Dodaj do ulubionych

Moje nowe wyniki

19.01.15, 20:20
Witam
zrobiłam sobie dziś wyniki po 2,5 mcach brania Letroxu 25. mam stwierdzone Hashimoto.
Czy są one OK czy nie, nie rozumiem trochę jak interpretować te procentysad
Czuję się dobrze, Biorę Bioxetin na depresję i silną nerwicę hipochondryczną.

TSH - 2,04 norma (0,350 -4,940)
FT3 - 2,40 norma (1,71 - 3,71) - 34,50%
FT4 - 1,05 norma (0,70 - 1,48) - 44,87%

Bardzo proszę choć o jedno słowo. OK czy nie. Wizyte mam za tydzien, poza tym mój lekarz ma gdzieś FT3 i 4, liczy sie tylko TSH, zrobiłam je dla siebie. Niestety zmiana lekarza narazie nie wchodzi w grę. Dziękuję.

Edytor zaawansowany
  • 20.01.15, 00:30
    Poziomy hormonów są wyrównane i to jest super.
    ciekawa jestem czy psychotropy nie spowodują,
    że się rozjadą.
    planujesz podniesienie dawki letroxu?
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html
  • 20.01.15, 11:53
    To jest dopiero początek leczenia, pilnuj wyników, bo może się zdarzyć, że tsh które jest w tej chwili w normie ale jak dla mnie za wysokie przy braniu leku, poszybuje w górę.
  • 20.01.15, 15:02
    Mam nadzieję, ze nie. jestem na nich 2 miesiąc, dzięki temu wychodzę z domu i zaczynam wracać do życia. Chciałabym brać najkrócej jak to mozliwe...nie wiem jak to będzie...

    Nie wiem co zrobić w kwestii podnoszenia dawki, chciałabym tego nie robić bo każda minimalna zmiana dawki wiązała się u mnie z bardzo zła reakcją sercową, napadami gorąca, bezsennoscią.
    Na tej dawce czuję sie dobrze. Czy jest konieczność podniesienia? Czy szkodze sobie nie podnosząc w tym momencie dawki?
  • 21.01.15, 09:15
    zona.pilota napisała:

    > Mam nadzieję, ze nie. jestem na nich 2 miesiąc, dzięki temu wychodzę z domu i z
    > aczynam wracać do życia.

    To jest pozytywny objaw uzupełniania hormonów tarczycy.


    Chciałabym brać najkrócej jak to mozliwe...nie wiem ja
    > k to będzie...

    mówisz o psychotropach czy tyroksynie?
    z psychotropów można zrezygnować, a tyroksynę
    będziesz zażywała zawsze.

    >
    > Nie wiem co zrobić w kwestii podnoszenia dawki, chciałabym tego nie robić bo ka
    > żda minimalna zmiana dawki wiązała się u mnie z bardzo zła reakcją sercową, nap
    > adami gorąca, bezsennoscią.

    To może być objaw niedokrwistości chorób przewlekłych,
    proponuję wykonać badania pod jej kątem.


    > Na tej dawce czuję sie dobrze. Czy jest konieczność podniesienia? Czy szkodze s
    > obie nie podnosząc w tym momencie dawki?

    Tak, podniesienie dawki jest nieodwołalne bo paskudne
    objawy powrócą. Euthyrox dobrze dzieli się na 4 części.



    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html
  • 21.01.15, 10:10
    a ja naiwnie myslałam ze bede mogła wyjsc z tyroksynysad bo moj organizm sam sobie poradzi

    u mnie depresja i lęki raczej nie byly spowodowane tarczycą, miałam je juz 10 lat temu a wówczas tarczycę miałam 100% zdrową, wyniki idealne (USG i parametry)
  • 21.01.15, 22:13
    Przy hashimoto nie ma opcji, że organizm
    sobie poradzi bo gruczoł zanika lub zostaje
    zniszczony przez p/ciała.
    niestety do końca n/dni musimy pracować za ten
    gruczoł codziennie zajadając lewotyroksynę.
    przeszczepów tarczycy chyba jeszcze nie robią.
    ja o czymś takim nie słyszałam.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html
  • 08.06.15, 18:21
    Z tym USG to jest różnie - ja miałam 5 lat temu robione USG tarczycy i wyszło, ze mam tylko guzek. 3 lata później badanie pokazało obraz tarczycy kompletnie podziurawionej - drugi doktor, który mi robił USG powiedział, że poprzednie USG (robione w tej samej sieci klinik) zostało zrobione złym aparatem albo końcówką, która zmian nie pokazuje!
  • 20.01.15, 15:09
    chciałam jeszcze dopytać jeśli mozna - wraz z wczorajszymi wynikami zrobiłam sobie FSH i LH, które to wyszły mi wysokie. FSH 29,9 przy normie 8.
    A LH 15 przy normie do 13. Ich stosunek to 0,54. Miałam plamienie przed okresem.

    Co może oznaczać takie podwyższenie? Menopauze? Mam 35 lat.
  • 13.02.16, 20:25
    To zalezy w jakim dniu cyklu robilas badania, jesli w trakcie owlacji to poziomy fhs i lh beda wysokie. Jesli 1-4 dzien cyklu to moze cos na rzeczy byc z menopauza.
    Badania h. plciowych aby byly obiektywne robimy w 2-3 dzien cyklu.
  • 13.02.16, 20:27
    Oj, sie pogubilam z postami, przepraszam.
  • 13.02.16, 23:28
    robiłam w 2 albo 3 dniu cyklu. Pilnowałam tego.
    sen z powiek spędza mi zamartwianie się co będzie, gdy nie zdecyduję się na HTZ. W zasadzie mam postanowione - nie. Znacie może przypadki wczesniejszej menopauzy gdzies z otoczenia? co się dzieje z takimi kobietami?
  • 14.02.16, 00:22
    a robilas ostatnio badania, moze wczesniejsze wyniki, to bylo czasowe zaburzenie.
    nie znam nikogo, kto przebyl menopauseprzed 40, ale raczej dla tego ze nikt nie chce o tym mowic otwarcie.
  • 14.02.16, 19:04
    FSH i LH robiłam 3 razy. Wszystkie mieściły się w normach menopauzalnych - raz lepiej raz gorzej.
    Powiem szczerze, jestem rozbita, sa lekarze którzy na gwałt zalecają HTZ strasząc najgorszymi powikłaniami (zawały itp) ale i sa tacy którzy szczerze odradzają. raz słyszę, że uderzenia gorąca są dowodem na zdrowe serce a za chwilę żeby je "leczyć" hormonami.
    Lekarz odradził mi HTZ ale zaproponował steryd, który miał chronic jajniki przed atakiem przeciwciał.
    Dla mnie steryd to ostateczność (w razie ratowania życia), nie wezmę - dlatego jestem z niczym...tzn z moimi ziółkami. I co tu począć? Stany nerwicowe i lekowe z tym związane mnie przytłaczają.
    Wczoraj czytałam, że menopauza w wieku 35 lat może być zjawiskiem fizjologicznym występującym rzadko, tego chciałabym się trzymać.


  • 14.02.16, 22:16
    >FSH i LH robiłam 3 razy. Wszystkie mieściły się w normach menopauzalnych - raz lepiej >raz gorzej.
    >Powiem szczerze, jestem rozbita, sa lekarze którzy na gwałt zalecają HTZ strasząc >najgorszymi powikłaniami (zawały itp) ale i sa tacy którzy szczerze odradzają.

    To ze HZT zwieksza ryzyko zatorowosci i problemow kardio to jest na 100% potwierdzone i chyba znajduje sie na ulatkach tychze specyfikow. Estrogeny(HZT) tak juz dzialaja ze wiekszaja krzepliwosc, bez konktetnych badan krzepliwosci nie powinno sie ich stosowac.

    >raz słyszę, że uderzenia gorąca są dowodem na zdrowe serce a za chwilę żeby je >"leczyć" hormonami.
    >Lekarz odradził mi HTZ ale zaproponował steryd, który miał chronic jajniki przed
    >atakiem przeciwciał.

    Mialas wykonywane badania na przeciwciala przeciw jajnikom? Z tego co wiem takie sa i mozna to zbadac.

    Ja nie mam problemow z h. plciowymi, wiec nie jestem wstanie do konca wejsc w twoje polozenie, ale napisze co mysle .
    Jesli nie jestes przekonanan do HZT i nie masz tez badan, ktore potwierdzalay by atak pzeciwcial na jajniki, to moze warto skierowac dzialania na ten problem o ktorym piszemy w innym watku, tzn. dieta.
    Otoz zeby rownowaga i produkcja h. plciowych i nie tylko przebiegala w organizmie bez zaklocen, to trzba dostarczac organizmowi tluszczu, CHOLESTEROLU, co jak juz pisalysmy wczesniej zaczelas stosowac.
    Bo jesli zajrzysz do jakiejkolwiek tabelki, ktora pokazuje ewolucje hormonow, to zobaczysz, ze np . testosteron powstaje z cholesterolu, a z testosteronu powstaje estrogen.
    Jesli nie ma w organizmie cholesterolu, to nie ma testosteronu, a jesli nie ma testosteronu, to nie ma estrogenu. Oczywiscie w organizmie kobiety, odpowiednio testosteron przy pomocy enzymu, o ile dobrze pamietam aromatazy, przeksztalca sie w estrogen. Czasami jest tak,ze stres (kortyzol) , insulina(inna klasa hormonu) blokuja ta przeminane i wtedy kobieta ma problem z wysokim testosteronem, bo brak przemiany T->E, a dodatkowo znaczna czesc cholesterolu i dzie na produkcje tych "stresowych" hormonow tj. kortyzolu.

    tu daje linka, podrecznik, rysunek 5
    www.glowm.com/resources/glowm/cd/pages/v5/v5c038.html?SESSID=754l59bs4mtv25qi0kgr09b6u1

    >Dla mnie steryd to ostateczność (w razie ratowania życia), nie wezmę - dlatego jestem >z niczym...tzn z moimi ziółkami. I co tu począć? Stany nerwicowe i lekowe z tym >związane mnie przytłaczają.

    Tez mam takie podejscie

    >Wczoraj czytałam, że menopauza w wieku 35 lat może być zjawiskiem fizjologicznym >występującym rzadko, tego chciałabym się trzymać

    Moze i jest fizjologicznym, ale jakos tak sie zdarza ze w kulturach mniej cywilizowanych wystepuje sporo po 50tce, co moim zdaniem tez wynika z tego ze w tradycyjnych kulturach je sie zazwychaj tlusto i malo slodko.

    Reszte z namiarami na litterature i inne zrodla z ktorych korzystam pozwole sobie napisac w sasiednim watku, pzdr.

  • 15.02.16, 13:43
    >To ze HZT zwieksza ryzyko zatorowosci i problemow kardio to jest na 100% potwierdzone i chyba znajduje sie na ulatkach tychze specyfikow. Estrogeny(HZT) tak juz dzialaja ze wiekszaja krzepliwosc, bez konktetnych badan krzepliwosci nie powinno sie ich stosowac.

    tak, zgadza się. Ponadto przed 25rż. miałam zmianę w piersi (włókniak) i pamietam, że odradzano mi wówczas jakiekolwiek hormony płciowe w przyszłości.

    >
    Jesli nie jestes przekonanan do HZT i nie masz tez badan, ktore potwierdzalay by atak pzeciwcial na jajniki, to moze warto skierowac dzialania na ten problem o ktorym piszemy w innym watku, tzn. dieta.
    Otoz zeby rownowaga i produkcja h. plciowych i nie tylko przebiegala w organizmie bez zaklocen, to trzba dostarczac organizmowi tluszczu, CHOLESTEROLU, co jak juz pisalysmy wczesniej zaczelas stosowac.

    Nie wiem czy sa to ilości wystarczające: masło, trochę smalcu, ghee, drób ale bez skóry, nabiał tłusty, z rzadka wołowina, wiperzowiny nie lubię oprócz boczku, jaja wiejskie.
    Mój lipidogram sprzed kliku mcy, lekarz nic mi nie powiedział:
    Cholesterol całkowity 190,05mg/dl 115,00-190,00
    Cholesterol HDL 61,03mg/dl <45mg/dl
    Cholesterol LDL 118,62mg/dl 0,00-135,00
    Trójglicerydy 52,00mg/dl <150mg/dl
    Odsetek HDL 32,11% 20,0
    Wskaźnik aterogenności 2,11 0,00-4,00

    Widząc wysoki cholesterol chwilowo dałam się ponieśc panice i ograniczałam ten z pozywienia co było błedem (?)

    >Czasami jest tak,ze stres (kortyzol) , insulina(inna klasa hormonu) blokuja ta przeminane i wtedy kobieta ma problem z wysokim testosteronem, bo brak przemiany T->E, a dodatkowo znaczna czesc cholesterolu i dzie na produkcje tych "stresowych" hormonow tj. kortyzolu.

    jesli chodzi o kortyzol to 10 lat temu zdiagnozowano mi depresję endogenną - wiele objawów utrzymuje się nadal. objawy typowo psychiczne tj. lęki o zdrowie, o najbliższych, stałe spięcie, największe po obudzeniu, oczekiwanie "najgorszego" i prawie stałe poczucie jakiegos zagrożenia, wszystko spowodowane traumą (zabiegiem operacyjnym 10 lat temu) przypisuję tejże depresjii, wydawało mi się, że gdy wyreguluję tarczycę to minie ale jednak nie.

    tu daje linka, podrecznik, rysunek 5
    www.glowm.com/resources/glowm/cd/pages/v5/v5c038.html?SESSID=754l59bs4mtv25qi0kgr09b6u1

    dzięki, będę czytać jak róznież linki z sąsiedniego wątku.


    >Moze i jest fizjologicznym, ale jakos tak sie zdarza ze w kulturach mniej cywilizowanych wystepuje sporo po 50tce, co moim zdaniem tez wynika z tego ze w tradycyjnych kulturach je sie zazwychaj tlusto i malo slodko.

    Jeszcze raz zaznaczam, ze moja mama menopauzę czyli ostatnią miesiączkę miała w wieku bodajże 44 lat, klimakterium zaczęło się po urodzeniu ost. dziecka czyli w wieku 38l. (zaczęła tracić okres, nieregularne cykle, obfite mies., typowe nastroje i objawy co łączyła ze zmęczeniem i stresami). Dlatego ciągle zastanawiam się czy to genetyczne czy jednak mam szukać, badać się (co nieukrywam przysparza mi ogromnych stresów i napięcia aż do sytuacji alienacji z zycia rodzinnego, tak już mmam sad Myślałam nawet o Cushingu jednak zewnetrznych objawów nie ma. Nie wiem chyba zaczynam świrować, takie stałe skupianie się na sobie nie słuzy mi (ani bliskim).

  • 15.02.16, 18:41
    ja uważam, że dieta w n/schorzeniu jest bardzo ważna,
    ale priorytetem jest ustawienie poziomów hormonów
    i uzupełnianie niedoborów występujących w niedokrwistości chorób
    przewlekłych.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 20.01.15, 16:12
    Może zamiast brać Bioxetin spróbuj z psychoterapią?
  • 21.01.15, 08:52
    Masz małą dawkę leku bo to poczatek leczenia i nie sadzę aby była wystarczająca.
    Zdarza się,ze żle reagujemy na podnoszenie dawki. Wtedy zwiększamy powoli dzieląc tabletkę.
    Hormony żeńskie regulują się same po ustaleniu dobrej dawki eutyroksu. Oczywiście nie zawsze bo czasem mamy niedoczynność i coś tam jeszcze. Podobnie z depresją.
  • 08.05.15, 12:07
    Dziewczyny
    23 marca zwiększyłam dawkę Letroxu z 25 do 50.
    Dziś zrobiłam wyniki, prawie nie drgnęły. Co mam zrobić? Podwyższyć dawkę?
    Czuję się tak sobie, raz OK raz podle, dużo lęków (chodzę do psychologa, zdiagnozowano mi osobowośc silnie histeryczną), długie przerwy między miesiączkami (średnio 30-45dni), okresowe wypadanie włosów, uderzenia gorąca, temp ok 36'C, budzenie w nocy ze skołatanym sercem i okrutnym lękiem. Leczyłam się antydepresantami ale odstawiłam. Na nich czułam się w miarę.
    Dzisiejsze wyniki
    TSH - 1,99 (0,350-4,940)
    FT4 57.69% [ wynik 1.15, norma (0.7 - 1.48)]
    FT3 36.50% [ wynik 2.44, norma (1.71 - 3.71)]

    co o tym myslicie, co z dawką? Boję sie podnosić przy uderzenaich ciepła i przy wrażliwym sercu (kołatania, napady paniki), mam nerwicę lekowo-hipochondryczną
    zaprzestałam brac selen i magnez w nadziei, ze dostarczę go sobie z naturalnych żródeł.

  • 08.05.15, 22:15
    Proszę, napiszcie cośwink
  • 09.05.15, 00:11
    Zwiększyłabym dawke do 75.co 6 dni o 6,25.Robiłaś badania Ferrytyny,witaminy B12,magnezu ,potasu ?.Napisałas o rezygnacji z tabletek magnezu ale nie wiem przy jakim poziomie .Biore magnez po kilka sztuk dziennie a dzisiaj dostałam w kroplówce..Jego niedobór ma bardzo duzy wpływ na pracę serca (pozostałe również).Wiesz nie bardzo wierze w depresje orzekane przez lekarzy w momencie ,gdy człowiek jest w niedoczynności.Proponuję najpierw podciagnać hormony ,uzupełnic braki a pózniej sie okaże
  • 10.05.15, 22:41
    Też myslę o zwiększeniu, choć boję się że uderzenia gorąca, bezsenność i ogólny niepokój nasilą się. Zapytam jeszcze rodzinną.
    Magnez miałam w normie lab. Czy jest szansa na utrzymanie poziomu magnezu (i innych witamin czy mikroelementów) w normie żywiąc się odpowiednio?
    Przykładam się bardzo do mojej diety (bezglutenowa, beznabiałowa, dostosowana do nietolerancji, ktore wyszły mi w teście alergicznym) jem sporo mięsa,podrobów, jaj, warzyw, owoców, kasze, dobre tłuszcze, orzechy, codziennie zażywam pyłek pszczeli, robię sobie koktaile z pokrzywy, piję zakwas buraczany itp. jednym słowem robię co mogę.
    A objawy niedoborów sąsad
    Pewnie dojdzie żelazo, B12, D3sad(
    widząc ile trudu wkładam w dietę a efekty są średnie - demotywuję się, załamuję, czuję się coraz bardziej chora, zaczynam wątpić w to co robię, w moje starania.
    Na dodatek żyję w stałym napięciu codziennie obserwując swoj organizm pod kątem innych chorób auto., które jak wyczytałam pewnie mnie spotkają.
    Ogólnie sama nie wiem czy te wyniki są złe czy średnie czy jak. Wg mojego lekarza TSH w granicach 2 jest OK a czytam, ze powinno być koło 1.
    Nie ufam lekarzom, walczę sama, o chorobie wiem dopiero kilka mcy, uczę się, czytam...i chyba im więcej w tym siedzę - jest gorzej psychiczniesad




  • 09.05.15, 00:17
    dlaczego odstawiłaś antydepresanyty? długo je brałaś?
    pisałaś ze pomagają więc po co nagle je odstawiać. Robisz wszystko na raz, podnosisz dawke odstawiasz antydepresanty i przez to nei wiesz co sie dzieje. A antydepresanty tez działają na hormony podnoszą poziom serotoniny i wyczytałam gdzieś ze mają wpływ na tarczycę.
  • 10.05.15, 22:58
    Antydepresant (bioxetin) brałam 4 miesiące, odeszły mi objawy somatyczne za to wzmógł się irracjonalny lęk, szczególnie nocny i poranny. Dodatkowo obwiniłam go za zaburzenia miesiączkowania, psychiatra potwierdził, że moga wpłynąc na prolaktynę, zamienił mi na Bioxetin na Trittico - czułam się po nim podle - odstawiłam po 2 tygodniach brania.
    Zresztą czytałam dużo o szkodliwości SSRI, o związku z rakiem piersi itp.
    Stwierdziłam, ze muszę temu podołać wspierając się tylko psychoterapią. jest bardzo cięzko. Większość objawów wróciła. Codzienne lęki, depresyjne nastroje, bezsenność, budzenie się z poczuciem gorąca, stałe napiecie całego ciała, rózne bóle...mogłabym wymieniać bez konca

    Zadaję sobie pytanie - czy to objawy Hashimoto i niedoczynnosci czy nerwica.
    Na chłopski rozum wszystko wskazuje własnie na nerwice bo antydepresant pomógł na 90% moich objawów. Jestem juz skołowana tym dochodzeniemwink
  • 11.05.15, 07:31
    Tak pytam bo sama biorę antydepresanty już od lat, niestety moja "nerwica" tak dała mi w kość że nie byłam już w stanie funkcjonować bez. Tyle, że z doświadczenia wiem, że nei wystarczy 4 miesiące aby czuć sie dobrze. Brałam już kilka różnych antydepresantów i każdy był okropny na początku i nie trwało to jak mówią czy piszą 2 tygodnie tylko znaczeni dłużej. U mnie też część objawów somatycznych odeszła, ale znaczna część została, więc ja cały czas mam wątpliwości czy to na pewno nerwica. Już teraz wiem, że mam hashi, choć wyniki zawsze były "w normie" to jednak chyba to ona tak mnie nękała przez lata.
    Czułam się podobnie jak ty "skołowana" przed laty, teraz wiem, że bez antydepresanta nie poradziłabym sobie. Na terapię też chodzę już kilka lat, nie powiem, że nie mam powodów aby mieć nerwicę i tak się czuć, ale mam wrażenie, że jedno napędza drugie, zwiększony lęk i ciągły stres powoduje wzrost czy spadek jakichś hormonów i one coś tam innego co znów powoduje jakieś tam objawy itd kółeczko się napędza.
    Mam nadzieję, że pomoże Ci terapia, że nei zmarnujesz tak jak ja 10 lat w poszukiwaniu tego co Ci dolega.
  • 12.05.15, 21:57
    moniqua, moja "nerwica" trwa od 10 lat. Zaczęło się jakiś rok po pierwszym porodzie. Szukałam wtedy przyczyn lęków i wielu przerażających objawów somatycznych (palpitacje, drętwienia, bóle stawów, szczękościsk, otępienie, itd).
    Spośród kilku lekarzy był też endokrynolog. Badano mi wówczas TSH, było bdb
    znalazłam świstek z badania USG po wielu latach, a tam jak byk: "stan zapalny obszary hypogeniczne" o ile dobrze pamiętam. Czyli mozliwe , ze już wtedy miałam Hashi - ten endo powiedział wtedy , ze to nic takiego i mam nie wymyslać...pewnie to po porodzie i samo miniesad
    trafiłam do psychiatry - pierwsze SSRI - brałam 1,5roku, wszystko zniknęło. Po odstawieniu nawrót. Jakoś żyłam, w codziennych lękach, bólach, myslałam wówczas, ze takla moja natura, mam nerwicę i już. Ratowałam się ziołami, tłumiłam te stany alkoholem, takie życie do dupy.

    3 lata temu urodziłam 2 dziecko. Ohydna deprecha poporodowa. Jakoś 1,5 roku po porodzie miałam problemy jelitowo-żoładkowe, codzienne bóle żołądka, zgaga - gastrolog kazała mi wtedy zbadać TARCZYCE, byłam zdziwiona ale OK. opowiedziałam jej też o stałym napięciu i lękach oraz o innych objawach
    Wyszedl stan zapalny. Potem z górki, przeciwciała, TSH 4,5....
    trafiłam na profesora w Poznaniu. Olał mnie. Przepisał Euthyrox 50 i powiedział, ze nerwica i moje objawy nie mają w zasadzie nic wspólnego z Hashi. "z tym się żyje" tak orzekł. Mogę sobie iśc do psychiatry i tyle.

    czułam się podle, brałam znowu antydepresanty co opisałam we wczesniejszym poscie.
    Na dzien dzisiejszy nadal nie wiem co mam robić. Nie mam lekarza. raz zajmował się mną gin, potem rodzinna, w moim miescie jest 2 endo, którzy mają b. niedobre opinie.
    Mam niedaleko do Szczecina.
    Masz może jakies namiary na lekarza, któremu mozna zaufać?

    jasne mogłabym wrócic do antydepresantów i pewnie lepiej się poczuć ale nie wiem. Sama nie wiem czy tędy droga. Nie moge sie pogodzić z takim codziennym stanem dlatego walczę, szukam, czytam fora i mam przez to jeszcze wieksze lęki. Takie błedne koło



  • 11.05.15, 08:54
    zona.pilota napisała:

    > Antydepresant (bioxetin) brałam 4 miesiące, odeszły mi objawy somatyczne za to
    > wzmógł się irracjonalny lęk, szczególnie nocny i poranny. Dodatkowo obwiniłam g
    > o za zaburzenia miesiączkowania, psychiatra potwierdził, że moga wpłynąc na pro
    > laktynę,


    p. psychiatra ma rację. Szkoda tylko, że zaproponował Ci
    następny psychotrop.
    Wiem z autopsji jak ciężko nie tylko od strony psyche być w niedoczynności.
    Mogę Ci powiedzieć, że po dojściu do eutyreozy zdrowie pod każdym
    względem wróci do normy. Oczywiście to będzie Twoja norma, a nie człowieka,
    który nie choruje na hashimoto. Ale będzie spoko.




    zamienił mi na Bioxetin na Trittico - czułam się po nim podle - odstaw
    > iłam po 2 tygodniach brania.
    > Zresztą czytałam dużo o szkodliwości SSRI, o związku z rakiem piersi itp.
    > Stwierdziłam, ze muszę temu podołać wspierając się tylko psychoterapią. jest ba
    > rdzo cięzko. Większość objawów wróciła. Codzienne lęki, depresyjne nastroje, be
    > zsenność, budzenie się z poczuciem gorąca, stałe napiecie całego ciała, rózne b
    > óle...mogłabym wymieniać bez konca


    niestety w tym schorzeniu mamy duże niedobory dlatego sama dieta to za mało,
    musimy posiłkować się suplementami. Na powyższe/wymienione przez Ciebie
    niedogodności zdrowotne polecam magnez, o którym piszesz, że jest w normie laboratoryjnej.
    Jednak jest to badanie z krwi, a nie z tkanek, w których tego minerału hashimotki
    mają za mało. Zakup sobie slowmag i zażywaj w proponowanej dawce, tj.:
    2 tabletki rano i 4 tabl. wieczorem. Przedawkowanie to luźniejsze stolce. W tym przypadku
    należy zmniejszyć ilość zażywanych tabletek.
    Na forum jest ogromna ilość wpisów n/t magnezu. Poczytaj o prof. Julianie Aleksandrowiczu.
    >
    > Zadaję sobie pytanie - czy to objawy Hashimoto i niedoczynnosci


    w/g moich dośw. to wszystko po trochu z powodu braków hormonów i niedoborów
    wywołanych schorzeniem. Na pewno wiesz, że hashimoto to ogólnoustrojowe schorzenie.

    >czy nerwica.

    to jeden z objawów hashimoto.



    > Na chłopski rozum wszystko wskazuje własnie na nerwice bo antydepresant pomógł
    > na 90% moich objawów. Jestem juz skołowana tym dochodzeniemwink

    ja nie jestem tego taka pewna.
    Zażywam l-tyroksynę od kilkunastu lat i mogę powtórzyć, że eutyroza
    usuwa wszystkie niedomogi zdrowotne w przypadku hashimoto.
    Zawsze przy złym samopoczuciu pierwsze kroki kieruję do labu,
    aby oznaczyć FT4 i FT3 i w razie potrzeby koryguję dawkę letroxu.
    Magnez zażywam na codzień.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 11.05.15, 13:23
    Popierając się moim doświadczeniem i moja chorobą musze stwierdzić że problem z tarczycą przy współistniejacym problemie z.psychiką daje 75-80% objawów , które po intensywnej, psychoterapii z dobrze postawiona diagnoza niestety nie znikają .
  • 12.05.15, 10:17
    U mnie, leki antydepresyjne od 6 lat z przerwą kilkumiesięczną, terapia od 4 lat, brak jedynie lęków, objawy fizyczne nadal dokuczają, po propranolu uspokoiło się serce.Diagnozy nadal nie mam. objawy hashi na przemian nadczynności i niedoczynności, problemy z utrzymaniem wagi, tyje z powietrza chudnę bez niczego. Dla lekarzy jestem tylko pacjentem psychiatrycznym bo wyniki w normie smile

    --
    Mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,24776,157250719,157250719,mecze_sie_10_lat_czy_to_Hashimoto_.html
  • 12.05.15, 21:08
    Moniqua przeczytałam początek Twojego wątku i moim zdaniem twoim problemem jest niedoczynność.Masz małą tarczycę 9ml ,niskie poziomy Ft3 i Ft4.
  • 08.06.15, 11:38
    Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisały dziewczyny. Przed diagnozą hashi i suplementacją miałam dokładnie takie same objawy jak ty. Zawsze byłam osobą bardzo zestresowaną i byle pierdoła wyprowadzała mnie z równowagi - przeżywałam dosłownie wszystko i wyolbrzymiałam każdy problem do rozmiarów tragedii życiowej. W pewnych okresach mojego życia poranne lęki (które towarzyszyły mi od wczesnego dzieciństwa) zamieniały się w poranny koszmar. Zrywałam się z łóżka ok 4-5 nad ranem z kałuży potu i chodziłam w kółko po mieszkaniu - myślałam, ze zwariowałam. Lęk i niepokój nasilały się do tego stopnia, że widziałam tylko jedno wyjście, zeby uciszyć to wszystko co się dzieje w mojej głowie - wyskoczyć szybko przez okno i zakończyć tę męczarnię. Po kilku godzinach lęk się redukował to stanu: "do-wytrzymania" i jakoś sobie przez cały dzień funkcjonowałam z poczuciem, że o poranku potężny niepokój i lęk mogą popchnąć mnie do irracjonalnych kroków. Mi na ten stan przez jakiś czas pomagała fluoksetyna.
    Potem pojawiła się diagnoza hashimoto i suplementacja. Po dwóch latach wyrównywania poziomu hormonów jestem zupełnie inną osobą. Nie mam już nawet cienia porannych lęków. Zupełnie przestałam się stresować - ze spiętej i skulonej w sobie osoby zmieniłam się w odprężoną, wypoczętą, szczęśliwą i cieszącą się życiem. Uśmiech nie schodzi mi z gębysmile Dopiero teraz dostrzegam ile irracjonalnych lęków zatruwało moje zycie: teraz nagle to wszystko zniknęło!!!
    Zdecydowanie stwierdzam, że nieleczona choroba tarczycy zrujnowała mi życie od wczesnego dzieciństwa aż życia dorosłego. (swoją drogą we wczesnym dzieciństwie nawet kwiaty na zasłonie w moim pokoju wywoływały we mnie lęk i niepokój!!!) Tamto moje życie przebiegało pod hasłem: wieczny lęk i niepokój. Ale od mniej więcej dwóch lat wszystko zaczęło się zmieniać. Dlatego nie słuchaj patałacha, który Ci mówi, że twoje lęki nie są związane z hashimoto i że twoje złe samopoczucie to wynik twojego umysłu - nerwicy!
    W tej chwili masz moze jeszcze niewyrównane hormony, ale zobaczysz, wszystko się jeszcze zmieni. Najważniejsze, żebyś trafiła do dobrego endokrynologa, który będzie współpracował z tobą w ustalaniu dawki hormonów.No i najważniejsze: koniecznie konsultuj się z mądrymi głowami z tego forum! Ja sobie nie wyobrażam obniżania/podwyższania dawki bez konsultacji z dziewczynami, bo one poza wiedzą na temat tej choroby posiadają coś więcej - własne doświadczenie z walką z chorobą. Powodzenia!
  • 08.06.15, 11:59

    bardzo Ci dziękuję za ten wpis
    miałam/mam takie same jazdy lękowe. Po prostu identyczne, szczególnie te poranne.
    Piszesz, ze u Ciebie dochodzenie do normalnosci trwało około 2 lata - wstapiła we mnie nadziejawink
    Sęk w tym, że nie mam jeszcze dobrego endokrynologa nad sobą. Dlatego zdaję się na siebie, ciągle się uczę, np. regularnie czytając całe to forum i inne...
    Idąc za sugestią dziewczyn niedługo będę oznaczać ferrytyne, b12 i d3.
    Moje jedyne marzenie to "wrócić do siebie". Również ratowałam sie fluoksetyna, teraz mam psychoterapię.
    Jednak jw. pisałam - mam za sobą kilka NORMALNYCH dni, wspominam je z łezką w oku. I były to dni gdzie świeżo weszłam na 50-tkę.
    Jenak to minęłosad wyniki moje nie są tragiczne, dlatego chciałabym by ktoś stąd podpowiedział mi czy zwiększać tą dawkę czy nie.
    A pytam tylko dlatego, że obecnie mam objawy nadczynnosci - uderzenia gorąca, długie cykle miesiączkowe, roztrzęsienie, poczucie zagrożenia, lęki, spięcie, palpitacje, szczękoscisk, jakby podkręcone obroty przeplatane z depresją i chęcią niebyciasad
    Do tego codzienne poranne bóle miednicy, krzyża, biodra (ten objaw mam od lat i nasilił sie po porodzie 3 lata temu).
    Szczerze mówiąc na pstryknięcie palcami mogę się rozpłakać jak dziecko, czuje sie nienormalna, infantylna, bywam tragiczna matka dla moich dzieci, wiecznie schorowana, jakbym zyła gdzies obok, w odrealnieniu, skupiona wyłacznie na sobie, swoich objawach, lękach "co bedzie jutro" a ostatnio panicznie licząc dni cyklusad
  • 12.05.15, 22:04
    W tej chwili jestem w 40 dniu cyklu, (takie długie cykle mam już ponad rok, odkąd skończyłam karmienie, prolaktyne badałam kilka mcy temu, była w normie), to moja kolejna bolączka i stresor. Bo czekam na tą @ i jestem z dnia na dzien coraz bardziej zdołowana i wściekła.
    Przed ciązą moje cykle trwały 21-24 dni (czasami 19) a miesiaczki były baardzo skąpe.
    Napiszcie mi proszę, czy powinnam zwiększyc dawkę Letroxu czy właczyć suplementy (żelazo, b12. magnez, b-complex, D3) i wtedy zobaczyć co się dzieje.
    najgorsze jest to, ze jw. pisałam miewam objawy nadczynności, i nie wiem czy to dobry czas na podnoszenie dawki.
  • 27.05.15, 11:15
    Nie powiem czy masz zwiększyć dawkę, ale na pewno suplementować się warto, zwłaszcza wit, D3, tyle się naczytałam o niej i mam wrażenie , ze to lekarstwo na całe zło smile

    --
    Mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,24776,157250719,157250719,mecze_sie_10_lat_czy_to_Hashimoto_.html
  • 05.06.15, 22:51
    Witam po krótkiej przerwie
    dla przypomnienia, moje wyniki z 8 maja:
    TSH - 1,99 (0,350-4,940)
    FT4 57.69% [ wynik 1.15, norma (0.7 - 1.48)]
    FT3 36.50% [ wynik 2.44, norma (1.71 - 3.71)]

    18 maja podniosłam dawkę Letroxu z 50 do 62,5
    Liczyłam na jakąs poprawę a mam wrażenie, ze jest gorzejsad(
    Otóż, dziś mam 65 dzień cyklu, miesiączki nadal brak, od roku mam długie cykle ale ten to chyba rekord (nie wiem czy wiązać to z podniesiem dawki?). Czy Hashimoto ma wpływ na te cykle? Wszędzie czytam, że w nadczynności obserwuje się wydłuzone cykle a nie w niedo.
    Kolejne moje męczące objawy:
    - mocne wypadanie włosów
    - sucha skóra, bardzo popękane pięty
    - uderzenia gorąca zaczynające się zaciskiem szyi i ściskiem na wyskości barków, nastepnie następuje "wybuch" na twarz, potem plecy...i pot. Rzadziej miewam napady chłodu.
    - szczękościsk, poczucie zagrożenia, lęki, panika,
    - mgła mózgowa, trudnosci w wypowiadaniu się, zapominanie słów
    - bóle pleców, szczegolnie krzyża i biodra
    -wzdęcia, zwolniona perystaltyka (rano budzę się z zagazowanymi jelitami)
    - waga stoi w miejscu, jestem szczupła ale czasami lekko opuchnieta (nie mogę zdjąc pierścionków)
    - bezsenność, budzenie ze skołatanym sercem i uderzeniem ciepła

    Kurczę o co chodzi...czy powinnam obnizyć dawkę L do 50?
    Suplementuję cytrynian Mg (nieregularnie ok. 120-200mg), selen 55, Floradix (żelazo, kw. foliowy, b12) + zdrowe odżywianie.

    Po przewertowaniu starych badań okazuje się, ze prawdopodobnie nieleczone Hshimoto mam od 9 lat. Rozpoznane ostatecznie rok temu a wczesniej, te 9 lat temu przy TSH 4, obecnych przeciwciałach i USG wskazującym na st. zapalny zostalam spławiona przez endo , że może to po porodzie, bujałam się tak latami z objawami "silnej nerwicy z objawami somatycznymi". Ręce opadają.
    Czy mozliwe , ze gdy tyle czasu miałam nieuregulowane Hashimoto siadły mi koncu hormony płciowe itp?
    Co moge teraz zrobić?
    Bardzo prosze o odp., jestem wykonczona, przepłakałam dziś pół dnia - czuję się podle, boję sie nocy, czekam na ten okres w ogromnym napięciu.

  • 05.06.15, 23:13
    dodam, iz jestem na diecie bezglutenowej od ok. roku, to samo z nabiałem - nie tykam nic co z krowy
    unikam jedzenia przetworzonego, jem naprawdę zdrowo, nie jestem na protokole bo nie zrezygnuję z pomidorów, ziemniaków, ryżusad nie jestem chyba w stanie żyć na samym paleo

    liczyłam na poprawę po bezglucie a tu nadal te cholerne wzdęcia.
    Czy jest tu ktoś na paleo? albo na ścisłym protokole?
    Czy to pomaga? Co mogę jeszcze wykluczyć, co zazwyczaj szkodzi na brzuch?
    Miałam testy i wykluczyłam też kilka innych rzeczy, gdzie wyszła nietolerancja. Naprawdę liczyłam na spektakularne zmiany a tu może o 20% lepiej niż przed
    za to podczas diety, psycha siadła mi totalnie, nie czuję przyjemnosci jedzenia, mam częste wyrzuty gdy zjem coś co "niby" szkodzi w Hashi np. jaglankę lub kapustne
    Kurczę, gdy jadłam wszystko owszem, miała więcej wzdęc itp ale moja psychika w tej kwestii była bardzo OK...
    echh musiałam sie dziś wygadać.
  • 05.06.15, 23:39
    Radziłabym zrobic badania bo tylko w tedy bedziesz widziała czy nie trzeba zwiekszyc dawki.Początkowo robiłam badania co miesiac.
  • 07.06.15, 13:28
    badania robiłam niedawno, 18 czerwca będzie miesiąc i wtedy robię znowu - zobaczymy czy podniesienie dawki o 12,5 coś zmieniło w wynikach, bo jak na razie odczuwam objawy nadczynnosci. I nie wiem czy mozliwe jest by po tak małym podniesieniu o tyle gorzej się czuć (np. brak miesiączki od 66 dni i uderzenia gorąca). A może to premenopauza?sad mam 36 lat
    (moja mama też miała nieco wcześniej, ale nie tak jak ja)
  • 06.06.15, 09:11
    tak sobie myślę,że właśnie może gdybyś była na protokole to byłoby lepiej? Ja jestem na paleo i na protokole od 12 maja ( dodam,że wraz z mężem smile )
  • 07.06.15, 13:39
    czytam wiele o protokole i o paleo ale nie znajduję jednoznacznego potwierdzenia diametralnej zmiany. Masz moze jakieś ciekawe informacje?smile
    powiem szczerze, że trochę z dystansem podchodzę do tej diety...zero kasz, ryżu, ograniczony wybór warzyw, i ten ogrom mięs najlepiej ekologicznych a nie mam dostepu do tegoż.
    Do tego kwestia nerek, no bo w koncu tyle białka jakoś je obciąza. Poza tym nie dokonca czuje sie dobrze przy tak duzym ograniczeniu węglowodanów.
    Hmm mój mąż raczej z rezerwa podchodzi do moich diet, poddaje się, nie ma motywacji. Dzieci do samo.
    senciak, zdaje się , ze Ty również masz niższe ft3, myślisz, że moje objawy mogą być od tego? Zawsze myslałam, ze niższe ft4 daje te specyficzne objawy.
    Jak to jest? Ft4 mam 57%, ft3 37%, nie wygląda to aż tak tragicznie prawda?
    (może moje pytania są dość banalne ale uczę sięsmile
  • 07.06.15, 16:44
    Ft3 odpowiada za samopoczucie.Dla mnie taki wynik to bardzo złe samopoczucie.Odżywałam przy Ft3 powyzej 60%.Nie wiem czy prowadzisz notatki(data,dawka,wyniki samopoczucie) Gdy ma sie juz troche doswiadczenia można na ich podstawie oceniać czy trzeba zmienic dawke bez robienia badan.Zauwazyłam ze jeżeli potrzebuje wiekszej dawki to oprócz tego,ze zaczynam byc poddenerwowana zaciskam zęby,kłuja mnie oczy.Jeśli nie zwiekszę nastepna dolegliwosc to problem z wyprostowaniem palców,zwłaszcza małego i serdeczngo(cieśn nadgarstka) Myśle,ze masz za małą dawkę i dlatego masz problemy.Nie stosuję żadnych diet.Mam koleżankę lekarkę,która zaliczyła chyba wszystkie mozliwe.Robi to nie dlatego,ze jest gruba ale zeby zachowac jak najdłuzej zdrowie. Zawsze gdy zaczyna dietę mówi o korzyściach a po jakims czasie stwierdza,ze nie było to rozsądne bo... i tu padaja różne..np mogłam uszkodzić nerki..Kiedyś głodowała kilka dni -piła tylko-majac nadzieje na regeneracje komórek.Ostatnio je tylko naturalne produkty,jajka ,ser,masło ze wsi.Podobnie mięso,warzywa.Przestała jesć chleb.wszystko co jest ze zboza jest be. A ja jem bo jedzenie daje mi przyjemność.Potrafię zjesć całą czekoladę na raz.W dzrzwiach sie mieszczę smile Miałam problemy zołądkowo-jelitowe ale minęły gdy wielkosci hormonów poszły w górę
  • 08.06.15, 10:53
    Powiem szczerze, że "raczkuję" w kwestii regulacji dawek. Wydaje mi się, że nie doszłam jeszcze ani razu do tej magicznej - swojej dawki. Letrox biorę dopiero od października 2014 tak więc to kilka mcy.
    Owszem było kilka dni bdb, np. działo się tak gdy weszłam na 50-tkę. Jednak po jakimś czasie objawy zaczęły wracać. Dlaczego? No i ten nieregularny okres od roku (roku temu skończyłam 2-lenie karmienie piersią).
    Nie prowadzę notatek ale chyba zacznę, dotąd zdawałam się na pamięćwink
    Jeśli chodzi o dietę - chętnie jadłabym wszystko ale wyszła mi silna nietolerancja na gluten, nabiał, owies, migdały. Mam dość uboga dietę i pomimo, że powykluczałam tyle rzeczy, nadal mam wzdęcia, skurcze, bóle z prawej strony brzucha (pod żebrem i w okolicy wyrostka)
    Chciałabym umieć wyregulować sobie te hormony.
    Nie wiem czy podwyższać sobie dawkę czy nie. oto jest mój dylemat, bo objawy mam nadczynnosciowe.



  • 08.06.15, 10:55
    zona.pilota napisała:

    Mam dość uboga dietę i pomimo, że powykl
    > uczałam tyle rzeczy, nadal mam wzdęcia, skurcze, bóle z prawej strony brzucha (
    > pod żebrem i w okolicy wyrostka)


    nie masz problemów z przerostem candidy?


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 08.06.15, 11:27
    nie wiem.
    nigdy tego nie badałam.
    moja córka ma pasozyty, jestem po drugiej dawce Zentelu i mam wrażenie, ze moje jelita od 2 tygodni oszalały (wróciło wszystko co miałam przed wykluczeniem rzeczy na które mam nietolerancje), mega wzdęcia, skurcze, ból pod prawym żebrem, w prawej pachwinie, mulenie.
    Początkowo się "cieszyłam", że skoro mam takie objawy to, że lek działa skutecznie.
    a może to znowu kwestia niewyrównanych hormonów tarczycy.
  • 08.06.15, 12:17
    ja poczekałabym z badaniami hormonów do zakończenia
    kuracji z robaków bo one też mają swój udział w niedoczynności.
    o candidzie jest forum. Spróbuj poczytać.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 07.06.15, 19:33
    Jeśli nie znajdujesz jednoznacznego potwierdzenia diametralnej zmiany to.... chyba jednak za mało czytasz wink
    Dla mnie jednak takim potwierdzeniem jest samopoczucie moje i mojego męża. Zadziwia mnie Twoje stwierdzenie dotyczące OGROMU mięs. Jaki to ogrom ok 20 dkg mięsa i wędliny lub ryby - dziennie? A do tego 9 szklanek warzyw + jedna szklanka owoców i tłuszcz w postaci klarowanego masla lub oliwy z oliwek? Myślę,że takie podejście do zagadnienia bardzo demonizuje tą dietę. Muszę z całą stanowczością powiedzieć,że gdyby nie Thybon i dieta to.... nie wiem co teraz by ze mną albo ze mnie było sad
    Mam niższe FT3 i z całą pewnością TO daje takie objawy, porównuję zresztą samopoczucie moich pacjentek z podobnymi wynikami do mojego samopoczucia.
    Co do ekologicznego mięsa - też mnie to przeraziło - ale mimo że mieszkam w Niemczech jakoś sobie radzę. Kupuję ekologiczny drób i podroby, wołowinę normalną ze sklepu a wieprzowinę staram się załatwiać w Polsce. Kiedy kupuje się większą ilość cena jest śmiesznie niska - przynajmniej w odniesieniu do cen organicznego mięsa w Niemczech. Ryby natomiast mam z własnego połowu zatem też ekologiczne.
    Jesli chodzi o przekonanie męża- mój mąż był tak utwierdzony, w swoim sposobie odżywiania, że nie było mowy o przekonaniu go do innego, jednak uwierz mi, kropla drąży skałę, teraz jest najwierniejszym strażnikiem zasad protokołu i sam niedowierza jak mógł tak się zmienić smile
    Poza tym myślę że FT3 37% to wcale nie jest dobry wynik, a z pewnością nie jest to "Twój" wynik - jak wynika z Twojego samopoczucia.
  • 07.06.15, 19:36
    Muszę jeszcze dodać, że dieta Paleo kombinowana, taka jak Twoja, dawała efekty ale nie do końca. Zatem zdecydowałam się na protokół i konsultację z dietetyczką i ustawienie diety przez nią właśnie.
  • 08.06.15, 11:18
    No tak, może przesadziłam z tym Ogromem mięssmile Jednak mięso jest codziennie, a ja nie zawsze mam na nie ochotę np. nie bardzo na śniadania. A warzywa niskowęglowodanowe nie nasycają mnie na długo.
    Na śniadania od dawna jadam jajka bio, czasem z boczkiem, do tego warzywa sezonowe i jakieś pieczywo bg np. z Schar choć czuję, że to dziadostwo , ale jestem jakoś tak głupio przyzwyczajona do chleba/bułki do zagryzania.
    obiad - mięso, warzywa, mała ilość ryżu, ziemniaka
    kolacja - ryba,owoce morza, wędliny eko, warzywa, jakiś pieczony ziemniak, chleb bezgl.
    duzo oleju kokosowego, smalec, ghee
    na przekąski: tahini, kasza jaglana z kokosem, suszone owoce, swieze owoce
    wydaje się zdrowo - a jednak to nie to.
    Moja dietetyczka ułozyła mi diete pod moje nietolerancje, skrytykowała paleo co mnie b. zmartwiło.
    gdy jakis czas temu próbowałam paleo to chudłam...a nie chcę, jestem b. szczupła. A Ty nie chudniesz? Trzymasz się zasad w 100%? Masz jakieś nietolerancje?

    Jak pisałam we wczesniejszym poscie - chciałabym podwyższyć dawkę Letroxu, FT4 mam 57% tylko nie wiem czy nie pogłebi to objawów nadczynnosci i roznicy miedzy hormonami.
    Nawet nie mam do kogo iść, dwóch lekarzy, których mam za sobą brali pod uwage tylko TSHsad
    lekarz rodzinna, u której biorę recepte na L, chyba do konca nie wie co to jest FT3, stwierdziła, że moje wyniki sa w normach, tsh dobre więc jestem zdrowa, a z nieregularnymi miesiączkami mam iśc do gina i otrzymać recepte na kolejne hormony.
    Jestem załamana tym wszystkim, trace motywacje do walki o siebie i wiarę, że jeszcze kiedyś poczuję się jak dawniej bo ciągle nie jestm soba i to najbardziej bolisad

    p.s.

    jestem ciekawa jak motywowałaś męża, moj owszem wysłuchuje moich monologów na tematy dietetyczne, podczytuje gdy podsunę mu coś ale czasami ma tego szczerze dośćwink

  • 08.06.15, 15:59
    Mięso nie jest wcale codziennie bo zalecany jest jeden posiłek bezmięsny. Na początku ja również jadłam identycznie jak Ty, i również to pieczywo Schär. Normalnie jest ono niejadalne, ale gdy człowiek nie ma wyboru to ono smakuje niebiańsko wink Zwróć jednak uwagę na to co zawiera w swoim składzie. Czy mam nietolerancje? Nie są one stwierdzone - ale obserwując swój organizm podczas obecnej diety widzę nietolerancje laktozy i glutenu. Zasad trzymam się w 100% i chudnę - wspomniałam już, że chudnięcie można zastopować - dietetyk musi to z Tobą ustalić.
    Nie wiem w jakim celu chcesz podwyższyć Letrox, ja też mam FT4 na mniej więcej takim samym poziomie jak Ty a zmiany ( tak jak mi poradziły dziewczyny i dr Mizan - Gross) reguluję Thybonem.
    Bardzo dobrze znam problemy z endokrynologami i innymi lekarzami - własny przypadek oraz dziesiątki przypadków moich pacjentów. Bywa że dziennie mam 3-4 pacjentek z problemami z tarczycą. Są dni,że są to tylko takie pacjentki. Ja w swoim pamiętniku zapisałam kiedyś " dzisiaj jest pierwszy dzień kiedy jestem sobą" - nie przejmuj się, to stanie się i Twoim doswiadczeniem smile
    Dodatkowo muszę wspomnieć o mojej suplementacji : Magnez, glutamina, Betaina HCL, wiesiołek, ostropest, witadmina D3 + K2, witamina C,probiotyk,B12,TMG,Siberian Eleuthero - na nadnercza.
    Mojego męża zmotywowałam informacjami na temat szkodliwości glutenu, cukru i laktozy. Ponieważ ma Crohna i do najchudszych nie należał, ponadto miał problemy ze stawami i skórą więc postawił wszystko na jedną kartę. Jest typem człowieka który nie mógł żyć bez słodyczy, ciasta, chlebka, twarożku a przede wszystkim bez wielkiej ilości kawy. A jednak okazuje się - można i teraz bardzo sobie to chwali,przede wszystkim czuje się lepiej, dobrze śpi, Crohn jest uśpiony. Nic dodać nic ująć smile
  • 08.06.15, 16:58
    Z tym poziomem hormonów przy których czujemy się dobrze to chyba sprawa bardzo indywidualna. Ja przy twoim poziomie ft4 (ok 57%) nie czułam się dobrze. Dla mnie nawet 65% to za mało - czuję się świetnie dopiero przy górnej granicy normy ok 80%. Ale jak napisałam, to kwestia indywidualna. Moja endo zawsze mnie pyta o samopoczucie i właśnie na tej podstawie ocenia, czy dawka hormonu jest dobrze dobrana (oczywiście bada mnie). Każdy jest innysmile Ostatecznie przeszłam na novothyral, bo mój organizm się zbuntował i przestał produkować T3. U mnie spadek T3 automatycznie powoduje wzrost pulsu - widocznie tak organizm chce nadrabiać braki hormonu tarczycy - wydzielając więcej kortyzolu/adrenaliny.
    Ponieważ wydzielanie kortyzolu odbywa się rano, może własnie stąd ten niepokój i lęk?

    A tak z ciekawości: jaki jest skład tego pieczywa schar? Czy przypadkiem nie kukurydza?
  • 09.06.15, 11:19
    Składniki

    woda, skrobia kukurydziana, zakwas (mąka ryżowa, woda), mąka ryżowa, błonnik roślinny, syrop ryżowy, skrobia ryżowa, nieutwardzony tłuszcz roślinny, drożdże, izolat białka sojowego, cukier, substancja zagęszczająca: hydroksypropylometyloceluloza, sól.

    Bardzo proszę oto skład - mniam pycha wink
  • 09.06.15, 19:49
    senciak napisał(a):

    > Składniki
    >
    > woda, skrobia kukurydziana, zakwas (mąka ryżowa, woda), mąka ryżowa, błonnik ro
    > ślinny, syrop ryżowy, skrobia ryżowa, nieutwardzony tłuszcz roślinny, drożdże,
    > izolat białka sojowego, cukier, substancja zagęszczająca: hydroksypropylometylo
    > celuloza, sól.
    >
    fuj......

    nie wiem na ile wiarygodna jest poniższa strona,
    ale co tam, wkleję urywek:
    Czego unikać w przypadku schorzeń autoimmunologicznych?
    - przede wszystkim gluten,
    - inne zboża takie jak gryka czy ryż (ze względu na podobną budowę molekularną)
    - strączki: fasole, soczewica, groch, ciecierzyca, soja, orzeszki ziemne (ze względu chociażby na lektyny),
    - nabiał ,
    - alkohol ,
    - jajka,
    - ziemniaki, bakłażan, papryka, pomidory,
    - u niektórych ludzi stan pogarsza się również od orzechów i ziaren,
    - cukier i słodziki,
    - sztuczne smaki, aromaty, barwniki,
    - oleje roślinne.


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 10.06.15, 10:41
    ja polecam tę stronę, jest tam wiele cennych informacji.
  • 09.06.15, 12:18
    tak, schar to kukurydza (i inne cuda)
    Najgorsze jest to, że nie wiem jaka jest moja dawka. W sumie jestem w kropce bo podniesienie Letroxu może spowodwać jeszcze wieksze rozjechanie sie hormonów, zreszta, jw pisałam, miewam objawy nadcz. i boje się. Byc moze potrzebuje T3 ale nie mam lekarza...pisałam o tym w poscie do senciak
    Poznań, Szczecin, szukam, jestem w stanie nawet dojechać dalej.

  • 09.06.15, 12:10
    Zgadzam się, to pieczywo jest jakimś koszmarnym substytutem (okropny skład oczywiście z kukurydzą) ale na chwile gdy marzy się o świezym pieczywie to jedyny ratunek.
    Muszę z tym skończyć tym bardziej, że znowu coś mi nie służy - nie wiem czy to cukry czy rzeczywiscie zboża, mam ciągle jakieś wzdęcie i pobolewania z prawej str. jelit.
    Nie mam lekarza, który przepisałby mi Thybon.
    Widziałam, że dr Mizan jest polecana, co prawda mam tam kilkaset km ale jestem w stanie jeździć, ciekawe czy by mnie przyjęła bo czytam, ze nie przyjmuje nowych pacjentów.
    Również przyjmuję suplementy, mam nadzieje, że mój żoładek nie powie w koncu stop.
    Zaispirowałas mnie tą betainą - może pomogłaby mi przy alergiach, problemach z trawieniem, uczuciem zalegania w żoładku. Rozważam jeszcze ocet jabłkowy i cytryne. Bo łykanie kolejnych kapsułek (nie wiem jak długo ale chyba stale) mi sie nie usmiecha. No pomyślę.
    Mój mąz ma teraz diete podobną do Twojego. Kurczę, muszę z nim pogadać, zresztą to ja gotuje w domu i co rodzina bedzie jesc zależy głównie ode mniesmile


  • 09.06.15, 12:50
    Czemu się na ten Letrox tak uparłaś? Ja chodzę do dr Mizan-Gross ale muszę to wyraźnie stwierdzić, że nie ona lecz dziewczyny pomagają mi w ustalaniu dawki, ja to tylko z nią ewentualnie konsultuję. Ona rzeczywiście nie przyjmuje nowych osób- myślę,że nie masz w tej chwili nawet co kombinować z jazdą do 3Miasta bo tylko sie przejedziesz. Objawy nadczynności, o których piszesz nie muszą wcale jej oznaczać, ja przy niedoczynności mam właśnie typowe objawy nadczynności czyli... są one takie same. Wiem co to znaczy łaknienie pieczywa - ale na szczęście nie mam już tego problemu. Ja jestem bardzo poszkodowana właśnie na żołądku i jelitach, ciągłe (latami) wdęcia,zaparcia( toaleta raz na dwa tygodnie) bóle ,i najgorsze co może być - przeiwercające bóle żołądka wraz z bólami głodowymi, ślinotokiem i mdłościami. Betaina HCL oraz magnez uratowały mi życie. Wierz mi,że mam ogromną kasetkę na leki z szufladkami, które towarzyszą mi wszędzie a na dodatek ciągle telefon daje znać o kolejnym specyfiku smile Nie umarłam i nie wykręciło mi żoładka ani jelit. Ocet i cytryna to było "za małe Miki" dla mnie - musiałam zacząć od razu od Betainy HCL. Teraz chwilowo tego nie mam i czekam na dostawę, i też żyję - mniem więc, że nie jeto to na całe życie smile Lekarza szukaj usilnie - są przecież polecani na forum jacyś lekarze! Ja sama mam z tym problem imuszę z Niemiec jeżdzić do Gdańska, ale Thybon możesz jakoś sobie załatwić pokątnie wink albo "świnkę" - ja się przymierzam do "świnki" ale nie ma jakoś tak od pewnego czasu mojej dawki w sklepie.
  • 09.06.15, 13:28
    O właśnie - i chyba tu jest pies pogrzebany, z tymi objawami. Zresztą. pomijając samopoczucie, moje wyniki nie wskazują na żadną nadczynność. Jakiej firmy betainę i magnez zazywasz?
    Czyli jesteś kolejna osobą z Hashimoto i problemami jelitowymi. No u mnie było podobnie, latami zaparcia,(załatwienie sie z bólem po tygodniu, stolec jak kamienie, sory), wzdęcia nie mające wręcz ujścia (bóle, skurcze, duzy brzuch), zaleganie pokarmu, rano budziłam się z jakby niestrwioną kolacją, uczucie cięzkości itp itd. Potem biegunki, mdłosci, punktowe bóle twające miesiącami w jednym miejscu. I podejmowanie róznych prób dieteczynych. Gdzie w pewnym momencie był ryz i gotowana marchew. Cudowanie, cytryna, ocet, zioła, wykluczanie. I nic. ostatecznie pewnie okaże się, ze "wystarczy" wyrównać hormony i dieta bedzie niepotrzebna (tak zreszta twierdził prof. endo u którego byłam rok temu - nie zalecił stosowania żadnych diet, bo z jego dośw. one nic nie dają)
    Od grudnia biorę Debutir - pomagał i teraz wracam do niego.
    O enzymach trawiennych czytałam i chciałam wprowadzić ale nie wiedziałam do konca czy nie są obojętne.
    Jestem ostrożna we wprowadzaniu suplementów, musze na siebie uważać, bo mam duże skłonnosci do przesadzenia. Co wyczytam, co stwierdze, ze pomoże, zaraz muszę nabyćsmile I często wynajdując jakąs nowinkę jestem najszczesliwsza, ze w koncu znalazłam panaceum tylko niestety to zaraz mija (nie pomaga) a potem jest cos nowego. No niestety, tak bardzo chce byc zdrowa, ze czasem siada mi na głowebig_grin



  • 09.06.15, 16:04
    Wiesz ja nie jestem stricte osobą z Hashimoto bo tarczycy nie mam - dwie operacje. Nie wiadomo już teraz jaka była przyczyna tego że tarczyce trzeba było wyciąć. Ale mam pooperacyjną niedoczynność i problemy z konwersją. O magnezie wspominałam chyba a jesli nie to napiszę teraz - magnez do kąpieli i olejek magnezowy - firma Zechsal. Transdermalnie magnez wchłania się według doniesień w 100 % i taki magnez dodatkowo
    www.iherb.com/country-life-gluten-free-magnesium-caps-300-mg-120-veggie-caps/43606
    Enzymy trawienne dodatkowo takie
    www.iherb.com/source-naturals-pancreatin-8x-500-mg-100-capsules/6199#p=1&oos=1&disc=0&lc=en-us&w=enzymes&rc=2542&sr=null&ic=19?rcode=kul679

    Co do "przesady " wiem o czym piszesz - czasem albo mamy doczynienia z dużym parciem na szkło albo z czymś w rodzaju ortoreksji wink
  • 10.06.15, 10:49
    ortoreksja towarzyszy mi na codzien, i roznie to jest raz przypadłosc ta okazuje sie pozyteczna a raz powoduje depresję, załamanie i poczucie winy. Nie życzę nikomu.
    dzięki za linkismile

  • 09.06.15, 13:10
    Czyli głównym składnikiem jest kukurydza, która obok pszenicy i soi jest jednym z najbardziej modyfikowanych genetycznie ziaren. Oczywiście teoretycznie na terenie ue dopuszczono do uprawy odmianę kukurydzy z toksyną bt tylko na pasze, ale w rezultacie przez pylenie większość upraw jest już zanieczyszczona gmo. W kukurydzę "wbudowano" gen bakterii, która produkuje toksyczne dla przewodu pokarmowego insektów białko, dzięki czemu przy uprawie nie trzeba stosować pestycydów. I co z tego, że nie ma pestycydów, skoro toksyczne dla owadów białko okazuje się toksyczne również dla pewnej grupy ludzi - stąd w ostatnich latach wysyp alergii pokarmowych i nietolerancji kukurydzy. A kukurydza jest dosłownie wszędzie! Niestety nawet w lekach ! (novothyralsad)

    Skoro nadal masz problemy jelitowe, może sensowne byłoby odstawienie np na tydzien kukurydzy (w postaci tego chleba)? W tym czasie mogłabyś się przekonać czy przypadkiem własnie ona nie jest winowajcą twoich problemów jelitowych?
  • 10.06.15, 10:54
    powiem szczerze, że wiedziałam od dawna, że kukurydza jest syfem ale jakoś tak...może nie było ze mna tak źle?
    Tak wiem, ze kukurydza jest wszędzie, wypełniacze leków, keczupy itp.
  • 10.06.15, 20:25
    Z uwagi na długie cykle (dzis 70-ty dzień) wczesniej tez długie, nieregularne udałam się do endokrynologa-ginekologa na badanie. Wykluczył mi PCO i ew. torbiele, o które się najbardziej bałam. Zrobił USG dopochwowe, wszystko bdb no i OK
    natomiast stwierdził, ze moje wyniki tarczycowe (z 8 maja) są idealne. Nie przepisał T3 uznał, ze to niekonieczne.
    kazał porobic badania ferrytyny, b12, d3, PRL; wypytał dokładnie o dietę
    nie jest zwolennikiem HTZ i ogólnie tabl. antykoncepcyjnych (co mnie cieszy), potwierdził branie Castagnusa
    w zasadzie bez badan ale po objawach zalecił bardzo małę dawki hydrokortyzonu, wg niego ma to chronić moje jajaniki przed niszczeniem od strony autoimm. (?)
    Moje FSH i LH ewidentnie wskazuje na premenopauzę bo jest bardzo wysokie i wyczerpującą się rezerwę jajnikowąsad mam 36lat

    podobno ma wyciszyć też atak autoimm. na tarczycę
    zaraz zabieram sie do czytania forum i szukania, znowu zejdzie masa czasu, dzieciaczkom kończy sie cierpliwość, ze mamy "nie ma"
    i teraz pytanie brac od jutra czy nie. 1/2 tabletki 2 x dziennie, tabletka ma 20mg

  • 10.06.15, 21:58
    jestem skołowana, czytam, ze przy hashi sterydy są niewskazane
    w ogóle jestem przerazona skutkami ubocznymi
    nie wiem co robic, nie widzę zadnego zwiazku miedzy przepisanym mi hydrokotyzonem a moimi objawami (jak to sie ma do wysokiego FSH, wogole do hormonow płciowych?) nic nie znajdujęsad
  • 11.06.15, 07:57
    Gospodarka hormonalna to naczynia połączone.
    jeśli jeden element się posypie, to pozostałe jak
    klocki domina będą się przewracały.
    Dawka 20 mg sterydu nie jest wcale mała.
    spróbuj jeszcze z innym ginem porozmawiać.
    ja też zażywałam na początku leczenia steryd
    i nie polecam.


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 11.06.15, 07:58
    Inne hormony wrócą do normy.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 11.06.15, 09:49
    Rozpoczęcie kuracji hydrokortyzonem to nie przelewki - ja bym na twoim miejscu skonsultowała się z innym lekarzem. Hashitess bardzo mądrze ci napisała, że wyregulowanie hormonów tarczycy z czasem powinno wyregulować ci hormony płciowe. Ja po dwóch latach suplementacji hormonami tarczycowymi mam cykle jak w zegarku. Co prawda nigdy nie miałam aż tak długich jak ty, ale 45 dniowe były u mnie normą. Właściwie dokładnie to samo co powyżej napisała Hashitess powiedziała mi na początku leczenia moja endo, gdy upierałam się przy zbadaniu hormonów płciowych - powiedziała, ze jeszcze nie czas na to, że muszę poczekać na rezultaty suplementacji hormonami tarczycowymi i wtedy wszystko wróci do normy.
    .
  • 11.06.15, 14:58
    Wiem ze to nie przelewki😒 dlatego powiedzialam narazie nie
    Moje cykle to 36-50.
    To drugi od roku taki długi
    Rozmawialam jeszcze z ciocia ktora co prawda jest osteopatka ale jednak medykiem i tez jak wy, powidziala zeby nie brać!

  • 11.06.15, 14:53
    Dzięki hashitess, oczywiście nie wzielam tego. Jak wczoraj pisalam wg lekarza moje hormony tarczycowe da ok😔 nie komentuje ale co za tym idzie t3 nie dostane. Czyli mozna odpuscic sobie oznaczanie hormonow płciowych dopóki nie wyreguluje tarczycy? Ale niedobory koniecznie zbadac, dobrze mysle? Bardzo przejelam sie ta "wczesna menopauza" bo niewykluczalam 3 ciąży tak po cichu
  • 09.07.15, 12:43
    Dzisiaj zrobiłam wyniki, oto one:
    TSH 2,09 0,350-4,940
    FT4 50.00% [wynik 1.09, norma (0.7 - 1.48)]
    FT3 29.50% [wynik 2.3, norma (1.71 - 3.71)]
    Ferrytyna 19,48 ng/ml 4,63 -204,00
    Witamina D 25(OH) Wynik badania: 28,90
    Poziom wystarczający 30-100 ng/ml

    Morfologia dobra poza normami tylko:
    Płytki krwi 136 norma 140-440

    A wyszła Hemoglobina 13,4 g/dl 12,0-16,0
    Estradiol i prolaktyna OK

    czekam tylko na wynik b12.

    Proszę o wskazówkę, co mam robić? czy mam anemię? Moja dr gdy zobaczy, ze wyniki są w normach lab. napewno nie zleci mi suplementacji. Zresztą sama robiłam te badania, ona nic nie zleciła.

    co z D3 i żelazem? Jakie dawki mogę wziąc na początek?
    Dziękuję.


  • 09.07.15, 13:01
    dodam, że badana robiłam w 3 dniu miesiączki - czy niższe płytki mogą być wynikiem trwającego okresu
  • 13.07.15, 16:51
    Witamina B12 451,8pg/ml 191,00-663,00
    czyli chyba nie jest źle?
    Czy muszę iśc do lekarza po receptę na żelazo? czy mogę kupić jakiś supl. z All? Nie wiem czy wynik ferrytyny wymaga natychmiastowej wizyty i diagnozowania "skąd to"? Jestem nim bardzo zmartwiona. proszę o jakąś mała podpowiedź...
    Naczytałam się sporo w googlach o przyczynach i jestem przerażona, jakieś chłoniaki, białaczkisad proszę napiszcie mi coś
  • 13.07.15, 19:41
    Trudno sie rozeznać kiedy ,które wyniki są robione i na jakiej dawce.Zmieniaj nagłówek.Nie wiem co bierzesz ale dawka jest za mała..Próbowałam sie doczytac ale nie mam az tyle czasu . Podaj wyniki przedostatnie i dawki Jeżeli nie bierzesz selenu zacznij-wpływa na przemianę a masz słabą(znajdz w wyszykiwarce jaki selen) Witamina D3poproś lekarza o recepte.Ale jest też bez recepty (suplement)1000 i 2000,biorę 2000 zaczynałam od 1000 przez kilka tygodni,Na zelazo wątróbka,sok z buraków,pokrzywa,jakieś tabletki bez recepty( te mocne na receptę daja po żółądku).Przestań panikowac i wyszukiwac choroby.Braki są u nas normą.Trzeba uzupełniać.U góry jest mój wpis :Mój sukces"
  • 13.07.15, 20:51
    Przepraszam, no więc poprawiam się - w poście z 09.07.15 zapomniałam dodać, że jestem na dawce 62,5 mg Letroxu - od ok. 2 mcy.
    Wyniki robiłam 9 lipca czyli są najświeższe ale zarazem pomimo podniesienia dawki, TSH nieco wzrosło i spadły FT3 i FT4. Przemiana kuleje.

    Wyniki przedostatnie z 8 maja na Letrox 50:
    TSH - 1,99 (0,350-4,940) --->> lipiec na dawce 62,5 - 2,09
    FT4 57.69% [ wynik 1.15, norma (0.7 - 1.48)] -->> lipiec na dawce 62,5 - 50.00%
    FT3 36.50% [ wynik 2.44, norma (1.71 - 3.71)] -->> lipiec na dawce 62,5 - 29.50%

    18 maja podniosłam dawkę Letroxu z 50 do 62,5

    Przez ostatnie tygodnie nieregularnie popijałam Floradix Żelazo ale jak widać to za mało. jestem na diecie bezglut. i beznabiał. Wiele produktów wykluczyłam kierując się zaleceniami dla "protokołu autoimmunologicznego" ale nie byłam/nie jestem w stanie spozywać dużej ilości mięs, podrobów. Nie jestem w stanie przełknąć dużej ilosci warzyw na śniadanie więc jadałam jakieś nalesniki bg z dżemem itpsad Z suplementów czasami B complex i czasami Mg

    Selen w tabl. brałam b. nieregularnie, od 2-3 tyg pomału wprowadziłam sobie orzechy braz. na które rok temu wyszła mi nietolerancja.

    Może podnieść dawkę Letroxu na 75? Czy najpierw spróbować uzupełniać żelazo, D3?

    Jeśli mowa o drążeniu, no niestety odkąd przeczytałam , ze w zasadzie to mam się spodziewać jakieś innej choroby auto to zaczęłam siebie bardzo obserwować co strasznie mnie męczy i zabiera radośc życia. Mam nadzieje, ze wystąpienie tej drugiej czy kolejnej choroby auto nie jest regułą i bardzo szukam wpisów, które to potwierdzają.

  • 14.07.15, 06:19
    To nie jest protokół Autoimmunologiczny! Ponadto jak juz wspomniałam kiedyś NIE są to wielkie ilości mięsa - w moim przypadku ok 20 dkg dziennie . Co do braku radości życia - być może jest to sygnał i pora na rozmowę z dobrym terapeutą ?
  • 14.07.15, 18:26
    jestem na psychoterapii, było ze mną duzo gorzej.
    przyznaję się, bładzę z żywieniem, ucze się.
    senciak, jak Twoje wyniki (np. niedobory) na diecie?

  • 14.07.15, 20:36
    Nie wiem jeszcze jak niedobory bo nie badałam. Niestety paczka z suplementami się opóźnia przez strajk dhl u nas. Wiec suplementujemy się dopiero tydzień . Ale ogólnie jest milion razy lepiej niż było . Teraz jeszcze zamierzam łykać Westhroid - juz zamówiłam i paczka wędruje do mnie. Dietę Protokół Autoimmunologiczny trzymamy ściśle cały czas .
  • 14.07.15, 21:10
    jesteś obeznana w suplementach, możesz mi polecić jakiś dobre żelazo? Masz coś sprawdzonego? Muszę zacząć suplementować, jeszcze się waham czy iśc po receptę czy sama... (ferrytyna b.nisko)
  • 14.07.15, 21:14
    więc jeśli chodzi o zelazo to ja brałam na przemian Sorbifer Durules i Tardyferon, ale przede wszystkim: sok z buraków, herbata z pokrzywy 2 x dziennie, sok z pokrzywy,kurkuma, kminek mielony,wątróbka,tatar. I te własnie "specyfiki" pomogły mi najbardziej. Ale należy być systematycznym w spożywaniu. Efekty są widoczne prawie natychmiast.
  • 14.07.15, 21:31
    super dzięki (o kminku nie wiedziałamsmile
    właśnie kupiłam wielki słój i chcę robić zakwas buraczany, też może być? czy lepiej wyciskany sok?
  • 14.07.15, 21:55
    zakwas też jest dobry smile mozesz pić na zmianę bo zakwas jednak nie jest dobry w smaku - przynajmniej dla mnie. Te żelaza są chyba na receptę.
  • 04.09.15, 12:36
    senciak napisał(a):

    > więc jeśli chodzi o zelazo to ja brałam na przemian Sorbifer Durules i Tardyfer
    > on, ale przede wszystkim: sok z buraków, herbata z pokrzywy 2 x dziennie, sok z
    > pokrzywy,kurkuma, kminek mielony,wątróbka,tatar.


    przy ROBACZYCY tatar jest zabroniony jak i tabletki z żelaza.

    Ja osobiście żelazo uzupełniam pozostałymi składnikami jak napisała
    autorka postu, Senciak.

    I te własnie "specyfiki" pomo
    > gły mi najbardziej. Ale należy być systematycznym w spożywaniu. Efekty są widoc
    > zne prawie natychmiast.


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 15.07.15, 11:49
    Jeszcze raz odnośnie moich wyników z lipca - zastanawiam się nad podniesieniem Letroxu do 75mg (jestem na 62,5) - samopoczucie nie jest najgorsze poza utrzymującą się nerwicą lękową, wypadaniem włosów i problemami jelitowymi (wzdęcia, bole jelita po prawej str.)

    jak myslicie czy podnosić dawkę czy najpierw próbować uzupełniać żelazo?
    proszę o podpowiedź, bo nie wiem co robić.
  • 20.07.15, 20:21
    witam serdecznie
    jestem po wizycie u lekarza
    Do suplementacji dostałam Tardyferon Fol i wit. D3.
    Natomiast moje wyniki (te z lipca) pozostały bez komentarzasad TSH jest dobre. Na niskie FT3 dr chciał mi dac Novothyral 75 ZAMIAST Letroxu (biore 62,5mg).
    Miałam brać 1/2 tabletki na dzien.
    Po chwili jednak za moją podpowiedzią o przemianie i niedoborach, zawahał się i stwierdził bym jednak uzupełniała ze 2 mce żelazo i wtedy sprawdziła hormony.
    Ogólnie na koniec powiedział bym skonsultowała się z innym lekarzem. Wizyta była prywatna.
    Wyszłam więc z receptą na Zelazo i D3. I wielkim niepokojem, brakiem poczucia bezpieczeństwa. Nie wiem co robić.
    Dlatego pytam Was ponownie...czy powinnam zwiększyć dawkę Letroxu? Pytam tak uporczywie bo wiem że na chwilę obecną nie uzyskam pomocy u lekarza, który patrzy w zasadzie tylko na TSH. Proszę skomentujcie to.

    Moje objawy to: lekkie zmęczenie i umiarkowana senność, średni poziom energii, nastroje depresyjne i lęki, bardzo sucha skóra, pobolewania mięsni nóg, czasami kłucie w stawach kolanowych, wypadanie włosów, wzdęcia, ból z prawej strony jelita - od żebra do pachwiny, uczucie jakby twardego wyczuwalnego jelita tam, po nocy i po oddaniu gazów uwieranie nieco ustaje. Ten ból promieniuje na udo i pachwinę. Mam wrażenie, że to gniecenie z tej prawej strony nasiliło się po kuracji odrobaczającej Zentelem i Vermoxem.
    Czasami zaparcia i uczucie niepłenego wypróznienia, w stresowe dni (np. dziś przed wizytą) 4 razy WC... Dodatkowo dziś dostałam wynik , że mam grzybicę pochwy. Zreszta podejrzewałam to juz wczesniej (nawracające zielonkawe upławy i swędzenie oraz uczucie stałej wilgoci).
    Proszę pomóżcie mi.

  • 20.07.15, 22:17
    Zażywasz selenit sodu/cefasel?
    Dawkę tyroksyny proponuję podnieść,
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 23.07.15, 23:15
    Jeżeli zażywamy hormony Tsh powinno być poniżej 1.Jeżeli nie jest zwiekszaj dawkę.Pobądz na 75 przez miesiac i zrób badania..Pamiętaj o 4 godzinnym odstępie miedzy letroxem a zelazem.I czyms kwaśnym (wit c) do popicia zelaza
  • 26.07.15, 22:12
    Poniosłam Letrox do 75. Żelazo zażywam od kilku dni wieczorami, boli mnie po nim brzuch, może to przejściowe.
  • 24.07.15, 11:09
    Witaj, miałam podobne problemy jelitowe, tez wyczuwalne jelito z prawej strony i bólplus szereg inych. Jeśli jesteś juz na diecie bezmlecznej i bezzbozowej , podkreślam bezzbozowej bo nie tylko gluten powoduje nasilenie odpowiedzi auto, ale inne składniki zbóż tez, to polecam wprowadzenie do codziennej diety kiszonek warzywnych, optymalnie własnej produkcji. Trzeba je przyjmować codziennie. Na początku moZe być gorzej, ale po pewnym czasie flora jelitowa się odbudowuje ,ta prawidłowa i poprawia się tez wchłanianie fe i innych składników. Te kiszonki powinny być spożywane codziennie. Jest to waznetym bardziej ze piszesz ze masz problem z grzybica, czyli brak jest prawidłowej flory jeslitowej u ciebie o przez to brak jej rownież w pochwie. To jeden z sygmptomow. Zakwas buraczany jak najbardziej, jeśli nie masz alergii na buraki , ogórki koszone i kapusta, jest jeszcze kombuchA do picia. Pozdrawiam
  • 26.07.15, 22:46
    bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź.
    Ostatnimi dniami bardzo cierpię na te jelita, pozwoliłam sobie zjeść fast fooda i mam za swoje, mega wzdęcia, biegunka, kolki i skurcze w jelitach cały dzień. Sałatka z białej kapuchy z jakąś emulsją tłuszczową i octowe buraczki, do tego grillowane ziemniaki, jakiś ochłap z łososia... Objawy które opisywałam nasiliły się wielokrotnie.

    ale do rzeczy, podejrzewam , że to SIBO; rzeczywiście po kiszonkach jest gorzej, tak samo po probiotykachsad A to jeden z objawów dysbakteriozy.
    Nie wiem już od której strony to ugryźć. Ale nie poddaję się, zakwas staram się pić codziennie.
    Jelita męczą mnie dzień w dzień, raz jest lepiej raz gorzej, mam też wrażenie, że dużą rolę odgrywa moje nastawienie psych. i nawet niewielki stres.
    Czasami mam wzdęcie i pobolewanie z prawej str. po przysłowiowej szklance wody. Po porządnym odgazowaniu objawy ustają prawie całkowicie to samo po załatwieniu się. ALe zaraz odnawiają się.
    Cała ta sytuacja trwa praktycznie od wtedy od kiedy zdiagnozowano mi Hashi. Wczesniej równiez latami miałam problemy trawienne, te koszmarne wzdęcia ale nie w takim stopniu.
    Byłam pewna, że na diecie bezglutenowej i bezmlecznej wyjdę na prostą a tu d... Czasami mam wrazenie, ze jest gorzej niz przed dietami. Ewidentnie cos robię źle albo...mam niewyregulowaną tarczycę. Macie może jakiś pomysł?
    Nie chcę już zanudzać czego się boję (Crohny i inne) i lęk przed tym chyba najbardziej daje mi popalić. Jestem cały czas spięta.



  • 04.09.15, 08:33
    Spróbuj opisać jakie bierzesz medykamenty i w jakiej kolejności.
    Może tu robisz jakiś błąd, o którym nie wiesz.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 04.09.15, 11:40
    Rano na czczo Letrox 75, po ok. 30 min. sniadanie
    po kilku godzinach magnez
    popołudniu D3
    czasami B-complex z kw. foliowym i vit c
    na koniec przed snem Tardyferon (popijając zurawiną lub cytryną) - czasami robię dzień lub dwa przerwy bo miałam lekkie bóle żołądka

    Skorzystam z okazji i napiszę, że 20 lipca poniosłam dawkę Letroxu z 62,5 na 75.
    Od jakiś 2-3 tygodni znowu mam objawy nadczynności. (albo nerwicy lękowej? - chodzę na terapie pod tym kątem). Takie objawy miewam okresowo.
    budzenie się w nocy z uczuciem gorąca, paniki, gonitwy myśli, bezsenność
    częste wybuchy gorąca w ciągu dnia, uczucie potów
    kolejny mega długi cykl (mam 36 lat)
    poczucie stałego zagrożenia, napiecia, szczękościsk, spięcie psychiczne,
    waga stoi w miejscu
    apetyt na słodycze, czasami mdłości
    wzdęcia a szczególnie silne po warzywach krzyżowych - po kapuście got. męczę się do 2 dni.
    Uczucie wzdęcia szczególnie po tej prawej str. jelit, czasami nad prawym biodrem, w bok od pępka wyczuwam gulę, która rano jest dużo mniejsza, maleje po oddaniu gazów lub porządnym załatwieniu się.
    w ogóle cały czas czuję jelita, jakieś bulgotanie, mocne drganie po prawej stronie.
    Czasami lekkie bóle, wysoko w okolicy żołądka i minimalnie na prawo.

    Gastroskopia nic nie wykazała, USG brzucha idealne (robiłam 2 tyg. temu) bo miałam uczucie spuchniętej wątroby a to mogły byc zagazowane jelita.

    Na dniach zamierzam sprawdzić trójkę po podniesieniu dawki do 75.
    W moich dotychczasowych wynikach FT3 było zawsze na niskim poziomie, 13%, 20-parę... raz 34%
    FT4 troszkę lepiej ale też bez szału.
    Gdzie szukać? Dopominać się o Novothyral? Czy drązyć te jelita?, ostatnio myślę, ze może niskie FT3 źle wpływa na przemianę materii, trawienie, stąd moje dolegliwosci jelitowe? psychiczne? złe samopoczucie?
    Podpowiedzicie coś proszę dobre kobiety

  • 04.09.15, 12:45
    nie dodałam jeszcze , że jem orzechy brazylijskie w ilości 3-4 szt. dziennie. No i ogólnie, staram się dobrze odżywiać, bez glutenu, z uwagi, ze po rocznej przerwie od nabiału praktycznie nie zauwazyam zmian pod wzgl wzdęć, wprowadziłam ekologiczny nabiał kozi (twarożek i ser zółty robiony w domu) oraz małe ilości masła , które też sama robię (ze śmietany od wiejskiej krowy).
  • 04.09.15, 12:49
    zona.pilota napisała:

    > Rano na czczo Letrox 75, po ok. 30 min. sniadanie
    > po kilku godzinach magnez

    Ile tab. Magnezu?


    > popołudniu D3

    Bez oznaczania poziomu to trochę ryzykowne, chyba, że nie doczytałam.
    napisz w jakiej ilości ją Zażywasz.



    > czasami B-complex z kw. foliowym i vit c

    Wit. Z grupy B karmią grzyby i robale.
    Wit. C apteczna obciąża tylko żołądek.



    > na koniec przed snem Tardyferon (popijając zurawiną lub cytryną) - czasami robi
    > ę dzień lub dwa przerwy bo miałam lekkie bóle żołądka

    O żelazie napisałam wyżej.


    >
    > Skorzystam z okazji i napiszę, że 20 lipca poniosłam dawkę Letroxu z 62,5 na 75
    > .
    > Od jakiś 2-3 tygodni znowu mam objawy nadczynności. (albo nerwicy lękowej? - ch
    > odzę na terapie pod tym kątem). Takie objawy miewam okresowo.


    Uważam, że podniesienie poziomu letroxu przy sporym rozrzucie pomiędzy hormonami
    powoduje powyższe objawy.
    proponuję jednak pozostanie na tej dawce i zażywanie magnezu w ilości,
    o których pisałam we wcześniejszym poście.

    > budzenie się w nocy z uczuciem gorąca, paniki, gonitwy myśli, bezsenność
    > częste wybuchy gorąca w ciągu dnia, uczucie potów
    > kolejny mega długi cykl (mam 36 lat)
    > poczucie stałego zagrożenia, napiecia, szczękościsk, spięcie psychiczne,


    To może być objaw niedoczynności jak i robaczycy i przerostu candidy.


    > waga stoi w miejscu
    > apetyt na słodycze, czasami mdłości

    To typowe dla candidy.


    > wzdęcia a szczególnie silne po warzywach krzyżowych - po kapuście got. męczę si
    > ę do 2 dni.
    > Uczucie wzdęcia szczególnie po tej prawej str. jelit, czasami nad prawym biodre
    > m, w bok od pępka wyczuwam gulę, która rano jest dużo mniejsza, maleje po oddan
    > iu gazów lub porządnym załatwieniu się.
    > w ogóle cały czas czuję jelita, jakieś bulgotanie, mocne drganie po prawej stro
    > nie.


    Masz biegunki?


    > Czasami lekkie bóle, wysoko w okolicy żołądka i minimalnie na prawo.
    >
    > Gastroskopia nic nie wykazała, USG brzucha idealne (robiłam 2 tyg. temu) bo mia
    > łam uczucie spuchniętej wątroby a to mogły byc zagazowane jelita.
    >
    > Na dniach zamierzam sprawdzić trójkę po podniesieniu dawki do 75.



    > W moich dotychczasowych wynikach FT3 było zawsze na niskim poziomie, 13%, 20-pa
    > rę... raz 34%
    > FT4 troszkę lepiej ale też bez szału.
    > Gdzie szukać? Dopominać się o Novothyral?

    Uważam, że Tobie niepotrzebny jest novo.


    Czy drązyć te jelita?, ostatnio myślę
    > , ze może niskie FT3 źle wpływa na przemianę materii, trawienie, stąd moje dole
    > gliwosci jelitowe? psychiczne? złe samopoczucie?

    Potwierdzam


    > Podpowiedzicie coś proszę dobre kobiety
    >

    Z uwagi, że i ja mam kłopoty z robakami i candidy
    uważam, że Twoje samopoczucie jest spowodowane
    trzeba problemami, które Cię męczą.
    ja z tym walczę od roku i końca nie widzę.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 04.09.15, 12:51
    Napisz czy w morfologii wychodzą Ci niskie poziomy wbc.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 04.09.15, 13:18
    dziękuję za odzew.
    zatem D3 jest zbadana i wyszła 28. minimum normy to 30. Biorę Devikap 4-5 kropli zgodnie z zalec. lekarza. I bardzo się opaliłam w tym roku.

    WBC (biale krwinki, leukocyty?) z najnowszej morfologii - 5,8 tys/ul - norma 3,8 - 10
    jedyna wartość ponad normę to RDV-CV - bardzo nieznacznie podwyższone.

    Magnez staram się regularnie (preparat tlenek mg + cytrynian), w 3 kapsułkach zalecanych jest 750mg Mg

    Chciałam wrócić do Letroxu 62,5 ale jednak spróbuję wyrzymać. Te uderzenia gorąca z potami sa przerażające, mierzona temperatura jest zwykle 36,0 - 36,3"C

    Nie mam biegunek ani zaparć. Wizyta w WC 1-2 razy (rzadziej 3 wtedy są to małe ilości i uczucie lekkiego niewypróznienia do konca), konsystencja - raczej normalnie, luźniej po wyraźnym emocjonowaniu się lub z lęku przed czymś (np. głupim badaniem krwi)wink

    Kupiłam sobie piołun ziele, by zazywać do po pół łyżeczki przed gł. posiłkami do tego zmielony goździk, zobaczymy. Po zastosowaniu kilku dawek zentelu i vermoxu podawanych co ok. 10 dni, mam wrażenie, ze pobolewania i sensacje nasiliły się. Było to w okolicach maja.

    Hashitess - Przyjmujesz jakieś preparaty na na pasozyty stałe? Jakie masz objawy pokrótce? Też takie wzdęcia niemal niezaleznie od rodzaju jedzenia?





  • 04.09.15, 13:26
    Uważam, że jesz za mało magnezu.
    zwiększ go. On Cię wyciszyć, a przedawkowanie to lużne stolce ewentualnie biegunka.

    Ja cały rok staram się podnosić odporność i zlikwidować robale i candidę.
    Obecnie jem czarci pazur, czosnek w tabletkach i pożywieniu, wyciąg z pestek
    grapefruita, Wit. C z aceroli.
    Od 1 września ponownie zażywać antykontymian.
    pierwszą serię zjadłam na wiosnę.

    schudłam do kości, a candida nie chce się ze mną pożegnać.
    paskudnie trudny przeciwnik.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 17.09.15, 12:39
    Witam serdecznie
    z uwagi na złe samopoczucie po podniesieniu dawki na 75 Letroxu (podniosłam z 62,5 ok 20 lipca)
    przedstawiam wyniki z 17.08 czyli z dziś:

    TSH - 0,87 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,48 norma (1,71 - 3,71) - 38,50%
    FT4 - 1,17 norma (0,70 - 1,48) - 60,27%

    Równo rok temu w momencie diagnozy moje ATPO wynosiło 128 (<34)
    Dzisiaj - 34,72 IU/ml 0,00 - 5,61

    dla przypomnienia przedostatnie wyniki na dawce 62,5:
    TSH 2,09 0,350-4,940
    FT4 50.00% [wynik 1.09, norma (0.7 - 1.48)]
    FT3 29.50% [wynik 2.3, norma (1.71 - 3.71)]

    I tutaj moje pytania bo czuję się średnio. Codzienne uderzenia gorąca powodujące panikę, w czasie nich uczucie duszności, trwające od zawsze poczucie napięcia, budzenie w nocy i dość wczesnie z uczuciem pobudzenia, gorąca. Znowu mega długi cykl, juz nie liczę, napewno jest miesiąc spóźnienia. Czyli objawy nadczynności...
    Czy mam zmniejszac dawkę do 62,5? Boję się nadczynności polekowej, boję sie przełomu tarczycowego, w ogole jestem pełna lękusad TSH znacząco spadło. Dla mnie to dużo. Gdy byłam zdrowa moje TSH wynosiło zawsze ok. 1,5.

    Dodatkowo suplementuję żelazo, codziennie jem orzechy braz., biorę D3 w dawce ok. 3-4 tys jednostek. Biorę magnez + wody lecznicze typu Zuber i Słotwinka z dużą ilością Mg i in. minerałów.
    Nie wiem jak interpretować przeciwciała.
    Po roku restr. diety beznabiałowej wprowadziłam nabiał kozi wiejski i małe ilości krowiego wiejskiego (masło, odrobina twarogu).

    Bardzo Was proszę o jakąś podpowiedz...czy przeczekać te objawy nadczynnosciowe? Czy to w ogole są objawy nadczynnosci? Myślałam o Basedowie ale TRAB rok temu wynosiło 0,29 (<2,00).
    Kochane powiedzcie coś bo jestem bliska obniżenia dawki. Chociaż te wyniki na nowej dawce nie są tragiczne...jednak to samopoczucie?
    Dziękuję
  • 06.02.16, 12:09
    Witam
    na dawce 75 Letrox na której jestem od 07.2015 - oto moje najnowsze wyniki z 05.02.2016:
    TSH - 1,00 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,53 norma (1,71 - 3,71) - 41.00%
    FT4 - 1,13 norma (0,70 - 1,48) - 55,13%

    dla przypomnienia wyniki z 17.09.2015 (L75):
    TSH - 0,87 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,48 norma (1,71 - 3,71) - 38,50%
    FT4 - 1,17 norma (0,70 - 1,48) - 60,27%

    Badanie zrobiłam ze względu na samopoczucie - byłam pewna, ze mam nadczynność.
    Oto moje objawy:
    - uczucie gorąca, przechodzące w zimno i dreszcze, tak kilkanascie razy dziennie.
    - uderzenia gorąca na twarz klatkę i kark, panika, walenie serca, uczucie że to koniecsad - często jak siedzę lub leżę. Jak jestem mocno zajęta, pracuję fizycznie, spaceruję to praktycznie nie występuje.
    - bezsenność - tj, tak: zasypiam prawie normalnie, budzę się w drugiej połowie nocy, często nad ranem (5-6) z uczuciem palenia, muszę się cała odkryć i mocno zmarznąć by przeszło. Przyspieszona akcja serca, gonitwa myśli, przerażenie. Czasem zimny pot.
    - nietolerancja gorących posiłków, napojów (nie zawsze ale bywa) - zaczyna walić serce, przerażenie.
    - ogromna drazliwość, nadwrażliwośc na hałas, szczękościsk
    - napiecie karku, ścisk w głowie, jakaś tępota, nie umiem się wysłowić, czasami log. mysleć
    - wiecznie mokre pachy i przykra woń stamtąd.
    - i wiele problemów emocjonalnych - nerwica, lęki, uczucie zagrożenia i złe przeczucia, strach o zdrowie, życie, przeświadczenie o chorobie (nie ukrywam, ze duzo czytam o objawach), niska samoocena, całkowite wyalienowanie, poczucie choroby i czekania na najgorsze...

    - od półtora roku nieregularne miesiączki - przerwy 2-3 miesięczne (urodziłam 3 lata temu) - prolaktyna OK, estradiol też. Jedynie FSH i LH wysokie jak u kobiety w menopauzie.
    I to sugerował mi gin - wczesna menopauza (wygasanie czynnosci jajników). Wspomagam się ziołami, żelazem w płynie Floradix (nie toleruję tabletek) w ogole źle toleruję suplementy. Lekarz odradził HTZ, zresztą nie wzięłabym. Moja mama miała wczesną menopauzę (zaczęło się koło 40-tki i przeszła ją bez HTZ, jest zdrowa spokojną osobą)
    Jeszcze wczoraj przeczytałam "przedwczesna menopauza, przedwczesna starość, przedwczesna śmierć" - załamałam się, mam 36 lat. Nawet myślałam o 3 dzieckusad((
    jestem u kresu - czy znowu iść na psychoterapię, czy znowu wciągnąć się w wir diagnozowania i badań (to drugie zawsze wykańcza mnie psychicznie, nie śpię, jestem nie do życia).
    Myślałam o nadnerczach, o jakiś guzach...miałam 2 razy USG nerek i było OK. Potem, że moze powinnam podnieść Letrox ale wyniki nie są złe a przy takich objawach boję sie go podnosić.
    nie uwierzę, ze takie objawy mogą byc od niedoboru magnezu, to byłoby za proste a one są zbyt poważne.
    Poradźcie coś.
  • 06.02.16, 12:21
    Jeszcze coś, przeczytałam cały swój wątek i widzę, że objawy sie powtarzają...chyba Hashitess pisała mi w lipcu, żeby ustawić FT3 i FT4 to wtedy reszta się unormuje.
    Jak uważacie, czy mam je "ustawione" - ja uważam, ze nie jest źle ale to samopoczucie!? Czy powinnam może cierpliwie czekać na tych "ustawionych" hormonach organizm się sam dopasuje i trzeba na to czasu? Hashimoto nieleczone mogłam mieć od kilku lat czy dochodzenie do "normalności" też moze zając kilka lat? Najbardziej chodzi mi o cykle...
  • 08.02.16, 10:02
    Czy ktoś mi pomoże, proszę.
  • 13.02.16, 19:53
    spróbuj świni smile
  • 18.02.16, 07:24
    Hmmm nie zauważyłaś mojego wpisu o świni chyba ale ja nie o tym. Czegoś takiego jak depresja endogenna nie ma. Myślę że występują u Ciebie zaburzenia lękowe w różnych postaciach. Stąd moja sugestia wcześniejsza o dobrej diagnozie i dobrej psychoterapii oraz smile świni .
  • 18.02.16, 09:51
    Pomysł na świnie miałam na pocz. leczeniasmile
    szczerze, to nie zgłebiałam dalej tematu po tym jak lekarz skrytykował mnie gdy spytałam o to
    trochę zniechęciłam się tym, że lek trzeba "zdobywać", no dobra powiem prawdę - boję się zmianysmile
    Diagnozę od psych. mam o nerwicy lękowej, wczęsniej depresji...wiem o psychoterapii ale co św. ma do lęków?smile
  • 18.02.16, 21:21
    To ze TSH jest najważniejsze w Hashimoto tez wiesz od lekarza no nie? Nerwica lękowa czyli co? A depresja bez egzo albo endogenna jest dla mnie zrozumiała. Czemu swinia ? Bo często likwiduje lęk i depresję a przynajmniej ich objawy fizjologiczne wink
  • 19.02.16, 20:51
    Możesz napisać jak się czujesz? Doszłaś juz do stałej dawki? Ile czasu zajęło Ci jej ustalenie i jak to zniosłaś?
    Nie ukrywam, że boje sie eksperymentowania - jw. opisywałam miewam napady gorąca, bezsenność.
    Wiem, że ponad wynikami liczy sie samopoczucie. U mnie jest średnie ale nie umiem okreslic czy wynika ono z za niskiej dawki tyroksyny czy jakiś zawirowań zw. z wczesną menopauzą + stany lękowe, które chyba jednak przypisuję moim cechom osobowości. Ale nie...w czasach wczesniejszej mdłości nie byłam "taka". W sumie to juz sama nie wiemsad

    Moje ostatnie wyniki nie wydają sie być złe. Hormony na ok. 50%, tsh 1... Chętnie do 75 dodałabym 6mcg ale umiem tak podzielić Letroxu. Z drugiej strony podwyższanie dawki przy objawach kojarzących się z nadczynnością (której nie widać w wynikach)?
    Z tematem świni powoli się zapoznaję. Znalazłam polskie forum zdrowie tarczycy.pl, gdzie ludzie dzielą się doświadczeniami. róznie jest.

  • 20.02.16, 15:16
    No więc na mojej ostatniej dawce świni jestem 86 dzień a przygodę ze swinia rozpoczęłam w sierpniu ubiegłego roku. Początkowo bralam drogi Westhroid ale nie służył mi, teraz biorę Thiroyd . Czuje się tak jak opisują to ludzie na STTM czyli amerykańskim forum dotyczącym chorób tarczycy oraz na niemieckim - jakbym dostała nowe życie. Znam forum o którym piszesz, sama się na nim udzielam smile zatem zapraszam serdecznie smile Moje hormony są na poziomie ok 80% tak jak u Muktpregi i ten poziom bardzo mi odpowiada. Jeśli chcesz wiedzieć więcej - proszę pytaj, chętnie odpowiem.
  • 20.02.16, 15:52
    czy FT3 masz wyższe od FT4?

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 20.02.16, 18:43
    Jeśli pytasz mnie to różnie - czasem tak czasem nie. Ludzie biorący świnię podobno często mają FT3 wyzsze od Ft4 . U mnie jednak są to różnice rzędu 0,5 do 2 procent
  • 20.02.16, 21:57
    Nowe życie...to brzmi obiecująco, od tych kilku dni codziennie myslę o świnismile
    Powiedz czy wyższe ft3 nie powodowało u Ciebie objawów nadczynnosci?
    Napiszę wprost - co myślisz o wprowadzeniu tego u mnie, przy moich wynikach i objawach? Narazie pytam ogólnie, o pytaniach dot. ustalenia dawki pomysle potem. Teraz zastanawiam się nad samym krokiem. Iść w to czy nie. Czy muszę wykonywać jakieś dodatkowe badania przed wprowadzeniem swini?
    Senciak, pytan to mam tyle, ze głowa mała... ale ok narazie skupiam się na jednym - tak czy nie przy moich objawach i wynikach.
    trochę przerazają mnie opinie o syntet. tyroksyniesad Dlatego nie daj mi to spokoju. Czy to prawda, że w tabletkach swinskiej tarczycy dawki hormonów mogą sie róznic?
  • 21.02.16, 11:29
    Wiesz ja w swojej historii wprowadzania świni miałam wzloty i upadki tezsmile Mam tu na myśli samodzielne wprowadzenie się w nadczynnosc . Była to moja wina bo w krótkim czasie doszłam do 4,5 Grain. Ale w porozumieniu z dr Mizan-Gross odstawiłam świnie na kilka dni a potem powoli wprowadzałam ją znowu. I tak doszłam do swoich obecnych 2,5 Grain 3 x dziennie. Moje wyniki poprawialy się systematycznie ale były i takie sytuacje ze właśnie ft4 było niższe od ft3 i przez jakiś czas nie mogłam nic z tym fantem zrobić. Również w porozumieniu z dr M-G i eksperymentujac wspólnie z mężem moim wprowadziliśmy tyroksynę . Ja oprócz 2,5 Grain świni biorę jeszcze 37,5 mcg Lthyroxinu na noc . Myślę o tym żeby zaeksperymentować i odstawić sztuczny hormon ale na razie jeszcze nie. Czuje się wspaniale i nie chce ryzykować. Mam w pamięci jeszcze wszystkie straszne chwile przed swinia. wink Bardzo dużo dala mi lektura forum STTM i "naszego" swinskiego forum. Zauważ że swinia rządzi się nieco innymi prawami niż sztuczny hormon. Zatem stąd te różnice między ft3 i ft4 - które wcale nie dają objawów nadczynnosci albo niedoczynności. Ciekawe także jest zapotrzebowanie na węglowodany u niektórych osób przyjmujących świnię . Ja sama w chwili wyczerpania i senności oraz zimnych rąk - biorę kilka kryształków soli do ust i trochę miodu - ta mikstura stawia mnie na nogi w kilka minut. Ponadto świnie można stosować przed lub po jedzeniu - niektórzy nie mają z tym problemu. Ja często do popicia świni używam soku z jabłek i gruszek albo zielonej herbaty z miodem. Co do diety - dieta paleo i protokół AI jak najbardziej ale nie cały czas. My jemy teraz nieco nabiału i chleb bezglutenowy samopieczony oraz makaron bezglutenowy. Oczywiście nie cały czas. Myślę że drastyczne ograniczanie pewnych produktów nie jest dobre i może prowadzić do niedoborów. Suplementuje różne rzeczy. Muszę to robić bo jak już wspomniałam padlam ofiarą swojego problemu zdrowotnego i zaufalam pewnej Pani dietetyczce zamawiając suplementy za kwotę ok 400 euro. Zatem zuzywamy je sukcesywnie. Ponadto bardzo polecam Betaine HCL. Ja używam 12 tabletek dziennie od prawie 3 miesięcy.
  • 21.02.16, 11:39
    Aha i jeszcze odpowiedzi na Twoje pytania - nie jest prawdą ze ilość hormonu może się różnić w tabletkach świni , ale jeśli nawet to co? Ja sama dziele tabletkę na pol a musze powiedzieć ze moje tabletki są niepodzielne
    wink czasem zatem połówka jest heheheh mniejsza a czasem wieksza ;P Ale tu jeszcze się zastrzegam - ja nie produkuje tych tabletek wiec nie mogę być wiarygodnym źródłem informacji ;P
    pytasz czy wprowadzać? Ja świnie polecam wszystkim. Ważne jest jednak to żeby był porządek z nadnerczami - tez myślałam że u mnie tego porządku nie ma - ale chyba jednak jest i żeby był porządek z niedokrwistościa- u mnie nie było ale starałam się żeby był i chyba jest smile Nie wiem co masz na myśli odnośnie swoich wyników . Co w nich jest nie tak? Gdybyś mi je wkleila jeszcze raz to byłabym Ci wdzięczna bo chyba nie przebije się przez Twój cały wątek - po prostu z braku czasu sad Jeśli chodzi o menopauze to mogę służyć informacjami bo sama mamsmile U Ciebie wydaje się jednak trochę zbyt wcześnie?
  • 22.02.16, 18:39
    Dziękuję za wyczerpującą odp.
    No właśnie...wiem, że osoby będące na świnskiej eksperymentują, często wprowadzając się w chwilową nadczynnosc. Kurczę, boje się jeszcze raz zaznaczam dlaczego - mam objawy jakby nadczynności...
    Widzę też, że osoby będące na świni (czytałam trochę te fora) są dodatkowo na syntetycznej tyroksynie. Czyżby ta świnska z jakiegoś powodu nie dawała rady?
    Czyli bierzesz hormon aż 4 razy dziennie (3 razy + na noc syntet.)
    Właśnie chciałam pytać jak się macie z męzem na paleosmile bo pisałyśmy kiedyś...
    jesli chodzi o miksturę z miodu i soli - też robię cos takiego. W chwili gdy czuję jakiś paniczny głód piję wodę z miodem i soląsmile Pomaga.
    Zauwazyłam, że takie stany głodu (i róznych objawów przy tym) nasilają się gdy jestem w stanach duzych stresów oraz wyraźnie nasiliło się gdy zwiększyłam dawkę Letroxu do 75mcg
    W ogole, gdy jestem na diecie niskowęglowodanowej nie czuję się najlepiej, nawet tłusto-białkowe posiłki nie rekompensują tego co czyni posiłek z węglami.
    Czytałam, że u osób na paleo początki sa b. obiecujące, samopoczucie jest super ale po jakis 2,3 latach zaczyna się sypać a organizm dopomina sie o swoje.
    Zastanawiam się nad tym...gdyby wykluczenie węgli było takie proste to osoby z cukrzycą mogły być na diecie w sumie bez węgli i już...
    W każdym razie ja najlepiej się czuję i śpię lepiej gdy jem regularnie a przed snem zjem sobie pół banana i wypiję 200ml kwaśnego mleka. Taka mała ostatnia kolacja.

    W kwestii nierównych ilosci hormonu w tabl. - naprawdę nie czujesz różnic?smile
    Wiem, że nie powinnam porównywać ale gdy zwiększałam sobie dawkę Letroxu o 6 to czułam się podle, potem zmniejszałam i było inaczej. No nie wiem...

    oto moje najnowsze wyniki z lutego na 75 L:
    TSH - 1,00 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,53 norma (1,71 - 3,71) - 41.00%
    FT4 - 1,13 norma (0,70 - 1,48) - 55,13%

    No tak...cos jest nie tak, mam uderzenia gorąca, brak okresu...juz 3 mce, cykle co 2-4 mce, lek. powiedział "to moze być przedwczesne wygasanie czynnosci jajników na tle autoimm." Masz uderzenia gorąca, poty...bierzesz hormony?
    Pozdrawiam
  • 22.02.16, 21:06
    Tak biorę hormony 4 razy ale to mi nie przeszkadza. Brałabym i z 10 razy gdyby była taka potrzeba smile Jestem na tyroksynie bo swinia ma trochę duży rozrzut hormonów i niektórym trudno jest dobrać . Chcesz mieć więcej T4 I dodajesz cwiarteczke zaraz skacze ci T3. Nie odczuwam w zasadzie żadnej różnicy, oczywiście są takie dni kiedy Jestem w gorszej formie ale nie łącze tego z ilością hormonu zawsze ale raczej z jego "wyczerpaniem" z powodu np. Intensywnej pracy umysłowej smile jeśli chodzi o objawy nadczynnosci to wiadomo ze niedoczynność może dawać identyczne objawy smile tak jak już chyba wspominałam nasze paleo jest kombinowane - czyli ziemniaki i nabial oraz produkty bezglutenowe w postaci makaronu .Hormony masz rzeczywiście fajne ale może potrzebujesz wyższe wartości osiągnąć ? W kwestii menopauzy - mam poty i uderzenia gorąca - dla mnie to nie jest problemem. Zważywszy na fakt że menopauza nie jest chorobą . Hormonów nie biorę w żadnym wypadku smile i jeszcze o paleo- tez uważam ze nie należy przesadzać w żadną stronę smile
  • 22.02.16, 21:35
    popadam w obłęd z powodu tych potów i uderzeń. Boję sie tego, że to jakis udar, zawał, że to szkodliwe bo tyle razy... - panikara ze mnie dlatego męczę się pięciokrotniesmile
    Rozumiem, w koncu można i by brać 20 razy, żeby wrócić do siebie.

    Jesli biorę 75 letroxu to jak mogłabym zacząc wprowadzać? U mnie byłoby to zupełnie na własną rękę, bo nie jestem obecnie pod kontrolą endokrynologa. wszystko robię sama. Pisałaś, że podejrzewałaś problemy z nadnerczami ale jednak chyba nie masz. Czyli nie badałaś tego przed rozpoczęciem tak?
    Czy dobrze sobie policzyłam:
    75mcg Letroxu = 2 tabletki Thyroid-s
    Rozumiem , że taka zamiana powinna się odbyć stopniowo. Czyli jak np?
    Np. 1/2 letroxu 75 + 1 tabl. Thyroid-s np. przez tydzien?
    Nie wiem jak zacząć? Chyba zacznę pisać na tamtym forumwink





  • 23.02.16, 05:15
    Zacznij pisać na tamtym forum - zgadzam sie z tym smile Nie przeliczaj w ten sposób tyroksyny na świnie i odwrotnie.
  • 23.02.16, 07:36
    Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze...
    Ja mam inne zdanie n/t świnki niż Senciak.
    uważam, że Tobie, autorko wątku nie jest potrzebna
    świnka, a tylko podniesienie dawki T4.
    masz bardzo wyrównane poziomy hormonów tylko
    jeszcze niskie i stąd Twoje kiepskie samopoczucie .
    Wiem, wiem - świnka/krowa to naturalny hormon,
    w swoim składzie ma jeszcze pozostałe hormony t1 i t2,
    ale dawkowanie go wcale nie jest proste chociażby z tej
    przyczyny, że trzeba ciągle pamiętać o jego zażyciu.
    poza tym jego dawkowanie też nie jest proste i trzeba
    przynajmniej na początku często oznaczać ft4 i ft3.
    koszty zakupu też nie są najniższe. Przesyłka do Polski
    jest często oclona co znacznie podraża jej zakup.



    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 25.02.16, 20:47
    Tak właśnie mam zamiar zrobić. Wiem co przeszłam wprowadzając samo t4, kolejne 4 hormony ze św. to może wcale nie byc taka "bulka z masłem".
    Jestem w fazie rozważańsmile
  • 25.02.16, 21:35
    Pamiętanie o zażyciu nie jest w żadnym wypadku kłopotliwsze od nieustannego pamiętania o suplementach. Ponadto człowiek czując się zdecydowanie lepiej niż na sztucznych hormonach - nie chcąc wracać do poprzedniego samopoczucia - pamięta o wzięciu tabletki jak o najważniejszej sprawie w życiu ; ) Dawkowanie jest może nieco bardziej utrudnione z racji obydwu hormonów w jednym ale wszystko można opanować - zapewniam. Koszty to 240 złotych wraz z przesyłką za 1000 tabletek w moim przypadku więc . ..
  • 08.02.16, 14:00
    hormony tarczycy fajnie Ci się wyrównały.
    jednak odczuwasz złe samopoczucie bo ilość ich jest
    jeszcze za niska. Podnieś do celowo dawkę letroxu do 100mikrogr.

    uzupełniasz/uzupełniłaś niedobory?

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 08.02.16, 14:11
    dzięki za odp
    uzupełniam ale nieregularnie, mam wrażliwy przewod pokarmowy i jak czuję, ze coś się dzieje odstawiam na jakiś czas suplementy (szczegolnie żelazo). Potem wracam.
    Boję sie podnieść przy takim stanie - uderzenia gorąca, poty i obj. sercowe podobne do nadczynnosci - że będzie jeszcze gorzej.
    chyba zacznę się godzić z wczesniejszą menopauzą choć w środku krzyczę NIEEEE sad
  • 23.02.16, 07:43
    zona.pilota napisała:

    > dzięki za odp
    > uzupełniam ale nieregularnie, mam wrażliwy przewod pokarmowy

    Robiłaś badania pod kątem celiakii? Ona bardzo chętnie razem
    chodzi z chorobami tarczycy.


    i jak czuję, ze co
    > ś się dzieje odstawiam na jakiś czas suplementy (szczegolnie żelazo). Potem wra
    > cam.

    Żelazo to również pokarm pasożytów.
    koszt badania kału pod tym kątem, u mnie na wsi, kosztuje 20zł.


    > Boję sie podnieść przy takim stanie - uderzenia gorąca, poty i obj. sercowe pod
    > obne do nadczynnosci - że będzie jeszcze gorzej.

    To nie prawda, że objawy te to nadczynność.
    ja je miałam w głębokiej niedoczynność przy tsh na poziomie 28.


    > chyba zacznę się godzić z wczesniejszą menopauzą choć w środku krzyczę NIEEEE :
    > (

    Jaka wczesna menopauza!
    taka diagnoza to nakręcanie farmacji.


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 25.02.16, 21:05
    nie robiłam badan pod kątem celiakii ale jestem na ścisłej diecie bezglutenowej od 1,5 roku z uwagi na rzekomą alergię na pszenicę (test FoodDetective) - chyba lubię to ,dlatego na razie nie próbuję glutenu.
    objawy mam jak stale to piszę nadczynnosciowe, ale po moich wynikach horm. nie widać nadczynnosci i dużej niedoczynnosci dlatego nie przypisuję ich jak dotąd tarczycy. Może jednak to błąd...jw. pisałam mysle o podniesieniu dawki Letroxu ale mam jeszcze pyt. techniczne - jak dozować małe dawki Letroxu (najmniejsza tabl. ma 50mcg) - chciałabym podnieść o 6,25... ?

    Wygląda na to, że to moze byc wczesna meno, objawy miałam już 1,5 roku temu (np. b. długie cykle, uderzenia gorąca) . zdawało sie, że wprowadzę tyroksynę i wszystko sie ustawi a jednak nie, nawet jest gorzej w tej kwestii (teraz czekam juz 3 miesiąc na miesiączkęsad- czy to mozliwe, że te 1,5 roku brania tyroksyny to za krótko? Myslę, że niedoczynnosc i hashimoto hodowałam bez leczenia długimi latami.

  • 25.02.16, 21:33
    Ja dzieliła letrox na 4 części przy pomocy gilotynki do tabletek zakupionej w aptece.
    Niestety nigdy nie dało mi się podzielić tak, aby uzyskać 6mg tyroksyny.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 25.02.16, 21:37
    wszystko powinno wrócić do normy w eutyreozie, której Ty jeszcze nie osiągnęła.
    Nie dojdziesz do tego stanu jeśli nie podniesiesz ilości zażywanego hormonu.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 01.03.16, 14:02
    Witam smile
    Od niedawna zaczęłam przyglądać i czytać posty na temat tarczycy, objawów itp...niestety nie spotkałam się z takimi jak opisuje tu zona.pilota Mam identyczne objawy...i do tej pory nie wiem co to jest...czy mam wierzyć ginekologom którzy uparcie twierdzą,że jest to przedwczesna menopauza (mam 34 lata) czy jednak zgonić to na tarczycę?
    U mnie wszystko zaczęło się dość nagle w roku 2013 kiedy po niecałym roku starań o ciążę zaczęłam mieć uderzenia gorąca i zatrzymanie miesiączki.Ginekolog, który wcześniej zlecił mi badanie FSH, stwierdził menopauzę (FSH wyszło na poziomie 74 IU/ml). Byłam jeszcze u kilku innych lekarzy którzy oczywiście odsyłali mnie z kwitkiem. Przepisywali od razu HTZ i odsyłali do kliniki niepłodności (inVitro z komórką dawcy). W tym czasie nikt mi nie zlecił badań na tarczycę. Zrobilam je w sumie "przypadkowo" za namową koleżanek - TSH wyszło na ten czas 2,100 uIU/ml przy normach 0,270 - 4,200. W lipcu tego samego roku FSH wynosiło 8.Pierwsze uderzenia gorąca trwały ok. 1,5 miesiąca i znikły a okres wrocił. Kolejne uderzenia pojawiły się około listopada i trwały do końca grudnia i znow przeszły. I tak jest co rok - dwa razy do roku mam uderzenia gorąca, nocne poty, stany depresyjne. FSH skacze jak szalone...raz jest wysoki a raz w normie.
    Od 2014 leczę się u endokrynologa - on od razu zaczął od tarczycy i nadnerczy. Twierdzi,że uderzenia gorąca mogą być rownież od kortyzolu.Biorę Hydrokortyzon i Euthyrox - ten drugi zaczęłam brać od dawki 25, obecnie od ok. m-ca biorę Euthyrox w dawce 75. Uderzenia gorąca, nocne poty, stres,lęki i brak okresu nadal się utrzymują sad
    Moje obecne wyniki to:
    TSH 0,654 uIU/ml (0,270/4,200)
    FT4 21,12 pmol/l (12,00-22,00)
    FT3 2,79 PG/ML (2,00-5,00)
    Od endo dostalam rownież zlecenie badań :
    Kortyzol (wyszedł 2,94 przy normach 2,6-24,9)
    Aldosteron (79,40)
    SHBG (29,87 normy 32,40-128)
    oraz
    DHEAS i UWAGA wyszedl mi 2,38 przy normach 98,80-340

    Jestem od roku na diecie bezglut i bezlakt. Niestety nie widzę żadnej poprawy....Czy uważacie ,że moje objawy mogą być od tarczycy? Czy jest szansa na uregulowanie reszty hormonow? Jestem zupelnie blada w temacie tarczycy, podpowiedzcie proszę co sądzicie na ten temat ? Czy obecne wyniki sa ok?czy jednak nie?
    Jestem załamana - nie mam dzieci i wizja menopauzy przeraża mnie sad

  • 01.03.16, 14:54
    Z przedstawionych badan, to mysle ze problemem wiodacym u Ciebie sa raczej nadnercza. Czy mialas kiedykolwiec badanie kortyzolu z dobowej zbiorki moczu lub badanie kilkukrotne poziomu w ciagu dnia o roznych porach? Czy mialas jakiekolwiek badania przysadki, rezonans, ACTH? Jaka dawke encortonu przyjmujesz i o jakiej porze?

    ps. proponuje zalozyc swoj wlasny watek, takie sa reguly na forum.
    pzdrL
  • 01.03.16, 15:13
    Dziękuję za odpowiedz .
    Z wymienionych badań miałam jedynie ACTH - wynik to 27,45 pg/ml (7,2-63,3). Rezonansu nie miałam ani badania przysadki - czy to moze tu coś być nie tak?
    Kortyzol miałam tylko z porannego pobrania krwi.
    Biorę Hydrocortisonum w dawce:
    Rano na czczo 10 mg, poźniej po ok. 3 h 10 mg i nastepnie 5 mg i około godz. 18 też 5 mg.
    Rozumiem - założę własny wątek.Dzięki smile
  • 17.10.16, 10:43
    Witam serdecznie.
    Po dłuższym czasie dziwnego samopoczucia zrobiłam sobie wyniki. Jestem cały czas na dawce 75 Letroxu.
    oto wcześniejsze wyniki:
    z 17.09.2015 (L75):
    TSH - 0,87 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,48 norma (1,71 - 3,71) - 38,50%
    FT4 - 1,17 norma (0,70 - 1,48) - 60,27%

    i przedostatnie z z 05.02.2016:
    TSH - 1,00 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,53 norma (1,71 - 3,71) - 41.00%
    FT4 - 1,13 norma (0,70 - 1,48) - 55,13%

    i najświeższe z 14.10 2016:
    TSH - 0,92 norma (0,350 -4,940)
    FT3 - 2,45 norma (1,71 - 3,71) - 37%
    FT4 - 1,26 norma (0,70 - 1,48) - 77%

    Ferrytyna 66 (duża poprawa bo miałam 19 i poprawiłam dietą)
    B12 - 462 (rok temu 450)
    D3 - 29 (od roku tak samo)
    Hemoglobina 14
    CRP - 0,6
    OB - 8
    Lekko obnizone neutrofile. Reszta w normach. Cukier mierzony od czasu do czasu glukometrem 1.5h po posiłkach 85-120.

    Badanie wykonałam w związku z szalejącą depresją i stanami lękowymi (mam stałe natręctwa hipochondryczne i nerwicę). Ponadto:
    - wypadanie włosów
    - pieczenie dna jamy ustnej i pod językiem, nasilające się ku wieczorowi, wpędza mnie w panike i trwa od sierpnia (zaczeło się jakby jakąs infekcją jamy ustnej - szorstkość w buzi, drobniutkie pęcherzyki, które zeszły - periodontolog nic nie stwierdził)
    - podczas snu uchlają mi się usta i mam okropna suchość rano, czasami też w dzień i wiążę to z tym pieczeniem. Myślałam że to od niedoborów ale chyba nie jest z nimi tak źle. dodam, że miesiąc temu przeszłam zapalenie zatok, które leczyłam naturalnie i przeszło, jeszcze troche spływa mi po tylniej cz. gardła.
    - wędrujące pobolewania w stawach (lekkie, krótkie), mięsniach, czasami mrowienia lewej dłoni, igiełki w opuszkach, jakies parzenie pod stopami, mijające - wszystko podszyte lękami.
    - stałe spięcie karku, barków, szczęki, poczucie zagrożenia, płaczliwość, odizolowanie społ., niechęc do wyk. zwykłych czynnosci, zerowe libido, budzenie w nocy z lękiem,
    - od kilku dni pieczenie oczu, zaczerwienienie, jakby suchość (ale podczas płaczu łez jest b. dużo, podczas ziewania też)
    I teraz najważniejsze: wszystko zaczęło się w lecie po opadnięciu emocji zw. z wykryciem u taty raka nerki i pęcherza. Posypałam się. Zaczęło sie to pieczenie w ustach, bóle ciała, drętwienia, depresja. Reszte objawów nerwicowych mam stale od wielu lat.

    Zaczęłam czytać...wkręciłam sobie Zespół Sjogrena. Moj lęk sięga zenitu. Od kilku dni pieczenie w oczach, wieczorem podsuszenie ich, czasami jakby mniej śliny. To czytanie jest moim natręctwem, umawiam się dziś u psychologa...chociaż i tak mam wątpliwości czy psycholog czy mam dalej szukać pod kątem choroby somatycznej.
    lekarz rodzinny wysłał mnie natychmiast do psychiatry. Niestety ale mąż i córka także, bo jestem opetana objawami, szukaniem i hipochondrią.
    Wiele złego zrobiły mi informajce o tym, że z Hashimoto najczęsciej idą w parze inne choroby auto. Myślę, że ta wiadomośc 2 lata temu mnie powaliła. Nie wiem co zrobić z tą nadwrażliwościąsad

    Proszę podpowiedzcie mi coś jesli chodzi o te wyniki. Jak to widzicie z zewnatrz...

  • 17.10.16, 11:09
    Zastanawiam się też nad tymi nowymi symptomami ponieważ wczesniej (rok temu i wczesniej) miałam gorsze wyniki (szczeg. ferrytyna, nieco nizej b12, ft4) i nie było tych objawów. Acha, Selen suplementuję w postaci 3-4 orzechów brazylijskich.
  • 17.10.16, 13:49
    Twój problem to niskie FT3, które pewnie spadło po antybiotykoterapii.
    Sądzę, że musisz uzbroić się w cierpliwość i uzupełnić niedobory.

    Czy w trakcie kuracji antybiotykami zażywałaś probiotyki i stosowałaś
    odpowiednią dietę, tj, jadłaś kiszonki i odstawiłaś cukier?

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 17.10.16, 14:51
    hashitess nie brałam antybiotyków, miałam za to kumulację stresu co czytałam, że też wpływa na konwersję ale żeby aż tak?. Cukier jem w postaci miodu (b. mało), zsiadłe mleko (niepasteryz.) i zakwas pije prawie codzień.
    Niedobory czyli jednak ferrytyna jest za niska? do d3 nie przykładałam az takiej wagi zresztą niedobór nie daje az takich objawów?
  • 17.10.16, 22:31
    zona.pilota napisała:

    > hashitess nie brałam antybiotyków,

    yyy..... ciekawe skąd ja to wzięłam.



    miałam za to kumulację stresu co czytałam, ż
    > e też wpływa na konwersję ale żeby aż tak?.

    tak, tak może być, a wyniki to potwierdzają.


    Cukier jem w postaci miodu (b. mało
    > ), zsiadłe mleko (niepasteryz.) i zakwas pije prawie codzień.
    > Niedobory czyli jednak ferrytyna jest za niska? do d3 nie przykładałam az takie
    > j wagi zresztą niedobór nie daje az takich objawów?

    niestety brak ferrytyny i D3 moją duży wpływ na samopoczucie.
    Poczytaj o tym np. na forum.
    Jest wiele osób, którym uzupełnienie niedoborów wyszło na zdrowie.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • 04.11.16, 12:44
    Czesc. A ja twierdzę że masz dobre wyniki. Są super. Jeśli tak bardzo chcesz sprawdzić chorobę auto ..to zrob Ana1 i jeśli wyjdzie pozytywna to Ana2 i Ana3. Wszystko bedziesz wiedziała. Po tym co piszesz myślę,że dużo stresu masz wswoim życiu. Uwierz mi bo wiem coś o tym. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.