Dodaj do ulubionych

Bezpłatne badania_Endokrynologia CMUJ Kraków

15.06.12, 09:34
Szanowni Państwo w imieniu pracowników Katedry i Kliniki Endokrynologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zapraszam do bezpłatnego wykonania badań hormonalnych, badań USG tarczycy oraz badań genetycznych w ramach projektu naukowego realizowanego w tutejszej klinice.

Zachęcamy do zgłaszania się osób z rozpoznaną niedoczynnością tarczycy w przebiegu choroby Hashimoto oraz osób zdrowych do grupy kontrolnej. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt mailowy na adres: projekt.hashimoto@gmail.com. W tytule maila proszę o podanie rodzaju grupy, odpowiednio: Choroba Hashimoto lub Grupa kontrolna.

Pozdrawiam

Jakub Piątkowski
Edytor zaawansowany
  • pies_z_laki_2 16.06.12, 15:47
    Dziękuję za zaproszenie smile

    Proszę o uściślenie określenia "wykonania badań hormonalnych", to jest o jakie konkretnie hormony chodzi.
  • nebiru 17.06.12, 09:43
    Przyłączam się do pytania koleżanki. Jakie dokładnie badania , jak często i ile wizyt u specjalisty w roku. Może to zachęci niektórych. Wielu chorych mieszka przeciez w Krakowie, więc dla nich to mógłby być czysty zysk.
    U mnie to raczej odpada, bo dojazd do Krakowa i utrata całego dnia z pewnością przewyższa koszt badań opłacanych prywatnie.
  • projekt_hashimoto 18.06.12, 09:21
    Badania hormonalne wykonywane w projekcie obejmują: TSH, fT4, anty-TPO, hTRAB i anty-TG. O tym które z nich zostaną przeprowadzone zadecyduje ostatecznie lekarz prowadzący po przeprowadzeniu wstępnego wywiadu. Uzależnione jest to od tego, czy zgłaszająca się osoba miała zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy typu Hashimoto, czy nie. Zachęcam do zadawania pytań na podanego wcześniej maila: projekt.hashimoto@gmail.com.

    Pozdrawiam

    Jakub Piątkowski
  • devilyn 18.06.12, 17:24
    Oczywiście bez FT3 jakżeby inaczej...

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • nebiru 18.06.12, 17:47
    Czyli nie ma sie co dziwić, że zwykły lekarz czy endokrynolog z kilkoma/kilkunastoma latami praktyki jest tak do tyłu z wiedzą, skoro nawet na uczelniach nie nadążają za najnowocześniejszymi odkryciami i wiedzą w temacie naszej choroby ...
  • rosteda 19.06.12, 00:57
    projekt_hashimoto napisał(a):

    > Szanowni Państwo w imieniu pracowników Katedry i Kliniki Endokrynologii Collegi
    > um Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zapraszam do bezpłatnego wykonan
    > ia badań hormonalnych, badań USG tarczycy oraz badań genetycznych w ramach proj
    > ektu naukowego realizowanego w tutejszej klinice.
    >
    > Zachęcamy do zgłaszania się osób z rozpoznaną niedoczynnością tarczycy w przebi
    > egu choroby Hashimoto oraz osób zdrowych do grupy kontrolnej. Zainteresowane os
    > oby prosimy o kontakt mailowy na adres: projekt.hashimoto@gmail.com. W t
    > ytule maila proszę o podanie rodzaju grupy, odpowiednio: [u]Choroba Hashimoto[/
    > u] lub Grupa kontrolna.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > Jakub Piątkowski


    Bardzo skape sa informacje na temat tego projektu.
    Moze ten projekt ma jakis temat? cel?
    Dla nas wazne jest co on nowego wniesie do leczenia albo do szybszego rozpoznawania choroby Hashimoto i to przynajmniej mnie interesuje, a nie ze za darmo badania.
    Takie projekty albo prace badawcze sa organizowane nie tylko w Polsce i jesli takie ogloszenie ukazuje sie na forum to i nam nalezy sie minimum informacji a nie ze:
    "Zachęcam do zadawania pytań na podanego wcześniej maila:.
    projekt.hashimoto@gmail.com."
    Czyzby informacje na ten temat mialy byc tajemnica?

  • bloganka 20.06.12, 18:28
    rosteda, po co ta pełna pretensji wypowiedz?Proponuje więcej stonowania.
  • hashi-tess 20.06.12, 18:54
    bloganka,


    Rosteda wyraziła swoją opinię bo ma takie prawo
    i chciała to napisać.
    A Twoja wypowiedź nic nie wnosi do dyskusji.
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • bloganka 20.06.12, 20:43
    hashi-tess,
    zwracałam się do Rostedy,więc ewentualną polemikę mogę prowadzić wyłącznie z nią.Proszę zatem do mnie więcej nie pisać.
  • hashi-tess 20.06.12, 21:18
    zaraz, zaraz.
    To jest forum gdzie mogą wypowiadać się wszyscy.

    Jeśli chcesz rozmawiać tylko z Rostedą, to napisz do
    Niej maila na priva.

    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • bloganka 21.06.12, 08:56
    hashi-tess,
    czytaj ze zrozumieniem.
  • pies_z_laki_2 21.06.12, 11:40
    Jedna z forumowiczek ostatnio usilnie naciska na podanie dowodów naukowych na ważność diagnostyczną fT3 w chorobie Hashimoto. Dziewczyny podały wiele argumentów, ja dokleiłam wiele cytatów z badań medycznych i nie tylko, a dziewczę (?) nadal uważa, że badanie tsh wystarczy.

    Jeśli nowe badania naukowe chorych z Hashimoto bazują tylko na tsh i fT4, to nigdy się nie doczekamy argumentów za tym, że nie tylko kobiety w ciąży powinny monitorować terapię sprawdzając całą trójkę tarczycową.

    I stąd pytanie o temat pracy, w którą mają się zaangażować nasze forumowiczki. To chyba nie jest tajemnica?

  • nebiru 21.06.12, 10:06
    Proszę nam zdradzić którzy endokrynolodzy są zaangazowani w projekt.
  • nebiru 27.06.12, 14:42
    Brak odpowiedzi na proste pytanie też jest odpowiedzią.
    Czyli rozumiemy, że w projekt nie jest zaangażowany żaden endokrynolog bo jest to tylko "zadanie domowe dzieci/studdentów" tejże uczelni.
    Brak odpowiedzi czemu fT3 nie badają też wiele mówi, chociaz się dziwię, bo przecież mieli okazję udowodnić ponad wszelką wątpliwość że "niczego nie wnosi do diagnozy choroby" a to by już był krok do przodu w badaniach na całym świecie.
    Cenię sobie zainteresowanie dzieci/studentów i chętnie bym im się dała swoją krwią pobawić, ale niestety nie mieszkam w Krakowie. No ale skoro rzekomo uczelnia przyjmuje nie tylko dzieci krakowskich VIPów ale i młodzież z całego terenu, to może warto tym "ze wsi" zlecić takie pobieranie próbk w miejscach ich zamieszkania. Z pewnością wiele Ośrodków Zdrowia zrozumie i udostępni swoje pomieszczenia a badania będa naprawdę badaniami a nie "zadanim domowym" do zaliczenia.
  • pies_z_laki_2 28.06.12, 13:48
    > Brak odpowiedzi czemu fT3 nie badają też wiele mówi, chociaz się dziwię, bo przecież
    > mieli okazję udowodnić ponad wszelką wątpliwość że "niczego nie wnosi do diagnozy
    > choroby" a to by już był krok do przodu w badaniach na całym świecie.

    Bo badanie fT3 tak jak i badanie fT4 wnosi cokolwiek do monitorowania, a nie diagnozy smile
    Diagnozę stawia się (teoretycznie) raz, monitoruje na bieżąco.
    Przy diagnozie T3 może być wysoko, albo nisko, albo w środku normy, rzeczywiście rozrzut może być ogromny i niewiele mówi o stanie tarczycy. Tu najlepiej sprawdzają się przeciwciała, usg i tsh. Za to w monitorowaniu już zdiagnozowanej choroby sprawdzają się badania tsh (pomijam sytuacje łykania Novo, gdzie tsh spada blisko zera), fT4 (czy tyroksyna się wchłania) i fT3 (czy tyroksyna jest konwertowana do postaci aktywnej).

  • damdalen 27.06.12, 20:15
    Zgłosiłam się na te badania. Wypełniłam ankietę. Niestety dostałam negatywną odpowiedź.
    Cytuję:
    "Do badania kwalifikujemy jedynie osoby z rozpoznaną niedoczynnością tarczycy, czyli z wysokim na poczatku choroby TSH."
    ...???
  • nebiru 27.06.12, 20:44
    Takie coś świadczy o ich "znajomości tematu haschimoto".
    Moje hashi rozpoznał bardzo doświadczony lekarz nawet bez wyniku TSH. Zlecił je sam i chociaz wyszło tylko 1,8 dał receptę na hormon i NALEGAŁ bym się zapisała do endokrynologa nawet jeśli miałabym czekać na wizytę kilka miesięcy! Ci "badacze" chcą badać chorobę o której nie mają żadnego pojęcia
  • rosteda 29.06.12, 00:45
    Zdziwilo mnie bardzo badanie genetyczne i dlatego wlasnie napisalam swoje watpliwosci na ten temat i to jak powinny byc informowane osoby biorace udzial w tym badaniu.
    Przypuszczam ze ktos wykonujac ten projekt wcale nie planuje aby ono cokolwiek dalo w przyszlosci w wykrywaniu choroby Hashimoto albo w samym leczeniu.
    Tutaj chodzi tylko o wykonanie tego projektu i zaliczenie jakiejs pracy wiec kandydaci (kroliczki doswiadczalne)sa potrzebni.
    Nie odpowiadalam na zaczepki osoby Bloganka bo nie mialam ochoty na "polemike" (warto przeczytac jak "polemizowala" z Hashi-Tess") z nia a po takiej ignorancji to i szkoda mi bylo czasu.
    Dziwi mnie tylko dlaczego sam autor tego watku wcale sie nie odezwal tylko jego "adwokatka".
    Tez nie jestem przeciwna badaniom i sama bym wziela w nich udzial ale traktowanie nas jak "fajnych przypadkow" a nie ludzi wzbudzilo we mnie taka a nie inna reakcje.
    Badania genetyczne to nie sa ot takie sobie badania i od razu jak ktos napisze cokolwiek na forum to nalezy na nie leciec.
    To jest bardzo powazna sprawa wyrazic zgode na takie badania wcale nie wiedzac do czego one pozniej moga byc uzyte.
    Juz post napisany przez zalozyciela tego watku bardzo mi sie nie podobal a to co napisala Bloganka utwierdzilo mnie w tym ze niestety powazne to nie bylo.

    Obojetne kto prowadzi te badania - student, lekarz, magister - kazdy z nich bedac pracownikiem kliniki czy instytutu powinien wiedziec ze pacjent ma prawo do dokladnych informacji co i dlaczego a takze w tym przypadku do informacji o wynikach tego projektu po jego zakonczeniu.
    A wykonujacy badania ma obowiazek do udzielenia tych informacji.


  • nebiru 29.06.12, 10:40
    To własnie z powodu tej dziwnej reakcji "bloganki" nazwałam te osoby dziećmi, bo przecież dorosła osoba tak się nie zachowuje a szczególnie osoba, która chce prowadzić badania i zalezy jej na zaufaniu osób (chorych) na których te badania chce prowadzić.
  • nebiru 15.07.12, 09:37
    I nadal brak informacji, który z endokrynologów kieruje projektem. Czego się tak wstydzi? Przecież takie badania powinny byc powodem do dumy a nie do wstydu i ukrywania się.
  • coldsong 16.07.12, 08:39
    Myślę, że nikt się nie wstydzi i nie ukrywa. Pracownicy naukowi/lekarze są zazwyczaj zaangażowani są w wiele różnych projektów (oprócz tego prowadzą praktykę lekarską) i raczej nie mają czasu na śledzenie wpisów na forum. Poza tym, jak się domyślam, to ogłoszenie było tylko jednym (i pewnie nie najważniejszym) kanałem dotarcia do chorych.
  • pies_z_laki_2 16.07.12, 18:34
    Tak, oczywiście, innym kanałem był Facebook tongue_out

    Jeśli się już temat zacznie, to wypada go jakoś zakończyć, nie domagamy się monotorowania ani spowiedzi... Jakieś jedno zdanko, czy może lepiej dwa smile
  • projekt_hashimoto 27.08.12, 16:06
    Projekt jest wciąż w trakcie realizacji, także zapraszam do udziału wszystkie zainteresowane osoby.

    W związku z pojawiającymi się pytaniami z Państwa strony, a jednocześnie brakiem możliwości bierzącego śledzenia wątku na forum, na potrzeby realizowanego badania zamieściłem stronę internetową zawierającą podstawowe informacje o projekcie, szereg odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania oraz kilka materiałów dla osób, które zamierzają zgłosić swój udział w badaniu lub już to zrobiły.

    Adres strony to: www.projekt-hashimoto.cm-uj.krakow.pl zapraszam serdecznie do jej odwiedzenia, mam nadzieję, że przekona ona wszystkich niezdecydowanych i pozwoli nabrać przekonania wątpiącym.


    Pozdrawiam

    Jakub Piątkowski
  • nebiru 27.08.12, 16:57
    Mam nadzieję, że osoby z chorobą hashimoto będa na tyle rozsądne że od czasu do czasu zrobią badanie hormonów również w jakimś zaufanych laboratorium a nie będą hazardować ze swoim zdrowiem i zyciem. Zaufane laboratorium da się szybko namierzyć wystarczy zapytać o to jakiegoś zaufanego lekarza lub pielęgniarkę. Mój lekarz(świetny fachowiec z wieloletnią praktyką oraz szacunkiem w całym regionie) tyle razy mi powtarzał bym nie badała się gdziekolwiek, bo wyniki mogą być mylące, że uważam za swój obowiązek powtarzać to wszystkim chorym.
    Jeśli ktoś jest chory i uważa że fT3 nie ma sensu badać niech poczyta o perypetiach chorych z idealnym TSH, idealnym fT4 i fatalnym fT3.
  • freekani 28.08.12, 18:14
    Chciałam się zakwalifikować do tego projektu, z czystej ciekawości. Jednak ze względu na moje TSH, które zawsze jest "w widełkach", więc "prawidłowe", a ja "zupełnie zdrowa", nie nadaję się. Z opisu widzę, że nie ma czego żałować, a jak przejrzałam listę lekarzy pracujących w tej klinice uniwersyteckiej na endokrynologii, to jestem bardzo zasmucona, że ciągle nasi lekarze nie chcą się nami zainteresować i po prostu pomagać. Znam kogoś z Hashimoto, kto poszedł do jednej z tych lekarek - prywatnie - i było jak zwykle - czyli TSH w normie, to "nic się nie dzieje, za pół roku do kontroli". A dziewczyna ledwo daje sobie radę - ciągle bez tyroksyny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka