ft4 1,87 ( inna jednostka, norma do 1,6

    możesz dopisać do tych wyników normy i obliczone % normy?

    W pozostałych Twoich wynikach nie widać w ogóle nadczynności.

    "Czy na podstawie tego USG ( mała objętość tarczycy) i tych przeciwciał aTg 388
    > przy normie 115 da się stwierdzić jednoznacznie, że to Hasimoto? "

    tak, zdecydowanie to hashimoto.
    Twoje objawy sugerują, że tarczyca jest w fazie nadczynnym.
    Mam nadzieję, że tyreostatyk zacznie działać i te jakże okropne
    objawy już Cię nie będą dosięgać.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 14.10.11, 21:42
    Tess,

    odebrałam dziś wyniki po dwóch tygodniach brania metizolu.

    Dwa tygodnie temu
    TSH 0, 027
    FT3 3,84 - 19,73%
    FT4 1,8 - 100%

    TSH 0,023
    Ft3 4,89 ( norma 3,1- 6,8)- tutaj 48 %
    Ft4 19,23 ( 12-22), w tych normach 70%, ale są normy do 19.

    Ft4 spadło, Ft3 poszło w górę wprost proporcjonalnie o 30%, TSH spadło nieco, w sumie można przyjąć, że się nic nie ruszyło, a spadało wcześniej błyskawicznie.Nie wiem co o tym myśleć.
    Spadł mi też cholesterol, co jest chyba charakterystyczne w nadczynności i mam za dużo czerwonych krwinek. Białe krwinki w tydzień wzrosły o 1/3 mimo brania metizolu, z 4 na 6 tys.

    Wyczytałam, że nawet jeśli FT3 i FT4 są w normie, a TSH jest tak małe i nie rośnie to to może oznaczać nadczynność subkliniczną. Co to dokładnie jest? Podejrzewam, że to TSH wzrośnie pewnie za jakiś czas, bo TSH wolniej się zmienia, jednak wcześniej leciało w dół błyskawicznie, w ciągu 6-ściu tygodni spadło 16-krotnie.
    Co do objawów, to dziś zmniejszyłam dawkę na 5 mg, to znaczy nie wzięłam rano i tak od 17 mam już napad znowu ciepłej głowy i wypieków.W środę 2-godzinny napad w pracy z ciśnieniem 130 na 113, problemy ze słuchem, problem z równowagą, czerwona i gorąca głowa, mdłości i waciane nogi.Po 2 godzinach przeszło jak ręką odjął. W ten dzień rano jak wstałam, to już miałam napad lęku, ale potem jakoś minęło.Mam tego dosyć.Nie wiem co mam robić, bo boję się wpaść w niedoczynność, ale jednak nie dam rady odstawić tego metizolu, bo momentalnie się wyrzuca znowu to wszystko.

    Czy jest możliwe, że do tej pory byłam raczej typem niedoczynnym, a teraz przy większej ilość Ft4 mam objawy nadczynności, bo organizm wcześniej pracował na wolniejszych obrotach?
  • hashi-tess 14.10.11, 22:20
    alva_alva napisała:

    > Tess,
    >
    > odebrałam dziś wyniki po dwóch tygodniach brania metizolu.
    >
    > Dwa tygodnie temu
    > TSH 0, 027
    > FT3 3,84 - 19,73%
    > FT4 1,8 - 100%


    Te wyniki mogą dawać objawy, kt. doświadczasz.
    TSH jest niskie bo przysadka ciągle stymuluje tarczycę
    do pracy, a patrząc na FT4 stwierdzam, że tarczyca jest posłuszna
    i produkuje T4.
    Nie masz FT3, które odpowiada za samopoczucie.
    Pewnie złożyło się na to kilka powodów, m.in.
    Twoje biegunki i wymioty.
    Brak konwersji T4 do T3 może wystąpić z braku
    selenu, żelaza, wit. B12, kwasu foliowego.
    To takie sztandarowe braki.




    >
    > TSH 0,023
    > Ft3 4,89 ( norma 3,1- 6,8)- tutaj 48 %
    > Ft4 19,23 ( 12-22), w tych normach 70%, ale są normy do 19.

    Normy zawsze podaje lab, w którym zleciłaś badanie.
    Dlaczego? bo zależy to od metody badań, odczynników
    czy urządzeń, Dlatego tak ważne jest umieszczanie norm
    przy wynikach, a my, aby wiedzieć na jakim poziomie
    są hormony przeliczamy je na poziomy % normy.



    >
    > Ft4 spadło, Ft3 poszło w górę wprost proporcjonalnie o 30%,

    i tak powinno być. Różnica pomiędzy poziomami hormonów się
    zmniejsza i Twoje samopoczucie również zmienia na plus.



    TSH spadło nieco, w
    > sumie można przyjąć, że się nic nie ruszyło,

    pamiętaj o rzucie choroby, którego dużym uczestnikiem -
    zazwyczaj, jest nie tylko tarczyca, ale również przysadka /TSH/.



    a spadało wcześniej błyskawicznie
    > .Nie wiem co o tym myśleć.


    Bo miałaś naprawdę duży rzut choróbska.


    > Spadł mi też cholesterol,

    przecież Ty masz biegunki, nic nie jesz, to skąd ten cholesterol?

    Jest jeszcze wiele niewiadomych w chorobach tarczycy.
    Ostatnio medycy donoszą, że wit. D jest w jakimś stopniu
    również odpowiedzialna za pracę tarczycy.
    Kto wie co jest jeszcze do odkrycia w tej materii?


    co jest chyba charakterystyczne w nadczynności i mam
    > za dużo czerwonych krwinek. Białe krwinki w tydzień wzrosły o 1/3 mimo brania m
    > etizolu, z 4 na 6 tys.

    ciesz się.

    >
    > Wyczytałam, że nawet jeśli FT3 i FT4 są w normie, a TSH jest tak małe i nie roś
    > nie to to może oznaczać nadczynność subkliniczną. Co to dokładnie jest?

    w hashimoto to typowe w rzucie choroby.


    Podejrz
    > ewam, że to TSH wzrośnie pewnie za jakiś czas, bo TSH wolniej się zmienia, jedn
    > ak wcześniej leciało w dół błyskawicznie, w ciągu 6-ściu tygodni spadło 16-krot
    > nie.
    > Co do objawów, to dziś zmniejszyłam dawkę na 5 mg, to znaczy nie wzięłam rano i
    > tak od 17 mam już napad znowu ciepłej głowy i wypieków.

    wiesz, ja na Twoim miejscu wolałabym być w niedoczynności
    niż cierpieć przez nadczynność. Brałabym dalej metizol.
    Ta dawka nie jest jakaś ogromna /ludzie biorą nawet 80/
    i miejmy nadzieję, że nie namiesza Ci bardzo w tkankach.



    W środę 2-godzinny napa
    > d w pracy z ciśnieniem 130 na 113, problemy ze słuchem, problem z równowagą, cz
    > erwona i gorąca głowa, mdłości i waciane nogi.Po 2 godzinach przeszło jak ręką
    > odjął. W ten dzień rano jak wstałam, to już miałam napad lęku, ale potem jakoś
    > minęło.Mam tego dosyć.Nie wiem co mam robić, bo boję się wpaść w niedoczynność,
    > ale jednak nie dam rady odstawić tego metizolu, bo momentalnie się wyrzuca zno
    > wu to wszystko.
    >
    > Czy jest możliwe, że do tej pory byłam raczej typem niedoczynnym, a teraz przy
    > większej ilość Ft4 mam objawy nadczynności, bo organizm wcześniej pracował na w
    > olniejszych obrotach?


    Tak, dokładnie tak wygląda rzut choroby.
    Przyznam się, że ja świadomie żyję z hashi już dekadę,
    ale nigdy nie miałam tak brzydkiego samopoczucia.
    Bolały mnie stawy, nie miałam siły, miałam deprechę,
    ale takiego samopoczucia nie znam z autopsji.
    Przykro mi, że tak cierpisz.
    Mam nadzieję, że to jest już końcówka tego "huraganu".


    Trzymam za Ciebie kciuki.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 14.10.11, 22:45
    Czesc Tess,

    bardzo dziękuję za pomoc. Jestem zmęczona, bo od kwietnia szukam przyczyny. Teraz sobie myślę, że od kwietnia miałam skoki tej tarczycy i chwilami uspokojenie na tyle, że objawy w miarę stawały się znośne, co usypiało moją czujność.

    przecież Ty masz biegunki, nic nie jesz, to skąd ten cholesterol?
    >

    Cholesterol miałam miesiąc temu 180, a teraz mam 160, więc wcześniej był w normie, ale mimo to spadł jeszcze.
    Od kilku dni lepiej jem, bo z żołądkiem jest też nieco lepiej.Tutaj to raczej zasługa metizolu, bo ten żołądek chyba reagował tez mocno na wysokie Ft4. Pomijając tarczycę, to mam problem z tym żołądkiem, a wzrost tego FT4 pogorszył pewnie sytuację.Brzuch dziś mnie nie bolał, choć byłam dwa razy w toalecie.W środę brzuch mi mocno dowalił, jakoś tak razem z tym 2-godzinnym napadem zaczęło mnie skręcać.Co do białych krwinek, to się bardzo cieszę, bo się bałam spadku i choroby.
    Stawy tez mnie bolały. W lutym miałam taki okres, że potwornie bolały mnie kości nóg, a dokładnie piszczele.Myślę, że to też miało jakiś związek z tarczycą.Siły to ja nigdy nie mam.Przywykłam do tego. 2 lata temu miałam taki okres, że tydzień nie spałam.Nie wiedziałam od czego, a teraz sobie myślę, że pewnie miałam chwilową nadczynność, ale nie aż tak drastyczną jak teraz i szybko minęła.Zapamiętałam to, bo to była naprawdę masakra.

    No cóż. Będę łykać ten metizol jak się da, to jedną tabletkę, żeby nie dopuścić do jakiegoś totalnego wyrzutu,chyba, że mi się nagle poprawi i po objawach stwierdzę, że nadczynność minęła. Wtedy szybciej zrobię badania, a tak to czekam znowu 2 tygodnie.Dzięki za pomoc.




  • alva_alva 15.10.11, 22:25
    Mam takie jeszcze pytanie. Piszecie, że waga ma znaczenie. Jeśli ktoś ma np. stale hormony na 50% i schudnie drastycznie, to może się okazać, że po tym schudnięciu źle się będzie czuł tymi 50% i będzie to dla niego za dużo?
  • hashi-tess 16.10.11, 18:40
    rozumiem, że mówisz o osobie, kt. zażywa l-tyroksynę.

    Ja schudłam dość dużo, ok. 12kg w ciągu kilku m-cy
    i musiałam zmniejszyc dawkę. Nie trwało to długo
    bo po kilku tygodniach będąc na zmniejszonej dawce
    poczułam się niedoczynnie /potw. to badania FT4 i 3/
    i znów musiałam dołożyć tyle l-tyroksyny ile poprzednio
    odjęłam. Jestem dopiero 4 tyg. po podniesieniu dawki
    i ponownie oznaczę hormony za ok. 2 tyg. i nie wiem
    czy nie dłużej bo wydaje mi się, że właśnie mam rzut choroby.
    Ten rzut pewnie sobie zafundowałam takim szybkim spadkiem wagi.
    Mam nadzieję, że już ta huśtawka hormonalna odejdzie ode mnie
    w niebyt.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 17.10.11, 23:07
    Tess, nie wiem czy się rozumiemy. Zastanawiam się czy gdybym np. przytyła teraz mając tyle hormonów ile teraz mam, to mogłyby się te hormony "rozłożyć" na moją większą masę i wtedy czułabym się lepiej i te objawy nadczynności by nieco przystopowały?
    To co teraz czuję, to ja czułam już okresowo dawno, tylko nie aż tak tragicznie jak teraz.Myślę jednak, że w sierpniu sporo schudłam przez ten żołądek. Czy to, że schudłam mogło sprawę pogorszyć, bo mimo, iż tarczyca produkowała stale tyle samo hormonów co zawsze, to nagle po zmniejszeniu masy ciała, zrobiło się ich więcej w przeliczeniu na każdy kg ciała? Jest takie coś możliwe?
  • hashi-tess 18.10.11, 08:01
    może tak być?!
    przyznam, że nie wiem.
    Ale drogą prostej dedukcji ten sposób myślenia
    można przyjąć za prawidłowy.
    I wniosek - spróbuj przytyC. smile

    Porzucając żarty - czy dalej tak marnie się czujesz?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 18.10.11, 17:56
    Niestety, nic nie odpuszcza. Mam napady wysokiego ciśnienia, w nocy kiepsko się śpi albo się w ogóle nie śpi. Z pramolanem budzę się średnio o 4 lub 5 rano i mam ciśnienie 120 na 100. Dziś takie miałam po przebudzeniu. W pracy mi tez skacze. Zabieram już ze sobą ciśnieniomierz i mierzę jak czuję napad.
    Boli mnie tez w klatce piersiowej chwilami i ciągle mnie tak jakoś pędzi, nie mogę nic na spokojnie zrobić, tylko mam tysiąc myśli w głowie co mam robić i zaczynam robić kilka rzeczy jednocześnie, co mnie tez męczy.Ustały bóle brzucha na szczęście, to znaczy biegunkowe klimaty, bo tydzień temu dwa razy miałam w pracy sporą "awarię". Nie ważyłam się od dwóch tygodni, ale raczej nie przytyłam, bo widzę po ubraniach.Schudną chyba też nie schudłam, więc przynajmniej tyle.Nadal chwilami czuję "gorączkę".Jest mi strasznie duszno w cieplejszych pomieszczeniach, aż do omdlenia.
    Martwi mnie to, że te objawy mi nie odpuszczają.Zastawiam się czy jest możliwe, że zwiększa się ilość tych przeciwciał, a te atakują tarczycę i na skutek tego zwiększa się chwilami ten poziom Ft4?Ten metizol hamuje tylko uwalnianie się tego FT4 do krwi, ale jeśli wyleje się Ft4 więcej, to metizol pewnie hamuje i tak tylko określoną ilość tego FT4, a reszta daje mi popalić.
    Ja myślę, że ja się nie poczuję lepiej póki te Ft4 mi nie spadnie gdzieś na 40%, bo pewnie tyle miewałam w fazie niedoczynnej, jeśli nie mniej.
    Zastanawiam się czy przypadkiem nie zwiększa mi się ta ilość przeciwciał, bo jeszcze kilka dni temu ( w piątek) po pramolanie spałam całkiem dobrze i zachciało mi się spać nawet,potem w sobotę i niedzielę nie brałam nic na spanie, a wczoraj wzięłam znowu jedną tabletkę i po 3 godzinach nawet nie ziewnęłam.Potem długo jeszcze leżałam, a rano miałam wcześnie pobudkę.Zobaczę jak dzisiaj będzie, ale nie wchodzi w grę przyzwyczajenie, bo zjadłam 3 tabletki do tej pory ze względu na żołądek.Dziś tez wypieki mnie mocno dopadały.Zaczynam się obawiać, że wylewa mi się tego Ft4 coraz więcej do krwi.Może pójdę w piątek znowu zrobić wszystkie trzy hormony.Nie wiem czy jest sens po tygodniu?
  • hashi-tess 18.10.11, 18:55
    ile teraz bierzesz metizolu?
    Jeśli 5mg, to może warto wrócić do 10?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 18.10.11, 20:06
    Biorę 10 mg, 5 rano i 5 wieczorem, ale mam coraz większe wrażenie, że coraz mniej zaczyna pomagać. Tak jakby te objawy znowu "wstawały".Nie wiem czy jest sens teraz po 5 dniach znowu robić te badania? Jeśli się gwałtownie zmienia, to coś będzie widać?
  • alva_alva 18.10.11, 20:16
    Chyba jednak jutro pójdę znów, bo czuje sie gorzej.TSH nie poszło w górę ,a nawet ciut spadło. Nie wiem czy to na skutek jeszcze rozpędu z poprzedniej nadwyżki FT4, czy to przepowiednia kolejnego wzrostu FT4? Bo jak zauważyłam najpierw spada TSH, a potem dopiero rośnie FT4, ale ja się zle już czuje jak TSH spada.Obawiam się, że moje samopoczucie może wskazywać na zwiększająca się ilość przeciwciał.
  • hashi-tess 18.10.11, 21:09
    nie pamiętam czy masz p/ciała.
    jeśli tak to je oznacz, będziesz widziała czy są aktywne.

    Jeśli tsh maleje, a hormony tarczycy wzrastają, to jest
    normalna nadczynność.
    Podumaj nad zwiększeniem metizolu.
    Nadczynność jest dość agresywna, szkoda się męczyć.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 18.10.11, 21:32
    Tess,

    mam przeciwciała aTG w wysokości 388 przy normie 115 i tylko te przeciwciała są ponad normę.Jednak nie aż tak dużą normę, bo czytałam, że ludzie mają kilka tysięcy czasem. Jednak nie wiem czy ma znaczenie czy kilka tysięcy czy 3-krotnie poza normę.ft4 nieco spadło po 2 tygodniach metizolu, jednak TSH ciut zmalało. Obawiam się, że to może jednak oznaczać kolejny wzrost FT4, ale może to zmniejszenie TSH to z rozpędu wcześniejszej nadwyżki Ft4.Trudno coś przewidzieć.Na pewno jest nieco lepiej niż było, bo TSH nie spadło już dużo niżej tak gwałtownie jak leciało.
    Zastanawia mnie jeszcze to, że ja mam widoczne wole gołym okiem. Nie jest duże, ale internista jak je zobaczył, to powiedział, że być może będzie to do wcięcia, na tyle jest duże, a w USG wyszła mi tarczyca w zaniku.Może wyjść tarczyca z objętością 3,7 ml przy widocznym wolu na zewnątrz? Skoro ta tarczyca jest tak mała, to skąd ja mam to wole?
  • alva_alva 19.10.11, 23:08
    Wiem, że nic nowego nie napiszę, ale muszę się wyżalić.Bez pramolanu, propranololu i metizolu nie moge kompletnie funkcjonować.Dziś rano łyknęłam już nawet te pramolan, mimo, że miałam na noc tylko łykać, bo nie wyrabiam w dzień z tym "napędem" i wypiekami.Tak do 16 się trzymałam nawet jako tako, z lekkimi objawami.Po 16 zaczęło mi się znowu pogarszać, a o 19 wyglądałam jak w wielkiej gorączce, mdłości, zimno zaczęło mi się robić, a głowa gorąca. W dzień pocą mi się dłonie i czuję, że się pocę pod pachami też.Chwilami mi się jakoś tak język plącze. Na wieczór mi się znacznie pogarsza.Wyszły mi też węzły chłonne za uchem z jednej strony.Mam też od dawna powiększone węzły pożuchwowe. Czasem mnie bolą jak ruszam głową.
    Teraz jest 23, leki łącznie z pramolanem łyknęłam o 19 i owszem, ustąpiły rumieńce i rozpalenie, mdłości też zmniejszyły się i ustąpiły dreszcze, ale kompletnie mi się nie chce spać mimo leków na spanie.Mam tez objawy z nogami.Dziś np. jak kucałam w wannie, to nie mogłam wstać.Zauważyłam to też przy zginaniu ręki, że jak zegnę w łokciu, to potem nie mogę wyprostować i mnie boli.Jedyna poprawa po tych lekach jaką obserwuję, to z żołądkiem, ale łykam cały czas controloc też..Naprawdę mam tego dosyć!
  • alva_alva 21.10.11, 18:15
    Witam,

    dziś zrobiłam po tygodniu badanie i z FT4 z 70% spadło na 30%! Czy to normalne, że w 7 dni tak poleciało przy dawce metizolu 10 mg dziennie?

    Wyniki 3 tygodnie temu:
    FT4- 1,8 ( norma do 1,7)- ponad 100%
    Ft3- 18.92% [wynik 3.8, norma (3.1 - 6.8)]
    TSH 0,027

    Wyniki tydzień temu po 2 tygodniach metizolu ( pierwszy tydzień 5 mg, drugi 10 mg)

    FT4 72.30% [wynik 19.23, norma (12 - 22)]

    FT3 48.38% [wynik 4.89, norma (3.1 - 6.8)]

    TSH 0,023


    Dzisiaj wyniki:
    FT4 30.30% [wynik 15.03, norma (12 - 22)]

    FT3 22.70% [wynik 3.94, norma (3.1 - 6.8)]

    TSH 0,11

    Czy to normalne, że tak nagle spadło w 7 dni Ft4? A Ft3 wzrosło i znowu spadło. TSH nadal poniżej normy. Co robić? Jeśli będę brała ten metziol, to wpadnę w niedoczynność. Jak odstawię, to sie boje zdwojonego nawrotu nadczynności. Czuje się lepiej niż 3 tygodnie temu, ale pod warunkiem, ze łykam na ciśnienie i uspokojenie no i ten metizol.Mam nadal objawy nadczynności, choć wczoraj po pramolanie lżej poszło mi się spać, ale nie nazwałabym tego musem spania.Rano łyknęłam pramolan, propranolol i metizol. Ziewnęłam w pracy z 3 razy, ale nie ma mowy o jakimś przymuleniu. Nadal mam lekkie rumieńce, jestem nadpobudliwa, mam mniejszą, ale mam gonitwę myśli, bolą mnie ręce ( jestem nauczycielem i pisanie na tablicy sprawia mi dużo problemów) i nadal mam omdlałe nogi przy wysiłku, kucaniu itd. Nadal dokucza mi wysokie ciśnienie jak nie wezmę propranololu.Nic nie przytyłam przez ostatnie 2 tygodnie, ale i nie schudłam, a jem dużo lepiej. Co robic? Może przejść na jedną tabletkę metizolu z dalszym łykaniem pramolanu i propranololu?
    Czy jest możliwe, że sie np. zle czuję nadal od dużej ilości przeciwciał a Tg mimo, że zbiłam FT4 metizolem? aTg mam 388 przy normie 115, chyba, że wzrosło w ciągu ostatnich 3 tygodni, Tego nie wiem.Z moich obserwacji wynika, że objawy nadczynności miałam już dawano, mimo, że wyniki były w normie, a dopiero jak w samopoczuciu zrobiła się już totalna masakra, to Ft4 poszło w górę ponad normę. Boje się odstawić metizolu całkiem , bo boję się błyskawicznego nawrotu nadczynności i znowu schudnięcia. Co mogę w tej sytuacji zrobić?
  • alva_alva 22.10.11, 19:15
    Dziś trafiłam do szpitala, bo jak łyknęłam wczoraj propranolol i pramolan, to zrobił sie ze mnie trup. Kompletnie padłam.Musiałam sie natychmiast położyć, bo taka napaść senności mnie ogranela. Dziś rano ucisk w klatce piersiowej, ciśnienie 80 na 48, waciane nogi .... Lekarz w przychodni nie wiedział ile mam jeść tego propranololu i metizolu, wysłał mnie do szpitala. W szpitalu lekarz twierdzi, ze nadal jest nadczynność, bo TSH niskie, a FT4 i FT3 nie maja większego znaczenia. Kazal mi lykać dwie tabletki praopranololu i 2 tabletki metizolu. Obawiam sie, ze skoro przez 7dni FT4 z 70% spadło do 30 %, to za kilka dni zejdzie pózniej normy, a propranolol nie będzie wskazany, zwłaszcza przy spadku ciśnienia. Co robić?
  • alva_alva 29.10.11, 19:09
    Witam,
    może ktoś by coś mi jeszcze doradził. Byłam dziś u endo. Moje wyniki z wczoraj to:

    TSH 0,98
    FT3 3,23 ( norma od 3,1)
    FT4 13,55 ( norma od 12)

    Czyli TSH poszło w górę ładnie, ale Ft4 i Ft3 sa prawie na dolnej granicy. Moja endo ( profesor) każe mi dalej jeśli metizol i propranolol, bo twierdzi, że mam Basedova, choć moje przeciwciała przeciw receptorom TSH sa w normie.Mam tylko aTG 388 przy normie 115. Co mam robić?
    Obawiam się, ze te głupi pomysł z tym metizolem w takim stanie, bo już zaczyna być mi zimno teraz i wieczorem jestem strasznie senna chwilami.W ciągu dnia też mnie łapie przymulenie.Mam poza tym w dalszym ciągu problem z żołądkiem, prawdopodobnie refluks. Będę szła na gastroskopie, to więcej będzie wiadomo. W ostatnim tygodniu z żołądkiem znacznie mi się pogorszyło, na co pewnie miały wpływ te wszystkie proszki które łykam.Znowu jestem na diecie głodowej i znowu schudłam w ostatnim tygodniu nieco. Waże 45 kg już i wyglądam jak szkieletor.Pomijając już ten żołądek, to ja przecież chyba wchodzę w niedoczynność i co teraz? Mam łykać dalej ten propranolol dwa razy dziennie i pół tabletki metizolu? Czytałam, że można blokować tarczycę, ale jednocześnie podawać hormony z zewnątrz, a nie tylko blokować jak jest przy dolnej granicy. 9 listopada mam kolejna wizytę u innego lekarza, ale do tego czasu muszę jakoś przetrwać i obrać jakiś kierunek.Właśnie jest mi tak zimno, że siedzę w dwóch swetrach teraz i w kocu, a reszta rodziny siedzi ubrana normalnie.Zaczynam być naprawdę tym wszystkim załamana.
  • hashi-tess 02.11.11, 13:12
    nie wiem czy odstawienie metizolu to dobry pomysł,
    ale na pewno jest Ci potrzebny euthyrox bo FT4 masz
    na granicy dolnej normy.
    Ja na Twoim miejscu poszłabym na usg, aby zobaczyć
    czy zmienił się gruczoł po ataku nadczynności i chyba dopiero
    wtedy podjęłabym decyzję o odstawieniu metizolu.

    Mierzysz sobie temp. spoczynkową?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 05.11.11, 10:40
    Cześć Tess,

    dziękuję za odpowiedz. Odpisuję dziś dopiero, bo byłam na wycieczce z dziećmi, która mnie dobiła, ale obiecałam im tę wycieczkę.
    Metizol tydzień temu odstawiłam, bo było mi przeraźliwie zimno i przymulenie mnie łapało.Nie dostałam hormonów żadnych, a biorąc pod uwagę jak się czuję, zdecydowałam, że nie będę dalej obniżać sobie swoich hormonów metizolem, bo zamarznę na śmierć.
    Temperaturę przed odstawieniem metizolu mierzyłam rano, po przebudzeniu, to wynosiła 36, zdarzało się, ze 35,8. Teraz kilka dni nie mierzyłam po odstawieniu leku. Po tym tygodniu jeśli chodzi o tarczycowe sprawy nie czuję się najgorzej. Nadal jest mi zimnawo, ale nie tak jak tydzień temu.Zimno jest mi w nocy, czasem budzę się z zimna. Dopada mnie to jak się nie ruszam, ale jak w dzień chodzę po domu to jest znacznie lepiej. Śpię jednak w rajstopach, getrach , skarpetach, piżamie, dwóch bluzach, pod kołdrą i kaloryfer na trójkę. Tak spałam dziś.Zachciewa mi się spać wczesnym wieczorem, więc wnioskuję, że nadczynności chyba jeszcze nie mam. W środę idę do kolejnego profesora z Bydgoszczy, może obierze jakiś inny kierunek.
    Niestety znacznie się pogorszyło z żołądkiem. Nie wiem czy na skutek tego rzutu nadczynności czy po tych proszkach, ale od tygodnia żyję na ryżu, kaszce jaglanej dla dzieci, czasem marchewka, ziemniak i woda.Znowu schudłam i ważę 44kg.We wtorek idę do szpitala na gastroskopię.
    Zmierzyłam teraz temperaturę i mam 36,6, czyli niby normalnie, ale już się ruszyłam po przebudzeniu.
  • hashi-tess 06.11.11, 13:22
    ooo, to dobrze, że będziesz mieć gastroskopię.
    Ona powinna dać odpowiedź czy nie masz zapalenia
    błony śluzowej i tym samym będziesz wiedziała dlaczego
    boli Cię żołądek i nie przyswajasz pokarmów.
    No to czekam na wyniki.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 07.11.11, 19:18
    Hej Tess,

    coraz bardziej się tego boję, bo wyczytałam, że przy Hasi może być autoimmunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka. Co prawda ja nie mam niedokrwistości, a moje MCV jest w normie , na poziomie osiemdziesięciu kilku i zawsze takie było, bo morfologię w sumie całe życie miałam książkową, ale miewałam drętwienie kończyn czasem. W sumie to brałam kilka lat pigułki. Teraz się zastanawiam czy to nie wynik złego wchłaniania wit. B12.Wyczytałam także, że te wszystkie polprazole itd., które niby leczą wrzody powodują, że zmniejsza się ilość kwasu solnego , a wtedy wit. B12 nie jest przyswajana. Ja łykam te specyfiki piąty tydzień i mam spore zapalenie podniebienia , choć to nie nowość, bo zapalenie dziąseł to ja mam całe życie, podobnie jak problemy żołądkowe.
    Zrobię jutro jeszcze wit. B12 i żelazo w laboratorium przy szpitalu. Mam nadzieję, że jutro trafię na jakiegoś sensownego lekarza w szpitalu, bo idę tam z przypadku. To znaczy mam termin u mojego gastrologa na 16 listopada na gastroskopię, ale nie dotrwam do 16 listopada w takim stanie w jakim jestem.Jutro w szpitalu znajdę się z izby przyjęć, bo w piątek mnie internista skierował do szpitala, ale w weekend i tak by tej gastro nie zrobili, więc jutro kazali przyjść. Mam wielką nadzieję,że się czegoś jutro dowiem znaczącego, bo inaczej zniknę za kilka tygodni.
  • alva_alva 01.11.11, 07:40
    Hejka,

    wiem, że teraz święta, to wszyscy są zajęci i mało kto pisze. Przerwałam branie tego metizolu i propranololu, bo mam napady przymulenia i wieczorem zasypiam na stojąco. Wczoraj znowu nie umyłam się wieczorem, bo nie byłam w stanie. Śpię z termoforem pod kołdrą. Nie wiem czy dobrze robię, ale nie sądzę, aby metizol był teraz wskazany.Mam nadzieję, że podjęłam w miarę dobrą decyzję. Za tydzień idę do kolejnego lekarza, więc może trafię na kogoś sensownego.
  • alva_alva 08.11.11, 10:20
    Hej.

    już jestem po tej "przyjemności". Opis wygląda tak:

    Opuszka dwunastnicy i część pozaopuszkowa kształtne, podatne na insufalcję, błona śluzowa ścieńczała, zanikowa. Odźwiernik prawidłowo drożny. Błona śluzowa żołądka okolicy antrum plamiście intensywnie przekrwiona- pobrano wycinki, w pozostałej części ścieńczała, o widocznym poletkowaniu. Wpust i dno w inwersji bez zmian.Przełyk bez zmian.

    Lekarz mówi, że ma prawo boleć i mają prawo być wymioty. Wstępne wnioski "Gastritis", czyli chyba zapalenie , ale dopiero z wycinków coś będzie konkretnego wiadomo czy to jest autoimmunologiczne. Myślę, że może być, bo całe życie bolą mnie stawy, żołądek,wcześniej te migdały, które mnie wykończyły, brat mojej mamy ma reumatoidalne zapalenie stawów , podobnie siostra mojej babci. Całe życie jest mi zimno albo mam przejściowe objawy nerwicy. Teraz wnioskuję, że to pewnie była tarczyca, a nie ta nerwica. Stryjeczna siostra w wieku 20 lat ma identyczne objawy żołądkowe jak ja, tylko mniej nasilone.
    Jutro idę zrobić hormony i do drugiego endo znowu.
    Poczytałam na forum o tym żołądku i się okazuje, że część osób z Hashimoto ma tez problem z żołądkiem, więc to i u mnie może iść w parze. Zobaczymy co powie endo jutro.
  • natder 08.11.11, 10:31
    Alva nie pomogę bo się nie znam wink ale życzę Ci żeby ten kolejny endo wreszcie Ci pomógł, nóż w kieszeni się otwiera kiedy czytam jak się męczysz.
    Ja nie mogę się do swojego "kontaktu" dostać - a potrzebuję tylko zaszczepić sie na wzw.
    Polska, niestety, chora rzeczywistość wink
    Zdrowia!!
  • alva_alva 08.11.11, 17:36
    Na wzw byłam szczepiona na szczęście kilka lat temu i sprawdzałam ilość przeciwciał kilka tygodni temu, była wysoka.
    O 12 wróciłam do szpitala, bo ból mnie kończył. Dostałam papawerynę, trochę minęło, ale od 16 znowu to samo.W szpitalu mnie nie przyjęli, kazali jechać na rejon, a na rejonie nie mieli żadnego przeciwbólowego.... , a na łykanie nie dam się namówić.W końcu wyskrobali nospę domięśniowo.Obecnie jest lepiej, ale obawiam się, że jak przestanie działać, to czeka mnie bólowa noc.Moja przychodnia rejonowa służy w nocy jako dyżurna dla całego miasta. Przecież to jest skandal, żeby w takiej przychodni nie mieli nic przeciwbólowego w zastrzyku.Naprawdę chora rzeczywistość.
  • alva_alva 09.11.11, 16:28
    Hejka,

    mam już wyniki. TSH 1,5 tygodnia po zaprzestaniu brania metizolu, gdzie 1,5 tygodnia było 0,98, teraz wynosi 5,99 .

    TSH 5,99 ( norma 0,27 do 4,2)
    Ft3 2,86 ( 3,1 do 6,8)
    Ft4 10,9 ( 12 do 22)

    Czyli piękna niedoczynność,na co wskazuje uczucie zimna.Pani profesor kazała mi 1,5 tygodnia temu nadal jeść metizol.... Także wydaje sie, że sama podjęłam słuszną decyzję.

    Wit b12 jest na wysokim poziomie, bo 385 przy normie 141 do 489, a żelazo 79 przy normie 60-180. Biorąc pod uwagę , że jem głodowo od 3 miesięcy , to wit B12 jest bardzo wysoka i to wskazuje jednak chyba na to, że żołądek ją dobrze przyswaja. To by wstępnie wykluczało autoimmunologiczne zapalenie żołądka, bo w tym wit B12 nie jest przyswajana.Nie mam też w morfologii anemii, więc teoria nieprzyswajania wit B12 upada.
    Jeszcze jest coś takiego jak eozynofilowe zapalenie żołądka. Może to mój przypadek, zwłaszcza że mam tam powiększone grudki węzłów chłonnych. No i węzły chłonne powiększają mi się całe życie w różnych miejscach, a potem znikają.
    Co do tarczycy to spadek hormonów po odstawieniu metizolu chyba wyklucza Basedowa. W sumie to się cieszę, że jest niedoczynność, a nie znowu nadczynność, bo nie wyobrażam sobie jeść na ten żołądek znowu metizolu.Za 1,5 godziny mam wizytę u drugiego endo.Pozdrawiam i dzięki za pomoc oraz wsparcie.
  • alva_alva 10.11.11, 10:27
    Drugi endo stwierdził, że wszystkie moje problemy, czyli stawy, migdały, tarczyca teraz, całe życie ten żołądek,powiększające się i znikające węzły chłonne, to jest jedno i to samo, czyli zaburzenia autoimmunologiczne i że od czasu do czasu pod wpływem jakiś czynników się znacznie pogarsza. W żołądku też mam powiększone grudni węzłów chłonnych. Że nie ma co leczyć wszystkiego osobno u różnych lekarzy, bo to do niczego nie prowadzi i że należy się udać do lekarza gastrologa- alergologa-immunologa, a tacy są w Bydgoszczy, położyć się na oddział i tam może dojdą co może pogarszać cały stan organizmu, a przede wszystkim żołądka, bo tarczycę doraźnie można regulować albo hormonami albo metizolem, ale gorzej z żołądkiem, bo coś muszę jeść.Stąd tez stwierdził, że 2 tygodnie jedzenia antybiotyków na helicobakter nie przyniosły żądnych efektów, a było jeszcze gorzej, bo nie w helicobakter jest problem. Co do tarczycy to stwierdził, że to Hashimoto i że może będzie trzeba teraz jeść te hormony , a może nagle przestaną spadać i się będzie w miarę samo trzymało.Że trudno jest przewidzieć.
    Powiedział też, że tego typu problemy mogą wywoływać jak najbardziej alergeny, typu gluten czy inne rzeczy i należy sprawdzić co może szkodzić lub pogarszać stan. O tym, że np. nietolerancja glutenu może wywołać Hashimoto, to też się doczytałam w jednej z książek o tarczycy, które już sobie zakupiłam.Nie jem glutenu od trzech miesięcy. Odstawiłam także laktozę, drożdże. Robiłam też testy na nietolerancję pokarmową IgG- zależna i tam wyszło mi mleko krowie najwyżej, a ja całe życie żyłam na jogurcikach i lodach.Żeby te alergeny się nieco "wypłukały" z organizmu musi minąć ok. pół roku do roku,także jeśli to nasila problem, to jeszcze muszę nieco poczekać.Generalnie skupiam się teraz na żołądku i na tym, aby nie chudnąć dalej albo chociaż wolniej.Dam znać jak przyjdą wycinki.
  • natder 10.11.11, 13:09
    Alva, to przynajmniej gość powiedział coś konkretnego smile
    Ja już z obserwacji widzę, że problemy z bólami brzucha/trawieniem mają sporo wspólnego z hormonami - wystarczy trochę stresu i kiedy tarczyca wyrzuci dodatkową ilość hormonów znów boli mnie brzuch który w sytuacji kiedy jestem spokojna mi już nie dolega.
    Niezależnie od tego i tak muszę się skonsultować z gastrologiem który ma sprawdzić czy rzeczywiście jest tak jak przypuszczam ale najpierw muszę wyregulować poziom hormonów.
    Powodzenia w takim razie w szukaniu kolejnego specjalisty, kurczę, mam nadzieję, że szybko znajdziesz kogoś kompetentnego.
    Zdrowia!
  • alva_alva 16.11.11, 20:30
    Witam po tygodniu,

    mam wyniki gastroskopii i w sumie to za dużo one nie mówią. Minusy przy: aktywność, zanik, metaplazja, dysplazja, helicobakter. Plusy przy "gastritis chornica regionis antralis"
    Rozumiem, ze to jest chroniczne zapalenie. W sumie wiem tyle, ze jest to zapalenie, a nie coś gorszego. Nie wiem jednak dalej co jest przyczyną.
    Doczytałam się jeszcze, że stare plomby mogą uwalniać różne metale powodując zapalenia. Miałam dwie plomby sprzed ok. 20 lat. Dziś je usunęłam. Nie wiem czy to możliwe, aby one miały np. domieszkę niklu? Bo ja mam na nikiel uczulenie kontaktowe.Może stąd miałam pół życia zapalenie dziąseł i na to to zapalenie żołądka? Myślę jednak, że głównym sprawcą będzie autoimmunologia i tworzące się przeciwciała, które powodują alergie na rożne rzeczy. Myślę też, żę te alergie są czasowe, to znaczy dokuczają jak rośnie liczba przeciwciał.Możliwe, że jak przeciwciała rosną, to te stare plomby zaczynają szkodzić.
    Powinnam zrobić jeszcze badanie chyba na te przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym żołądka, ale z drugiej strony mam wysoki poziom B12, więc ja przyswajam. Gdybym miała te komórki zniszczone, to bym miała niedobór albo niski poziom wit. B12.
    Ważę 43 kg, więc szału nie ma. W poniedziałek jadę do tej Bydgoszczy. Może tam coś dowiem się więcej.Z żołądkiem nieco lepiej w tym tygodniu, ale cały czas na miksach Bobo Vita i Gerberki.Biorę też najmniejszą dawkę hormonów na tarczycę i nie jest mi już tak makabrycznie zimno po tygodniu brania.
  • alva_alva 01.01.12, 15:43
    Hejka,

    minęło 1,5 miesiąca od ostatniego wpisu i chciałam napisać kilka zdań jak się czuję.
    Łykam tyroksynę 50, choć lekarz dał mi 25, ale sobie zwiększyłam sama, bo zamarzałam i byłam nieprzytomna. 4 dni temu robiłam badania, jestem w dolnej granicy normy z ft4 i ft3, tsh ciut przed 2. Jest mi zimno dalej, choć nie tak tragicznie jak było. Spać mi się także często chce i nie mam siły, sucha skóra. Generalnie wszystkie objawy poza wagą się zgadzają. Prawie cały grudzień byłam na zwolnieniu na żołądek, bo spadłam do 42 kg i to już był początek mojego końca. Po 3 tygodniach zwolnienia nieco się polepszyło z jedzeniem i z wagą, bo dziś ważę 44,5. Obawiam się, że jak pójdę do pracy, to znowu spadnę, bo jednak nadal jestem na diecie przez ten żołądek.Od 4 dni łykam 75 i 100 na zmianę, z tym, że zmieniłam na letrox, bo tam nie ma laktozy, a ta mi wyjątkowo nie służy. Wyczytałam, że przy Hasi może zrobić się nagle nietolerancja tej laktozy i chyba właśnie ja to mam.Także idzie ku lepszemu, bo chociaż wiem co mi jest z tą tarczycą, a żołądek myślę, że jest z nią bezpośrednio związany.Jak widać tarczyca jednak siada i produkuje coraz mniej hormonów, ale to było do przewidzenia.
    Pozdrawiam wszystkich z Hasi!
  • hashi-tess 01.01.12, 15:53
    nie napisałaś co zrobisz z dawką letroxu.

    Jeśli masz nietolerancję laktozy, to musisz zacząć czytać
    ulotki produktów i półproduktów spożywczych.
    Mleko /laktoza/ może znajdować się również w wędlinach.


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 01.01.12, 20:57
    Napisałam, że łykam Letrox 75 i 100 na zmianę, bo mam tabletki 50-taki. Tabletkę kroje na polowe jak łykam 75 albo dwie tabletki jak 100. Zle robię?
    W listopadzie endo wypisał mi euthyrox 25, ale po 2 tygodniach sama dołożyłam sobie drugie 25, bo czułam się fatalnie. Na tej 50 euthyroxu lece 6 tygodni i jestem wciąż w dolnej granicy z FT4 i FT3 plus nie za miłe objawy, wiec zwiększyłam do 75 i 100 na zmianę od czwartku, przechodząc na Letrox. Rodzinny mi wypisał Letrox 50, bo tam nie ma laktozy.

    Wędlin ze sklepu nie jem żadnych. Piekę schab w pierniku albo gotuje kurczaka , indyka lub pstrąga, bo jest chudy i znośny na mój żołądek. Z kupnych jadam paróweczki Gerberka, a te maja białko sojowe, wiec jest ok.Dalej wspomagam sie Gerberkami, które czasem maja królika w składzie.Lekarz kazał mi jeść masło, żeby przytyć, ale jak zjadłam go tylko trochę, to cała noc nie spałam tak mnie żołądek wykończył , a do tego jakieś czerwone, swędzące plamy na ciele, głownie na twarzy. Nie jem żadnych słodyczy, tylko sezamki i rodzynki gotowane. Zero mleka, tylko sojowe i ryżowe do budyniu np.
    Nie da rady z ta laktoza jednak. Dziwne, bo cale życie żyłam na jogurtach i lodach, choć miewałam okresy z żołądkiem ciężkie już, ale nie kojarzyłam tego z laktoza, bo nie bylo tak drastycznie jak teraz. Myślę, ze ta nietolerancja jest tez zależna od tarczycy. Wyczytałam, ze przy Hasi może sie ona pojawiać i znikać, podobnie jak mam z uczuleniem na nikiel. W jednym tygodniu mam masakryczne uczulenie na nikiel, a za 2 tygodnie w ogóle go nie mam albo bardzo słabe i tak na zmianę.Z tym niklem to mam tak całe życie. Na studiach uczulał mnie jakiś czas metalowy guzik w spodniach, pamiętam jak miałam wręcz rozdrapana ranę na pępku od tego, a potem nagle się zagoiło i nic nie było, mimo, ze spodnie nosiłam dalej. Myślałam, ze coś wtarłam.To jest pewnie zależne od przeciwciał.

    Czy ja źle coś sobie zadawkowałam ten Lektrox? Rozumiem, że 50 Letroxu równa sie 50 Euthyroxu? 11 stycznia mam kolejna wizytę u endo, wiec dopytam dokładnie, a póki co muszę sama się ratować, bo na rodzinnych lekarzy nie mam co liczyć, a do endo chodzę prywatnie, ale to jest lekarz zamiejscowy.Wczoraj sylwestra spędziłam w łóżku, z przymulenia! O 20 padłam, wstałam o 23.40 i za pol godziny byłam już nieprzytomna znowu. Spałam przy telewizorze, wśród ludzi. Mam takie przymulenie, że nic mi nie przeszkadza.Do tego zimno. Najlepiej kilka koców , kilka bluz i dwa termofory na służbie.Lekarz od żołądka powiedział mi, ze 50 to spora dawka jak na moja wagę, ale jak widać moja tarczyca wysiada i mało co produkuje już chyba.
  • hashi-tess 01.01.12, 21:46
    nie patrz na to czy dawka tyroksyny jest wysoka czy niska,
    patrz na poziomy hormonów. Są osoby, które biorą 200mg
    czy nawet jeszcze więcej. Nie natknęłam się nigdzie co jest
    powodem tak wysokich dawek l-tyroksyny.
    Rozumiem, że masz FT4 i 3 w dolenj granicy normy,
    a to oznacza, że nie dostarczasz T4, a T3 nie ma z czego się
    przemieniać. Dlatego proponuję, abyś brała codziennie 100mg
    letroxu. Dawka pewnie może być i tak za niska, ale wprowadzanie
    l-tyroksyny musi być ostrożna.
    Nie wiem czy pisałam o tym, że w aptece można zakupić enzym
    laktaza, kt. Ty nie masz, a kt. trawi laktozę. Podobno pomaga.
    Piszę o tym bo wiem jak trudno ustrzec się przed jedzeniem
    potraw z laktozą. Niestety nie znam osoby, kt. brak enzymu laktazy
    cofnął się po uzupełnieniu hormonów tarczycy.
    Na nikiel też byłam uczulona, a teraz w eutyreozie mi przeszło.
    Musisz wszystko zrobić, aby wyjść z niedoczynności,
    wtedy Twoje samopoczucie zdecydowanie się poprawi.
    Życzę Ci, aby to nastąpiło jak najszybciej w nowym roku.

    Tess
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 01.01.12, 23:33
    Miałam się już położyć, bo jutro do pracy, ale zajrzałam jeszcze z nadzieja, ze odpisałaśsmile
    Właśnie chyba będę łykać 100, skoro łykam 50 i jestem w dolnej granicy plus te objawy, bo tak to będę dochodzić do siebie znowu z pól roku, a tarczyca w tym czasie jeszcze może mniej będzie produkować i ciągle będę chodzić przymulona i zamarznięta. Poza tym wydaje mi się, że teraz już będę w stanie dosyć szybko odróżnić co sie dzieje po samopoczuciu, bo byłam w nadczynności tez i wiem co to znaczy.
    Co do tej laktozy, to wiem, ze można kupić te laktaze, ale na ile to skutkuje? Trochę się obawiam,że sobie tego dosypie i jeszcze nie podziała i sie pochoruje znowu z tym żołądkiem. Najciekawsze jest to, ze do tej pory przepisywali mi tony leków na ten żołądek, a w każdym laktoza. Jakieś dwa tygodnie temu mimo łykania tych leków źle się czułam i stwierdziłam, ze olewam te leki i już nic nie biorę poza tyroksyna. Nieco się polepszyło, ale jak zjadłam tego masła, to znowu masakra. Jednak cały czas łykałam euthyrox z laktoza.

    Piszesz, ze nie znasz osoby, której cofnął się brak enzymu laktazy po wyrównaniu hormonów, wiec znasz kogoś kto wcześniej jadł laktozę, a jak dostał Hasi, to nagle nie mógł jej jeść i stało sie to tak nagle z dnia na dzień? Moze to nie jest związane z laktaza, tym enzymem, lecz z samoobrona organizmu przed obcym białkiem, podobnie jak przed niklem czy glutenem? Moze ja produkuje laktazę, ale nie o laktazę chodzi, lecz o traktowanie laktozy przez organizm jak wroga? Bo nie sadze, abym nagle przestała produkować laktaze z dnia na dzień, a naprawdę cale życie jadłam jogurt na śniadanie z owocami, a potem jeszcze lody wyjmowałam regularnie z lodówki prawie codziennie.Chleb jadłam tylko z białym serem i owocami, za mięsem nie przepadam.I co sie stało? Musiałam produkować dużo tej laktazy skoro mi to nie szkodziło jeszcze w sierpniu i nagle przestałam ja produkować?
    Czy sa jakieś sposoby na sprawdzenie czy ja produkuje te laktaze? Jestem raczej przekonana , ze ja ja produkuje, tylko, ze organizm jest nadpobudliwy i odczytuje laktozę jako wroga, stad wysypki i te objawy żołądkowe. Znasz kogoś o podobnym problemie przy okazji Hasi?
  • hashi-tess 02.01.12, 00:22
    niestety w mojej rodzinie nietolerancja laktozy jest obecna.
    Który to jest typ /patrz wikipedia
    trudno mi powiedzieć bo zainteresowane osoby trywialnie mówiąc - nie chcą wiedzieć.
    Ja osobiście nie interesowałam się tym tematem, a może powinnam?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 02.01.12, 18:36
    Hmm..., nie wiem czy to możliwe, ze tak nagle z dnia na dzień przestałam produkować te laktazę. Myślę, że przy tym Hasi, to wszystko działa na jedno kopyto, tzn. organizm jest megawyczulony na różne rzeczy typu nikiel, gluten i jakieś inne rzeczy i na niektóre z nich w okresie produkowania przeciwciał reaguje jak na wroga. Latem np. kupiłam sobie kolejny raz krem. Miałam już ten krem i było ok. Nagle po posmarowaniu nim dostałam megawysypki, która mi schodziła 2 tygodnie.Bylo to w okresie gdy zaczęło mi TSH drastycznie spadać, a FT4 isc w górę. Wtedy nie wiedziałam, ze to Hasi i nie rozumiałam co się dzieje. Teraz z perspektywy czasu inaczej to postrzegam i widzę zależności.

    Poczekam jakiś czas i może za jakiś czas spróbuje tej laktozy znowu albo kupie te laktaze. Jeśli laktaza w proszku mi pomoże, to znaczy ze jej nie produkuje , a jak mi nie pomoże, to znaczy, że to kwestia "wrogości" organizmu względem laktozysmile

  • rosebush 02.01.12, 07:53
    alva_alva napisała:

    > (...) Rozumiem, że 50 Letroxu równa si
    > e 50 Euthyroxu?

    Teoretycznie, tzn. biorąc po uwagę, że mają tę samą ilość substancji czynnej (lewotyroksyny). Jednak mogą się różnie wchłaniać, więc czasem trzeba zmienić dawkę, dostosowując ją do danego leku. Ja np. muszę brać więcej Letroxu. Ty i tak jesteś na etapie zmiany dawki, więc sama sprawdzisz badaniami jak działa na Ciebie Letrox.
  • alva_alva 02.01.12, 20:20
    Mam jeszcze jeden problem, mianowicie stałe zapalenie dziąseł, w jednym miejscu tylko, na podniebieniu, od jedynek do środka podniebienia. Czasem jest czerwone to miejsce jak patrze w lusterko, ale czasem jest wręcz blade i spuchnięte. Tak jakby na tej opuchliźnie brakło nieco barwnika. Byłam u stomatologa jak wymieniałam plomby, widział to zapalenie i kazał mi przyjść jak będzie gorszy stan. Wtedy akurat było znośnie.
    To zapalenie dziąseł mam lata. W sumie było makabryczne pogorszenie jak miałam chore migdały. Po wycięciu migdałów się nieco uspokoiło, ale nadal wracało. Teraz , jak mam ten problem z tarczyca, dokucza mi cały czas zmiennie. Nie sadze aby było to bakteryjne, bo mam zdrowe zeby, nigdy nie miałam problemów z zębami. Poza tym psikanie antybakteryjnymi srokami nic nie daje na dłuższa metę. Pomaga nieco propolis w spryau, ale też na krótko.
    Na pewno jest gorzej po myciu zębów. Zastanawiałam się czy to nie pasta. Zmieniłam na dziecięcą , ale bez efektów. Moze fluor mi tak kończy te dziąsła? Ale z drugiej strony czemu tylko w jednym miejscu?
    Czy ktoś ma podobny problem przy Hasi?
  • hashi-tess 03.01.12, 12:34
    czytałam, hmmmm tylko gdzie????,
    że fluor nie jest dobrym dodatkiem do pasty.
    Może spróbuj z inną pastą bez fluoru.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 08.01.12, 11:44
    Hejka,

    wiec od tygodnia 9 dni łykam 100 Letroxu i od dwóch dni stwierdzam lekkie pobudzenie, jest mi znacznie cieplej ( dziś zdjęłam w nocy skarpetki i spałam tylko w getrach, bez rajstop), z cerą znacznie lepiej, mniej wysuszona, choć dalej sucha, ale po pierwsze to pobudzenie, a po drugie znowu schudłam przez ten tydzień i ważę 43,7, a ważyłam tydzień temu 44,4 i to nie jest kwestia zatrzymania wody, bo wchodzę na wagę każdego dnia rano, po wysikaniu się, nago i jak jest np. 43,7 przez 3 lub 4 dni pod rząd, to znaczy stały ubytek wagi. W piatek poszłam spać po 24, a wczoraj w pół do drugiej... Tydzień temu w Sylwestra byłam nieprzytomna o 20, więc chyba można to nazwać pobudzeniem, skoro w ciągu tygodnia następuje taka zmiana.Nie łapią mnie jednak żadne duszności, kołatania serca, nie mam żadnych potów itd. We wtorek złapała mnie biegunka, na drugi dzień jeszcze małe dokończenie, ale znośnie.Poza tym stolce są żółtawe, jasne i nie mają miłego zapachu. Śmiem podejrzewać o to gluten, bo pozwalam sobie na płatki kukurydziane ze słodem jęczmiennym, niby jest go bardzo malutko i zjadłam też w tygodniu dwa razy krupnik Gerberka, w którym była kasza jęczmienna. Niby 2 %, ale przekonałam się na kozim maśle, w którym laktozy jest w przybliżeniu 0,6 %, że nawet taka mała ilość laktozy potrafi mnie masakryczne załatwić i jest to w prost proporcjonalne do zjedzonej ilości.Wnioskuję , że gluten też może mnie tak załatwiać, choć ciężko jest mi to uwierzyć.W dodatku wczoraj zjadłam kotlecika z indyka u teściowej, a tam było jajko i to na pewno jest sprawcą mojej wizyty w toalecie dziś i do tego mała wysypka na dekoldzie. To samo obserwowałam w święta po zjedzeniu pasztetu domowej roboty. W pierwszy dzień było w sumie ok, ale im więcej pasztetu jadłam, tym gorzej.
    Myślę, ze to ma związek z tymi dziąsłami, bo znaczne zaostrzenie potrafi nastąpić z godziny na godzinę. Wczoraj wieczorem, po zjedzeniu tego pulpecika nagle spuchło mi na wieczór podniebie i zaczęło mnie szczypać mocnej.
    Wyczytałam też, że afty i zapalenia dziąseł mogą być objawami nietolerancji na gluten.

    Co teraz zrobić? Czy zostać na tej dawce 100 i spróbować nieco przeczekać czy może zmniejszyć do 75? Na dawce 50 miałam 11% ft4 i 3% Ft3, więc baaardzo kiepsko.Dziś łyknęłam 75 w końcu, bo martwi mnie ta waga.
    Poza tym tydzień totalnie bez laktozy mi służy, bo znacznie mi się poprawił apetyt i nie boli mnie tak męcząco żołądek. Wczoraj mnie bolał nieco na wieczór po tym kotleciku indyczym.W tygodniu tez w niektóre dni czułam, ale możliwe, że to właśnie wina glutenu z krupnika i płatków kukurydzianych ze słodem jęczmiennym, a tych płatków potrafię zjeść pół paczki dziennie, więc jednak trochę tego glutenu łykam.

    Od dziś absolutnie wykluczam gluten dodatkowo.Tak sobie myślę, że bardziej prawdopodobne są przeciwciała przeciw glutenowi w Hasimoto, podobnie jak na nikiel. Jedzenie glutenu powoduje zanik kosmków, a to zapalenie żołądka i jelit, a to może prowadzić do przejściowej nietolerancji laktozy, bo w chorych jelitach nie wytwarza się laktaza.Na sprawdzenie tej teorii potrzebuję tak z tydzień minimum, żeby widzieć efekty.Poza tym wybiorę się chyba do laboratorium i jeszcze sprawdzę to badaniem krwi.

    Może zostać na dawce jednego dnia 75, a drugiego 100 i tak na przemian? Czy tak można brać? Czy może jednak lepiej dla organizmu jak będzie miał 75, ale w stałej codziennej dawce?

    Czy Letrox nie ma przypadkiem w składzie glutenu? Czytałam skład, nie wydaje mi się, ale być może jest tam coś ukryte?
  • aleksandra_01 08.01.12, 15:15
    > m, żeby widzieć efekty.Poza tym wybiorę się chyba do laboratorium i jeszcze spr
    > awdzę to badaniem krwi.

    lepiej sprawdź, zanim odstawisz gluten, bo po odstawieniu glutenu przeciwciała nie wyjdą.

    > Czy Letrox nie ma przypadkiem w składzie glutenu? Czytałam skład, nie wydaje mi
    > się, ale być może jest tam coś ukryte?

    nie, Letrox nie ma glutenu, ale Euthyrox ma.

    a.
  • alva_alva 08.01.12, 16:56
    Serio? Euthyrox ma tez gluten? Czy to jest w ulotce zaznaczone gdzieś konkretnie? Laktoza widniała w składzie, ale z glutenem nic nie skojarzyłam. Nie powinni tego w ogóle przepisywać osobom, które maja jakieś problemy żołądkowo- jelitowe, nawet jeśli nie ma jeszcze diagnozy co jest przyczyna problemu. Czy lekarze to w ogóle coś myślą? Bo ja mam wątpliwości wielkie. U endo byłam 9 listopada, dzień po gastroskopii, w stanie totalnego rozpadu z tytułu żołądka. Mówiłam mu, że z moich obserwacji wynika, że laktoza mi szkodzi, a on przepisał mi euthyrox, po czym się mnie zapytał czy jem? Jak mu powiedziałam, że jeść nie mogę, bo wymiotuję, to mi powiedział, że skoro nie jem, to jak bym chciała przytyć? smile Bardzo logiczne.... Kazał mi się zgłosić do innego profesora- speca gastro-alergo. Ten znowu przepisał mi stertę leków z laktozą,w tym polprazol ( choć controloc wcześniej nic nie dawał) który zaburzył wchłanianie tyroksyny ( zaczęłam zamarzać, mówiłam mu , że biorę tyroksynę) i znowu chciał mi robić kolejną gastroskopię miesiąc po poprzedniej.Tak jak by to było połknięcie tabletki. Jak tutaj się leczyć u takich speców?

    Owszem, jak wykluczyłam całkiem laktozę w postaci serków i innych rzeczy, to mi się nieco polepszyło, ale dobrze nie było. Zamiast ostrych wymiotów nastąpiła faza refluksu, a podejrzewam, że to dlatego, że łykałam masę leków na ten żołądek plus euthyrox , a wszystkie były z cudowną laktoza! Od ponad tygodnia łykam Letrox, nic więcej oprócz niego i jest widoczna poprawa. Podejrzewam, że jedna przyczyna moich problemów z jedzeniem i wagą została rozpoznana, ale to raczej nie koniec listy.

    Czy lekarze to takich podstawowych rzeczy nie wiedzą? Na początku myślałam, że mam autoimmunologiczne zapalenie żołądka, ale nic na to nie wskazuje, bo nie mam zaniku w badaniu histopatologicznym, poziom B12 wysoki, powyżej połowy normy, żelazo i ferrytyna też dosyć dobre,więc raczej to nie jest autoimmunologiczne zapalenie. Nie mam robaków ani helicobakter. Alergii IgE- zalezniej raczej nie mam, bo z krwi nic nie wychodzi, ale nietolerancja glutenu, to przeciwciała w klasie IgA i IgG. Więc co pozostaje? Czy człowiek to musi sam się diagnozować, ustalać sobie dawki leków itd. Czasem to ja mam wrażenie, że lekarz to jest mi potrzebny wyłącznie do wypisania recepty i do niczego więcej.

    Nie wspomnę o innej pani profesor z Łodzi, która wcześniej przy dolnych granicach normy FT4 i FT3 przepisała mi metizol, " bo TSH jest jeszcze dosyć niskie"... Chyba chciała mnie zabić.Gdybym była jakimś prostym człowiekiem , przysłowiowo ze wsi i wierzyła w wielką wiedzę pani profesor, to skończyłoby się to dla mnie tragicznie.Niestety, ale trzeba być mocno czujnym i najlepiej to kupić sobie kilka porządnych książek ( ja o tarczycy mam już 4) i się dokształcać na bieżąco, korzystać z porad osób chorych, bardziej doświadczonych, bo inaczej nie da rady.

    Który składnik euthyroxu świadczy o glutenie? Dobrze wiedzieć na wszelki wypadek, bo to coś może być też w innych lekach.
  • aleksandra_01 08.01.12, 17:37
    > Serio? Euthyrox ma tez gluten?

    o jejku big_grin ale Ci napisałam. przepraszam pomyliłam gluten z laktozą. maskara

    ma przecież na opakowaniu napisane "skrobia kukurydziana" więc nie ma glutenu.

    a.
  • alva_alva 08.01.12, 18:13
    Nic nie szkodzi, ale Letrox na pewno nie ma glutenu? smile
  • pies_z_laki_2 10.01.12, 00:30
    Zapalenie żołądka:
    - spróbuj łykać ze śniadaniem łyżkę oleju lnianego Budwigowego (z apteki, z lodówki, sprawdzaj datę przydatności, ma być co najmniej trzy miesiące!).
    - miel w domu w żarnowym młynku do kawy siemię lniane i dodawaj po łyżce czy chociaż łyżeczce do ciepłej zupki, czy nim posypuj surówki (mielone w kartoniku jest odtłuszczone, a nam chodzi właśnie o ten olej lniany z nasion. dlatego lepsze mielone w domu, w młynku żarnowym, który nie rozgrzewa ziarenek)
    - w stanie ostrym, kiedy żołądek daje ci się we znaki, łyknij Gastrotuss, mnie go polecił dr parazytolog - pediatra. Mnie pomogło smile
    - dieta b.glutenowa i b.laktozowa to jedno, a sposób przyrządzania posiłków to drugie. Przy zapaleniach żołądka trzeba jeść dania lekkostrawne, czyli gotowane (w wodzie czy na parze), duszone, pieczone (w szkle czy folii), ale już nie smażone. Jeśli mięso, to lepiej rozdrobione mechanicznie (zupa-krem, pulpet siekany, pasztet domowy itp), niż kotlet do gryzienia. Jabłka duszone, czy pieczone, a nie surowe. Marchewka tarta, nie krojona itd itp. Pewnie już to wiesz, ale tak na wszelki wypadek piszę.
    - sprawdzałaś kiedy czy nie nosisz w sobie jakichś bakterii? Piekące stopy, problemy z żołądkiem, nietolerancje, uderzenia gorąca i poty, no i różne inne objawy pasują mi do jakiejś yersinii czy mycoplasmy... U mnie Hashi pojawiło się równolegle z boreliozą, bartonellą, myco, jersinią i HP sad Podejrzewam że przez stres (konkretne wydarzenie) nastąpiło obniżenie odporności organizmu i wtedy te paskudztwa rozszalały się jak głupie sad Organizm odpowiedział na ten atak, ale bakterie BB modyfikują nasz system immuno, więc cały układ się wściekł i zaatakował tarczycę i żołądek... Wielu ludzi całe lata te patogeny w sobie nosi, ale im nie szkodzą, dopóki układ immuno sobie z nimi radzi. U mnie sobie nie poradził, może u ciebie jest podobnie?
    - nietolerancje pokarmowe u mnie pojawiły się równo z niedoczynnością tarczycy. Gluten i laktoza poszły w odstawkę (po sprawdzeniu badaniem krwi, czy nie jest to celiakia). Teraz, po prawie roku suplementacji Letroxem jest zdecydowanie lepiej, czasem pozwalam sobie na gluten w chlebie (pszenno-żytnim), ale potem zawsze brzuch mi puchnie i żołądek pobolewa. Ale już i tak jest o niebo lepiej!
    Czego i tobie życzę!!!
  • alva_alva 10.01.12, 19:43
    Dziękuje za tak długiego postasmile

    Robie wszystko to o czym piszesz od kilku miesięcy, czyli papki, mielenie, siemię lniane, wszystko gotowane tylko, większość na parowarze, ale to tyle, ze jakoś przechodzi, bo problem nie leży w złej diecie.

    Co do bakterii, to raczej nie podejrzewam przynajmniej tych, które podajesz, bo nie mam ani gorączki, ani biegunek ( czasem mnie pogoni, ale to tak raz jakiś czas, jednorazowo , a potem bywa, ze jest długo cisza), generalnie jelita mnie nie bolą raczej, od czasu do czasu czuję tam dyskomfort, ale znośnie. Nie miałam i nie mam żadnych problemów z oskrzelami, płucami itd.
    Helicobakter miałam w kwietniu jeszcze, choć myślę, że je miałam całe życie, brałam na nie antybiotyki i je wybiłam skutecznie, bo w gastroskopii nie było ich, ale to nic nie dało, więc nie HP sa przyczyną moich problemów.

    Myslę, że ja to co teraz mam, to mam całe życie i jest duża szansa, że to jest choroba trzewna jednak, tylko, ze to jest ta postać słaboobjawowa, a teraz mi się rzuciło w bardziej objawową i na to tarczyca. Całe życie jest mi zimno. Mam wyniki badan tarczycy sprzed 10 lat, to już wtedy miałam niedoczynność, bo dolna granica FT4 i FT3, a TSH powyżej 2, ale przywykłam do tego zimna i ubierałam sie ciągle jak cebula, zabierałam wszędzie 2 swetry, a w samochodzie mam na stałe koc do owijania sie, bo maż włącza latem klimę, a ja zamarzam. Zimą to samo.Niedoczynność, z rzutami nadczynności , mam całe życie, tylko teraz zaczęłam to kojarzyć. Bywały okresy, że tydzień np. nie spałam i nie wiedziałam czemu.Myślałam, że to jakaś nerwica, co mi wmawiał też lekarz internista i dawał estazolam na spanie, a jak mi było zimno, to mi wmawiano, że to dlatego, że jestem chuda.Mam też USG tarczycy sprzed 10 lat i wtedy miałam dwa razy większą objętość niż dziś, więc to by się pokrywało z tymi okresowymi napadami niespania.

    Całe życie boli mnie żołądek, od małego dziecka. W liceum miałam pierwsze prześwietlenia żołądka, które potwierdzały jego zapalenie. Dawali mi coś tam na zobojętnienie i tak szło, raz lepiej, raz gorzej. Przywykłam do tego, choć bywały okresy, że było już źle i tez chudłam, ale nie tak jak teraz. Jednak nie wymiotowałam, więc nikt nie przywiązywał uwagi do tego, że narzekam,a jak nie mogłam jeść i chudłam, to słyszałam wiele razy, że mam coś z psychiką, a nawet anoreksję.

    Całe życie mam zapalenie dziąseł i często afty plus zajady. Jem tony owoców, bo mam ciągle niski cukier i po owocach lepiej się zawsze czuję, ale to nic nie daje. Tak jakby to wszystko przelatywało przez mnie i te witaminy się nie wchłaniały. Myślę, że się może nie wchłaniać, bo jeśli mam te celiakie , to są zaburzenia wchłaniania.Teraz przy pogorszeniu ogólnego stanu doszło chudnięcie jeszcze, nawet jak jem lepiej.

    Zrobiłam wczoraj te przeciwciała na celiakie , w obu klasach, nie wspomnę o cenie tych badań, czekam teraz ok. 2 tygodnie na wyniki, ale już teraz gluten całkowicie wyrzucę.

    Dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiamsmile




  • pies_z_laki_2 11.01.12, 22:26
    Jak masz obniżoną czy zaburzoną odporność, to nie musiałaś mieć gorączki... Ja nie miewam gorączki w ogóle, a robale się przyplątały i zbadałam je szukając przyczyny innych niż gorączka objawów... Kto wie, poczytaj o tym, co robi z nami myco i jersinia, może coś ci się skojarzy.

    A przy HP we krwi nie miałam przeciwciał, tylko w moczu antygeny i w gastroskopii test ureazowy dodatni, czyli wygląda jakby organizm nie walczył z istniejącą bakterią...

    Zaburzenia wchłaniania to zamknięte koło. Za mało wchłaniasz, to czegoś brakuje i przez to tym bardziej za mało wchłaniasz. Albo za mało wytwarzasz, czy przetwarzasz, bo czegoś tam brakuje, jakiś czynnik Castla, enzymy, te sprawy. Nie znam się na tym, coś słyszałam, czytałam, ale powiązać tego nie umiem. Gastrolog porządny by się przydał...

    A może byś się przebadała w Polskiej Fundacji Gastroenterologii, tel. (22) 8256299, 8257097, W-wa, ul. Waryńskiego 10a, dziewczyny na forum bardzo chwaliły profesjonalizm. Ja nie byłam, ale jak tak dalej pójdzie, to będę zmuszona się tam pofatygować... Tam by cię pewnie wymiętosili na wylot, ale może coś by się wyjaśniło...

    Trzymaj się ciepło smile
  • alva_alva 11.01.12, 23:13
    Hejka!

    Co do gorączki, to ja akurat całe życie byłam az za bardzo gorączkowa, a bronie sie przed wszystkim chyba przed czym tylko można. Zanim mi wycieli migdały, to miewałam okresy z graczka po 40 stopni i rosła mi z 36,6 do 40 w dwie godziny. Bywałam prawie nieprzytomna w takich momentach.Potem spadała i przechodziła w 38 stopni i tak kilka miesięcy bez przerwy.

    Co do obrony, to węzły chłonne całe życie mi się powiększają z niewiadomych przyczyn czasem, a czasem z wiadomych. Po szczepieniu na HPV tak mi wywaliło węzły nad obojczykiem, że ręką ani głowa ruszać nie mogłam.Często ma tez powiększone węzły w pachwinach, czasem majtki mnie uwierają, ale to przewlekły stan zapalny jajnika raczej, bo miałam zapalenie jajnika. Czasem na karku tez mi wychodzą i bolą z 2 miesiące i tak mam całe życie.Przed wycięciem migdałów, ciągle miałam spuchnięta szyję od tych węzłów.

    Na HP miałam w krwi przeciwciała, ale gastroskopia nie wykazała w badaniu histopatologicznym HP, więc organizm się broni, ale HP już nie ma, a problem mój dalej jest.

    Co do czynnika Castla, to nie sądzę, aby to był obecnie mój przypadek, bo mimo, że jem kiepskawo od jakiegoś czasu przez ten żołądek, to wit B12 mam bardzo wysoko, więc przyswajam ją bez problemu, podobnie z żelazem i ferrytyną. Gdybym miała ten czynnik Castla dodatni, to bym miała anemię, a tej nie mam.

    W jaki sposób wykryli ci te bakterie? Posiew kału czy jak? Jakie były objawy?
  • pies_z_laki_2 12.01.12, 19:44
    1) test ureazowy w czasie gastroskopii - bardzo dokładny test, niemal 100% pewności - dwa czy trzy plusy
    Kilka tygodni później:
    2) badanie kału na obecność antygenów - test do kupienia w aptece - pasek potwierdzający obecność antygenów
    3) badanie przeciwciał z kropli krwi - test do kupienia w aptece - brak paska potwierdzającego obecność przeciwciał.

    Dlaczego robiłam te dwa dodatkowe badania? Bo zalecił je mój dr parazytolog, z jakiegoś nieznanego mi powodu chciał żebym je zrobiła i już. bardzo chwalił czułość tego ostatniego testu, a tu zonk, u mnie nic nie wyszło, chociaż w dwóch innych HP było jak byk smile
  • alva_alva 13.01.12, 17:43
    Ale to o czym piszesz dotyczy Helicobakter tylko?

    A te pozostałe bakterie jak wykryto?
  • pies_z_laki_2 11.01.12, 22:28
    - www.przychodniapfg.pl/
  • alva_alva 12.01.12, 14:35
    Hmm...., ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu dostałam dziś okres! Pierwszy raz od pół roku, czyli dokładnie od czasu kiedy zaczęły się te jazdy z tarczycą. Byłam wczoraj u endo ( nie wiedziałam, że dziś okres dostanę) i ten mi powiedział, że brak okresu to nie od tarczycy, ale od zbyt niskiej wagi, bo moje hormony sa w sumie ok... , a kierował się TSH, które jest w granicach 1,5, natomiast Ft3 i FT4 zbyt nie brał pod uwagę. Nie wiem jak 3% i 11% normy ma być ok?
    Kazał zostać na tych 75, jeśli się lepiej czuję, a czuje się znacznie lepiej.


    To, że dziś dostałam okres świadczy jednak o tym, że nie chodzi o wagę, ale o tarczycę raczej, bo ważę 43,3 , a okres jednak jest. Jestem pewna prawie, że to zasługa zwiększenia dawki tyroksyny , bo za dwa dni minie 2 tygodnie jak zwiększyłam. Także myślę, ze jest to dobry znak, że w miarę gospodarka hormonalna wraca do normy. Nadnercza sprawdzałam, kortyzol jest 10,6 przy normie 5- 25, więc nadnercza są w porządku na szczęście.
    Dam znać jak dostane wyniki na celiakie.
  • hashi-tess 12.01.12, 23:37
    no to p. dr się nie spisał skoro nie wie, że braki hormonów
    tarczycy wpływają również na menstruację.

    Bardzo jestem ciekawa jakie otrzymasz wyniki
    w sprawie celiaki, może w końcu znajdziesz przyczynę
    swoich problemów.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 13.01.12, 18:06
    Pytałam się go też, czy zażółcenie skóry może być związane z tarczycą, to mi powiedział, że raczej nie, bo ono występuje w niedoczynności , a jej nie mam... Zażółcenie skóry na twarzy i dłoniach pojawiło mi się w listopadzie, kiedy to wpadłam w niedoczynność właśnie. Owszem, że biorę tyroksynę od 2 miesięcy, ale jak widać po wynikach i samopoczuciu za mało jej brałam, więc może jednak ma to związek jakiś....Ale pamietam, że już miewałam takie okresy z tą zołtą skórą na twarzy, tylko, że badałam twedy watrobe, która była ok. Potem to znikało i jakoś zapominałam o tym.

    Nie chce mi sie szukać teraz innego endokrynologa, bo jestem wypluta i nie mam siły na to. Kupiłam sobie książkę "Leben mit Hashimoto" i juz się doczytałam, że w sporadycznie sie zdarza, że osoby z Hashimoto sa za chude , a to wskazuje na inna chorobę autoimmunologiczna. Natomiast przy celiakii jest napisane, ze może sie pojawić nietolerancja laktozy, która ja właśnie mam na bank. Ograniczałam gluten, ale nie wyrzuciłam go całkiem. Jeszcze w sobotę zjadłam pół paczki płatków kukurydzianych ze słodem jęczmiennym, a kilka dni wcześniej krupniku z odrobina kaszy jęczmiennej, ale jednak... Płatki jadłam codziennie od początku grudnia , średnio pół paczki dziennie, z budyniem, w którym była skrobia modyfikowana, a ta może też mieć gluten ... Także jeśli to celiakia, to te płatki mnie kończyły.



  • alva_alva 24.01.12, 19:10
    Hejka,

    odebrałam wyniki na przeciwciała przeciw transglutaminazie i endomysium i oba sa ujemne, ale problem w tym, ze jest jeszcze trzecie przeciwciało przeciw gliadynie, a tego nie zrobiłam. Nie wiem teraz czy mam je robić czy nie, bo od 2,5 tygodnia jestem na ścisłej diecie bez glutenu, wcześniej śladowe ilości tylko podjadałam. Nie wiem czy ma sens badanie, o ile te co robiłam teraz miały sens, bo zbyt mala ilosc glutenu w pożywieniu także może wyniki zafałszować.
    W każdym bądź razie wyniki nie potwierdziły celiakii, ale nie wykluczyły jej, a lekarz nie pobrał mi wycinka z dwunastnicy, w której zobaczył "scienczałą i zanikowa błonę śluzową". Pobral tylko z żołądka, z okolic antrum.Nie wysłał też wycinka na badanie przeciwciał przeciw komórkom okładzinowym żołądka. Szkoda gadać. To jest skandal, że podziabali mi ten żołądek tak, ze dwa dni nie mogłam nic jeść, na zwolnieniu siedziałam 3 dni, pobrali wycinki i nie zrobili z nich użytku na najbardziej podejrzane choroby w związku z Hasimoto.
    Mimo, że trzymam dietę ścisła , to chyba pójdę jutro zrobię jeszcze te gliadyne i przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym, choć nie wiem czy to nie jest strata pieniędzy.

    Tym czasem po 2,5 tygodnia diety widzę poprawę. Nie ma szału, ale jest nieco lepiej. Poza tym w ciągu ostatnich 2 tygodni przybrałam 0,5 kg. Wiem, że to śmieszna ilość, ale codziennie wchodzę na wagę i patrze czy nie schudłam i cieszę się z tych pół kilo też. Łykam też 75 tyroksyny ,choć od wczoraj łykam na przemian 75 i 100 na próbę. Po tygodniu będę czuła czy jest to dobry pomysł czy nie.

    Zastanawiam się nad szpitalem. Mogłabym się położyć na odział szpitala akademickiego z tym żołądkiem, ale zastanawiam się, czy ktoś mnie tam wysłucha. Boję sie, że będą kazali mi wypić mleko, żeby zrobić test na nietolerancje laktozy , a po tym to nie bede spala tydzień z bólu żołądka. Boje sie, ze do jedzenia dadzą mi oczywiście chlebek z super glutenem i wędlinę z piękną laktoza, na to jakieś fajne leki z laktoza... i mi powiedzą, ze póki nie mam badan na papierze, to nie ma nietolerancji. Byłam u trzech gastrologów i żaden nie potraktował poważnie tego co mówię, w tym czwarty który mi robił gastroskopię i któremu mówiłam, że mam Hashimoto. Wszyscy przepisali leki z laktozą, dobijając mnie jeszcze bardziej, w tym jeden profesor, który kazał mi łykać rano z tyroksyną IPP hamujący wydzielanie kwasu solnego, co zaskutkowało niewchłanianiem się tyroksyny.... Obawiam się, że taki pobyt może mnie kosztować zbyt dużo skutków ubocznych podejścia lekarzy.
    Nie wspomnę o pani profesor endokrynolog, która chyba chciała metiozlem mnie wprowadzić w stan śpiączki.Jej zalecenia byłby dla mnie tragiczne w skutkach.

    Powiem wam szczerze, że normalnie załamka ogrania człowieka jak się tak bliżej przyjrzy niedouczeniu lekarzy, w dodatku profesorów. Zaczynam mieć baaardzo ograniczone zaufanie do lekarzy i boje się, żeby mi nie pogorszyli sprawy.
  • alva_alva 25.01.12, 19:22
    Jeszcze coś napiszę. Zrobiłam eksperyment.Od 4 dni jem tylko ryż i piję wodę z cukrem brzozowym. Pierwszy dzień i drugi dzień był dosyć ciężki, ale dziś mija 4 dzień i czuję się tak cudownie jak nigdy. Przestał boleć mnie żołądek trzeciego dnia, zanika wysypka na dekolcie, która raz jest większa, raz mniejsza, ale się utrzymuje, mam znacznie więcej siły, nie mdli mnie. Czuję się tak cudownie, że mogłabym na tym suchym ryżu zostać całe życie, ale nie mogę...
    Aż boję się cokolwiek teraz innego zjeść.
  • hashi-tess 25.01.12, 19:39
    tygodniowa dieta ryżowa może uspokoić Twoje problemy żołądkowe.
    Spróbuj do tego kleiku dodać tarte jabłko.

    Fajnie, że Twoje samopoczucie poprawia się.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 25.01.12, 20:35
    Próbowałam dodać pieczone, ale jest gorzej, więc zrezygnowałam z jabłka. Obawiam się, że jeszcze mam nietolerancje fruktozy może, ale nie będę panikować teraz. Potrzymam jeszcze trochę się na tym ryżu. Myślę, że coś powoduje zapalenie, może gluten?, a nietolerancja laktozy jest wtórna, bo nie jest możliwe, że przestałam produkować te laktaze nagle w miesiąc, gdy wcześniej jadłam tony jogurtów i lodów. Pójdę i zrobię jeszcze badania na przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym żołądka, bo w sumie nikt mi tego nie robił.
  • hashi-tess 25.01.12, 20:58
    widziałam w tym długaśnym wątku, że oznaczałaś wit. B12 i żelazo.
    Czy oznaczałaś
    wit. D i ferrytynę?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 25.01.12, 22:17
    Ferrytyna jest ok, bo oznaczyłam, ale wit. D nie. czy jej brak ma wpływ na żołądek?
  • hashi-tess 25.01.12, 22:27
    alva_alva napisała:

    > Ferrytyna jest ok, bo oznaczyłam,

    napisz jaki % normy.

    n/t wit. D poczytaj: [url=http://pml.strefa.pl/ePUBLI/164/09.pdf]TU[/url]

    ale wit. D nie. czy jej brak ma wpływ na żołą
    > dek?

    wydaje mi się, że każdy niedobór ma wpływ na nasz cały
    organizm, a zażywany przez Ciebie tyreostatyk pewnie
    Ci w każdej komórce ciała namieszał.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • hashi-tess 25.01.12, 22:43

    pml.strefa.pl/ePUBLI/164/09.pdf
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 26.01.12, 17:12
    Hmmm... Przeczytałam to i zapewne mam wit. D za mało, bo prawie nic nie jem z tych rzeczy z tabelki.
    Mam takie pytanie, bo obawiam się zjeść tuńczyka z puszki przez nikiel. Czy w tych puszkach może być nikiel, który osiada na rybie? Z czego te puszki są robione? Można gdzieś dostać tuńczyka nie z puszki?

    Tuńczyk jest chudy, więc pewnie by mi za mocno nie szkodził, ale wizja tego niklu mnie przeraża. Dwa dni temu rozmawiałam przez komórkę i przez chwilę ją trzymałam przy uchu i momentalnie ucho czerwone, skóra swędzi ... Nadal mam uczulenie na ten nikiel, choć tyroksynę łykam trzeci miesiąc, jednak cały czas było jej za mało. Liczę na to, że jak przez dłuższy czas będę miała wyrównany poziom tej tyroksyny, to może minie tak ostre uczulenie na ten nikiel. Obawiam się, że podobnie jak na ten nikiel, to mam coś takiego samego np. na gluten.Wyczytałam w kilku książkach, że gluten właśnie nie jest przy Hasi wskazany i że może sprawę znacznie pogarszać.

    Dziś piąty dzień na samym ryżu i wodzie i czuję się nadal bardzo dobrze. Co dziwne wcale nie jestem słaba,nie chce mi sie spać, przestał boleć mnie żołądek! Do tej pory miałam takie bóle w nadbrzuszu, przebijające pod łopatkę, że nie mogłam myć naczyń w kuchni. Najgorzej mnie bolało jak stałam.Od dwóch dni śpię bez termoforu na noc.Do tej pory bez termoforu nie ruszałam się. Ciągle wszystko robiłam w łóżku z termoforami na tym żołądku i na plecach. I co jeszcze zauważyłam, to że znacznie mi zelżało zapalenie podniebienia, bo w sobotę była już makabra. Bolało mnie pół głowy od tych spuchniętych dziąseł.Teraz czuję małe dwie góreczki, ale jest o niebo lepiej.
    Zniknęło mi także dzikie zapotrzebowanie na słodkie. Do tej pory co dwie godziny musiałam jeść słodkie, bo tak szybko mi cukier spadał. Nie mogę laktozy, więc mieszałam sobie zmielony sezam z syropem ryżowym. Od 3 dni nie zjadłam ani grama tego, bo nie mam na to ochoty. Czemu się tak dzieje? Czytałam o tej hipoglikemii przy Hasi i ja ją mam całe życie, ale jak widać, dieta ma zasadnicze znaczenie w tym. Jak to wytłumaczyć, że nagle mi to minęło po kilku dniach jedzenia tylko ryżu?
  • alva_alva 26.01.12, 18:25
    Tess, a co myślisz o akupunkturze na to wszystko? Ja chodziłam na akupunkturę kilka lat temu przy przewlekłym stanie zapalnym pęcherza moczowego. Mialam robiona wtedy cystoskopie, pobrane wycinki, które wykazały tylko wielkie zapalenie. Tak jak z żołądkiem teraz. Akupunktura znacznie mi wtedy pomogła.
    Myślisz, ze mogłaby teraz coś pomoc na to wszystko, a przede wszystkim na ten żołądek?
  • hashi-tess 26.01.12, 23:38
    Swieżego tuńczyka można nabyć w sklepach wielkopowierzchniowych.
    Drogi jak diabli, ale jest.
    w/g mnie spożywanie w tej chwili w Twojej sytuacji
    produktów konserwowych jest niewskazane.

    Z akupunktury korzystałam kilka razy w swoim najgorszym
    czasie pod kątem samopoczucia. Też szukałam różnych
    metod, aby złagodzić swoje dolegliwości.
    Przyznam, że nie odczułam pozytywnych efektów tych
    zabiegów. Ale jak wiesz Każda osoba jest inna i może
    u Ciebie ta metoda coś pomoże?
    Uczulenie na nikiel miałam również.
    Po krótkim czasie noszenia łańcuszka ze złota czy srebra
    na szyi pokazywała się swędząca wysypka, która
    już tak szybko nie mijała po zdjęciu tych ozdób.

    Z własnego dośw. mogę Ci napisać, że wiele takich
    dolegliwości minęło w eutyreozie. Oczywiście są dni
    kiedy mi coś dolega, ale ten najgorszy okres samopoczucia
    na szczęście już nie wraca. I niech tak zostanie.

    Cieszę się, że Ty też powoli wracasz do zdrowotności.
    Bardzo Cię podziwiam i współczuję.




    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 28.01.12, 08:19
    Tess,
    bardzo dziękuję za pocieszenie, bo mi się przyda. Nie jestem w najlepszej formie psychicznej przez to wszystko. Dieta ryz plus woda przynosi efekty, ale długo na tym nie pociągnę.
    Spojrzałam raz jeszcze na moje żelazo, ferrytyne i B12:

    Żelazo 9 listopada wynosiło 15,83 % normy, natomiast 29 grudnia 26,67% normy.
    Ferrytyna 29 grudnia 30%.
    Wit B12 9 listopada 70%.

    Co do żelaza, to poszło w górę wraz z lepszym jedzeniem, więc wnioskuję, że chyba mimo tego zapalenia żołądka, nie mam problemu z przyswajaniem tego. Jeśli jest mało, to raczej z tego tytułu, że w najgorszych okresach wymiotowałam,a potem nie jadłam , bo mi ciągle było niedobrze. Z tej ferrytyny może powinnam pójść po jakieś zastrzyki?

    Od tygodnia trochę czuję kości, tak w całym ciele, piszczele, łokcie, dłonie nieco obolałe, zwłaszcza rano i równocześnie zaczęły mi wypadać brwi. Budze się rano i mam tak po 4 brwi po każdej stronie na twarzy. W dzień mi wpadają do oczu. Nie wiem czy to tarczyca, czy może mrozy z tymi kośćmi, bo ja mam też reumatyzm po anginach i odczuwam mocno w kościach zmiany temperatur. Np. jak się zbliżam do morza, to ewidentnie czuje je w kościach tak już z 50 km od morza... jak wychodzę z domu w zimę, to kolano mnie zawsze zaboli przy śmietniku, obok którego przechodzę jak wychodzę z domu... Teraz są mrozy, więc mogę to odczuwać w kościach, ale te brwi mnie nieco niepokoją.

    Wczoraj do ryżu zjadłam proso dmuchane z syropem ryżowym i jakoś przeżyłam. Jak coś mi szkodzi na żołądek, to po 15 minutach zaczyna mnie boleć to jedno, a drugie, to szczypać skóra na twarzy pod okiem i robi się w tym miejscu skóra czerwona, co mija po kilku godzinach. Nic takiego wczoraj nie zauważyłam, więc proso wstępnie mogę chyba jeść. Dziś dodam ziemniaka. Zobaczymy. Jeśli będzie ok, to przez dwa dni pojem ryz plus ziemniaki.Może taka terapia wygoi w końcu trochę ten żołądek i inne rzeczy nie będą mi tak szkodzić.




  • pies_z_laki_2 03.02.12, 02:30
    Proso / kaszka jaglana jest ponoć dobra na te rzeczy, no i gotowana marchewka. Ale najpierw wywar z ugotowanej marchewki smile

    No jak próbowałaś Gastrotuss? A olej lniany? Oliwę?

    Tak się zastanawiam, jeśli od kilku miesięcy jem jak niemowlak, wszystko mielone, przetarte, zmiksowane, zero gryzienia, to w końcu zęby mi wylecą...

    Znalazłam jeszcze coś ciekawego:
    - www.egastroenterologia.pl/Czy-nalezy-wydluzac-czas-trwania-eradykacji-Helicobacter-pylori-,5455-1279.html

    Nie pamiętam czy pisałaś, jaką dokładnie terapię przeciw HP miałaś? Bo w badaniu z odnośnika użyli jednego antybiotyku i dziwią się że eradykacja nieskuteczna uncertain

    Powinno się leczyć trzema / czterema antybiotykami plus IPP. A jak było u ciebie?
  • alva_alva 03.02.12, 21:57
    Hejka,

    HB nie mam, choć miałam, ale w gastro z wycinków wyszedł minus, więc jest wybita. Jadłam 2 tygodnie metronidazol z klarytromycyna chyba plus IPP.Także temat HP jest raczej zamknięty.

    Marchewki dużo jadłam w grudniu, ale zrobiłam się zółta od niej, więc odstawiłam. Wyczytałam, że to tez nie jest zbyt zdrowy objaw i należy przestać ja jeść. Po miesiącu to zażółcenie w sumie ustąpiło znacznie.

    Olej lniany to to samo co siemię lniane, a ono mi wyszło w testach IMUPRO jako nietolerowane, także raczej unikam tego od jakiegoś czasu. Jednak, piłam to siemię w listopadzie i grudniu, bez większych efektów.Ten Gastrotuss ma w składzie miód, który też mnie kończy, więc darowałam sobie to na chwilę obecną.

    Nie jem teraz żadnych miksów, sama gryzę. Jestem od 4 tygodni na bardzo rygorystycznej dicie bezglutenowej, bez laktozy i jajek, bo jajka też mnie na bank kończą.Generalnie kończy mnie wszystko to co szczypie mnie w dziąsła...
    Poprawa na diecie jest widoczna, jednak to wszystko idzie baaaardzo wolno.W dalszym ciągu mnie boli pod żebrami i w plecach, bo już nie jem samego ryżu, ale przynajmniej żołądek trawi i po 2 do 3 godzin jestem głodna. W dalszym ciągu mam tam zapalenie, bo żołądek mi się tak buja jak chodzę i czuje spory dyskomfort. Jestem prawie pewna, że to jest jednak celiakia, ale żeby byc pewnym musiałabym poddać się prowokacji, a tego sie bardzo boje.Będę próbowała zrobić jeszcze przeciwciała z zamrożonej surowicy, która była używana do IMUPRO we wrześniu. Może coś wyjdzie, choć materiał mógł sie uszkodzić. Wtedy jadłam gluten. Pozostaje jeszcze badanie genetyczne.

    Tak jak pisałam, rodzina jest usiana cukrzyca typu 1, reumatoidalnym zapalenie stawów i ja oraz siostra babci mamy Hasimoto. Moja stryjeczna siostra ma takie same objawy żołądkowe jak ja, łącznie z hipoplazją szkliwa, zapaleniem dziąseł, nietolerancją laktozy, niską wagą i już wie, że w wieku 20 lat ma wyniki na osteoporozę w dolnej granicy. Az se boje sobie to badanie zrobić, bo mnie bolą kości i stawy cale życie. Do tej pory myślałam, ze to po anginach, ale teraz zaczynam podejrzewać jednak inna tego przyczynę, zwłaszcza, że ASO miałam zawsze poniżej 200, więc teraz sobie myślę, że to jednak nie są paciorkowce, a może być celiakia.Nie wiem czy wydębię od ogólnego lekarza skierowanie na tę osteoporozę, ale myślę, ze powinnam to zrobić.Z wagą dalej nie najlepiej. Wystarczą zakupy w tygodniu większe i na wadze mniej już pokazuje.

    Także obecnie trzymam się diety, łatwie badanie przeciwciał z wrześniowej surowicy, ewentualnie badanie genetyczne i czekam cierpliwie na efekty.Zamierzam też podjąć dalszą próbę zwiększenia dawki tyroksyny do 100 codziennie, bo teraz biorę na zmianę 75 i 100, co mi widać dobrze służy.Nadal miewam dni, że jest mi zimno. Jak się np. położę, to nie mogę się rozgrzać pod kołdrą. Może to dlatego, że jestem chuda.Mam nieodparte wrażenie, że moja tarczyca pracuje coraz słabiej. Tak jakby mi się tworzyła tolerancja na tę tyroksynę. Na początku czuję efekt zwiększenia dawki, a potem muszę znowu dokładać, aby efekt utrzymać. Czy to normalne?


  • hashi-tess 03.02.12, 23:33
    sprawdzałas kiedykolwiek poziom wit. D?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 04.02.12, 07:32
    Nie, ale zrobię to w nadchodzącym tygodniu, wraz z testem genetycznym na tą celiakie i pójdę wydębić skierowanie na badania w związku z osteoporozą. Kupiłam sobie jednak tydzień temu wit. D w takich kapsułkach dla dzieci, do picia, żeby było w nich jak najmniej substancji pomocniczych i pije jedną dziennie.
    Problem mam z wapniem, bo nie jem w ogóle nic mlecznego, a niestety nie mogę pić teraz tego rozpuszczalnego z apteki, bo mi pogarsza się z żołądkiem znacznie.Hmmm. wyczytałam, że można dostać wapno w zastrzykach, ale żeby mi to lekarz zlecił, to wystarczy, że będę miała za niski poziom wapnia we krwi?
  • pies_z_laki_2 04.02.12, 13:06
    Zapisałam sobie wyniki śledztwa w sprawie suplementacji wit. D3 i witamin z grupy B:

    Witamina D3 – 2000 j.m. od jesieni do kwietnia - Juvit D3, Vigantol, Devikap, ostatecznie Vigantoletten 1000, itp. (najlepiej w kroplach)

    B Kompositum plus kwas foliowy w iniekcjach – uzupełnienie niedoborów = zlecenie na zastrzyki B6 + B12 + cocarboxylazum (substancja czynna: Thiamine [vit B1]) (zamiast zastrzyków Milgammy, która często uczula) ew. recepta na B 12 i B-Compositum 1–2 mg dziennie (przez 3 mies., miesiąc przerwy i badanie poziomu we krwi).

    Przy badaniu D3 warto zrobić też wapń i fosfor w krwi i w moczu (dobowa zbiórka).
  • alva_alva 04.02.12, 16:20
    B-Compositum odpada, w składzie jest laktoza.Generalnie najlepiej wszystko jak dla mnie w zastrzykach raczej, bo boje sie wszelkich tabletek. Ostatnio łyknęłam Bucopan w czasie okresu, niby bez laktozy i bez glutenu, a tez dwa dni miałam po nim z głowy. Nie wiem czy Buscopan to coś podobne do Scopolan? Bo wyczytałam, ze Scopolanu nie można łykać przy diecie aspirynowej, a wiadomo co aspiryna może zrobić z moim żołądkiem... Może ten Buscopan tez ma aspiryne? Nie wiem, ale boje sie wszelkich tabletek jak ognia. Łykam tylko Letrox i teraz dołożyłam ta wit. D. Wapń i fosfor zrobię z krwi. Jak będzie za niski to może dostane receptę na zastrzyki. B12 mam dosyć wysoko, więc na to nie dostane zastrzyków.

    Wyczytałam, że soja jest dobrym źródłem wapnia, a ja te soje czasem jem. Robiłam tez budynie na mleku sojowym i czasem jem makaron sojowy, ale to na pewno i tak za mało.
  • alva_alva 14.02.12, 18:19
    Witam po ponad tygodniowej przerwie. Odebrałam dziś wyniki :

    wapń 20% normy
    fosfor 70% normy
    IgA całkowite na dolnej granicy normy, co oznacza, że przeciwciała na celiakie w klasie IgA pewnie mi nie wyjdą, nawet gdybym gluten jadła
    IgG całkowite tez słabo, ale nieco lepiej, bo 20% normy.Tutaj chyba coś powinno wyjść z tymi przeciwciałami, gdybym gluten jadła, ale wydaje mi się, że pewnie musiałabym go jeść dużo, żeby cos sie pojawiło w tych wynikach przeciwciał.

    W jakiej klasie są robione badania przeciwciał Atg i ATPO? AtG mam podwyższone, kilkakrotnie przewyższa normę, ale wyczytałam, że niektórzy tutaj mają nawet w tysiącach te wyniki. Gastrolog mi powiedział w grudniu, że owszem, mam wysokie te AtG, ale nie aż tak wysokie jak niektórzy mają i że to wcale może nie jest Hashimoto. Z tym, że jakoś przeoczył fakt, że mam tarczyce wielkości 3-letniego dziecka, a 10 lat temu miałam ja 3 razy większą, bo mam USG sprzed 10 lat, więc ewidentnie coś spowodowało, że się zmniejszyła drastycznie.
    Poza tym mam wszystkie inne objawy.

    Ale teraz mnie zastanawia, w których klasach są robione te przeciwciała tarczycowe, bo sobie myślę, że skoro mam niskie ogólne IgG i IgA, to te przeciwciała nigdy nie wyjdą w tysiącach, a choroba jest i to jak widać po moich objawach na sto fajerek.

    Czy ktoś się orientuje w klasach tych przeciwciał Atg i ATPO?

  • alva_alva 14.02.12, 18:32
    OK, znalazłam info, że przeciwciała tarczycowe należą do klasy IgG, więc dlatego pewnie w ogóle mi coś wyszło, bo tych mam ogólnie na poziomie 20%. Myślę, że skoro mam ogólne na poziomie 20%, to stad nie mam przeciwciał w tysiącach.

    Nie zauważyłam nigdzie na forum, aby ktoś pisał o ogólnym niedobrze IgG oraz o tym, że jak jest ogólny niedobór, to te przeciwciała pewnie nie wyjdą, a choroba może się mieć dobrze.
    Wyczytałam to na forum ceilakii, że ogólny niedobór IgA powoduje, że nie wychodzą przeciwciała , wtedy się robi w klasie IgG, ale i w tej może być niedobór. Myślę, że to samo dotyczy klasy IgG przy przeciwciałach tarczycowych. To by wyjaśniało także, dlaczego u niektórych nie ma przeciwciał we krwi, a z biopsji wynika, że jest Hasimoto.Te osoby mają prawdopodobnie ogólny niedobór IgG. Muszę jeszcze trochę poczytać czy dobrze myślę, ale wydaje mi się to dosyć logiczne.

    Może ktoś na forum ma na ten temat więcej informacji albo jakaś wiedzę w tym zakresie?
  • pies_z_laki_2 15.02.12, 12:49
    Szukaj pod hasłem "seronegatywna" smile
  • alva_alva 15.02.12, 15:00
    Seronegatywny oznacza niedobór ogólny. Możliwe, że mam to od urodzenia, a możliwe, że jest to nabyte , co oznacza, że zmienne.W sumie nie jest to typowy niedobór, bo nie schodzę znacznie poniżej normy, ale jest to taki częściowy niedobór.
  • alva_alva 22.02.12, 15:12
    Witajcie,

    mam taki dylemat. Od 3,5 tygodnia jestem na 100 Letroxu i dziś zrobiłam badania:

    FT4 83.40% [wynik 20.34, norma (12 - 22)]

    FT3 49.46% [wynik 4.93, norma (3.1 - 6.8)]

    TSH 0, 014 , norma 0,27- 4,2)


    Po TSH widać, że niby jestem w nadczynności, jednak czuję się dobrze. Zachciewa mi się spać o 22 lub 23 , śpię dobrze, rano mnie nie wyrzuca z łóżka jak z procy, nie jestem nerwowa, nie uciska mnie w gardle, nie pocę się, a nawet bywa mi zimno chwilami, ale to pewnie dlatego, ze jestem chuda. Myślę, ze jednak zostanę przy tej 100 i nie będę obniżać, tylko ze względu na ten wynik TSH. Jak myślicie?
    Śpię tak dobrze, że po tych kilkumiesięcznych masakrach z poceniem się, zamarzaniem, ciągłym bólem żołądka, mdłościami, to jest teraz cudownie! Jestem nadal na ścisłej diecie bez glutenu, bez laktozy, bez jajek i salicylanów. Zero owoców i warzyw z salicylanami. Znacznie zmniejszyły się bóle pod żebrami, zniknęła prawie całkiem wysypka na dekolcie, lepiej z dziąsłami, bolą, ale nie tak strasznie. Bolą kości i stawy, ale tym się zajmę po wynikach badan genetycznych na celiakie. Jeśli mam gen, to wymuszę skierowanie na badanie kości w kierunku osteoporozy. Mam nadal suchą skórę, ale jest i tak o niebo lepiej niż było.

    I jeszcze jedna ważna rzecz! Dostałam okres jak w zegarku! Drugi raz od pół roku, bo wcześniej przez pół roku nie miałam tego okresu.Nie bolał mnie brzuch teraz, za drugim razem. Miesiąc temu boleści były takie, że o mało co bym na zwolnienie poszła. To by także przemawiało za tym, że jednak ta setka jest odpowiednia.

    Co mi radzicie? Zostać przy tej stówie Letroxu?

  • pies_z_laki_2 24.02.12, 02:21
    Niecałe 4 tygodnie na jednej dawne to za wcześnie na zbadanie czy jest ok.
    Poczekaj jeszcze trochę, tak koło 5 tygodni na tej samej dawce i sprawdź.

    Jeśli się dobrze czujesz, to nie może być mowy o nadczynności smile
  • hashi-tess 24.02.12, 08:01
    alva_alva napisała:

    > Witajcie,
    >
    > mam taki dylemat. Od 3,5 tygodnia jestem na 100 Letroxu i dziś zrobiłam badania
    > :
    >
    > FT4 83.40% [wynik 20.34, norma (12 - 22)]
    >
    > FT3 49.46% [wynik 4.93, norma (3.1 - 6.8)]
    >
    > TSH 0, 014 , norma 0,27- 4,2)
    >
    >
    > Po TSH widać, że niby jestem w nadczynności, jednak czuję się dobrze.

    a ja nie widzę w tych wynikach nadczynności.
    Co do samych wyników, to FT3 masz trochę niższe od FT4,
    ale to jeszcze wszystko ok.
    Aż się boję zaproponować Ci cefasel na lepszą przemianę.
    Możesz zastanowić się nad ewentualną obniżką tyroksyny
    o 6,25mg, co w przypadku letroxu jest dużym utrudnieniem.
    I najważniejsze Twoje samopoczucie!
    Jest dobre! I o to chodzi w tym "całym interesie".

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 24.02.12, 10:49
    Bardzo wam dziękuje za pomoc. Wiecie co? Ja myślę, ze zrobię te hormony tak za jakieś dwa , może trzy tygodnie i zobaczę wtedy to FT3, bo skoro FT3 pochodzi z FT4, to możliwe, ze jeszcze ten proces przemiany się jeszcze całkiem nie odbył, a ja dosyć szybko zwiększałam dawkę.Do tej pory FT4 i FT3 miałam mniej więcej na tym samym poziomie, wiec myślę, ze przemianę mam dobra, ale wynik jeszcze jest opóźniony ze względu na ciągle zwiększanie dawki w ostatnim okresie.
    Czy nie powinnam się martwic tym TSH? Bo jest mocno poniżej normy. Ale to nie jest hormon tarczycy, wiec chyba to oleję, bo śpię w miarę dobrze i nie pocę się.Śpię tylko w getrach! Zdjęłam już grube rajstopy spod getrów, co jest dużym sukcesem i czasem nawet zdejmuje skarpetki! Pierwszy raz chyba od lat. Wiem już bardzo dobrze jak się czułam w nadczynności i nie mam takich objawów. W dalszym ciągu waga stoi, szybko spada jak się trochę fizycznie wysilę, ale nie sadze aby to miało związek z hormonami tarczycy, bo jak byłam w niedoczynności, to ważyłam jeszcze mniej niż teraz. To raczej problem wchłaniania. Czekam na wyniki badan genetycznych dot. celiakii. Muszę ją wykluczyć, chyba, że mam te geny, ale mam nadzieję, że te moje problemy z żołądkiem i dwunastnicą to wynik Hashimoto, a nie celiakia.
  • alva_alva 16.03.12, 15:29
    Kochani,

    po długich moich mękach odebrałam dziś wyniki badań genetycznych w kierunku celiakii. Mam ten gen! Podłamałam się w pierwszym momencie na poczcie, ale już dochodzę do siebie, bo przecież da się z tym żyć.

    Jestem 2,5 miesiąca na bardzo ścisłej diecie i bóle pod żebrami znacznie się zmniejszyły,są dni kiedy nie ma ich w ogóle, nie mdli mnie, biegunki ustały, mrowienie rąk, nóg itd. Jest mi bardzo ciężko, bo jestem bez glutenu, jajek i laktozy. Kosmki się na tyle zniszczyły, że nie trawią laktozy także, ale jakoś żyje. Jestem pewna, że to wina glutenu. Raz zjadłam przypadkiem nieco glutenu i za 15 minut bym zwymiotowała. Wróciły bóle pod zebrami, bóle głowy, ręce mi zaczęły drętwieć itd. Gluten mnie zatruwa. Mając gen i objawy jestem pewna, ze mam celiakie, gdyż ten sam genotyp odpowiada także za Hashimoto, a w najbliższej rodzinie jest autoimmunologiczne zapalenie stawów i cukrzyca typ1. Muszę się z tym pogodzić i tyle. Najważniejsze jest to, że po prawie 1,5 roku wreszcie odkryłam co mnie toczy.

    Mam nadzieję, że nie będę musiała więcej tu zaglądać po porady,a jak będę musiała, to na pewno zapukam. Jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc, bo naprawdę od Was dowiedziałam się najwięcej. W poniedziałek ide do lekarza , do szpitala, który mi robił gastroskopię i go zjadę na maksa za to, że nie pobrał mi wycinków z dwunastnicy, choć widział zanik kosmków i nacieki z chłonki, tak charakterystyczne w celiakii. W ogóle przejdę się w następnym tygodniu po tych wszystkich konowałach, którzy mi anoreksje i problemy z psychiką wmawiali i im powiem co o nich myślę, bo to jest skandal.

    Dziękuje raz jeszcze za wszystko i serdecznie pozdrawiam.
  • hashi-tess 16.03.12, 23:26
    alva_alva napisała:

    > Kochani,
    >
    > po długich moich mękach odebrałam dziś wyniki badań genetycznych w kierunku cel
    > iakii. Mam ten gen! Podłamałam się w pierwszym momencie na poczcie, ale już doc
    > hodzę do siebie, bo przecież da się z tym żyć.

    i to zupełnie nieżle.
    Tak długo już się męczysz, że teraz będzie tylko z górki
    bo znasz "wroga" i chętnie się z nim zmierzysz.

    >
    > Jestem 2,5 miesiąca na bardzo ścisłej diecie i bóle pod żebrami znacznie się zm
    > niejszyły,są dni kiedy nie ma ich w ogóle, nie mdli mnie, biegunki ustały, mrow
    > ienie rąk, nóg itd. Jest mi bardzo ciężko, bo jestem bez glutenu, jajek i lakto
    > zy. Kosmki się na tyle zniszczyły, że nie trawią laktozy także, ale jakoś żyje.


    na diecie vege - bo chyba taki sposób żywienia Ci pozostał - mam
    kuzynkę, która świadomie zaczęła się w ten sposób odżywiać
    i powiem Ci, że jest fantastyczna, pełna humoru, rzutka i bardzo
    inteligentna.
    Ty też sobie poradzisz bo dałaś już przykład.
    Poradziłaś sobie sama ze swoim problemem.
    Ja Ci serdecznie gratuluję wytrwałości i życzę,
    abyś już tak nie cierpiała.


    > Jestem pewna, że to wina glutenu. Raz zjadłam przypadkiem nieco glutenu i za 1
    > 5 minut bym zwymiotowała. Wróciły bóle pod zebrami, bóle głowy, ręce mi zaczęły
    > drętwieć itd. Gluten mnie zatruwa. Mając gen i objawy jestem pewna, ze mam cel
    > iakie, gdyż ten sam genotyp odpowiada także za Hashimoto, a w najbliższej rodzi
    > nie jest autoimmunologiczne zapalenie stawów i cukrzyca typ1.

    no, ale przecież schorzenia autoimmunologiczne nie muszą wszystkich dopaść.


    Muszę się z tym p
    > ogodzić i tyle. Najważniejsze jest to, że po prawie 1,5 roku wreszcie odkryłam
    > co mnie toczy.


    jeszcze raz gratuluję uporu.

    >
    > Mam nadzieję, że nie będę musiała więcej tu zaglądać po porady,a jak będę musia
    > ła, to na pewno zapukam.

    czekamy.


    Jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc, bo naprawdę od W
    > as dowiedziałam się najwięcej. W poniedziałek ide do lekarza , do szpitala, któ
    > ry mi robił gastroskopię i go zjadę na maksa za to, że nie pobrał mi wycinków z
    > dwunastnicy, choć widział zanik kosmków i nacieki z chłonki, tak charakterysty
    > czne w celiakii. W ogóle przejdę się w następnym tygodniu po tych wszystkich ko
    > nowałach, którzy mi anoreksje i problemy z psychiką wmawiali i im powiem co o n
    > ich myślę, bo to jest skandal.
    >

    szkoda Twojego zdrowia i czasu.
    Odpuść sobie bo nic im nie udowodnisz.


    > Dziękuje raz jeszcze za wszystko i serdecznie pozdrawiam.


    zaglądaj do nas i pisz.

    Pozdrówka

    Tess
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 17.03.12, 00:14
    Witaj Tess,

    dieta vege chyba nie jest bez nabiału i jajek? Nie znam się na tym za dobrze. Byłoby jeszcze nieco lepiej gdybym mogła coś zjeść innego z pozostałych produktów, ale z owoców jem tylko gotowane banany, bo po innych owocach mam bóle. Absolutnie nie moge zjesc nic, co nie jest gotowane i miękkie, bo zaraz mam bóle całą noc. Raz spróbowałam płatków kukurydzianych, to dwie noce po nich nie spałam. Absolutnie wszystko gotuję. Z warzyw ziemniaki, marchew jem i na tym koniec. Jeszcze makaron sojowy. Przechodzi pstrąg, schab i kasza jaglana. Acha, jeszcze odkryłam płatki z amarantusa, które w miarę przechodzą. Ryż i kluseczki z mąki kukurydzianej. I na tym koniec mojej diety. Wszystkie inne owoce i warzywa mają albo salicylany albo błonnik, który mnie kończy obecnie.Nie mogę także łykać żadnych witamin, wapna itd., bo wszelkie albo laktoza albo inne substancje pomocnicze, po których mnie całe noce pod żebrami boli. Jak jem tylko wymienione rzeczy, to bywają dni nawet bez bólu i w nocy się z bólu nie budzę, ale każda próba zjedzenia czegoś innego kończy się cierpieniem. Także naprawdę nie jest mi łatwo, ale widzę światełko w tunelu, bo bywają dni prawie całkiem bez bólu, wiec to wszystko wróci do normy, ale muszę być cierpliwa.

    Dostałam trzeci raz okres jak w zegarku, wiec dawka 100 mg Letroxu jest dla mnie ok. Wiecie co? Jeszcze cos... To zimno, które mnie tak męczyło, to nie tylko problem niedoczynności! Dreszcze wywołuje u mnie gluten! Dwa razy zjadłam nieświadomie gluten i miałam tak straszne dreszcze, że normalnie podskakiwałam z zimna. Coś okropnego.Na drugi dzień, wraz z ustąpieniem bólów pod żebrami i mdłości, mijają dreszcze!

    Do tych konowałów się i tak przejdę, bo takich jak ja, męczących się, jest dużo. Gdyby mi pobrali wycinek z dwunastnicy, to bym już w listopadzie wiedziała, że to celiakia. A tak doczytałam się tego dopiero na początku stycznia.
    Zastanawiam się jeszcze nad pobraniem wycinka teraz z tej dwunastnicy, bo na pewno mam tam nadal zanik i się to nie zagoiło jeszcze, ale chyba nie dam psychicznie rady.

    Pozdrawiam ciepło!
  • hashi-tess 17.03.12, 10:24
    właściwie to nieważne jak nazwiesz sposób odżywiania,
    najważniejsze, że rozwiązałaś sama swój problem,
    że wiesz na czym stoisz.
    Szkoda tylko, że medycy tego nie docenią /znam
    to z autopsji/ i będą się wymigiwać z zarzutów swojej
    niekompetencji.

    Jednak najważniejsze, że wracasz do zdrowotności
    i do "żywych".

    Jeszcze raz gratuluję i jestem pod wrażaniem.

    Tess
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • pies_z_laki_2 17.03.12, 22:19
    > Mając gen i objawy jestem pewna, ze mam celiakie, gdyż ten sam genotyp odpowiada także za Hashimoto (...)

    Napisz coś jeszcze o tych badaniach genetycznych, proszę. Na jakich zasadach robiłaś, gdzie, za ile itd. Czy dobrze rozumiem, że ten wynik to tylko potwierdzenie wyników innych badań (nie pamiętam, czy już o tym pisałaś)? Bo celiakię diagnozuje się chyba na podstawie kilku przesłanek, tak?

    Powiązanie Hashi z celiakią jest ponoć częste, ale o tym wspólnym genotypie chyba nie czytałam, masz jakieś materiały na ten temat?
  • alva_alva 18.03.12, 10:58
    Witaj,

    naczytałam się już sporo książek o tym wszystkim i dochodzę do wniosku, że byłoby cudem, gdybym tej celiakii nie miała.

    Już ci odpowiadam na Twoje pytania.

    Streszczając:
    W gastroskopii w listopadzie , w dwunastnicy miałam widoczny gołym okiem przez kamerę zanik kosmków i nacieki z limfocytów, pełno grudek naciekowych., ale wcinka w dwunastnicy nie pobrali, tylko z żołądka, więc lipa.Dalej nie wiedziałam co jest tak naprawdę w dwunastnicy.

    W tym samym czasie wyszło Hashimoto. Przeszłam w międzyczasie na dietę bg, bo widziałam po organizmie, że i laktoza i gluten mnie kończą. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że istnieje cos takiego jak celiakia. Kupiłam książkę "Jak zyc z Hashimoto" i tam mnie oświeciło w rozdziale o innych chorobach autoimmunologicznych. Wpadłam na trop celiakii. Mam poza tym atopowe zapalenie jamy ustnej, hipoplazję szkliwa zębnego, niski wzrost i wszelkie objawy inne, które mi towarzysza całe życie.

    Zrobiłam badanie genetyczne w laboratorium Test DNA. Koszt to 470 zł, na wyniki czeka się ok 3 tygodni. Wpłacasz kasę na konto, przysyłają wymazówkę do policzka z dokładną instrukcją i za 3 tygodnie dostajesz wyniki.

    W kilku książkach, ale także w necie znalazłam info, że ten sam gen odpowiada za Hashimoto i cukrzycę:

    celiakia-
    "Na rozwój choroby mają wpływ także predyspozycje genetyczne. Zostało wykazane istnienie ścisłego związku między chorobą trzewną, a antygenami zgodności tkankowej HLA-DR3 i/lub DR7, DC3, HLA-B8." portal.abczdrowie.pl/celiakia

    Hashimoto-
    "Choroba jest wyraźnie częstsza u kobiet, u których spotykana jest 10-20 razy częściej niż u mężczyzn. Występuje predyspozycja rodzinna: u 50% członków rodziny chorego stwierdza się obecność przeciwciał przeciwtarczycowych. Wskazywano na możliwy związek mutacji w genie HLADR5 z rodzinną predyspozycją do tej postaci zapalenia tarczycy. Wykazano związek z obecnością antygenów układu HLA: DR3, DR5 i B8"pl.wikipedia.org/wiki/Zapalenie_tarczycy_Hashimoto

    Jak widać ten sam antygen układu odpowiada za Hasimoto, celiakię oraz cukrzycę:

    "W cukrzycy typu 1 udokumentowano jej związek z antygenami HLA-DR3 i HLA-DR4, aż 95% osób chorych na cukrzycę insulinozależną ma jeden lub obydwa z powyższych antygenów. "www.cukrzyca.e-zdrowie.info/uwarunkowania-genetyczne-cukrzycy-120.html

    Także podsumowując, to teraz już wiem, że ja mam na pewno ten gen, a dostałam go od mojej mamy, która go dostała od mojego dziadka, bo mój dziadek ma cukrzyce typ 1.Podobnie brat mojej mamy ma także cukrzycę i autoimmunologiczne zapalenie stawów.Teraz wiem także skąd mam Hasi.

    Prowokacji glutenem nie przeżyję. Mogłabym jeszcze teraz spróbować biopsji, bo jelita nie sa wygojone, ale tez sie boje cierpienia. Mogę zrobić jeszcze przeciwciała z surowicy, która jest od września zamrożona w Poznaniu, gdzie mi robili IMUPRO i tak chyba zrobię. Jeśli będę miała przeciwciała, gen i objawy, to biopsję mi darują. Jednak nie liczę na wielki efekt, bo mam niedobór IgA , a IgG także dosyć nisko na poziomie 20% normy, ale może w IgG wyjdzie coś.We wrześniu jadłam gluten jeszcze.Na prowokację się nie zdecyduję, bo to co przeżyłam w listopadzie i grudniu to był największy horror mojego życia i nic mnie nie zmusi do powrotu do tego stanu. Nie ma takiej opcji.


  • alva_alva 21.03.12, 06:44
    Jest jeszcze jeden problem, który zauważyłam teraz. Zjadłam kilkanaście dni temu omyłkowo śladową ilosc glutenu w kalafiorze z mrożonki Hortexu oraz z mąką Glutenexu , która właśnie wycofali z obiegu, bo miał 6-krotnie przekroczoną normę zawartości glutenu. Oczywiście bóle pod żebrami, mdłości, bóle głowy, drętwienie rąk...., ale tydzień później, pełne objawy niedoczynności! Jestem tak przymulona, że samochodu nie mogę prowadzić! Zimno, znowu sucha skóra... Jak widać, gluten kończy jelita, a skutkiem tego jest ewidentne pogorszenie wchłaniania. Tyroksyna się nie wchłania. Zwiększyłam dawkę do 125 mg przy moich 42 kg i czekam na efekt. Kto wie,czy teraz jak poprawi się wchłanianie, to nie wpadnę nagle w nadczynność.
  • hashi-tess 21.03.12, 08:58
    wiesz, podniesienie dawki bez badań, to nie jest dobry pomysł.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • hashi-tess 21.03.12, 09:07
    jeśli nawet l-tyroksyna nie została wchłonięta przez dwa czy kilka dni,
    to w ogólnym rozrachunku poziom hormonów nie powinien tak się
    zmienić, aby podnosić dawkę hormonu.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 21.03.12, 18:32
    Pewnie masz rację, ale czuję drastyczne pogorszenie. Myślę, ze drastycznie mniej tej tyroksyny sie wchłonęło niz powinno w rozrachunku tygodniowym być może nawet spadła dawka do polowy tego co było. Dzis trzeci dzień łyknęłam 125, od jutra może na zmianę 125 i 100 połykam i zobaczę. Nadal spać mi się chce, zimnawo itd., choć nie tak strasznie jak w weekend.

    Badania nie za dużo wiosna, bo ja najpierw czuje, a potem dopiero wychodzi z badaniach, z opóźnieniem, wiec jedyne na czym mogę polegać w takich awaryjnych sytuacjach , w których zjadłam omyłkowo gluten, to to jak sie czuje i myślę, ze to jest dosyć dobry barometr. Na początku stycznia zwiększyłam z 50 na 100 i po 4 dniach miałam objawy nadczynności. Przeszłam na 75, potem na 100 i bylo ok. Teraz także na pewno poczuje jak będzie za dużo.

  • hashi-tess 21.03.12, 19:21
    alva_alva napisała:

    > Pewnie masz rację, ale czuję drastyczne pogorszenie. Myślę, ze drastycznie mnie
    > j tej tyroksyny sie wchłonęło niz powinno w rozrachunku tygodniowym być może na
    > wet spadła dawka do polowy tego co było. Dzis trzeci dzień łyknęłam 125, od jut
    > ra może na zmianę 125 i 100 połykam i zobaczę. Nadal spać mi się chce, zimnawo
    > itd., choć nie tak strasznie jak w weekend.
    >
    > Badania nie za dużo wiosna, bo ja najpierw czuje, a potem dopiero wychodzi z ba
    > daniach, z opóźnieniem,


    właśnie po to robimy badania, aby zapobiec pogorszeniom
    w samopoczuciu czy w jedną cz w drugą stronę.


    Na początku stycznia zwiększyłam z 50 na 100 i po
    > 4 dniach miałam objawy nadczynności.

    to był za duży przeskok z ilością tyroksyny.
    Organizm nie nadążał z jej "przerobieniem",
    hormon krążył w krwi i stąd takie objawy.
    Zwiększamy stopniowo, delikatnie "łyczkami".






    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 21.03.12, 22:18
    Tess, wiem, że robimy badania po to, aby zapobiec skokom, ale taka praktyka się sprawdza jak wiesz, że jak jesz 50 mg, to się wchłania 50, a jak 75 to się wchłania 75. Natomiast jak jesz np. 100 i nie wiesz ile się z tego wchłania? A co najgorsze, może być tak, że jednego dnia się z tego wchłonie 25, a drugiego już 50, potem zjem coś z glutenem i znowu się wchłonie 25. Tego nie sposób kontrolować, bo tak naprawdę nie wiem ile się wchłania, a badanie nie pokaże tego nawet po tygodniu. Tylko to czuję.
  • hashi-tess 27.03.12, 23:33
    wątek jest długi, a dzisiaj nie chce mi się czytać.

    Czytam któryś raz z kolei o wit. D
    i znalazłam takie "cóś" stąd. Może Cię to zainteresuje:

    "W przebiegu celiakii poziom 25OHD3 jest niski, PTH podwyższony lub w normie. Niektórzy autorzy obserwowali także podwyższony poziom 1,25(OH)2D3 (26)."
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 01.04.12, 01:56
    Czesc Tess,

    nie zbadałam w końcu tej wit D, bo u mnie w przychodni nie robią, musiałabym jechać do szpitala, a ciągle nie mam jakoś siły. Poza tym te bóle krzyża i nóg mi minęły, a były powodowane glutenem! Zaczęły się w mojej wpadce w kalafiorem, na którym był gluten i czasem jeszcze coś poczuję jak nieco zjem glutenu np. ze szminki. Wiem, że to może wydać się śmieszne, ale szminka na bank mi szkodzi. Po 15 minutach zjedzenia choć odrobiny szminki np. z makaronem , zaczyna mi się jakiś masakryczny refluks, cofa mi się wszystko co zjadłam , bóle pod żebrami , potem bóle kości i krzyża, a po dwóch dniach mam zaniki pamięci.
    Wiem, że muszę zrobić te wit. D mimo wszystko. Robiłam badanie kości na osteoporozę, ale nie mam ani osteopenii ani osteoporozy. Jestem w dolnej granicy normy. Wpan we krwi w dolnej granicy normy takze.

    Jeszcze coś napiszę jak juz pisze. Od ponad 2 tygodni biorę 125 mg Letroxu dziennie. Po tej wpadce z kalafiorem pogorszyło mi się wchłanianie i zaczęłam mieć objawy niedoczynności. Mimo, że łykam teraz 125 mg, to nie mam objawów nadczynności! Nie wiem co się dzieje, bo jesli ta niedoczynność była wynikiem pogorszenia wchłaniania, to juz powinno mi sie chyba polepszyć nieco. Możliwe, ze moja tarczyca siada z produkcja moich hormonów i stad także to nagle pogorszenie w stronę niedoczynności znowu.Może obie te sprawy się zbiegły. Pójdę zrobić badania, ale muszę byc jeszcze a tej dawce z dwa tygodnie.


    hashi-tess napisała:

    > wątek jest długi, a dzisiaj nie chce mi się czytać.
    >
    > Czytam któryś raz z kolei o wit. D
    > i znalazłam takie "cóś" stąd. Może Cię to zainteresuje
    > :
    >
    > "W przebiegu celiakii poziom 25OHD3 jest niski, PTH podwyższony lub w normie. N
    > iektórzy autorzy obserwowali także podwyższony poziom 1,25(OH)2D3 (26)."
  • hashi-tess 16.03.12, 23:16
    alva_alva napisała:

    > Bardzo wam dziękuje za pomoc. Wiecie co? Ja myślę, ze zrobię te hormony tak za
    > jakieś dwa , może trzy tygodnie i zobaczę wtedy to FT3, bo skoro FT3 pochodzi z
    > FT4, to możliwe, ze jeszcze ten proces przemiany się jeszcze całkiem nie odbył
    > , a ja dosyć szybko zwiększałam dawkę.Do tej pory FT4 i FT3 miałam mniej więcej
    > na tym samym poziomie, wiec myślę, ze przemianę mam dobra, ale wynik jeszcze j
    > est opóźniony ze względu na ciągle zwiększanie dawki w ostatnim okresie.

    tak, po zmianie dawki trzeba odczekać kilka tygodni,
    aby oznaczyć hormony.

    > Czy nie powinnam się martwic tym TSH? Bo jest mocno poniżej normy. Ale to nie j
    > est hormon tarczycy, wiec chyba to oleję,

    Ja TSH nie oznaczam od lat bo uważam, że moja przysadka
    jest zdrowa, a chorą mam tarczycę.





    bo śpię w miarę dobrze i nie pocę się
    > .Śpię tylko w getrach! Zdjęłam już grube rajstopy spod getrów, co jest dużym s
    > ukcesem i czasem nawet zdejmuje skarpetki! Pierwszy raz chyba od lat. Wiem już
    > bardzo dobrze jak się czułam w nadczynności i nie mam takich objawów. W dalszym
    > ciągu waga stoi, szybko spada jak się trochę fizycznie wysilę, ale nie sadze a
    > by to miało związek z hormonami tarczycy, bo jak byłam w niedoczynności, to waż
    > yłam jeszcze mniej niż teraz. To raczej problem wchłaniania. Czekam na wyniki b
    > adan genetycznych dot. celiakii. Muszę ją wykluczyć, chyba, że mam te geny, ale
    > mam nadzieję, że te moje problemy z żołądkiem i dwunastnicą to wynik Hashimoto
    > , a nie celiakia.

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • alva_alva 12.06.12, 22:31
    Kochani,
    leżałam w szpitalu z podejrzeniem cukrzycy typ 1. WYszłam z nastepujacymi rozpoznaniami:
    - hipoglikemia reaktywna ( po 3 godzinach od obciążenia glukozą, cukier 50, a po 4 godz od obciążenia glukozą cukier 40)
    - podejrzenie cukrzycy typ 1 oraz autoimmunologicznego zespołu niedoczynności wielogruczołowej
    - Hashimoto
    - zapalenie błony śluzowej żołądka
    - celiakia

    Martwi mnie jeszcze jedna rzecz. ACTH mam poniżej normy, choć kortyzol jest w normie. Wyczytałam, że to może oznaczać wtórną niewydolność kory nadnerczy. W szpitalu jakoś to pominięto. Jak myślicie, czy temat drążyć? Jestem strasznie słaba i mam znaczne pogorszenie z tymi hipoglikemiami. Obawiam się, że to może mieć związek z tym niedoborem ACTH.Czy ktoś się z tym spotkał i miał podobny problem?


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka