POMOCY, nadciąga nadczynność :(
Od tygodnia bardzo żle się czuję, dzisiaj jest zupełnie fatalnie.
Trzy lata temu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy, stopniowo zwiększano u mnie dawkę Euthyroxu do 100mg.
Drugi z lekarzy zwiększył mi dawkę, gdyż cały czas wydawało się, że mam objawy niedoczynności. Tyłam, byłam senna, zmęczona cały czas.
Moją winą jest chyba to, że nie weryfikowałam opinii lekarza. Myślałam cały czas, że mam niedoczynność. Tymczasem ostatni wynik wskazał jednoznacznie, że mam nadczynność tarczycy. Być może nawet od kilku dobrych miesięcy. Niedoczynność przeszła w nadczynność. Bardzo martwi mnie poziom TSH.
Wyniki z 30 grudnia, po 2 dobach nieprzyjmowania Euthyroxu (zalecenie lekarki):
TSH = 0,005
FT 3 = 3,92
FT 4 = 2,23
Nie wiem czy to fatalne samopoczucie wiązać z nadczynnością czy z gwałtownym odstawieniem leku. 2 tygodnie temu - według lekarza - przeszłam grypę, ale właściwie cały czas byłam osłabiona (miałam temperaturę 36'C).
Po ostawienie Euthyroxu czułam gulę w gardle, czy to z braku hormonu?
Teraz gardło przestało boleć, ale w zeszłym roku kilka razy się "zakrztusiłam", nie mogłam złapać oddechu, czułam ucisk w gardle.
Myślałam, że to alergia, ale czy może być to związane z tarczycą?
A teraz najważniejsze: Jak pomóc sobie dorażnie? Mam bardzo dużą różnicę ciśnień, od bardzo wysokiego do bardzo niskiego w przeciągu krótkiego czasu. Arytmię serca, kołatanie, potliwość, lęki, pobudzenie i niepokój. Nie mogę spać.
Lekarz rodzinny przepisał mi Propranolol, w dawce 30 mg na dobę. To trochę pomogło mi przedwczoraj i wczoraj.
Dzisiaj objawy się nasiliły, nie mogłam ich opanować lekiem. Były tak intensywne, że zdecydowałam się wezwać pogotowie. Około 22 dostałam lek na obniżenie ciśnienia Captopril. To trochę umiarowiło mi ciśnienie, ale teraz znowu czuję się słabiej.
Jutro wieczorem mam wizytę u innego endokrynologa, bardzo się denerwuje, nie wiem czy nie zgłosić się do szpitala.
Czy można czymś zbić tą nadczynność? czy czekać aż poziomy hormonów tarczycowych opadną, a przysadka sama się odbije?
Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedz, będę bardzo wdzięczna.
Informacje te dyktuje córce.
Tutaj wcześniejsze wyniki:
wrzesień 2010:
TSH: 0.119, -3.84%;
FT3: 2.92, 40%;
FT4: 1.23, 39%
Marzec 2011:
TSH: 0.354, 2.14%;
Ft3: brak wyniku,
FT4: 1.2 35%.
Kwiecień 2011:
TSH: 0.187, -2.11%,
FT3: 3.24, 51%,
FT4: 1.13, 26%.
28 Grudnia 2011:
TSH: 0.005, -6.74%,
FT3: 4.44, 94%,
FT4: 2.74, 235%.