Dodaj do ulubionych

po operacji tarczycy, kiepskie samopoczucie.

05.01.13, 00:37
Witam
Pisałam równiez na forum choroby tarczycy, ale jedna z dziewczyn poradziła mi, zeby napisac tutaj.Jestem pół roku po całkowitej resekcji tarczycy. Dawka eutyroxu która biore to 125mg. Dwa miesiące temu moje tsh wynosiło 7,25( norma od 0,42-4,2). A teraz zrobione dzis wynosi 10,4. Cały czas biore te dawkę ustalona przez lekarza i czemu tsh mogło wzrosnac? Dzis robiłam równiez ft4 i wynosi 1,15( norma od 0,93-1,75). Nie moge schudnąc. W nocy mam napady wysokiego pulsu i odczuwam wtedy lekki niepokój. Nie zawsze tak sie czuje ale dosc często. Juz mam dość ustalania hormonów. Czy powinnam bez wiedzy lekarza podniesc juz sobie dawkę eutyroxu do 150mg, bo do lekarza dostane sie nie wczesniej niz za ok.2 tyg.
Moje wyniki z dnia 20 sierpnia tego roku czyli 3 tyg. po operacji:
sód 140 (136-145)
potas 4,16 (3,5-5,10)
Wapń całkowity 2,28 (2,25-2,60)
Magnez 0,86 (0,66,1,07)

poradzcie cos prosze .
Edytor zaawansowany
  • milaemalka 05.01.13, 00:55
    tak powinnaś podniesć dawkę.idz z wynikami do lekarza rodzinnego po receptę.Póki tego nie załatwisz to dołoż 25 jeśli masz.To pewnie bedzie za mało ale od czegoś trzeba zacząć.Na forum chorób tarczycy znajdziesz posty osoby po operacji.Czytałam kiedyś jak wymieniali sie uwagami na temat dawek, polecali sobie maści na bliznę.My bez operacji tracimy nasze tarczyce.Mozesz wpisywać co cię interesuje w wyszukiwarki na obydwu forach
  • rosteda 06.01.13, 23:41
    Ile wazysz?
    Czy lykasz tyroksyne przynajmniej pol godziny przed sniadaniem na pusty zoladek?
    Czym popijasz tabletke?
    Przy TSH powyzej 7 uwazam tak jak Milaemalka.
  • 1malutka78 07.01.13, 10:18
    Waże 85 kg przy wzroście 180cm. Tabletke popijam wodą, na pół godziny przed posiłkiem. Teraz zaczełam nastawiac sobie budzik na 6 a jem sniadanie po 7 wiec od 3 dni jem sniadanie ponad godzine po łyknięciu tabletki. Wiem, ze powinnam dawkę zwiekszyc, tylko boje sie robic to bez konsultacji z lekarzem bo serducho mi wtedy mocno wariuje. Ale moze dołoze sobie 25mg bo mam jeszcze eutyrox50 i zobacze jak bede sie czuła. poza tym mam leki, a to podobno norma przy duzym TSH. Jutro zrobię sobie badania na wit.B12, na FT3 i wapń, sód i potas. jak bede miała wyniki to wpisze .
  • muktprega1 07.01.13, 12:09
    > Ale moze dołoze sobie 25mg

    ale pamiętasz, że nie w jednorazowej dawce?
  • 1malutka78 07.01.13, 16:18
    muktprega1 napisała:

    > > Ale moze dołoze sobie 25mg
    >
    > ale pamiętasz, że nie w jednorazowej dawce?
    A jak mam to wziasć? mam podzielic na 2 dawki? nikt mi o tym nic nie mówił
  • natder 07.01.13, 17:28
    FT3 i FT4 rób zawsze razem, jak będziesz je robić w odstępach czasu to wyniki są do kosza.
    Wynik z jednego dnia pozwala ocenić jak organizm radzi sobie z przemianą sztucznego hormonu, na stronie głównej forum znajdziesz przelicznik procentowy. Wyniki powinny być mniej więcej na tym samym poziomie.
    Ja zaniechałam już pobierania krwi na TSH - bo u mnie wynik pokazuje że jestem w nadczynności nawet jeśli poziom FT3 I FT4 jest grubo poniżej 50% normy i mam ewidentnie objawy niedoczynności.
    Czy badasz poziom hormonów po wzięciu tabletki? To pierwszy i główny błąd jaki robią endokrynolodzy - każą badać poziom hormonu tuż po wzięciu tabletki.
  • 1malutka78 07.01.13, 19:46
    Nie biore tabletki przed badaniem. Najpierw krew a potem po wyjściu z gabinetu tabletka. dzis poczytałam forum i doczytałam sie, ze zelazo mozna brac po kilku godzinach od wzięcia eutyroxu. A ja brałam po pół godzinie ewentualnie po godzinie. moze dlatego mi wzrosło zamiast spasc. Generalnie ja miałam chorobe Gravesa-basedowa z nadczynnościa. Tak mi choróbsko dało popalic, ze teraz niedoczynnosc to dla mnie raj. Ale tak nie do końca. Bo przy nadczynnosci nie miałam lęków, a teraz mam, a to srednio miłe. Lezysz spokojnie i nagle ogarnia Cie potworny lek, i nie wiesz z jakiego powodu- jest to niefajne uczucie i zupełnie inne niz zwykłe zdenerwowanie. I czesto wtedy zaczyna mi szalec serducho. Ale juz wiem co to i staram sie jakoś opanowacsmile. Jutro robię sobie potas, wapń, sód i b12. Zobaczymy jakie beda wyniki. W sierpniu były dobre, nie robiłam tylko nigdy wit.b12, ale jutro sie przekonam jak u mnie z jej poziomem. musze tylko poczekac ze 2 tyg. i wtedy zrobię wit.D3 bo narazie nie mam kasy, a mój abonament w luxmedzie nie obejmuje tego badania, a tanie nie jest bo kosztuje u mnie 90zł.
  • muktprega1 07.01.13, 22:39
    Dla Hashi lepiej jest podnosić dawkę co 6 (1/4 z 25) czy też 12 (1/2 z 25) nie wiem czy taka sama zasada jest dla osób po wycięciu tarczycy, przypuszczam, że tak. 25 na raz to może być za dużo dla organizmu smile
    Lęki o których piszesz również znam, bywają przy nadczynności polekowej jaki przy zbyt małej dawce hormonu
  • rosteda 07.01.13, 23:18
    "Dla Hashi lepiej jest podnosić dawkę co 6 (1/4 z 25) czy też 12 (1/2 z 25)"
    Tak jest u niektorych osob z Hashimoto.
    W ksiazce " Zyc z Hashimoto" autorka pisze ze 80% osob nie maja zadnych dolegliwosci a tylko niewiele osob z ta choroba czyli pozostale 20% ma dolegliwosci.
    Tak samo jest z dawkowaniem. Wiekszosc osob bardzo dobrze znosi zwiekszanie dawki o 25µg tylko niewiele z nas (i to tych co pozostaja na forum ) ma dolegliwosci i zle znosi zwiekszanie dawki a czesto tez i zmniejszanie.

    "nie wiem czy taka sama zasada jest dla osób po wycięciu tarczycy, przypuszczam, że tak. 25 na raz to może być za dużo dla organizmu"
    Po wycieciu tarczycy z dnia na dzien nie ma organu ktory produkuje hormony i stopniowe zwiekszanie nie ma uzasadnienia, wiec 25µg wcale nie jest duzo przy zwiekszaniu dawki.
    A nawet powinno sie w pierwszych dniach po operacji zalecic cala dawke wlasnie po to aby osoby bez tarczycy nie weszly w niedoczynnosc, bo to tez niedobre.
    Zaobserwowano ze osoby pozostajace dlugo (kilkanascie miesiecy albo i lata)w niedoczynnosci, tak jak to jest u chorych z Hashimoto, ze czesto choroba jest rozpoznawana po latach moga zle znosic zwiekszanie dawki bo dla nich jest to duzy wstrzas.
    Kazdy musi sam sprobowac jak reaguje na zwiekszanie dawki i nasze sugestie na forum ze ostroznie zwiekszac moga odnosic sie tylko do niektorych osob.
    Podeszly wiek tez jest powodem aby wprowadzac dawke stopniowo i ostroznie. Natomiast mloda osoba zniesie bardzo dobrze zwiekszanie dawki o 25µg.
  • muktprega1 08.01.13, 09:13
    Dziękuję Rostedo za Twoje wyjaśnienia, czyli jakby nie było własne, bardzo indywidualne podejście jest wskazane smile
  • 1malutka78 07.01.13, 23:20
    myslałam, ze po operacji bede miała z tym spokój, ale jak widac nie dane mi. Mysle, ze hormonu mam za mało, moze zwieksze sobie tak jak mówisz pomalutku. te leki mnie najgorzej przeszkadzaja. I lapia mnie tylko wieczorem jak kłade sie do łózkasmile
  • rosteda 07.01.13, 23:55
    Patrzac na wage lekarz zlecil ci bardzo skromna dawke po calkowitym wycieciu tarczycy.
    Masz bardzo niski wapn we krwi.
    Warto sprawdzc go jeszcze raz, wapn zjonizowany, parathormon i wit,D.
  • natder 08.01.13, 07:45
    Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie badanie poziomu D3 - 90% społeczeństwa ma niedobory tej witaminy, spokojnie możesz sobie kupić Vigantoletten 1000 i brać rano przy śniadaniu (wchłania się z tłuszczem) 1 tabletkę. Wit D3 z kolei poprawia wchłanianie wapnia, dlatego ja te dwa preparaty biorę w krótkim odstępie czasu.
    Co do wprowadzania hormonu to ja po całkowitej resekcji miałam najpierw 75, potem brałam 100, teraz 112 więc wygląda na to, że dość szybko i bez atrakcji wskoczyłam na wyższą dawkę.
    Co z tego skoro inne rzeczy szwankują: mam niski poziom wapnia, magnezu, potasu, ferrytyny, żelaza i b12. Plus problemy gastryczne które utrudniają mi suplementację powyższych składników.

    Rostedo - niestety po usunięciu tarczycy aż do otrzymania wyników badania histopatologicznego z usuniętej tarczycy nikt nie zapisze hormonu. Trzy tygodnie bez suplementacji + kilka\kilkanaście tygdoni na ustalaniu właściwej dawki wystarczą by narobić nam poważnych kłopotów na wiele miesięcy.

    Malutka - nawet nie wiesz, jak ja Cię dobrze rozumiem. Nikt nie przygotowuje osób przed operacją do tego jak ogromną zmianą będzie usunięcie tarczycy. Nigdy wcześniej nie miałam najmniejszych nawet skłonności do depresji, wręcz przeciwnie, byłam wulkanem pozytywnej energii. Po operacji przez 2 miesiące spałam przy zapalonym świetle bojąc się ciemności. Do tej pory zdarzają mi się lęki i szczerze mówiąc, wolę spać z dzieckiem w jego pokoju gdzie pali się lampka niż we własnej sypialni. Generalnie czuję się jak pluszak któremu ktoś wyjął jedną bateryjkę. Funkcjonuję, ale to już nie to, co kiedyś. Z jednej strony wiem, że jak powalczę o siebie to moze uda mi się wrócić do mojej normalności. Z drugiej wkórza mnie, że nie mam tego 'naukowego doradcy' - lekarza, który mnie poprowadzi i pomoże. Mniej mnie bolą te fizyczne dolegliwości, które mnie trapią, czyli problemy z wagą, drętwienia, obrzęki itd. niż zmiana osobowości, lęki i depresja z którą już znacznie trudniej sobie poradzić.
    Dlatego czytaj, czytaj, czytaj. Obserwuj i poznawaj siebie. Może i są gdzieś szczęśliwcy, którym ta jedna tabletka rano zastępuje tarczycę i operacja nie zmieniła nic w ich życiu ale my chyba do nich - niestety - nie należymy wink
  • muktprega1 08.01.13, 09:11
    > Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie badanie poziomu D3 - 90% społeczeństwa ma n
    > iedobory tej witaminy, spokojnie możesz sobie kupić Vigantoletten 1000 i brać r
    > ano przy śniadaniu (wchłania się z tłuszczem)

    Niedobory - niedoborom nierówne, jeżeli masz dramatycznie mało np jak u mnie 9, gdzie norma >30, to wtedy branie 1000 czyli 1 tabletki nie ma sensu, bo w żaden sposób nie uzupełni braków. Podrzucam art z forum, który ktoś tutaj udostępnił:

    www.vitamind3-cholecalciferol.com/vitamin-d-dosage.htm
    Przeczytałam Twoją historię, pewne objawy pokrywają się jednak z Hashimoto długo nie leczonym, ale marne to pocieszenie, ważne to co piszesz:

    > Dlatego czytaj, czytaj, czytaj. Obserwuj i poznawaj siebie. Może i są gdzieś sz
    > częśliwcy, którym ta jedna tabletka rano zastępuje tarczycę i operacja nie zmie
    > niła nic w ich życiu ale my chyba do nich - niestety - nie należymy wink

    A więc bratajmy się w brakach i wspieraniu się wzajemnym, dzielmy się doświadczeniami i wiedzą.
  • agcerz 08.01.13, 09:12
    Natder, jedna sprawa. Narzekasz na stany depresyjne, a deprecjonujesz sensowność badania wit. D. Jako osoba mająca jeszcze w maju jej skrajny niedobór mogę zaświadczyć, że wymaga to leczenia i to nie za pomocą preparatu z 1000 jednostek tej witaminy. Po uzupełnieniu jej poziomów stany depresyjne mijają bardzo szybko, a o to przecież chodzi. Wiem, co piszę - przez jakiś czas przyjmowałam leki przeciwdepresyjne, zupełnie niepotrzebnie.
  • natder 08.01.13, 09:23
    Ależ w żadnym wypadku - sama gdybym miała taką możliwość zbadałabym poziom d3 tyle że - hit! - w moim mieście nikt nie robi tego badania! Na wyniki ferrytyny i b12 czekam około tygodnia bo krew jest wysyłana do innego miasta.
    Jeśli ktoś ma możliwość/pieniądze - jestem absolutnie za!
    Źle się wyraziłam - chodziło mi tylko o to, że już teraz bez badania spokojnie moze brać vigantoletkę 1000.
    I rozumiem, że czasem zbadanie naraz wszystkiego jest niestety niemożliwe ze względów finansowych crying
  • 1malutka78 08.01.13, 09:26
    Dziekuje za odpowiedzi. Zrobię te badania wszystkie. Generalnie ja zaczynałam od dawki 50, po tyg. dostałam 100 potem 125. Zaczynam puchnąc, wiec napewno hormonu jest za mało. Niestety ja dostałam hormon dopiero prawie 3 tyg. po operacji, moje tsh wynosiło wtedy 65sadJutro wezme sobie 150 dawke i zobaczę jak bede sie czuła. Juz chyba niestety do konca zycia człowiek bedzie sie bujał z tym brakiem tarczycy. Ale dobrze, ze sa fora i mozemy sie wymienic doswiadczeniami na ten tematsmile
  • natder 08.01.13, 09:36
    Wpisz wyniki jak już je będziesz mieć smile
    Ja jestem na 112 od kilku m-cy, od jakiegoś tygodnia też puchnę, nie mogę założyć rano obrączki na palec, w ciągu ostatnich 4 m-cy schudłam 4 kilo, w ostatnim tygodniu waga skoczyła w górę o kilogram. Aktualnie ważę 78kg(buuuu). Biorę d3, wapń, magnez, potas a teraz czas wziąć się za uzupełnianie wit.b, ferrytyny i żelaza. Co mi się polepszy i mam wrażenie że zrobiłam jeden krok do przodu, to za chwilę już wiem, że jestem znó dwa do tyłu wink
  • 1malutka78 08.01.13, 09:58
    U mnie do tego wszystkiego jeszcze dochodzi dosc spore cisnieniesad Ja zelazo ładnie uzupełniłam. po operacji miałam spory brak bo miałam 33 a norma to 33-193. Teraz mam 95 przy tej samej normie, więc jest ok
  • muktprega1 08.01.13, 10:04
    Twoje żelazo, to 38.75% normy [wynik 95, norma (33 - 193)], zawsze obliczając można skorzystać z tego samego kalkulatora co do tarczycowych smile

    samodobro.host56.com/
  • 1malutka78 08.01.13, 10:39
    To duzo za mało, czy w miare ok? bo ja sie nie znam
  • muktprega1 08.01.13, 11:31
    Mogę tylko przytoczyć cytat z tego forum (bo ja specjalistka od cytatów jestem smile, wiesz zbieram sobie na różne tematy przy hashi):

    > I tak powtarzasz do skutku, aż do uzyskania zadowalającego wyniku w granicy 50%
  • natder 08.01.13, 12:05
    Niektórzy twierdzą, że im bliżej górnej granicy normy, tym lepiej. Ale tu znów pojawia się wątek porównywania wyników badań i samopoczucia. Za jakiś czas obserwując siebie i analizując wyniki może znajdziemy zależności i uda nam się ustalić co powoduje, że czujemy się lepiej/gorzej.
    Mnie cały czas nurtuje pytanie DLACZEGO? Dlaczego będąc w nadczynności przez 20 lat nigdy nie miałam anemii, nigdy nie cierpiałam na żadne niedobory a teraz, rok po operacji w moim organiźmie brakuje WSZYSTKIEGO?
    Dlaczego mając FT3 I FT4 na poziomie 150% normy miałam świetną przemianę, a teraz hormony w normie ale konwersja to totalna klapa?
    I żeby było śmieszniej, lekarze na mnie patrzą i mówią: jest Pani okazem zdrowia. A to tylko tych parę dodatkowych kilogramów i odkładająca się woda maskują gorsze samopoczucie.
    Wniosek jest chyba taki, że syntetyczna lewotyroksyna nie jest identyczna z naturalną produkowaną przez tarczycę. W związku z powyższym serdecznie współczuję wszystkim chorym na Hashimoto, bo chociaż często spotykam się z opinią, że nadczynność jest gorsza od niedoczynności to osobiście pozwalam sobie nie zgodzić się z tym twierdzeniem wink
  • 1malutka78 08.01.13, 13:01
    hej
    To jestesmy w takiej samej sytuacji. ja chorowałam na nadczynność 17 lat, i na Gravesa-basedowa. Ale jak miałam rzuty tej choroby to była tragedia. Ale powiem ci, ze metizolem szybko było to opanowywane i zadnych jazd nie miałam. A jak byłam w eutyrozie to wszystko było ok. natomiast teraz tragedia
  • kratkawpaski 08.01.13, 18:58
    > Mnie cały czas nurtuje pytanie DLACZEGO? Dlaczego będąc w nadczynności przez 20
    > lat nigdy nie miałam anemii, nigdy nie cierpiałam na żadne niedobory a teraz,
    > rok po operacji w moim organiźmie brakuje WSZYSTKIEGO?

    Niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie pt. DLACZEGO, ale widzę, że u osób po totalnej strumektomii często się zdarza, że wszelkie niedobory pojawiają się lawinowo w ciągu mniej więcej roku od operacji. Ja zabieg miałam w kwietniu, a gdzieś we wrześniu-październiku zorientowałam się, że np. magnezu w organizmie praktycznie nie mam, mimo stałej suplementacji (mam jeszcze zespół Barlowa, czyli wypadanie płatka zastawki mitralnej, przy którym niedobory magnezu to norma). Sypnęła się też witamina D3 i potas. Wszystko to wrzucam więc w siebie w formie syntetycznej, mając jednocześnie nadzieję, że jest to mimo wszystko stan przejściowy - wiadomo, że np. poziom wapnia po strumektomii wraca do normy mniej więcej w ciągu 6 miesięcy po zabiegu (tzn. przyjmuje się, że jeśli w tym czasie nie wróci do normy, to problem z przytarczycami jest permanentny). Jest natomiast pytanie, czy w ogóle ktoś się interesował "researchowo" poziomem pozostałych elektrolitów i rozpracowywał ten temat np. badając poziom elektrolitów u chorych operowanych ze względu na autoimmunologiczną chorobę tarczycy i w innych przypadkach (wole guzkowe, nowotwory). Mam wrażenie, że niekoniecznie, a problem ewidentnie istnieje. Osobiście wciąż liczę na to, że sprawę takich niedoborów można opanować w dłuższej perspektywie i że te zawirowania są czysto pooperacyjne - usunięcie tarczycy to w końcu potężny szok hormonalny dla organizmu, a powrót układu hormonalnego do pełnej równowagi jest pewnie sprawą indywidualną.

    Tak czy owak, zacząć trzeba na pewno od ustalenia dawki syntetycznej tyroksyny, a tutaj autorkę wątku - delikatnie mówiąc - zlekceważono (standardowo i wyjściowo przyjmuje się, że u ludka bez tarczycy dawka powinna wynosić ok 2 mcg na kg masy ciała, czyli w tym przypadku ok. 170 mcg, a po osiągnięciu tej dawki można ją sobie lekko modyfikować in plus lub in minus).


  • pies_z_laki_2 08.01.13, 19:19
    >> Juz chyba niestety do konca zycia człowiek bedzie sie bujał z tym brakiem tarczycy.

    >> Dlaczego będąc w nadczynności przez 20 lat nigdy nie miałam anemii, nigdy nie cierpiałam na żadne niedobory a teraz, rok po operacji w moim organiźmie brakuje WSZYSTKIEGO?

    Bo miałaś metabolizm w normie albo przyspieszony, a teraz masz obniżony. I jest to nie tylko zwolnione trawienie pokarmów, ale nawet słabsze spalanie tlenu w mitochondriach...
    Hashimotki (czyli z zanikowym zapaleniem tarczycy) i osoby bez tarczycy mają problem z wchłonięciem i wykorzystaniem tego, co sobie wciskamy z bogatą dietą i z suplementami i nic na to nie poradzimy. A jak ktoś mi mówi, że "to taka uroda", "to nie od tarczycy", albo "Hashimoto nie powoduje objawów, można żyć jak dawniej", to chętnie bym go udusiła (morderstwo w afekcie smile).

    Anemia chorób przewlekłych to nie to samo, co zaniedbanie, błąd dietetyczny czy masochizm. Jak sama nazwa wskazuje ma to źródło w chorobie, a nie w mojej chęci, niechęci czy innym kaprysie. Ode mnie zależy tylko, czy będę świadoma, będę sprawdzała i ew. uzupełniała braki, bo że wcześniej czy później będą, to jest pewne.

    > > Dlaczego mając FT3 I FT4 na poziomie 150% normy miałam świetną przemianę, a teraz hormony w normie ale konwersja to totalna klapa?

    Bo jesteś chora. Bo wolniej działasz na każdym poziomie, z komórkowym włącznie. Plus niedobory... Bo teraz już tak będzie tongue_out (szkoda, że tego nie widać, właśnie złośliwie zacieram ręce i robię zygu zygu marcheweczka big_grin Ha!)

    >> Lekarze na mnie patrzą i mówią: jest Pani okazem zdrowia

    Jasne. Chętnie się z takim jednym czy drugim zamienię na zdrowie i wagę. Nie, z "jedną" albo "drugą", dużo się w moim życiu zmieniło, ale płeć niech zostanie ta sama big_grin

    Trzymaj się ciepło! Będzie dobrze smile
  • natder 08.01.13, 20:03
    Trochę pocieszające jest, że nie tylko ja mam takie problemy choć wolałabym, żebyście wszystkie były zdrowe wink
    Wnerwia mnie, że choć problem jest ewidentny nikomu ze specjalistów nie chce się nad tym pochylić.
    Ile razy słyszałam, że po operacji tarczycy się tyje i nie da się tego uniknąć - po takiej operacji przytyła pani A, B, C aż do pani X, Y, Z. A mnie się zdaje że to guzik prawda, to tylko medycyna w tym zakresie stoi w miejscu chociaż mamy XXI wiek.
    Jest tu wiele osób, które mają potężną wiedzę w tym zakresie - dziewczyny pomyślcie o jakiejś fundacji lub choćby o tym, żeby swoje doświadczenia usystematyzować, zebrać w jakieś kompedium. Jakaś strona dla takich jak my, którzy walcząc o zdrowie nagle zderzają się ze ścianą. Wbrew pozorom wśród ogromnej ilości informacji które się tu pojawiają wcale nie jest łatwo znaleźć to, czego się szuka.

    Piesku - ja nie jestem chora wink Chora już byłam wink Teraz jestem "zdrowa" i "normalna" (każdy ma czasem gorszy dzień, każdy czasem płacze itp.), wcześniej radośnie niosły mnie moje rozbuchane hormony wink Niestety, wskutek operacji nabyłam zespół stresu pourazowego... i zostałam hipochondryczką big_grin
  • kratkawpaski 08.01.13, 22:16
    Wiesz, mnie wnerwia dokładnie to samo...smile. To tycie po operacji to świetny przykład, jak działają medyczne stereotypy (i durne uproszczenia - tak jakby za metabolizm, a co za tym idzie wagę, odpowiadała tylko tarczyca... żeby to było takie proste...smile).

    Może to zbytni pesymizm z mojej strony, ale nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek (w tym niemal wszechmocne i plujące kasą koncerny farmaceutyczne) był zainteresowany badaniami takich zagadnień. To jest po prostu mało medialne, bo nijak nie przyczynia się w sposób spektakularny i bezpośredni do ratowania życia... Przyczyniłoby się, co prawda, do poprawy jakości życia, ale jakość życia interesuje co najwyżej samych chorych, bo już świadczeniodawcę nigdy… I to nie tylko w Polsce. Chyba jeszcze baaardzo długo pozostanie nam tylko wymiana własnych doświadczeń i poszukiwanie sensownych lekarzy metodą prób i błędów.
  • milaemalka 09.01.13, 00:50
    ;Przy hashimoto wystarczy rano połknać tabletkę i praktycznie człowiek nie odczuwa,że jest chory" Patrzę na tabletki,które muszę zjeść w ciągu dnia i zastanawiam się kiedy co zażyć,żeby ze wszystkim zdązyć.
  • pies_z_laki_2 09.01.13, 17:50
    >> Juz chyba niestety do konca zycia człowiek bedzie sie bujał z tym brakiem tarczycy.

    No jasne, przy poprzednim wejściu na forum wkleiłam, że coś o tym napisać, a potem zapomniałam big_grin Ale to normalne, ta skleroza to klasyka "nie-od-tarczycy" tongue_out

    Do rzeczy... Tak, do końca życia, bo według dzisiejszej wiedzy tarczyca nie odrasta smile
    Ale kto wie, może jest / będzie inaczej?
  • agcerz 09.01.13, 20:34
    Piesku, święte słowa, nie po raz pierwszy.
  • 1malutka78 09.01.13, 21:23
    Wzięłam dzis dawkę 150 eutyroxu, czyli zwiekszyłam sobie o 25mg. narazie bez zmian. Zobaczymy za pare dni. jutro ide na badania, mam nadzieje, ze póznym wieczorem juz beda wyniki to wtedy je wpisze w wątek. Przy lękach wzięłam rano 2 tabletki leku valused i na wieczór 2 i tak biore narazie i czuje sie supersmile. Teraz na przyklad jest tak, jakbym była całkowicie zdrową osoba. Ale niestety rzadko sie tak czuje. A jeszcze sie dowiedziałam dziś, ze eutyrox dla osób po wycięciu tarczycy jest pełnopłatny, a dla leczących okresowo tarczyce jest na ryczałt. Przeciez to chore. Wiadomo, ze ja juz do końca zycia bede brała ten lek, paranoja ta sluzba zdrowia.
  • pies_z_laki_2 10.01.13, 14:02
    No coś ty, naprawdę? Przy Hashimoto mam zniżkę, ale tylko jeśli lekarz podpisał umowę z NFZ. Sprawdzałaś, czy ten twój lekarz ma umowę na wypisywanie leków z ryczałtem?

    Jeśli ma umowę, a nie wypisuje, to może napisać petycję do Min. Zdrowia, bo to zadziwiające, że leki przy tym schorzeniu mają być pełnopłatne...

    Z drugiej strony różnica 16 czy 8 zł. to nieduża różnica, ale jednak 50% (bo chyba o takich pieniądzach mówimy).
  • 1malutka78 10.01.13, 14:09
    Przepisywał mi to państwowy lekarz w przychodni. Poszłam do internisty bo potrzebowałam leku, bo mi sie skończył, więc wiedziałam, ze jak nie mam zaswiadczenia to internista wypisze na 100%. Ale ten lekarz mówi, ze mnie sie wogóle nie nalezy po operacji na znizke. Wiec sie zdziwiłam. Powiedział, ze jesli jestes chora na tarczyce, ale ja masz to wtedy znizka przysługuje, ale jesli ją wytniesz to juz nie. przed operacja endo wypisywał na znizke( chyba był to ryczałt), a teraz zobacze bo dopiero ide za 3 tyg. Spytam sie, bo mnie to mocno zdziwiło. na szczęscie to nieduze pieniądze, ale dla niektórych moze to byc duzo
  • muktprega1 10.01.13, 16:01
    > Przepisywał mi to państwowy lekarz w przychodni. Poszłam do internisty bo potrz
    > ebowałam leku, bo mi sie skończył, więc wiedziałam, ze jak nie mam zaswiadczeni
    > a to internista wypisze na 100%. Ale ten lekarz mówi, ze mnie sie wogóle nie na
    > lezy po operacji na znizke.

    Absolutnie nieprawda!! Dochodź swoich praw i żądaj recept ze zniżką, (po konsultacji) - usunięcie tarczycy jest kwalifikowane jako niedoczynność pooperacyjna i mają ludzie wystawione recepty ze zniżką.
  • muktprega1 10.01.13, 15:32
    > Wzięłam dzis dawkę 150 eutyroxu, czyli zwiekszyłam sobie o 25mg. narazie bez zm
    > ian. Zobaczymy za pare dni. jutro ide na badania, mam nadzieje, ze póznym wiecz
    > orem juz beda wyniki to wtedy je wpisze w wątek.

    Tylko wiesz, że dawka o 25 więcej, dopiero zaowocuje w wynikach za jakieś 3-4 tygodnie, a nie na drugi dzień?
  • 1malutka78 10.01.13, 16:20
    Tak wiem, ja jutro nie bede badała hormonów, tylko sód, potas, wapń i wit.b12. Dobrze, ze mi powiedziałas z ta zniżką, to teraz sie bede kłóciłasmile
  • 1malutka78 11.01.13, 23:44
    hej
    Mam wyniki badań. powiem Wam, ze chyba moje kiepskie samopoczucie jest z hormonów,:

    FT3 2,25 (2-4,4) 10,42%
    FT4 1,15 (0,93-1,7) 28,57%
    FSH 9,4 (0,27-4,2) 232,32%

    Wapń 2,31 (2,15-2.50) 45,71%
    Potas 4,5 (3,5- 5,1) 62,5%
    Sód 139 (136-145) 33,33%
    Zelazo 95 (33-193)38,75%

    Bardzo prosze o interpetacje i co moge z tym zrobicsmile Wiem, ze hormony sa straszne, ale powiedzcie mi co moge czuc przy takich wartościachsmile
  • 1malutka78 11.01.13, 23:44
    oczywiście miało byc TSH a nie FSHsmile
  • muktprega1 12.01.13, 00:56
    > FT3 2,25 (2-4,4) 10,42%
    > FT4 1,15 (0,93-1,7) 28,57%
    > TSH 9,4 (0,27-4,2) 232,32%

    Na moje oko wygląda to tak, że przysadka dostała hasło: "mało tyroksyny!", więc produkuje dużo TSH, aby pobudzić tarczycę (której przecież nie masz ) do produkcji h. tarczycowych, więc wszystko wyje z niedoborów.

    > ale powiedzcie mi co moge czuc przy takich wartościachsmile

    Myślę, ze podobnie możesz się czuć jak nieleczone Hashimotki, a cały zestaw samopoczucia najlepiej widać w teście:

    www.chorobytarczycy.eu/test#0
    Czy nie byłoby wskazane w Twoim przypadku łykać preparatu złożonego? Tzn ft4 wraz z Ft3? Co o tym myślicie Rostedo, Piesku, Hashi?
  • pies_z_laki_2 12.01.13, 12:48
    Z takimi wynikami możesz się czuć paskudnie.
    Popyt przewyższa podaż, brakuje hormonu T4, więc tsh podskoczyło. Na razie nie ruszałabym T3, ale nie jestem tego wcale pewna...
  • natder 12.01.13, 15:09
    Ja chyba też nie szalałabym jeszcze z wprowadzaniem T3. Najpierw zrobiłabym jeszcze morfologię, żelazo, ferrytynę i B12 żeby sprawdzić czy to nie tu jest problem. Jeśli nie to na pewno trzeba podnieść dawkę, obserwować siebie i za kilka tygodni powtórzyć badania.
  • 1malutka78 14.01.13, 18:29
    hej
    Od tygodnia biore 150 i czuje sie o tyle lepiej, ze nie mam nocnych leków i nie wybudzam sie narazie z uczuciem kołatania serca. Jest ok. Jakby tak zostało to byłoby ok. Zobaczymy jak to bedzie wygladało w badaniach za jakis czas
  • muktprega1 14.01.13, 18:50
    > Od tygodnia biore 150 i czuje sie o tyle lepiej, ze nie mam nocnych leków i nie
    > wybudzam sie narazie z uczuciem kołatania serca. Jest ok.

    No widzisz jak fajnie. Zobaczysz wrócisz do dobrego samopoczucia, teraz tylko zrób polecane badania za 4 tygodnie na tej dawce, licząc od 9 stycznia, bo od tego dnia zaczęłaś, no i przy okazji zrób badania polecane, których jeszcze nie zrobiłaś:
    B12
    D3
    ferrytyna (nie żelazo!) smile
  • 1malutka78 14.01.13, 20:38
    Ja robiłam ferrytyne, tylko napisąłam zelazosmile miałam 93 (33-196). B12 zrobie za półtora tgodnia.
  • pies_z_laki_2 15.01.13, 10:48
    Nie badaj się za często, zostaw sobie te badania (B12) na kolejny raz, kiedy i tak będziesz badała trójkę tarczycową. Szkoda żył na dziurawienie częściej niż co miesiąc, muszą ci przecie wystarczyć do końca życia smile
  • 1malutka78 30.01.13, 21:09
    dziś byłam u nowej endo dr.Łazicka-Frelek. Kiedys sie u niej leczylam i bylam zadowolona. Zbadała mnie, kazała na weekend zwiększyc dawke do 175 eutyroxu, a w tygodniu pozostac przy 150.Obejrzała moje wyniki morfologii i powiedziała, ze nie musze robic wit.B12, natomiast kazała mi zrobic poziom witaminy d3. powiedziała, ze przy usunietej tarczycy nie bada sie ft3. Kazała mi robic tylko TSH i FT4. Powiem Wam, ze jak zwiekszyłam dawke eutyroxu z 125 na 150 to lepiej sie czuje. Znikneły nocne kołatania serca. Powiedziała mi endo dzis, ze nocne problemy z kołataniem serca sa z powodu hormonów. Dziwie sie tylko temu, ze kolejny lekarz nie kaze badac wszystkich hormonów. A poprzednia endo to jedna z lepszych w Warszawie, nie wiem czemu tak lecza.
  • milaemalka 31.01.13, 01:34
    Będziesz podawała wynik to napisz to w nagłowku .Łatwiej będzie znalezć.Po samej morfologii nie zawsze mozna powiedziec czy witamina B 12 jest na odpowiednim poziomie.Jeżeli wystepuje niedobór żelaza i wtaminy B12 jednocześnie to MCV jest w normie.
  • kamila2604 28.03.13, 13:02
    Witam wszystkich serdecznie.Jestem tu pierwszy raz. Mam 59 lat.Czytam forum dot. chorób tarczycy od kilku tygodni. Dużo można się dowiedzieć. Mój przypadek jest taki:
    22 czerwca 2012 usunięto mi całą tarczycę (thyreoidectomia totalis) po wcześniejszym rozpoznaniu - "wole guzkowe tarczycy". Po zabiegu czułam się dobrze. Jeden mankament to niski poziom wapnia. Wypisana zostałam ze szpitala z zaleceniem przyjmowania wapna (calperos1000) i alfadiolu (3 x 1). Wynik badania hispat:struma nodosa.

    lipiec:
    TSH 25,410 norma 0,270-4,200
    wapń całkowity 8,76 norma 8,40 - 10,20

    13 sierpnia 2012 (zaczęło się mrowienie):
    wapń całkowity 4,29 norma 4,3 - 5,1

    27 sierpnia 2012:
    TSH 17,810 norma 0,270 - 4,200
    wapń 8,83 norma 8,40 - 10,20
    magnez 0,80 norma 0,66 - 1,07

    październik 2012:
    TSH 14,250 norma 0,270 - 4,200
    wapń 8,46 norma 8,40 - 10,20

    styczeń 2013
    TSH 3,120 norma 0,270 - 4,200
    wapń 4,04 norma 4,30 - 5,10
    magnez 1,98 norma 1,32 - 2,14

    Od lipca biorę euthyrox:
    - przez pierwsze dwa tygodnie brałam 1/2 tabletki 75 mg
    - potem 1 tabletkę 75 mg
    - od października biorę 1 tabletkę 100 mg

    Od grudnia moje samopoczucie staje się coraz gorsze. Sygnalizowałam to mojej lekarce, jednak nie zleciła mi większej dawki leku. Stwierdziła,że nie jest źle.
    Obserwuję swój organizm i niepokoją mnie następujące symptomy:

    -zaburzenia snu (trudności z zasypianiem), sen przerywany
    -ból stawów - biodrowych i kolanowych (najgorsze wchodzenie po schodach)
    -pojawiają się bóle głowy
    -opuchnięte powieki
    -zimne stopy i dłonie
    - nadwaga
    -uderzenia gorąca
    -drętwienie, mrowienie palców dłoni (uciążliwe w nocy)
    -depresyjne nastroje (lęki), zmienne nastroje
    -luki w pamięci (zapominanie)
    -piasek pod powiekami, uczucie szczypania
    -sucha skóra
    -pogorszył mi się wzrok
    -zaparcia

    Po świętach zrobię znowu badania i pomaszeruję do endo.
    Jak czytam Wasze wypowiedzi, to mam wrażenie iż zbyt małą dawkę euthyroxu przyjmuję i z tego biorą się te wszystkie niepokojące mnie i utrudniające normalne funkcjonowanie objawy.
    Cały czas biorę calperos1000 i alfadiol - 3 x dziennie (może za dużo?)
    A z drugiej strony, może histeryzuję?
    Pozdrawiam. I poproszę o jakąś małą analizę tego mojego przypadku.

  • natder 28.03.13, 13:11
    Witaj w klubie smile Załóż swój wątek bo to jest wątek innej forumowiczki.
    Na dzień dobry musisz zrobić trójkę tarczycową (TSH, FT3, FT4), morfologię, jonogram, parathormon oraz poziomy: ferrytyny, b12 i d3.
    Swoją drogą zadziwiające, jak lekarze głuchną kiedy się mówi o złym samopoczuciu po operacji...
  • kamila2604 28.03.13, 13:15
    Dziękuję.
  • 1malutka78 29.03.13, 10:46
    wiesz co bardzo mała dawkę bierzesz. Ja biore 150mg, a brałam nawet 175mg przez miesiąc na zbicie TSH. Niby TSH masz w normie, ale moja endo powiedziała, ze bardziej ją intersuje FT4- ze to on musi byc dobry. Ja obecnie mam TSH 0,18 a FT4 troszke powyzej normy, nie pamietam dokładnie. Wiec endo kazała zmniejszyc mi hormon ze 175 na 150. Ale w weekendy mam brac 175. nie mam problemu z waga, nawet chudne. Nic mi nie puchnie, nie mam juz leków wogóle. Serce pracuje prawie oksmileczasem zdarza sie skurcze dodatkowe czy lekka tachykardia- ale do 86 uderzen na minute, wiec jest ok).Moim zdaniem bierzesz za mała dawke i masz objawy niedoczynności. Ja mam za niskie TSH, ale samopoczucie super, więc endo powiedziała, ze skoro ja sie dobrze czuje to najwazniejsze. Przede wszystkim zrób sobie wszystkie 3 hormony. Albo chociaz FT4 plus TSH.
  • natder 29.03.13, 11:42
    Co do dawki to zapotrzebowanie danego organizmu jest sprawą bardzo subiektywną, ja ostatnio musiałam zejść ze 112 do 100 bo po miesiącu na żelazie i zastrzykach z b12 wskoczyłam w nadczynność.
    Ale się cieszę, że u Ciebie dobrze, to daje nadzieję, że może i u mnie wreszcie coś się zmieni na lepsze, na razie mój organizm coraz bardziej szaleje. Pilnuję leków. badam się regularnie a i tak wszystko na nic. Ciągle pojawiają się nowe problemy i mam już tego naprawdę dość.
    Wygląda na to, że mój organizm po prostu nie znosi żadnej ingerencji z zewnątrz wink Szkoda że nie wiedziałam tego przed operacją wink
  • marlena1234 10.02.19, 11:35
    Mam pytanie. Jestem dwa miesiące po operacji tarczycy. Niedoczynnosc na lewno jest duza. Po 5 tygodniach na dawce 50 euthytroxu mialam tsh 40, czekalam do wyniku hist. Potem po tygodniu brania 100 mialam tsh 18. Lekarz zalecil czekać przynajmniej 3 tygodnie z badaniemtym po zwiekszonej dawce i jestem zagranica, tu jest duzy problem z.lekarzem i zeby dniem wolnym zeby zbadac. Problem moj jest taki, ze bardzo szybko zaczely mi wysiadac miesnie. Przytarczyce sa zachowane, wapno magnez w normie. Czy ktos z was mial taki problem? Ciezko mi uniesc reke, wejsc po schodach, gdzie wczesniej wbiegalam na 4 pietro, teraz na pierwsze miesnie wysiadaja i zadyszka. Miesnie plecow tez slabna. Czy to ma.zwiazek z niedoczynnoscia, czy ktos tak mial? Przeraza mnie to.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.