Dodaj do ulubionych

Pijany zdechły królik

11.11.11, 18:00
Witam, jestem tu nowa wśród piszących.
Na początek pragnę podziękować wszystkim tworzącym to forum i piszącym na nim. Jesteście naprawdę studnią wiedzy o naszej chorobie. To dzięki Wam się dowiedziałam z czym właściwie mam do czynienia. Krótka diagnoza lekarza niestety wiele do mojej wiedzy nie wniosła. Przeszłam chyba tę samą drogę co każdy z Was po diagnozie.
Pijany zdechły królik- tak krótko można opisać mój stan w maju i czerwcu 2011. Choruje prawdopodobnie od kilkunastu lat a w ostatnich kilku latach objawy się nasiliły aż w maju osiągnęły apogeum wytrzymałości. Do ogólnego rozbicia i zmęczenia doszły intensywne zawroty głowy i to one zmusiły mnie do szukania diagnozy.
Już wiem że to nie błędnik (diagnoza w sierpniu). Czułam się jak na kołyszącym sie statku (podobno takie zawroty sa odmóżdżkowe). Ine objawy, które miałam znacie wszyscy i pomimo, że to typowe dla hashimoto wielu lekarzy nie potrafiło postawić diagnozy. Chorobe odkrył starszy lekarz u którego miałam zrobic przepływy tętnic. Poznał...po głosie. Oczywiście potem przejechał ultrasonografem i kazał zrobić badanie krwi w tym kierunku. Fachowośc to jednak fachowośc.
Moje pierwsze badania;
15.06.11
TSH 1,83; anty TPO 467 (0-34); Anty TG 388 (0-115) i od niego dostałam euthyrox 25
Nie trzeba chyba mówić, ze postawiło mnie to na nogi. Zawroty głowy odeszły, energia eksplodowała. Oczywiście rano wstają nadal zdechły krolik ale 2 godz po hotrmonie już normalnie.
4.10.11
TSH 3,71; fT4 5%; fT3 15 % dostałam euthyrox 50 od stycznia mam brac 75 a wizyta u endo w marcu.
Niestety znów zaczynam się gorzej czuć. W następnym tygodniu zrobie sobie badanie krwi i zobaczę co jest grane.
Niestety tyje bardzo mimo znacznego ograniczenia i ilosci jedzenia i wykluczenia wszystkiego niewskazanego białe pieczywo, zeminiaki, słodycze itd
Edytor zaawansowany
  • nebiru 11.11.11, 18:15
    Właściwie to nawet niewiem o co Was zapytać, to wszystko jest dla mnie na razie takie zawiłe.
    Chyba potrzebuję rady jakie badania zrobić. W sumie to lekarze to i tak mają w nosie. Dla rodzinnego moje TSH jest w normie, czyli jego zdaniem "idealne". Ba nawet mi zalecił schudnąć. Na pytanie JAK, nie odpowiedział.
    Moją endokrynolog interesuje tylko TSH, ją juz ten drugi wynik zaniepokoił a na pytanie co robić by nie tyć też nie udziueliła odpowiedzi. Oczywiście onu fachowców poinformowałam że stosuję "dietę: na niedoczynnośc tarczycy, wyel;iminowałam jod, soję, słodycze, słodzone napoje, tłuste napoje itd.
    Niestety widać że są bezradni. Najlepiej to braz 100 zł za wizytę za przepisanie wyższej dawki hormonu...
    Mozna sie załamać
  • nebiru 25.01.12, 09:24
    Niestety ostatnie kilka dni to "zapadanie się w nicość", wróciły sedzenia nóg przy kapieli, problemy ze skórą na piętach oraz ból barków oraz "otępienie" i sdpowolnienie.
    Musiałam dziś do dawki 75 dołozyć dawkę 1/4 z 25. Zobaczę co będzie.
    Endo mi zalecia brać 75 od stycznia do marca, ale niestety nie da się tego utrzymać. Tak nie dam rady funcjonować, bo to nie zycie tylko wegetacja.
  • nebiru 08.03.13, 17:20
    Pijackiego ciągu ciąg dalszy niestety.
    Prawdopodobnie mam to przy wzmozonym ataku przeciwciał. Oprócz zawrotów to ogólnie czuję sie fatalnie.
    Z najnowszego badania wyniki że TSH z 0,1 pojechało do 0,3 (w ciągu 4 tygodni) przy tej samej dawne eu 137,5 od 2 miesięcy.
    A więc
    TSH...0,3
    fT4...55
    fT3...45
    Przeciwciała aTPO 350, aTG 550
    Ogólnie fatalne samopoczucie. Oprócz fal zawrotów głowy, falowo ataki bólu wszystkich mięsni i stawów (samopoczucie 80-latki) i okresy pomiedzy tym nawet całkiem normalnego samopoczucia. Trudno mi funkcjonowac, Wróciło drętniewnie prawych konczyn, zaczyna pobolewac prawe kolano. Jest "super". Tylko jak o tym przekonać lekarzy, którym wydaje się że symuluje chorobę (wporst tego nie słyszałam ale można to tak zinterpretować)
  • hashi-tess 08.03.13, 18:49
    jeśli przy hormonach wpisałaś wynik w % normy,
    to w/g mnie masz za niską dawkę i objawy zaczęły
    się nasilać.
    Podnieś T4 powoli co najmniej o 12,5mikrogr.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 09.03.13, 08:42
    No tak w procentach. Tak niestety działa teraz moja głowa, co innego mysle co innego piszę a co innego potem widzę w pisane sad.
    Wczoraj podniosłam o 6 i juz dziś rano tętno 100, ehhh a mojemu interniscie się wydaje że mam ok, bo mam takiego pecha że jak on mierzy to 75-80 ...
    A mnie niestety tętno tak skacze, zresztą niezależnie od miliona objawów niedoczynności równocześnie.
    Dzieki za radę i utwierdzenie mnie w tym że zrobiłam dobrze z ta dawką.
  • aleksandra_01 11.11.11, 21:48
    Witaj

    > 4.10.11
    > TSH 3,71; fT4 5%; fT3 15 % dostałam euthyrox 50 od stycznia mam brac 75 a wizyt
    > a u endo w marcu.

    masz bardzo słabe wyniki. ft4 na poziomie 5% to na prawdę dramat. żeby dobrze się
    czuć oba hormony - ft3 i ft4 muszą być co najmniej w połowie normy, czyli 50%.

    50 czy 75 to bardzo mało i nie ma sensu z takim zwiększaniem czekać aż do stycznia,
    czy marca. Na początku najlepiej robić badania co 4-6 tyg i wówczas zwiększać dawkę.
    i tak wiadomo, że nawet te 75 to będzie za mało. zapewne będziesz brać więcej jak 100.

    niestety, ale dopóki nie podniesiesz hormonów to będziesz tyć i żadne diety tu nie pomogą,
    bo wina nie leży w złym odżywianiu tylko w spowolnionym metabolizmie (niskie ft3 i ft4).
    Nie ma też sensu ograniczanie jedzenia, bo to jeszcze bardziej może spowolnić metabolizm.
    Ten czas musisz jakoś przeczekać i pilnować zwiększania dawek, bo im szybciej wyrównasz
    poziomy hormonów tym szybciej wszystko wróci do właściwego stanu. oczywiście nie można
    z dnia na dzień przejść na bardzo wysoką dawkę, ale warto nie wydłużać tego czasu niepotrzebnie.

    co do badań, to możesz sprawdzić poziom ferrytyny - jeśli masz anemię z niedoboru, żelaza
    (która jest wśród nas bardzo częsta) to ona też negatywnie wpływa na Twoją wagę.
    Bez ferrytyny na porządnym poziomie nie ma co myśleć o schudnięciu.
    dodatkowo zbadaj witaminę b12 oraz witaminę D.

    na koniec dodam, że skoro tsh masz tylko 3,71 przy 5% ft4, to najprawdopodobniej
    z czasem, gdy ft4 będzie rosło, to tsh spadnie bardzo nisko. tzn przy Twoim poziomie ft4,
    poziom tsh powinien być dużo, dużo wyższy. dlatego też nie będziesz mogła się nim
    kierować przy dobieraniu dawki, gdyż będzie sugerował nadczynność, lecz to poziom
    ft4 będzie wskazywał realny poziom i pracy tarczycy i dawki euthyroxu. warto abyś
    na to zwracała uwagę i nie dała sobie wmówić, że najważniejszy i najdokładniejszy
    jest wynik tsh. u Ciebie tak po prostu nie będzie. patrz na ft4 i ft3.

    a.
  • nebiru 12.11.11, 20:24
    Dzięki za cenne uwagi.
    W następnym tygodniu robię badania (dla siebie) a potem zdecyduję.
    Oprócz hashimoto mam jeszcze problemy z sercem (przyśpieszone tętno) i biorę najmniejszą dawkę Concor Cor dlatego wyższe dawki będę musiała wprowadzać stopniowo. Sądzę że po 6 i będe obserwować samopoczucie.
    Z żelazem z pewnością mam problem bo czasami potrafiłam "zjadać " po 3 te musujące plussszy (teraz już dosyć dawno tego nie mam) i smakowało mi jak boski nektar smile
    Można jakieś żelazo w aptece kupic bez recepty? bo nawet nie chce mi się iśc do lekarza rodzinnego i wysłuchiwać że wyniki mam w granicach normy i w sumie to jestem zdrowa.
  • nebiru 22.11.11, 18:49
    Nowe wyniki:
    17.11.2011
    TSH 2,04
    fT4 ...24%
    fT3 ...31%
    Niby mi się poprawiło, ale czemu przez ostatnie 2 tygodnie czułam się tak fatanie (gorzej niz gdy TSH miałam prawie 4). Brałłam 50 euthyroxu od kilku dni biorę 56. Czuję się trochę lepiej. Ani stawy tak nie bolą i kolano przestaje (również z nim miałam problem w ostatnim czasie). Tak się zastanawiam czy to nie jedzenie. W ostatnich miesiącach unikach wielu rzeczy w tym słodyczy a ostatnio skusiłam się na czekoladę milkę. Niestety zawiera soję jak te tanie syfiaste słodycze. Czy to po tym mogło nastąpić to pogorszenie i uciążliwy ból stawów?
    A swoją drogą strasznie mało na tym forum pisze się o odżywianiu przyjaznym hashimoto. Nie znalazłam nawet osobnego wątku na ten temat a to powinno być na czołówce. Jest to bardzo potrzebne szczególnie nowym, którzy dopiero uczą się jak żyć z chorobą. Może ktoś z prowadzących to forum założy taki wątek? Byłoby to tez świetne miejsce do dyskusji a nie tylko wylewanie swoich żałow i szukanie pomocy, każdy na swoim wpisie.
    Pozdrawiam
  • mama_dorota 23.11.11, 09:10
    > A swoją drogą strasznie mało na tym forum pisze się o odżywianiu przyjaznym has
    > himoto. Nie znalazłam nawet osobnego wątku na ten temat a to powinno być na czo
    > łówce.

    Zgadzam się z tobą. Do wszelkich dobrodziejstw tego forum warto by było dodać i to.
    Polecam ci link z innego forum. Tam trochę na ten temat jest, tak jak sugerujesz, na samej górze w przyklejonym wątku.

    commed.pl/dieta-i-supl-przy-nied-tarczycy-i-chor-hashimoto-vt50353.html
    Książka o chorobach tarczycy, która ostatnio czytałam jest bardziej rygorystyczna w tym temacie. Jej autorka twierdzi, że należy przejść na dietę całkowicie bezglutenową, ale na początku zastosować odtrucie jelit i wątroby. W ramach tego dotruwania jest m/in dieta bezmleczna przez pierwsze tygodnie, potem mleko można włączyć, ale uważać.
    Podobnie dr Dąbrowska, która leczy dietą zapytana o to przeze mnie twierdzi, że dieta "choroba Hashimoto może zupełnie ustąpić po diecie warzywno -owocowej i wykluczeniu z diety pokarmów nietolerowanych. Często nietolerowanymi pokarmami w ch. Hashimoto są jajka, gluten i mleko" (www.ewadabrowska.pl). Jeszcze tego odtruwania nie zastosowałam, aktualnie się truję, bo czekam na badania gastro. Dopiero po diagnozie mogę odejść od glutenu i zacząć pełną dietę;
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • nebiru 24.11.11, 19:30
    Czy ktoś z Was również miewa te zawroty gowy?
    Dziś się dziwnie czuję. Znów jestem, lekko "na haju". Takie delikatne zawroty. Zastanawiam się czy to nie wpływ ciśnienia atmosferycznego. U nas się ociepliło, czyli idzie niż.
    Jeśli ktoś choruje dłużej i miewa zawroty, to czy zauważył, że one się pojawiają przy spadku ciśnienia na zewnątrz, czy to tylko mi się wydaje?
  • aleksandra_01 25.11.11, 18:43
    > Czy ktoś z Was również miewa te zawroty gowy?

    ja mam/ miałam. Kiedyś miałam je ciągle, później po zastrzykach z b12 zniknęły,
    a 2 dni temu znów mi się zakręciło, a na dniach powinnam iść na kolejny zastrzyk,
    więc pewnie jest to z tym związane. co wcale nie znaczy, że i u Ciebie tak jest.

    a.
  • nebiru 25.11.11, 19:13
    Właśnie czekam na wyniki ferrytyny, B12 oraz witaminy D, ale będą ok 10 grudnia dopiero.
    I tak sobie chodze troszeczkę na haju. Zobaczymy co jest grane.
    W sumie to mam eki na zawroty ale ich nie zażywam, bo podobno one tylko je "usuwają" ale nie leczą, więc po co się truć.
  • azkk 25.11.11, 21:14
    Ja tez miewam zawroty, czasami typowe "zawirowania", czesto zaś "falowania" jakbym na statku była-mam tak bardzo często ;/ Biorę Euthyrox 25 0,5 tabl. był czas że czułam się super, a dziś np beznadziejnie: falowania, fale zimna-ciepła, gęsia skórka, problemy z połykaniem.
  • nebiru 25.11.11, 21:45
    A od kiedy bierzesz euthyrox? Mnie ostre jazdy "pijanego królika" przeszły tak chyba po 2-3 tygodniach. Od początku brałam 25.
    A teraz po 4 miesiącach znów. Na szczęście teraz jest dużo łagodniej.
  • azkk 25.11.11, 23:11
    Od 4 tyg. biorę E25, w przyszłym tyg. zrobie badania bo cos czuje ze to co biore to naprawde za mało ;/ mam jakis strach przed braniem tabletek, boje sie nadczynnosci. Chociaż przy tak małej dawce to raczej niemozliwe (tak powiedział mi endo). Mam już dosyc takiego samopoczucia! Ciągle cos mi jest. Zawroty, kołatania serca, bóle mięśni, bóle migrenowe, które mi sie nasiliły, temp. ciała 36.1, dreszcze, raz zimno, raz gorąco,,,dołuje mnie to wszystko...sad
  • nebiru 06.12.11, 20:40
    I "oczywiście" z chłodami wróciła moja wspaniała popękana skóra na nogach i zewnętrznej stronie dłoni. Pęknięcia do krwi i swędzenie i szczypanie w czasie kąpieli.
    I żeby było śmieszniej znów robie więcej błędów w pisowni. Kiedyś nie popełniałam żadnych błędów ortograficznych. Ostatnie kilka lat zdarza mi się coś na kształt dysleksji. Teraz też chciaam napisać "kąpać", mózg wyświetlał "kąpać" a ręka leciała na klawisz "kompać". Gdy się nie skupię, to piszę źle, chcociaż mózg przed pisaniem wyświetlił mi normalnie poprawnie... To strasznie irytujące.
  • milaemalka 06.12.11, 21:14
    Nie wiem jakie masz ostatnio wyniki,te z pażdziernika bardzo kiepskie były
  • nebiru 06.12.11, 21:22
    Listopadowe:
    Nowe wyniki:
    17.11.2011
    TSH 2,04
    fT4 ...24%
    fT3 ...31%
    Teraz czekam jeszcze na ferrytynę, B12 i D
    Znów się czuję gorzej, więc widocznie te wyniki dawno nieaktualne (czytałam na kilku stronach, że TSH jest zawsze opóźnione. Być może te moje listopadowe to odzwierciedlają samopoczucie z października). Chyba musze podnieśc dawkę do 62, ae odkładam to, bo nie wiem jak serce zareaguje.
  • muktprega1 15.12.11, 18:48
    Tylko nie bierz od razu większej dawki tyroxyny, ja popełniłam ten błąd kilka lat temu i myślałam, że odejdę z tego świata. Zwiększając dawkę co 2 tygodnie o 1/4 z tabletki 25, wtedy bez "efektów" a organizm przyzwyczaja się stopniowo. Polecam bardzo prowadzenie tabelki, gdzie wpiszesz swoje wyniki i samopoczucie oraz dawkę, i inne leki. Moja tabelka jest od 2008 roku i też dzięki osobie z forum. Bardzo jet pomocna.
  • nebiru 15.12.11, 18:58
    Endo zaleciła mi 50 w październiku a 75 w styczniu.
    Na szczęście czytam forum i po badaniu w listopadzie zastosowałamj się do rad na forum i dodałam ćwiarteczkę w listopadzie a od 7 grudnia biorą połoweczkę (czyli łącznie 62,5 eut.). Teraz się zastanawiam kiedy dodać następną ćwiarteczkę. Niespeclajnie się teraz czułam ale to może przez okres a dodatkowo trochę pomarzłam, bo miałam zimno w domu plus trochę musiałam popracować fizycznie i tak zwlekam ze zwiększeniem dawki. Po prostu nie wiem czy to rzut hashi i potrzeba zwiuększenia dawki czy tylko "obiektywnie" złe samopoczucie bez winy hashi.
    Jak się dorwę do wyników ferrytyny, witaminy B12 i D to zobaczę co i jak. Nie mam sił po nie jechać.
  • nebiru 20.12.11, 10:57
    Dziś dodałam sobie następna ćwiarteczkę euthyroxu, czyli pierwszy raz dawka 68,75.
    Mój organizm przywitał to wzrostem energii ale niestety i delikatnymi zawrotami głowy (czuję się jak po kieliszku...). Mam nadzieję, że to ustąpi. Zobaczymy jak to podziała na to moje wredne prawe kolano (a właściwie wewnętrzna strona kolan, która dokucza głównie przy wstawaniu z krzesła).
  • nebiru 25.12.11, 10:55
    Zwiększenie dawki nic nie dało. Czuje sie fatalnie. Brak mi energii, moje stopy sa popekane, ręce pełne ran (górna strona).
    Pod kolanem znów boli szczegónie podczas wstawania a od 3 dni strasziwie zesztywniał mi kark (szyja, ramiona) i boli.
    Mam naprawdę dosyć
  • pies_z_laki_2 25.12.11, 11:28
    Sprawdzałaś wit D, B12 i ferrytynę? Masz wyniki? A lipidogram? Robiłaś sobie ostatnio? Tycie pasuje do niskiego poziomu fT3, a problemy ze skórą pasują do niedoborów witaminy D.

    Z drugiej strony twoje wyniki w ogóle są bardzo niskie, oba hormony masz mocno poniżej środka normy, w sumie nic dziwnego, że się kiepsko czujesz...

    A czy kiedykolwiek robiłaś badanie krwi w kierunku boreliozy (test Elisa i Westen Blot z jednego pobrania)? To sztywnienie karku bardzo mi pasuje...
  • nebiru 25.12.11, 11:39
    Boreliozy nie sprawdzałam, wyników reszty badań jeszcze nie odebrałam.
    Zeszłej zimy miałam to samo plus spękane i krwawiące nogi poniżej kolan (teraz noszę tam ocieplacze i nie krwawią). Wtedy jeszcze nie brałam euthyroxu. Ta moja dawka na poewno jest za niska ale bałam się przed świętami dołożyć więcej. Spróbuję jutro dobić do 75 euthyroxu i zobaczę czy to odniesie jakiś skutek. Na razxie opatuiłam szyję i poniżej ciepłym polarowym kocem i czekam czy coś pomoże.
  • aleksandra_01 25.12.11, 20:19
    > a dawka na poewno jest za niska ale bałam się przed świętami dołożyć więcej. Sp
    > róbuję jutro dobić do 75 euthyroxu i zobaczę czy to odniesie jakiś skutek.

    zwiększanie to jedno, a drugie to czas. Niestety uzupełnianie się hormonów w tkankach
    trwa, musi trwać. Jedyne co możesz zrobić by ten czas skrócić to sama wszystkiego
    pilnować i nie czekać ze zwiększaniem dawek.

    a.
  • nebiru 25.12.11, 20:38
    Wiem, jednak ciągle boję się o serce. Przy hashi powinnam mieć wolniejszy rytm serca niż u przeciętnego człowieka a ja mam niestety przyśpieszony i zwalniam ten rytm concor corem dlatego jestem ostrożna z tym zwiększaniem dawki euthyroxu.
    Endo mi zleciła 75 dopiero w styczniu. I dodatkowo nic nie mówiłła o stopniowym zwiększaniu dawki...
    Gdyby nie rady z tutejszego forum to nadal byłabym na dawce 50 i chyba czułabym się jeszcze gorzej niż się czuję.
  • muktprega1 27.12.11, 10:43
    Nebiru, co najmniej po miesiącu, może coś drgnąć od podniesienia dawki w sposób zauważalny, organizm-tkanki wolno nasycają się hormonami. Trzymaj się, chociaż nie słyszałam o takich krwawiących ranach jak Twoje przy Hashi.
    Daj sobie czas, powiedzmy ok 3 miesięcy na reakcję organizmu, jak będzie lepiej, to dobra droga, jak nie, czas na zmianę hormonów.
  • nebiru 27.12.11, 11:31
    Dzięki dziewczyny za rady.
    Już od wczoraj biorę dawkę 75 euthyroxu.
    Z szyja poprawiło się jeszcze przed (chyba to wygrzanie karku polarem poskutkowało a przy wyższej dawce leku zaczynam się i czuć lepiej.
    Z tą skórą to jest tak, że najpierw jest strasznie zeschnięta (jak dno wyschnietej rzeki) a potem przy zimnie zaczyna pekać i krwawić. To może być jakaś moja indywidualna alergia na zimno a przy hashi dochodzi do takich ekstremalnych zjawisk.
    Ponieważ mieszkam w domu rodzinnym i sama go ogrzewam, to u mnie zawsze są duże wahania temperatur (w zimie), no0 a dodatkowo x razy dziennie wychodze na dwór (na mróz). U mnie po prostu ta sucha skóra pęka pod wpływem ekstremalnego zimna.
  • hashi-tess 27.12.11, 20:46
    problemy skórne są ściśle związane z niedoczynnością
    i ewentualną anemią. Nie pamiętam czy masz dużo
    ferrytyny, wit. B12 i D.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • hashi-tess 27.12.11, 20:56
    podobno może pomóc zajadana doustnie i stosowana powierzchniowo
    wit. A+E.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • aluchelek 28.12.11, 14:05
    Mi na rany na dłoniach i łokciach pomógł bardzo krem, który mi ukręciła przyjaciółka farmaceutka: wit. A, kwas borny, euceryna i wazelina chyba. To jest krem na pieluszkowe zapalenie skóry wink niestety farmaceuta potrzebuje na to receptę, ale lekarze powinni wiedzieć o co chodzi.
    Kupiłam bawełniane rękawiczki (krem jest bardzo bogaty i tłusty) i smarowałam dłonie co wieczór.
    Żadne neutrogeny, nivee, yr i inne takie nie przynosiły żadnego rezultatu.


    --
    někdy fajn a někdy je to v háji
  • nebiru 27.12.11, 21:01
    Ciągle nie mam tych wyników, bo mi ich nie przesłali, a nie byłam w stanie tam pojechać właśnie z powodu złego samopoczucia
  • hashi-tess 27.12.11, 21:03
    no to poczekamy, nie pali się.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • pies_z_laki_2 28.12.11, 11:04
    Czytałam gdzieś, że problemy skórne występują też przy niedoborach witamin z grupy B (szczególnie B1 i B2, chociaż pewnie kwas foliowy, B12 i inne też), które z kolei mają jakieś powinowactwo do tyrozyny ("działa synergicznie z tyroksyną i insuliną").

    Nie wiem jakie to są powiązania, jaki ma to wpływ i na co, szukam teraz źródła, ale znaleźć nie mogę sad (skopiowałam sobie kiedyś kilka zdań do notatek i nie zapisałam skąd to wzięłam) Może ktoś gdzieś też to widział i pomoże?
  • pies_z_laki_2 28.12.11, 11:18
    Znalazłam coś takiego:
    "Tiamina przyspiesza gojenie się ran"
    - przepisy-kulinarne.c0.pl/Witamina-B1-tiamina.html

    "Ryboflawina bierze udział w procesach utleniania i redukcji, współdziała w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, współuczestniczy z witaminą A w prawidłowym funkcjonowaniu błon śluzowych, dróg oddechowych, śluzówki przewodu pokarmowego, nabłonka naczyń krwionośnych i skóry, uczestniczy w przemianach aminokwasów i lipidów."
    - pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_B2

    Może jest to jakiś trop?
  • nebiru 28.12.11, 12:58
    Wielkie dzięki. To może być jedna z przyczyn. Przecież ja oprócz tych ran, to mam tez przyśpieszone bicie serca (na to biorę ten concor cor) i mam tez kilka innnych objawów braku tej witaminy.
    Naprawdę można się załamać że to lekarz nie zleci takich badań a jak juz taki oszczędny to przynajmniej może doradzić, że mozna zrobić za własne pieniądze dla świętego spokoju.
  • nebiru 28.12.11, 12:52
    Wyniki z 17.11.2011 (dopiero teraz odebrane)
    Witamina D (D3)- 11,90 norma od 30 do 80
    Witamina B12- 276 norma od 189 do 883
    Ferrytyna - 21,18 norma od 4,63 do 204

    Tydzień temu z tymi składnikami musiało być jeszcze gorzej, bo w listopadzie tak fatalnie się nie czułam
  • aleksandra_01 28.12.11, 20:29
    > Wyniki z 17.11.2011 (dopiero teraz odebrane)
    > Witamina D (D3)- 11,90 norma od 30 do 80
    > Witamina B12- 276 norma od 189 do 883
    > Ferrytyna - 21,18 norma od 4,63 do 204

    no to już wiesz czym musisz się zająć. pójdź z tymi wynikami do lekarza rodzinnego.
    Zapewne zastrzyków z b12 Ci nie da, więc dobrze by było, żebyś za około 3 miesiące
    powtórzyła ten wynik, by sprawdzić czy nie spada.

    a.
  • nebiru 29.12.11, 20:28
    W domu mam tylko Ascofer (1 tabletka zawiera 23,2 mg jonów żelaza). Zaczęłam brać po jednej dziennie. Do lekarza wybieram się dopiero w nowym roku.
    Witaminy D nie mam a słońca jak nie widac tak nie widać sad a moje samopoczucie takie sobie.
  • aleksandra_01 29.12.11, 22:22
    > W domu mam tylko Ascofer (1 tabletka zawiera 23,2 mg jonów żelaza). Zaczęłam br
    > ać po jednej dziennie.

    tam jest na prawdę bardzo mało żelaza. Maksymalnie można brać 200mg żelaza, tyle ma sorbifer.
    Może bierz chociaż po 2 - 3 tabletki Ascoferu.

    > Witaminy D nie mam a słońca jak nie widac tak nie widać sad a moje samopoczucie
    > takie sobie.

    z tego co zauważyłam to polskie Słońce nawet w sierpniu nic nie daje,
    tzn ja miałam spory niedobór właśnie na początku jesieni.
    poczytaj wcześniej na forum o dawkowaniu witaminy d, żeby pójść
    przygotowaną na wizytę, ponieważ niestety lekarze są przyzwyczajeni
    do niedoborów wit d u dzieci, ewentualnie u osób starszych
    i lekarz może nie wiedzieć co z Tobą zrobić.

    a.
  • muktprega1 30.12.11, 10:33
    Nebiru, co do pękającej skóry, to dobrze działa maść nagietkowa firmy Farmina homeopatyczna kosztuje kilka złoty, więc możesz alternatywnie wypróbować, czy na Ciebie będzie działać.
  • nebiru 30.12.11, 11:42
    Postaram się kupić.
    Na razie problem częściowo się cofnął, bo włączyłam środki pozamedyczne. Podajnik przejął funkcję ogrzewania domu (nie zapalam po kilka razy dziennie i nie muszę myć potem rąk z sadzy), staram się unikać wody (tzn myję się normalnie, ale przedtem robiłam m to kilkanaście razy dziennie plus sprzątanie). Dłonie nadal strasznie suche ale już nie pękają a z nogami odkąd ogrzewam "getrami" to mam spokój i wyglądają normalnie.
    W domu tez mam teraz w miarę równą temperaturę (oczywiście nie przegrzewam, bo te drastyczne różnice temperatur szkodzą mi jeszcze bardziej).
    Niestety część naszych dolegliwości wynika ze stylu życia i trzeba sobie to uświadomić, by się przed nimi bronić.
  • nebiru 06.01.12, 10:53
    Jednym z moich objawów było tez właśnie swedzenie lewego ucha, czasami ból a prawie zawsze uczucie przepełnienia jakbym go miała zawalone brudem a nic tam nie było.
    Właśnie na to ucho dostałam pierwsza receptę od laryngologa. Mnie to dosyć pomag, więc może i Wam pomoze jak macie podobne objawy.
    Pismo w postaci hieroglifów, więc proszę wybaczyć jesli cos nieścisle (ale to stara receptura to lekarz się powinien domyśic o co chodzi).
    Ac. boric 1,0
    3% Hydrogenii peroxid
    70% Spir. Vini ad 50,0
    I cos tam jeszcze napisał "inf.sol" ae może źle odczytałam
    Sposób użycia "do płukania ucha"

    Najlepiej połozyć się i wlać do ucha. Wlać dużo smile
    Pierwsze wrażenie jakby w uchu coś wrzało. Mnie wtedy tez swędzi ucho ale potem przechodzi. Jak nie wkładam patyczek z wacikiem i niby wycieram (ale to nie przepis tylko mój wymysł wink)) Ten płyn trzeba wlewać jak sa problemy. Na początku wlewałam nawet kilka razy dziennie. Teraz od czasu do czasu jak czuję potrzebę (nawet raz na kilkanaście dni)

    A jeśli chodzi o powód tych dolegliwości, to oczywiście żaden laryngolog nie wyjaśnił czemu. Czyli tradycyjnie"jeśli wiedzą, to wiedzą dla siebie".
    Jedyne co wiem, to że błędnik w czasie badania był super (czyli zawroty głowy to nie jego wina) ...czyli zostaje móźdźek (niestety). (któryś z lekarzy mi powiedział że te "pijane" zawroty sa odmóżdżkowe
  • kornelcia75 06.01.12, 15:24
    mam to samo uszy swędzą,strzykają raz tak drapałam że dostałam zapalenia,a na te uszy mam maść do smarowania,jak zaczynają swędzieć uzywam od razu.
    Chciałam Cię zapytac o te kręcenie się w głowie,jestem po porodzie 4 tyg wpadłam w nadczynność na tydzień miałam odstawić lek 75 mg.I od tego czasu słabe mięśnie i to kręcenie się w glowie,odrealnienie,nie moge sobie z tym poradzić a mam dwójkę dzieci w tym noworodkasad
    jak długo to może trwać?
    --



    "Miłości trzeba się razem ze słowami uczyć. A może wcześniej od słów? A z pewnością wcześniej od czytania, pisania."
  • nebiru 06.01.12, 16:38
    Mnie duże zawroty przeszły w kilka dni po pierwszej dawce euthyroxu. Teraz nawracają mniejsze mam wrażenie jakby nawracały intensywniej przy miesiączce.
    Z nadczynnością nie mam żadnych doświadczeń.
    Może dla własnego dobra załóż własny wątek, i wtedy szybciej ktoś z tych bardziej doświadczonych Ci odpowie. No i wszystkie Twoje objawy będa mieli w jednym miejscu.
    Pozdrawiam smile
  • pies_z_laki_2 13.09.12, 14:09
    Odkryłam niedawno to:
    - www.doz.pl/apteka/p47908-Marin-Ratiopharm_aerozol_100_ml
    Woda morska z kwasem hialuronowym. Mnie pomaga na "zatkane" uszy smile

    I to:
    - www.doz.pl/apteka/p2707-Otomer_spray_do_higieny_uszu_100_ml

    A receptura kropelek do ucha (z

    Krople do ucha - recepta - 17.Rp.
    Acidi borici 1,0
    3% Sol. Hydrogenii peroxydati 30,0
    Glyceroli 2,0
    Ethanoli 50º ad 40,0
    M.f.guttae do ucha
    D.S. zakraplać 3x dziennie"
    - www.receptura.farmacja.pl/uploads/attachment/272_Sciaga_z_receptury_3.pdf.

    No i nasz wątek tu:
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132083190,132147363,Re_Plukanie_ucha.html
  • hasi_kasia 06.01.12, 15:23
    witajcie smile,
    pisze na forum po raz pierwszy ale czytam je już dość długo. choruję od roku i jestem na dobrej drodze do uregulowania hormonów, pod koniec stycznia będę robiła kolejne badania przed wizytą u mojej endo.
    zastanawiają mnie dwie rzeczy, cześciowo znalazłam odpowiedz na forum ale nie do końca, jak uważacie czy dyskomforty naszego życia: problemy z pamięcią, koncentracją, zaburzenia nastroju, odrętwienie, brak chęci do pracy itp można tłumaczyć naszą chorobą, gdzie znależć granicę, jak ją określić gdyby miało sie okazać, że coś innego jest powodem.
    I druga sprawa czy ktoś się orientuję może czy w Polsce jakiś szpital prowadzi jakieś badania nad nasza chorobą, wiem, że kiedy zachorowała moja koleżanka na zespół jelita drażliwego, zakwalifikowała się do badan nad chorobą u nas w szpitalu w krakowie, dużo cennych informacji dzieki temu zdobyła.
    pozdrawiam weekendowo wink
    kasia
  • nebiru 06.01.12, 16:43
    Witaj na naszej ścianie płaczu smile
    Robiłaś test objawowy? Może warto, zobaczysz co wszystko nam nawala jak zaczynamy chorować smile
    www.chorobytarczycy.eu/test#1
    A co do badań nad chorobą, to tez radze założyć osobny wątek. Może gdzieś robią a może któremu endokrynologowi podsuniemy pomysl?
  • nebiru 06.01.12, 19:53
    Przekopiowany komentarz aleksandry

    Jakiś czas temu trafiłam na artykuł o związku między
    Hashimoto a chorobą Ménière'a (lub jej podobnymi wariantami).
    W każdym razie choroba ta ma podobno również podłoże autoimmunologiczne,
    a co za tym idzie może być towarzyszącą do Hashimoto.

    tu macie ten artykuł: www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=2384067

  • nebiru 31.01.12, 08:09
    Niestety dawka 81,25 na wiele się nie zdała. Pięty juz pękają, skóra szorstka, przy kapieli lekko zaczyna swędzieć a na dłoniach krwawe pęknięcia. Prewencyjnie podniosłam o dalszą ćwiartkę tak że dziś wzięłam 87,5 (niby do marca miałam brać 75, ale na takiej dawce to juz 2 tygodnie temu ledwie zipiałam). Jak miną mrozy to chyba ruszam na zwiady kiedy endo przyjmuje.
    Ciekawe co będzie ze mna po tygodniu mrozów ok -30? Czy przy takich mrozach się pogarsza? Bo niby pogoda ładniejsza (wyż). W poprzednich latach przed diagnozą nie zwracałam na to uwagi (to znaczy nogi i ręce były popekane straszliwie ale brałam to jako przemarznięcie.
  • pies_z_laki_2 31.01.12, 13:19
    Kup sobie maść z nagietkiem i dodatkowo krem z niewielką (!) zawartością mocznika, dobrze goją i nawilżają. Zerknij na to:
    www.doz.pl/apteka/s0_0-Szukaj?value=elissa - używam rumiankowej i nagietkowej, są świetne!
  • hashi-tess 31.01.12, 14:11
    jesteś na poczatku wprowadzania l-tyroksyny
    i proponuję, abyś oznaczała hormony tarczycy
    przed zmianą dawki bo nigdy nie dojdziesz do zdrowotności
    tym bardziej, że masz również duże niedobory.
    Czy je uzupełniasz?
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • nebiru 31.01.12, 15:53
    Kurcze ja sądzę że dla mnie i 100 będzie za mało. Dziś wzięłam te ponad 80 i żadnych rewelacji. Na badania mogę iśc dopiero w następny poniedziałek. Na taki mróż nie zdecyduje sie jechać 30 km a wole je robić tam na miejscu. Do 25 stycznia brałam te 75, 25 stycznia dołożyłam ćwiarteczkę a dziś następną (czyli teraz 75 plus połowa z 25). Może tak szybko te hoirmony w próbce nie skoczą? Jeśli na ten mróz miałabym wrócić do 75 to padnę w pierwsza zaspę lub zasnę na stojąco lub wręcz na idąco, bo prawie tak sie czuję jak idę wink
    Niedoborów nie uzupełniam bo nie mogę się dostać do rodzinnego. Próbuję łapać słońce jako witaminę bo wreszcie jest go trochę.
    Krem postaram się kupić.
    Dzięki dziewczyny za rady smile
  • muktprega1 04.02.12, 00:07
    A czytałaś ten wątek? Ile tam rad na pękającą skórę smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,211,120562632,120562632,skora_pekajaca_do_krwi_od_mrozow.html
  • nebiru 10.02.12, 19:43
    Dziś byłam u lekarza rodzinnego w nadziei że mi da jakies witaminy. Stwierdził że mam dobre wyniki i nic mi nie jest ...
    A oto te wyniki z badań Wyniki z 17.11.2011
    Witamina D (D3)- 11,90 norma od 30 do 80
    Witamina B12- 276 norma od 189 do 883
    Ferrytyna - 21,18 norma od 4,63 do 204
    W poniedziałek zrobiłam też TSH, fT3 i fT4
    TSH...1.91
    fT4 ....1,19 (33%)
    fT3 .....2,98 (22%)
    Tymi wynikami mój lekarz też był zachwycony
    Po osłuchaniu mnie, zbadanie tętna ten sam zachwyt a moją próbę opisania swojego kompletnie dennego samopoczucia oraz innych tarczycowych objawów oraz próby poinformowania go o bólach serca skwitowa, że jestem nadmiernie pobudzona i może mi dać coś na ...uspokojenie...oczywiście odmówiłam.
    I co mam teraz robić? Chyba od jutra dołóże następne 6 euthyrou, bo naprawdę mam już dosyć i samopoczucia i czarnych podkówek pod oczami.

  • hashi-tess 10.02.12, 21:02
    hmmm.....
    lekarz, kt. nie widzi problemu z wit. D?

    Może wróć do niego i spokojnie poproś, aby na piśmie potw.,
    że nie potrzebujesz żadnej suplementacji, a proponuje
    leki uspakajające.
    Jest jeszcze kierownik przychodni i rozmowa telefoniczna
    z nim wystarczy. W moim przypadku opisana sytuacja
    poskutkowała tym, że rp. czekała na mnie w recepcji.
    Nie daj sobie wmówić, że masz jakieś inne problemy
    niż wynikające z badań.
    Bądź asertywna bo nie masz innego wyjścia.
    Ja trzymam za Ciebie kciuki.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • muktprega1 12.02.12, 14:09
    Nebiru,Twoje wyniki idą regularnie do góry :
    04.10.11 17.11.2011
    fT3 15 % fT3 22%
    fT4 5% fT4 33%

    Zaledwie przez miesiąc z kawałkiem wyniki poszły Ci bardzo do góry, organizm doskonale reaguje na tyroksynę, czyli we krwi masz jej dużo, przemiana też całkiem niezła, ale tkanki Twojego ciała dopiero zaczynają się nasycać hormonem, proces jest niestety długotrwały. Metodą prób i błędów dochodzi się do właściwej dawki. Przeczytałam sobie Twoje wpisy i widzę bardzo podobną drogę, również podejrzewam ok 11-letni proces chorobowy, jak zapoznałam się z typowymi objawami. Również mam problemy z sercem, jestem pod opieką kardiologa, ale okazało się, ze wszystko w normie, czyli znowu sprawa hashi.
    Dla mnie najgorsze było to, że człowiek sam musi dochodzić co mu jest, jak się wspomóc? Teraz wiem, że trzeba "trzymać rękę na pulsie" bo nie mam lekarza-endo, któremu mogę całkowicie zaufać i zadroszczę tym, którzy na takiego w swoim terenie trafili.
    Patrząc na Twoje wyniki - masz je w dolnych granicach normy, więc w Hashi, to już należy traktować jak problem.
    Ja jeszcze ma za sobą 3-letni okres leczenia psychiatrycznego depresji i silnych lęków, który oczywiście zniknął po ok roku leczenia tyroksyną. Więc nie daj sobie wcisnąć lekarzom że z Tobą jest coś nie tak, że przesadzasz
    Miałam to szczęście, że na innym forum zdrowotnym trafiłam na osobę o ksywce Kawka, imieniu Ewa, której zawdzięczam niesłychanie dużo. To ona nauczyła mnie analizować wyniki, "prowadziła" mnie w dawkowaniu, dostałam linki potrzebne do zdobycia wiedzy o sobie. Za to jestem Jej bardzo wdzięczna!!!
    Nebiru, kochana, nie jesteś sama w swoim problemie, cierpliwości Ci życzę i żebyś jak najprędzej doszła do normalnego funkcjonowania. Czy chociaż trochę optymizmu w Ciebie weszło?
  • nebiru 12.02.12, 20:48
    Dzięki dziewczyny. No z pewnością nadpobudliwości i leków "uspokajających" wmówić sobie nie dam. Byłam zła bo olał moje wyniki badań witamin oraz wkurzył mnie bo się czepiał że nie zrobiłam morfologii i reszty badań (jasne będę wyrzucała pieniądze na wszystkie badania a równocześnie opłacała przymusowo składki zdrowotne). Próbowałam mu opowiedzieć o moich objawach a on to miał w nosie. Zauważam że lekarze są wkurzeni gdy im opisujemy objawy oraz samopoczucie. Chyba niepotrzebnie im zawracamy głowę. Dla nich ważny osłuch oraz badanie tętna niesprawnym ciśnieniomierzem
    Na szczęście dostałam przynajmniej skierowanie do laboratorium na dalsze badania. Co to da niewiem.
    Ponieważ miałam dosyć złego samopoczucia podniosłam sobie dawkę euthyroxu na 75 plus 3/4 z 25 czyli biorę od soboty 93,75. Już nie śpię na chodząco ale znów mam delikatne zawroty głowy. No i teraz muszę się zameldowac u endo (niestety za tydzień lub dwa- niewiem kiedy przyjmuje).
    Dobrze, że jest to forum bo człowiek by zdechł w świadomości, że ma zwidy. W końcu jak tu nie wierzyć fachowcom. Oni "lepiej wiedzą" jak się czujemy i czy jesteśmy zdrowi czy nie ...
  • pies_z_laki_2 13.02.12, 02:39
    Ha, faktycznie nie jesteś sama smile Mój endo z uporem maniaka mierzy mi ciśnienie, ale ani razu nie powiedział co chce przez to osiągnąć. .. No i podaje rękę na początku i na koniec wizyty. To już jest jawna manipulacja tongue_out

    Za to ma problem z każdym papierkiem, receptą, skierowaniem czy odczytaniem wyników... Hm, może potrzebna jest bardziej wyspecjalizowana specjalizacja? Taki endo z uprawnieniami do leczenia pacjenta, a nie choroby...
  • ilaila33 16.02.12, 10:30
    Witam,
    przeczytałam cały wątek nebiru. Mam 34 lata.W 2007 r. zdiagnozowano u mnie Hashimoto, przez 2 lata brałam Eutyrox, wyniki były w normieale nastał czas kiedy zaczęłam się czuć coraz gorzej. Podjęłam bardzo stresującą pracę, miałam trudny czas w życiu i wiecie co - uaktywniła się we mnie nerwica - zaczęłam mieć straszne dolegliwości sercowe, lęki o zdrowie i byłam przeraźliwie słaba, senna, przemęczona niezdolna do wysiłku. To były typowe objawy nerwicy. Od pierwszego napadu paniki odstawiłam Euthyrox. W tym czasie wyniki tarczycowe, echo serca było ok. Podjęłam terapię u psychiatry lekiem Zoloft. Moja endokrynolog kazała mi odstawić na razie Euthyrox i kontrolować się badaniami . Podczas brania zoloftu czułam się cudownie, nie brałam wtedy żadnych innych leków, miałam mnóstwo energii, cudowne samopoczucie i fizyczne i psychiczne, minęły objawy nerwicy. W czerwcu 2011 odstawiłam ten lek i tak od jesieni stopniowo zaczęłam się czuć gorzej. Wróciła niedoczynność tarczycy.
    Ale po co to piszę.
    Nie wykluczajmy, że mając Hashimoto nie możemy mieć dolegliwości z powodu innych chorób czy zabnurzeń. U mnie osłąbienie, przemęczenie, kołatania, arytmia i bóle serca i klatki piersiowej zniknęły całkowicie dzięki lekowi na nerwicę. Może skonsultuj się z innymi lekarzami. Może masz dolegliwości na tle nerwowym? Ja obecnie też już prawie szłam do psychiatry, bo zaczęłam mieć doła, złe myśli brak energii i chęci do czegokolwiekgdy przypomniałam sobie o tarczycy i zaczęłam sobie przypominać jakie to były te objawy. Od wczoraj biorę Euthyrox, a wstrzymuję się z psychiatrą.Tak więc różne dolegliwości mogą nakładać się na siebie.
  • hashi-tess 16.02.12, 11:18
    proponuję, abyś poszukała zależności pomiędzy chorobami tarczycy,
    a zdrowiem psychicznym.

    Nie wykluczam zachorowania na depresję przy
    niedoczynności tarczycy, ale najpierw należy ustawić
    hormony tarczycy, a po Twoim poście wnioskuję,
    że leczyłaś przysadkę mózgową.
    Proponuję abyś znalazła dobrego endo,
    albo sama nauczyła się swojej choroby.
    W/g mnie szkoda każdego dnia bycia w niedoczynności.
    --
    www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
    art. o niedouczonych lekarzach pisany przez lekarza
    "Lekarze to nie sa bogowie, oni sa naukowymi doradcami"
    by Mirela
  • muktprega1 16.02.12, 12:35
    Absolutnie zgadzam się z hashi-test, potrzebne "uczenie się siebie".
    Dla mnie to było odkrycie - powiązanie wszystkich objawów w jedną całość
    "alergia"-opuchnięte powieki - alergolog, ból stawów kolanowych, leczenie, zastrzyki - chirurg, refluks - gastrolog, bóle w ololicach krtani - laryngolog, długotrwała depresja i stany lękowe - psychiatra, ciężko było dojść do domu po pracy, gdyby nie wysiłek woli, to położyłabym się na chodniku sad
    Znalazłam zdeterminowana przyczynę w internecie wklikując podstawowe objawy. Przeczytałam całą książeczkę "jak żyć z Hashimoto", co polecam ilaila33. Aż popłakałam się nad nią, bo wzruszyło mnie mnie tyle zrozumienia smile
  • nebiru 16.02.12, 15:05
    Moje problemy to raczej hashi. Po podniesieniu dawki euthyroxu czuję się trochę lepiej. Z pewnością dokucza mi tez ten brak witamin. Ostatnio miałach ochote tylko na zieleninę. Wszamałam w tydzień 3 kg marchwi i już nie mam "głodu" na jej punkcie (czułam się jak narkoman któremu brakuje działki). Mam też wielką ochotę na plusze żelazowo magnezowe i znów wraca mi ochota na cole (ale jej nie piję). Staram się odżywiać w miarę zdrowo, czyli staram się unikać rzeczy, które nam jeśli nie całkiem szkodzą to z pewnoiścią nie pomagają.
    Zanim naprawdę nie poczuję potrzeby leczenia nerwów, to ich leczyć na zapas nie będę.
  • nebiru 12.04.12, 16:35
    Po miesiącu brania 100 euthyroxu zrobiłam sobie badania (4.04.2012):
    TSH...1,18
    FT4 ...1,19 (33%)
    FT3 ...3,15 (32 %)
    Moja endo chyba będzie przeszczęśliwa z tego TSH, tylko co z tego? Samopoczucie takie tam. Trudno powiedzieć że dobre. Jak widzę nawet szkoda iśc do niej ale niestety muszę bo 100 zł muszę dać za przepisanie mi euthyroxu. Pytanie tylko po ki czort muszę płacić składki zdrowotne skoro do endo musze prywatnie i płacę za to że pani mi przepisze pełnopłatny lek.
    Naprawdę mam już dosyć tej choroby, naszej służby zdrowia okradającej nas o składki przez tyle lat (i odmawiającej de facto leczenia gdy tego potrzebujemy a równocześnie okradania nas przez lekarzy prywatnych, których jedyna praca jest przepisanie leków "na receptę" i spisywanie naszych wyników chyba dla celów "badawczych" skoro nic to do leczenia nie wnosi..wrrrrrrrrrr).
    Ach i co wazne znów zmierzyłam sobie glukoze dla lekarza rodzinnego czyli 92 przy normie do 106. Może jeszcze kilka miesięcy czy lat i wreszcie znajdzie tę swoja cukrzycę. Może wtedy będzie szczęśliwy. Wtedy wszystkie objawy zwali na nią.
  • procesor 12.04.12, 17:47
    po co idziesz po receptę do endokrynologa skoro euthyrox może ci przepisać rodzinny???
    ze zniżką i bez płacenia 100zł za wizytę, łaski nie robi

    chyba warto podnieść dawkę, nie uważasz?
    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • nebiru 12.04.12, 18:34
    Właściwie to od dnia pobrania krwi biorę już 106, ale z ręka na sercu żadnej poprawy nie widzę.
    A patrząc na moje TSH, to mój rodzinny chyba by orzekł że jestem kompletnie zdrowa ...
  • agnesssa0 12.04.12, 18:51
    idz do rodzinnego i popros o euthyrox..przeciez nalezy Ci sie recepta! powiedz jak wyglada sytuacja, ze masz stwierdzone hashimoto i MUSISZ BRAC hormon, a koncza Ci sie tabletki i wizyte masz dopiero za jakis czas. trzeba walczyc o swoje po co wydawac 100 tylko po to zeby miec recepte za ta kwote mozesz porobic kolejne badania. przy kolejnej wizycie u endo popros o zaswiadczenie, ze masz hashi i ze jest to choroba przewlekla wtedy rodzinny nie ma prawa odezwac sie ani slowem tlyko przepisac recepte i to na "p" przewlekle czy ryczałt jak to teraz jest...musisz uzbroic sie w cierpliwosc-tego uczy ta choroba ja tez zwiekszam i czekam i czekam juz 2lata tez jestem zalamana nie chce mi sie zyc i doskonale Cie rozumiem naprawde tylko nadzieja mnie pcha do przodu,ze moze bedzie lepiej za jakis czas..masz senswonego endokrynologa czy nie bardzo?
  • agnesssa0 12.04.12, 19:36
    czy Ty widzisz jakie masz niedobory??? nie dziw sie, ze tak sie czujesz..ja sie sobie nei dziwie majac 6% ferrytyne. lekarz rodzinny nie dal mi recepty na zelazo bo powiedzial ze jest super wynik ale zalatwilam sobie u innego. MUSISZ UZUPELNIAC NIEDOBORY! skombinuj zelazo na recepte np. sorbifer czy tardyferon. bo dziewczyny mi pisaly, ze wlansie przy niedoborze zelaza moze byc zla przemiana ft4 ft3 i golnie niedobor zelaza moze przyczyniac sie do zawrotow glowy ktore ja tez mam! nie wyjde z domu bez okularow przeciwslomnecznych bo to mi troche pomaga przy chodzeniu serio jak mam zawroty glowy. uzupelniaj tez wit b12! kombinuj recepte. nei masz na co czekac naprawde! a wit D kup sobie w aptece i bierz! bo hormony sobie mozesz zwiekszac..ale samo to nie poprawi to sytuacji bo masz duze niedobory naprawde wez sie za to!
  • nebiru 12.04.12, 20:13
    Niedobory..właśnie ostatnio gdy próbowałam rodzinnemu wytłumaczyć że potrzebuję witamin to mi sugerował coś na nadpobudliwość wink)) Nie dostałam NICZEGO, w aptece też mi niczego dac nie chcieli wręćz usłyszałam "pani chce bym pania leczyła"?Mam więc tylko ascofer a witamine D łapię "ze słońca".
    Co do endo to trudno mi powiedzieć coś o niej bo byłam 2 razy. W marcu miałam iśc trzeci raz, ale kieposko się czułam więc trudno mi się było na badania wybrać a co dopiero jechać 30 km na wizytę.
    Niestety muszę wreszcie iść, ale wątpię czy mi jakieś witaminy da, znając "chęć" polskich lekarzy do słuchania chorych
  • agnesssa0 12.04.12, 20:42
    no to staraj sie o recepte gdzie indziej nie uzupelnisz niedoborow nei bedzie Ci lepiej ja dopiero niedawno wzielam sie za zelazo bo nie chcial mi nikt wypisac ale lepiej pozniej niz wcale
  • nebiru 29.04.12, 11:07
    Od miesiąca biorę 106,5 euthyroxu, u endo jeszcze nie byłam, bo "brak miejsc na liście" wink))
    Muszę powiedzieć że od kilkunastu dni czuję się o niebo lepiej, jeśli chodzi o samopoczucie. Po raz pierwszy od kilkunastu lat mam gładziutką skórę na ręku, na łokciach na nogach. No jak 15 latka smile) Istny szok.
    Niestety pięty to nadal "podeszwy" i szorstkie.
    Najdziwniejsze jest to że pomimo ogólnie świetnego samopoczucia nasiliły się zawroty głowy. Więc bawię się w marynarza lub jak kto woli pijaka. Główka sobie pływa i zdarza mi się zataczać. Na szczęście ten typ zawrotów ani razu nie spowodował upadku i oby tak zostało. Na szczęśćie czuję nogi i mam je stabile (rok temu wyglądało jakbym traciła nad nimi kontrolę w sensie że nie czułam "odległości" do ziemi i czasami się "przepadały". Trochę swędzi ucho, ale zalewam go miksturą od czasu do czasu.
    Ogólnie jest fajnie, tylko te zawroty mi przypominają że nadal jestem chora. Ale mama nadzieję że i to z czasem się unormuje.
  • muktprega1 27.05.12, 10:44
    Witaj Nebiru, a jaką miksturą zalewałaś ucho? Alocitem?
  • nebiru 27.05.12, 11:38
    W moim wątku powyżej o tym pisałam :
    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,130596217,132122585,UCHO_swedzenie_uczucie_przepelnienia.html
    Jak Ci lekarz wypisze receptę to kosztuje 5-6 zł, jak w aptece sama poprosisz to ponoc ok 50 zł (więc lepiej recepta).

    Ostatnio w tym programie Doctor Oz mówił coś że wystarczy zwykłą woda utlenioną zalać ucho. Ja nie próbowałam. No a że jeśli tylko woskowina zalega to wkropić 3 krople oliwki dla dzieci i po chwili rozpuści woskowinę i sama wypłynie.
    Ja uzywam tej mikstury przepisanej przez laryngologa. Ponoć to stara sprawdzona mikstura bo nawet Pani laryngolog z Krakowa (u której badałam błednik) się uśmiechnęła i skomentowała "ooo, nasza stara krakowska receptura" wink No i jak cos zalega w uchu to strasznie "wrze" jak się tego naleje i świerzbi wink ale tak ma być po chwili będzie OK smile
  • muktprega1 27.05.12, 14:12
    Dzięki, czytam cały wątek nieraz a to mi umknęło smile
  • nebiru 24.05.12, 14:34
    Mam pytanie. Czy sprawdzacie co jakiś czas przeciwciała, czy nie?
    Mam dziwne objawy. Na początku majua większośc moich objawów zniknęła, skóra gładziutka jak u 18-latki prawie ale niestety im lepiej się czułam ogólnie tym większe zawroty głowy. Ponieważ przeszłam dosyć poważne przeziębienie z temperaturami ponad 38 stopni i wychodziłam z niego dosyc długo chyba mi sie znów pogorszyło (jeśli chodzi o hashi). Niestety zawroty głowy nie odeszły. Głowa tańczy jak rok temu przed diagnozą hashi oraz przed euthyroxem. Tak się zastanawim czy przypadkiem nie namnozyły się przeciwciała i nie atakuja mnie intensywnie.
    Dziś zrobiłam trójkę tarczycową ale niestety wyniki będę miała dopiero za tydzień, więc nie wiem co jest grane.
    Czy warto zrobic test na stan przeciwciał i ponowić USG tarczycy?
  • pies_z_laki_2 25.05.12, 13:12
    Niestety mam to samo, po marcowym zapaleniu oskrzeli (albo płuc, bo taką wersję też słyszałam) mam teraz zawroty głowy i czasem mroczki, mrowienia w opuszkach palców, jakieś podpuchnięcia, ale dla odmiany też słabo śpię sad Nie wiem dlaczego sad
  • nebiru 25.05.12, 13:40
    No to niestety mamy podobne objawy. Ja tez ostatnio nie mogłam sypiać. Zasypiałam o 3-4 nad ranem.
    Dopiero dzisiejsza noc spałam normalnie (no ale po wczorajszyum badaniu zwiększyłam sobie dawkę o dalsze 6 czyli teraz biorę już 112,5 euthyroxu. Na razie oprócz snu przybyło mi tez trochę energii. Oby to była stała poprawa. No ale główka tańczy nadal sad
  • hashi-tess 25.05.12, 15:32
    niedokrwistość?
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 04.06.12, 16:27
    Mam nowe wyniki. Wielbiciele TSH byliby zachwyceni, ja czuję się fatalnie.
    Badanie 25.05.2012
    TSH- 0,6
    fT4- 32 %
    fT3- 42 %
    Niestety moje samopoczucie jest fatalne. Po silnym przeziębieniu (czy co to tam było skoro temperatury sięgały 38,5 stopnia oraz kaszel, katar, ból gardła i inne cuda z którego wyszłam) zostały objawy z niedoczynności prawie jak przed rokiem.
    Biorę euthyroxu już 112,5 i niewiem co dalej. Muszę się wreszcie dorwać do tego endokrynologa, ale patrząc na wyniki, to wiem, że raczej dla niego wszystko będzie OK. Czy mam podnieść dawkę o dalsze 6 już teraz?
  • pies_z_laki_2 05.06.12, 15:57
    Ja bym podniosła. Do połowy T4 masz jeszcze zapas, nie mówiąc o zapasie do 100% smile
  • nebiru 03.07.12, 11:13
    Podniosłam dawkę na 118,75, gdyby nie upały, to podniosłabym od razu do 125.
    Dziś zrobiłam sobie badania, bo czułam się już ostatnio fatalnie i musiałam podnieśc dawkę.
  • nebiru 14.07.12, 22:01
    Nowe wyniki (badanie 3.07.2012)
    TSH ...0,254
    fT4 ...52 %
    fT3 ...51 %
    Poprawę widzę tylko na skórze (oprócz pięt), wróciły bóle mięśni i stawów, na zczęście nie tak silne jak niegdyś, znów jestem też ospała i rano i w ciągu dnia, boli mnie gardło i niestety tyję.
    Od początku lipca biorę 118 euthyroxu i zaczęłam się bać zwiększania dawki. Skoro wszyscy się tak boją hormonów, to chyba mogą mieć jakieś działania uboczne o których nie mówią ulotki.
    za kilka dni idę do endo i zobaczę co mi powie. Kurcze wyniki mam niby ładne a mam niestety pełno objawów niedoczynności. Skoro teraz tak dziwnie się czuję, to co będzie jesienią...
  • hashi-tess 15.07.12, 06:53
    takie poziomy hormonów przy hashimoto i Twoich objawach
    są za niskie. Podnieś dawkę o 12,5mg.
    Hormon /lewo-tyroksyna/ nie ma działań ubocznych.
    problemem jest kiedy zażywasz /euthyrox lub in./ za dużo lub za mało.


    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 15.07.12, 09:33
    Tylko dlaczego lekarzom i pielęgniarkom oraz farmaceutom "miękną nogi" jak się ich poinformuje co sie zażywa i ile?
  • pies_z_laki_2 15.07.12, 11:57
    Lewotyroksynę można brać dziennie do 200 jednostek. jeśli nadal jest to za mało (bo wyniki wolnych hormonów wskazują niedobory np. poniżej 50%), to 1) trzeba sprawdzić dlaczego czyli konieczna pogłębiona diagnostyka i 2) zmienić tyroksynę syntetyczną na naturalną.

    Lekarzom miękną nogi od wiadomości o tyroksynie? To masz do czynienia z niedoukami big_grin
  • hashi-tess 15.07.12, 16:46
    bardziej bylabym za tym, aby pogrzebac w badaniach dlaczego
    dawka 200mg jest za niska.
    Jest kilka powodów tego.

    Natomiast naturalny hormon ja osobiscie zazywalam
    w bardzo podobnych dawkach do syntetycznej tyroksyny.

    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 27.08.12, 15:22
    Co się dzieje? Najpierw przez 3 tygodnie brałam podwyższoną dawkę 118 potem przez miesiąc aż 125 a moje fT4 spadło do 34,5 %, fT3 pozostało prawie niezienione a TSH poszło ciut w górę. Co się dzieje?
    Oto wyniki z lipca po dawce 112,5
    TSH 0,254
    fT4 ...52,5%
    fT3 ...51,6%
    a to wyniki z końca sierpnia
    TSH ...0,297
    fT4 ...34,5 %
    fT3 ...50,5%
    Chyba nie muszę pisać że mój lekazr był wynikami z lipca zachwycony i nakazał obniżyć dawkę do 100, czego jak widzicie nie zrobiłam, a wyniki i tak się pogorszyły. Dlaczego fT4 tak leci?
  • nebiru 30.08.12, 10:34
    Dziewczyny pliz, jak ktoś ma pojęcie doradźcie. Czy to tylko znak że mam za mało hormonu, czy niestety początek problemów z przemianą. Wiem że mam większe fT3, ale może to początki problemu i wtedy wyniki sa takie dziwne?
  • hashi-tess 30.08.12, 11:20
    niskie FT4 to znak, że masz za niską dawkę
    l-tyroksyny, a wysokie FT3 mówi właśnie o tym
    jak również, że organizm nie odkłada hormonu do
    tkanek tylko zaczyna z nich pobierać ten hormon /T3/,
    abyś odczuwała jak najmniejsze objawy niedoczynności.
    Podnieś dawkę o 25 mikrogr i po kilku tyg. ponów badania.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 30.08.12, 11:30
    Czyli jednak Ty i mój lekarz rodzinny mieliście rację zalecając zwiększenie dawki do 150, gdy tymczasem endo zalecił obniżenie do 100 i takie właśnie zlecenie mi wypisał ...
    Dzięki za radę.
  • pies_z_laki_2 31.08.12, 22:37
    Mnie zalecił L75, brałam wtedy L100, a teraz, od miesiąca nawet L125.
    Hm, czy nasi endo naprawdę sa tacy jak ich widzimy i opisujemy, czy tylko udają? big_grin
  • nebiru 17.09.12, 15:50
    Po 3 tygodniowej dawce 100 eu zleconej przez lekarza byłam w stanie funkcjonować tylko 3-4 godziny. Reszta dnia jak zdechlak plus bóle stawów i wszystkiego. Powiedziałam dosyć i zrobiłam badania. Przeraziły mnie one
    TSH 0,48
    anty TPO 400
    anty TG 600
    ft4 40%
    fT3 17%
    I mam tylko szczęście że pogoda jest przeważnie wyżowa i nie dokłada swojego "grosza" do złego samopoczucia
  • pies_z_laki_2 18.09.12, 15:56
    No to pewnie masz rzut choroby...

    Zmień dietę na kilka, kilkanaście dni, na warzywną z chudym mięsem i jajkami, lekką i witaminową (teraz łatwo, bo jarzyn i owoców co niemiara smile). Podniosłabym też dawkę E z setki na 125. Jak widać lato też może nam dać popalić...
  • nebiru 18.09.12, 16:46
    Bardzo mozliwe z tym rzutem.
    Od tygodnia łykam już 112 i idę zwiększać dalej. Niestety te 17 % fT3 oraz przeciwciała ostro dają mi się we znaki. nów kuleję na prawe kolano, po 13 przysypiam idąc a w domu jak wróce po pracy jestem w stanie tylko siedzieć i ledwie się włóczyć po domu. Rano do 9-10 jestem śpiąca i półżywa.
    Jeśli chodzi o diete to prawie ciągle ejstem na owocach, warzywach i mięsie. Makaron nawet przestał mi smakować, chleb tylko czasami no i okazjonalnie coś innego ale z umiarem i naprawdę rzadko.
    Chyba muszę zrobić USG tarczycy. Najbardziej zaniepokoiły mnie te szalejące anty TG
  • muktprega1 18.09.12, 21:52
    Nebiru, no to Ci współczuję, ja też przeszłam rzut choroby ok lipca, czułam się okropnie na wszystkich frontach, a taki totalny stan trwał ok 2 tygodni. Życzę Ci, żeby jak najłagodniej trwał ten rzut i jak najszybciej Cię opuścił, zdawaj relację i się trzymaj
  • nebiru 19.09.12, 11:30
    Drogi Gusieczku
    Przyczyna niskiego TSH nie moze byc spadek wagi (bo 4-5kg przez 4 miesiace to
    nie za duzo. Jod raczej tez nie, bo w ostatnim czasie (ostatnie 2-3mies.) juz go
    nie bralas.
    1)
    Ostatnio pisalam na temat rzutu choroby (atak przeciwcial na tarczyce) i moge
    podejrzewac ze u Ciebie tez cos takiego wystapilo. (poczytaj co pisalam do Efcia15)
    Nie sadze ze masz typowa nadczynnosc. Przy typowych objawach nadczynnosci sa tez
    podwyzszone fT3 i fT4 ponad norme. Samo niskie TSH nie daje nadczynnosci.
    Ty masz niskie TSH, ale fT4 - 1,63 = 75,45% i to jest calkowita norma.
    Nie podalas wyniku fT3, ale jesli nie bierzesz dodatkowo trojjodotyroniny to tez
    nie bedzie ponad norme.
    Na temat rzutow choroby nie znalazlam zadnego artykulu, ale ten temat duzo pisza
    na forum niemieckim.
    To co pisala Efcia, Jaskka i Ty to wlasnie pasuje do takiego rzutu choroby.
    Podaje link na niemieckie forum, aby Ci co znaja niemiecki mogli tez cos poczytac.
    www.ht-mb.de/forum/showthread.php?t=1049057&highlight=schub+symptome
    Niektore osoby opisywaly ze w trakcie rzutu nieraz fT3 ifT4 podwyzszalo sie do
    150% zakresu normy.
    Objawy w trakcie rzutu kazdy opisuje inne. Czasami sa to pomieszane objawy
    nadczynnosci z niedoczynnoscia, mocne bole stawow i miesni, objawy grypopodobne,
    a prawie wiekszosc miala dolegliwosci w okolicy tarczycy.
    Jedni podaja ze trwalo to u nich 1-2 miesiecy, a niektorzy mieli te dolegliwosci
    nawet do 10 miesiecy.
    Prawie kazdy mial dziwne wyniki (na tej samej dawce tyroksyny byl spadek TSH i
    wzrost fT3 i fT4. Gdzie po jakims czasie wpadali znowu w niedoczynnosc (objawy)
    i wyniki tez byly jak w niedoczynnosci (podwyzszone TSH i niskie fT3 i fT4,
    wartosci tych wynikow byly duzo gorsze niz przed wystapieniem tego rzutu).
    Po takim rzucie zmuszeni byli do podniesienia dawki.
    Dlaczego dochodzi do objawow nadczynnosci przy takim rzucie?
    Oni to tlumacza tym, ze przeciwciala atakuja tarczyce i doprowadza to znowu do
    swiezego stanu zapalnego. Przy takim stanie zapalnym sa niszczone komorki
    tarczycy z ktorych to wydostaje sie wieksza ilosc hormonow i przechodzi do krwi.
    Te uwolnione hormony z wlasnej tarczycy podwyzszaja poziom hormonow we krwi i
    stad te objawy.
    Juz pisalam, ze nie bylo dotad zadnych prac nad tym zjawiskiem (ja nie
    znalazlam), ale niemieccy lekarze tez czesto uzywaja tej nazwy "rzut choroby".
    Przeciez u osob z innymi chorobami autoimmunologicznymi tez wystepuja okresy
    zaostrzen i nazywa sie to rzutem choroby.
    2)
    Warto abys przy najblizszym badaniu krwi oznaczyla tez poziom wszystkich
    przeciwcial - TPO, Tg i obowiazkowo tez TRAB(przeciwciala przeciw TSH).
    Jak pamietam to u Ciebie na poczatku choroby byly podwyzszone tylko TG.
    Moze masz tez obecne (podwyzszone) przeciwciala TRAB. A obecnosc tych
    przeciwcial tez moze robic rozne niespodzianki i w objawach i w wynikach.

    Ja radze abys nie czekala 4 tygodnie bez hormonow, tylko juz po 2 tygodniach od
    odstawienia zrobic badania kontrolne TSH, fT3 i fT4, a do tego tez wszystkie
    przeciwciala.
    Jesli masz rzut choroby to mozesz bardzo szybko wpasc w niedoczynnosc i po co
    cierpiec. Jak zrobisz te badania wczesniej i beda niskie to mozesz od razu
    wrocic do hormonow.
    Gusku, przy leczeniu tyroksyna warto zawsze robic TSH, fT3 i fT4.
    Ja osobiscie przy takich wynikach jak mialas Ty nie odstawilabym calkowicie
    hormonow. Najwyzej zmniejszylabym troche dawke na krotki czas.
    Powinnas tez zalozyc dzienniczek swojej choroby i wpisywac tam kazdy wynik.
    zwiekszanie i zmniejszanie dawki, oraz objawy tak jak teraz.
    Nauczysz sie szybciej tej choroby, bedziesz wiedziala kiedy zrobic wyniki i
    kiedy zmieniac dawki. A najwazniejsze nie wpadac w panike w takich sytuacjach
    jak ta i umiec sobie samej pomoc.
    Ach, przy typowej nadczynnosci jest nagly ubytek wagi i to dosc duzy, oraz
    zwiekszone pragnienie i apetyt, oraz biegunki.
    Zycze Ci szybkiej poprawy i przyjemnego dnia.
    Rosteda
    ............
    Gdy dokładnie przeczytałam ten wątek, to niestety chyba rzeczywiście mam rzut choroby, bo do bólów w tym tez tradycyjnie prawe kolano i podniesionych przeciwciał dołączyły wczoraj objawy grypopochodne i ból gardła i zmiana głosu z tego wynikająca. To teraz tylko mieć nadzieję, że ten rzut nie potrwa długo ...
  • hashi-tess 19.09.12, 14:41
    l-tyroksyny od końca sierpnia?
    Podniosłaś, obniżyłaś pozostałaś na dotychczasowej?

    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 19.09.12, 15:07
    W sierpniu na dawce 125 już mi leciały wyniki ale obniżyłam zgodnie z sugestią endokrynologa do 100. Wiedziałam, że robię źle ale zaryzykowałam by jej pokazać że wyniki się zepsują. W końcu kazała przyjśc za pół roku na badania, więc nie miałabym argumentu że to mała dawka gdybym sama podnosiła a jej kłamała. Skoro do rodzinnego dała mi zlecenie że mam brać 100, to musiałam jakoś to odkręcić. Wytrzymałam tylko 3 tygodnie, bo naprawdę zaczęłam czuć się fatalnie. Teraz juz od tygodnia biorę 112 i zobaczę co będzie. Ale wyniki mam i w razie czego pójdę niedługo na wizytę do niej. Muszę jeszcze zrobić USG tylko się zastanawiam czy już czy za 2-3 tygodnie jak przeciwciała poszaleją i odgryza z tarcvzycy. Gdy zrobie teraz to za miesiąc dwa i tak bedzie co innego a co kilka dni USG robić nie będę.
    Jedynym lusem tego 100 był fakt, że nie brałam tego środka na serce, bo nie czułam potrzeby. Teraz z powodu serca zwiększam eu powoli.
  • hashi-tess 19.09.12, 15:34
    nebiru napisała:

    > W sierpniu na dawce 125 już mi leciały wyniki ale obniżyłam zgodnie z sugestią
    > endokrynologa do 100. Wiedziałam, że robię źle ale zaryzykowałam by jej pokazać
    > że wyniki się zepsują.


    a nie lepiej byłoby gdybyś podniosła dawkę jak sugerowałam
    i pokazała p. dr, że jej rady są do d...........?
    Czułabyś się super, a nie miała rzutu choroby?


    W końcu kazała przyjśc za pół roku na badania, więc nie
    > miałabym argumentu że to mała dawka gdybym sama podnosiła a jej kłamała. Skor
    > o do rodzinnego dała mi zlecenie że mam brać 100, to musiałam jakoś to odkręcić
    > . Wytrzymałam tylko 3 tygodnie, bo naprawdę zaczęłam czuć się fatalnie. Teraz
    > juz od tygodnia biorę 112 i zobaczę co będzie. Ale wyniki mam i w razie czego
    > pójdę niedługo na wizytę do niej. Muszę jeszcze zrobić USG tylko się zastanawia
    > m czy już czy za 2-3 tygodnie jak przeciwciała poszaleją i odgryza z tarcvzycy.
    > Gdy zrobie teraz to za miesiąc dwa i tak bedzie co innego a co kilka dni USG r
    > obić nie będę.
    > Jedynym lusem tego 100 był fakt, że nie brałam tego środka na serce, bo nie czu
    > łam potrzeby. Teraz z powodu serca zwiększam eu powoli.


    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • hashi-tess 19.09.12, 16:10
    Ci więcej asertywności, abyś nie musiała udowadniać
    medykom/białym fartuchom, że to Ty masz rację.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • nebiru 19.09.12, 18:27
    Moje wyniki leciały już w sierpniu na wysokiej dawce (125). Wiem że miałas rację, i obnizyłam świadomie. Dzięki temu zaczynam lepiej rozumieć (?) moja chorobę. Musiałam mieć ten dowód. Niestety mieszkam w regionie gdzie jestem zdana co najwyżej na 2-3 fachowców i to niestety z ośrodka krakowskiego. Jaki jest poziom kształcenia na uczelni krakowskiej chyba najlepiej widac po tych "badaniach hashimoto", które tu reklamowai. Ja niestety do śmierci będę zależna od tak "wykształconych" ludzi i o tak "szerokich horyzontach medycznych". Musiałam widzieć jak reaguje mój organizm i mieć na to namacalny dowód w postaci wyników, bo niestety sama sobie recepty na hormon nie wypiszę.
  • olinka733 25.09.12, 20:05
    Jestem pod wrażeniem waszej wiedzy o chorobie, umiejętności obserwowania swojego organizmu i wyciągania wniosków.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • nebiru 25.09.12, 21:37
    Olinka, koniecznośc życiowa to najlepsza szkoła medyczna a tutejsze doświadczone hashimotki najlepszymi wykładowcami. Warto ich słuchać i się od nich uczyć. Jak ktos przejdzie przez piekło nieleczonego latami hashimoto i znajdzie światełko w tunelu, to przekazuje to światełko innym błądzącym.
  • azkk 09.12.12, 19:16
    Nebiru, jak można się z Tobą skontaktować? Masz jakiegoś maila? możesz podać?
  • nebiru 09.12.12, 20:07
    nebiru@gazeta.pl
  • nebiru 06.10.12, 11:02
    Niestety nadal doskwierają mi objawy rzutu choroby. Ból gardła wprawdzie złagodniał, kicham rzadziej, temperatura nadal 35, ale tak naprawde "żywa " jestem przez 3 godziny okołopołudniowe. Z pracy do domu ledwie się dowlekam i nawet jesli nie idę pieszo, to po powrocie jestem straszliwie zmęczona i zaczynaja mnie koszmarnie bolec nogi szczególnie poniżej kolan (chodzi o ból kości, stawów być może i mięśni (ale nie jest to taki ból mięśni jak po dużym wysiłku tylko zupełnie coś innego). Kolano boli często, przewaznie intensywnie kuleję (chociaż nie cały dzień). Jeśli posiedzę dłużej to koszmarnie boli wszystko przy wstawaniu. Nogi poniżej kolan bola straszliwie, czasami nie jestem w stanie nawet siedzieć, musze się położyć. Dziś zauważyłam intensywnie spękaną skóre na nogach poniżej kolan pomimo tego, że w domu ciągle noszę ocieplacze (takie podkolanówki bez stóp) bo bez rajstop jest mi po prostu zimno w nogi.
    Już kilka dni temu doszłam do dawki 125 eu a dziś zwiększyłam o dalsze 6. Od prawie miesiąca w czasie zwiększania dawki nie biorę leku na serce, bo chyba pasują mu te zwiększane dawki.
    Za to wszystko dziekuję mojej "kochanej endo", która nakazała mi zmniejszenie dawki ze 125 na 100 ...
  • pies_z_laki_2 07.10.12, 11:12
    Doskonale cię rozumiem sad Niestety. U mnie dochodzi jeszcze ból stawu biodrowego, jak posiedzę pół godziny przy laptopie, to potem chodzę zgięta wpół i ciągnę za sobą nogę sad Masakra jakaś...

    Trzymaj się, to na pewno minie... kiedyś...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka