3,5 latek przekroczone TSH ponad norme :( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam,
    Jestem mamą 3,5 letniego Kuby w dzisiejszych wynikach wyszlo nam TSH aż 8,4, jestem kłębkiem nerwów.
    W sumie nie było zadnych podstaw żeby to badanie robić ale przy okazji robienia zwykłych wyników krwi lekarz rodzinny i mnie i synkowi je zrobił.

    czy to już jest przesadzone o chorej tarczycy i braniu hormonów do końca życia sad???
    Czy mam czekac teraz 1,5 mca na wizytę u endokrynologa czy iść gdzieś szybciej???
    --
    07.04.2008 r - 21.15 - Kubuś Puchatek Kubuś
    !!!!!!szift mi szwankuje !!!!!!!
    • Udało nam się dostać na wizytę do endokrynologa w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie.
      Pani doktor kazała nam byc na czczo, bo mialy być robione badanie, ale w końcu nie było i mały dostal poł tabletki Euthyrox N 25. 30 listopada mamy znowu wizytę i wtedy ma byc powtorzone TSH, czy bez wyznaczonych tych hormonów, możnazadecydowac o leczyniu tak jak w naszym przypadku???
      --
      07.04.2008 r - 21.15 - Kubuś Puchatek Kubuś
      !!!!!!szift mi szwankuje !!!!!!!
      • Witam smile
        Wydaje mi się, że p.doktor trochę sie pospieszyła.Na podstawie samego tsh nie można niczego diagnozować, bo tsh to hormon produkowany przez przysadkę mózgową - wprawdzie w odpowiedzi na braki tyroksyny, hormonu tarczycy, ale to właśnie poziom tego hormonu czyli wolnej tyroksyny Ft4 powinien być zbadany przed rozpoczęciem leczenia! Dio tego oczywiście tsh i Ft3. Nie daj sie "spławić" przy kolejnej wizycie i zażądaj badań.

        U mojej córki (za 2 tygodnie skończy 4 lata) urodzonej z wrodzoną niedoczynnością tarczycy (początkowe tsh 1090) brak sprężenia zwrotnego pomiędzy Ft4 a tsh. Suplementujemy tyroksynę Euthyroxem ,utrzymuje się w normie (wyniki z ubiegłego tygodnia FT4 18,4) ale tsh jest wciąż wysokie (ostatnio 60,25 ale to jest wynik light ;/ ).
        Prawdopodobnie wina tkwi w uszkodzonych receptorach przysadki, która nie reaguje na syntetyczny hormon ciągle produkując tsh (tarczyca jest ale b. mała, nie pracuje). Nasza pani doktor wstrzymuje się z pełną diagnostyką,tj. rezonansem z racji tego, że musiałby być wykonany w pełnym znieczuleniu i z podaniem kontrastu co jest ryzykowne. Bo póki nie ma dodatkowych objawów neurologicznych to nie trzeba niczego zaczepiać i czekać na rozwój wypadków. Ja to rozumiem i czekam ale te ciągłe skoki tsh wyprowadzają mnie z równowagi (skacze od mniej więcej 30 do 130, badamy sie co 3 mce). Szukam dobrego endokrynologa dziecięcego, który po zapoznaniu się z historią choroby potwierdzi tok rozumowania i diagnozę / jej brak naszej P. doktor, albo zacznie działać. Będę wdzięczna za wskazówki dotyczace lekarzy endo dziecięcych, którzy dobrze radzą sobie z mniej typowym przebiegiem niedoczynności. Pozdrawiam!

        --
        Basza
        • nie podajesz norm dla FT4, ale wydaje się, że wynik 18,4,
          to dolna norma i wcale mnie nie dziwi, że TSH skacze.
          Zażywając syntetyczną tyroksynę poziomy hormonów
          FT4 i FT3 powinny przekraczać 50% normy, a Twoje dziecko
          jest w niedoczynności.
          A czy Ty Mama masz zdrową tarczycę?
          Napiszesz dlaczego Twoje dziecko ma taki problem?
          Pytam bo na forum nie było takiego przypadku.

          Pozdrawiam

          Tess
          --
          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
          art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
          "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
          by Mirela
          • <nie podajesz norm dla FT4, ale wydaje się, że wynik 18,4,
            to dolna norma i wcale mnie nie dziwi, że TSH skacze.
            Zażywając syntetyczną tyroksynę poziomy hormonów
            FT4 i FT3 powinny przekraczać 50% normy, a Twoje dziecko
            jest w niedoczynności.
            A czy Ty Mama masz zdrową tarczycę?
            Napiszesz dlaczego Twoje dziecko ma taki problem?
            Pytam bo na forum nie było takiego przypadku.>

            Dopiero zobaczyłam, ze napisałaś (zaraz ustawie powiadomienie smile)
            Na forum był taki przypadek, mój smile tzn. mojej córki ale wątek kiedyś tam przeszedł bez echa.
            Podaję normy do tych wyników:
            TSH 0,85-6,5 mU/l
            FT4 12,1-22 pmol/l
            FT3 3-9,1 pmol/l

            Ja mam zdrową tarczycę.
            Córka urodziła się w zamartwicy około urodzeniowej, ma opóźniony rozwój ruchowy a ostatnio na bilansie czterolatka pediatra oświadczyła że psychiczny również (chociaż moim zdaniem i zdaniem pań w przedszkolu psychicznie jest bardzo dobrze). Czekamy właśnie na wizytę u psychologa, który ma to ocenić. Suplementowana jest od 15 dnia życia, miała robione usg tarczycy, jest mała, nie pracuje.
            Przepraszam, ze tak na wyrywki, jutro napisze wiecej.
            Podaję link do wcześniejszego tematu, jeśli masz ochotę sie zapoznać , tam pisałam o problemie szerzej.

            forum.gazeta.pl/forum/w,46000,82449688,82449688,Wrodzona_niedoczynnosc_tarczycy.html
            I jeszcze tu, widzę że to ja zawaliłam, bo nie odezwałam sie po badaniu....

            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,105673880,,Bardzo_wysokie_tsh_tyroksyna_w_normie.html?v=2

            Pozdrawiam!


            --
            Basza
    • Co do Kubusia - przy tsh 8 ---cieszyłabym się, że ktoś dał leczenie, bo ile się trzeba naprosić o leczenie --to chyba nie wiesz. Endo dzieciecych nie niepokoi tsh ani 6 ani 8 i obserwują.....

      Nie jest trudne zazywanie 1 tabletki 1x dziennie, przecież. A o wpływie tarczycy na rozwój dziecka - to juz chyba poczytałaś.
      Przy kolejnej wizycie --badania bez tabletki + zażądaj ft3 i ft4. Konieczne usg tarczycy i bad z krwi przeciwciał jeszcze.

      Co do wrodzonej niedoczynności - nie "specjalizowałam" się jeszcze w tym kierunku, nie znam również dobrych endo dziecięcych w Warszawie co jest straszne. Obecnie testuję jedną Panią Doktor, ale jak usłyszałam,że nie niepokoi ją 6 tsh, to zwątpiłam. Ale będę walczyć z nią o nowe horyzonty. Myślę, ze Tess ma rację ---ft powinno być powyżej 50% --dzieci z dobrze pracującą tarczycą mają --jak zauważyłam po znajomych dzieciach ---ft przy górnej granicy --i do tego trzeba dążyć...

      • Witam,
        dziekuje za odpowedzi, ja mama robilam pierwszy raz w zyciu badanie TSH razem z synkem mi wyszło 3,2.
        30 listopada idziemy na kontrolne wyniki badania krwi i jesli nie beda chcieli zrobic wszystkich to zaplace za ta ktorych nie zleca i zrobię.
        --
        07.04.2008 r - 21.15 - Kubuś Puchatek Kubuś
        !!!!!!szift mi szwankuje !!!!!!!
        • TSH powinnaś mieć do 2 ---jesli masz zdrową tarczycę. Skoro masz 3,5 to moja endo bez robienia dodatkowych badań dałaby ci leczenie.
          Zrób sobie samej jeszcze raz badania --tsh, ft3, ft4 + tpo, tpg + usg tarczycy---------bo twoja tarczyca tez kiepsko pracuje.........
          pa
      • własnie moj syn 4 lata
        ma tsh od roku ponad miedzy 5 a 8 (waha się, raz było nawet 4,3)
        endokrynolog kaze robic badania caly czas a leczenie nie włącza
        mielismy wszystkie bardania hormonów i usg

        • binkaa napisała:

          > własnie moj syn 4 lata
          > ma tsh od roku ponad miedzy 5 a 8 (waha się, raz było nawet 4,3)
          > endokrynolog kaze robic badania caly czas a leczenie nie włącza
          > mielismy wszystkie bardania hormonów i usg
          >

          widzisz objawy niedoczynności u synka?

          wpiszesz te wyniki i opis usg?
          --
          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
          art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
          "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
          by Mirela
          • opis usg został u endo sad
            zawsze robię skan a tu nie wiem jakieś zaciemnienie miałam i nie zrobiłam
            ale usg wyszło ponoć normalnie, wszystko było ok, z tym ze syn sie przeraził i ciężko było zrobić

            wyniki miałam bardzo rożne bo historia zaczęła sie ponad rok temu

            alergolog przy okazji innych badan zrobiła tsh (tak bez powodu, kontrolnie tylko)-
            sierpień 2010 - wyszło 5,57 i ft4 -15,11 (niecałe 3 lata), ale powiedziała ze u małych dzieci jest wyższe ale zeby skontrolować w poradni za 2 m- ce, kontrola sie nie udała bo zaczał sie sezon chorób i

            powtórzyliśmy po 5 m-cach marzec 2011 - wyszło 7,87 !!
            zapisalismy sie do endo, ale panstwowo czekac trzeba było za długo, wiec prywatnie, zrobiłam komplet badan (od razu po tygodniu od poprzednich) by juz z czymś iść
            wyszło całkiem inaczej
            tsh 4,23 (norma 0,7-5,97)
            ft3 3,91 (2,57-4,43)
            ft4 1,69 (0,93-1,7)
            atg 21,54 (0-115)
            atpo 16,3 (0-34)
            wyniki w normie - przynajmniej tej z laboratorium wiec sie uspokoiłam i zaczekałam spokojnie do wizyty państwowej
            przed wizyta znów powtórzyłam
            maj 2011 (3,5 latek)
            tsh 7,46
            ft3 7,71
            ft4 16
            lekarka stwierdziła ze to nie jest jakoś żle i obserwować należy, bo jak zaczniemy leczenie to juz do końca życia, zleciła USG

            teraz we wrześniu 2011 znów mieliśmy kontrole badania alergologiczne, przy okazji te nieszczęsne tsh wyszło 6,89
            kilka dni temu kolejna wizyta u endo i znów nic, że tylko lekko powyżej normy bo ona ma normy do 6,5 dla tego wieku
            mamy przyjsc za 3 m-ce i wtedy zrobimy badania

            nie wiem co myśleć juz sad
          • objawów nie widzę żadnych
            już raczej bym mu nadczynność obstawiała niż odwrotnie smile

            centylowo jest na 50 i waga i wzrost , czyli sam środek normy
            ospały nie jest, był dośc nerwowy, ale z wiekiem widzę poprawę w zachowaniu i to dużą

            jego brat miał tsh w wieku 8 lat robione właśnie z powodu wyniku młodszego i wyszło 2,77 (swoją drogą ciekawe ile miał w wieku 4 lat)

            ja tez mam dobre tzn w granicach normy tsh 3 generacji wynik - 0,693
            • A jak jego rozwój mowy?
              Czy jesteś z Pomorza?
            • ekarka stwierdziła ze to nie jest jakoś żle i obserwować należy, bo jak zaczniemy leczenie to juz do końca życia, zleciła USG

              Moje przemyślenia na ten temat.

              Jeśli będzie na tyroksynie do końca życia to zapewne nie przyjmą go do wojska, ani do straży pożarnej i policji. Nie wiem jak z uprawnieniami do pracy na wysokości. Pewnie astronautą ani pilotem też nie będzie mógł być. Chyba.

              Kłopot przy wysyłaniu na kolonie. Trzeba dziecku zapakować leki i ktoś musi go pilnować. Przynajmniej jak jest małe.

              Trzeba pamiętać o co najmniej półgodzinnej przerwie między tyroksyną a śniadaniem. Pamiętać, że tyroksyna bardzo nie lubi się z żelazem, niektórymi antybiotykami.

              Może koledzy będą o wyśmiewać, że bierze leki? Może jemu będzie wstyd? No i będzie się pytał, dlaczego ma to brać codziennie.

              Przed każdym planowanym zabiegiem trzeba mieć pozwolenie endo na wykonanie zabiegu w znieczuleniu ogólnym.

              Nie wiadomo, ile to jest "do końca życia". Nie wiemy, kiedy się nasze życie skończy.

              Nie wiadomo jaki numer tarczyca wywinie za miesiąc, rok. Może TSH bardzo urosnąć i trzeba będzie dać tyroksynę?

              Nie dając tyroksyny ryzykuje się gorszy rozwój dziecka. Może nie pójdzie na studia w przyszłości? Wolniejszy wzrost? Mniejsza siła mięśniowa? Mniej energii? Więcej infekcji?

              Nie wiesz, jak Twój syn funkcjonowałby na większej ilości hormonów tarczycy.

              My jesteśmy zaskoczeni wpływem hormonów tarczycy na zachowanie, radość życia, koncentrację uwagi i rozwój mowy (razem z jąkaniem się) naszego synka. Ma 6 lat. Nie mamy najmniejszej wątpliwości, że plusy dawania mu tyroksyny znacznie przewyższają minusy. Tyroksynę będzie brał do końca życia. Ma zmiany w usg (obniżone echo i pstrą strukturę, skąpe przepływy) i nie są one od tyroksyny. Gdyby tyroksyny kilka lat temu nie dostał, to i tak kiedyś w końcu by ją dostał. Prędzej czy później. Ale byłby do tyłu w rozwoju.

              My już wiemy, co by było gdyby. Ty nie wiesz. Życzę mądrości dla Was i Waszej endo.
              • jego rozwój mowy i innych rzeczy jest dużo lepszy niż jego brat miał w jego wieku
                starszak zaczął mówić w wieku 3,5 lat, (na szczęścia starszakowi wszystko się polepszyło około 6 roku życia - teraz jest w 2 klasie i jest najlepszym uczniem, łącznie z nieskazitelna wymową - choć długo ćwiczyliśmy)

                ogólnie u niego jest bardzo dobrze w kwestiach rozwojowych smile ale to pewnie zasługa starszego rodzeństwa
                na razie nie ma żadnych objawów niedoczynności, gdyby nie pierwsze badanie wcale bym o tym nie pomyślała, energii ma 5 razy więcej niż starszak, i siły na razie też ogrom wink
                rośnie prawidłowo i przybiera na wadze też


                lekarka uspokaja ze trzeba czekać że nie ma co dawać leków, bo moze za kilka m-cy , poł roku wszystko ruszy jak trzeba
                ze ma dużo czasu na włączenie leczenia

                no a ja nieszczęsna mama sie martwie
                z jednej strony oczywiście tez nie chcę na siłe dawac leków
                z drugiej czy tak czekać i czekać ...

                • no i słowa lekarki..
                  ze wynik od roku w zasadzie jest podobny i drastycznie nie rosnie
                  • szukałam skad jej sie wzieło te 6,5 u 4 latka
                    znalazłam taka tabelę
                    www.czytelniamedyczna.pl/2806,postepy-w-laboratoryjnej-diagnostyce-czynnosci-tarczycy.html

                    Należy zwrócić uwagę na trzy grupy: dzieci, ciężarne i ciężko chorych, u których interpretacja stężenia TSH jest inna niż w pozostałej populacji.
                    U dzieci zarówno TSH jak i fT4 są wyższe w pierwszym roku życia zwłaszcza w pierwszym tygodniu, a górny zakres normy TSH jest nieco wyższy niż u dorosłych jeszcze do 14 r.ż. (tab. 1).
                    Tabela 1. Zakres norm TSH i fT4 dla dzieci.
                    Wiek Przedziały referencyjne
                    TSH mIU/L fT4 pmol/L
                    (ng/dl)
                    Bezpośrednio po urodzeniu (poród o czasie) 1,3-19 10-22 (0,8-1,9)
                    3 dni tsh1,1-17 ft4 22-49 (1,8-4,1)
                    10 tygodni 0,6-10 9-21 (0,8-1,7)
                    14 miesięcy 0,4-7,0 8-17 (0,6-1,4)
                    5 lat 0,4-6,0 9-20 (0,8-1,7)
                    14 lat 0,4-5,0 8-17 (0,6-1,4)
                    dorosły 0,4-4,0 9-22 (0,8-1,8)
                    • podnosz
                      • a czy badania robiaś zawsze w tym samym laboratorium?
                        u mnie było tak , że 3krotnie zrobiłam badania TSH, fT3 i fT4 w jednym lab - wyniki wskazywały na stałą tendencję poza normami więc zaczęłam diagnozwać się gdzie indziej i okazało się, ze wyniki jednak mam w normie ( badania z 2 różnych i innych niż to pierwsze lab...)
                        • Szczerze mówiąc dziwi i trwoży mnie wasze podejście co do tarczycy samej w sobie. Po pierwsze aby tarczyca normalnie funkcjonowała i wynik tsh nie był za wysoki musi być dostarczany jod, jod w soli kuchennej jest w tak śladowych ilościach, że jeśli ktoś raz na rok nie wyjeżdża nad morze, albo nie je nadmorskich produktów to ma na Bank niedoczynność. Zresztą niedoczynność, niedoczynności nierówna, gdyż niemożna mówić o niedoczynności, gdy ta objawia się jedynie wynikami na karteczce a usg tarczycy i A-tpo są w normie. Prawdziwa niedoczynność zaczyna się wtedy gdy tarczyca albo przysadka zaczynają szwankować(czyt. nie pracują, źle pracuję, przestają pracować itd.). Większość niedoczynności jaką się obserwuje ok.80%ludności to niedoczynność z niedoboru jodu( brak jodu powoduje niski ft3, względnie normalny ft4, jeśli niedoczynność jest przewlekła ft4 może być również niski, a tsh będzie stale się podnosił, poziom ts- jod wyrownuje wszystkie te problemy w zaledwie miesiąc(gdy jest jod organizm produkuje ft4 z tego ft3, zaś wysoki/normalny poziom ft3 hamuje wytwrzanie tsh i tak dochodzi do norm), jednakże trzeba pamiętać o dostarczaniu jodu czy to w pożywieniu np. soli, czy to z ryb, wyjazdów nad morza albo w postaci jodku potasu) U dzieci poziomy te są inne ponieważ tarczyca dziecka gromadzi jod od matki przez 9 miesięcy ciąży, potem jeszcze dostaje jod od matki wraz z mlekiem matki, tarczyca może zgromadzić aż 30 mg jodu, a dziennie potrzebuje jedynie ok. 100mikrogramów-(dorosły człowiek)! tzn. że po porodzie organizm jest w stanie się utrzymać około roku, w sumie to więcej bo niemowlę ma duuuużo mniejsze zapotrzebowanie niż 100 mikrogram.
                          Endokrynolodzy niedługo będą przepisywać eutyrox bądź letrox jak pastylki do ssania, wszystko dlatego że podawanie tych preparatów omija w całym procesie rolę tarczycy, i pozwala na dożywotnie dokarmianie koncernów farmaceutycznych. Te tabletki to jest hormon t4(który zawiera w swoim składzie jod) Ft4 jest zamieniany na ft3 i organizm po kilku latach przyjmowania tabletek dochodzi do wniosku, że tarczyca mu już nie jest potrzebna i zaczyna ją niszczyć. Przeciwciała a-tpo rosną, rozpoczyna się stan zapalny, proces hashimoto,tarczyca maleje, potem znika,....potem to już zostają tylko tabletki i nadzieja na to, że brak jednego organu w organizmie nie odbije się na nas w przyszłości.To tak jakby odciąć sobie rękę jak się skaleczymy zamiast założyć opatrunek. Polecam stronkę www(kropka)endokrynologia(kropka)net Jest tam naprawdę dużo informacji o tym jak działa tarczyca, może uda się was wyciągnąć z obłędu.
                          • to co napisałeś/łaś to żadna nowość.
                            Przyszedłeś/łaś reklamować stronę?
                            Jutro ten post usuwam bo zaśmiecasz czyjś wątek,
                            a to jest niezgodne z zasadami forum.
                            --
                            To podróż jest ważna, a nie cel.
                            • możesz stronę usunąć, nic nie reklamuje bo nie jestem lekarzem a to jest strona jakiegoś doktora, a NIE MOJA!! Gdyby to było takie oczywiste dla wszystkich to by nie było takich głupich pytań i takich głupich odpoweidzi, że tabletki są dobre na wszystko i że lekarze źle robią wyczekując przy wysokim tsh. Zresztą 5 czy 7 tsh to nie jest wysoki wynik, jeśli nie ma objawów i nic poza tym się nie dzieje. Uważam, że to co napisałam jest ważne i na pewno przyda się jak nie autoce tekstu to może innym szukającym informacji, dużo jest stron o tarczycy ale wiele stron dąży w końcu do tabletek, które są ostatecznością tylko dla 20% ludzi na świecie.
                              Chciałam pomóc, bo sama miałam dziecko z wysokim tsh, gdyby nie wiedza skończyło by na tabletkach, a miał aż tsh wynoszące 20, szkoda że zostało to tak źle odebrane.
                              • po pierwsze mam nadzieję że dziecko będzie kontrolowane w przyszłości smile

                                po drugie - lekarze(!) twierdzą że w naszym kraju od 97 nie ma niedoczynności z niedoboru jodu bo sól jodowana wystarcza, zwłaszcza ze jadamy duuużo soli z reguły co nie jest dobre jak wiadomo

                                po trzecie - naprawdę sądzisz że człowiek z tsh 7 nie mający objawów (cuda bywają) telepatycznie to wykryje i pójdzie domagać się cukiereczków-tabletek z hormonami?
                                z reguły ludzi szukają przyczyn złego samopoczucia i jak mają szczęście to ktos wapda na pomysł że to tarczyca... albo i nie smile

                                wiara w lekarzy - coś co utraciłam parę lat temu smile
                                bo diagnozę dostałam przy tsh 14 - a objawy miałam od lat ale nikt nie wpadł na to co mi jest
                                i nie badał nigdy tsh...

                                naprawdę wolałabym być zdrowa
                                ale wolałabym też być leczona o 25 lat wcześniej tongue_out
                                do tego - choroba Hashimoto prawdopodobnie jest powodowana prze nadmiar jodu w diecie, ciekawe jak to sie ma do wysypu tej choroby w ostatnich latach, wiesz, po latach jodowania soli oraz z pokoleniem które zostało potraktowane swego czasu płynem Lugola smile
                                --
                                Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
                                • PO pierwsze dziecko ma już poziom tsh w normie.
                                  Po drugie lekarze to się mało na czym znają, u nas w kraju leczy się objawy a nie przyczyny i co gorsze wszystko z osobna to tak odnosnie lekarzy. Jodu w soli jest tyle co kot napłakał, no chyba że ktoś chce zjadać ok. 10 gr, soli dziennie. zdrowia życzę! smile
                                  Po trzecie- normy w naszym kraju są ustalane przez Bóg wie kogo, na tej stronie co podałam(nie reklamuje) to wyszła nawet propozycja żeby normy zaniżyć i leczyć większą częśc osób na niedoczynność (w głowie mi się nie mieści, prawda !!)
                                  Ani przez chwilę nie napisałam nic dobreo o lekarzach bo moja wiara w nich dawna już została utracona, dwa razy uratowałam dzieci od grobu z winy lekarzy, także lekarzom już dziękujemy.
                                  Inna sprawa, że ludzie nie mają zazwyczaj wiedzy o tym że to tarczyca, chodzi o to że jak ktoś już widzi że to jest z winy tarczycy to domaga się od lekarza działań, a lekarz ci nie powie kup sobie jodek potasu i codzienie dawkuj po 100 mikrogramów, lekarz daje tabletki, może niektórzy mają więcej sumienia i po prostu czekają, niewiem bo im szkoda pacjenta, bo nie chcą go zbywać z jodkiem potasu bo go stracą... przyczyn może być wiele, na pewno nie jest to troska o przyszłe i wieczne zdrowie pacjenta. Ja sama leczyłam się na tsh równie długo i przez cały czas na tabletkach przez lekarzy, który sądziłam, że wiedzą co robią, cudem uratowałam swoją tarczycę, ale nie dzięki lekarzom, a wiedzy którą z trudem sobie wyszukałam.
                                  A ta pogloska o tej chorobie hashimoto to tak jakby mówić że "mówią, że żółwie umią latać".
                                  I jeszcze coś płyn lugola w tamtych czasach był niezbędny do oczyszczenia i ochrony organizmu przed promieniowaniem, przez to szybko się zużywał, teraz taka dawka byłaby trująca albo co najmniej szkodliwa dla ogólnie pojętego zdrowia.
                                  • w sumie każdy o swoje zdrowie dba jak chce smile
                                    a płyn Lugola to nam był na odcisk - był podany z takim opóźnieniem że co miało sie wchłonąć to sie wchłonęło, przypominam że raban sie zaczął bodaj jak Szwecja alarm podniosła smile

                                    ja tam grzecznie łykam co mam łykac i jestem szczęśliwa że po ćwierć wieku chorowania jestem leczona
                                    nawiasem mówiąć nie leczy się TSH tylko człowieka smile
                                    --
                                    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
                              • ciekawe też że jesteś takim świeżutkim nickiem, klavdivs smile
                                --
                                Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
                                • Zazwyczaj nie udzielam się na forum, mam zbyt różne poglądy do większości ludzi, ale czasami po prostu ... tu chodzi w końcu o dzieci, sama jestem matką... po prostu wiem co to znaczy.. To tak samo jak z tymi nowotworami, znam tylu ludzi którzy bez chemii wyzdrowieli, znam tyle metod, tyle wiedzy, która mogłaby uratować życie niejednej osobie... ale czy jest ktoś kto chciałby to słuchać i uwierzyć.... tak jak teraz....
                                  • nie no, ludzie szukają leku na raka a ty milczysz?!

                                    --
                                    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
                                    • Ta twoja ironia jest straszna..

                                      Ludzie nie szukają, gdyby szukali to by znaleźli. Ludzie chcą wziąć tabletkę i zapomnieć, że na cokolwiek chorują. Myślisz, że łatwo przeciętnemu polakowi zrezygnować z większości tego co je, codziennie ćwiczyć i mało tego wiedzieć dlaczego.... Ja już próbowałam dla większości nie ma ratunku, ci co szukają znajdują.. czasami poprzez takie forum. Kilka razy miałam nieprzyjemność nawracać wiedzą ludzi i niestety źle się to dla mnie kończyło, to trochę jak z wiarą Boga, no nawet jak uwierzysz, że jest tam jakiś Bóg to przecież sama wiara nie wystarcza, trzeba niestety jeszcze coś zrobić i to coś przeraża bo wprowadza przecież zmiany, a zmian nie chcemy... chcemy być tylko zbawieni/zdrowi.
                                      • klavdivs napisał:

                                        > Ta twoja ironia jest straszna..
                                        >
                                        > Ludzie nie szukają, gdyby szukali to by znaleźli.

                                        zwłaszcza wtedy kiedy tarczyca stała się już tylko zwapniałym
                                        groszkiem.

                                        Wyluzuj.

                                        Jeszcze raz przypominam, że jest w w wątku,
                                        który nie jest Twoim.
                                        --
                                        To podróż jest ważna, a nie cel.
                                      • klavdivs napisał:

                                        > Ludzie nie szukają, gdyby szukali to by znaleźli.

                                        A cóż to za tępi "ludzie"?
                                        Skąd przekonanie, że "nie szukają" - i pewność, że tylko Ty szukasz??
                                        Nie zliczę ile terapii zastosowałam, kropli homeo- i izopatycznych wypiłam - w żadnym razie nie deprecjonuję ich - pomogły mi na wiele rzeczy, ale niestety nie na niedoczynność tarczycy. Na którą w końcu magicznie zadziałała maleńka tabletka z tyroksyną.

                                        > Myślisz, że łatwo przeciętnemu polakowi zrezygnować z większości tego co je,

                                        jestem na 100% diecie bezglutenowej, bez ŻADNYCH odstępstw. Unikam wszelkiej chemii spożywczej, na ile tylko się da. Sama gotuję, nie używam praktycznie żadnych gotowców.
                                        Owszem, dieta bezglutenowa uratowała mi życie, ale niedoczynność niestety nie wyleczyła się samą dietą. Jestem pewna, że jedzenie glutenu pogłębiałoby moją niedoczynność, co do tego nie mam wątpliwości, ale niestety dieta u mnie nie wystarczyła.

                                        Wydaje Ci się, że masz monopol na wiedzę o skutecznej terapii?
                                        Nie mam zbyt wiele zaufania do lekarzy, ale wiem też, że nawet najlepsze i najskuteczniejsze terapie nie-akademickie nie zadziałają zawsze i na każdego chorego.
                                        I choć jestem ostatnią osobą, która zamierza wspierać mafię farmaceutyczną, bo z reguły leczę się sama i rzadko allopatycznie, to Euthyrox przyjęłam z ogromną ulgą i radością - bo wreszcie COŚ zadziałało.
                                        --
                                        problemy ekstremy

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.