Dodaj do ulubionych

10- latek i tarczyca

21.02.10, 19:39
Po tym, gdy u mnie stwierdzono po długich tułaczkach haschimoto, zaczęłam się baczniej przyglądać domownikom pod kątem tarczycowym.
Padło na 10-letniego syna, który ma najwięcej objawów tj. jest otyły
(mierzy 143 cm., waży 48), ma bardzo suchą skórę na dłoniach i stopach, są dni, że mu schodzi płatkami i żadne kremy nie pomagają, nic mu się nie chce. Ma też dość wysoki cholesterol jak na dziecko (wyniki napiszę niżej).Często boli go wszystko (tak mówi) i notorycznie choruje na gardło od kilku m-cy i mówi, że ma kluchę.
Zrobiliśmy USG:
"Tarczyca niepowiększona, prawidłowej echogeniczności o wymiarach płatów: prawy 9x9x31 mm, lewy 8x10x28mm.
Cieśnina prawidłowej szerokości. Miąższ obydwu płatów bez zmian ogniskowych. Obliczyłam objętość i wyszło 2,38 ml.

TSH - 1,66 (norma 0.27-4.70)

FT3 - 63,26% (6,72 norma 4 - 8.30)

FT4 - 23,36% (11,57 norma 9 - 20)

Pozostałe wyniki mogące miec może coś wspólnego z tarczycą:

OB-19 ( do 12)
Cholesterol całkowity 5 (3.30 - 5.50)
Krew (napiszę tylko niektóre wartości, które są podejrzanie niskie lub wysokie)

MCV- 76 (83-103)
HGB- 12.8 (11-16)
MCH- 25 (28-34)
MCHC- 32.9 (32-36)
MPV- 6.8 (6-10.80)
Leukocyty- 5.9 (6-13.50)
RDW%- 15.9 (12-15)

Czy Waszym zdaniem poczekać jeszcze z lekarzem, może tarczyca urośnie? Obawiam się, że TSH jest idealne wg lekarza i odeśle
nas z kwitkiem o ile znajdziemy endo dziecięcego.
A





Edytor zaawansowany
  • junkersica 21.02.10, 20:31
    Jakie synek ma erytrocyty? Pytam, bo mój syn ma "podobne" wyniki i stwierdzoną mikrocytozę, czyli erytrocytów jest dużo, ale maja małą objętość (duży skrót). I również ma malutką tarczycę. Podaję Ci jego wyniki, dla porównania. Tylko sie nie wystrasz, to nie jest jakaś ciężka choroba, a Twoje dziecko wcale nie musi jej mieć!!
    Erytrocyty 5,88 mln/µl 3,90 5,20 H
    Hemoglobina 10,6 g/dl 11,1 14,7 L
    MCV 57 fl 76 90 L
    MCH 18 pg 26 31 L
    MCHC 31,8 g/dl 32,0 37,0 L
    RDW-CV 18 % 12 15 H

  • junkersica 21.02.10, 20:37
    Aha, ponieważ u mojego dziecka wyszła również niedoczynność, postanowiłam poczekać miesiąc, dwa i powtórzyć wyniki zanim włączę euthyrox. Duże nadzieje wiążę z żelazem, które mu będę już niedługo podawać. Może wtedy poprawią się i wyniki hormonów...
    Jedyne co mnie martwi, to właśnie objętość tarczycy, 2 ml.
  • miniaturka7 21.02.10, 21:29
    Junkersico za informacje. Faktycznie wyniki podobne. Erytrocytów ma
    5,12 (3,90-5.30). Co to jest mikrocytoza? Choroba krwi? Który lekarz wykrył to u
    Twojego synka - rodzinny czy jakiś inny? W środę jadę na dawno już umówioną
    wizytę do poradni endokrynologicznej w P-niu. Jest to pierwsza wizyta, więc nie
    wiem jaki będzie lekarz. Zobaczymy.
    pzdr wink
    A
  • junkersica 21.02.10, 21:42
    Czyli nie ma ich ZA dużo, choć sięgają górnej granicy normy. Mikrocytoza jest odmianą niedokrwistości:
    pl.wikipedia.org/wiki/Mikrocytoza
    Ja dodatkowo zrobiłam synowi całą gospodarkę żelazem, tj. poziom żelaza, ferrytynę, TIBC (na własny koszt, skierowania nie dostaniesz, chyba, że od hematologa) i jeszcze kilka innych. U nas to wyszło dość szybko, bo mąż ma mikrocytozę, więc łatwo było odnaleźć trop. Wpadła na to rodzinna smile
    Może popatrz na swoje wyniki i męża smile
    Nie martw się, to nic strasznego, choć warto udać się do hematologa dziecięcego, niech spojrzy. Czy to ma związek z tarczycą - nie wiem.
    Aha, warto porównać wcześniejszą morfologie synka - będziesz miała już jakiś pogląd na sprawę. Jedną z mozliwych przyczyn jest brak żelaza właśnie a ponieważ synek Twój ma niezłą hemoglobinę, proponuję Ci zrobić właśnie ferrytynę i TIBC.
  • miniaturka7 21.02.10, 22:08
    W mojej mieścinie nie robią badania ferrytyny ani przeciwciał, wezmę urlop i
    pojadę do P-nia specjalnie zrobić te badania.
    Dzięki smile
    A
  • rosteda 21.02.10, 22:37
    miniaturka7 napisała:

    > W mojej mieścinie nie robią badania ferrytyny ani przeciwciał, wezmę urlop i
    > pojadę do P-nia specjalnie zrobić te badania.
    > Dzięki smile
    > A

    Spokojnie Miniaturka.
    Poczekaj z tym urlopem.
    Zrobilas badania, masz termin do endokrynologa wiec zalatw to najpierw.
    Po co masz dziecku robic dodatkowy stres i go kluc.
    Przeciez ferrytyne mozesz spokojnie zrobic przy kontrolnych badaniach.
    Do tego czasu nic sie nie stanie.
    Do hematologa tez nie masz po co leciec.
    Przeciez jak czytasz forum to wiekszosc z nas ma tutaj niedobor zelaza albo wit.B12.
    A takie niedobory moze lekarz rodzinny leczyc ale dopiero wtedy jak sie ma
    wyrownana niedoczynnosc.
    Leczenie zelazem czy tez branie witamin w niedoczynnosci nic nie daje.
    Pozdrawiam Rosteda

  • junkersica 21.02.10, 22:52
    Ja też jestem zdania, że nie musisz od razu wszystkiego robić, tym bardziej, że mikrocytozy się nie leczy, choć uważam że jeśli poprzednie i następne morfologie będą podobne warto jednak udać się do hematologa. Po prostu nie musisz się z tym spieszyć. Na razie możesz zapytać lekarza rodzinnego, co o tym sądzi smile
  • miniaturka7 21.02.10, 23:06
    Z rodzinnym porozmawiam, ale to dość zadufany w sobie pediatra i nie słucha żadnych sugestii. Najważniejsze jednak w tym wszystkim, abym
    upewniła się czy syn ma niedoczynnośc czy nie i czy ma podjąć leczenie tarczycy. Już wcześniej rozmawiałam z rodzinnym o otyłości syna bo głównie jest ona osadzona na brzuchu i twarz właśnie jakby nalana, ale on stwierdził, że zła dzieta. Dietę skorygowałam jak się dało, ale nie schudł nic. Pozatym jest lękliwy. Tłumaczyłam to tym, że dzieci w szkole napewno coś mu mówią o otyłości, bo wiem jak to jest. Jeszcze dwa lata temu śmigał za piłka po boisku, a w ubiegłe wakacje nie interesowała go juz piłka, ani żadne biegi.
  • rosteda 21.02.10, 23:11
    A po co "warto udac sie do hematologa" Junkersica?
    Po to zeby przepisal zelazo albo witamine B12 jak wyjdzie niedobor?
    Przeciez hematologow jest pewnie jeszcze mniej niz endokrynologow i w wiekszej
    potrzebie sa ludzie z powaznymi problemami.
    Chory traci czas i nerwy na kolejki a lekarz specjalista ma sie zajmowac chorymi
    ktorych moze spokojnie leczyc lekarz rodzinny.
    Wejdz na Gazeta Wyborcza i poczytaj "Leczyc po ludzku". Tego chcemy wszyscy. I
    warto sie zastanowic kiedy jest potrzeba pojscia do specjalisty. Chyba logiczne.
    Zeby bylo lepiej to kazdy z nas musi sie zastanowic nad tym co robi.
  • junkersica 21.02.10, 23:55
    Rostedo, ja u hematologa właśnie dowiedziałam się że przyczyną mikrocytozy może być talasemia (lub zamiast mikrocytozy talasemia) I do wyników badań w tym kierunku nie pozwolił podawać dzieciom żelaza, nie mam pojęcia dlaczego. No i uważam, że jeśli chodzi o dziecko, lepiej dmuchać na zimne i spać spokojnie. Chociaż tu już wchodzimy na temat moich dzieci (obydwoje niestety mają małe erytrocyty), jeśli chodzi o Miniaturkę, sprawa może wyglądać zupełnie inaczej - podała jedną morfologię a ja zwróciłam po prostu siłą rzeczy uwagę na podobieństwach w wynikach. Tylko że ja mam takich wyników moich dzieci od groma.
    Artykuł czytałam jakiś czas temu, a nawet dwa pod tym samym tytułem smile Szczęśliwie, jeśli chodzi o hematologów dziecięcych, kolejki nie są długie - na wizytę (nie pierwszy raz) czekałam ok. 2 tygodni.
    No i nie jest łatwo szybko nabrać dystansu do choroby czy jakiejkolwiek, nazwijmy to dysfunkcji, w organizmie własnego dziecka. Inaczej (po dwóch miesiącach na forach) zaczęłam podchodzić do leczenia, lekarzy, ale ciągle, jeśli chodzi o dzieciaki trzęsę się ze strachu o nie i zawsze sprawdzam co się dzieje i dlaczego. Nie jestem lekarzem i jak pierwszy raz usłyszałam o mikrocytozie bardzo się wystraszyłam i szczerze mówiąc nic tak mnie nie przekonało że to nie jest groźne, jak fakt, że mąż z tym żyje i ma się dobrze.
    Rozpisałam się za bardzo, więc krótko odpowiadam podsumowując: Żeby potwierdzić lub obalić diagnozę mikrocytozy i wykluczyć ewentualne inne choroby krwi.
    Mam nadzieję, że Cię tym postem nie wystraszyłam, Miniaturko! Mój syn i córka od urodzenia mają takie wyniki (starsze ma 7 lat) a dalsze badania robione są, jak stwierdził lekarz na wszelki wypadek, więc spokojnie zajmij sie tarczycą smile i śpij spokojnie.

  • miniaturka7 22.02.10, 00:27
    Nie wystraszyłaś mnie Junkersico smile Myślę, że dodatkowa wiedza nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Mam podobnie jak Ty, jak coś dzieje się z dzieckiem czego nie rozumiem to mój lęk osiąga apogeum.
    Lepiej sprawdzić niż zaniedbać.
    Dobrej nocy smile
    A
  • miniaturka7 24.02.10, 21:57
    Jesteśmy po wizycie w poradni endokrynologicznej w Poznaniu.
    Mogę stwierdzić tylko, że są to zmarnowane pieniądze na dojazd i zmarnowany
    dzień mojego urlopu. Pani endokrynolog stwierdziła, że wszystko jest idealnie,
    zerkając zaledwie na wyniki, bez badania, bez wypytywania o objawy. Próbowałam
    coś mówić, ale nie było sensu. Na pytanie dlaczego tarczyca jest taka mała,
    odpowiedziała, że jest mała ale b.dobrze radzi sobie co pokazują wyniki. Na
    odchudzanie poleca dietę warzywno owocową, bez cukru i bez tłuszczu, no i więcej
    ruchu.
    Czułam się jak intruz gdy stamtąd wyszliśmy. Nigdy więcej żadnej poradni.
    Nie wiem co mam dalej zrobić? Szukać endo dla syna czy narazie obserwować co się
    będzie dalej działo?
  • junkersica 24.02.10, 22:03
    Powtarzać regularnie badania i oczywiście szukać smile
  • djpa 25.02.10, 07:13
    Twój synek ma małą krwinkę, MCV 57 fl 76 90 L. Zachęcam, zbadaj mu ferrytynę,
    może mieć anemię i może dlatego nie może schudnąć, nie chce mu się biegać, bo
    szybko się męczy. Wynik MCV dość mocno odbiega od normy, ponadto ma niskie MCH.
  • jestemeco 25.02.10, 09:26
    nie masz wyjścia - musisz poszukać pediatry, który też czasami zna się na ch.
    tarczycy.
    Wyniki hormonalne nie są tragiczne. Dlatego przy najbliższej okazji powtórz je
    razem z ferrytyną, wit. B12 i wit. D3.
    Jeśli powyższe badania będą jakoś odbiegały od norm będziesz musiała działać.
    Oczywiście wpisz tutaj wyniki.
  • miniaturka7 25.02.10, 22:33
    Bardzo Wam dziekuję i pozdrawiam już prawie wiosennie. Jakoś mi lżej
    gdy rozmawiam z ludźmi, którzy rozumieją.
    A smile
  • sanpja 03.03.10, 16:07
    Przepraszam ale czytam i nie bardzo rozumię - Jak rozpoznaje się to
    chorobę?
    Skąd wiadomo że erytrocyty mają małą objetość? Czy znaczenie jakieś w tej
    chorobie maja płytki krwi?
  • sanpja 03.03.10, 16:08
    Dodam tylko że także jestem matką i pytam w kierunku mojej córki.
  • miniaturka7 11.08.10, 00:53
    Dziś odebrałam wyniki b12 ferrytyny i anty tpo, tg i tsh
    Wygląda na to, że ferrytyny malutko

    Ferrytyna -5,95% 52(30-400)
    B12 - 85,86% 801 (200-900)

    anty Tg - 28 (do 60)
    anty TPO- 19 (do 60)
    TSH-1,79 (0,27-4,20)

    Czy dzieci mogą suplementować żelazo?
    Lekarka rodzinna napewno zapyta po co robiłam
    badanie ferrytyny.
    Tarczycę narazie zostawię pod obserwację
    bo Tsh jest moim zdaniem dobre, antyciał nie ma,
    jest tylko malutkiego rozmiaru. Może urośnie.
    Syn nadal nie schudł, jest dośc ospały i ciężko
    mu się gdziekolwiek ruszyć.
    Co zrobić z tą niziutką ferrytyną?
    Pozdrawiam wakacyjnie smile
  • wierka-5 11.08.10, 07:56
    Witaj
    Po wynikach morfologii widać,ze twoje dziecko ma anemię z niedoboru żelaza.
    Powinien zając się tym lekarz rodzinny.
    Pokazywałaś mu wyniki morfologii? Ferrytyna też to potwierdza.

    Szkoda,że nie zrobiłaś również ft4 i Ft3.
  • miniaturka7 11.08.10, 12:19
    Witaj Wierko.
    Wybieram się dopiero do rodzinnego lekarza, aby pokazać jej wszystkie wyniki.
    FT3 i FT4 tym razem nie robiłam bo ostatnio syn miał dużą różnicę pomiędzy FT3 i FT4 i pomyślałam, że to może być z braku żelaza.
    Nic syn nie suplementował do tej pory bo czekałam na badanie ferrytyny,
    które potwierdziło przypuszczenie, że coś z żelazem nie jest ok. Dziewczyny też tak zasugerowały, a badanie mogłam zrobić dopiero teraz.
    Pzdr smile
  • miniaturka7 13.08.10, 16:08
    Tak jak przypuszczałam wg p.doktor wyniki są super i syn nie ma żadnej anemii. Kompletnie nic nie powiedziała o ferrytynie bo miałam wrażenie, że nie wie co to jest.
    Mówiłam Jej, że w ostatnim czasie syn 6 krotnie był chory i za każdym razem brał antybiotyki, że ma duzo siniaków co chwilę, że jest taki bez życia poprostu, że ma szorstką skórę, nie je mięsa wogóle bo nie lubi, jest blady i inne objawy. Zapisała lek na odporność.
    Nie wiem co teraz robić. Chyba sama kupię jakis preparat z żelazem i za jakiś czas skontroluję morfologię i ferrytynę.
    Co byście mi poradzili? Pozdrawiam.
  • djpa 13.08.10, 20:25
    Ferrum Lek w syropie nie jest refundowany i czasem można go kupić bez recepty.

    To żelazo 3-wartościowe, nie odbarwia zębów, gorzej się wchłania i w ulotce
    piszą, że nie da się tym zatruć, tzn. jeśli organizm ma dość żelaza, to tego
    wchłaniać nie będzie. Generalnie jeśli nie jesteś przekonana, czy mam anemię czy
    nie, to warto mu to dać, bo nie zaszkodzi, a syna obserwować. U mojego syna już
    po 3-4 dniach podawania Ferrum różnica zachowania, apetytu, koncentracji uwagi
    była tak ogromna (na lepsze, oczywiście), że mieliśmy wrażenie, że dziecko nam
    ktoś podmienił wink
    --
    Hashi od 13 lat.
  • miniaturka7 13.08.10, 23:41
    Dziękuję djpa. Spróbuję kupić ten syrop bez recepty. Na takim zadupiu gdzie mieszkam trudno o mądrych lekarzy. Człowiek pozostawiony jest sam sobie w gruncie rzeczy i ludziom z forum. Zniechęcona jestem kompletnie do większości lekarzy. Tyle kasy się wydaje na badania
    i nic to nie wnosi. Nie potrafią nawet wytłumaczyć i odpowiedziec na zadane pytania.
  • rosteda 16.08.10, 00:06
    Miniaturka7
    Czy powtorzylas synowi od lutego TSH, fT3 i fT4?
    Powtorzenie tych wynikow jest wazne bo te pierwsze nie byly idealne.
    Jesli teraz wyniki wyjada nizsze niz te z lutego to jeszcze raz potrzebna bedzie
    wizyta u endokrynologa i mysle ze bedzie latwiej dostac leczenie.
    Uzupelnianie zelaza przed leczeniem niedoczynnosci nie ma sensu.
  • miniaturka7 18.08.10, 00:44
    Witaj Rostedo
    Nie robiłam synowi tym razem FT3 i FT4. Tsh tylko zrobiłam. Lutowymi wynikami pani endokrynolog się nie zainteresowała, stwierdziła, że są bardzo dobre, i że tarczyca pomimo, że jest mała doskonale sobie radzi.
    Do tej pory nie znalazłam dziecięcego endo (jak ktoś zna takiego z woj.wielkopolskiego lub lubuskiego to b.prosze o namiary) Ponieważ nigdy nie miał badanych przeciwciał i ferrytyny więc stwierdziłam, że to też warto byłoby wiedzieć. We wrześniu mam zamiar zrobić Ft3 i Ft4, ale chyba tylko dla swojej wiedzy bo jesli nie znajdę dziecięcego endo to nic nie wskóram z tymi lekarzami, których tutaj mam u siebie.
    Pozdrawiam ciepło.
  • aleksandra_01 18.08.10, 20:36
    > . Zapisała lek na odporność.

    jeśli podejrzewasz syna o autoimmunologiczną chorobę tarczycy,
    to zwróć uwagę na ten lek na odporność, niektóre takie preparaty
    poprawiając odporność organizmu przy okazji poprawiają produkcję
    przeciwciał przeciw tarczycy. na ulotce leku powinna być informacja
    na ten temat.

    a.
  • miniaturka7 18.08.10, 22:45
    Hej Aleksandro.
    O tym samym pomyślałam, gdy lekarka zaproponowała lek na odporność. Narazie go
    nie wykupiłam bo podobno nie jest tani, a poza tym miał zacząć dawkować go od
    września (nie pamiętam nazwy, a jestem na wakacjach i recepty nie zabrałam).
    Dopóki nie będę pewna co do tarczycy, dopóty nie podam mu tych leków. Nie jestem
    zwolennikiem leków odpornościowych. Może ewentualnie homeoptycznych, które nie
    pomogą za wiele, ale i nie zaszkodzą, ale poztytwnie wpływają na moc psychiki.
    Pozdrawiam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.