Witajcie, jestem tu nowa, choć na hashimoto choruję od co najmniej 2 lat (podejrzewam jednak że dłużej).
Ostatnie wyniki mam z października, w marcu wybieram się do nowego endo:
TSH 0,3 (0,55-4,78)
FT4 1,55 (0,89-1,76) 75,86%
ATPO 1300 (<60)
Biorę Euthyrox 150.
O wadze to chyba nie muszę pisać... 81kg przy 168cm. W ciąży przytyłam 13 kg, zrzuciłam i nabrałam naprawdę z tzw. powietrza. Teraz ważę tyle co w 9 mieś. ciąży. Żadne diety, wzmożony ruch (przy 2-latku mam go niemało) nic nie działa. Jak nie jem - nie tyje. Zacznę jeść regularnie - waga w górę. Mam mocny charakter, ale takich napadów złości, wręcz furii nie miewałam wcześniej.
Jak zwiększyłam dawkę leku ze 125 do 150 to po kilku tygodniach samopoczucie było lepsze. Teraz, po kilku miesiącach stosowania, psychika znowu siada. Nie chce mi się nic robić, wszystko mnie wkurza. Najchętniej bym spała, ale przy dziecku wiadomo...
Ostatnio mam suche i łokcie i kolana, nawet te suche plamy zaczęły wstępować na golenie. We włosach pojawił się suchy łupież, choć nigdy nie miałam do niego tendencji. W gardle znowu pojawiła się gula, ciężko przełykać. Męczę się przy mówieniu.
Zaczynam mieć tego wszystkiego dość. Dawka leku coraz większa, a u mnie żadnych zmian na lepsze nie widać i nie czuć. Byłam już u kilku lekarzy - jedni mówili, że trzeba pogodzić się z wagą i zmianami nastroju, inni - tylko zwiększali dawki i kazali czekać.
Dużo wątków czytałam na tym forum i mam nadzieję, że Wy mi pomożecie i jakoś pokierujecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Marlena
--