Dodaj do ulubionych

nic z tych wyników nie rozumiem - pomocy

14.01.13, 22:47
Kochane Forumki - help!
Jestem na początku drogi z oswajaniem tematu tarczycy, nie chcę jednak dać się prowadzić jak jakaś owca - stąd prośba, żebyście popatrzyły na moje wyniki.
Generalnie - w marcu zeszłego roku zaczęły mi się duże problemy ze skórą - obeszłam mnóstwo lekarzy - tych konwencjonalnych i tych alternatywnych. Diagnozy różne - wyprysk alergiczny, atopowe zapalenie skóry, trądzik różowaty, przyłuszczyca... Biopsja, testy alergiczne niczego sensownego nie wskazały. A mnie skóra mega swędziała, miałam czerwone placki, nocami drapałam się do krwi przez sen. Przeszłam sterydy, dietę przeciwgrzybiczną, biorezonans - niby jest lepiej, ale skóra wciąż bardzo sucha i momentami nieźle swędzi. Jednak to nic w porównaniu z tym, co było. W maju zeszłego roku, w ramach poszukiwań przyczyny - zostałam przebadana dosyć gruntownie, wówczas:
- anty-TPO miałam na poziomie 8,49 (norma do 34),
- anty-TG - 363 (norma do 115)
- TSH - 0,90 (normy 027-4,2)
- FT3 - 3,31 (normy 2,00-4,40)
- FT4 - 1,41 (normy 0,93-1,71)
- ferrytyna - 19,41 (normy 13,00-150,00).
USG tarczycy wykazało guzek w prawym płacie. Endo stwierdziła, że trzeba kontrolować, żadnych leków nie zaordynowała, ja poza problemami ze skórą - nie odczuwałam jakoś specjalnie tej tarczycy.

Teraz - od października mniej więcej - sprawa wygląda zgoła inaczej. Włosów mam chyba z połowę, przez ostatnie 3 miesiące przytyłam jakieś 6 kilo, przy żadnej zmianie diety itd. Czuję się jakbym miała watę w głowię i wiecznie bym spała. Mam 2 małych dzieci i każdy poranek, gdy muszę ich wyekspediować do przedszkola to dla mnie dramat, a zawsze byłam osobą pogodną, energiczną itd. Ech... Poszłam na początku stycznia do endo (innej), a ona - ma pani hashimoto (na podstawie wyników majowych), proszę zrobić TSH, USG tarczycy i przyjść z wynikami, do widzenia. No wkurzyła mnie strasznie. Jak ludzie mają później nie czytać forów itp., skoro od lekarza nic się nie można dowiedzieć.

Aktualne wyniki -
guz tej samej wielkości (14x10x11 mm) w dolnej części prawego płata, hypoechogeniczny, unaczyniony obwodowo, tarczyca o prawidłowych wymiarach, przepływy miąższowe w normie. Lekarz od usg zasugerował biopsję, ale to do decyzji endo. No i wyniki z krwi:
- morfologia ok, poza monocytami - 11,3% (norma 2-10)
- cholesterol całkowity - 212 (zawsze miałam nieco wyższy, ale może to też ma związek z tarczycą?)
- żelazo - 147 (normy 33-193)
- TSH - 1,07 (normy 2,00-4,20)
- FT3 - 3,31 (2,00 - 4,40)
- FT4 - 1,40 (normy 0,93-1,70).
Czekam jeszcze na wyniki ferrytyny i witaminy D3.

Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle (z moim samopoczuciem)? Jutro idę do kolejnego endo, pewnie odeśle mnie z kwitkiem, skoro hormony w normie...

Edytor zaawansowany
  • pies_z_laki_2 15.01.13, 07:57
    Witaj w klubie smile

    Podaj nam dokładne wymiary / objętość tarczycy, proszę.

    Nie psiocz na panią endo, skoro nie miałaś wyników, to nie mogła ci wiele powiedzieć...
    Na razie masz diagnozę, a to i tak dużo...
    Wybłagaj od lekarza najniższą dawkę tyroskyny, na próbę, jakby było bardzo źle, to odstawisz, proś, błagaj, obiecaj złote góry, byle dostać receptę na Euthyrox 25.

    Przy następnym badaniu sprawdź poziom B12, a skórę traktuj siemieniem lnianym od środka (dosypuj do czego się da) i od zewnątrz (kąpiele w kisielku z mielonego siemienia). No i im mniej chemii tym dla twojej skóry lepiej. Sterydy... jasne... i znowu pomogło na minutę... eh, dermatolodzy to kolejny temat tuż obok endo...
  • muktprega1 15.01.13, 08:45
    Witaj, następna Hashi smile

    >W maju zeszłego roku...> - anty-TG - 363 (norma do 115)

    No właśnie, już w maju zeszłego roku wiadomo było, co Ci jest, gdybyś wtedy zaczęła brać niedużą daweczkę hormonu i nie czułabyś się tak jak dzisiaj, ale to standard postepowania. I tak szybko masz diagnozę, niektórzy (bo faceci też są smile) z nas nie trafili na diagnozę przez kilka lub nawet kilkanaście lat!
    Ale zdziwiło mnie, że masz idealnie takie same wyniki Ft3 i Ft4 z zeszłego roku i dziś, czy to możliwe?Czy laboratorium poszło na skróty? Ja mam tabelę z wynikami od 2008 i NIGDY nie miałam tych samych parametrów smile Czy ja już przesadzam? Nauczyłam się przez doświadczenie - braku zaufania do lekarzy i teraz przeszło na laboratorium?
    Obok masz w przeliczeniu na %

    > - FT3 - 3,31 (normy 2,00-4,40)...........FT3 54.58%
    > - FT4 - 1,41 (normy 0,93-1,71)..........FT4 61.54%
    Procentowo wyglądają bardzo dobrze, ale przecież bierze sie pod uwage również samopoczucie.
    Poproś od endo zaświadczenie o Hashimoto dla rodzinnego, czy ogólnego, aby mógł Ci wypisywać recepty na tyroksynę.

    > Czekam jeszcze na wyniki ferrytyny i witaminy D3.

    Ciekawa jestem rozbieżności u ciebie miedzy żelazem, które masz wysokie, a obecną ferrytyną, którą w zeszłym roku miałaś niziutką 19,41 (normy 13,00-150,00) a procentowo, to zaledwie 4.68% !!! I tu widać jakie badanie jest dla nas ważne, bo żelazo krąży we krwi i jest go dużo, a ferrytyna pokazuje poziom wbudowanego żelaza w tkanki (tak w skrócie)

    > - cholesterol całkowity - 212 (zawsze miałam nieco wyższy, ale może to też ma z
    > wiązek z tarczycą?)
    Tak, niestety, większość z nas ma w górnych normach
    Druga endo zadziałała sensownie, kierując Cię na nowe badania, przecież nie może opierać się na zeszłorocznych smile napisz jakie wieści po wizycie. A, jeszcze coś wydrukuj i weź ze sobą wynik testu (jako argument do uzyskania recepty) i napisz jaki %:
    www.chorobytarczycy.eu/test#0
  • nebiru 15.01.13, 11:23
    Problemy ze skórą ...znam to z autopsi gdy swędziało mnie wszystko a skóra na głowie dawała odczucie jakbym miała mase pcheł (mam psy więc je nawet podejzrewałam że mi to znosza do domu). Szorstka, boląca swędząca, krwawiąca (przez pekniecia saczyła się krew a w kapieli piekaca straszliwie. Na stopach żółte podeszwy na łokciach jakby narosle pomarszczonej skóry. po kilku miesiącach brania euthyroxu wszystko zniknęło, moja skóra w maju wyglądała jak u 18 latki.
    Niestety tej zimy wróciły drobne problemy, ale to z powodu rzutu chorobyt zafundowanej mi przez endo. Nie jest jednak tragicznie. Terazx to tylko drobne problemy, przedtem był koszmar. niestety lekarze rzadko kojarzą te fakty z hashimoto. twoja endo skojarzyła natychmniast. Zrób badania i posłuchaj dziewczyn tu powyżej. Euthyrox mozna brac i po ćwiarteczce z 25 jesli się boisz całe 25. U mnie lekarz się nie zastanawiał i mimo problemow z sercem rzucił całe 25. Nic mi się nie stało, ale gdybym wiedziała tyle co teraz to zaczęlabym od 12 a po kilku dniach dorzucila, bo po pierszych dawkach chodziłam jak naćpana
  • kasiakwasia 15.01.13, 13:45
    Wielkie dziękismile
    Trochę mi już jaśniej. W teście wyszło mi 29 punktów, więc sprawa jasna. Wydrukowałam sobie wynik testu, jutro wędruję do endo - podobno świetnego. Nie wyjdę z gabinetu bez recepty.
    Podcięłam dziś drastycznie włosy i chciało mi się płakać jak zobaczyłam na podłodze te marne kłaczki. Było ich tyle, co u małego dziecka. Ech... Pozbieram się - bo ja z tych walczących jestem - ale chwilowo czuje się blisko dna.
  • kasiakwasia 15.01.13, 20:57
    Tarczyca położona prawidłowo. Wymiary gruczołu:
    płat lewy - 48x14x15 mm
    płat prawy - 50x16x15 mm
    cieśń 3 mm
  • pies_z_laki_2 16.01.13, 10:52
    Czyli twoja tarczyca ma objętość:
    LP 5,04 ml
    PP 6,00 ml
    Razem 11,04 (norma 13-18 ml)
  • kasiakwasia 16.01.13, 22:07
    Byłam dziś u endo (trzeciego z kolei) - chyba dobrze trafiłam. W miarę dokładnie wytłumaczył mi o co chodzi z tym guzem, anty-TG, Hashimoto i niedoczynnością. W sumie spędziłam u niego jakieś 40 minut, a nie ledwie 10 jak poprzednio. Powiedział, że mam Hashimoto, które na tym etapie nie daje jeszcze objawów w morfologii. Stwierdził, że mam wyniki marzenie. Ale leczy się człowieka, a nie wyniki badań i dlatego dostałam Euthyrox - jupi! Nawet jakoś specjalnie nie musiałam go namawiać. Do końca stycznia mam brać 12,5 mg, a potem 25 mg. Poza tym mam zrobić biopsję, potem jeszcze raz hormony i z tym wszystkim do niego na kontrolę. Wydaje mi się, że zadziałał sensownie. Co myślicie?
    Teraz doczytuję o suplementach itd., żeby tą moją tarczycę pognić trochę do robotysmile
  • muktprega1 16.01.13, 22:21
    No to cudnie Kasiu, że na takiego endo trafiłaś, a szczególnie poruszyło mnie zdanie:

    > Stwierdził, że mam wyniki marzenie. Ale leczy się człowieka, a nie wynik
    > i badań i dlatego dostałam Euthyrox - jupi!

    Bardzo sensownie Cię potraktował, no to chyba zasłużył, żebyś go wpisała na listę polecanych, co?
    Znowu zazdroszczę wink
  • kasiakwasia 16.01.13, 22:23

    O właśnie - już wpisujęsmile
  • pies_z_laki_2 17.01.13, 12:30
    Twoja tarczyca jest całkiem spora jeszcze, więc teoretycznie jest jeszcze co poganiać do roboty, ale...

    ale poganianie tarczycy do wysilonego produkowania hormonu tarczycowego za pomocą jodu czy suplementów typu tyrozyna czy tp. jest takim sobie pomysłem. Chyba, że endo miał coś innego na myśli, np. że poganiac będziecie tyroksyną, to wtedy ok, to bardzo dobry pomysł.

    Dlaczego? Bo przy zanikowym zapaleniu tarczycy poganianie gruczołu powoduje tylko szybszą jego degradację. Nie znajdę teraz źródeł naukowych tego stwierdzenia, ale jeśli trzeba, to zacznę szukać, albo może dziewczyny podpowiedzą smile
  • kasiakwasia 17.01.13, 13:18
    Hej, tekst o poganianiu tarczycy do roboty jest mój, a nie endosmile Użyłam niepotrzebnego skrótu myślowego.
    On dał mi tak eksperymentalnie taką dawkę tyroksyny, żeby zobaczyć reakcję organizmu, czy poprawi się moje samopoczucie. Sam nie zalecił mi żadnych suplemnetów. Powiedział, że przez miesiąc czy dwa nie zrobię sobie w ten sposób krzywdy. Po prostu sprawdzimy, na moją wyraźną prośbę zresztą.
    KK
  • pies_z_laki_2 18.01.13, 13:21
    Uff, to super!

    Przygotuj się teraz na to, że po wprowadzeniu nawet nikłej dawki T4 (E25) organizm będzie się musiał przyzwyczaić do tego, że ma dostawy z zewnątrz. Z reguły jest tak, że po kolei:
    - wdrożenie małej dawki czyli E25 (z jakiegoś powodu, ale nie wracajmy do tego)
    - organizm zaczyna lepiej działać (metabolizm wzrasta)
    - dolegliwości maleją, czujesz się lepiej
    - organizm lepiej / szybciej wykorzystuje dostarczany hormon (do konwersji na aktywny hormon T3)
    - potrzeba więc więcej tyroksyny
    - pojawiają się objawy niedoczynności, bo znowu zaczyna brakować hormonu, bo masz dawkę minimalną
    - po miesiącu, najwyżej dwóch, trzeba zbadać fT4 i fT3, żeby wiedzieć jak organizm wykorzystuje tyroksynę dostarczaną z zewnątrz
    - na trzeba podnieść dawkę...
    Inaczej mówiąc jesteś na dobrej drodze, ale przygotuj się, że teraz będziesz musiała ustawić dawkę i że nie skończy się na E25.

    Trzymaj się ciepło smile
  • kasiakwasia 19.01.13, 22:00
    pies_z_laki_2, bardzo dziękuję za opis czego się spodziewać. Sama jestem ciekawa jak to będzie przebiegać, dam znać. Na razie jestem dobrej myślismile Choć ostatnie 3 dni chodzę nieco skołowana, ale wszystko w jakiś przyzwoitych i znośnych dobrze dla mnie ramach.

    Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc!

  • kasiakwasia 22.01.13, 12:56
    Mam wyniki witaminy D3 - 13,8 ng/ml. Słabo jakoś...
    W normach jest, że dorośli powinni mieć 30-80 ng/ml. Niedobór to <10 ng/ml, a toksyczność > 100 ng/ml.
    Od niedawna łykam raz dziennie 15 mikrogramów, co odpowiada 1000 j.m. D3. Ok?
    Ferrytynę muszę zrobić jeszcze raz, bo mi coś babka w recepcji źle zaznaczyła. Przy okazji zrobię B12.

  • kasiakwasia 23.01.13, 08:51
    up
  • agcerz 23.01.13, 09:04
    Nie, masz za małą dawkę wit.D. Nie wiem, jakie są teraz preparaty dostępne w Polsce, dziewczyny ci napiszą, ale potrzebujesz recepty na coś mocniejszego. Dla przykładu, ja z poziomu 9 doszłam do 44 w kilka miesięcy dzięki braniu co tydzień 25 tys. jednostek preparatu D-cure.
  • nvv 18.02.13, 12:27
    > Mam wyniki witaminy D3 - 13,8 ng/ml. Słabo jakoś...
    > W normach jest, że dorośli powinni mieć 30-80 ng/ml. Niedobór to <10 ng/ml,
    > a toksyczność > 100 ng/ml.
    > Od niedawna łykam raz dziennie 15 mikrogramów, co odpowiada 1000 j.m. D3. Ok?

    Wg najnowszych badań potrzebne są dużo większe dawki (i jednocześnie bezpieczne dawki też okazują się dużo większe niż poprzednio uważano). Nawet jednorazowo 600 tys. IU D3 aby uzupełnić tak duży niedobór.

    tutaj: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20660032
    jest badanie, w którym na 48 osobom (D3 w krwi: 15.8 ± 6.5 ng/ml) po podaniu jednorazowo 600 tys. D3 i zbadaniu po 3 dniach stężenie wzrosło do: 77.2 ± 30.5 ng/ml.

    w tym badaniu: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18326608
    podali jednorazowo 100 tys. IU D3

    wg moich obliczeń z powyższych dwóch badań, po przyjęciu doustnie 100 tys. IU D3 na raz,w krwi zwiększa się poziom o ok. 15 ng/ml po przyjęciu doustnie 600 tys. IU D3 na raz, w krwi zwiększa się poziom o ok. 61 ng/ml (czyli w tym przypadku ok 10ng/ml na 100 tys.
    IU D3 -- najwyraźniej większa dawka mniej się wchłania do krwi niż 6 razy mniejsza).

    znającym ang. polecam pobuszować po pubmedzie za wynikami najnowszych badań, bo coraz jest więcej jest sugerujących mocny związek D3 z Hashimoto (i innymi chorobami autoimmunologicznymi), np.:
    Vitamin D status in children with Hashimoto thyroiditis.

    No i selen też pomaga zmniejszyć przeciwciała tarczycowe, pewnie to wiecie, ale wkleję z moich notatek:

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23158484 -- w grupie osób z niedoczynnością t., po 3 miesiącach przeciwciała TPOAb zmniejszyły się o 21.9%. Brali 200ug selenu dziennie, była też grupa kontrolna biorąca placebo

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20883174 -- tutaj badanie na grupie
    osób z Hashimoto, zacytuje tylko jedno z zdanie z podsumowania-wniosków: On the basis of the best available evidence, Se supplementation is associated with a significant decrease in TPOab titers at 3 months and with improvement in mood and/or general well-being.

    Dawki Selenu też mogą być większe (kojarzę, że efekty uboczne pojawiają się dopiero > 800 ug/dobę), można już kupić suplementy mające 200 ug selenu w kapsułce. Witaminę D3 też już można kupić w Polsce (np. na Allegro) taką która ma 5000 IU D3 w kapsułce, nie trzeba żadnej recepty. Łykanie 1000 IU D3 dziennie przy poziomie 13,8 ng/ml to trochę mało... wg nowszych zaleceń (np. tutaj) nawet 10 tys. IU D3 dziennie jest dozwolona, a co dopiero jak się ma taki niedobór i jest zima (brak słońca, brak UV, więc w skórze się nie produkuje, chyba że ktoś bywa na solarium).
  • kasiakwasia 18.02.13, 12:40
    No właśnie na allegro zakupiłam taką w kapsułakach żelowych 5000 IU (Puritan's Pride). Łykam trzeci tydzień. I nie wiem czy to ta witamina, czy hormony zaczynają działać (biorę od miesiąca) - ale wracam do życiasmile Tylko te włosy jeszcze lecą strasznie...

    I moja internistka (zresztą też Hashimotka) - kazała dawać dzieciakom D3 i mężowi. Widać lekarze też zaczynają coś kumaćwink

    Selen łykam, dojadam też orzechy brazylijskie. W marcu zrobię badania, to się okaże co z tymi moimi przeciwciałami.
  • pies_z_laki_2 19.02.13, 16:24
    > Selen łykam, dojadam też orzechy brazylijskie. W marcu zrobię badania, to się okaże co z tymi moimi przeciwciałami.

    Może lepiej albo-albo, a nie i to, i to... czyli albo orzechy (cztery dziennie = 200jednostek selenu), albo tabletki...
  • kasiakwasia 29.01.13, 21:36
    Z tego co wyczytałam jest to objaw zbyt małej dawki hormonu - jak to ma się do faktu, że wcześniej, gdy nie brałam euthyroxu nie miałam takich symptomów, a teraz kilka razy na dzień drętwieją mi dłonie?

    I jeszcze pytanie - czy ta wata w głowie, niemożliwość skojarzenia faktów itd. też minie przy dobrej dawce? Kurcze, pracuję intelektualnie i słabo jakoś mi idzie, oj słabo...

    A z dobrych wieści - mam zdecydowanie więcej energiismile
  • pies_z_laki_2 30.01.13, 11:33
    > Mam wyniki witaminy D3 - 13,8 ng/ml. Słabo jakoś..

    > Z tego co wyczytałam jest to objaw zbyt małej dawki hormonu - jak to ma się do
    > faktu, że wcześniej, gdy nie brałam euthyroxu nie miałam takich symptomów, a te
    > raz kilka razy na dzień drętwieją mi dłonie?

    Jeśli masz tak niski poziom D3, to jest to objaw zbyt małej dawki hormonu baaaardzo pośrednio smile

    Czyli:
    - masz chorą tarczycę
    - tarczyca wytwarza za mało hormonu T4, więc go brakuje
    - to ma wpływ na cały organizm z kiepskim przetwarzaniem wit. D3 w skórze i innych organach
    - to ma też wpływ na wchłanianie witamin i pierwiastków z diety (stąd częsta u Hashimotek, szczególnie z niedoczynnością tarczycy, anemia chorób przewlekłych)
    - łykanie tyroksyny pomoże, ale utrzymać wit. na obecnym poziomie, ale równie dobrze poziom wit. spadnie... (bo zima, bo masz anemię itd)
    - jeśli masz niedobory np. D3, to musisz łykać wit. D3 w dawce leczniczej, bo sam organizm sobie z tym nie poradzi (jakby mógł, to byś nie miała niedoborów, a przecież masz)

    > I jeszcze pytanie - czy ta wata w głowie, niemożliwość skojarzenia faktów itd.
    > też minie przy dobrej dawce? Kurcze, pracuję intelektualnie i słabo jakoś mi idzie, oj słabo...

    Oj tak, znamy ten ból... Tak, to mija, chociaż może być teraz nie tak brylantowo, jak przedtem... Dobry poziom hormonów poprawia nie tylko napęd, ale daje (głównie) przyspieszenie metabolizmu, lepsze dotlenienie i dokarmienie mózgu, a więc i lepsze działanie umysłu. Chociaż całkiem zdrowe to my już nigdy nie będziemy. Dlatego ważne jest (oprócz tyroksyny) dotlenianie się, czyli ruch na powietrzu, dobra dieta, uzupełnianie niedoborów i takie tam, sama pewnie wiesz jak dbać o siebie, żeby gorzej nie było smile

    Trzymaj się, będzie lepiej smile
  • kasiakwasia 30.01.13, 12:02
    Biorę na własną rękę 5000 j. witaminy D3, nie chcę czekać do wizyty u endo z tym, bo szkoda mi czasu.
    Kusi mnie, zeby sobie podnieść dawkę tyroksyny, bo teraz mam 25, a z drugiej strony powinnam zrobić badania po powiedzmy miesiącu na tej samej dawce. Powinna przyjść dziś książka "Jak żyć z Hashimoto", poczytać, pomyśle i coś zdecyduję.

    Dzięki za pomoc, mam dużo szczęścia w nieszczęściu, że tu trafiłam i mi pomagacie. Wiem, że pewnie te same pytania padają tu wielokrotnie, ale każda/każdy z Hashimoto na początku jest pewnie tak zagubiony i przestraszony jak ja. A Wy pomagacie ten strach oswajać, kiedyś ja będę pomagać z kolei innymsmile
  • muktprega1 30.01.13, 19:27
    Po trzech miesiącach od przyjmowania D3 robię sobie przerwę (ok tygodnia - bez) i badam:
    cytaty:
    "W trakcie leczenia konieczne jest monitorowanie co 1-3 miesięcy w surowicy stężeń 25(OH)D, wapnia i aktywności fosfatazy zasadowej oraz wydalania wapnia z moczem."

    U mnie w laboratorium znalazłam taki "profil kostny", który zawiera te parametry i płacę mniej niż za pojedyncze badania smile
  • pies_z_laki_2 31.01.13, 17:23
    > U mnie w laboratorium znalazłam taki "profil kostny", który zawiera te parametry i płacę mniej niż za pojedyncze badania smile

    Odnośnik poproszę!!! Proszęęę! Ja też takie badanie chcę mieć taniej smile A co!
  • muktprega1 01.02.13, 00:05
    Ale to w warmińsko-mazurskim! smile
  • pies_z_laki_2 01.02.13, 18:30
    Może być w warm-maz, za tydzien jadę na działkę koło Ostródy, bo trzeba zobaczyć, jak tam po zimie (tak, tak, zima już na wylocie smile), a skoro juz i tak tam będę, to mogę podjechać gdziekolwiek na Pobranie krwi, byle było dobrze i tanio smile

    (to zwykłe laboratorium, a nie sieciowe?)
  • muktprega1 01.02.13, 18:56
    No to masz smile

    lam24.pl/
    Zestaw "profil kostny" obejmuje:
    - wapń całkowity
    - fosfor
    - fosfataza alkaliczna (enzym charakterystyczny dla wątroby oraz tkanki kostnej)
    - wit D total
    - parathormon
    Koszt 99 zł


  • kasiakwasia 31.01.13, 20:05
    Ja też się podpinam do prośby o namiar na laboratorium z takimi bajeramismile
  • kasiakwasia 04.02.13, 10:40
    Hejsmile
    Mam kolejne wyniki, sama jestem niektórymi zdziwiona...
    - androstendion - 3,24 (0,40-4,10)
    - ferrytyna - 38,54 (13,00-150,00) Czyli nadal słabo dosyć...
    - witamina B12 - 662,50 (191,00-663,00) ?!
    - prolaktyna - 230,80 (102,00-496,00)
    - testosteron - 36,05 (8,40-48,10).
    Czekam na wyniki biopsji.

    Ta witamina B12 mnie naprawdę zadziwiła. Miałam nadzieję, że to przez nią lecą mi tak włosy, a tu klops. Chyba bardziej tej ferrytyny muszę się trzymać.
    Moja internistka (sama ma Hashimoto) powiedziała, że teraz coraz częściej mówi się, że D3 to raczej hormon niż witamina. W każdym razie mam oczywiście suplementować i dawać też dzieciakom i mężowi, bo w Polsce wszyscy w ciemno powinni ją brać, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.
    A włosy lecą na potęgę, jestem bliska obcięciu na krótko i zakupienia peruki jakiejś chyba. Na razie psychicznie oswajam się z tą myślą...
  • muktprega1 05.02.13, 00:08
    Kasiu, to ile na dzień dzisiejszy bierzesz D3?
  • kasiakwasia 05.02.13, 17:53
    To może napiszę co w ogóle bioręsmile
    - Euthyrox 25
    - witamina D3 - 5000 IU
    - selen - 4-5 orzechów brazylijskich dziennie
    - biotyna - 7500 mcq
    - Chela-Mag B6
    - Gold omega 3
    - cynk forte
    - żelazo - sorobifer durules
    Wszystko po 1 sztuce.
    Ponadto pijam zieloną herbatę, pokrzywę i skrzyp (lubię zioła). Wiem, że trochę krótko to wszystko trwa, ale czuję, że ta dawka 25 Euthyroxu jest po prostu za mała. Na razie poczekam, żeby było 4 tygodnie na tej dawce, zrobię wyniki i zobaczymy...
  • kasiakwasia 07.02.13, 23:16
    Zastanawiam się poważnie nad tym, żeby zwiększyć sobie dawkę Euthyroxu do 37,5 przynajmniej. Po początkowej fazie "kopa", znowu weszlam w dół, nie mogę się zbudzić, nie mam na nic siły, siedzę wiecznie pod kocem. Do endo idę dopiero pod koniec marca i trochę szkoda mi czasu, bo to ja wiem jak sie czuję. A gdy zmienię teraz, zdążę jeszcze zrobić badania po 4-5 tygodniach na nowej dawce.
    Ma to sens?
  • muktprega1 08.02.13, 17:33
    > Ma to sens?

    Oczywiście, że tak, jak już sama wiesz 25 to jest początkowa dawka - wstęp do dalszych smile
  • kasiakwasia 27.02.13, 12:07
    To drążę dalejsmile
    Zgodnie z tym co napisałam, w okolicach 8 lutego podniosłam dawkę do 37,5 - przez ten czas czułam się naprawdę super. Miałam siłę poćwiczyć. Nawet włosy przestały trochę wypadać - jupismile
    A od 3 dni nie mogę wstać, jest mi zimno, bolą mnie mięśnie - znacie to...
    I kombinuję teraz, żeby podnieść do 50 i za miesiąc zrobić badania. Czy też nie ruszać i dotrwać na tym 37,5? Sama nie wiem - dawka i tak malutka, więc może bardzo nie namieszam, jak podniosę do 50...
  • agcerz 27.02.13, 12:47
    Serdecznie odradzam. Wytrwaj i zrób badania na tej dawce, będziesz miała jasność, co dalej.
  • muktprega1 27.02.13, 20:29
    A ja stanowczo nie odradzam, ale wybór należy do Ciebie. Jeśli nauczyłaś się już oceniać swoje samopoczucie, a nie jesteś na wysokich dawkach, gdzie trzeba już trochę więcej ostrożności w dorzucaniu, bo czasami wystarczy 6, a jesteś na początku drogi i na bardzo małych dawkach, to czemu nie?
    Napisz jaką podejmiesz decyzję smile
  • kasiakwasia 28.02.13, 15:07
    Dzięki za odzewsmile
    No poczekam jeszcze parę dni i zobaczę jak będę się czułą. Gdy stan się utrzyma - dobiję do 50smile
    KK
  • malaosia81 03.03.13, 09:22
    Witam i jak się czujesz , podniosłaś dawkę ?
    PS z jakiego jesteś miasta, gdzie znalazłaś takiego lekarza który dał ci hormony, bo ja jestem z Białegostoku i lekarze niestety nie chcą mnie leczyć mimo że hormony mam przy dolnej granicy?

    PS 2 Czy jak zaczęłaś przyjmować leki waga się zatrzymała czy nadal przybierasz na wadze?
    Pozdrawiam cieplutko
  • kasiakwasia 03.03.13, 09:42
    Witaj malaosia81smile
    Dawki jeszcze nie podniosłam. Miałam ostatni tydzień w pracy po prostu koszmarny. Zdarzyło mi się nawet jednej nocy nie spać. Dlatego czekam jeszcze parę dni z podjęciem decyzji, bo nie wiem czy mój dołek to efekt potrzeby podniesienia dawki, czy po prostu bunt (słuszny zresztą) mojego organizmu wobec trybu życia jaki mi ostatnio zafundowałamwink
    Jestem z Warszawy i tu przyjmuje mój lekarz. Mam abonament w Lux Medzie, ale można też zapisać się po prostu na wizytę odpłatną. Gdybyś nie znalazła lekarz u siebie, może rozważ przyjazd do Warszawy? To nie jest tak strasznie dalekowink Ja, jak pewni czytałaś, nie miałam nawet w dolnej granicy normy wyników, tylko w książkowej normie po prostu. Tylko co z tego...
    Nie przybieram już na wadze, rzekłabym nawet, że lekko schudłam. Ale w sumie biorę jeszcze krótko i maleńką dawkę. Generalnie moje samopoczucie poprawiło się o jakieś 70% - nie chcę już się czuć tak jak na początku stycznia.
    Masz swój wątek?
    Głowa do góry, wszystko do ogarnięcia, tylko wymaga czasu, cierpliwości (też do lekarzy) i będzie lepiejsmile
  • kasiakwasia 06.03.13, 13:31
    Miałam dać znać - od dziś jestem na 50smile Przeczekanie nic nie dało, znam już ten stan za dobrze i stwierdziłam, że nie ma na co czekać.
    KK
  • kasiakwasia 07.03.13, 11:08
    Zupełnie jakoś nie ogarnęłam kalendarza i dla porządku na wątku (sic!) informuję, że muszę zrobić badania, bo 22 marca mam wizytę u endo i wtedy dopiero zobaczymy co dalej. Więc skoro wczoraj było 50, a dziś 25 - wychodzi na 37,5 i poczekam jeszcze na tej dawce - 37,5 - i zrobię badania.
    Sorry za zamieszanie.
  • kasiakwasia 08.03.13, 22:00
    Dziś zrobiłam badania kontrolne po rozpoczęciu leczenia - na dawce 37,5 euthyroxu
    TSH - 0,24 (0,27-4,20)
    FT3 - 3,43 (2,00-4,40) - 59,58%
    FT4 - 1,52 (0,93-1,70) - 76,62%
    Kortyzol - 23,14 (6,2-19,4)
    Morfologia - wszystko w normie, mniej więcej po środku.
    Czekam jeszcze na ferrytynę i wapń (suplementuję D3).

    Co Wy na to?
  • kasiakwasia 09.03.13, 18:36
    I jeszcze ferrytyna - 26,4 (13,00-150) - słabiutko...
  • kasiakwasia 10.03.13, 17:13
    wapń całkowity - 2,41 (2,15-2,50)
    ALT - 18 (do 33)
    AST - 26(0-32)
    Enzymy wątrobowe zrobiłam ze względu na fakt, że ostatnio parę razy mocno poczułam, że "mam" wątrobę. A alkoholu pije niewiele (czasem lampka wina w weekend), jem rozsądnie i nie wiedziałam o co kaman...
  • kasiakwasia 11.03.13, 13:33
    Może się ktoś zlituje i coś napisze, bo nie wiem, co o tym myśleć, plizzzzz...
  • kasiakwasia 04.04.13, 15:04
    Byłam kontrolnie u endo. Na szczęście TSH kazał się nie przejmować, że nieco poniżej normy. Najważniejsze, że FT3 i FT4 ok, no i moje samopoczucie też lepsze. Wynik biopsji tez prawidłowy - II. Pomacał tarczycę. Kazał jeszcze raz sprawdzić kortyzol (miałam nieco podwyższony). Utrzymał dawkę na poziomie 37,5 i mam się pojawić w czerwcu.
    Więc generalnie nie jest źle. Jestem trochę senna i zmęczona, ale zwalam na przesilenie i pogodę. Włosy zdecydowanie lepiej, skóra też. Choć sucha i miejscami swędząca chyba już będzie zawsze. Słaba ta moja ferrytyna, więc może to osłabienie z tego...
    W planach mam jeszcze zrobienie krzywej cukrowej i wizytę u ortopedy, bo mi prawe kolano trzeszczy aż miło.
    Pozdrawiamsmile
  • wierka-5 04.04.13, 17:02
    Do czerwca to ty nie czekaj , zrób badanie na początku maja. Czasem całkiem dobre wyniki potrafią sie zepsuć jeśli się jest w fazie ustalania dawki.
    Kolana to również sprawa tarczycy może być. jest gdzieś na forum publikacja na ten temat.
  • kasiakwasia 15.04.13, 12:44
    Byłam na usg i mój maleńki 1,5 roku temu mięśniak urósł do 3 cm, pewnie czeka mnie laparo. Będę wiedzieć pod koniec kwietnia. Pocieszające jest to, że gdy nie będzie dziada to może dojdę w końcu do ładu z tą moją ferrytyną.
    Jak nie urok, to przemarsz wojsk...
  • muktprega1 15.04.13, 23:57
    A wiesz, że Hashimotki są w grupie ryzyka mięśniaków? Czy on Ci bardzo przeszkadza? Ja przed moją operacją konsultowałam się z trzema ginekologami. Gdybym wtedy wiedziała co dziś i miała diagnozę, wstrzymałabym się jeszcze, poobserwowała.
  • kasiakwasia 16.04.13, 00:31
    No czasem zastanawiam się w jakiej grupie ryzyka nie jesteśmywink

    Trochę mi przeszkadza, mam obfite miesiączki przez to i bardzo wtedy mi dokucza kręgosłup. Idę do guru Baranowskiego i zobaczę co powie. Leczy wszystkie babki w mojej rodzinie i mam do niego 100% zaufanie. Wiem, że nie będzie ruszał bez potrzeby. Siostra też miała mięśniaki, ale takie duże i kilka, że musieli ją pociąć, bo na laparoskopię było już za późno. Mama ma wyciętą macicę z tego powodu, więc u mnie jeszcze pewnie czynnik rodzinny. Zobaczę co powie.
  • alex-314 17.04.13, 18:44
    kasiakwasia - w jakich dniach cyklu miałaś zlecone badania na hormony męskie? Będę wdzięczna za pomoc.
  • kasiakwasia 17.04.13, 21:14
    alex-314, teraz nie miałam zleconych hormonów męskich,z robiłam na własną rękę. Z doświadczeń starań o dziecko pamiętam, że robiłam je zawsze w pierwszej połowie cyklu, chyba do 10 dnia cyklu.
  • kasiakwasia 17.04.13, 21:23
    Jeszcze znalazłam takie info kiedy badać poszczególne hormonny -
    www.zdrowieintymne.pl/zdrowa-kobieta/nie-taki-lekarz-straszny/badania-hormonow-plciowych
  • alex-314 17.04.13, 21:43
    Dzięki za odzew i linka. Mi dermatolog zlecił prolakatyne i testosteron 6-9 dzień w linku pisze prolaktyna 21 . Sama już nie wiem. Wykonam chyba jutro pakiet, zobaczymy co wyjdzie.
  • kasiakwasia 17.04.13, 22:18
    Bo ta późniejsza prolaktyna ma chyba wskazać czy była owulacja, a my czasem badamy dla innych celów. Stąd może różnica w terminach.
  • kasiakwasia 05.06.13, 21:30
    No i nadal chyba niewiele wiemwink Choć zdecydowanie więcej niż w styczniu.

    Dla przypomnienia - jestem na dawce 25 Euthyroxu.
    W tak zwanym międzyczasie byłam diagnozowana pod kątem tocznia układowego (plamy na twarzy, drętwienie kończyn, problemy z kolanami - skrzypią mi po prostu). Badania wykluczyły.
    Miałam też pojedynczy epizod z karetką z powodu tachykardii i drętwienia rąk. Uspokoiło się po podaniu nitrogliceryny chyba. Pani doktor zasugerowała sprawdzenie boreliozy...

    Stan na dziś - nadal wypadają mi włosy - straciłam wiarę, że kiedyś przestaną. Jestem trochę ospała i mam problemy z koncentracją, ale generalnie ogarniam rzeczywistość. No i te skrzypiące stawy. Skóra zdecydowanie lepiej - jest sucha, czasem podrażniona, ale mogę bez problemu nosić krótki rękaw i nie zadrapuję się na śmierć.
    Wyniki z dziś:
    TSH - 1,1 (0,27-4,2)
    FT3 - 3,02 (2 - 4,4) - 42,5%
    FT4 - 1,3 (0,93-1,7) - 48,05%
    Wygląda na to, że powinnam podnieść ciut dawkę.
    I co tym klopsem?
  • pies_z_laki_2 09.06.13, 04:11
    Czy dobrze wnioskuję, że leczysz się od pół roku i tyle samo suplementujesz witaminki i mikroelementy? Jeśli tak, to właśnie zaczynasz wychodzić z niedoczynności i niedoborów smile
  • kasiakwasia 09.06.13, 21:57
    Tak właśnie jest.
    Oby tak było, bo ten śpioch i lecąca czupryna mnie dobijają...
  • kasiakwasia 11.06.13, 20:39
    Jestem po wizycie kontrolnej. Endo podtrzymał mi dawkę euthyroxu, czyli 25. Ze względu na wypadające włosy i problemy z cerą, wagą, chce jeszcze sprawdzić prolaktynę po obciążeniu i krzywą cukrową/insulinową.
    Pogawędziliśmy chwilę o obecnych trendach w ednokrynologii, bo wiecznie gdzieś jeździ i się doszkala. Stwierdził, że teraz na topie są głównie dwa tematy - witamina D3 i insulinooporność. Stąd na przykład nie musiałam go nawet prosić o skierowanie na kontrolę poziomu D3smile W sumie nieźle trafiłam, nadal rozważam jednak podniesienie dawki do 37,5...
    K.
  • tuasiczek 11.06.13, 21:12
    kiepskie samopoczucie i wypadajace wlosy moga byc od niskiej ferrytyny, wiec jak podniesiesz jej poziom to problemy powinny minac...jesli masz niskie D3 to i pewnie slaby magnez- one sa od siebie zalezne wiec bierz jakis dobry chelatowy, lub pestki dyni 100gr..
    dziwi mnie dobry poziom B12, bo objawy masz jakby typowe dla niedoboru tej wit, moze blad wyniku w laboratorium ?
  • pies_z_laki_2 15.06.13, 01:16
    Jeśli badasz w czasie suplementacji, to wyniki będą wskazywały nawet na nadmiar... Dlatego trzeba robić przed badaniem przerwę. Może to jest powód?
  • kasiakwasia 15.06.13, 12:54
    Nigdy nie suplementowałam B12...
  • malaosia81 16.06.13, 08:33
    Kasiu już wcześniej do Ciebie pisałam żeby spytać o Twego lekarza i skąd jesteś . Czy możesz mi napisać dokładnie namiary na Twego lekarza w Warszawie bo się tam wybieram z Białegostoku-tu nikt nie chce dać mi leków , bo mam za niskie wg lekarzy TSH. Kasiu napisz proszę czy twoje problemy z wagą polegaja na tym że waga idzie w górę mimo leczenia czy po
    legają na tym że nie możesz zrzucic wagi. Bardzo będę wdzięczna za odpowiedź. smile
  • kasiakwasia 20.06.13, 13:24
    Hej, jestem z Warszawy. Chodzę do Romana Jasińskiego - przyjmuje w Lux Medzie. Można się do niego zapisać bez abonamentu, nie znam jednak dokładnej ceny wizyty. Ja hormony miałam książkowe, a mimo to zdecydował się wdrożyć Euthyrox, co bardzo uspokoiło mi skórę.

    Problemy z wagą polegają głównie na tym, że mimo faktu iż nie zmieniałam za bardzo żywienia, aktywności itd. idzie powoli w górę. To znaczy szła, bo odkąd biorę Euthyrox zatrzymało się to. Jednak trudno mi schudnąć. Ostatnio nie jem glutenu, wyrzuciłam mleko, cukier, więcej się ruszam 0 i chyba powoli w dół. Ale opornie.

    Mam też do sprawdzenia insulinooporność, jakość pod koniec czerwca to zrobię.
    Głowa do górysmile

  • kasiakwasia 21.06.13, 22:56
    Sprawdzam tę moją przysadkę i ostatnio padło na prolaktynę. Na czczo jest zawsze ok.
    To znaczy miałam teraz 221,4 (102-496). Po obciążeniu MCP po godzinie - 3809,00!
    Czyli co - hiperprolaktynemia czynnościowa? To może też rzutować na wypadanie włosów?
    K
  • malaosia81 22.06.13, 11:27
    Kasiu bardzo ci dziękuję za namiary na lekarza . Muszę się do niego wybrać bo mam podobne wyniki do ciebie gdy badałaś je na początku u mnie TSH wynosi 0,75 przy ft4 0,96 ( gdzie norma dla ft4 zaczyna sie od 0,93 więc ft4 zbliża mi się granicy a tsh nie rośnie).
    Pozdrawiam Cię cieplutko. Gosia H
  • hashi-tess 13.08.13, 17:33
    Ustaw hormony tarczycy, a prolaktyna sama wróci
    do normy.
    Dawka tyroksyny w ilości 25mikrogr. to dawka wprowadzająca
    syntetyczny hormon.
    Czy już ją /dawkę l-tyroksyny/ podniosłaś?
    --
    To podróż jest ważna, a nie cel.
  • malaosia81 17.08.13, 11:56
    Kasiu jak się czujesz , czy włosy przestały ci wypadać? Gosia
  • kasiakwasia 20.09.13, 16:19
    Jestem po kolejnej kontroli. Nie mam przy sobie wyników, ale TSH było w okolicach 0,90, a FT3 i FT4 pomiędzy 60 a 70%. Dawka Euthyroxu nadal 25. Czuję się w sumie ok. Uważam na to co jem, suplementuję D3. Mój endo powiedział mi w zaufaniu, że sobie to on nawet nie bada poziomu D3, tylko bierze.

    Poskarżyłam się lekarzowi na te moje wypadające włosy. Stwierdził, że normalnie nie leczyłby tej mojej podwyższonej prolaktyny (skoczyła mi po tabletce 17 razy, norma do maks. 10). Ale może tu leży przyczyna kłopotów z włosami i zalecił spróbować Bromergon. Od niecałych 3 tygodni biorę. Przez pierwszy tydzień 1/4, a potem już 1/2 tabletki na noc. I uwaga - po jakimś tygodniu brania wypadanie włosów zmniejszyło się o jakieś 80%!!! Jakieś tam pojedyncze sztuki jeszcze lecą, ale ja też po tych 9 miesiącach wypadania jestem mega przewrażliwiona na punkcie czupryny. Mam też mnóstwo krótki włosków (babyhair'ów). Włosy są cieniutkie, puszą się, ale najważniejsze, że widzę zmianę w tym szaleństwie. Liczę, że jakoś dojdę z nimi do ładu.
    Tyle dobrych wieścismile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka