• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy są osoby k.30 lat z wyciętą tarczycą? Dodaj do ulubionych

  • 13.08.08, 15:29
    jeśli tak to odezwijcie się, ja niedługo będę miała wycianą ze względu na rozliczne guzki i zwapnienia, dotychczas kojarzyłam takie problemy z tarczycą raczej z osobami w starszym wieku. Napiszcie jak żyjecie, czy macie silne objawy?
    Zaawansowany formularz
    • 13.08.08, 21:30
      większość na tym forum to
      są osoby z takimi problemami.
      Proponuję postudiować forum.

      Miałaś jakąś dalszą diagnostykę
      niż chyba usg? chodzi mi dokładnie
      o /ciała TPO i TG.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
      • 14.08.08, 10:36
        tak, tyle, że mi chodziło o osoby dość młode, ja mam 29 lat i za każdym razem jak byłam u endokrynologa w kolejce czekały panie znacznie starsze i wcześniej też kojarzyłam choroby tarczycy ze starszymi osobami. może dzięki temu lepiej zniosę operację i szybciej dojdę do siebie... w końcu dwójka dzieci 8 miesięcznych będzie czekała...
        • 14.08.08, 11:34
          Ja wprawdzie nie mam osobistych doświadczeń, ale koleżanka miała wyciętą całą
          tarczycę sporo przed 30tką. Krótko po operacji przytyła i była osłabiona, ale
          dość szybko wszystko wróciło do normy, wtedy się nie interesowałam szczegółami,
          ale domyślam się, że po odpowiednim ustawieniu hormonów. W tej chwili, dobre
          kilka lat po wszystkim, zupełnie normalnie funkcjonuje. Tak więc spokojnie, nie
          martw się.
          A tak na marginesie - naprawdę sporo młodych kobiet ma problemy z tarczycą.
          • 14.08.08, 12:37
            mi sie wydaje, ze choroba nie wybiera wieku, tylko starsze osoby
            zaczynaja bardziej niedomagac i byc moze w poszukiwaniu choroby sa
            bardziej kompleksowo badane. u mnie wykryto problemy w wieku 23 lat,
            a powstaly one na pewno wczesniej. wielu moich znajomych nigdy
            kontrolnie nie mialo usg tarczycy, lekarze sami przenigdy tego nie
            zaproponuja, a ludzie sa niechetni profilaktyce.
            • 17.08.08, 08:50
              Mnie się trafił rak tarczycy. Było to rok temu, miałam wtedy 32 lata a moje
              dziecko 2.
              • 17.08.08, 12:02
                Witaj Justin301 ,jestem w podobnej sytuacji tyle ze dopiero szykuje
                sie do wyciecia tarczycy z powodu raka./niepotrzebnie rozpoczelam
                nowy watek/,jezeli mozez mi przyblizyc jak wyglada taka
                operacja ,/bardzo prosze/Pozdrawiam
                • 17.08.08, 14:55
                  snow79: wyciętą całą tarczycę miałam w wieku 29 lat. Jeżeli wszystko będzie ok, to po odpowiednim dobraniu hormonów szybko wrócisz do poprzedniej formy i swoich maleństw smile
                  Powodzenia!

                  synus2 napisała:

                  > Witaj Justin301 ,jestem w podobnej sytuacji tyle ze dopiero szykuje
                  > sie do wyciecia tarczycy z powodu raka./niepotrzebnie rozpoczelam
                  > nowy watek/,jezeli mozez mi przyblizyc jak wyglada taka
                  > operacja ,/bardzo prosze/Pozdrawiam

                  synus2: jeżeli chodzi o operację, to możesz poczytać o niej na wątku
                  "ile trwa operacja" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=83358609
                  pewnie Ciebie czeka całkowite wycięcie tarczycy, więc dodam, że ja je miałam również i po operacji było ok, organizm trochę osłabiony, ale spodziewałam się o wiele gorszych przeżyć. Życzę powodzenia w walce z rakiem smile
            • 22.08.08, 23:05
              ojjj niestety sa takowe,,naprzykład ja, miałam 29 jak usneli mi cała
              tarczyce,i od tego wszystko sie zazyna....leki,lekarze itd
        • 29.08.08, 15:21
          witam.ja mam 26 lat i mam całą wyciętą tarczycę.fakt,że mi się też zdawało że
          większość ludzi to osoby starsze,ale jak w Gliwicach widziałam to jest kupa
          młodych ludzi i jest ich coraz więcej.nie ma się czego bać to wszystko dla
          Twojego dobra z tym niema żartów.lepiej jak doktor zleci trzeba ją pilnować.po
          operacji wiadomo trochę "ciągnie szyja" i nie wolno się nadwyrężać,ale po jakimś
          czasie to mija.potem tylko lekarz dobierze dawkę hormonu i po miesiącu badanie
          tsh czy dawka jest odpowiednio dopasowana czy trzeba zmniejszyć lub zwiększyć.bo
          od tego zależy samopoczucie organizmu.życzę powodzenia!!!
          • 29.08.08, 16:18
            kareralon napisała:


            potem tylko lekarz dobierze dawkę hormonu i po miesiącu badanie
            > tsh

            Badanie TSH przy wyciętej tarczycy???
            a gdzie badanie FT4 i 3?
            Nie chciałabym być pacjentką takiego lekarza.


            czy dawka jest odpowiednio dopasowana czy trzeba zmniejszyć lub zwiększyć.b
            > o
            > od tego zależy samopoczucie organizmu.


            No właśnie.
            Samopoczucie wyznaczają poziomy hormonów tarczycy
            a nie przysadki, która nie ma co stymulować,
            skoro tarczyca poszła out.


            życzę powodzenia!!!

            Ja również, szczególnie dobrego samopoczucia.


            Tess
            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
    • 17.08.08, 17:46
      mam 31 lat i w poniedziałek miałam wycinany prawy płat tarczycy z
      uwagi na guzek. W szpitalu leżała ze mną 19-letnia dziewczyna. Jak
      widać tarczyca dotyka osoby niestety w każdym wieku
      • 18.08.08, 07:59
        I ja dołącze do grona ... Mam 30 lat i będę miała na początku
        wrzesnia usuwany prawy płat, mam na nim guza.
        • 18.08.08, 10:37
          Mam 29 lat i jestem 2 lata bez tarczycy.
          biore dziennie tabletki przytylam 8 kg
          ale pozatym wszystko bez zmian.
          Zyje calkiem normalnie bez tarczycy
          musze tylko regularnie chodzic do lekarza
          na badania.

          ♥ Macius 10.05.2002
    • 18.08.08, 11:46
      Witam,
      Nie tylko osoby około 30stki chorują.
      Ja za dwa tygodnie kończę 30 lat, a dwa tygodnie temu minęło 12 lat
      odkąd wycieli mi całą tarczycę. Nie przytyłam, ale też nie schudłam,
      chodzę co pół roku na wizyty, od 4 lat jestem na dawce 150/175
      Euthyrox (jak dla wielkiego faceta) i czuję się świetnie. Nie mam
      żadnych niepokojących objawów, i gdyby nie to, że codziennie rano
      biorę "swoją tarczycę", to nawet bym zapomniała o chorobiesmile
      pzdr.
      • 31.08.08, 22:49
        mam 24 lata i mam raka tarczycysmile brodawkowaty, wycięty 1 płat przerzut do
        drugiego czekam na 2 operację za tydzień smile W gliwicach spotkałam dziewczynę z
        tą samą przypadłością już po wyciętej w całości tarczycy właśnie skończyła
        gimnazjum więc nie ważne ile mamy lat tylko wiara w to że będzie dobrze. Bo samo
        dobre nastawienie (psychiczne)potrafi poprawić nasz stan samopoczucia...
    • 03.09.08, 18:13
      Witam wszystkich.
      Miesiąc temu miałam operację usunięcia tarczycy.Mam 25 lat, więc
      jeszcze sporo zostało mi do 30. Mam do Was pytanie. Czy po usunięciu
      tarczycy Wasze leczenie prowadzi endokrynolog czy też
      zostałyście/liściesmile pod opieką chirurga? Pozdrawiam
    • 03.09.08, 21:16
      Jestem 3 tygodnie po operacji i na razie jestem pod opieką chirurga.
      Z tego co mi mówił, to będę chodziła do niego jeszcze przez co
      najmniej 2 miesiące (minimum do końca L4)
      • 03.09.08, 22:23
        No właśnie na początku tak, ale ciekawa jestem czy ktoś z Was leczy
        się później tylko u chirurga. Czyli on ustawia Wam leki już później?
        • 04.09.08, 06:58
          Leki bierze się od razu po operacji i juz teraz nie pamiętam czy
          dawkę sugerował endokrynologo przed operacją, czy też chirurg po
          operacji. Ja od razu byłam pod opieką endokrynologa, tzn. miałam
          pierwszą wizytę po 3 tyg. od operacji
    • 04.09.08, 08:23
      Na początku października będę miała wycinaną tarczycę..no własnie
      dlaczego? : mam guz na lewym płacie, biopsja: "komórki atypii z poj.
      podziałami, konieczna weryfikacja hitopatologiczna"...ale prawy płat
      jest zdrowy, to dlaczego chcą wyrzucić od razu całą...hormony są ok,
      tylko anty TG wysokie 696,5 (norma < 115).
      Czy wycięcie jednego płata czy całej tarczycy narzuca takie samo czy
      inne leczenie?

      Mma tez pytanie innego rodzaju..7 lat temu miałam wycięty jajnik
      (torbiel endiometrialna), później wilekie kłopoty z zajściem w
      ciążę, 2 razy in vitro, urodziłam synka, ale teraz oprócz tarczycy
      mam jeszcze włókniak w piersi i tez czeka mnie biopsja...czy Wy tez
      tak macie...że problemy z tarczycą idą w parze z innymi(piersi,
      jajniki)? Wydaje mi się że wycinanie po kolei to nie tędy droga-
      jakaś przyczyna musi być-tylko co dalej z tym zrobić?...poradźcie,
      będę wdzięczna smile))
      • 04.09.08, 08:42
        Biedronko
        Wydaje mi się, że inaczej leczy się częsciowo wyciętą tarczycę a
        inaczej całkowicie. Jeśli wycięty jest tylko jeden płat tarczyca
        może jeszcze samodzielnie praoować,trzeba jednak regulować dawkę
        hormonów.
        Mam usuniętą tarczycę i będę musiała przyjmować hormony już do końca
        życia.
        Chora tarczyca wpływa negatywnie na cały układ hormonalny.
        Głowa do góry.Pozdrawiam serdecznie
        • 04.09.08, 19:31
          Witam, po operacji to tylko chirurg się mną zajmował do momentu
          zdjęcia szwów, a później to już tylko endokrynolog...to on ustala
          dawkę i nadzoruje leczenie.
          Co do gospodarki hormonalnej...niestety tarczyca wpływa na
          wszystko...u mnie na przysadkę mózgową i jajniki...tarczyca to
          takie "dziwne stworzenie", ale łatwe do opanowaniasmile Trzeba tylko
          regularnie brać leki i słuchać się lekarzasmile
    • 11.09.08, 18:31
      Witam,
      Jestem osobą po trzydziestce i 28 sierpnia br. miałam wykonaną
      operacje tarczycy. Wycięto mi znaczną jej część. Minęły dwa tgodnie
      od operacji , a ja czuję się dość dobrze, bez żadnych sensacji
      zdrowotnych.
      Jeśli chodzi o samą operację to nie miałam żadnych problemów,
      jedynie odczuwałam silny ból gardła przez kilka następnych dni.
      Cieszę się, że zdecydowałam się na ten zabieg, ponieważ w moim
      przypadku była to ostateczność, nie miałam innego wyjścia (duże
      guzki na obydwu płatach).Teraz mogę swobodnie oddychać i nie mam
      uczucia posiadania "wielkiej kluchy w gardle". Warto się zdecydować
      na zabieg. Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.