Dodaj do ulubionych

Jak dlugo może potrwać leczenie NADCZYNNOŚCI tarcz

31.01.09, 16:33
Witam
własnie rozpoczołem leczenie NADCZYNNOŚCI tarczycy
29.01.2009
oprócz uporczywych szumów usznych od których to się wszystko zaczeło-
bo zaczołem robić badania chodzic po lekarzach zaobserwowałem -
często się mecze, serce nie równo pracuje, bardzo szybko bije, drżą
mi ręce, nogi, mam bardzo duży apetyt, pocę się, jestem
podenerwowany-wystraszony, ból krtani i po prawej stronie szyi,bolą
mnie oczy mam piasek w kącikach oczu, boli mnie kręgosłup
zrobiłem badania i powtórzyłem je po trzech dniach dla pewności
TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 /
fT3 5,26 pg/ml / 2,57-,3 /
fT4 1,70 ng/dl / 0,8-1,7 /
obecnie przyjmuje 3x1 Propranolol 10 , Thyrozol 20
lekarz internista kazał sie zglosic po 10-ciu dniach przyjmowania
lekarstw i jednoczesnie skierowal mnie do endokrynologa mam wizyte
wyznaczoną na 17.02.09
i moje pytanie czy endokrynolog zleci mi jeszcze jakieś badania?
jak dlugo może potrwac takie leczenia?
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 31.01.09, 20:33
    Leczenie w moim przypadku rozpoczęło się w październiku 2008 i planowane jest
    minimum do kwietnia 2010. Mi zlecono oprócz badań które wykonałeś: USG,
    scyntygrafię tarczycy,przeciwciała anty TG i anty TPO, ALAT i AspAT.
  • 31.01.09, 21:25
    @magmiki85 dzięki za informacje - tak właśnie myślałem że nie
    będzie łatwo tylko jak to pogodzić z pracą zawodową sad
    pozdrawiam
  • 31.01.09, 22:09
    Dodam jeszcze: jak to pogodzić z chęcią bycia mamą smile ale myślę pozytywnie,
    czuję się dobrze co najważniejsze i mam nadzieję, że wszystko będzie się jakoś
    układać. Pozdrawiam!
  • 04.02.09, 11:57
    4.02.2009
    Witam
    Byłem dzisiaj u swojego internisty po przeprowadzeniu wywiadu / a
    nic się nie zmieniło no może trochę ustało kołatanie serca / i
    zmierzeniu ciśnienia 149/98 puls 93 zalecił mi nadal przyjmować 3x1
    Propranolol 10 Thyrozol 20 do 16.02.09 następnego dnia mam zrobić
    TSH i 17.02 wizyta u endokrynologa
    pozdrawiam
  • 04.02.09, 16:35
    W wersji pesymistycznej: do operacji lub podania radiojodu.
    Optymistyczna wersja jest coś około roku, ale nie słyszałam, żeby
    nie było nawrotu (tzn w literaturze są takie przypadki, ale w
    praktyce nie spotkałam się)
  • 05.02.09, 15:34
    Nie ma Twoim zdaniem innej alternatywy tylko jod lub operacja? Nie można
    poprostu z tym żyć przyjmując leki? Z Twojej wiadomości wynika, że jak by się
    człowiek nie leczył to i tak go potraktują prędzej czy później jodem lub na stół
    operacyjny, dobrze zrozumiałam? więc po co stosować tabletki, skoro czeka tak
    czy siak "wersja pesymistyczna"...
  • 05.02.09, 19:00
    magmiki85 napisała:

    > Nie ma Twoim zdaniem innej alternatywy tylko jod lub operacja? Nie
    można
    > poprostu z tym żyć przyjmując leki? Z Twojej wiadomości wynika, że
    jak by się
    > człowiek nie leczył to i tak go potraktują prędzej czy później
    jodem lub na stó
    > ł
    > operacyjny, dobrze zrozumiałam? więc po co stosować tabletki,
    skoro czeka tak
    > czy siak "wersja pesymistyczna"...
    no bo niestety tak to wygląda.
    Na tarczycę zaczęłam chorować w 1994 roku i od tego czasu spotkałam
    wiele osób chorych, wiele czytałam, wiele słuchałam. I niestety nie
    było wsród tych osób ani jednej, którą by farmakologicznie wyleczono.
    Właściwie tabletki są tylko po to, by usunąć ostry stan nadczynności
    tarczycy, by wyrównać jej pracę, doprowadzić do eutyreozy i żeby
    zażegnać niebezpieczeństwo (bo nadczynność niestety jest bardzo
    niebezpieczna)
  • 05.02.09, 19:03
    widzę, że wyżej pytasz o godzenie tego z bycia mamusią.
    Da się, jak najbardziej, choć oczywiście trzeba kontrolować poziom
    hormonów. I wyrównywac jak tylko to mozliwe.
    Pierwszą ciążę przeszłam na lekach na nadczynność, drugą już po
    radiojodzie. Dzieci zdrowe. Ale obie ciąże były podwyższonego
    ryzyka - własnie ze względu na tarczycę
  • 05.02.09, 19:07
    magmiki85 napisała:

    > Nie ma Twoim zdaniem innej alternatywy tylko jod lub operacja?
    Nie można
    > poprostu z tym żyć przyjmując leki? Z Twojej wiadomości wynika,
    że jak by się
    > człowiek nie leczył to i tak go potraktują prędzej czy później
    jodem lub na stó
    > ł
    > operacyjny, dobrze zrozumiałam? więc po co stosować tabletki,
    skoro czeka tak
    > czy siak "wersja pesymistyczna"...

    Witaj.
    Ja leczę się na nadczynność od połowy grudnia (nie bardzo się na
    tym znam, więc nie chcę Ci niczego doradzać). Opiszę tylko mój
    przypadek.. Endokrynolog powiedział mi że leczenie farmakologiczne
    rzadko daje pozytywny efekt, ale zawsze jest jakaś szansa, więc
    trzeba spróbować. Kiedy zaczęłam leczenie Thyrozolem moje wyniki
    wyglądały tak:
    FT3 - 12,5 (2,3-6,3) FT4 - 44,3 (10,3-24,4) TSH - <0,004 (o,4-4,0)
    Tzn. bardzo duża nadczynność.Ponadto zrobiłam USG.
    Teraz z 29 stycznia: (normy te same)
    FT3 - 5,1, FT4 14,9 - bardzo dobre! TSH 0,122 idzie w dobrą stronę.
    antyTG - 114 (0-40) antyTPO >1000 (0-35)-bardzo złe, i morfologia.
    Na początku kwietnia mam wizytę (mam zrobić FT3,FT4,TSH,Biobsję BAC)
    i w zależności od wyników jeżeli będą dobre, przestanę brać
    Thyrozol. W sierpniu się okaże co dalej. Wersja optymistyczna,
    wierzę że będzie O.K.- nie będzie nawrotu i będę co jakiś czas
    robiła badania kontrolne.Wersja pesymistyczna -we wrześniu leczenie
    Jodem radioaktywnym...Narazie jestem dobrej myśli, potem zobaczymy..
    Serdecznie pozdrawiam,życzę powodzenia,
    A.
  • 05.02.09, 19:11
    To oczywiste, że podczas leczenia tyrozolem wyniki się poprawiają -
    przecież ma on hamować czynność tarczycy i to własnie robi.
    Życzę z całego serca, żeby u Ciebie leczenie okazało sie skuteczne.
    Ja łudziłam się nawet po trzecim nawrociesad Żałuję tego straconego
    zcasu i zdrowia
  • 06.02.09, 10:43
    Ja leczę się od października 2008, aktualnie mam niedoczynność polekową (TSH
    14)endo zmniejszyła mi wiec dawkę tyrozolu. Czuje się bardzo dobrze, nie
    odczuwam jakoś specjalnie tak na co dzień tej powiedzmy choroby. Wiem, że
    farmakologicznie leczyć będę się do kwietnia 2010, co będzie potem tego nie
    wiem. Wychodzę z założenia, że naprawdę są na świecie większe nieszczęścia niż
    moje i że jeśli nie w kwestiach zdrowotnych to może w innych świetnie mi się
    ułoży smile nie wiem czy to rozsądne myślenie ale gdy byłam na etapie zamartwiania
    się to chyba moja tarczyca też gorzej się czuła smile
  • 06.02.09, 10:51
    Twoje leczenie przebiega modelowo, tak właśnie się robi - doprowadza
    się do niedoczynności. I 1,5 roku leczenia też jest normą.
  • 06.02.09, 10:45
    Mam jeszcze takie pytanie: czy widać u Was na szyi powiększoną tarczycę, tzn. to wole? Mi trochę tak, szczególnie patrząc z boku.
  • 06.02.09, 10:52
    Tak, było mi widać (gdy jeszcze miałąm tarczycę). Nie było to jakieś
    upiorne, byłam przyzwyczajona do tego widoku, ale dopiero teraz
    widzę, jak ładnie może wyglądać szyja...
  • 06.02.09, 20:28
    mamalgosia napisała:

    > W wersji pesymistycznej: do operacji lub podania radiojodu.
    > Optymistyczna wersja jest coś około roku, ale nie słyszałam, żeby
    > nie było nawrotu (tzn w literaturze są takie przypadki, ale w
    > praktyce nie spotkałam się)

    Witaj.
    Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale proszę powiedz jak czułaś
    się po radiojodzie i czy przebywałaś w szpitalu - jak długo. Czy
    przy tym leczeniu jest nieunikniona przerwa w pracy?
    Pozdrawiam
    A.
  • 06.02.09, 20:52
    artabeta napisała:

    > Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale proszę powiedz jak czułaś
    > się po radiojodzie i czy przebywałaś w szpitalu - jak długo.
    Czułąm się dobrze, tylko przez 1 dzień dość mocno bolała mnie głowa.
    W szpitalu byłam tylko 3 godziny.
    Za to potem oczywiście konieczna jest kwarantanna

    Czy
    > przy tym leczeniu jest nieunikniona przerwa w pracy?
    Tak, konieczna - właśnie ze względu na kwarantannę. U mnie wynosiła
    ona 11 dni - ścisła, bo do małych dzieci i kobiet w ciąży aż 3 tyg.
    Czułam się dobrze i napisałam wtedy w spokoju pracę magisterską,
    umyłam wszystkie okna w domu i w ogóle był to bardzo dobry czas.
    Bałam się tego bardzo, a okazało się jedną z najlepszych decyzji w
    moim życiu


    > Pozdrawiam
    > A.
  • 07.02.09, 01:05
    mamalgosia napisała:

    > artabeta napisała:
    >
    > > Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale proszę powiedz jak
    czułaś
    > > się po radiojodzie i czy przebywałaś w szpitalu - jak długo.
    > Czułąm się dobrze, tylko przez 1 dzień dość mocno bolała mnie
    głowa.
    > W szpitalu byłam tylko 3 godziny.
    > Za to potem oczywiście konieczna jest kwarantanna
    >
    > Czy
    > > przy tym leczeniu jest nieunikniona przerwa w pracy?
    > Tak, konieczna - właśnie ze względu na kwarantannę. U mnie
    wynosiła
    > ona 11 dni - ścisła, bo do małych dzieci i kobiet w ciąży aż 3
    tyg.
    > Czułam się dobrze i napisałam wtedy w spokoju pracę magisterską,
    > umyłam wszystkie okna w domu i w ogóle był to bardzo dobry czas.
    > Bałam się tego bardzo, a okazało się jedną z najlepszych decyzji
    w
    > moim życiu

    Dziękuję za odpowiedz, bardzo mi pomogłaś.
    Pozdrawiam,
    A.


  • 07.02.09, 14:01
    jestem 3 tygodnie po jodzie, wcześniej leczyłam się na nadczynność 8 lat. Jak
    chcesz odpowiem na wszystkie pytania
    pozdrawiam serdecznie
  • 07.02.09, 16:20
    jesteś zadowolona?
    ja bardzo
  • 08.02.09, 20:25
    badziul napisała:

    > jestem 3 tygodnie po jodzie, wcześniej leczyłam się na
    nadczynność 8 lat. Jak
    > chcesz odpowiem na wszystkie pytania
    > pozdrawiam serdecznie

    Witaj.
    Mój endokrynolog uważa, że leczenie nadczynności prawdopodobnie
    zakończy się u mnie przyjęciem jodu radioaktywnego, że jest to
    najrozsądniejsze rozwiązanie i nie ma się czego bać.
    Proszę, napisz jak się czułaś po przyjęciu radio jodu, jak teraz
    się czujesz, dlaczego przyjmujesz leki sterydowe? Czy masz
    wytrzeszcz oczu (ja mam lekki) i czy po jodzie sie powiekszył?
    Ile kosztuje ten zabieg,jestem ubezpieczona ale leczę się prywatnie.
    Niepokoi mnie również ta kwarantanna. Jak to wygląda w praktyce?
    Jestem nauczycielem akademickim i stale mam kontakt z młodzieżą.
    Spotykam studentki które są w ciąży, przychodzą z małymi dziećmi...
    no i moja rodzina (nie mam dzieci) mąż, mama (93 lata)znajomi?
    A co z wakacjami za granicą? Na lotnisku od razu wykryją
    promieniowanie...Cale mnóstwo prostych, zwyczajnych sytuacji...
    Przepraszam, że aż tyle piszę ale im więcej o tym czytam, tym
    bardziej zaczyna mnie to niepokoić. Dlatego chciała bym wiedzieć
    jak jest u Ciebie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    A.
  • 09.02.09, 18:17
    Gdy ja przekraczałam granicę, miałam ze sobą zaświadczenie o
    przyjęciu radiojodu
  • 07.02.09, 17:21
    na razie tak, ale ciągle jestem przed pierwszymi po jodzie badaniami
    hormonalnymi. W każdym razie psychicznie jestem wyciszona co bardzo mi
    odpowiada po nieustannej huśtawce nastrojów przez ostatnie lata.
    muszę tylko kontrolować wagę bo jadę na sterydach ochronnych (na razie się udaje
    bo nie tylko nie tyję, ale mam 2 kg na minusie smile
  • 07.02.09, 19:56
    a ja to w ogóle ważę 16 kg mniej niż przy nadczynności...
  • 08.02.09, 20:01
    @badziul dzięki - obserwuje forum czytam wszystkie posty o
    nadczynności, pytań pewno będę miał sporo po wizycie u endokrynologa
    17.02 obecnie przyjmuje 3x1Propranolol 10 , Thyrozol 20 – 14 dzień
    ogólnie jest lepiej tylko ta pobudliwość nerwowo - lękowa moje
    wyniki z dnia 29.01.2009
    TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 /
    fT3 5,26 pg/ml / 2,57-,3 /
    fT4 1,70 ng/dl / 0,8-1,7 /
    nowe mam zrobić w piątek 13.02 crying bo mój internista chce je
    zobaczyć i potem do endokrynologa
    pozdrawiam
  • 08.02.09, 21:32
    Witam
    już staram się odpowiedzieć.

    1. Przede wszystkim jodu bałam się jak ognia i walczyłam do upadłego aby go nie
    brać. Ale tylko z tego powodu, że mam w domu malutkie bliźnięta (2,5 roku).
    Jednak teraz nie mogę narzekać. Zaraz po podaniu czułam się raczej dobrze, choć
    w 5 dobie miałam okrutne kołatania serca (do teraz biorę propranolol). Ale
    kondycja fizyczna, a przede wszystkim psychiczna jest jak najbardziej ok. Minęły
    mi te wszystkie najbardziej paskudne objawy nadczynności (drżenia, rozbicie
    emocjonalne itp)

    2.sterydy biorę za namową mojego endokrynologa (prowadzi mnie 8 lat i zna
    chorobę na wylot). Mam lekki wytrzeszcz i nie chciałam ryzykować. I chyba dobrze
    zrobiłam bo po tygodniu opuchły mi oczy. Teraz jest już w porządku. Jadę na
    encortonie, stosuję dietę i ćwiczę codziennie pól godziny. Nie tylko nie tyję,
    ale nawet schudłam. Jutro zaczynam 4 tydzień brania sterydów.

    3. Jeśli chodzi o zapłatę za podanie to nic nie wiem niestety. Jod podano mi w
    CO w Gliwicach całkowicie na NFZ

    4. kwarantanna - to chyba było najgorsze. Z racji podanej dawki 8,8 mCi miałam
    mieć 7 dni kwarantanny, ale wydłużyłam sobie do 10 dni - na wszelki wypadek
    (okres kwarantanny wyliczył mi lekarz prowadzący). Na dwa dni przed powrotem do
    domu w szpitalu zrobili mi pomiary i powiedzieli, że ładnie mi się jod wydala,
    ale i tak bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim. Kiedy wróciłam do domu przez 2
    tygodnie nie przytulałam maluchów (co było dla mnie bardzo ciężkie) i raczej
    ograniczałam kontakt. Ale tylko z dziećmi.

    5. wyjazd, tu jest trochę dziwnie. Ja muszę wylecieć z kraju w maju (jod podany
    miałam w styczniu) i lekarz kazał mi mieć przy sobie dokumenty leczenia jodem.
    Tak na wszelki wypadek. Już na forum jedna osoba pisała, że uruchomiła czujniki
    na przejściu granicznym więc wszystko może się zdarzyć.

    Nie wiem czy na wszystko odpowiedziałam. w razie pytań nadal jestem do
    dyspozycji. Ale mogę podsumować za mmałgosią - że żałuję, że tak długo zwlekałam
    po jak na razie ogólnie to bilans wychodzi na plus.
    pozdrawiam serdecznie
  • 08.02.09, 23:50
    badziul napisała:

    > Witam
    > już staram się odpowiedzieć.
    > 1. Przede wszystkim jodu bałam się jak ognia i walczyłam do
    upadłego aby go nie brać. Ale tylko z tego powodu, że mam w domu
    malutkie bliźnięta (2,5 roku).
    > Jednak teraz nie mogę narzekać. Zaraz po podaniu czułam się
    raczej dobrze, choć w 5 dobie miałam okrutne kołatania serca (do
    teraz biorę propranolol). Ale kondycja fizyczna, a przede wszystkim
    psychiczna jest jak najbardziej ok. Minęły mi te wszystkie
    najbardziej paskudne objawy nadczynności (drżenia, rozbicie
    emocjonalne itp)
    >
    > 2.sterydy biorę za namową mojego endokrynologa (prowadzi mnie 8
    lat i zna
    > chorobę na wylot). Mam lekki wytrzeszcz i nie chciałam ryzykować.
    I chyba dobrze
    > zrobiłam bo po tygodniu opuchły mi oczy. Teraz jest już w
    porządku. Jadę na encortonie, stosuję dietę i ćwiczę codziennie pól
    godziny. Nie tylko nie tyję, ale nawet schudłam. Jutro zaczynam 4
    tydzień brania sterydów.
    >
    > 3. Jeśli chodzi o zapłatę za podanie to nic nie wiem niestety.
    Jod podano mi w CO w Gliwicach całkowicie na NFZ
    >
    > 4. kwarantanna - to chyba było najgorsze. Z racji podanej dawki
    8,8 mCi miałam
    > mieć 7 dni kwarantanny, ale wydłużyłam sobie do 10 dni - na
    wszelki wypadek
    > (okres kwarantanny wyliczył mi lekarz prowadzący). Na dwa dni
    przed powrotem do
    > domu w szpitalu zrobili mi pomiary i powiedzieli, że ładnie mi
    się jod wydala,
    > ale i tak bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim. Kiedy wróciłam
    do domu przez 2 tygodnie nie przytulałam maluchów (co było dla mnie
    bardzo ciężkie) i raczej
    > ograniczałam kontakt. Ale tylko z dziećmi.
    >
    > 5. wyjazd, tu jest trochę dziwnie. Ja muszę wylecieć z kraju w
    maju (jod podany
    > miałam w styczniu) i lekarz kazał mi mieć przy sobie dokumenty
    leczenia jodem.
    > Tak na wszelki wypadek. Już na forum jedna osoba pisała, że
    uruchomiła czujniki
    > na przejściu granicznym więc wszystko może się zdarzyć.
    >
    > Nie wiem czy na wszystko odpowiedziałam. w razie pytań nadal
    jestem do
    > dyspozycji. Ale mogę podsumować za mmałgosią - że żałuję, że tak
    długo zwlekała
    > m
    > po jak na razie ogólnie to bilans wychodzi na plus.
    > pozdrawiam serdecznie

    Witam.
    Dziękuję za słowa otuchy. Wizytę u endokrynologa mam ok. 30
    kwietnia (z nowymi badaniami TSH,FT3,FT4,biopsja BAC)i wtedy się
    okaże co dalej. Nie będę się broniła przed jodem, niech lekarz
    zdecyduje. Mam jeszcze zrobić biopsję tarczycy, nie bardzo wiem w
    jakim celu. Też robiłaś to badanie?
    -jak nazywają sie sterydy które dostałaś?
    -Jeżeli chodzi o kwarantannę to byłaś w tym czasie w szpitalu czy w
    domu?
    -Dokumenty leczenia jodem chyba powinny być przetłumaczone na
    angielski, tak żeby zrozumieli o co chodzi, i czy pomimo tego nie
    będzie problemów? muszę się tego dowiedzieć tylko gdzie?
    Dziękuję za wszystko, bardzo mi pomogłaś,
    pozdrawiam
    A.
  • 09.02.09, 10:33
    witam

    biopsji nie robiłam bo nie było potrzeby. Przed podaniem jodu zrobiono mi
    scyntygrafię, aby zobaczyć jak tarczyca reaguje na jod. Okazało się, że dobrze,
    więc ustalono termin podania izotopu (miesiąc później).

    Jeśli chodzi o sterydy to w szpitalu podali mi coś (niestety nazwy nie pamiętam)
    w kroplówce, a po wyjściu ze szpitala dostaję encorton. leczenie sterydowe mam
    rozpisane na 12 tygodni z systematycznie zmniejszaną dawką. Na razie po
    skończonych 3 nie czuję fizycznie większej różnicy w samopoczuciu.

    Na okres kwarantanny MUSIAŁAM wyprowadzić się z domu ze względu na dzieci. Mąż
    wziął urlop, ja wyjechałam. Ale podobno, kiedy w domu nie ma dzieci to można
    przebywać w jednym lokum byle w oddzielnych pomieszczeniach. W szpitalu nie
    trzymają podczas kwarantanny.

    Ja tez zamierzam przetłumaczyć dokumenty z leczenia u tłumacza przysięgłego
    podczas wyjazdu. Na wszelki wypadek smile)

    pozdrawiam serdecznie
  • 13.02.09, 14:59
    29.01
    TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 /
    > fT3 5,26 pg/ml / 2,57-,3 /
    > fT4 1,70 ng/dl / 0,8-1,7 /
    13.02
    zrobilem dzisiaj ponownie badanie TSH przyjmuje 18 dzień 3x1
    Propranolol 10 Thyrozol 20
    TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 / czyli nic się nie poprawiło , co o tym
    sądzić ?

  • 14.02.09, 09:16
    no na razie nie. Ale poprawi się
  • 14.02.09, 09:17
    za szybki kliknęłam w wyślij.
    Hormony ustalają sie przez długi czas, a ktoś Ci kazał tak szybko
    skontrolować ich poziom?
    Bo jeżeli kazał, to może dołoży tyrozolu.
    Ajak Ty sie czujesz? U mnie przy każdym "rzucie" nadczynności
    najpierw następowała poprawa fizyczna, a dopiero za nią szedł poziom
    hormonów
  • 14.02.09, 09:31
    @mamalgosia - dzięki tak kazał mi to zrobić mój internista on mnie
    leczy ale głównie mu chodziło aby ten wynik zobaczył po przyjmowaniu
    leków endokrynolog będe u niego 17.02
    samopoczucie lepsze drżenie rąk prawie ustąpiło jednak troche sie
    męcze przy pracy no i jestem często podenerwowany-wystraszony oraz
    piszczenie i szum w uszach,skroniach tu bez zmian - a od tego się to
    zaczeło
    pozdrawiam
  • 17.02.09, 19:09
    Witam
    Byłem dzisiaj u endokrynologa zrobił mi usg stwierdził liczne guzki
    Cyt” tarczyca praktycznie do wycięcia szczególnie prawy płat”
    wykonał od razu biopsje za tydzień mam się zgłosić z
    morfologią ,zmienił przyjmowanie leków 3x1 Propranolol 20, Thyrozol
    10 zabieg będzie możliwy po wyrównaniu tarczycy
    Ile czasu trwa takie „wyrównywanie tarczycy”?
    Czy jest to zabieg konieczny?
    Jak po takim zabiegu człowiek funkcjonuje ? – praca , sport dla
    rekreacji , odżywianie
    pozdrawiam
  • 24.02.09, 19:52
    Nie chcę zakładać nowego tematu aby nie zaśmiecać forum
    Witam ponownie dzisiaj byłem u endo i……..
    Brak jeszcze wyniku biopsji
    Dostałem opis usg
    pp25x28x60
    lp24x21x60
    cieśń 6
    objętość
    pp>19,7
    pl>18,2
    Tarczyca powiększona na płacie lewym guzki , na prawym do 16x10 na
    pograniczu cieśni
    Dalej nie mogę rozszyfrować / pismo odręczne /
    Dostałem druk dla lekarza kierującego/POZ
    Wydano skierowanie na hospitalizacje -> wobec leneopenii po
    thyrozolu Leukocyty 3,5 tys/ul /4-10/ skierowano pacjenta na
    leczenie jodem promieniotwórczym w klinice endokrynologicznej. Druga
    próba leczenia Thyrosan 3x50mg - kontrola morfologii po 3 dniach i
    kontakt telefoniczny z endokrynologiem
    Spanikowałem pojechałem do drugiego endo zrobił usg opis jest taki
    sam jednak leczenie inne proponował abym został przy Thyrozolu 3x20
    z biegiem czasu zmniejszać dawkę tarczyca się „wyrówna” i w
    kwietniu/maj ją całą wyciąć bez brania tego jodu
    Proszę o rade co mam zrobić
    pozdrawiam
  • 25.02.09, 08:39
    jeżeli masz wybierać między jodem a operacją ja wybrałabym to drugie. jod jest
    bardzo wyniszczający dla organizmu i mogą pojawić się różne skutki uboczne. po
    połknięciu tabletki tarczyca obumiera i nosisz ją i tak cały czas w sobie, a do
    tego masz zatruty organizm. wydaje mi się że operacja to lepsze rozwiązanie.

    marta.
  • 28.02.09, 18:11
    co Ty piszesz, kobieto????
  • 25.02.09, 08:36
    ja leczę się już 3 rok. zaczęłam od nadczynności potem miałam dużą
    niedoczynność, a teraz znowu nadczynność. była chwilowa poprawa, a teraz ciąży
    nade mną widmo operacji sad ale głowa do góry!
  • 27.02.09, 21:26
    Witam
    Po trzech dniach brania Thyrosan 3x50mg Leukocyty spadły do
    3,4tys/ul /4-10/ endo kazał odstawić leki i czekać na wezwanie do
    podania jodu
    czy to konieczne ? przecież to trucizna operacja chyba jest lepszym
    rozwiazaniem czemu jej nie proponuje.Prosze o rade
  • 27.02.09, 22:36
    zaproponuj sama zabieg operacyjny,
    przecież to Twoje zdrowie.
    Decyzja ostateczna zawsze należy
    do Ciebie.
  • 28.02.09, 09:26
    dzięki za odpowiedz @hashi-tess
    ja jestem on
    endo twierdzi że jestem "uczulony" na tyrostatyki / Thyrozol
    Thyrosan / a przy tych wynikach TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 /
    fT3 5,26 pg/ml / 2,57-,3 /
    fT4 1,70 ng/dl / 0,8-1,7 / leczenie musi jeszcze potrwać aby wyciąć
    tarczyce a wpadam ponoć w leukopenie więc tylko jod
    dzisiaj załatwiłem sobie wizyte u endokrynologa z Poznania mam
    przyjechać ze wszyskimi badaniami jak potwierdzi opinie poprzedniego
    endo to chyba poddam się leczeniu jodem
    pozdrawiam
  • 28.02.09, 09:47
    m1-66 napisał:

    > dzięki za odpowiedz @hashi-tess
    > ja jestem on

    zwracam honor.


    > endo twierdzi że jestem "uczulony" na tyrostatyki / Thyrozol
    > Thyrosan / a przy tych wynikach TSH <0,005 uIU/ml / 0,35-,5 /
    > fT3 5,26 pg/ml / 2,57-,3 /
    > fT4 1,70 ng/dl / 0,8-1,7 /



    Te wyniki są z ostatniego stycznia;
    dobrze odczytałam?!

    Ponów wyniki, może poziomy hormonów
    będą wyrównane i będzie można
    zadziałać chirurgicznie?
    Nadczynność po jodzie lubi wracać.




  • 28.02.09, 18:14
    hashi-tess napisała:


    > Nadczynność po jodzie lubi wracać.

    jak jest dobrze obliczona dawka na podstawie usg i scyntygrafii, to
    nie będzie nadczynności. Najczęściej niedoczynność - a ona już
    szkodliwa nie jest, bo hormony można uzupełnić.. Zresztą po wycięciu
    tarczycy też trzeba.

    Oczywiście uważam, że każdy ma prawo sam podjąć decyzję: jod czy
    operacja (jesli nie ma przeciwwskazań do którejś z tych metod), ale
    winien znać uczciwie wszystkie za i przeciw. Pisanie, że "jod to
    trucizna" jest kompletnie nierzetelne
    >
    >
    >
    >
  • 28.02.09, 18:29
    @hashi-tess wrociłem od nowego endo mam odstawić wszystkie leki, za
    tydzień zrobić morfologie jak będzie Ok leukocyty wzrosną to biore
    nadal Tyrosan3x50 i po wyrównaniu zabieg a jeśli nie wzrosną to jod
    prośba możesz mi rozjaśnić moje USG co oznacza ogniska
    hipoechogenne , izoechogenne oraz ognisko litotorbielowe oraz
    wymiary bo to jest moje trzecie USG i wymiary płatów są coraz wieksze
    Płat prawy o wym 29x25x63mm
    zmiany ogniskowe widoczne pojedyncze ogniska hipoechogenne od 5do6mm
    Echogeniczność niejednorodna
    Ukrwienie norma
    Płat lewy o wym 29x28x61mm
    Zmiany ogniskowe w części przedniej ognisko litotorbielowe 15x10mm,w
    części dolnej ognisko izoechogenne 9x7mm, w części bocznej ognisko
    hipoechogenne 6x4mm
    Echogeniczność niejednorodna
    Ukrwienie norma
    Cieśń grubość 9mm
    pozdrawiam
  • 28.02.09, 20:02
    torbiele przy nadczynności są częste, ja miałam wiele. Nic groźnego
  • 28.02.09, 21:09
    Ok dzięki i jeszce co oznaczaja te określenia
    1 ogniska izoechogenne
    2 ogniska hipoechogenne
    pozdrawiam
  • 28.02.09, 22:15
    to chyba guzki. też je miałam. biopsja na szczęście nic złego nie wykazała.

    marta
  • 04.03.09, 09:44
    wreszcie otrzymałem wynik co to oznacza ??????
    Badanie oligobiopsyjne
    Nodulus colloides [M-71620]
    Rozlany koloid z domieszką krwi
    Nieliczne zanikowe tyreocyty
    wiem że biopsja była z dwóch guzków/ dwa wkłucia / a tych ognisk
    jest więcej i nie ma możliwości technicznych aby nakłuć wszystkie
    prosze o interpretacje teo wyniku
    pozdrawiam
  • 10.03.09, 11:24
    witam dostałem dzisiaj zawiadomienie Cyt"przed podjęciem decyzji o
    leczeniu jodem promieniotwórczym musimy wykonac w klinice szereg
    badań w ciągu dwóch dni.Z powodu dlugiego okresu oczekiwania na
    pobyt na oddziele proponujemy wykonanie tych badań w trybie
    ambulatoryjnym, bez pobytu w szpitalu .Bedzie Pan proszony o
    przebywanie na terenie naszej kliniki w dwa kolejne dni w godzinach
    od 8:30-13.00"
    czy ktoś wie co to za badania bedą ?
    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.