Dodaj do ulubionych

Niedoczynnosc tarczycy a tycie. Dieta.

11.06.07, 09:55
Hej,
wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy, mam wszystkie typowe objawy, wläcznie
z bardzo szybkim tyciem. Czy jest jakas dieta, ktöra by spowolnila to tycie,
bo jak tak dalej pöjdzie to nie wiem. Z tygodnia na tydzien tyje.....

Alina
Edytor zaawansowany
  • 11.06.07, 10:15
    Najskuteczniejszym sposobem na odchudzenie jest ustalenie optymalnej dla Ciebie
    dawki syntetycznego hormonu.
    Pozostałe sposoby są do niczego, a nawet szkodliwe.

    Tess
    --
    Forum Hashimoto forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
  • 12.06.07, 00:22
    jak to powiedziała moja endo" dopóki hormony nie będą w normie odchudzanie przy
    niedoczynności jest bezskuteczne ,mamy spowolnioną przemianę materi i tyjemy
    od przysłowiowego łykania śliny,po wyrównaniu poziomu hormonów będziemy tracić
    wagę " w moim przypadku zgodne w 100% konsultacje z endo dobór leków-hormonów
    tarczycy i efekt murowany a w między czasie umiarkowana dieta nikomu nie
    zaszkodziła trzymam kciuki
    pozdrawiam Dorota
  • 13.06.07, 22:57

    ja dopiero zaczelam chudnac kiedy lekarz ustalil mi odpowiednia dawke hormonow.
    Do tego stosuje diete uboga w weglowodany i staram sie cwiczyc. Wage utrzymuje
    w normie.
  • 14.06.07, 12:33
    tak jak pisaly dziewczyny i ze swojego doswiadczenia: jakbys stanela na uszach
    i nie jadla nic to i tak bedziesz tyc przy niedoczynnosci.Dopiero po
    uregulowaniu hormonow cos sie zmienic powinno.
  • 21.06.07, 22:18
    rzeczywiście tylko hormony tutaj pomogą, ale musisz się też pogodzić z faktem
    że ludzie z niedoczynnością raczej nigdy nie będą mieli niedowagi, co najwyzej
    wagę w normie, i odchudzanie bedzie juz zawsze biciem glowa w mur! no chyba ze
    przedawkujesz leki, ale to sie moze zle skonczyc.
  • 21.06.07, 23:57
    Witaj anett2308

    anett2308 napisała:

    > rzeczywiście tylko hormony tutaj pomogą, ale musisz się też pogodzić z faktem
    > że ludzie z niedoczynnością raczej nigdy nie będą mieli niedowagi, co najwyzej
    > wagę w normie, i odchudzanie bedzie juz zawsze biciem glowa w mur! no chyba ze
    > przedawkujesz leki, ale to sie moze zle skonczyc.

    Nie wiem skad to wiesz, ze ludzie z niedoczynnoscia nigdy nie beda mieli niedowagi.
    Wlasnie moja waga to 48-50kg przy 158cm wzrostu teraz przy wyrownanych hormonach
    na szczescie sie utrzymuje (bez przedawkowania leku).
    W najgoryszym okresie niedoczynnosci kiedy jeszcze nie bylam leczona (z powodu
    tej wagi moze tez nikt na to nie wpadl ze mam Hashi)moja waga spadala nawet do 44kg.
    Oczywiscie bardzo sie ciesze jak jeden kilogram mi przybedzie.
    Sa osoby ktore tyja w niedoczynnosci ale pewien procent chudnie.
    Pozdrawiam Rosteda
  • 22.06.07, 13:21
    ale musisz przyznać, że jesteś raczej rzadko spotykanym przypadkiem - objawy
    które opisałaś są jakby nie było mało logiczne z medycznego punktu widzenia (i
    dlatego nikt na to nie wpadł)... czy ktoś był w stanie Ci wytłumaczyć dlaczego
    tak było?
  • 23.06.07, 23:30
    Witaj Anett2308
    Rzadko spotykanym przypadkiem nie jestem.
    Poczytaj ten watek z Forum Hashimoto prosze.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=64602658&v=2&s=0
    Jesli masz ochote to poszukaj na tym forum i na forum Hashimoto znejdziesz
    wiecej osob takich jak ja.
    Wiesz, ja czytam tez obcojezyczne forum i tam robia czasami sondaze.
    Wyobraz sobie, z takiego sondazu wyniklo ze okolo 6% ludzi z Hashi ma niedowage,
    a 32% prawidlowa wage i reszta to osoby z nadwaga i duza nadwaga.
    Niestety nikt w mojej wieloletniej "karierze" z ta choroba nie wytlumaczyl mi
    jeszcze z medycznego punktu widzenia dlaczego tak ze mna jest. A lekarzy
    poznalam niemalo.
    Dlatego bardzo zdziwil mnie Twoj post gdzie stwierdzilas ze niedoczynnosc to
    zawsze nadwaga i walka z nia.
    Zapewniam ze nigdy sie nie odchudzalam i apetyt mam bardzo dobry.
    Pozdrawiam Rosteda
  • 27.07.07, 21:42
    Ja jestem rónież tym "rzadko spotykanym przypadkiem". Mając niedoczynność i
    hashi miałam wagę w okolicach 49-51. Dodam, że bez przyjmowania hormonów, gdy
    zdiagnozowano tę horobę u mnie dopiero w październiku 2006. Teraz jestem już
    bez tarczycy i tutaj rzeczywiście, gdy odstawię hormon, to tyję - ostatnio 2kg.
    co dla mnie jest dużą liczbą. Ale mam nadzieję, że po powrocie do hormonów,
    waga rónież wróci do swojego wymiaru.
    --
    -*-*-*-*-*-*-
    brrrrum
  • 11.07.07, 11:25
    ja mam niedoczynność tarczycy i schudłam spokojnie 10kg i na finał jeszcze 2kg
    mi zleci. Schudłam w 3 miesiace nie przekraczając 1000 kcal dziennie. Jem
    euthyrox w dawce dobranej przez endo ale schudłam przez diete, nie lekarstwa,
    po nich waga stała mimo ze liczylam na to ze drgnie.

    Mam 171 cm wzrostu i 50 kg, obecnie przyspieszam juz dodajac powoli kalorie
    zeby nie miec jojo ale wiadomo - dalej chudne. mam nadzieje sie zatrzymać na 48
    i tak zostać.

    moim zdaniem wszystko jest do zrobienia wink choc dieta była koszmarna bo ochoty
    na wszystko bylo sporo wiem teraz ze warto bo mam figurke jak modelka i bardzo
    jestem z siebie dumna bo pierwszy raz w zyciu udało mi sie schudnąć, wczesniej
    szłam na diete, a po kilku dniach wszystko szlag trafial wink
  • 25.07.07, 21:22
    48 kilo przy 171 cm wzrostu to już przesada- pewnie wyglądasz jak kościotrup

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.