Dodaj do ulubionych

Lista [b]niepolecanych endo[/b]

30.04.10, 10:21
w tytule proszę pisać nazwę miasta.
--
www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
Edytor zaawansowany
  • halcia69 30.04.10, 10:35
    Kijow, Kwaczieniuk
  • black-orchid 18.09.10, 11:47
    - Sielski - chodziłam do niego przez pewien czas, był dość mocno zainteresowany moim przypadkiem, jednak bardzo dużo eksperymentował i wymagał przychodzenia do gabinetu bardzo często, przy czym kolejki były kilometrowe. Lekarz był dosyć dokładny, ale bardziej wyglądało to jakby chciał się dowiedzieć jak najwięcej o chorobie, niż leczyć. Po mojej namowie zapisał Novothyral, który nie do końca dawał dobre efekty. (wizyta na NFZ)
    - Grabiński - trafiłam na jego bardzo zły dzień
    - z góry mnie objechał, że przyszłam o złej porze (chociaż przyszłam tak jak zapisał mnie jego recepcjonista),
    - bardzo krytyczny, stwierdził, że nic mi nie jest, że mam wysokie atpo ale w sumie to nie muszę brać w ogóle leków (biorę euthyrox 100 i miałam tsh 2-3, więc na tamten moment miałam wyrównane hormony)
    - że jakiś idiota kiedyś przepisał mi novothyral, że to nie jest lek tylko śmieć.
    - że wszyscy lekarze u których byłam we Wrocławiu to konowały, że na Śląsku Górnym, gdzie kiedyś się leczyłam, w ogóle nie ma prawdziwych lekarzy
    - na wstępie zaznaczył że powinnam leczyć się u psychiatry nie u endo, bo to pewnie nerwica albo depresja - dodam że byłam kulturalna, słuchałam spokojnie co do mnie mówił i uważam nie miał żadnych podstaw żeby tak stwierdzić, chyba że wyczytał to z moich oczu.
    - z góry stwierdził że moja matka i siostra maja też hashi, kiedy powiedziałam że się badały i nie mają, podważył to twierdząc że nie zbadały wszystkich przeciwciał i na pewno mają ( z drugiej strony co za różnica skoro wg niego nie trzeba tej choroby leczyć?)
    - na moje pytanie co zrobić kiedy po żelazie mam przykre bóle żołądka/jelit i czy jest inny sposób niż tabletki powiedział ze złośliwym uśmieszkiem że jest - dożylnie lub domieśniowo, ale na pewno będę miała zapalenie żył i wrzody na skórze
    - był bardzo niemiły.. jakbym mu kogoś skrzywidziła
    Wyszłam ze łzami w oczach. Gorąco nie polecam, mimo, że dobra koleżanka mi go gorąco polecała. (wizyta 90 zł + USG trwające 15 sekund - 30 zł)
  • joannaj478 25.03.11, 15:46
    Też zaczęłam chodzić do Sielskiego. Kombinuje z dawkami hormonów, każe mi brać kosmiczne dawki min. 1800 mg na dobę. Nie wysyła na badania. Czuję się coraz gorzej i mam wrażenie, że jestem królikiem doświadczalnym. Zmieniam lekarza zanim się wykończę.
  • pavona1 30.04.10, 11:59
    prof. Huszno....kazal odstawic mi Euthyrox a zaczac brac Novothyral
    co w moim przypadku bylo kompletnym bledem! hashi-tess poradzila
    abym wrocila do Euthyrox, tak tez zrobilam i pomalu wracam do
    zywych...
  • malenka_aga 16.05.10, 22:46
    dr Belowski Osteomed
    Kiedy zdałam sobie sprawę,że to jednak tarczyca jest przyczyną moich
    kłopotów,zaczęłam szukać w necie wszelkich informacji o chorobach tarczycy i w
    ten sposób trafiłam na stronę www.endokrynologia.net
    Wtedy wydała mi się objawieniem,sam fakt,że lekarz ją stworzył i interesuje się
    losami pacjentów (dział kontakt) zachęcił mnie do odwiedzenia tego lekarza.
    Termin oczekiwania na wizytę był bardzo krótki,bodaj za dwa dni (luty tego
    roku)Trochę wydało mi się to dziwne bo wydawało mi się,że jeśli dobry lekarz to
    muszą być kolejki. Zapisałam się na usg, żeby dowiedzieć się czegoś o guzkach
    które mi wykryła pierwsza lekarka z nfz.( nie wiedziałam jeszcze wtedy,że za
    wizytę płaci się osobno..)
    Przyjechałam do przychodni przed czasem i ponownie zdziwiło mnie,że nie było
    ludzi. Przede mną była tylko jedna pani. Punktualnie o swojej godzinie dr
    przyjął mnie i zapytał w jakiej sprawie przyszłam. Powiedziałam,że na usg
    skontrolować guzki. Miałam ze sobą wcześniejszy wynik ale nie chciał go
    oglądnąć. Włączył aparat i w dokładnie w 4minuty wykonał usg,. Powiedział,że
    obraz wskazuje na stan zapalny. I tyle. Zapytałam co z guzkami,powiedział że
    musiałam mieć robione usg na jakimś starym aparacie i stan zapalny wyglądał jak
    guzki.
    W opisie jedno zdanie;miąższ niejednorodny,częściowo normoechogeniczny,miejscami
    hypoechogeniczny,liczne strefy hypoechogeniczne o nieostrych
    granicach.Wnioski:obraz zapalnej choroby tarczycy.
    Zapytałam co to oznacza,co mam dalej robić. Odpowiedział,że byłam umówiona na
    usg i nie zapłaciłam za konsultację. Wychodząc ze mną do recepcji powiedział
    jeszcze żebym nie myślała o dzieciach dopóki mam stan zapalny. Dodał widząc
    chyba moją minę,że tego się nie leczy tylko czeka aż samo przejdzie. Uciekłam
    stamtąd czując się okradziona z 80zł i zupełnie skołowana...

  • malenka_aga 16.05.10, 23:04
    dr Nazim
    Mój obecny lekarz na nfz. Byłam u niego raz,następna wizyta po 3miesiącach.
    Dlaczego nie polecam dla Hashimotek
    - Wydaje mi się,że w początkowej fazie wprowadzania leków lekarz powinien się
    interesować samopoczuciem pacjenta. Ten lekarz kiedy wymieniałam co mi
    przeszkadza czyli straszna senność i uczucie opuchnięcia odpowiedział że on tez
    chciałby spać tyle co ja teraz i żebym się cieszyła że mogę spać a nie mam
    problemów ze snem.
    - Spóźnił się godzinę i nie raczył nikogo przeprosić. Rozumiem że przychodnię
    nfz mogą olewać ale żeby choć przepraszam nie powiedzieć..Od stałych pacjentek
    które wraz ze mną były w kolejce dowiedziałam się,że to normalne zachowanie.
    - Przyszłam z kompletem badań w tym ATPO,żelazem,ft4,ft3 i tsh. Rzucił tylko
    okiem na tsh i atpo i stwierdził "ma pani hashimoto".Nie wyjaśnił o co chodzi
    kompletnie.Kiedy zwróciłam mu uwagę że mam ciągłą anemię,powiedział że to
    normalne u młodych kobiet bo mają obfite miesiączki
    - Przy tsh 36 przepisał mi 50mg Euthyroxu i powiedział że przy następnej wizycie
    za 3 miesiące zastanowimy się czy coś zmienić w dawkowaniu.
    - Zlecił na następną wizytę wykonanie samego tsh.
    - Powiedział,żebym się nie nastawiała na poprawę,że parę miesięcy potrwa zanim
    się choć trochę poprawi. Ogólnie mnie strasznie dobił mówiąc że z tym trzeba
    będzie całe życie się zmagać i trzeba się przyzwyczaić do spania i tępoty.

    Muszę jednak tu przyznać że jeśli chodzi o zwykłą niedoczynność i nadczynność
    jest chwalony i skuteczny. Dwie znane mi osoby zostały przez niego zaleczone
    bardzo skutecznie więc może po prostu hashi nie jest jego mocną stroną plus
    kultura i podejście do pacjenta..

    Idę do niego w czerwcu tylko dlatego,że nie stać mnie na biopsję i usg.
    Jeśli chodzi o porady,sugeruję się forum i wybieram do dr bobrowskiego.
    "wypróbuję" go w tym tygodniu,znalazłam to nazwisko na tym forum.
  • hashi-tess 16.05.10, 23:13
    malenka_aga napisała:


    > Jeśli chodzi o porady,sugeruję się forum i wybieram do dr bobrowskiego.
    > "wypróbuję" go w tym tygodniu,znalazłam to nazwisko na tym forum.


    proponuję podejść do tematu z "taką wielką nieśmiałością".

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
  • sanpja 21.02.11, 17:10
    a dlaczego? ja do niego chodzę - on wyciągnął mnie z niedoczynności.
    --
    http://s8.suwaczek.com/20110927135253.png
  • asia9915 03.01.14, 23:44
    Prof Hubalewska - Dydejczyk. Szkoda gadać sad Wizyta raz na pól roku (ja dobrze szło), badała tylko tsh twierdząc że nie ma sensu badać czegokolwiek innego.(!) Przez 7 lat zwiększał mi tylko dawkę euthyroxu. Teraz wiem że byłam chodzącym wrakiem. Zmieniłam lekarza i euthyrox na novothyrol. Wreszcie odżyłam smile
  • rewolka404 01.05.10, 06:59
    dr Ankowska. Mojej siostrze kazała odstawić Euthyrox, żeby jeszcze bardziej nie
    rozleniwiała swojej ok. 9-ml tarczycy. Na szczęście siostra postanowiła ze mną
    skonsultować to zalecenia.
  • milaemalka 03.05.10, 15:23
    Zielinski.Jedyny lekarz w mieście na fundusz.Uznaje tylko Tsh.Może sprawdza
    sie w innych problemach z tarczyca ale przy hashimoto jest nieprzydatny.Jest
    przekonany o swojej nieomylnosci.Uparł sie,ze mam robic Tsh (zazywam novo)albo
    mogę sobie iść do innego lekarza
  • johaszi62 03.05.10, 15:28
    zastanowię się jeszcze czy nie wpisać swojej endosmile
    proponuję też dla równowagi stworzyć listę endokrynologów z prawdziwego
    zdarzenia(chyba że juz jest a ja przeoczyłam?)
  • biedronnaa 20.02.13, 17:21
    Moja przyjaciółka była z pilnym tematem. W ub. roku miała kwestie onkologiczne związane z twarzą. Ostatnio - po tej stronie, gdzie była usuwana zmiana onkologiczna, ma powiększone węzły chłonne. W rodzinie były problemy tarczycowe. Dostała skierowanie na cito do endokrynologa. Z badań tarcz. miała tylko tsh (wynik 1,3). Dr (w Szp. Bródnowskim) stwierdziła: "na cito - to na wyrost!". Wyłącznie po krótkim bad. palpacyjnym orzekła: "guz przemieszczający się, włóknisty". Nie przepisała żadnego skierowania na dalsze badania tarczycowe, ani na biopsję, bo "takie małe guzy to nie problem i trzeba czekać, aż podrosną". Nic nie udało się wywalczyć, bo: "proszę nie czytać internetu i się nie sugerować". Stracony czas i nerwy, i ani kroku do przodu.
  • wenges 09.05.10, 20:04
    ...w miarę duże uzasadnienie dlaczego nie polecamy - to bezcenne informacje a
    przez segregację miejscowości i nazwisko w tytule będzie nam łatwiej się w
    bezcennym wątku odnaleźć
    dziękuję smile
  • catalina81 29.07.10, 12:29
    na plus przemawia jedynie, że postawiła diagnozę.
    euthyrox dostałam jedynie dlatego, że chcę mieć jeszcze dziecko - w innym
    wypadku by mi nie dała recepty. bardzo lekko powiedziała mi o chorobie, że to
    nie jest nic poważnego i z tym się żyje bez leczenia - wyjątek to planowanie
    dziecka i ciąża.
    po lekturze forum i dokształceniu się w temacie wiem, że to nie tak.
    poza tym zanim zaczęłam brać leki bardzo źle się czułam - byłam ciągle zmęczona,
    rozkojarzona, rozbita, ciągle bolały mnie stawy.
    --
    Kasia
  • eliza582 04.08.10, 23:44
    Popieram. Mnie powaliła tym, że przez 3 kolejne wizyty mnie nie dotknęła, nie
    zapytała jak się czuję, nigdy nie zbadała ciśnienia, nie skierowała na badania
    typu usg, przeciwciała itd. kazała brać jod w ciąży i to coraz większe dawki, a
    sukcesem poprzedniego endo nazwała to, że (przy dopiero co łapiących się w dolną
    granicę normy wynikach zaszłam w ciążę smile Nawiasem mówiąc totalnie jej nie
    planowałam, a już z pewnością nie przy takich wynikach, którymi Ona już nazwała
    normą. No i jak powiedziałam jej za ginekologiem, że interesuje go dojście do 50
    - 60% FT3 i FT4 to powiedziała żeby gino zajął się swoim obszarem, bo Ona mu nie
    przeszkadza brrrrr
  • arronia 14.11.10, 14:27
    Maria Szypulska. Właściwie ginekolog-endokrynolog, ale ponieważ zajmowała się moją tarczycą (nie odesłała do nikogo innego), to chyba łapie się do wątku.

    Trzymała mnie z TSH powyżej 3,5 (mimo że kiepsko się czułam).
    Czasem sugerowała naprzemienne dawki (nie wiem, czy to minus).
    Kazała zawsze badać: TSH, FT4 (FT3 nie), ATPO, ATG (obecna endo mówi, że przeciwciała i tak będę mieć wysokie, nie ma potrzeby badać ich za każdym razem, to tylko wyrzucanie pieniędzy).
    Nigdy nie sugerowała przebadania żelaza, ferrytyny, b12, wapnia itd.
    Jak zgłosiłam problem z bielejącymi palcami, to postawiła na przeprost palców - Raynaud, też autoimmunologiczny, nie przyszedł jej do głowy.

    Zajmowała się też (jako ginekolog) moją mamą.
    Mimo że ja mam hashi (w końcu bywa rodzinne), u mamy nie zgłębiała tematu. Kazała badać TSH, jak wychodziło w normie, nie drążyła sprawy - mimo typowych objawów. Nie da się wykluczyć, że to właśnie nierozpoznane Hashimoto doprowadziło mamę na skraj zawału - zdiagnozowano je wstępnie dopiero w szpitalu.

    Na plus - pilnowała, żeby robić usg.
  • skyes 23.11.10, 20:52
    Michał Rabijewski przyjmując w Alvit na nfz (przyjmuje też w Bielańskim, u Rogiewicza i w centrum LIM) ma listę pacjentów, na każdego ma po kilka minut i jak się go pyta o coś, to zbywa i narzeka, że pacjenci zajmują mu tak dużo czasu. Na uwagę, że mimo leczenia nadal mam nieprzyjemne objawy Hashi, nic nie mówi tylko spokojnie wypisuje receptę na ten sam lek - odebrałam wrażenie, jakby był na liście płac u producenta. Za kolejnym razem kiedy znowu przypomniałam o moich objawach, poradził mi, żebym może raczej wdrożyła HTZ, a kiedy powiedziałam, że mi ginekolog odradzał, rzekł, żebym zmieniła ginekologa.

    Spróbowałam zażartować, że może zmienię endo, odpowiedział, że wszyscy endo z Wawy, którzy są młodsi od niego wyszli spod jego ręki.
    Np. pan Chahrour, który też przyjmuje w kilku przychodniach, tak jak pan Rabijewski. Ten pan też przyjął mnie szybkościowo i zbywał moje pytania, na przykład rzucił taki tekst, że on nie będzie brał odpowiedzialności za moje zdrowie, a ja chciałam tylko konsultacji, informacji, nie odpowiedzialności.
    To co pisze koleżanka na innym forum forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110791571,,dr_Ali_Chahrour_kto_byl_.html?v=2 , że ten pan "dzwoni i interesuje się stanem zdrowia po przepisaniu leków" - to mi się nie przydarzyło, może się źle umalowałam? smile
  • bonka_64 24.06.11, 18:19
    Bardzo , bardzo nie polecam to nie lekarz który słucha pacjenta,nie wiem za co bierze pieniądze,kiedy do niego chodziłam po receptę bo byłam "ustawiona"lekowo i mówiłam ze jest ok moja wizyta w LIM trwała trzy minuty, kiedy poszłam w stresie i mówiłam ze serce boli i kołacze ze ogólnie jestem padaczka, to mi powiedział ze to nie od tarczycy, miałam wrażenie ze odgania się ode mnie jak od natrętnej muchy -mam szukać pomocy gdzie indziej,kardiolog dał skierowanie na badania ,dzisiaj odebrałam mojeTSH0,032,FT3 i FT4 tez kiepsko, nigdy tak złych nie miałam , mimo ze choruje juz od 5 lat
  • hebata 28.11.10, 17:00
    Dr Kozik był bardzo niezadowolony, że pacjent może być lepiej zorientowny w swej chorobie niż on. Na wstępie przyczepił się do procentowego przeliczania wyników uznając to za głupoty[ ( miałam dopisane na wynikach które mu pokazałam ) fT3 2,78 (11,29%)
    fT4 1,65 (93,51%) ] Na sugestię o wprowadzenie Novotyralu stwierdził, że wątpi czy mi to pomoże ale skoro tak bardzo chcę to mi przepisze (byłam prywatnie inaczej pewnie w ogóle by mi nie przepisał), tyle, że chciał mi od razu zamienić euthyrox 100 na novo 100 pewnie po to by mi udowodnić, że będę się po nim źle czuła, nie zrobił mi też USG choć było w cenie i prosiłam o nie, bo uznał że nie trzeba. NIE POLECAM.
  • dzagnaj 13.02.14, 08:42
    woczraj byłam u dr Kozika po raz 2 w życiu (z NFZtu) i po raz ostatni!!!!
    bardzo nie przyjemny, zarozumiały.. chyba przyjmuje za karę a nie z powołania!
    potwierdzam zdanie że dr Kozik nie przyjmuje do wiadomości że pacjent może być równie dobrze zorientowany co do własnej choroby o ile nie bardziej zorientowany niż sam dr!
    mi również po pierwszej wizycie zmienił leki z euthyrox 50 na letrox 50 -> efekt katastroficzy -> jak TSH było w normie to po 3 miesiącach stosowania leków zleconych przez doktora TSH 9,85 przy normie [0,27-4,2], poza tym, wróciła potliwość stóp i dłoni, suche włosy i słabe paznokcie no i zmęczenie (o 21:00 padam z nóg i zasypiam w momencie a wspomnę tylko że nie przekroczyłam jeszcze 30lat).
    Po zapoznaniu się dr z moimi wynikami zaczął wypisywać mi recepte na letrox 150 ale mu przerwałam z pytaniem czy nie mozemy wrocic do euthyroxu bo po nim sie dobrze czułam a letrox mi najwyrazniej nie sluzy - oooo tu nadepnełam na odcisk.. i sie dowiedzialam co mialam sie dowiedziec.. ale w efekcie dr notując w mojej karcie głośno mi mówił co pisze: PACJENTKA ŻĄDA POWROTU DO LEKU EUTHYROX... blebleble.. no i wypisał mi receptę na euthyrox 50 (a wczesniej wypisylam letrox z dawka 150) wiec pytam czy napewno dawka 50 przy moim wyniku TSH - "przecież się dobrze pani czuła po euthyrox 50 wiec zobaczymy czy nadal sie pani bedzie tak dobrze czuła".. to chyba koniec opowieści
    NIE POLECAM DR KOZIKA!!
  • kolorowydom 03.08.18, 15:52
    To jest tragiczny człowiek. W ogóle nie powinien pracować z ludźmi. Gdy zapytałam o potliwość usłyszałam dokładnie te słowa tonem jak do jakiegoś zera: "a co się Pani dziwi, że się poci? Pies też leży pod drzewem, bo mu gorąco i dyszy. Niech sobie Pani kupi antyperspirant." ZAMUROWAŁO mnie... Żałuję, że nie nagrałam tego. Nie przyszłoby mi do głowy, że usłyszę kiedykolwiek coś takiego. Poza tym, doktorek był nabzdyczony, naburmuszony, bo zapytałam o badania T3 i T4. Nigdy nie miałam żadnych, poza TSH. Żadnych badań zleconych przez lekarza. Jestem po operacji usunięcia prawie całej tarczycy. Przy każdej wizycie zero informacji, tylko mruknięcie pod nosem, a jeśli nastąpiłaby próba podjęcia rozmowy o chorobie, to jakby ktoś doktorka oparzył. Przy kolejnej wizycie zapomniał o mnie, choć byłam na liście. Zdziwiony powiedział, że nikogo takiego tu nie ma zapisanego, a na liście jak byk widniało moje nazwisko. Zmieszał się, wrócił do gabinetu ze wszystkimi klamotami i.... przyjął mnie w kurtce.... Gdyby to ode mnie zależało, wyleciałby z zawodu w trzy sekundy. Nie zasługuje na miano lekarza.
  • sanpja 21.02.11, 17:09
    Okropnie nieuprzejmy, wydziera się na pacjentki. Wszystkie muszą być na godz. 11.00 jak przychodzi bo po kolei wyczytuje, jak kogoś nie ma to wypad.
    Jest nastawiony anty do Novothyralu twierdząc że to wogóle nie jest potrzebny lek.
    Odstawił mi Novo wpadłam w mega niedoczynność. Nie polecam tego pana !!!!
    --
    http://s8.suwaczek.com/20110927135253.png
  • pumeczka77 13.03.11, 12:22
    Na wiztę czekałam ładnych pare miesięcy, sama w międzyczasie zrobiłam badnia-TSH, antyTPO, antyTG, USG, ft3, ft4,żelazo, krew , glukozę, przyszłam więc z kompletem badań, robionych dwukrotnie w odległości paru miesięcy, wyniki uległy poprawie, czekając na wizytę leczyłam się u mojego lekarza medycyny chińskiej. Wizyta:

    -pani "doktor" oczywiście spóżniona bez słowa przepraszam, wiadomo: NFZ
    -gdy na pytanie "dlaczego sie pani poprawiły wyniki" (?) powiedziałam, ze korzystam z med. chińskiej spojrzała na mnie jak na idiotkę z ciemnogrodu i skomentowała "dziwię sie pani, bardzo sie pani dziwię"
    -patrząc na wyniki "ma pani poważną , przewlekłą i nieuleczalną chorobę -hashimoto", zero tłumaczenia, ugięły się przede mną nogi,
    -oczywiście wyniki ft3 zupełnie niepotrzebne, wystarczy TSH, ewentualnie ft4
    -wypisała eutyrox (chyba 25), kolejna wizyta miała być za 3 miesiące
    -staruszka, pacjenka pani doktor, która potrzebowała zaświadczenia czy może mieć podany kontrast (miała termin na rezonas a wiadomo ile się czeka na takie badanie) odeszła z kwitkiem- ma zapisac sie w kolejkę i czekać parę miesięcy, zeby pani doktor udzieliła odpowiedzi
    -po prostu jatrogenny, okropny, zdufany babsztyl- jak się potem okazał nie tylko ja mam taką opinię
  • fruchtie 29.06.11, 23:22
    hej,
    tez bylam raz u niej w nfz i na korytarzach jedynie o jej nieuprzejmosci rozmawiano.
    Przyjela mnie bez czekania (nie ze ominelam kolejke ,a le przyjela w ciagu tygodnie a nie roku) ale zanim zaczela rozmawiac sprawdzila czy na pewno zaplacilam kase za wizyte - jak sie okazalo , ze nie to od razu skierowana zostalam do okienka kasy. wizyta trwala chwile, dostalam szybkie i zdawkowe wytyczne jakie mam zrobic badania (na zadne nie dostalam skierowania) i infomracje gdzie jest jej prywatny gabinet. bo oczywiscie w nfz pracuje jedynie jako endo a jakiekolwiek pytania zwiazane z ginekologia odpowiada prywatnie.
    lecze sie u niej prywatnie z braku mozliwosci dostania sie gdzieindziej. ale juz mam termin u nowej endo wiec po interpretacji jej metod leczenia zadecyduje czy zostac czy nie. pa dr w swoim gabinecie nie odkleja usmiechu od twarzy podczas calej wizyty. ehh nie wiem co sadzic. ma dobrze leczyc a jej zlosliwe gadki to mam gdzies.
    a jaka jest alternatywa w 3 miescie?
  • anikia 29.07.11, 12:31
    Polecacją dr Lewczuk (prywatnie) w Gdańsku z Invicty i ja byłam u niej 2 razy, na razie nie wiem czy u niej zostanę, stwierdziła Hashimoto
    Byłam też u dr Wójcickego w Redzie na NFZ i widząc te same wyniki stwierdził, że nic mi nie jest, być może bedę mieć hashimoto, ale na razie mam czekać. Zero pytań jak się czuję. Od razu powiedział, że nic mi nie jest.
  • anikia 29.07.11, 12:33
    I dr Wójcicki od razu powiedział, że jak nie podoba mi się jego diagnoza, to mogę iść do innego lekarza prywatnie.
  • urieczka1961 13.03.13, 19:04
    Byłam prywatnie w grudniu 2012 u dr Świdra , zapłaciłam 200,00 .Pomimo, że miałam przkroczoną 2,5 X normę ATPO nie uznał za celowe powtórzyć badań .Ponieważ czułam się coraz gorzej i miałam wszystkie klasyczne objawy Hashimoto , sama jeszcze raz powtórzyłam ATPO tydzień temu odebrałam wynik 10 X przekroczona norma. Radzę panu doktorowi zacząć się uczyć i więcej czytać ,nie musi to być kosztowna literatura fachowa, wystarczy internet.
  • sigma-z 06.09.11, 14:06
    Anna Bednarska-Czerwińska - ul. Żelazna 1
    Pani doktor nie pojawiła się. Byłam zapisana jako trzecia. Panie na recepcji powitarzały, że "pani doktor będzie w każej chwili". Nie były w stanie powiedzieć czy lekarka przyjdzie w ogóle i o której. Czekałam godzinę od umówionej pory i się nie doczekałam.
    Kompletny brak szacunku dla pacjentów!
  • zocha789 31.07.13, 11:15
    Pani dr przyjmuje w ramach Luxmedu.
    Tarczycę o objętości 7 ml uważa za rozmiar w normie, nie zleca dodatkowych badań, byłam u niej 3 razy. Na 1 wizycie zwiększyła mi dawkę novothyralu (miałam wysokie TSH, ft3 i ft4 na dobrym poziomie ), o usg tarczycy się upominałam, zleciła anty tpo, po 3 miesiącach zleciła kolejne badanie pod kątem hashi anty TG. 0 zlecania badań ferrytyny, witamin i innych hormonów, a mówiłam jej, że ja ogólnie rozjechana jestem pod tym względem uncertain
    Ostrzegam inne osoby - szkoda tracić czasu. (zresztą praktyczny brak kolejek do niej jest pewnym wyznacznikiem tego co robi)
  • e_luska2 27.10.11, 14:33

    Kobieta przy moim Hashimoto i wyniku TSH=4 !!! mówi, że wynik jest w normie i nie muszę zwiększać Euthyroxu (jestem na 100). Jeszcze nigdy nie dała mi skierowania na FT3 i FT4, uważa że nie jest mi to potrzebne, bo TSH mam w normie sad NIE POLECAM - przyjmuje w ENDOKRYNOLOGII na Słowackiego 8 w Poznaniu.
  • joania9 20.07.12, 10:15
    a chodziłaś do tej endo na KASĘ CHORYCH?Pytam bo ja też chodzę na Słowackiego ,ale prywatnie do dr.Ruszkowskiej.Słyszałas coś może na jej temat.Aktualnie gdzie teraz chodzisz ?Dzięki za odpowiedź.
  • pies_z_laki_2 18.11.11, 13:12
    Przez niecały rok byłam po dwa razy u trzech endo w medicoverze w W-wie. Szukałam takiego, który będzie leczył mnie, a nie wyniki. Który byłby nieco bardziej otwarty na pacjenta. Szukałam wiedzy i empatii. Ne znalazłam żadnego, który widziałby coś niepokojącego w moim wyglądzie, wynikach, samopoczuciu. itd. Owszem, badam się i leczę, u sensownego internisty... (i u endo, ale o tym niżej).

    O każde skierowanie na fT3 i fT4 muszę walczyć jak lwica, a i tak sama sobie je robię na własny koszt, bo jedynie słuszne jest badanie tylko TSH. Co gorsza badania w labie medicovera są zaporowo drogie (prawie 100,- zł za fT3 i fT4)! A więc albo oddaję krew dwa razy tego samego dnia (w jednym labie TSH, w drugim wolne hormony), albo mam gołe TSH, co na początku leczenia nie pozwala na sensowne monitorowanie organizmu.

    Znalazłam więc inny lab i innego endokrynologa, chodzę prywatnie płacąc za wszystko, mimo rozbudowanego abonamentu, co to niby miał mi zapewnić opiekę każdego specjalisty. Jak widać - nie zapewnia. Każda wizyta u mojej prywatnej endo była poprzedzona wizytą w medicoverze, zalecenia i informacje z obu źródeł pokrywały się w niewielkim stopniu...

    Nie polecam więc endokrynologów w tej firmie,. Może to nie do końca ich wina, może to kryzysowe procedury medyczne, nad którymi władzę ma manager ds. finansowych... Za mało czasu na wizytę, za mało lekarzy tej specjalności, więc za dużo pacjentów, oszczędności kosztem pacjentów, itp. Tylko co mnie to obchodzi...

    Nazwisk nie podam, nie chcę żeby mnie ktoś rozszyfrował smile Mój abonament jeszcze nie wygasł, a zemsta za wystawioną w necie kiepską opinię mogłaby być bolesna...
  • kasimot 29.12.11, 12:12
    endokrynolog Goran Petrov,przyjmuje prywatnie,patrzy tylko na tsh,ft3i ft4 nie ważne dla niego-nie polecam.
  • pannatalia 23.05.12, 18:13
    Potwierdzam! Gość bez wyobraźni. Wizyta u niego to strata czasu i pieniędzy, niestety
  • biedronnaa 23.08.12, 17:52
    mam bardzo podobne spostrzeżenia z wizyt w tym centrum; nic w opisywanym zakresie nie zmieniło się na lepsze
  • roseangel 14.01.12, 20:00
    dr Waśko- niemiły i bagatelizuje objawy.
  • furia-gburia 04.09.12, 15:04
    dr Emilia Musiał - wg niej moje typowe dla niedoczynności objawy nie mogą być niedoczynnością (mam za małą niedoczynność na objawy), tylko depresją uncertain.
    Dr Ewa Szczepańska jest bardzo miła, wypisze leki, ale na Hashimoto na pewno się nie zna - wg niej jedyną niedogodnością tej choroby jest branie tabletki.
  • malwes 06.09.12, 15:04
    Ja też tam nie polecam dr Stróżyńskiego - trzymać się z daleka. Powiedział mi, że wszystkie moje objawy to nie z tarczycy i ogólnie nie powinnam mówić, że źle się czuję bo on ma awersję do takich tekstów gdyż jego teściowa zawsze źle się czuła uncertain. Wizyta 2min, powinny mnie zastanowić wiecznie wolne terminy do niego.
    Dr Karcz - niemiła, niegrzeczna, niekompetentna

    --
    Pozdrawiam Malwes.
    Pierwszy syn - 01.04, drugi 01.09. 5 lat i 1 dzień różnicy smile)
  • procesor 03.12.12, 16:28
    wizyta u dra Stróżyńskiego - najważniejsze jest TSH
    na moje stwierdzenie że mam 0,005 powiedział że trzeba by odstawić leki na miesiąc by sprawdzić czy przysadka działa
    powiedziałam że ja jeśli zapomnę tabletki to już po południu tego dnia słabnę i mam wrażenie że coś strasznego się ze mną dzieje - właśnie po tym poznaję że zapomniałam tabletki (nie jest to częsty przypadek że zapomnę)
    komentarz doktora - NIEMOŻLIWE to nie od tego smile

    a! zobaczył na wyniku ft4 dopisane % i od razu zaczął o " Kici17"i radach z internetu - oczywiście Kicia była symbolem internetowych porad

    wzięłam receptę, zaświadczenie dla rodzinnego i skierowanie na badania - więcej nie zamierzam go odwiedzać, chyba że znów jedynie po papierki jeśli mój endo nie będzie dostępny
    poza tym:
    pomijając inne aspekty ściśle medyczne - pan doktor wychodzi przed czasem z pracy - spóźniłam sie 7 minut i już nie zastałam go w przychodni ale zdaje się że i na czas będąc nie zastałabym go bo nie mijałam go po drodze smile
    za drugim razem pan doktor spóźnił się do pracy ponad 20 minut
    o przełożeniu wizyt na inny dzień nie wspominając - przez co kolidowało mi z wizytą u innego lekarza...
    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • hashi-tess 03.12.12, 21:54
    procesor napisała:

    >
    > a! zobaczył na wyniku ft4 dopisane % i od razu zaczął o " Kici17"i radach z int
    > ernetu - oczywiście Kicia była symbolem internetowych porad

    w skrócie - tragedia.


    Następnym razem powiedz mu, że "kici17", to właśnie jesteś Ty.
    Chciałabym zobaczyć jego minę. smile

    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • procesor 04.12.12, 11:13
    hehehe, on nie miał jakiejś konkretnej osoby na myśli tylko ogół poradnictwa w internecie

    nie miałam czasu na dyskusje a i pod gabinetem tum gęstniał więc nie chciałam robić ludziom świństwa i siedzieć tam dłużej niż konieczne - bo az sie prosiło o palnięcie kazania panu doktorowi i wytłumaczenie że internet DLATEGO jest tak popularny że lekarze nie mają czasu dla pacjenta, nie tłumaczą, nie dają szczegółowych zaleceń, ba! oni nawet nie wypytują pacjenta często jak sie czuje - mnie nie spytał ani nie dotknął, mój stały endo zawsze sprawdza czy mi ręce drżą i sprawdza tarczycę - nie mówiąc o porządnych wywiadzie,

    wszak pacjent może nie kojarzyć że jaki objaw jest od choćby tej naszej tarczycy (ja z bólem gardła byłam u laryngologa a sucha skórą u dermatologa, oczywiście nic to nie dało)
    ale to akurat problem ogólny a nie tylko endokrynologów, ten brak rozmowy z pacjentem

    to się nadaje do ogólnonarodowej dyskusji bo jak widac na forum choćby, nawet jeśli idziemy do lekarza prywatnie słono za to płacąc nie zawsze otrzymujemy czas i uwagę wielkiego pana doktora/pani doktor - a to już źle


    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • pies_z_laki_2 04.12.12, 14:03
    Dopisz pana dr do listy niepolecanych endo, albo wręcz przeciwnie, jako polecanego wielkiego eksperymentatora... na chorym ciele pacjentki... bo na swoim chyba by tak nie chciał...

    > wizyta u dra Stróżyńskiego - najważniejsze jest TSH
    > na moje stwierdzenie że mam 0,005 powiedział że trzeba by odstawić leki na mies
    > iąc by sprawdzić czy przysadka działa
  • procesor 04.12.12, 21:00
    pies_z_laki_2 napisała:
    > Dopisz pana dr do listy niepolecanych endo, albo wręcz przeciwnie, jako polecan
    > ego wielkiego eksperymentatora... na chorym ciele pacjentki... bo na swoim chyb
    > a by tak nie chciał...

    no właśnie jesteśmy w wątku NIEPOLECANI lekarze smile

    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • procesor 05.02.13, 12:56
    dodam że wpisałam swoją opinię o nim na portalu Znany lekarz - opinię "bardzo słaby"
    najpierw długo czekała na akceptację - a potem znikła, w ogóle jej nie zamieszczono!
    w takim razie nie najlepiej świadczy to o działalności tego serwisu

    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • pies_z_laki_2 07.02.13, 11:27
    procesor napisała:
    > dodam że wpisałam swoją opinię o nim na portalu Znany lekarz - opinię "bardzo słaby"
    > najpierw długo czekała na akceptację - a potem znikła, w ogóle jej nie zamieszczono!
    > w takim razie nie najlepiej świadczy to o działalności tego serwisu

    Już trzy razy pisałam do nich z pytaniem o wyjasnienia, dlaczego odrzucono moją opinię na temat radiologa (dobrą opinię!) i dwóch endokrynologów (opinie negatywne, ale w granicach dobrego wychowania i z podaniem konkretnych przyczyn).

    Negatywnych nie przyjęli (bez wyjaśnienia), a o pozytywną zapytałam na ich profilu facebookowym z zacytowaniem swojej opinii, ich standardowej odpowiedzi nijak nie przystającej do tej mojej opinii no i zapytałam o co im chodzi. Wkurzyłam się po prostu.

    Odpisali, bo musieli big_grin Gimnastykowali się, lawirowali, w końcu zamieścili, przeprosili.
    Nadal nie rozumiem ich polityki, bo co innego piszą, a co innego robią... czyli to co widzimy jako opinie pacjentów, to jest subiektywna selekcja prowadzących portal i nie ma to nic wspólnego z tym, co naprawdę piszą pacjenci.
  • fiolekp 11.03.13, 11:50
    Wizyta masakra!! dr w trakcie wizyty rozmawiała przez komórkę z pacjentką, potem zrozumiała, że mam podwyższone Ft3 i mnie na tą okoliczność przebadała- zbadała mi piersi!!! naopowiadała mi, że to może być związane z groźnymi chorobami(myślę, że miała na myśli nowotwory) w końcu gdy któryś z kolei raz powtórzyłam, że ja mam niskie Ft3 i z tym przychodzę to stwierdziła, że kamień spadł jej z serca!! Jak wspomniałam, że biorę selen i jak go odstawiam to Ft3 mi spada w dół jak błyskawica...kazała mi kategorycznie odstawić selen!! a teraz najlepsze: na te moje narzekania zaleciła: oddychanie przeponowe, leki homeopatyczne na nerwowość (bo ta moja choroba to się bierze ze stresów), oraz baaardzo drogi preparat z kw. omega 3...zapytała też czy biorę leki p/depresyjne-chyba była bliska mi je zapisać... jak zapytałam o obrzęki, bo od jakiegoś czasu bardzo mi się zwiększyły to powiedziała że musi już iść do drugiej pracy i na następnej wizycie możemy o tym porozmawiać, bo teraz już nie ma czasu.... generalnie jeden wielki chaos i niezrozumienie...nie polecam !!
  • mary_lu 22.11.12, 20:57
    Nawet nie wiem, jak go opisać, po prostu brak mi słów!. Długi czas nie leczył dwóch bliskich mi osób, jedną "obserwował", drugiej wmawiał, że nie ma kłopotów z tarczycą. Po zabraniu ich do moich lekarzy, okazało się, ze obie mają Hashimoto z pełnią objawów, maleńkie zniszczone tarczyce, ft3 i ft4 poniżej norm laboratoryjnych.

    Obie wyglądające jak Hashi z encyklopedii - łysawe, spuchnięte, utuczone, depresyjne, płaczliwe. Żal dziewczyn, jedna ma całkowicie zrujnowany wygląd (do tego stwierdzony zespół metaboliczny), druga ma odroczoną ważną operację, bo ma za wysokie TSH, dopiero teraz stwierdzone.
  • x-justi 14.12.12, 21:12
    witam,

    zdecydowanie nie polecam dr Lindner - przyjmuje prywatnie i na Baczynskiego w Centrum Diabetologii. Powiedziała mi, że mam nie wymyślać sobie chorób, odpocząć i wyjechać na dalekie wakacje!!!

    pozdrawiam
    justyna
  • kociamamaa 10.02.13, 03:40
    To była moja pierwsza wizyta u endo. Lekarz miły, serdeczny, nie spieszył się, wizyta tania 50zł.
    I na tym plusy się kończą. Przy objętości tarczycy 7 ml, z guzkami i Ft4 poniżej normy wykluczył jednoznacznie Hashimoto i niedoczynność, bo TSH i A-TPO były prawidłowe. Wypytał o samopoczucie, nawet czy mam uregulowaną sytuację rodzinną(!) i wysłał do psychiatry. Na szczęście wyżebrałam 25 euthyroxu, bo powiedziałam, że kiedyś brałam i lepiej się czułam.I zaczęłam leczenie na własną rękę z pomocą forum.
  • sanrio 29.08.13, 22:19
    przyjmuje na Baczyńskiego, lekarz z koszmaru. Nie będę tu opisywać przebiegu wizyty ale naprawdę nie polecam, jest nieprzystępna, nie chce jej się, nie odpowiada na pytania, ponadto nie zna się w ogóle na Hashimoto, powiedziała mi, że gdyby miała wszystkim pacjentom opowiadać o ich chorobach to by na każdego musiała stracić godzinę, co jest absolutnie wykluczone. W CDiE ma już niesławną opinię, kiedy poprosiłam o zmianę lekarza panie recepcjonistki wymownie się uśmiechnęły.
  • agatak7 18.03.13, 07:48
    K. Góralczyk - mimo że byłam prywatnie potraktowała mnie jakbym sobie wymyśliła chorobę. Powiedziała, że skoro hormony i tsh są w normie to nic mi nie jest a moje objawy (typowe dla niedoczynności taczycy) na pewno nie są od tarczycy. Dodatkowo stwierdziła, że nie potrzeby robienia usg. Nie polecam.
  • dorci-a177 21.03.13, 21:58
    dr Roman Jasiński ENEL-MED Domaniewska wizyta 160 zł opisałam go w swoim wątku
  • martam778 25.03.13, 19:14
    Powiedziałami, że hashimoto się nie leczy, namoje pytanie, co mogę zrobić żeby czuć się lepiej odpowiedziała:"no może jest coś takiego".
    Gdy powiedziałam że słabo się czuję i nie mam siły, kazała mi się położyć na leżance, podnieść nogę i powiedziała "no widzi Pani, ma Pani siłę"
  • fiolekp 26.03.13, 10:03
    wizyta była prywatna, dr mi przerywał i nie pozwalał dokończyć zdania, dla niego TSH=5(norma lab. 0,4-4) jest całkiem ok. z resztą może to błąd labolat. objawy niedoczynności pewnie sobie wymyśliłam, bo się naczytałam o niedoczynności... na to że mam nadwagę i obrzęki dr stwierdził, że nie widzi żebym źle wyglądała..nie zalecił żadnych badań, po prostu hipochondria... jeśli chcecie żeby Was poważnie potraktował to poczekajcie aż TSH urośnie do wart min dwucyfrowej, będziecie łyse i z 20kg nadwagą... wskazana jakaś próba samobójcza żeby dr uwierzył że macie depresje..chociaż może wtedy wyśle Was do psychiatry... wink hihi
  • pindzia.lindzia 26.04.13, 20:08
    Powiem jedno - miałam TSH 3,9, a ona nic z tym nie zrobiła. Droga jak cholera.
    --
    Chcesz wyleczyć się z depresji? Nie czekaj!
    www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
  • fiolekp 03.05.13, 21:56
    była niemiła, na moje uskarżanie się na złe samopoczucie gdy mi cukier spada powiedziała że 60 to dobry cukier i że jak będę miała spadki do 40 to ona wtedy da mi leki.... chyba chciała mnie zabić bo przy glukozie 40 to już mocna hipoglikemia grożąca śpiączką... zdecydowanie nie polecam!!!
  • 4sushi 09.12.14, 18:30
    witam wszystkich i OSTRZEGAM przed wizytą u tego chorego idioty!
    czekałam 10mcy na wizytę i żałuję że poszłam,"lekarz"w ubliżający sposób "przeprowadził ze mną wywiad" i stwierdził że powinnam iśc do psychiatry bo oczekuję cudów a ja tylko prosiłam o zrozumienie i nie pozwolił mi wyjaśnić moich problemów mimo że mam guzy na tarczycy zniszczonej licznymi stanami zapalnymi,generalnie łzy ciekły mi ciurkiem bo mimo mojego wieku nie trafiłam dotąd na takiego gbura,zastanawiam się nad skargą do Rzecznika
  • hashitess 09.12.14, 23:31
    4sushi napisał(a):

    > witam wszystkich i OSTRZEGAM przed wizytą u tego chorego idioty!
    > czekałam 10mcy na wizytę i żałuję że poszłam,"lekarz"w ubliżający sposób "przep
    > rowadził ze mną wywiad"

    uważam na podstawie swojego doświadczenia,
    że na wizyty u medyków należy iść z osobą towarzyszącą.
    mamy takie prawo i żaden lekarz nie może nam tego
    zabronić. Jestem pewna, że w towarzystwie
    lekarz nie odważy się nas poniżyć czy skrytykować.
    zawsze też możemy poprosić lekarza o potwierdzenie
    swojej decyzji na piśmie. Tym sposobem możemy wiele
    załatwić. Nawet skierowania na bezpłatne badania.
    Sprawdziłam to wielokrotnie. Zawsze wyszło na moje.



  • hotaru85 09.07.13, 08:13
    Pani doktor nie wykryła u mnie niedoczynności tarczycy pomimo niskiego FT4 i nie zasugerowała nawet USG tarczycy, zamiast skupić się na objawach zasugerowała mi że się obżeram i za mało ruszam. Kiedy poinformowałam ją, że biegam po 10-12km zapytała "to pani jest w stanie biegać z taką nadwagą?". Skandaliczne zachowanie, brak kultury i zero kompetencji. Inna lekarka po samych wynikach stwierdziła u mnie niedoczynność a po USG także Hashimoto i guzy na tarczycy, a według pani Majkowskiej jestem okazem zdrowia i wymyślam sobie choroby z lenistwa.
  • zuzann-a 22.08.13, 11:03
    Wanda Man-Widerska- nie przejmuje się samopoczuciem pacjenta, zleca tylko tsh i tylko na podstawie tego wyniku zaleca leczenie.
  • wiatro-dmorza 23.08.13, 19:00
    Spółdzielnia Lekarska dr Cezary Bejger . Oto opis mojej wizyty z mojego wątku.
    Pan doktor stwierdził, że mam Hashimoto,
    leczyć się będę już do konca życia, moja traczyca ledwo ciągnie i jej stan będzie się tylko pogarszał, ale nie zapisał mi żadnych leków.
    Na moje zapytanie, co z wyżej przytoczonymi symptomami złego samopoczucia stwierdził: leczyć objawowo.
    Ponadto kazał zrobic USG tarczycy i pojawić się u niego za pół roku grudzień/listopad.
    Kiedy spytałam czy do grudnia mam chodzić z fatalnym samopoczuciem - odparł bym łykała żelazo.
    Jeszcze jedno - na następne badanie lekarz kazał przynieść tylko wyniki TSH i ft4 - wg niego ft3 jest nieistotne.
    Ponadto stwierdził, że zapalenie tarczycy przebiega bezobjawowo, więc to nie tarczyca jest winna moim problemom.
    Na moją odpowiedź (czytałam już wczesniej trochę forum wink) , że być może te objawy wynikają z niedoboru hormonu - odparł, że to się leczy tylko objawowo, np na kaszel i drapanie w gardle -tabletki do ssania, na puchnące nogi diosminex itp.
    Stwierdził, że próbuję go pouczać, a gdyby mi teraz podał jakieś leki wpędziłby mnie w nadczynność jatrogenną.
    Wyczułam lekceważący stosunek do pacjenta i to przy płatnej wizycie. NIE POLECAM
  • megi_78 28.08.13, 21:38
    jest jeden endo nie tylko w gdansku ale w calym trójmieście lek med Krynicki. Uprzedzam przed wizytami u niego. nie bada, kaze milczec, obmacuje lokcie. wyniki wogole go nie interesuja, co innego mowi a co innego pisze w karcie. pacjentki z płaczem od niego wychodziły.
  • hashi-tess 28.08.13, 23:08
    megi_78 napisała:

    > jest jeden endo nie tylko w gdansku ale w calym trójmieście lek med Krynicki. U
    > przedzam przed wizytami u niego. nie bada, kaze milczec, obmacuje lokcie. wynik
    > i wogole go nie interesuja, co innego mowi a co innego pisze w karcie. pacjentk
    > i z płaczem od niego wychodziły.

    to się nazywa kalanie własnego gniazda.

    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • pies_z_laki_2 13.11.13, 18:44
    A ja chcę odwołać (jeśli dawałam pozytywną) opinię o:
    - www.znanylekarz.pl/anna-piotrowska-swirszcz3/endokrynolog/warszawa-pulawy-lublin

    Dr Anna Piotrowska-Świrszcz

    Chodzę do niej od roku. Na ostatniej wizycie próbowała na mnie krzyczeć big_grin Przy wynikach:
    (VI 2013) XI 2013
    TSH (1,26) 0,124
    fT4 /n2,0-4,4/ (3,33%) 22,50%
    fT3 /n0,93-1,70/ (16,88%) 53,25%
    już w czerwcu próbowała zmniejszyć dawkę z L(etrox) 150 na 125 w weekendy, a teraz na 150x3 i 125x4, bo mam dużą nadczynność. Nie mam tongue_out

    A nie mogę schudnąć, "bo mam maciupeńką dawkę Glucophage" (dzięki diecie i ruchowi niestety się dało, prosiłam więc o pomoc w opanowaniu IO i na ślub własnego dziecka miałam przez trzy miesiące nieco schudnąć, dietę trzymam, ruszam się sporo, tabletki łykam jak w zegarku i ... d... blada). To kto mi przepisał taką dawkę??? Przecież prosiłam o wsparcie na trzy miesiące przed ważnym dla mnie wydarzeniem, wystarczyło słuchać pacjenta!

    Zlecenia na badania pani dr wypisuje z terminem na za miesiąc, za drugim razem aż trzy, szkoda, że wizyty mam co cztery i od początku 2013 nawet morfologii za dychę nie zrobiłam w ramach abonamentu, tylko płacę wszystko dodatkowo poza siecią, bo się skierowania kolejny raz przeterminowały... mimo moich reklamacji i jasnego komunikowania, że chyba lepiej robić świeże wyniki przed kolejną wizytą, a nie przeterminowane niedługo po poprzedniej... A to właśnie lekarz zlecający badania ma prawo zapisać w systemie do kiedy skierowanie jest ważne.

    Że mam abonament w Luxmedzie pani dr też zorientowała się dopiero na koniec roku, myślała, że ja z pracy tak mam, czyli "za darmo"... Czyli nie słucha pacjenta! Zresztą czy z pracy czy prywatnie, to co za różnica? Jakoś inaczej choruję?

    O niedoborach nie zająknęła się ani razu, chciała mnie nastraszyć wpływem niskiego tsh na serce i kości, ale wyjaśnić powiązań już nie umiała.
    Nie dyskutowałam z nią wcale, przyjęłam kolejną receptę, która mi starczy na miesiąc, chociaż dr wie, że każda recepta musi być związana z wizytą, a każda wizyta jest dla mnie płatna, no i obiecałam sobie "Nigdy więcej!!!".
    Zapisałam się na luty 2013 do dr Jasińskiego smile
    Jadę na działkę, to wpadnę do internistki na wsi, jest młoda, otwarta na wiedzę i słuchanie, świetnie się z nią rozmawiało w lecie (ktoś mi te recepty wypisywać musi...), z tą panią endo nic więcej mieć do czynienia nie chcę! Wrrr.
  • nataliee123 20.11.13, 21:16
    dr.Pacholski ten PAN jest ponoć ordynatorem w jednym z wrocławskich szpitali ,pozostaje mi tylko współczuć jego pacjentom ,jest arogancki i poirytowany jeśli pacjent zadaje mu pytania,to taki lekarz beton który raz w szkole się nauczył i raczej sie nie doksztalca.Zasugerował,ze mam jakaś chorobę psychiczna i ze on cyt.jest uczulony na pacjentki które maja tyle rożnych objawów,najbardziej zirytowany był kiedy przedstawilam mu wyniki badan i USG,zapytał po co ja te wszystkie badania robilam,na wynik moich bardzo podwyższonych przeciw ciał tarczycowych powiedział ze nie ma co się tak ekscytowac bo 10%naszej populacji ma podwyrzszone te przeciwciała i nawet o tym nie wie-rece mi opadły po wizycie dodaj jeszcze ze prywatnej
  • agnieshia 24.01.14, 13:35
    Warszawa-Dariusz Więcko -przyjmuje na starówce ul.długa- większego bufona nie widziałam.
    Poszłam bo miał same superlatywy w ocenach rankingu lekarzy-wyrzuciłam 150 zł w błoto żeby się dowiedzieć że skoro TSH w normie to on nic nie może zrobić, do tego usłyszałam tekst że on nie jest Bogiem i nie rozumie czemu ja się męczę.Ale chyba jest lekarzem, a nie wyciągniętą łapą po kasę tylko! Wizyta pięć minut,na dodatek nie dał mi dojść do słowa-nie wymieniłam ani jednego objawu choroby bo mi nie pozwolił,ciągle przerywał stwierdzeniem ,że TSH w normie
    Pan doktor chyba sam sobie powpisywał te super oceny!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka