Ból pod lewym żebrem-jaka diagnoza? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo proszę o wypowiedź osoby, którym dokucza ten nieznośny, wredny ból. Czy jest na to rada? Jakieś leki albo specjalna dieta? Czy ktoś dokładnie zdiagnozował co to jest i jak się tego bólu/kłucia pozbyć?

    Z tego co czytam na forum, może być to problem z żołądkiem, jelitami lub zwężenie pnia trzewnego (brr...). Znalazłam jednak starsze wątki, może coś nowego w temacie wiadomo?
    Jakie badania (po kolei) należy wykonać aby wykluczyć/potwierdzić powyższe?

    Stresa dostałam, jak zaczęłam o tym czytać, pocieszcie mnie że to nic takiego...
    Boli i boli, kłuje prawie non stop-przestaje czasem jak jestem najedzona, a po kilkunastu minutach znów wraca. Czasem kłuje dla odmiany pod żebrem prawym, ale nie tak mocno. Zastanawiam się nad związkiem tego bólu ze stresem lub ewentualnie poziomem hormonów?

    Napiszcie czy u Was też taki ból sie pojawia/pojawiał i co to było.

    Pozdrawiam
    a.



    --
    Julia (26.09.2001)
    Alicja (09.09.2005)
    Natalka (03.01.2007)
    Emilian (14.03.2011)
    • abcbialaczka.pl/pytania/mam-zle-wyniki-z-morfologii-i-niski-poziom-zelaza-martwie-sie
      tu przypadkiem znalazlam kobiete ktora cierpi na dolegliwosci bolowe pod zebrami i tak sobie przypomnialam, ze ktos pisal na forum jak zagladalam ale nie umialam pomoc. teraz wklejam link moze sie przyda.
    • Od roku to mam sad Raz lepiej, raz gorzej, ze zmiennym nasileniem ale codziennie sad

      Jesienią było stwierdzone gastroskopią zapalenie błony śluzowej żołądka i HP, leczenie antybiotykami i zalecenie kolejnego badania... za rok...

      Teraz właśnie opracowuję procedurę, co i u kogo mam sprawdzić, jakie badania zrobić, żeby stwierdzić co mnie tam boli. Wstępnie obstawiam nietolerancję glutenu. Zapisałam sobie wykaz badań do zrobienia, tylko nie wiem kto je powinien zlecić, czy gastrolog, czy internista, a może jeszcze ktoś inny? Z własnej kieszeni trochę to niedostępne, wolę ze skierowaniem...
      • Ja nietolerancję glutenu stwierdzoną już mam. Od 6 m-cy jestem na diecie bezglutenowej i bezmlecznej i czuję się dużo lepiej, a jednak ból pod żebrem mi dokucza, a wręcz nasilił sie ostatnio...

        Usg brzucha mam w porządku, zastanawiam się nad wykonaniem usg pnia trzewnego.
        Czytam ostatnio trochę forum dla celiaków i tam czasem sa wzmianki o bólu pod żebrami. Więc może tak reaguje organizm jeśli co nieodpowiedniego jest w diecie?

        Jeśli chodzi o badania, to internista daje skierowanie do gastrologa, a on zleca potrzebne badania - najcześciej gastroskopia i/lub przeciwciała. Prywatnie te przeciwciała kupę kasy kosztują niestety.
        Ja gastro nie miałam, zrobili mi trochę okrężną drogą badania, bo o nietolerancji glutenu dowiedziałam się od alergologa (zlecił przeciwciała). Dziwię się, że wyszły mimo tej diety kilkumiesięcznej. Gluten odstawiłam sama ze względu na samopoczucie. Co prawda zdarzało mi się coś tam zjeść z łakomstwa, a teraz już jestem na ścisłej bezglutenowej i zobaczymy czy sie poprawi.
        --
        Julia (26.09.2001)
        Alicja (09.09.2005)
        Natalka (03.01.2007)
        Emilian (14.03.2011)
        • Agusia, przy zwężeniu pnia trzewnego bóle występują zaraz po posiłku, a później przechodzą. No i nie ma bólu po prawej stronie. Czyli to raczej nie to, wyklucz wcześniej inne ewentualności.
          • Dzięki za pocieszeniesmile Najbardziej się boję tego pnia trzewnego....
            U mnie na pewno nie ma bóli po jedzeniu, raczej między posiłkami lub jakiś czas po nich.
            Albo nerwy, albo zła dieta.
            Tylko dlaczego to cholerstwo tak boli i jest tak up...liwe?
            --
            Julia (26.09.2001)
            Alicja (09.09.2005)
            Natalka (03.01.2007)
            Emilian (14.03.2011)
            • Zła dieta to może też, ale przy zdrowym przewodzie pokarmowym ludzie jadają różne rzeczy i jakoś ich to nie rozwala... Jestem na diecie, staram się bardzo, żadnych szaleństw, same lekkostrawne danka i dalej boli.

              Nerwy? Próbowałam No-spa, rozluźnia, ale ćmienie pozostało, więc to nie to. Albo raczej nie tylko to. Piję hektolitrami uspokajające herbatki z melisy, jestem oazą spokoju, nic mnie nie wkurza, a żołądek dalej boli sad

              Moja prywatna (tzn płatna) endo mówiła, że mam wrażliwy żołądek i to na pewno nerwy, po czym wyszło piękne i rozległe zapalenie śluzówki. Kiedyś mówiło się, że wrzody powstają "od nerwów", po czym pojawiły się bakterie HP. Nerwy na pewno mają wpływ, ale mocno pośrednio. Tak uważam.

              A ja szukam przyczyny... Moze jednak nietolerancja glutenu?
              • Mam od roku to samo , najpierw lekarz rodzinny leczyl mi kregoslup po 2 miesiacach braku efektow leczenia zrobiono usg i stwierdzono w obu nerkach kamienie ! Ja tez sie martwilam co to na dodatek jeszcze sa skurcze bolesne zeber. Trudno wszystko zwalac na haszi .
                • ja tez mam takie bole a raczej uczucie rozpierania po lewej stronie nic mnie tam nie kluje ani nie boli czuje tylko oslabienie po lewej stronie i to rozpieranie az do jelita i wszystko po lewej stronie ale mi przy tym dokucza zoladek tzn co chwile mi sie odbija zreszta mam podejrzenie o helicobacter wiec wydaje mi sie ze to jednak cos od tego choc sama sie zastanawialam nad tym pniem trzewnym czy jak to sie nazywa ale jakos mysle ze to raczej na pewno nie to ...
    • to może być: wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy, helikobakter, kłopoty z sercem spowodowane: stresem, niedoborem magnezu/wapnia/żelaza, wysokie ciśnienie, a skoro bywa też ból pod prawą łopatką to na 99% jest to układ pokarmowy, ale diagnoz może być mnóstwo i tylko USG, gastroskopia lub inne tego typu badania, mogą to potwierdzić. Może to być nawet kamica przewodu pokarmowego (wątroby, trzustki, przewodu żółciowego, pęcherzyka żółciowego itd.). Jedno mogę Ci powiedzieć na pewno: NIE MOŻNA TEGO BAGATELIZOWAĆ, bo się nacierpisz (wiem co mówię), najsilniejsze ataki kończą się na pogotowiu. Dlatego biegiem do lekarza.
      • anna_sla napisała:

        > to może być: wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy,
        hmm, do sprawdzenia-przynajmniej u mnie...

        helikobakter,
        nie mam, badałam dwa razy. Chyba bolałoby raczej w okolicy żołądka, a nie po lewej stronie?

        kłopoty z sercem
        > spowodowane: stresem, niedoborem magnezu/wapnia/żelaza,
        serducho na razie ok (odpukać), MG, Ca, Fe również

        wysokie ciśnienie,

        ja mam akurat bardzo, bardzo niskie ciśnienie...

        a s
        > koro bywa też ból pod prawą łopatką to na 99% jest to układ pokarmowy,

        nie pod łopatką, tylko pod prawym żebrem

        ale diag
        > noz może być mnóstwo i tylko USG, gastroskopia lub inne tego typu badania, mogą
        > to potwierdzić. Może to być nawet kamica przewodu pokarmowego (wątroby, trzust
        > ki, przewodu żółciowego, pęcherzyka żółciowego itd.).

        USG miałam robione i wszystko wygląda w porządku. Kamicy niet. Odkryli za to tzw. "nerkę ruchomą" i zastanawiam się czy to od niej są bóle... Tylko dziwne, że wcześniej nie było tego, dopiero kilka miesięcy mnie męczy.


        Jedno mogę Ci powiedzieć
        > na pewno: NIE MOŻNA TEGO BAGATELIZOWAĆ, bo się nacierpisz (wiem co mówię), najs
        > ilniejsze ataki kończą się na pogotowiu. Dlatego biegiem do lekarza.

        Dzięki za rady, próbuję właśnie to diagnozować, a nie jest to proste bo lekarze niestety to bagatelizują, dopóki tak jak piszesz nie pojawi się "atak". Ja nie bagatelizuję sprawy, tylko mnie niestety traktują jak hipochondrykasad

        a u Ciebie były może podobne objawy? Skoro piszesz że znasz temat to podpowiedz co lekarze w Twoim przypadku zdiagnozowali. Będzie mi łatwiej szukać przyczyny.

        O jak ja nienawidzę tego choróbska!!!


        --
        Julia (26.09.2001)
        Alicja (09.09.2005)
        Natalka (03.01.2007)
        Emilian (14.03.2011)
        • w skrócie możnaby rzec, że miałam prawie wszystko cuzamen do kupy big_grin i wylądowałam na pogotowiu (wcześniej mnie lekarze olewali), tam dali mi 2 zastrzyki, kroplówkę rozkurczową z diagnozą typu "po niezdrowym grillowanym jedzeniu", dostałam oper za to jedzenie (a zjadłam tylko pół plastra łopatki i nic więcej, bo dzień wcześniej też miałam atak) i wypuścili nieprzytomną do domu. Mąż zawiózł mnie od razu do przychodni i tam jak mnie doktorka zobaczyła to się przeżegnała i bez kolejki przyjęła. Miesiąc później byłam już po operacji wycięcia pęcherzyka żółciowego. a potem jeszcze doleczałam helikobakter.
    • agusia324 napisała:

      > Bardzo proszę o wypowiedź osoby, którym dokucza ten nieznośny, wredny ból. Czy
      > jest na to rada? Jakieś leki albo specjalna dieta? Czy ktoś dokładnie zdiagnozo
      > wał co to jest i jak się tego bólu/kłucia pozbyć?

      U mnie znika po wyrównaniu hormonów. W niedo czy nadczynności (wsio ryba) bywa, że mam trudności z oddychaniem - ból ten jest tak silny. Nie wiem, co to jest, ale boli jak cholera.
      • I ja mam raczej między żebrami, a nie pod żebrem.
        • marianne11 napisała:

          > I ja mam raczej między żebrami, a nie pod żebrem.

          Napisałam "pod żebrem", bo u mnie ten ból jest zlokalizowany dokładnie w górnej lewej części nadbrzusza jakby "schowany" za żebrem.
          --
          Julia (26.09.2001)
          Alicja (09.09.2005)
          Natalka (03.01.2007)
          Emilian (14.03.2011)
          • No to mam tak samo (w tym samym miejscu), coś mi tam przeszkadza, coś, czego wcześniej nie czułam i teraz chciałabym, żeby to coś sobie poszło do diabła tongue_out

            Teraz obstawiam nietolerancję glutenu, tylko diagnozę chyba muszę sobie postawić sama, bo kto mi ma zlecić badania? Mogę sobie nie bagatelizować, ale jeśli tak, to badania muszę zrobić na własny koszt... Bo przecie po co mi ta wiedza, wystarczy zmienić dietę na bg i już. Też mi problem, wrrrr...
            • pies_z_laki_2 napisała:


              > Teraz obstawiam nietolerancję glutenu, tylko diagnozę chyba muszę sobie postawi
              > ć sama, bo kto mi ma zlecić badania?

              no tutaj jest dłuuuga droga...chodzenie, tłumaczenie, proszenie... się człowiek nasłucha o hipochondrii...ja się nabiegałam najpierw do internisty, potem do gastroenterologów...aż w końcu jedno głupie badanie zlecił mi (w sumie przypadkiem) alergolog!

              Mogę sobie nie bagatelizować, ale jeśli ta
              > k, to badania muszę zrobić na własny koszt... Bo przecie po co mi ta wiedza, wy
              > starczy zmienić dietę na bg i już. Też mi problem, wrrrr...

              No właśnie tu jest cały problem, bo dieta bg wcale na to cholerstwo nie pomaga buuuu....

              Może jeszcze laktoza ma z tym coś wspólnego? Zjadłam ostatnio pół jogurtu (a nabiał odstawiłam tez zupełnie) i myślałam że mnie wykręci na drugą stronęsad

              Kurde, co by to nie było niech znika jak najszybciej!
              --
              Julia (26.09.2001)
              Alicja (09.09.2005)
              Natalka (03.01.2007)
              Emilian (14.03.2011)
          • W takim razie ja mam jednak co innego. U mnie dokładnie między żebrami, coś jak nerwoból od kręgosłupa albo serce. Jak pod żebrem to raczej sprawa żołądkowa.
            • Mnie tez bolało, pod lewym,najpierw i po jedzeniu tak kłuło.Czasem paliło jak zgaga. Dostałam tez niestrawności, i brak apetytu , piłam rumianek i czekałam na badania, byłam pewna ze to wrzody.Przeszlam na diete lekostrawną plus siemię lniane, no tak po 3 tygodniach mi sie polepszyło, i głowa przestała mnie boleć , poczułam sie lepiej, ale pojawiły sie bole po prawej stronie pod żebren .I wciaz nie mogłam jesc ciezkostrawnych potraw.Doczekałam sie gastroskopi; która o dziwo wyszła dobrze, zrobili mi usg brzucha i wyszła 2 mm zmiana ogniskowa w woreczku żółciowym.Skierowanie do chirurga, zalecenie diety, i jak sie bedzie pogarszało to wycięcie woreczka. Na wyjsciu z gabinetu lekarka kazała zrobic badanie na lamblie.I niestety wynik pozytywny.Jestem pare dni po leczeniu metronizadolem, nie czuje juz bołow brzucha ani po lewej ani po rawej.Nie moge jesc jeszcze wszystkiego,ale wiadomo pasożyty niszczą kosmki jelitowe, i nie wiem na ile ten woreczek ucierpiał, bo one tam siedzą i powoduja stan zapalny woreczka, nawet powodują ze w woreczku wytwarzaja sie kamienie. Może warto zbadać sie na te lamblie ,najlepiej testem Elisa, i tak minimum z dwa razy, bo czasem ten test zawodzi .Ewentualnie zrobić też badania na inne pasożyty.
              • 04.05.12, 15:41
                Podejrzewam, że masz jednak nietolerancję glutenu albo celiakię, tylko, że nie trzymasz diety obsesyjnie, to znaczy niby jesz bezglutenowo, ale nie zwracasz uwagi na głupoty typu np. szminka. Czy używasz szminki? W szmince jest gluten. Mnie wystarczy odrobiną szminki i robi się katastrofa.
                Jadasz mrożonki, suszone owoce? Te lubią sypać glutenem, aby się nie sklejały. Ja miałam niezłe jazdy po zjedzeniu kalafiora z mrożonki Hortexu. To są takie szczególiki, ale wystarczą, aby dobijać dosyć systematycznie.Zwróć na to uwagę.
                • 04.05.12, 16:10
                  alva_alva napisała:

                  > Podejrzewam, że masz jednak nietolerancję glutenu albo celiakię, tylko, że nie
                  > trzymasz diety obsesyjnie, to znaczy niby jesz bezglutenowo, ale nie zwracasz u
                  > wagi na głupoty typu np. szminka. Czy używasz szminki? W szmince jest gluten. M
                  > nie wystarczy odrobiną szminki i robi się katastrofa.

                  Ale jazda, nie słyszałam żeby w szmince był gluten!
                  W kremach, szamponach i innych mazidłach owszem, ale w kolorowych? Przyznam szczerze, że nie zwróciłam na to uwagi.
                  Muszę wczytać się w temat i to głębiej, bo zawodowo jestem związana z kosmetykami. Osobiście używam błyszczyków, nie szminek, ale te pewnie tez mają gluten.

                  > Jadasz mrożonki, suszone owoce? Te lubią sypać glutenem, aby się nie sklejały.
                  > Ja miałam niezłe jazdy po zjedzeniu kalafiora z mrożonki Hortexu. To są takie s
                  > zczególiki, ale wystarczą, aby dobijać dosyć systematycznie.Zwróć na to uwagę.

                  Dzięki, na to też muszę zwrócić uwagę. Ja w ogóle mam niezłe jazdy po zjedzeniu jakichkolwiek warzyw czy owoców, do tego stopnia, że boje się już jeść cokolwiek i dosłownie chudnę w oczachsad
                  Owoców nie jadam już żadnych, mrożonki się zdarzają (kalafiory czy brokuły właśnie).
                  Ech, na tyle rzeczy trzeba nagle naraz zwracać uwagę, że się człowiek gubi.

                  A pod żebrem boli nadal...

                  Może się wezmę za sprawdzenie tych pasożytów? Tylko tego jest całe mnóstwo, no i jak tu utrafić właściwa paskudę?


                  --
                  Julia (26.09.2001)
                  Alicja (09.09.2005)
                  Natalka (03.01.2007)
                  Emilian (14.03.2011)
                  • 05.05.12, 00:57
                    Wszystkie warzywa i owoce gotuj przed zjedzeniem i wyklucz wszystkie te, które maja wysokie notowania jeśli chodzi o salicylany.
                    • 05.05.12, 09:47
                      Gotowanie kiedyś pomagało, w tej chwili już niestety niesad
                      Mam wrażenie, że mój układ pokarmowy odrzuca wszystko co się w nim znajdzie, a te reakcje naprawdę nie są przyjemne.
                      Na palcach jednej ręki mogę wymienić produkty, które spożywam.
                      Wg alergologa to zaostrzenie objawów alergii pokarmowych związanych z krzyżową reakcją na pyłki brzozy i roztocza.
                      Być może w jakiś sposób powiązane to jest z nietolerancją glutenu.


                      --
                      Julia (26.09.2001)
                      Alicja (09.09.2005)
                      Natalka (03.01.2007)
                      Emilian (14.03.2011)
                      • 05.05.12, 11:35
                        Czy robiłaś testy alergologiczne, skórne? Na co wykazały alergie i w jakim stopniu? Z Krwi robiłaś testy? Ile masz ogólne IgE? Czy masz pokrzywkę? Kichanie? Łzawienie oczu? Nic chyba o tym nie piszesz, więc wątpię aby ból umiejscowiony ciągle w jednym miejscu to była alergia. Miałaś gastroskopie robiona? Zajrzeli tam do tego żołądka? Piszesz, ze ból jest schowany za żebrami, dokładnie jak u mnie, przebija na plecy.
                        Przy Hasi bardzo często pojawiają się nietolerancje pokarmowe. ja np. przy zaostrzeniu Hasi dostałam nagle uczulenia na nikiel, choć teraz wiem, że sa okresy kiedy je mam, a potem już nie mam, a potem znowu wraca. Pewnie to jest zależne od przeciwciał albo jakiś innych reakcji immunologicznych. Zakładam, że masz Hasi.

                        Robiłaś test na helicobakter? Ma ktoś w rodzinie cukrzycę typ 1 albo problemy żołądkowo jelitowe? Masz hipoplazję szkliwa może? Takie ciemne plamki na zębach albo odbarwienia albo takie bruzdy w poprzek zębów? Bolą cie stawy,krzyż masz zaniki pamięci? Biegunki i takie gliniaste, jasno żółte stolce? Ile ważysz i ile masz wzrostu? Masz wymioty, cofanie się treści żołądkowej? Mdli cię?
                        • 05.05.12, 12:43
                          alva_alva napisała:

                          > Czy robiłaś testy alergologiczne, skórne?

                          Choroby immunologiczne są przeciwwskazaniem do testów skórnych.

                          Na co wykazały alergie i w jakim stop
                          > niu? Z Krwi robiłaś testy?

                          Robiłam testy z krwi, tzw. panel mieszany. Wyszła mi alergia 4 stopnia na pyłki brzozy, 2 stopnia na trawy i roztocza. Natomiast na produkty, których nie mogę spożywać czyli np marchew, ziemniak, jabłko nie wyszło mi nic.
                          No i robiłam z krwi p-ciała przeciwko gliadynie-wyszła 2 klasa, mimo diety bg.

                          Ile masz ogólne IgE?

                          Nie badałam, ale zamierzam w najbliższym czasie sprawdzić.

                          Czy masz pokrzywkę? Kichanie? Ł
                          > zawienie oczu? Nic chyba o tym nie piszesz, więc wątpię aby ból umiejscowiony c
                          > iągle w jednym miejscu to była alergia.

                          Mam b.często objawy alergii tzn nagle cieknący, wodnisty katar, pokrzywkowe bąble, czerwone swędzące plamy w różnych miejscach, drapanie w gardle i duszenie w krtani.
                          Nie mogę w ogóle dotykać warzyw i owoców, np. obierając ziemniaka mam zaczerwienione i swędzące ręce, katar, kichanie, kaszel itp.
                          Po spożyciu warzyw, owoców mam objawy swędzenia i pieczenia języka, drapanie w gardle i przełyku oraz ogólne objawy jakby wstrząsu.

                          To wszystko nasiliło się bardzo w zeszłym roku i trwa cały czas.
                          Wyczytałam, że nieleczona celiakia/alergia na gluten prowadzi do zaostrzenia alergii pokarmowych.
                          Alergii pokarmowych sie nie leczy, nie odczula (Hashi), i kółko się zamyka.


                          Miałaś gastroskopie robiona? Zajrzeli t
                          > am do tego żołądka?

                          Jeszcze nie miałam gastro.

                          Piszesz, ze ból jest schowany za żebrami, dokładnie jak u m
                          > nie, przebija na plecy.

                          Dokładnie tak, i zastanawiam się co jeszcze muszę wyeliminować z diety by ten ból w końcu minął? Ostatnio dokucza bardzo mocnosad

                          > Przy Hasi bardzo często pojawiają się nietolerancje pokarmowe. ja np. przy zaos
                          > trzeniu Hasi dostałam nagle uczulenia na nikiel, choć teraz wiem, że sa okresy
                          > kiedy je mam, a potem już nie mam, a potem znowu wraca. Pewnie to jest zależne
                          > od przeciwciał albo jakiś innych reakcji immunologicznych. Zakładam, że masz Ha
                          > si.

                          No pewnie że mam Hashi. Stwierdzone w zeszłym roku, a od kiedy choruję to już zupełnie inna kwestia.
                          Mam nadzieję, że te "pseudo alergie" czy tez nietolerancje pokarmowe same miną po jako takim unormowaniu tarczycy, bo na razie ciągle jeszcze nie jest dobrze.
                          Nie słyszałam ani nie wyczytałam nigdzie na forum, żeby ktoś miał takie problemy jak ja z jedzeniem, natomiast sporo osób skarży się na ból pod żebrami, więc szukam przyczyny bo może tutaj jest jakiś trop?
                          >
                          > Robiłaś test na helicobakter?

                          Z krwi tak. Wyszedł ujemny.

                          Ma ktoś w rodzinie cukrzycę typ 1 albo problemy ż
                          > ołądkowo jelitowe?

                          Raczej nie.

                          Masz hipoplazję szkliwa może? Takie ciemne plamki na zębach
                          > albo odbarwienia albo takie bruzdy w poprzek zębów?

                          Nie mam, ale moje zęby są w ciężkim stanie. Był okres, że "sypały się" bardzo, ale zwalałam to na karb ciąży, karmienia itp. Teraz jest spokój.

                          Bolą cie stawy,krzyż masz z
                          > aniki pamięci?

                          Stawy i krzyż bolą, czasem potwornie. Z pamięcią kiepsko, ale nie wiem czy to zaniki. Wkurzam się, bo nie moge sobie czegoś konkretnego przypomnieć, albo zapominam co chciałam powiedzieć albo gubię słowasad

                          Biegunki i takie gliniaste, jasno żółte stolce?

                          Jasne stolce mam, biegunek niet - raczej zaparcia.

                          Ile ważysz i ile
                          > masz wzrostu?
                          teraz ważę 61 kg, wzrost 168. Miesiąc temu ważyłam 66 kg.

                          Masz wymioty, cofanie się treści żołądkowej? Mdli cię?

                          Mdliło mnie bardzo często, teraz przeszło. Miałam objawy refluksowe, teraz też minęły (po eliminacji glutenu i laktozy). Nie wymiotuję. Mam brak apetytu, bóle (takie "tępe") w nadbrzuszu no i ten kłujący cholerny ból po lewej (a czasem po prawej) stronie pod żebrami.

                          A te pytania to w kierunku jakiejś nowej diagnozy? Bedę wdzięczna za podpowiedzi, bo już brak mi pomysłów co to może być. Wg mnie na pewno przyczyna jest autoimmunologiczna, tylko jak to "ugryźć"?

                          Pozdrawiam


                          --
                          --
                          Julia (26.09.2001)
                          Alicja (09.09.2005)
                          Natalka (03.01.2007)
                          Emilian (14.03.2011)
                          • 05.05.12, 16:06
                            Pierwsza sprawa, skoro przeciwciała przeciw glaidynie wyszły ci mimo diety bg, to twoja dieta nie jest bg. To znaczy dokładnie to co ci napisałam już wcześniej, że podejrzewam, iż nie zwracasz uwagi na szczególiki i zajadasz cały czas śladowe ilości glutenu, stąd pewnie częściowo Twoje problemy.

                            Na kilka dni spróbuj diety ryż i woda, tak ze trzy dni jedz tylko ryż gotowany i wodę i zobacz czy ból złagodnieje pod żebrami. Ryż płucz przed gotowaniem na sitku dla bezpieczeństwa, żeby na wszelki wypadek wypłukać gluten, gdyby był na ziarenkach. Po 3 dniach włącz np. gotowane banany, zobacz jak się czujesz albo gotowaną marchew, ziemniaki itd. Generalnie chodzi o to,aby dac odpocząć jelitom chwile i przejść na ten ryż i wodę.

                            Czy czytasz dokłądnie etykietki od wszystkiego? Nie wolno jeść niczego co ma w składzie np. skrobie modyfikowana, bo ta skrobia może być pszenna. Możliwe, że jeszcze niby produkty bezglutenowe, ale ze skrobią pszenną bezglutenową. Ta skrobia ma gluten, ale w granicach dopuszczalnych przepisami norm. Mnie np. szkodzi nawet tak mała ilosc. Wyrzuć z menu wszystkie produkty ze skrobią pszenną. Także mąki miewają gluten.Niby w graniach normy, ale mnie, jak zjem kilka dni pod rząd, także szkodzi to.
                            Zwróć uwagę na szminkę, na mrożonki, na suszone owoce itd. Jeśli gluten cię kończy, to wiele tych alergii może być na skutek nieszczelnego jelita. Co zjesz, to w dużej ilości przez nieszczelne jelita dostaje się do krwi i potem uczula. To takie alergie wtórne.Piszesz , że masz na pyłki alergie, ale chyba na nic do jedzenia.
                            Nie jedz makaronu i mąk przez jakiś czas firmy Bezgluten. Wyraźnie mnie ich rzeczy szkodzą jak jem kilka dni pod rząd. Ilość glutenu w ich produktach musi być w górnej granicy normy i u mnie się to kumuluje.
                            Muszę kończyć w tej chwili, ale napiszę jeszcze wieczorem.
                          • 06.05.12, 08:44
                            Agiusa, myślę, że pierwsze co, to podejdź bardziej rygorystycznie do diety bez glutenu, a pewnie sporo się poprawi.Zwróć uwagę także na herbatę. Gluten jest nośnikiem aromatów w herbatach.
                            Podejrzewam, że cały czas gluten przemycasz nieświadomie i stąd Twoje dolegliwości.
                            • 06.05.12, 09:08
                              Bardzo Ci dziękuję za podpowiedź. Od dziś zwracam BARDZO dużą uwagę na to co zjadam by było bg.
                              Dzisiaj i jutro tylko ryż, kleik i woda i dam znać czy minął ból.
                              Może po iluś miesiącach się w ogóle poprawi i znikną te alergie/nietolerancje kiedy kosmki zaczną się odnawiać. Nie wyobrażam sobie takiej diety, jaką mam teraz (nie chodzi mi o bg, tylko o warzywa i owoce).

                              Aha, kawy i herbaty w ogóle prawie nie pijam - jeśli już to zwykłą bez aromatu bo wcale mi nie smakuje. Ostatnio nawet woda mineralna ma dla mnie dziwny smak...

                              Pozdrawiam.

                              --
                              Julia (26.09.2001)
                              Alicja (09.09.2005)
                              Natalka (03.01.2007)
                              Emilian (14.03.2011)
                              • 06.05.12, 09:42
                                Kleik sobie daruj. Nie wiesz co jest w nim zmielone. Ryz w całości widzisz na sitku, przepłuczesz go i wiesz co jesz, a skąd wiesz co jest zmielone w kleiku? kto wie czy coś tam z mąki pszennej komuś nie wpadło? Kleik możesz pojeść potem. Póki robisz próbę odpoczynku dla jelit, to nie jedz żadnych zmielonych mąk, bo nigdy nie wiesz co w nich jest tak naprawdę zmielone. Gotuj kilka paczek ryżu tylko.
    • Co do pasożytów, jezleli mieszkasz w okolicach Warszawy, to mozesz dac próbki do badania w Felixie u dr Kamirskiej( wszystko pisze na forum alergia). Badając pasożyty gdzie indziej, muisz porpstu odać kilka próbek bo w jednej nic moze nie wyjść.Oddajesz 1 próbke kału do testu Elisa badanie na lamblie i drugą próbkę- badanie na pasożyty. Na pasozyty bierze sie zentel i wermox i w sumie to można przleczyc sie w ciemno, mi tak kazała lekarka przeleczyć dziecko, leki bralismy przez 3 dni zentel , potem przerwa 2 tygodnie i wermox 3 dni.Oczywicie sprżatałam, za kazdym razem w drugim dniu.Z lambliami jest gorzej, bo tu trzeba sie leczyc długo, koło 10 dni a metronidazol jest dośc cięzki więc ja bym w ciemno sie nie leczyła, lepiej miec te badania zrobione i byc pewnym, Mi wyszły lamblie tym testem za pierwszym razem. Dziś juz sobie troszke wiecej zjadłam i nie czuje bolów, a ni niestrawności wzdęc i tym podobnym. Pomalutku wracam do normalnego jedzenia.Stosuje jeszcze probiotyki, i balsam kapucyński( choć nie wiem czy przy hashi jest wskazany) ale trudno ryzykuję.
      Moze nie masz akurat pasozytow, ale ja bym zbadała dla pewności.JAk mi kładli dziecko na oddział gastroenterologiczny, z podejrzeniem alergi i nietolerancji pokarmowej ( mleko, gluten) Jednym z pierszych badań były własnie pasożyty.
      • Absolutnie NIE LECZ SIĘ NA ŻADNE PASOŻYTY W CIEMNO! Mnie tak dali na glisty pyrantel i to był jeden z moich największych błędów, że to zjadłam bez wskazań. Nie miałam żadnych glist, lecz celiakie i nie za bardzo jestem w stanie opisać co się stało z moimi jelitami po tych lekach na glisty.
        • Dziś przyszły wyniki badań ze szpitala w kierunku celiakii: p-ciała przeciwko transglutaminazie tkankowej i endomysium - obydwa są ujemne. Lekarka twierdzi, że to na 100% nie jest celiakia, bo te przeciwciała zawsze są obecne w tej chorobie. (ja chyba gdzieś czytałam, że po diecie bg one zanikają, ale może coś pokręciłam?)
          Dlaczego w takim razie wyszły mi dodatnie p-ciała przeciwko gliadynie? (badałam 1,5 mies temu)
          o co tu chodzi?

          Może to jednak jakieś robalesad?
          --
          Julia (26.09.2001)
          Alicja (09.09.2005)
          Natalka (03.01.2007)
          Emilian (14.03.2011)
          • Zmień lekarza, bo kobieta nie ma pojęcia o czym mówi. Przykre, ale prawdziwe. Niestety, ale ja także się z tym ciągle spotykam i to jest walka z wiatrakami.
            Nie trzeba mieć dodatnich wszystkich przeciwciał. Przeciwciała przeciw gliadynie oznaczają, ze nie możesz jeść glutenu, sa charakterystyczne jednak nie tylko w celiakii, ale np. także w Crohnie. Natomiast transglutaminaza i endomysium to przeciwciała celiacze, jednak ich brak nie wyklucza celiakii. Jest wiele osób, które nie maja przeciwciał, a mają zanik kosmków z naciekami limfocytów oraz mają gen. Bywa, ze te przeciwciała nie krążą we krwi, lecz zbijają się w błonie śluzowej jelit. Często tak jest u ludzi dorosłych. Z wiekiem przeciwciała mogą we krwi zanikać.
            Trzeba zrobić badanie genetyczne czy masz gen. Jeśli byś genu nie miała, to celiakii nie ma.
            • przepraszam, ze sie wtrace, ale mam pytanie: jakie trzeba zrobic badania w kierunku rozpoznania celiakii? jakie badanie jako pierwsze.. i co dalej? prosze o odpowiedz
              • agnesssa0 napisała:

                > przepraszam, ze sie wtrace, ale mam pytanie: jakie trzeba zrobic badania w kier
                > unku rozpoznania celiakii? jakie badanie jako pierwsze.. i co dalej? prosze o
                > odpowiedz

                Poniżej wklejam fragment artykułu:

                "Celiakia jest chorobą o podłożu immunologicznym,
                spowodowaną glutenem i podobnymi prolaminami.
                Choroba ta dotyka osoby z predyspozycją genetyczną,
                a charakteryzuje się występowaniem glutenozależnych
                objawów klinicznych, przeciwciał swoistych
                dla celiakii (przeciwko transglutaminazie
                tkankowej 2 [tissue transglutaminase antibodies –
                tTGA], przeciwendomyzjalnych [endomysial antibodies
                – EMA] oraz przeciwko deamidowanej
                gliadynie [deamidated gliadin peptide – DGP]),
                antygenów zgodności tkankowej HLA‑DQ2 lub
                DQ8 oraz enteropatii.


                Diagnostyka w kierunku celiakii jest wskazana:
                (1) u chorych z objawami klinicznymi charakterystycznymi
                dla celiakii (w obrębie przewodu pokarmowego
                lub poza nim) oraz (2) u osób z grupy
                ryzyka zachorowania na celiakię (np. u chorych na
                cukrzycę typu 1, autoimmunizacyjną chorobę tarczycy,
                z zespołem Downa, Turnera lub Williamsa)
                oraz u krewnych pierwszego stopnia osoby chorej
                na celiakię.

                U osób z grupy ryzyka zachorowania na celiakię
                postępowanie diagnostyczne rozpoczyna się,
                jeżeli jest to możliwe, od wykonania badania genetycznego
                (HLA DQ2/DQ8). Ujemny wynik praktycznie
                wyklucza rozpoznanie celiakii i na tym
                etapie można zakończyć diagnostykę. Natomiast
                w przypadku dodatniego wyniku HLA DQ2/DQ8,
                zaleca się oznaczenie tTGA. W zależności od wyniku
                badania, w dalszej kolejności przeprowadza się
                badania serologiczne i histologiczne. W tej grupie
                chorych w dalszym ciągu istotną rolę w diagnostyce
                odgrywa badanie histologiczne błony śluzowej
                jelita cienkiego."

                Źródło: Postępy w żywieniu i gastroenterologii
                w 2011 roku
                prof. dr hab. med. Hanna Szajewska
                www.celiakia.pl/images/stories/postepy%20w%20zywieniu.pdf
                Poniżej link do również bardzo ciekawego artykułu nt celiakii, gdzie wszystko po kolei jest wyjaśnione:
                www.diag.pl/fileadmin/banery/ulotki__plakaty/Celiaka__HLA_artykul.pdf
                W rzeczywistości lekarze nie przestrzegają w ogóle tych wytycznych (wg mnie) i bardzo chaotycznie prowadza diagnostykę. Albo ja trafiałam na takich medyków, którzy nie znają tematu.
                Mi chcieli zdiagnozować celiakię TYLKO na podstawie wyniku gastroskopii...

                Może niech się wypowiedzą inne osoby które miały prawidłowo wykonaną diagnostykę...

                Pozdrawiam.

                --
                Julia (26.09.2001)
                Alicja (09.09.2005)
                Natalka (03.01.2007)
                Emilian (14.03.2011)
            • alva_alva napisała:

              > Zmień lekarza, bo kobieta nie ma pojęcia o czym mówi. Przykre, ale prawdziwe. N
              > iestety, ale ja także się z tym ciągle spotykam i to jest walka z wiatrakami.

              Dokładnie tak, już "uciekłam" od tej pani doktorsmile. Jutro idę do nowego lekarza, zobaczymy co on wymyśli...

              > Nie trzeba mieć dodatnich wszystkich przeciwciał. Przeciwciała przeciw gliadyni
              > e oznaczają, ze nie możesz jeść glutenu, sa charakterystyczne jednak nie tylko
              > w celiakii, ale np. także w Crohnie.

              O tym, że są w Crohnie nie wiedziałam, ale to że nie mogę spożywać glutenu jest jasne jak słońce i nawet gdyby mi nie wyszły żadne p-ciała tez bym go nie jadła.

              Natomiast transglutaminaza i endomysium to
              > przeciwciała celiacze, jednak ich brak nie wyklucza celiakii.

              A czy nie może to być po prostu alergia na gluten? Bo z tego co czytałam, to są dwie zupełnie różne jednostki chorobowe-celiakia jest wrodzoną nietolerancją, a alergia może się pojawić w przebiegu chorób autoimmunologicznych (jak odnajdę artykuł, to wrzucę link).

              Jest wiele osób,
              > które nie maja przeciwciał, a mają zanik kosmków z naciekami limfocytów oraz m
              > ają gen. Bywa, ze te przeciwciała nie krążą we krwi, lecz zbijają się w błonie
              > śluzowej jelit. Często tak jest u ludzi dorosłych. Z wiekiem przeciwciała mogą
              > we krwi zanikać.


              > Trzeba zrobić badanie genetyczne czy masz gen. Jeśli byś genu nie miała, to cel
              > iakii nie ma.

              No pięknie, czeka mnie 350 zł w plecysad
              Ale chyba warto, bo od lekarzy żadnych konkretów sie nie dowiem, ba-nawet się jeszcze nasłucham, że sobie wymyśliłam ta celiakię bo oni nie mają podstaw żeby taką diagnozę postawić!

              Eh, a pod żebrem boli nadal... dzisiaj zaczęło kłuć jak długo nic nie jadłam.
              --
              Julia (26.09.2001)
              Alicja (09.09.2005)
              Natalka (03.01.2007)
              Emilian (14.03.2011)
              • Ból w lewym podżebrzu dokuczał mi kilka lat.Gastrolog stwierdził,że to zespól jelita drażliwego.Od jakiegoś czasu -może 2lata-mam spokój.Trudno powiedziec co pomogło.Moze wyrównanie poziomów tarczycy,wit b12,którą biorę co miesiąc,wyrównanie poziomu magnezu,potasu,żelaza?.Faktem jest ,że przeszło
              • Nie wolno robić zbyt długich przerw w jedzeniu, bo zaczyna bolec. To normalny objaw. Ja po 3 godzinach niejedzenia dostaje bóli głodowych także.

                Pozostaje jeszcze gastroskopia i pobranie wycinków z dwunastnicy , ale to jak najszybciej, bo na diecie zmiany sie cofają, choć u mnie jest to droga przez mękę, wolno to idzie.

                Glutenu tak czy siak jeść nie możesz, bo będzie cię kończył, co widac po przeciwciałach przeciw gliadynie.Jak będziesz dobrze trzymać dietę, to powinno pomóc.
                • alva_alva napisała:

                  > Nie wolno robić zbyt długich przerw w jedzeniu, bo zaczyna bolec. To normalny o
                  > bjaw. Ja po 3 godzinach niejedzenia dostaje bóli głodowych także.
                  >
                  > Pozostaje jeszcze gastroskopia i pobranie wycinków z dwunastnicy , ale to jak n
                  > ajszybciej, bo na diecie zmiany sie cofają, choć u mnie jest to droga przez męk
                  > ę, wolno to idzie.

                  A nie wystarczy samo zrobienie tego testu genetycznego? Na 99% będzie potwierdzenie/wykluczenie celiakii.
                  Jeśli już mi się zmiany zaczęły cofać to po gastroskopii powiedzą żem hipochondryczka...
                  >
                  > Glutenu tak czy siak jeść nie możesz, bo będzie cię kończył, co widac po przeci
                  > wciałach przeciw gliadynie.Jak będziesz dobrze trzymać dietę, to powinno pomóc.
                  >
                  Będę trzymać dietę na pewno. Bardzo poprawiło mi się samopoczucie jak odstawiłam gluten tak na poważnie. Tylko boje się o te niedobory wszelkie, które niebawem pewnie pojawia sie hurtowo, bo nie wierzę, że mój organizm ma wszystkie potrzebne składniki na monotonnej diecie ryżowo - mięsnej. Warzyw/owoców nie ryzykuję, czekam na jakiś cud że może te jelita się same "naprawią" za jakiś czas...

                  --
                  Julia (26.09.2001)
                  Alicja (09.09.2005)
                  Natalka (03.01.2007)
                  Emilian (14.03.2011)
                  • Agusia, kup sobie Sinlac i kaszke ryżową, bezglutenową bananową Bobivity. Ja na tym jade od dawna i jakoś idzie. Oczywiście jem nie tylko to, ale na śniadanie i na kolację jem tak:
                    gotuję banany, w to jak się już ugotują, dodaję płatki ryżowe. Do tej papki dokładam Silac, kaszkę Bobivity ryżową i kleik kukurydziany Nestle. Czasem dokładam płatki z amarnatusa, gotowane 5 minut. I tak jem to od kilku miesięcy na śniadanie i na obiad. Czasem dokładam gotowaną gruszkę. Spróbuj najpierw tylko banana i go ugotuj. Podejrzewam, że próbowałaś innych owców i tylko sobie rozdrażniłaś, bo wszystkie owoce prócz banana i gruszki, mają salicyalny, a te niszczą chory żołądek. Gotowane banany powinny być ok, chyba, że masz jeszcze nietolerancję fruktozy, ale nie sądzę. Jeśli nie chcesz bananów, to mieszaj kaszki z płatkami ryżowymi chociaz. Te kaszki mają witaminki.Spróbuj także płatków z amarantusa.Są lekkostrawne i mają dużo witamin także.

                    Na obiad jedz często ziemniaki. Mają witaminy C przynajmniej sporo i są kaloryczne w miarę. Z warzyw innych dużo ci nie polecę, co najwyżej jem marchew, brokuły , czasem dynię. Możesz gotować także zupy na wywarze mięsnym, bez kurczaka, w to wkładać kostki sojowe i ziemniaki. Kostki sojowe są odtłuszczone i mnie np. nie szkodzą, a normalna soja mnie kończy. Możesz także jeść kaszę jaglaną, ale zanim ją ugotujesz, to wysyp na talerz i przebież. Potem płucz na sitku na wszelki wypadek. Są też kaszki firmy Holle dla dzieci, jaglane.
                    Nie polecam mąki kukurydzianej i ryżowej, bo sama sie na nich przejechałam, zwłaszcza firmy Bezgluten i Glutenex, a reszta firm nie deklaruje, że ma mąki bezglutenowe, więc przestałam sie ich tykać. Ryż także płucz na sitku zanim ugotujesz.
                    Jest jeszcze coś takiego jak tapioka.Takie kuleczki, które pulchnieją pod wpływem wody, potem się je gotuje. Dobre są z bananami albo nawet mięsem.
                    Poza tym pomagam sobie słoiczkami dla dzieci. Niektóre są całkiem dobre i można je dodawać do ziemniaków albo ryżu.
                    Z niedoborami, to ja miałam taki moment, że mi zanikły dwa paznokcie! Serio, to była masakra.Teraz widzę, że jest już lepiej i przynajmniej moje paznokcie już przypominają normalne paznokcie.Człowiek jest w stanie dużo wytrzymać. Zawsze można iść jeszcze do szpitala na dożywianie takimi specjalnymi workami, które maja 1500 cal i mają wszystkie witaminy, białka itd., ale to chyba już w skrajnym przypadku.

                    Test genetyczny może na 99,9% wykluczyć celiakię, jesli genu nie ma, a jesli gen jest, to niby trzeba robić dalszą diagnostykę, czyli przeciwciała, wycinek. Zmiany nie cofną się w 4 dni, o to się nie martw. Cud sie nie stanie. To trwa miesiące. Część ludzi gen ma, a objawów nie ma.Jednak jeśli masz gen i objawy plus jakieś obciążenie w rodzinie cukrzycą typ 1, to raczej należy spodziewać się celiakii.

                    Moje pytanie jest jeszcze takie.Jak Twoja tyrosksyna się przy tym wszystkim wchłania? Jaką bierzesz dawkę teraz? Bo u mnie wystarczy śladowa ilość glutenu i mój stan jelit się tak szybko i drastycznie pogarsza, że Letrox kompletnie chyba mi sie nie wchłania. Dostaje bardzo silnych objawów niedoczynności w tydzień.Dreszcze straszne, zasypianie na stojąco. Jak to wygląda u Ciebie? Ile ważysz i jaką dawkę teraz bierzesz? Ja ważę 42 kg i łykam generalnie 100, ale po wpadce przez jakiś czas 125.
                    • Przepraszam. Zle napisałam o zupach. Zupy gotować na wywarze warzywnym, a nie mięsnym. Bez tłuszczu zwierzęcego, bo ten mnie np. szkodzi.
                    • Bardzo Ci dziękuję za cenne wskazówki. Kupię sobie te kaszki o których piszesz. Trochę się boję bananów, bo nie wiem czy nie mam na nie alergii.
                      Ja generalnie bazuję na ryżu (płuczę przed gotowaniem), kaszy gryczanej, makaronie ryżowym. Do tego mięsa duszone, pieczone, gotowane. Z warzyw brokuły, buraki, kalafior, czasem ziemniaki (ale mam na nie alergię, więc zjadam niewielką ilość). Na śniadanie jadałam kleik ryżowy Nestle i "kanapki": zamiast chleba wafle ryżowe, do tego wędlina bg lub jajka. Zup nie jadam wcale-już się odzwyczaiłam chyba.
                      Najgorsze jest to, że nic mi nie smakuje. Mam niechęć do jedzenia, boje się reakcji swojego organizmu. Kiedyś uwielbiałam gotować, w tej chwili jest mi wszystko jedno co i kiedy będę jadła...

                      Zastanawiam się, ile to będzie trwało. Takie odżywianie i ta cała "regeneracja" układu pokarmowego. Dzisiaj nowy lekarz też stwierdził, że to raczej nie jest celiakia (na podstawie wyników przeciwciał oczywiście) tylko pewnie jakieś alergiczne sprawy.
                      Nie mam już sił się z nimi kłócić. Zrobię sobie chyba to badanie, ale niestety w tej chwili u mnie kiepsko z kasąsad

                      Pytałaś o moje wyniki tarczycowe- oscylują w granicach 30-50 %, biorę w tej chwili 100ug Letroxu. Ważę 61 kg przy wzroście 168 cm (miesiąc temu ważyłam 65). Jakieś dwa tygodnie temu zmniejszyłam na kilka dni dawkę o 6,25 bo czułam się bardzo źle (kołatanie serducha, duszności, mroczki, osłabienie) i chyba był to błąd, bo... teraz czuję totalne "zamulenie" i fale zimna na przemian z gorącem... Wydaje mi sie, że było już lepiej z ta tarczycą a teraz znowu coś jest nie halo, bo wyniki jadą stopniowo w dół.
                      Tutaj moje ostatnie dokładne wyniki. Może coś mi podpowiesz o co chodzi? W szpitalnym labie wyszła mi nadczynność, a w moim 40-50%...

                      Zauważyłam, że ja np. jak jem słodycze to dużo gorzej się zaczynam czuć i właśnie mam takie objawy zamulenia. Może to cukier powoduje tez gorsze wchłanianie tyroksyny?
                      Nie wiem jak sie wchłania u mnie tyroksyna, ale kojarzę, że w pewnym momencie juz było lepiej a teraz znowu pogorszenie.

                      Chciałam zapytać Cię czy masz po glutenie biegunki? Bo ja nigdy nie miałam (poza okresem nadczynności tarczycy, ale wtedy nie było związku z glutenem). U mnie były bóle jelit/brzucha no i fatalne samopoczucie.


                      --
                      Julia (26.09.2001)
                      Alicja (09.09.2005)
                      Natalka (03.01.2007)
                      Emilian (14.03.2011)
                      • Póki nie spróbujesz bananów, to nie będziesz wiedzieć. Koniecznie je ugotuj przed zjedzeniem i to tak porządnie, z kilka minut. Pokój w kostkę, na wodę i gotuj.
                        Kasz gryczana drażni żołądek i jelita, więc nie jedz jej za często może. Ryż i płatki ryżowe na wodę są ok.Makaron ryżowy tez jem, ale radzę ci włączyć kaszę jaglaną, bo jest łagodna, nie ma łusek i nie drażni, jest bardzo zdrowa.
                        Jeśli chodzi o mięsa, to tylko jedz maksymalnie chude, czyli kurczak, indyk i ja jem czasem schab, ale to piekę w rękawie, a potem wylewam cały ten sosik. Kładę na wierzch kminek i majeranek oraz cebulę, ale wyjadam tylko środek, absolutnie bez przypraw.Przyprawy mają salicylany, także zioła.
                        Czujesz, że masz alergię na ziemniaki? Skąd to wiesz?

                        Wafle ryżowe czasem jem, ale unikam. Zamiast tego lepiej jeść płatki ryżowe na wodę, bo sa miękkie i nie drażnią. Wafle są kanciaste i mechanicznie mogą drażnić błonę śluzową.
                        Co z kukurydzą? Jest jeszcze kleik kukurydziany.

                        Jaką wędlinę jesz? W wędlinach jest często gluten i laktoza. Ja w ogóle nie kupuje żadnych wędlin, bo nawet te bez laktozy i glutenu, mają pełno jakiś dziwnych substancji, które pewnie drażnią. Robię ten schab albo kurczaka na parowarze i potem go kroję do płatków ryżowych albo ryżu, kaszy czy ziemniaków. Na śniadania jem zawsze to samo, czyli gotowane banany, płatki ryżowe i kaszki do tego.

                        Jajka są ciężkostrawne, najwyżej na miękko. Ja dostałam jednocześnie z objawami choroby nietolerancję jajek, co się często zdarza w celiace.Odstaw może te jajka na kilka dni albo po trzech dniach samego ryzu zjedz kawałek jajka i zobacz czy to ono przypadkiem ci nie szkodzi, bo dziwne jest , że masz alergie na ziemniaki, a na jajko nie. Na jajko bardzo często mają alergicy alergię IgE- zależną. U mnie to nie jest alergia.

                        Czemu nie jadasz zup? Mogłabyś ugotować włoszczyznę, w to nieco więcej marchewki, dołożyć kalafiora albo brokuł, w to ryż. Zdrowe na żołądek, bo gotowane, ma witaminy itd. Możesz przetrzeć także dynię i dołożyć do włoszczyzny.

                        Jak wysokie masz ogólne IgE? Byłaś na testach u alergologa?

                        Nie mogę otworzyć tego linka z wynikami. Jak wyszła w labie nadczynność w szpitalu, a Tobie coś innego? Ten sam dzień pobrania czy było kilka dni przerwy między badaniami?

                        Te mroczki, kołatanie serca itd., to raczej nie był objaw nadczynności, a pewnie objaw ogólny Hasimoto. Wielu z nas ma to i nie wiemy czemu. Jeśli się nie pocisz, śpisz w miarę w nocy, to pewnie nie jest to faza nadczynności. Piszę z własnego doświadczenia, choć inni mogą inaczej odczuwać.U mnie podstawowy objaw to brak snu i uczucie gorąca.
                        100 ug Letroxu przy wadze 61 kg, to niby nie jest chyba z tym wchłanianiem tak tragicznie. Ja ważę 20 kilo mniej i biorę tyle samo, a chwilami nawet 125, choć nie ma na to reguły. Trzeba tak robić, aby wyniki były w miarę i aby się dobrze czuć. Jesli czujesz zamulenie, to może dołóż znowu tego Letroxu.Trudno coś doradzić.

                        Biegunek jako takich nie miałam, ale bywały jednorazowe biegunki, a nawet jak ich nie mam, to stolec wygląda jak jaśniutka glina albo szary i tak specyficznie śmierdzi.Teraz , po 4 miesiącach diety widzę, że stolec jest już trochę ciemniejszy. Myśle, że to ma związek z wchłanianiem. U mnie podstawowym problemem jest wracanie się pokarmu. Jak zjem np. nawet ciut glutenu ze szminki, to za poł godziny wraca mi się wszystko z żołądka normalnie do gardła. Jak bym zjadła glutenu więcej, to zwymiotuje w ciągu kilkunastu minut.Potem mam bóle stawów , krzyża i kolan, ale to takie, że nie mogę zejść po schodach, potem bóle głowy, za 3 dni mam zaniki pamięci. Patrze na kogoś i nie pamiętam jak ma na imię albo jak się nazywa, nie pamiętam nazw ulic itd. Oczywiście wszystkie te objawy w towarzystwie bólów pod żebrami takimi, że się schylić nie mogę i wywala mi ból na plecy.Bywa, że mi drętwieją także ręce i stopy.Acha, jeszcze wysypka na twarzy, dekolcie, na piersiach czasem i schodzi do pasa nieco.Dieta ryz i woda przez trzy dni wtedy znacznie polepsza sytuacje, ale te trzy dni to mam przechlapane na maska.Potem za tydzień przychodzi fala niedoczynności, straszne dreszcze i zasypianie na stojąco.Musi być bardzo drastyczne pogorszenie wchłaniania, skoro mam taki silny efekt niedoczynności.

                        Cukier może pogarszać. U mnie cukier powoduje większe zapalenie dziąseł,które mam chyba od urodzenia i non stop, to wiem na pewno, ale z drugiej strony mam straszne problemy z nagłymi spadkami cukru, aż do omdleń i muszę nieco słodzić. Jem tony tych bananów, ale cukier się trochę przydaje także.Staraj się cukier omijać. Będzie go trochę w tych kaszkach dla dzieci i tyle wystarczy chyba.

                        Jak masz jeszcze jakieś pytania, to pytaj, może coś pomogę. Skąd jesteś? 2 czerwca będzie konferencja w Wawie dla osób chorych na celiakię i będących na diecie bezglutenowej. Może być chciała przyjechać?
                        • alva_alva napisała:


                          2 czer
                          > wca będzie konferencja w Wawie dla osób chorych na celiakię i będących na dieci
                          > e bezglutenowej. Może być chciała przyjechać?

                          proszę, napisz gdzie to ma być?
                          Byłabym trochę zainteresowana, a z dużym prawdopodobieństwem
                          będę w tym czasie w stolycy.

                          Dzięki za odpowiedź.
                          --
                          To podróż jest ważna, a nie cel.
                        • Spróbuję z tymi bananami, chociaż bardzo się boję.
                          Mam generalnie alergię na większość warzyw i owoców i od momentu zaostrzenia sytuacji tarczycowej (2010 r) nie mogę ich spożywać nawet w postaci gotowanej (wcześniej mogłam). To są przede wszystkim objawy potwornego swędzenia-pieczenia ust, języka, krtani i tak jak pisałam wcześniej mam przy tym nawet zasłabnięcia. Odpadają więc zupy gotowane na wywarach warzywnych. Ziemniaki, marchew, seler i pietruszka to moi najgorsi wrogowie-po wejściu do warzywniaka zaczynam się dusić, kichać i mam mega katar. Trzymając ziemniaka czy marchew w dłoniach mogę być pewna, że za parę minut będzie to samo plus swędzenie, wysypka i obrzęk przedramienia.
                          W testach z krwi nie wyszły alergie na powyższe, ale objawy mówią same za siebie... może to jest "nadwrażliwość" a może reakcje krzyżowe z brzozą? Pewne jest to, że nasiliło się wraz z zaostrzeniem Hashi (jak zaszłam w ciążę).

                          Jeśli chodzi o mięso, to jem tak jak Ty- chude, duszone w rękawie tyle ze zjadam z przyprawami. Wędliny sama piekę lub kupuję od osoby z rodziny, która robi nam na zlecenie wędlinę bez żadnych absolutnie dodatków. Czasem (w ostateczności) kupuję wędlinę firm polecanych na forum bg i zwracam uwagę by też nie było tam laktozy.

                          Kurcze, ja nie potrafię się najeść samym kleikiem ryżowym, te wafle ryżowe jakoś mnie "zapychają" a po kleiku po 15 minutach znów chodzę głodna i burczy mi w brzuchu na kilometr. Na kukurydzę tez mam "alergię", ale na kleik kukurydziany może nie...

                          Robiłam z krwi test na alergie na jajka i nic nie wyszło. Dlatego tez je jem, bo dobrze się czuję i nie mam żadnych objawów.

                          IgE całkowitego nie badałam.
                          Do alergologa chodzę, ale mam czasem wrażenie że pan nie do końca ogarnia mój przypadek bo pewnych rzeczy nie umie mi wytłumaczyć.

                          Może źle wkleiłam ten link do moich wyników-właściwie to poniżej na tej samej stronie znajdziesz mój wątek (dłuuugi) a w ostatnich wpisach jest opis całej tej sytuacji:

                          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,127133775,127133775,POMOCY_nowe_wyniki_.html?s=1
                          Kurcze, takie objawy jak Ty opisujesz po glutenie to mi się wydaje ze ja mam po cukrze! (chociaż może spożywam tez gdzieś nieświadomie gluten...). Gorsza pamięć, zamulenie, rozkojarzenie... potworne bóle kostno-stawowe, chrupanie w krzyżu, drętwienia, pogorszenie ostrości wzroku itp. Cos w tym musi być, bo jak odstawiam słodkie to mija po jakimś czasie. Ale z drugiej strony mam tez takie dni, że mnie "ssie" na słodycze i po prostu muszę coś zjeść bo wariuję. Spadki cukru i osłabienie tez mnie wykańczają. Dziś po 5 godzinach nie jedzenia (tyle czekałam na pobranie cholernej krwi w szpitalu) ledwo doczłapałam sie do domu i padłam-cały dzień z głowysad

                          Jeśli możesz, napisz coś o tej konferencji. Jestem z Łodzi, więc jeśli tylko będę w stanie to przyjadę.


                          --
                          Julia (26.09.2001)
                          Alicja (09.09.2005)
                          Natalka (03.01.2007)
                          Emilian (14.03.2011)
                          • Dziewczyny, tutaj macie linka:
                            www.celiakia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=386:vii-midzynarodowy-dzie-celiakii-warszawa&catid=45:mdc&Itemid=112
                            Nalezy szybko wysłać maila ze zgłoszeniem. Super by było, gdybyśmy mogły się spotkac na tej konferencji.

                            Agusia, odpiszę ci jeszcze po południu na to co napisałaś. Coś jeszcze mi przyszło do głowy.
                            • Dzięki za linka.
                              Chciałam napisać, że ten ból pod żebrem chyba nie jest od glutenu-bo ja od dwóch dni prawie tylko na kleiku ryżowym, wczoraj zjadłam gotowane mięso... a dziś tak mnie boli po lewej stronie, że leżę i się skręcam i nie mam siły chodzić bo mi słabosad
                              Nie wiem czy nie mam też jakiegoś rzutu Hashi, bo czuje się okropnie....
                              --
                              Julia (26.09.2001)
                              Alicja (09.09.2005)
                              Natalka (03.01.2007)
                              Emilian (14.03.2011)
                              • trudno mi powiedzieć co Cie naprawdę boli. Nie wiem, ale mysle, ze masz zjechane jelita przez śladowe ilości glutenu, bo inaczej by ci przeciwciała nie wyszły. To nie minie przez dwa dni od kleiku. Na to trzeba czasu.

                                Piszesz, że pogarsza ci się po cukrze. Może masz grzybice układu pokarmowego? Afty, zapalenia dziąseł, biały nalot na języku, swędzenie czasem w miejscach intymnych... Może to dodatkowo grzyb?
                              • Masz wyjalowiony organizm co objawia sie problemami z trawianiem. Masz do wyboru fermentowac lub gnicsmile. Musisz dostarczyc do organizmu bakterie odpowiedzialne za fermentacje. Kup w aptece probiotyk, zazywaj 3x dziennie, problem zginie po 3-5 dniach.
                                Powodzeniasmile. Mnie tez nie pomogl zaden "lekarz".
    • A robale? Robiłaś badania na robaki?
      • Nigdy nie robiłam żadnych badań w kierunku robali. Tyle tego jest, że nie wiem co wybrać, od czego zacząć. Badać z krwi czy z kału? Ja kompletnie nie znam tematuuncertain

        A na grzybicę układu pokarmowego jakie się robi badanie? Też kiedyś o tym myślałam, ale nie sprawdziłam. To znaczy włączyłam na jakiś czas dietę antygrzybiczą i było lepiej. Zniknął nalot z języka i te cholerne infekcje intymne. To było jakiś czas temu, jak byłam w ciąży, a potem jak się pogorszyło z tarczycą to zapomniałam w ogóle o temacie. Odkąd nie jem glutenu i tak dużo lepiej się czuję.

        Jeszcze mi do kompletu Hashi +celiakia brakowało grzyba i robali!!!

        A dzisiaj nowy pan doktor specjalista orzekł (tylko na podstawie wyników badań z krwi, których nie chciał mi pokazać) że jestem zdrowa jak ryba, a wszelakie problemy wynikają z mojej nadmiernej nerwicy... poczułam lekki wyrzut sumienia, że śmiem mu zawracać głowę swoim prostym przypadkiem...

        --
        Julia (26.09.2001)
        Alicja (09.09.2005)
        Natalka (03.01.2007)
        Emilian (14.03.2011)
        • Ale wyniki weź, bo musisz mieć całą dokumentację!

          Zapisałam się do gastrologa, mam dość siemienia lnianego, przecieranych zupek i w ogóle wszystkich chorób razem wziętych sad Może niech się teraz jakiś mądry lekarz postara...

          Nie wiem tylko, co powinnam ew. zasugerować, jeśli sam nie wpadnie na jakiś pomysł. Jakie badania?

          Myślę o zbadaniu genu celiakii, o gastroskopii z ew. wycinkiem (żołądek i w miarę możliwości dwunastnica), zbadaniu całkowitego IgA i IgE, o teście wodorowym (nie wiem gdzie się robi?), no i nie wiem co jeszcze. Cukier? Insulinooporność? No nie wiem, podpowiedzcie, proszę smile

          Jakieś inne badania celiacze? P.ciała p.gliandynie mi wyszły negatywnie, ale przy badaniu HP p.cała też mi nie wyszły, a w teście ureazowym HP było jak byk! Czyli mogę mieć niedobory p.ciał w ogóle, dobrze myślę? W takim razie inne p.ciała też mogą mi nie wyjść, więc szkoda zachodu.

          • pies_z_laki_2 napisała:

            > Ale wyniki weź, bo musisz mieć całą dokumentację!

            w przyszłym tygodniu dostanę te wyniki do ręki
            >
            > Zapisałam się do gastrologa, mam dość siemienia lnianego, przecieranych zupek i
            > w ogóle wszystkich chorób razem wziętych sad Może niech się teraz jakiś mądry l
            > ekarz postara...

            ja już nie wierzę, że tacy istniejąsad
            >
            > Nie wiem tylko, co powinnam ew. zasugerować, jeśli sam nie wpadnie na jakiś pom
            > ysł. Jakie badania?

            nie mam pojęcia co Ci podpowiedzieć. Wiem tyle, że lekarze i tak robią po swojemu i bardzo chaotycznie te wszystkie badania, więc chyba najlepiej samej obrać jakiś sposób działania i tego się trzymać.

            Ja np. zamierzam zbadać sobie m.in. gen na celiakię i powtórzyć jeszcze konkretne badania na boreliozę (mimo, że robili mi lekarze dwa razy i wyszło ujemne-ale to nie był tzw western blot)
            >
            > Myślę o zbadaniu genu celiakii, o gastroskopii z ew. wycinkiem (żołądek i w mia
            > rę możliwości dwunastnica), zbadaniu całkowitego IgA i IgE, o teście wodorowym
            > (nie wiem gdzie się robi?), no i nie wiem co jeszcze. Cukier? Insulinooporność?
            > No nie wiem, podpowiedzcie, proszę smile

            Gen na celiakię to pierwsze podstawowe badanie od którego powinnaś zacząć. Niestety jest drogie, więc żaden lekarz nie da Ci skierowania. Jeśli wyjdzie ujemne, na 99% nie masz celiakii i inne badania są niepotrzebne. Powyżej w którymś poście linkowałam artykuł z opisem kolejności tych badań.
            Gastroskopia z wycinkami jak najbardziej by się przydała -ja tez muszę ją wykonać.
            Jakie badania się robi na insulinooporność? Ja cukier mam dobry, więc moja lekarka nawet nie chciała słyszeć o innych badaniach...
            Co to jest test wodorowy i na czym polega?
            A robiłaś też badania jakieś na robale? Ja się jeszcze nad tym zaczęłam zastanawiać i je zrobię jak sie dowiem jakie...

            >
            > Jakieś inne badania celiacze? P.ciała p.gliandynie mi wyszły negatywnie, ale pr
            > zy badaniu HP p.cała też mi nie wyszły, a w teście ureazowym HP było jak byk! C
            > zyli mogę mieć niedobory p.ciał w ogóle, dobrze myślę? W takim razie inne p.cia
            > ła też mogą mi nie wyjść, więc szkoda zachodu.

            A jesteś na diecie bg? Jesli tak to jak długo? P-ciała celiacze ponoć zanikają z czasem przy tej diecie. Najważniejsze są ponoć p-ciała przeciwko transglutaminazie tkankowej, ale jak juz zrobisz gen na celiakię to wszystko się wyjaśni.
            ja mam gladyne dodatnią, transglutaminaze ujemną i lekarze głupiejąuncertain

            Na czym polega tet ureazowy na HP?
            Nie słyszałam, żeby ktoś miał niedobory p.ciał.
            Wg mnie w chorobach autoimmunologicznych dzieją się bardzo dziwne rzeczy w organizmie i nie zawsze wszystko wychodzi w badaniach.
            Ja wiele razy miałam np potworne infekcje, zapalenie krtani, gardła itp., a wskaźniki stanu zapalnego ani drgnęły.
            Alergia objawowo jest i to poważna, a p-ciał nie ma!

            I bądź tu człowieku mądry i zgadnij co sie z Tobą dzieje...



            --
            Julia (26.09.2001)
            Alicja (09.09.2005)
            Natalka (03.01.2007)
            Emilian (14.03.2011)
            • Niedobory przeciwciał w chorobach autoimmunologicznych zdarzają się często. Ja mam niedobór IgA, choć podejrzewam, że to się waha i nie jest stale taki sam poziom ich. IgG mam też dosyć niskie, ok. 20% normy.

              Agiusia, możliwe, że Twoje alergie, to pseudoalergie od Hasimoto. Hasimoto daje objawy także psudoalergii.Stąd Twoje IgE nie jest podwyższone.Czy na te Twoje alergie pomaga Ci np. Zytrec?

              POdstawowe badania na robale, to badanie kału na lamblie, ale nie szukanie ich w kale, tylko taki test Elisa plus szukanie gołym okiem glist i innych. Nie radzę jeść leków na robale w ciemno, bo mnie tak dali i to była katastrofa totalna. Te leki są bardzo ciężkie na jelita.

              Z cukrem mam bardzo duże problemy, generalnie z utrzymaniem do na względnie wyższym poziomie. Myślę, że to wynika min. ze złego wchłaniania. Zjem np. banana, a wchłonie się z niego połowa. Jak fizycznie coś porobię, to już w ogóle mam mega szybkie spalani,. ale z tym mam problemy całe życie. Jem na noc , a czasem także w nocy. Zdarza mi sie, że stawiam sobie miskę z kaszką przy łóżku na noc, bo zle się czuję i się budzę. Zjem i dalej śpię.Ten problem to typowy problem przy celiakii i cukrzycy typ1.Wyczytałam to w jakimś fachowym artykule.
              Cukier na czczo może byc dobry, ale po obciążeniu glukoza może już byc zły, wiec nie można przesadzać na podstawie jednego badania.

              Jesli macie problemy z wit. B12, jest jej za mało, to może wskazywać na autoimmunologiczne zapalenie żołądka także.
              • alva_alva napisała:

                > Niedobory przeciwciał w chorobach autoimmunologicznych zdarzają się często. Ja
                > mam niedobór IgA, choć podejrzewam, że to się waha i nie jest stale taki sam po
                > ziom ich. IgG mam też dosyć niskie, ok. 20% normy.

                Czy ja też powinnam zbadać sobie IgA i igG? O czym one mówią?
                >
                > Agiusia, możliwe, że Twoje alergie, to pseudoalergie od Hasimoto. Hasimoto daje
                > objawy także psudoalergii.

                Też o tym myślałam. Zastanawiam się czy to jest równoznaczne z faktem, że będą mnie męczyć do końca życia podobnie jak Hashimoto?
                I nasuwa się tez pytanie, dlaczego jeśli mają one związek z naszą chorobą nie znalazłam nikogo na forum (ani poza nim) kto miałby podobne dolegliwości?
                Gdzie znalazłaś taką informację o pseudoalergiach?

                Stąd Twoje IgE nie jest podwyższone.
                No tego nie wiem, bo nie badałam IgE. Chyba, że pan doktor mi zrobił właśnie to badanie i na podstawie prawidłowego wyniku stwierdził, że nie mam alergii. Zobaczę w środę co to było-czy IgE czy coś innego.

                Czy na te Twoje
                > alergie pomaga Ci np. Zytrec?

                Sama nie wiem, ale chyba nie bardzo pomaga. Spać mi się chce jak cholera po tym, więc nie biorę. Nawet po zyrtecu po zjedzeniu np. jabłka mam niefajną reakcjęsad
                Dostałam też od jednego doktora (alergolog) specjalny lek który bierze się 15 minut przed jedzeniem i można po tym zjeść wszystko co uczula, ale... tez go ie biorę, bo się boję reakcji organizmu. To wszystko jest takie dziwne-wysypki, bąble, czerwone plamy, nietolerancje pokarmowe, złe wchłanianie....

                Teraz mam mega chrypę, ból krtani, duszący aż do bólu kaszel i gigant gluta-zielonego którego wypluwam w ogromnych ilościach. Gra i burczy mi w płucach, aż czuję "wibracje". I co? Osłuchowo wszystko ok, w morfologii zero śladu infekcji, zero alergii... no więc co to do diaska jest? Kolejna dziwna reakcja nadwrażliwości? Albo może jakieś urojenia? Zyrtec tutaj niestety także nie działa...
                >
                > POdstawowe badania na robale, to badanie kału na lamblie, ale nie szukanie ich
                > w kale, tylko taki test Elisa plus szukanie gołym okiem glist i innych. Nie rad
                > zę jeść leków na robale w ciemno, bo mnie tak dali i to była katastrofa totalna
                > . Te leki są bardzo ciężkie na jelita.

                Nie, nie-absolutnie żadnych leków "w ciemno". A czy takie badania trzeba zrobić samemu, czy mogę wybłagać skierowanie od rodzinnego? Moja sąsiadka robiła badania swojemu synkowi, alergolog mu zlecił i wyszły mu z krwi p-ciała na glistę ludzką. Czyli z krwi chyba też można, tylko które badania lepsze są? Lamblia chyba tez wyjdzie w krwi (p-ciała)? Prócz lamblii i glisty jeszcze jakieś paskudy są do sprawdzenia?
                >
                > Z cukrem mam bardzo duże problemy, generalnie z utrzymaniem do na względnie wyż
                > szym poziomie. Myślę, że to wynika min. ze złego wchłaniania. Zjem np. banana,
                > a wchłonie się z niego połowa. Jak fizycznie coś porobię, to już w ogóle mam me
                > ga szybkie spalani,. ale z tym mam problemy całe życie. Jem na noc , a czasem t
                > akże w nocy. Zdarza mi sie, że stawiam sobie miskę z kaszką przy łóżku na noc,
                > bo zle się czuję i się budzę. Zjem i dalej śpię.Ten problem to typowy problem p
                > rzy celiakii i cukrzycy typ1.Wyczytałam to w jakimś fachowym artykule.
                > Cukier na czczo może byc dobry, ale po obciążeniu glukoza może już byc zły, wie
                > c nie można przesadzać na podstawie jednego badania.

                Ja też się budzę często w nocy, bo mnie ssie w żołądku i głodna jestem okropnie. Zasypiam w końcu jakoś, ale może zacznę stosować Twoją metodę?
                Cukier na czczo badali mi chyba ze sto razy i zawsze jest w normie, więc nie mogę sie doprosić badania na obciążenie glukozą, a sama nie wiem jak to trzeba zrobić. Miałam raz robione w ciąży i było ok, nie wiem jak często trzeba je powtarzać?
                Mam non stop apetyt na słodkie, zanim przeszłam na ścisłą dietę przez te alergie, zjadałam tonami dosłownie czekoladę...
                >
                > Jesli macie problemy z wit. B12, jest jej za mało, to może wskazywać na autoimm
                > unologiczne zapalenie żołądka także.

                B12 badałam dwa razy i była powyżej normy lub w jej górnej granicy. Sprawdzę niebawem jej poziom po raz trzeci.
                --
                Julia (26.09.2001)
                Alicja (09.09.2005)
                Natalka (03.01.2007)
                Emilian (14.03.2011)
                • Agiusia, bardzo dużo osób z Hasimoto ma nietolerancje pokarmowe i inne uczulenia. Nawet założyłam taki wątek na forum Hasimoto i się tam min. wpisałaś, z tym, że na samym początku, więc potem może nie śledziłaś z jakiś powodów tego wątku.Tutaj:forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132726620,132726620,Nietolerancje_pokarmowe.html
                  Sama mam od lat taki dziwny objaw związany z niklem. Już na studiach miałam okresy,że np. od metalowego guzika w spodniach robiła mi się czerwona, swędząca plama. Myślałam, ze coś wtarłam wtedy, bo np. po miesiącu nagle mi to znikało , mimo, że spodnie nadal nosiłam. Mam okresy gdy mam straszne uczulenie na nikiel i nie mogę się niczego dotykać z niklem albo okresy kiedy mi w ogóle nie szkodzi.Tak samo na np. Hasi-Tess z forum i wiele innych osób. Podobnie może byc z Twoimi nietolerancjami. Choć ja myślę, ze to jest mischung jeszcze czegoś innego. Tego o czym pisze wyżej oraz zjechanych jelit przez gluten, a te zjechane jelita maja większą przepuszczalność i wtedy nawet coś co ci niby nie szkodzi, w dużej ilości przenika do krwi i zaczyna szkodzić.

                  Teraz jeśli chodzi o niedobry, to osoby z niedoborem IgA mają często zapalenia błon śluzowych w jamie ustnej, przewodu pokarmowego, pęcherza i górnych dróg oddechowych. Pasuje do mnie jak ulał.Od dziecka cierpiałam na przewlekłe zapalenia ucha środkowego. Na studiach przyszło apogeum. Miałam anginę dwa lata.Wycięli mi migdały, punkcje,ale potem zapalenia pęcherza, nerek, mięśnia sercowego. Jakoś wyszłam z tego w miarę, ale to raczej dzięki akupunkturze, a nie lekarzom.W miarę oznacza, że ciągle mnie bolały stawy, zapalenia dziąseł, bóle pod żebrami itd, ale się do tego przyzwyczaiłam. Przynajmniej nie miałam gorączki.IgA jest odpowiedzialne za ochronę błon śluzowych. Jak jest niedobór, to własnie siadają te narządy, gdzie błony śluzowe słabo się bronią.

                  Może masz także migdały do usunięcia? Czy masz gorączkę lub stan podgorączkowy?
                  Całkowite IgA i IgG zrobią w każdym labie, nie jest to drogie badanie.

                  Pytam, czy Zyrtec pomaga, bo podejrzewałam własnie, że nie pomaga, a to oznacza, że Twoje alergie nie są IgE- zależne, a wynikają raczej z Hasimoto plus zjechanych jelit od glutenu.

                  Co do Twoich płuc, to nie może być wszystko osłuchowo dobrze, sorko ci grzechocze, a kolor zielony Twojego kataru wskazuje raczej na jakąś infekcje bakteryjną.Pytanie czy masz gorączkę albo stan podgorączkowy? Możesz jeszcze iść na wymaz z tego gardła albo nosa i zobaczyć czy wyhodują jakąś bakterię. Wymaz nie jest drogi. Jedziesz rano, bez mycia zębów, bez jedzenia i bez picia.
                  U mnie gorączka była chyba jednym z najbardziej upierdliwych objawów, zabijała mnie, bo organizm zużywał masę energii na tę gorączkę i tak miałam dwa lata non stop zanim mi wycięli migdały.Generalnie mam dużą skłonność do bardzo wysokiej gorączki. Bywało, że w dwie godziny dostawałam 40 stopni.Mam też całe życie powiększone węzły chłonne w różnych okolicach, a na szyi mam niektóre zwapniałe już chyba.

                  Od grzechotania w płucach, chrypy itd, nie wyjdzie ci wysokie OB, może będą lekko podwyższone leukocyty, ale nie będzie Bóg wie jakiego śladu.Ile masz WBC? Ile masz hemoglobiny? Czerwonych krwinek?

                  Lamblia , glista to dwa podstawowe pasożyty, ale bywają inne także. Na resztę trzeba zanieść kał do oglądania. Możesz robić te przeciwciała na gliste, a na lamblie, to bym zaniosła kał ta metodą Elisa, chyba jest najlepsza. Co do glisty, to daje ona w zaawansowanym stadium objawy pseudoastamtycze, straszny kaszel, także infekcje górnych dróg oddechowych oraz pseudoobjawy alergii! Glista dostaje się do płuc, w nocy wychodzi do gardła i do ust, powodując zapalenia gardła, płuc itd.Wytwarza także toksyny, które alergizują organizm. Także może w pierwszej kolejności sprawdź jednak te gliste, bo Twoje objawy także do tego pasuja.Acha, apetyt na słodkie, to także objaw glist.


                  • alva_alva napisała:

                    > Agiusia, bardzo dużo osób z Hasimoto ma nietolerancje pokarmowe i inne uczulenia. Nawet założyłam taki wątek na forum Hasimoto i się tam min. wpisałaś, z tym, że na samym początku, więc potem może nie śledziłaś z jakiś powodów tego wątku.Tutaj:forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132726620,132726620,Nietolerancje_pokarmowe.html

                    o kurcze, faktycznie było już na ten temat. Jakoś później nie czytałam już tego wątku (pewnie źle się czułam i przeoczyłam).

                    > Sama mam od lat taki dziwny objaw związany z niklem. Już na studiach miałam okr
                    > esy,że np. od metalowego guzika w spodniach robiła mi się czerwona, swędząca pl
                    > ama. Myślałam, ze coś wtarłam wtedy, bo np. po miesiącu nagle mi to znikało , m
                    > imo, że spodnie nadal nosiłam. Mam okresy gdy mam straszne uczulenie na nikiel
                    > i nie mogę się niczego dotykać z niklem albo okresy kiedy mi w ogóle nie szkodz
                    > i.Tak samo na np. Hasi-Tess z forum i wiele innych osób. Podobnie może byc z Tw
                    > oimi nietolerancjami. Choć ja myślę, ze to jest mischung jeszcze czegoś innego.
                    > Tego o czym pisze wyżej oraz zjechanych jelit przez gluten, a te zjechane jeli
                    > ta maja większą przepuszczalność i wtedy nawet coś co ci niby nie szkodzi, w du
                    > żej ilości przenika do krwi i zaczyna szkodzić.

                    Pewnie masz rację, ja marzę tylko o tym by to kiedyś minęło i żebym w końcu jakoś normalnie zaczęła funkcjonować. Choćby ta regeneracja jelit miała trwać ze dwa lata to dam radę, ale żeby chociaż jakaś nadzieja była...
                    >
                    > Teraz jeśli chodzi o niedobry, to osoby z niedoborem IgA mają często zapalenia
                    > błon śluzowych w jamie ustnej, przewodu pokarmowego, pęcherza i górnych dróg od
                    > dechowych. Pasuje do mnie jak ulał.Od dziecka cierpiałam na przewlekłe zapaleni
                    > a ucha środkowego. Na studiach przyszło apogeum. Miałam anginę dwa lata.Wycięli
                    > mi migdały, punkcje,ale potem zapalenia pęcherza, nerek, mięśnia sercowego. Ja
                    > koś wyszłam z tego w miarę, ale to raczej dzięki akupunkturze, a nie lekarzom.W
                    > miarę oznacza, że ciągle mnie bolały stawy, zapalenia dziąseł, bóle pod żebram
                    > i itd, ale się do tego przyzwyczaiłam. Przynajmniej nie miałam gorączki.IgA jes
                    > t odpowiedzialne za ochronę błon śluzowych. Jak jest niedobór, to własnie siada
                    > ją te narządy, gdzie błony śluzowe słabo się bronią.
                    >
                    > Może masz także migdały do usunięcia? Czy masz gorączkę lub stan podgorączkowy
                    > ?

                    Nie, nie mam gorączki. Od czterech lat mam dziwne infekcje bezgorączkowe (35,8-36,4), ewentualnie z lekkim stanem podgorączkowym, przebiegąjące tak samo z takimi samymi objawami. Nie pamiętam kiedy byłam "normalnie" chora-katar itp. Odkąd mój układ odpornościowy zwariował czuje się bardzo dziwnie i nawet lekarzom ciężko mi jest ten stan wyjaśnić.
                    Stany podgoraczkowe zaczynam mieć na dwa tygodnie przed okresem (wiem, że to normalne, ale wtedy czuję sie koszmarnie, co najmniej jakbym miała 39 stopniuncertain)

                    > Całkowite IgA i IgG zrobią w każdym labie, nie jest to drogie badanie.

                    OK, dopisuję do listy badań do zrobienia.
                    >
                    > Pytam, czy Zyrtec pomaga, bo podejrzewałam własnie, że nie pomaga, a to oznacza
                    > , że Twoje alergie nie są IgE- zależne, a wynikają raczej z Hasimoto plus zjech
                    > anych jelit od glutenu.

                    Ale jednak alergia na pylki brzozy i roztocza wyszła mi jak byk z badań krwi, i to bardzo nasilona. To sa chyba IgE zależne alergie. Na pewno jakies powiązanie to ma do tych alergii pokarmowych, bo właśnie większość produktów których nie mogę jeść jest zabronione w tzw. diecie brzozowej.
                    >
                    > Co do Twoich płuc, to nie może być wszystko osłuchowo dobrze, sorko ci grzechoc
                    > ze, a kolor zielony Twojego kataru wskazuje raczej na jakąś infekcje bakteryjną

                    Grzechocze i bulgocze i burczy przy głębszych wdechach, zwykle rano po przebudzeniu jak mam najgorsze napady kaszlu. Lekarz mnie osłuchiwał po południu jak się troche uspokoiło, więc może dlatego nic nie słyszał. Nie mam kataru właśnie, tylko chrype i zieloną flegme albo raczej nazwałabym to zielone kawały tkanki/błony śluzowej które odrywają mi się z krtani i oskrzeli. To wszystko aż boli, a kaszel jest masakryczny aż mam zawroty glowy i słabo mi się robi.


                    > Pytanie czy masz gorączkę albo stan podgorączkowy?

                    Nie mam gorączki, ani stanu podgorączkowego. Odwrotnie-jest mi zimno, mam dreszcze i temperaturę 35,4.

                    Możesz jeszcze iść na wymaz
                    > z tego gardła albo nosa i zobaczyć czy wyhodują jakąś bakterię. Wymaz nie jest
                    > drogi. Jedziesz rano, bez mycia zębów, bez jedzenia i bez picia.

                    Miałam ta "infekcję" juz kilka razy. Zawsze dokładnie te same objawy. Robiłam wymaz z nosa, z gardła i nie wychodziło nic prócz normalnej flory bakteryjnej, która jest w każdym ludzkim organizmie.
                    Zwykle dostawałam na to antybiotyki, ale wcale lub bardzo niewiele pomagały, a za to masakrowały mój żołądek.
                    Wskaźniki CRP i OB zawsze w normie, morfologia prawidłowa.
                    Lekarzom nie chce się zgłębiać tematu, a ja nie mam już pomysłów co to jest. No chyba, że jednak to alergia-bo kojarzę że jakoś rok temu miałam to samo, tylko znacznie gorzej przechodziłam ze względu na jazdy z tarczycą.

                    > U mnie gorączka była chyba jednym z najbardziej upierdliwych objawów, zabijała
                    > mnie, bo organizm zużywał masę energii na tę gorączkę i tak miałam dwa lata non
                    > stop zanim mi wycięli migdały.Generalnie mam dużą skłonność do bardzo wysokiej
                    > gorączki. Bywało, że w dwie godziny dostawałam 40 stopni.Mam też całe życie po
                    > większone węzły chłonne w różnych okolicach, a na szyi mam niektóre zwapniałe j
                    > uż chyba.

                    Ja mam często powiększone węzły chłonne, migdały, do tego dołaczaja bóle kostno-stawowe i samopoczucie jak przy grypie/anginie, do tego chrypa. W kocu po kilku latach łykania na to antybiotyków zaczełam łączyc to z Hashimoto i tarczycą.
                    >
                    > Od grzechotania w płucach, chrypy itd, nie wyjdzie ci wysokie OB, może będą lek
                    > ko podwyższone leukocyty, ale nie będzie Bóg wie jakiego śladu.Ile masz WBC? Il
                    > e masz hemoglobiny? Czerwonych krwinek?

                    No nie wiem, bo doktor mi nie chciał dać tych wyników. Kazał przyjść w środę dopiero. Musi zrobić wypis -bo byłam niby w szpitalu na oddziale jednodniowego pobytu.
                    >
                    > Lamblia , glista to dwa podstawowe pasożyty, ale bywają inne także. Na resztę
                    > trzeba zanieść kał do oglądania. Możesz robić te przeciwciała na gliste, a na l
                    > amblie, to bym zaniosła kał ta metodą Elisa, chyba jest najlepsza. Co do glisty
                    > , to daje ona w zaawansowanym stadium objawy pseudoastamtycze, straszny kaszel,
                    > także infekcje górnych dróg oddechowych oraz pseudoobjawy alergii! Glista dost
                    > aje się do płuc, w nocy wychodzi do gardła i do ust, powodując zapalenia gardła
                    > , płuc itd.Wytwarza także toksyny, które alergizują organizm. Także może w pier
                    > wszej kolejności sprawdź jednak te gliste, bo Twoje objawy także do tego pasuja
                    > .Acha, apetyt na słodkie, to także objaw glist.

                    No pięknie, musze to sprawdzić. Już się wywiedziałam jakie badanie na glisty się robi z krwi. Ciekawe, co mi wyjdzie.
                    >
                    >


                    --
                    Julia (26.09.2001)
                    Alicja (09.09.2005)
                    Natalka (03.01.2007)
                    Emilian (14.03.2011)
                    • Agusia, zrób te gliste najpierw, bo coś mi się wydaje, że poza alergią IgE na brzoze i przeciwciała gliadyny , to możesz mieć te glistę jednak i stąd objawy tego kaszlu, grzechotania, bóle gardła, alergie skórne, złe samopoczucie.
                      • Jeśli masz Hashi, to p.ciała z krwi mogą nie wyjść sad
                        A oprócz glisty sprawdziłabym chlamydię pneumonia, objawy pasują jak ulał...
                        Antybiotyki na chlamydię pomagają na krótko, ale cały protokół leczenia chlamydii to nie jeden, a kilka róznych antybiotyków i przez dłuższy czas, nie tydzień, czy dwa... Ale to oddzielna historia...

                        No to nazbierało ci się badań... Ale badania chalmydii są refundowane i rodzinny ma prawo wypisać skierowanie za free, a przy okazji może sprawdzić WR (na wszelki wypadek) i badanie kału w kierunku robali (zbiera się próbki przez trzy dni).

                        A z tą zieloną wydzieliną, czy robiłaś posiew tego czegoś odkaszlniętego, czy tylko zwykły wymaz z gardła?
                        • Chlamydie mogą powodować bóle pod żebrami po jedzeniu?
                          • alva_alva napisała:
                            > Chlamydie mogą powodować bóle pod żebrami po jedzeniu?

                            Tego nie wiem, chodziło raczej o zielony glut w gardle, kaszel, jakieś objawy płucne. No i okazuje się, ze jest to możliwe, skoro dziecko miało, to i mama mogła złapać.

                            agusia324 napisała
                            > Nie dam rady zrobić tych badań w jednym rzucie, bo zbankrutuję

                            No właśnie, dlatego napisałam o refundacji. A jeśli masz taką (piii) rodzinną, to może dasz radę ją zmienić? Teraz można zmieniać lekarza prowadzącego, czy POZ, czy jak go tam nazwali, no i warto z tego skorzystać w pierwszej połowie roku, póki przychodnia jeszcze ma pieniądze na badania... A może skierowanie wydałby pediatra, bo leczenie różnych robali powinno się przeprowadzić rodzinnie (tak sobie gdybam, tak naprawdę nie wiem, czy pediatra mógłby wydać skierowanie dorosłemu). A może gin, albo inny ktoś? A może w szpitalu, jeśli byś się pojawiła na izbie przyjęć jako nagły przypadek... Nie płać za coś, co masz zagwarantowane za free (łatwo mi mówić z daleka, wybacz, ale skąd brać na to wszystko pieniądze!!!).
                        • pies_z_laki_2 napisała:

                          > Jeśli masz Hashi, to p.ciała z krwi mogą nie wyjść sad

                          to jak mam to sprawdzić w takim wypadku? to jakaś paranoja jest...

                          > A oprócz glisty sprawdziłabym chlamydię pneumonia, objawy pasują jak ulał...
                          > Antybiotyki na chlamydię pomagają na krótko, ale cały protokół leczenia chlamyd
                          > ii to nie jeden, a kilka róznych antybiotyków i przez dłuższy czas, nie tydzień
                          > , czy dwa... Ale to oddzielna historia...

                          Moja córcia miała chlamydia pneumoniae, krztuśca i mykoplasma pneumoniae (wszystko naraz). Leczenie trwało dobry miesiąc albo i dłużej.
                          >
                          > No to nazbierało ci się badań... Ale badania chalmydii są refundowane i rodzinn
                          > y ma prawo wypisać skierowanie za free, a przy okazji może sprawdzić WR (na wsz
                          > elki wypadek) i badanie kału w kierunku robali (zbiera się próbki przez trzy dn
                          > i).
                          Nie dam rady zrobić tych badań w jednym rzucie, bo zbankrutujęsad
                          Zacznę po kolei stopniowo i będę wykluczać kolejne przypadłości-jak przystało na hipochondrykawink
                          Moja rodzinna jest beznadziejna, raczej nie daje skierowań tak po prostu, musiałabym ją dłuuugo i skutecznie przekonywać o konieczności takich badań. Wg niej morfologia i crp ok=brak infekcji, człowiek zdrów.

                          A to badanie kału na robale musi być z trzech kolejnych dni? To ja chyba odpadam, bo u mnie za bardzo nie będzie z czego pobrać hehe...

                          >
                          > A z tą zieloną wydzieliną, czy robiłaś posiew tego czegoś odkaszlniętego, czy t
                          > ylko zwykły wymaz z gardła?

                          nie robiłam z tego odkaszlniętego, tylko z nosa (wtedy miałam tez zielonego gila) i ze trzy razy z gardła miałam zlecone badanie.


                          --
                          Julia (26.09.2001)
                          Alicja (09.09.2005)
                          Natalka (03.01.2007)
                          Emilian (14.03.2011)
                          • Hasi nie ma nic wspólnego z przeciwciałami celiakii, chyba, żę tyle, ze jeśli się ma Hasi, to większa szansa na przeciwciała celiacze, nic poza tym. Myślę, że pies_z_lalki chciała chyba cos innego wyrazić, ale nie wiem co.

                            Na robale nie nosi się kału z trzech kolejnych dni pod rząd, tylko trzy razy pod rząd, jeśli we wcześniejszym badaniu nic nie wyjdzie. Czyli pierwszy raz niesiesz np. w poniedziałek, a drugi raz nawet za tydzień, o ile w pierwszym nic nie znajdą. Chodzi o to, że robale mają różny cykl rozwojowy, w tym glista i może glista być, ale np. akurat nie produkować w tym czasie jej i tych jaj w kale nie będzie akurat w którymś badaniu. Badanie trzy razy także nie daje pewności. Lepiej zrobić dodatkowo te przeciwciała z krwi.

                            Pamietaj, że przed badaniem na posiew wydzieliny, nie wolno jeść , pić i co ważne, należy być dwa tygodnie po zakończonej terapii antybiotykowej ! Nie wcześniej! Do nosa wcześniej nie wolno nic psikać ani wcześniej ssasc żadnych tabletek na gardło, bo one miejscowo zabijają bakterie i nic nie wyjdzie!
                            • alva_alva napisała:
                              > Hasi nie ma nic wspólnego z przeciwciałami celiakii, chyba, żę tyle, ze jeśli s
                              > ię ma Hasi, to większa szansa na przeciwciała celiacze, nic poza tym. Myślę, że
                              > pies_z_lalki chciała chyba cos innego wyrazić, ale nie wiem co.

                              O jakiej celiakii piszesz? To już Agusia ma stwierdzone i badać nie musi. Pisałam więc o p.ciałach p. bakteriom, czy pasożytom, bo przy Hashi układ odpornościowy jest tak rozkojarzony, że może, ale nie musi wytwarzać p.ciała. W badaniu może nic nie wyjść nie dlatego, że robali nie ma, tylko dlatego, że organizm się nie broni. Gorączki nie ma, stanu podgorączkowego też nie, tak więc można taki wniosek wysnuć.

                              Znacznie pewniej jest zrobić badanie antygenów, czyli np.badanie kału, a nie badanie serologiczne czyli z krwi. Już o tym pisałam, że HP z krwi mi nie wyszło, a w badaniu antygenów i w teście ureazowym owszem i to w stopniu znacznym. Mój dr parazytolog zgodził się ze mną, że to pewnie przez nieprawidłowo działający system immunologiczny.

                              Badanie kału robi się tak: do jałowego pojemnika zbiera się niewielkie próbki kału z kilku miejsc z jednego wypróżnienia, chowa zamknięty i osłonięty torebką plastikową pojemnik do lodówki. Następnego dnia, albo za dwa dni z kolejnego porannego wypróżnienia dokłada się kolejną złożoną z trzech "dziubnięć" próbkę i za następne dwa dni kolejną. Potem miesza się to czystą szpatułką, przekłada próbkę do nowego jałowego pojemnika i szybko zawozi do laboratorium. Tak mnie poinstruowano w BadBaku (www.badbak.pl/). Może są też inne metody, ja stosowałam taką.
          • Zrób najpierw ogóle IgA i IgG, a potem przeciwciała celiacze, o ile jesz gluten.
            Gastroskopia by się przydała na pewno. Badanie genetyczne też. Wszystko by się przydało...
            • Agusia, jak tam zyjesz?
              • pozwole sobie wtracic pare zdan poniewaz zmagam sie z bolem w lewym podzebrzu od roku chodzac po lekarzach i do dzis nie ma diagnozy.
                mialem gastroskopie, kolonoskopie,USG, Tomografie komputerowa jamy brzusznej z kontrastem, badania krwi, kalu wszystko w normie i dalej boli w zasadzie codziennie.
                szukam osob o podobnych bolach celem znalezienia przyczyny.
                pozdrawiam
              • Dzięki za pamięćsmile
                Ledwo zipię-coraz słabsza jestem. Ta "infekcja" mnie wykańcza...
                Wzięłam się najpierw za sprawdzenie co to za paskudztwo - poszły p-ciała na chlamydia pn. i mycoplasma pn. no i posiew z plwociny.
                Dwa razy w krótkim odstępie czasu robiona była morfologia i crp- wyszły wzorcowo. Osłuchowo mam tak: raz mam, za dwa dni czyściutko, za trzy dni znowu coś tam "gra" w oskrzelach. Antybiotyków na razie nie biorę, czekam na wyniki. Najgorsze są duszności wieczorno-poranne i napady kaszlusad Aż mi się nie chce wierzyć, że mój organizm w ogóle nie walczysad

                W międzyczasie tej "infekcji" tarczyca trochę wariuje - pisałam w moim wątku (przeczytaj ten post i kilka następnych):
                forum.gazeta.pl/forum/w,24776,127133775,135949578,Pomozcie_doradzcie_prosze_.html
                Wpadłam jednak na pewien pomysł co to za ból pod żebrem-moim zdaniem pojawia się i nasila wtedy, gdy jest coś nie tak z hormonami tarczycy-np. "rozjadą się" (jak u mnie-50% i 104%) albo są w górnej/dolnej granicy norm, albo jest rzut choroby itp. Gdy hormony się na dłuższy czas unormują to ból znika.

                Ja np zmniejszyłam odrobinę dawkę i nie wiem czy to przypadek, ale po trzech dniach ból zelżał trochę, choć nie minął.
                Muszę tą teorie "rozpracować".



                --
                Julia (26.09.2001)
                Alicja (09.09.2005)
                Natalka (03.01.2007)
                Emilian (14.03.2011)
                • Za dużo hormonów powoduje wzmożoną pracę przewodu pokarmowego, ale wątpię, aby to miało związek. Masz anemię? Co z żelazem?
                  • alva_alva napisała:

                    > Za dużo hormonów powoduje wzmożoną pracę przewodu pokarmowego, ale wątpię, aby
                    > to miało związek. Masz anemię? Co z żelazem?

                    żelazo mam w porządku-około 80 przy normie 40-145, natomiast ferrytyna kiepsko (tu pisałam o moim wyniku):

                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,127133775,135971932,Re_Pomozcie_doradzcie_prosze_.html
                    nieoficjalnie mam wynik z krwi: chlamydia pneumoniae sad
                    czytam teraz o tym świństwie i załamana jestem...
                    --
                    Julia (26.09.2001)
                    Alicja (09.09.2005)
                    Natalka (03.01.2007)
                    Emilian (14.03.2011)
                    • Te chlamydie mają powodowac te bole pod żebrami? Chyba nie za bardzo. Rozumiem, że moga byc przyczyna problemów z górnymi drogami oddechowymi, ale chyba nie bóli pod żebrami?
                      Z krwi, to znaczy jak? Przeciwciała?
    • Agiusa, jak się się trzymasz? Ja wrocilam ze szpitala.Mialam gastroskopie znowu.
      • Alva_alva, jestem załamana.
        Czuję sie bardzo kiepsko. Już prawie na nic nie mam siły.
        Rozpoczynam zupełnie nowy rozdział w życiu - wielką, decydujacą walkę-przynajmniej w końcu po dwóch latach wiem z czym!!!

        Mam boreliozę, bartonellę i chlamydiozę.
        Diabli wiedzą co jeszcze... jedno jest pewne-gdyby nie ból pod żebrem, nie zaczęłabym szukać przyczyny.
        Nie wszystkie dolegliwości są od Hashimoto - tego jednego się nauczyłamuncertain

        Pozdrawiam serdecznie, jak chcesz to pisz do mnie na priva.
        --
        Julia (26.09.2001)
        Alicja (09.09.2005)
        Natalka (03.01.2007)
        Emilian (14.03.2011)
        • Rozumiem, ze ci to wyszło z posiewów, czego? Jaki materiał był do posiewu pobrany? Wątpię,aby od tego bolało cie pod żebrem i abys tak była ogólnie od tych bakterio- wirusów, bo chlamydia, to chyba coś takiego po środku, tak wycieńczona. Borelioza może dawać ci ostro w kość, to fakt i na to bym antybiotyki wzięła bez dwóch zdań, ale z reszta to bym to jeszcze sprawdziła.

          Ja mam nieciekawe doświadczenia z posiewami, dlatego radzę ci bardzo ostrożnie brac antybiotyki i posiewy powtórzyć w innym labolatorium, bo mnie tak dawali antybiotyki na jakies wyimaginowane bakterie, a potem się okazywało, że co posiew, to miałam inna bakterię i w końcu to olałam, a co mi antybiotyki zniszczyły organizm, to zniszczyły.
          • Z posiewów nie wyszło mi nic-zresztą kolejny juz raz.
            Wszystkie te badania miałam robione z krwi, norme dla chlamydii mam przekroczoną ponad 6-ciokrotnie w klasie IgG, oraz sporo powyżej norm w IgA. To cholerstwo plus borelia może spokojnie wykończyć i wycieńczyć organizm. Czuję się jakby mnie zdeptało stado słoni.
            Boje sie jak cholera tych antybiotyków, ale nie mam wyjścia. Lepiej nie będzie a trudno przewidzieć jak i kiedy się pogorszy.
            Ale to temat na inne forum.
            Jak rozwiążę zagadkę bóli podżebrowych to na pewno napiszę.

            Pozdrawiamsmile
            --
            Julia (26.09.2001)
            Alicja (09.09.2005)
            Natalka (03.01.2007)
            Emilian (14.03.2011)
          • Alva, borelia nie wychodzi w posiewach, bo to bakteria bez błony komórkowej i hodowla wymaga bardzo specjalistycznej wiedzy i bardzo specjalistycznych warunków.

            A badanie posiewów w czasie czy tuż po antybiotykoterapii to już całkiem niedorzeczne, bo co chcesz wyhodować, jeśli właśnie to coś zatłukłaś antybiotykiem?

            Większość objawów może brać się właśnie z borelii i koinfekcji, włącznie z bólami pod żebrem. I tylko leczenie przyczynowe może dać skutek. A choroby zakaźne leczy się antybiotykami. Nie możesz odwodzić agi od leczenia, bo tobie coś źle poszło. Nie ma innej drogi, niż leczenie, szczególnie przy tak nasilonych dolegliwościach i dodatnich wynikach testów.

            A tak przy okazji - moje bóle pod żebrami minęły wiosną podczas kilku tygodni łykania antybiotyków przepisanych na zapalenie oskrzeli. W zeszłym roku zdiagnozowałam sobie (oprócz Hashimoto, zapalenia żołądka i HP) borelię, jersinię, bartonelle i myco. Leczyłam, może nawet wyleczyłam. Antybiotykami. Bez skutków ubocznych terapii. Dziwne, co?

            Bardziej bałabym się skutków nieleczonej choroby (czy wielu róznych zakażeń), niż skutków leczenia tychże.
            • 15.06.12, 12:58
              jakiś czas temu wysłałam do Ciebie maila na pocztę gazetową,mam nadzieję że doszedł...

              pozdrowionka
              --
              Julia (26.09.2001)
              Alicja (09.09.2005)
              Natalka (03.01.2007)
              Emilian (14.03.2011)
            • Psie z lalki, napisze ci to samo. To, ze tobie jakis antybiotyk przypadkowo pomogl, nie oznacza, ze kazdemu pomoze.

              Mowie, aby stosowac te antybiotyki ostrożnie, a nie nie stosowac wtedy kiedy jest to konieczne.
              • Ależ mnie nie pomógł abax "przypadkowo", tylko z rozmysłem leczyłam abaxami zakażenia stwierdzone w badaniach (czyli mam je na piśmie), a leczenie przebiegało pod pełną kontrolą lekarzy.

                A to, że wiosną bóle brzucha zmalały w czasie łykania dodatkowej porcji abaxów, to też nie przypadek, a raczej dowód na to, że mam coś jeszcze niedoleczone, bo prawdopodobnie za krótko brałam poprzednią porcję abaxów... A brałam je dość krótko nie ze strachu przed zgubnymi skutkami antybiotyków, tylko zgodnie z protokołem stosowanym przez dobrego lekarza, któremu całkowicie ufam i którego z całą odpowiedzialnością polecam. Staram się nic nie pozostawiać przypadkowi, w miarę możliwości smile

                Eh, ból pod żebrami właśnie badam, na razie glukoza i insulina we krwi jest niby ok, ale w godzinę i dwie godziny po wypiciu roztworu glukozy już taka ładna nie jest... Endo kiedy zobaczył te wyniki, wezwał mnie na cito i postraszył cukrzycą (jakby cokolwiek tu zależało mojego wyboru czy chęci...), ale na wydruku nie podali norm, więc nie wiem co jest nie tak sad Chyba nie chcą denerwować pacjenta, że wyniki ma kiepskie...

                Jakie są normy glukozy i insuliny badanych z obciążeniem? Kto wie?
                • Witam! Chciałam spytać jak zakończyło się poszukiwanie przyczyny bólu pod żebrem. U mnie też od jakiegoś czasu pojawił się taki ból pod obydwoma żebrami. Miałam kolanoskopie,jelita zajechane i teraz przerwa w leczeniu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.