• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czy to niedoczynność tarczycy???? Dodaj do ulubionych

  • 16.04.09, 14:31
    Witam,

    Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego, który stwierdził, że ze mną jest wszystko jak najbardziej w porządku. Jego zdaniem hormony tarczycy są pięknie w normie, a objawy które mam występują na tle nerwicy i depresji.
    No po prostu ręce opadają sad

    Moje wyniki są następujące:
    TSH - 3,47 (0,270-4,20) - 81%
    ft4 - 1,010 (0,932-1,71) - 10%


    Zlecił mi zrobienie hormonów żeńskich, bo jego zdaniem to może być przyczyną puchnięcia.
    Przy okazji zrobiłam p. anty-TPO i ferrtyne. Wszystko z własnej kieszeni kosztowało mnie to 120 zł + USG które jade zrobić za godzine, czyli koło 200 zł całość.

    Teraz moje pytanie brzmi:
    1. Czy jeśli faktycznie występuje u mnie niedoczynność tarczycy to czy wykaże to USG?
    2. Czy na podstawie badania p. anty-TPO bedzie mozna stiwerdzić na 100% chorobe?

    Bardzo proszę o odpowiedź, bo już nie daje rady sad


    Zaawansowany formularz
    • 16.04.09, 15:53
      Koniecznie USG, przeciwciała, ft3 też, masz mało, 10 % ft4, zaczyna się dziać
      coś niedobrego, a dla dobrego lekarza decydujacym czynnikiem, oprócz badań, są
      objawy. Na razie sobie zainwestuj w wymienione badania, powodzenia.
    • 16.04.09, 16:20
      jak juz robilas TPO to trzeba tez bylo zrobic aTG, bo przy hashi oba p/ciala
      moga byc podwyzszone, choc nie musza. FT3 tez by cos wnioslo do obrazu.

      Co do usg to poczekaj co wyjdzie - mnie lekarka od razu spytala, czy lecze sie
      na hashimoto, choc niestety nie zawsze obraz usg to potwierdzi

      U Ciebie jest jasne jak slonce, ze jestes w niedoczynnosci, tylko musisz znalezc
      lekarza, ktory to zauwazy. Poszukaj na tym forum watku o lekarzach lub na forum
      hashimoto (przypiety u gory)

      > Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego, który stwierdził, że ze mną jest wszystko j
      > ak najbardziej w porządku. Jego zdaniem hormony tarczycy są pięknie w normie, a
      > objawy które mam występują na tle nerwicy i depresji.
      > No po prostu ręce opadają sad

      nic dodac nic ujac, poszukaj dobrego endo i jak bedziesz miala komplet wynikow i
      idz do niego. Nie kazdy endo zna sie na tarczycy a co dopiero rodzinny.

      Tak na marginesie, to skoro lekarze uwazaja ze 10% normy to piekny wynik FT4
      mimo, ze samopoczucie mowi co innego, to dlaczego sami sobie lekami nie obniza
      hormonow do takiego wlasnie poziomu i wtedy niech sie wypowiadaja czy to piekny
      wynik czy nie.

      > Zlecił mi zrobienie hormonów żeńskich, bo jego zdaniem to może być przyczyną pu
      > chnięcia.
      > Przy okazji zrobiłam p. anty-TPO i ferrtyne. Wszystko z własnej kieszeni koszto
      > wało mnie to 120 zł + USG które jade zrobić za godzine, czyli koło 200 zł całoś
      > ć.

      bede do Ciebie jezdzic robic badania smile ja za podobny komplet zaplacilam 400

      --
      pozdrawiam
      izu-lek
      • 16.04.09, 16:52
        dzięki dziewczyny za odp. smile

        Ja już zgupiałam. USG tarczycy idealne.

        Opis:
        Gruczoł tarczowy położony typowo, symetryczny, obrys regularny:
        PP-38x13x15mm.
        PL-39x12x13mm. cieśń gr.2,5mm.
        Echogeniczność obu płatów prawidłowa, bez zmian ogniskowych.
        Powiększonych węzłów chłonnych w badanej okolicy nie stwierdzono.
        Naczynia szyjne nieposzerzone.

        Wnioski: St. normalis.

        Może przyczyn mojego złego samopoczucia należy szukać gdzie indziej. Podobno w anemi występują bardzo podobne obajwy jak w przypadku niedoczynności i ft3 i 4 lecą w dół.
        • 16.04.09, 17:58
          > Może przyczyn mojego złego samopoczucia należy szukać gdzie
          indziej. Podobno w
          > anemi występują bardzo podobne obajwy jak w przypadku
          niedoczynności i ft3 i 4
          > lecą w dół.

          Anemie masz napewno bo w niedoczynności anemia to częste zjawisko,
          szczególnie w dużej niedoczynności jaką Ty kochana masz teraz.

          Ft4 przy anemi nie leci w doł, wiem bo sama często chorowałam na
          anemie i ft4 nie spadało, ft3 owszem.

          Szukaj dobrego endo i zacznij leczenie poki czas, bo im predzej
          zaczniesz sie leczyć tym szybciej wyjdziesz z tego bagna jakim jest
          niedoczynność.
          pozdrawiam i dużo zdrówka życze.
          • 16.04.09, 18:18
            Jestem załamanasad
            Ja wiem, że jestem chora bo po prostu to czuje. Nigdy nie czułam się tak fatalnie jak teraz. Na pewno sama depresja nie jest tego przyczyną sad
            W jaki sposób ja mam to leczyć skoro wszyscy uważają, że skoro wyniki są w normie to wszystko jest dobrze i mają gdzieś, że się źle czuje. Rodzice chcą mi odłączyć internet, bo myślą, że to od czytania o chorobach mam takie objawy i że sobie je wmawiam.

            Co ewentualnie moge zrobić w poniedziałek, jak będe na wizycie u endokrynologa, żeby mi przepisał leki?
            To po prostu w głowie się nie mieści, że lekarze nie mają umiejętności żeby wyłapać niedoczynnośc w wynikach i zrzucają wine na depresje, nerwice itp.

            Proszę poradźcie coś sad

            • 16.04.09, 19:25
              Nie załamuj się, każda z nas tutaj przechodzi lub przechodziła różne dziwne
              stany, ja też czasem miałam, miewam jeszcze nadal, uczucie, że umieram po
              prostu, Twoje usg jest chyba ok, więc niedoczynność się pewnie zaczyna, u mnie
              tarczyca to gruchot, hormony skaczą jak nienormalne, ale jakoś trzeba żyć. Z tą
              anemią może być to jakiś trop, radziłabym Ci zanim pójdziesz do endo i wydasz
              kolejne pieniądze, porobić jak najwięcej badań, łącznie z morfologią, ferrytyną,
              przeciwciałami, no i walcz o siebie. Pa
              • 16.04.09, 19:52
                Dzięki za odp. smile
                Niewątpliwie masz racje. Tylko mi chodzi o to, że skoro wy tutaj jesteście przekonane o mojej niedoczynności, nie widząc większości moich wyników, to dlaczego niby lekarz, specjalista w tej dziedzinie tego nie wykryje?
                Przecież to jest jego obowiązek mnie leczyć. A skoro TSH powinno byc w granicach do max. 2 no to lekarz powinien to wiedzieć chyba, prawda? Tak samo jeśli to ft4 jest za niskie to też powinien na to zwrócić uwage.
                Po prostu to jest jakieś jedno wielkie nieporozumienie.
                Zastanawiam się po co te normy wogóle wprowadzili jak są nic nie warte.
                Jeśli lekarz nie przepisze mi leków to ja nie wiem czy to zniose dłużej, mam myśli samobójcze, także jeśli do czegoś dojdzie to on będzie za to odpowiedzialny!!

                • 16.04.09, 20:29
                  spokojnie, nie jedna z nas to przerabiała, z lekarzami tak juz jest.
                  Jak jeden Ci odmówi idź do innego, i tak do skutku.
                  Nie daj się!!
                  • 16.04.09, 20:41
                    Dokładnie tak, wiele z nas przeszło przez to samo, ciągłe wędrówki po lekarzach
                    i błędne diagnozy. Ja zaliczyłam nawet oddział neurologii w szpitalu (diagnoza:
                    depresja!). Nie mam pojęcia dlaczego nasi lekarze mają takie problemy z
                    tarczycą, ale tak po prostu jest i trzeba walczyć o swoje zdrowie. Powodzenia!
                  • 16.04.09, 20:43
                    Moim zdaniem to jest po prostu wszystko śmieszne.
                    Przecież jeśli u mnie występują podstawowe objawy niedoczynności to chyba musi mi lekarz przepisać hormony.
                    Jeszcze jedno pytanko. Dlaczego lekarze nie wiedzą o tym, że jeśli wynik jest w normie to nie znaczy, że jest okey? Może to jakaś tajna tajemnica, nie wiem?
                    Przerasta mnie to wszystko sad
                    • 16.04.09, 20:46
                      A czy możecie polecić dobrego lekarza z Łodzi?

                      Ta choroba jest chyba gorsza niż HIV bo naprawde objawy są straszne i nie wiem jak wy dziewczyny to wytrzymałyście.
                      Naprawdeee podziwiammm!!!!
                      • 16.04.09, 22:18
                        Dokładnie, niedoczynność jest straszna, pomyśl ilu ludzi chodzi z
                        tym całe życie wiecznie odsyłanych z kwitkiem.
                        Ale nie wszyscy lekarze tacy są, ja się lecze u takiego dla którego
                        normy to nie wszystko(na szczęście)można się z nim normalnie dogadać.
                        Ale niestety jest z Zabrza, a z Łodzi nie znam dobrego lekarza, ale
                        wierze że na takiego w końcu trafisz, może ktoś się odezwie z Łodzi.
                        Trzymam kciuki.
                        • 17.04.09, 14:01
                          Przejrzałam polecanych lekarzy na forum Hoshimoto i znalazłam namiary na Dr. Jana Dąbrowskiego który przyjmuje w łodzi. Myśle, że do niego się wybiore, jeśli lekarz do którego ide w poniedziałek nie wykryje u mnie choroby. Jest bardzo chwalony, także myśle, że on będzie dobrym wyborem smile
                          • 18.04.09, 16:01
                            Wczoraj odebrałam wyniki badań na przeciwciała anty-TPO i są w normie.
                            ATPO - 9,4 IU/ml (0,000-34,00)
                            Czy na podstawie tego wyniku moge wykluczyć u siebie chorobe Hashimoto?

                            Z góry dziekuje za odp.
                            • 18.04.09, 22:15
                              a jednak usg cos wykazalo: Twoja tarczyca jest malutka jak u dziesieciolatka: 6,747
                              Tak wiec prawidlowy obraz tarczycy na usg i brak przeciwcial nie po raz pierwszy
                              zawiodl. Prawdopodobnie masz Hashimoto. No chyba, ze Twoja tarczyca przestala
                              rosnac jak mialas 10 lat.
                              Idz koniecznie do dobrego lekarza, bo musisz brac hormony, ale daje sie z tym zyc.

                              Jakby jeszcze ktorys lekarz Ci wmawial, ze jest ok, to pytaj dlaczego tarczyca
                              jest taka mala

                              =3,8*1,3*1,5/2
                              =3,9*1,2*1,3/2

                              wyniki nalezy zsumowac i wyszlo tyle co napisalam. Wiecej o objetosci tarczycy
                              znajdziesz tu:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=36986594&a=57567894
                              --
                              pozdrawiam
                              izu-lek
                              • 19.04.09, 04:04
                                Wielie dzięki smile
                                Super, że istnieje takie forum, dużo się dowiedziałam dzięki niemu.

                                Czyli nie jest ciekawie sad
                                Da się z tym żyć, ale jak?
                                Moje objawy nasiliły się w ostatnim miesiącu, wcześniej występowały sporadycznie. Tydzień temu zaczęłam przybierać na wadze, wcześniej nie miałam z tym problemów.

                                Teraz moje pytania:
                                Czy jeśli wyrównam poziom hormonów to czy uda mi się schudnąć przy dobrej diecie np. MM i przy ćwiczeniach?
                                Czy będe mogła zmieniać sobie dawki leku bez wiedzy lekarza?
                                Ile mniej więcej trwa wyregulowanie hormonów?

                                bardzo proszę o odpowiedź
                                • 19.04.09, 07:30
                                  Moim skromnym zdaniem to na razie poczekaj z odchudzaniem. Po pierwsze chyba
                                  samopoczucie nie za bardzo pozwala na intensywne odchudzanie czy ćwiczenia, po
                                  drugie to przy niedoczynności, jeżeli hormony nie są wyrównane są okropne
                                  problemy ze schudnięciem. Po prostu walcz o to, żeby poczuć się lepiej. Potem
                                  pomyśl o odchudzaniu.Wiem, że jesteś w nie najlepszym nastroju, nie chcę Cię
                                  dołować, ale ja leczę się już od roku i skaczą mi niemożliwie, cały czas trwa
                                  walka. Samopoczucie też raz gorsze raz lepsze, ale chyba ogólnie coraz lepsze.
                                  Jak poznasz troszkę chorobę, to można samemu regulować, ale musi to być
                                  przemyślane i przeanalizowane, nie można zmieniać dawki w zależności od
                                  widzimisię. Jeżeli to co Cię dręczy to hashimoto, to bierzesz hormon do końca
                                  życia, oczywiście nie masz gwarancji, że jak raz sobie dopasujesz dawkę, to ona
                                  taka już ma być przez 20 następnych latsmile Trzeba się badać, na początku choroby
                                  co około 1,5 , 2 miesiące, potem można troszkę rzadziej, po wyrównaniu hormonów.
                                  Oczywiście jak zajdziesz w ciążę to też trzeba być pod kontrolą, wtedy zwiększa
                                  się zwykle dawkę. Po ciąży-zależy od organizmu.
                                  Pa
                                  • 19.04.09, 10:00
                                    A czy to nie jest tak, jesli chodzi o nadwage i tycie, ze przy tej
                                    chorobie to jest sie raczej opuchnietym?czy to nie jest raczej
                                    opuchlizna a nie jakies tycie spowodowane nadmiarem jedzenia?
                                    • 19.04.09, 13:06
                                      i tycie i opuchlizna smile

                                      a tycie u nas wcale nie jest spowodowane obzarstwem, tylko mikroskopijna
                                      przemiana materii wynikajaca z braku hormonow

                                      zreszta opuchlizna tez z braku hormonow

                                      takze tak jak napisala Prenatka: zajadamy hormony do konca zycia, ale tez robimy
                                      badania no i nie zwiekszamy ot tak sobie, bo to nie jest madre

                                      --
                                      pozdrawiam
                                      izu-lek
                                      • 19.04.09, 16:18
                                        dzieki dziewczyny za odp.

                                        To prawda samopoczucie mam fatalne i nie mialabym sily na jakikolwiek wysiłek fizyczny.

                                        izu-lek ja mam pytanie do Ciebie
                                        Otóż czytając forum trafiłam na post gdzie była obliczana objętość tarczycy i zauważyłam, że liczona była troche inaczej niż w moim przypadku.
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=83909188&a=83911671
                                        Możesz mi to troszke wyjaśnić jak znajdziesz wolną chwile smile
                                        • 19.04.09, 16:26
                                          pewnie Ci chodzi o wyliczenie z tego watku, ktory podalas.

                                          Objętość tarczycy liczy się prosto.
                                          1,9x1,5x3,9 x 0.5 = 5.6
                                          1,5x1,5x3,6 x 0.5 = 4.1
                                          5.6 + 4.1 = objętość ok 9.7ml

                                          jest to dokladnie tak jak ja liczylam. Nie ma znaczenia czy wynik podzielisz
                                          przez dwa czy pomnozysz przez 0,5 bo to to samo. Ja wole dzielic przez dwa bo to
                                          dwa klikniecia mniej w excelu smile

                                          Mozesz przeliczyc i sprawdzic.

                                          --
                                          pozdrawiam
                                          izu-lek
                                          • 19.04.09, 16:33
                                            Faktycznie masz racje smile

                                            Jutro zasugeruje to lekarzowi, myśle, że na podstawie tego USG przpisze mi leki.
                                            • 20.04.09, 18:45
                                              Właśnie wróciłam od endokrynologa. Pani doktor stwierdziła u mnie niedoczynność tarczycy i zapisała Letrox 25. Mam go przyjmować przez 2 miesiące w dawce 25 i po tym czasie przyjść na wizyte z nowymi badaniami TSH i ft4.
                                              Waszym zdaniem powinnam przyjmować tak małą dawke Letroxu przez 2 miesiace czy zwiększyć stopniowo do 50? Jak tak to jak to zrobić?

                                              • 20.04.09, 19:24
                                                spokojnie, dawka 25, lub nawet 12,5 , czyli połówka 25, to dawki od których
                                                zaczyna się leczenie. Nie skacz zbyt szybko z 25 na 50,to są jednak hormony,a
                                                nie aspirynka, tym bardziej, ze jesteś już zapisana na za dwa miesiące. No ale
                                                koniecznie napisz w międzyczasie jak się czujesz i czy coś się poprawia. Pa
                                                • 20.04.09, 19:39
                                                  Dziekuje za dobra rade smile No to od dzisiaj dołączam do Was dziewczyny smile

                                                  Bardzo jestem zadowolona z pani doktor, która u mnie wykryła niedoczynnośc, gdyż większość lekarzy z tego co przeczytałam patrzą tylko na normy. Ta Pani była bardzo miła, pytała o objawy jakie występują u mnie, a także zauważyłam, że bardzo bierze pod uwage również wynik ft4, nie tylko TSH.
                                                  Myśle że z dnia na dzień będzie coraz lepiej smile aż do ustawienia prawidłowej dawki leku smile

                                                  Pozdrawiam
                                                  • 20.04.09, 20:45
                                                    Chciałam jeszcze dodać, że nigdy jakoś nie miałam szczególnych tendencji do tycia. Owszem mam nadwage ale to już z mojej winy smile

                                                    Skoro moja tarczyca jest malutka to podejrzewam, że mam z nią problemy już dobre kilka lat a jakoś nigdy nie tyłam tak bardzo. Przeważnie tyłam w ciągu jakiegoś czasu 5 kg i później wracałam do poprzedniej wagi. Dzisiaj zauważyłam, że zeszczuplałam troszke na buzi, rękach i brzuchu, także podejrzewam, że jak zaczne brać te leki to mój metabolizm przyspieszy i nię będe tyła, a nawet może schudne.
                                                    Mój wzrost: 159 cm a waga 62 kg
                                                    Także to pare kilo nadwagi jest, ale nie jest najgorzej.

                                                    Jak to u was wyglądało dziewczyny po włączeniu leczenia?
                                                    Zatrzymała wam się waga?
                                                  • 23.04.09, 14:55
                                                    Odebrałam dzis wynik ferrytyny:
                                                    20,81 ng/ml 13-150

                                                    Chyba troche niski?
                                                    Czy powinnam przyjmować żelazo?
                                                    Jeśli tak to jakie, w postaci tabletek czy zastrzyków?
                                                  • 23.04.09, 15:43
                                                    lykac zelazo jak najszybciej, powinno byc w okolicy 100. Ja lykam biofer z
                                                    kwasem foliowym i wit. c, ale jeszcze nie wiem, jaki to przynosi skutek -
                                                    nastepne badania dopiero za miesiac. Choc chyba since pod oczami troszke
                                                    mniejsze. Za to bardzo dobrze toleruje ten preparat, tylko na poczatku mialam
                                                    wrazenie, ze swedzi mnie cale cialo, ale juz przeszlo. W watku o niedoborze
                                                    zelaza polecany jest inny preparat. Sprobuj i zobaczysz jakie beda efekty. To
                                                    niestety sa eksperymenty na zywym organizmie bo co jednemu pasuje, drugiemu juz
                                                    nie. Zastrzyki zostawilabym na czas jak sie okaze, ze tabletki nie skutkuja,
                                                    chyba, ze z jakiegos powodu wolisz zastrzyki....
                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 23.04.09, 16:11
                                                    Dobrze kupie dzisiaj ten lek.
                                                    Ile czasu powinnam go przyjmować i po jakim czasie powtórzyć badanie?

                                                    Jeszcze jedno pytanko.
                                                    Czy w ciągu miesiąca moge stopniowo zwiększyc dawke letorexu do 50mg po czym zostać na tej dawce i za niecałe 4 tyg. zrobić badania?
                                                    Czy raczej stosować się do zaleceń lekarza i brać przez 2 miesiące dawke 25mg i iść na wizyte?
                                                    Chyba opcja pierwsza jest zdecydowanie lepsza wink
                                                  • 23.04.09, 16:58
                                                    > Ile czasu powinnam go przyjmować i po jakim czasie powtórzyć badanie?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=52189196
                                                    > Czy w ciągu miesiąca moge stopniowo zwiększyc dawke letorexu do 50mg po czym zo
                                                    > stać na tej dawce i za niecałe 4 tyg. zrobić badania?

                                                    przy letroxie bym na razie nie majstrowala. Lepiej poczekac te 4-6 tygodni i
                                                    wtedy bedzie widac czy trzeba podniesc dawke, czy ta jest wystarczajaca.
                                                    Znasz powiedzenie, ze co za duzo to nie zdrowo? Hormonow tez to sie tyczy

                                                    Tylko przed wizyta obowiazkowo poziomy hormonow, bo bez tego zaden lekarz nie
                                                    zgadnie czy juz jest ok, czy trzeba dalej podnosic
                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 23.04.09, 18:32
                                                    Witaj.
                                                    Twoja ferrytyna jest bardzo niska. Nic dziwnego, że samopoczucie masz wstrętne.

                                                    Biofer Folic zawiera 9mg żelaza w 1 tabletce.
                                                    Sorbifer Dulures (na receptę) zawiera aż 100mg jonów żelaza!

                                                    Myślę, że SD byłby lepszy w uzupełnianiu Twojego niedoboru. Ja biorąc SD 2x
                                                    dziennie wspomagałam się Bioferem (też 2x), który stanowił dodatek do kuracji.

                                                    PS: http: //forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=52189196
                                                    PS2: Jakby co, moja ferrytyna w lutym = 1, za 2 tyg. zbadam ją ponownie.
                                                  • 23.04.09, 20:04
                                                    Bardzo dziękuje za konkretne rady.

                                                    A co do mojego samopoczucia to nie jest takie wstrętne smile Polepszyło mi się chyba po hormonach i magnezie.
                                                  • 28.04.09, 15:29
                                                    Dzieczyny jak ja moge sprawdzić czy mam insulinoodporność? Jakie badania musze wykonać?
                                                    U mnie w mieście robią tylko krzywą cukrową, a insulinowej niestety nie także lipa. Czy moge to sprawdzić na podstawie innych badań?

                                                    Dwa dni temu zwiększyłam sobie dawke letroxu o 6,25mg i zaczęłam gorzej się czuć i puchnąć, ale skoro jestem w dużej niedoczynności to mam zamiar zwiększyć stopwniowo dawke do 37,5mg i po 4 tyg. zrobić badania.

                                                  • 28.04.09, 18:06
                                                    trzeba zrobic zwykla krzywa cukrowa i za kazdym razem gdy jest pobierana krew pobierac na dwie probki na cukier i na insuline. albo masz blad w poscie albo ktos ci podal zla nazwe to o czym zapewne myslisz to insulinoopornosc
                                                  • 28.04.09, 20:48
                                                    Faktycznie jest mały błąd hehesmile

                                                    W takim razie sama krzywa cukrowa już coś wykaże, jeśli się coś dzieje niedobrego?

                                                    Jeszcze pytanie odnośnie selenu, bo niewątpliwie powinnam go zazywać. Czy można go kupić w aptece normalnie bez recepty? Jak tak to jaki polecacie?

                                                  • 28.04.09, 21:09
                                                    to sie nazywa krzywa cukrowa z pomiarem insuliny. nawet jak lab robi wielkie oczy na ta nazwe to poprostu wyjasnij ze chodzi ci o krzywa cukrowa przy ktorej bedzie pobierana tez krew na insuline za kazdym kluciem do pomiaru cukru.
                                                    to jest chyba tak
                                                    0h pobranie krwi na cukier i inse a nastepnie wypicie glukozy
                                                    1h pobranie krwi na cukier i inse
                                                    2h pobranie krwi na cukier i inse
                                                    na podstawie tych wynikow stwierdza sie opornosc
                                                  • 29.04.09, 15:46
                                                    bardzo dziękuje za odpowiedź

                                                    Pytałam o to w lab. i niestety nie robią u mnie w mieście żadnych badań na insuline. Mogą to sprawdzić tylko poprzez wysłanie krwi do innego miasta, gdzie to badanie wykonują, a ja ponownie musze wyłożyć na to ponad 70 zł ale jakoś nie szkoda mi kasy na zdrowie smile

                                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                                  • 29.04.09, 19:44
                                                    I znowu mam dołasadsadsadsad
                                                    A przede wszystkim gdy pomyśle o tym że w najbliższym czasie będe prawdopodobnie otyła sad
                                                    Jak piszecie dziewczyny, że rok mniej więcej trwa wyregulowanie hormonów to ja pewnie przytyje z 50kg i będe się toczyć. Wiem jedno, że na pewno nie będe stosować się do zaleceń niedouczonych lekarzy, bo przez 10 lat bym nie wyszła z niedoczynności. Będę leczyła się sama od czasu do czasu chodząc do lekarza.
                                                    Przez wakacje to ja na krok z domu nie wyjde jak mam z dnia na dzień być coraz grubsza sad ewentualnie wieczorem jak będzie ciemno, żeby ludzie się nie wystraszli i nie pouciekali.
                                                    Albo po prostu przestane żreć i może nie przytyje sad
                                                    nienawidze siebie!!
                                                    Przepraszam za zaśmiecanie forum, ale musiałam się komuś wyżalić sad

                                                    Straszna ta choroba sad
                                                  • 29.04.09, 19:51
                                                    Straszna i uciazliwa ale niestety musimy z nia zyc. Nie jestes sama masz nas! Mi
                                                    jak jest tak zle to własnie sobie tu czytam choc mało sie udzielam bo jeszcze za
                                                    mało rozumie ta chorobe. Jak narazie to dopiero przestałam tyc-nie schudłam ale
                                                    nie tyje to juz cos -mam nadzieje ze teraz waga troche spadnie....... Usmiechnij
                                                    sie i pomysl ile nas tu grubaskow jest!!!!! Pozdrowka!
                                                  • 29.04.09, 20:02
                                                    wcale nie musimy żyć, ja już jestem blisko dokonania tego smile nie chce żyć mając 40 kg nadwagi!!!! sad
                                                  • 29.04.09, 20:11
                                                    spokojnie, spokojnie

                                                    jesli w ostatnim roku nie przytylas 50kg to nie widze powodu, zeby po
                                                    rozpoczeciu lecznia tak mialo sie stac. Raczej mozesz liczyc na to, ze waga co
                                                    najmniej sie zatrzyma. I pamietaj, ze ostroznie z samodzielnym leczeniem.
                                                    Pamietaj, dawka musi zalezec od wynikow i Twojego samopoczucia a nie od Twojego
                                                    widzi-mi-sie, bo wydaje Ci sie, ze tak bedzie lepiej.

                                                    Choroba rzeczywiscie jest straszna ale pod warunkiem, ze sie jej nie leczy.
                                                    Kontrolowana i leczona - naprawde nie jest taka najgorsza, znam o wiele gorsze smile

                                                    Zamiast siedziec w domu lepiej wyjdz na spacer - ja dzis znow bylam i bylo super
                                                    smile I glowa do gory

                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 29.04.09, 20:27
                                                    bardzo dziekuje smile troszeczke mi pomogło to co napisałaś chociaż i tak jestem w fatalnym stanie psychicznym.

                                                    A gdy już bede brala ta najlepsza dla siebie dawke i uzupelnie hormony w tkankach to jest szansa ze schudne?

                                                    Zauważyłam, że z dnia na dzień coraz bardziej tyje już waże 63 kg ale to chyba sa obrzeki bo na tłuszcz mi to nie wygląda. Biore Aqua-Femin, preparat który usówa wode z organizmu, ale nie widze po nim efektów
                                                    Jak przytyje jeszcze 10 kg to nie wiem co sobie zrobie sad

                                                    A co do leczenie to oczywiście będe rozsądnie kombinowała z dawkami na podstawie badań robionych co miesiąc i zobaczymy. Tylko ciekawe co na to moja Pani endo.
                                                  • 29.04.09, 20:56
                                                    bright.future napisała:


                                                    > Jak przytyje jeszcze 10 kg to nie wiem co sobie zrobie sad
                                                    >
                                                    >



                                                    Może potrzebna Ci pomoc psychologiczna?
                                                    Może powinnaś pomyśleć o kilku sesjach
                                                    z psychologiem?
                                                    Po co tak się męczyć?

                                                  • 29.04.09, 21:13
                                                    Może to by mi troche pomogło, ale pewnie nie za bardzo.
                                                    Psycholog nie zna się na tej chorobie, a jedyny co chce i co by mi zdecydowanie poprawiło humor to właśnie wiedza jak najszybciej wyjśc z niedoczynności i funkcjonować jak normalny człowiek i oczywiście nie tyć, bo to jest najgorsze.

                                                    pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wsparcie!!!
                                                  • 29.04.09, 23:44
                                                    Tess pewnie znow na mnie nakrzyczy...

                                                    ale na obrzeki to mysle, ze warto sobie pomoc srodkami odwadniajacymi na
                                                    recepte. Ja dostaje je od Mamy, tyle ze mnie wystarcza kawaleczek raz na jakis
                                                    czas. Sa one o tyle niebezpieczne, ze wyplukuja mikroelementy z organizmu, ale
                                                    nie ma nic lepszego na "spuchniety mozg". Oczywiscie nalezy to traktowac
                                                    doraznie, z czasem obrzeki powinny ustapic. Jesli ta woda idzie Ci tylko w
                                                    cialo, nie w glowe, to radzilabym jednak zacisnac zeby i przeczekac.

                                                    Hormony w gore = obrzeki w dol

                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 30.04.09, 07:13
                                                    izu-lek napisała:

                                                    > Tess pewnie znow na mnie nakrzyczy...


                                                    Proszę nie mów tak.
                                                    Ja nie jestem żadnym ekonomem.

                                                    >
                                                    > ale na obrzeki to mysle, ze warto sobie pomoc srodkami odwadniajacymi na
                                                    > recepte. Ja dostaje je od Mamy, tyle ze mnie wystarcza kawaleczek raz na jakis
                                                    > czas. Sa one o tyle niebezpieczne, ze wyplukuja mikroelementy z organizmu,


                                                    no właśnie.
                                                    w dodatku nasza przyswajalność
                                                    jest marna i dlatego mamy ich braki.
                                                    Dlatego takie specyfiki jak odwadniacze
                                                    to nie najlepszy pomysł.
                                                    Co nie znaczy, że nie można.
                                                    Ja osobiście na wiosnę zajadam
                                                    truskawki, które mają działanie moczopędne.


                                                    > Hormony w gore = obrzeki w dol

                                                    ot i cała filozofia.
                                                    >
                                                  • 30.04.09, 12:03
                                                    hashi-tess napisała:

                                                    > izu-lek napisała:
                                                    >
                                                    > > Tess pewnie znow na mnie nakrzyczy...
                                                    >
                                                    >
                                                    > Proszę nie mów tak.
                                                    > Ja nie jestem żadnym ekonomem.
                                                    >

                                                    Ty ekonomem???
                                                    w zyciu by mi to nie przyszlo glowy. To przeciez dzieki Tobie i paru innym osobom z forum mam blade pojecie o mojej chorobie. Robisz naprawde kawal dobrej roboty i kochamy Cie wszystkie za to smile

                                                    Ja znam obiektywne argumenty przeciw odwadniaczom i absolutnie sie z nimi zgadzam, ale gdy moj "mozg spuchnie" to ledwo utrzymuje pozycje pionowa, ze o zadnym wysilku czy to fizycznym czy umyslowym nawet nie wspomne.

                                                    Gdyby to byla tylko kwestia paru kilogramow wiecej przez jakis czas, bo po hormonoach to i tak zejdzie, to zagryzlabym zeby i przeczekala. Nawet dlugo

                                                    Z kilogramami mozna zyc, bez mozgu nie big_grin

                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 29.04.09, 20:54
                                                    izu-lek napisała:


                                                    >
                                                    > Choroba rzeczywiscie jest straszna



                                                    co to znaczy? nie rozumiem.
                                                    Żyję z nią w symbiozie od 8 lat
                                                    i nie umarłam, nie ma 50kg nadwagi,
                                                    wyglądam młodziej niż niejedna równolatka
                                                    i co w tym strasznego?
                                                    Pamiętanie o codziennej tabletce,
                                                    i to ma być takie straszne?

                                                    Jedna rada:
                                                    TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ SWOJEJ CHOROBY,
                                                    NIC WIĘCEJ.
                                                    Życzę więcej optymizmu.
                                                    Pzdr
                                                    Tess
                                                  • 29.04.09, 23:35
                                                    ja napisalam, ze jest straszna jak sie jej nie leczy

                                                    jak sie leczy moze byc tylko lepiej

                                                    --
                                                    pozdrawiam
                                                    izu-lek
                                                  • 21.05.09, 01:23
                                                    Hej dziewczyny ja mam pytanie, czy moge jeść śniadanie tak mniej więcej 2-3h po wzięciu hormonów? czy to powinno być to pół h tak jak często piszecie?

                                                    U mnie coraz lepiej smile czuje się już całkiem nieźle, bo miesiąc temu to była jedna wielka tragedia ze mną hehe przytyłam może z 2 kg max także nie jest najgorzej.
                                                    Pozdrawiam serdecznie!!!!
                                                  • 21.05.09, 11:32
                                                    min o,5 h czyli 2,3 h jest nawet lepiej
                                                  • 26.05.09, 13:48
                                                    dziewczyny czy niedoczynność tarczycy może być przyczyną pojawiania się rozstępów?

                                                    Pytam bo gdzieś wyczytałam że niektóre choroby endokrynologiczne przyczyniają się do ich powstawania, poniewaz zwieksza sie poziom kortyzolu we krwi. Czy to wystepuje w niedoczynności tarczycy np. haschimoto?
                                                    Pytam bo ostatnio zaczęły mi wychodzić rozstępy, ale od zawsze miałam do nich tendencje, tylko że ostatnio nie tyje dużo i mimo to wyłażą także nic nie rozumiem sad
                                                    Mam mega doła z tego powodu i myśli samobójcze prawie każdego dnia sad(((

                                                    Prosze o odpowiedź
                                                  • 26.05.09, 15:42
                                                    bright.future napisała:


                                                    > Mam mega doła z tego powodu i myśli samobójcze prawie każdego dnia sad(((
                                                    >
                                                    > Prosze o odpowiedź


                                                    Jeśli masz takie myśli z powodu rozstępów,
                                                    to może jest Ci potrzebna profesjonalna
                                                    pomoc psychiatryczna.
                                                    To nie są żarty, to może być głęboka
                                                    depresja. No chyba, że to takie Twoje
                                                    niezobowiązujące powiedzenie.



                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 26.05.09, 16:03
                                                    Niewątpliwie mam wielkiego doła przez te rozstepy.
                                                    Myśle, że przyczyna leży też w okresie, gdy podejrzewałam u siebie nieuleczalną chorobe i byłam prawie pewna, że pozostało mi kilka lat życia (to oczywiście były błędne domysły) no i niestety do teraz się to za mną w jakimś stopniu ciągnie.

                                                    Rozstępy mam od paru dobrych lat i jakoś specjalnie się tym nie przejmowałam, bo myślałam, że da się to usunąc, a raczej skutecznie zmniejszyć. Problem się nasilił gdy powstało troche nowych i po przeczytaniu większości info na necie na ten temat, mam wątpliwości, bo jedni pisza, ze da sie skutecznie zmniejszyc laserem a inni, że to tylko kasa wywalona w błoto.
                                                    Jak dla mnie problem rozstępów jest poważny, nie wiem może taką mam psychike, ale bardzo źle mi z nimi.

                                                    Pozdrawiam
                        • 09.09.10, 08:22
                          Ja szukam dobrego endo w Zabrzu, proszę podaj mi namiar na Twojego lekarza.
                          --
                          mamanoemi
                        • 03.01.12, 13:40
                          duzooka błagam o namiar na tego endokrynologa z zabrza - tam wlasnie mieszkam
    • 10.06.09, 16:16
      Wczoraj odebrałam wyniki badań:

      TSH - 1,41 [0,270-4,20]
      ft3 - 3,26 - 30% [2,02-4,43]
      ft4 - 1,120 - 24% [0,932-1,71]

      Te wyniki wyglądają tak po miesięcznym przyjmowanym letroxu 50mg.
      Do tego cały czas biore żelazo, już ponad miesiąc, bo moja ferrytyna
      ostatnio była niska i przez miesiąc przyjmowałam selen.

      Jaką nową dawke zacząc przyjmować?
      Myślałam o 75mg letroxu.

      PS. a rozstępami się już przestałam prawie przejmować, bo
      prawdopodobnie do miesiąca zrobie sobie laser smile
      Pozdrawiam,
      Klaudia
      • 28.06.09, 19:24
        dziewczyny doradźcie coś smile bo ja nie jestem jakimś tam znawcą jeśli
        chodzi o choroby tarczycy, a wy macie sporą wiedze z tego co
        zauważyłam smile

        Co oznaczją te wyniki? Jest w miare dobra przemiana ft3 w ft4?
        Powinnam dalej brac selen? bo jeśli chodzi o żelazo to na pewno.

        Od dwóch tygodni biore letrox 75mg i zauwazylam ze nieco przytyłam.
        Jak to jest z tym? Myślałam, że jak zaczne brac wieksza dawke to nie
        przytyje a jednak jest inaczej sad
        • 28.06.09, 22:24
          wiesz, rozstępy(czerwone, duże) są jednym z objawów zespołu cushinga, choroby
          nadnerczy. Sprawdza się to wykonując np. test hamowania dexamethasonem. Na noc
          bierze się pigułkę daną przez endokrynologa, rano idzie się do laboratorium
          zbadać kortyzol. Jak jest w określonej normie, wyklucza się ten zespół. Nie
          myślę jednak, że to masz. Pewnie w Twoim przypadku rozstępy są jak najbardziej
          naturalną konsekwencją rozciągania się skóry, ma je 90% kobiet, spokojnie, nie
          panikuj.
          • 29.06.09, 16:38
            moje rozstępy są od razu białe i cienkie także to chyba nie to.
            Ja myśle, że przyczyną jest własnie pękanie skóry na skutek
            rozciągania, no i oczywiście duże znaczenie ma moim zdaniem niedobór
            niektórych witamin, na skutek niedoczynnośi, przez co skóra ma słabą
            wytrzymałośc.

            A co z moimi wynikami badań? Możecie coś poradzic? smile
    • 18.07.09, 19:22
      Niedawno zauważyłam bardzo niewielką ilośc małych, czarnych wlosków
      w miejscach w których nie powinno ich byc. Jest ich na prawde bardzo
      malo, ale sam fakt, że są już mnie martwi.
      Czy taki objaw moze byc spowodowany niedoczynnoscia tarczycy, czy sa
      duze szanse ze mam PCO?

      Jakie badania nalezy wykonac zeby ewidentnie wykluczyc lub
      stwierdzic PCO?
      Czy USG jajników wykonane dopochwowo bedzie moglo stwierdzic na 100%
      czy jest wszystko ok?

      Wyczytałam na forum, że w przypadku gdy hormony tarczycy sa
      rozregulowane i jest się w niedoczynności nie ma sensu robic badan
      na hormony płciowe bo i tak zła praca tarczycy podnosi ich wartości,
      czy to prawda?
      U mnie hormony tarczycy sa na niziutkich poziomach i na pewno jestem
      nadal w dużej niedoczynności.

      W takim razie jakie badania powinnam wykonac zeby sprawdzic czy z
      jajknikami wszystko w porzadku?
      Może powinnam poczekac do momentu az dobiore dla siebie wlasciwa
      dawke tyroksyny i osiagne stan eutyrozy? Może wtedy te przykre
      dolegliwości miną?

      Dziekuje za odpowiedz!!
      • 18.07.09, 19:47
        Hmm, ja mam hashimoto, wysokie tsh (4,2), hormony na poziomie 60% i
        modelowe wyniki hormonów płciowych (to nie moja opinia, nie znam się
        smile, opinia endokrynologa i ginekologa)... Widocznie wszystko zależy od
        organizmu. Robiłam parę razy prolaktynę, LH, FSH, testosteron,
        estradiol i progresteron.
        • 18.07.09, 20:26
          sonrie napisała:

          > Hmm, ja mam hashimoto, wysokie tsh (4,2), hormony na poziomie 60%


          mogę prosić Cię, abyś wpisała te wyniki wraz z normami?!
          --
          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
          • 19.07.09, 03:27
            Proszę o odpowiedź osoby obeznane w temacie!! Jest to dla mnie
            bardzo ważne!
            W poniedzialek mam wizyte u ginekologa, czy USG dopochwowe wykaże
            coś na 100%?

            Pozdrawiam
            • 19.07.09, 03:32
              Chciałam jeszcze dodac, że puchne najbardziej w nogach i ramionach,
              brzuch zazwyczaj wygląda normalnie, choc czasem bywa wydety, ale to
              rzadko sie zdarza.
              Na tej podstawie moge w jakims stopniu wykluczyc u siebie
              insulinoopornośc, tak więc może i PCO też mnie nie dotyczy.

              Jeszcze raz prosze o odpowiedz!
    • 19.07.09, 20:49
      znowu mnie dopadł wielki dół!!!!
      jeśli sie okaze ze mam PCO to niestety bede zmuszona odebrac sobie
      życie, bo nie mam zamiaru sie przeistoczyc w owłosionego goryla sad

      Szkoda, ze nic nie odpisujecie, ale w sumie nie dziwie sie bo macie
      swoje problemy ,a ja swoje i do tego totalnie zj***ne zycie!!!
      • 19.07.09, 21:16
        nie gniewaj się na mnie za to co napiszę.
        Jednak ktoś musi Ci to powiedzieć, że
        masz problem z tarczycą, którą musisz isę
        koniecznie zająć; najlepiej jak sama się
        doszkolisz, a lekarz tylko pomoże w dochodzeniu
        do zdrowotności.
        Masz również problem psychiczny i z tym
        powinnaś KONIECZNIE udać się do psychiatry.
        Wiem, że to trudne, jednak poszukaj, popytaj
        o dobrego psychiatrę.
        Takich postów nie piszą zdrowi psychicznie
        ludzie, no chyba, że jest to Twoja
        "manierA" - jak nie dostanę czegoś to się
        zabiję. Jeśli tak, to proszę takich postów
        nie pisz na tym forum.

        Pzdr
        Tess
        --
        www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
        • 19.07.09, 21:49
          Na prawde nie uraziłaś mnie tym postem, a to dlatego, że bardzo
          cenie sobie szczerośc.
          To co tutaj pisze jest niestety poważne i zdaje sobie sprawe, że mam
          problem z psychiką, jednak myśle, że dużo osób by reagowało w
          podobny sposób na moim miejscu.

          Chcialam tylko Was zapytac o to czy zdazaly sie takie objawy przy
          niedoczynnosci i czy USG dopochwowe wykaze cos na 100% bo chcialabym
          miec pewnosc!!
      • 19.07.09, 21:42
        Nie zabijaj się. Lecz tarczycę.

        Rosteda pisała (chyba na forum Hashimoto), że takie sprawy jak ciemne włoski w dziwnych miejscach znikają po uregulowanych hormonach.

        Głowa do góry. Życzę cierpliwości i dystansu. Tych dwóch rzeczy także i mi często brakuje, więc rozumiem, że jesteś "zdenerwowana".

        wink
        • 20.07.09, 01:39
          Oby to tylko tarczyca była przyczyną tych włosków.
          Jutro będe wszystko wiedziała...
          Ale jakby nie patrzec to wiele stron internetowych podaje
          informacje, że przyczyną hirsutyzmu jest też niedoczynnośc tarczycy,
          nawet wikipedia, także myśle, że nie ma co panikowac.

          A czy biale, dosyc dlugie wloski pod nosem tez mogly urosnąc przez
          zaburzona prace tarczycy?
          • 22.07.09, 01:00
            Dziś byłam u ginekologa, podobno najlepszego w moim mieście na wizycie... stwierdził, iż na podstawie USG wykonanego dopochwowo że macica, jajniki.. wszystko jak najbardziej idealne i na swoim miejscu.
            Dodał przy okazji, że powinnam na przyszłośc bardziej optymistycznie spogladac na tego typu sprawy, a nie od razu podejrzewac u siebie najgorsze...

            W takim razie przyczyna wyrastania u mnie jasnych wloskow jest prawdopodobnie niedoczynnosc tarczycy?
            Czy po wyregulowaniu hormonow one zaczna samoistnie wypadac, jak myslicie??

            Odebrałam dzisiaj wyniki badań. Tak wygladaja po miesiecznym przyjmowaniu dawki 75mg letroxu.
            TSH - 0,78 (0,270-4,20)
            ft3 - 2,41 20% (2,02-4,43)
            ft4 - 1,230 40% (0,932-1,71)

            Z tego co widze to powinnam jeszcze podnieśc dawke tyroksyny? a jak Wy myslicie?

            Pozdrawiam,
            Klaudia




            • 22.07.09, 04:11
              Dziewczyny czy na podstawie tak dobrych wyników dopochwowego USG jajników moge przestac jak narazie przejmowac sie PCO, az do wyregulowania hormonow tarczycy?
              Mam troche zbednego owlosienia, czy powinnam teraz wykonac hormony plciowe czy to jednak bez sensu i poczekac do wyrownania tyroksyny w organizmie??

              Bardzo prosze was o odpowiedz, bo nie mam sie gdzie zwrocic, a ten problem spedza mi sen z powiek!!!!

              Pozdrawiam
              • 22.07.09, 15:11
                Bardzo proszę o odpowiedź bo ja chyba zwariuje!!!! sad
                • 22.07.09, 16:00
                  Klaudia,
                  przeczytałam Twój wątek w całości, aby zrozumieć...
                  Wykluczyłaś już chyba wszystkie choroby nieuleczalne i uleczalne,
                  wykonałaś masę badań, aby wreszcie coś znaleźć i nic.
                  Na własnej skórze przekonałam się co to jest niedoczynność, ale z
                  tego powodu, uwierz mi, nie myśli się o samobójstwie!
                  Wszyscy lekarze są niedouczeni, a psycholog nie zna się na chorobie
                  wg Ciebie, więc jak chcesz sobie pomóc? Pisząc po nocach na forum?
                  Ty zwyczajnie potrzebujesz rozmowy, przyjaciół i jak już ktoś Ci
                  wcześniej radził pomocy psychologa.
                  Myślę że Twoi Rodzice nie są bez racji obawiając się o Ciebie chcąc
                  odłączyć internet.
                  Nie masz nadwagi 50 kg przy wzroście 165 i wadze 62kg i myślę ze to
                  Ci nie grozi, jak i włoski w nieodpowiednich miejscach nie są
                  powodem do wychodzenia z domu tylko w nocy.
                  Pewnie jesteś całkiem fajną dziewczyną, tylko nie masz celu, pasji...
                  Wybacz, ale musiałam to wszystko napisać, życzę zdrowia.
            • 22.07.09, 16:03
              > Dodał przy okazji, że powinnam na przyszłośc bardziej optymistycznie spogladac
              > na tego typu sprawy, a nie od razu podejrzewac u siebie najgorsze...

              Powtarzaj sobie jego słowa co 5 minut. Za bardzo się denerwujesz. W tym momencie popieram Hashi-Tess, chyba przydałaby Ci się pomoc specjalisty (psycholog?). A może po prostu wyluzuj. Stresem sobie nie pomagasz!

              > W takim razie przyczyna wyrastania u mnie jasnych wloskow jest prawdopodobnie n
              > iedoczynnosc tarczycy?
              > Czy po wyregulowaniu hormonow one zaczna samoistnie wypadac, jak myslicie??

              Na forum Hashimoto Rosteda pisała, że włoski zaczną "znikać".

              Ja też mam parę dziwnych włosków, ale na razie się nimi nie przejmuję. Za parę miesięcy zrobię sobie USG ginekologiczne, póki co skupiam się na tarczycy.

              > Dziewczyny czy na podstawie tak dobrych wyników dopochwowego USG jajników moge
              > przestac jak narazie przejmowac sie PCO, az do wyregulowania hormonow tarczycy?

              TAK.

              > Mam troche zbednego owlosienia, czy powinnam teraz wykonac hormony plciowe czy
              > to jednak bez sensu i poczekac do wyrownania tyroksyny w organizmie??

              Nie potrafię Ci na to odpowiedzieć.

              > Bardzo prosze was o odpowiedz, bo nie mam sie gdzie zwrocic, a ten problem sped
              > za mi sen z powiek!!!!

              Znajdź sposób na ukojenie nerwów. Wykończysz się.


              Dawkę trzeba podnieść. O 25?


              Trzymaj się!!!

            • 22.07.09, 16:12
              Weź też poprawkę na to, że nieuregulowane hormony wpływają na Twoje emocje, na
              to, jak oceniasz rzeczywistość. Wiem, że tak jest u mnie. Dlatego staram się
              zachować dystans do tego co czuję w momentach, gdy ogólne samopoczucie jest gorsze.
              • 24.07.09, 06:29
                bardzooo dziekuje za odpowiedz!!! smile

                Faktycznie ostatnio miałam takiego doła przez te włoski, że aż myślałam całymi dniami o samobójstwie, a to dlatego, że mimo, iż lekarz ewidentnie wykluczył u mnie PCO to ja dalej sobie wkręcałam, że na pewno to mam, a jakoś przeraża mnie ta choroba bardzo.

                Dzisiaj zamierzam iśc po raz drugi do innego, dobrego ginekologa na USG dopochwowe, żeby się uspokoic, bo na prawde chwilami to ja nie daje rady. Po tej wizycie, jak wszystko bedzie ok, przestaje myslec o tych jajnikach i skupiam sie na tarczycy smile

                Przeczytałam w necie, że niemal zawsze PCO zostanie wykryte poprzez USG także tu mam spora gwarancje, jesli wykonam to badanie podwójnie hehe smile

                a oto fragment...
                "Diagnoza:
                Podstawowym badaniem przy diagnozowaniu PCOS jest USG jajników. To ono wykazuje, że jajniki są powiększone, o pogrubionej osłonce, wielotorbielowate (stąd nazwa zespołu), czyli, że na obwodzie jajnika widać 8 lub więcej niewielkich (2-8 mm) pęcherzyków, przy czym nie widać pęcherzyka dominującego.
                Obraz jajnika w USG nie może być jednak jedyną podstawą diagnozy PCOS. Policystyczne jajniki widać w obrazie USG u 20-30% kobiet, a tylko ok. 10% z nich cierpi na PCOS. Natomiast niemal wszystkie kobiety, u których zdiagnozowano PCOS ma także nieprawidłowy obraz USG jajników."
                I tutaj link... www.medigo.pl/jobs/drukuj.php?id=1603


                Wiem, wiem przesadzam, ale taka już jestem jeśli chodzi o zdrowie.

                Tak sie zastanawiam nad tymi włoskami i dochodze do wniosku, że może przyczyna leży w za wysokim poziomie prolaktyny, która bardzo często jest ponad norme w przypadku niedoczynności. Objawy pasują... nadmierne owłosienie u kobiet...itp
                Lekarzem nie jestem ale tak tylko podejrzewam tongue_out

                Tutaj link: www.interna.com.pl/nadmiernewydzielanieprolaktyny.htm
                • 25.07.09, 21:26
                  Tak więc wczoraj byłam u innego ginekologa. Wszystko jest w porządku. Nie mam PCO smile

                  Dziewczyny czy faktycznie te włosy zaczną znikac po wyregulowaniu hormonów, czy jednak trzeba będzie sie wspomóc jakas depilacja laserową?

                  Jakos nieprawdopodobnie dla mnie brzmi fakt, że same wypadną... ale nie wiem, nie znam się, więc mam nadzieje, że sie myle...
                  Czy były przypadki na forum, że tak właśnie się stało?
                  Jeśli tak to bardzo proszę o linki.

                  Proszę napiszcie coś, bo ja jak dotąd nie znalazłam nic na ten temat, tylko kilka postów Rostedy smile ale żadnego potwierdzenia, że tak właśnie jest.


    • 27.07.09, 19:16
      Witam,

      Mam pytanie do was dziewczyny...

      Czy gdy jestem jeszcze w niedoczynności, a wykluczyli u mnie PCO, to czy jest sens wykonywania badan takich jak: testosteron, progesteron, E2, prolaktyna, FSH, LH...?
      Czy te wyniki teraz coś pokażą jeśli chodzi o PCO, czy i tak sie nie opłaca, bo w tej chwili i tak są totalnie rozregulowane?

      Może jednak powinnam poczekac z tymi badaniami do wyregulowania hormonów tarczycy?
      Proszę o odpowiedź, bo chciałam jutro je zbadac, a mam troche zamieszanie w głowie i nie wiem czy to ma jakiś sens...
      Z drugiej strony nie chce wpaśc w jakas depreche jesli okazą sie nieprawidłowe, a to będzie tylko z powodu tarczycy...

      Bardzooo proszę o odpowiedź...
      • 27.07.09, 19:20
        • 27.07.09, 19:55
          bardzo dziekuje za link...

          Po tym co tam przeczytałam dochodze do wniosku, iż jeśli mam podwyższoną prolaktyne, to przy okazji wszystkie androgeny leca w góre, a z racji braku owulacji przy wysokiej prolaktynie spada też poziom estrogenów.
          Wysoka prolaktyna ma też wpływ na spadak LH, co może ładnie zaburzyc stosunek FSH do LH i przez to spowodowac podejrzenie PCO.

          Czy dobrze myśle? Jeśli nie to mnie poprawcie...

          Tak więc myśle, że jutro powinnam wykonac poziom prolaktyny i może testosteron.

          FSH i LH chyba się nie opłaca skoro jeszcze nie wiem co jest z poziomem mojej prolaktyny, a jak jest za wysoka to i tak ten wynik nie bedzie prawidłowy...

          hmmm... tak więc chyba powinnam poczekac do czasu az wyreguluje hormony tarczycy, a pozniej wykonac te badania?

          Czy może lepiej teraz je wykonac? Prosze o jakakolwiek rade...!!!

          Pozdrawiam
          • 27.07.09, 20:09
            prolaktyne zawsze warto wykonac czesto podnosi sie u zdrowych osob od stresu
            • 27.07.09, 20:24
              to u mnie chyba musi byc jej sporawo, skoro wzrasta od stresu hehe smile
              A co z resztą hormonów?

              • 27.07.09, 20:50
                hmm jesli myslisz ze masz problem z androgenami bo to najlepiej zbadac
                wolny testosteron i androstedion jesli wyjda podwyzszone mozna szukac przyczyn i robic inne badania
                • 10.09.09, 17:07
                  Witam,

                  Oto moje wyniki z wczoraj:
                  TSH - 0,03 (0,270-4,20)
                  ft3 - 3,41 (2,02-4,43) - 58%
                  ft4 - 1,450 (0,932-1,71) - 66%

                  Czy to już stan eutyreozy?

                  Co do moich objawów to różnie bywa. Nadal mam obrzęki w drugiej połowie cyklu, ale bardzo szybko ustępują i jest super smile. Nadal owłosienie chociaż mniej nasilone - chyba powoli ustępuje. Zmęczenie, senność, uczucie zimna? w stanie eutyreozy? dziwne...
                  Ale ogólnie jest o wiele lepiej niż wczesniej.
                  Od miesiąca jestem na dawce 100mg eutyreoxu i dopiero teraz mam prawidłowe wartości hormonów tarczycy.

                  Te objawy mogą występować również z innej przyczyny. Otóż lecze się przeciwwirusowo interferonem - bardzo silny lek, który ma negatywny wpływ na prace tarczycy, a przede wszystkim może nasilać choroby z autoagresji. Taka terapia bardzo osłabia odporność organizmu i ma mnóstwo objawów ubocznych.

                  Co powinnam zrobić żeby utrzymać ten stan, równowagi hormonalnej? Co ile robić badania? A może zwiększyć jeszcze dawke tyroksyny?
                  Jeszcze pytanie odnośnie TSH czy nie jest troche za niskie?
                  Czy powinnam dalej brać selen i żelazo?

                  Dzięki z góry za odpowiedź..
                  • 10.09.09, 17:23
                    euthyreoza to jest wtedy kiedy czujesz się ok.
                    A Ty masz objawy niedoczynności, dlatego proponuję
                    abyś podniosła dawkę o 6,25mg i bacznie się
                    obserwowała co z tych opisanych przez Ciebie
                    objawów znika.
                    Kiedy już nic nie będzie Ci dolegało /objawy
                    niedoczynności/ możesz powiedzieć, że nareszcie
                    doszłaś do zdrowotności.
                    Oczywiście po zmianie dawki po kilku tyg.
                    ponów badania.
                    Mogę Ci tylko powiedzieć, że jesteś o krok
                    od mety, super.
                    --
                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                    • 10.09.09, 17:31
                      Dzięki Hashi za odpowiedź. Twoja opinia była dla mnie bardzo ważnasmile
                      Zrobie tak jak piszesz i za kilka tyg. badanie.

                      Pozdrawiam,
                      Klaudia
    • 03.10.09, 07:00
      Witam

      Mam pewien problem. Chodzi o to, że cały czas dokuczają mi obrzęki całego ciała. Hormony mam już na dość przyzwoitych poziomach. Myśle, że teraz gdy zwiększyłam dawke o 6,25 to moje ft3 i 4 wynoszą około 70% i dalej takie objawy. Z rana jest jeszcze w miare ok, ale wieczorem czuje się napompowana jak balon.

      Czy powinnam dalej zwiększać dawke hormonów? Czy może nie wiązac tego z niedoczynnością i poszukać gdzieś indziej przyczyny tych obrzęków?
      • 07.10.09, 16:02
        Witam,

        Pomijajac te obrzeki bo od kilku dni jest lepiej mam ważniejsze pytanie do Was.
        Czy w przypadku Hashimoto gdy TPO i TG sa w normie jest takie samo ryzyko wystapienia innych chorob autoimunoligicznych, czy to jednak nie ma znaczenia i w przypadku gdy przeciwciala sa wysoki badz niskie istnieje podobne ryzyko wystąpienia tych chorób?

        Z mojego punktu widzeni wydaje się że im wyższe przeciwciała tym ryzyko większe ale to tylko moje przypuszczenia, nie podparte żadna wiedza.

        Bardzo proszę o odpowiedź bo troche mnie to męczy..
        • 28.10.09, 16:10
          Oto moje nowe wyniki zrobione po 6 tyg. od zmiany dawki leku o 6,25, czyli pełna dawka 106,25mg. Zrobiłam tylko ft3 i ft4...

          ft3 - 3,79 [2,02-4,43] 48,55%
          ft4 - 1,60 [0,932-1,71 85,86%

          Dlaczego ft3 spadło? Co zrobić żeby wzrosło? Dalej zwiększyć dawke o 6,25?
          • 28.10.09, 18:53
            Zapomniałam dodać, że biore co drugi dzień żelazo, Sorbifer Durules jedną tabletke, a także selen codziennie 100mg. Jak w takim razie podkręcić przemiane ft4 na ft3?
            • 02.11.09, 01:22
              Cięzko się czyta Twoje wpisy.Nie wiadomo czy to ciąg dalszy czy nowy temat.Moze
              pisz np nowe wyniki,kłopoty z przemianą itp,żeby było wiadomo ,gdzie się zaczyna
              nowy wątek. Nie wiem jaką miałaś ferrytyne i od kiedy bierzesz sorbifer.Może
              trzeba poczekac .A jak się czujesz?
              • 04.11.09, 15:53
                A to przepraszam ne wiedziałam, na pewno to poprawie.

                Co do samopoczucia to różnie bywa...Fizycznie nie jest tak źle. W tej chwili dokuczają mi obrzęki, czasem problemy z zasypianiem, sucha i blada skóra, skurcze mięśni, zawroty głowy.
                Sorbifer biore od około pół roku prawie non stop, tyle że małe dawki. Ferrytyne robiłam w kwietniu była w dolnej granicy normy.
                Hmm może faktycznie trzeba poczekać, bo dopiero co skończyłam kuracje interferonem, który ma duży wpływ na funkcje tarczycy, jak i na cały organizm.

                Gorzej z psychiką niestety...
                Po przeczytaniu o tych wszystkich chorobach współistniejących z hashi załapałam wielkiego doła. Odechciało mi się żyć po prostu.
                Siedze całymi dniami w domu i gdyby nie mój chłopak to nie wiem co by było. Już zauważyłam jaśniejszą plamke i strach, że to może bielactwoo sad ale jak się przyjżałam osobą z mojego otoczenia dokładnie to zauważyłam, że każdy ma takie przebarwienia, a nawet o wiele większe, więc pewnie moja wyobraźnia tu działa na pełnych obrotach. Poza tym byłam z tym u dobrej kosmetyczki,która ma dośiadczenia z takimi problemami i stwierdziła, że to absolutnie nie to i mam przestać czytać internet, sama miała o wiele większe niż ja. Dermatolog był tego samego zdania, a także bardzo dobry hepatolog z łodzi, który prowadził moje leczenie interferonem.
                Najbardziej mi szkoda mojego chłopaka. Musi znosić to wszystko. Moje masakryczne odchyły...na prawde zachwouje się jak jakaś nienormalna przez to, mówie o samobójstwie itp. ale teraz już bardziej na serio niż zwykle. Myśle poważnie nad wizytą u psychiatry bo to mnie wykończy kiedyś.

                Przepraszam, że tak się rozpisałam...
                • 04.11.09, 23:10
                  Twoje wyniki mogłyby być lepsze, ale Ft3 nie jest tak niskie abyś miała sie
                  czuc tak żle jak napisałaś.Przyczyną może być niska ferrytyna.Zastanawiam się
                  czy jest sens robienia badania jeżeli zazywasz Sorbifer.Z drugiej strony
                  zbadałabym,żeby zobaczyć jaki jest poziom nawet jeżeli wynik będzie
                  zawyżony.Napisałaś ,ze bierzesz małą dawkę.Sorbifert bierze się 2 tabletki
                  dziennie ,pamiętając o zachowaniu min 4 godz przerwy od tyroksyny.Radziłabym też
                  zbadac poziom wit B12 magnezu i potasu. Nie załuj chłopaka tylko weż się w
                  garść.Kup ziołowe kropelki na uspokojenie,w aptece Ci doradza.Wiesz, o miłośc
                  trzeba dbac.Nie mam zamiaru cie straszyc ale jesteś pewna,że Twój chłopak będzie
                  wstanie długo znosić takie zachowanie ? Spróbuj sie wyciszyc, może jogę zacznij
                  cwiczyć.Jezeli czujesz ,ze nie dasz sama rady idz do psychiatry.Ale zrób badania
                  o których napisałam. Nie ma sensu wyszukiwac chorób ,takim myśleniem pogarszasz
                  sobie samopoczucie. Mam taką propozycję .Wyobraż sobie,że masz za sobą cieżki
                  dzien i jeszcze musisz umyć gary a juz Ci sie nie chce.A tu wchodzi mama i
                  mówi,że jak umyjesz to jeszcze podłogi wypastuj.Od razu cięzej te gary sie
                  myje,bo w perspektywie jest następna praca a jesteś zmęczona.Ale jesli mama
                  powiedziałaby,że po skończonej pracy jedziesz na ekstra wycieczkę to czy nie
                  szybciej byś to zrobiła i zmęczenie ,gdzieś by nie wyparowało?
                  • 04.11.09, 23:28
                    Musiałam przerwac.Wiem,że trudno jest się pozbierac ale spróbuj.Pozytywne
                    myślenie jest bardzo ważne. Nie wiem czy bierzesz selen on pomaga przy
                    przemianie Ft4 w Ft3
                    • 05.11.09, 08:54
                      a nie może być tak że interferon wpływa źle samopoczucie, na te obrzęki? to
                      silny lek. Nie wszystkie dolegliwości tego świata są spowodowane przez tarczycesmile
                      • 05.11.09, 17:12
                        Bardzo dziękuje milaemalka za tak fajną, optymistyczna wypowiedź smile zdecydowanie poprawiła moje samopoczucie. Nie do końca zrozumiałam ostatnia czesc Twojego postu ale chyba chodzi o to żebym pozytwniej myślała tak?

                        Co do tej plamki to mój chłopak mówi, że mam ladne schizy delikatnie mówiąc bo on tam nic nie widzi, a widział 3 lata temu u dziadka początek bielactwa i mówi że to w 1% nawet nie jest podobne.
                        Ja oczywiście jestem mądrzejsza i nie dowierzam nikomu tylko wiem swoje i ja to na bank mam!!
                        Wcześniej też byłam pewna z pco, łuszczycą, marskością watroby, cukrzyca i tez nic z tego nie wyszlo...wszystko w porzadku.
                        Juz meczy mnie żcie w ciaglym urojeniu, ze mam niewiadomo jakie choroby, a dopiero 21 lat wiec raczej młodą osobą jestem.
                        Z forum hashimoto wiem że u 20-25% osób z hasi rozwijają się inne ch. z autoagresji więc to wcale nie tak dużo.. chociaż nie ukrywam, że wolalabym 1%.
                        Ale najważniejsze to pozytywne myślenie smile jednak czasem ciężko sie zastosować.

                        Dobrze zrobię te wszystkie badania, które wynieniłas. Selen zaczelam brac po 200mg dziennie i żelazo też zwiększyłam do 2 tabletek.


                        stapelia pytałam lekarza o te obrzęki to zasugerował właśnie problemy z tarczycą na skutek działania interferonu, nie wiem jak z resztą objawów ale całkiem możliwe, że to jest również przyczyną.

                        • 05.11.09, 18:07
                          Musiałam przerwac dlatego tak wyszło.Chodziło mi o potęgę umysłu.Człowiek jak
                          wie,że go coś dobrego czeka to i mniej zmęczony jest i szcześliwszy.A ,gdy mamy
                          coś zrobić na co nie mamy ochoty to i głowa moze rozboleć i zołądek.Dlatego
                          wyszukuj wszystko co najlepsze w zyciu.Nie ma sensu sie dołowac.Pamiętaj ,że
                          jest udowodnione iż stresy powodują choroby.
                          • 06.11.09, 14:20
                            milaemalka oczywiście, że masz racje. Psychika ma ogromny wpływ na rozwój chorób.

                            Tutaj fajny artykuł nt. ch. autoimmunologicznych. Mówi o częstszym występowaniu chorób z autoagresji u osób, ktorych system nerwowy nie pracuje we właściwy sposób, czyli u osób przygnębionych, smutnych, zestresowanych itp.
                            www.nadczynnosctarczycy.pl/autoimmu.html

                            i jeszcze jeden artykuł na temat niedoboru wit. D3 a częstszym występowaniem chorób autoimmunologicznych i nowotworów.

                            http://docs.google.com/gview?a=v&q=cache:wi4wvjWfPeQJ:www.viamedica.pl/gazety/gazetaP/zamow_art_pdf.phtml%3Fid%3D15%26indeks_art%3D277+najnowsze+badania+chorob+autoimmunologicznych&hl=pl&gl=pl&sig=AFQjCNH123kevVHDmyC3jdJAvrN94T2d4A

                            troche kijowy ten link, ale wystarczy skopiować i wkleić w wyszukiwarke...
                            • 30.11.09, 15:52
                              Witam bardzo serdecznie
                              Chciałam podzielić sie czyms co sprawilo, że poczułam się wspaniale i mam nadzieje, że również Wam pomoże to co tutaj napisze.

                              Otóż niecały miesiąc temu czytając internet trafiłam na forum medycyny niekonwencjonalnej i z niego dowiedziałam się o samoleczeniu metodą B.S.M. Metoda ta pozwala w wielu przypadkach chorób "nieuleczalnych" przynieść całkowite wyzdrowienie.

                              Oczywiście uznałam to za jakieś brednie, bo zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tego typu rzeczy, jednak postanowiłam lepiej zapoznać się z tematem, uznając, że nic nie trace. Przeczytałam mnóstwo pozytywnych opini ludzi szczęśliwych, którzy powychodzili z poważnych chorób typu: łuszczyca, astma, rak, cukrzyca...itp Także mnóstwo opini było negatywnych, jednak te komentarze pisali głównie ludzie, którzy nigdy nie zastosowali się do metody, a wiadomo tak najłatwiej uncertain

                              Po tym wszystkim zamowiłam książke, koszt około 20 zł wraz z przesyłką z tej oto strony:
                              www.samoleczeniebsm.pl/

                              Po dokładnym pzeczytaniu książki postanowiłam zastosować metodę na sobie z wielką nadzieją, że tarczyca wyzdrowieje.
                              Leczenie to wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami jak: zakaz picia kawy, herbaty, alkoholu, ziół różnego rodzaju oraz należy odstawić wszystkie leki oprócz brakujących hormonów jak w moim przypadku smile i powinno się brać witaminy i mikroelementy.
                              Metoda może nie przynieść pozytywnych rezultatów gdy organ chory jest całkowicie obumarły. Na szczęście moja tarczyca ma jeszcze około 7ml więc wierze, że w pełni odrośnie.

                              Zaczęłam z wielką nadzieją leczenie. Pierwsze wrażenia to ból tarczycy i glowy, a takż uczucie gorąca podczas zabiegu i pulsowanie w palcach. Autor w książce wyraźnie pisze, że takie coś może wystąpić i że tego typu rzeczy mogą pojawiać się przy procesie leczniczym jakie zachodzi na skutek metody.
                              Po kilku dniach zauważyłam pogorszenie. Owłosienie bardzo znacznie się powiększyło, non stop duże obrzęki, bardzo sucha skóra, mnóstwo czerwonych chrostek na ciele, buzi i kilka innych nieprzyjemnych objawów. Wystraszyłam się, ale pomimo to miałam przeczucie, że to działa bo od około 2 miesięcy cały czas było ok, nic się nie zmieniało, a tu nagle takie pogorszenie...
                              Na forum łuszczycy ludzie którzy stosowali B.S.M. często na początku zauważali pogorszenie, pełno nowych łusek i wysiewów, jednak zalecali żeby to przetrzymać, bo z czasem jest coraz lepiej. Po prostu taka reakcja organizmu..oczyszczanie, uwalnianie z toksyn i tak to się objawia. U mnie to sprawdza się w 100%.
                              Metodę stosuje około 2 tyg. i mam zamiar za 3-4 miesiące wykonać USG tarczycy i pozytywnie się zaskoczyć jej wzrostem. Oczywiście napisze tutaj o efektach, żeby inne osoby mogły również zastosować metodę na sobie, te które nie dowierzają.

                              Oto linki do przykładowych forow ludzi którzy pokonali ciężkie choroby, uważane w medycynie jak dotąd za nieuleczalne.
                              www.ipon.pl/forum/viewtopic.php?id=3542
                              www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=728

                              tutaj osoba która wyleczyła łuszczycę i częściowo bielactwo tą metodą
                              www.luszczyca.pl/read.php?1,1364,page=1

                              Można też wpisać w youtube samoleczenie metodą bsm i obejrzeć niewiarygodne wypowiedzi ludzi którzy stosowali to leczenie.


                              Osoby zainteresowane znajdą więcej stron dotyczących metody, podałam tylko przykładowe.
                              Pozdrawiam i polecam !!!



                              • 30.11.09, 16:17
                                Witaj cieszę się,ze tryskasz optymizmem smile jeżeli nasz organizm wywołał chorobę
                                to i może jest szansa,ze ja cofnie .Nie wiem czy słyszałas o lekarzu
                                A.Kaszpirowskim.Jest lekarzem nie bioenergoterapeuta,który zasłynął z seansów
                                podczas ,których były uzdrowienia.Uwaza on ,ze mozg człowieka potrawi wysłać
                                sygnał aby naprawić chore organy. Kaszpirowski stara sie uaktywnić prace mózgu
                                aby nastąpiła samoregulacja.Ogladalnośc seansów kaszpirowskiego w tvp była
                                podobna z ogladalnoscia podczas wizyt papieża w Polsce.Mój ojciec był na
                                seansie.Nic nie czuł tylko zasnął.Nie wiem na ile pomógł mu na wewnętrzne
                                organy.Wiem ,ze jąkał sie bardzo mocno prez kilkadziesiat lat a po seansie
                                przestał.Niedawno nagrałam z internetu seans i słucham .Zasypiam i budze sie
                                ,gdy liczy na końcu.
                                • 01.12.09, 16:09
                                  milaemalka coś mi się obiło o uszy jeśli chodzi o Kaszpirowskiego. Na pewno spróbuje jego technik gdy tylko przestane stosować BSM (jeśli nadal będzie na co) a to dlatego, że równocześnie nie można stosować innych zabiegów uzdrowicielskich, można sobie bardzo zaszkodzić w ten sposób.
                                  Skoro Twój tata zauważył taką poprawe to na pewno techniki tego Pana działają i sama byłaś tego świadkiem smile

                                  Tutaj zamieszczam opis metody BSM
                                  "Zabiegi metody BSM polegają na przykładaniu dłoni (ciała) do czaszki nad ośrodkami kory mózgowej, zawiadującymi chorymi częściami ciała. Promieniowanie wysyłane przez żywą tkankę komórkową dłoni pobudza te ośrodki do rozpoczęcia procesów samoleczenia.

                                  Metodę BSM może stosować każdy. Nie trzeba w nią wierzyć ani mieć specjalnych właściwości. Trzeba tylko wiedzieć gdzie i jak trzymać dłonie na głowie. Jest to opisane w książce i pokazane na filmie video.

                                  Działanie metody BSM polega na wyrównywaniu pola elektromagnetycznego, które zaczyna słabnąć w chorych organach. Pole to zostaje zasilone energią, którą organizm i tak stale wypromieniowuje na zewnątrz. A ponieważ BSM działa na mózg, czyli centralny układ nerwowy, będący swoistym akumulatorem i anteną organizmu, dlatego ta ilość promieniowania, którą każdy wydziela, jest wystarczająca dla wyrównania pola.

                                  Natomiast nie jest wystarczająca podczas działania na obwodowy układ nerwowy, stosowanego przy innych metodach uzdrawiania.

                                  Dlatego metodę BSM może stosować każdy!"


                                  Autor w spisie chorób uleczalnych metodą wymienia hashimoto smile

                                  Głównym powodem stosowania przeze mnie metody jest ryzyko wystąpienia innych paskudnych chorób wspólistniejących z hashimoto. Tarczyca sama w sobie mi praktycznie nie przeszkadza, bo co to za problem łyknąc tabletke z rana i od czasu do czasu robić badania pfff sama przyjemność smile
                                  BSM także można stosować profilaktycznie i też daje bardzo dobre efekty, tak więc gdy się nie uda wyleczyć tarczycy (choć bardzo wierze że tak) to na pewno będę stosować metode żeby uniknąć innych chorób.

                                  pozdrawiam i zdrówka życzę




                                  • 01.03.10, 16:17
                                    Witam,

                                    Moje nowe wyniki wygalaą tak:

                                    ft3 - 2,96 [2,02-4,43] 39%
                                    ft4 - 1,170 [0,932-1,71] 30,59%

                                    Troche słabe są, ostatnio były zdecydowanie wyższe. Objawy miewam różne. Najbardziej dokuczają mi obrzęki, doszło do tego, że występują już na całym ciele. Myślałam, że przyczyną jest coś innego, a tu jednak okazało się, że złe wyniki hormonów. Z objawów moge wymienić jeszcze ból kolan, suchą skóre, brak apetytu.

                                    O ile powinnam zwiększyć dawkę?
                                    Selenu raczej chyba brać nie musze, bo przemiana wydaje się być dobra.

                                    Proszę o odpowiedź.
                                    • 01.03.10, 19:09

                                      jeszcze jedno...

                                      chciałam zapytać Was odnośnie wyniku potasu - 4,72 [3,50-5,10]
                                      Czy ten wynik jest dobry?


                                    • 01.03.10, 19:16
                                      ja podniosłabym o 25mg i znów badanka za kilka tyg.
                                      A tak w ogóle nie piszesz na jakiej jesteś dawce,
                                      --
                                      www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                      • 01.03.10, 20:52
                                        też tak myślałam, żeby o 25mg właśnie smile
                                        a dawke na której jestem już od dłuższego czasu to 106,25mg
                                        • 09.03.10, 00:36
                                          W dniu gdy podniosłam dawkę tyroksyny o 25mg obrzęki pięknie ze mnie spadły, w końcu czułam się lekko.. ale już na drugi dzień sytuacja wróciła do poprzedniego stanu. Znowu zaczęłam puchnąć jak wcześniej.
                                          Jaka może byc tego przyczyna? Wydawało mi się, że gdy zwiększe dawkę bedzie coraz lepiej, a jednak tak nie jest.

                                          Bardzo proszę o odpowiedź!
                                          • 09.03.10, 09:09
                                            Twoja wypowiedź z 1.03.

                                            "Moje nowe wyniki wygalaą tak:

                                            ft3 - 2,96 [2,02-4,43] 39%
                                            ft4 - 1,170 [0,932-1,71] 30,59%

                                            Trochę słabe są, ostatnio były zdecydowanie wyższe."

                                            Te poziomy są niskie i stąd Twoje samopoczucie.
                                            Co się porobiło, że tak spadły?
                                            --
                                            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                            • 09.03.10, 13:35
                                              Myśle, że przyczyną mógł być okres długiego nie badania hormonów, około 4 miesięcy, albo druga sprawa to samoleczenie metodą BSM, które też prawdopodobnie mogło obniżyć wyniki.
                                              • 09.03.10, 21:02
                                                bright.future napisała:

                                                > Myśle, że przyczyną mógł być okres długiego nie badania hormonów, około 4 miesi
                                                > ęcy,

                                                tak, to b. możliwy powód.


                                                albo druga sprawa to samoleczenie metodą BSM, które też prawdopodobnie mog
                                                > ło obniżyć wyniki.


                                                b. chciałam, abyś sama to napisała.


                                                --
                                                www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                • 06.07.10, 14:39
                                                  Oto moje dzisiejsze bardzo dziwne wyniki, które wygladaja tak po miesiecznym przyjmowaniu dawki 150mg euthyroxu.

                                                  ft3 - 4,76 [2,02 - 4,43] czyli 113,69%
                                                  ft4 - 2,010 [0,932 - 1,71] czyli 138,56%

                                                  Masakra te wyniki.. czuje się bardzo źle, mam objawy niedoczynnosći co jest dziwne, wogóle nie chudne, tylko tyje, oczywiście chodzi o obrzęki. Jestem zmęczona, sucha skóra, koncentracja zerowa.
                                                  Co ja mam teraz zrobić? zmniejszyć dawke ale o ile? niestety dziś już wzięłam 150mg euthyroxu ale od jutra oczywiście zmniejsze. Ale o ile? Dziewczyny pomóżcie bo jestem zielona w tym temacie.
                                                  • 06.07.10, 20:40
                                                    Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem o ile zmniejszyć dawkę, aby znów nie wpaść w niedoczynność
                                                  • 06.07.10, 21:00
                                                    Możesz obniżyć nie więcej jak o 25mcg ,
                                                    czyli być na dawce 125mcg przez kolejne 6 tyg
                                                    i ponowić badania, żeby wiedzieć, czy już jest ok, czy nie.
                                                    przy obniżaniu dawki możesz przejściowo czuć się gorzej,
                                                    ale to minie. a obniżanie jest konieczne.

                                                    a.
                                                  • 07.07.10, 08:40
                                                    bright.future napisała:

                                                    > Oto moje dzisiejsze bardzo dziwne wyniki, które wygladaja tak po miesiecznym pr
                                                    > zyjmowaniu dawki 150mg euthyroxu.


                                                    nie wiem czy oznaczyłaś od marca poziomy FT4 i 3.
                                                    Jeśli nie, a tylko podniosłaś dawkę do 150mg,
                                                    to chyba nie był najlepszy pomysł bo poniższe wyniki
                                                    świadczą o sporej nadczynności polekowej,
                                                    która daje objawy podobne do niedoczynności.

                                                    >
                                                    > ft3 - 4,76 [2,02 - 4,43] czyli 113,69%
                                                    > ft4 - 2,010 [0,932 - 1,71] czyli 138,56%
                                                    >

                                                    Obniżenie dawki tyroksyny jest konieczne.
                                                    O ile - napisała Aleksandra.


                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 07.07.10, 14:35
                                                    Tess, wstyd się przyznać ale właśnie tak zrobiłam, sugerując się samymi objawami, byłam przekonana, że dalej jestem w niedoczynności więc dawke podniosłam na oko, jednak to nie był najlepszy pomysł. Od dziś znów biore 125mg euthyroxu i chyba jest troche lepiej.
                                                  • 07.07.10, 15:09
                                                    to dobrze, że czujesz zmianę na lepsze.
                                                    Mierzysz sobie temp. ciała rano?
                                                    To wspomaga rozróżnianie nie- od nadczynności.
                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 08.07.10, 17:41
                                                    Tak, czasem mierze. W niedoczynności temp. z rana jest grubo poniżej 36 stopni.
                                                    A tak apropo dawka 125mg chyba mi służy. Obrzęki zaczynają wkońcu schodzić co mnie najbardziej cieszy, choć na 150mg też w pierwszym tyg. zeszły a później wróciły z podwójną siłą. No nic, zobaczę jak to będzie za miesiąc wykonując badania. Dzięki za pomoc smile
                                                  • 10.07.10, 18:43
                                                    Odkryłam bardzo fajny sposób na obrzęki, pić dużo wody niegazowanej do 3 litrów dziennie. Wcześniej piłam same świństwa typu, sprite, fanta itp. i puchłam bardzo mocno. Z diety równiez prawie całkowicie wyeliminowałam słodycze i produkty wysoko przetworzone. Wkońcu czuje się dobrze w swoim ciele smile
                                                    Pozdrawiam, Klaudia
                                                  • 10.07.10, 21:05

                                                    Fajnie, że Twoje starania nie idą
                                                    na marne i wracasz do zdrowia,
                                                    miło czytać takie wpisy.
                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 11.08.10, 20:09
                                                    Czy to jest norma, w sytuacji gdy, rano i w ciągu dnia mam temp. około 36,6 a wieczorem już 37-37,1?
                                                    Podobno temp. ciała jest zmienna w ciągu doby, rano bywa niższa, a na wieczór wzrasta o ok. 0,5 stopnia.
                                                    Mam tak od 3 dni i nie wiem czym to jest spowodowane. Może dawka hormonu jest nadal za wysoka i stąd taka temp. Jutro będe miała nowe wyniki badan więc się okaże czy to jest przyczyną. Wyższej temp. towarzyszy jedynie słaby ból głowy, zero objawów przeziębienia.
                                                    Co o tym myślicie?
                                                    Z góry dzięki za odp.
                                                  • 11.08.10, 22:32
                                                    W czym to Ci przeszkadza? źle się czujesz? jakieś inne objawy?
                                                    może katar – też tak kiedyś miałem
                                                    pozdrawiam

                                                  • 12.08.10, 21:01
                                                    Jeśli chodzi o temperature to jednak mały błąd z mojej strony, bo mierzona pod pachą jest prawidłowa, a w ustach dopiero jest wyższa, co jest normalne.
                                                    Dziś odebrałam wyniki hormonów, dawka 125mg:
                                                    ft3 - 2,71 [2,02-4,43] 28,63%
                                                    ft4 - 1,380 [0,932-1,71] 57,58%

                                                    Co powinnam zrobić aby ft3 wzrosło? Na pewno selen brać w dawce 200mg dziennie, a jak z żelazem?
                                                  • 14.08.10, 20:11
                                                    bright.future napisała:


                                                    > Dziś odebrałam wyniki hormonów, dawka 125mg:
                                                    > ft3 - 2,71 [2,02-4,43] 28,63%
                                                    > ft4 - 1,380 [0,932-1,71] 57,58%

                                                    dołożyłabym 12,5mg tyroksyny.

                                                    >
                                                    > Co powinnam zrobić aby ft3 wzrosło? Na pewno selen brać w dawce 200mg dziennie,

                                                    koniecznie choć rozrzut między hormonami
                                                    nie jest jakiś specjalnie wysoki.


                                                    > a jak z żelazem?


                                                    przypomnij czy masz z nim problem.
                                                    Wątek jest dość długi.


                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 17.08.10, 16:10
                                                    Tess dzięki za odp. smile

                                                    Podniosłam dawkę o 12,5 mg i jak narazie nie zauważyłam pozytywnych zmian w samopoczuciu. Najgorsze oczywiście są obrzęki, lekka senność, uczucie zimna, zero motywacji.

                                                    Prawdopodobnie przez najbliższe 2,5 miesiąca nie będe w stanie zrobić kolejnych badań, bo na początku, lub w połowie września wyjeżdżam na 2 miesiące do pracy fizycznej za granice i chciałabym możliwie jak najlepiej się czuć i funkcjonować przez ten okres. Selen zaczęłam brać po 200 mg dziennie i żelazo od jutra również zaczne suplementować, aby ft3 wzrosło, bo chyba ono jest przyczyną nienajlepszego samopoczucia?
                                                  • 28.08.10, 15:46
                                                    dziewczyny, jak to jest z tymi obrzękiami. Zwiekszyłam dawke o 12,5mg i wcale nie czuje się lepiej, wręcz przeciwnie czuje sie źle i denerwuje mnie już ta cała sytuacja z ustawieniem hormonów.
                                                    Obrzęki już wcale nie schodzą, mam je cały czas i to jest największym moim problemem. Całe ciało mam spuchnięte jak balon. Do tego więcej włosków na ciele, duża senność w ciągu dnia, depresja.
                                                    Czy możnaby powiedzieć, zakładając że to będą tylko przypuszczenia, jak wyglądają moje wyniki po zwiększeniu tyroksyny o 12,5mg?
                                                    Wcześniejsze były nie takie złe chyba:
                                                    ft4 - 57% , a ft3 - 28%

                                                    Może znów wpadłam w nadczynność? Czy może ft3 ciągle jest niskie i jest duży rozrzut między hormonami, przez co takie samopoczucie? Jak myślicie co bardziej prawdopodobne?
                                                  • 02.09.10, 14:39
                                                    Od kilkunastu miesięcy, jak widzę, dziewczę wypisuje farmazony z naciskiem na "podniosłam sobie
                                                    dawkę hormonów"... Otóż uważam, że to jakaś paranoja jest, czy nikt tego nie wyłapał? Rodzice już
                                                    dawno powinni zareagować, no ale tak to już jest, że młodzież jest dzisiaj trochę poza kontrolą.
                                                    Sama sobie steruje dawkami, więc i nie dziwota, że efekty marne.
                                                    głowna choroba obok problemów z tarczycą, to hipochondria.
                                                    Pozdrawiam to biedne dziewczę.
                                                  • 02.09.10, 15:03
                                                    kitka628 napisała:


                                                    > głowna choroba obok problemów z tarczycą, to hipochondria.
                                                    > Pozdrawiam to biedne dziewczę.

                                                    nie pomyliłaś forum?

                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 02.09.10, 15:30
                                                    Przeczytałąm wątek tej dziewczyny i się zdziwiłam i wyraziłam swą opinię.
                                                    Wszystko.
                                                    A jak forum ma być zamknięte, to zamknijcie.
                                                  • 08.09.10, 12:14
                                                    witaj, czy wciąż stosujesz metodę samoleczenia BSM? jak Twoje wyniki? jak samopoczucie?? ja niestety srednio wierzę w takie czary mary ale skoro nie każą odstawić leków ani nie dają do picia żadnych tajemniczych ziół i mikstur to może może kto wie??

                                                    Pozdrawiam serdecznie smile
                                                    --
                                                    http://s10.suwaczek.com/200808214562.png
                                                  • 08.09.10, 13:22
                                                    moje nowe wyniki po zwiększeniu dawki o 12,5 mg wygladaja nastepujaco:
                                                    ft4 - 1520 [0,932-1,7] 96%
                                                    ft3 - 4,60 [2,02-4,43] 107,05%
                                                    W tej sytuacji chyba powinnam zmniejszyć ilość przyjmowanych hormonów o 6,25 mg i powinno być dobrze? jeśli źle kombinuje to mnie poprawcie.

                                                    Chciałam również podzielić się jednym doświadczeniem i ewentualnie otrzymać jakieś rady. Otóż ze względu na bardzo dokuczliwy PMS zamówiłam sobie naturalny progesteron, który biore od 3 dni. Już na drugi dzień zauważyłam, że jestem lżejsza, o wiele mniej spuchnięta i taki efekt utrzymuje się do dziś. Tak więc może przyczyną obrzęków było inne zaburzenie hormonalne na skutek rozchwianych hormonów tarczycy. No nic będe musiała wykonać kilka badań żeby się dowiedzieć.

                                                    madawi
                                                    Co do metody BSM, to muszę się przyznać, że ostatnio nie do końca stosuję się do wszystkich wymagań z książki. Zdarzyło się kilka razy napić alkoholu, kawy.. jednak dalej ją stosuje i wciąż odczuwam wyraźne reakcje kłucia, a także wzmożenie bólu w okolicy tarczycy, gdy trzymam ręce na głowie. Jutro wyjeżdżam do pracy za granice, także nie wiem jak będzie ze stosowaniem metody, ale jak wróce wezme się za to na nowo.
                                                    Myśle, że warto spróbować, nic nie tracisz i sama będziesz mogła na własnym przykładzie przekonać się czy to działa czy też nie. Oczywiście na pierwsze efekty trzeba czekać minimum miesiąc, a im bardziej zadawniona choroba tym leczy się ją dlużej.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • 21.12.10, 14:54
                                                    Witam po dłuższej przerwie.
                                                    Dziś odebrałam nowe wyniki, oto one:
                                                    ft4 - 1,300 [0,932-1,7] 47,92%
                                                    ft3 - 3,09 [2,02-4,43] 44,40%

                                                    Objawy w tej chwili mam różne. Wypadanie włosów, sucha skóra i matowe włosy, brzydka cera, zatrzymanie wody w organiźmie, czyli ogólne tycie, senność, brak pozytywnej energii do życia. Jeśli chodzi o uczucie zimna to jakoś specjalnie go nie odczuwam, sporadycznie i umiarkowanie.

                                                    O ile powinnam podnieść dawke leku, żeby hormony delikatnie wzrosły? Moja ostatnia dawka to 131,25mg.

                                                    Z góry serdecznie dziękuje za odpowiedź.
                                                  • 21.12.10, 18:21
                                                    napisz dokładnie na jakiej dawce wykonałaś te badania
                                                    i jak długo byłaś na niej.
                                                    Napisz też jakie jeszcze tabsy zażywasz.

                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                  • 21.12.10, 18:25
                                                    Dawka na której byłam około 5-6 tyg to 131,25mg.
                                                    A z dodatkowych tabsów biore: magnez, żelazo i selen.
                                                  • 19.03.11, 17:42
                                                    Witam,

                                                    Czy temp. ciała mierzona z rana, która wynosi 36,2 st. jest prawidłowa czy raczej wskazuje na niedoczynność?
                                                  • 19.03.11, 19:14
                                                    zapomniałam dodać, że chodzi o pierwszą połowe cyklu
                                                  • 19.03.11, 20:08
                                                    Dla mnie osobiście to taka temp. wskazuje na niedoczynność.
                                                    Rozumiem, że jest to tem. spoczynkowa.

                                                    Napisz czy podniosłaś w grudniu dawkę;
                                                    nie wiem dlaczego uciekł mi Twój wpis .
                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                                                  • 19.03.11, 20:25
                                                    Tak, jest to temp. spoczynkowa. Moim zdaniem również, biorąc pod uwage inne objawy, które aktualnie mi dokuczają.
                                                    Tak podniosłam, z początku o 6,25mg, po czym wykonałam badania na nowej dawce, które wyglądały tak:
                                                    ft3 - 3,19 [2,02-4,43] 48,55%
                                                    ft4 - 1,430 [0,932-1,71] 64,01%

                                                    Następnie znów podniosłam o 6,25mg ponieważ uważam , że ft4 na poziomie 64% jest dla mnie za niskie. W poniedziałek znów wykonam badanie i zobacze czy dawka jest już wystarczająca.

                                                    Wielkie dzięki za odpowiedź.
                                                  • 19.03.11, 21:25
                                                    no to czekamy na wyniki.
                                                    --
                                                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                                    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                                                  • 04.05.11, 15:17

                                                    Oto moje najnowsze wyniki wykonane na dawce 143,75 mg.
                                                    ft3 - 3,76 [2,02-4,43] 72,20%
                                                    ft4 - 1,770 [0,932-1,7] 109,11%

                                                    Samopoczucie raczej kiepskie. Jestem senna, włosy wypadają w nadmiernej ilości, pojawiają się obrzęki, mam zawroty głowy, często towarzyszy mi uczucie gorąca.

                                                    Jak zachować się w takiej sytuacji?

                                                    Z góry dzięki za odp smile


                                                  • 04.05.11, 18:30
                                                    > Samopoczucie raczej kiepskie. Jestem senna, włosy wypadają w nadmiernej ilości,
                                                    > pojawiają się obrzęki, mam zawroty głowy, często towarzyszy mi uczucie gorąca.
                                                    >

                                                    przejrzałam Twój wątek i mam pytania:
                                                    jaki masz teraz poziom: ferrytyny, witaminy B12 i witaminy D ?
                                                    jaką masz teraz wielkość tarczycy w usg?

                                                    a.
                                                  • 04.05.11, 19:26
                                                    Ferrytyny nie badałam długo około 2 lat, ale sorbifer stosunkowo często biore po jednej tabletce dziennie, nie więcej. B12 nigdy nie badałam, a wit. D również suplemetuje.
                                                  • 04.05.11, 19:28
                                                    Jeśli chodzi o USG badanie robiłam rok temu, wielkość tarczycy wtedy wynosiła około 5,70 ml.
                                                  • 04.05.11, 19:41
                                                    nie wszystkie objawy podobne do niedoczynności czy nadczynności tarczycy
                                                    muszą być nią spowodowane.

                                                    > Ferrytyny nie badałam długo około 2 lat, ale sorbifer stosunkowo często biore p
                                                    > o jednej tabletce dziennie

                                                    nie dobrze jest brać żelazo na receptę nie sprawdzając poziomu ferrytyny
                                                    przez tak długi czas. proponuję, abyś na 2 tyg odstawiła sorbifer i zrobiła badanie ferrytyny

                                                    podobnie z b12, przydałoby się chociaż raz w życiu sprawdzić, czy wszystko z nią dobrze.

                                                    wit. D również
                                                    > suplemetuje.

                                                    a jaki miałaś poziom wit D?

                                                    a.
                                                  • 04.05.11, 20:03
                                                    Dzieki za rady, na pewno wkrótce wykonam te badania.

                                                    Jeśli chodzi o wit. D to nigdy nie badałam jej poziomu, ale w okresie jesienno-zimowym podobno dobrze jest ją suplementować i tak też robię.

                                                    A jeśli chodzi o aktualny poziom moich hormonów, to czy z nimi wszystko ok? Zostać na tej dawce czy może zmniejszyć o ćwiartke? Boje się żebym znowu nie wpadła w niedoczynnośc.
                                                  • 04.05.11, 20:18
                                                    > Jeśli chodzi o wit. D to nigdy nie badałam jej poziomu, ale w okresie jesienno-
                                                    > zimowym podobno dobrze jest ją suplementować i tak też robię.

                                                    dlatego też dobrze jest jednak wiedzieć, czy ma się niedobór i trzeba
                                                    witaminę uzupełniać odpowiednio większymi dawkami, czy ma się jej
                                                    właściwy poziom i tylko zapobiega powstawaniu niedoborów.
                                                    w sensie, że dawka dobra do suplementacji nie będzie dobra do uzupełniania
                                                    niedoborów i na odwrót.

                                                    >Oto moje najnowsze wyniki wykonane na dawce 143,75 mg.
                                                    >ft3 - 3,76 [2,02-4,43] 72,20%
                                                    >ft4 - 1,770 [0,932-1,7] 109,11%

                                                    nie wiem z jakich tabletek uzyskujesz taką dawkę,
                                                    ale ja bym proponowała zmniejszyć mniej niż o 25.

                                                    a.
    • 22.07.11, 07:30
      Czy przy insulinooporności występuje przewodnienie organizmu, czy raczej jest to objaw typowy dla niedoczynności? Mam ok. 7 kg za dużo ale praktycznie samej wody, a nie tłuszczu.
      W ciągu ostatnich 2 lat był tylko jeden krótki okres czasu, gdy miałam dobre poziomy hormonów i wtedy ta woda spadła.

      Proszę o odp, jest to dla mnie dość istotne.
      • 22.07.11, 07:56
        Twoje ostatnie badania hormonów są z maja br.
        Może warto je ponowić.
        Zrobiłaś coś z dawką, obniżyłaś?

        Nie wiem czy masz insulinooporność, ale w maju
        byłaś w nadczynności polekowej, kt. daje objawy
        niedoczynne. Może stąd Twoje problemy z wagą?
        --
        www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
        art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
        "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
        by Mirela
        • 22.07.11, 15:59
          Hashi-tess tak obnizylam dawke o 6,25 euthyroksu i generalnie odczuwam pare objawów niedoczynności. M. in. ciężko mi zasnąć po czym mam problemy ze wstanie, mam suchą, swędzącą skóre; zimno mi z rana najczęściej, czasem stawy bolą.

          Na forum wiele razy przeczytałam, że aby było dobre samopoczucie muszą być hormony na jednakowych poziomach i to się potwierdziło u mnie. Raz miałam hormony na bardzo zbliżonych poziomach, ponad 60% i wtedy sapomoczucie było jak najbardziej w porządku. Poza tamtym okresem sytuacja między moimi hormonami wyglądała nieciekawie. Różnica bardzo często wynosiła ponad 30% i więcej, więc może stąd moje samopoczucie. Z tą nadczynnością to też dobra sugestia.
          W pn. ide zrobić badania, tak więc je tu przedstawie.

          miłego weekendu, pzdr smile
          • 09.08.11, 19:29
            Witam
            Moje najnowsze wyniki na dawce 143,75mg to:
            ft 4 - 1,480 (0,932-1,71) 70,44%
            ft 3 - 3,20 (2,02-4,43) 48,96%



            Generalnie muszę przyznać, że dni lepszych jest już o wiele więcej, między innymi odkąd zaczęłam brać selen, czuje się szczuplejsza. Pare dni temu waga pokazała 4kg mniej i wogole super obrzeki zeszły. Dziś jednak znów się pojawiły, strasznie to irytujące sad W necie dowiedziałam się, że wysoki poziom insuliny moze powodować retencję sodu, co prowadzi do zatrzymania wody w organiźmie. Postanowiłam, że jutro ide wykonać badanie elektrolitów, bo jeśli mam nadmiar sodu z powodu za wysokiej insuliny to badanie niewątpliwie to potwierdzi, a na sprawdzenie krzywej insulinowej narazie nie mam kasy. Czy jest sens sugerować się takim badaniem czy nie bardzo, jak myślicie?
            • 19.08.11, 00:59
              Witam serdecznie,

              Kompletnie nie mam pojęcia co się dzieje z moim organizmem. Podświadomie czuję, że towarzyszy mi coś jeszcze oprócz Hashi. Wszystko mi się miesza... mam już właściwie chyba hormony w normie a obrzęki znów się znacznie zwiększyły, co jest dziwne bo waga spadła o 1,5 kg a mam wrażenie jakbym przytyła. Rano jest mi zimno nawet w takie upały, a także czasem bolą mnie stawy. Od tyg jem produkty o niskim indeksie glikemicznym i to również nie pomaga, a powinno jeśli retencja wody jest od za wysokiej insuliny. Możecie zasugerować co może być przyczyną obrzęków, jakie badania wykonać, może nietolerancja glutenu itp. bo nie wierze, że mój przypadek jest indywidualny na forum. Przy wzroście 158cm waże 65 kg, więc mam te pare kg nadwagi.
              • 19.08.11, 08:17
                w maju Aleksandra załadała Ci pytanie nt badań
                pod kątem niedokrwistości ch. przewlekłych.
                Nic o nich nie piszesz.
                Natomiast pisałaś o zażywaniu żelaza bez wykonania
                poziomu ferrytyny.

                U mnie nie wiadomo dlaczego poziom ferrytyny i wit. B12
                swego czasu wywindował ponad normę.
                Muszę Ci powiedzieć, że tten nadmiar dawał objawy
                jak niedokrwistość, a najgorsze jest to, że nie ma sposobu,
                aby nadmiar ich usunąć.
                Dlatego gorąco Cię namawiam, abyś jednak wykonała
                wskazane przez Aleksandrę badania.

                Ja od kwietnia zaczęłąm się odżywiać podobnie jak proponuje
                montiniac. Od tego czasu schudłam 10kg i czuję się super.
                Nie mam żadnych obrzęków i witalność jak za dawnych dobrych lat.
                W skrócie mogę napisać, że przestałam jeść gluten i węglowodany
                pod każdą postacią. Polecam.
                --
                www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                by Mirela
                • 24.08.11, 18:06
                  Ok dzieki za rade Tess, wykonam te badania, jednak obserwując swój organizm nie mam objawów niedokrwistości, ale fakt, lepiej się upewnić.
                  Z węglowodanów nie chce rezygnować zupełnie, chyba, że masz na myśli te o wysokim indeksie glikemicznym to jak najbardziej.Może w międzyczasie wykonam badania, aby wykluczyć celakie. Jeśli chodzi o obrzęki to jeszcze poczekam, poobserwuje czy coś się zmienia, może faktycznie hormony nie do końca są idealnie ustawione, no nic dzięki smile
                  • 09.09.11, 14:09
                    Witam mam pytanie odnośnie sodu, dlaczego jest na dolnej granicy normy, co może być przyczyną i czy należy coś z tym robić?

                    sód - 136 [136-145]
                    potas - 4,74 [3,50-5,10]

                  • 11.09.11, 10:29
                    bright.future napisała:

                    > Ok dzieki za rade Tess, wykonam te badania, jednak obserwując swój organizm nie
                    > mam objawów niedokrwistości, ale fakt, lepiej się upewnić.


                    Twoje objawy mówią jednak co innego.
                    Jak poczytasz o niedokrwistości w chorobach przewlekłych,
                    to dowiesz się, że jej objawy są niesamowicie podobne
                    do objawów niedoczynności.
                    Dlatego tak namawiam Cie na zbadanie ferrytyny.


                    > Z węglowodanów nie chce rezygnować zupełnie, chyba, że masz na myśli te o wysok
                    > im indeksie glikemicznym to jak najbardziej.

                    tak węglowodany o wysokim IG.
                    Ja osobiście nie jem cukry pod każdą postacią.
                    Za to czasami jem gorzką czekoladę i fruktozę, kt. jest bardzo
                    słodka i używam jej dużo mniej niż cukru.


                    Może w międzyczasie wykonam badania
                    > , aby wykluczyć celakie.

                    Te badania nie są najtańsze, ale jeśli podejrzewasz, że masz
                    jej objawy, to też namawiam na ich wykonanie.


                    Jeśli chodzi o obrzęki to jeszcze poczekam, poobserwuj
                    > e czy coś się zmienia, może faktycznie hormony nie do końca są idealnie ustawio
                    > ne, no nic dzięki smile


                    objawami anemii mogą być również obrzęki.


                    --
                    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                    by Mirela
                    • 16.09.11, 02:25
                      Dzięki Tess, Twoje rady są na prawde konkretne, super smile

                      Ferrytyne skontroluje w nast. miesiącu, narazie brak funduszy z racji zbliżającego się wesela smile
                      Musze przyznać, że jestem w szoku, ponieważ po wypiciu 2 szklanek czerwonyj herabty i wizycie w toalecie, obrzęki zmniejszyły się bardzo znacznie. Nigdy bym nie przypuszała, że tak prosty i zarazem naturalny sposób na mnie zadziała, a jednak.. Bardzo miła niespodzianka.

                      Miłej nocy życze smile

                      • 09.12.11, 21:58
                        Witam bardzo serdecznie po dłuższej przerwie

                        Przejde może od razu do sedna sprawy. Otóż moje wartości hormonów strasznie spadły przez własne nie dopilnowanie w kwestii regularnego wykonywania badań i wyglądają następująco:

                        ft 4 - 1,280 [0,932-1,71] 44,73%
                        ft 3 - 2,42 [2,02-4,43] 16,60%

                        Jak na tak słabe wyniki badań czuje się nieźle, przytyłam tylko ok. 1,5 kg, choć może dalej nie będe wymieniać objawów bo doskonale je znacie z autopsji.

                        Jak postąpić w tej sytuacji? o ile zwiększyć dawke leku? selen zaczyne od jutra zażywać w dawce 200mg i zbadam koniecznie ferytyne, co muszę przyznać strasznie mi się przeciąga.

                        Proszę o szybką odpowiedź, pozdrawiam.
                        • 04.01.12, 09:18
                          do zajadanej obecnie dawki dodaj połówkę tabletki 25mg.

                          I oznaccz tę ferrytynę.
                          --
                          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                          art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                          "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                          by Mirela
                        • 07.01.12, 01:49
                          Przeczytałam cały wątek i mam kilka wątpliwości:
                          - od wielu miesięcy sama sobie ustalasz dawki?
                          - bywasz u lekarza endokrynologa? u internisty?
                          - robisz badania za prywatne pieniądze, czy ze skierowania?
                          - robiłaś badania glukozy? badania hormonów płciowych? ew. niedoborów?

                          • 08.01.12, 19:32
                            Witam,

                            - tak sama ustalam dawki leku, ale tylko na podstawie wyników badań,
                            - u lekarza rzadko bywam,
                            - tak, wykonuje badania prywatnie,
                            - glukoze badałam i była w normie, hormony płciowe raz mi się zdarzyło, jednak nie wszystkie, a jeśli chodzi o niedobory to również sprawdzałam, co opisywałam w wątku.

                            Tess, tak właśnie zrobiłam, zwiększyłam o 12,5 mg, a jeśli chodzi o ferrytyne, to niebawem ją skontroluje, jak również wit. b12.
                            • 15.03.12, 15:32
                              Moje dzisiejsze wyniki:

                              ft3 - 2,92 [2,02-4,43] 37,34%
                              ft4 - 1,150 [0,932-1,71] 28,02%

                              Samopoczucie kiepskie, można powiedzieć, że odczuwam full pakiet objawów niedoczynności. Czy możecie zasugerować o ile mniej więcej powinnam zwiększyć dawkę hormonu?



                              • 16.03.12, 12:47
                                Ja bym wzięła przez tydzień 12,5, a potem dodatkowe 12,5 i na dawce podniesionej o 25 jednostek odczekałabym miesiąc do kolejnego badania.
                                • 16.03.12, 14:53
                                  dzięki za sugestie smile

                                  Dodałam dziś do obecnej dawki 12,5 mg, a samopoczucie znacznie się pogorszyło, ale jest ewidentnie za wcześnie na pozytywne zmiany.

                                  Pozdrawiam
                                  • 19.04.12, 15:43
                                    ft 3 - 3,39 56,85%
                                    ft 4 - 1,720 101,29%

                                    Tak wyglądają moje nowe wyniki badań (norma ta sama co poprzednio) po zwiększeniu dawki o jedną tabletkę 25mg euthyroxu. Aktualne samopoczucie bardziej przypomina to które występuje w niedoczynności. Chciałam dodać jeszcze, że od ok. 2 tyg dosyć intensywnie uprawiam sport i nie jestem pewna czy zmniejszenie dawki byłoby pomocne, bo podobno ćwicząc organizm po jakimś czasie potrzebuje więcej hormonów. Proszę o jakąkolwiek rade wink
                                    • 20.04.12, 21:20
                                      moim zdaniem masz rzut choroby bo jest niemożliwe,
                                      aby w tak krótkim czasie FT4 podskoczyło bardzo wysoko
                                      w górę. Szkoda, że nie oznaczyłaś TSH bo ono potw. by moje
                                      przypuszczenia.
                                      Nie zmieniaj dawki, jeśli samopoczucie pozwoli,
                                      do następnych badań.
                                      W dochodzeniu do zdrowotności ćwiczenia fizyczne
                                      nie są najlepszym pomysłem. Spróbuj może wstrzymać się
                                      z tak intensywnym ruchem.
                                      --
                                      www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                      art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                                      "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                                      by Mirela
                                      • 21.04.12, 14:33
                                        Wielkie dzięki Tess za odpowiedź.
                                        Jeśli chodzi o TSH to byłabym w stanie je skontrolować w pn. tylko za bardzo nie wiem jaka jego wartość potwierdzi rzut choroby. Z wysiłku fizycznego nie mogę zrezygnować, ponieważ wykupiłam karnet na siłowni, ale postaram się ćwiczyć mniej intensywnie.
                                        • 21.04.12, 15:37
                                          aby badanie wykazało rzut choroby, to musi
                                          być oznaczenie trójcy tarczycowej z jednej próbki krwi.
                                          Samo badanie TSH w innym czasie niż FT4 i 3
                                          jest niepotrzebne.
                                          Duży wysiłek zwiększa zapotrzebowanie na FT3
                                          i pracę serca.

                                          --
                                          www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                          art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                                          "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                                          by Mirela
                                          • 21.04.12, 16:04
                                            okey, rozumiem...

                                            W takim razie poczekam 4 tyg i oznacze ponownie hormony. dawki będę się trzymała bo samopoczucie nie jest wcale takie złe, nawet moge uznać, że całkiem dobre. Mam wrażenie, że serce pracuje inaczej niż zwykle, ale da się przeżyć i czasem mam uderzenia gorąca, ale zdecydowanie wole to niż marznąć wink
                                            • 21.04.12, 16:52
                                              po objawach mozna domniemywac, ze to rzut choroby.
                                              --
                                              www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
                                              art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
                                              "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
                                              by Mirela
    • 16.11.12, 14:48
      Witam od poprzednich wyników z kwietnia nic nie robiłam przy dawce i wstyd się przyznać jednakl nie badałam hormonów przez ten długi okres.

      Dziś mam aktualne wyniki, przeraziłam się nieco:

      ft 4 - 1,850 [0,932 - 1,17]
      ft 3 - 3,68 [2,02 - 4,43]

      Ft4 385 %!!!

      Nie mam pojęcia z jakiej przyczyny się tak dzieje, a bardziej interesujące jest to, że przy takich wynikach jest mi czasami zimno, ale na ogól bardzo gorąco.

      Właściwie to mniej więcej domyślam się dlaczego tak się dzieję. Możecie mnie wyśmiać czy cokolwiek, jednak stosuję cały czas metodę samoleczenia, która pomaga na wiele schorzeń "nieuleczalnych". W internecie mnóstwo jest historii wyleczeń z gorszych chorób niż Hashimoto, a w tym 2 autentyczne przypadki w gronie moich dalszych znajomych.

      Nie wiem... może to jedynie rzut choroby, ale biorąc pod uwagę wyniki badań musiałby być ogromny i zastanawia mnie również fatk, iż osatnie wyniki z kwietnia również wskazywały na rzut choroby, tak więc dlaczego po krótkim czasie nie byłam zmuszona zwiększyć dawki, a przez ten okres nie odczuwałam objawów niedoczynności, a już doskonale je ropoznaje. Zastanawiające...
      Możliwe, że to tylko błąd labolatoryjny, jednak biorąc pod uwagę moje samopoczucie, to sama nie wiem. Siedząc odczuwam jak mi serce wali i boję się czasem gdziekolwiek ruszyć.

      Oczywiście jutro z samego rana zmniejszę dawkę o 25 mg.

      Przepraszam za dość "narwaną" wypowiedź ale tak właśnie się czuję...
      • 17.11.12, 16:52
        Nikt nie odpowie?

        Martwi mnie fakt, że przy tak ogromnej nadczynności odczuwam na przemian objawy niedoczynności i nadczynności, troche nielogiczne... bywają chwilę, że jest mi zimno, stopy i dłonie jak lody, a po pewnej chwili, totalnie rozgrzane.

        Oczywiście dziś zmniejszyłam dawkę ze 175 mg na 150 mg i na pewno skontroluję wartości hormonów za miesiąc.
        • 17.11.12, 23:20
          na pewno dobre normy podałaś do tego FT4?
          górna granica to nie jest 1,7 a nie 1,17????
          wtedy wynik jest powyżej normy ale nie aż tak drastycznie

          badania oczywiście przed tabletką?
          --
          Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
          • 18.11.12, 08:07
            to zależy w jakich jedynostkach jest to wykonywane smile np:
            TSH - ulU/ml /0,27-4,2/
            FT3 - pg/ml /2,02-4.43/
            FT4 - ng/dl /0,932-1,710/
            pozdrawiam
            • 19.11.12, 11:35
              Jednak mały błąd się wkradł wink uspokoiłam się nieco.

              Norma to [0,932 - 1,71] wychodzi, że ft4 117,99% na tej samej dawce co wskazywały wyniki z kwietnia. Czyli mniemam iż sytuacje da się wyjaśnić jedynie rzutem choroby prawda? Hormony chyba na tej samej dawce nigdy nie rosną, a jedynie spadają.

              Wzrost ft4 o 16,7%, a ft3 - 12,03%

              No nic... dziękuję za odp. badania powtórze, za miesiąc na pewno.

              Pozdrawiam
              • 20.11.12, 21:52
                > Hormony chyba na tej samej dawce nigdy nie rosną, a jedynie spadają.

                A tu się nie zgodzę. Na tym właśnie polega rzut choroby, że zdychająca tarczyca ostatkiem sił rzuca się do produkowania hormonów (T4), co razem ze stała dawką z tabletki daje nagły ich nadmiar. A potem tarczyca opada z sił tak, że trzeba podnieść dawkę.

                Z drugiej strony rzut choroby to równie dobrze nagły nadmiar p.ciał, albo nagły niedobór hormonów, mimo łykania tyroksyny, co powoduje nieoczekiwany wzrost tsh. Eh, i po co ja się nad tym zastanawiam, tylko się niepotrzebnie nastawiłam na wnikliwe obserwowanie czy mam ten rzut, czy go nie mam big_grin
                • 24.11.12, 00:12
                  Dokładnie miałam to samo na myśli, że tylko w przypadku rzutu choroby hormony na tej samej dawce są w stanie podskoczyć w górę wink

                  Pewnie jest to możliwe jeszcze w przypadku odstawienia antykoncepcji, zmiany pór roku, zrezygnowania z ćwiczeń...
                  • 01.03.13, 16:11
                    Dawka 162.5 (poprzednia 170mg)

                    ft4 - 1.740 [0.932-1.71] 103.86%
                    ft3 - 3.75 [2.02-4.43] 71.78%

                    Właściwie samopoczucie nie jest najlepsze. Patrząc na wyniki można wywnioskować że dawka jest nieco za duża, co dobitnie pokazuje mój organizm, ponieważ mam kilka nieprzyjemnych objawów. M.in. rozgrzane ciało, jednocześnie stopy i dłonie zimne, obrzęki, które ostatnio znów się pojawiły, a także bardziej obfite owłosienie, które nsiliło się stosunkowo szybko. Ewidentnie odczuwam, że to sprawka rozregulowanych hormonów. Tak więc może zjade do 156.25mg euthyroxu i za miesiąc badania. Zbadałam również wit. B12 możliwe, że również jej niedobór stanowi problem, za ok. 10 dni wynik.

                    Pozdrawiam
                    • 01.03.13, 16:25
                      Obecna dawka to 157.5 mg, nie 162.5 mg wink
                      • 01.03.13, 19:01
                        napisz czy dużo zmniejszyaś dawkę l-tyroksyny
                        bo trudno mi tych danych odszukać.
                        Napisz też czy od kwietnia jesteś w permanentnej
                        nadczynności bo Twoje FT4 przekracza górną normę.

                        A, io jeszcze - jak się czujesz.
                        --
                        To podróż jest ważna, a nie cel.
                        • 01.03.13, 19:45
                          No więc od kwietnia poprzedniego roku, aż do listopada byłam stale na 175 mg euthyroxu. Przez ten okres nie wykonywałam badań, ponieważ czułam się dobrze, nie odczuwałam objawów niedoczynności, to na pewno, jeśli już to samopoczucie było podobne do obecnego, choć nieco lepsze. Badanie w listopadnie na tej samej dawce znów wykazały nadczynność, ft4 - 117%, tak więc zmniejszyłam dawkę do 157,5 mg. Wczorajsze wyniki badań również wskazują lekki nadmiar ft4, no więc odjełam od obecnej dawki 6,25 mg. Generalnie czuję się dobrze, oprócz wyżej wymienionych dolegliwości.

                          Podejrzewam również nietolerancje laktozy. Ostatnio piłam dosyć spore ilości mleka i w tym czasie samopoczucie lekko doskwierało. Choć dolegliwości te są delikatnie przeszkadzające, tak więc nie wiem czy można się tym sugerować. Nie mam pojęcia jak to jest z nasileniem tych objawów gdy faktycznie ma się z tą nietoleracją problem. Jednak gdy spożywałam produkty mleczne w umiarkowanych ilościach było w porządku.
                          • 01.03.13, 19:54
                            Przepraszam znów namieszałam.
                            Z początku zmniejszyłam ze 175mg na 162,5mg, a dziś odjęłam 6,25mg co daje 156,25mg.
                            Słaba koncentracja również obecnie stanowi problem jak widać wink
                            • 01.03.13, 20:57
                              masz zdecydowanie za dużą dawkę.
                              Proponuję obniżyć o 25mg bardzo powoli
                              co kilka, kilkanaści e dni o 6,25 mikrogr.
                              --
                              To podróż jest ważna, a nie cel.
                              • 12.03.13, 16:08
                                Dziękuję za odpowiedź.
                                Dawkę zmniejszyłam o 12,5 mg ponieważ na nowo wzięłam się za uprawianie sportu.

                                Mam wynik witaminy B12 i mniemam, iż jest jak najbardziej w porządku.

                                wit. B12 - 645,3 [197-866] 67,01%
    • 20.03.13, 14:09
      Jednak zdecydowałam zrobić tak jak radziła Tess i dawkę zmniejszyłam o 25mg, ponieważ narazie sport jednak nie wchodzi w grę.

      Dziś rano zmierzyłam temp. i mierzona w ustach wynosi 36.2 st. w ciągu dnia 36.7, tak więc mniemam, że nieco za mocno zjechałam z dawki skoro znów niedoczynność, choć jakoś specjalnie zimno to mi nie jest. To dopiero 5 dzień od całkowitej zmiany dawki, tak więc może powinnam poczekać miesiąc, aż w jakimś stopniu hormony ustabilizują się, czy jednak od razu dodać 6.25mg do zjadanej dawki?
      • 20.03.13, 18:19
        nie szastaj dawką.
        Jeśli ją obniżyłaś o 25 to pozostań na niej przez kilka
        tygodni. Potem oznacz hormony i dopiero wtedy podejmiesz
        decyzję co dalej zrobić z dawką.
        --
        To podróż jest ważna, a nie cel.
        • 10.05.13, 14:33
          Wyniki badań:

          Dawka 143,75 mg
          ft4 - 1,470 [0,932-1,71] 69,15%
          ft3 -2,80 [2,02-4,43] 32,37%

          Rozrzut ponad 35% także niemały, co ewidentnie odczuwam. Co w tym przypadku zrobić, aby hormony znalazły się na zbliżonych poziomach? Problemów z przemianą jako takich nie mam, choć nie mnie to oceniać. Chyba selen w tej kwestii może być pomocny? Coś jeszcze? zbadać ferrytyne?

          Z góry dzięki za odp smile
          • 10.06.13, 13:52
            Witam

            Czy warto w diecie ograniczyć gluten?
            Nie badałam się w kierunku zdiagnozowania celiakii, nietolerancji czy też alergii, pytam tylko z ciekawości, ponieważ wiem, że nie jest on dla ludzi zdrowych super korzystny, więc tym bardziej dla nas. Dotąd jadłam 3-4 posiłki glutenowe, których źródłem były zdrowe węglowodany. Tak więc może warto tę ilość ograniczyć do 1 posiłku i zwrócić większą uwagę na ukryte źródła glutenu w różnych produktach.

            Miewam czasami wzdęty brzuch, jednak to jest zaledwie kilka dni w miesiącu, podsumowując to w całość, podczas gdy w diecie nic się nie zmienia.
            • 13.06.13, 13:38
              Witam

              Jaka może być przyczyna wciąż spadającego ft3? Wczoraj zrobiłam badanie:

              ft3 - 2,46 [2,02-4,43] 18,26%

              ft4 podejrzewam, że jest zdecydowanie wyższe, bo wciąż mi gorąco, choć czasami chłodno również. Ostatnio wskazywało 70%.

              Kupiłam sobie orzechy brazylijskie, jem żelazo w ciemno jedna tabletka raz na 2-3 dni, wit. D rónież biore ponieważ ze słońcem za bardzo nie mam nic wspólnego na tą chwilę.

              Nie wiem... zbadam ferrytyne i ft4 na początku następnego tygodnia.

              Już tęsknie za samopoczuciem jakie miałam przy hormonach bliskich 100%, również niedobre wartości, ale zdecydowanie lepiej się czułam.

              • 02.08.13, 17:44
                Witam

                Aktualne wyniki to:
                ft 4 - 84,58%
                ft 3 - 42,32%

                ft3 zdecydowanie niższe. Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Codziennie jem orzechy brazylijskie ze względu na selen, żelazo co 3-4 dni łykam profilaktycznie, poziom wit. B12 bardzo przyzwoity i mimo to ft3 od ok. dwóch lat stale zdecydowanie niższe niż ft4. Czytałam, że przemiane mogą urudniać problemy z wątrobą, a w moim przypadku coś się z nią dzieje. Nie jest to poważna sprawa, ale może akurat ona utrudnia cały proces.
                Może czas najwyższy abym wprowadzić drugi hormon?

                Poradźcie coś bo ciężko mi jest to ogarnąć samej smile
                • 02.08.13, 20:11
                  pewnie tak smile
                  • 06.08.13, 20:23
                    Ok dzięki, krótko i konkretnie wink

                    Jaką dawkę novo powinnam wprowadzić przy obecnych wynikach? Dawka euthyroxu to 150mg. Rodzinny wypisał receptę bez najmniejszego problemu także nawet nie byłam u endokrynologa, poza tym podejrzewam, że i on nie widziałby problemu w wynikach, przemianie itp. dlatego też pytam Was.

                    Proszę o odp smile
                • 06.08.13, 20:29
                  ile T4 zażyjesz w novo 75, tyle odejmij euthyroxu.
                  --
                  To podróż jest ważna, a nie cel.
                  • 06.08.13, 21:27
                    Okey, dzięki za wyjaśnienie
                    Hm ale dalej nie wiem ile novo dołożyć, żeby nie przesadzić, chyba niewiele skoro ft3 jest na poziomie 42%. Brać go razem z euthyroxem na czczo?
                    • 06.08.13, 22:17
                      Doczytałam już wszystko, zgłoszę się gdybym miała jakieś wątpliwości wink Jeszcze raz dzięki, pomoc na forum jest niezawodna.
                      • 05.09.13, 21:09
                        Witam

                        Czy obniżenie dawki novothyralu na 4 dni nie namiesza mocno w wynikach? Jutro idę zrobić badania niestety jednak wyniki będą dopiero w pn. popołudni, a samopoczucie mocno mi doskwiera. Podejrzewam, że przyczyną może być za wysokie ft3 i chciałam sobie w ten sposób nieco pomóc. Oczywiście następną dawkę dostosuję według jutrzejszych wyników badań. Nie wiem sama, bo jeśli takie chwilowe obniżenie novothyralu ma mocno namieszać to jednak wolę się chyba jakoś przemęczyć. Objawy ewidentnie pasują do nadczynności, choć mogę się mylić, jednak wątpie, myśle, że na tyle już znam swój organizm aby to jakoś trafnie odczytać.
                        • 05.09.13, 22:18
                          napisz ile czego brałaś przez ten m-c.
                          --
                          To podróż jest ważna, a nie cel.
                          • 06.09.13, 15:35
                            Dawka T4 bez zmian 150 mg, T3 10 mg, z tym, że ft3 było na poziomie 42%.
                            • 13.09.13, 16:00
                              Aktualne wyniki to:

                              ft4 - 83,40%
                              ft3 - 52%

                              O ile powinnam zwiększyć dawkę T3, aby wartości się wyrównały? Aktualnie biorę pół tabletki Novothyralu 100, na tej dawce ft3 podskoczyło jedynie o 10%.
                              • 13.09.13, 16:52
                                Czy dobrze rozumiem:
                                - T4 150 mg, przyjmowane z dwu źródeł - tyroksyny (100) i 1/2 Novo 100 (50) oraz
                                - T3 z 1/2 Novo 100 - 10

                                co daje wynik hormonów:
                                ft4 - 83,40%
                                ft3 - 52%

                                moim zdaniem przydałaby się dodatkowa 5 T3 co daje w sumie 15 ( z 3/4 Novo), czyli byłoby z tego 75 T4 i trzeba samej Tyroksyny dodać 85, żeby nie ruszać na razie jej poziomu 150.

                                Co sądzisz?

                                • 13.09.13, 19:00
                                  Dokładnie tak wink

                                  Też coś takiego brałam pod uwagę, ale rozumiem, że 5ug dołożyć na kilka dni, następnie zwiększyć do jednej tabletki? Na dłuższą metę nie będzie mało T3 z tej dołożonej ćwiartki?
                                  • 13.09.13, 20:13
                                    > Też coś takiego brałam pod uwagę, ale rozumiem, że 5ug dołożyć na kilka dni, na
                                    > stępnie zwiększyć do jednej tabletki?

                                    nie, bądź na tym 15 T3 i 150 tyroksyny jakieś 2-3 tygodnie i zbadaj samo FT4 i Ft3, żeby sprawdzić proporcje, nie myśl tabletkami, tylko dawkami smile
                                    20 T3 z całej tabletki może być dla Ciebie za dużo. T3 jest hormonem "szybkim"

                                    Na dłuższą metę nie będzie mało T3 z tej
                                    > dołożonej ćwiartki?

                                    zobaczysz po wynikach i samopoczuciu. Możesz się liczyć z potrzeba obniżenia T4, ale niekoniecznie.
                                    • 01.10.13, 15:41
                                      Witam,

                                      Zwiększyłam jednak do całej tabletkii Novo...
                                      Dawka - 20ug T3, 150ug T4.

                                      Wynik:
                                      ft4 - 78.15%
                                      ft3 - 68.46%

                                      Samopoczucie nadal nieciekawe. Odczuwam zimno, mam sucha skóra, brzydką cerę, obrzęki, koniecznie muszę spać minimum 8h, aby jakoś funkcjonować. Nic z tego nie rozumiem, jednak chyba nie jest mi dane zaznać eutyrozy, mimo dobrych poziomów hormonów.
                                      • 01.10.13, 16:21
                                        > Zwiększyłam jednak do całej tabletkii Novo...
                                        > Dawka - 20ug T3, 150ug T4.

                                        od kiedy? Minęły 4 tygodnie na tej dawce?
                                        • 01.10.13, 16:32
                                          2 tyg. minęły, ale podobno jeśli dawka T4 pozostaje bez zmian, jedynie manipuluję się ilością T3 to badanko za 2 tyg. bez większych problemów można wykonać. Tak czytałam na tym forum... wink
                                          • 01.10.13, 19:35
                                            Może jakaś sugestia?

                                            Zostawić dawkę taką jaka jest?
                                            A może nie powinnam zwalać wszystkiego na tarczyce, skoro hormony wyrównane, a zacząć szukać innych przyczyn aktualnego samopoczucia?
                                            • 01.10.13, 19:44

                                              Ja nie ruszałabym tej dawki, np u mnie niezmieniona dawka tyroksyny i T3 za 3 m-ce pokazała już inne wyniki. Tym bardziej, że wynik jest dobry i niejedna hashimotka chciałaby taki mieć, ale przejrzałam Twoje posty i widzę, ze D3 nie oznaczałaś wcale i ferrytyny a doszłam do 2011roku!
                                              Zdecydowanie zrobiłabym te wyniki, bo jakaś przyczyna Twojego złego samopoczucia być musi.
                                              Przy okazji zrób parathormon.
                                              • 01.10.13, 19:50
                                                objawy niedokrwistości nakładają się na objawy niedoczynności.
                                                A skoro masz wyrównane poziomy hormonów /brawo/
                                                to sprawdź badania, o których pisze Muktprega.
                                                --
                                                To podróż jest ważna, a nie cel.
                                              • 01.10.13, 20:04
                                                Dobrze zajmę się tym, jednak najbardziej mam na myśli te obrzęki, owe niedobory raczej nie mają na nie absolutnie żadnego wpływu. Nie wiem sama, raz opuchnięcie jest, raz go nie ma. Muszę dodać, że po wprowadzeniu Novo przez pierwsze 3 tyg. ani grama opuchlizny także coś jest na rzeczy z tym T3. Ogólnie przez jakiś okres po podniesieniu Novo obrzęków brak. Ewentualnie może przyczyną są jakieś choroby które współwystępują z Hashi a powodują obrzęki, choć też nie do końca bo na ogół dobrze się czuję, nic poważniejszego mi nie dolega ehh ciężka sprawa. Może powinnam cierpliwie poczekać,wkońcu to dopiero kilka pierwszych dni odkąd mam prawidłowe hormony, choć nie wiem jak to z tym jest.
                                                • 01.10.13, 21:22
                                                  mierzysz temp. spoczynkową? Może warto?!
                                                  Zażywasz jeszcze jakieś inne medykamenty?
                                                  --
                                                  To podróż jest ważna, a nie cel.
                                                  • 01.10.13, 21:35
                                                    Nie mierze, choć z rana najczęściej jest mi zimno, a dlaczego warto?
                                                    Nic nie biore oprócz hormonów i witamin.
                                                  • 01.10.13, 22:31
                                                    A czy to prawda, że przy niskim poziomie wit. D3 receptory w organizmie mogą nie przetwarzać prawidłowo T3? Nie jestem pewna czy dobrze to ujęłam, dosyć dawno czytałam podobne info, a ciężko jest mi to w tej chwili odnaleźć... to by wszystko tłumaczyło dlaczego ładne wyniki nie pokrywają się z samopoczuciem, jeśli oczywiście miałabym niedobór tej witaminy.
    • 08.10.13, 14:30
      Witam,

      Tamp. spoczynkowa mierzona w ciągu 3 dni: 36.9, 37.0, 36.9.
      Mniemam, że wyklucza to problem z za wysokim rt3, co szczerze pisząc mnie zawiodło, myślałam, że to może być przyczyną, dodatkowo opuchnięcie jeszcze bardziej się nasiliło.

      Może problem stanowi częste podnoszenie dawki Novo, od ok. 2 miesięcy co 2 tyg. zwiększałam dawkę T3, a takie częste zmiany też nie są sprzyjające pewnie. A może jakaś inna choroba hm insulinooporność? Choć to też nie bardzo pasuje, ponieważ odżywiam się zdrowo, praktycznie zero produktów glutenowych oraz zdrowe węglowodany, jedynie raz w tyg. mam dzień wolny od diety. Dodatkowo sprawdzę wątrobę, jednak tak nasilone obrzęki występują jedynie w marskości, co mnie ewidentnie nie dotyczy.

      Coś jeszcze powinnam przebadać? Nie wierzę, że jestem odosobnionym przypadkiem z tego typu problemem. Chciałabym w końcu znaleźć przyczynę, ponieważ strasznie mi to pogarsza jakość życia.
      • 11.10.13, 17:36
        Od ok. 2 tyg. biorę stosunkowo duże dawki D3, żelaza, selenu no i muszę przyznać, że obrzęki praktycznie nie występują, dodatkowo czuję się o niebo lepiej smile co prawda biorę to wszystko w ciemno, jednak za tydz. przerwa i badanko w najbliższym czasie, żeby sobie czasem nie zaszkodzić.
        • 09.12.13, 05:21
          Witam,
          W jaki sposób można zdobyć Thybon? Wiem, że wpierw receptę należy załatwić, jednak nie wiem jak dalej postępować, może jakieś namiary na aptekę? nie znalazłam takich info na forum...
          Myślę nad zmianą Novo na samo T3 ponieważ można go przyjmować w kilku dawkach, co byłoby pomocne, chociażby z tego względu, że przy badaniu ft3 przed tabletką wynik jest chyba raczej mało miarodajny, w przypadku zażywania Novo dzień wcześniej rano, skoro T3 jest szybko zużywane. Idąc tym tokiem myślenia jeśli aktualnie ft3 mam na poziomie ponad 70% to w ciągu dnia, przez jakiś czas przekracza normę i na ogół jest chyba przez większą część doby większe od ft4, co by wyjaśniało nadal marne samopoczucie.
          Wprawdzie mogłabym brać Novo w dwóch dawkach, jednak wtedy niewiele czasu zostałoby na suplementacje witamin skoro biorąc T4 nie można przyjmować nic przez ok. 4 h.

          Jeszcze jedna sprawa... jeśli T3 brałabym również wieczorem to czy mogę spokojnie badać ft3 na drugi dzień przed tabletką, czy jednak najlepiej badać ft3 ok. 2 h po zjedzeniu T3?
          • 09.12.13, 10:02
            Jeśli chodzi o Thybon, zapytaj znajomych, krewnych czy nie znają kogoś kto jeżdzi do pracy do Niemiec, teraz dużo ludzi tak żyje, więc to byłaby najkrótsza droga. Z tego co wiem (a wiem niewiele) koszty wysyłki z apteki niemieckiej są dość wysokie.
            Najpierw poszukaj wśród ludzi, na pewno znajdzie się ktoś, wystarczy, ze raz na 1/2 roku będzie w Polsce, bo tak średnio wystarcza opakowanie biorąc 15.
            • 09.12.13, 16:01
              Dziękuję za szybką odpowiedź.

              A jeśli chodzi o wyniki, aktualne przedstawiają się następująco:
              Ft4 - 67,87%
              Ft3 - 74,27%

              W tej sytuacji należy zapewne zmniejszyć ilość przyjmowanego Novo i póki nie mam Thybonu rozbić go na 2 dawki, żeby wynik ft3 był bardziej wiarygodny? Do tej pory brałam 100 mg Novo + 50 mg Euthyroxu, więc pewnie powinnam zmniejszyć Novo do 15 mg, a T4 pozostawić bez zmian?
              • 09.12.13, 19:16
                > A jeśli chodzi o wyniki, aktualne przedstawiają się następująco:
                > Ft4 - 67,87%
                > Ft3 - 74,27%

                ja nic z tą działką nie kombinowałabym, jest tak niewielka różnica 6 z kawałkiem %, to jest absolutnie nic. A jak Ty się czujesz na tej dawce?
                Ewentualnie podnieść o 6 czyli 1/4 z 25 tyroksyny, ale jeśli dobrze się czujesz zostawiłabym dawkę.
                • 09.12.13, 20:19
                  Samopoczucie wciąż kiepskie, po wprowadzeniu Novo nie odnotowałam absolutnie żadnej poprawy, oprócz pierwszych 3 tyg kiedy było rewelacyjnie i może ewentualnie kilku pojedynczych dni. Ewidentnie czuję, że przyczyną są rozchwiane hormony, a nie coś innego, tylko dlaczego wyniki badań są jak najbardziej ok, a samopoczucie praktycznie bez zmian?
                  • 10.12.13, 09:35
                    mój post z 1. 10:
                    " widzę, ze D3 nie oznaczałaś wcale i ferrytyny a doszłam do 2011roku!
                    Zdecydowanie zrobiłabym te wyniki, bo jakaś przyczyna Twojego złego samopoczucia być musi.
                    Przy okazji zrób parathormon."


                    a równocześnie piszesz, że 11.10.13:
                    "Od ok. 2 tyg. biorę stosunkowo duże dawki D3, żelaza, selenu"

                    czyli bierzesz w ciemno, bez poparcia w wynikach laboratoryjnych hmm.....

                    ile:
                    D3 ? -
                    żelaza?
                    selenu? - tego ostatniego zalecana dawka 200 na dobę do 4 h po tyroksynie.
                    • 10.12.13, 22:19
                      No niestety z kaską ostatnio słabo, wiem, że nie należy oszczędzać na badaniach, ale ostatnimi czasy mam sporo wydatków, muszę się w końcu tym zająć.

                      Tak póki co w ciemno...
                      D3 hm... od 4000 do 6000 j.m. dziennie, z równoczesny zwiększeniem ilości zjadanego magnezu, a nie wiem jak w przypadku wapnia, czy należy go brać także.
                      żelazo, raz na 2-3 dni, jedna tabletka Sorbiferu, jeśli chodzi o selen to uzupełniam go orzechami brazylijskimi.

                      Postanowiłam zjadać Novo w dwóch dawkach i jest tak jakby trochę lepiej, mimo wczorajszego dnia kiedy niepotrzebnie zjechałam do 10 mg T3, trochę mnie telepało z zimna, dziś wziełam 15 mg i było w porządku.

                      Mam kilka pytań odnośnie Thybonu...
                      Rozumiem, że bez przeszkód można go brać podczas posiłku, a jak jest w przypadku alkoholu? Niewątpliwie czasem zdarzy się wypić te 2-3 piwka i nie orientuję się jak to jest w tym przypadku... oczywiście tabletki nie popijałabym alkoholem wink jednak we krwi ewidentnie będzie on obecny, czy nie zaburzy to wchłaniania? I następna sprawa, antydepresanty... czy można przyjmować razem z Thybonem? Koleżanka prosiła abym zapytała, u mnie z psychiką jest wyjątkowo ok, jeśli homorny mam na przyzwoitych poziomach. A inne tabletki? czy należy zachować jakiś odstęp między Thybonem, a nimi?

                      Muszę koniecznie przebadać się w kierunku insulinooporności, zauważyłam, że w dzień "wolny od diety", kiedy jem co chcę puchnę zdecywanie bardziej i jestem śpiąca, a chyba tak być nie powinno. Nadwagę mam lekką, nie więcej jak 5 kg.
                      • 11.12.13, 18:08
                        Nikt nie odpowie jak to z tym Thybonem jest? wink

                        Od 3 dni, odkąd Novo biorę 2 razy dziennie jest ZDECYDOWANIE lepiej, opuchnięcie wyraźnie zminimalizowane i ogólnie czuć tą fajną normalność, którą notabene myślałam, że odczuwam od jakiegoś czasu, skoro hormony ok, ale jednak tylko pozornie.
                        Najwidoczniej w moim przypadku, aby uzyskać równowagę muszę zażywać T3 w kilku mniejszych dawkach. Najlepiej się czuję 5-6 h po jednorazowym zjedzeniu 5mcg T3, później jest nieco gorzej, zaczynam marznać, puchnę (choć i tak w mniejszych stopniu) itp. także chyba najlepiej jeśli T3 brałabym tak aby nie dopuścić do spadku nastroju, czyli pewnie 3-4 razy w ciągu doby.
                        Novo dawkować nawet te 2 razy jest strasznie niewygodnie, dlatego też chciałam się zorientować w kwestii Thybonu, czy jedzenie, alkohol, inne tabletki itp. kolidują z nim?
                        • 11.12.13, 18:50
                          Ja swoją dzienną dawkę Thybonu 15 - rozbijam na 3 tury po 5, biorę rano z tyroksyną, za 7 h następną 5 i wieczorem też za 7h ostatnią 5. Metodą prób i błędów doszłam do takiego rozbicia, bo jednorazowa 15 rano tak mnie "pawerowała", że chodziłam jak perszing, a po południu do wieczora spadek, wiec teraz sobie sensownie dozuję. T3 można brać w trakcie jedzenia w przeciwieństwie do tyroksyny smile co jest dużym ułatwieniem. Jeśli chodzi o pozostałe suplementy, to trzymam je tak profilaktycznie z parogodzinnym odstępem. Najpierw układam sobie na papierze potem do komórki z alarmami i dzięki temu wszystko biorę regularnie.
                          • 13.12.13, 14:34
                            I co zdobyłaś Thybon??
                          • 14.12.13, 17:24
                            Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź smile
                            • 23.01.14, 20:02
                              Jeszcze nie, w przyszłym tyg. znajomy mi go wyśle. Póki co troszke się pogorszyło, najpewniej 10 mg T3 brane jednorazowo to dla mnie za dużo, ewidentnie to odczuwam przez kilka godzin po porannej dawce. Optymalnie zapewne będzie rozbijając 15 mg na 3 dawki smile
                              • 24.01.14, 14:23
                                Póki co troszke się pogorszy
                                > ło, najpewniej 10 mg T3 brane jednorazowo to dla mnie za dużo, ewidentnie to od
                                > czuwam przez kilka godzin po porannej dawce.

                                Jak od razu zaczynasz od 10, to pewnie, ze za dużo, najpierw zaczynamy od 5, sprawdzamy wyniki czyli stosunek Ft3 do Ft4 i potem podnosimy znowu smile
                                • 04.02.14, 14:24
                                  Rozumiem smile w sumie to zaczynałam od 5, z tym, że dosyć szybko wskoczyłam na większą dawkę. Ostatni wynik ft3 bez "wspomagacza" - 42% czyli pewnie nie potrzebuję za wiele tego T3. Właściwie to najczęsciej było na dość wysokim poziomie, ale zawsze ok. 25-40% niższe od ft4.

                                  Chciałam zbadać poziom ft3 2-3 h po wzięciu T3... czy w tym przypadku również muszę odczekać minimum te 2 tyg. żeby wynik był miarodajny, czy jednak to bez znaczenia? Druga opcja wydaje się bardziej logiczna, bo pewnie należy odczekać jedynie w przypadku gdy badanie robi się na czczo, przed tabletką, a nie po.

                                  I drugie pytanko, czy wcześniej wzięte T3 nie wpłynie na wynik ft4, chciałam zbadać oba hormony za jednym podejściem, oczywiście tyroksyne wezme po badaniu, jak zawsze.
                                  • 04.02.14, 23:56
                                    > Chciałam zbadać poziom ft3 2-3 h po wzięciu T3... czy w tym przypadku również m
                                    > uszę odczekać minimum te 2 tyg

                                    Ft3 jest szybko działającym hormonem i nie ma potrzeby czekać 2 tygodnie, ale badanie na czczo bez tyroksyny i bez T3, czemu chcesz 3 h po T3 zrobić badania? To będzie chyba największe stężenie, więc nie za bardzo miarodajne
                                    • 05.02.14, 11:15
                                      Szczerze pisząc już się zapętliłam jeśli chodzi o zrozumienie mechanizmu działania syntetycznego T3, ale idąc moim tokiem myślenia heh skoro T3 z organizmu znika (bądź przestaje działać, nie pamiętam dokładnie) już po kilku godzinach to jaki jest sens badania go na czczo, nawet biorąc tą wieczorną dawkę. Z tego względu właśnie chcę badać je po tabletce, chyba to jest najbardziej odpowiedni czas właśnie te 2-4 h po wzięciu skoro za kolejne (przypuszczalnie) ok. 3-4 h hormonu w organizmie już nie będzie. Oczywiście taki wniosek wziął się z czytania postów tego forum, kilka osób pisało, że T3 „ucieka” po kilku h, inni, że po 19 h, nie wiem która wersja prawdziwa wink ale obserwując jak to działa u mnie mniemam, że właśnie ta pierwsza, ponieważ po ok. 5 h od wzięcia hormonu zdecydowanie samopoczucie zaczyna przypominać to niedoczynne (po 7 h jest już mocno nieciekawie), do tego czasu jest ok, normalne, fajne samopoczucie, choć zdarza mi się odczuwać po ok. 2-3 h lekkie palpitacje, nie wiem czy tak być powinno, ale to mały szczegół raczej.
                                      • 06.02.14, 09:34
                                        Wszelkie badania krwi robię zawsze na czczo, Ft3 i Ft4 również za jednym wkłuciem, mam porównanie wyników z mniej więcej jednakowego czasu na przestrzeni kilku lat smile

                                        W książce "Jak żyć z Hashimoto" na str 112:
                                        "T4 krąży z krwią tygodniami, podczas gdy T3 już po 19 godzinach ulega w połowie rozkładowi."

                                        Z mojego (i nie tylko) doświadczenia mogę powiedzieć, że podwyżkę T4 odczuwam już w samopoczuciu na drugi dzień a przecież we krwi w badaniu laboratoryjnym będzie ono widoczne po 4 tygodniach smile no takie dziwne są te hormony i reakcje organizmu. Nielogiczne wink

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,133776324,133777117,Re_jaka_jest_roznica_miedzy_t3_i_t4_w_dzialaniu.html
                                        • 06.02.14, 19:51
                                          Dziękuję za jak zwykle konkretną odpowiedź smile

                                          No dobrze, w takim razie na czczo będzie optymalnie je badać, jeśli wyniki będą pokrywać się z samopoczuciem dam sobie spokój ze sprawdzaniem jego poziomu po tabletce. Zastanawia mnie tylko dlaczego po tych 5 h samopoczucie opada skoro dopiero po 19 h T3 ulega w połowie rozkładowi, nie powinno być gorzej dopiero po upływie tego czasu?
                                          • 06.02.14, 21:52
                                            No tak piszą mądre głowy ale ja obserwacje mam takie same jak Ty, 5 godz. po zażyciu t3 miałam zjazd, ziewałam jak lew i koszmarnie chciało mi się spać.
                                            Aktualnie biorę t3 trzy razy dziennie po 5 mikro, o 6.30, 12.30 i 18.30 i samopoczucie zrobiło się bardziej stabilne, zjazdów nie mam.
                                            Uważam że najbardziej optymalne byłby jednak 4 dawki, co 6 godzin bo myślę że w czasie snu t3 też jest potrzebne. No ale nie dość ze trzeba rano wstawać na tabletkę to musiałabym sobie jeszcze w nocy robić pobudkę na "ćwiarteczkę" wink
                                            Żyję nadzieją że kiedyś wymyślą coś innego, moze coś jak pompa insulinowa dla cukrzyków, to by był cud i jaki zarąbisty komfort nie musieć pamiętać o tabsach....
                                            --
                                            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                                            • 11.02.14, 15:48
                                              z tym, że ft3 badałam 7 h po wzięciu 5 mg T3.

                                              ft4 - 87,15%
                                              ft3 - 105,39%

                                              Czyli wniosek z tego taki, że skoro biorę T3 co ok. 6 h to ft3 przez większą część doby jest ponad normę (co by się zgadzało z samopoczuciem, pomijając to sporadyczne uczucie chłodu) skoro 2-3 h po wzięciu jego poziom jest najwyższy, a u mnie nawet po 7 h przekracza normę i jest wyższy niż ft4, które i tak ładnie w górę poleciało, ciekawe dlaczego.

                                              W takim razie może dla mnie optymalne byłoby 2,5 mg w 4 dawkach, skoro 5 mg to za dużo, hm w sumie trochę niedziwne ponieważ ft3 najczęściej było na wysokim poziomie.

                                              Oj tak, takie urządzonko to by było coś smile
                                              • 02.09.14, 11:34
                                                Witam,

                                                Czy Novo 4 miesiące po upływie terminu ważności będzie działał jak należy? Skończył mi się Thybon, będę go miała w nast. tyg. także taka opcja byłaby chyba lepsza niż branie samego T4, no chyba, że już faktycznie lepiej tego nie zjadać, to jakoś się przemęczę.

                                                Aha chciałam jeszcze zapytać o egzemę... jest jakoś połączona z niedoczynnością, czy raczej jest to odrębna choroba nie związana z Hashi? Kiedy wyniki pospadały momentanie się u mnie pojawiła.
                                                • 02.09.14, 14:44
                                                  Witam przeczytałam Twój wątek od początku i mam pytanie - czy byłaś w końcu u tego psychoterapeuty lub u psychologa klinicznego?
                                                  • 02.09.14, 17:11
                                                    Hm a czym się motywujesz zadając takie pytanie? wink

                                                    Nie nie byłam i kompletnie nie mam takiej potrzeby. Aktualnie czuję się prawie jak zdrowa osoba. Permanentne obrzęki, które od początku najbardziej dokuczały zeszły po wprowadzeniu małych dawek Thybonu, ryzyko wystąpienia innych chorób jakoś już mnie nie rusza, tak więc nie miałabym "z czym" do takiego "specjalisty" iść tak na prawdę, z psychiką od dłuższego czasu jest wszystko tak jak być powinno, a nawet i lepiej.

                                                    Ponawiam pytanie jeśli chodzi o Novosmile
                                                  • 02.09.14, 21:51
                                                    Przeterminowany lek to trucizna.
                                                    Spróbuj zawsze mieć zapas hormonów,
                                                    Bez codziennej dawki T4 i t3 rozregulujesz
                                                    Całą gospodarkę hormonalną.
                                                    Powrót na właściwe ,tory, jest bolesny i długi.
                                                    zapytaj na forum - moźe jakaś hashimotka cię
                                                    wspomoźe.
                                                  • 03.09.14, 00:10
                                                    Napisałam do Ciebie wiadomość, przeczytaj proszę
                                                  • 19.09.14, 14:43
                                                    Witam, czy znalazłaby się osoba, która byłaby w stanie odsprzedać niewielką ilość Thybonu? Najlepiej w ilości 10-ciu tabletek, ale równie dobrze może i być 5-8 sztuk. Moja przesyłka niestety póki co nie dotarła. Paczka wysłana 08.09, a nadal jej nie dostałam. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, może jakaś kontrola nie wiem... Novo jakoś super mi nie służy bo już jest znacznie gorzej niż na Thybonie, także byłoby to na prawdę pomocne jeśli ktoś byłby w stanie w ten sposób mnie wspomóc.

                                                    pozdrawiam wink
                                                  • 03.11.14, 21:04
                                                    bright.future napisałam do Ciebie na priva, mogłabyś odpowiedzieć?
    • 10.11.14, 17:13
      Proszę o pomoc w interpretacji wyników:

      TSH 4,65 - (0,27-4,20)
      FT3 4,61 - (3,13-6,76) 28,50%
      FT4 14,85 - (12-22) 40,77%
      ANTY-TG 29,7 <115
      ANTY-TPO 13,95 <34

      będę wdzięczna za pomoc !!
      • 11.11.14, 09:25
        Ten wątek należy do kogo innego, każdy ma swój, załóż proszę na pierwszej stroni etego forum, klikajać w "rozpocznij nowy wątek" i przenieś to co napisałaś tutaj smile

        forum.gazeta.pl/forum/f,24712,Tarczyca_doroslych_i_dzieci.html
        • 29.01.15, 16:10
          ft4 - 1.770 [0.932-1.71] 107.71%
          ft3 - 5.33 [2.02-4.43] 137.34%

          Tak wyglądają moje aktualne wyniki, dawka 175mcg euthyroksu i 2.5mcg thybonu brane 4 razy dziennie. Podejrzewam, że mam rzut choroby, ponieważ od 3 dni odczuwam kłócie w okolicy tarczycy i momentami mam lekki stan podgorączkowy, choć wydaje mi się, że dziś jest już nieco lepiej. Również ostanio schudłam ok. 7 kg więc może to także przyczyniło się do wzrostu poziomu hormonów. Powinnam obniżyć dawkę czy póki co zostawić tak jak jest?

          Mam jeszcze jedno pytanie. Tydz. temu ograniczylam w diecie gluten do śladowych ilości i większość przykrych dolegliwości minęło. M. in. wielkie wzdęcia, zawroty głowy, obniżony nastrój, obrzęki, które ostatnio mi nieco dokuczały, również egzema zaczyna powoli ustępować. Czy mogę mieć celiakię? Wydaje mi się, że byłoby to trochę nielogiczne skoro jem śladowe ilości, a nastąpiła taka poprawa, w celiakii nawet te znikome ilości szkodzą, więc możliwe, że to jedynie jakaś nietolerancja. Tak czy siak muszę to sprawdzić, oczywiście włączając wcześniej na jakiś czas gluten do diety.
          • 29.01.15, 22:43
            No to masz dwa powody, żeby zmniejszyć dawkę hormonów:

            - utrata wagi o 7 kg, to dużo, ten hormon, który "rozszedłby" się po tych 7kg Twojego ciała, teraz zawyża wyniki. Dlaczego tak dużo schudłaś? Czy to nie wynik nadczynności polekowej i przyspieszenia przemiany materii? Chociaż opis rzeczywiście pasuje do rzutu.

            - u mnie i jeszcze paru osób z forum wprowadzenie T3 spowodowało konieczność lekkiego obniżenia dawki tyroksyny. Proces zwyżki T4 był rozciągnięty w czasie.

            Co do obserwacji glutenu, mama takie same doświadczenia jak Ty, tera znowu zeszłam na "złą drogę glutenową" i od razu na 2 dzień odczuwam obniżenie, a też nie mama stwierdzonej celiakii. Nie na darmow w chorobach autogennych zaleca się diete bezglutenową smile

            Qrcze chciałam zapodać linka do wątku "Gluten a Hashimoto" na forum Hashimoto, ale niestety został skasowany sad
            ale na szczęście wkleiłam go sobie i kilka cytatów
            " Gluten a wplyw na rozwoj chorób autoimmunologicznych.
            Opublikowany 06.09.2013 / aktualizacja 16.09.2013
            (Health Centre) "

            ...Gluten zwiększa zapotrzebowanie na hormony tarczycy....związek pomiędzy nietolerancją glutenu i zapaleniem autoimmunologicznym tarczycy typu Hashimoto... W przewodzie pokarmowym gluten wiąże się ze ścianą jelita. Zaburzenia trawienia i zaburzenia immunologiczne są już wtedy nieuniknione"


            • 08.02.15, 20:54
              Przepraszam za poślizg...

              W zasadzie zjechało 11kg w ciągu niecałego roku, dzięki racjonalnej diecie, choć te 7kg faktycznie ostatnio szybciej. Ostatnimi czasy stosowałam 1-2-u dniowe głodówki warzywno-owocowe, więc bardzo prawdopodobne, że dzięki temu.

              Oj tak gluten to syf, zdecydowanie lepiej się czuję obecnie, a i tak śladowe ilości jem, no i z czysto glutenowych produktów nie umiem odmówić sobie piwa smile ale to są niewielkie ilości, 2-3 butelki heinekena tygodniowo, który uważany jest za stosunkowo "bezpieczne", chociaż wiadomo jak z tym jest...

              Nie mam zamiaru wracać do glutenu, aktualnie jest tyle zamienników, że na prawde nie warto, zwłaszcza mając Hashi. Chleb bezgutenowy daje rade, jak również inne produkty ze sklepów z typowo bezglutenową żywnościa, choć niewiele stestowałam póki co, no i wiadomo, że z tym też nie można przesadzać. Jedyny minus ograniczenia glutenu jaki odnotowałam to mocno zwiększony apetet i musze się teraz bardziej pilnować smile
              • 09.02.15, 10:02
                ft4 - 1.770 [0.932-1.71] 107.71%
                ft3 - 5.33 [2.02-4.43] 137.34%

                przy dawce 157 tyroksyny, koniecznie musisz zmniejszyć dawkę, straciłaś dużo wagi - 10 kg, ho, ho! Zrobiłaś to?
                Nie jest dla organizmu bezpiecznie tkwić w takiej nadczynności polekowej. A dietę jaką stosujesz, konkretną czy sama sobie zaordynowałaś?
                • 12.02.15, 16:38
                  W takim razie o ile obniżyć? 12.5mcg czy może 18.75mcg? bardziej chyba nie ma co zjeżdżać.

                  Eee wcale nie tak dużo ;p w planie mam jeszcze 7kg zgubić. A dieta oparta na metodzie zig-zag. Wpierw należy obliczyć swoje dzienne zapotrzebowanie, korzystając ze wzoru na BMR i TDEE, następnie 3-4 dni spożywać 10-30% mniej kalorii, 4-go dnia zaś zwiększyć podaż kaloryczną żeby wyjść na zero (wartość TDEE), robiąc w ten sposób nie zwalnia metabolizm. 5-go dnia znów obciąć ilość zjadanych kalorii na kilka dni i tyle, cykl trzeba powtarzać cały, czas ale wchodzi w krew ? Oczywiście z powtarzalnością tego może być różnie np. czasem 2 dni jem mniej, następnie 3 dni tyle ile wynosi moje zapotrzebowanie i mimo to są efekty, głównie należy pilnować, żeby nie przekraczać wartości TDEE. Liczenie kalorii tylko z początku wydaje się mozolne, w tym momencie nie muszę liczyć, wiem już ile co ma. A jedzenie ogólnie zdrowe i zbilansowane (oczywiście czasem zjem coś niezdrowego), 5 posiłków dziennie. Ano i wieczorem lepiej nie jeść węglowodanów bo łatwo się odkładają wink
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.