Dodaj do ulubionych

szumy uszne a Hashimoto

11.09.09, 15:53
Gdzieś na forum przeczytałam wypowiedź, którą napisała milaemilka. Wynikało z niej, że szumy uszne, piski, mają u niej związek z niedoczynnością.
7 miesięcy temu przechodziłam grypę. Od tamtej pory nabawiłam się tej uciążliwej dolegliwości. Laryngolog nie znalazła bezpośredniej przyczyny. Stwierdziła, że to chyba wirus grypy uszkodził mi nerw słuchowy. Przez pół roku łykałam Betaserc, bezskutecznie. Szumiało i szumi. Teraz, gdy zdiagnozowano u mnie Hashimoto, to przestałam się już przejmować szumami, bo to wg mnie już mały pikuś. Przestałam łykać Betaserc, a zaczęłam Euthyrox. No i pojawiło się u mnie światełko w tunelu... Czy istnieje szansa, że po uregulowaniu hormonów przestanie mi szumieć w uszach???
Edytor zaawansowany
  • raistinc 11.09.09, 16:12
    To może być również skutek niedoboru żelaza i/lub witaminy B12.
  • kasiaogo 11.09.09, 16:31
    2 miesiące temu przyjęłam serię zastrzyków z wit. B12
  • milaemalka 11.09.09, 17:20
    To był taki pierwszy dokuczliwy objaw,póżniej dochodziły inne i w końcu
    zdiagnozowano hashimoto .Teraz mam wątpliwości co jest przyczyną.Może hashimoto
    powoduje spadek ferrytyny i to przez jej niski poziom te piski.Przy wyższej
    ferrytynie czuję sie lepiej.Gdy spadła piski i szumy znacznie sie nasiliły.U
    mnie nie może to miec związku z wit B12.Miałam na minusie (ale ferrytynę 50%)i
    było dużo lepiej niż teraz ,gdy witamina jet wyższa ale ferrytyna spadła.
  • aniutka99 12.09.09, 20:36
    mojego szumu w lewym uchu nikt nie brał na poważnie prócz laryngologa. niestety
    nie na tyle dobrze, by powiązać to z tarczycą.
    teraz, gdy normują się wyniki, szum jest mniej dokuczliwy, jest mniejszy. ale
    JEST sad

    tylko teraz mam problem w stwierdzeniu, czego zasługą jest ta mniejsza
    dokuczliwość ucha. w tym samym momencie bowiem zaczęłam brać żelazo i zmieniłam
    lek z euthyroxu na novothyral.
    ferrytyny na razie nie sprawdzałam, ale hemoglobina i żelazo poszły w górę.
    ustąpiły też inne objawy, np. bóle głowy.
    myślę, że wszystko jest tutaj ze sobą powiązane.

    wciąż mam nadzieję, że któregoś dnia poczuję lekkość z tej strony głowy... co mi
    pozostało?

    --
    carpe diem
  • kasiaogo 13.09.09, 20:12
    A ja w to mocno wierzę, że szumy mi się zmniejszą.
    Zanim zdiagnozowano u mnie Hashimoto, cierpiałam na okropne migrenowe bóle głowy. Czasami miałam 2 takie "migreny" tygodniowo. A już na 100% miałam podczas okresu. Od ponad 2 tygodni biorę euthyrox i póki co głowa mnie nie bolała. Jest to dla mnie niesamowite, bo podczas ostatniego okresu także nie miałam "migreny". Mam nadzieję, że to nie autosugestia.
  • miniaturka7 13.09.09, 20:40
    Kasiu nie wiem czy Cię to pocieszy ale mi po rozpoczęciu leczenia euthoryksem szumy uszne powoli zaczeły mi zanikać i obecnie nie mam ich wcale. Zanim zdiagnozowano niedoczynność próbowałam coś z tym zrobić bo akurat ta przypadłośc jest strasznie upierdliwa. Rodzinna sugerowała mi, że rozpoczyna mi się miażdzyca i stąd te szumy, bo miałam cholesterol ponad normę. Jak widać to nie miażdzyca lecz niedoczynność były przyczyną szumów i pisków czasami.
    Pozdrawiam ciepło
  • kasiaogo 13.09.09, 22:11
    Pocieszyło i dopełniło nadzieją. Dziękuję!
  • anusha14 10.02.10, 15:31
    Dziewczyny! I jak? Jest jakaś poprawa? Moja mama cierpi na szumy
    uszne od paru lat a TSH ma około 4.
  • wierka-5 10.02.10, 19:08
    Witam
    Szumy w uszach na pewno u mnie zwiazane są z niedoczynnoiścią Hashimoto. Pojawiają sie gdy w nią wpadam i znikają pózniej. Nie wiem tylko czy są zwiazane z samymi hormonami, czy raczej ze skutkami, które z chorobą wystepują (spadek witamin,żelaza).
    Obecnie hormony mam jeszcze na niskim, ale wyrównanym poziomie, jestem po B12 i żelazie i ustąpiły...
    Zeby tak dobrze było jeszcze z zapchanymi zatokami!
    To niestety ciagle mi dokucza i nie mija.
  • jestemeco 11.02.10, 11:47
    anusha14 napisała:

    > Dziewczyny! I jak? Jest jakaś poprawa? Moja mama cierpi na szumy
    > uszne od paru lat a TSH ma około 4.


    Mama jest już w dość zaawansowanej niedoczynności.
    Namów Mamę na dalsze badania, tj.:
    FT4
    FT3
    p/ciała TPO i TG
    oraz usg
    i poszukaj Mamie dobrego endo.

    Podejrzewam, że Mama cierpi również na doły i doliny psychiczne
    i in. dolegliwości związane z niedoczynnością.
  • dzedlajga 10.02.10, 23:06
    tak przy okazji, to wysoki cholesterol jest jednym z objawów niedoczynności

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka