Dodaj do ulubionych

Leczenie nadczynności jodem.

06.11.06, 17:52
Dostałam właśnie skierowanie na leczenie nadczynności tarczycy z guzkami
jodem.
Mam tylko pójść do szpitala łyknąć kapsułkę i wrócić do domu.
Moje pytanie jak do tego się przygotować.Czy coś można jeść przedtem pić ,czy
po podaniu zalecacie coś aby złagodzić skutki uboczne i jakie one mogą być.
Boję się kłopotów z arytmią serca bo mam do niej skłonność.
Może jakieś swoje dodatkowe doświadczenia mozecie mi przekazać?
Edytor zaawansowany
  • iza23w 06.11.06, 18:23
    Witam. Co prawda nie byłam leczona jodem radioaktywnym z powodu nadczynności
    tarczycy, (a z powodu raka tarczycy) ale ta terapia w obu tych przypadkach
    wygląda bardzo podobnie. Do szpitala musisz stawić się na czczo! Proponuję Ci
    zaopatrzyć się w test ciązowy(nawet jesli bedziesz miała tego dnia miesiączkę)
    na pewno każą Ci go zrobić! Zanim połkniesz kapsułkę jodu zapewne bedziesz
    miała serię badań: badnie krwi, ekg serca, rentgen klatki piersioej,
    scyntygrafię tarczycy( tylko tyle pamiętam)Jeśli badania będą dobre dostaniesz
    jod i na około 4 dni zostaniesz w szpitalu w sali izotopowej. Jeśli chodzi o
    skutki uboczne to chciałabym Cię uspokoić , bo zdarzają się one bardzo żadko(
    ja np, nie miałam żadnych). A jeśli jakieś u Ciebie wystąpią to zawszę możesz
    liczyć na pomoc lekarza lub pielęgniarki izotopowej.Proponuję zabrać do
    szpitala starą piżame i zniszczone ubrania , bo może się okazać , że zostaną
    skażone jodem i nie bedziesz ich mogła zabrać do domu. Weź ze sobą jakieś
    gazety , ksiązki bo w szpiatalu czasa się strasznie dłuży. I to chyba tyle.
    Jeśli bedziesz miała jeszcze jakieś pytania pisz śmiało. MAm jedno pytanie :
    Do jakiego szpiatala idziesz na leczenie jodem?
  • misspilat 06.11.06, 20:27
    Ja mialam podany jod radioaktywny po 4 latach leczenia tabletkami (po ich
    odstawieniu nadczynnosc dosc szybko wrocila). Wszystko szybko i sprawnie, bez
    zostawania w szpitalu, lyknelam tabletke i do domu. Nie mialam tez zadnych badan
    oprocz scyntygrafii i testow krwi. Test ciazowy obowiazkowy, ale nie trzeba bylo
    przynosic ze soba. Skutki uboczne w moim przypadku: zawroty glowy, mdlosci, ale
    krotko. No i jeszcze wlaczylam cale lotnisko w Gdansku, alarm wyl jak szalony,
    jak tylko podeszlam do budynku smileDziwne, bo dostalam dosc mala dawke i
    przylecialam do Polski tydzien po przyjeciu tabletki. Jestem juz 8 miesiecy po
    jodzie, wszystko jest OK, oprocz faktu, ze mam teraz niedoczynnosc. Biore jednak
    hormon i czuje sie niezle.

    Powodzenia i zdrowka zycze!
  • buba71 06.11.06, 21:30
    Dzięki za odpowiedzi.
    Ja właśnie mam podobny przypadek jak misspilat ,również leczona byłam 3 lata na
    nadczynność z marnym skutkiem. Idę na to podanie jodu do oddziału medycyny
    nuklearnej przy szpitalu ale nie na oddział szpitalny.
    Ciekawi mnie czy przytyłyście podczas przechodzenia w niedoczynność i po jakim
    czasie udało się uregulować hormony?
    Pozdrawiam.
  • misspilat 07.11.06, 08:29
    Ja o dziwo strasznie schudlam, ale przeszlam przez krotki okres zwolnionej
    przemiany materii, plus wypadlo mi strasznie duzo wlosow i czulam sie
    niezmiernie zmeczona. Przy 4 lata nadczynnosci bylam zmeczona ale to zupelnie
    inne zmeczenie, bo mimo wszystko ma sie ochote cos robic. Jak zaczelam wchodzic
    w niedoczynnosc, nie moglam rano wstac, o 20:00 chodzilam spac i caly czas
    plakalam, ze nie mam na nic sily. Na szczescie dosc szybko mi to przeszlo, ale
    nadal musze chodzic czesto do lekarza, bo hormony jeszcze skacza. Czuje sie
    jednak o niebo lepiej.
    Pozdrawiam,
    Magda
  • buba71 07.11.06, 15:44

    Ja nie mam dużej nadczynności i słabe jej skutki uboczne/jedynie palpitacje
    serca/ i do tej pory nie
    jestem pewna czy po tym jodzie nie będzie ze mną gorzej.
    Jak długo po podaniu jodu zaczęły Ci wypadać włosy?
    Jestem energiczna i pełna werwy i nie wyobrażam sobie leżeć albo być śpiąca tak
    wcześnie.
    Pozdrawiam.
  • misspilat 07.11.06, 17:50
    Hej,

    tez bylam pelna zycia zawsze wiec te dwa miesiace kompletnego przymulenia to
    byl koszmar, czulam sie starsza niz wlasna babcia! Ale juz mi przeszlo i znowu
    mnie wszedzie pelno smile

    Ogolnie to bylo tak, ze przez pierwszych pare dni czulam sie slabo, potem super
    przez jakies 3 miesiace, potem dostalam glebokiej nadczynnosci, wtedy schudlam,
    2 miesiace pozniej okazalo sie, ze mam niedoczynnosc, a miesiac temu znowu
    mialam za male TSH (wiec nie zdazylam przytyc smile))

    Wlosy jakos 4-5 miesiecy po jodzie zaczely wypadac, ale mysle, ze tu nie ma
    reguly i kazdy reaguje inaczej, moze Tobie wcale nie beda wypadac? Mysle, ze
    wszystko to jest do przejscia, moj profesor od tarczycy caly czas mowi, ze musi
    byc gorzej, zeby moglo byc lepiej. Badz dobrej mysli!
    Pozdrawiam, Magda
  • buba71 08.11.06, 17:45
    Dzięki za wyjaśnienia i pocieszenie, ale i tak jestem pełna obaw i niepokoju.
    Zobaczymy jak to wyjdzie i czy nie będę żałować decyzji.
    Pozdrawiam.
  • ageminix 09.11.06, 19:56
    a czy zawsze po leczeniu jodem z nadczynnosci przechodzi sie w niedoczynnosc? I
    czy wtedy zawsze sie bierze leki??
    --
    Maciek ma już
    a wygląda tak
  • tygrysek01 09.11.06, 21:51
    Czesc
    Nie zawsze sie bierze leki. Zależy jak dobiorą dawke jodu. czasem na kilka lat
    można ustabilizować wyniki i nie brać leków.
  • misspilat 11.11.06, 09:51
    Po jodzie sa trzy mozliwosci, problem moze zniknac na zawsze, ale wydaje mi sie,
    ze rzadko sie to zdarza. Lekarza mowia, ze niewiarygodnie trudno podac idealna
    dawke I131. Jesli dostanie sie za malo, wroci nadczynnosc i moze byc potrzebna
    jeszcze jedna kuracja. Jesli dostanie sie za duzo i zbyt duza czesc tarczycy
    zostanie zniszczona, przychodzi niedoczynosc, co oznacza koniecznosc
    przyjmowania hormonu a tabletkach.
  • majka995 10.11.06, 15:08
    Nie bój sie nie zostaniesz w szpitalu. Leczenie twoje a leczenie raka to co
    innego. Moja babcia poszła do lekarza, połkneła tablertke i do domu. Nic
    trudnego.Mnie pewnie tez czeka to co ciebie.
    Pozdrawiam
  • buba71 11.11.06, 16:28
    Zastanawiam się jak lekarz zareagowałby na moją sugestię ,aby podać mi mniejszą
    dawkę niż wynikałoby to z jego wyliczeń.
    Gotowa byłabym za jakiś czas to powtórzyć byleby tylko nie przechodzić tych
    huśtawek hormonalnych od nadczynności do niedoczynności.
    Pozdrawiam.
  • misspilat 11.11.06, 17:03
    Ja mysle, ze to nie jest dobry pomysl, bo jakby nie patrzec to I131 jest
    materialem radioaktywnym i mimo, ze lekarze mowia, ze jest wchlaniany tylko
    przez tarczyce to mowi sie tez o teoretycznym ryzyku nowotworow kilka lat po
    podaniu jodu. Ja wlasciwie sie ciesze, ze skonczylo sie tak, jak sie skonczylo,
    liczylam sie z niedoczynnoscia. Wydaje mi sie, ze jak sie wyreguluje dawke
    hormonu to mozna dalej normalnie zyc, widujac lekarza raz na kilka miesiecy.
    Wyprowadzcie mnie z bledu, jesli to tylko bajka opowiadana przez medykow. Ja
    licze, ze da sie jakos z ta niedoczynnoscia zyc. Narazie faktycznie hormony mi
    skacza i za kazdym razem wychodze z laboratorium z innym poziomem TSH (raz
    powyzej raz ponizej normy), ale jest do zniesienia. Tylko wlosow mi szkoda.

    W jakis sposob balam sie tego calego jodu radioaktywnego i radzilam sie wielu
    lekarzy zanim sie zdecydowalam na leczenie. Bylam gotowa na operacje, ale w
    Wielkiej Brytanii gdzie mieszkam niechetnie sie operuje, jesli tarczyca nie jest
    naprawde olbrzymia. Wedlug tutejszych lekarzy jod jest cudownym srodkiem, w
    szpitalu powiedziali mi, ze napewno nie bede miala zadnych skutkow ubocznych
    (zero wspominania o bolach glowy, oslabieniu, bolu gardla - tego dowiedzialam
    sie od polskiej lekarki).

    Buba, trzymam kciuki, zeby wystarczyla Ci jedna dawka, moze sie uda i raz na
    zawsze zapomnisz o skokach hormonow! Pozdrawiam,

    Magda
    smile
  • tygrysek01 12.11.06, 15:11
    Misspilat ja ostatnio też zastanawiam sie czy niezajść w ciąze przy obecnym
    stanie zdrowia. Chodzędo kilku lekarzy jednocześnie. Może to źle ale chcebyc
    pewna zanim wezmę jod że naprawdę muszę. Nie przeraza mnie fakt, ze grozi mi
    niedoczynność, aleze musze czekac zkolejną ciążąrok. sad.....latka lecą. Mam
    koleżanki, którepo podaniu jodu miały wyrównany stan hormonalny, nie brały
    tabletek. Urodziły dzieci a potem boom i superniedoczynnosc! Jesli ciąża
    sprzyja wpadnięciu w niedoczynnosc to po co mi jod .......może zajście
    wystarczy! To sa tylko moje refleksje, rozum mi mówi co innego oczywiście. Bo
    trzeba sie liczyc ztym że ciąża uruchomi bombę.....nadczynność/niedoczynnośc na
    zmianę. A mimo to myślę o tym po cichu
  • misspilat 12.11.06, 16:48
    Ja o dziecku mysle bardzo czesto, tzn nie chcialabym jeszcze rodzic, chce
    poczekac do 30., ale zastanawiam sie czy nie bede miala problemow z zajsciem w
    ciaze. Lekarze mowia, ze mam sie nie martwic, ze kobiety rodza po jodzie. Ja
    mimo wszystko ciagle sie zastanawiam czy to leczenie nie zamieszalo w moim
    organizmie i czy nie utrudni mi zostania mama za kilka lat?
  • milkamon 18.11.06, 12:55
    Buba czy jestes juz po leczeniu jodem?
    U mnie tez jest to nieuniknione.Napisz jak to przebiegalo,jak dlugo bylas w
    szpitalu i czy konieczne jest zwolnienie lekarskie.Jak sie czujesz po tym?
    pozdrawiam
    moni
  • buba71 18.11.06, 17:57
    Leczenie jodem mam dopiero pod koniec listopada,dam znać jak będę już po.
    Mam łyknąć kapsułkę i do domu.
    Nie pracuję więc nic nie wiem na temat zwolnienia.
    Stracha mam w dalszym ciągu.

    Nurtuje mnie jeszcze pytanie czy trzeba także unikać kontaktów z psem, który
    jest w domu tak samo jak z dziećmi i jak długo ta kwarantanna ma trwać.
  • misspilat 19.11.06, 18:25
    To bedzie zalezalo jaka dawke dostaniesz, wtedy lekarz Ci powie ile czasu nie
    mozesz w ogole przebywac wsrod dzieci, ile czasu nie mozesz ich przytulac, itd.
    Ja nie moglam zblizac sie do malutkich dzieci i kobiet w ciazy jakie 3-4
    tygodnie, dokladnie nie pamietam. Nie wiem jak jest z psami.

    ps: Trzymaj sie Buba i nie miej stracha!! smile
  • tygrysek01 19.11.06, 19:42
    Mnie poinformowali, że izolacja od dzieci i dorosłych 2 tyg. Bez względu na
    dawkę.....
  • misspilat 19.11.06, 20:53
    Znalazlam moja ksiazeczke, ktora dostalam wychodzac ze szpitala i wyglada to tak:

    * unikaj kontaktu (odleglosc mniejsza niz 1 metr) z kobietami w ciazy i dziecmi
    ponizej 3.roku zycia przez 19 dni
    * z dziecmi miedzy 3. a 5. rokiem zycia przez 15 dni (dozwolony kontakt do 15
    minut dziennie)
    * z dziecmi powyzej 5.roku zycia przez 10 dni (dozwolony kontakt do 15 minut
    dziennie)
    * unikaj dlugich kontaktow z doroslymi przez pierwszych 6 dni
    * ogranicz podroze srodkami publicznego transportu przez pierwszy tydzien (max
    do 2 godzin dziennie)
    * nie spij z nikim w jednym lozku przez pierwszych 6 dni
    * przez pierwsze dwa dni pij duzo plynow, splukuj toalete dwa razy, uzywaj tylko
    swoich recznikow, nie gotuj dla nikogo oprocz siebie
    * nie zachodz w ciaze przez 4 miesiace (stanowczo za malo wedlug mnie!!)

    Dostalam dawke 350MBq, nie chodzilam do pracy przez dwa tygodnie.
  • buba71 20.11.06, 23:57
    Bardzo dziękuję za to szczegółową instrukcję i pocieszanie.
    Nie myślałam że tych uwarunkowań jest aż tak dużo .
    Pozdrawiam.

  • tygrysek01 21.11.06, 17:32
    Hej...ja własnie dzis odebrałam wyniki i poszłam znów do endo.....aby
    powiedziałmi co z tym jodem. Okazuje sie ze TSH=0,04 (norma od 0,27...4)..ale
    ft4 i ft3 ok. Na razie jod odroczony.....Mam powtórzyc badania w styczniu.
    jesli bedzie ok moge starac sie odziecko.......Tsh moze utrzymac sie długo na
    tym poziomie
  • misspilat 21.11.06, 20:58
    To ja trzymam kciuki, zeby bylo OK!!
  • buba71 27.11.06, 13:28
    Jako że odebrałam dziś ostatnie wyniki przed leczeniem jodem a i wynoszą one po
    odstawieniu tydzień temu thyrosanu:

    tsh-0,46 /0,27-4,2/
    ft4-16,9 /12,0-22/
    chciałabym się dowiedzieć od misspilat jakie Ty miałaś wyniki bezpośrednio
    przed jodem.
    Coś mi się wydaje że moje są za dobre.
  • misspilat 27.11.06, 18:53
    Ups, ja nie wiem, wiem tylko ze mialam nadczynnosc. Tutaj lekarze prawie nigdy
    nie mowia jakie sie ma wyniki, system jest taki, ze ide do szpitala na pobranie
    krwi tydzien przed wizyta i wyniki ida prosto do mojego profesora. On mi tylko
    mowi masz nadczynnnosc/niedoczynnosc i sie zawsze krzywi jak sie wypytuje o
    dokladne wyniki. Taka angielska moda, robia Ci badania i dzwonia tylko jesli
    wyniki sa zle, jesli dobre lekarz sie nie odzywa.

    Wydaje mi sie Buba, ze Twoje wyniki sa dobre, bo przez tydzien tarczyca nie
    zejdzie w wielka nadczynnosc, tym bardziej jesli przez dlugi czas bralas
    thyrosan. Moze warto porownac z poprzednimi wynikami? TSH masz w sumie blisko
    dolnej granicy, jesli poprzednio bylo wyzsze to jest dowod na to, ze tarczyca
    przyspiesza.

    Kiedy dokladnie masz jod?
  • buba71 01.12.06, 17:40
    Właśnie jestem już po jodzie.
    We wtorek miałam testowy a w środę 29.11 już dawkę zasadniczą.
    Odczekałam dwa dni żeby coś napisać o sampoczuciu ale w dalszym ciągu nie czuję
    nawet najmniejszych skutków ubocznych ani zmiany samopoczucia.
    Doktor med.nuklearnej potwierdził że mam utajoną nadczynność i dał mi małą
    dawkę jodu 12mCi.
    Powiedział że pierwsze efekty zmian hormonalnych będą po miesiącu i właściwie
    dopiero wtedy powinnam zrobić poziom hormonów,moja doktor mówiła że mam zrobić
    hormony po 2 tyg.
    Potwierdził również że nie wygląda mu to na chorobę Gr-B.
    W mojej ulotce napisane jest żeby nie zachodzić w ciążę przed upływem 6 m-cy,10-
    14 dni izolacja od dzieci i kobiet w ciąży,przynajmniej 4 dni przed i 5 po
    podaniu radiojodu nie należy przyjmować tyreostatyków(metizol,thyrozol).
    Miałaś misspilat racje bo moja tarczyca po odstawieniu leków zaczęła lekko
    przyspieszać ,bo na większe to był jeszcze za krótki czas.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wsparcie przed terapią.








    0



















  • liniosek 01.12.06, 22:07
    buba71 jakie robili ci badanie po ktorym zdecydowali o dawce jodu? PO czym
    lekarz u ciebie stwierdzil ze masz nadczynnosc utajona?
  • buba71 01.12.06, 22:39
    Wiesz z tym badaniem dawki jodu to chyba trochę wyszło nie tak.
    Bo wg mnie to powinno się podać dawkę próbną i potem zrobić scyntygrafię która
    określiłaby jodowychwytność tarczycy.
    A u mnie poprzedniego dnia podano jod ale potem z tym już nic nie zrobiono,nie
    miałam scyntygrafii.
    Lekarz powiedział,że daje małą dawkę to byłam zadowolona i o nic już nie
    pytałam.Powiedział że już od 20%wychwytności podają jod.Bo w zależności od
    choroby tarczyca różnie wychwytuje jod,inaczej przy zwykłej nadczynności
    inaczej w G-B.
    A postać utajona to jest wtedy gdy wyniki są blisko granicy normy a odczucia
    pacjenta świadczą już o nadczynności.
  • liniosek 01.12.06, 23:30
    no faktycznie dziwne ze nie zrobili ci scyntografi dla sprawdzenia.A mialas w
    czesniej robiona scyntografie? bo jak tak to tam jest wychwyt jodu podany w
    procentach i moze dlatego ci nie robili.Ja z badan to mam takie zrobione ft3
    ft4 (sa ok),tsh troche ponizej normy,biopsja guzka okreslila guzkowy rozrost
    tarczycy,a scyntografia wykazala guzek cieply a wychwyt jodu 25 procent.Do
    wyboru mialam wyciecie lub jod131.Ech z tego co piszesz to ledwo sie
    zakwalifikowalam na podstawie wychwytu jodu bo mam 25 %.I chyba ja tez mam
    utajona bo wyniki sa blisko granicy tylko ten fatalny cieply guzek jest.Jezeli
    w czesniej (kiedys)mialas robiona scyntografie to napisz mi jaka miala
    wychwytnosc jodem w procentach.Z tego co piszesz to masz podobnie,wyniki prawie
    okey tylko te guzki cieple sa i one wytwarzaja nadczynnosc.Ja jestem jeszcze
    przed jodem,i wszelkie informacje sa dlamnie wazne.
  • buba71 02.12.06, 11:30
    Ja miałam robioną scyntygrafię w 2005 roku i nie jest podany tam procent
    wychwytu.Pisze jedynie ,że wychwyt jest intensywny i równomierny.A lekarz
    zaproponował mi dawkę jodu zanim obejrzał moją starą scyntygrafię,widząc
    jedynie moje wyniki robione z krwi.
    Jedynie co mi przychodzi do głowy to, że spojrzał przedtem na jakąś inną
    scyntygrafie myśląc ,że to moja.
    Ale to w sumie niewiele zmienia bo i tak dostałam dawkę jaką się daje przy
    intensywnym wychwycie.


  • liniosek 02.12.06, 14:02
    to ja juz mam metlik w glowie i zaczynam sie zastanawiac czy nie lepiej bylo po
    prostu zebym poszla i wyciela tego guzka.Wg mnie to u mnie wychwyt 25% to jest
    maly wychwyt i nie wiem czy przy takim wychwycie jest sens terapia jodem
    131.Moj lekarz nie chcial mi doradzic co wybrac,ale wprawdzie to on bardziej
    przystawal nad wycieciem guza chodz mowil mi ze mozna leczyc jodem 131.A wyniki
    z krwi to jakie mialas? ja mam w sumie wszystkie badania robione w listopadzie
    i nie wiem czy nie bedzie trzeba ich powtorzyc bo na kwalfikacje do jodu mam na
    styczen.Z tego co piszesz to nie robili ci zadnej kwalifikacji tylko
    spojgladneli na wyniki i podali ci jod.A z krwi to mialas pewnie tsh,ft3,i ft4?
    A moze przy malym wychwycie daja duza dawke jodu a przy intensywnym mala ?bo
    juz sama nie wiem
  • buba71 02.12.06, 15:02
    Z tego co ja tu piszę nic nie powinno Cię przestraszać.
    Jak pytałam lekarza czy da mi małą dawkę to stwierdził ,że lepiej dla
    tarczycy jest dać raz i to wysoką, niż za jakiś czas powtarzać.
    Myślę ,że hormonów nie będziesz musiała jeszcze raz robić,bo one tak szybko się
    nie zmieniają a ja miałam zrobić po odstawieniu thyrosanu.
    Mówił także, że Stanach leczy się skutecznie tarczycę dużymi dawkami jodu.
    Nic się nie martw.
  • liniosek 02.12.06, 15:20
    denerwuje sie tym wszystkim tym bardziej ze nie naleze do osob
    zdecydowanych.Fakt mi nie zalezy jaka dawke mi podadza tylko najbardziej zalezy
    mi na tym aby zniszczyc guzka,ktory ma 2 cm .A nie wiem na ile skuteczna jest
    ta metoda na dosc spore guzki (cieple)nadczynne.W sumie wole ta metode niz isc
    na operacje,ktorej sie boje.Z tego co czytam to jodem 131 lecza sie osoby z
    nadczynnoscia tarczycy,a ja w sumie nadczynnosc mam mala tylko jak juz pisalam
    mam jeden spory guzek cieply nadczynny.A jak ty sie teraz czujesz po jodzie?
    wszystko okey?w tym wszystkim to najgorsza jest ta kwarantanna 2
    tygodniowa.pisz co u ciebie!
  • misspilat 02.12.06, 16:42
    Buba, tak myslalam, ze juz jestes po, ale gazeta nie dzialala mi przez 4 dni i
    nie moglam tu zajrzec. Fajnie, ze nie masz zadnych skutkow ubocznych. Trzymam
    kciuki, zeby tak dalej.

    Magda
  • buba71 19.12.06, 19:35
    Właśnie dzisiaj zrobiłam sobie pierwsze badanie po 3 tyg od podania jodu i
    wyszło mi
    ft4-24,5 (12-22) a więc jak narazie nadczynność moja pogłębiła się ,bo przed
    jodem ft4 wynosiła 16,0.
    Lekarka dała mi thyrosan 2x1 tabletkę i powiedziała, że za miesiąc powinno się
    wszystko unormować.
    Coś mi się wydaje ,że będę przechodziła taką huśtawkę hormonalną jak Ty
    miisspilat.
    Ciekawi mnie jak to było z hormonami u innych po jodzie?
  • misspilat 19.12.06, 19:46
    U mnie tez dokladnie tak bylo, tez dostalam thyrosan, ale troche pozniej niz po
    3. tygodniu. Dla 'pocieszenia' powiem tylko, ze minelo prawie 9 miesiecy od jodu
    i wlasnie sie dowiedzialam, ze znowu mam nadczynnosc (a bralam od dwoch miesiecy
    tyroksyne na niedoczynnosc). Prawdopodobnie czeka mnie kolejny jod radioaktywny
    w przyszlym roku. Glupia tarczyca!!!

  • buba71 19.12.06, 21:53
    No to zwariować można.
    A może za duże dawki tyroksyny były?
  • misspilat 19.12.06, 22:12
    Najpierw bylo 100 czyli dwie tabletki dziennie, potem 50 czyli jedna. Od
    tygodnia jestem bez lekow. Wyniki od 3 miesiecy pokazywaly, ze TSH idzie w dol.
    W sumie tylko przez chwile tarczyca byla niedoczynna. Wydaje mi sie, ze dostalam
    za mala dawke jodu I131.




  • buba71 19.12.06, 22:30
    Może jak minie jeszcze trochę czasu bez tyroksyny hormony wyrównają się.
    A jeżeli TSH spadało to po co tak długo były leki na niedoczynnośc?
    Czy robiłaś badania poziomu hormonów przynajmniej raz w miesiącu?
  • misspilat 20.12.06, 10:14
    Moj lekarz twierdzi, ze raz na 6-8 tygodni wystarczy. Wydaje mi sie, ze to
    troche za malo.
  • buba71 20.12.06, 13:40
    Moja lekarka chce mnie widzieć raz w miesiącu dopóki hormony się nie
    ustabilizują.
    Ja wiem że zmiana w wynikach bywa zwykle dopiero po 6 tygodniach,ale ja chcę
    wychwycić tendencje spadku czy wzrostu hormonów by w porę zareagować.
    Najbardziej boję się wpaść w dużą niedoczynność,bo z nadczynnością jakoś sobie
    radzę.
    Prosze napisz misspilat za jakiś czas jak miewają się Twoje hormony ,bo to też
    jest wskazówką i radą dla mnie,jak popełnić najmniej błędów po jodowaniu.
  • buba71 12.01.07, 16:54
    Właśnie zrobiłam sobie kolejne badanie po 6 tygodniach od podania jodu.
    W poprzednim wyniku miałam nadczynność ale jakoś ją przeszłam bez brania
    Thyrosanu a teraz mam wynik:
    ft4-16,87 norma 12-22
    A więc wynik dokładnie taki sam jak przed jodowaniem.
    W tym czasie ani nie przytyłam ani nie schudłam tylko ciekawa jestem w jakim
    tempie wpadać będę teraz w niedoczynność.
    Misspilat ciekawe co u Ciebie ,jakie wieści z nadczynności.
  • dobrzanka 12.01.07, 22:25
    Leczona byłam JODEM w Poznaniu na Przybyszewskiego.
    Dostałam minimalną dawkę jodu, wyliczoną po szeregu różnych badaniach.
    Napisze Wam ,że żałyję mojej decyzji że zgodziłam się , popadłam w niedoczynność , wypadają mi włosy,ciągle jestem opuchnięta ,zmęczona ,senna .........
    Życzę powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!
  • hashi-tess 12.01.07, 22:34
    A jest jakaś inna alternatywa?
    Niestety taka jest terapia.
    Musisz teraz pilnować poziom hormonów i będzie dobrze.
    Koniecznie poczytaj trochę na temat niedoczynności.
    Wróg znany, to wróg niegrożny.
  • buba71 12.01.07, 22:45
    Dobrzanka napisz trochę więcej o swoich perypetiach po jodzie.
    Jak długo jesteś po ,czy przechodziłaś różne stany hormonalne i jak długo
    jesteś w niedoczynności i dlaczego hormony nie pomagają.
    Ja myślę, że jeśli w tej chwili kiedy widzę wyrażną tendencje do spadku
    hormonów zacznę przyjmować małe ich dawki, to może wystrzegę się dużej
    niedoczynności.
    Przynajmniej jeszcze mam taką nadzieję.
    Przecież nie może być większa niedoczynność po jodzie niż po całkowitym
    wycięciu tarczycy, logicznie myśląc.
  • buba71 06.02.07, 17:01
    Zrobiłam kolejne badania po upływie 10 tygodni po podaniu jodu.
    Przed jodem -ft4-16,9 (12-22) tsh-0,46 (0,27-4,2)
    teraz ft4-15,9 (12-22) tsh-2,16 (0,27-4,2)
    Wydawałoby się, że wyniki są całkiem dobre ale moje samopoczucie niezbyt,mam
    kołatania serca i jestem niespokojna i depresyjna.
    Czy ktoś już przy takim poziomie tsh dostawał hormony tarczycy i czy ten wzrost
    może już spowodować takie samopoczucie czy przyczyn tego szukać gdzie indziej.
  • binkamon 06.02.07, 19:00
    Witajcie!
    Jod mialam podany dwa miesiace temu.
    TSH przed 0,003(0,470-5,010) FT4 1,40(0.71-1,85)
    Wyniki z wczoraj TSH 0,1 FT4 11.3,niestety zapomnialam zapytac o normy(sa to
    dwa rozne laboratoria)
    Jak myslicie czy wszystko idzie w dobrym kierunku?Sama widze po sobie,ze
    zaczelam przybierac na wadze wlosy przestaly wypadac,czuje sie spokojniejsza w
    srodku.W czerwcu kolejna kontrola i mam nadzieje,ze wtedy lekarz pozwoli
    rozpoczac starania o dziecko...
  • buba71 06.02.07, 19:48
    Do czerwca to chyba za długi okres na kolejne sprawdzenie wyników tym
    bardziej ,że chcesz starać się o dziecko.
    Ja narazie dopóki jod jeszcze pracuje w tarczycy robię badania prywatnie raz w
    m-cu i chociaż widzę co się dzieje.
    U Ciebie ważne abyś nie wpadła w dużą niedoczynność.
  • binkamon 07.02.07, 13:17
    TO oczywiste,ze nie bede czekac do czerwca.Mam zamiar za dwa miesiace powtozyc
    wyniki,jesli bedzie cos nie tak pojde prywatnie do endo.
  • buba71 07.02.07, 14:41
    Zastanawiło mnie jak różne mamy wyniki po 2 miesiącach od podania jodu.
    Ty masz 0,1 a ja mam 2,16 przy podobnych normach.
    Ja już czuje się gorzej niż jakiś czas temu a Ty lepiej.
    A czy Ty po jodowaniu bierzesz jakieś leki przeciwtarczycowe?
  • binkamon 08.02.07, 12:16
    Faktycznie jedziemy na tym samym wozku a wyniki mamy tak rozne.Po dwoch
    miesiacach moje TSh nie poszlo az tak do gory,lekarz mowil jednak,ze jest ok.
    Nie bralam zadnych lekow dlugo przed jodem ani nie biore teraz.Chyba dobrano mi
    odpowiednia dawke,dlatego moze bede powoli przechodzic w niedoczynnosc.Za jakis
    czas powtorze wyniki i zobaczymy ku czemu to zmierza.Jaka dawke ty dostalas?
    pozdrawiam serdecznie
  • buba71 09.02.07, 22:18
    Ja dostałam podobno małą dawkę 12mCi.Z tym,że wartość początkową przed
    jodowaniem miałyśmy różną.
    Warto te nasze wyniki porównywać co jakiś czas.
  • binkamon 10.02.07, 19:01
    Ja dostalam troche mniejsza dawke 10mci.Za miesiac powtorze wyniki,porownamy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka