Dodaj do ulubionych

reakcja na novothyral

09.02.13, 12:37
Przeczytałam sporo watków o zmianie na novothyral i mam wrażenie, że znaczna większość z Was od razu poczuła się lepiej.
napiszcie mi prosze o Waszych doświadczeniach.
Parę dni temu zmieniłam letrox 50 na novo (75+15) 1/2 tabletki. Drugi dzień był koszmarny psychicznie i słaby fizycznie. Po konsultacji z lekarką zmniejszyłam dawkę do 1/4.
Psychicznie jest lepiej tzn nie jestem taka wściekła jak podczas pms na letroxie (letrox na to w ogóle nie pomógł), ale ciężko mi zebrać mysli, jestem słaba rano.
Czy komuś z Was było najpierw gorzej a potem organizm się przyzywczaił?
Edytor zaawansowany
  • hashi-tess 10.02.13, 07:11
    zaczęłaś zażywać novo bo nie masz przemiany T4 w T3,
    czy dlatego, że tak chciałaś?
    Napiszesz jakie masz ostatnie wyniki FT4 i FT3?
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • pies_z_laki_2 10.02.13, 10:41
    I po drugie rzadko kto zamienia czystą lewotyroksynę na Novo w stosunku 1:1 z dnia na dzień. Na ogół jeśli po prostu wymieni np. E50 na N50 (zalecenie endo, ale chyba bez świadomości możliwych skutków...), nie będzie mu łatwo... Nie zaleca się tak gwałtownego wprowadzania trójjodotyroniny.

    Ty zamieniłaś E50 na N45 czyli zmniejszyłaś dawkę tyroksyny o 5 jednostek. Chwilę potem zmniejszyłaś do 22,5 (czyli 1/4 z 75+15). Jakie masz wyniki badania trójki tarczycowej? Podaj kilka kolejnych z datami i normami, proszę.

    Jaką masz diagnozę i na jakiej podstawie ją postawiono?
  • novwka 10.02.13, 21:39
    Novo dostałam, bo
    1. szukam ciągle lekarza, ktory mi ustawi hormony (ewentualnie znajdzie inna przyczynę koszmarnego pmsa)
    2. czytałam dużo o novothyralu i armourze i miałam nadzieje, że to lek dla mnie, więc jak nowa lekarka zaproponowała zmianę na novo natychmiast się zgodziłam.

    Diagnoza: hashi wiele lat temu (przeciwciała, usg), nieleczone, niesprawiające problemów.
    Po drugim porodzie subkliniczna niedoczynność, na podstawie mojego uparcia i koszmarnego samopoczucia, tycia, pmsa, bólów głowy, depresji, trądziku na plecach, fatalnych włosów, marznięcia, problemów z zaśnięciem i ze wstaniem, zerowego libido itd.

    Wyniki:
    jeden z pierwszych (7.11.2011):
    tsh: 3,8 (0,27 - 4,2)
    ft3 65%
    ft4 62%
    dawka: letrox 50. Poprawa na miesiąc. Na dobre zniknęły bóle głowy. W ciągu tego miesiąca schudłam bez starania się 2 kg.

    ostatnie:
    28.08.2012
    tsh 1,4
    ft3 31%
    ft4 71%

    4.12.2012
    tsh 1,55
    nie mam reszty sad

    29.01.2013
    tsh 0,58
    ft3 52%
    ft4 82%

    ft3 i ft4 nigdy już (poza pierwszym wynikiem) nie były blisko.

    Uprzedzając pytanie: ferrytyna nisko, ale żelaza brać nie mogę. Anemię miałam całe zycie widoczną w morfologii (i czułam się dobrze), teraz morfologia dobra. Wit D: 22 (norma od 10). Brałam pare miesięcy tran, zmian w samopoczuciu nie zauważyłam.

    Hormony niby w normie, poza prolaktyną po obciążeniu: wzrosła x 27. Przed porodami miałam wzrost x 16, zero pmsa, obie ciąże z pierwszych cyklów starań.

    Dzisiaj wróciłam do letroxu. Nie byłam w stanie funkcjonować. Miałam watę zamiast mózgu, czułam się jak pijana, słaba byłam fizycznie bardzo. Ale... nie byłam wściekła.
    Dzisiaj znowu jestem poirytowana, ale mam energię fizycznie i czuje jakbym wróciła z zaświatów...
  • novwka 10.02.13, 22:11
    Przed dostaniem letroxu nie miałam pmsa. Byłam wściekła 24 godziny na dobę.
    Oprócz letroxu leczyłam się homeopatią, u dr. Agrawal i u bioenergoterapeuty. Ten ostatni pomógł mi najwięcej.
    Nie pamiętam w którym momencie wieczne wkurzenie zmieniło się w pms, ale nie od razu.
  • hashi-tess 11.02.13, 00:03
    jeśli miałabym do wyboru novo czy armour zawsze
    wybrałabym hormony świnki bo przy braku konwersji
    prawdopodobnie nie miałabyś opisywanych objawów
    przy zazywaniu novo.

    Nie rozumiem Twojego stwierdzenia, że nie możesz
    zażywać żelaza. Skoro masz jego braki, to musisz
    go uzupełnić. Objawy niedokrwistości nakładają się
    na objawy niedoczynności i kółko się zamyka.

    Żelazo można uzupełnić przez iniekcje.
    Trzeba tylko poszukać medyka, który Ci to zaordynuje.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • novwka 11.02.13, 15:05
    Nie wiem jak to się stało, ale nie ma mojej wypowiedzi sad

    no to jeszcze raz:
    nie miałam wyboru między armourem a novo, jak wiadomo armoura u nas nie ma sad

    Nie mogę żelaza. Nikt tego nie rozumie, ale nie mogę. Czuję się mniej więcej tak jak po novo. Próbowałam wielokrotnie, różne żelaza na receptę. Koszmar. A przecież mam sie czuc lepiej... W związku z tym nawet w ciąży nie brałam. Tylko iron complex.
  • pies_z_laki_2 12.02.13, 02:28
    > Wit D: 22 (norma od 10). Brałam pare miesięcy tran, zmian w samopoczuciu nie zauważyłam.

    Nie rozumiem, czy to jakaś epidemia, czy co? Dopiero co pisałam innej forumce, która napisała, że ma wynik 19 przy normie 10-30. Czy nieuważnie napisane, czy nieuważnie czytane, ale jak by nie patrzeć - normy dla witaminy D3 są inne!!!

    ////////////////////////
    pies_z_laki_2 09.02.13, 00:54
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141975298,142413046,Re_po_co_badanie_TRH.html

    > i wutamina D wyszlp 19 przy normie 10 do 30 ng/ml

    Podajesz tylko wycinek z opisu, a pełne normy badania poziomu D 3 są inne...
    ===
    poziom wystarczający 30-100
    poziom niewystarczający 10-30
    niedobór <10
    toksyczność >100
    ===
    Teraz poziom 19 nie jest już taki fantastyczny, prawda?

    > lekarz przepisal mi (...) witam D3 w kropelkach

    Ile jednostek witaminy D3 łykasz dziennie? Jeśli jest ci zimno, to możliwe, że dawka jest za niska...

    Poczytaj tu:
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,126806484,126806484,wit_D3_u_dzieci_i_doroslych.html
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,139787380,139787380,Kilka_pytan_do_osob_ktore_lecza_niedobory_wit_D3.html
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141221961,141221961,niedobor_wit_d3_i_ciaza_Brac_tabletki_.html
    /////////////////////

    A ile jednostek witaminy D3 jest w tranie? Sprawdziłaś?
  • beba2 12.02.13, 09:42
    Piesek ma całkowitą słuszność.
    Dodam jeszcze, że w tranie, w zalecanej dawce dziennej jest chyba ok 2000 jednostek. Przy niedoborach potrzeba 5-7 tysięcy dziennie przez miesiące.
    A żeby było ciekawiej witamina A - wiadomo, jest w każdym preparacie tranowym - jest antagonistą wit D3.

    Novothyral odstawił mi lekarz ( ten sam, który zaczął mnie nim leczyć), bo - uwaga - miałam totalne bóle mięśniowe, koszmarne zaparcia i zasypiałam na stojąco. Stwierdził, ze to lek nie dla mnie i zapisał mi Trijodthyronin austriacki ( no i jest teraz lepiej ). Oprócz tego letrox oczywiście.
    Ale ponieważ pomimo pięknego ustawienia hormonów wolnych i TSH nadal miałam ogromne objawy niedoczynności wpadłam na pomysł, że to może być problem z brakiem żelaza. No, bo przecież większość objawów braku żelaza i niedoczynności się pokrywa. I po rozpoczęciu suplementacji sorbiferem wracam do życia.
    Niestety trzeba działać na wielu frontach - bez uzupełnienia braków B12, D3, magnezu i żelaza ( możesz poprosić o zastrzyki, żeby ominąć układ pokarmowy ) skuteczne leczenie niedoczynności jest praktycznie niemożliwe.
  • novwka 12.02.13, 11:05
    A czy jest jakieś wyjaśnienie dlaczego niedobory, które były przed chorobą nie dawały żadnych objawów a przy chorej tarczycy dają?

    Przyznam, że do wit D zraził mnie artykuł, który zaczyna się "wit D znacząco zmniejsza śmiertelność z
    powodu niemalże każdej przyczyny" Ludzie w Afryce powinni byc hiper zdrowi wink

    Ale ok, nie dyskutuję z tym. Po prostu nie rozumiem dlaczego chora mam tarczycę, a problemem sa niedobory, które kiedys nie były problemem...
    Boję się brać witaminy w dawce przekraczającej zwykłą. Nie wierzę, że nie ma skutków ubocznych. Zwłaszcza, że jako matka nie dawałam dzieciom w niemowlęctwie witaminy D własnie z powodu strachu przed przedobrzeniem (a mam taki przykład wśród znajomych dzieci).

    Ale ok, skoro uważacie, że tylko to jest przyczyną zacznę od suplementacji.
    Żelaza brać nie będę, bo chcę się czuć lepiej a nie gorzej, ale kupiłam melasę. Czytałam, że sprawia cuda...

    dziekuję za Wasze wypowiedzi.
  • beba2 12.02.13, 12:21
    > Przyznam, że do wit D zraził mnie artykuł

    Jeśli to jest dla ciebie argument za zaniechaniem suplementacji, to nie mam nic więcej do dodania - jedynie życzę zdrowia i podejmowania słusznych wyborów.

    > Żelaza brać nie będę, bo chcę się czuć lepiej a nie gorzej,
    Jak wyżej

    > Boję się brać witaminy w dawce przekraczającej zwykłą. Nie wierzę, że nie ma sk
    > utków ubocznych

    Kompletnie nie rozumiem co ty wypisujesz. Nikt ci tutaj nie zaleca brania suplementów, jeśli nie masz niedoborów, ani brania dawek ponadnormatywnych. Skutki uboczne są tak w niedoborach jak i przy przedawkowaniu.
    Gdybyś posiadała jakąkolwiek wiedzę na tematy medyczne, to nie pisałabyś takich bzdur - wybacz, ale nie da się rozmawiać z kimś, kto się opiera na niewiedzy i negowaniu argumentów w postaci artykułów naukowych.
  • novwka 12.02.13, 12:42
    o rany... Ale czemu się tak denerwujesz? Chociaz może to typowe na forum tarczycowym wink chociaz myslałam, że to ja jestem nerwowa hehe.
    Niczego nie neguję, zadaję pytania, mam wątpliwości. Dyskusja polega na rozmowie, a nie obrażanie się denerwowaniu, nie? wink

    Piszę o dawkach ponadnormatywnych, ponieważ na wit D (na receptę), którą dostałam i zaczęłam od 2 dni brać jest wyraźnie napisane 1 tabletka dziennie, nie przekraczać. Wit ta ma 1000 j, a Wy piszecie o dawce 5-7 tysięcy, czyli 5-7 tabletkach. Dlatego grzecznie pytam, nikogo nie atakuję.

    Jesli chodzi o żelazo, to zamiast się obrazac postaw się w mojej sytuacji. Żelazo sprawia, że nie mogę wstać z łóżka. Teraz mogę. Wybór jest prosty dla mnie. Staram się znaleźć zamienniki.

    BTW, jesteś lekarzem? wink

    pozdrawiam
  • beba2 12.02.13, 13:06
    Nie obrażam się. A irytuję się i tak rzadziej, niż przed rozpoczęciem leczenia smile
    Może źle odczytałam ton twojej wypowiedzi.
    Chodzi o to, że witamina D w suplementach diety ( preparatach multiwitaminowych ) jest w bardzo małej ilości. To, ile masz brać, zależy od tego ile potrzebujesz. Suplementy są dla wszystkich. Nie zaszkodzą i nie pomogą w niedoborach. Jeśli niedobór masz stwierdzony badaniem, to musisz zażywać dawki lecznicze. A takimi właśnie są podane przeze mnie wyżej.
    To nie jest wymysł nasz, forumowy. Nie zniechęcaj się po prostu i przeczytaj to:
    medycynawiekurozwojowego.pl/pl/articles/item/17025/plejotropowe_dzialanie_witaminy_d3_ze_szczegolnym_uwzglednieniem_jej_roli_w_chorobach_ukladu_pokarmowego_u_dzieci
    Albo chociaż to:

    Re: wit. D3 u dzieci i dorosłych
    pies_z_laki_2 14.11.12, 12:00 Odpowiedz
    Polskie zalecenia są tu:
    - www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=49024&_tc=E02F2412DDA58782EBEFA39B80D9EA5C

    D3 - Ustalona przez Food and Nutrition Board w 1997 r. dawka dziennego spożycia witaminy D (RDA) w świetle obecnej wiedzy jest niewystarczająca. Największą barierą jest to, że dawka 50 ug/dobę stanowi górną granicę w suplementach żywieniowych. W świetle aktualnej wiedzy, uważa się, że dorośli (zdrowi!) wymagają podaży minimum 800-1000 j.m./dobę w przypadku niedostatecznej ekspozycji na światło słoneczne (w Polsce od października do kwietnia). (...)

    5) Dorośli
    U dorosłych podaż witaminy D z żywności i/lub preparatów farmaceutycznych powinna wynosić 800-1000 IU/24 h w okresie od października do marca, a także w miesiącach letnich, jeżeli nie jest zapewniona wystarczająca synteza skórna witaminy D. U osób po 65. roku życia ze względu na obniżoną syntezę skórną oraz udowodnione działanie zapobiegające złamaniom i upadkom zaleca się suplementację witaminy D w dawce 800-1000 UI/24 h przez cały rok.

    7. Postępowanie w ciężkich niedoborach witaminy D [4, 5, 10]
    W ciężkich niedoborach witaminy D (stężenie 25-OHD w surowicy < 10 ng/ml) zalecane jest stosowanie dawek leczniczych przez 3 miesiące:
    – <1 miesiąca życia – 1000 IU/dobę,
    – 2-12 miesiąc życia – 1000-3000 IU/dobę,
    – u dzieci >12 miesiąca życia – 5000 IU/dobę,
    – dorośli – do 7000 IU/dobę,
    – w trakcie leczenia konieczne jest monitorowanie stężeń 25-OHD, fosfatazy alkalicznej, wapnia w surowicy oraz wydalania wapnia z moczem co 1-3 miesiące.
    (...)
    W przypadku wątpliwości co do stanu zaopatrzenia organizmu w witaminę D należy oznaczyć podstawowe parametry gospodarki wapniowo-fosforanowej oraz poziom witaminy D (25-OHD).
    (Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoborów witaminy D – 2009)
    - pml.strefa.pl/ePUBLI/164/09.pdf

    A nie dociekasz dlaczego tak źle czujesz się po przyjmowaniu żelaza ?
    I co konkretnie ci wtedy dolega ? Jakie preparaty przyjmowałaś ? Jak dawno ?
  • novwka 12.02.13, 13:15
    smile
    czytam cały czas teraz o wit d i znalazłam puritans pride 5000 tys.
    Może najpierw powoli podniosę sobie dawkę tej co mam i zobacze jak zareaguję...

    Żelaza brałam rózne, sorbifer na pewno, ze 3 rodzaje próbowałam. Ostatnio w ciąży, czyli 4 lata temu. Reaguję tak, że jest mi bardzo słabo, nie mogę wstac z łóżka, jakbym miała watę w głowie, nomen omen jak przy silnej anemii. Plus oczywiście problemy jelitowe.
    Nie dociekałam, bo lekarze reagują podobnie jak Wy wink "to niemozliwe".
    Pomagałam sobie pokrzywa i rexorubią. Iron complex też brałam, nie daje takich objawów.
  • beba2 12.02.13, 13:41
    Ja też biorę tę witaminę i mój syn też smile
    Jeśli chcesz mieć kontrolę w czasie zażywania, to raz na dwa miesiące badaj sobie wapń i fosfor. Można jeszcze fosfatazę alkaliczną. To ustrzeże przed przedawkowaniem.

    Ja nie twierdzę, że to niemożliwe, żebyś się źle czuła po preparatach żelaza ( mnie czasem mdli po zażyciu), może po prostu poszukaj żelaza chelatowego. One się pięknie wchłaniają i nie mają takich skutków ubocznych.
    Iron complex nie znam, ale może właśnie to chelat i dlatego nie miałaś złych objawów.
  • pies_z_laki_2 13.02.13, 01:17
    A jak łykasz żelazo? Dokładnie z czym (popijasz? zagryzasz?), kiedy (rano? wieczorem?), ile?

  • novwka 13.02.13, 23:11
    Klasycznie: wieczorem, przy lub zaraz po jedzeniu. Nie pamietam ile brałam, pewnie tyle ile lekarz kazał. Popijane wodą.
  • natder 17.06.13, 09:55
    "A czy jest jakieś wyjaśnienie dlaczego niedobory, które były przed chorobą nie
    > dawały żadnych objawów a przy chorej tarczycy dają?"
    A to pytanie za milion dolarów, jak ktoś na nie odpowie powinien dostać Nobla w dziedzinie medycy wink
    Ja jestem troszkę innym przypadkiem - mam niedoczynność z powodu chirurgicznego usunięcia tarczycy. Bardzo szybko po operacji pomimo suplementacji hormonów zaczęłam czuć się źle, dalej było coraz gorzej. Najpierw morfologia była w normie, potem zaczęła spadać, dlaczego? Dlatego, że organizm żeby przerobić sztuczny hormon w FT3 potrzebuje żelaza. Wydaje mi się, że u Ciebie, tak jak u mnie przemiana FT4 w FT3 jest kiepska z powodu niskiego poziomu zapasu żelaza w tkankach - badałaś kiedyś ferrytynę? Ja tak, poziom ferrytyny wyszedł niziutko, dostałam od lekarza tardyferon, dobrze go toleruję. Po 4 m-cach uzupełniania żelaza poziom wzrósł niewiele niestety - i przemiana również się nie poprawiła. Mam taką swoją teorię, że w przemianie ft4 w ft3 uczestniczą także inne hormony/substancje wytwarzane przez tarczycę a dowodem żywym (póki co) jestem ja, bo będąc w nadczynności i to dużej, mając hormony na poziomie 150% miałam super przemianę a po wycięciu gruczołu przemiana padła i nic nie pomaga. Twoja choroba pewnie się rozwija, przeciwciała niszczą tarczycę i produkuje mniej nie tylko FT4 ale także pozostałych hormonów. Z drugiej strony są i tacy, którzy nie mają już swojej tarczycy a przemiana u nich jest prawidłowa. Podsumowując - nie mam pojęcia od czego to zależy crying
    Dlaczego źle znosisz suplementację żelazem? Badałaś swój żołądek? Sprawdzałaś czy nie masz zanikowego zapalenia błony śluzowej żołądka? Całe życie masz anemię i nikt nie próbował znaleźć przyczyny (czemu mnie to nie dziwi???!!!). Niech zgadnę - taka Twoja uroda? A może miałaś anemię bo organizm wyciągał żelazo skąd się dało by zapewnić Ci prawidłową przemianę?
    Możesz być zrażona do artykułu o D3 ale skoro masz kiepską przemianę masz niedobory czy Ci się to podoba czy nie. I zaczną Ci dokuczać prędzej czy później ale raczej prędzej wink
  • novwka 17.06.13, 10:42
    Właściwie to zwalali na wegetarianizm. I nie słuchali, że przed byciem wege było tak samo.
    Wyniki mi się poprawiły po tym jak odkryłam świat pasożytów wink i regularnie się zaczęłam odrobaczać.
    Teraz mam morfologię dobrą. Gdyby nie ferrytyna byłabym happy.
    ferrytynę gdzieś wpisywałam chyba. Dolna granica normy (8%). Biorę iron complex.

    Z witaminą D nadal mam problem rozumowy wink no bo zawsze mi si wydawało, że jak 80-90% społeczeństwa ma jakiś poziom witaminy to to własnie jest norma. A tu nagle się okazuje, że odwrotnie.
    Nie kupuję też porównywania ludzi w Afryce i w Skandynawii. Natura jest mądra i nie sądze, żeby chciała ukarać ludzi północy niedoborami. Aczkolwiek, może jest tak, że tą witaminę D czerpali z ryb a przy smieciowej diecie maja niedobory.
    Nie wiem też jak latem. Niby nie trzeba brac, ale kto z nas uczciwie wystawia się codziennie na słońce? Ja nie. Chyba, że jestem na wakajach.

    Ciekawa jestem czy mozna brać wit D np w pochmurne dni? Czy to ma sens?
  • natder 17.06.13, 10:54
    Pytanie - kto i kiedy ustalał te normy? Jak wtedy żyli ludzie? Ile czasu spędzali w zamkniętych pomieszczeniach a ile na zewnątrz? Czym i jak się odżywiali? Co pili? Jakie wtedy było zanieczyszczenie środowiska? Ile zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat? Widzisz różnicę?

    Ja mam np. niedobór wapnia. Nawet jak łykam wapń w tabletkach. Po nitce do kłębka - to tu znalazłam info, że przyczyną może być niedobór d3. Zaczęłam łykać (5000j. dziennie). Nadal doopa. I znów - po nitce do kłębka - wyszperałam info, że przy brakach magnezu nie wchłania się ani d3 ani wapń. Zaczęłam łykać magnez i poziom wapnia wreszcie drgnął w górę.
    Ja siedzę w robocie od 7 do 15 a po południu gotuję, sprzątam, piorę. Nie mam czasu się opalać. I d3 odstawiłam teraz bo jadę na wakacje do Turcji ale jak wrócę to będę łykać i naprawdę nie mam oporów przed zapodawaniem sobie dużej dawki d3 latem a to, co gadają lekarze to są często teorie sprzed iluś-tam-lat, nieprzystające do naszej rzeczywistości.
    Ale każdy musi robić tak, jak uważa za słuszne smile
    A Tobie polecam serdecznie zastrzyki z b12 - ładnie dobijają pasożyty smile
  • novwka 17.06.13, 10:59
    natder napisała:

    > Pytanie - kto i kiedy ustalał te normy? Jak wtedy żyli ludzie? Ile czasu spędza
    > li w zamkniętych pomieszczeniach a ile na zewnątrz? Czym i jak się odżywiali? C
    > o pili? Jakie wtedy było zanieczyszczenie środowiska? Ile zmieniło się na przes
    > trzeni ostatnich lat? Widzisz różnicę?

    Jasne smile też myśle, że tu problem, ale... mam z tyłu głowy wiedze jak działają koncerny, więc mysle, że każdy musi sprawdzić na sobie czy faktycznie potrzebuje tej D.
    Latem bierzesz też 5 tys czy mniej?
    Badasz po odstawieniu? co ile?

    > A Tobie polecam serdecznie zastrzyki z b12 - ładnie dobijają pasożyty smile

    A dziekuję, nie mam juz od dawna wink

    A wiesz może jak się ma niska wit D (niedobór) do wysokiego (gówna granica normy) wapnia?
    Tzn nie mozna wetdy brać?
  • natder 17.06.13, 11:19
    Zależność wapnia od d3 to mój ulubiony temat smile
    WIEM - teoretycznie nie powinno się wtedy suplementować d3 bo ona jakoby podnosi wchłanianie wapnia i powoduje hiperkalcemię a ta uszkadza nerki.
    Na sobie sprawdziłam, że duża dawka d3 plus duża dawka wapnia spowodowały podniesienie wapnia z poziomu poniżej normy do dolnej granicy normy. Plus normalnie zjadam jogurty i nie patrzę czy to co zjem ma wapń czy nie.
    PRAKTYCZNIE - oprócz d3 i wapnia trzeba zbadać parathormon. Jego wysoki poziom oznacza że organizm jest w bardzo dużym niedoborze i by zaspokoić potrzeby najważniejszych narządów wyciąga wapń z kości. Więc jego wysoki poziom we krwi nie oznacza, że mamy go dużo, tylko mamy go dużo we krwi a wcale w tkankach i kościach. Można to potwierdzić badaniem gęstości kości. Podobnie jest z magnezem, niestety metody diagnostyczne są przestarzałe i do d...y (polecam wątek o tężyczce)...
    Tutaj przykład takiej właśnie Hashimotki:
    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,145107418,145107418,Witamina_D_a_wysoki_fosfor.html
    Ale tego, moja droga, żaden lekarz Ci nie powie bo to są moje własne przeze mnie wypracowane teorie hipochondryczki-amatorki wink

    A ja wg medyków powinnam już nie żyć albo co najmniej leżeć na nefrologii podpięta pod sztuczną nerkę z powodu uszkodzenia wapniem w połączeniu z toksyczną dawką d3 smile Tymczasem czuję się dobrze i ja i moje nerki smile
    D 3 nie badam na razie, zaraz jadę w ciepłe kraje i myślę, że po takiej dawce słońca nie ma sensu badać d3, jak wrócę będę sobie zapodawać już mniejszą dawkę, myślę że 2000j. do końca wakacji lub do końca września. Potem dwa tygodnie przerwy i badanie. Badanie d3 jest drogie, więc na razie mam zamiar kontrolować tylko wapń ale to i tak robię razem z hormonami co miesiąc. Dopóki nie mam hiperkalcemii to na pewno poziom d3 nie przekroczył wartości właściwych dla toksyczności.
    Jeszcze nie wiem wszystkiego, bo wiem tylko tyle, ile przepracowałam na sobie, bez tarczycy żyję dopiero półtora roku a prawie rok zmarnowałam wierząc i ufając w lekarzy. Teraz mi już przeszło smile
  • novwka 18.06.13, 00:00
    smile dzięki za wszelkie info.

    A tak BTW to drugi dzień na novo i zyję. Nie ma powtórki z poprzedniej próby. Jeszcze się nie cieszę, ale... kto wie smile
  • novwka 23.05.13, 20:33
    Podbijam swój temat.
    Brałam witaminę D (nie mam jeszcze wyników) i żelazo (obliczyłam, że 8%).
    tsh 0,6
    ft4 73%
    ft3 14%

    Może jednak warto spróbować znowu novo?...
  • pies_z_laki_2 25.05.13, 10:27
    Jeśli brałaś żelazo w ilości lub formie niedostatecznej, to masz je nadal na za niskim poziomie...
    Ale jeśli nie masz niedoborów, to faktycznie różnica jest znacząca i może faktycznie czas na Novo?
  • novwka 30.05.13, 16:00
    wita D 34. Po raz pierwszy w normie.
    Nie wiem czy teraz na lato też brać.
  • hashi-tess 31.05.13, 07:49
    uzasadnienie suplementacji hormonu T3 jest w badaniach
    hormonów tarczycy i innych badaniach pod kątem niedokrwistości
    chorób przewlekłych.
    Jeśli nie uzupełnisz braków szczególnie ferrytyny i wit. B12
    żaden dodatkowo wprowadzony hormon T3 nie podniesie
    Twojego samopoczucia.
    Poza tym podkreślasz w swoich wypowiedziach, że dobrze się czujesz.
    Po co Ci jakieś tabsy. Przecież leczymy człowieka - nie cyferki.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • hashi-tess 31.05.13, 07:50
    masz jakąś diagnozę?
    Nic o niej nie piszesz.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • novwka 31.05.13, 13:52
    Przeciez pisałam, że mam hasihimoto i niedoczynność.
    Nie czuję się dobrze. Mam koszmarnego pmsa. Teraz, po rozjeździe t3 i t4 jest mi zimno i jestem senna. Chudnę (w pocie czoła) 1 kg na miesiąc.
    Niepokoi mnie to, że hormony mi latają.
    Żelazo biorę od założenia tego wątku (pisałam!), przerwałam tylko przed badaniem.
    B12 o ile dobrze pamiętam, mam w połowie normy.
    D mi skoczyło na 34 i teraz nie wiem czy latem dalej brać czy nie.
  • hashi-tess 31.05.13, 17:55
    novwka napisał(a):

    > Przeciez pisałam, że mam hasihimoto i niedoczynność.

    przecież nie doczytałam.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • novwka 31.05.13, 22:16
    smile
    trudnym przypadkiem jestem? sad
    hashi, jak myślisz, dlaczego mi się te hormony rozjechały? W styczniu były takie piekne! A potem zaczęłam brać żelazo i witaminę D... Czy gdyby to było od niedoborów to nie zostałyby ładne?
    Nie znalazłam lekarza, który w ogóle bierze pod uwagę ft3 i ft4. Nie mówię nawet o tych, którzy znają się na novo...
  • julka47 06.06.13, 10:44
    novka :

    Wróciłaś do Novo ?
    Jak się czujesz ?
    Ja również siebie tak określam jako "trudny przypadek" .
    Zazwyczaj dzieje się tak, że to co większości pomaga , mnie szkodzi i na odwrót.
    Obecnie stoję przed dylematem czy wprowadzić zmianę E75 na N75 jaką zalecił lekarz stąd moje zainteresowanie Twoim wątkiem.

    Pozdrawiam
  • novwka 06.06.13, 23:31
    nie wróciłam. Jestem na wakacjach. Do lipca nie wrócę, bo nie mam kiedy poświęcić paru dni na ewentualne leżenie w łóżku. Ale coś jest mocno nie tak. Jest chłodno, ale dzieci biegają w kostiumach, dorośli w krótkich rękawkach. Tylko ja w bluzce i grubej bluzie. Na plaży. Nigdy nie marzłam aż tak.
  • hashi-tess 16.06.13, 22:26
    novwka napisał(a):

    > smile
    > trudnym przypadkiem jestem? sad


    uważam, że nie jesteś trudnym przypadkiem tylko
    hashimotką z nieleczoną niedokrwistością chorób
    przewlekłych.

    > hashi, jak myślisz, dlaczego mi się te hormony rozjechały?

    w przemianie T4 w T3 uczestniczą -
    żelazo,
    selen
    wit. B12
    i in.
    Bez uzupelnienia powyższych braków żaden specyfik
    z hormonem T3 nie pomoże Ci w samopoczuciu.


    W styczniu były taki
    > e piekne! A potem zaczęłam brać żelazo i witaminę D... Czy gdyby to było od nie
    > doborów to nie zostałyby ładne?

    nie, na pewno nie.
    Popatrz na swoje wcześniejsze badania.
    W nich również FT3 jest niższe od FT4.


    > Nie znalazłam lekarza, który w ogóle bierze pod uwagę ft3 i ft4. Nie mówię nawe
    > t o tych, którzy znają się na novo...

    no właśnie.
    Nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek znajdziesz takiego medyka,
    który będzie w stanie powiedzieć, że taka to a taka dawka T4
    będzie dla Ciebie optymalna.
    To Ty najlepiej powinnaś wiedzieć jak czujesz się na danej dawce,
    a ustalić ją wcale nie jest trudne.


    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • julka47 06.06.13, 10:38
    pies_z_laki_2 10.02.13, napisała :

    >I po drugie rzadko kto zamienia czystą lewotyroksynę na Novo w stosunku 1:1 z dnia na dzień.
    Nieprawda jest wiele osób na tym forum, które wprowadzają taką zamianę.

    >Nie zaleca się tak gwałtownego wprowadzania trójjodotyroniny.

    Powinnaś raczej napisać , iż Ty tego nie zalecasz bo wbrew temu co piszesz wielu lekarzy właśnie takie zalecenia stosuje, jak chociażby mi i innym osobom na tym forum.
  • muktprega1 07.06.13, 14:43
    Cytat z ksiażki "Jak żyć z Hashimoto" o proporcjach T3 i T4 - str 98:

    "Hormony T3 i T4 są uwalniane do krwi w stosunku 1:10, czyli wytwarzana jest znacznie większa ilość hormonu T4. (...)str 115 W przypadku niektórych pacjentów korzystniejsze jest jednak przyjmowania preparatów zawierajacych T3 i T4 w stosunku 10:2 np preparatu Novothyral (...) Przyjmując dodatkowo T3 wskazane jest także rozpoczynanie od małej dawki (np. 5 - 1-mikrog.). Rozpoczynając stosowanie złożonego praparatu zawierajacego T3 i T4, najczęściej trzeba zażywaną dotychczas dawkę zmniejszyć o 25 mikrog "

    koniec cytatu

    i dlatego należy zachować mniej więcej te proporcje
  • muktprega1 07.06.13, 14:45
    > także rozpoczynanie od małej dawki (np. 5 - 1-mikrog.)

    miało być 5-10 - przepraszam smile
  • novwka 14.06.13, 23:36
    A jak się do tego ma łączenie letroxu i novo? To zaburza proporcje przecież... czy to tylko na początku się łączy?

    Myślę o braniu 1/4 100 novo i 1/2 letroxu...
  • muktprega1 16.06.13, 14:47
    Nie napisałaś który Novo masz na myśli (proporcje T3 do T4) ani jaki Letrox masz na myśli smile
  • novwka 16.06.13, 15:35
    A! wink
    Dziś pierwszy raz wzięłam: 1/4 novo 100+20 i 1/2 letroxu 50.
    Zamiast letroxu 50.
  • muktprega1 16.06.13, 21:04
    No to wychodzi w proporcjach dobrych, 10:1 T4 do T3 smile
    Bądź 4 tygodnie na tej dawce i potem zrób badania samo Ft3 i Ft4, żeby zobaczyć jak reagujesz na zmiany.
  • pies_z_laki_2 11.06.13, 23:50
    Matko jedyna, Julka, szkoda, że nie zapoznałaś się z argumentami za i przeciw, a tylko wyłuskujesz pojedyncze zdania z kontekstu.

    Rzadko kto nie oznacza, że nikt. Ale o skutkach możesz poczytać na forum tongue_out
    Nie, to nie moje zalecenia. Poszukaj odnośników i cytatów, na pewno znajdziesz (jeśli wystarczy c dobrej woli tongue_out).

    I daj mi spokój, i tak mnie nie zniechęcisz do bywania i pisania na forum big_grin
  • julka47 12.06.13, 20:57
    pies_z_laki_2 napisała:

    > Matko jedyna, Julka, szkoda, że nie zapoznałaś się z argumentami za i przeciw,
    > a tylko wyłuskujesz pojedyncze zdania z kontekstu.

    Prosiłam wiele razy abyś przestała pouczać mnie i krytykować formę interpretacji moich postów.
    Wykażę się większą mądrością i nie skomentuję Twojej dalszej wypowiedzi....ponieważ Twój sarkastyczny ton ponownie nie jest na miejscu.
    Odsyłam do wątku "Idziemy dalej" lub Twojego autorstwa "Do Admin"
    Zaśmiecanie nie swoich wątków wypowiedziami nie na temat jest zakazane.
  • momb 20.06.13, 19:46
    Zmieniłam euthyrox na novothyral. I nie żałuję. Jest lepiej. Więcej energii, nie tyję, prawie przeslałam puchnąć ( teraz w upały jest gorzej, ale jak jest chłodno, to jest super).
    Reakcja na leki to indywidualna sprawa, mnie prawie nikt nie poparł, ale poszłam za głosem lekarza i swoim własnym. Pierwszy raz od kilkunastu lat jem normalnie i waga stoi w miejscu. Chyba czas na dietesmile.
  • novwka 16.07.13, 11:15
    Po 4 tygodniach brania 1/2 50 letroxu + 1/4 100+20 Novo wyniki mam takie:
    FT3 33,52% (było 14%)
    FT4 43,5% (było 73%)
    do tego zbadałam:
    ferrytynę 13,7% (ostatnio było 8%)
    D 32,72 (wydaje mi się, że było 34 albo 31. Tak czy inaczej najwyraźniej słońce nie wystarcza i muszę nawet latem brać 5000)
    magnez 50,5%
    wapń 27,7%
    fosfor 66%

    Samopoczucie:
    Nie marznę tak. Na początku miałam dużo energii, od paru dni wrócił kryzys ok 18-19.
    Włosy mi lecą...
    Wróciło poranne złe samopoczucie.

    Myślę, żeby przejść na 1/2 novo 100+20 (50+10). Czy lepiej wolniej i 37 + 7,5 novo i 1/4 letroxu 50?
  • novwka 18.07.13, 11:12
    Zaczęłam brać 37,5 novo i 12,5 letroxu... nie wiem tylko czy też miesiąc, czy po 2 tygodniach zwiększyć...
  • pies_z_laki_2 19.07.13, 01:51
    1)
    1/2 50 letroxu + 1/4 100+20 Novo
    FT3 33,52% (było 14%)
    FT4 43,5% (było 73%) - powinno być 60-80%

    2) 37,5 novo i 12,5 letroxu

    Czyli obniżyłaś T4 o 12,5 w letroxie, a podniosłaś w Novo T4 z 25 na 37,5 i T3 z 5 na 7,5, tak?
    Czyli nie ruszyłaś dawki T4 wcale, aT3 podniosłaś o 2,5 jednostki? Po co? Nawet tego nie poczujesz...
  • novwka 19.07.13, 10:35
    W moim rozumieniu podwyższyłam sad
    Możesz mi wyjaśnić jak mam brać, żeby trochę podwyższyć oba?
    I jak się przechodzi na novo? Myslałam, że właśnie zmniejszając letrox, a zwiększając novo?

    Niestety nie jest dobrze sad Jest początek cyklu. Powinnam już być spokojna i radosna, a jest kiepsko... czuję się jak w czasie pmsu.
    Nie mam już pomysłu sad
  • muktprega1 19.07.13, 13:22
    Po prostu zwykła matematyka na dodawanie:

    1/2 50 letroxu + 1/4 100+20 Novo

    1/2 50 letroxu = 25 tyroksyny

    1/4 100 + 20 Novo, to ile tyroksyny? 1/4 z 100 czyli 25 co daje razem z letroxem = 50 tyroksyny
    a do tego jeszcze dodatkowe T3 - 1/4 z 20 czyli 5 T3

    Licz osobno - ile tyroksyny przyjmujesz i ile T3 przyjmujesz i dopiero wtedy bedziesz miała świadomość co do wprowadzania zmian.

  • novwka 19.07.13, 18:41
    Wydawało mi się, że tak właśnie liczyłam.
    Zmieniłam na:
    1/2 novo 75 + 15, czyli 37,5 + 7,5
    1/4 letroxu 50, czyli 12,5.
    Czyli mam 50 tyroksyny + 7,5 T3.
    Czyli zwiększyłam tylko tyroksynę. Celowo. Zrozumiałam, że tak trzeba, żeby była taka jej dawka jak brałam letroxu.
    To źle zrobiłam?
    Bo myślałam, że jak będzie potrzeba to następnym razem przejdę już na 1/2 novo setki, czyli będzie 50 tyroksyny (tak jak biorę) i 10 T3.
  • muktprega1 19.07.13, 22:56
    Cytat z mojego poprzedniego postu:
    1/4 100 + 20 Novo, to ile tyroksyny? 1/4 z 100 czyli 25 co daje razem z letroxem sadb] 50 tyroksyny[/b]
    a do tego jeszcze dodatkowe T3 - 1/4 z 20 czyli 5 T3

    a teraz Twój cytat:
    > Zmieniłam na:
    > 1/2 novo 75 + 15, czyli 37,5 + 7,5
    > 1/4 letroxu 50, czyli 12,5.
    > Czyli mam 50 tyroksyny + 7,5 T3.

    Tyroksyna pozostała na takim samym poziomie - 50, a podniosłaś tylko T3 o 2,5. Jeżeli chciałaś podnieść T4 czyli tyroksynę, to trzeba było podnieść Letrox smile
    Rozumiesz?
  • novwka 19.07.13, 23:33
    Rozumiem, ale nie chciałam. A powinnam? Jestem kompletnie zagubiona sad
    Myślałam, że powinnam zostać na tym samym poziomie, czyli 50 a tylko powoli podnosić T3.
  • pies_z_laki_2 20.07.13, 10:11
    Odwrotnie. Dlaczego?
    - bo człowiek potrzebuje o wiele więcej prohormonu T4, nż T3
    - bo T3 powinno się produkować w wątrobie i nerkach z twojego własnego i łykanego T4
    - bo T3 jest aktywnym hormonem, więc nadmiar (ponad poziom procentowy T4) jest bardzo szybko odczuwany jako nadczynność

    A jeśli ty w ogóle nie potrzebujesz T3 syntetycznego, to po co to zwiększać? Raczej schodziłabym z T3 do zera, a wchodziła na samą tyroksynę czyli podnosiła T4.

    I o tym piszemy ci od dawna...
  • novwka 20.07.13, 18:38
    Hmmm... ale przecież przedostatnie wyniki miałam o 60 rozjechane hormony. To nie jest wskazanie do novo? A teraz się zjechały ładnie. To źle?
    Wydaje mi się, że coś jest z novo ok, bo przestałam marznąć nareszcie.
    Tylko nie wiem co dalej, bo reszta się nie poprawiła, a psychicznie jest jak w pmsie.
  • natder 20.07.13, 19:01
    Poczekaj aż uzupełnią sie hormony, na razie poziom i FT4 i FT3 masz na poziomie niższym niż połowa normy - wg mnie to jeszcze za mało by dobrze się czuć.
    Mogą Cię kończyć niedobory, masz nisko ferrytynę i D3 - zwłaszcza ta druga ma duży wpływ na samopoczucie psychiczne.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • novwka 20.07.13, 23:28
    Dzięki natder smile

    Czyli wrócić do poprzedniej dawki? I ile czekać jeszcze?
    Badanie robiłam po 4 tygodniach.
    D 5 tys biorę codziennie.
    idę w piątek do lekarki, żeby mi ustawiła D i wapń i może magnez. Bo tylko D biorę.
  • novwka 13.08.13, 21:49
    Odebrałam wyniki po 4 tygodniach na 37,5 + 7,5 novo.
    Wyniki:
    tsh 0,7
    ft3 i ft4 27%.
    Równiutkie jak nigdy, ale nisko... Spadły... Co ciekawe czuję się całkiem dobrze. Nie marznę, w dzień funkcjonuję normalnie, rano trochę mnie głowa boli (tak jak przed diagnozą), ale malutko.
    Pewnie powinnam zwiększyć dawkę?
  • hashi-tess 14.08.13, 09:15
    novwka napisał(a):

    > Odebrałam wyniki po 4 tygodniach na 37,5 + 7,5 novo.
    > Wyniki:
    > tsh 0,7

    przy zażywaniu hormonu T3 oznaczanie TSH jest niepotrzebne.


    > ft3 i ft4 27%.
    > Równiutkie jak nigdy, ale nisko... Spadły... Co ciekawe czuję się całkiem dobrz
    > e. Nie marznę, w dzień funkcjonuję normalnie, rano trochę mnie głowa boli (tak
    > jak przed diagnozą), ale malutko.
    > Pewnie powinnam zwiększyć dawkę?

    Tak, koniecznie.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • novwka 14.08.13, 13:21
    Wiem, że tsh jest niepotrzebne, ale sądziłam, że dlatego, że spada bardzo nisko. A moje nie drgnęło. Tak może być?

    Ciekawe jest też to, że czuję się na pewno lepiej przy tak niskich hormonach na novo niż czułam się na letroxie z wyższymi homonami...

    Zacznę wyższą dawkę za parę dni.
    Dzięki hashi za zaintresowanie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka