Powracajacy temat : nadczynność tarczycy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, chciałam zasięgnąć opinii na temat sposobów leczenia tej dolegliwości.
    U mojego męża w lipcu 2003 roku stwierdzono nadczynność tarczycy. Leczony był
    thyrozolem do lutego 2005 roku, kiedy to wszystkie wyniki były OK i odstawiono
    mu lekarstwa. W lipcu 2006 roku zrobił badania kontolne i również wszystko
    było OK, ale w grudniu poczuł sie gorzej, w badaniach wyszło: TSH =0,03 (
    0,4-4,0) ft3=11,30(1,5-4,1) i ft4=4,36 ( 0,8-1,9) . Lekarz endokrynolog zlecił
    zbadanie poziomu p.ciał TRAb i wyszło 19,2 . Na podstawie tych danych podjął
    decyzję, że należy zastosować terapię jodem radioaktywnym ( tabletka i do
    domu).Ma to nastąpić w najblizszym czasie. Po poczytaniu w internecie o tej
    metodzie trochę się przestraszyłam. Zarówno efetków ubocznych jak i tego ,że
    nie zawsze jest to skuteczne w 100%. Czy zgodzić się na ten jod czy warto
    jeszcze poleczyć się tabletkami ? Jakie jest wasze doświadczenie? Na co
    powinien zwrócic jeszcze uwagę? Czy trzeba wykonać jeszcze jakieś dodatkowe
    badania? Z góry dziękuję za podzielenie sie swoim doświadczeniem.
    • Ja na twoim miejscu poszlabym do innego endo z tymi wynikami i co on na to.Tak
      zrobiłam ja.Leczyłam się u jednego ale nie byłam zadowolona.Odwiedziłam
      drugiego z tytułami.Potwierdzil diagnozę.Zrezygnowałam ze względu na wysokie
      koszty wizyt i operacji.Znalazłam lekarza jakiego oczekiwałam.Chodzę
      prywatnie.Pani odpowie na każde moje pytanie,w razie pilnej potrzeby moge
      zadzwonić i uzyskać odpowiedz.
    • witaj
      Ja osobiście uważam, ze mozna powalczyc troche z tabletkami, skoro raz sie
      udalo, sa duze szanse, tym bardziej, że piszesz ze w grudniu cos sie zaczelo.
      Nic nie napisalas jak mąz sie czuje, napisz. Ja mam chorobe Graves-Bassedowa,
      bardzo ciezko przechodzilam ja, moj organizm byl oporny na leczenie. Mialam
      podany 2 x jod radioaktywny, wiele czytalam na ten temat w internecie, pytalam
      swoich lekarzy. Nie wiem, co tak bardzo Cie wystraszylo w tym sposobie
      leczenia? Sa kraje, w ktorych od niej sie zaczyna, a nie od tabletek. U nas na
      pierwszy rzut ida tabletki, potem mamy albo jodoterapie lub operacje wyciecia
      tarczycy. Nie ma radykalnego leczenia, bo i po operacji tarczyca (nawet po
      wielu latach) moze sie zamoistnie odtworzyc.
      pozdrawiam Cie, glowa do gory ...
      odezwij sie jak bedziesz mogla
      kasia
      • Witaj,
        Mój mąż właśnie wrócił z konsultacji z innym endokrynoligiem i też namawia go na
        jod. Pytasz co mnie przestraszyło? Szukając w internecie opinii na ten sposób
        leczenia natknąłam sie na przypadki, w których po zastosowaniu tej terapii
        chorzy mieli duże problemy z oczami ( chyba chodziło im o wytrzeszcz ), z
        dołkiem psychicznym, z wypadaniem włosów. Tym bardziej,że poziom przeciwciał
        TRAB u mojego męża jest b. wysoki 19,2 przy normie max.2 , a one właśnie jeśli
        nie będą miały co niszczyć, bo tarczycy po jodzie teoretycznie nie będzie, to
        skierują swoje niszczycielskie działanie na oczy. Nikt w jego rodzinie nie miał
        problemów z tarczycą, więc zmiany w jego zachwaniu : nerwowość , wybuchowość,
        drżenie rąk, trudności ze spaniem w nocy tłumaczyliśmy stresującą pracą. Potem
        doszło uczucie gorąca( gdy całej rodzinie było zimno ), ogólne osłabienie.
        Badania wykazały GB i cukrzycę z powodu rozregulowania organizmu. Po leczeniu
        tabletkami przez jakiś czas było ok , a od GRUDNIA znowu powrót. Jeśli możesz
        napisz jak przechodziłaś leczenie jodem ?
        Pozdrawiam i dzięki .
        Gośka
        • witaj
          No tak wytrzeszcz, rzeczywiscie tu jest z tym problem. Oprocz endokrynologa
          nalezy rowniez chodzic do okulisty w chorobie GB. I to nie takiego zwyklego
          okulisty (okulista-endokrynolog). Nie wiem skad jestes, jezeli z Warszawy to
          jest u nas świetny (najlepszy)lekarz, zreszta do niej przyjezdzaja pacjenci z
          roznych miejsc w Polsce.Dam Ci namiary, jezeli bedziesz chciala. Moze byc tez
          tak, bo o tym nie pisalas, ze Twoj maz nie odczuwa zadnych dolegliwosci
          ocznych. Ja jeszcze przed podaniem jodu mialam problemy, lzawienie oczu, lekki
          wytrzeszcz, podwojne widzenie, mialam zawezone pole widzenia spowodowane
          nieprawidlowa praca miesni ... Spowodowane to bylo ostra, niedajaca sie
          wyregulowac tabletkami nadczynnoscia. Ochrona dla oczy przy podaniu jodu sa
          sterydy niestety, nie ma innego sposobu.(i oczywscie ich odpowiednia dawka !!)
          I one mnie uchronily. Okropne czasy, okropne. Podanie jodu nie powoduje
          wypadania wlosow, to lekarstwa niestety, ja tez (byl taki czas) ze mialam ich
          niewiele, plakalam, nie moglam uwierzyc okulistce, ktora mowila, ze wlosy nie
          wypadaja z cebulka, one sie lamia przy skorze i odrosna. Miala racje, chociaz
          to troche trwalo.
          Pamietaj prosze o jednym - choroba Graves-Bassedow to choroba
          autoimmunologiczna (autoagresja)Organizm niszczy sam siebie - to tak
          łopatologicznie. Skutkiem tej choroby jest wlasnie nadczynnosc tarczycy, ktora
          my Bassedowcy tak b. ciezko przechodzimy, dolegliwosci oczne (oftalmopatia),
          przyspieszone tetno (i tu pomaga propranolol - nie wolno kawy z kofeina),
          uczucie goraca, rozdraznienia, wybuchowosc (ciezkie do zniesienia czasami dla
          otoczenia), opuchniete stopy, ... itd mnostwo tego. Tak naprawde wiekszosc z
          tych dolegliwosci zawdzieczamy nadczynnosci, dlatego podaje sie jod by
          ja "wyciszyc". Mozna nabawic sie powaznych chorob nie leczac jej odpowiednio.
          Po jodzie tarczyca nie zanika zupelnie, jej struktura sie zmienia. Ja mam
          rzeczywiscie bardzo mala, teraz mam lekka niedoczynnosc i biore codziennie rano
          hormony. I choc wiem, ze bede je brala bardzo dlugo, zapewniam Cie, ze to, jak
          czuje sie teraz (mam na mysli niedoczynnosc)jest nieporownywalnie lepsze, wrecz
          cudowne, niz obrzydliwa nadczynnosc.
          Na zakonczenie napisze Ci jeszcze cos. Robilam w ub roku badanie TBII, to
          badanie wskazujace konkretnie chorobe GB. (TBII - przeciwciala przeciw
          receptorom TSH)Wynik mialam ponad 18, gdzie norma jest 1. Dodam, ze czuje sie
          juz dobrze, jestem po 2-krotnym jodzie (pierwszy nie pomogl, ale moj organizm
          byl oporny), czyli choroba drzemie ... siedzi gdzies skubana, no coz musze
          uwazac, choc wlasciwie zyje normalnie.
          Pozdrawiam Cie (hehe jutro tłusty czwartek!!)
          kasia
          • Witaj, dzięki za obszerne informacje. Do tej pory mąż nie skarżył się na bóle
            oczy, więc tym bardziej ( może niepotrzebnie ) obawiam się powikłań w tym
            kierunku. My jesteśmy z Wrocławia, ale mąż często jest w Warszawie, więc jeśli
            mogłabyś podać namiary na okulistę, o którym pisałaś , byłabym wdzięczna ( tak
            na wszelki wypadek).
            Mam jeszcze jedno pytanie , czy przed podaniem jodu Twój endokrynolog
            doprowadził lekami do stanu, w którym Twoje wyniki TSH, FT3, FT4 były w normie?
            Gdzieś na forum spotkałam się z taką informacją, że najlepiej byłoby sprowadzić
            tarczycę do stanu " normalnego" lub małej nadczynności, wtedy organizm lepiej
            znosi przeskok do niedoczynności, no i te nieszczęsne TRAB-y zbić do jak
            najmnielszej ilości? Co Ty na to?
            Serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałego samopoczucia.
            Gośka
            • witaj jeszcze raz dzisiaj Gosiu
              Tak, tarczyca (wyniki) nie moga byc zbyt wysokie, musza byc mnie wiecej
              ustabilizowane. Polega to na tym, ze odstawia sie pewne lekarstwa, i tu moze
              byc problem. Jak podchodzilam za pierwszym razem do podania jodu, nie udawalo
              sie, skoczyly mi tragicznie, dlatego podano mi go w warunkach szpitalnych.
              POwiem szczerze, ze sporo swego czasu czytala m i szukalam w necie, bylam
              bardzo dociekliwa, pytalam lekarza. Chcialam wiedziec, co mi jest, jak ten
              mechanizm dziala i jak to bedzie. Tobie tez polecam. Ja znam tylko niemiecki,
              ale z angielskim (jezeli znasz) doszukasz sie wiecej informacji. W Niemczech, w
              Stanach od razu podaje sie jod, nikt nie zaczyna z tzw. tabletkami. Ja moge
              napisac Ci jak ja to przechodzialam. Podstawa jest zaufanie do lekarza
              endokrynologa i tego wlasnie okulisty, o ktorym pisalam. O to z pewnoscia w
              dzisiejszych czasach trudno. Trudno jest nam zaufac komus i pomimo innych
              zalecen, trzymac sie tego co slyszymy. Dziwne to, ze chociaz oni wszyscy "ucza
              sie z tych samych podrecznikow", mowia co innego. A wracajac do jodu, nalezy
              pamietac, ze zanim zapadnie decyzja o jego podaniu wykonuje sie badanie -
              scyntografie. Podawana jest minimalna dawka jodu radioakt., i chodzi o to by
              sprawdzic, jak tarczyca ja wylapuje i czy w ogole ja wylapuje. Wynik podawany
              jest w %. Moze byc tak, ze wynik bedzie za niski i na razie nie bedzie mozna
              podac sie temu leczeniu. Aaa i okulistka ... wiele razy i ja i inni pisali o
              tej lekarce tutaj. To pani Jadwiga Janik, przyjmuje prywatnie ul. Ks.
              Popiełuszki 16 m 10 tel (022) 833-68-46. Wizyta 100 zl, moze teraz ciut wiecej,
              nie wiem, nie bylam od roku (nie musze)Jest troche... hmm jakby to
              napisac "trudna w obejsciu", mialam z nia kilka scyscji (to temat na inna
              rozmowe), ale jest swietna i my Bassedowcy do niej chodzimy. Serdecznie
              polecam, mnie pomogla bardzo, bardzo, mozesz tez dzwonic, jakbys miala jakies
              pytanie, po poludniu. Mam tez prywatny tel do niej, jakby co.
              Prosze Cie Gosiu (to taka rada moja dla osoby, ktora ma w domu Bassedowca) nie
              denerwuj sie na meza, jak bedzie ciagle zdenerwowany, jak bedzie "szukal
              zaczepki", to choroba - to nie on. Ja bylam okropna, potrafilam powiedziec
              mnostwo przykrych slow, a potem plakalam i zastanawialam sie - jak cos takiego
              moglam powiedziec, jak moglo mi to przejsc przez gardlo. Dla moich bliskich
              bylo to bardzo trudne do zniesienia. Ale to wszystko przechodzi. Chociaz
              wspominalas o tym, mam nadzieje, ze az tak nie jest.
              milego wieczorku, kasia

              aaa i ps. to nie jest choroba dziedziczna, sklonnosc do niej jest przenoszona.
              Zapewne ktos w rodzinie meza ja mial, niekoniecznie rodzice, moze po prostu
              nie byla zdiagnozowana. Głównie dotyczy kobiet. Jezeli macie dzieci, zrobcie im
              badania. Ja mam syna, wyniki ma slabe niestety.

              • Witaj Kasiu, jeszcze raz wielkie dzięki za informacje. W poniedziałek mój mąż
                idzie na próbną dawkę jodu. Jeśli chodzi o łagodne obchodzenie się z nim , to my
                się na niego nie złościmy , tylko usuwamy mu się z drogi. My mamy dwoje dzieci .
                Chłopaka i dziewczynę. Napisałaś , że nie jest to choroba dziedziczna , ale
                skłonność do niej jest przenoszona , to znaczy ,że nie muszą jej mieć. Więc czy
                warto już teraz robić im badania ? Przecież teraz mogą jej nie mieć i wyniki
                będą OK, a za parę lat się ujawni? Czy już od teraz będzie wiadomo, kto ma do
                nadczynności skłonność a kto nie? Póki co próbowałam namówić je na badania, ale
                boją się pobrania krwi, więc poczekam ,aż będzie konieczność robienia ogólne
                badania krwi i wtedy dodam jeszcze te tarczycowe. Pozdrawiam. Gośka
                • czesc Gosiu
                  Napisz jak tam wypadla scyntografia męża?? A co do dzieci... Ta choroba głownie
                  dotyczy płci żeńskiej. Ja mam syna, zrobilam mu badania, to bylo kilka lat
                  temu, wyszly tak sobie. Byl jakis czas pod obserwacja endokrynologa, teraz jest
                  ok, ale bacznie go obserwuje. Gosiu, musisz pamietac, ze w chorobie Graves-
                  Basssedowa nadczynnosc jest jednym z jej skutkow.
                  pozdrawiam, kasia
                  • Cześć Kasiu,
                    Jesteśmy już po dawce leczniczej. Jodochłonność po 24 h wyszła 50%. Podano mu
                    280MBq( 7,5 mCi )i kazano zrobić badania po 4-6 tyg. Rzeczywiście,co do kobiecej
                    skłonności do tej choroby miałaś rację, bo w poczekalni po jod siedziały podobno
                    same Panie , więc mój mąz czuł sie tam jak rodzynek. Pozostało nam już tylko
                    czekanie i obserwacja. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia. Gośka
                    • czesc Gosiu
                      Jakos nie bardzo zrozumialam Ciebie. Teraz byliscie na badaniu tzn mam na mysli
                      scyntografię, jodochwytnosc??? czy to badanie robiliscie juz wczesniej, a teraz
                      to juz konkretne leczenie (jodoterapia)
                      pozdrawiam, kasia
                      • Cześć, może rzeczywiście coś nieskładnie napisałam. Otóż w poniedziałek mąż
                        poszedł do Zakładu Medycyny Nuklearnej i tam podano mu małą dawkę , pewnie po to
                        by zrobić scyntografię, i kazano mu przyjść na drugi dzień rano. Widocznie we
                        wtorek mieli już wyniki jodochwytności , bo podali mu już właściwą dawkę, tę co
                        podałam w poprzednim emailu. Od mojego męża bardzo trudno wyciąga się informacje
                        , więc nic poza tym nie wiem. Na wszelki wypadek przeniosłam go do osobnego
                        pokoju, bo też nie powiedział mi jak należy z nim teraz obcować. Mam tylko jeden
                        problem, bo w pokoju, w którym on śpi, jest komputer przy którym w ciągu dnia
                        spędzam dużo czasu, mam nadzieję że nie zacznę promieniować smile. Pozdrawiam. Gośka
                  • bardzo pilnie poszukuje enodkynologa dla 2 latka w Warszawie. Znacie kogoś
                    dobrego?
          • Witam,

            Byłbym bardzo wdzięczny za namiary na tego lekarza okulistę specjalistę od orbitopatii.

            Z góry dziękuję
            Adam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.