Dodaj do ulubionych

Podwyższona temperatura po Euthyroxie

24.10.13, 13:15
Witam! Jestem dopiero na początku mojej "przygody" z Euthyroxem. Leczenie zaczęłam miesiąc temu od dawki 12,5, potem 25, teraz 37,5 (od 2 tygodni). I mam w związku z tym pytanie. Od ponad tygodnia mam podwyższoną temperaturę. Rano budzę się z 3,6-4-36,6, biorę Euthyrox, po czym po godzinie, dwóch jest skok do 36,9-37,1. Czytałam, że l-tyroksyna podnosi temp. ciała. Konsultowałam to z endokrynologiem - stwierdził, że skok temp. nie ma nic wspólnego z lekiem. Prośba do Was o pomoc. Może ktoś też borykał się z tym problemem.
Obserwuj wątek
      • muktprega1 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 24.10.13, 18:16
        Być może, że to przez to, że tyroksyna zwiększa metabolizm, czyli jak marzniemy w niedoczynności (niska temperatura), tak jest nam cieplej przy tyroksynie smile
        Ja miewałam w granicach 37 w stanach aktywności tarczycy, w końcu to stan zapalny, mimo, że generalnie była niska i przeważnie 35,4
        Jesteś na początku drogi, po prostu zobaczysz co będzie dalej, a czy towarzyszy temu jakiś objaw nieprzyjemny?
        Aha, musiałam wywalić jeden termometr, bo wszyscy mieli jednakową temperaturę smile a może?....
        • tweetek80 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 24.10.13, 20:02
          Z dodatkowych objawów mam szum w uszach i ucisk w głowie - czyli jakby objawy za wysokiego ciśnienia. Tymczasem do tej pory miałam problemy właśnie z niskim ciśnieniem. I ogólnie czuję się taka jakaś "nie do życia". Niby mam siłę, a nic nie chce mi się robić. Inne przyczyny odpadają na 100% wink))) Termometr testowałam na innych, niestety tylko u mnie wyskakuje 37 sad Najlepsze jest to, że wracam do życia wieczorami, wtedy czuję się dużo lepiej.
            • rosteda Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 25.10.13, 14:35
              Temp.36.9 - 37.1°C to jest przeciez normalna temp i wcale nie wskazuje na chorobe czy tez reakcje na hormony tarczycy.
              Co do innych objawow, no wlasnie tak jak Procesor - to jak wagladaja twoje wyniki na stalej dawce przez conajmniej 4 tygodnie i te wczesniejsze tez?
              • tweetek80 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 25.10.13, 19:35
                Tak jak pisałam leczę się dopiero od miesiąca.

                Wyniki z końca września (wówczas zapadła decyzja o leczeniu):
                Hormon tyreotropowy - TSH 5,42 uU/ml 0,27 - 4,2

                Wyniki z końca sierpnia:
                Hormon tyreotropowy - TSH 5,33 uU/ml 0,27 - 4,2
                P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne - ATPO 9,9 IU/ml < 34,0
                Trójjodotyronina wolna - fT3 4,57 pmol/l 3,1 - 6,8

                Wyniki z początku lipca:
                Hormon tyreotropowy - TSH 4,48 uU/ml 0,27 - 4,2
                Tyroksyna wolna - fT4 14,01 pmol/l 12 - 22

                USG:
                Wymiary tarczycy: Płat prawy: 1,2 x 1,6 x 3,7cm - objętość ok: 3,6cm3 Płat lewy: 1,1 x 1,2 x 3,4cm - objętość ok: 2,3cm3 Cieśń: 0,3cm Tarczyca niepowiększona. Echogeniczność miąższu w normie, bez zmian ogniskowych. Przepływy miąższowe są wzmożone. Okoliczne węzły chłonne bez zmian. R: obraz usg przemawia za zmianami w przebiegu ch. autoimmunologicznej.

                Dla mnie temp. 37 nie jest normalna. Do tej pory był to dla mojego organizmu ewidentnie stan podgorączkowy. Mam wtedy rozpalone czoło i policzki i generalnie czuję, że coś się dzieje.
                Nie wiem czy jest to istotne dla tematu - od końca maja bolał mnie prawy bark. Najpierw co kilka dni, a potem już cały czas go czułam. Ból ustąpił po jakimś tygodniu od zażywania Euthyroxu. Endokrynolog wspominał, że przy tarczycy mogą być bóle mięśniowe. Powiązałam więc ustąpienie bólu właśnie z tym, że zaczęłam leczenie. Od wczoraj znowu bark zaczął boleć.
                • gala_dali83 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 25.10.13, 21:00
                  Przeliczyłam objętość Twojej tarczycy: objętość całej tarczycy: 5.796 ml!!! Norma dla kobiet to 13-18 ml. Więc niewiele Ci zostało sad

                  Zastanawiam się, co za konował czekał od lipca do końca września, żeby włączyć Ci leczenie. Już na początku lipca Twoje wyniki były fatalne, ft4 leżało i błagało o tyroksynę.

                  dawka, na której jesteś jest na pewno za mała. Odczekaj, aż miną pełne 4 tygodnie na stałej dawce i powtórz wyniki. Koniecznie: TSH, ft3 i ft4.

                  Bóle mięśni, stawów (np. kolan) przy nieunormowanych hormonach to niestety standard.

                  Zbadaj koniecznie jeszcze b12, ferrytynę (nie żelazo!) i wt. d3. Niedobory w tych grupach potęgują objawy niedoczynności, zmniejszają przyswajanie tyroksyny - a w efekcie końcowym zmniejszają efektywność leczenia. Obstawiam, po samopoczuciu, że masz tu niedobory, które wymagają uzupełnienia. Pamiętaj, że osoby chorujące na Hashimoto powinny mieć ok. 50% i więcej normy - więc wyniki z dolnej granicy nie są dla nas - oznaczają, że należy uzupełniać.


                  • tweetek80 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 25.10.13, 21:32
                    Jeden endokrynolog, który zobaczył moje wyniki zalecił odczekanie 2 miesięcy i ich ponowienie. I tak 2 razy. Za drugim razem nie czekałam już, tylko zmieniłam lekarza.
                    Co najciekawsze obecny endokrynolog uważa, że nie mam Hashimoto, tylko zwykłą niedoczynność tarczycy. A jak dobrze rozumiem, raczej wszystko wskazuje na Hashimoto?
                    • gala_dali83 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 25.10.13, 21:37
                      Opis USG jasno na to wskazuje. Objętość również. Należałoby zapytać tego mądrego lekarza, co zatem stało się z resztą Twojej tarczycy? Coś ją zjadło smile

                      Ponieważ nie masz podwyższonych anty TPO, możesz dorobić antyTG. Zdarza się, że to właśnie one są podwyższone w Hashimoto - ja tak mam np. Zresztą z przeciwciałami jest tak, że raz je masz, raz nie. Czasem trudno trafić smile

                      No a czekanie 2 miesiące z takim wynikiem TSH to ekstra pomysł! Jestem ciekawa, czy on by czekał, gdyby dotyczyło to jego samego. Niestety, niedouków tu dużo sad

                      • tweetek80 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 26.10.13, 08:05
                        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Trochę mnie to wszystko załamało sad Myślałam, że jest lepiej, zwłaszcza że lekarz mówił "Ma Pani niewiele podwyższone TSH, jest to niewielka niedoczynność, nie ma się czym martwić itd" sad
                        Badania oczywiście zrobię, dziękuję za podpowiedź.
    • pies_z_laki_2 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 26.10.13, 03:04
      Bóle mięśni i stawów przy Hashi to właściwie standard.
      Stawy -> sprawdź wit. D3 25 OH.
      Mięśnie -> niedoczynność równa się zagłodzone mięśnie (nie masz insulinooporności?), słabe przewodzenie (sprawdź B12), z problemami kardiologicznymi i jelitowymi włącznie...

      Badania trójki tarczycowej robimy rano i BEZ tabletki tyroksyny, pamiętasz o tym, prawda?
      • tweetek80 Re: Podwyższona temperatura po Euthyroxie 26.10.13, 08:07
        Badania zrobię, dziękuję.
        Co do insulinoodporności to raczej jest u mnie wszystko ok. Pod tym kątem jestem "zboczona", bo mój brat od 20 lat ma cukrzycę I typu. Na szczęście dla mnie nie na tle genetycznym, tylko jakiś lek stosowany u niego w dzieciństwie na ciągłe zapalenie oskrzeli spowodował wybicie jakiś wysepek w trzustce i po prostu przestała produkować insulinę.
        • majenkir Re: 26.10.13, 14:37
          tweetek80 napisał(a):
          > mój brat od 20 lat ma cukrzycę I typu. Na szczęście dla mnie n
          > ie na tle genetycznym, tylko jakiś lek stosowany u niego w dzieciństwie na ciąg
          > łe zapalenie oskrzeli spowodował wybicie jakiś wysepek w trzustce i po prostu p
          > rzestała produkować insulinę.


          Taaa.... wink Cukrzyca T1, a cukrzyca polekowa to nie to samo....
          Twoj brat ma cukrzyce, a Ty Hashi, nie widzisz zwiazku?
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Coco i Bruno
          • tweetek80 Re: 26.10.13, 15:21
            Moj brat nie ma cukrzycy polekowej. Zachorowal w wieku 6 lat. Od tej pory kilka razy dziennie musi podawac sobie insuline. Ale dziekuje za uwage. Podpytam tez o to lekarza.
            Tak jeszcze Was podpytam. Czy przy okazji Hashimoto zauwazylyscie u siebie powiekszone wezly chlonne np pod pachami? Endokrynolog nie widzi zwiazku ale jak do tej pory nie popisal sie wiedza wiec wole podpytac Was z doswiadczeniem.
            • pies_z_laki_2 Re: 29.10.13, 02:40
              Przy stanie zapalnym tarczycy węzły chłonne mocno potrafią reagować, co nazywa się "węzłami odczynowymi". Puchną, rozpychają się, bolą, cholernie bolą.
              U mnie to były podżuchwowe, zauszne, na karku i w dołach pachowych, ale i w okolicach biustu. Wiesz, że człowiek ma setki węzłów chłonnych, o ile pamiętam ponad 300 szt...
              Teraz u mnie pobolewanie nieco zelżało, ale nadal bywa, że jest kiepsko, chociaż niby aktywny stan zapalny w tarczycy minął. P.ciała zbadam jutro...

              Trzeba tu wyjasnić, że w ogóle Hashimoto to nie jest tylko choroba tarczycy z jedną tabletką rano... To defekt całego układu immunologicznego, a jednoczesnie uogólniony stan zapalny w organizmie, cytokiny sobie krążą gdzie chcą, a każdy stan zapalny 1) wzbudza reakcję węzłów chłonnych i 2) ma prawo boleć (tarczyca zmieniona zapalnie boli. Naprawdę boli...). Nie wiadomo tylko co jest spustem tego dzikiego reagowania układu odpornościowego, który zamiast wroga atakuje nasz organizm...

              Endokrynolog nie widzi związku czego z czym? Węzłów chłonnych ze stanem zapalnym tarczycy? Naprawdę nie widzi związku? To chyba niemożliwe... Jedyne, co można uznać, to to, że lekarze nie interesują się węzłami mniejszymi niż 20 mm...

              - pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99z%C5%82y_ch%C5%82onne
              • hashi-tess Re: 29.10.13, 07:22
                pies_z_laki_2 napisała:

                >
                > Endokrynolog nie widzi związku czego z czym? Węzłów chłonnych ze stanem zapalny
                > m tarczycy? Naprawdę nie widzi związku?

                jeszcze by się czegoś nauczył?!wink
                --
                To podróż jest ważna, a nie cel.
              • tweetek80 Re: 29.10.13, 08:18
                Boże, Dziewczyny, jak to wszystko czytam to odnoszę wrażenie że trafiłam do jakiegoś konowała. Endo powiedział, że gdyby chodziło o węzły na szyi to ostatecznie można jakoś powiązać, ale węzły pod pachami absolutnie nie mają nic wspólnego z niedoczynnością (piszę niedoczynnością, bo oczywiście Hashimoto u mnie nie stwierdził).
                Teraz jestem spokojniejsza. Byłam już nawet u onkologa z tymi węzłami, ile ja nocy przez nie nie przespałam sad Może nie są one bolesne, jakoś mocno odczuwalne, ale na USG wychodzą jako zapalne.
                Tak w ogóle dzięki Wam zaczyna mi się wszystko układać w głowie. Wszystkie moje dolegliwości zaczęły się w maju - po pierwszej dawce szczepionki na WZW. Wyskoczyły właśnie węzły, potem zaczęły się bóle barku. W międzyczasie badania już wskazywały, że coś dzieje się z tarczycą. Szkoda tylko, że lekarze mają jakieś klapki na oczach - patrzą wyłącznie na swoją działkę, wyniki badań, a nie ogólnie na pacjenta.
                Całe szczęście, że jest właśnie takie forum i człowiek przynajmniej wie, co robić smile
                • muktprega1 Re: 29.10.13, 09:00
                  > Tak w ogóle dzięki Wam zaczyna mi się wszystko układać w głowie. Wszystkie moje
                  > dolegliwości zaczęły się w maju - po pierwszej dawce szczepionki na WZW. Wysko
                  > czyły właśnie węzły, potem zaczęły się bóle barku.

                  No to chyba masz odpowiedź na Twoją podwyższoną temperaturę, kilka dyskusji n/t szczepień:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,105832672,105832672,Hashimoto_a_szczepienia.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,24776,100308333,,hashimoto_a_szczepionka.html?v=2
                  • tweetek80 Re: 29.10.13, 09:36
                    Endokrynolog oczywiście wiedział o szczepionce. Najlepsze, że za 2 dni mam 3 dawkę sad
                    Także dobrze czułam, że zapalnikiem moich dolegliwości była szczepionka. Jedyne co nie pasuje to jest to, że podwyższona temp. zaczęła się teraz, a 2 dawkę szczepienia miałam w czerwcu. Ale już teraz wiem skąd moje powiększone węzły. Dziękuję smile
              • tweetek80 do pies_z_laki_2 03.11.13, 12:58
                Mam jeszcze do Ciebie pytanko o powiększone węzły. Czy to powiększenie utrzymywało się długo? Czy robiłaś jakieś badania, np. USG węzłów? Czy może Twój endokrynolog powiązał węzły z Hashimoto? Pytam, bo jestem po wizycie u lekarza i dalej utrzymuje on, że tylko węzły na szyi można wiązać z Hashimoto. Nie chciałam już wnikać z nim w bezsensowną dyskusję. Z tego co pisałam mi też logiczne wydaje się, że węzły (akurat u mnie pod obiema pachami) powiększone są od Hashimoto, zwłaszcza że wywaliło je po pierwszej dawce szczepionki na WZW. Tylko to było w maju, a one dalej są i to mnie martwi sad
                • pies_z_laki_2 Re: do pies_z_laki_2 04.11.13, 13:19
                  U mnie węzły szyjne zapisano jako "odczynowe" na opisie usg tarczycy (na moją wyraźną prośbę, bo bolało i chciałam to mieć na piśmie, a pierwszy endo uważał, że zmyślam.
                  Pod pachami były nieco powiększone, ale to było usg piersi i pani dr nie chciała nic zapisywać, więc mam tylko info ustne, że były nieznacznie powiększone. Jak długo? Cały czas kiedy miałam aktywny stan zapalny tarczycy, kiedy mnie bolała, ale też z tego powodu miałam hormonozalezne guzki w piersi, pewnie te pachowe powiększyły mi sie z tego powodu, a nie bezpośrednio od tarczycy. Czyli przez walnięty system odpornościowy dostała w kość tarczyca, przez co powiększyły mi się węzły szyjne, podżuchwowe i nadobojczykowe, a przez chorą tarczycę pojawiły się guzki z piersiach i przez to następne węzły chłonne zareagowały odczynowo.

                  Jeszcze inne węzły powiększyły mi się z powodu chorób odkleszczowych, a to się zbiegło w czasie z nasileniem / diagnozą Hashmoto. Dr parazytolog macał mi węzły na karku i z tyłu szyi, były powiększone, ale też to przeszło po wyleczeniu / zaleczeniu boreliozy i spółki.

                  Węzły powiększone to dla lekarzy węzły powyżej 20mm w którymkolwiek wymiarze, ja tak dużych nie miałam, na szczęście. Dlatego napisałam, że były powiększone "nieznacznie", bo lekarze takich drobiazgów w ogóle nie zauważają, dopiero jak węzeł wyrasta poza obrys szyi, to raczą się zainteresować. Moje szyjne wystawały raz z jednej strony, raz z drugiej strony szyi, ale nie zwisały jak winogrona, ani przetoka ropna się nie zrobiła...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka