Choroba Graves-Basedowa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Witam! Mam takie małe pytanie trzy dni temu dostałem jod radioaktywny. Chodzi mi
      o to, że mam dziewczynę i nie chcę jej w żaden sposób narazić i chciałem się
      dowiedzieć, przez jaki okres czasu nie mogę się z nią widywać i jakie mogą być
      nasze spotkania, czy mogę ją pocałować lub dotknąć za rękę pozdrawiam i dziękuje
      z góry.
      • czescsmile) zakładam, że dostałeś dawke w granicach 10-15 mci ( bo nie piszesz o
        tym)Kiedys pytałam dokladnie wlasnie o to lekarza na Banacha. Pierwszy raz
        dostalam jod w warunkach szpitalnych. Najwazniejsze sa te pierwsze dni, zeby
        sie nie kontaktować z innymi, dzisiaj jest Twoj 4-ty dzień. Z mojego
        doświadczenia z lekarzami wynika, ze kazdy mowi co innego, bardzo to ciekawe,
        bo niby wszyscy ucza sie z tych samych podrecznikow. Niestety wiele zostaje w
        tyle, nieliczni ida do przodu. Ja poczekalabym jeszcze ze 3 dni, tak wiesz
        kontrolnie. Polowiczny okres rozpadu J131 wynosi 8 dni.

        pozdrawiam, kasia
        • Witam serdecznie! Mam jeszcze kilka pytań do pani Kasi chodzi mi o skutki
          takiego spotkania, co się może stać osobie drugiej, jeśli będzie przebywać w
          moim otoczeniu. I czy to jest prawda, że najważniejsze są 48 godzin po przyjęciu
          jodu. Takie trochę osobiste pytanie jak się teraz czuje po terapii jodem
          pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz
          • Witam Antonio
            Dla wyjasnienia jestm kasia, nie pani, choc zapewne starsza od sredniej wieku
            tu przychodzacych smile))
            No ok juz pisze ... Antonio spojrz na swoj wynik jodochwytnosci, ktory na
            pewno robiles przed podaniem jodu. Jest w procentach. Jodochwytnosc okresla ile
            procent podanego J131 jest wychwytywana przez tarczyce... a wiec im wiekszy
            wynik tym lepiej, pozostała ilość krąży po organizmie, ale nie jest nigdzie
            magazynowana, zostaje wydalonona z moczem (stad trzeba duuuzo pic) Te pierwsze
            dni sa wazne, organizm "pozbywa sie tego" Czeste mycie ciala (no bez przesady
            oczywiście), ubranie do worka, specjalne "rytualy" w toalecie itd
            Powiem Ci szczerze (tak po cichu) bo domyslam sie skad te Twoje wątpliwości...
            ja spotykałam sie kims, po podaniu pierwszej dawki jodu wlasciwie zaraz po
            wyjściu ze szpitala, nie bylo to pewnie zbyt rozsadne. Z drugiej strony to
            naprawde sa niewielkie dawki.
            A jak sie czulam, czuje???
            Pierwsze podanie jodu nic nie dalo, dopiero za drugim razem sie udalo.Tarczycy
            prawie nie ma i mam niedoczynnosc, no ale tak wlasnie mialo byc. Czyje sie
            zdecydowanie lepiej, niz przy nadczynnosci. Nieporownywalnie lepiej.
            A po podaniu jodu ... na pewno bardzo zmeczona, mialam problem z okresleniem
            smaku potraw (szybko przeszlo)

            Pozdrawiam Cie, i nie martw sie
            kasia

            A tak a propos promieniowania i J131, zobacz jest dobry artykuł na onecie o
            czarnobylu. Dzisiaj 20-ta rocznica
            • Witam Wszystkich!

              Pod tym linkiem sa badania ktore wykonalem - czy moglby mi ktos je
              zinterpretowac ? dziekuje
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=40982655
              Bylem u lekarza ze swoimi objawami ktory mnie wyslal na badanie hormonow i USG
              poniewaz podejrzewa u mnie wola (mam powiekszone platy tarczycy) i dwa guzki
              male.Na podstawie objawow stwierdzil ze to moze byc choroba Choroba Graves-
              Basedowa.

              Czy ktos mial moze podobne objawy ?
              -zapalenie spojowek,przekrwienie bialek
              -zaburzenie widzenia (widze nie ostro)
              -pieczenie oczu ,najbardziej jest denerwujacy ten "piasek" ktory dokucza od
              kacikow oczu
              -bol oczu (nieraz ten bol promieniuje na skronie)
              -blyszczace oczy - ja je nazywam "alkoholowymi"..
              -dusznosci,problemy z oddychaniem przez nos
              -nadmierna cieplota ciala
              -dretwenie kilku palcy lewej reki
              -zaburzenia pracy serca konkretnie migotanie przedsionkow - mialem 2 razy
              badanie holterem
              -nerwowosc,problemy z koncentracja ,z prawidlowym wymawianiem,ciagle czuje sie
              jakbym przytlumiony,otepialy
              -problem z "libido"..
              -slabe wlosy ktore sie latwo wyrywaja , sucha skora ale to raczej male piwo jest

              robilem testy alergiczne i nic nie wychodzilo,krople do oczu tez zadne nie
              pomagaly

              troche tego jest..,na pewno nie wymienilem wszystkiego,napisalem o tym co mi
              dokucza.Staram sie jakos normalnie prowadzic zycie ale to doskwiera..najwiekszy
              problem to jest z tymi oczami..
              dziekuje za zrozumienie i rady,licze chociaz na mala pomoc

              pozdrawiam!
              • Bardzo proszę o kontakt osoby które mają oftalmopatię i chorobę Graves Basedowa!
                Numer Gadu-Gadu - 6855750

              • Nazywam się Monika Merc. Jestem studentką V roku psychologii
                Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Pisze w tym roku
                prace magisterska właśnie na temat GB. Współpracujemy z szpitalem
                Jurasza w Bydgoszczy, a także z sanatorium w Ciechocinku, mimo to
                mamy problem z uzyskaniem wystarczającej ilości pacjentów
                zmagających sie z ta chorobą.
                Głównym celem naszych badań (mamy zgodę komisji bioetycznej) jest
                określenie czynników psychologicznych ułatwiających zachorowanie i
                wpływających na przebieg choroby. Cel ten będzie realizowany poprzez
                określenie: trwałych i zmiennych właściwości osobowościowych,
                sposobów radzenia sobie ze stresem, zachowań zdrowotnych stosowanych
                przez Państwo.
                Czas wykonania badania jest różny w zależności od tempa pracy, a
                przeciętny wynosi ok. 1,5 godz.
                Jest to bateria testów psychologicznych.
                Proszę o pomoc. jeśli uda nam się znaleźć wystarczająca ilość
                pacjentów i zrobić rzetelne badania, możemy zmienić Twoje życie.
                Dzięki tym badaniom lepiej poznacie swoja chorobę i przyczynicie się
                do badań, które są pierwszymi, tego rodzaju, w Polsce.
                Jeśli jesteś zainteresowany/na proszę o kontakt: moja mail:
                mercedesik20@buziaczek.pl. Wystarczy, ze podacie swój adres domowy,
                ja wyślę testy i wszystkie dodatkowe informacji. Godzina Twojego
                cennego czasu może zmienić Twoja i moja przyszłość. Pozdrawiam

            • 13.11.06, 12:01
              Po 5 tygodniach moje TSH nadal jesttakie samo czyli poniżej 0,05 . Czy to jest
              normalne?
    • Witam wszystkich!
      Nadczynność tarczycy stwierdzono u mnie jeskieś trzy tygodnie temu. szłam po
      dziecko do przedszkola i nie doszłam. Miałam przyśpieszona akcję serca,
      zśiniały mi ręce. Pogotowie zabrało mnie do szpitala. Miałam znacznie
      podwyższone T3 i T4. (6,7pg/ml i 43,48 ng/dl), ale THS tylko 0.027ulU/ml. Biorę
      teraz metizol 9 tabletek dziennie i propranolol. Po wypisaniu ze szpitala nie
      mogę dostać się do endokrynologa, bo kolejki są pozajmowane na kasę chorych do
      końca roku. Pójdę prywatnie dopiero 3 lipca. Tymczasem internista skierowal
      mnie na badania tylko TSH. Wczorajszy wynik wskazywal jeszcze mniej TSH pomimo
      ze bralam duza dawke lekow (0.004ulU-ml). Co robic. czy powinnam sie
      niepokoic... Odkad bylam w sypitalu czuje sie niezbyt dobrze a nawet gorzej. Bo
      doszedl do tego stres, ze meczy mnie taka choroba. Prosze odpiszcie.
      • Witam wszystkich!
        3 lata temu byłam operowana na tarczycę, obecnie leczę niedoczynność, biorę
        tabletki i jest raczej ok.Miesiąc temu stwierdzono u mojego syna (19 lat)
        chorobę GB. Jest leczony tyrosanem. Poczytałam w necie na temat tej choroby i
        się załamałam.Czy naprawdę nie da sie powstrzymać wytrzeszczu? Młody chłopak,
        na starcie życia i z takim obciążeniem. Nie mogę się z tym pogodzić.Może to
        przewrażliwienie, ale wydaje mi się, że powiększają mu się gałki oczne. W
        przyszłym tygodniu idziemy do dr Janik.Może są jakieś niekonwencjonalne, a
        skuteczne metody leczenia? Jeśli ktoś coś wie, bardzo proszę o odpowiedź.
        Pozdrawiam wszystkich.
    • cześć
      pozwólcie że podzielę się swoimi przeżyciami jako nowa na tym forum.
      Z chorobą g-b zmagam się już 2,5 roku,stwierdzona na podst. ft3-27,6 n.4,2 ft4-
      17,6 n.1,9 tsh 0,03 n. od 0,4,tarczyca powiększona usg jak przy g-b., na
      początku leczenia dołączył wytrzeszcz oczu (określiłabym go jako średni)potem
      stopniowo się zmniejszał aż do zupełnej poprawy w wakacje porzedniego roku,
      lekki obrzęk powiek pozostał.Byłam w tym czasie na lekach, najpierw metizol, po
      uczuleniu propicyl, po wycofaniu z aptek thyrosan. Moja lekarka pzrygotowywała
      mnie do operacji całkowitego usunięcia tarczycy.I to mógłby być koniec
      historii, gdyby nie fakt nawrotu czy raczej zaostrzenia choroby w styczniu tego
      roku. Z 2 tab. dziennie thyrosanu zaczełam brać 6 i czekałam na poprawę wyników
      hormonów, a tu figa. Do tej pory się nie udało choć nie jest już źle ft3-6,2 z
      przed 3 dni. Najgorsze jest tsh wynosi 55 n.do 4. W takim stanie nie nadaję się
      do operacji, ale ponieważ muszę być wyrównana dostałam skierowanie do zakładu
      medyc. nuklearnej na jodoterapię. I mam teraz mnóstwo obaw, z jednej strony
      czuję presje czasu ponieważ od stycznia jestem na zwolnieniu lekarskim, a teraz
      już na świadczeniu rehab., po drugie po jodzie wiadomo oczy a i tak jest teraz
      gorzej niż było, po trzecie po leczeniu jodem trzeba odczekać z ciążą więc i
      większe prawdopodobieństwo nawrotu choroby( boje się że w czasie ewent. ciąży).
      Nie wiem już co robić , jestem wykończona chorowaniem, zawsze byłam nerwowa i
      podchodziłam do wszystkiego niezwykle emocjonalnie więc teraz moja psychika
      jest chyba na wykończeniu...Nikt mnie nie rozumie bo jestem jedyna z tą chorobą
      w rodzinie nigdy o takiej nie słyszano i dobijają mnie te pytania i zgadywanki
      skąd TO się wzięło?
      Napiszcie proszę co mam zrobić czekać na poprawę i operacja czy zgodzić się na
      jod?
      • Hej Kika!
        ja leczę się już 8 lat. Na początku było też fatalnie, ale teraz czuję się
        nieźle. Przyjmuję cały czas leki przeciwtarczycowe. Miałam kilka przerw w
        przyjmowaniu leków (półrocznych), ale lekarz stwierdził skłonność do wpadania w
        nadczynność, więc dalej muszę je łykać. Ale całe życie nie można przyjmować
        takowych leków. Trzeba się w końcu zdecydować albo na operację albo na
        jodowanie. Nie wiem co wybrać? Zwłaszcza,że mam dziecko 3 letnie a ono nie
        zniesie dłuższego rozstania ze mną.
        Dobra skończmy o mnie. Jest szansa, że metoda farmakologiczna pozwoli
        całkowicie wyjść z tego choróbska, więc radziłabym poczekać z radykalnymi
        metodami leczenia (operacją lub leczenie jodem). Lekarz, u którego się leczę
        miał pacjentów, którym choroba samoistnie ustąpiła po przyjmowaniu leków. Ale
        decyzja zależy już od Ciebie i od lekarza prowadzącego. Mam nadzieję, że
        czujesz się troszkę lepiej?
      • Witaj Kika
        Niestety nasza choroba ma to do siebie,że czesto wystepują okresy poprawy i
        niestety nawrotów.
        Ja jestem około 2,5 roku po jodzie prom. Jak poczytasz wcześniejsze posty, to
        bedziesez wiedziała o mnie wiecejsmile
        Ja zdecydowałam się na jod bardzo szybko, po paru miesiącach leczenia.
        Jeżeli zdecydujesz się na jod, zabezpiecz oczy. Dla mnie ta choroba jest
        najgorsza właśnie ze względów estetycznych, inne chyba ma mniejsze znaczenie.
        U mnie problemy z oczami wystapiły po jodzie, bardzo opuchły. Niestety ani dr
        Janik ani inni lekarze okuliści, czy medycyna tybetańska nie potrafiły pomóc.
        Poprawa nastąpiła jakieś pół roku temu samoistnie.
        Każdy organizm jest jednak inny i inaczej reaguje na leczenie, aczkowliwk mniej
        % występuje problemów z oczami po operacji niz po podaniu jodu prom.

        pozdrawiam
        d.
        • Cześć
          Dziękuje za odpowiedzi i podzielenie się Waszymi doświadczeniami. Choroba w
          końcu ustąpiła i wpadłam w niedoczynność widać ją już nie tylko w tsh, hormony
          tarczycy są poniżej normy. Zarówno moja lekarka prowadząca jak i specjalistka
          od medycyny nuklearnej zalecają operację, trochę mnie to dziwi w końcu to
          bardziej radykalna metoda.
          pozdrawiam
          • Witam! U mnie dopiero co wykryto tą chorobę. Podejrzewano SM ale na szczęście
            okazało się że to G-B. Jednak gdy czytam Wasze wypowiedzi to zaczynam wpadać w
            "czarną rozpacz". Myślałam że znacznie łatwiej to leczyć. U mnie dodatkowo są
            jeszcze dwa guzy- właśnie w diagnostyce. zastanawiam się, czy nie najlepszym
            rozwiązaniem byłoby usunięcie tarczycy . Mam objawy neurologiczne, problemy ze
            wzrokiem, zawroty głowy, drętwienia kończyn . Nie mogę pracować, bo przy
            komputerze wytrzymuję góra 15-30 min. Napiszcie co sądzicie o radykalnej
            metodzie usunięcia tarczycy. Czy wtedy można liczyć na to że organizm "wróci do
            normy" ?
        • Miałam zamiar wybrać się w przyszłym tygodniu do lekarza, bo od dawna
          podejrzewam u siebie Basedowa, ale nieopatrznie zajrzałam na to forum i
          odechciało mi się... Jak czytam o tym, co dzieje się po podjęciu leczenia, to
          nie widzę sensu.. Moje dolegliwości to pestka (od lat powiększona tarczyca,
          podwóne widzenie - chwilami, lekki wytrzeszcz i pieczenie oczu, pocenie się...
          to drobiazg...)Podobno bywają zgubne skutki nieleczenia, ale skutki leczenia,
          jak widzę, są niewiele lepsze...
          • Ile masz lat? bo po Twojej wypowiedzi można sądzić że chyba niezbyt wiele.
            Nieleczenie nadczynności tarczycy może prowadzić do bardzo poważnych następstw.
            jak w ogóle można myśleć w ten sposób? Przecież nikt na tym forum nie napisał że
            po podjęciu leczenia czuł się gorzej. Przejściowe kłopoty z oczami po podaniu
            jodu to przecież pikuś w porównaniu z tym do czego mogloby dojść gdyby nie
            prawidłowo prowadzona terapia. A swoją drogą podwójne widzenie jest bardzo
            poważnym objawem. Tylko bardzo niepoważny człowiek to bagatelizuje. Życzę ci
            abyś szybko "dorosła" i zaczęła nieco rozsądniej podchodzić do życia i własnego
            zdrowia.
            • ewilek2!
              To jakiś troll, bo normalny człowiek nie napisze takich bzdur.
              Napewno poleca alveo albo jakiś inny bardzo "uzdrawiający" specyfik.
            • popieram cię- jak najbardziej leczyć! mój lekarz (cieszący się bardzo dobrą sławą) mówi, że jest to choroba uleczalna- zaprzeczając jednak moim 3 lekarkom wcześniejszym, które samym podejściem wpędziły mnie w depresję. wiesz, czytając to forum faktycznie ma się wrażenie, że G-B to najgorsza odmiana chorób tarczycy. ja przynajmniej jestem bardzo wystraszona. tym bardziej, że okropnie boję się tej "mojej" choroby choć mam ją już od 2 lat. twój post niesie trochę pozytywnego myślenia.
              od 3 miesięcy odstawiłam thyrosan (tyrozol u mnie jest przeciwskazany)i czekam. mam świadomość, że pozytywne myślenie i brak stresu ma ogromne znaczenie w walce z tą chorobą. ale czasami już nie mogę i puszczają mi nerwy, widmo jodu lub operacji mnie przeraża. mam dwoje małych dzieci, których nie wyobrażam sobie zostawić na dłuższy czas( na samą myśl o tym serce mi wariuje). czy ktoś może napisać coś pozytywnego o radiojodzie? czy zawsze ten wytrzeszcz oczu występuje? ja go na razie nie mam, ale też nie miałam bardzo wysokich (chyba) Trab-ów(9) teraz prawie w normie. mój lekarz jest bardzo dobrej myśli, ja z natury pesymistka trochę gorszej.
              pozdrawiam
      • hej ma dokladnie taka sama historie jak ty wszytsko to samo tylko u mnie tsh jest 86 smile. niestety ja chyba zdecyduje sie na operacje poniewaz to sa bardzo duze wahania i szkoda serca watroby i calego organizmu. wyleczyc sie moze ktos kto tylko ma male wahania tarczycy ale przy takich wynikach uwazam , ze powinno sie operwac. znam oczywiscie ludzi ktorzy zyja z gravesem po 15 lat ale uwazam ze to glupota sam czlowiek sie wykancza. chory narzad trzeba wyciac i kropka ja jestem w takim nastawieniu bo nie mozna sie leczyc a ta choroba wykonczy wszytskie narzady. pozdrawiam napisz czasami do mnie na gg to pogadamy na ten teamt 6755475 pozdrawiam
    • Witam,
      Ja choruje na ta chorobe od 6 lat. Bylam leczona metizolem a wczesniej
      propycilem. Nawrot nadczynnosci wystapil 2 razy po odstawieniu lekow. Teraz
      jest 3 raz i lekarz stwierdzil ze juz nie ma na co czekac i trzeba podac jod.
      Prawde mowiac boje sie tego jodu bo slyszalam ze po jodzie pogarszaja sie oczy.
      U mnie objaw oczny nie jest znaczny, jak to mowi dr. Janik : jest to tylko maly
      defekt kosmetyczny. Co myslicie o tym jodzie? czy moge sie nie zgodzic?mimo
      podawania sterydow, wytrzeszcz moze wystapic
      W kazdym razie uwazam ze medycyna jest bezradna wobec tej choroby bo leczy sie
      ja objawowo a nie przyczynowo. Lecza tylko tarczyce i ciezkie przypadki
      wytrzeszczu. Ja np. mam od poczatku choroby, czyli od 6 lat podwyzszona
      temperature ciala 37.2- 37,6 i nic nie potrafi tego zmienic. Zle samopoczucie
      towarzyszy mi od 6 lat rowniez bez wzgledu na stan TSH. Wlosy wypadaja
      garsciami.
      Wiec kto mowi ze ta choroba jest uleczalna?
      Zeby tak twierdzic, trzeba byloby pozbyc sie przeciwcial a to jest niemozliwe
      na dzien dzisiejszy bo medycyna tego nie potrafi
    • wytrzeszcz oczu nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani przeciwcial tylko silny
      wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci jestem z Gdanska
    • tylko mam wytrzeszcz oczu - nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani przeciwcial
      tylko silny wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci? jak sie leczyl? jestem
      z Gdanska



      • anetamariaz napisała:

        > tylko mam wytrzeszcz oczu - nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani
        przeciwcial
        > tylko silny wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci? jak sie leczyl?
        jestem
        >
        > z Gdanska
        Dr Janik przyjmuje w przychodni przy szpitalu bielanskim i prywatnie.W
        Warszawie,ludzie do niej przyjezdzaja z calej Polski, z Gdanska tez. Mysle ze
        warto sie wybrac, choc raz. Tu na tym forum poszukaj byly podawane telefony do
        prywanego gab.
    • Hashimotka witam wszystkich basedowców.

      Zwracam się do Was z zapytaniem w sprawie koleżanki mojej córki.
      Może dlatego, że sama mam problemy z tarczycą wszystkich znajomych i nieznajomych obserwuję pod kątem tarczycy.
      Otóż Iwona /koleżanka/ ma wytrzesz oczu /chyba nieznaczny, ale ma/. Są dni kiedy ma bardzo podpuchnięte oczy. Na pytanie czy bolą Ją oczy odpowiada, że niekiedy tak. Dodam jeszcze, że jest bardzo chuda przy dość znacznym apetycie.
      Zaproponowałam, aby zrobiła badania.
      Z powodu braków finansowych wykonała
      - TSH, które wyniosło
      1,49 przy normie 0,27 - 4,20 /to badanie potrafię odczytać/.

      - badanie TRAB
      1,2IU/l
      i dalej normy
      N: 0 - 1,5 wynik ujemny
      N: > 2,0 wynik dodatni
      N: 1,5 - 2,0 wynik wątpliwy.
      Interpretacja: ujemny.

      Mam teraz zasadnicze pytanie.
      Czy Iwona ma p/ciała TRAB czy ich nie ma.
      Co to znaczy wynik wątpliwy ?!
      Myślę, że powinna zrobić następne badania FT$ i FT#, tylko narazie nie ma kasy.

      Proszę - zinterpretujcie Iwony wyniki.
      Pozdrawiam.
      Tess
      • witam wszystkich!
        co się dzieje? nikogo na forum ostatnio nie ma . Jak tak dalej pójdzie to umrze
        ono własną śmiercią! nie pozwólcie na to!
        • witam widzeze juz całkiem tu nikoog nie maMOŻE WSZYSYC WYZDROWIELI HURRRRRA. noa ja niestety mam grace ale lecez sie dopieor od 5 miesiecy wiec oczywiscie jestr coraz gorzej. ciagle skoki z nadczynnosci w niedoczynnosc 15 g wiecej wagi to tylko cezcs problemów. pozdrawiam i odezwijcie sie...
          • witaj,
            ja leczę się dopiero 3 miesiąc. Właśnie wchodzę w niedoczynność, waga w górę,
            samopoczucie do ... nie będę się wyrażać. Oczy też szwankują. Ale i tak uważam
            że jest nieźle, bo przecież zawsze może być gorzej smile
            • Hej ja juz przez 7 miesiecy wchodzilma w neidoczynnosc przynajmniej 2 razy w miesiacu a w nadczynnosc tak samo.
              oczywiscie waga w gore normalka co jest najgorszym problemme dla mnie smile68 kg 170 cm wzrostu poprzednia waga 56 kg smilena pocztaku myslalam zei sie wylecze ale teraz jest coraz gorzej mysle ze operacja to rozwiaze pozdrawiam 10 stycznia n abiezaco powiem ci jka wyniki bo robie i jakie prognozy jak sie czegos dowiesz daj nzka moze jest jakas metoda pozdraima wesolych swiat
    • Ktoś napisał ,że wszyscy się wyleczyli z tego Basedowa chyba to prawda bo nikt
      się nie odzywa
      • Basedow jest nieuleczalny. Zaleczalne sa tylko objawy choroby. Ja choruje od 5
        lat, w tym czasie nawrot nadczynnosci nastepowal po kazdym odstawieniu
        metizolu. Obecnie stanelam przed decyzja jod czy operacja. I nie wiem co lepsze
        jedno i drugie ma za i przeciw
        • gdy wykryto u mnie gb to byłam szczęśliwa. Podejrzewano najpierw SM więc ...
          moja reakcja była chyba oczywista. teraz po prawie trzech miesiącach przekonałam
          się na własnej skórze co to za "cholerstwo" . Moja lekarka na razie chce
          spróbować leczenia farmakologicznego . Biorę thyrozol20 . Na początku
          zareagowałam wręcz rewelacyjnie. Wyniki super, samopoczucie w gruncie rzeczy też
          nieźle, ale od trzech tygodni biorę połowę wcześniejszej dawki, i czuję że
          jest gorzej. Nie chcę nawet myśleć o operacji ani o jodzie, ale czuję że bez
          tego się nie obejdzie. No i te cholerne oczy... One chyba teraz stanowią
          największy problem. Mam zamiar wybrać się do dr. Janik - ale i tak na cud nie
          liczę.
          • Witam wszystkich Basedowców. Dawno tu nie bylam. Chcialam Was pozdrowic, zyczyc
            milego weekendu i glowa do góry (do niektorych oczywiscie) !!!
            Bede zagladac
            kasia
          • Chcialabym ci coś powiedziec na temat tego leku thyrozol ja go bralam i znalazłam sie po nim w szpitalu w cizkim stanie.A prowadzacy mnie lekarz zlekcewazył moje objawy jakie mu opisalam nawet sie nie przejal . Jakie masz objawy moze takie jak ja .
            • witaj kora63
              Ja teraz mam wyniki ft4 na dolnej granicy normy, czyli pewnie wchodzę powoli w
              niedoczynność. Ostatnio bardzo spadła mi odporność. Mam problemy z krtanią, a
              głupie "przeziębienie" ciągnie się ponad 2 tyg. Po zmiejszeniu dawki thyrozolu
              zlewały mnie dosłownie poty. tzn. było ok i nagle jestem całkiem mokra. Poza tym
              skakało mi ciśnienie . Teraz jest lepiej. Napisz jakie ty miałaś objawy zanim
              trafiłaś do szpitala/
              Pozdrowienia
              • ewilek a co bierzesz poza Thyrozolem? Z witamin i leków? (sorki nie chce mi się
                przekopywać przez posty)
              • czesc ewilek2 .Ja miałam wysypke i nie moglam nic jesc, było mi bardzo ciagle goraco ,ale to ,ze było mi ciepło to myslalam ze jest dlatego bo bylo to lato.Powoli stan zdrowia sie tak pogorszył ze nie byłam wstanie wstac z łózka, bardzo mala odpornosc organizmu i łapanie wiele innych infekcjii. Miałam zle dobrana dawke leku nieodpowiednia do swojej wagi .Ta choroba to sie nazywa agranulocytoza polekowa.
                • witam!
                  ja oprócz thyrozolu (dzienna dawka 10 ) biorę jeszcze propanolol, kwas fiolowy i
                  magnez z wit B6. dawkę teraz mam zmiejszoną o połowę w porównaniu z początkową.
                  Odporność organizmu wręcz strasz - nie dość że łapię infekcję co miesiąc to
                  jeszcze trwa ona ponad dwa tygodnie. Efekt taki że ciągle albo jestem chora
                  albo dopiero co byłam chora (na jedno wychodzi) Zarówno mój lekarz prowadzący
                  jak i lekarz pierwszego kontaktu mówią że przy GB to normalne (z tą odpornością)
                  i że nic nie można na to teraz poradzić ( nie wolno przyjmować żadnych leków
                  poprawiających odporność nawet ziołowych) Zastanawiam się na jakie objawy
                  powinnam być szczególnie wyczulona?
                  Pozdrawiam
                  • ewilek, ja generalnie jak sie zastanowię to faktycznie chodzę podziębiona od
                    dłuższego czasu, ale po prostu nie aż tak, żeby mnie rozłożyło, siedzę z córką w
                    domu/zawożę ją do żłobka, więc czy się dobrze czuję czy źle, to raczej nie mam
                    wyjściawink Temperaturę ostatnio miałam powyżej 38, ale po prostu po tych
                    "katorgach" z początku leczenia, to teraz na przeziębienie patrzę jak na małą
                    niedogodność.
                    Nawet powiem Ci, że zbieram się z myślą, czy nie pójść do lekarza, bo mam trochę
                    objawów zapalenia oskrzeli, a u mnie niestety ono zwykle w miarę "spokojnie"
                    przebiega. Kiedyś np, lekarz, który mnie przypadkiem badał stwierdził, że
                    właśnie mam zapalenie oskrzelismile Ja dopóki nie mam temp > 39,5 to jako tako
                    funkcjonuję. Na razie poza temperaturą polegam na wysokim TSHsmile)

                    A wracając do leków, jedna osoba tutaj źle tolerowała Propanolol, sama miała
                    niskie ciśnienie, może poproś endo, żeby Ci zmierzyła ciśnienie na wizycie?
              • hej u mnie skacze tsh nawet do 86, wszysyc sa w szoku. nie wiem cyz kiedys sie to uspokoi raczej nie. lekarka zaproponowala mi operacje bo tak meczyc sie do konca zycia wywalac serce i w sumie cały organizm to nie bardzo. w sumie guzków nie mam ale wole ogromne i nie moge spac w nocy bo mnie dusza. pozdrawiam moze ktos tez m a taki problem
                • Witam,

                  baaardzo dawno się tutaj nie "odzywałam". Ale właśnie poczytałam sobie o tym
                  "cudownym" thyrozolu i chociaż to żadne pocieszenie to potwierdzam, że ja w
                  ciągu ostatniego roku z GB i thyrozolem byłam przeziębiona tak chyba z 15 razy.
                  Mi lekarka ogólna powiedziała, ze tyreostatyki biją odporność i trzeba przyjąć
                  to z godnością smile) Z drugiej strony GB jest w sumie skutkiem (w uproszczeniu)
                  złego funkcjonowania układu odpornościowego, więc może i tutaj jest też coś na
                  rzeczy.

                  W każdym razie w moim przypadku po 14 miesiącach brania thyrozolu moje tsh
                  skoczyło prawie pod górną granicę i wydaje się, że to remisja choroby. Może
                  stanie się cud i będę w tych 30% przypadków (niektórzy podają 50%), którym się
                  udało pokonać GB lekami i obędzie się bez podania jodu. Chociaż moje myślenie
                  jako zdeklarowanej pesymistki smile na pewno nie przyczynia się pozytywnie do
                  "powodzenia sprawy"..... podobno od nastawienia wewnętrznego też dużo zależy smile

                  Pozdrawiam wszystkich,
                  domi_niq
                  • witam
                    co prawda fakt że i inni mają takie same problemy nie zmiejsza własnych - jednak
                    jakoś łatwiej jest mi o tym wszystkim myśleć. Trzymam kciuki domi_niq i mam
                    nadzieję że będziesz w tej mniejszości ktora poradziła sobie z GB. Ja dopiero
                    tak naprawdę zaczynam swoją "drogę przez mękę" ale też mam nadzieję... smile)
                    W tym momencie jakimś cudem "już" nie jestem chora i "jeszcze" nie zachorowałam.
                    Jak dobrze pójdzie to może nawet święta będę mieć spokojne smile. Powoli
                    przyzwyczajam się do ciągłego pociągania nose itd i powoli przyzwyczajam moich
                    szefów , że "czasami" mogę nie dotrzeć do pracy - ciekawe na ile im starczy
                    cierpliwości smile.
                    Życzę wszystkim duuuuuużo zdrówka , pogodnych i radosnych świąt i zapomnienia
                    choć na chwilę o tym naszym GB.
                    • Witam, ja już się leczę jakieś 7 lat i jestem juz po operacji tarczycy. powiem
                      szczerze, że jeste zmęczona tą choroba a wiem, żę jeszcze długo będę się
                      leczyć. Obecnie biorę eutyrox i powiem wam, że dobrze sie czuję bo teraz musze
                      nadrobic hormony prochami.Choć i trochę pomaga mi moj facet przez ciągle
                      poprawianie mi humoru oraz uprawianie sexu. To może wyda się dziwne ale od
                      momentu jak zaczeliśmy to robić mam dobre wyniki ale sama nie wiem jak to jest.
                      Lekarz prowadzący mnie nie popierał mojego pomysłu na operację,ale wolałam
                      zaryzykować. I jakoś nie żaluję tego. choć ciężko było nie móc nic mówić przez
                      pewien czas ale trafiłam do dobrego chirurga i mam po wszystkim małą bliznę.
                      • Witam
                        Ja właśnie zaczęłam leczenie, najpierw podejrzewano Hashimoto ale endo stwierdził ze to Basedow.Ustawił mnie na thyrozolu 40mg/dobę i propranolol 40mg/dobe, badan dodatkowych mi nie zlecał oprócz morfologii i ft 4 po miesiącu.
                        moje wyniki TsH 0,005 ft 4 32,98 (12-22) ft 3 10,63 (2,8-7,1)
                        usg- nieliczne drobne strefy hypoechogeniczne, echogram obnizony, tarczyca prawidlowej wielkosci.
                        powiedział mi ze czeka mnie ok. 15 miesiecy leczenia
                        A ja jestem przerazona tym co tutaj przeczytałam, bo wzglednie czuje sie dobrze i oprócz zbytniej nerwowosci, tachykardii i trzesienia rak nie mam zadnych innych objawow.
                        • witam
                          po przeczytaniu twojego posta widze ze zaczynamy przygode z gb podobnie, ja juz
                          mam 6 miesiecy za soba zaczynalem od poziomow tsh<0,005, f3 40, f4 prawie 90,
                          dawki lekow dostalem tez podobne, propronalolu 80 na dobe, wszystko sie zaczelo
                          powoli poprawiac do czasu, mialem dwie zmiany dawki i w tym momecie f3 i f4 mam
                          na poziomie ok.2,5 i tsh > 106, szczerze mowiac codziennie czuje sie coraz
                          gorzej, niechce cie straszyc ale porozmawiaj ze swoim endo co cie moze czekac i
                          ewentualnie jak moze sie to na psychice odbijac,
                          pozdrawiam
                    • witam
                      Wróciłam na to forum po roku. Miałam przez wiele miesięcy spokój, ale niestety
                      właśnie nastąpił drugi rzut choroby. Ja już prawie zapomniałam o GB. I to był
                      chyba mój błąd. Ta cholera, czai się i zawsze wie kiedy zaatakować. Tak , że
                      niestety wszytko powraca. Ciekawe ile teraz będzie trwało zanim nastąpi poprawa.
                      I ciekawe co tez wymyśli mój endo. Jod? czy tez operacja? A może ani jedno ,
                      ani drugie. Jednym słowem jestem w totalnym dołku sad
                      • ewilek
                        głowa do góry!!!
                        ja ma już trzeci rzut (jeden przed ciążą a dwa po ciąży)
                        obecne wyniki:
                        T4 pow.24
                        T3 594
                        TSH 0,004
                        ciągle jestem na lekach i tak trzeci rzut nastąpił
                        bo GB to taka zaraza
                        maż już do mnie mówi "pani Graves" smile))
                        na jod sie nie zgadzam bo mam małe dzieci i izolacja od nich jest dla mnie nie
                        do pomyślenia
                        damy radę, nie ma wyjścia smile
                        pozdrawiam
                        ola
                        --
                        miniaki dwa
    • Cześć Dziewczyny
      Zdiagnozowano u mnie G-B.
      Leczę się już osiem miesięcy i końca nie widać sad
      Teraz biorę Tyrozol 10 mg i moja lekarka zaproponowała abym zastanowiła się nad
      jodem albo operacją sad
      Ale nie jestem pewna czy to jest dobre rozwiązanie.
      Mam 29 lat i wreszcie chciałabym mieć dzidziusia.
      Po jodzie czeka się rok -to zbyt długo, a operacji się boję, więc zostaje
      Tyrozo. Napiszcie czy któraś z was brała tabletki i zaszła w ciąże??
      Jak przebiegała ciąża i czy dziecko urodziło się zdrowe.
      Będę wdzięczna za każdą informację bo narazie jestem w załamana sad( że tak
      długo będę musiała czekać na maleństwo sad(

      Pozdrawiam
      Sylwia


      • ja bralam odpowiednik Tyrozolu (propanol- o ile pamiętam)
        Cioaza przebiegla u mnie prawidlowo- leczenie enokrynolog i endol=krynolog
        ginekolog ( ja do tych 2wuch chodzilam ,bo moim gł lęczącym jest tylko
        endokrynolog ,wspaniale współpracowali. Urodzilam silaminatury,chodz ,en-gin
        chciała CC ,ale ja sie bałam. Dostalam oksytocyne i leki przyspieszajace
        poród ,zeby odciazy organizm.
        Córka w tej chwili ma 4 lata ,podejzenie niskorosloś ,ale czy ma to zwiazek z
        moją choroba nie wiem.
        Nie wiedzac ,ze jestem w ciazy; test ciazowy był negatywny tdz przed i w dniu
        scyntografi ,mialam ja zrobioną ,byl to prawdopodbnie 8tydz ciazy. Moze to
        mialo wplyw- nie wiem.
        Moja endokrynolog ,ostatnio mi powiedziała coś takiego -patrząc na wiek (31) i
        stabilnoś hormonalną przy regolarnym braniu leku , jak chce to mam decydowa
        sie na ciaze- poźniej odradza. Proponuje porozmawiac z swoim endokrynologiem.

        --
        jestem dyslektykiem ,więc sory za błędy- staram się
        • Witam
          Dzięki za słowa otuchy  Ja właśnie zmieniłam mojego endokrynologa
          a do nowego lekarza idę w piątek. Mam nadzieję, że też w niedługim czasie da mi
          zielone światło.
          Jeśli możesz to napisz mi czy dobrze czułaś się w ciąży i czy potem mogłaś
          karmić
          maleństwo czy branie przez Ciebie leków miało negatywny wpływ na dziecko.
          Dzięki

          Pozdrawiam S.
          • Witam wszystkich serdecznie.
            Moja przygoda z tarczycą zaczęła się w połowie marca miałam problem z okiem
            przez około godziny miałam problemy z widzeniem na lewe oko pobiegłam oczywiście
            do okulistki która nie stwierdziła żadnych problemów okulistycznych i wysłała
            mnie do lekarza rodzinnego, lekarz rodzinny po zmierzeniu ciśnienia stwierdził
            wysokie tętno i wysłał mnie na badanie TSH wynik nie duża nadczynność, wywiad
            rodzinny obciążający, zarejestrowałam się do endo- wizytę wyznaczono mi na 28
            maja, od polowy marca do wizyty u endo jedyne dolegliwości jakie miałam to
            straszne bóle głowy i wysokie tentno, żadnych dolegliwości ze strony oczu nic do
            tej pory. Wczoraj udałam się do endo na umówioną wizytę obejżał wynik TSH
            wysłuchał jakie mam objawy, osłuchał mnie i wymacał tarczycę, następnie wypisał
            receptę na thyrozol 10, propranolol (nie wiem czy dobrze napisałam ale leki mam
            w domu a jestem obecnie w pracy), po którym mówiłam mu że się źle czuję (miałam
            od rodzinnego) oraz vitB6.
            Thyrozol mam brać: przez 2 tyg 2/1/1 (rano, południe,wieczór)
            3 tydzień 1/1/1
            4 tydzień 1/0/1
            Propranol po którym jestem nieprzytomna: przez dwa tyg 1/0/1
            VitB6 1/0/1
            Endokrynolog powiedział cyt."Ma pani Gravesa-Basedowa sprawdzi sobie pani w
            internecie, niech się pani nie przejmuje to do wyleczenia lekami, proszę brać
            jak napisałem na kartce i po czterech tygodniach zrobić TSH i wpaść do mnie z
            wynikiem".
            Po przeczytaniu o tej chorobie jestem przerażona za miesiąc wyjeżdżam za granicę
            do pracy oczywiscie to nie problem bo bede przyjeżdżać co 6 tygodni, ale
            chcieliśmy z mężem postarać się o dziecko zresztą nie wziełam jeszcze tych leków
            ponieważ nie mam pewności czy w ciaży już nie jestem. Nie wiem co robić może to
            jednak nie G-b czy można tak bez dodatkowych badań i usg postawić diagnoze??
            Jestem załamana.
            • Witaj Lena19811
              Trafilas na bardzo "ciekawego" endokrynologa, ktory Basedowa umie rozpoznac
              tylko po samym TSH?
              A do tego po informacje odsyla chorego do internetu. To za co on ma placone bym
              zapytala?
              Wiesz, jesli masz niewielka nadczynnosc to zrob moze jednak pozostale badania
              tez: TSH, fT3, fT4, przeciwciala TRAB i USG tarczycy.
              Nieduza nadczynnosc moze byc tez w poczatkowej fazie Hashimoto.
              Nadczynnosc moze tez byc i przy guzkach.
              Z powodu tego propranololu to przed jego polknieciem zmierz sobie cisnienie.
              Pozdrawiam Rosteda
              • Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź Rosteda, wczoraj nie wytrzymałam i poszłam
                jeszcze do rodzinnego lekarza on mnie trochę uspokoił powiedział,że przyt tak
                nie wielkiej nadczynności nie ma się czego obawiać. Dał mi jeszcze kwas foliowy
                i magnez i udzielił kilka informacji, stwierdził też że endo u którego byłam to
                świetny specjalista (co mnie bardzo zdziwiło po tym jak mnie potraktował) i
                niektóre objawy są na tyle osobliwe dla tej choroby że po nich można stwierdzić
                G-B. Zapytałam o inne badania to powiedział że za miesiąc jak bedzie konieczność
                to endo skieruje mnie na cały profil tarczycowy łącznie z usg a ten lek bierze
                sie na nadczynnosć bez względu na jej przyczynę. Za miesiąc, po lekach mam
                zrobić jeszcze raz tsh i do endo na kontrol. Mam nadzieję, że wszystko będzie
                dobrze.
                Pozdrowienia dla wszystkich
                • Witaj Lena19811

                  lena19811 napisała:

                  > Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź Rosteda, wczoraj nie wytrzymałam i poszłam
                  > jeszcze do rodzinnego lekarza

                  Bardzo dobrze ze poszlas do innego lekarza zasiegnac opinii.
                  Ja osobiscie gdybym byla w Twojej sytuacji to poszlabym nawet do kilku lekarzy
                  zeby byc pewna czy mam dobre rozpoznanie a tym samym i leczenie.

                  > on mnie trochę uspokoił powiedział,że przyt tak
                  > nie wielkiej nadczynności nie ma się czego obawiać.

                  Samej niewielkiej nadczynnosci rzeczywiscie nie ma sie czego obawiac.
                  Ale jednak jak juz jest leczenie tej nadczynnosci to powinno byc sie pewnym z
                  jakiego powodu ona jest.
                  Bo np: nadczynnosci w poczatkowym okresie Hashi sie nie leczy tylko czeka az
                  sama minie. Mozna przy wysokim pulsie dac leki na uspokojenie serca.
                  Ale leki niszczace tarczyce sie nie daje bo przy tej chorobie tarczyca sama sie
                  niszczy. A biorac tyrozol przyspiesza sie jedynie niszczenie tarczycy.

                  > Dał mi jeszcze kwas foliowy
                  > i magnez i udzielił kilka informacji, stwierdził też że endo u którego byłam
                  > to świetny specjalista (co mnie bardzo zdziwiło po tym jak mnie potraktował) i
                  > niektóre objawy są na tyle osobliwe dla tej choroby że po nich można
                  stwierdzić G-B

                  Nie wyobrazam sobie zeby kolega o koledze mogl wyrazic inne zdanie.
                  I nie dziwi mnie to ze jednak masz watpliwosci co do tego lekarza po takim
                  potraktowaniu.
                  Nie zawsze objawy przy chorobach tarczycy sa typowe. Sama to doswiadczylam
                  latajac przez kilkanascie lat z nierozpoznanym Hashi.

                  > Zapytałam o inne badania to powiedział że za miesiąc jak bedzie
                  >koniecznosć
                  > to endo skieruje mnie na cały profil tarczycowy łącznie z usg

                  Czy skieruje? Oto jest pytanie.
                  Poczytaj na forum jak czesto sa wydawane skierowania na kompleksowe badanie
                  tarczycy.

                  > a ten lek bierze sie na nadczynnosć bez względu na jej przyczynę.

                  Nieprawda. Przy nadczynnosci na poczatku Hashi nie bierze sie go (czytaj wyzej).

                  > Za miesiąc, po lekach mam
                  > zrobić jeszcze raz tsh i do endo na kontrol.

                  Tylko TSH?

                  > Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

                  Ja tez mam taka nadzieje i zycze Ci pomyslnego leczenia i szybkiej poprawy.
                  > Pozdrowienia dla wszystkich

                  Pozdrawiam Rosteda
              • Zapomniałam dodać mój wynik TSH to naprawdę minimalna nadczynność wynosił
                0,2,tetno często miedzy 110-120, zawsze powyżej 95 no i te okropne bóle głowy od
                2 miesięcy to może bylo tylko kilka dni żeby mnie nie bolała rodzinny powiedział
                że to przez napięcie mięśni ocznych.
                Pozdrawiam
          • Witaj,

            Juz kiedys pisalam na forum tarczycy o ciazy po jodowanym GB.
            Kuracja zajela niestety kilka lat. Po unormowaniu hormonow
            (niedoczynnosc wtorna po jodowaniu) lekarka odnosila sie bardzo
            optymistycznie co do moich planow macierzynskich.
            Dzidzius urodzil sie w kwietniu tego roku. Z zajsciem w ciaze nie
            bylo zadnych problemow, ciaza przebiegala ksiazkowo, pomijajac
            komplikacje porodowe spowodowane innymi czynnikami niz tarczyca.
            Teoretycznie nie powinno byc zadnych klopotow, przynajmniej nikt
            mnie nie uprzedzil. W szpitalu polozniczym nota bene bardzo dobrym,
            endokrynolog dochodzacy i tylko do doroslego.
            Dziecko, jak sie okazalo urodzilo sie z ciezka niedoczynnoscia
            tarczycy TSH 208. Dzieki badaniom przesiewowym w 7 dobie zycia juz
            trafilismy do Instytutu MiD.
            Byc moze moje przeciwciala (mimo ze jestem ustabilizowana na
            Euthyroxie i cala ciaze co miesiac robilam badania) zablokowaly
            tarczyce dziecka. Druga mozliwosc to wrodzony brak tarczycy lub
            uposledzenie jej funkcji. Czynniki genetyczne nie maja podobno nic
            do tego. Jestesmy oboje na lekach i mamy sie dobrze, ale szok kiedy
            dowiedzialam sie ze z dzidziusiem jest niedobrze byl olbrzymi.

            Do dzisiaj zadaje sobie pytanie dlaczego nikt mnie nie uprzedzil,
            dlaczego mimo zglaszanego problemu nie zbadano i nie zajeto sie
            dzieckiem jeszcze wczesniej (problemy byly widoczne golym okiem -
            dziecko tak ospale ze nie chcialo jesc, nie reagowalo na zakuwanie
            wenflonow, lezalo zmarszczone i jezyczkiem na wierzchu)
            Dzisiaj bylismy u endo dziecinnego - powiedzial ze dzidziusia mozna
            uznac za zdrowego (pomijajac koniecznosc brania lekow byc moze do
            konca zycia).

            pozdrawiam
        • Witaj Saba76
          Jesli Twoja corka ma za maly wzrost to zrob jej moze badania hormonow tarczycy
          TSH, fT3 i fT4.
          Choroby autoimmunologiczne tarczycy (Basedow, Hashimoto) sa uwarunkowane
          genetycznie i dlatego warto to sprawdzic.
          Co do nastepnej ciazy to ta lekarka ma racje.
          Pozdrawiam Rosteda
    • Dziewczyny, na 22 kwietnia mam zapisaną wizytę u tej okulistki z
      Poznania. Powiedzcie mi, jakie dr Janik zapisywała Wam leki, krople
      do oczu, po kórych się cofał wytrzeszcz. Chciałabym cokowliek
      owedzieć, bo jednak mam do Pozniania spory kawałek (około 400 km) i
      nie cofnę się, zeby się dopytać o coś. A tak zawsze cokowliek będę
      wiedziała.
      Jakie dawki leków wam zapisywała dr Janik? Po jakim czasie
      wytrzeszcz się cofał?

      Ja na razie mam lekki wytrzesz na 1 oku. Właściwie to nawet nie jest
      wytrzeszcz, ale jest większe to oko od drugiego o kilka milimetrów.
      Opisałam to w wątku na forum, wiec już nie będę tutaj powtarzac
      wszystkiego.
      Biorę letrox 150 poniedziałek-piątek i 125 w weekendy. I taką dawkę
      zmniejszoną mam od grudnia, ale poprawy nie widzę. Oko lekko się
      powiększyło. Tyle, ze nie jest już czerwone. Czasami bardzo boli,
      takie kłucie, pieczenie i tyle. TSH mam 0,4. Wszystkie te pozostałe
      badania są powyżej normy 3x, więc na bank jest G-B. FT3 i FT4 w
      normie.
    • mam GB zdiagnozowanego od 6 lat, i najwyraźniej u nas jest to
      genetyczne - mama dosała wytrzeszczu po ciąży ale wmówili jej, że
      taką ma urodę, inna sprawa, że ćwierć wieku minęło zanim pojawiły
      objawy nadczynności i wytrzeszcz się jeszcze pogorszył.
      Ponieważ ja nie mam ani nadczynności ani niedoczynności - nie da się
      Gravesa nijak leczyć (diagnoza z Bielan) i tylko pozostaje się
      modlić by wytrzeszcz i zez się nie powiększał.

      No i mogę zapomnieć o soczewkach kontaktowych, czego mi bardzo żal.
    • Witam!jestem ciągle zmęczona, mogłabym spać na okrągło ale sen nie
      daje odpoczynku, mam ciśnienie w granicach 110- 120/70-80, puls 70-
      80, bóle stawów i głowy, nerwowość,płaczliwość,lekko zwiększona niż
      zwykle była potliwość - zwłaszcza w nocy, dziwne alergiczne? wysypki
      od kilku lat, niepowiększona tarczyca,w ciągu dnia, szczypanie i
      łzawienie oczu, szybko się męczę, kilka razy w ciągu dnia wydaje mi
      się że "odpływam" i jest mi duszno(ale w tych chwilach ciśnienie
      raczej w normie), nie chudnę gwałtownie, choć mam napady głodu w
      ciągu dnia i waga(przy tej ilości jedzenia powinnam przybierać)
      trzyma mi się na tym samym poziomie 62 kg(168 cm wzrostu), brak
      jakiejkolwiek ochoty na sex.Nie wiem czy to ważne ale w ciąży miałam
      wysokie ciśnienie (140/100 - 170/120)i mimo że się nie objadałam
      przytyłam 23 kg.a jakis rok po urodzeniu dziecka wciągu 2 mies (bez
      diety i sporu) schudłam 5 kg.
      Wyniki badań :mam tsh poniżej normy (0,004) a ft3 powyżej, zaś ft4 w
      górnej granicy. Mimo braku objawów typu - wysokie ciśnienie ,
      kołatanie serca, drżenie rąk, wytrzeszcz,endokrynolog podejrzewając
      gravesa polecił zbadać Trab - wynik 3,53(wizyte mam dopiero we
      wtorek). Podstawowe badania krwi (poziom cukru też), OB i moczu w
      normie. Mam tylko podwyższony poziom żelaza we krwi. Pytanie: Czy w
      związku z tymi nietypowymi dla gravesa objawami i wynikami
      wskazującymi jednak na tą chorobę powinnam zrobić jakieś dodatkowe
      badania? Czy przy chorobie gravesa można mieć ciśnienie raczej w
      stronę niskiego? O czym te objawy i wyniki mogą świadczyć?Proszę o w
      miarę szybką odpowieźbo bardzo się tym martwię( mam małą 2,5 letnią
      córeczkę i chciałabym się dobrze czuć).
      • wykonaj badania p/ciał p/tarczycowych
        TPO i TG, i oczywiście usg tarczycy.
        Zamiast żelaza /wysoki poziom może być
        spowodowany dietą. Mogłaś poprzedniego
        dnia spożyć pokarm zawierający dużo
        żelaza i stąd taki wynik/ wykonaj
        badanie ferrytyny, która mówi ile
        masz żelaza w tkankach.

        Twoje objawy mogą świadczyć, że masz
        mieszane schorzenie hashi + basedow.
        Na forum przewinęło się kilka osób
        z podobnym do Ciebie problemem.
        Wydaje się, że masz w porzo endo.
        Napisz po wizycie.

        Dodam tylko, że po unormowaniu
        pracy tarczycy wychowasz jeszcze
        kilkoro dzieci. Z tą chorobą żyjemy
        jak każdy inny człowiek.



        Pzdr

        Tess
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
    • o Chorobie dowiedziałam sie przez przypadek bardzo banalnie byłam honorowym
      dawcą krwi i podczas chęci jej oddania a było to zimą pani doktor ktora robiła
      mi badania poprosiła o to abym zdjęła szalik . Po bliższym przyjżeniu mi się
      swtierdziła ze mam znacznie powiększoną szyję po czym zapytała czy choruję na
      tarczycę odpowiedziałam zbulwersowana " ależ skąd" jednakze poinformowała mnie
      ze nie moge oddac krwi i ze mam sie do niej zgłosic z wynikami badan.Dla
      świetego spokoju poszłam do endokrynologa przedstawiłam mu jaka jest sytuacja i
      poprosiłam o skierowanie na badanie.zrobiłam sobie badanie krwi na wyniki
      czekałam około 6 dni udałam się do endokrynologa i usłyszałam ze mam nadczynnośc
      tarczycy w zaawansowanym stadium. dalsze badania wykazały ze jest to postac
      choroby graves- basedova... ja leczenie przeszłam tragicznie brałam metizol i
      propranollum 40 mg przytyłam 13 kilo w ciągu trzech tygodni zanikła mi
      miesiączka miałam czeste bóle głowy byłam osowiała ospała i cały czas puchłam
      czułam sie tak jakby zbierała sie we mnie woda .... przez 1,5 roku brałam leki
      raz mniejsze dawki (gdy tylko mi je zmiejszali moje hormony znowu zaczeły szalec
      i ponownie brałam większe dawki) raz większe ... aktualnie nie zażywam leków
      miesiączuje srednio raz na 3,4 miesiące czesto zbiera mi się woda w macicy i nie
      potrafię zrzucic zbędnych kilogramów. Mimo to jestem wdzieczna Pani doktor z
      Centrum Krwiodawstwa bo nie wiem czy to była reka Boga ze na podstawie
      powiększonej szyi stwierdziła iz choruję na to paskudztwo
      • riposta2005 napisała:



        przytyłam 13 kilo w ciągu trzech tygodni




        czyżbyś była wyjątkiem,
        bo osoby w nadczynności są
        chude jak palec.

        Dawno robiłaś badania poziomów hormonów?
    • Taki stary wątek a ja dopiero wczoraj go przeczytałam.
      Od wielu lat mam problemy z tarczycą.jestem po operacji juz 15 lat.Jakie 3 lata
      temu zaczęła mi odrastać i obecnie mam dosyć dużego ,bo9lącego guza.Na pocżątku
      kwietnia mam USG.
      Ale nie to chciałam napisać.
      Po przeczytaniu objawów GB , myślę ,że nie mam dobrego lekarza.Leczy mnie albo z
      niedoczynności albo z nadczynności a nie bierze pod uwagę wszystkich objawów. Co
      prawda ja też nie sądziłam ,że mogą być związane z tarczycą.
      Bolą mnie mięśnie nóg, kości podudzia , mam na nich takie grudki.Miałam nawet je
      usuwane chirurgicznie.Mam drżenie mięśni ostatnio coraz częściej.
      Bardzo się pocę , mam takie napady " pragnienia" /rodzinny wykluczył
      cukrzycę/.Paznokcie "pożebrowane" i kruche.
      Problemy z oczami - coraz gorzej widzę, Oczy łzawią / nie mogę nawet przeczytać
      gazety/ a krople już nie pomagają.
      Chodzę w przyciemnionych okularach , bo oczy są bardzo wrażliwe na światło.
      Nie sądziła ,że takie objawy mogą być związane z tarczycą a powiniem zapalić mi
      się sygnał ostrzegawczy , bo już kilka lat temu pewien lekarz spytał mnie czy
      nie choruję na tarczycę , bo mam lekki wytrzeszcz oczu / ja tego nie widzę/
      Ale nikt , ani rodzinny, ani endo ani okulista nie powiedzieli mi o badaniach w
      kierunku GB
      Zaraz jutro Idę zrobić prywatnie i zmieniam lekarza.
      Jeszcze raz dziękuję za ten wątek.
      • U mnie wykryto nadczynnośc tarczycy 2 tyg. temu.Biorę lekarstwa o nazwie
        THYROSAN PROPRANOLOL WZF i WIT B6.Na usg wykryto 2 guzki.Tarczyca dwu płatowa
        typowo powiększona w całości.Płat prawy o wym.59mm x 25mm x 22mm guzowato
        zmieniony w biegunie górnym guzek śr 24 x 16mm w części środkowej guzek śr.22 x
        16 normoechogeniczne..Cieśń śr.12mm.Płat lewy o wym.49 x 27 x 25mm o
        niejednorodnej echogeniczności.Zwraca uwagę znaczne ukrwienie tarczycy.Co o tym
        myślicie nie pytałam się doktor w jakim stanie ta tarczyca jest nie znam się.Czy
        można iśc przy tych lekach do solarium?
        • U mnie wykryto G-B w maju tego roku. TSH miałam wtedy 0,005, Ft3 i
          Ft4 w normie. Ze względu na nietolerancję leków - w lipcu miałam
          podany jod radioaktywny. I wtedy dopiero zaczęła się jazda z
          hormonami. Wystąpiła duża nadczynność do tego stopnia że byłam na
          chorobowym prawie 2 m-ce. W tej chwili (po ok. 4 m-cach od
          jodowania) nadal mam lekką nadczynność, doszły bóle oczu, lekki
          wytrzeszcz, bóle mięśni i stawów. Czuję się o wiele gorzej niż przez
          podaniem jodu.
          Mam pytanie - czy przy tej chorobie kogoś też tak bolą mieśnie że
          ciężko jest chodzić?
          • napisz kiedy ostatnio oznaczałaś
            poziomy FT4 i FT3.
            Od lipca minęło sporo czasu,
            może jod zaczął działać i niszczenie
            tarczycy jest coraz większe, tj. wchodzisz
            w niedoczynność. Dlatego odczuwasz w/w bóle.
            --
            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
            • Ft3 i Ft4 oznaczałam jakieś 3 tygodnie temu.
              Czy te bóle mięśni i stawów mogą wskazywać na niedoczynność????
              Ale TSH nie mogło tak szybko przejść z 0,007 na wyższy
              • zielona201 napisała:

                > Ft3 i Ft4 oznaczałam jakieś 3 tygodnie temu.


                Przeliczałaś ju na %?
                może wpisz je tutaj, pomożemy Ci
                je zinterpretować.

                > Czy te bóle mięśni i stawów mogą wskazywać na niedoczynność????


                nie wiem.
                Jednak mnie w niedoczynności bolą.


                > Ale TSH nie mogło tak szybko przejść z 0,007 na wyższy


                ja wcale nie jestem taka pewna, że nie.

                --
                www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                • dzięki za odpowiedź i za zainteresowanie się moją sprawą.
                  Moje wyniki : FT4 16.88% [wynik 1.06, norma (0.93 - 1.7)]
                  FT3 96.67% [wynik 4.32, norma (2 - 4.4)]
                  TSH 0,007.
                  Hashi-tess a bierzesz jakieś tabletki na te bóle mięśni??
          • zielona201 napisała:

            > Mam pytanie - czy przy tej chorobie kogoś też tak bolą mieśnie że
            > ciężko jest chodzić?
            mięśnie nie ale łzawią mi oczy-miałam podany jod i jestem po operacji
            odbarczania oczodołów.napisz mi coś więcej o tym wytrzeszczu i gdzie się leczysz ok?
            • aneta8233 napisała:

              >.napisz mi coś więcej o tym wytrzeszczu i gdzie się leczys
              > z ok?

              Leczę się w Zakładzie Medycyny Nuklearnej, tam gdzie miałam podany
              jod. Oczy tak bardzo mnie bolą, mam uczucie kłucia od środka. Od
              tych oczu boli mnie też cała głowa. Wytrzeszcz mam mocniej prawego,
              słabiej lewego oka. Dostałam na te oczy od lekarza duże dawki
              witaminy PP i jakby ból lekko zelżał, ale dalej odczuwam dyskomfort.
              Aneta - tobie też po jodzie tak się porobiło???
              • zielona201 napisała:

                > aneta8233 napisała:
                >
                >
                > Aneta - tobie też po jodzie tak się porobiło???

                Nie mi po jodzie nic się nie zmieniło (przytyłam po sterydach to jedyna zmiana
                jaką zauważyłam) nie bolały mnie oczy ale strasznie łzawiły zresztą do dziś tak
                mam.w większości pozbyłam się wytrzeszczu po operacji odbarczania oczodołów w
                Poznaniu.
                napisz do mnie to wymienimy się doświadczeniami - aneta8233@amorki.pl
                • Cześć, cieszę się, że taki wątek istnieje. Przed 3-ma tygodniami
                  dowiedzialam się, że choruję na ch. Graves-Basedowa i to forum było
                  dla mnie wsparciem. U mnie choroba ujawniła się 4 mies. po
                  poronieniu - objawy - ciągle gorąco, przemęczenie, kołatania serca.
                  Dodam, że mam już 2 dzieci i nie miałam żadnych problemów ze
                  zdrowiem. Mialam mocno podwyższone ft4, a TSH =0,005. Teraz jestem
                  na Thyrozolu i Propranololu i czuję się o niebo lepiej. Za kilka dni
                  mam zbadać poziom hormonów.
                  Napiszcie co wiecie o przebiegu choroby. Bardzo mnie ciekawią wasze
                  doświadczenia. Wiem, że choroba często nawraca, ale czy zawsze? Czy
                  po wyregulowaniu lekami może już nie wrócić smile))). Czy po ciąży
                  zawsze następuje nawrót?
                  Podzielcie się doświadczeniami jak choroba reaguje na różne sytuacje
                  w życiu np. stres, wyjazd nad morze (jod)?
                  Czytałam też trochę o terapii jodem promieniotwórczym - może wiecie,
                  czy jod oznacza w 100% następową niedoczynność?
                  dziękuję z góry
                  • Aniama - u mnie też stwierdzono tą chorobę. Lecze sie od roku. I jak
                    na razie z marnym skutkiem. Najpierw brałam leki - Thyrosan, ale mój
                    organizm ich nie tolerował , póxniej miałam podany jod radioaktywny.
                    Nastąpiły komplikacje: dostałam zapalenia tarczycy, wystąpiła duża
                    nadczycnnośc, doszedł wytrzeszcz oczu, wystąpiło migotanie
                    przedsinków ze względu na duże tętno .Od pół roku nie mogę sie
                    pozbyć tej nadczynności. Biorę nadal Thyrosan, ale on z kolei
                    powoduje spadek leukocytów. W tym roku mam mieć podaną drugą dawkę
                    jodu, gdyż pierwsza w ogóle nic nie zadziała.
                    • zielona201 napisała:

                      > Aniama - u mnie też stwierdzono tą chorobę. Lecze sie od roku. I jak
                      > na razie z marnym skutkiem. Najpierw brałam leki - Thyrosan, ale mój
                      > organizm ich nie tolerował , póxniej miałam podany jod radioaktywny.
                      > Nastąpiły komplikacje: dostałam zapalenia tarczycy, wystąpiła duża
                      > nadczycnnośc, doszedł wytrzeszcz oczu, wystąpiło migotanie
                      > przedsinków ze względu na duże tętno .Od pół roku nie mogę sie
                      > pozbyć tej nadczynności.

                      Nie warto sie zastanowic nad wycieciem tarczycy?
                      Oczywiscie ze kazda operacja zawsze niesie z soba niebezpieczenstwo powikalan.
                      Ale po nastepnej terapii jodem promieniotworczym tez moga byc wieksze powiklania
                      zwlaszcza oczne ktore juz wystapily podczas pierwszego leczenia.
                      Jod radioaktywny moze poskutkowac ale tez nie musi tak jak ta pierwsza terapia.
                      Po leczeniu jodem nawet jesli pomoze na teraz to po ciazy moze znowu byc nawrot
                      choroby co zdarza sie bardzo czesto.
                      A jak juz by byla raz wycieta ta nadczynna tarczyca to juz nigdy nie powtorzy
                      sie nadczynnosc tylko leczy sie niedoczynnosc co jest mniej niebezpieczne.
                      Warto abys na ten temat dokladnie poczytala i porozmawiala z lekarzem jakie sa
                      za jakie przeciw.

                      > Biorę nadal Thyrosan, ale on z kolei
                      > powoduje spadek leukocytów.

                      Sa przeciez tez inne leki przeciwtarczycowe ktore moglabys brac zamiast Thyrosanu.
                      Rozmawiaj na ten temat z lekarzem.

                      > W tym roku mam mieć podaną drugą dawkę
                      > jodu, gdyż pierwsza w ogóle nic nie zadziała.

                      A czy druga musi zadzialac? Kto to wie?

                      Radze duzo sie informowac na temat swojej choroby.
                      • witajcie! lecze sie na hashimoto od jakiegos czasu, a tu niespodzianka-endo skierowala mnie na badanie antiTSH i wynik daje gravesa-basedowa. endo powiedziala ze to po prostu moze byc graves w przebiegu niedoczynnosci.i leczy mnie nadal letroxem na niedoczynnosc. to bardzo nietypowe, nie uwazacie? co myslicie na ten temat?
                        • Witam wszystkich!
                          Niezmiernie się cieszę, że taki temat na forum istnieje. Chociaż niektóre posty
                          przestraszyły mnie nie na żarty.
                          U mnie wszystko zaczeło się bardzo, że się tak wyraże niespecyficznie. Jakoś tak
                          w okolicach października-listopada odnotowałam straszny spadek formy. Po
                          przejściu kilkuset dosłownie metrów, średnio szybkim krokiem, moje serce chciało
                          się wyrwać z klatki piersiowej, łomotało jak oszalałe, a ja nie mogłam złapać
                          oddechu.Dziwiło mnie to, bo nie prowadze specjalnie osiadłego trybu zycia-wrecz
                          przeciwnie. To trwało około 2 miesięcy, po czym postanowiłam się
                          przebadać-pomimo głosów, że to tylko brak formy, moja hipochondria itp. TSH
                          wyszło lekko ponizej normy, natomiast FT4 na górnej granicy. Udałam się do
                          endokrynologa. Oczywiscie najpierw podejrzewała nerwice, zapalenie tarczycy,
                          takie tam. Kazała mi przyjsc za 2 tygodnie do przychodni przyszpitalnej na
                          wizytę i powtórzenie badań. W szpitalu istna makabra, w gabinecie zabawiłam
                          jakieś 3 minuty i zostałam odesłana do domu. Wyniki badań znacznie sie
                          pogorszyły. A! dostałam jeszcze skierowanie na bardziej szczegółowe badania-
                          pobyt jednodniowy w szpitalu, który wyznaczono mi na 19 lutego... Stwierdziłam,
                          że zmieniam lekarza. On zlecił serię badań, wyszły mi podwyższone anty TPO, na a
                          TSH musiałam poczekać 2 tygodnie. W USG miejsca rozrzedzonego miąższu tarczycy,
                          w scyntygrafii co za tym idzie miejsca chłodne. Od niespełna miesiąca biorę
                          metizol i propranolol. Od 2 dni mam ciut zmniejszoną dawkę metizolu. Anty TSH
                          podwyższone- Graves Basedov. Od 2 dni żyję z tą diagnozą. Po głowie kołaczą mi
                          się różne myśli. Trochę się podłamałam, do przedwczoraj myslałam, że to "zwykła
                          nadczynność". Czuję się w zasadzie dobrze, morfologie mam ok- mysle że póki co,
                          odpukac, metizol zdaje egzamin, ale strasznie się boję objawów ocznych.Wydaje mi
                          się że trafiłam do dobrego specjalisty, w kazdym razie bardzo mu ufam jakoś.
                          Zobaczymy jeszcze za jakiś czas. wink Ja ani nie schudłam, ani nie przytyłam, usg
                          wykazało, ze tarczyce mam wrecz malenką. Moi znajomi dziwia się, jak ja w ogóle
                          wpadałm na to zeby zrobic te badania. Mam nadzieję, że dość szybko zareagowałam
                          i jakos przez to przejde.Chociaż, jak ktoś tutraj juz pisał to jest jednak
                          autoimmunologia- to nie wiadomo czego mozna sie spodziewac, najpewniej-
                          wszystkiego. Musze się jakos otrząsnąć i zaczac myslec, czytac i rozmawiac o
                          czyms innym, bo chyba zwariuje.
                          Jeszcze jedną rzecz tylko powiem- publiczna słuzba zdrowia to TRAGEDIA! Lekarz
                          rodzinny z bardzo wielka łaską wypisał skierowanie do poradni
                          endokrynologicznej,z której z resztą wcale nie skorzystałam w gruncie rzeczy.
                          Gdybym nie wzieła spraw w swoje rece, nadal byłabym niezdiagnozowana i nie
                          wiadomo co by się ze mna teraz działo. Czeka mnie chyba jeszcze wizyta u
                          okulisty. Mozeccie poradzic jakiegoś dobrego w Lublinie?
                          Przepraszam za trochę nieskłądną wypowiedź, ale mam straszny mętlik w głowie.
                          POZDRAWIAM! ZYCZE ZDROWIA
                          MAGDA.
                          • Chciałam się jeszcze zapytać- czy u każdego chorego na GB występują te
                            powikłania związane z oczami? Lekarz powiedział mi, że ich nie mam, co nie
                            znaczy, że się nie pojawią. Jednym słowem loteria. Pewnie zalezy to
                            indywidualnie od kazdego, ale tak jakos najbardziej sie tego boje. moze to
                            wynika z jakiejs głupiej próżnosci, nie wiem, ale to jednak teraz jest moją
                            bolączką.
                            Pozdrawiam wink
                            • Do Magdy!
                              Witam ja również miałam te objawy w 2003r. i rodzinny to zignorował ale sama zrobiłam TSH wyszło 0.005!tarczyca minimalnie powiększona po lekach ślad po niej zaginął za to w ciągu paru miesięcy wytrzeszcz!Nawet jod mi nie pomógł!Miałam odbarczanie oczodołów u lekarki z Poznania która jest specjalistką w tej dziedzinie a wierz mi mało ich w Polsce!oto mój mail: aneta8233@amorki.pl
                              jak co to napisz służę do udzielenia szerszej informacji!
                              a co do osoby co sugerowała wcześniej usunięcie tarczycy to niech się zastanowi bo może jak ją palec boli to niech całą dłoń usunie!sorki ale to na tej samej zasadzie działa bo mi jod zniszczył tarczycę i do końca życia na lekach a zawsze jest szansa że kiedyś hormony się unormują i obędzie się bez usuwania, gdybym miała tą wiedzę co dziś nigdy bym nie poszła na jod!
                            • Cześć,
                              oftalmopatia tarczycowa - w tym mieści się wytrzeszcz, ale też
                              zapalenie spojówek itd występuje u 30 do 40 % przypadków.

                              Wiecie, mojego znajomego żona zachorowała na GB 16 lat temu, była
                              wtedy w ciąży. Słabo szła na leki i pojawił jej się wytrzeszcz.
                              W związku z tym, że miała w domu maleństwo, więc starali się uniknąć
                              jodu. Podobno zapisala się jogę i zaczęła medytować. Wytrzeszcz
                              powoli zaczął ustępować, zareagowała na leki doustne i od 15 lat nie
                              miała nawrotów. To taka pozytywna historyjka, jak mi smutno, to ją
                              wspominam wink)
                          • Ten wątek o basedowie jest b. długi i Twój
                            problem pewnie utonie w jego czeluściach;
                            dlatego proponuję abyś założyła swój własny
                            wątek.

                            Co do meritum, to piszesz o małej tarczycy.
                            Napisz ile ml ma Twój gruczoł.
                            Poza tym w G-B poziomy hormonów z reguły
                            są bardzo podwyższone, a Ty piszesz, że |FT4
                            nie przekroczyło normy.
                            Proponuję, abyś wykonała badanie p/ciał TRAB,
                            które potw. lub wykluczą G-B.


                            --

                            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                            • Cześć,
                              napisałam przed chwilą odpowiedź, ale na moim komputerze się nie
                              wyświetla, więc piszę jeszczeraz.
                              Więc oftalmopatia tarczycowa występuje u 30-40% chorych. Oflamopatia
                              to nie tylko wytrzeszcz, ale też inne objawy.
                              Wiecie, żona mojego znajomego zachorowała na G-B podczas ciąży, nie
                              reagowała na leki i pojawił jej się wytrzeszcz. Oboje chcieli
                              uniknąć jodu radioaktywnego, z powodu maluszka w domu i nie tylko.
                              Zaczęła chodzić na jogę i medytować i wytrzeszcz powoli zaczłą się
                              wycofywać i leki zaczęły działać. Od 16 lat nie ma nawrotu choroby.
                              Taka pozytywna historyjka, ja osobiście chyba też spróbuję. Jestem
                              wrażliwcem, więc joga mnie też wyciszy, a to podobno ważne w tej
                              chorobie.
                              Moja endokrynolog, na pytanie w jaki sposób poza lekami mogę sobie
                              pomóc, powiedziała: unikać stresu i jodu wink.
                              Ania
                              • Już prawie pół roku nikt się w tym wątku nie odzywa, czyżby wszyscy
                                ozdrowieli???
                                Czytałam od poczatku ten wątek i dużo o chorobie G-B - gdyż niestety
                                też mnie ona dopadła i też mam wytrzeszcz oczu. Po moich
                                doświadczeniach z lekami, jodem wiem jedno że za wytrzeszcz
                                oczu w tej chorobie odpowiada wysokie miano przeciwciał TRAB. Jak
                                miałam niskie (4,4) to oczy tylko mnie bolały i lekko łzawiły.
                                Wytrzeszcz pojawił się jak wzrosły TRAB-y z 4,4 na ponad 40.
                                Rezonans magnetyczny oczu wykazał dużą aktywność tej choroby w
                                oczodołach i mam skierowanie do szpitala na leczenie oczu Solu-
                                Medrolem. Są to dawki uderzeniowe sterydów podawane dożylnie.
                                Czy ktoś z was przechodził takie leczenie i czy z dobrym skutkiem?
                                Po leczeniu G-B lekami i jodem radioaktywnym (12 m-cy )stanęłam
                                przed wyborem - następna dawka jodu czy operacja.
                                I tak - ryzyko jest że po drugim jodzie powiększy się wytrzeszcz. A
                                operacja to niestety ingerencja w organizm i też duże ryzyko
                                powikłań. Co wybrać?
                                • hej!trudno mi powiedizec co z dwojga zlego wybrac. ja jestem dopiero na poczatku tej drogi bo 2 miesiace temu wreszcie lekarz skierowal mnie na badania hormonów tarczycy. w listopadzie urodzilam córeczke (mala bestia ale boska!smile i od kwietnia tego roku czulam sie zle(kolatanie,gorąco,narosl na oku!, tętno 150!!!, zmeczenie - wszystcy mowili ze to bo wstaje do mlodej w nocy...) wteszcie w sierpniu- niskie tsh i podwyzszone ft3 i ft4. biore leki dopiero od 3 tyg bo karmilam i musialam odstawic mloda - wiadomo leki przedostaja sie do mleka.
                                  przeczytalam to forum i jestem troche przestaszona. ale licze ze moze to ciazy uaktywila mi sie nadczycnnos. lekarz powiedzial ze moze to g-b ale nie jest pewnien, zelcil leki i mal peryzjc w grudniu. martiwe sie bo potraktowal mnie rutynowo, nie zlecil preciwcial. ide prywatnie sama je zrobic. czy znac jakiegos specjaliste z poznania do polecenia? dobry end to chyba podstawa - z tego co tu piszecie to z hormonami nie ma zartów. maoj e-mail nika1331@gmail.com i czy ktos tez tak mial dopiero po ciązy? (wczesniej nei maialm problemów z tarczyca) z gory dzieki! i pozdrowienia dla wszystkich.trzymajcie sie
                                  z gorydziekuje
                                  • basia-czek napisała:


                                    > przeczytalam to forum i jestem troche przestaszona. ale licze ze moze to ciazy
                                    > uaktywila mi sie nadczycnnos.

                                    to prawda; ciąża to stan, w kt. występuje burza hormonalna.


                                    lekarz powiedzial ze moze to g-b ale nie jest pew
                                    > nien, zelcil leki i mal peryzjc w grudniu.


                                    proponuję, abyś założyła swój wątek.
                                    • przebrnelam przez caly watek, znalazlam odpowiedz na kilka meczacych mnie pytan i przede wszystkim wiem nareszcie o co pytac na wizycie u endo smile
                                      az glupio to pisac ale ciesze sie jestescie smile

                                      duzo zdrowka i jak najmniej komplikacji!
                                      --
                                      http://s10.suwaczek.com/200808214562.png
                                      • Czy jest na tym forum ktoś kto jest chory na Graves-basedova, kto miał problem z obrzękami i udało mu się je wyleczyć?

                                        Jestem chora od 2 lat. Jedyny objaw jaki pozostał do opanowania to potworne obrzęki całego ciała (głównie łydek, brzucha, palców rąk, stóp) ciągłe uczucie rozpierania skóry. Wiem, że obrzęki są skutkiem gromadzenia się pod skórą glikozaminoglikanów, które powodują zatrzymywania wody.
                                        Ja mam już dość tego, że nie mam żadnej kontroli nad swoim ciałem, że często zdarza mi się, że nie mogą założyć żadnych butów i mogę wyjść z domu - dla lekarzy to nie jest problem.
                                        Będę wdzięczna za wszelkie rady
                                        • napiszesz jakie masz poziomy FT4 i FT3 i kiedy je oznaczałaś?
                                          --
                                          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                          • Cześć,

                                            Moje wyniki to:

                                            FT3 (2,5-4,3) wynik: 4, 98 pg/ml
                                            FT4 (0,93-1,7) wynik: 1,7 ng/dl

                                            Jednak moja pani doktor twierdzi, że tak naprawdę za powstawanie obrzęków odpowiadają przeciwciała krążące w mojej krwi. G-B jest chorobą autoimmunologiczną i to tu należy szukać przyczyny.

                                            • możesz napisać jakie medykamenty teraz przyjmujesz?

                                              --
                                              www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                              • Biorę Thizmazole 20 - 1 tabletkę dziennie. Wcześniej przez 2 miesiące brałam dodatkwo selen 100mg - 1 tabletkę dziennie ponieważ mój lekarz stwierdził, że selen pomaga złagodzić zapalenie tarczycy.
                                                • oskarynka napisała:

                                                  > Biorę Thizmazole 20 - 1 tabletkę dziennie. Wcześniej przez 2 miesiące brałam do
                                                  > datkwo selen 100mg - 1 tabletkę dziennie ponieważ mój lekarz stwierdził, że sel
                                                  > en pomaga złagodzić zapalenie tarczycy.

                                                  Może załóż swój wątek będzie łatwiej dotrzeć do Twoich wpisów.
                                                  W tym nowym poście napisz czy dawno oznaczałaś morfologię,
                                                  kt. przy tym leku należałoby dość często wykonywać.
                                                  Jesteś na granicy nadczynności z euthyreozą, ale może masz
                                                  inne niedobory, które należy uzupełniać.


                                                  --
                                                  www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                        • Mam GB. Leczę się od lutego 2010 r. Tarczyca była guzkowata, poziom Trab ponad 40. Po unormowaniu hormonów, w czerwcu usunięto mi tarczycę. Obecnie biorę euthyrox 50 i jest wszystko w porządku. W moim przypadku były duże obrzęki nóg w kostkach i łydek oraz pozostałe charakterystyczne objawy GB. Po operacji wszystkie dolegliwości stopniowo zanikały. Teraz jest o.k. Chciałbym tylko powrócić do poprzedniej wagi, czyli około 15 kg mniej. Nie wiem jaki masz poziom Trab. U siebie zauważyłem, że im wyższe Trab, tym większa nadczynność i pozostałe objawy, w tym obrzęki. Pozdrawiam.
                                          • Lenek1967 - masz wyciętą cała tarczycę i bierzesz tylko euthyrox 50? Jak samopoczucie? Czy ta waga wzrosła przy ustabilizowaniu hormonów?
                                            Czy badałeś sobie już później, po operacji poziom przeciwciał Trab?
                                            Ja tez juz jestem po operacji, ale niestety wytrzeszcz oczu sie nie cofnął, Trab-y jeszcze wysokie i jestem na etapie dopasowywania dawki hormonów.
                                          • Jestem po jodzie w 2007 r. z powodu nadczynności. Teraz leczę się z powodu Basedowa, już baaaaardzo długo od 2008. Przeszłam terapię sterydową ,długą ...., łącznie z podawaniem mega dawek 1000, w cyklach 3 dniowych, później w leczeniu doustnym, które przeszłam niekonmfortowo, czyli wzrost wagi, zmiana,,wizerunku". itd...Oraz terapię naświetleń. Najbardziej bolli mnie to, że obrzęk powiek w ogóle nie zmienia się i pozostaje cały czas taki sam. Zupełnie jakbym zeszła z ,,ringu bokserskiego" (to moje humorystyczne podejście). Obrzęk na twarzy pozostał, takie jest moje subiektywne wrażenie. Obecnie jestem bez leków, ale pod stałą kontrolą endo i okulistyczną ( to podstawa).Zmieniłam już okulary, chociaż zawsze miałam sokoli wzrok. Mam nadal podwójne widzenie , ale już nie nie wprost, co o zgrozo jest masakryczne. Ten kto nie doświadczył, nie będzie wiedział co to znaczy.... chyba, że wleje w siebie moc %....to zobaczy..hi, hi. Moja endo mówi, że mam pozytywne podejście...gdy wszyscy narzekają... Może też ktoś ta ma? Czasami mam jednak doła... bez okurków już się nie ruszam, przynajmniej maskują oczka a przede wszystkim worki pod oczami. Może jakieś okłady na obrzęki?? ....??!!! Tyle czasu...... już za ma, a ile przede mną?
                                            • kroda1 napisała:

                                              > Jestem po jodzie w 2007 r. z powodu nadczynności. Teraz leczę się z powodu Base
                                              > dowa, już baaaaardzo długo od 2008. Przeszłam terapię sterydową ,długą ...., łą
                                              > cznie z podawaniem mega dawek 1000, w cyklach 3 dniowych, później w leczeniu do
                                              > ustnym, które przeszłam niekonmfortowo, czyli wzrost wagi, zmiana,,wizerunku".
                                              > itd...Oraz terapię naświetleń. Najbardziej bolli mnie to, że obrzęk powiek w og
                                              > óle nie zmienia się i pozostaje cały czas taki sam. Zupełnie jakbym zeszła z ,,
                                              > ringu bokserskiego" (to moje humorystyczne podejście). Obrzęk na twarzy pozosta
                                              > ł, takie jest moje subiektywne wrażenie. Obecnie jestem bez leków, ale pod stał
                                              > ą kontrolą endo i okulistyczną ( to podstawa).Zmieniłam już okulary, chociaż za
                                              > wsze miałam sokoli wzrok. Mam nadal podwójne widzenie , ale już nie nie wprost,
                                              > co o zgrozo jest masakryczne. Ten kto nie doświadczył, nie będzie wiedział co
                                              > to znaczy.... chyba, że wleje w siebie moc %....to zobaczy..hi, hi. Moja endo m
                                              > ówi, że mam pozytywne podejście...gdy wszyscy narzekają... Może też ktoś ta ma?
                                              > Czasami mam jednak doła... bez okurków już się nie ruszam, przynajmniej maskuj
                                              > ą oczka a przede wszystkim worki pod oczami. Może jakieś okłady na obrzęki?? ..
                                              > ..??!!! Tyle czasu...... już za ma, a ile przede mną?

                                              Witam !
                                              okłady w pewnym stopniu zmniejsza ból oka ale obrzęku nie usuną ,tu potrzebna pomoc okulistyczna -i to dobrego i doświadczonego specjalisty na którego ja na szczęście trafiłam,napisz do mnie chętnie służę wiedzą i informacjami ; aneta8233@amorki.pl
                                        • Podobne pytanie zadałam na forum choroby tarczycy. Wiem, że decyzję muszę podjąć sama, proszę tylko o jakieś informacje. Od trzech lat leczę się na Graves-Basedowa. Z powodu braku efektów leczenia Thyrosanem, lekarka skierowała mnie na operację wycięcia tarczycy. Termin mam na 21 listopada br. Podczas ostatniej wizyty, tydzień temu, w trakcie rozmowy wyszło jeszcze, że może jeszcze by spróbować jodowania przed operacją. Lekarka powiedziała, że daje mi 10 % na wyleczenie jodem, ale że może warto spróbować. I teraz nie wiem co robić. W domu mam oprócz 5 letniej córki jeszcze rocznego synka, karmionego piersią. Boję się operacji, ale z kolei nie wiem, czy warto zaczynać z tym jodem i tylko ją przesunąć. Mam jeszcze zrobić USG tarczycy i iść z nim do lekarki i ona powie, czy ten jod to w ogóle wchodzi w rachubę. Napiszcie proszę czy warto bawić się z tym jodem czy nie przesuwać operacji. Poza tym obalcie albo nie mit, że jod jest rakotwórczy. Tak słyszałam od koleżanki, ponoć jakiś profesor na wykładach tak głosił.
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-331
(301-331)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.