Witam.
Doradziłam ostatnio kuzynce aby zbadała sobie hormony tarczycy TSH, ft3 i ft4. Ma rózne dolegliwości i tak mi przyszło do głowy, że może to dobry pomysł. Jest w wieku dojrzewania 16 lat. Usg tarczycy i przeciwciał jeszcze nie robiła, ale będe ja namawiać, bo rozumiem, że to by wele wyjaśniło. Jednakże czy na chwile obecna da sie już stwierdzić coś?
Tsh: 2,957 (0,53-4,6)
ft3:2,49 (2,1-3,8) 22,94%
ft4:0,91 (0,82-1,63) 11,11%
objawy: zmęczenie, senność lub bezsenność, ale częsciej to drugie, depresja, wypadanie włosów,zimne ręce i stopy, zaburzenia koncentracji, zaburzenia miesiączkowania, cierpnięcie nóg, krwawienie z nosa co pare msc przez kilka dni.
Moje pytanie czy same te wyniki, chociaż są w normie, wskazują że już jest coś nie tak i czy wskazane było by się rozejrzeć za endokrynologiem?
Pozdrawiam.