Dodaj do ulubionych

niedoczynność + hashimoto

17.05.10, 12:57
Witam. Chciałabym dołączyć do tego forum ze względu na hashimoto. Póki co
wpisuje się w wątku na zwykłym forum tarczycy i konsultuję moje wyniki i
uzyskuję odpowiedzi na pytania, ale myślę, że tu mogę dostac jeszcze większe
wsparcie.
Wpisuję całą historię z forum tarczycowego:
Badanie: 22.05.2009

TSH: 6,80 [0,40 - 4,00]

Badanie: 18.09.2009

TSH: 22,93 [0,40 - 4,00]
Ft3: 2,25 [1,8 - 4,2] - 18,75%
Ft4: 0,83 [0,80 - 1,90] - 2,73%

Wapń: 9,53 [8,5 - 10,8]
Magnez: 2,29 [1,90 - 2,50]
01.10.09
Stopniowo robię wszystkie potrzebne badania.

Teraz USG:
TARCZYCA DWUPŁATOWA, o nierównomiernej, nieco obniżonej echogeniczności, nieco
nierównych zarysach - zmiany zapalne? podostre? W bad. color doppler bez cech
wzmożonej perfuzji naczyniowej.
Prawy płat o wym.: 15 x 16 x 49 mm, obj. - 6,1 ml
Lewy płat o wym.: 14 x 15 x 47 mm, obj. 5,1 ml
Cieśń nie pogrubiała - 3-4 mm
Bez zmian ogniskowych.
Węzły chłonne szyjne nie powiększone.
Tchawica bez przemieszczeń.

Ot i tyle, mam nadzieję, że było to profesjonalne USG.

01.10.2009
Ferrytyna 59 ng/ml [15 - 150]
Wit. B12 362 pg/ml [160 - 800]

ATG 314,5 IU/ml [0,0 - 115,0]
ATPO 553,4 IU/ml [0,0 - 35,0]

Byłam tez na wizycie u dr Papierskiej. Akurat tego dnia nie czułam się
najlepiej, więc i dokładny przebieg wizyty raczej mi umknął. Dobrze że
dawkowanie i lek miałam zapisany.
Dostałam Euthyrox 50 i zalecenie kontroli za 6 tyg. Zobaczymy.
Sama pani doktor bardzo sympatyczna i zainteresowana. Zapisała wyniki wszystkich
badań i zwróciła uwagę na wszystkie wskaźniki. Podała bardzo dużo szczegółów
dotyczących choroby, wysłuchała cierpliwie wszystkiego. Zbadała ciśnienie,
sutki i skórę na łokciach oraz tarczycę. Nie zbagatelizowała żadnych - nawet
najdrobniejszych - objawów. A przy zapisywaniu dawki skierowała mnie na
badanie kortyzolu, żeby sprawdzić czy mój organizm sobie z nią poradzi (praca
nadnerczy).
Stwierdziła Hashimoto i powiedziała, że tarczyca będzie zanikać, że
prawdopodobnie cały mechanizm uruchomił się po ciąży, tzn stan zapalny i w
wyniku tego mam teraz co mam. Jak jeszcze sobie coś przypomnę to dopiszę.
Póki co sobie biorę pigułki i mam się normalnie. Czekam na dalszy przebieg
leczenia.


po około 50 tabl. 50 raport
Od końca października jestem na Euthyroxie 50.
Moje wyniki w połowie listopada:

TSH - 12,32 [norma: 0,27 - 4,2]

Wyniki z 17.12.2009 (czyli z wczoraj):

TSH - 5,27 [norma: 0,27 - 4,2]
FT3 - 5,13 [norma: 3,1 - 6,8] - 54,86%
FT4 - 1,19 [norma: 0,93 - 1,7] - 33,77%

Biorąc jedną 50-tkę co jakiś czas odczuwam lekki ból w klatce piersiowej, raczej
taki lekko tępy, niezależny od wdechu czy wydechu i takie rozedrganie, które
pojawia się i mija. Byłam tez u doktor, zaraz po badaniu w listopadzie. Dostałam
zalecenie zrobienia badań TSH i FT4 (sama dołożyłam sobie FT3), kortyzol, EKG
w razie bólu i magne B6 do łykania o innej porze niż Euthyrox. Brnę dalej z
hormonem i marzę o równowadze - dzisiejszy dzień był wyjątkowo śpiący -
kimałam "na siedząco".

Witaj Masz za małą dawkę,dlatego nadal jesteś w niedoczynności.Radziłabym
zwiekszyć od jutra o 6,25 jezeli masz 25 euthyroxu a za 5 dni znów o
6,25.Jezeli dobrze znosiłaś wprowadzenie wyższej dawki mozesz dołożyć 12,5. U
siebie rozróżniam 3 rodzaje bólu w klatce piersiowej.Z powodu niskiego
potasu-ból na wylot do pleców,drętwienie ręki ,niskiego magnezu -ucisk i
niskiego poziomu wit b12-serce początkowo rozedrgane póżniej jak sie brak
pogłębia łomocze (zwłaszcza jak sie połoze.).Radzę zbadac wszystkie trzy

ciąg dalszy - 75/100 euth.

21.01.2010

B12 - 396 [197 - 866]
Ferrytyna - 60,88 [13 - 150]
TSH - 6,56 [0,27 - 4,2]
FT4 - 1,31 [0,93 - 1,7]
FT3 - 5,59 [3,1 - 6,8]
Magnez - 2,0 [1,6 - 2,6]
Wapń - 9,3 [8,4 - 10,4]

od 29.01 Euthyrox 75

11.02.2010 (inne laboratorium, niestety tylko FT4 - zalecenie Pani doktor,
którego już się więcej nie posłucham.)

TSH - 4,28 9 [0,25 - 5,00]
FT4 - 13,68 [9,00 - 20]
Badałam kortyzol - wyniki prawidłowe (nie chce mi się wstukiwać)

Najnowsze wyniki (dawka Euth. 75):

TSH - 3,77 [0,27 - 4,2]
FT4 - 1,37 [0,93 - 1,7] - 57,14%
FT3 - 3,52 [3,1 - 6,8] - 11,35 %

Zalecenia lekarza: Euth. 75 - przez 5 dni, Euth. 100 - przez 2 dni, kontrola
po 4 miesiącach (??) i mogę zachodzić w ciążę (????), jeśli zajdę podnieść
dawkę do 100.
Zalecenia na własną rękę: Biofer wieczorem (3 tabletki), magnez Magvit B6
wieczorem - jedna tabletka.

Samopoczucie: do wizyty dobre, po wizycie spadek formy - dość drastyczny,
uczucie zaspania, rozkojarzenia - stąd żelazo i magnez, miniony weekend dość
dobry, po stresach rodzinnych w poniedziałek znaczny spadek formy.

Podsumowując: przemianę FT4 w FT3 mam kiepską, z lektury wynika, że albo
żelazo mam słabe, albo selen, stąd senność i zmęczenie, brak koncentracji i
czasami kiepski humor. Czy tak jest?
Pani doktor twierdzi, że zmiana wskaźników następuje najwcześniej po 6
tygodniach, więc zakładam, że mojej lepsze samopoczucie po 2 tyg, zmiany dawki
to raczej autosugestia?
Martwi mnie, że Pani doktor twierdzi, że FT3 to zawartość hormonu w komórkach,
wobec czego to badanie nie jest nam potrzebne - ja nadal je robię z uporem
maniaka - Pani doktor nie protestuje i nie namawia żeby nie robić. Zmienić
lekarza z tego powodu? Wszystko inne mi odpowiada.
Powtórzyć USG? Przeciwciała? czy mogę sobie poczekać - chwilowy niedostatek
gotówki.

Pozdrawiam i dzięki za wszystkie odpowiedzi.
co teraz? nowe wyniki
Wyniki z wczoraj 13.05.2010:

TSH: 3,98 [0,3-4,2]
FT3: 3,97 [3,1 - 6,8]
FT4: 1,22 [0,9-1,7]

Przyjmuję 75 Euth. 5 dni w tyg i
100 Euth. 2 razy w tyg.

Nie wiem co robić dalej. Pomożecie?
jeszcze procenty i samopoczucie

FT4 - 40%
FT3 - 23,51%

Samopoczucie dosyć dobre, rzadko chodzę senna, nie miewam problemów z sercem.
Jedynie nastrój kiepski - przygnębienie i zmienne nastroje.

Edytor zaawansowany
  • aleksandra_01 18.05.10, 23:41
    > FT4 - 40%
    > FT3 - 23,51%

    przydałby się selen 200mg na dzień
    i jakieś konkretniejsze żelazo niż biofer.
    trzeba podnieść to ft3, a jak ono się
    podniesie to wtedy będzie można dalej podnosić euthyrox.
    hormony powinny być powyżej 50% oba.

    co do ciąży, to jednak może na razie się jeszcze wstrzymaj.
    endokrynologa nie musisz zmieniać, ważne że sama masz
    świadomość co jest potrzebne.

    przygnębienie i zmienne nastroje miną, gdy podniesie się
    poziom ft3. ft3 ma ogromny wpływ na nastrój.

    a.
  • marta.kornecka 20.05.10, 12:23
    Mam niedoczynność, obawiam się też Hashimoto. Powiedzcie, czy mogę starać się o dziecko, czy ciąża może być tak poważnie zagrożona, że...
  • milaemalka 20.05.10, 14:17
    Marta załóż swój wątek i podaj wyniki badań.Beż nich nikt ci nie jest wstanie
    doradzic
  • bebelu 06.12.10, 23:04
    Wracam ponownie, z czasem jednak stwierdzam, że Hashimoto z niedoczynnością a sama niedoczynność to dwie różne sprawy. Od maja dużo się zmieniło i niestety trochę na własne życzenie narobiłam sobie kłopotów z dawką.
    W skrócie podam wyniki od maja do października i stan obecny.

    Euth 100 od 14.05.2010

    Badanie 23.06.2010
    TSH 0,229 [0,270 - 4,200]
    Ft4 1,51 [0,93 - 1,70] 75,32%
    Ft3 5,60 [3,10 - 6,80] 67,57%
    Ferrytyna 70,02 [13 - 150]
    B12 289 [197 - 866]
    Samopoczucie szalone, problemy ze snem, uczucie rozedrgania w ciągu dnia, ból w klatce piersiowej, a ja zamiast przeczekać przestraszyłam się i postanowiłam wrócić do dawki poprzedniej (5 dni x 75 mg i 2 dni x 100 mg) - tylko nie wiedziałam jeszcze, że zafunduję sobie prawdziwe rozedrganie na dłuższy czas.
    Na początku było fantastycznie. Powoli wracałam do życia, miałam świetny nastrój, ochotę na wszystko co do tej pory zupełnie mnie nie interesowało i po miesiącu zrobiłam kolejne badania:

    26.07.2010
    TSH 0,340 [0,270 - 4,200]
    Ft4 1,33 [0,93 - 1,70] 51,95%
    Ft3 5,28 [3,10 - 6,80] 58,92%
    Ferrytyna 78,23 [13 - 150]
    B12 236,8 [197 - 866]

    Gdzieś pomiędzy tymi wynikami z czerwca i lipca czułam się bardzo dobrze, a potem nastąpiło stopniowe pogorszenie, teraz już mnie to w ogóle nie dziwi, ale wtedy i owszem.

    Ponieważ dawka mieszana nie jest zbyt dobra podzieliłam ją sobie i wyszło mi, że 'powinnam' przyjmować 81,26 mg Euth i po dłuższym czasie stosowania zrobiłam badania, a moje samopoczucie (zdenerwowanie, opryskliwość) już zaczynało wskazywać na pogorszenie wyników, zresztą doszedł jeszcze dwutygodniowy PMS co wskazywało, że dobrze być nie może i nie było.

    Dawka 81,25 mg
    Badanie 14.09.2010
    TSH 0,701 [0,270 - 4,2]
    Ft4 1,40 [ 0,93 - 1,70] 61,04%
    Ft3 4,67 [3,10 - 6,80] 42,43%

    i z tymi wynikami poszłam do Pani doktor, która oczywiście zaleciła obniżenie dawki do 75 mg (oj, mogłoby mnie to powalić na kolana), stwierdzając niewłaściwą pracę serca i ogólne rozedrganie. Niby czemu miało go nie być, jak poziom hormonów spadał na łeb na szyję. Dawki nie obniżyłam, ale bałam się też podnieść i postanowiłam zrobić badania.

    Dawka bez zmian 81,25 mg Euth

    Badanie 14.10.2010
    TSH 2,59 !! [0,27 - 4,20]
    Ft 4 1,30 [0,93 - 1,70] 48,05%
    Ft3 4,51 [3,10 - 6,80] 38,11%

    Progesteron w 16 dc 11,91 [1,7 - 27,0]

    W międzyczasie ze względu na PMS zrobiłam prolaktynę, ale chyba nie wtedy kiedy trzeba
    9 dc - 10,44 [3,2 - 29,1]

    Po odebraniu październikowych wyników wiedziałam już, że nieźle sobie namieszałam i zamiast obniżyć dawkę, to ją sobie podniosłam, najpierw przez tydzień do 87,50 mg, a potem do 93,75 mg. Po 6 tygodniach zrobiłam badania:
    02.12.2010
    TSH 0,367 [0,27 - 4,20]
    Ft4 1,43 [0,93 - 1,70] 64,94%
    Ft3 5,07 [3,10 - 6,80] 53,07%
    Ferrytyna 86,70 [13 - 150]
    B12 520 [191 - 633]

    Moje samopoczucie przy obecnych wynikach - od miesiąca nie mogę pozbyć się, a to bólu gardła, a to zatok. Jedno się kończy, drugie zaczyna. Gdzieś po trzech/ czterech tygodniach stosowania dawki miałam uczucie dławienia w gardle, ale przeszło. Za to od trzech dni chodzę śpiąca, brakuje mi koncentracji, cierpliwości, chęci na cokolwiek. Tak się zastanawiam, czy gdybym wtedy w czerwcu/lipcu utrzymała tę dawkę 100 mg, to czy nie byłabym już w ciąży i nie miałabym wyrównanych hormonów, a z drugiej strony martwił mnie ból w klatce piersiowej, pomimo regularnej suplementacji magnezu i ogólne niewyspanie.
    A może wystarczy teraz poczekać i wolne hormony powoli się podniosą wyżej ( no tak, tylko z czego). Boję się tej 100 i niskiego TSH, które niby nie ma nic do rzeczy przy Hashimoto. Mam nadzieję, że nawet jeśli ktoś mi nie doradzi, to przynajmniej uzyskam wsparcie.
  • bebelu 08.12.10, 12:57
    Jutro minie 7 tyg. jak jestem na dawce 93,75mg. Nie wiem co robić, a to dlatego, że TSH mam na poziomie 0,36, przy normie od 0,27 i mam psychiczną blokadę, żeby dawkę podnieść lub obniżyć, pomimo że wolne hormony chyba pozostawiają wiele do życzenia:

    Ft4 1,43 [0,93 - 1,70] 64,94%
    Ft3 5,07 [3,10 -6,80] 53 %.

    W tym tygodniu zaczęłam się czuć nieciekawie. Właśnie siedzę i pracuję przy kompie, jednocześnie czuję jak wali mi serce ( a przecież fizycznie nic nie robię, nie mogę się skoncentrować, chciałabym robić 1000 rzeczy na raz, ale nie jestem pewna od czego zacząć), ogólnie jest we mnie takie rozedrganie, którego nie da się uspokoić i to właśnie tak między 11:00 a 14:00. Biorę selen i magnez - obydwa o porach wedle instrukcji i czekam, tylko na co? Może powinnam pójść zrobić badania i sprawdzić, czy mi wolne hormony przypadkiem nie spadają, a może coś rośnie i wpadam w nadczynność. Tak, czy siak czuję się nie najlepiej, bywam senna, ale i miewam okresy nadaktywności, wieczorem, już około 21:00 jestem senna, ale kto nie jest. Parę razy zdarzył się ogólny ból kości, no i chorych zatok od 3 tyg. nie mogę się pozbyć. Coś mi mówi, że albo trzeba obniżyć, albo podnieść dawkę, tylko o ile?
  • aleksandra_01 08.12.10, 15:25
    > , że TSH mam na poziomie 0,36, przy normie od 0,27 i mam psychiczną blokadę

    pomyśl racjonalnie, logicznie, do czego jest Ci potrzebne tsh?
    przecież nie masz już tarczycy, tsh nie ma kogo gonić do pracy,
    a przecież tsh nie spowoduje, że tabletki euthyroxu same wskoczą Ci do żołądka.

    Twoje samopoczucie nie jest uzależnione od poziomu tsh,
    tylko do poziomu hormonów tarczycy, to hormony tarczycy docierają do
    wszystkich komórek Twojego ciała (albo nie docierają jak jest ich za mało).

    pomyśl o ludziach, którzy oprócz zniszczonej tarczycy posiadają przeciwciała
    przeciw receptorom tsh, ich poziom tsh zawsze jest i będzie niski i nic to nie zmienia.
    pomyśl o ludziach biorących np. novothyral ich tsh również jest bardzo niskie,
    często tak niskie, że nie da się go oznaczyć i co z tego? o niczym ten wynik nie mówi.

    > m pewna od czego zacząć), ogólnie jest we mnie takie rozedrganie, którego nie d
    > a się uspokoić i to właśnie tak między 11:00 a 14:00

    może zbadaj magnez, potas, wapń
    ostatnio robiłaś takie badanie rok temu, to bardzo dawno.

    > 26.07.2010
    > B12 236,8 [197 - 866]
    > 02.12.2010
    > B12 520 [191 - 633]

    brałaś zastrzyki z b12?

    a.
  • bebelu 10.12.10, 23:02
    Póki co dołożyłam sobie 6,26 mg eut za radą hashi-tess, ale po południu i muszę poczekać na jakieś efekty. W sumie gdyby nie to tłukące się jak szalone w piersi serce to wskoczyłabym na 100, a tak to się boję.

    Co do badania to mam tylko potas z 02.12.2010

    4,31 [3,50 - 5,00]

    Resztę, czyli wapń, cynk i magnez dość regularnie suplementuję - zwłaszcza ten ostatni w sporych ilościach.
    Wit. B 12 też mnie zdziwiła, ale dochodzę do wniosku, że wynik jest zafałszowany kwasem foliowym, tylko że wzięłam go kilka razy (4 -5) w odstępie i nie tuż przed badaniem.
    Jedyne co mi pozostaje do zbadania to wit.D i zrobię to przed Świętami.
  • bebelu 25.01.11, 11:27
    Mam świeże wyniki po 6 tyg od podniesienia dawki z 93,75 mg na 100 mg.

    TSH 0,15 [0,270 - 4,20]

    Ft4 1,13 [0,70 - 1,48] 55%
    Ft3 4,29 [2,63 - 5,70] 54%

    Sód 140,2 [135 - 150]
    Potas 4,43 [3,50 - 5,00]

    Od około trzech tygodni biorę falvit, selen i od czasu do czasu magnez. Po raz pierwszy od leczenia mam tak zbliżone poziomy wolnych hormonów i po raz pierwszy tak niskie TSH. Gdyby to się jeszcze przekładało na samopoczucie to byłaby bajka. Ponieważ wolne hormony są zaledwie na 55% to dawki obniżyc nie mogę, TSH jeszcze jest oznaczalne, więc może podniesc o 6,25 lub 12,5? bo wyraźnie zaczynam odczuwac niedoczynnośc. Od kilku dni muszę się zdrzemnąc po południu, inaczej zasypiam na siedząco - inna sprawa, że synek ma katar i woła mnie w nocy, a ja wybudzona często nie moge zasnąc. Ogólnie to brak mi koncentracji i pamięci - wisi nade mną coś jakby mgła umysłowa. Bolą mnie plecy - kości i kark, od paru dni mam bóle głowy. Bywa, że jest mi zimno, ale zdarzają się też uderzenia gorąca i pocenie nad ranem, czuję że mam serce - boli mnie i czasami kłuje. Dzisiaj po raz pierwszy czuję ucisk w okolicy mojej tarczycy. Nastrój bliski rozdrażnieniu i smutkowi, chociaż ogólnie nie jest źle - co pewnie zawdzęczam dośc wysokiemu Ft3 i wyrównanym hormonom.
    Czas na zwiększenie hormonów, tylko czemu to TSH takie niskie, zawsze mnie to niepokoi, bo co ja powiem lekarzowi, szukam zresztą nowego, bo poprzednia propozycja Pani doktor zatrzymała się na 75 mg eutyroksu i o większej dawce słyszec nie chciała.

    Jedno mnie jeszcze zastanawia, że w wakacje na tej dawce miałam troszkę inne wyniki, czyżby brak witaminy d, ostatecznie słońca za wiele nie ma.
  • bebelu 25.01.11, 11:33
    Na mój poprzedni post otrzymałam odpowiedź na innym forum i się zastosowałam, już zwiększyłam o 12,5 mg i teraz będę czekac - a nawet zastanawiam się czy nie dodac kolejnych 12,5 mg po np. dwóch tygodniach, tylko później w badaniah TSH chyba nie oznaczę, żeby nie psuc sobie humoru - mimo wszystko mnie denerwuje, że nie mieści się w normach.
    Kiedy byłam na 100 mg w wakacje to czułam się przez moment rewelacyjnie, dopiero po około czterech tygodniach nastąpiło tąpnięcie, które mylnie odczytałam jako oznakę nadczynności. To dobre samopoczucie było gdzieś na poziomie 70 - 75% Ft4 i 65 - 70% Ft3.
    Kombinuje teraz, że potrzeba mi obecnie nawet więcej niż 25 mg dodatkowo, żeby takie wyniki osiągnąc.
    Stąd też teoria o rzucie choroby zasugerowana przez aleksandra01 na forum choroby tarczycy ma dla mnie dużo sensu, ostatecznie wyniki mam teraz zupełnie inne, a i w czasie dużego przeziębienia bardzo bolała bolała mnie szyja i chyba miałam powiększone węzły chłonne gdzieś na przełomie września i października.
    Na tę chwilę od około dwóch tygodni mam delikatnie mówiąc spadek nastroju i ucisk w okolicy tarczycy, zbliżają też chyba zatoki, wyjątkowo daje mi to wszystko czadu - no to wyżaliłam się smile. Musi byc lepiej! Aha i czas chyba zdecydowac się na jedno forum, bo to w sumie bez sensu skakac tak z jednego na drugie i przepisywac to samo - a skoro mam hashimoto to tu jest moje miejsce.
    Pozdrawiam,
    Ania
  • rosteda 25.01.11, 23:27
    bebelu napisała:

    > Kombinuje teraz, że potrzeba mi obecnie nawet więcej niż 25 mg dodatkowo, żeby
    > takie wyniki osiągnąc.

    A na jakiej podstawie tak kombinujesz?
    Chcesz sie wpedzic w nadczynnosc takim kombinowaniem?
    Wiedz o tym ze identycznych wynikow jak podawalas wczesniej nie jestes w stanie osiagnac i dlatego jest wazne prowadzenie dzienniczka z opisem samopoczucia i najlepiej na tej podstawie nauczyc sie ocenic kiedy robic badania a dopiero na podstawie wynikow ewentualnie korygowyc dawke a nie kombinowac
    .
    > Stąd też teoria o rzucie choroby zasugerowana przez aleksandra01 na forum choro
    > by tarczycy ma dla mnie dużo sensu, ostatecznie wyniki mam teraz zupełnie inne,
    > a i w czasie dużego przeziębienia bardzo bolała bolała mnie szyja i chyba miał
    > am powiększone węzły chłonne gdzieś na przełomie września i października.

    Twierdzisz ze rzut choroby to teoria?
    A dlaczego okresowo wzrastaja u nas przeciwciala (no chyba ze ich nie badasz to nie wiesz ale poczytaj co inni pisza) a pozniej potrzeba zwiekszac dawke i tarczyca jest mniejsza?

    > Na tę chwilę od około dwóch tygodni mam delikatnie mówiąc spadek nastroju i uci
    > sk w okolicy tarczycy, zbliżają też chyba zatoki, wyjątkowo daje mi to wszystko
    > czadu - no to wyżaliłam się smile. Musi byc lepiej! Aha i czas chyba zdecydowac s
    > ię na jedno forum, bo to w sumie bez sensu skakac tak z jednego na drugie i prz
    > episywac to samo - a skoro mam hashimoto to tu jest moje miejsce.

    Moje zadnie jest podobne.

    > Pozdrawiam,
    > Ania

    Ps. Kontrolowalas wit.B12? przed rokiem mialas jej tylko 25% to bardzo malo.
    Warto sprawdzic tez poziom wit.D3.
  • bebelu 26.01.11, 10:32
    Rostedo, dziękuję za Twoją odpowiedź.
    Zaprzestaję kombinowania z dawką, dzienniczek prowadzę - w kalendarzu, zeby nie zgubic i częsciowo wykorzystuję do tego forum - wpisując wyniki często podsumowuję samopoczucie z danego okresu przed badaniami.
    Leczę się krótko, od około 14 miesięcy i dopiero teraz od jakichś 2 lub 3 cykli zmian dawki zaczynam zauważac wyraźne symptomy spadku tyroksyny. Wiem, że badania po 100 mg powinnam była zrobic po czterech, a nie po sześciu tygodniach stosowania (już wtedy porządnie odczuwałam spadek tyroksyny), ale to już za mną i teraz jestem mądrzejsza.
  • bebelu 26.01.11, 10:47
    (coś mi się przycisnęło i za wcześnie wysłałam post)

    O rzucie choroby źle się wyraziłam, chodziło mi o moje objawy, że mogą wskazywac na rzut choroby, czyli o teorię dotycząca tego, ze ja mam rzut choroby. Ponieważ to raczej pierwszy rzut jaki mam (a może nie), nie wyłapałam, że to nie sam spadek tyroksyny, ale rzut choroby może dawac u mnie takie obajwy. Przeciwciał od diagnozy nie badałam, ale moze powinnam, zwłaszcza teraz.

    Ostatnie badanie wit. B12 mam z 2 grudnia 2010 - wyniosło 520,5 [191 - 663] - co może wpływac na fałszywy wynik, poza brakiem przerwy w przyjmowaniu, a przed badaniem nie brałam przez długi czas?, witaminy D jeszcze nie kontrolowałam, musze znaleźc lab, który je wykonuje.
    Kolejne badania wykonam dopiero jak skończę opakowanie falvitu - czyli za około miesiąc - równo z hormonami, teraz szkoda mi robic przerwy - dodatkowo biorę selen (mono kapseln), magnez i bofer - żeby utrzymac stan ferrytyny na obecnym poziomie.
    Sampoczucie dzisiaj akurat mam lepsze, dołek psychiczny trochę odpuszcza - i dobrze.
  • mgren 27.01.11, 15:49
    Witam, jestem tu nowa. Od jakiegoś czasu zaglądam na to forum i dowiaduję się wielu przydatnych i zaskakujących rzeczy.
    Moja "przygoda" z Hashimoto zaczęła się pół roku temu. - przemiana materii=0, oczy spuchnięte, wybuchy płaczu z dziwnych powodów, senność, a nawet spowolnienie mowy... i to już było ponad moje siły.Wybrałam się do lekarza. Na szczęście juz na pierwszej wizycie u rodzinnego - wstępna diagnoza - choroba tarczycy i badania - TSH 86! dalej endokrynolog i badania anty -TPO ponad 8 tys.! i obecnie przyjmuję eutyrox 100. tsh spadło do 0,732. I tylko TSH według mojej endokrynolog mam badać.
    Zastanawia mnie to czytając to forum, gdyż większość "Hashimotek" robi bardziej kompleksowe badania.
    Czuję się całkiem nieźle porównując mój stan sprzed pół roku.
    Mam pytania czy uczucie zimna już pozostanie? czy kłopoty z przemianą materii pomimo odpowiedniego poziomu TSh też? No i jeszcze cera. Niestety popsuła sie tj. postarzała! tak wiem, nie mam 18 lat, tylko 35, ale.. hormony tarczycy maja na to wpływ.
    Pozdrawiam wszystkich
  • mgren 27.01.11, 15:51
    tj /hehe/ hormony mają wpływ na cerę nie na wiek...
  • wierka-5 27.01.11, 19:14
    Witaj mgren
    Załóz swój wątek.
  • bebelu 18.02.11, 11:09
    Jestem na 112,6 mg eutyroksu od 4 tygodni i od czterech dni czuję, że cos zaczyna się dziac.

    Objawy mam dokładnie takie same jak na poprzednich dwóch dawkach kiedy zaczynało mi brakowac tyroksyny, tzn. (z codzienych notatek) obrzęk gardła, zimne stopy i dłonie, roztrzęsienie - zwłaszcza podaczas rozmów z obcymi przez telefon (śmieszne, ale prawdziwe, jak mi spada tyroksyna to zawsze tak mamwink, lekka sennośc około 16:00/ 17:00, wracają problemy z sercem - zaczyna bolec tak w okolicach wczesnego popołudnia, problemy z planowaniem czynności, dekoncentracja, chaotyzm w dzałaniu, ból pleców po południu, brak tchu po prostych czynnościach, np. wywieszenie prania. Dodatkowo pojedyncze epizody (w ciągu tych czterech dni)- ból szyi, szum w uszach, ból głowy, ucisk w okolicach zatok. Psychicznie jest znośnie, chociaż z poprzednich spadków mam notatki, wskazujące, ze kolejny etap po tym wyżej opisanym to mega dół, z dnia na dzień.

    Fakt, właśnie mam pierwszy dzień miesiączki, a to zawsze wpływa na samopoczucie psychiczne i fizyczne, ale nie powinno aż tak dawac się we znaki, dreszcze z zimna. Za dobrych dawnych czasów nigdy tak nie było. Z drugiej strony inne hormony też mogą wpływac na sampopoczucie. Co sądzicie?

    Jak myślicie, czy jest sens za trzy/ cztery dni zrobic badania hormonów? Ja czuję, że powinnam. Już wcześniej na 100 mg euthyroksu strasznie się wymęczyłam i okazało się, że hormony spadły. Z drugiej strony jak nie poczekam, to mogę zobaczyc "ładne" wyniki, do których nie można się będzie przyczepic, bo zrobione o parę dni za wcześnie.

    Badania witamin i minerałów zrobię dopiero za dwa tygodnie, dopiero wczoraj odstawiłam falvit i biofer. Jem orzechy brazilijskie, bo selen brałam już od dłuższego czasu i chcę zrobic przerwę od tabletek, a myslę, że selen w orzechach mogę?
  • bebelu 19.02.11, 10:20
  • aleksandra_01 19.02.11, 16:55
    > Jestem na 112,6 mg eutyroksu od 4 tygodni i od czterech dni czuję, że cos zaczy
    > na się dziac.

    skoro minęły już całe 4 tygodnie, a Ty czujesz się tak jak piszesz, to myślę,
    że możesz po weekendzie pójść i zbadać hormony. Przynajmniej ja bym tak zrobiła.

    a.
  • bebelu 21.02.11, 21:12
    Olu, dziękuję za pomoc w podjęciu decyzji. Poniżej moje nowe wyniki:

    TSH - 0,056 [0,270 - 4,2] - więcej nie zrobię bo mnie przeraża!

    Ft4 - 1,20 [0,70 - 1,48] 64%

    Ft3 - 4,50 [2,63 - 5,70] 60%

    Przemiana fantastyczna, co jest zapewne zasługą selenu, żelaza i falvitu. Nastrój znośny, chociaż nadal mam napady złości, zwłaszcza rano. Sampoczucie fizyczne - z tym gorzej, nadal utrzymuje się brak tchu po prostych czynnościach, tak jak i ból pleców, sennośc po 16:00, uczucie rozkojarzenia, pamięc nadal kiepska, a na niej najbardziej mi zależy, bo jest mi potrzebna do pracy, podobnie jak zorganizowanie i koncentracja.
    Wspominałam już kiedyś, że dobrze czułam się latem, kiedy hormony miałam plus minus o 10% wyższe, stąd myślę, ze powinnam podnieśc dawkę o kolejne 12,5, ale jak zwykle się boję. Może powinnam poczekac jeszcze do zrobienia badań poniżej? Tylko boję się, że objawy niedoczynności znowu się pogłębią, nie są zbyt przyjemne już teraz, a co dopiero za dwa tygodnie.

    Powinnam też zrobic badania witamin i minerałów, ale to dopiero jak minie dwa tygodnie od odstawienia falvitu, bioferu i magnezu, czyli za 1,5 tygodnia.
  • aleksandra_01 22.02.11, 16:31
    > TSH - 0,056 [0,270 - 4,2] - więcej nie zrobię bo mnie przeraża!

    ja już od dawna nie robię.

    > Ft4 - 1,20 [0,70 - 1,48] 64%
    >
    > Ft3 - 4,50 [2,63 - 5,70] 60%

    wyglądają bardzo dobrze, ale jeśli czujesz nadal objawy niedoczynności
    to myślę, że jeszcze trochę możesz podnieść np. o 12,5 i poczekać 4 tygodnie.

    > ak i ból pleców, sennośc po 16:00, uczucie rozkojarzenia, pamięc nadal kiepska,
    > a na niej najbardziej mi zależy, bo jest mi potrzebna do pracy, podobnie jak z
    > organizowanie i koncentracja.

    wiesz, akurat te objawy mijają najwolniej, niestety.

    > ak zwykle się boję. Może powinnam poczekac jeszcze do zrobienia badań poniżej?

    zwiększ teraz i zrób badania za przynajmniej 4 tyg.
    może masz cały czas rzuty choroby, bo przy takich wynikach powinnaś mieć
    całkiem dobre samopoczucie. Albo też znalazłaś się w tym momencie w którym
    ciężko oszacować, czy zmęczenie jest objawem choroby czy jest po prostu
    najzwyklejszym na świecie "zdrowym" zmęczeniem.

    a.
  • hashi-tess 22.02.11, 20:37
    dla mnie osobiście takie poziomy hormonów byłyby
    za niskie. Podniosłabym tyroksynę o 12,5mg.
    Z pozostałymi badaniami, o kt. wspominasz podjęłabym
    taką samą decyzję.
    No to czekamy na wyniki badań, szczególnie:
    wit. B12
    ferrytyny.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
  • bebelu 22.02.11, 22:11
    Już od wczoraj jestem na 125 mg eut. Myślę, że teraz już będzie zdecydowanie lepiej, czuję, że potrafię coraz lepiej odczytywac wyniki i łączyc je z samopoczuciem (ale jeszcze nie poadam w samozachwytwink, a to pozwala mi dobierac dawkę. Wszystko dzięki forum, czyli Wam. Bardzo dziękuję.

    Za jakieś dwa tygodnie wpiszę wyniki ferrytyny, B12, wapnia, magnezu, potasu i sodu. Zrobię też pewnie USG, bo umówiłam się na wizytę do dr Sylwi Pietrzyk, więc obraz mojej tarczycy w stanie obecnym na pewno się przyda.
  • bebelu 03.03.11, 15:10
    Tarczyca mała, o nieco nierównomiernej echogeniczności i zatartych zarysach z drobnymi obszarami hypoechogennymi, zwłaszcza w prawym płacie, do 4 - 5 mm - najpewniej zmiany zapalne przewlekle (ch. Hashimoto - to info ode mnie).
    Prawy płat o wym.: 10 x 11 x 40 mm, obj. 2,3 ml
    Lewy płat o wym.: 8 x 10 x 37 mm, obj. 1,5 ml
    Cieśń nie pogrubiała - 4 mm.
    Bez cech wzmożonej perfuzji w miąższu tarczycy.
    W rzucie przytarczyc nie uwidoczniono wyraźnych patologicznych obic.
    Węzły chłonne szyjne nie powiększone.
    Tchawica bez przemieszczeń.

    No to wiem już skąd się wzięło moje mizerne samopoczucie, zwłaszcza jesienią i zimą. Od ostatniego USG 1,5 roku temu moja tarczyła zmniejszyła się z 11 ml do 3,8 ml, musiałam miec rzut za rzutem lub jeden porządny. Czas na finalny występ przeciwciał i może witaj eutyreozo? smile.
    Juto wyniki badań na witaminę B12 i D oraz minerały i wizyta u Pani dr Sylwi Pietrzyk.
    Czuję się przygotowana dzięki informacjom, które tutaj zebrałam lub uzyskałam. Dziękuję smile.
  • bebelu 03.03.11, 20:35
    Póki co dostałam mailem:
    ferrytyna 97 ng/ml [13 - 150]

    wit. B12 290 pg/ml [191 - 663]

    kwas foliowy 12,43 ng/ml [3.1 - 17.5]

    wapń całkowity 9,87 mg/dl [8,4 - 10,2]

    magnez 1,95 mg/dl [1,7 - 2,55]

    Widac że ferrytyna, kwas foliowy i wapń są ok. Magnez i B12 do suplementacji.
    Od jakiegoś tygodnia miewam bóle żołądka i trudno mi ustalic przyczynę, będę obserwowac. może to efekt zbyt niskiej B12.
  • bebelu 04.03.11, 21:40
    Wynik wskazuje na braki, idę po niedzieli do rodzinnej. Myślę, że powinnam suplementowac, bo do wakacji jeszcze daleko, miasto zakurzone więc słońce chyba niewiele daje, a i poziom tej witaminy tak szybko się nie podnosi.

    25OH Vit.D 7,06 [11,1 - 42,9]






  • wierka-5 05.03.11, 07:45
    Myślę ,że tak, powinnaś brać D3 bo poziom niski.
  • bebelu 24.03.11, 21:35
    Ft 3 - 4,93 [2,63 - 5,70] prawie 75%

    Ft4 - 1,18 [0,70 -1,48] 61,5%

    Badania zrobiam po 4 pełnych tygodniach na 125 mg, może i jeszcze bym odczekała, ale jutro mam wreszcie wizytę (po wcześniej odwoływanych z powodu bólu ucha i ospy u mojego synka) i samopoczucie nie najlepsze.
    Sampooczucie (objawy powtarzające się): ból głowy, rozkojarzenie, wewnętrzne roztrzęsienie, huśtawka nastrojów, ból pleców, nudności, kiepska pamięc, zimne ręce, sennośc, sztywnośc karku. Ostatnich kilka dni to wyjątkowe "niechciejstwo" i rozkojarzenie.
    Widac, że jest za duża przepaśc między Ft3 i Ft4, którego zwyczajnie brakuje, chyba że za wcześnie zrobiłam badania.

    TSH tym razem sobie darowałam, nie sądzę by się coś zmieniło od ostatniego badania sprzed miesiąca.
    Po ostatnich badaniach z 3 marca z suplementów biorę: wit. B12 (100 mikrog x2), elevit, wit.D (od 3000 do 4000 tys j.m.) i aspargin. Z naturalnych środków - orzechy brazylijskie - chwilowo selen w nich zawarty nie bardzo ma co zamieniac, ale przyda się na przyszłośc.

    Ogólnie mam poczucie, że nie nadążam z uzupełnianiem tyroksyny. Popatrzyłam na opis USG i napisane jest, że w prawym płacie jest stan zapalny (zresztą jak sam lekarz to ujął w odpowiedzi na moje pytanie o guzki - na razie szuka tarczycywink - czyli, że przeciwciała atakują, co ma wpływ na moje samopoczucie.

    Zamierzam podnieśc dawkę o 12,5mg - do 137,5, może to wystarczy żeby wreszcie poczuc się w miarę normalnie, dalej suplementowac wit.B12, elevit, wit.D i aspargin i jeśc orzechy brazylijskie.

    Pomyślec, że gdybym utrzymała te 100 mg latem zeszłego roku, może nie zafundowałabym sobie ponad półrocznego marszu przeciwciał. No nic teraz jestem mądrzejsza, tylko z mniejszą tarczycą wink.
  • bebelu 27.03.11, 21:31
    Pani doktor - skądinąd bardzo sympatyczna - zaleciła pozostanie na dawce 125 mikrogramów przez dłuższy czas, żeby sprawdzic, czy hormony się jednak nie podniosą po suplementacji brakującej witaminy D. Dostałam receptę na vigantoletten 1 x 2 (czyli 2 tys. j.m.) i Calperos 1000 - 1 x 2. Początkowo chciała obnizyc dawkę do 100, ale nadmieniłam, że dośc dobrze się czuję na 125 mg, chociaż odczuwam już lekko spadek poziomu lewotyroksyny we krwi i stąd podniesienie jej o 12,5 mg, więc zgodziła się na 125 mg.
    Ciśnienie 120/70 - ideał sprzed leczenia smile. Na moje pytanie dotyczące zwiększenia o 12,5 powiedziała, że poziomy wolnych hormonów wahają się nawet w ciągu dnia i nie ma co przykładac do nich aż tak dużą uwagę, a wyznacznikiem pracy tarczycy jest TSH - którego nie zbadałam, bo ostatnio było baardzo niskie - hmm... no nie wiem. Uświadomiła mi i jestem jej za to wdzięczna, że przyjmując zbyt wysokie dla mnie dawki hormonów mogę wpaśc w utajoną nadczynnośc subkliniczną, która w dłuższej perspektywie będzie miała negatywny wpływ na mój układ krwionośny. I teraz w kropce jestem - pozostac na 137,5 mg, czy wrócic do 125 mg.
    Samopoczucie od zwiększenia mam bardzo dobre, jest mi ciepło, mam dobry nastrój i "chce mi się" - tylko to dopiero pierwsze dni po zwiększeniu i może to okres półtrwania poprzedniej dawki. No mam nad czym myślec teraz.
    Wczoraj odczułam jakies pojedynczy ukłucie serca, i od trzech dni odczuwam taki lekki ból głowy - jakby 'w oddali" - ale to drobiazgi, a ogólnie jest wspaniale smile.
  • aleksandra_01 29.03.11, 10:28
    >wit. B12 290 pg/ml [191 - 663]

    dlaczego uzupełniasz b12 tabletkami, przecież taki wynik zasługuje na zastrzyki.
    tylko niepotrzebnie obciążasz żołądek. myślę, że też powinnaś zrobić gastroskopię
    z pobraniem wycinków - czy nie będzie to autoimmunologiczna niedokrwistość?

    >25OH Vit.D 7,06 [11,1 - 42,9]

    miałam podobny wynik i u mnie dopiero po ok 4 miesiącach witamina D się
    podniosła. w każdym razie myślę, że wraz z uzupełnieniem wit D też część
    objawów zniknie.

    >brakującej witaminy D. Dostałam receptę na vigantoletten 1 x 2 (czyli 2 tys. j.m.) i Calperos 1000 - 1 x 2

    dlaczego dostałaś również Calperos i to w takiej dawce? masz problemy z wapniem?
    vigantoletten wychodzi trochę nieekonomicznie. vigantoletten ok 11zl, devikap ok 4zl.

    >powiedziała, że poziomy wolnych hormonów wahają się nawet w ciągu dnia i nie ma co >przykładac do nich aż tak dużą uwagę

    chyba tsh... które trzeba badać rano, bo ma dobowy rytm. za to ft3 i ft4 można badać
    o dowolnej godzinie.

    >a wyznacznikiem pracy tarczycy jest TSH - którego nie zbadałam, bo ostatnio było baardzo niskie

    teraz wiadomo dlaczego pani doktor chciała Ci obniżyć dawkę

    >o wdzięczna, że przyjmując zbyt wysokie dla mnie dawki hormonów mogę wpaśc w utajoną nadczynnośc subkliniczną

    cóż za niesamowite odkrycie big_grin
    po Twoich ostatnich wynikach widać, że daleko Ci do utajonej nadczynności.
    chyba że pani doktor nazywa utajoną nadczynnością niskie tsh, bez względu na poziom h. t.

    >która w dłuższej perspektywie będzie miała negatywny wpływ na mój układ krwionośny

    tzn jak ?

    >I teraz w kropce jestem - pozostac na 137,5 mg, czy wrócic do 125 mg.

    ja bym podniosła, ale tylko Ty sama wiesz jak się czujesz i dlatego musisz postąpić
    zgodnie z własnym przekonaniem.

    a.
  • bebelu 29.03.11, 08:03
  • bebelu 31.03.11, 22:07
    dziękuję za odpowiedź i trzeźwe spojrzenie na moją obecną sytuację.
    wit. B12 290 pg/ml [191 - 663] - uzupełniam tabletaki, chociaż wiem z lektury forum, że może to nic nie dac. Moja lekarka stwierdziła, że będziemy obserwowac i na razie nie może dac mi zastrzyków, dopiero jak spadnie poniżej normy - hmm, nie cierpię tego unikalizmu, tzn. chyba jak ja będę powłóczyc nogami. Dostałam od niej skier. do gastro, ale z braku energii nie poszłam - wiem, na własne życzenie funduję sobie gorsze samopoczucie. Wit. biorę już od miesiąca i wkrótce zrobię przerwę żeby sprawdzic, czy jest jakiś efekt. Po skierowanie pójdę jeszcze raz.

    25OH Vit.D 7,06 [11,1 - 42,9] - Czy ty brałaś tę witaminę w dawce 2 tys j.m. przez 4 m-ce? czy w wyższej? Trochę zastanawiam się, czy nie obniżyc sobie z 2 tys. do 1 tys. - pogoda się poprawiła, a że jadę teraz i w kolejne weekendy poza miasto, to nie chciałabym przedobrzyc.

    No tak, z tym devikapem to się zorientowałam w aptece i wzięłam odpis na 5 op. na wszelki wypadek, ale zamierzam miec recepte na ten tańszy specyfik.
    Z Calperos to dopiero Ty mi uswiadomiłaś, że wapń mam na dobrym poziomie i po co jeszcze tyle w pigule. Jestem, po raz kolejny, zniechęcona do lekarza, a może jest jakieś wskazanie do suplementacji wapnia z wit. D? Odstawiłam już, przecież biorę też elevit i tam jest wapń i jogurty też czasami jem.


    No tak, z tym TSH i wolnymi to kolejna niedouczona endo, a taka byłam pełna nadziei, przynajmniej nie oponowała przeciw i tak "zbyt wysokiej dawce" 125 mg, echhh. Czy to oznacza, że nadczynnośc subkliniczna występuje tylko w przypadku, gdy TSH, Ft4 i Ft3 są powyżej normy? Trochę poszukałam na angielskich stronach i różnie tam piszą. To wszystko nie przeszkadza mi nie lubic TSH poniżej normy i jednocześnie lubic moje lepsze samopoczucie bez niego.

    Pomimo zalecenia pani doktor dot. 125, pozostałam na 137,5 mg, jutro minie tydzień. Póki co moje samopoczucie jest takie sobie. Na niepracowanie ledwie wystarcza, a jak trzeba się zaangazowac i skoncentrowac to masakra. Myślę, że nadal jestem w niedoczynności, w tym minionym tygodniu godzina przy komputerze potrafiła mi skutecznie usztywnic plecy i kark i zmusic do położenia się. "Wyprawa" z dzickiem do lekarza - z konieczności autobusem- sprawiła, że prawie cały kolejny dzień spędziłam leżąc i dochodząc do siebie. Może to rzut choroby (USG by wskazywało, ze przeciwciała działają). Może za dwa tygodnie coś zaskoczy, a może nie, będe się obserwowac, brac Eut, wit. D, wit. B12, elevit i aspargin. Odstawiłam selen na jakis czas.

    Jak patrzę na wyniki, to widzę 15 % rozrzut wolnych h., niską wit. D, wit B12 i magnez bez rewelacji. Wszystko do uzupełnienia.
    Jeszcze raz dziękuję Tobie aleksandro_01 za to, że poświęciłaś mi swój czas. Pozdrawiam.
  • rosteda 31.03.11, 23:44
    bebelu napisała:

    > wit. B12 290 pg/ml [191 - 663] - uzupełniam tabletaki, chociaż wiem z lektury f
    > orum, że może to nic nie dac.

    I dlatego boli cie zoladek. Ta witamina w tabletkach tak moze robic.

    Moja lekarka stwierdziła, że będziemy obserwowac
    > i na razie nie może dac mi zastrzyków, dopiero jak spadnie poniżej normy - hmm,
    > nie cierpię tego unikalizmu, tzn. chyba jak ja będę powłóczyc nogami.

    Lekarka nie ma racji. Juz przy takim wyniku moga byc bardzo duze braki w organizmie a w komorce za zycia nie da sie zbadac.
    Poczytaj posty o tej witaminie.

    > Dostała
    > m od niej skier. do gastro, ale z braku energii nie poszłam - wiem, na własne ż
    > yczenie funduję sobie gorsze samopoczucie. Wit. biorę już od miesiąca i wkrótce
    > zrobię przerwę żeby sprawdzic, czy jest jakiś efekt. Po skierowanie pójdę jesz
    > cze raz.

    Bzdura to sprawdzanie po tabletkach i to po miesiacu.
    Gdybys miala tabletki wit.B12 bardzo mocne i nie cobalamine to moze by cos sie ruszylo, ale nie po tych co sa na polskim rynku.
    Jak masz skierowanie do specjalisty to idz i wtedy cos sie wyjasni.

    > 25OH Vit.D 7,06 [11,1 - 42,9] - Czy ty brałaś tę witaminę w dawce 2 tys j.m. pr
    > zez 4 m-ce? czy w wyższej? Trochę zastanawiam się, czy nie obniżyc sobie z 2 ty
    > s. do 1 tys. - pogoda się poprawiła, a że jadę teraz i w kolejne weekendy poza
    > miasto, to nie chciałabym przedobrzyc.

    Nastepna optymistka, ktora leczy niedobor tej witaminy 2 tys.j.
    Poczytaj wiecej o tej witaminie tez.

    > No tak, z tym devikapem to się zorientowałam w aptece i wzięłam odpis na 5 op.
    > na wszelki wypadek, ale zamierzam miec recepte na ten tańszy specyfik.
    > Z Calperos to dopiero Ty mi uswiadomiłaś, że wapń mam na dobrym poziomie i po c
    > o jeszcze tyle w pigule.

    Co do wapnia to przeczytaj sasiedni watek w ktorym odpowiadalam na ten sam temat.

    > Jestem, po raz kolejny, zniechęcona do lekarza, a może
    > jest jakieś wskazanie do suplementacji wapnia z wit. D? Odstawiłam już, przeci
    > eż biorę też elevit i tam jest wapń i jogurty też czasami jem.

    I co ci pomoze zniechecanie sie?
    Zainteresuj sie tematem sama i czytaj na ten temat.

    > No tak, z tym TSH i wolnymi to kolejna niedouczona endo, a taka byłam pełna nad
    > ziei, przynajmniej nie oponowała przeciw i tak "zbyt wysokiej dawce" 125 mg, ec
    > hhh.

    Ja bym tak nie oceniala twojej endo.
    Raczej ma racje.

    > Czy to oznacza, że nadczynnośc subkliniczna występuje tylko w przypadku, g
    > dy TSH, Ft4 i Ft3 są powyżej normy?

    W swiecie medycznym termin subkliniczna nadczynnosc to wlasnie TSH ponizej normy i tego nie zmienisz bo tak juz sie to utarlo.
    Natomiast nadczynnosc z przedawkowania to wyniki fT3 i fT4 ponad norme i do tego objawy.

    > Trochę poszukałam na angielskich stronach i
    > różnie tam piszą. To wszystko nie przeszkadza mi nie lubic TSH poniżej normy i
    > jednocześnie lubic moje lepsze samopoczucie bez niego.
    >
    > Pomimo zalecenia pani doktor dot. 125, pozostałam na 137,5 mg, jutro minie tydz
    > ień. Póki co moje samopoczucie jest takie sobie. Na niepracowanie ledwie wystar
    > cza, a jak trzeba się zaangazowac i skoncentrowac to masakra. Myślę, że nadal j
    > estem w niedoczynności, w tym minionym tygodniu godzina przy komputerze potra
    > fiła mi skutecznie usztywnic plecy i kark i zmusic do położenia się. "Wyprawa"
    > z dzickiem do lekarza - z konieczności autobusem- sprawiła, że prawie cały kole
    > jny dzień spędziłam leżąc i dochodząc do siebie. Może to rzut choroby (USG by w
    > skazywało, ze przeciwciała działają).

    Nic nie zaskoczy i za dwa tygodnie. Przedobrzylas tem zwiekszaniem dawki i przekroczylas granice optymalnej dla ciebie dawki. Wczesniej sie tak nie czulas bo o tym nie pisalas.
    Ja bym wrocila na 125µg i wtedy to zmeczenie minie za tydzen.

    > Może za dwa tygodnie coś zaskoczy, a może
    > nie, będe się obserwowac, brac Eut, wit. D, wit. B12, elevit i aspargin. Odsta
    > wiłam selen na jakis czas.
    >
    > Jak patrzę na wyniki, to widzę 15 % rozrzut wolnych h.,

    A czytalas watek o przeliczaniu wynikow? Chyba raczej nie jak uwazasz ze rozrzut 15% miedzy hormonami to duzo.
    Przy tej wyzszej dawce jak ja utrzymasz bedzie jeszcze wiekszy .

    > niską wit. D, wit B12 i
    > magnez bez rewelacji. Wszystko do uzupełnienia.

    Do uzupelniania ale nie taka metoda jak to robisz.
    Znasz angielski to czytaj na ten temat a wtedy bedziesz mogla pomoc innym.
  • bebelu 05.04.11, 10:44
    rostedo, czuję się przez Ciebie objechana, ale ponieważ masz ogromną wiedzę, to pewnie masz prawo wypowiadac się w takim tonie, a nie innym.

    Wizyte u rodzinnego mam pod koniec kwietnia, wtedy dostanę skierowanie do gastrologa i zrobię porządek z żołądkiem, który przestał mnie bolec, ale też zmieniłam porę brania tabletek z B12 - bedę brac do końca opakowania, nawet jeśli to ma nic nie dac, już taka jestem uparta.

    O witaminie D czytałam sporo po odebraniu wyniku i przez jeden miesiąc - aż do wizyty u endo brałam po 4 tys. j.m. Po zaleceniach lekarki zeszłam do 2 tys - zwyczajnie jestem na takim etapie choroby, że bardzo jest mi potrzebny światły lekarz, który jeśli nie podejmie za mnie decyzji w kwestii dawki i suplementów, to przynjamniej mi pomoże, a nie zaszkodzi - zapewne etap ten minie mi, tak jak minęły inne, ale na ten moment czuję taka właśnie potrzebę. Wrócę teraz do 4 tys. j.m. Notabene, dawkę wyliczyłam sobie na podstawie info z tej strony:

    www.vitamind3-cholecalciferol.com/vitamin-d-deficiency.htm
    Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego, ale akurat ta częśc jest dla mnie przejrzysta i zawiera dużo potrzebnych mi informacji. Piszą tam i o wapnie i o magnezie. Podaję, może ktoś jeszcze skorzysta - polecam googlowskiego tłumacza dla potrzebujących.

    Nadal pozostaję na 137,5 - chcę odczekac do piątku, wtedy miną dwa tygodnie i zobaczyc, czy moje obecne samopoczucie nie jest spowodowane okresem półtrwania poprzedniej dawki, która wyraźnie przestała mi wystarczac . Moje samopoczucie jest trochę lepsze, tzn. mam wystarczająco dużo energii na codzienne czynności, ale martwi mnie umysł jakby owinięty watą i brak radości, zadowolenia - od 2 dni czuję się jakby zobojętniała wewnętrznie.

    Doczytałam, że rozrzut 15% w hormonach nie jestem niczym szczególnym. Jedyne czego nie rozumiem, to dlaczego ten rozrzut będzie się pogłębiał jeśli przedobrzę z dawką. Myślałam, że Ft 4 w ilości 61% po prostu się podniesie po zwiększeniu dawki, a Ft 3 utrzyma się na poziomie 75% lub nieznacznie podniesie.

    Widzisz rostedo, jak będę potrafiła pomóc sobie, to zacznę pomagac innym, na tę chwilę jeszcze musze się uczyc, np. od Ciebie.
  • aleksandra_01 01.04.11, 00:07
    > orum, że może to nic nie dac. Moja lekarka stwierdziła, że będziemy obserwowac
    > i na razie nie może dac mi zastrzyków, dopiero jak spadnie poniżej normy

    jak to powiedział mój hematolog... a później przychodzą do mnie tacy pacjenci
    o kulach bo ktoś kiedyś nie zauważył u niech niedoborów b12 i nie można im już
    pomóc bo nerwy się nie odbudują.
    poczytaj czym grozi długotrwały niedobór b12 to może Cię to jakoś zmobilizuje.
    aha i przy gastroskopii koniecznie należy pobrać wycinki, bo bywa czasem tak,
    że wizualnie jest wszystko dobrze, natomiast przy bliższej analizie wycinków wychodzi,
    że jednak dobrze nie jest. warto na to zwrócić uwagę, żeby później nie robić
    drugi raz gastroskopii.

    > 25OH Vit.D 7,06 [11,1 - 42,9] - Czy ty brałaś tę witaminę w dawce 2 tys j.m. pr
    > zez 4 m-ce? czy w wyższej? Trochę zastanawiam się, czy nie obniżyc sobie z 2 ty
    > s. do 1 tys. - pogoda się poprawiła, a że jadę teraz i w kolejne weekendy poza
    > miasto, to nie chciałabym przedobrzyc.

    przy takim wyniku nie przedobrzysz!
    ja brałam różnie, zaczynałam od mniejszej ilości, a miesiąc przed badaniem
    brałam już 6 000j. teraz biorę 4 000j czasem 5 000j. i czuję różnicę.

    1 000j witaminy D to już można kupić bez recepty jako suplement.

    a.
  • bebelu 05.04.11, 10:51
    Juz czasami chciałabym, żeby mi wynik spadł chocby odrobinę poniżej - wtedy moja rodzinna przepisałaby mi zastrzyki i po zawracaniu sobie głowy. Jeśli jestes z Warszawy to bardzo chętnie poproszę namiar na tego hematologa.
    Odpisałam rostedzie, że wizytę po skierowanie do gastrologa mam pod koniec kwietnia i znowu będę szukac takiego, który ten wycinek bedzie chciał pobrac, echh.

    Wracam też do 4 tys. j.m. wit.D, takie dawkowanie sobie ustaliłam jeszcze miesiąc przed wizytą u endo na podstawie lektury tej strony:
    www.vitamind3-cholecalciferol.com/vitamin-d-deficiency.htm
  • aleksandra_01 06.04.11, 21:11
    > z Warszawy to bardzo chętnie poproszę namiar na tego hematologa.

    niestety, póki co jeszcze nie jestem z Warszawy.

    > tnia i znowu będę szukac takiego, który ten wycinek bedzie chciał pobrac, echh.

    to musi być tak, że głównym celem gastroskopii jest pobranie wycinków,
    bo może być tak, że lekarz popatrzy i stwierdzi, że wszystko wygląda dobrze,
    a czasem może być widać tylko z bliska w wycinkach.

    a.
  • bebelu 20.05.11, 15:15
    Od 24 marca jestem na dawce 137,5 mg. Byłam na niej dwa tygodnie, po czym trochę spłoszona objawami (ból głowy po przebudzeniu, ból pleców, zamgleniem umysłowe, nadmierna potliwośc, uczucie nacisku na klatkę przy oddychaniu, drżenie rąk) obniżyłam dawkę o 6,25 mg na tydzień, ale z powodu przyspieszonej pracy serca po tym tygodniu wróciłam do 137,5 mg i na tej dawce jestem obecnie, od ponad 5 tygodni (nie licząc tych dwóch tygodni przed obniżeniem o 6,25 mg) czyli w sumie na ogólnie wyższej dawce jestem od 8 tygodni.
    Wyniki:
    Ft3 4,65 [2,63 -5,70] - 65,80%
    Ft4 1,54 [0,70 - 1,48] - 107.69%
    Samopoczucie mam znośne. Chociaż, mogłabym byc ciut mniej rozdrażniona. Mogłabym też miec mniej suchą skórę, a jednocześnie mniej świecic się na twarzy - gdzieś po drodze miałam bardzo ładną. Brakuje mi koncentracji, zapominam np. po co przyszłam do kuchni - wiem zdarza się zdrowym, ale ostatnio ja mam tak bardzo czesto. Mam więcej siniaków, takich które pojawiają się samoczynnie lub po tylko lekkim uderzeniu. Własnie skończyła mi się miesiączka, przed było 3-dniowe plamienie, trwała dwa dni, ale na 4 dc pojawiło się znowu plamienie. Pobolewają mnie plecy. Więcej wyprysków, przetłuszczające się włosy. Z zatok nie moge się wyleczyc od co najmniej miesiąca. Ostatnio miałam infekcję, złapałam od syna, z podwyższoną temperaturą i bólem gardła - to już przeszło, oczywiście pozostaly zatoki.

    Z dobrych objawów: mniejszy apetyt, taki normalny. Energia normalna. Krótsza miesiączka - chociaż z plamieniami przed i po. Krótszy sen i uczucie wyspania, bez pobudek w nocy.

    Muszę jeszcze zabdac ferrytyne, którą dwa i pół miesiąca temu miałam na poziomie 60%. Tylko, że miałam przed chwilą miesiączkę i infekcję, więc musze poczekac, żeby wyszedł właściwy wynik.

    Sama nie wiem, czy obniżyc dawkę, czy jeszcze chwilę zaczekac i się zbadac. Ostatnio na 125 mg miałam hormony na poziomie Ft 3 75%, Ft4 61%. Może jednak powinnam obniżyc, skoro Ft 3 spadło, a Ft wzrosło ponad normę. Jeśli dla kogoś decyzja jest oczywista, to proszę o opinię.
  • bebelu 20.05.11, 19:15
    Cały czas czytam wątki na forum i staram się nauczyc mojej choroby, ale dlaczego na większej dawce Ft3 spadło?
    Ft4 za to wyszło poza normę. Chciałabym to wiedziec, czyżby jednak rzut choroby? W sumie podniosłam tylko o 12,5mg, a wynik Ft 4 skoczył aż o 40%, trochę to dziwne.
  • wierka-5 20.05.11, 21:52
    Czasami gdy ft4 jest za duzo ft3 spada -organizm broni się przed nadczynnością.
    Inna sprawa to rzut choroby, który tez należy brac pod uwagę.
    Ze wzgledu na pobolewanie pleców, które występuje przy przedawkowani ft4 ja bym jednak dawkę zmniejszyła. Powoli najpierw o 6,25, bo przy zmniejszaniu mogą byc nieprzyjemne objawy,włącznie z kołataniem serca i wzrostem ciśnienia.
    Byłam w podobnej do Twojej sytuacji ze 108% ft4, poczekałam do dwu kolejnych badań wychodziło tak sdamo, a plecy i pózniej nogi bolały mnie coraz bardziej- przeszło po zmniejszeniu dawki.
  • bebelu 28.05.11, 18:29
    Wpiszę wyniki morofologii i innych parametrów, będę miłą wszystko w jednym miejscu. A wyniki wcale nie jakieś super, to co jest blisko dolnej granicy normy wpisałam wytłuszczonym drukiem. Na wszystko oprócz ferrytyny dostałam skierownie od rodzinnego.

    Leukocyty 4,8 x10^3/ul [4 -10]
    Erytrocyty 4,07 x10^6/ul [3,80-5,40]
    Hemoglobina 12,7 g/dl [12 -16]
    Hematokryt 38,8 % [37 - 47]
    MCV 95,3 fl [80 - 100]
    MCH 31,2 pg [27 - 31]
    MCHC 32,7 g/dl [32 - 36]
    Płytki krwi 172 x10^3/ul [130 - 400]
    Anizocytoza erytrocytów 13,5 % [11,5 - 16]
    LYM% 36,4 % [20 - 50]
    MXD% 8,7 % [0 - 15]
    NEU% 54,9% [30 - 70]
    LYMPH # 1,7 x 10^3/ul
    MXD# 0,5 x10^3/ul
    NEUT# 2,6 x10^3/ul
    RDW-SD 44,1 [36,4 46,3]

    OB 14 [3-12]

    Sód 141 [135 - 146]
    Potas 3,75 [3,6 - 5,5]
    Glukoza 82 [55-108]
    Bilirubina całkowita 0,49 [0,20 - 1,19]
    GGT 11 [9-39]
    Wapń 8,96 [8,5 -10,8]
    Cholesterol całkowity 156,70 [120-200]
    HDL 65,50 >40
    LDL 76 (optimum <100)
    Triglicerydy 80,1 [35 - 160]
    AST 21,10 [9 - 48]
    ALT 15,40 [5 -37]
    Żelazo 132,90 [37 - 145]

    Ferrytyna 124 [13 - 150]
    CRP 0,2 [0 - 6]

    TSH 0,015 [0,27 -4,20]

    Niby ferrytynę mam bardzo dobrą, co prawda niedawno jeszcze miałam zapalenie zatok, ale w dniu badania wszystko było ok - stan zapalny może podwyższac wynik. Niepokoją mnie za to wskaźniki z góry listy - są bardzo blisko dolnej granicy normy (hemogl, erytr). Niskie są też potas i wapń, który jeszcze na początku marca były w górnej granicy normy (robiłam w innym labie, może to ma wpływ).
    Biorę witaminę B12 w płynie i nie przerwałam suplementacji przed pobraniem, zapomniałam też o potasie, który przecież trzeba równolegle uzupełniac (jest baardzo niski) i o kwasie foliowym, do tego obniżyłam dawkę Eutyroksu trzy dni przed badaniem - o 6,25. Badanie zrobiłam, bo kończyło mi się skierowanie.

    Teraz od tygodnia jestem na 131 mg E (może powinnam jeszcze obniżyc), od 1,5 m-ca biorę niemiecki selen 200, castagnus na PMS (od 70 dni), aspargin (od 2 dni), brałam magnez w dawkach 400 - 500 mg - inaczej mam objawy niedoboru - teraz zastąpiłam asparginem, wit. B12 w płynie. Zastnawiam się nad prenatalem classic - nie chcę przedobrzyc, póki co żołądek jeszcze wytrzymuje. Zaniedbałam potas, wapń i kwas foliowy - te dwa ostatnie są w prenatalu, może wystarczyłoby to zamiast oddzielnych piguł.
    Martwię się tymi wynikami krwi, czy to przypadkiem wit. B12 nie daje takich wyników, lub kwas foliowy - chociaż ten miałam na bardzo dobrym poziomie w marcu. Wit. B12 zbadam dopiero za dwa/trzy tygodnie. Cały czas mam nadzieję na drugie dziecko smile może się kiedyś uda.
  • bebelu 30.05.11, 10:04
    Patrzę i patrzę na tę moją morfologię i nic nie rozumiem i mnożą mi się pytania.
    Czy to, że moja dawka okazała się za wysoka lub że przyjmuje wit. B12 w płynie mogło wpłynąc na niskie wyniki w obrębie hemoglobiny, erytrocytów i leukocytów? W sumie moje wyniki można podciągnąc pod nadczynnośc, nawet jeśli tylko Ft4 przekroczyło normę, a Ft3 było duzo niższe (dzięki wierka-5 za odpowiedz, teraz wiem, że organizm broni się przed nadczynnością), może wtedy następuje gorsze przyswajanie lub szybsze zużywanie wit. i pierwiastków. Nie brałam też foliku, ale uznałam, że wynik z marca [12,43 n 3,1 - 17,5] wystarczy i zrobiłam sobie przerwę.
    Teraz obniżyłam dawkę, tylko o 6,25 mg, o więcej się boję, bo zawsze bardzo źle reagowałam na zmniejszanie, za to zwiększanie raczej dobrze tolerowałam. Niższą dawkę biorę od tygodnia, oczywiście praca serca jest wyczuwalna, chociaż od kiedy biorę aspargin, wszystko się uspokoiło i też mnie to zastanawia, czy to znaczy, że mając wszystkie minerały i witaminy na dobrym poziomie, np. w środku i w górnym przedziale normy, łatwiej jest znieśc lub nawet nie odczuwac skutków zwiększania lub zmniejszania dawki? Zresztą nie wiem czy co zrobic dalej, zostac na 131, czy obniżyc do 125.
    I jeszcze jedno, to ustalanie dawki na początku z perspektywy czasu to jest pikuś. Ustawienie dawki kiedy już się prawie nie ma tarczycy, kiedy trudno jest wyczuc/wyłapac na jakim poziomie moje samopoczucie jest najlepsze jest bardzo trudne. Niby czuję się w miarę, ale skąd mam wiedziec, czy to że mam nieprzepartą ochotę na drzemkę o 17:00 nie wynika z tego, że wstałam wcześnie (6:00) i już nie mogłam zasnąc, a własnie z za niskiej/za wysokiej dawki - tego nikt mi nie powie. Już myślałam, że jak mi tarczyca bardzo się zmniejszy (moja ma niewiele ponad 3 ml) to będzie łatwo ustalic ostateczną dawkę na dobre, a tu czytam (aleksandra01), że nawet wtedy nadal występują rzuty choroby, po których trzeba tę dawkę jednak podnieśc, szlag by to! Ton tego co piszę można odebrac za atakujący, ale już taki ma styl pisania i myślenia, a za tym stoi czysta ciekawośc smile.
    A czy fakt, że Eutyroksu nie da sie dawkowac inaczej niż przez wielokrotnośc 6,25 nie wpłynie na fakt, że jednak będę o mikrogramy w plecy lub za bardzo do przodu z tyroksyna we krwi, a to wpłynie na pracę serca za lat 5 np.- wiem takie głupiutkie pytanie, ale mi się nasunęło i myślę, że coś tam mi odpowiecie, nawet jeśli to bedzie tylko puknięcie się w głowę smile.
  • aleksandra_01 30.05.11, 22:28
    > Czy to, że moja dawka okazała się za wysoka lub że przyjmuje wit. B12 w płynie
    > mogło wpłynąc na niskie wyniki w obrębie hemoglobiny, erytrocytów i leukocytów?

    wysokość dawki euthyroxu to chyba nie, ale jeśli uzupełniłaś niedobory wit b12,
    albo inaczej w dniu badania miałaś jej dobry poziom, to wówczas nastąpił
    prawidłowy ciąg zdarzeń i wyszło niskie to co mało wyjść. gdybyś miała za mało
    żelaza i za mało b12 to wszystko miałabyś w normie, jak jednego (b12) miałaś
    tyle ile trzeba to morfologia poszła w kierunku niskiego żelaza.

    > W sumie moje wyniki można podciągnąc pod nadczynnośc, nawet jeśli tylko Ft4 pr
    > zekroczyło normę, a Ft3 było duzo niższe (dzięki wierka-5 za odpowiedz, teraz w
    > iem, że organizm broni się przed nadczynnością)

    jak dla mnie to nie jest ucieczka przed nadczynnością, tylko za duża dawka + bak przemiany,
    ewentualnie rzut choroby + brak przemiany.

    > Teraz obniżyłam dawkę, tylko o 6,25 mg, o więcej się boję

    i słusznie bo ten wynik nie była aż taki wysoki.

    czy to z
    > naczy, że mając wszystkie minerały i witaminy na dobrym poziomie, np. w środku
    > i w górnym przedziale normy, łatwiej jest znieśc lub nawet nie odczuwac skutków
    > zwiększania lub zmniejszania dawki?

    myślę, że tak

    > dne. Niby czuję się w miarę, ale skąd mam wiedziec, czy to że mam nieprzepartą
    > ochotę na drzemkę o 17:00 nie wynika z tego, że wstałam wcześnie (6:00) i już n
    > ie mogłam zasnąc, a własnie z za niskiej/za wysokiej dawki - tego nikt mi nie
    > powie.

    a czy następnego dnia, jak nie wstaniesz o 6, tylko powiedzmy o 9 to też masz
    nieprzepartą ochotę na drzemkę o 17? jeśli nie to znaczy, że to było normalne zmęczenie.
    Musisz sama w sobie znaleźć takie cechy charakterystyczne, po których
    nauczysz się rozpoznawać np. niedoczynność.

    > powie. Już myślałam, że jak mi tarczyca bardzo się zmniejszy (moja ma niewiele
    > ponad 3 ml) to będzie łatwo ustalic ostateczną dawkę na dobre, a tu czytam (ale
    > ksandra01), że nawet wtedy nadal występują rzuty choroby, po których trzeba tę
    > dawkę jednak podnieśc, szlag by to!

    to, że u mnie tak jest wcale nie znaczy, że i u Ciebie tak będzie.
    każdy przechodzi chorobę na swój indywidualny sposób.

    > 25 nie wpłynie na fakt, że jednak będę o mikrogramy w plecy lub za bardzo do pr
    > zodu z tyroksyna we krwi

    organizm ludzki to nie komputer i u zdrowego człowieka też czasem powstaje
    trochę więcej lub trochę mniej hormonów.

    > zodu z tyroksyna we krwi, a to wpłynie na pracę serca za lat 5

    zarówno niedoczynność jak i nadczynność wpływają na pracę serca,
    ale o tym już zostało bardzo wiele napisane. wystarczy poszukać.

    a.
  • bebelu 31.05.11, 09:52
    Dziękuję Olu. Znowu się dużo od Ciebie dowiedziałam. Nadal jednal zastanawia mnie ta ferrytyna. Nie chcę miec niskiego poziomu żelaza, a wyniki badań są sprzeczne. Niby miałam wysoką ferrytynę, na poziomie 80%, ale miałam tez stan zapalny, zresztą OB też na to wskazuje, i to pewnie fałszywie ją podniosło. Z drugiej strony jest niska hemoglobina i erytrocyty, hematokryt tez nie najlepszy. Poczekam jeszcze trochę i zrobię te badania jeszcze raz - trochę boję się brac żelazo tylko w oparciu o wyniki hemoglobiny i erytrocytów.
    ,,Zwiększony poziom ferrytyny jest spowodowany: w stanach zapalnych, w reumatoidalnym zapaleniu stawów, uszkodzeniem wątroby, martwica komórek szczególnie wątroby lub nowowotworowych, nadmiarem żelaza w ustroju (hemochromatoza pierwotna lub potransfuzyjna, niedokrwistość megaloblastyczna, hemolityczna lub aplastyczna). Zmniejszony poziom ferrytyny występuje w niedoborze żelaza."
    badaniamedyczne.fm.interia.pl/krew.html
    Znalazłam jeszcze artykuł o żelazie,
    Do oceny niedokrwistości przyjęto następujące wskaźniki:

    ferrytyna surowicy hemoglobina rozpoznanie
    prawidłowa prawidłowa nie ma niedoboru
    obniżona prawidłowa zmniejszenie ilości żelaza
    zmagazynowanego
    obniżona obniżona niedokrwistość na tle
    niedoboru żelaza
    prawidłowa b. niska inna przyczyna niedokrwistości

    www.biomol.pl/pol/artykuly/zelazo
    Pozostaje mi chyba zrobic analizę pierwiastkową włosa.
  • aleksandra_01 02.06.11, 20:29
    zawsze możesz zrobić jeszcze dodatkowe badania
    np. tibc albo stfr
    wtedy powinnaś mieć już pewność jak to jest z tym żelazem w Twoim organizmie.

    a.
  • bebelu 01.06.11, 21:07
    up
  • bebelu 30.06.11, 23:20
    Tak jak planowałam, zrobiłam badania ferrytyny po ponad dwóch tygodnia od odstawienia suplementów, dodałam jeszcze raz morfo, bo ostatnio kiepska była i te parametry, które mi ostatnio niskie lub dziwne wyszły:

    Ferrytyna 92,16 [13 - 150] 57%
    B12 463,3 [191-663] - 57% wzrosło smile brałam w płynie, mam nadzieję, że szybko nie spadnie.
    Kwas foliowy - 16,51 [3,1 - 17,5]

    Cholesterol - 167 prawidł. <200 - czy cholesterol w okolicach 150 nie świadczy
    przypadkiem o nadczynności?
    Wapń 9,41 [8,4 - 10,2]
    Potas 3,8 [3,5 - 5,1] - nadal do uzupełnienia

    Natomiast hormony po 5,5 tyg suplementacji obniżoną dawką 131,25 mkg, drgnęły, ale w górę:

    FT3 5,74 [3.1 - 6,8] 71%
    Ft4 24,80 [12 -22] 128%
    Czyli sytauacja nie zmieniła się. Sama już nie wiem ile musiałabym obniżyć, bo o 6,25 było za mało. A jeśli obniżę o kolejne 6,25, to czy nie spadnie Ft3? Niby teraz jest tak samo, bo obniżyłam o 6,25 a nie spadło, a wręcz wzrosło, więc zakładam, że teraz będzie tak samo. Z objawów nadczynności to mam drżenie rąk i zdarza, zwłaszcza po południu brak siły w mięśniach i do tego lekka infekcja w okolicach intymnych i spływanie z zatok, pojedyncze bóle głowy (te ostatnie to też w niedoczynności), natomiast wszystko inne to rewelacja. Wróciła mi pamięć, mam mnóstwo energii (chociaż przeplatają się z brakiem siły), zdarza mi się irytacja, ale to i w niedoczynności też jeszcze było jeszcze + spanie.
    Zastanawiam się jeszcze, czy przemianę można uznać za dobrą, ale w sumie to co na nia wpływa - ferrytyna i B12 i folik są ok, właśnie skończyłam opakowanie niemieckiego selenu, a wcześniej też brałam cefasel, razem dłużej niż pół roku więc czas na małą przerwę.

    Od jutra biorę o 6,26 mkg mniej i w sobotę ruszam nad morze - mam nadzieję, że nie wpływnie to na moje samopoczucie.

    Jeszcze morfologia:
    HCT 39,7 [38 - 45]
    RBC 4,12 [4 -5,2]
    HGB 13,7 [13 - 16]
    WBC 4,7 [4-10]

    MCV 96 [80 - 98]
    MCHC 34,6 [31-36]
    MCH 33,3 [27 - 31] ponad normę
    RDW 14,7 [8-18]

    PLT 171 [150 -400]
    PDW 14 [8-18]
    MPV 8,4 [8-12]

    NEUT 52,9 [50 - 70]
    LYMPH 38 [25-45]
    MONO 6,7 [1-10]
    EO 2,2 [1-5]
    BASO 0,2 [0-1]

    Ciągle jeszcze mam problem z interpretacją tych wskaźników. I w ogóle dziwne, ferrytyna, B12 i folik ok, a morfo tak sobie.
    Dodam, że krew pobrano o 8:24 a badanie wykonano o 8:55, także wszystko na świeżo smile.

  • hashi-tess 01.07.11, 23:02
    dalej bierzesz castagnus na PMS (od 70 dni)?

    On Ci zabiera FT3. Popatrz jaką masz sporą różnicę
    w poziomach hormonów tarczycy.

    Czy z morfologią byłaś u rodzinnego?
    Niby wszystko w normie, ale w tej dolnej.
    I chyba się ciągle to powtarza, czy się mylę?
    Trudno wyczytać w postach, inaczej czyta się
    na papierze.

    Co do dawki, to proponuję jej zmniejszenie,
    ale bardzo ostrożnie, podobnie jak zwiększanie
    przy problemach sercowych, na przykład.
    Zmniejsz o 25mg w dawkach po 6,25mg
    co kilka dni, a nawet tydzień.



    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 01.08.11, 13:17
    Dzięki hashi-tess za odpowiedź.
    Castagnus odstawiłam 1,5 m-ca temu po tym, jak minęło 90 dni - w ulotce napisali, że należy brać mnimum 3 miesiące. Jakoś tak nie pomyślałam, że może mi podskubywać Ft3, ale w sumie z perspektywy jednak musiał mi działać na prolaktynę, bo cykle znosiłam dużo spokojniej i mniej boleśnie, a i piersi tak nie nabrzmiewały, ogólnie lepiej się czułam.
    Teraz po 1,5 m-ca widać jednak, że niewiele mi dał - może powinnam brać dłużej - w tym cyklu znowu ma bolące balony i zamulenie, przy czym to ostatnie może być od tarczycy.

    Tak, z morfologią byłam u rodzinej, ale nie spotkałam się z żadnym zleceniem, bo przecież prześwięte żelazo jest w normie, zresztą na morfologię mojego męża, który ma hemogl. hematokr. i ertroc. poniżej normy też nie przepisała żelaza. I tak jak lubię tę babkę ogólnie, tak jej brak reakcji mnie mocno irytuje.

    Od 4 tygodni jestem na 125 mg, zeszłam powoli ze 137,5 mg -stopniowo po 6,25 i ogólne moje wrażnie jest takie, że na poprzednich dawkach miałam dużo więcej energii, lepszą pamięć i humor, za to bywało, że drżały mi ręce i zdarzało się szybsze bicie serca i zadyszka- zwłaszcza po wysiłku typu odkurzanie lub bieg po schodach, miałam też więcej wyprysków na twarzy i na plecach.
    Od tygodnia natomiast coraz częściej mam zadyszki, zamulenie i czujny sen, przy czym jak się wybudzę zbyt wcześnie, to o zaśnięciu nie może być mowy - wcześniej, pomimo za wysokiej dawki sen był w porządku. Dzisiaj dopadł mnie też sztywny kark i ogólne ,,połamanie". Od paru dni podrapuje mnie w gardle, ale na tym się kończy, skóra w miarę, ciut sucha, ale do wytrzymania, mniej wyprysków. Myślę, że część objawów może być od prolaktyny - ewidentnie powiększone piersi (a brakuje mi tygodnia do miesiączki).
    Chciałabym wytrzymać jeszcze ze dwa tygodnie i zrobić badania, ale jak się będzie pogarszać, to zrobię je wcześniej.
    Biorę 125 Eut, prenatal classic, jem orzechy brazylijskie i łykam Sorbifer -57% ferrytyny pozwala jeszcze na uzupełnianie - mam wrażenie, że dopiero przy 60% + czuję się dobrze, ale jeszcze się poobserwuję - może zniknie zadyszka.
  • bebelu 01.07.11, 22:22
  • bebelu 03.08.11, 21:15
    Jednak nie wytrzymałam i po 4,5 tyg się zbadałam. Na dawce 125 mg po 4,5 tyg:
    Ft3 5,34 [2,63 - 5,70] 88%
    Ft4 1,38 [0,70 - 1,48] 87%

    No perfekcja smile.

    Zrobiłam jeszcze progesteron ze względu na obrzmiałe piersi:
    24,17 [faza lutealna 1,7 - 27,0], też bardzo dobrze.
    Prolaktyny nie badałam, bo i tak na razie nie zamierzam na nią nic brać, jeśli jest przekroczona norma.

    Nie wiem czy to dla mnie nie za dużo, wieczorami wali mi serce, jazda samochodem wychodzi mi średnio, łatwiej się stresuję. Tym niemniej odczekam jeszcze tydzień i zbadam się ponownie, zobaczę co wyjdzie - jeśli wolne wzrosną to obniżę dawkę, jeśli spadną to może poczuję się lepiej i zostawię lub będę musiała podnieść.
    Biorę aspargin i magnez na zmianę, prenatal classic, żelazo i jem orzechy.
  • bebelu 11.08.11, 17:23
    Wpisuję się do mojego ,,dzienniczka".
    No to ciekawostka (czwartek, 11.08.2011) :

    Ft3 4,61 [2,63 - 5,70] 64,50%
    Ft4 1,44 [0,70 - 1,48] 94,87%

    A raptem tydzień temu w środę były obydwa w okolicy 88%. No jak dla mnie porażająca zmiana zwłaszcza Ft3. Sytuacja mi się powtarza, na 131,25 mg i 137,5 mg też było Ft3 sporo niższe od Ft4. Wtedy obniżyłam dawkę do 125 mg, a tu niespodzianka, chyba będzie za dużo.
    Dziwię się, bo pod koniec marca po 4 tyg. na 125 mg wyniki były zupełnie inne: Ft3 74%, Ft4 61,5 %. Znakiem tego rzeczywiście potrzeba czaaaasu, żeby to wszystko osiągnęło jakiś poziom (no to Ci odkrycia dokonałam po prawie dwóch latach leczeniawink)

    Hashi-tess, skąd ty wiedziałaś jak kazałaś mi obniżyć o 25 mg z ok. 130? Proszę Cię powiedz, bo mnie to powala na łopatki, że Ty to przewidziałaś, a ja nie, chociaż to mój organizm i niby ja się powinnam orientowac dużo lepiej. A już nie mówię o Rostedzie, która już w marcu mówiła, żeby obniżyć ze 125 mg.
    Muszę się ustawić na tej dawce wreszcie, bo sama siebie wykończę wink.

    Nie wiem tylko, czy zmniejszyć o 6,25, czy 12,5. A może zostawić jak jest, a nuż Ft4 samo spadnie? Pobożne życzenia?
    Mam trochę suchą skóre na ciele, nie sypie się, ale czuję takie charakterystyczne swędzenie i mam suchą skórę wokół paznokci u rąk. Skóra przedramion szorstkawa. Po południu pobolewają mnie plecy, ,,drą' nogi, czuję takie zamulenie, ale nie chęć snu. Cienie pod oczami rano, wągry na dekolcie i na brodzie (a nie miewam), przetłuszczające się włosy - codziennie muszę myć, a bywało kiedyś, że co trzy dni było ok. Od paru dni odzywają się zatoki i ratuję się czym popadnie.
    Za to miesiączka w tym cyklu bez plamień przed i trwała 2,5 dnia; mam pozytywne podejście do wszystkiego, ale jednocześnie boję się jeździć samochodem i nachodzą mnie różne drobne strachy o bzdury. Na wyższych dawkach przytyłam 3 kg i teraz ani myśli to zejść, chociaż wcześniej, na niższych dawkach nie miałam tego problemu z powrotem do właściwej wagi - ja raczej z tych szczupłych.

  • hashi-tess 11.08.11, 21:47
    nie masz rzutu choroby? choć przy nim obydwa hormony
    wundują w górę. Ja przeczekałabym jeszcze ze 2 czy 3 tygodnie na
    tej dawce. I ponownie oznaczyłabym hormony.

    Czytałaś może o hormonie naturalnym świnki, armour?

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 11.08.11, 22:06
    No nie wiem z tym rzutem choroby, tarczycę mam małą, na ostatnim USG było 3,8 ml, teraz może być jeszcze mniej.
    W zasadzie od 22 lutego, kiedy to zwiększyłam dawkę do 125 mg (po 4 tyg Ft3 75%, Ft4 61%) szłam dalej i dalej (do 137,5), aż wpadłam w nadczynność z Ft4 powyżej 100% i Ft3 65 % i 70 % i objawami drżących dłoni i problemów ze snem. No to stopniowo zmniejszałam o 6,25 mg na 5-6 tyg, żeby nie wściec przeciwciał, aż wylądowałam z powrotem na 125 mg i tu po 4,5 tyg 88% na obydwu hormonach, a po 6 tyg na tej samej dawce takie dziwadło - Ft3 65% (i od razu nastrój lekko w dół- czyt. większa złośliwość) a Ft4 95%. Przecież przemiana mi w tydzień nie siadła, bez przesady - teraz wieczorem czuję się całkiem całkiem - zupełnie nie śpiąca, najgorzej jest w dzień około południa i potem o 16/17 łapie mnie totalne zamulenie, ale nie senność.
    Myślałam też sobie ostatnio o dawce i wadze. Ważę 56 kg (przytyłam w ciągu dwóch miesięcy 3 kg i nie schodzą) to kierując się wyliczeniami 2 mg na kg, poiwnnam brać 112 mg, ale nie jestem pewna, bo jak wiadomo waga nie ma znaczenia, może ja należę do takiego typu, który powinien być na jednej dawce dłużej (np. 8 - 10 tyg.), żeby się przekonać czy to jest to to, a nie 4 - 6, hmm, pewnie dla każdego byłoby lepiej, tylko jak tu wytrzymać wink.
    O armourze coś niecoś czytałam, ale u nas nie jest dostępny? Czy mógłby mi w czymś pomóc, nie wiem.
  • hashi-tess 11.08.11, 22:12
    to Ty jesteś takim kurczaczkiem. 56kg to niewiele.
    Mam nadzieję, że nie chcesz schudnąć.

    Czy planujesz przeczekać jeszcze kilka tygodni
    na tej samej dawce?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 11.08.11, 22:21
    Niom smile, schudnąć ?? hehehe, a za żadne skarby - po prostu moja waga to 51 - 52 kg, przy 56 wisi mi sadełko nad spodniami, co wygląda dość komicznie/strasznie ;| - chude nóżki, a tu taka niespodzianka nad paskiem (taki prolaktynowo-insulinoopornościowa oponka), a fe wink.

    Przeczekać chyba trzeba, tylko nastrój może mnie popędzić - najlepiej funkcjonuję jak mam Ft3 około 70%, niżej jest nieciekawie. Na tym etapie to niestety widzę moje bzdurne zachowanie, ale powstrzymać je, to prawie niemożliwe.
    Tak sobie gdybam, że jakbym obniżyła teraz o 6,25 lub 12,5 to może by się to wszystko zrównało, hmm, ale jednak poczekam, chociaż ze dwa tygodnie, może. No nienawidzę się tak idiotycznie czuć i nie móc nic z tym zrobić, jednocześnie wiedząc, że to od tarczycy. Dzięki Hashi-tess.
  • hashi-tess 12.08.11, 07:56
    bebelu napisała:

    > Niom smile, schudnąć ?? hehehe, a za żadne skarby - po prostu moja waga to 51 - 52
    > kg, przy 56 wisi mi sadełko nad spodniami, co wygląda dość komicznie/strasznie
    > ;| - chude nóżki, a tu taka niespodzianka nad paskiem (taki prolaktynowo-insul
    > inoopornościowa oponka), a fe wink.


    Odstaw gluten, a oponki nie będzie.
    znam to z autopsji.


    >
    > Przeczekać chyba trzeba,

    tak, nasza przyjaciółka wymaga cierpliwości.
    nie da się zrobić nic z dnia na dzień.


    tylko nastrój może mnie popędzić - najlepiej funkcjonu
    > ję jak mam Ft3 około 70%, niżej jest nieciekawie. Na tym etapie to niestety wid
    > zę moje bzdurne zachowanie, ale powstrzymać je, to prawie niemożliwe.


    dlatego wspomniałam o armourze.
    W moim przypadku sprawdził się cudnie.

    > Tak sobie gdybam, że jakbym obniżyła teraz o 6,25 lub 12,5 to może by się to ws
    > zystko zrównało, hmm, ale jednak poczekam, chociaż ze dwa tygodnie, może. No ni
    > enawidzę się tak idiotycznie czuć i nie móc nic z tym zrobić, jednocześnie wied
    > ząc, że to od tarczycy. Dzięki Hashi-tess.

    smile


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 30.08.11, 22:14
    Zrobiłam badania przy okazji sprawdzania progesteronu i prolaktyny, bo dzień cyklu był odpowiedni. Jestem na E 125 od 8,5 tyg (2 m-ce)
    Ft3 69%
    Ft4 75%
    Progesteron faza lutealna 27,53 [1,7 - 27]
    Prolaktyna 9,69 [6 - 29,9] - nie badałam po obciążeniu, bo nie dałabym rady spokojnie odsiedzieć godzinki - dziecko w domu, etc. - to zbadałam co mogłam.
    No to powiem tak na te moje cudniuśkie wyniki - myślałam, że zobaczę albo ok. 50% - 60%, albo ponad normę.
    Od ostatniego badania 11.08 mam takie objawy na plus:
    -serce bardzo rzadko bije za szybko
    -pojawiło się libido wtedy kiedy powinno
    -mniejszy apetyt w ciągu dnia
    Niestety są minusy, z notatnika, w ciągu tych dwóch tygodni, pojawiają się i znikają:
    -poranne opuchnięcie palców u rąk
    -popołudniowe zamulenie, zjazd aż do zaśnięcia (wiążę to z problemami ze snem w nocy)
    -łzawienie oczu (przeszło)
    -zapchane zatoki, co odblokuję to po paru dniach są z powrotem
    -sucha skóra wokół paznokci i na przedramionach
    -ból karku i pleców wieczorem
    -noc z pobudkami i problemy z ponownym zaśnięciem
    -leciutkie lęki i bujna wyobraźnia
    -zadyszka, zwłaszcza po południu i wieczorem, nawet po niewielkim ruchu (przejście z pokoju do pokoju)
    -lekkie drapanie w gardle, raz jest, raz nie ma
    -w pewnym momencie, zimno na ustach? nie miałam od baaardzo dawna
    -nietolerancja gorąca, słońca
    - waga stoi, a potrzebuję wyrzucić 2-3 kg - dla mnie to ważne
    -włosy przetłuszczone zaraz na drugi dzień
    -od kilku dni lekki spadek nastroju, ale patrząc na Ft3, zaczynam wierzyć, że musze je mieć dokładnie ponad 70%, a najlepiej 75%, inaczej zakrada się złość (bez powodu)
    -nerwowość, drobna, od hałasu (wzdrygnięcie)
    - włosy nie wypadają jakoś bardzo
    Pewnie znowu powinnam poczekać z miesiąc. Niby wszystko ok, to co ja narzekamsmile Zupełnie jak u lekarza.
    Niby mogłabym podnieść, ale już byłam na 131 i na 137 i na każdej z tych dawek Ft4 wychodziło ponad normę do 107%, potem do 128%, może teraz byłoby inaczej. Najbardziej zależy mi na Ft3 powyżej 75% i choćby z tego względu jestem gotowa podnieść o 6,25 lub 12,5.
    Biorę falvit, wit.d 2500 tys j.m. jem orzechy braz.
    I co tu zrobić?
  • rosteda 30.08.11, 22:46
    Niby mogłabym podnieść, ale już byłam na 131 i na 137 i na każdej z tych dawek
    > Ft4 wychodziło ponad normę do 107%, potem do 128%, może teraz byłoby inaczej.

    Podnosic mozna zawsze ale z jakim skutkiem to juz sie przekonalas.

    >Najbardziej zależy mi na Ft3 powyżej 75% i choćby z tego względu jestem gotowa p
    > odnieść o 6,25 lub 12,5.

    A nie zalezy ci na dobrym samopoczuciu?
    Dlaczego dla ciebie jest tak wazne Ft3 powyzej 75%.
    Poczytalas dokladnie watek o przeliczaniu wynikow?

    > Biorę falvit, wit.d 2500 tys j.m. jem orzechy braz.

    Ja bym jednak jeszcze dolozyla selen.

    > I co tu zrobić?
    Zmniejszyc dawke o 6,25µg i tak wytrzymac przez dwa miesiace conajmniej aby moc ocenic ktore z dolegliwosci ustapia.
    Niestety wiekszosc twoich dolegliwosci wskazuje na za duza dawke.


  • bebelu 31.08.11, 08:20
    Dziękuję rostedo, za ekspresową odpowiedź.
    Właśnie to moje samopoczucie jest dla mnie najważniejsze i widzę, że ustalanie dawki później wcale nie jest łatwiejsze niż na początku. Z tego co zauważyłam to przy Ft3 powyżej 75% mam dużo lepszy humor, nie złoszczę się bez powodu, mam dużo cierpliwości, a wynik taki nie zdarzał sie jakoś bardzo często, więc to zauważyłam.
    Selen w takim razie dołożę, chociaż przemianę mam dobrą - 100 mg.
    6,25 to niby niewiele, ale już się przekonałam, że w skali ogólnej ma ogromny wpływ, chwilkę jeszcze pomyślę i obniżę smile. Już raz Ciebie nie posłuchałam i nic dobrego z tego nie wyszło.
  • madzialala19 31.08.11, 14:17
    Bebelu, pisałaś o witaminie b12 w płynie, jak sie nazywa taki lek?tzn czego szukać w aptece?
  • bebelu 31.08.11, 15:07
    Kupowałam na allegro, B-comlex w płynie, ja miałam jakąś starszą wersję, ale to chyba to:

    allegro.pl/b-complex-w-plynie-b-12-1200mcg-b12-witamina-b3-i1780654478.html
  • bebelu 06.09.11, 12:45
    Dziewczyny, doczytałam, że obniżaniu dawki mogą przejściowo towarzyszyć objawy niedoczynności. Przejściowo, to znaczy 2, 3, 4 tygodnie, czy to znowu sprawa bardzo indywidualna? Obniżyłam o 6,25 (teraz biorę 118, 75 eut.) i się męczę, zwłaszcza między 11:00 a 16:00 - jestem zdekoncentrowana i lekko nieprzytomna, doszło do tego, że prawie gapa wjechałam na jakis samochód na parkingu. Niech mnie ktoś wesprze wypowiedzią wink.
  • bebelu 28.10.11, 22:01
    Ogólnie nie było źle, dało radę wytrzymać, ale to jeszcze nie ideał. Za kilka dni miną dwa lata od pierwszej dawki smile i choć jeszcze nie jest bardzo dobrze, to na pewno lepiej niż na początku diagnozy.
    Teraz zrobiłam te badania, które mogłam w laboratorium, w którym zazwyczaj badam hormony, resztę badań - wit. i minerały zrobię za tydzień w innym, tańszym labie.

    28.10.2011 (dawka 118, 75 Eut, capivit A+E, selen Solgaru, orzechy różne, oeparol przez pierwsze dwa tygodnie cyklu). Badanie bez tabletki po około 2,5 h od wstania.

    TSH - 0,014 [0,270 - 4,200] - zrobiłam, z ciekawości, czy coś się zmieniło, nie
    spodziewałam się niczego dobrego, w maju było 0,015
    Ft3 3,35 [2,63 - 5,70] 23%
    Ft4 1,32 [0,70 - 1,48] 79%

    Brałam wit.D (zbadam ją później) i postanowiłam sprawdzić:
    Wapń 9,7 [8,4 - 10,4] -czyli bardzo ok
    Fosfataza alk. 51,6 [35 - 104]
    Magnez 2,0 [1,6 - 2,6] - brałam po 375 jonów dziennie, wygląda na to, że pomogło

    Morfologia z roz. ręcznym
    WBC (w tys.) 4,59 [4 - 10]
    Limfocyty 33,8 [20 - 45]
    Mxd (pozostałe) 9,8 [3 - 20]
    Neutrofile 56,4 [40 - 70]
    RBC 4,26 [3,8 - 5,2]
    HGB 13,3 [12 - 16]
    HCT 40,4 [37 - 47]
    MCV 94,8 [81 - 95]
    MCH 31,2 [27 - 33]
    MCHC 32,9 [32 - 36]
    RDW CV 12,1 [11,5 - 15]
    Płytki krwi 157 [140 - 440]
    PDW 13,7 [9-17]
    MPV 10,9 [9 - 13]
    P-LCR 32,7 [13 - 43]

    Rozmaz mikroskopowy
    Pałeczki 0
    Neutrofile 68 [40 - 70]
    Eozynofile 4 [0 - 5]
    Limfocyty 21 [20 - 45]
    Monocyty 6 [1-8]
    Bazofile 1 [0-1]

    Uff, teraz kto to przeczyta? Bardzo dziękuję każdemu, kto dotarł aż tu.

    Samopoczucie: raz lepiej raz gorzej. Ogólnie rysuje się taki obraz: rano po przebudzeniu nastrój i energia dobre, około 2, 3 lub 4 godziny po tabletce pobudzenie, serce wyczuwalne, rozkojarzenie, uczucie chłodu, chłodne ręce. Często około 13:00, 14:00 lub później - 16:00, 17:00 potrzeba położenia się - serce wyczuwalne. Zdarza mi się porządnie irytować, ale w większości przypadków jestem w stanie się opanować. Ostatnio coraz częściej zdarzają się wizje lękowe, póki co tłumione.
    Ostatnie kilka dni trudno jest mi zasnąć - mam zbyt dużo energii, budzę się raz chętnie, raz wolałabym pozostać w łóżku. Troszkę się męczę, nie mam ochoty pobiegać z synkiem.
    Przelewanie w jelitach, sucha skóra wokół paznokci i między palcami rąk, szorstka skóra podudzi i na ramionach, darcie różnych partii nóg i zwłaszcza wieczorem, sztywny kark, ból pleców (teraz np.),

    Ale jest lepiej niż na poprzedniej dawce, bo "mulica" pojawia się na krócej w ciągu dnia i wieczorem ustępuje, jestem w stanie sprzątać, może nie mam aż tak dużo energii, ale jestem w stanie to zrobić, kiedyś nie byłam. Coraz częściej czuję się jak za starych dobrych czasów, może z pominięciem godzin 10:30 - 15:30, kontaktowa i z poczuciem humoru. Nie boję się jazdy samochodem. Nie budzę się w nocy, a jesli nawet do synka, to szybko zasypiam. Pojawia się czasami ból gardła i obrzmiałe śluzówki nosa, ale nic więcej się nie rozwija.

    Wiem, że to mniej przyjemne samopoczucie to wina niskiego Ft3 - 23% i Ft4 w granicach 80%, rozbieżność powoduje objawy niedoczynności, a dość wysokie Ft4 objawy typu szybsze serce i problem z zaśnięciem.

    Mam kilka pomysłów skąd ten rozstrzał:
    - selen firmy Solgar naprzemiennie z orzechami za słaby - kupiłam już cefasel
    - niski poziom ferrytyny (koniec czerwca 57%), może spadła - zbadam za tydzień
    - niski poziom B12 (koniec czerwca 57%) - patrz wyżej
    - brak suplementacji wit. i minerałów przez ponad dwa tygodnie - przerwa na badanie
    - wczesna ciąża?? byłoby fajnie, ale mało prawdopodobne
    - nadal za wysoka dawka -może trzeba obniżyć do 112,5 (ważę 55 - 56 kg)

    Nie jem nabiału, pilnuję odstępu między tyroksyną a innymi tabletkami. Nigdy nie miałam jednocześnie tak wysokiego Ft4 i tak niskiego Ft3, oddzielnie się zdarzało. Odczekać jeszcze tydzień do badań wit. i pierwiastków, czy już coś robić? Liczę na pomoc w postaci opinii co byłoby najlepsze z waszego punktu widzenia. Dziękuję.
  • hashi-tess 30.10.11, 09:05
    bebelu napisała:

    > Ogólnie nie było źle, dało radę wytrzymać, ale to jeszcze nie ideał. Za kilka d
    > ni miną dwa lata od pierwszej dawki smile i choć jeszcze nie jest bardzo dobrze, t
    > o na pewno lepiej niż na początku diagnozy.
    > Teraz zrobiłam te badania, które mogłam w laboratorium, w którym zazwyczaj bada
    > m hormony, resztę badań - wit. i minerały zrobię za tydzień w innym, tańszym la
    > bie.
    >
    > 28.10.2011 (dawka 118, 75 Eut, capivit A+E, selen Solgaru, orzechy różne, oepar
    > ol przez pierwsze dwa tygodnie cyklu). Badanie bez tabletki po około 2,5 h od w
    > stania.
    >
    > TSH - 0,014 [0,270 - 4,200] - zrobiłam, z ciekawości, czy coś się zmieniło, n
    > ie
    > spodziewałam się niczego dobrego,
    > w maju było 0,015
    > Ft3 3,35 [2,63 - 5,70] 23%
    > Ft4 1,32 [0,70 - 1,48] 79%
    >
    >



    a co z ferrytyną?


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 30.10.11, 17:48
    hashi-tess napisała:


    > a co z ferrytyną?

    No właśnie napisałam, że zbadam po weekendzie, jak również B12, homocysteinę, przeciwciała przeciwko kom. okł. żołądka i Castlea, wit. D, kwas foliowy, potas/sód i cholesterol. Te badania wykonuję w innym labie bo mniej kosztują i są bardziej wiarygodne, chyba powtórzę tam też Ft3 i Ft4.

    Ostatnio pod koniec czerwca moja ferrytyna była na poziomie 57% i zawsze podczas okresu uzupełniałam uciekające żelazo Sorbiferem. Morfologia raczej nie wskazuje na braki pod tym względem, raczej na niedobór B12 (Za wysokie MCV).
    Póki co nic nie zmieniam, tylko włączyłam Cefasel 200.
  • bebelu 07.11.11, 12:36
    Wyniki badań 04.11.2011 (dawka 118, powtórka tydzień od ostatnich badań)

    Ft4 21,20 [12-22] 92% wzrost o 13%
    Ft3 5,74 [3,1 - 6,8] 71% wzrost o 49%!

    Przez tydzień suplementowałam cefasel 200, ale czy to możliwe, żeby Ft3 aż o tyle się podniosło w ciągu zaledwie tygodnia?

    Przed badaniami poniżej przerwałam suplementację żelaza, b12, falvitu na ponad 3 tygodnie, brałam tylko czosnek w kapsułkach, oeparol, capivit a+e i przez dwa tygodnie cynk.
    Ferrytyna 110,3 [13-150] 71%
    B12 550,1 [191-663] 76%
    Kwas foliowy 13,91 [3,1 - 17,5] 75%

    Cholesterol 190 [<200]
    Sód 141 [136 - 145]
    Potas 4,5 [3,5 - 5,1] 62%
    OB po 1h 10 [N. <12]

    Czekam jeszcze na wyniki wit.D, homocysteiny i przeciwciał ACAP.
    Ogólnie wyniki są dobre, tylko zmiana Ft3 jest mało wiarygodna. Samopoczucie mam różne, generalnie jest lepiej rano i późnym wieczorem, w ciągu dnia raz lepiej raz gorzej. Niby mam energię, ale brakuje mi koncentracji, waga znowu stoi w okolicy 56kg, a ma być 53kg smile. Nastrój raczej płaski, ani dobry, ani zły, chociaż zdarza mi się częściej tracić cierpliwość. Bywa, ze czuję ból kości, takie dracie łydek i stawów biodrowych. Okres coraz bardziej wyrównany, plamienia skróciły się do jednego dnia, widać, że prolaktyna powolutku wraca do normy, piersi mniej mniej bolą i przed okresem czuję się mniej poirytowana, może wreszcie wkrótce uda się z ciążą, czas goni.
    Wszystkie te objawy sprawiają, że czuję się zawieszona między dobrym a złym samopoczuciem i chyba obniżę dawkę do 112, może to coś pomoże. Niby na wyższych dawkach miewałam lepszy nastrój, ale fizycznie było gorzej, sprawdzę więc na niższej, oby to było to.
  • bebelu 08.11.11, 17:36
    Wit D3 20,88 ng/ml [11,1 - 42,9] 30%, nadal do suplementacji (mam kapsułki po 5 tys. jednostek, będę je brała od pon-pt, bo wyliczyłam sobie dawkę około 3500 j. dziennie, żeby poziom się podnosił).

    Homocysteina 5,72 [4,44 - 13,56] też dobrze i nie wskazuje na niski poziom B12 (o tym świadczy jej wysoki poziom). Inna sprawa, że brałam wit. A+E, a wit. E wpływa na obniżenie poziomu homocysteiny. Niestety dowiedziałam się o tym po badaniu.

    Obniżyłam już dawkę eutyroksu na 112 mcg i znowu trzeba czekać, trzymam za siebie kciuki smile.
  • hashi-tess 09.11.11, 08:58
    w/g mnie obniżenie dawki T4/eutyroxu/ to zły pomysł
    bo skąd będzie brało się FT3?
    Oprócz wit. D masz piękne poziomy i ferrytyny i wit. B12
    i pozostałych "uczestników" przemiany T4 w T3.
    Ja wróciłabym do starej dawki, a nawet ją podniosła o 12,5mg.

    wyjaśnienie dlaczego podniosłabym dawkę.

    napiszę póżniej bo właśnie muszę wyjść, pa
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 09.11.11, 14:00
    Po tym jak pierwszy wynik na dawce 118 mcg pokazał Ft3 na poziomie 20% też postanowiłam zostać, ale jak zobaczyłam wynik za tydzień o prawie 50% wyższy to zaczęłam się zastanawiać i obniżyłam do 112, może Ft4 na poziomie 90% to jednak dla mnie za dużo?
    A dobre samopoczucie mam tylko rano do 4 h po tabletce, potem robię się zmęczona i brak mi koncentracji, i wieczorem, stąd myślę sobie, ze może mam jednak za dużo hormonu i to skutkuje objawami niedoczynności. Podnieść się boję bo na 125 mcg miałam problemy ze snem, budziłam się w nocy i nie mogłam zasnąć, lub budziłam się bardzo rano i potem w dzień musiała to odsypiać. Waga też stoi, zupełnie jak na 137 czy 131 mcg.
    A poziomy wit. i minerałów bardzo mnie cieszą i chciałabym, żeby się utrzymały.
  • bebelu 11.11.11, 15:34
    Dzisiaj po 5 dniach od obniżeniu dawki mam wszystkie objawy niedoczynności z możliwych, pocieszam się, ze to przejściowe i za dwa lub trzy tygodnie będzie lepiej. Ale:
    Tess, zasiałaś we mnie ziarno niepewności i martwię się, że tym obniżeniem do 112 znowu rozreguluję sobie organizm, że spadną mi wyniki wit. i minerałów, że znowu na kilka miesięcy wszystko się rozjedzie. Odezwij sie proszę smile.
  • hashi-tess 13.11.11, 22:00
    niestety obniżenie dawki powoduje najczęściej rzut choroby.
    Chyba szkoda, że ją obniżyłaś.
    Rozumiem, że zajęłaś się wit. D, kt. dalej jest niska.




    bebelu napisała:

    > Dzisiaj po 5 dniach od obniżeniu dawki mam wszystkie objawy niedoczynności z mo
    > żliwych, pocieszam się, ze to przejściowe i za dwa lub trzy tygodnie będzie lep
    > iej. Ale:
    > Tess, zasiałaś we mnie ziarno niepewności i martwię się, że tym obniżeniem do 1
    > 12 znowu rozreguluję sobie organizm, że spadną mi wyniki wit. i minerałów, że z
    > nowu na kilka miesięcy wszystko się rozjedzie. Odezwij sie proszę smile.


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 13.11.11, 22:25
    Tess, dzięki za odpowiedź. Witaminę D już biorę, 5 tys. j. - taką mam dawkę w kapsułce, od pon-pt, na weekend robię przerwę i wychodzi około 3500 j. dziennie na tydzień, a tyle wynosi moje zapotrzebowanie przy takim wyniku według wyliczeń ze strony intrnetowej o witaminie d.

    Właśnie rzutu choroby się boję najbardziej, a z drugiej strony przeszło mi dość uciążliwe "darcie" nóg i ból pleców i przeszło mi też takie "zamglenie" w ciągu dnia, sama na razie nie wiem, muszę się poobserwować przez najbliższe dwa tygodnie bo na dwoje babka wróżyła. Wróciły problemy z pamięcią i złość, której nie znoszę, bo bardzo trudno jest opanować uczucie poirytowania z własnego niezależnego ode mnie powodu.

    U mnie możliwe jest też to, że za szybko podnosiłam dawkę i teraz muszę ją troszkę zredukować, inna sprawa, że dla odmiany obniżenie idzie wolno, ale to robię na własną odpowiedzialność, bynajmniej nie z powodów masochistycznychwink.
    Jutro minie tydzień od zmiany dawki na 112 ug, na której na razie jednak pozostanę, żeby sprawdzić, czy to pomoże, odezwę się jak będzie się działo coś ciekawego wink.
  • bebelu 24.01.12, 17:46
    Cześć dziewczyny, pozdrawiam pourlopowo. Wróciłam opalona i uśmiechnięta, dwa tygodnie w cieplejszym klimacie zrobiły swoje. Przed wyjazdem zbadałam hormony i po wyjeździe też, bo akurat w styczniu sprawdzam podstawowe hormony płciowe w związku z niemożnością zajścia w ciążę, więc przy okazji zbadałam i tarczycowe.

    04.01.2012 23.01.2012 2,5 tygodnia później, te
    same normy

    TSH 0,030 [0,27 - 4,2] TSH 0,019 (dziwne, spadło, a wolne też)
    Ft3 4,31 [3,10 - 6,80] 32% Ft3 5,04 52% Ft4 1,21 [0,70 - 1,48] 65% Ft4 1,16 58%

    Estradiol 34,7 [12,5 -166] f.fol. Estradiol 188,3 [43,8 - 211] f.lut.
    FSH 7,34 [3,03 - 8,08] Progesteron 17,74 [1,7 - 27]
    LH 8,00 [2,4 - 12,6] Prolaktyna 13,46 [6 - 29]
    Prol. 1h po tabletce 267,6 (wzrost x20)
    Stosunek FSH do LH - 1,08

    Wapń 9,5 [8,4 - 10,4]

    Wygląda na to, że dobre jedzenie i relaks wpłynęły bardzo dobrze na przemianę, ale od trzech miesięcy biorę też niemiecki selen, może to pomogło. Ogólnie jestem w fazie, w której nie wiem, czy to już ta dawka, czy jednak nie. I w ogóle TSH w ciągu niecałych trzech tygodni znowu spadło? i wolne też spadły. Przecież TSH potrzebuje więcej czasu na zmiany, nie rozumiem.
    Niestety prolaktyna po ponad dwóch latach leczenia zamiast się normować to rośnie, zastanawiam się znowu nad Castagnusem i wybieram się do mojej ginekolog, już widzę te jej wielkie oczy jak zobaczy TSH indifferent.
    Ogólnie poza obrzmiałymi piersiami od 21 dc, to samopoczucie mam znośne. Od paru dni mam częściej zadyszki i sztywniejszy kark, zwłaszcza około 17/18, wypryski na plechach, szybko przetłuszczające się włosy - może to wszystko od prolaktyny, ale poza tym jest dobrze, nie jestem śpiąca, w miarę mi się chce, serce ostatnio wzbudzone, ale miłam kilka dni przerwy w suplementacji magnezu.
    Za parę dni zrobię jeszcze ferrytynę, B12, kwas foliowy i wit.D.

    Czy ktoś ma pomysł dlaczego TSH spadło przy jednoczesnym spadku wolnych?
    Czy Castagnus nie namiesza mi w h.tarczycyowych?
    Czy ktoś zna się na h. płciowych i potrafi po ich wynikach stwierdzić dlaczego nie udaje mi się zaciążyć? (lekarza też zapytam)
  • bebelu 24.01.12, 17:57
    Cześć dziewczyny, pozdrawiam pourlopowo. Wróciłam opalona i uśmiechnięta, dwa tygodnie w cieplejszym klimacie zrobiły swoje. Przed wyjazdem zbadałam hormony i po wyjeździe też, bo akurat w styczniu sprawdzam podstawowe hormony płciowe w związku z niemożnością zajścia w ciążę, więc przy okazji zbadałam i tarczycowe.

    04.01.2012
    TSH 0,030 [0,27 - 4,2]
    Ft3 4,31 [3,10 - 6,80] 32%
    Ft4 1,21 [0,70 - 1,48] 65%
    3dc
    Estradiol 34,7 [12,5 -166] f.fol.
    FSH 7,34 [3,03 - 8,08]
    LH 8,00 [2,4 - 12,6]

    Stosunek FSH do LH - 1,08

    Wapń 9,5 [8,4 - 10,4]

    b] 23.01.2012[/b] 2,5 tygodnia później, te same normy
    TSH 0,019 (dziwne, spadło, a wolne też, chcociaż niewiele)
    Ft3 5,04 52%
    Ft4 1,16 58%

    22dc
    Estradiol 188,3 [43,8 - 211] f.lut.
    Progesteron 17,74 [1,7 - 27] f.lut.
    Prolaktyna 13,46 [6 - 29] f.lut.
    Prol. 1h po tabletce 267,6 (wzrost x20)

    Wygląda na to, że dobre jedzenie i relaks wpłynęły bardzo dobrze na przemianę,
    ale od trzech miesięcy biorę też niemiecki selen, może to pomogło. Ogólnie jestem w fazie, w której nie wiem, czy to już ta dawka, czy jednak nie. I w ogóle TSH w ciągu niecałych trzech tygodni znowu spadło? i wolne też spadły. Przecież TSH potrzebuje więcej czasu na zmiany, nie rozumiem.
    Niestety prolaktyna po ponad dwóch latach leczenia zamiast się normować to rośnie, zastanawiam się znowu nad Castagnusem i wybieram się do mojej ginekolog, już widzę te jej wielkie oczy jak zobaczy TSH indifferent.
    Ogólnie poza obrzmiałymi piersiami od 21 dc, to samopoczucie mam znośne. Od paru dni mam częściej zadyszki i sztywniejszy kark, zwłaszcza około 17/18, wypryski na plechach, szybko przetłuszczające się włosy - może to wszystko od prolaktyny, ale poza tym jest dobrze, nie jestem śpiąca, w miarę mi się chce, serc ostatnio wzbudzone, ale miłam kilka dni przerwy w suplementacji magnezu.
    Za parę dni zrobię jeszcze ferrytynę, B12, kwas foliowy i wit.D.

    Czy ktoś ma pomysł dlaczego TSH spadło przy jednoczesnym spadku wolnych?
    Czy Castagnus nie namiesza mi w h.tarczycyowych?
    Czy ktoś zna się na h. płciowych i potrafi po ich wynikach stwierdzić dlaczego
    nie udaje mi się zaciążyć? (lekarza też zapytam)
  • bebelu 25.01.12, 22:14
    Postanowiłam utrzymać dawkę 112 jeszcze przez 2/3 tygodnie i sprawdzić hormony raz jeszcze, razem z poziomem ferrytyny (ostatnio na poziomie 70 parę %) B12, kw. foliowego i wit.D. Mam nadzieję, że po prostu potrzebuję czasu na tej samej dawce, żeby organizm zaczął funkcjonować jak należy.
    Najbardziej martwi mnie prolaktyna (wzrost x20 po tabletce, chociaż wyjściowa w normie, a jednak w porównaniu z wcześniejszym wynikiem trochę wzrosła) i chyba jednak zacznę brać castagnus, tylko wieczorem, żeby uniknąć mieszania tyroksynie.
    Wpiszę jeszcze raz wyniki po 8 tyg. 112 (a w nawiasach wynik obecny po 11 tygodniach na 112 E)
    TSH - 0,030 (0,019)
    Ft3 - 32% 52%
    Ft4 - 65% 58%

    Lekko spadło Ft4, ale Ft3 wzrosło, biorę niemiecki selen 200 już 3 miesiące i magnez. Teraz planuję jeszcze Castagnus na prolaktynę. I ponawiam pytania:
    Czy ktoś ma pomysł dlaczego TSH spadło przy jednoczesnym spadku wolnych?
    Czy Castagnus nie namiesza mi w h.tarczycyowych?
    Czy ktoś zna się na h. płciowych i potrafi po ich wynikach stwierdzić dlaczego
    nie udaje mi się zaciążyć? (lekarza też zapytam)
    Dziękuję z góty za odpowiedzi.
  • hashi-tess 25.01.12, 22:57
    bebelu napisała:

    >
    > Lekko spadło Ft4, ale Ft3 wzrosło, biorę niemiecki selen 200 już 3 miesiące i m
    > agnez.

    przemiana T4 w T3 ruszyła, super.
    Z powodu niewielkiego spadku FT4 dołożyłabym 6,25mg tyroksyny
    bo może się okazać, że znów zmaleje, a FT3 wzrośnie.



    Teraz planuję jeszcze Castagnus na prolaktynę. I ponawiam pytania:
    > Czy ktoś ma pomysł dlaczego TSH spadło przy jednoczesnym spadku wolnych?

    a ja mam pytanie:
    co uzupełniasz - hormony tarczycy czy przysadki mózgowej.
    Wiem, że medycy patrzą na TSH, ale Ty nie musisz.
    Ty musisz/powinnaś ustawiać hormony tarczycy.

    > Czy Castagnus nie namiesza mi w h.tarczycyowych?

    namiesza bo zwiększa zapotrzebowanie na FT3.

    > Czy ktoś zna się na h. płciowych i potrafi po ich wynikach stwierdzić dlaczego
    > nie udaje mi się zaciążyć? (lekarza też zapytam)

    w/g mnie powinnaś niedługo cieszyć się brzuszkiem.

    > Dziękuję z góty za odpowiedzi.

    prosie.

    Pozdrawiam i życzę dużego brzuszka.

    Tess
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • hashi-tess 25.01.12, 22:58

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 26.01.12, 09:26
    Hashi-tess bardzo dziękuję za odpowiedźsmile . To TSH mnie już nie martwi, raczej intryguje, bo śledząc moją historię można wyłapać, że gdzieś coś się pokręciło po drodze. Na 112 E już byłam rok temu, ale pewnie za krótko, żeby coś sprawdzić i TSH też było niskie. Sama próbuję sobie odpowiedzieć co jest nie tak z moją przysadką (z prolaktyną też mam problem i to większy, bo piersi znowu bardziej bolą), ale mądrzejsze głowy też tego nie wiedzą więc może dam sobie spokój wink.

    Już mi kiedyś pisałaś o castagnusie i Ft3, ale mnie jednak kusi, ja z tych które jak widać po historii choroby dobre są na pokuszenie wink. Może teraz jak Ft3 się trzyma na równym poziomie mogłabym pobrać chociaz z miesiąc, a może właśnie zwiększenie dawki o te 6,25 pomoże i jak zwykle bądź tu mądry. Niby na 118 miałam rozjazd w hormonach, ale teraz po selenie może by się wyrównało.
    Jednego się nauczyłam, że co nagle to po diable, a z drugiej strony na tyle już uzupełniłam hormony, że mogę sobie tak mówić, bo łatwiej jest poczekać.
  • bebelu 30.01.12, 21:55
    Czy jest ktoś na forum, u kogo po uregulowaniu hormonów tarczycy poziom prolaktyny po obciążeniu wrócił do normy? i ile to trwało?
    Wygląda na to, że u mnie zamiast wracać do normy to prolaktyna rośnie, po roku leczenia w 9dc była na poziomie 10,44 [3,2-29,1] - dawka 81,25 E, po roku i 11 miesiącach leczenia było 9,59 [normy j.w.] - dawka 125 E od 8,5 tyg, a teraz po 2 latach i 3 m-cach jest 13,46 i wzrost dwudziestokrotny po metoklopramidzie.

    Dodatkowo znowu dzisiaj "strzeliło" mi naczynko gdzieś na palcu (nie pierwszy raz, jeden siniak na nodze leczę do dziś), tak charakterystycznie bardzo bolało, chyba czas na badania krzepliwości krwi - musze zebrać siły.
  • pies_z_laki_2 31.01.12, 13:42
    A jak tam z poziomem i ew. suplementacją wit. D i K? Wit. K wpływa na parametry krwi, tak mi sie po głowie kołacze. Nie wiem jakie jest powiązanie między K a D, ale wczoraj wpadłam na coś takiego: www.doz.pl/apteka/p48722-Juvit_K__D3_JuvikD3_krople_witamina_KD3_10_ml

  • bebelu 31.01.12, 21:58
    Dzięki za odzew, witaminę D uzupełniałam, potem wyjechałam w ciepłe klimaty na dwa tygodnie i korzystałam ze słońca non-stop, a teraz planuję zbadać poziom i dalej suplementować. W kwestii witaminy K nie mam zdania i nigdy jej nie uzupełniałam, z tego co czytam, to w organiźmie człoweka jest też produkowana przez bakterie w jelitach i łatwo dostępna w zielonych warzywach i nie tylko.
  • bebelu 10.02.12, 09:29
    Wpiszę moje ostatnie wyniki badań, hormonów jeszcze nie zrobiłam. Idę do endo w przyszłym tygodniu, to zrobię.

    Cholesterol 179
    Ferrytyna 118.3 [13 -150] 76%
    wit. B12 423.8 [191 - 663] 49% - lekko spadła, czuję, że czas na gastroskopię sad
    kwas foliowy 9.91 [3.1 -17.5] 47% - systematycznie spada od czerwca 2011 (93%, 75%, a teraz około 50%)

    wit. D3 44.67 [30 - 80] 30% - badanie zrobiłam 3 tyg. od powrotu z wyjazdu do ciepłych krajów, gdzie słońca sobie nie żałowałam. W sumie to efekt jest taki jak przed wyjazdem też poziom 30%, sama nie wiem jak ją uzupełnić, a może powinnam wykonać jeszcze jakieś badanie, żeby sprawdzić jak się wchłania, jest coś takiego?

    OB 7 N: <12

    HCT 41.2 [38 -45]
    RBC 4.11 [4 - 5.2]
    HGB 13.7 [12 - 16]
    WBC 4.4 [4 - 10]

    MCV 100 [80-98]
    MCHC 33.2 [31-36]
    MCH 33.2 [27 - 31]
    RDW 13 [8-18]

    PLT 179 [150-400]
    PDW 15.5 [8-18]
    MPV 8.8 [8-12]

    Roz. manualnie
    neutrofile 52% [50-70]
    eozynofile 1% [1-5]
    limfocyty 42% [25-45]
    monocyty 5% [1-10]

    Czy poziom kwasu foliowego mógł wpłynąć na zawyżone wyniki MCV i MCH? A może brakuje mi innych witamin z grupy B, czy one też wpływają na te wskaźniki, czy tylko B12 i folik?

    Byłam na wizycie u mojej ginekolog, dostałam bromergon na prolaktynę (ale nie wiem czy go brać, czy poczekać na wynik badania h.t.), miałam USG, na którym widać było dojrzewający pęcherzyk i nic poza tym. A mój dyskomfort wynikający z ucisku/ lekkiego bólu w podbrzuszu nie został zdiagnozowany, doktor zasugerowała wyrostek, ale póki co nie mam ostrych bóli. Mam nadzieję, że to nie endometrioza...
    Dodatkowo ze względu na pękające naczynka dostałam listę badań na krzepliwość, znowu kasa popłynie (same d-dimery 72zł) -tak sobie narzekam, gdzieś musze wink. Pozdrowienia dla wszystkich smile.



  • pies_z_laki_2 11.02.12, 09:57
    > dostałam listę badań na krzepliwość, znowu kasa popłynie

    Nie jesteś ubezpieczona? Nie masz możliwosci zrobić badań w przychodni NFZ?
  • bebelu 14.02.12, 10:41
    Piesku_ z_ łąki_2, jestem ubezpieczona, a jakże, tylko d-dimery to nijak nie wchodzą w zakres takowego ubezpieczenia, a ja się kłuć klika razy nie lubię, no to zapłacę.
    No i znowu czuję się zmęcznona, czas na h.t. sad.
  • bebelu 16.02.12, 21:50
    Idę jutro do mojej endo dr Pietrzyk, ale nikłą mam nadzieję, że mi pomoże, a nie słyszałam o nikim lepszym w Warszawie, ona przynajmniej nie krzyczy i słucha pacjenta.

    Jestem od ponad 3 miesięcy na dawce 112 E + selen niemiecki 200 od ponad 3 miesięcy i w zasadzie wiem, że nic nie wiem. Wszystkie wyniki z tego samego labu.
    Po 8 tyg. 112 E
    TSH 0,030 [0,27-4,2]
    Ft3 4,31 [3,10 - 6,80] 32%
    Ft4 1,21 [0,70 - 1,48] 65%

    Po 11 tyg na 112 E normy j.w.
    TSH 0,019
    Ft3 5,04 52%
    Ft4 1,16 58%

    Po 14 tyg na 112 E normy j.w.
    TSH 0,016
    Ft3 4,78 45%
    Ft4 1,32 79%

    Sód 139,4 [135 - 150]
    Potas 3,73 [3,50 - 5] - niski, już biorę Aspargin
    Wyniki na krzepliwość bardzo dobre.

    Ostatnie wyniki sprawiają, że nie wiem co robić, a to za sprawą tego, że bolą mnie plecy i nie mam energii na sprzątanie, na zabawę z synkiem i w sumie to z przerwami, ale coraz częściej nękają mnie złe humory, o pracy nie wspomnę. Dokucza mi PMS, plamienie na dzień lub dwa przed miesiączką, na dawce 118 E miałam bóle w okolicy prawego jajnika, które teraz na 112 się uspokoiły. A mam poczucie, że kręcę się w kółko, bo prawie dokładnie rok temu byłam na dawce 112 E i po 4 tyg. wyniki były takie (normy j.w.): TSH 0,056, Ft3 60%, Ft4 64%, objawy bardzo podobne. Ręce już mi na siebie opadają, patrząc na moją historię wstecz można zobaczyć, że byłam na wszystkich możliwych dla mnie dawkach, włącznie z tymi prowadzącymi do nadczynności polekowej i ciągle marudzę. Uzupełniłam ferrytynę (około 75%), łykam Devikap 3500 j.m, badam regularnie hormony, notuję wszystko, uspokoiłam się ze zmianą dawkowania, na jednej dawce średnio 8 - 9 tygodni, a na ostatniej ponad 14 i niech to, ale plecy mnie bolą, a obecnie przechodzę przeziębienie, które mam nadzieję nie przejdzie w zapalenie zatok. Gdzie tu sprawiedliwość? Ale na pewno będzie lepiej, bo tu zawsze znajduję pomoc, o którą powoli wstyd prosić, bo ileż można? Ponad dwa lata i też okazuje sie za krótko, żeby jakoś sie ogarnąć.

    Stan samopoczucia i wyglądu na teraz: skóra sucha, zwłaszcza między palcami u rąk i wokół paznokci, na ciele nie, ale jest uczucie swędzenia, ogólne zmęczenie i brak energii ("nie chce się"), problem z doprowadzeniem spraw do końca, waga utknęła, apetyt spory, PMS, włosy po dwóch dniach bezwzględnie do mycia, trochę wypadają, ból pleców.
    NIE marznę, wstaję bez większych problemów, chociaż jak mogę pospać dłużej to lepiej, ale nie wpływa to na poziom energii w ciągu dnia.
    Może to nie hormony tarczycy, ale prolaktyna, która niby powinna wracać do normy, a nie wraca, bo PMS trzyma. Może błędy lab? Może insulinooporność? Może, o zgrozo, za dużo tyroksyny?? Wymiękam.
  • hashi-tess 17.02.12, 00:10
    bebelu napisała:

    > Idę jutro do mojej endo dr Pietrzyk, ale nikłą mam nadzieję, że mi pomoże, a ni
    > e słyszałam o nikim lepszym w Warszawie, ona przynajmniej nie krzyczy i słucha
    > pacjenta.
    >
    > Jestem od ponad 3 miesięcy na dawce 112 E + selen niemiecki 200 od ponad 3 mies
    > ięcy i w zasadzie wiem, że nic nie wiem. Wszystkie wyniki z tego samego labu.
    > Po 8 tyg. 112 E
    > TSH 0,030 [0,27-4,2]
    > Ft3 4,31 [3,10 - 6,80] 32%
    > Ft4 1,21 [0,70 - 1,48] 65%
    >
    > Po 11 tyg na 112 E normy j.w.
    > TSH 0,019
    > Ft3 5,04 52%
    > Ft4 1,16 58%
    >
    > Po 14 tyg na 112 E normy j.w.
    > TSH 0,016
    > Ft3 4,78 45%
    > Ft4 1,32 79%
    >
    > Sód 139,4 [135 - 150]
    > Potas 3,73 [3,50 - 5] - niski, już biorę Aspargin
    > Wyniki na krzepliwość bardzo dobre.

    Możesz napisać przy tych wynikach jakie tabsy
    jeszcze zażywałaś i o jakich porach?

    W morfologii widać, że ucieka Ci prawdopodobnie żelazo
    i wit. B12. Może tu tkwi sedno Twojego marnego samopoczucia.

    Obserwowałaś się może pod kątem nietolerancji pokarmowej?

    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 17.02.12, 09:39
    hashi-tess napisała:
    > Możesz napisać przy tych wynikach jakie tabsy
    > jeszcze zażywałaś i o jakich porach?
    >

    > > Jestem od ponad 3 miesięcy na dawce 112 E + selen niemiecki 200 od ponad
    > 3 mies
    > > ięcy i w zasadzie wiem, że nic nie wiem. Wszystkie wyniki z tego samego labu.
    10 dni przed wejściem na dawkę 112 zaczynam suplementację selenu 200 i tak jest do dzisiaj kiedy przechodzę na orzechy, bo uważam że po prawie 4-miesięcznej suplementacji można zrobić przerwę. Witamina D 5 tys j.m w tygodniu. Falvit i 375 j. magnezu +B6, okazjonalnie oeparol i A+E, czosnek w kapsułkach - wszystko co najmniej po 4 h od tabletki Eutyroksu (za wyjątkiem selenu, ten różnie). Po 5 tyg. na dawce przechodzę zatrucie pokarmowe po Wigilii przedszkolnej i cały czas próbują odzywać się zatoki.
    Wyniki:
    > > Po 8 tyg. 112 E
    > > TSH 0,030 [0,27-4,2]
    > > Ft3 4,31 [3,10 - 6,80] 32%
    > > Ft4 1,21 [0,70 - 1,48] 65%

    Po tych 8 tyg + wyjeżdżamy w ciepłe kraje, z suplementów zostają tylko selen, 375 jonów magnezu, z rzadka czosnek w kapsułkach (wszystko z zachowaniem obowiązkowego odstępu od tyroksyny) i dobre jedzenie, dużo ryb, warzyw, owoców i relaks. Efekty: PMS, spuchnięte powieki, infekcja okolic intymnych, sztywny kark. Po powrocie wyniki:

    > > Po 11 tyg na 112 E normy j.w.
    > > TSH 0,019
    > > Ft3 5,04 52%
    > > Ft4 1,16 58%

    Po powrocie nadal selen 200, magnez chelat 400 jonów, po 13 tyg. włączam A+E, wit. D 2000 j.m., folik, okazjonalnie oeparol i od tygodnia biorę B12 (spadek w ciągu 3 miesięcy z 76% na 49% podobnie jak folik) i B6 (100 mg - może pomoże na prolaktynę). Pora zażywania jak najdalej od eutyroksu, minimum 4h(za wyjątkiem selenu, który czasem biorę po 2 lub 3 h od tabletki).
    > > Po 14 tyg na 112 E normy j.w.
    > > TSH 0,016
    > > Ft3 4,78 45%
    > > Ft4 1,32 79%
    > >
    > > Sód 139,4 [135 - 150]
    > > Potas 3,73 [3,50 - 5] - niski, już biorę Aspargin
    > > Wyniki na krzepliwość bardzo dobre.
    >
    > Możesz napisać przy tych wynikach jakie tabsy
    > jeszcze zażywałaś i o jakich porach?
    >
    > W morfologii widać, że ucieka Ci prawdopodobnie żelazo
    > i wit. B12. Może tu tkwi sedno Twojego marnego samopoczucia.
    Hmm, ferrytynę mam od listopada na poziomie 70% + z tendencją do wzrostu - ostatnie badanie 76%, B12 spada (chociaż 49% to połowa normy) i już suplementuję.

    > Obserwowałaś się może pod kątem nietolerancji pokarmowej? - tak od wieku nastoletniego nie toleruję mleka więc go nie używam, nawet do kawy, której i tak nie piję. Może powinnam zbadać się pod kątem glutenu, ale to tylko może, bo nie ma różnicy w tym czy jem owoce i warzywa, czy chlebek, żołądek pracuje tak samo - czyli różnie.
    Za to w ciąży miałam nietolerancję glukozy i chyba wykonam krzywą cukrową i insulinową i jestem bliska zażycia bromergonu na prolaktynę, chociażby po to żeby sprawdzić, czy pomoże.



  • hashi-tess 17.02.12, 09:50
    zanim weźmiesz bromek, to może oznacz te krzywe.
    Może tu leży pies pogrzebany.
    Czy wyjeżdzając do ciepłych krajów szczepiłaś się?
    Czy badałaś się pod kątem robali?
    Nie tylko po wyjeździe, ale również przed.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • pies_z_laki_2 17.02.12, 20:35
    > infekcja okolic intymnych, sztywny kark.

    A ch. odkleszczowe badałaś? Szczególnie ten sztywny kark mi pasuje... Objawy niedoczynności i boreliozy (ale i innych odkleszczowych) są bardzo podobne sad Wiem, bo u mnie jedno idzie w parze z drugim i trudno rozróżnić co od czego sad

    Kleszcza możesz nie pamiętać, ale sugerowałabym zrobić test Elisa i Western Blot z jednego pobrania krwi (powinnaś dostać skierowanie od internisty, jeśli nie to 100% płatności).
  • hashi-tess 17.02.12, 20:52
    pies_z_laki_2 napisała:

    > > infekcja okolic intymnych, sztywny kark.
    >
    > A ch. odkleszczowe badałaś? Szczególnie ten sztywny kark mi pasuje...

    Piesku!
    sztywny kark to jeden z objawów niedoczynności.
    Ja właśnie to przechodzę; ból jest nieziemski.





    Objawy ni
    > edoczynności i boreliozy (ale i innych odkleszczowych) są bardzo podobne sad Wie
    > m, bo u mnie jedno idzie w parze z drugim i trudno rozróżnić co od czego sad
    >
    > Kleszcza możesz nie pamiętać, ale sugerowałabym zrobić test Elisa i Western Blo
    > t z jednego pobrania krwi (powinnaś dostać skierowanie od internisty, jeśli nie
    > to 100% płatności).


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 17.02.12, 22:17
    Hashi właśnie zbadam jeszcze te krzywe i zrobię sobie zestawienie objawów na różnych dawkach, może coś z tego wywnioskuję. No dzisiaj to już szczyt z tymi plecami i uczuciem suchej skóry i śluzówek, może powinnam jednak wrócić do wyższej dawki, tylko co z sercem?

    Psie_z_łąki, odkleszczowe robiłam sobie jeszcze przed diagnozą tarczycy, ale wszystko wyszło ujemnie, owszem po drodze mogło mnie coś użreć, ale nie mam np. sztywnych nadgarstków i objawów typu nasilone bóle głowy lub braku możliwości zwleczenia się z łóżka - mam w rodzinie osobę po ciężkiej antybiotykoterapii na te zwierzątka i raczej ten kierunek eliminuję (chociaż oczywiście nigdy nie wiadomo).

    Po dzisiejszej wizycie u endo, zaczynam mieć wrażenie, że jakaś firma mocno promuje Novothyral, bo Pani doktor z gestem zaordynowała mi zamianę (Ojojoj) Eutyroksu na Novothyral 100, a na forum coraz więcej takich przypadków. Na moje pytanie o sposób zażywania: jedną tabletkę na czczo rano. No nie zamierzam, aczkolwiek lek wykupię, nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.
  • gvo 19.02.12, 01:38
    Polecam Trójkat zdrowia Kyani: kyani-polska.blogspot.com/
    Mamy w grupie osobe z jak to napisała "teoretycznie nieuleczalną chorobą tarczycy" a jednak po zastosowaniu trójkata kyani wyniki znacznie sie poprawiły.
  • hashi-tess 21.02.12, 22:53
    i chyba jakaś wierutna bzdura.


    gvo napisała:

    > Polecam Trójkat zdrowia Kyani: kyani-polska.blogspot.com/
    > Mamy w grupie osobe z jak to napisała "teoretycznie nieuleczalną chorobą tarczy
    > cy" a jednak po zastosowaniu trójkata kyani wyniki znacznie sie poprawiły.


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • hashi-tess 21.02.12, 23:09
    bebelu napisała:

    > Hashi właśnie zbadam jeszcze te krzywe

    to chyba dobra decyzja

    i zrobię sobie zestawienie objawów na ró
    > żnych dawkach, może coś z tego wywnioskuję.

    Przyjrzyj się przemianie T4 w T3 i w tym samym czasie
    specyfikom, które zażywałaś oprócz euthyroxu, pod kątem
    zaburzenia konwersji.


    No dzisiaj to już szczyt z tymi ple
    > cami i uczuciem suchej skóry i śluzówek, może powinnam jednak wrócić do wyższej
    > dawki, tylko co z sercem?


    dawki nie podność bo FT4 masz na przyzwoitym poziomie.
    Twój problem w ostatnich wynikach to FT3.
    Ja odstawiłabym oeparol. Nie wiem czy on nie zaburza konwersji.
    No i ten gluten.
    Nietolerancja glutenu podobno nie boli.




    >
    > Psie_z_łąki, odkleszczowe robiłam sobie jeszcze przed diagnozą tarczycy, ale ws
    > zystko wyszło ujemnie, owszem po drodze mogło mnie coś użreć, ale nie mam np. s
    > ztywnych nadgarstków i objawów typu nasilone bóle głowy lub braku możliwości zw
    > leczenia się z łóżka - mam w rodzinie osobę po ciężkiej antybiotykoterapii na t
    > e zwierzątka i raczej ten kierunek eliminuję (chociaż oczywiście nigdy nie wiad
    > omo).
    >
    > Po dzisiejszej wizycie u endo, zaczynam mieć wrażenie, że jakaś firma mocno pro
    > muje Novothyral, bo Pani doktor z gestem zaordynowała mi zamianę (Ojojoj) Euty
    > roksu na Novothyral 100, a na forum coraz więcej takich przypadków. Na moje pyt
    > anie o sposób zażywania: jedną tabletkę na czczo rano. No nie zamierzam, aczkol
    > wiek lek wykupię, nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.


    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • bebelu 23.02.12, 11:28
    Nie minęły nawet dwa tygodnie od ostatnich badań FT3 i Ft4, a mam ochotę zrobić kolejne, bez sensu?
    Od dwóch tygodni biorę B-complex w płynie, B6 100 (na prolaktynę), magnez, potas (od 5 dni), folik i wit.D 3500 j. i orzechy brazylisjkie i skóra mi się poprawiła, zniknęły suche ręce, chociaż skórki wokół paznokci jeszcze sa za suche i za twarde, nastrój mam znośny, ale tylko panuję nad emocjami. Męczy mnie natomiast uczucie mega sztywnego karku i chłodnych rąk, a jednocześnie ucisku w głowie i uderzenia gorąca, które zaczyna się jakies 3 lub 4 h po tabletce, po tym kark się utrzymuje a dołącza zmęczenie i potykanie się o własne nogi. Wieczorem jest mi chłodno, rano budzę się może nie wyziębiona, ale stopy mam chłodne. Od wczoraj zaczęło się też uczucie "darcia-bólu" mięśni nóg i stawów rąk - co za czort? Nie pamiętam, żebym to kiedykolwiek miała. Za to zatoki drożne, kojarzenie w miarę, tylko w kontaktach zew. mam stresa i małą ochotę w ogóle na rozmowę. Niby to wszystko świadczy o niedoczynności, tylko patrząc na moje zapiski z dawki 137,5, czy 131,25 było bardzo podobnie tylko z pominięciem bólu stawów rąk, drżenia rąk i szybkiej pracy serca, chłodne ręce i drzemki po południu też były.
    Może mam rzut choroby po tych mrozach?

    Krzywej insulinowej jeszcze nie robiłam, nie mam kiedy, bo siedzę z chorym synkiem w domu. Poważnie rozważam włączenie bromergonu, bo PMS poza nerwami mam mega wielki crying.
  • madzialala19 25.02.12, 12:51
    Kochana Bebelu!
    Popieram Hashi-tess co do oeparolu, może lepiej odstaw. Nie mam niestety poparcia w literaturze, albo nawet na stronie internetowej, tylko słowa dietetyczki z portalu o niepłodnosci, która odradza omega 6 przy Hashimoto, bo podobno wpływają na zaostrzenie stanów zapalnych (takich jak nasze przewlekłe zapalenie tarczycy). Poleca za to omega 3. Ja juz jakiś czas nie biorę wiesiołka i wiele innych, bo watroba mi zastrajkowała smile
    Co do bólów pleców, ja też mam, i tak jak Ty zastanawiam się nad endometriozą, która nawet w taki sposób może się objawiać. Endom mozna stwierdzić za pomocą laparoskopii i powoli zaczynam czynić starania w tym kierunku.
    Hashi-tess może mieć też rację z glutenem. Nie wiem, czy to dobrze, ale zrobiłam sobie miesięczny odpoczynek od mąki, kupiłam za to bezglutenową i gryczaną, bo jak tu żyć bez naleśnika? smile i powiem Ci, że nie pamietam kiedy tak dobrze się czułam. Potem przyszły świeta i dietę szlag trafił, ale i samopoczucie się pogorszyło. Na tej dietce bezgluten ferrytynę miałam jak nigdy=ładnie się wchłaniała z pokarmów.
    Pozdrawiam cieplutko!
  • pies_z_laki_2 26.02.12, 12:57
    A czy endometriozę można wykryć za pomocą usg transvaginalnego?
  • madzialala19 26.02.12, 13:31
    pies_z_laki_2 napisała:

    > A czy endometriozę można wykryć za pomocą usg transvaginalnego?
    Wydaje mi się, że nie, tutaj : www.endoendo.pl/index.php/endometrioza/diagnostykaendometriozy piszą, że najbardziej rzetelne jest badanie laparoskopowe. Kiedyś ginekolog powiedział mi w trakcie badania (chyba to była cytologia) "Widzę tu małą endometriozę" uncertain ale jak on to zobaczył, to nie mam pojęcia. Od tamtej pory inni lekarze nic takiego nie potwierdzili.
  • pies_z_laki_2 27.02.12, 18:03
    Może po kształcie nieregularnym, albo kolorze innym czy cóś?
    W opisie usg mam "Endometrium o grubości 5mm.-I fazy cyklu o symetrycznym echu środkowym", może nieuzbrojonym okiem widać, że się coś wybrzusza na gładkiej powierzchni, czy wystaje z normalnego obrysu, hm, zapytam przy nastepnym usg...
  • madzialala19 27.02.12, 18:33
    Piesku,
    ale endometrium to nie to samo, co endometrioza smile to jest taki "nabłonek", w którym zagnieżdża się zarodek, jeśli dojdzie do zapłodnienia. Najlepiej jak w połowie ceklu ma grubość około 10 mm.
  • bebelu 03.03.12, 10:59
    TSH sobie darowałam, w ostatnich badaniach nie przekroczyło 0,016. Przez ponad 2 tyg. Ft4 spadło o 10%, a Ft3 stoi, a może powinnam poszukac innego laboratorium?

    Ft3 4,79 [3,10 -6,80] 45%
    Ft4 1,24 [0,70 -1,48] 69%
    Cholesterol 173,5 [150 - 200]

    Nie wiem jak podnieśc Ft3. Brałam selen przez ponad 3 miesiące, teraz biorę 1 lub 2 orzechy brazylijskie. Ferrytyne mam bardzo w normie, zresztą widac to w morfologii, za to B12 i folik spadają i od 3 tygodni uzupełniam kroplami (B12) i tabletkami (folik). Witamina D3 od miesiąca w dawce 3,5 lub 3 tys. j. Brałam Kaldyum a teraz Aspargin oraz oddzielnie magnez chelat. Biorę też B6 w dawce 100, może trochę spadnie prolaktyna, ale wczoraj wieczorem wzięłam połówkę bromergonu i dzisiaj wstałam juz zmęczona, nie wyglądam też zbyt dobrze, podkrążone oczy, zmęczona twarz.
    Ogólnie moje samopoczucie można opisac jednem słowem: zmęczona i nie to że zasypiam tylko po prostu czuję się zmęczona, tak ogólnoustrojowo a do tego od paru dniu pojawia się lekki cmiący ból głowy, sztywny kark wieczorem, lekko spuchnięte palce rąk rano. Miesiączka w 1dc to raczej b.duże plamienie, dopiero 2dc był normalny, ale nie jakoś szczególnie dokuczliwy, w 5dc nadal duże plamienie. Większy apetyt wieczorem (również na słodkie). Skóra akceptowalna, włosy umiarkowanie wypadają. Ogólne drobne problemy z układem pokarmowym: wystający brzuch, zwłaszcza wieczorem, dyskomfort w okolicy wątroby.

    Wiem, że powinnam coś zmienic, ale nie wiem w którą stronę, może podnieśc o 6,25, tylko co z różnicą między Ft-ami. Mam Novothyral 100, ale nie chciałabym z nim zaczynac bo Ft3 jednak na poziomie 40 parę procent jest. Najabardziej doskiwiera mi poczucie zmęczenia i jednocześnie niemożnośc odpoczynku.
  • pies_z_laki_2 04.03.12, 12:14
    Lepsze fT3 to nie tylko podniesienie ferrytyny czy selenu, ale też odpowiednia ilość białka w diecie. Może szukać w tym kierunku?

    Sprawdzałam sobie przez kilka kolejnych dni zawartość posiłków tutaj: cronometer.com/
    Wyszło (z zaskoczeniem) że mam za mało protein. Jem jajka i mięsko, i twaróg i jogurt, i strączki, i w ogóle sporo białka, a mało cukru, węgli i tłuszczy, i wydawało mi się, że powinno być ok. Albo ten kalkulator jest do bani, albo naprawdę mam za mało białka i wtedy przemiana może ponoć szwankować.
  • bebelu 04.03.12, 21:14
    Dzięki Piesku, sprawdzę sobie. Niby jadam sporo mięsa, ryb i jaj, ale może powinnam jeszcze coś zmienic.
  • bebelu 28.03.12, 10:55
    Przeglądając moje wyniki badań odkryłam pewien problem. Zawsze badałam hormony w jednym laboratorium i skupiałam się na wynikach, nie na metodzie oznaczania i zrobiłam bardzo źle (kompletnie moja wina, bo lab podaje metodę obok wyniku), niby przeliczałam na procenty, ale nie zauważyłam, że w pewnym momencie lab zmienił metodę.

    2010. 12.02 na dawce 93,75E miałam
    Ft3 53%
    Ft4 64%
    TSH 0,36 [0,2 - 4,2]
    - Wszystkie badania wykonano metodą elektrochemiluminescencji "ECLIA" f-my Roche (Elecsys)

    Po tych wynikach podniosłam dawkę do 100E i po 6 tyg.
    2011.01.20 miałam takie wyniki:
    Ft3 54%
    Ft4 55%
    TSH 0,15 [0,2-4,2]
    - ale tu wszystkie badania wykonano już metodą CMIA f-my Abbot (Architect)

    Ponieważ moje samopoczucie jak zwykle było średnie to na podstawie samych procentów dawka poszła w górę, patrząc na to teraz nie jestem pewna czy to była dobra decyzja. Zmian laboratoryjnych oznaczeń to jednak nie koniec. Rok później znowu dziwna zmiana, która dopiero teraz zwróciła moją uwagę:
    2012.02.04, 112E od 8 tyg. + selen 200
    Ft3 32,70% - to jedno badanie wykonano metodą elektrochemiluminescencji "ECLIA" f-my Roche(Elecsys), czyli powrócono z jakiegoś powodu do poprzedniej metody
    Ft4 65%
    TSH 0,030 [0,2-4,2]
    - te dwa badania wykonano metodą CMIA f-my Abbot (Architect).

    Badania wykonuję w prywatnej przychodni, z której krew przwożona jest do laboratorium.

    Mam poczucie, że coś jest nie tak, bo lecząc się od 2,5 roku moje samopoczucie, z małymi przerwami, jest takie sobie. Czy mogę zrzucac to na karb różnych metod laboratorium?
    Osoby z Warszawy, może macie godne polecenia uwagi miejsce, gdzie wykonujecie badania i są one wiarygodne, tzn. odpowiadają samopoczuciu? Może jest gdzies lab medycyny nuklearnej w Warszawie, gdzie zrobią mi te badania jak należy? Dajcie namiar proszę, bo mam wrażenie, że częściowo jest to powód, dla ktorego ciągle mizernie funkcjonuję.

    I jeszcze jedno, czy bromergon może wpływac na wyniki h.t.? Na TSH wpływa redukująco, ale czy na pozostałe też? Pytam, bo chciałabym zrobic teraz badania, ale jestem w trakcie łykania bromergonu i nie chciałabym wyrzucac pieniędzy w błoto, co byc może robiłam dotychczas.
    Swoją drogą, bromergon ma nieciekawy wpływ na mój organizm, ale wyjścia nie mam, prolaktyna nie chciała spaśc po E, a PMS mialam coraz gorszy.
  • bebelu 29.03.12, 18:54
    up
  • pies_z_laki_2 29.03.12, 23:20
    Metoda chyba nie jest ważna, ważne są podane normy, jak sądzę.
    Jeśli chcesz dobrze, ale niestety drogo, to zrób w Synevo.
    Robiłam też w Diagnostyce (taniej i dobrze) i ostatnio znalazłam tanio, ale jeszcze nie robiłam tu: - pias-med.pl/?strona=4 (tsh, fT3 i fT4 za 35,- jak telefonicznie potwierdziła pani w rejestracji).
  • bebelu 23.08.12, 18:45
    Badań hormonów ciąg dalszy, po 2,5 roku już zaczynam się do tego na dobre przyzwyczajac:

    23.08, po 2 m-cach 118 T4 i 23 dniach 5 T3 - to 5 T3 trochę szybko, ale chciałam sprawdzic jak zmieniło się T4 po 2 m-cach.

    Ft3 5,68 [3,10 - 6,80] 68%
    Ft4 1,27 [0,70 - 1,48] 73%

    Ferrytyna 89,68 [13 - 150] 55%

    Prolaktyna 18,46 [6 - 29,9] 52% - 3 dc, pierwszy raz jest tak wysoka i to tak wcześnie w cyklu, czyżby to była przyczyna zmęczenia?

    Poprzednie wyniki:
    6.2012, 112 T4 + 2,5 T3
    Ft3 64%
    Ft4 77%
    9 dni później na tej samej dawce:
    Ft3 73%
    Ft4 58%

    7.2012, 118 T4 + 2,5 T3
    Ft3 54%
    Ft4 70%

    i ostatnie wyniki wyżej ciut lepsze, ale też więcej T3 w tabsie.

    Zbadałam ferrytyne, bo myślałam, że to ona jest winna mojemu zamuleniu. Od paru dni po powrocie z wakacji znowu bolą mnie plecy popołudniami i chodzę śnięta, bez koncentracji, zamulona, zapominam słów.
    Zaczynam sie bac, bo nic nie pomaga. Jutro idę do mojej Pani doktor i mam listę badań, które chciałabym wykonac w Medicover (na jej prośbę, oprócz tarczycowych): kortyzol (tak jak wcześniej sugerowała hashi-tess), ACTH, testosteron, androstendion, prolaktyna zwykła i po obciążeniu, estradiol, DHEA's, 17-OH-Progesteron, sód, potas, Ca, PTH, wit. D, B12, FSH, LH. Może coś jeszcze, podpowiedzcie, bo brakuje mi pomysłów - glukoza i insulina zbadane po obciążeniu - rzekomo wyniki dobre.
    Mogłabym podnieśc dawkę i T4 i T3, ale czy to ma sens?
  • bebelu 16.04.12, 11:33
    13.04.2012 Dawka 112 E od prawie pół roku
    ALAB Laboratoria, godz. pobrania 8:25 (przyjęcie do badania 13:00)
    Sód 137 [135 -148]
    Potas 3,78 [3,50 - 5,20]

    Ft3 3,17 [2,30 - 4,20] 45%
    Ft4 1,45 [0,89 - 1,76] 64% (wniosek jest jeden, nie ważna metoda - patrz post wyżej, ważny wynik)

    B12 466 [211 - 911] 36%

    Tego samego dnia, godz. 9:22 (pobranie i przyjęcie materiału, czyli na świeżo), lab Fryda -szpital Wolski. Z jednego labu do drugiego przejechałam autobusem, padało, trochę zmarzłam, nastrój wyśmienity:

    Ft3 4,32 [3,1 - 6,8] 32%
    Ft4 19,75 [12 - 22] 77%

    Ferrytyna 96,38 [13-150] 60%
    Wapń 9,51 [8,4 - 10,2]
    Morfologia znośna chociaz widac spadek żelaza. Kriwnki czerwone 4,10 [4 - 5,2]

    MCH 33,4 [27 - 31]

    Samopoczucie bez zmian ze wskazaniem na zwiększoną sennośc, którą zapewne "zawdzięczam" dodatkowo bromergonowi i ciągłymi problemami z pamięcią.
    Scenariusz wygląda niezmiennie tak samo, wstaję w miarę chętnie (coraz częściej około 6:00), nie muszę leżec dłużej. Po kolejnych godzinach od przyjęcia tabletki czuję coraz bardziej zakręcona, mam zimne ręce, ogarnia mnie lekki chaos i mam problem żeby się zorganizowac i zabrac za cokolwiek . Myślę, że po tabletce rośnie mi Ft4 a Ft3 spada lub stoi w miejscu i stąd objawy niedoczynności, a do tego dośc niski potas i B12.

    Mam dwa lub trzy pomysły na siebie, bo coś musze zrobic, inaczej pozostaje mi czołganie się do emerytury i mogę zapomniec o drugim dziecku. Wszystkie pomysły to eksperymenty:
    1. Czekam na koniec bromergonu może się polepszy po odstawieniu.
    2. Nie czekam na bromergon i zmniejszam dawkę o 6,25 - ryzykowne, ale może h.t. się zrównają, tylko co z ferrtyną i resztą, która ciągle spada.
    3. Dodaję do tego co biorę 1/8 Novothyralu (bez odejmowania Euthyroxu lub z odjęciem) i czekam na cudowną poprawę.
    Parę innych:
    1. Próbuję dostac się do Mizan-Gross (jestem z Wa-wy, ale trudno, tu nie ma do kogo iśc - może się mylę? chciałabym)
    2. Faszeruję się magnezem, potasem, B12, żelazem, wit.d (zbadałam, wynik po weekendzie), falvitem i czym tam jeszcze i czekam na wyrównanie h.t.
    3. Zamieniam Euthyrox na Letrox - czy komuś pomogło to na przemianę i samopoczucie?

    Dziewczyny są chwile kiedy się męczę, to już 2,5 roku jak próbuję się ustawic na dawce i chociaż przez miesiąc lub dwa poczuc, że żyję normalnie, ale mi to nie wychodzi.
  • rosteda 17.04.12, 00:32
    bebelu napisała:

    > 13.04.2012 Dawka 112 E od prawie pół roku

    Porownywanie tych wynikow nie ma sensu.
    Moze gdybys zrobila te wyniki z jednej probki krwi a laboratoria wykonaly by je ta sama metoda i normy bylyby w tych samych jednostkach to jeszcze ujdzie.
    Ale rozne jednostki i dwa pobrania krwi (drugie po wysilku - droga przebyta do drugiego laboratorium) to bez sensu.

    > Samopoczucie bez zmian ze wskazaniem na zwiększoną sennośc, którą zapewne "zawd
    > zięczam" dodatkowo bromergonowi i ciągłymi problemami z pamięcią.
    > Scenariusz wygląda niezmiennie tak samo, wstaję w miarę chętnie (coraz częściej
    > około 6:00), nie muszę leżec dłużej. Po kolejnych godzinach od przyjęcia table
    > tki czuję coraz bardziej zakręcona, mam zimne ręce, ogarnia mnie lekki chaos i
    > mam problem żeby się zorganizowac i zabrac za cokolwiek . Myślę, że po tabletce
    > rośnie mi Ft4 a Ft3 spada lub stoi w miejscu i stąd objawy niedoczynności, a
    > do tego dośc niski potas i B12.
    >
    > Mam dwa lub trzy pomysły na siebie, bo coś musze zrobic, inaczej pozostaje mi c
    > zołganie się do emerytury i mogę zapomniec o drugim dziecku. Wszystkie pomysły
    > to eksperymenty:
    > 1. Czekam na koniec bromergonu może się polepszy po odstawieniu.

    Slusznie.
    Tylko mnie dziwi ze po tak dlugim czasie leczenia tyroksyna prolaktyna nie wrocila do normy?
    A co na to endokrynolog?
    Zrobil kontrolne badania przysadki?

    > 2. Nie czekam na bromergon i zmniejszam dawkę o 6,25 - ryzykowne, ale może h.t.
    > się zrównają, tylko co z ferrtyną i resztą, która ciągle spada.

    Ostania ferrytyne masz juz dobra.
    Zmniejszenie dawki to powrot do niedoczynnosci.

    > 3. Dodaję do tego co biorę 1/8 Novothyralu (bez odejmowania Euthyroxu lub z odj
    > ęciem) i czekam na cudowną poprawę.

    Ja osobiscie sprobowalam dolozyc T3 i jest lepiej, ale nie idealnie.
    Jesli masz mozliwosc dostac Novothyral to czemu nie sprobowac.
    Sa specjalisci ktorzy twierdza ze juz do inicjacji przemiany T4 w T3 potrzebna jest niewielka dawka T3 i ja zalecaja (ksiazka Mary Shamon)

    > Parę innych:
    > 1. Próbuję dostac się do Mizan-Gross (jestem z Wa-wy, ale trudno, tu nie ma do
    > kogo iśc - może się mylę? chciałabym)

    To musisz sama zadecadowac.

    > 2. Faszeruję się magnezem, potasem, B12, żelazem, wit.d (zbadałam, wynik po wee
    > kendzie), falvitem i czym tam jeszcze i czekam na wyrównanie h.t.

    Potrzebujesz potas bo ostatni wynik byl nie najlepszy.
    Ale ferrytyne masz dobra i mysle ze zelazo masz uzupelnione.

    > 3. Zamieniam Euthyrox na Letrox - czy komuś pomogło to na przemianę i samopoczu
    > cie?

    Raczej roznicy nie bedzie bo to jest ten sam lek co euthyrox tylko bez laktozy, wiec nie widze sensu zmiany.

    > Dziewczyny są chwile kiedy się męczę, to już 2,5 roku jak próbuję się ustawic n
    > a dawce i chociaż przez miesiąc lub dwa poczuc, że żyję normalnie, ale mi to ni
    > e wychodzi.
  • bebelu 17.04.12, 09:55
    Dzięki rostedo.
    > Porownywanie tych wynikow nie ma sensu.
    > Moze gdybys zrobila te wyniki z jednej probki krwi a laboratoria wykonaly by je
    > ta sama metoda i normy bylyby w tych samych jednostkach to jeszcze ujdzie.
    > Ale rozne jednostki i dwa pobrania krwi (drugie po wysilku - droga przebyta do
    > drugiego laboratorium) to bez sensu.

    Następnym razem sobie daruję i zaoszczędzę, chociaż te dwa wyniki są dośc zbieżne i pokazują ogólną tendencję spadającego Ft3 i wyższego Ft4.

    > > 1. Czekam na koniec bromergonu może się polepszy po odstawieniu.
    >
    > Slusznie.
    > Tylko mnie dziwi ze po tak dlugim czasie leczenia tyroksyna prolaktyna nie wroc
    > ila do normy?
    > A co na to endokrynolog?
    > Zrobil kontrolne badania przysadki?

    Do endokrynologa chodzę prywatnie i nie uważam Pani doktor za super specjalistkę, a badania musiałabym wykonac prywatnie, spróbuję jeszcze gdzieś się udac, chociaż wątpię w powodzenie. A jakie to miałyby byc badania? Kolejne hormony?
    Jedno wiem, że prolaktynę podstawową mam w normie, problemem jest czynnościowa, a ta nie u każdego wraca do normy po ustawieniu dawki.


    > > 2. Nie czekam na bromergon i zmniejszam dawkę o 6,25 - ryzykowne, ale moż
    > e h.t.
    > > się zrównają, tylko co z ferrtyną i resztą, która ciągle spada.
    >
    > Ostania ferrytyne masz juz dobra.
    > Zmniejszenie dawki to powrot do niedoczynnosci.

    Może ne napisałam tego wyżej, ale powróciły problemy z własciwą pracą serce - tylko to może byc ten brakujacy potas i B12 a nie za dużo tyroksyny.

    > > 3. Dodaję do tego co biorę 1/8 Novothyralu (bez odejmowania Euthyroxu lub
    > z odj
    > > ęciem) i czekam na cudowną poprawę.
    >
    > Ja osobiscie sprobowalam dolozyc T3 i jest lepiej, ale nie idealnie.
    > Jesli masz mozliwosc dostac Novothyral to czemu nie sprobowac.
    > Sa specjalisci ktorzy twierdza ze juz do inicjacji przemiany T4 w T3 potrzebna
    > jest niewielka dawka T3 i ja zalecaja (ksiazka Mary Shamon)

    Dzięki za tę informację, czy to oznacza, że po pewnym czasie można T3 odstawic? a organizm dalej sobie poradzi na samym T4?


    > > 2. Faszeruję się magnezem, potasem, B12, żelazem, wit.d (zbadałam, wynik
    > po wee
    > > kendzie), falvitem i czym tam jeszcze i czekam na wyrównanie h.t.
    >
    > Potrzebujesz potas bo ostatni wynik byl nie najlepszy.
    > Ale ferrytyne masz dobra i mysle ze zelazo masz uzupelnione.

    Potas już suplementuję, 1 x Kaldyum + magbez chelat, falvit i B12

    > > 3. Zamieniam Euthyrox na Letrox - czy komuś pomogło to na przemianę i sam
    > opoczu
    > > cie?
    >
    > Raczej roznicy nie bedzie bo to jest ten sam lek co euthyrox tylko bez laktozy,
    > wiec nie widze sensu zmiany.

    Sugerowałam się poprawą samopoczucia u wielu osób tu na forum, które przeszły z Euthyroxu na Letrox.
  • bebelu 18.07.12, 13:34
    Wracam z pękiem badań i nowymi "doznaniami". Po drodze byłam nad morzem, gdzie czułam się znośnie. Okazuje się, że nagorzej znoszę podróż, po której 2 dni mam wyjęte z życia.

    Lab Medicover, 11.06.2012
    TSH 0,022 [0,27 - 4,2]
    Ft3 5,47 [3,1 - 6,8] 64%
    Ft4 19,72 [12 - 22] 77%
    po 44 dniach Eut. 100 i 1/8 Novo 100


    Niskie limfocyty i
    WBC 3,57 [3,50 - 10]
    RBC 4,04 [3,50 - 5]
    HGB 13 [12 - 16]
    HTC 38,3 [37 - 47]
    MCV 94,8 [83 - 103]
    MCH 32,2 [28 - 34]
    MCHC 33,9 [31 - 35]
    Płytki krwi 172 [125 - 400]

    Brałam wysokie dawki folika - 15 mg (na receptę) z w/g na plany ciążowe.

    Potas 3,8 [3,5 - 5,1] - dalej niski (biorę B12 w tabletkach i chyba dołączę Kaldyum, a odstawię witaminę B12)
    Sód 143 [136 - 146] ciut wysoki choc w normie
    Cały lipidogram bardzo dobry, cholesterol 153 <200

    OB 2 mm<20 (pierwszy raz mam tak niskie)

    Ferrytyna 87,58 [13 - 150] 54% niby o.k.
    Wapń 9,67 [8,6 - 10]
    Magnez 1,81 [1,58 - 2,55] -pomimo uzupłeniania wysokimi dawkami nadal niski - może stąd bóle pleców

    Glukoza na czczo 90,9 [70 - 105]
    po 1h po 75 g glukozy 116,1 norm nie podano
    po 2h po 75 g glukozy 92,6 [<140]
    czyli ok?

    Insulina na czczo 6,19 mU/l [2,6 - 24,9]
    po 1h po 75 g glukozy 65,02 mU/l
    po 2h po 75 g glukozy 40,77 mU/l

    nie znam się, dr Rachoń stwierdziła, że wyniki są dobre

    Prolaktyna, niestety beż obciążenia:
    211 [127 - 673] 17 dc


    Badania h.t. w starym labie obok domu, gdzie zazwyczaj wykonuję badania (MULTI -LAB)
    21.06.2012,

    po 54 dniach Eut. 100 i 1/8 NOVO 100

    Ft 3 5,83 [3,10 - 6,80] 73%
    Ft4 1,16 [0,70 - 1,48] 58%

    Nadal walczę ze spadkami energii, chociaż po dodaniu tej 1/8 Novo jest odrobinę lepiej. Z sercem też jest lepiej, nie mam już napadów szybkiego bicia. Za to powróciły bóle pleców, zwłaszcza wieczorem i sucha skóra na stopach i łokciah. Ogólnie lepiej czuję się gdy jest około 20 - 25 stopni na zewnątrz, przy wyższych temperaturach jestem bardziej zmęczona. Wygląda też na to, że na moje wahania nastroju i PMS duży wpływ ma prolaktyna. Po badaniu zgodnie z zaleceniem ginekolog obniżyłam dawkę do 0,5 tabletki (14.06) , od razu zwiększył się mlekotok, obrzmienie piersi przed miesiączką i wnerwienie. Doczytałam, że po obniżeniu / odstawieniu bromergonu gwaltownie spada progesteron - może mam też nim problem, bo po obniżeniu dawki od razu w bieżącym cyklu dostałam bólu gradła przed @, co sie po wprowadzeniu bromka nie zdarzało, wcześniej owszem.

    Planuję dodac 6,25 eutyroksu do tego co obecnie biorę, czyli będzie:
    106,25 Eutyroksu + 1/8 novo 100, jeśli po tym nie będzie efektów, to pójdę po 75 Novo i odpowiednio pokombinuję z dawką.

    Wizyta u dr Rachoń pod wieloma względami była ok, Pani doktor była bardzo zainteresowana stanem mojego samopoczucia i skóry i nie przeraziła się niskim TSH. Za to podczas suplementacji Novo interesuje ją badanie TSH i Ft4, a takie dawkowanie po wywiadzie zaleciła:
    50 Eutyroxu
    50 Novo 100

    Bromergon-1 tabletka przed snem, i tu się z nią zgadzam, chociaż zamierzam się potestowac na 0,5 przez jeden pełny cykl + dodatkowe 6,25 Eut.


    Od 3 tygodni jestem na dawce większej 6,25 Euthyroxu, za tydzień pójdę się zbadac i dodam do tego ACTH, kortyzol, DHEA's i 17-OH-Progeseron, tego jeszcze nie badałam.
    Samopoczucie bardzo różne, włącznie z epizodami bezsenności, bólu pleców i od 2 dni bólu zatok i zwiększonej wydzieliny (25dc). PMS psychicznie odpuścił, ale fizycznie trzyma. Piersi powiększone, mokro w nosie. Nie chciałabym, ale chyba muszę wrócic do calWracam z pękiem badań i nowymi "doznaniami". Piszę z wakacji nad morzem, pogoda pod psem: zimno, wietrznie i pochmurno.

    Lab Medicover, 11.06.2012
    TSH 0,022 [0,27 - 4,2]
    Ft3 5,47 [3,1 - 6,8] 64%
    Ft4 19,72 [12 - 22] 77%
    po 44 dniach Eut. 100 i 1/8 Novo 100


    Niskie limfocyty i
    WBC 3,57 [3,50 - 10]
    RBC 4,04 [3,50 - 5]
    HGB 13 [12 - 16]
    HTC 38,3 [37 - 47]
    MCV 94,8 [83 - 103]
    MCH 32,2 [28 - 34]
    MCHC 33,9 [31 - 35]
    Płytki krwi 172 [125 - 400]

    Brałam wysokie dawki folika - 15 mg (na receptę) z w/g na plany ciążowe.

    Potas 3,8 [3,5 - 5,1] - dalej niski (biorę B12 w tabletkach i chyba dołączę Kaldyum, a odstawię witaminę B12)
    Sód 143 [136 - 146] ciut wysoki choc w normie
    Cały lipidogram bardzo dobry, cholesterol 153 <200

    OB 2 mm<20 (pierwszy raz mam tak niskie)

    Ferrytyna 87,58 [13 - 150] 54% mogłoby byc lepiej
    Wapń 9,67 [8,6 - 10]
    Magnez 1,81 [1,58 - 2,55] -pomimo uzupłeniania wysokimi dawkami nadal niski - może stąd bóle pleców

    Glukoza na czczo 90,9 [70 - 105]
    po 1h po 75 g glukozy 116,1 norm nie podano
    po 2h po 75 g glukozy 92,6 [<140]
    czyli ok?

    Insulina na czczo 6,19 mU/l [2,6 - 24,9]
    po 1h po 75 g glukozy 65,02 mU/l
    po 2h po 75 g glukozy 40,77 mU/l

    nie znam się, dr Rachoń stwierdziła, że wyniki są dobre

    Prolaktyna, niestety beż obciążenia
    211 [127 - 673] 17 dc


    Badania h.t. w starym labie obok domu, gdzie zazwyczaj wykonuję badania (MULTI -LAB)
    21.06.2012,

    po 54 dniach Eut. 100 i 1/8 NOVO 100

    Ft 3 5,83 [3,10 - 6,80] 73%
    Ft4 1,16 [0,70 - 1,48] 58%

    Nadal walczę ze spadkami energii, chociaż po dodaniu tej 1/8 Novo jest odrobinę lepiej. Z sercem też jest lepiej, nie mam już napadów szybkiego bicia. Za to powróciły bóle pleców, zwłaszcza wieczorem i sucha skóra na stopach i łokciah. Ogólnie lepiej czuję się gdy jest około 20 - 25 stopni na zewnątrz, przy wyższych temperaturach jestem bardziej zmęczona. Wygląda też na to, że na moje wahania nastroju i PMS duży wpływ ma prolaktyna. Po badaniu zgodnie z zaleceniem ginekolog obniżyłam dawkę do 0,5 tabletki (14.06) , od razu zwiększył się mlekotok, obrzmienie piersi przed miesiączką i wnerwienie. Doczytałam, że po obniżeniu / odstawieniu bromergonu gwaltownie spada progesteron - może mam też nim problem, bo po obniżeniu dawki od razu w bieżącym cyklu dostałam bólu gradła przed @, co sie po wprowadzeniu bromka nie zdarzało, wcześniej owszem.

    Planuję dodac 6,25 eutyroksu do tego co obecnie biorę, czyli będzie:
    106,25 Eutyroksu + 1/8 novo 100, jeśli po tym nie będzie efektów, to pójdę po 75 Novo i odpowiednio pokombinuję z dawką.

    Wizyta u dr Rachoń pod wieloma względami była ok, Pani doktor była bardzo zainteresowana stanem mojego samopoczucia i skóry i nie przeraziła się niskim TSH. Za to podczas suplementacji Novo interesuje ją badanie TSH i Ft4, a takie dawkowanie po wywiadzie zaleciła:
    50 Eutyroxu
    50 Novo 100

    Bromergon-1 tabletka przed snem, i tu się z nią zgadzam, chociaż zamierzam się potestowac na 0,5 przez jeden pełny cykl + dodatkowe 6,25 Eut.


    Od 3 tygodni jestem na dawce o 6,25 Euthyroxu większej niż do tej pory (czyli 106 E +1/8 Novo 100). Samopoczucie bardzo różne, z epizodem bezsennej nocy, bólami pleców i suchą skórą na piętach, czekam cierpliwie na poprawę. Za tydzień planuję zrobic badani i dodac do tego ACTH, kortyzol, DHEAs i 17-OH-Progesteron, niepokoją mnie nadnercza. Obecnie (25dc) PMS psychiczny odpuścił, ale fizyczny trzyma - większe piersi, mokro w nosie (a po pełnej tabletce Bromergonu wszystko zniknęło), chyba czas jednak wrócic do całej tabletki bromergonu. O ciąży juz przestałam nawet myślec.
    Uzupełniam magnez, folik, A+E, wit.C.
  • hashi-tess 18.07.12, 17:08
    21.06.2012,

    po 54 dniach Eut. 100 i 1/8 NOVO 100

    Ft 3 5,83 [3,10 - 6,80] 73%
    Ft4 1,16 [0,70 - 1,48] 58%


    dla mnie te wyniki są bardziej zbliżone do Twojego samopoczucia.

    Pomysł z podniesieniem T4 popieram.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • bebelu 27.07.12, 22:04
    Badanie po miesiącu 106 Eut. (na tej dawce T4 od miesiąca) + 1/8 Novo 100 (na Novo jestem od 3 miesięcy) znacznie poprawiło moją życiową energię, ale jestem chętna na więcej smile, tylko nie chciałabym przedobrzyc bo za 2,5 tyg. wyjeżdżam na tydzień.

    26.07.2012

    Ft3 5,13 [3,10 - 6,80] 54%
    Ft4 1,25 [0,70 - 1,48] 70%

    Chciałabym podnieśc Ft3, ale boję się 1/4 Novo 100, skoro 1/8 tego specyfiku wywindowała mi ten wskaźnik na jakieś 70% z 45%. A może zaryzykowac z tą setką- wieczorami pobolewają mnie plecy (zwłaszcza jak w ciągu dnia mam więcej energii i więcej zrobię), koncentrację chciałabym miec lepszą i ostatnimi czasy łatwiej mi się irytuje, stresuje i wybucha, pięty też nadal suche, chociaz ogólnie ze skórą jest lepiej. Zdarza się dziwne bicie serca w ciągu dnia - a to też chyba od za niskiego Ft3. Najbardziej zastanawia mnie powrót bólu zatok, zwłaszcza rano - tylko to może byc zasługa i zbyt niskiego Ft3 i zmniejszenia dawki bromergonu do 0,5 tabletki - na całej z zatokami był spokój. Zdarzają mi się też sensacje żołądkowe - ale to u mnie jest chyba objaw niedoczynności.

    Chyba idealna byłaby cwiartka 75 Novo, ale nie mam i nie wiem kiedy uda mi się dostac do mojej Pani doktor.Chyba jednak spróbuję to Novo 100 w ilości cwierc tabletki.
  • hashi-tess 31.07.12, 10:10
    Trochę dziwna ta Twoja prolaktyna.
    Przy takich poziomach hormonów tarczycy powinna
    wrócić do normy, a Ty ciągle ją zbijasz.
    Może powinnaś się nad nią bardziej pochylić
    tym bardziej, że ustawienie T4 i T3 też w Twoim
    przypadku jest trudne.
    Nie chce mi się czytać całego wątku dlatego
    zapytam czy badałaś poziom kortyzolu?
    Badanie śliny jest bardzo optymalne.

    Wydaje mi się, że łątwiej byłoby Ci dawkować T3
    pod postacią Thybonu.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • bebelu 02.08.12, 19:26
    Prolaktyna podstawowa jest w normie, problemem jest ta po obciążeniu. Chyba będę musiała ją zbadać ponownie na 0,5 tabletki bromergonu i zobaczyć czy zadziałała. Póki co mlekotok w piersi z torbielkami jest i plamienia przed okresem też są, więc tylko domyślam się, że prolaktyna czynnościowa też jest ponad normę.
    Już byłam bliska zbadania kortyzolu, ale lab tego dnia nie pobierał krwi sad, teraz będzie to problem, bo poziom stresu za chwilę wzrośnie i trudno będzie o miarodajny wynik. Na początku leczenia wynik porannego i popołudniowego kortyzolu był w normie, ale teraz nie wiadomo.

    Na Thybon trzeba pewnie mieć receptę od lekarza polskiego i w ten sposób można go kupić online, będę u lekarki w przyszły piątek, to zobaczymy czy mi wypisze. Póki co biorę ćwiartkę Novo 100 + 93,75 E i zobaczymy.
  • bebelu 23.08.12, 18:49
    Źle się wsrzeliłam z postem wyżej.
    Badań hormonów ciąg dalszy, po 2,5 roku już zaczynam się do tego na dobre przyzwyczajac:

    23.08, po 2 m-cach 118 T4 i 23 dniach 5 T3 - to 5 T3 trochę szybko, ale chciałam sprawdzic jak zmieniło się T4 po 2 m-cach.

    Ft3 5,68 [3,10 - 6,80] 68%
    Ft4 1,27 [0,70 - 1,48] 73%

    Ferrytyna 89,68 [13 - 150] 55%

    Prolaktyna 18,46 [6 - 29,9] 52% - 3 dc, pierwszy raz jest tak wysoka i to tak wcześnie w cyklu, czyżby to była przyczyna zmęczenia?

    Poprzednie wyniki:
    6.2012, 112 T4 + 2,5 T3
    Ft3 64%
    Ft4 77%
    9 dni później na tej samej dawce:
    Ft3 73%
    Ft4 58%

    7.2012, 118 T4 + 2,5 T3
    Ft3 54%
    Ft4 70%

    i ostatnie wyniki wyżej ciut lepsze, ale też więcej T3 w tabsie.

    Zbadałam ferrytyne, bo myślałam, że to ona jest winna mojemu zamuleniu. Od paru dni po powrocie z wakacji znowu bolą mnie plecy popołudniami i chodzę śnięta, bez koncentracji, zamulona, zapominam słów.
    Zaczynam sie bac, bo nic nie pomaga. Jutro idę do mojej Pani doktor i mam listę badań, które chciałabym wykonac w Medicover (na jej prośbę, oprócz tarczycowych): kortyzol (tak jak wcześniej sugerowała hashi-tess), ACTH, testosteron, androstendion, prolaktyna zwykła i po obciążeniu, estradiol, DHEA's, 17-OH-Progesteron, sód, potas, Ca, PTH, wit. D, B12, FSH, LH. Może coś jeszcze, podpowiedzcie, bo brakuje mi pomysłów - glukoza i insulina zbadane po obciążeniu - rzekomo wyniki dobre.
    Mogłabym podnieśc dawkę i T4 i T3, ale czy to ma sens?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka