Dodaj do ulubionych

Hasimoto, cukrzyca typu I, seronegatywne z. stawów

27.05.11, 01:23
Ratunku! Od 20 lat choruję na cukrzycę insulinozależną (I typu) i tak samo dawno zdiagnozowano u mnie Wole Hashimoto i łuszczycę. Co chwila ląduję w szpitalu, bo wbrew wszelkim książkowym normom, z moją cukrzycą trudno dojść do porozumienia. Jestem bardzo wrażliwa na zmianę dawek insuliny, jedna jednostka potrafi zwalić mnie nóg w stan śpiączki, do tego zmiany poziomu hormonów w związku cyklem miesiączkowym powodują, że z dnia na dzień zapotrzebowanie na insulinę drastycznie się zmienia. Zachorowałam mając 15 lat ale euthyrox dostawałam tylko przez pierwsze dwa lata, bo potem stwierdzono, że poziom TSH jest w normie i nie muszę nic brać. W 2002 r będąc znowu w szpitalu poskarżyłam się na cytuję z wypisu "dolegliwości bólowe drobnych stawów, okolicy kręgosłupa L_S.....wykonano rtg stawów dłoni, oznaczono CIC i p/ciała p/tyreoglobulinie, które potwierdziły reaktywne zapalenie stawów, najpewniej z powodu choroby Hashimoto - obecnie (2002r) w stanie eutyreozy. 2003r to szpital reumatologiczny a tu podwyższonne CIC2.6 ug/ml, wysokie miano p/ciał TPO, p/ciałap/jądrowe w mianie wątpliwym, antygen HLA B 27 ujemny.Próbowałam wówczas znaleźć jakieś informacje, co to za choroba, ale internet i forum to były rzeczy bardzo przyszłościowe. W książkach medycznych nie znalazłam nic pożytecznego w tym temacie. A tu teraz Gazeta.pl Forum i napływ informacji zalewa mi rozum. Chyba z nieba mi spadliście. Strasznie cierpię .
Dekompensacja cukrzycy, wiecznie aceton i odwodnienie, nie odczuwanie niedocukrzeń z utratą świadomości. koszmarne problemy z pamięcią, wycieńczenie, senność i bardzo dokuczliwe bóle mięśni czy kości ramion, jakby paraliż, wyję z bólu gdy chcę się ubrać, albo umyć głowę.... Byłam już w związku z tym u kilku neurologów i reumatologów. Każdy z nich twierdzi, że to nie jego dział. Odesłano mnie do ortopedy ale rtg kości jest ok więc posłali mnie do psychiatry i kazali brać leki na depresję. Nie powiem, że mi wesoło z takimi dolegliwościami, ale psychotropy ani podwojona dawka Sulfasalazyny ( niesterydowy lek na stawy) i leków przeciwbólowych nie sprawiają, że moje ręce są mniej obolałe. Za to zdecydowanie pogorszył się do mnie stosunek lekarzy. Po wpisie stan depresyjny uważają w większości, że symuluję złe samopoczucie. Bo wyniki z izby przyjęć sprzed dwóch dni to :CRP 3.69mg/l, potas 3.95mmol/l, sód 132mmol/l, Troponina T poniżej 0.01, kreatynina 0.71mg/dl, a tracę przytomność, trzęsę się z zimana choć prawie 30 stopni C na dworze, jak nie mdleję to mam zawroty głowy itd. Glukoza w osoczu 365 mg/dl. Dostałam 2 kroplówki i na czworaka wróciłam do domu. Tymczasem rok temu w szpitalu stwierdzono,że po wielu latach znów mam nieprawidłowy poziom TSH 6.09 ulU/ml i włączono Euthyrox 12,5 mg 1r raz dziennie. Wyniki FT3 to 5.24 pmol/l, FT4 16.25 pmol/l ALP Fosfataza alkaliczna 56.24U/L Aminotransferaza alaninowa w surowicy 16.74 Kolejny poziom TSH z lutego br wyszedł 3.9 ul/ml, witamina B12 399.1 pg/ml, anty TPO 229 IU/ml, TP 6.89g/dl, białko C-reaktywne 2.27 mg/l, ALP Fosfataza alkaiczna 61.84 USG tarczycy: t niepowiększona, echostruktura niejednorodna, o nieco wzmożonym przepływie w badaniu Dopplerowskm. W lewym płacie widoczny hypoechogenny dość odgraniczony guzek o śr. ^mm. Cieśń o grubości 6 mm. Innych zmian patologicznych nie stwierdzono. W porównaniu z badaniem poprzednim obraz wydaje się być stabilny.

Proszę pomóżcie mi się w tym wszystkim połapać. Czy możliwe jest, że ten jakby paraliż ramion to wynik Hashimoto? Tak wywnioskowałam z wypowiedzi innych użykowników forum. A ta dieta ograniczająca węglowodany czy da się ją pogodzić z moją dietą cukrzycową. Przepraszam za pośpiech może już o tym napisano, ale tak bardzo chciałabym poczuć się lepiej a tu tyle informacji do przeanalizowania. Dzięki za nadzieję smile
Edytor zaawansowany
  • sanpja 27.05.11, 08:02
    A byłaś badana przez immunologa w kierunku np. tocznia?
    Strasznie dużo u ciebie tych chorób.
    Z taką dawką euthyroxu to ty daleko kochana nie zajedziesz. Ja przy podobnym TSH jak ty zaczynałam od 50. Moja córka 14 lat dostaje 50. 12,5 to strasznie mało.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/nzjd3e3kgu6el0g4.png
  • 2rancja 27.05.11, 11:56
    U immunologa nigdy w życiu nie byłam. Ja też biorę pod uwagę tocznia. Lekarze w moim przypadku zwalają wszystko na cukrzycę, ale słyszałam już, że to też może być choroba z autoagresji. Czytałam o toczniu, dziś w porównaniu z r 2002 gdy zdiagnozowano seronegatywne zs mam więcej objawów mogących świadczyć, że to on. Czy wiesz co odróżnia te choroby, chodzi mi jakie badnia wykonać by to właściwie zdiagnozować. Mam porobione mnóstwo badań przez te lata, ale nie wiem co do czego przypiąć.
  • sanpja 27.05.11, 08:03
    Może polecimy ci dobrego endokrynologa. Napisz swojego meila.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/nzjd3e3kgu6el0g4.png
  • 2rancja 27.05.11, 11:51
    Jestem z Ustronia na Śląsku, mój e-mail to 2rancja@gazeta.pl
  • rosteda 27.05.11, 12:02
    Witaj 2rancja
    Napisalas bardzo duzo ale szkoda ze nie napisalas norm przy wynikach ktore podalas.
    " Tymczasem rok te
    > mu w szpitalu stwierdzono,że po wielu latach znów mam nieprawidłowy poziom TSH
    > 6.09 ulU/ml i włączono Euthyrox 12,5 mg 1r raz dziennie."

    Czy ty przez caly rok jestes na tej "ptasiej dawce"?
    Jesli tak to nie ma sie co dziwic ze tak sie zle czujesz i nie mozesz tez ustalic dokladniej dawki insuliny. Bo niedoczynnosc nieleczona i zle leczona ma bardzo duzy wplyw na cukrzyce.

    Podajesz nam tutaj wyniki ze szpitala ktore byly robione rok temu. Te wyniki sa nieaktualne i niestety nic nie mozna powiedziec jak wygladaja one dzisiaj.
    Wyniki tarczycowe nawet na dobrze ustalonej dawce moga sie zmieniac z miesiaca na miesiac.
    Zrob nowe wyniki TSH, fT3 i fT4 to wtedy mozna bedzie cos powiedziec na temat tarczycy.
    Z tych wynikow z przed roku to milas bardzo niski poziom wit.B12 co moze tez dawac takie dolegliwosci jak opisujesz.
    Powtorz tez poziom, wit.B12, ferrytyne, morfologie, OB i wit.D we krwi
    W wynikach z przed dwoch dni masz podwyzszone CRP co wskazuje na stan zapalny w organizmie i tym tematem powinien zajac sie twoj lekarz rodzinny (to moze byc wszystko - zepsuty zab, infekcja, zapalenie zatok czy tez inne zapalenia w organizmie).

    "Nie powiem, że mi wesoło z takimi dolegliwościami, ale psych
    > otropy ani podwojona dawka Sulfasalazyny ( niesterydowy lek na stawy) i leków p
    > rzeciwbólowych nie sprawiają, że moje ręce są mniej obolałe."

    Bo te leki nie pomoga jesli przyczyna jest niedoczynnosc tarczycy.
    A sulfasalazyna pomaga w niektorych chorobach reumatyczynych ale jak kazdy lek nie zawsze.
    Psychotropy powoduja jedynie przymulenie i trudnosci w ustalaniu dawki a czesto tez uzalezniaja.
    Lekarzom jest latwo dac diagnoze zaburzenia psychiczne jak nie wiedza z jaka choroba maja do czynienia, albo ja zle lecza.

    Czy luszczyce mialas potwierdzona badaniem histologicznym?
    Jesli tak to lekarz reumatolog powienien brac tez pod uwage luszczycowe zapalenie stawow.
    Jesli nie to najpierw wyjdz z niedoczynnosci ktora to tez moze dawac bardzo sucha skore i pozniej dopiero zajmij sie dokladnymi badaniami w kierunku luszczycy i jej powiklan.

    A wiec najpierw zrob badania o ktorych pisalam.
    Wyniki zawsze podawaj z normami bo kazde laboratorium ma inne.
    Pozniej na podstawie nowych wynikow mozna bedzie cos wiecej powiedziec.

    Ps. Na temat tocznia nawet nie masz co myslec bo masz wiele innych punktow ktore moga dawac dolegliwosci i te najpierw trzeba zlikwidowac.
  • rosteda 27.05.11, 12:11
    Sanpja,
    wiem ze chcesz pomoc ale prosze nie "strzelaj" od razu z toczniem i immunologiem gdy 2rancja jest prawdopodobnie nadal w niedoczynnosci i nie ma zadnych aktualnych wynikow.
  • 2rancja 27.05.11, 12:42
    Wielkie dzięki zatem biorę się do roboty.
    Lekarze o wszystkich badaniach, które skomentowałaś, że są za niskie itp. mówili, że są w normie i że nie mam szukać dziury w całym. Ale pamiętam faktycznie, że przy bólach nieco innych jakie odczuwam teraz, bo wtedy chodziło o całe ciało, (byłam niczym zbity metalowym drągiem pies i niespodziewanie podcinało mi ręce, nogi, kolana, głowę) wzięłam serię wit. B12, żelaza, wit. E, Apo-Pentox 400SR (pentoxifyllium) , wapno i na jakiś czas mi ulżyło. Ale na jakiś czas teraz przerzuciło się przede wszystkim na ramiona, o czym już pisałam.

    Dobrze,że mi wyjaśniłaś o co chodzi, z tymi normami, bo nie mogłam się tego doszukać na forum. Teraz zwrócę na to uwagę. Niestety nie wiem jakie były we wspomnianym szpitalu, bo nie napisano tego w wypisie.

    Odnośnie łuszczycy to prze jakieś 16-17 lat można jej było niemal nie zauważyć. Teraz od jakiś 2-3 lat mam brzydkie rany na nogach, łuski i nieznośne swędzenie aż po krwawiące bolesne rany, jakby ktoś je solą posypał. Byłam u dermatologa, nikt nie zlecił mi badań w tym zakresie, tylko oglądano i wypisano maści (robione) z małą dawką sterydów, bo to niby nieuniknione. Nie pomogło, jedna z maści nawet pogarsza sprawę, a druga działała 2-3 dni, potem dostałam klekotu serca, w ogóle muszę brać Bisocard bo często mam wysoki puls przy niskim ciśnieniu, ale to podobno polineuropatia cukrzycowa. Więc nic na tę łuszczycę nie stosuję, unikam syntetyków bo po nich zaraz mam nowe ogniska, doczytałam się też,że większość leków przeciwbólowych i antybiotyków powoduje wysyp nowych ognisk zapalnych łuszczycy. Więc sięgam po nie jak już zębami z bóli zaczynam gryżć ściany wink. Niby to łuszczyca prosta, ale to stwierdzono 20 lat temu, gdy nic się nie działo, a ja też gdzieś znalazłam, że taka łuszczyca po wielu latach może dać łuszczycowe zapalenie stawów. "Od przybytku chorób głowa mnie boli."
  • 2rancja 12.06.11, 21:42
    Zapoznałam się z polecanymi na forum o Hashimoto atykułami Tekst linka i chcę się podzielić kilkoma istotnymi notatkami:

    Wykonywanie badań na poziom hormonów tarczycy, kiedy człowiek ma poważną infekcję, albo ciężko choruje z innego powodu (w moim przypadku kwasica ketonowa, odwodnienie i długo utrzymująca się hiperglikemia ..... w końcu karetka i szpital) jest bez sensu. Wyniki zawsze są zafałszowane i nie można się na nich opierać.

    Tak samo wpływa zażywanie pewnych leków np. Bisocardu ( używam w coraz większych dawkach, bo wariuje mi puls).

    Dawki Euthyroxu jakie mi zalecano w ostatnich dwóch latach zawsze były ustalane w szpitalu, kiedy znajdowałam się tam w bardzo ciężkim stanie. Nie było konsultacji z endokrynologiem, ani od lekarza ogólnego nie dostałam skierowania do poradni, bo wg "światłych w tej dziedzinie" nie ma takiej potrzeby. W wypisie szpitalnym czytam "Wole Hashimoto", Usg robił mi tam najprawdopodobniej zwykły radiolog, bo ta sama osoba robi tam usg brzucha, usg... .
    Znalazł jeden guzek opisał parametry i powiedział, że to może być stan zapalny i przydałoby się zrobić biopsję. Ale nic z tego dalszych badań nikt mi nie zlecił. A po kilku dniach pomrukiwania przy moim szpitalnym łóżku, powiedziano mi " stwierdziliśmy u Pani subkliniczną
    niedoczynność tarczycy" Brzmi tajemniczo wink

    W ww artykułach przeczytałam, że chodzi o niedoczynność , która daje mało objawów.
    Sorry, ale jeżeli paraliżujący ból ramion, niesłychana wrażliwość na zimno (wystarczy lekki powiew chłodnego powietrza po policzkach bym jęczała z bólu mięśni, kości i zimna),cholerne zamulenie umysłu, problemy z pamięcią, wieczne zmęczenie, dziwna niby łuszczyca (głownie na nogach " nieowłosionych" jakby ktoś się czepiał) z krwawiącymi b. swędzącymi ranami i krwawienia międzymiesiączkowe ( ginekolog twierdzi wszystko ok, cytologia też) ......to komuś za mało objawów na niedoczynność, to ja już nie wiem co o tym sądzić.

    Najbardziej dokuczają mi pamięć i bóle ramion, reumatolog też powiedziała, że to może być od tarczycy i , że chyba dawkę trzeba zwiększyć.

    Chyba, chyba, chyba....

    Stawiam hipotezę, że błędem było wdrożenie u mnie 2 lata temu Eythyroxu. Przez wiele lat mimo stwierdzonego Hashimoto nie dostawałam tego leku bo poziom TSH był w normie.
    Tylko przeciwciała były bardzo wysokie. I znów wyczytałam w ww artykułach, że te z kolei badania nie świadczą o zapotrzebowaniu na taki czy siaki lek-hormon, lecz świadczą o autoimmulogicznym żródle choroby. A nie uzasadnione zażywanie Eythyroxu też może doprowadzić do niedoczynności. Trochę to dla mnie zaskakujące, bo na forum wiecznie spotykam przy tych samych objawach i wynikach rady by zwiększyć dawkkę. Upps.

    Parę razy spotkałam też twierdzenie, że przy Hashimoto należy unikać jodu. Czemu?

    Przeczytałam, że to właśnie jod wpływa na prawidłową regulację hormonów tarczycy. Jak jest go za dużo to dochodzi do nadczynności, a jak za mało do niedoczynności. Z tego co mi wpajano Wole Hashimoto to choroba tarczycy o podłożu autoimmulogicznym, która może doprowadzić do niedoczynności. Mało wiem o samym Hashimoto, ale i w tych artykułach za wiele o tym nie ma, bo skąd niby ma być jak podłoże chorób z autoagresji organizmu (autoimmulogicznych) jest mało znane. Może to być dzieciczne, może być wywołane wirusami, bakteriami (gronkowiec, paciorkowiec.....). Jak tak na to patrzę z boku to chodzi chyba o to, że nasi przodkowie i my sami żyliśmy i żyjemy w różnych warunkach. Są biedni i bogaci, syci i głodni Jedni podczas wojny bardzo ucierpieli, podczas gdy innym nie było tak żle. Resztę filozofii dopiszcie sobie sami.

    Organizm z osłabionym systemem autoimmulogicznym łapie jedno świństwo za drugim. A jeszcze gdy zabraknie czegoś w diecie....

    W mojej np mało jest jodu, a z sól jodowaną należy uważać bo zawiera sód, który w nadmiarze prowadzi do odwodnienia. Wszystko wskazujje na to, że brakuje mi selenu, cynku i wit.D. Innym razem wskaże żródła z których wynika, że te związki bardzo są od siebie zależne. I bardzo wpływają także na pracę tarczycy.

    Nie wiem jak to się ma do rzeczywistości ale ja przeniosłam się kiedyś gdy zażywałam Euthyrox w góry, tu rosły orzechy włoskie, nie potrafiłam się od nich oderwać, choć przed oczyma stały mi ostrzeżenia utyjesz. I co się stało, nie utyłam choć jadłam miskami ale TSH zrobiło się normalne i mogłam przez tyle lat nie brać Euthyroxu. Przeszukałam net w poszukiwaniu informacji czy orzechy włoskie zawierają selen. Ciężko było ale znalazłam. Tak one też zawierają selen. Wolę ten od sprowadzanego z Chin (tabletki).

    I jeszcze jedna ciekawostka jeśli robicie badania hormonów to należy wziąć pod uwagę że większość badań usg i tomografii naraża nas na działanie jakiś tam związków jodu i ma wpływ na zafałszowanie badań ( to pisali specjaliści ja tylko spłaszczam, bo nie jestem medykiem i mój nieprzyzwyczajony umysł łatwiej trawi informacje w takiej formie).

    Mam nadzieję, żę komuś pomogą te moje dociekania. Sama chętnie usłyszę Wasze komentarze na ten temat, zwłaszcza o jodzie i Hashimoto. Pozdrawiam. Beata

  • wierka-5 13.06.11, 11:51
    Mogę tylko napisać,ze nie zgadzam się z Twoimi sugestiami.
  • djpa 13.06.11, 14:00
    Startowałam z Euthroxem przy TSH 5.60.
    Objawy:
    Było mi niesamowicie zimno. jakbym zamrażarkę miała zainstalowaną w środku. Dopiero w upały, ponad 30 stopni, było mi cieplej.
    Sucha skóra na łydkach. Drapałam się do krwi.
    Pustka w myślach.
    Okres 2-3 razy w roku.
    Stany niedocukrzenia. Lekkiego w porównaniu do Twoich.
    I jeszcze wiele innych - te są podobne do Twoich.
    Eutyrox pomógł mi na to wszystko. Zupełnie i do końca. Teraz się drapię, jeśli mnie komary pogryzą wink

    Pomyśl, skoro już bierzesz ten Euthyrox, to - tak jak pisała Rosteda - daj mu szansę do końca. 12.5 to bardzo małą dawka, ja również na początek dostałam E50. I poczułam różnicę w jakości życia dość szybko.
  • pies_z_laki_2 24.06.11, 01:37
    No dobrze, może i zafiksowałam się na tym temacie, ale skoro u mnie to wyszło, to może i inni mają podobnie.
    Sprawdzałaś kiedy, czy nie masz boreliozy? Ona daje objawy bardzo podobne do Hashimoto, u mnie nakładają się jedne na drugie tak, że trudno rozdzielić co jest od czego. Włącznie z nietolerancją laktozy i glutenu, problemami z wchłanianiem, bólami stawów, brakiem napędu, nic-nie-chceniem itd.

    Cukrzyca ponoć chodzi w parze z Hashi, w ogóle Hashi pojawia się często w wiązkach z innymi chorobami autoimmuno. Ale że etiologia Hashi jest nieznana, to zaczeęam szukać możliwych źródeł mojego Hashi. No i znalazłam - boreliozę.

    Kto wie, może to co piszesz o "nieuzasadnionym podawaniu Euthyroxu" powodującym niedoczynność ma sens. Nie wiem, co w tym wypadku oznacza "nieuzasadnione", ale moze jest tak, że inna choroba (bakteria, pierwotniak czy cóś) powoduje objawy jak w Hashi (borelioza znana jest też pod ksywką "wielki imitator"...), w badaniach wychodzą p.ciała (możliwe reakcje krzyżowe) i niskie / wysokie poziomy hormonów (bo stanem zapalnym zajęta jest np. tarczyca), dostajemy Euthyrox i dopiero zaczynamy wariować. I leczymy się objawowo, zamiast przyczynowo, czyli 1) nieskutecznie 2) rozregulowujemy sobie organizm doszczętnie. Możliwe? Hm, a czemu by nie?
  • 2rancja 24.06.11, 14:19
    Dziękuję Ci pies_z_laki_2, w końcu ktoś wczytał się w to co napisałam. Nie robiłam badań na boleriozę, miałam nadzieję, że zrobią mi je w szpitalu reumatologicznym, ale nic z tego. Masz rację, to może być to zwłaszcza, że kilka razy usuwałam już sobie kleszcze, a ostatnio znajoma starsza pani zachorowała na boleriozę i lekarz powiedział jej, że chorobę przenoszą nie tylko kleszcze ale też inne owady, nawet komary. Mieszkam w terenie , który sprzyja insektom. Nie miałam pojęcia, że bolerioza może być takim "wielkim imitatorem". Co do nieuzasadnionego zażywaniu Euthyroxu, wyczytałam to w którymś z medycznych artykułów lub w podręczniku do szkół średnich medycznych. Mocno szwankuje mi pamięć więc staram się szybko wynotować sens tego co czytam, a resztę odkładam na kolejne posiedzenie. W tym przypadku temat nieuzasadnionego podawania Euthyroxu nie był rozwinięty. Dlatego napisałam o tym na forum, bo może ktoś wie coś więcej. Ostatecznie to co pisałam o wpływie ciężkich chorób czy np poważnych stanów zapalnych (jak pisałaś/eś), o wpływie zażywania np. Bisocardu lub betablokerów, i w końcu o wpływie badań typu usg/ tomografia na fałszowanie poziomu TSH... w organizmie możnaby zakończyć wnioskiem złe dawkowanie leków lub nieuzasadnione podawanie leków na Hasi. Jeszcze raz wielkie dzięki. Idę się przebadać.
  • pies_z_laki_2 25.06.11, 12:10
    Ja jestem ona, znaczy się kobieta big_grin
    A choróbsko złapałam zdaje się dzięki swojemu psu, z którym hasam po łąkach i chaszczach, i stąd taki nck...

    Dla ułatwienia sobie życia i dla umożliwienia sobie (i innym) dotarcia do ciekawych źródeł, każdy taki fragment artykułu, czy książki, czy badań czy tp. wklejam sobie do pliku (np. mam pliki Borelioza_wyniki, Borelioza_doniesienia, Hashimoto_wyniki, Hashimoto_doniesienia itp). Przy każdym takim fragmencie zawsze dokładam źródło, czyli tytuł, autora, rok wydania, adres strony www itd. Dzięki temu mogę się na coś powołać, wiadomo, czy to bardziej czy mniej wiarygodna praca naukowa sensu stricte, czy coś z serii plotkarskich głupot pisanych tylko po to, żeby dostać wierszówkę, albo wywołać szok. Czasami zapisuję sobie cały materiał, a interesujący fragment podkreślam czerwoną czcionką (albo flamastrem), a w pliku ogólnym wklejam fragment (dwa, trzy zdania) i odnośnik, że taki fragment jest w pliku pod nazwą taką-a-taką.

    To chyba pozostałość z uporządkowanej natury mojej pracy, teraz jeśli bym się nie pilnowała, to roztargnienie, zagubienie, zapominanie, gubienie kluczy, czy faktów mam jak w banku smile

    Badanie wstępne na boreliozę:
    - test ELISA (krew)
    - Western blot w obu klasach (krew)
    - PCR - krew

    Elisa - tani i używa się jako „przesiewowy”, ale ma bardzo nikłą skuteczność wykrywania (jakieś 20-30% ).
    Western blot - dość tani, w ‘standardzie” robi się go na potwierdzenie pozytywnej Elisy, Jeśli Elisa negatywna, WB trzeba zrobić prywatnie.
    rt PCR - przy ujemnym wyniku WB i występujących objawach warto wykonać rt PCR - dość drogi, ale dość skutecznie potwierdza / wyklucza chorobę. Przed badaniem należy tydzień brać Tinizadol albo Citrosept, aby ew. cysty się otworzyły i nastąpił wysyp krętków do krwi, bez tego wynik często jest ujemny, mimo istniejącej choroby i objawów.
    PCR ujemny świadczy tylko o tym, że nie znaleziono żywych bakterii we krwi. W boreliozie późnej całe zastępy bb. mogą być w postaci cyst i wewnątrzkomórkowo, a nie występować we krwi, a to da wynik PCR negatywny.

    Leczyć czy nie leczyć - to zależy od objawów, jeśli budzą podejrzenie boreliozy, to mimo wyników negatywnych warto włączyć próbne leczenie antybiotykiem i czekać na reakcję. Jej obecność potwierdzi diagnozę. Reakcja to zmiana na gorsze (herx), a zaraz potem na lepsze, albo łagodnie postępujący zanik objawów. Jeśli wyniki badań są negatywne, a włączenie próbne antybiotyku nie przyniosło zmian, to należy szukać przyczyn objawów gdzie indziej.

    Powodzenia!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka