Czy za mała tarczyca zawsze jest spowodowana przez hashimoto?
Jak dotąd wyszła mi w moim chorowaniu dodatnia borelioza, później odkryłem, że towarzyszy mi też niedoczynność. Przeciwciała anty-TPO i antyTG były badane raz i były w normie. Natomiast USG wykazało za małą tarczycę.
I tak się zastanawiam - czy np. infekcja wielonarządowa (jaką jest np. borelioza) może spowodować zmniejszanie się tarczycy?
Welwiczia1 na innym forum napisała, że jej endokrynolog powiedział, że tarczyca jej zanikała od boreliozy.
forum.gazeta.pl/forum/w,24712,113015131,,Zanik_tarczycy_a_wyniki_z_krwi_w_normie.html?v=2
Później wyszły jej też przeciwciała świadczące o hashimoto, no ale interesuje mnie fakt, że endokrynolog uznał taką możliwość, że tarczyca zanikała od przewlekłej infekcji.
A pytam się dlatego bo chciałbym wiedzieć czy mam niedoczynność czy hashimoto. Wiem, że na obie te choroby stosuje się te same lekarstwa, no ale w obu chorobach są już z kolei inne przeciwskazania. Np. w hashimoto nie zaleca się generalnie jodu, a ja bym chciał spróbować suplementację jodem.
Jutro powtórzę badania antyTPO i antyTG.
Czy są jakieś artykuły medyczne lub badania naukowe ukazujące, ze tarczyca może zanikać od infekcji?
I prosiłbym też o źródło informacji, że za mała tarczyca zawsze oznacza hashimoto - bo tak się tutaj mówi na forum.
Dzięki i pozdrawiam.