ft3 i ft4 a planowanie ciąży
Witam. Pól roku temu zdiagnozowano u mnie hashimoto. Od niedawna staramy sie o dzidziusia jednak niepokoi mnie czyżby napewno przy moich wynikach nic nie będzie zagrażało ciąży i dzidzi (moja endo mówi ze wszystko jest ok i przy moim poziome tsh mozna sie starać). Dodam tylko że nie czuję sie do końca dobrze tzn. mam zawroty głowy, bardzo silne bole z tyłu głowy, czesto jest mi słabo i praktycznie nie mogę wykonywać żadnego większego wysiłku fizycznego, bo strasznie mi puls skacze.
Maja lekarka w ogóle nie patrzy na ft3 i ft4, twierdząc że ft4 jest istotne tylko w ciąży.
Ostatni wynik tsh 3,41 (norma 0,49 - 4,67). Nie robiłam teraz ft3 ani ft4.
Natomiast poprzedni wynik z listopada:
tsh 3,53
ft4 - 7,02% czyli 0,79 (norma 0,71 - 1,85).
Nie robiłam wtedy ft3 bo endo mówiła ze nie ma potrzeby.
Moje jeszcze wcześniejsze wyniki z wrzesnia, kiedy to ledwo trzymałam się na nogach to:
tsh 5,76
ft3 - 36,95% czyli 2,20 (norma 1,45 - 3,48)
ft4 - 31,58% czyli 1,07 (norma 0,71- 1,85).
Kiedy w sierpniu (praktycznie nie wstawałam z łóżka, miałam skoki ciśnienia itp.):
tsh wynosiło 9,33
ft3 było 43,35% czyli 2,33
ft4 - 29,82% czyli 1,05
anty-tpo - 304,6 (norma 0 - 12).
Bardzo proszę o interpretacje, czy nie miałam ostatnio przypadkiem zbyt niskiego ft4? Czy ważny jest poziom ft3 i ft4 w momencie kiedy zachodzi się w ciążę, a jeśli tak to ile przeciętnie powinny one wynosić. Przepraszam że się tak rozpisałam, ale ma tyle wątpliwości a chciałabym aby przyszły dzidziuś był zdrowy.