Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc - złe wyniki, bezsenność, lęki

08.08.15, 12:40
Witam Was bardzo serdecznie,

Śledzę forum już od dłuższego czasu, kiedyś założyłam tutaj 1 wątek, ale ponieważ było to bardzo dawno temu, nie potrafię go znaleźć. Zdecydowałam się prosić o waszą pomoc ponieważ jestem w rozsypce. Pokrótce opiszę swój stan żebyście miały pełniejszy obraz sytuacji.

Na hashi choruję od ponad 8 lat, ale leczona jestem od 6 (mam 26). Wszystko zaczęło się w 2 klasie liceum, wtedy miałam objawy nadczynnosći (ponoć na początku, przy rzucie choroby tak jest) Objawy z tamtego okresu:

-bezsenność (4 miesiące, byłam na tabletkach nasennych)
- utrata wagi ciała, pomimo pochłaniania olbrzymich ilości pokarmów (43 kilo przy wzroście 162)
-suche, rzadkie, matowe włosy
-sucha skóra
-nerwowość
-otępienie emocjonalne

Po tym czasie objawy przesynęły się w stronę niedoczynności ( o czym oczywiście nie wiedziałam i żaden lekarz nie podejrzewał u mnie tarczycy!)

Tutaj objawów nie bedę opisywać, bo były to typowe objawy dla niedoczynnośći (z tym małym wyjątkiem, że nigdy nie miałam problemów z nadwagą, przez cały czas mojej choroby jestem szczupła, momentami za chuda nawet, a jem bardzo dużo)


Na drugim roku studiów, w koncu wykryto u mnie hashimoto. Wdrożono leczenie i zaczełam się czuć lepiej. Zrozumiałam wtedy,że to nie życie jest beznadziejne, szare , bez wyrazu, tylko tarczyca wywoływała u mnie taki stan. W tym czasie zażywałam mnóstwo syplementów, selen, żelazo, b12, zioła, dieta bezglutenowa. Dużo badań, skupiłam się na chorobie w 100%.. Był to okres, w którym czułam się najlepiej. Twarz nabrałą blasku, włosy stały się miękkie, gęste, mocne.

Potem miałam różne okresy, zawsze jednak przy pogorszeniu wyników wpadałam , oczywiste, w niedoczynność. Bardzo dużo wtedy spałam, sucha skóra i włosy.

Dodam jeszcze, że od czasu studiów mam problemy z miesiączką (podejzenie PCOS, byłam w szpitalu na badaniach hormonalnych, niby wszystko ok, a miesiączki nadal brak). Ponieważ miałam również problem z trądzikiem, dostałam tabletki Anty, które brałam do zeszłego roku (mniej więcje przez 4 lata). Czułam się na nich dobrze, trochę przytyłam, co mi nie przeszkadzało, ale potem zaczęłam mieć problemy z jelitami, tabletki jakby przestały działać, okresu nie było. Odstawiłam anty

Czas magisterki, potem pierwsza praca, trudy w jej znalezieniu, brak funduszy- zaniedbałam tarczycę. Potem zaś zbyt dużo obowiązków, brak czasu, stres.

Robiłam w tym czasie mało badań. W tym roku, gdy zrobiłam przeraziłam sie nie na żarty.

Ft31 13%

Ft4 91%
dawka euthyroxu 125 (waga 49 kilo)

Zmniejszyłam dawke na własną rękę do 100. Kolejne badania:

tsh 0,01 (0,27-4,2)

ft3 4,7 (3,6-10,4) 16,18%
Ft4 18,72 (7,5-21) 83,11%

Pojechałam do endo = zmniejszenie dawki do 88. wyniki po miesiącu na 88:

tsh 0,01 (0,35-4,94)

ft3 2,14 (1,71-3,71) 21,50%

ft4 1,17 (0,70-1,48) 60,26%
od miesiąca biorę selen (cefasel 200), żelazo ( 2 tabl wieczorem, Sorbifer), b12 -raz na miesiąc- ubłagałam lekarza, bo nie chciał przepisać.

I teraz przejdę do sedna sprawy:

Kiedyś z takimi wynikami. Miałam typową niedoczynność:

-migreny
-spanie po 16 h na dobę
-depresja


Obecnie nie wiem co sie ze mna dzieje, bo pomimo takich wyników, mam objawy nadczynności i niedoczynności naraz.
Moim głownym problemem są ataki leku, paniki, zwłaszcza w nocy, ale też w ciągu dni towarzyszy mi permanentny niepokój, nerowość, płaczliwosć, huśtawki nastrojów. Kołatanie serca, ucisk w gardle. Z dnia nadzień nasila się.Nigdy (za wyjątkiem liceum) nie miałam problemów ze snem, zawsze spałąm dobrze, Teraz jest to moje utrapienie. Stan mój oceniam na tragiczny, nerwy mam zszargane.

-opuchnięta twarz, powieki
-sucha skóra
-wypadła mi połowa włosów, stały się matowe, sztywne (wylałam nad tym morze łez, bo moje włosy były zawsze obiektem podziwu, gęste, długie do łokci, lekko kręcone)
- i co mnie najbardziej dziwi wśród tych objawów-schudłam jeszcze bardziej

Dodam że miałam podwyższony, ale w normie androstendion 71,79 %, kortyzol nisko około 22 % normy. badania są jednak stare, sprzed 4 lat.


Nie wiem co mam ze sobą zrobić, co zbadać, co suplementować. Moze to nerwica? Może jeszcze jakiś hormon?

Przerpowadziłam sobie test źrenic w kierunku niedoczynności nadnerczy- wyszedł pozytywnie, źrenica obkurcza i powiększa się nerwowo. Ale jeśli to niedoczynnosć nadnerczy, to nie pasuje ten problem z bezsennościa.

Poradźcie mi proszę co mogłabym zrobić. Miałam wielkie plany na życie, planowałam przeprowadzkę, zmianę pracy. Obecnie jak o tym pomyśle to mam lęki. Jeszcze rok temu byłam przebojową, pewną siebie osobą dziś jestem zupełnie innym człowiekiem. Nie poznaję siebie... Miałam szansę na ułożenie sobie życia, odepchnęłam tą osobę, nie chciałam aby się ze mną męczył, z moimi lękami, nerwowością. Bałam się, że nie zrozumie i nie odtrąci


Bardzo Was proszę o jakieś uwagi. Może nasunie się Wam pare cennych myśli.
Edytor zaawansowany
  • rosteda 12.08.15, 01:23
    aga26.j napisał(a):

    > Śledzę forum już od dłuższego czasu, kiedyś założyłam tutaj 1 wątek, ale poniew
    > aż było to bardzo dawno temu, nie potrafię go znaleźć.

    Moze zmienilas nik i dlatego nie mozesz go znalezc. Ja tez go nie znalazlam a szkoda.

    > Na hashi choruję od ponad 8 lat, ale leczona jestem od 6 (mam 26). Wszystko zac
    > zęło się w 2 klasie liceum, wtedy miałam objawy nadczynnosći (ponoć na początku
    > , przy rzucie choroby tak jest) Objawy z tamtego okresu:
    > -bezsenność (4 miesiące, byłam na tabletkach nasennych)
    > - utrata wagi ciała, pomimo pochłaniania olbrzymich ilości pokarmów (43 kilo pr
    > zy wzroście 162)
    > -suche, rzadkie, matowe włosy
    > -sucha skóra
    > -nerwowość
    > -otępienie emocjonalne
    > Po tym czasie objawy przesynęły się w stronę niedoczynności ( o czym oczywiście
    > nie wiedziałam i żaden lekarz nie podejrzewał u mnie tarczycy!)

    Mialas typowy poczytek Hashimoto.

    > Potem miałam różne okresy, zawsze jednak przy pogorszeniu wyników wpadałam , oc
    > zywiste, w niedoczynność. Bardzo dużo wtedy spałam, sucha skóra i włosy.
    >
    > Dodam jeszcze, że od czasu studiów mam problemy z miesiączką (podejzenie PCOS,
    > byłam w szpitalu na badaniach hormonalnych, niby wszystko ok, a miesiączki nada
    > l brak). Ponieważ miałam również problem z trądzikiem, dostałam tabletki Anty,
    > które brałam do zeszłego roku (mniej więcje przez 4 lata). Czułam się na nich d
    > obrze, trochę przytyłam, co mi nie przeszkadzało, ale potem zaczęłam mieć probl
    > emy z jelitami, tabletki jakby przestały działać, okresu nie było. Odstawiłam a
    > nty

    Czy problemy z jelitami byly napewno od tabletek anty?
    Zmienialas je ze przestaly dzialac?
    To byl blad ze je odstawilas. Jesli masz PCOS to powinnas je brac ciagle bo mozesz miec kiedys problemy z zajsciem w ciaze.
    W wieku 26 lat jest niedopuszczalne aby nie miec miesiaczki.
    Radze abys sie wybrala do ginekologa ze specjalizacja endokrynolog (ktory zajmuje sie tylko hormonami plciowymi) i na nowo powtorzyla badania w kierunku PCOS.
    Najwazniejszym badaniem do rozpoznania PCO jest badanie USG przez pochwe.


    > Ft31 13%
    > Ft4 91%
    > dawka euthyroxu 125 (waga 49 kilo)

    Ft3 wynik jest 113% czy to pomylka? Najlepiej wpisywac wyniki w calosci jak podaje laboratorium a nie tylko same procenty.
    Ta dawke bralas od kiedy?
    Czy po odstawieniu tabl.antykoncepcyjnych mialas zmniejszona dawke euthyroxu?
    Zmiana dawki byla konieczna bo biorac anty organizm potrzebuje o 25µg wiecej tyroksyny niz bez.
    Wlasnie po odstawieniu tab. anty wpadlas w nadczynnosc poniewaz nie zmienilas dawki euthroxu.

    > Zmniejszyłam dawke na własną rękę do 100. Kolejne badania:
    > tsh 0,01 (0,27-4,2)
    > ft3 4,7 (3,6-10,4) 16,18%
    > Ft4 18,72 (7,5-21) 83,11%

    Po jakim czasie od zmniejszenia dawki zrobilas badania?
    Po zmniejszeniu dawki nalezy kontrolne badania zrobic dopiero po 6 tygodniach.

    > Pojechałam do endo = zmniejszenie dawki do 88. wyniki po miesiącu na 88:

    Nad dalszym zmniejszaniem dawek to bym sie bardzo zastanowila.
    Poprzednie wyniki wcale nie wskazywaly na nadczynnosc, byly i ft3 i ft4 w normie.
    A TSH potrafo dojsc do swojej normy czasmo dopiero po 3 miesiacach po przedawkowaniu tyroksyny.

    > tsh 0,01 (0,35-4,94)
    > ft3 2,14 (1,71-3,71) 21,50%
    > ft4 1,17 (0,70-1,48) 60,26%
    > od miesiąca biorę selen (cefasel 200), żelazo ( 2 tabl wieczorem, Sorbifer), b1
    > 2 -raz na miesiąc- ubłagałam lekarza, bo nie chciał przepisać.

    Czy te suplementy bierzesz na podstawie wynikow?

    > I teraz przejdę do sedna sprawy:
    >
    > Kiedyś z takimi wynikami. Miałam typową niedoczynność:
    >
    > -migreny
    > -spanie po 16 h na dobę
    > -depresja
    >
    >
    > Obecnie nie wiem co sie ze mna dzieje, bo pomimo takich wyników, mam objawy nad
    > czynności i niedoczynności naraz.
    > Moim głownym problemem są ataki leku, paniki, zwłaszcza w nocy, ale też w ciągu
    > dni towarzyszy mi permanentny niepokój, nerowość, płaczliwosć, huśtawki nastro
    > jów. Kołatanie serca, ucisk w gardle. Z dnia nadzień nasila się.Nigdy (za wyjąt
    > kiem liceum) nie miałam problemów ze snem, zawsze spałąm dobrze, Teraz jest to
    > moje utrapienie. Stan mój oceniam na tragiczny, nerwy mam zszargane.
    > -opuchnięta twarz, powieki
    > -sucha skóra
    > -wypadła mi połowa włosów, stały się matowe, sztywne (wylałam nad tym morze łez
    > , bo moje włosy były zawsze obiektem podziwu, gęste, długie do łokci, lekko krę
    > cone)
    > - i co mnie najbardziej dziwi wśród tych objawów-schudłam jeszcze bardziej

    Z twojego opisu wnioskuje ze na dawce 100µg tyroksyny nie mialas tych objawow.
    Jesli czulas sie lepiej to wroc do dawki 100µg i po 6 tygodniach zrob ponownie badania ft3 i ft4.
    W tym czasie sprobuj znalezc lekarza ktory sie toba porzadnie zajmie.

    > Dodam że miałam podwyższony, ale w normie androstendion 71,79 %, kortyzol nis
    > ko około 22 % normy. badania są jednak stare, sprzed 4 lat.

    To zrob nowe jak pisalam wyzej.

    > Nie wiem co mam ze sobą zrobić, co zbadać, co suplementować. Moze to nerwica? M
    > oże jeszcze jakiś hormon?

    Bez wykonania badan witD (25OH), wit.B12 i poziomu ferrytyny uzupelniac niedoborow nie wolno w takich dawkach jak ty bierzesz.
    Przerwa w braniu tych lekow przed badaniami musi byc 2 tygodnie a przy zastrzykach B12 1000µg nawet 2 miesiace.

    Rozregulowalas sie sama najpierw odstawiajac anty- pozniej nie zmniejszajac dawki tyroksyny a na koniec prawdopodobnie za duzo zmniejszylas dawke tyroksyny.
    Teraz potrzebujesz czasu i cierpliwosci aby wrocic do normy i bedzie dobrze.
    Czego ci zycze.
    Bardzo wazne jest robienie badan w jednym laboratoriu i dopiero wtedy mozna je porownywac.
    Kazde laboratorium ma inne normy i inne jednostki czego nie da sie porownac.
    A twoje wyniki wlasnie byly za kazdym razem wykonywane w innym laboratorium na co wskazuja zakresy normy .
    Przeliczanie na procenty jest wtedy bez sensu.
  • aga26.j 12.08.15, 04:54
    Z całego serca dziękuję za odpowiedź.

    Tak, zmieniłam nik, próbował go znaleźć po starych wynikach, które podawałam, nic z tego. PCOS nigdy mi nie potwierdzono, przy wypisie ze szpitala w Katowicach (mieszkam właściwie tyle samo kilometrów od Katowic i Wrocławia, moja miejscowość usytuowana jest jednaj na górnym śląsku) lekarz powiedział, że nic mi nie jest. Wszystkie wyniki miałam w normie, hormony meskie dość wysoko
    - wolny tesosteron 67%
    kortyzol i androstedion podałam już,
    estradiol 16%, LH, FSH nisko, ale w normie,
    sama wywnioskowałam ze mam problem z fazą lutealną. Pozostałe hormony były w granicach 50% normy (DEHEAS, PROGESTERON, PROLAKTYNA).
    Zwiedziłam wielu ginekologów. Niektórzy mówili że taka moja uroda, miesiączka 2 dni to też miesiączka,cykle 23 dni sprawa normalna. Wielokrotnie mówiono mi że to PCOS lub wręcz przeciwnie. W szpitalu w USG stwierdzono wielotorbielowatość w obu jajnikach > 12 .

    Długo na anty miałam normalny okres, czułam się dobrze. Potem, nie wiem z jakiego powodu okres zaczał sie skracać, wytępowały plamenia pomiędzy -zmieniono mi lek parokrotnie. Nic to nie dało. za każdym razem moje leki były wycofywane z aptek. Wystraszyłam się i odstwiłam.

    Na jelita brałam różne leki- nic nie pomagało, kolonoskopia, gastroskopia nic nie wykazały. Odstwiłam wiele produktów, gluten nabiał (dzieki temu że nie jem nabiału nie mam tyle pryszczy), wszystko wzdymające też odstawiłam.

    Gdzieś w końcu przeczytałam ze po anty moga byc problemy z jelitami i odstawilam, bo nie moglam funckjonowac wsrod ludzi (gazy, wzdęcia nie do kontrolowania).

    Ft31 13%
    > Ft4 91%
    > dawka euthyroxu 125 (waga 49 kilo--- pomyłka ft3- 13%

    Początkowo, stopnio zmieszając dawki czułam się nieco lepiej. Zaczełam się supementować ponieważ nardzo intensywnie pracowałam, uczyłam się ponad miarę w ciągu tego roku. Byłam pewna że mam braki witamin, zawsze badając b12 i ferrytyne miałam straszne niedobory.

    Dodatkowo stres- mam fatalną sytuację życiowo-rodzinną matka jest poważnie chora, brat również, że o zachowaniu ojca nie wspomnę. Dużo przeszłam w tym roku.

    Na każdrej dawce było tak samo, z tą rónicą że na 88 jest tragicznie (dziś nie zmrużyłam oka, choć na 125 też miałam taki epizod, nawet leki na sen zawiodły, nawet teraz)


    Czyli proponujesz odstawić wszystkie suplementy, zwiększyć dawkę do euthyroxu do 100 i zbadać się za 2 tygodnie (witaminy) i tarczyce ( 6 tygodni)?

    Androstedion i kortyzol zrobiłam, za 2 tygodnie odbiór. Zastanawiam się czy nie lepiej byłoby poprosić lekarza o skierowanie do szpitala na badania.

  • aga26.j 12.08.15, 06:54
    Postanowiłam odpisać jeszcze raz, ponieważ moja wypowiedź jest bardzo nieskładna.
    Zacznę od wyników ze szpitala, i przejdę do tych na których czułam się dobrze, aż do obecnych wyników.

    Szpital:

    Rozpoznanie: Niedoczynność tarczycy

    Wzrost 162-waga 46 kilo – bmi 17,53

    Glukoza na czczo 91 (74-106)
    Glukoza 120 min 87 (74-140)
    TSH =96,6% (dawka euthyroxu wtedy 50 od pól roku)
    Ft3 = 6%
    Ft4 =75%
    Hormony płciowe:
    Estradiol 37,6 16%
    Fsh 5,7 (21,93 %)
    Lsh 2,4 (3,87 %)
    SHGB 63,5 nmol/l(bez norm)
    Testosteron 0,359 (40%)
    DHEA-S 270,90 (47,45%)

    Profil dobowy prolaktyny:
    7.:00 =136,30 ng/ml
    16:00 =6,01
    17-OH progesteron =0,67 (42,72%)
    Wolny testosteron 67,75%
    Androstedion 71,78
    Kortyzol godz 22.00 (24%)
    Kortyzol godz 7.00 (19,59%)
    Insulina 0’ 6,1
    30’ 19,4
    60’ 56,1
    90’ 44,4
    120’ 32,2
    USG nadnerczy- zmian nie uwidoczniono
    USG pochwy:
    Trzon macicy o gładkich obrysach 45x29 mm , jednorodnej prawidłowej strukturze, Endometrium 3mm, jajnik prawy 29x217mm o obj 4,9 ml z pęcherzykami >12 w strukturze jajnik o średnicy 2mm. Lewy o podobnej budowie.

    Lekarz tak jak mówiłam stwierdził, ze wszystko w normie, może to być pCOS ale wątpi. Zalecił anty.

    Byłam na konsultacjach u innych lekarzy . Jedni mówili PCOS inni, że nie. Nic jednak nie sugerowali innego i pozostawiali mnie z cyklem 24 dniowym, miesiączka zanikająca Az do 1 dnia plamienia. W koncu zdecydowałam się na anty ( pryszcze, nadmierne , ale nie znowu aż takie owłosienie przekonało mnie) Dostałam Diane 35 na 3 mies, potem cilest, cyprodiol. Po około 2 latach na anty problem zaczał powracac. Zaczęlo się od plamień międzycyklicznych, potem znowu zanik miesiączki. Zmiana leków 2 krotnie, ostatni ebrane Tri-regol. Odstawilam tabletki, w lipcu 2014. Dawka euthyroxu wtedy to 125. Aż do stycznia 2015  Potem zmiana na 100 i od około 2 miesicecy teraz na 88. W lutym wypadło mi mnóstwo włosów, wiem że te od dużej dawki, schudłam, wymizerniałam na twarzy, zrobiłam się nerwowa. Dodatkowo prcowałam 12h n dobe i studia zaoczne (do spłaty kredyt studencki, w domu się nie przelewa)

    Badania z 2013 roku (wtedy czułam się bardzo dobrze, myślę że to był mój najlepszy czas w trakcie choroby, choć nie tak jak przed chorobą, wątpię czy ten stan sprzed choroby -spokoju ducha, bystrości umysłu kiedykolwiek powróci 

    TSH 0,16 (0,34-5,6)

    Ft3 41,27%
    Ft4 60%



    Styczeń 2015 :
    Ft3 13%

    Ft4 91%
    dawka euthyroxu 125 (waga 49 kilo)
    Zmniejszyłam dawke na własną rękę do 100, ale dopiero w kutym/marcu. Kolejne badania z lipca (dawaka 100):

    tsh 0,01 (0,27-4,2)

    ft3 4,7 (3,6-10,4) 16,18%
    Ft4 18,72 (7,5-21) 83,11%

    Prawie zawsze badania robialm w tym samym laboratorium, potem okazalo się ze oszczędzaja na odczynnikach, te są z innego:

    Początek sierpnia 2015, dawka 88 od miesiąca po konsultacji z Endo, krótko, bo przez 1 miesiąc brałam cefasel w maju, potem 1,5 przerwy:

    tsh 0,01 (0,35-4,94)

    ft3 2,14 (1,71-3,71) 21,50%

    ft4 1,17 (0,70-1,48) 60,26%

    Początkowo zmniejszając dawki czułam się dobrze, potem objawy takie jak opisałam – leki, bezsenność itd. Nasilały się w lutym i teraz było najgorzej, choć teraz jest tragedia nie do przetrzymania. Dzisiaj nic Ne spałam mimo 4 tabletek nasennych i 3 nerosanów wypitych, niepokój mam do teraz. Na lekach nasennych byłam w lutym, potem krótka przerwa i od 2 miesięcy biorę non stop coraz większe dawki.
    Ciśnienie 90/60
    2 dni temu nie dało się go zmierzyć, było chyba tak niskie.

    Suplemetowałam się ze względu na wypadanie włosów. Pracowałam jak wół ponad siły mysłałam że mam niedobory, anemie, przy takim wysiłku to byłoby zrozumiałe. Nie muszę mówić co to dla kobiety znaczy :’crying Płakałam nad włosami i płacze do dziś. Po różnorakich preparatach poprawiło mi się z włosami odrobinę, zaczęły odrastać. Teraz boję się o kolejną utratę ze względu na pogorszenie zdrowia , bezsenność.
    Jestem coraz chudsza, teraz 49 kilo.
    od miesiąca biorę selen (cefasel 200), żelazo ( 2 tabl wieczorem, Sorbifer), b12 -raz na miesiąc, vit d 5000j, od wczoraj Mg 4 tabl slow mag
    od 8 miesięcy piję olej lniany.

    Wczoraj robiłam dodatkowe badania. Zdziwiłam się Mg jest wysoko (przed badaniem nei bralam wcale mg, tylko pilam olej od 8 mieś), odżywiam się dosć zdrowo, jem dużo, choć teraz z uwagi na upały mniej
    Nie jem wszystkiego co jest wyprodukowane z mleka (czasem skuszę się na ciasto, ale pryszcze mam na 2 gi dzien), nic wzdymające, od 5 miesięcy soki owocowe, gł z buraków, jabłka,marchwi, pietruszki, sama wyciskam . Równe posiłki.

    Tak jak pisłam ten rok był dla mnie ciężki, stresów mnóstwo, mało snu, na początku do stycznia 2015 włacznie miałam 0 problemów zeby zasnąć, choć spąłam z mało….

    Badania:
    Mg 50%
    AlBUMINA 58,82%
    wapń skorygowany 72,22%
    Na 33,33%
    Potas 58,12%

    Ponawiam pytanie : Co proponujesz, wszystko odstwić (suplementy), jaka dawaka euthyroxu? Zostać na selenie?
    Dzis dzwonię do Endo. Boję się jednak że nie zasnę dziś znowu. Czy mogę brać silne leki nasenne, inaczej obawiam się że padne z wycienczenia.

    Dodam na dawce 88 byłam ostanio w 2013 roku (brałam wtedy anty)
  • aga26.j 12.08.15, 07:02
    Do Katowic i Wrocławia mam 1,5 h jazdy autem. Czy potem będę mogła zejsć z novothyralu, liczyłam na to że suplemtcja poprawi mi przemianę.
  • muktprega1 15.08.15, 23:00
    > Do Katowic i Wrocławia mam 1,5 h jazdy autem. Czy potem będę mogła zejsć z novo
    > thyralu, liczyłam na to że suplemtcja poprawi mi przemianę.

    Witaj Ago, mam nadzieję, że to pomyłka o Novothyralu? Novo to preparat dwuskładnikowy, zawiera T3 oraz T4, a Ty chyba przyjmujesz tylko tyroksynę, czy tak?

    >tsh 0,01 (0,35-4,94)
    >ft3 2,14 (1,71-3,71) 21,50%
    >ft4 1,17 (0,70-1,48) 60,26%

    Ft4 masz na dobrym poziomie, natomiast Ft3 tragiczne i ono tak daje Ci w kość, różnica pomiędzy obu hormonami powyżej 30% daje niestety paskudne objawy niedoczynności, pomimo dobrego Ft4 i dobrej dawki tyroksyny.

    leki, bezsenność itd. Nasilały się w lutym i teraz było najgorzej, ch
    > oć teraz jest tragedia nie do przetrzymania. Dzisiaj nic Ne spałam mimo 4 tabl
    > etek nasennych i 3 nerosanów wypitych, niepokój mam do teraz. Na lekach nasenny
    > ch byłam w lutym, potem krótka przerwa i od 2 miesięcy biorę non stop coraz wię
    > ksze dawki.

    Co konkretnie bierzesz? Wiesz, ze one mocno zaburzają Twoją przemianę? I koło się zamyka....

    > Wczoraj robiłam dodatkowe badania. Zdziwiłam się Mg jest wysoko

    magnez pokazuje nieadekwatnie poziom, to podobnie jak z żelazem i ferrytyną, można mieć dobre żelazo a niską ferrytynę. Mg we krwi jest dużo to nie znaczy, że w tkankach również.

    Czy między euthyroksem a śniadaniem zachowujesz odstęp co najmniej 1/2 h?
    - Cefasel do 4 h po tyroksynie
    - olej lniany dobrze byłoby brać z D3, bo ona lepiej wchłania się w tłuszczach, lepiej może z obiadem?
    - żelazo - może lepiej o 18 z kolacją? A mg za 4 godziny tuż przed snem? 2h to zbyt mała odległość.


    Prześledziłam Twój cały wątek, nigdzie nie znalazłam wyników:
    - ferrytyny
    - B12
    - D3
    - kwasu foliowego

    a bierzesz w ciemno duże ilości suplementów, jestem za tym, żeby je brać sensownie i proporcjonalnie do niedoborów. Osobiście odstawiłabym (poza cefaselem i magnezem) suplementy na miesiąc i zbadała je i wtedy skorygowała dawki w zależności od realnych potrzeb.
    Często niska ferrytyna odpowiada za niskie Ft3
    Być może jesteś osobą, której potrzebny będzie dodatkowy hormon -T3, któż to wie? Bez wyników trudno powiedzieć.
  • aga26.j 16.08.15, 13:48
    Witajsmile

    Tak, przyjmuję tylko euthyrox póki co i mam wielką nadzieję, że tak pozostanie.

    Obecnie biorę tylko promolan 1 tbl przed snem. Wycisza mnie, pomaga zasnąć.

    Co do magnezu to własnie dlatego myślałam że będzie niziutko,bo miałam takie skurcze łydek, stóp w nocy, że nie masakra. W dzień jak jechałam autem tez się zdarzało.

    Zazwyczaj jem sniadanie 1h po euthyroxie , ale nie zawsze, niekiedy po 30 min.

    Masz rację, nie miałam ostatnimi czasy badań
    B12
    D3
    kwasu foliowego i ferrytyny. Założyłam, że mam niziuteńki poziom wszystkich tych minerałów i witamin ponieważ:

    Badając ferrytyne wielokrotnie w czasie mej choroby zawsze miałam ogromny niedobór, z b12 też było podobnie. Szkoda mi było kasy , bo np za d3 należy zapłacić 50zł, jak dla mnie jest to duży wydatek, same leki (cefasel) kosztują mnie fortunę.


    Ok, odstawię b12-czy po misiącu mogę juz zbadaćjgo poziom?

    z żelazem i d3 cięzko mi sie rozstać, bo ostatnio trochę lepiej sie czuje, moze to zasługa promoloanu.....

  • aga26.j 16.08.15, 13:50
    Jeszcze jedno pytanko- czyli problem bezsennosci to Twoim zdaniem niskie ft3? Co ewentualnie jeszcze moze byc tego powodem?
  • madami 30.08.15, 13:32
    Za bezsenność bardzo często odpowiada niski poziom witaminy D3 oraz anemia ( niska ferrytyna) i niskie poziomy hormonów tarczycy.
  • annalotta 12.08.15, 23:14
    ROSTEDA
    > Na hashi choruję od ponad 8 lat, ale leczona jestem od 6 (mam 26). Wszystko zac
    > zęło się w 2 klasie liceum, wtedy miałam objawy nadczynnosći (ponoć na początku
    > , przy rzucie choroby tak jest) Objawy z tamtego okresu:
    > -bezsenność (4 miesiące, byłam na tabletkach nasennych)
    > - utrata wagi ciała, pomimo pochłaniania olbrzymich ilości pokarmów (43 kilo pr
    > zy wzroście 162)
    > -suche, rzadkie, matowe włosy
    > -sucha skóra
    > -nerwowość
    > -otępienie emocjonalne
    > Po tym czasie objawy przesynęły się w stronę niedoczynności ( o czym oczywiście
    > nie wiedziałam i żaden lekarz nie podejrzewał u mnie tarczycy!)

    Mialas typowy poczytek Hashimoto.

    Gratuluje diagnozy sad
    Nic w tym nie świadczy o Hashimoto.
    Zwykła niedoczynność tarczycy, oceniając tylko po objawach "wygląda" dokładnie tak samo.
    I może nie mieć nic wspólnego z Hashimoto.

  • solaris31 13.08.15, 17:51
    annalotta, nie czytasz dokładnie - dziewczyna pisze, że ma stwierdzone hashimoto.

    po drugie - wg mojego stanu wiedzy, w wieku dorosłym nie ma czegoś, co się nazywa zwykła niedoczynność. zawsze coś za tę niedoczynność odpowiada, a 99% przypadków to hashimoto lub mieszaniec.
  • aga26.j 13.08.15, 13:41
    Witajcie, wszystkim wam bardzo dziękuję za pomoc i rady.

    Dzisiaj spałam dość długo, ale wzięłam lek nasenny od babci- estazolan plus ten przypisany (2 razy dziennie na nerwy -pramolan.. Jestem zamulona i mam problem z rownowagą,ale dobrze mi z tym. Lepsze to niż nerwowosć i nieprzespana noc.

    Co do bezsenności, leków, itp - możliwości jest tak dużo ze nie wiem od czego zacząc z badaniami.
    Poki co czekam na wizyte u endo i wyniki kortyzolu, i androstedionu. Marzy mi sie wizyta na wydziale endokrynologicznym w Katowicach i badanie wszystkich hormonów.

    Nie da co się jednak ukryć że doprowadziłam się do skrajnego wyczerpania organizmu przez prace po 12h i studia w weekendy, a od 2 miesiecy jednak nie mam żadnych stresów w pracy a pracuję o wiele mniej, a objawy nasiliły mi się własnie w ciągu 1 miesiąca.


    Odnośnie pasożytów:

    1) Na przykład stan zapalny pochwy mam od niepamiętnych czasów ,non stop- nie raz jest on wyciszony, ale bakterie i grzyby gdzieś tam są cały czas. Leczyłam to lekami, wieloma, równiez specyfikami na własną rękę. Na ten temat wiem o wiele więcej niż przeciętny ginekolog. Podejżewam u siebie infekcję krzyżową (bakterie grzyby i inne paskudstwa). Leczenie które oferują lekarze ( 2 tygodnie lekami, na które obecne bakterie i grzyby nie reagują, bo przypisywane są wszystkim, bez badania na posiew, od 20 -paru lat ) nie pomaga mi, a jesli już to minimalnie, potem jest zaostrzenie objawów. Aby problem zniknął musiałabym być leczona jakies 6 miesięcy, zmienajac co chwile leki aby bakterie nie przyzwyczajały się, a żaden lekarz tego nie zrobi. I powie puknij się w głowe. Zaburzenia immunologicze dodatkowo nie ułatwiają sprawy. Mogłabym na ten temat książkę napisać, tyle się naczytałam na forach tego własnie typu jak to poświęcone hashimoto, gdzie kobitki wiedzą tak dużo, że nie jeden lekarz by się zdziwił.

    Tak na marginesie: uważam ze lekarze uważają się za najmądrzejszych na świecie, tymczasem ich wiedza sięga czasów 20-30 lat wstecz, nie douczają się, a na takiego co tak robi ciężko trafić i graniczy to z cudem. Potem z ich strony wielkie oburzenie, że mówi im się co mają zbadać, na co skierowanie wypisać. Dla mnie lekarz jest jak przeciętny nauczyciel i pracownik w każdej firmie=byle by zarobić, odwalić swoje, często byle jak i do domu (dodam, że sama jestem z wykształcenia nauczycielem, nie pracuję w zawodzie, ale pracowałam wink Tyle że ja należę do tego typu osób, które nie lubią robic czegoś byle jak. Nie dziwię sie z 2giej strony ani lekarzom ani innym ludziom -płaca marna (choć lekarz wiadomo zarobi więcej), szybkie tempo życia i ogólnie czasy są ciężkie.

    Nadal o pasożytach:

    Głownie z uwagi na infekcje pochwy przez bardzo długi czas stosowałam dietę (koniec liceum, pierwszy rok studiów) nie było to wtedy dieta bezglutenowa, ale prawie że. Majątek mi na to poszedł ile ja na to kasy wydałam, wszystkiego sobie musiałam odmawiać. Potem gdy zdiagnozowano mi hashimoto przeszłam dodatkowo na dietę bezglutenową ( powód-niska b12, ferrytyna, waga piórkowa przy Hashi )wszystko było ładni pięknie dopóki na utrzymanie się na studiach (już magisterskich) nie miałam kasy. Opłacenie mieszkania, jedzenie, i ogólne wydatki związane ze studiami, lekarstwa - pracowałam, ale i tak brak funduszy dokuczał. Cały czas miałam wtedy biegunki- stresów 0, bo praca mnie nie stresowała, studia też nie. Potem stwierdziłam mam to w nosie-infekcje są nadal jem gluten, bynajmniej sobie w koncu jakaś sukienką ładną kupie big_grin i zaczęlam go jesć- po około 3 miesiacach, po raz 2gi w zyciu zbadałam ferrytyne, b12- brak zelazo był ogromny (na minusie) b12 rzędu 12%. Badnia wykonano mi kolonoskopie i gastroskopie w kierunki celiakii, wyszło tylko zapalenie żołądka. W tym brałam też wtedy anty od paru lat. Po tym czasie przytyłam do 55 kilo. Pracowałam w restauracji obżerałąm sie , jedzenie było niezdrowe, o 24 potrafiłam zjeść 4 solidne kawałki szarlotki a z przepracowania wyniki padły mi na łeb na szuję. To byl jednyny czas gdy ważyłm tyle. Niespełna miesiąc po kolonoskopii zaczęły się poroblemy- zaparcia, potem kolejno gazy, problem nasilał się chodziłam do gastrologa- leki pomagały tylko trochę, stwierdziła, że to od tarczycy. Z problemem wzdęcia i gazów męczyłam się przez długi czas. odstawiłam wiele produktów (gluten jadłam) gazy trochę zmalały , a gdy ostawiłam anty - zmalały jeszcze bardziej, nadal jednak ni ejem wszystkiego ale jest o wiele, wiele lepiej.

    tak jak pisałam prędzej - mleka nie jem pod każdą postacią od paru lat, cukrów unikam i to bardzo, ale dieta bezglutenowa to za duży wydatek jak na moje zarobki i obecny problem ze zdrowiem- za wszystkei badania musze płącić sama, wizyty u specjalistów też.

    Badania na tasiemca pasożyty miałam robione pare razy (3 dni w tygodniu nosiłam próbki do badań, potem powtórzyłam badania, znowu 3 probki z tygodnia czasu). Tak jak piszecie-lambie i inne paskództwa, że nie wspomnę o grzybicy jest cięzko wykryć. Czytałam o przypadku jednej babeczki, która tyle razy badała się na lambie dokumentnie i nic jej nei wyszło. Dopiero gdy zmusiła lekarza do gastroskopii , pobrania wycików z żoładka i zbadania ich po kątem lambii dało wynik pozytywny. A wyleczyć pasożyty to już w ogóle jest masakra.

    Nie mniej jednak rozpocznę odrobczanie w stopniu, na którym pozwoli mi to mój portfel.

    1) czy nie występują, tak jak przy hashi lubi to być, problemy z sokiem trawiennym - może przez to, pomimo zdrowej diety, mało się jej przyswaja składników odżywczych + zażywanych suplementów
    2) czy nie ma problemu z kandydozą - też upośledzone wchłanianie..
    3) w otoczeniu jakich posiłków zażywa suplementy - nie powinno się przyjmować płynów do iluś tam minut/godzin przed i po posiłku żeby nie rozrzedzać soków trawiennych --------- moja suplementacja:

    rano euthyrox

    sniadanie + olej lniany (polecam,działa cuda na cerę, włosy też są po nim lepsze)
    po okolo 1h po euthyroxie:

    cefasel 200

    w trakcie obiadu Vit D (devikap) 5000j

    Około godziny 16 herbata z pokrzywy (piję od 3 tygodni na włosy)

    18:00 slowmag 4 tabletki,

    zelazo godzina 20

    Piję wodę przy każdym posiłku, od jakiego czasu nie piję herbaty, kawy nigdy nie piłam, alkohol sporadycznie, obecnie nie mam zamiaru pić wcale.

    annalotta - jak wyglądało twoje odrobaczanie?

  • aga26.j 13.08.15, 14:07
    Zapotniałam dodać - Hashimoto mam stwierdzone nie tylko na postawie wyników badań, ale też usg tarczycy-
    PP 14X15X92 (4,7)
    LP 14X15X39 (4,5)
    echo obniżone, niejdnorodne, liczne ogniska, wynik zapalny tarczycy

    Tyle co z tych bazgrołow od lekarza zdołałam przeczytać smile

  • aga26.j 13.08.15, 14:17
    Kolejny brak Anty tp mialam prz badaniu z 2010 roku:
    Anty TPo 375 przy normie do 34
  • ciociuqpik 13.08.15, 20:41
    a odnośnie twoich infekcji intymnych, to robisz systematycznie posiewy czy może stwierdzasz to "na oko"? może zażywanie tabletek anty ma jakiś wpływ na tego typu sprawy? tak off topic, jeśliby to były często pojawiające się grzybice, to można to łączyć z problemami z insuliną.
  • aga26.j 13.08.15, 22:04
    Kiedyś stwierdzano mi to na oko, czasami robiono posiew, gł jednak na moją prośbę. Brałam leki, albo działały na czas brania, albo wcale - to było błedne koło bakteria-grzybica i tak na zmiane.Zawsze dawano mi antybiotyk, faszerowałam się tym jak głupia, a to własnie gorozi potem grzybica i to nie tylko pochwy ale i całego układu pokarmowego. Insulinę mi badano w szpitalu, chyba w normie, bo nic nie mówili. U mnie w rodzinie wiele kobiet ma z infekcjami problem (pochwy lub pęcherza, dużo 4/7 najbliższych kuznek, z hormonami też). Problemy z infekcjami miałam na długo przed anty.
  • annalotta 16.08.15, 21:29
    Nie widzę kilku moich odpowiedzi..może je usunięto.

    AGA26

    Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach więc tylko z tłuszczami zadziała.
    Jak bierzesz krople, to oczywiście, że pod język, ale i tłuszcze potrzebne.

    Ja piję zaraz po witaminie D, łyżkę oleju z czarnuszki, albo łyżkę oleju lnianego.
  • annalotta 16.08.15, 21:34
    Odnośnie jedzenia i picia:

    W trakcie jedzenia nie powinno się nic pić, nawet wody.
    Płyny rozcienczają soki trawienne.

    Tak samo, 30-60 min po posiłku, nie powinno się pić.

    I owoce, poza truskawkami, malinami, jagodami, zawsze jemy przed posiłkiem, a nie po posiłku.
    Większość owoców fermentuje ( dlatego są super na nalewki i wina).
    Gdy najpierw "wrzucasz" mięso czy węglowodany, czy nawet warzywa , a potem dorzucasz na to owoce, to owoce zaczynają fermentować, bo czekają na swoją kolej w jelitach, zanim strawione zostanie mięso, ryby, węglowodany, czy warzywa.
    Trawienie odbywa się w kolejności przyjmowania pokarmu.

    Zatem wszelkie gazy, wzdęcia mogą być i tym spowodowane, że w niewłaściwej kolejności zjadasz składniki posiłków.



  • annalotta 16.08.15, 22:19
    AGA26

    Ja proces odrobaczania podzieliłam na kilka etapów

    Przy pierwszym razie zaczęłam od:
    a) 5 dni jedzenia tylko warzyw i picia soków
    b) Hydrokolonoskopia 4-tego dnia
    c) 5 tego dnia zaczęłam oczyszczenia jelita grubego i wątroby, link:
    swiadomosc-ziemi.org/index.php/strony/tekst/966/oczyszczanie-organizmu-michal-tombak
    uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/medalt/oczyszczanie.htm


    Ja robiłam wg . Tombaka
    hipokrates2012.wordpress.com/2012/08/20/zdrowo-wedlug-michala-tombaka/
    d) Włączyłam tabletki na odrobaczanie:
    Zentel przez 3 dni 2 tabletki do kolacji,
    przerwa 14 dni ,
    Vermox -przez 3 dni po 1 tabletce rano i wieczorem
    Znowu 3 dni przerwy,
    Macmiror - przez 5 dni po 2 tabletki rano i wieczorem
    Cały czas żadnej białej mąki, cukrów, mięsa.
    e) Po odrobaczaniu jeszcze 2 dni tylko na kaszy gryczanej i warzywach i znowu hydrokolonoskopia
    Drugi raz bardzo podobnie, ale już bez hydrokolonoskopii. Za to na koniec zrobiłam drugi raz oczyszczanie jelita grubego.
    Ani za pierwszym razem, ani za drugim nie zeszły ze mnie robale.
    Kamienie kałowe i owszem.
    Jak to zaobserwować? Niemiłe, ale ..wstawiasz do muszli sitko plastikowe, jak do odcedzania makaronu i wtedy widzisz wszystko. Oczywiście to wersja dla odważnych.
    We wrześniu będzie mój 3ci raz i wtedy będę piłą zioła + oczyszczanie organizmu wg schematu jak w linku:
    uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/medalt/oczyszczanie.htm

    U mojej mamy natomiast już za pierwszym razem ?wyszły? ze dwie garście robaków wszelakich.
    Nie znam się na nich, więc niw wiem co to było. Zresztą nie zaglądałam ?tam?. Mama mi mówiła.
    Przy drugim razie u mamy było jeszcze więcej robali. Powtórzyła po 3 miesiącach, wcześniej przez 4 tygodnie zupełnie odstawiając mąkę biała i jej przetwory, wszystkie cukry, w tym owoce, soki kupowane, pszenicę i pochodne. Właściwie jadła tylko świeże warzywa, piłą wodę i wyciskane soki z warzyw czy shake warzywne w tym dużo buraków.
    Po drugim razie mama od razu poszła na hydrokolonoskopię ? ?przeczyściła rury? i jeszcze jakieś odpady się w tym znalazły. (Opcją są samodzielne lewatywy, sprzęt do jednorazowej lewatywy kosztuje coś ze 3 PLN.)
    Po trzeciej serii u mamy już nic nie było. Zrobiła ją również restrykcyjnie jak drugą. Tutaj dopiero się przyznała, że ten pierwszy raz to tak trochę kłamała z tym co robiła a czego nie, bo w to zupełnie nie wierzyła. Dopiero jak z niej te robale ?wylazły? to nabrała motywacji.

    Hydrokolonoterapia info:
    hydrokolonoterapia.org.pl/fakty-i-mity/
  • laura.phys 16.08.15, 23:03
    papier wszystko przyjmie, internet rowniez
  • hashitess 17.08.15, 08:34
    laura.phys napisał(a):

    > papier wszystko przyjmie, internet rowniez

    też tak uważam.

    Poza tym n/t odrobaczania jest tyle innych forów.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • aga26.j 17.08.15, 12:09
    Dziekuję za odpowiedź. Muszę przyznać że ta hydrokolonoskopia mnie przeraziła nieco. Raczej na taki zabieg bym się nie zdecydowała. Zresztą pochodzę z małej miejscowości i musiałabym udać się do większego miasta aby poddać się tej metodzie. Zapewne trochę to kosztuje smile Nad dietą oczyszczajacą sie musze zastanowić - na pewno w tym momencie nie, bo musiałąbym byc na co najmniej 2 tygodniowym urlopie. Dodatkowo boję się dodatkowej utraty kg. Mam juz niedowagę, a podczas diety niewątpliwie się chudnie.
  • annalotta 17.08.15, 20:53
    Hydrokolonoskopia jest wg mnie trochę też drogą na skróty.
    Można czekać aż organizm sam pozbędzie się złogów, kamieni, resztek pasożytów, co trochę trwa.
    Zabieg kosztuje od 100 - 250 zł, zależy gdzie i zależy czy kupujesz jeden czy kilka jako pakiet.

    Ja też miałam opory, ale..nie żałuję i powtórzę jak tylko odłożę kasę na serię 3 zabiegów.
    Wg mnie - jeden zabieg jest mało skuteczny.
    U mnie dopiero przy drugim odczuwalne były skurcze jelita.

    Jak czujesz, że to nie dla Ciebie, to po prostu tego nie rób smile
  • aga26.j 14.08.15, 12:39
    Dziękuje za odpowiedź. Nie wiedziałam ze D3 trzeba brac pod język. Mam ją w kroplach, więc nie wiem jak mi to wyjdzie, do tego jest bardzo niesmaczna, ale jak mus to mus. Pozdrawiam smile
  • ciociuqpik 17.08.15, 17:20
    różne opinie są nt. hydrokolonoskopii. na pewno wskazane jest przed zabiegiem sprawdzenie u innego lekarza niż ten, którego podstawiają pod nos w gabinecie zabiegowym czy nie ma przeciwwskazań wszelakich. poza tym ponoć wybija to skutecznie dobrą mikroflorę, niby bierze się potem probiotyki, ale czy ja wiem... niektórzy mieli po tym różne jazdy przez długie okresy czasu

    aha, czytałam kiedyś jaki art. w stylu "nie jesteś tym co jesz, a tym co zostanie przyswojone ze spożytego pokarmu" i tam było podkreślone wielkimi literami, że na wchłanianie składników odżywczych kolosalny wpływ ma codzienna porcja porządnego ruchu/treningu i to nie żadnego "plumkania" czy "spacerkowania" po pół godzinki, ale takiego wysiłku do zadyszki i potów. zresztą przy insulinooporności i anemii, które często towarzyszą hashi, ruch jest zalecany.
    warto pomyśleć sobie nad tym jaki tryb życia prowadzimy i coś może zmienić tongue_out
  • annalotta 17.08.15, 21:02
    Ja pisze o sobie i mojej mamie.
    Też miałam sporo obiekcji i co ja się nie naczytałam!
    Rzecz w tym, że jak nie zrobisz tego to nie wiesz.

    Fajnie, że piszą: codzienny ruch, intensywne spacery, ale na to trzeba mieć czas i siły.
    Mi przy niedoczynności chce się tylko spać i sił mi brak już po powrocie z pracy, nie mówiąć o domowych sprawach i obowiązkach.
    Nie sposób wykrzesać z siebie energii i sił na codzienne intensywne spacery.

    Próbowałam raz, akurat przy fazie "uśpionej niedoczynności" chodzić co 2 dzień na siłownie lub basen, rower.
    Muszę przyznać, że bardzo odczuł to "dom" i rodzina, a ja padałam z nóg o 22.00.

    Jakby robić wszystko to co piszę i proponują w kwestii zdrowia, urody i szczęścia, to już na nic innego nie ma podczas doby.

  • aga26.j 18.08.15, 18:19
    Witajcie dziewczyny!

    Wracam po krótkiej przerwie z wynikami badań:

    androstedion- badany około 7 dnia cyklu -2,34 norma 0,4-4,1, czyli 52,43% normy

    kortyzol 11 dzień cyklu rano -19,00 norma 3,7-19,4 , czyli 97,45% normy


    dodam ze jednocześnie z androstedionem badałam tarczyce i wyniki to
    tsh 0,01 (0,35-4,94)
    ft3 2,14 (1,71-3,71) 21,50%
    ft4 1,17 (0,70-1,48) 60,26%

    nadal mam problemy ze snem, przejmuje się byle głupotą i gdyby nie ten cudowny promolan nie umiałabym normalnie funkcjonować. Martwi mnie ten wysoki kortyzol, czytałam ze zbyt wysoki moze powodować bezsenność, co tu robić. Wyższa dawka tyroksyny też nie jest dla mnie dobra na ten moment.

    Macie jakieś pomysły? czy to zmęczone nadnercza? jak obniżyć ten wstrętny kortyzol? i czy potrzebne są jeszce jakieś dodatkowe badania?

    Czekam jeszczena wyniki AntyTPO i AntyTG

    Pozdrawiam smile
  • aga26.j 23.08.15, 18:31
    Wracam po przerwie

    odebrałam morfologie i wyniki antyTPO i antyTG. Morfologii podawać nie będe bo jest idealna.

    Anty tpo 165,10 (0-34)
    antyTG 141,80 (0-115)

    Nadal mam poważne problem ze snem. Dziś miałam kolejny epizod ze nei zmrużyłam ani oka, mimo tabletek uspokoajajacych ,ktore wczesnie wzięłam, najgorsze jest to że nie odczuwam zmęczenia. Tabletki uspokajające zażywam sporadycznie, od paru dni wcale się nie denerwuję a mimo wszystko takie problemy ze snem mam. Predzej tabletki na mnie działały bardzo dobrze, nasennie. Może macie jakieś rady dla mnie?
  • aga26.j 23.08.15, 18:32
    A najgorsze jest jeszcze to ze wczoraj miałam wizyte u endo, a lekarz sie nei pojawił, była tylko karta ze go nie będzie i nadal jestesm w kropce.
  • muktprega1 23.08.15, 22:46
    Czy bierzesz magnez slow-mag bez B6, 2 rano i 4 na noc? One wyciszają i pomagają w dobrym śnie, już po paru dniach czuję róznicę.
  • aga26.j 24.08.15, 13:00
    Tak biorę magnze, ale 4 tabl na noc, rano nie biorę bo nie wiem czy mogę go łaczyć z euthyroxem i selenem. Myślisz że mogę spokojnie brać?
  • aga26.j 24.08.15, 13:05
    Mam jeszcze jedno pytanie. Czy wiesz czym różni się letrox od euthyroxu i który ma lepsze działanie. Jestem na diecie beznabialowej i się tak zastanwaim czy euthorox dobrze mi się wchłania.
  • muktprega1 27.08.15, 16:26
    > Tak biorę magnze, ale 4 tabl na noc, rano nie biorę bo nie wiem czy mogę go łac
    > zyć z euthyroxem i selenem. Myślisz że mogę spokojnie brać?

    Słuchaj - rano, to nie znaczy z tyroksyną, zawsze obowiązuje zasada 4 h od T4, poza selenem, więc rano, to np oznacza:
    tyroksyna o 6.00 a magnez rano czyli np o 10.00 smile
  • wierka-5 28.08.15, 10:56
    >Czy wiesz czym różni się letrox od euthyroxu
    To ta sama substancja czynna róznica dotyczy substancji pomocniczych- wypełniaczy
    i tu znaczący jest brak laktozy w letrokxie
    Eutyrox ma wiecej dawek i łatwiej można dobrać swoją.
  • aga26.j 28.08.15, 18:59
    Dziękuje wam dziewczyny, dzisiaj wróciłam od lekarza i jestem pełna nadziei i obaw zarazem. Jutro najdalej pojutrze opisze wam co i jak. W każdym razie jeszcze raz dziękuję kiss
  • aga26.j 29.08.15, 14:14
    Witajcie dziewczyny!

    Udało mi się dostać do endokrynologa z Mysłwoic, który po obejrzeniu wszystkich moich badań, gł z tych sprzed 4 lat ze szpitala stwierdził ze mam niedoczynnosć nadnerczy również i mam brać hydrokortyzol. Czy ktos może sie wypowiedziec na temat tego leku. Boje się teraz że od niego przytyje, trądzik itp. Chciałabym przytyć, ale też bez przesady i jak się ma zażywanie euthuroxu do kortyzolu. Podaje badania i zalecenia lekarza:

    DHEA-S 297 (n. 95,80-511,70)

    LH 1,99 (n. 1,80-11,78)

    estradiol 17 (n.21-251)- powiedzialam ze martwi mnei tak niskie estrogen lekarz powiedzila ze nie mam co sie dziwic tarczyc chora, nadnercza tez to takie poziomy niziutkie sab bo hashimoto to jest choroba calego organizmu i wszystkie oragny sa atakowane przez przeciwciała

    FSH 2,02 (n3,03-8,08)

    Czekam jeszcze na wolny testosteron ACTH i progesteron, mam również zbadać adosteron przed zażywaniem kortyzolu, czyli w pon. zbadam i potem zaczynam z kortyzolem. Boja się jak będe reagować. Bardzo bym Chciała spać normalnie bo teraz to niedospana łaże po 4 h spię najczescie po tabletce zasypiam bo inaczej to dramat.

    1) o laktozy, słodyczy przemysłowych, mlecznych
    2) słońce i solarum ostrożnie
    3) Spożywan eprodukty, tabletki nei moga mieć jodu, sól mogę jeść
    4)mam za niski sód wg niego tak btw smile przez nadnercza
    4) miniumium 2 litry wody pić, 1/2 rano do 1h przed jedzeniem


    leki:

    1)zmiana z euthyroxu na letrox raz barc 75 raz 100, aj jednak chce brac stała dawkę, śrenia tego wszystkiego czyli tak jak dotad 88 letroxu (predzej był euthyrox) bo nie wiem wydaje mi sie ze to jest niepotrzebne majstrowanie przy tarczycy. Co o tym myślicie, słuchac lekarza czy siebie?

    wit D nadal barc 5000j + K2 100j-1 tabl z posiłkeiem

    rano brać eletroxa potem 1/2 hydrokortyzolu 20 rano 10 min przed sniadaniem i zacząc brac dopiero jak zbadam aldosteron.

    Lekarz powiedział ze juz po 1 miesciacu powinnam czuc się lepiej. Jesli nei to mam zadzwonic i coś poradzi co dalej.

    Jesli bedzi elepiej to kontyynuowac z dawkami i supelemnatmi (zelazo i b12 tez mam barc, selen tez) i po 3 miesiacach zbdac:
    1) 3 tarczycową
    2)kortyzol
    3)sód
    4)potas.

    Bardzo bym chciała wrócić do formy i być osobą króra byłąm starsznie zmizernialam i nei mogę się na siebie patrzeć, a kiedyś byłam naprawde przebojową piekna kobietą dzis czuje sie jak taka bidulka, szara myszka znerwicowana.

    Ach, najbardziej to mnie też przeraża ten wytrzeszcz w skutkach ubocznych kortyzolu. jesli wiecie cokolwiek dajcie znac!

    Pozdrawiam smile


  • laura.phys 29.08.15, 23:30
    Kortyzol/kortizon to juz nie przelweki, nia jakiej podstawie masz stwierdzona niedoczynnosc nadnerczy? bo chyba nie tylko na podstawie obnizonego poziomu sodu w jednorazowym badaniu? czy mmialas badanie kortyzolu w dobowej zbiorce moczu? To chyba podstawa. Moze ktoras z bardziej doswiadczonych kolezanek sie wypowie,
  • aga26.j 30.08.15, 01:05
    Na górze mojego wątku sa badania z 2011 ze szpitala hormonów, Lekarz stwierdził to na postawie glukozy (91, a po 120 min jeszce mniej bo 87) czyli zaburzenia typowe dla nadnerczy. Nisko Insulina, Niski kortyzol (22% normy) i objawów z teraz- całkowita bezsenność, bóle kosci kolan, łątwosć do siniaków, nerwowosć, placzliwosć, napiecie i lęki utrata wagi ciała mimo hashi obecnie juz chyab 47 przy wzrosci e162 sad uczulenie na słońce, blada skóra, brak apetytu i smaku


  • laura.phys 30.08.15, 15:58
    Blada skoranie nie wystepuje chyba w pierwotnej niedoczynnosci nadnerczy, tylko wtedy gdy niedomaga przyssadaka. W pierwotnej niedoczynnosci powinnas byc raczej zazolcona (sprawdz choroba Addisona). Glukoza zawiaduje glownie trzustka, a nie nadnercza, psrednio ma wplyw oczywiscie, ale trzeba dokladniejszych badan chyba. Analiza badan z 2011 ???????, no nie wiem, mamy 2015. Kortyzol mozesz miec w dobowej zbiorce ok, to ze wyszedl raz rano niski to za malo moim zdaaniem. Badanie kortyzolu z dobowej zbiorki mozna wykonac prywatnie. Ja bym sie jeszcze skonsultowala z kims. Moze ktoras z dziewczyn, ktora ma tez zaatakowane nadnercza, wejdzie na forum i pomoze tobie. Co do wychudzenia, to w niedomodze kory nadnerczy wystepuje , ale czy mialas badania w kierunku celiakli?, biopsje jelita?
  • aga26.j 30.08.15, 19:07
    Tak badano mnie pod kierunkiem celiaki-wynik negatywny, ale lekarz pwoedzial mi ze mimo wszystko mogę mieć nietolerancje. Jeśli to przysadka, to wobec tego co misłabym zrobic zeby dojsć do zdrowia, bylam u lekarza ktory był polecany tuatj na forum, jakby moim jedynym problemem było wlosy i to ze jestem wychodzona to jeszcze bym przeżyłą are totalba bezsennosć to jest wręcz niemożliwa sparwa i ciągłe napiecie, lęki. Samam widzę po badaniac że hormony mam żeńskie za niskie i wszystko w rozsypce, nei wem juz co mam robic. Boje się tego kortyzolu, ale ile mozna nei spać i byc na lekach nasennych (na receptę estazolan i niekiedy i to nie pomaga)
  • aga26.j 30.08.15, 19:12
    Jeszcze chciałam dodać- od kiedy zczęło się u mnie hashimoto byłam chuda potem brałam anty bo niby podejrzenie PCOS przez 4 lata było ok z miesiączkami a potem nawet na anty miesiączek nie miałam normalnych, jakieś plamienia nie wiadomo co. Na anty przytyłam i czułam się dobrze na hormonach, tylko problemy jelitowe mnie wykańczały do tego stopnia że z chłopakiem się wtydziłam spać i isć do łóżka.
  • laura.phys 30.08.15, 20:58
    Teraz odpisuje z komputera i widze caly watek. Wczesniej podajesz wyniki krotyzolu rano :
    kortyzol 11 dzień cyklu rano -19,00 norma 3,7-19,4 , czyli 97,45% normy
    No to chyba niedoczynnosc kory nadnerczy ne jest, wyniki ktore podajesz z przed 4lat, to ez ok 20% normy rano i wieczorem, a to raczej wyglada na rozjechane dobowe wydzielanie. Powinno byc, rano kortyzol wysoki, wieczorem niski. Taki rozklad jest prawidlowy. DHAEs tez nie jest u Cebie tragiczny. Poza tym, zapytam o diete. Dieta w autoimmuno to podstawa! Czy po sugesti nietolerancji glutenu przeszlas na diete, czy byla jakas poprawa? a ile scisla dieta bo byla? Czy oprocz glutenu wykluczylas tez zboza i produkty zbozowe? Jakie tluszcze spozywasz? Czy jesz MASLO, tluszcze zwiezece, zupy na kosciach bez weget i innych chemii? Pamietaj ze hormony plciowe wytwarzane sa z cholesterolu, jesli nie dostarczasz go sobie w diecie, a pasiesz sie sucha pasza pt. zboza + tluszcze roslinne (margaryny, oleje) to gospodarka tymi hormonami moze byc zaburzona (paradoksalnie twoj cholesterol we krwii moze byc podwyzszony). Zestaw zboza + tluszcze roslinne niszczy strasznie jelita, wchlanianie. Miewasz biegunki? Okresy twardego brzucha,bolacego? Jakie konkretnie badania mialas wykonane w kierunku nietolerancji. Testy z krwii na pcp gliadynie i transglutaminazie, w obu klasach? Ostatecznym potwierdzeniem jest zawsze biopsja jelita, bo te testy nie zawsze wychodza pozytywne. Wejdz na forum celiaklia!!!! poczytaj. A propos bezsennosci, w jakich warunkach zasypiasz, czy masz w pokoju ciemno? Zaciemnienie pokoju bardzo pomaga wyregulowac rytm dobowy. Jesli nie masz mozliwosci zaciemnienia, to koniecznie przetestuj klapki na oczysmile takie jak w filmach, Zawsze to pomaga. Chociaz na skorze tez znajduja sie receptory i idealnie jest jesli w pokoju jest ciemno, bez zadnego zrobla swiatla, typu TV, komputer, dioda ladowarki itp, pzdr
  • laura.phys 30.08.15, 21:20
    Zrob jutro koniecnie te badania,o ktorych pisalas i napisz jaki masz wynik ACTH.
  • aga26.j 30.08.15, 23:15
    Ok, Dam znać

    Co do diety byłą to tylko bezglutenwa- mleko wtedy piłam, kukurydze, kasze jaglaną , gryczana tez jadłam byłąm wtedy bardzo chuda chudłam na tej diecie, ale miałam piękne włosy i lepsza cere, nie idealna ale lepszą. biegunki jednka miałam nadal. Obawiam się że to przez mleko, bo nic z mlekiem mi nie służy od niedawan unikam go nawet w ilosciach śladowych. Masz rację-kiedyś tylko oleje rośinne- obecnie jem wszystko na smalcu i słoninie. Gluten jem. Z brzuchem tragedia- wzdyma mnie właśiwie po wszystkim, a taka chuda juz jestem że nie wiem co mam jeść bo boję sie ze schudnę jeszce bardziej. Najgrsze jest to że poznałam super faceta i nawet nie mogę z nim nocy spędzic no bo jak! Pod kątem celiakii miałam wycinki pobierane. Ale sama po sobie widze że chleb mi nei służy . Własciw enic nei powinnam jeść bo po wszystkim mam kosmos. Dziękuje ci bardzo za pomoc smile
  • laura.phys 30.08.15, 23:37
    Ja mleka tez nie toleruje, jestem typem miesnym, Wiec mleko wyrzuc calkowicie, kukurydzy nie polecam, bo jak wiadomo bardzo zmodyfikowana. Ja bardzo dobrze toleruje ziemniaki, rowniez ryz - to z weglowodanowych, natomiast bazowac powinno sie na potrawach miesnych, moze nie tyle o miesa chodzi ile o to by dostarczyc sporo tluszczu (jako nosnika witamin rozpuszczalnych w tluszczach), kolagenu ze skor i innych czesci oraz wywarow z kosci ze szpikiem, wiec zupy. Gotujesz gar, starczy na 2,3 dni dla calej rodzinny. Oczywiscie watrobki, watrobianki i inne podroby, golonki,bigosy. Bardzo wazne jest tez to zebys sobie wyhodowala, zdrowa flore jelitowa, jesli masz dostep do domowych kiszonek typu kapusta, ogrorki to idealnie. Przygotowuj sobie z nich surówki do obiadu, a miesko moze byc z wywaru, ktory idzie na zupe. Jesli dobrze tolerujesz jajaka to tez polecam jajecznice oczywiscie nie sloninie, boczku lub masle. Troche czasu zajmuje od przejsci na diete, kiedy jelita i wchlanianie sie poprawiaja, kilka tygodni. Ze zmiana diety przyjdzie zmiana flory jelitowej, zobaczysz ze moze nawet bedziesz mogla zmniejszyc dawke letroxu, jakjelita sie poprawia Tego tobie zycze. Kluczem do chorób autoimmunologiczych sa zdrowe jelita. Bardzo polecam wyrzucenie zboz rowniez, ja pozwalam sobie tylko na ryz raz dwa razy w tygodniu. Taka dieta bez zboz (oczywiscei cukkru tez) uspokaja trzustkke i nie ma hustawki insulinowej, naglych wzrostow i spadkow glukozy i za tym insuliny. Trzesiawki, nerwówki mijaja, czlowiek taki jakis spokojniejszy i nierozbiegany smile Nie ma mgly mózgowej. Trzeba tylko dobrze podejsc do tego i nie traktowac tego jako przejsciowa diete tylko potraktowac to jako sposob na zycie i odzywianie. O witamminie D tez pamietaj, bardzopomaga, sama zobaczysz jak bedziesz juz miala poziom ok 30 bedzie lepiej, a najlepiej miec ok 50, 60. pzdr
  • opelcorsa1975 22.10.18, 20:55
    Ja biorę od marca tego roku hydrokortyzon i jest w porządku jak dawka jest. Dobrze dobrana to jest. Ok
  • hashitess 23.10.18, 22:14
    hydrokortyzon to steryd, który powinien być stosowany
    tylko w sytuacji zagrożenia życia.
    Zła praca tarczycy nie jest takim stanem.
    Ciekawa jestem który medyk przepisuje Ci tak agresywny specyfik.

    --
    Sentencja Hipokratesa:

    Jeśli człowiek sam sobie nie jest lekarzem, jest głupcem,
  • laura.phys 01.09.15, 00:45
    aga zrobilas badania, masz wyniki? pzdr
  • aga26.j 01.09.15, 11:00
    Tak, ale dopiero jutro będę miała acth , wolny testosteron i 17-OH progesteron (czekam na nie od tygodnia, zrobiłam w 3 d cyklu, tak jak estradiol, fsh, lh i dheas), aldosteron na przyszły pon sad Póki co nie biorę hydrokortyzolu- boję się tych efektów ubocznych. Dzisiaj spałam bez tabletek nasennych (sen miałam lekki i budziałam się w nocy ale cieszy mnie to mimo wszystko), ale podejrzewam że to za sprawą tego ze noc prędzej spałam tylko 3 h i to po promolanie i estazolanie. Widze jednak poprawę w samopoczuciu, bo nie biorę promaloanu juz codziennie. Trochę sie naczytałam i mam spore wątpliwosci co do sztucznego kortyzolu. Tylko własnie nie wiem czy bez niego podniesie mi się poziom ft3, który mam za nisko no i te hormony żeńskie mnie martwią-chciałabym nabrać kobiecych kształtów smile Ach no i te moje włosy nieszcesne, za którymi tak tęsknie .... Ale wszystko po kolei moze powróci do normy. Chciałabym być tylko na letroxie i suplemetach, niedawno skończył mi się magnez, dzisaj zakupiłam slow mag do tego acreole na nadnercza firmy sanbios i witamine k2 new foods, zeby tylko mój żołądek to wytrzymał! Mam zamiar zbadać jeszcze b12 bo ostatni zastrzyk miałąm miesiąc temu- chcę sparwdzic czy aby nie brać jeszcze kropel bo na większą dawkę b12 nie mam co liczyć od lekarza (biorę raz na miesiąc 1000j) Cały czas męczą mnei biegunki (potrafię isć do toalety 6 x dziennie!)- od paru dni schodzę z glutenu i jem tylko jajka na słoninie bądź smalcu, ziemniaki, zupy - pomidorową, rosół, barszcz, i mięsa tylko kupowane do upieczenia bądź ugotowania, utrata wagi mnei jednak przeraża. Brzuch mam wzdęty cały czas. Momentami juz sama nei wiem co mam jeść, bo niby ziemniaków przy atoimmuno nie powinno się jec, al ewtedy zastanawia mnie co mogę, bo chleb i makarony mi wcale nie służą, a na samym miesie i warzywach nie pociągne za długo- zarabiam mało, ostatnie przeboje zdrwotne, suplementy, wizyty u lekarzy, badania- przekroczyło to kwotę 3 zer, a jeszce kredyt studencki do spłaty i auto w naprawie. Jak mnie rodzice nie wspomoga to będzie bieda ;P Dzisiaj jeszcze zakupię sól himalajską ogórki kiszone i pare innych polecanych produktów- dziękuje ci jeszcze raz za pomoc i zaintersesowanie smile
  • hashitess 01.09.15, 13:35
    aga26.j napisał(a):

    > Tak, ale dopiero jutro będę miała acth , wolny testosteron i 17-OH progesteron
    > (czekam na nie od tygodnia, zrobiłam w 3 d cyklu, tak jak estradiol, fsh, lh i
    > dheas), aldosteron na przyszły pon sad Póki co nie biorę hydrokortyzolu- boję si
    > ę tych efektów ubocznych. Dzisiaj spałam bez tabletek nasennych (sen miałam lek
    > ki i budziałam się w nocy ale cieszy mnie to mimo wszystko), ale podejrzewam że
    > to za sprawą tego ze noc prędzej spałam tylko 3 h i to po promolanie i estazol
    > anie. Widze jednak poprawę w samopoczuciu, bo nie biorę promaloanu juz codzienn
    > ie. Trochę sie naczytałam i mam spore wątpliwosci co do sztucznego kortyzolu. T
    > ylko własnie nie wiem czy bez niego podniesie mi się poziom ft3,


    kortyzol nie podnosi poziomu FT3.
    Jest odwrotnie, Jego zażywanie zwiększa zapotrzebowanie na ten hormon.




    który mam za n
    > isko no i te hormony żeńskie mnie martwią-chciałabym nabrać kobiecych kształtów
    > smile Ach no i te moje włosy nieszcesne, za którymi tak tęsknie .... Ale wszystko
    > po kolei moze powróci do normy. Chciałabym być tylko na letroxie i suplemetach
    > , niedawno skończył mi się magnez, dzisaj zakupiłam slow mag do tego acreole na
    > nadnercza firmy sanbios i witamine k2 new foods, zeby tylko mój żołądek to wyt
    > rzymał! Mam zamiar zbadać jeszcze b12 bo ostatni zastrzyk miałąm miesiąc temu-
    > chcę sparwdzic czy aby nie brać jeszcze kropel bo na większą dawkę b12 nie mam
    > co liczyć od lekarza (biorę raz na miesiąc 1000j) Cały czas męczą mnei biegunki
    > (potrafię isć do toalety 6 x dziennie!)- od paru dni schodzę z glutenu i jem t
    > ylko jajka na słoninie bądź smalcu, ziemniaki, zupy - pomidorową, rosół, barszc
    > z, i mięsa tylko kupowane do upieczenia bądź ugotowania, utrata wagi mnei jedna
    > k przeraża. Brzuch mam wzdęty cały czas. Momentami juz sama nei wiem co mam jeś
    > ć, bo niby ziemniaków przy atoimmuno nie powinno się jec, al ewtedy zastanawia
    > mnie co mogę, bo chleb i makarony mi wcale nie służą, a na samym miesie i warz
    > ywach nie pociągne za długo-


    to może być celiakia lub/i przerost candidy albicans.


    zarabiam mało, ostatnie przeboje zdrwotne, supleme
    > nty, wizyty u lekarzy, badania- przekroczyło to kwotę 3 zer, a jeszce kredyt st
    > udencki do spłaty i auto w naprawie. Jak mnie rodzice nie wspomoga to będzie bi
    > eda ;P Dzisiaj jeszcze zakupię sól himalajską ogórki kiszone i pare innych pole
    > canych produktów- dziękuje ci jeszcze raz za pomoc i zaintersesowanie smile


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • aga26.j 01.09.15, 21:06
    hashitess - miałam badania pod kątem celiakii (pobrane wycinki do badań) co do przerostu candidy- też sie nad tym zastanawiałam, bo męczą mnie te biegunki jakoś od podstawówki, na poczatku było to sporadycznie, potem coraz częstsze biegunki, ale nigdy nie miałam wzdęc itp. Po tym jak zrobiono mi kolonoskopie zaczęły się jazdy bo miałam wzdęcia i biegunki na przemian i to takie wzdęcia, że w towarzystwie nie mogłam przebywać bo nie potrafiłam kontrolowac gazów, a brzuch tak wielki, że jak mnie koleżanki widziały rano na czczo to mi nie wierzyły że mój brzuch jest faktycznie wręcz odwrotnie-wklęsły. Okazuje sie tez jednak ze jak to stwierdził lekarz od dziecka cierpię na nietolerancję nabiału (jako dziecko miałam kaszkę na policzkach i czerwone plamy). Potem w podstawówce też miałam kaszke na policzkach z czasem mi to przeszło (kaszka) ale zaczęły się biegunki. Pisałam wyżej w moim wątku, że mam ciągłe infekcje pochwy-nie potrafię ich wyleczyć, lekko podleczę to zaraz mam grzybice, ogólnie leki na mnie nie działają. Tylko jak się zagłebić w temat to jak mają działać gdy mam nieszcelne jelita i hormony w rozsypce...

    Kiedyś stosowałam dietę przeciwgrzybiczą aby się pozbyć tych infekcji pochwy i ewentualnie jelit (nic to nie dało, nadal miałam infekcje i biegunki, a dieta trwała pół roku, byłam chuda jak patyczak). W tym też czasie brałam nystatyne,która ta wyprosiłam od lekarza i stosowałam cuda- zero słodyczy mąk, zbóż, mleka bardzo mało- kefiry właściwie, kapusta kiszona, sok zcytryny, łykałam Mg, jadłam czosnek. Tylko cera była wtedy ładniejsz no i włosy bo tez piłam przeróżne zioła.


    hashitess, mam do Ciebie jeszcze pytanie -wobec tego co byś mi radziła (prócz diety bezglutenowej i bezmlecznej- chcę przejść na paleo), chodzi mi gł o kortyzol. Nie brać? Czekać aż tarczyca (ft3 i ft4 dojdą do wyższych poziomów?) czy podrośnie wtedy estradiol i inne hormony żeńskie? Gdyby nie te poddenerwowanie, problemy z bezsennoscia to bym nawet się za ten kortyzol nie brała , ale że bez snu funkcjonować cięzko no i tez chciałabym aby hormony mi się wyrównały to jestem w krpoce, nie wiem co robić....

    I na koniec , co myślisz o mojej suplementacji?

  • laura.phys 01.09.15, 21:49
    Aga nie wiem co hashitess o tym mysli, ale ja mysle ze kortyzol to dopiero da Ci kopa. Kortyzol to hormon stresu. Jak masz niedoczynnosc nadnerczy i jestes w stanie takim zdechlawym, to kortyzol powinien dac kopa do funkcjonowania. Ale z tych wynikow ktore podajesz to nie widac jakosc tej niedoczynnosci KN. Tak sie jeszcze zastanawiam, nad tym podenerwowaniem i bezsennoscia. Czy ty czasem nie masz jakichs duzych wyrzutow insuliny. Bo jak sa duze wyrzuty insuliny i jej wahania to czlowiek, taki jest rozdygotany i nerwowy wlasnie. Ale tu trzeba by zrobic krzywa insuinowa i glukozowa. Albo mozesz kupic glukometr w necie i robic sobie monitoring poziomu glukozy przez kilka tygodni. Mi tak polecila lekarz ogolna, dotalam od niej tez glukometr. Powiedziala ze taki monitoring bedzie najsubtelniejsza metoda. Badasz rano i po kazdym posilku, 1h i 2h, a takze w roznych momentach,np, kiedy czujesz ze jest jakos dziwnie, robisz sie rozdygotana. Jak cukier dziwnie leci nisko, a 1h wczesniej byl bardzo wysoko, tzn cos nie tak. Wtedy tez mozna sprawdzic jak sie reaguje na rozne produkty spozywcze. Ale u Coebie glownie kladla bym nacisk na jelita, zreszta mam podobnie. Celiaklia lub jakies nieswoiste zapalenie jelita. Ja bym sie uparla i temat celiakli/zapalenia jelit drozyla mino tego, ze mialas juz raz wycinki. Jak masz dobrego lekarza ogolnego, to moze u niego mozesz zaczas badac te jelita raz jeszcze. Zrobic Przeciwciala, potem raz jeszcze biopsje, Na forum celiaklia jest wielu co mieli wycini ok, a w kolejnym badaniu juz tak dobrze nie bylo roznie mozna trafic z wycinkami. A przeciwciala Tobie jakie wyszly?i co napisali w wypisie odnosnie tych wycinków???.
    Na konwersjie ft3 to selen, zelazo witaminy z grupy B, wit D itd. Najlepiej wez jakas multiwitamine do kobiet w ciazy i dodatkowo wit D w zalecanych przez lekarza dawkach, magnez tez. .A w sprawie kortyzolu to ja bym sie narazie wstrzymala z braniem, poczekaj zreszta na wyniki. Poczekaj tez, co hashitess i inne bardziej doswiadczone ode mnie dziewczyny odpowiedza. pzdr
  • aga26.j 02.09.15, 20:06
    Właśnie sama nie wiem co mi jest. Hormony żeńskie poniżej normy. Kortyzol wysoki, ale lekarz twierdzi, że mam niedoczynnosć ze wzgledu właśnie na ten stary wynik z 2011 i niski jego poziom. Dodatkow stwierdził to na postawie objawów. Twierdzi że poziom kortyzolu u mnie się waha w ciągu dnia- to rośnie to spada. Dzisiaj cały dzień byłam taka padnięta, ciężko mi się oddychało, a teraz pod wieczór takie mnie nerwy wzięły że na wszystkich krzycze, poddenerowana jestem i przejmuję się byle pierdołą ... Spałam tylko 5 h po promolanie, niby teraz chce mi się spać, ale te nerwy mi to uniemożliwiają... Nie wiem, od paru dni jestem bez mg, może to dodatkowy powód i powinnam wiąść zastrzk z b12 ale sie wstrzymuej bo chce zbadać jej poziom. Dzisiaj nie mogłam odebrać badań bo auto mam w naprawie, ciekawe co to za wyniki będę miała... Czekam na Mg już 2gi dzień bo zamawiałam w necie ( w aptece stacjonarnej kosztuje 25 zł, a przez internet 11!, zamówiłam 3 opakowania). Dziwne te moje objawy. Prędzej nie miałam apetytu- dzisiaj jestem cały czas głodna. Jem i jem. na śniadanei zjadłam jajecznicę i karczek. Potem 2 banany. Na obiad ziemniaki z wątróbką i sałatką. potem zjadłam jabłko i na kolację znowu wątróbkę. Ale po zjedzeniu nie jestem senna czy tez "pełna werwy" ot tak sobie chodzę jak jakieś zombi, to znowu na kogoś pokrzyczę... Jestem jakaś taka bezmyślna w tym co robię i nie umiem zrobić prostej rzeczy... Lekarz mówił mi ze z insuliną mam coś nie tak i z glukozą- po zjedzeniu po 2h niższy poziom niż na czczo! poproszę rodzinnego o skierowanie na krzywą cukrwą i insulinową, ciekawe czy mi da skierowanie. jeśli okazałoby się ze mam takei wyrzuty insuliny to co sugerujesz, leki dla cukrzyków? Glukometr też mogłabym w sumei zakupić..

    Nie miałam robionych przeciwciał- tylko kolonoskopie i gastroskopie- w gastroskopii wyszła nadżerka, w kolonoskopii wyszedł obrzęk błony śluzowej, ale wycinki bez zmian patologicznych , test Marshalla 0

    Jeszcze odnośnie tych przeciwciał- nie wiem czy jest sens badać, tym bardziej że sama zauważyłam dzisiaj, gdy juz 4 dzień nie jem chleba i jestem na diecie pseudo paleo, że nie mam aż takich gazów, ale nadal są niestety jakieś uncertain Wzdyma mnie po większosci owoców i surowych warzywach, i cały czas mam taki pełny, wielki brzuch, choć normalnie to ze mnei skura i kosci, aż żal mi sie robi jak na siebie patrzę sad

    Jutro dam znać jak wyniki badań wypadły. Pozdrawiam smile
  • madami 03.09.15, 11:05
    Piszesz żeś skóra i kości - pewnie masz nietolarancje pokarmowe, brałaś pod uwagę celiakię? Może coś jeszcze innego? Jajka? Coś w owoców i warzyw, mleko?? Może masz za mało kwasu w żołądku? Może potrzebujesz wzmocnić florę bakteryjną jelita?

    Warto zrobić krzywą cukrową i insulinową, pokaże jak Twój organizm radzi sobie z gospadarką cukrową. Już wstępne badanie pokazało coś nie tak, Warto wtedy przyjrzeć się ponownie diecie, powinna opierać się na produktach o niskim indeksie glikemicznym.

    Nie ma sensu ciągle badać przeciwciał jak już stwierdzono hashi - szkoda pieniędzy, lepiej skupić się na zbadaniu czy występują niedobory i dobraniu odpowiednich suplementów.
  • laura.phys 03.09.15, 12:57
    Ale my piszemy o przeciwcialach w celiakli nie hashimoto smile
  • madami 03.09.15, 14:14
    Aaaa ok wink

    Odnośnie celiakii - są zwolennicy wszechstronnego przebadania, chcą dowodów laboratoryjnych itp. Musi być potwierdzenie i dopiero wtedy przyjmują do wiadomości glutenowe ograniczenia ale... są też tacy, do których ja nalezę, którym wstarczy obserwacja własnego organizmu. Ja np. nie jem glutenu - czuję się super, jem - pojawiają się dolegliwości itp. itd. Ja nie potrzebuję badania widze przecież jak reaguje moje ciało i jest to dla mnie najlepszym dowodem.
  • laura.phys 03.09.15, 20:40
    Tez tak myślałam, ale teraz wiem, ze warto mieć na papierze czarno na białym, ze jest sie pacjentem z celiaklia, to tez rzutuje na podejście lekarzy. Nietolerancja, czy wykluczenie glutenu ze względu na hashimoto, jest często traktowana jak fanaberia. No i chory na celiaklie nie może sobie pozwolić nawet na produkty w których możliwy jest "ślad" glutenu.
  • ciociuqpik 03.09.15, 16:11
    mam kilka spostrzeżeń do twojego problemu:

    - kortyzol:
    1. dlaczego twój endokrynolog diagnozuje u Ciebie niedoczynność nadnerczy na podstawie wyników sprzed 4 lat?
    2. samo pojedyncze badanie kortyzolu (u Ciebie wyszło w górnej granicy, ale jeszcze w normie) nie daje ponoć nic.
    3. twoje wahania nastroju i problemy ze snem mogą być przyczyną rozjechanego profilu dobowego wydzielania kortyzolu, zatem najlepiej by było jakbyś zrobiła jeszcze raz to badanie (po dobrze przespanej nocy, wypoczęta, bez stresów żadnych) z rana i w godzinach popołudniowych/ wieczornych + dobową zbiórkę kortyzolu w moczu (szukałam info na ten temat i ponoć zrobienie dopiero 3 zbiórek w różnych odstępach czasu daje całkowitą pewność) + test hamowania wydzielania kortyzolu po zażyciu jakiejś tam tabletki wieczorem
    4. można wykonać też profil dobowy wydzielania kortyzolu ze śliny - u nas w kraju to nadal rzadkość

    - ACTH:
    1. gdzie wykonywałaś to badanie - czy w laboratorium przyszpitalnym?
    2. ponoć ACTH ulega bardzo szybko rozpadowi zatem jedynym miarodajnym wynikiem jest pobranie go w warunkach szpitalnych - w pozycji leżącej, do schłodzonej szklanej fiolki i szybka analiza. W innych warunkach takie badanie można sobie o kant tylka rozbić.

    - niskie hormony żeńskie:
    1. jeśli potwierdzi Ci się w dalszych badaniach hiperkortyzolemia, to taki stan może być również tym powodowany"

    "Hiperkortyzolemia ma wpływ również na inne
    hormony, m.in. hamuje wydzielanie hormonu wzrostu, gonadotropin przysadkowych oraz TSH."

    źródło: www.szpital-piotrkow.pl/component/attachments/download/303

    "Biochemically, relative luteinizing hormone excess has been reported in patients with PCOS, whereas low gonadotropin levels might increase the suspicion of Cushing's syndrome"

    źródło: www.medscape.com/viewarticle/565417_4

    - krzywa insulinowa i cukrowa:
    1. warto zrobić, tak jak Ci dziewczyny radzą - jeśli wyjdzie coś nie tak, to może zacznij od diety, a nie daj się wciągnąć w jakieś tabletki, dopóki nie będziesz wiedzieć czy problemy z metabolizmem cukrów nie są spowodowane również przez problemy z kortyzolem
    2. wyniki krzywej też będą pomocne do diagnostyki PCOS, gdyż jajniki mają jakieś tam receptory, które są bardzo wrażliwe na skoki insuliny.
    3. pcos a kortyzol:

    "Mildly increased cortisol excretion can occur in PCOS, possibly related to recognized changes in the hypothalamic-pituitary-adrenal axis"

    żródło: www.medscape.com/viewarticle/565417_4 [warto przeczytać cały artykuł].

    Także fajnie by było jakbyś różnymi badaniami doszła do przyczyny twoich problemów, bo może to wszystko być spowodowane PCOS, może problemami z wydzielaniem kortyzolu czy skokami insuliny, i żeby poprowadził Cię jakiś dobry endo., który będzie chciał leczyć przyczynę, a nie tylko wciskał Ci leki na objawy, bo wtedy możesz do końca życia lecieć na torbach leków. Dziwi mnie, że lekarz Cie diagnozuje na podstawie wyników sprzed 4 lat!!! Miałam styczność z edno., która chciała leczyć tylko na podstawie TSH, widziała ładną morfologię krwi, a olewała niski poziom ferrytyny, nie wiedziała nic na temat łącznego przyjmowania wit. D z wit. K. Podobnie z ginekologiem, który namolnie wciskał tabletki anty., gdzie nie było w ogóle takiej potrzeby. Szkoda zdrowia i pieniędzy na takich "specjalistów". Póki co mniej stresu, a więcej herbaty zielonej, bo ponoć 4-5 filiżanek dziennie trochę pomaga na zbicie kortyzolu.
  • aga26.j 05.09.15, 14:26
    Witajcie,

    Dziękuje wam za cenne informacje. Całe szczęście, że są takie fora gdzie moża się poradzić i dokształcić , dawno zorientowałam się że na lekarzy nie ma co liczyć. Moje samopoczucie i problemy ze snem bez większych zmian. Staram się być na diecie paleo (mówie staram bo np jem ziemniaki). Dużo potraw mi szkodzi. Np wczoraj zjadłam jajacziecę na smalcu i słoinie i do tego karczek i nektarynke, banana i jabłko, ogórka. Było w miarę ok. Potem na obiad znowu karczek, i sałatka - miX sałat, olej lniany, oliwa z oliwek, ogórek, pomidor obrany ze skórki bez pestek i ogórki kiszone. Była to solidna porcja mięsa i sałatki. Napchałam się na siłę, bo już jestem załamana moją chudościa. Po mniej więcej 2 h tak mi wywaliło brzuch , dostałam gazów i myślałam ze odwołam randkę z chłopakiem. Płakać mi sie chciało- latałam do łazienki ale nic z tego, potem dostałam lekkiej biegunki która byłą dziwna bo mimo wszystko ciężko było mi oddać stolec. Zasatanawiam się czy to nie od ogórków kiszonych, bo np. kapusty kiszonej jeść nię mogę- mam gazy i biegunkę

    Tylko wobec tego jak mam odbudować swoją florę bakteryjną bez ogórków?


    Co do wyników badań, odebrałam część z nich , bo nadal nie mam wynków 17OH progesternu i wolnego testosteronu , jestem zła bo ile mogę czekać!


    Co do miarodajności badań, dramat, czyli najlepiej powinnam do szpitala trafić na ligota w katowicach jeszcze raz- jestem z małej miejscowości i wszystkie badania wykonuję w większym mieście, oddalonym o 20 km, w labolatorium przyszpitalnym, ale i tak w szpitalu część badań wysyłają dalej! Jesli chodzi o endo : byłam u wielu i tylko ten zwróicł uwagę na problemy z cukrem i insuliną, a także nadnercza (byłam u polecanego endo w zabrzu, potem polecanego endo z katowic, profesora , kóry przyjmuje na żelaznej, oni nie zauważyli problemów z insuliną i nadnerczami) Nie wiem zatem do kogo mam już jechać, bo ten obecny endokrynolog jest z Mysłowic, wydaje się byc najlepszym z dotychczasowych i lepszego nie potrafie znaleźć... A za wizytę liczy sobie 250 zł+ paliwo czyli sam wyjazd wynosi mnie około 330 zł sad


    Mówicie produkty o niskim iG- jeśli na to patrzeć to już wogóle nie mam co jesć bo niskie ig mają kus kus np, i inne zboża winogrona i wiele produktów które np mi szkodzi, miałabym nie jeść buraków, marchwi i ziemniaków i być jednocześnei na diecie bezglutenowaje to co mi pozostaje do jedzenia.... jestem załamana :,( .


    Teraz stwierdzam - faktycznie badania o kant d....y rozbić!


    kortyzol i androstedion badane w poprzednim cyklu


    androstedion- badany około 7 dnia cyklu -2,34 norma 0,4-4,1, czyli 52,43% normy

    kortyzol 11 dzień cyklu rano -19,00 norma 3,7-19,4 , czyli 97,45% normy


    DHEA-S, LH, FSH, Estradiol, fsh, wolny testosteron, 17-0H progesteron, acth w nowym cyklu , 3 dniu, z tym że (acth był pobrany 26, wysłany 28.08, a zbadany dopiero 31.08., nie wiem oni sobie jaja robią,jak tak można wykonywac diagnostykę!!, )


    Zsumowując wyniki badań

    DHEA-S 297 (n. 95,80-511,70)

    LH 1,99 (n. 1,80-11,78)
    estradiol 17 (n.21-251)
    FSH 2,02 (n3,03-8,08)
    Acth (rzekomo 3 dzień cyklu) 41,30 (n 5-46)
    Aldosteron 12,20 badany rano 9 dzień cyklu (n. 10-160)

    Nadal czekam na progesteron i wolny testosteron


    do tego niski sód i wysoki potas, wysoki wapń.

    Nie rozumiem tych wyników badań, nie potrafie ich zinterpretować, naprawdę. Podaję listę moich objawów i powiem że wskazują one zarówno na addisona jak i cushinga sad
    (cushing)
    -trądzik, łojotok,

    czerwonawa twarz
    nadmierne owłosienie (bez dramatu ale jednka twarzy, szyi i klatce piersiowej, a także na brzuchu i udach)
    -cykl miesięczny zanikowy
    -bole kosci
    -oslabienei miesniowe
    -zmiany nastroju
    -infekcje pochwy

    Addison i moje objawy:

    osłabienie, zmęczenie
    chudniecie
    brak łaknienia (choci zmiennym al ena słodkie i słone mnie nie ciągnie, kiedyś bardzo na słone)
    -biegunka
    -niskie ciśnienie
    -wypadanie włosów
    -stałe uczucie zimna (ale też nieraz mnei takie nagle poty zalewają, zwłaszcza w stresie)

    -niski sód, wysoki potas





    Dodatkowo:

    Pobudzenie w ciągu dnia, nasilające się w nocy, bezsenność, niepokój, lęki, to znów apatia i depresja, sucha skóra, suche, cienkie włosy



    Zrobię krzywą cukrową i insulinową, b12, dodatkowo profil dobowy kortyzolu (tylko znowu problem ze musiałabym dojechac autem a to jest juz sters i jak tu tez przespac noc jak nei potrafie sad


    Sama juz nie wiem co mi jest, brac czy nei brac kortyzolu, i do jakiego lekarza się zwrócić. Życie jest naprawdę niesprawiedliwie- wiele w nim przeszłam , nacierpiałam się i wszystko co mam mam wywalczone, a teraz jeszcze to choróbstwo właściwie nie wiadomo jakie. Od niedawna jestem w związku i jestem zakochana, tak długo czekałam na kogoś i teraz boje sie ze go utracę. Przepraszam że wam się żale ale nawet nie mam komu. Cały świat mi się wali. Nie poznaję siebie. Wszystko tracę; dla młodej kobiety , która w najbliższym czasie chciała założyć rodzinę, zmienić pracę i podbić świat , kiedyś pięknej, błyskotliwej, pewnej siebie, wzbudzającej podziw mężczyn , dziś wspominam to ze łzami w oczach...
  • aga26.j 05.09.15, 14:54
    Zapominiałam jeszcze dodać w 2011 miałam badanie kortyzolu po dexametazolu (1mg) - z tego co rozumiem z poniższego wpisu, jak również z mich wyników badań, na tej podstawie wykluczono u mnie zespół Cushinga i chyba ten endo z Mysłowic się tego trzyma...

    ?Test hamowania małą dawką deksametazonu
    Test hamowania małą dawką deksametazonu jest przydatnym badaniem przesiewowym w diagnostyce przyczyn zespołu Cushinga. Polega na doustnym przyjęciu najczęściej 1 mg deksametazonu przed snem, w godz. 23:00-24:00 i pomiarze stężenia kortyzolu w surowicy następnego dnia na czczo w godzinach między 8:00 a 9:00. W prawidłowych warunkach deksametazon powinien spowodować zahamowanie wydzielania kortyzolu, czyli obniżenie jego stężenia we krwi w stosunku do wartości prawidłowych. W przypadku nadczynności kory nadnerczy standardowa dawka deksametazonu nie spowoduje zahamowania wydzielania kortyzolu. Prawidłowy wynik testu, oznaczający stężenie kortyzolu we krwi poniżej 50 nmol/l, wyklucza zespół Cushinga.
    Natomiast nieprawidłowe stężenie kortyzolu we krwi wskazuje na zaburzone wydzielanie kortyzolu, jednak bez wskazania przyczyny jego podwyższonego stężenia (zespołu Cushinga, choroby Cushinga lub zespołu ektopowego wydzielania ACTH). Dodatkowo, obserwuje się pewien procent wyników fałszywie dodatnich, które mogą wynikać między innymi z upośledzonego wchłaniania deksametazonu lub przyjmowania niektórych leków, takich jak barbiturany, fenytoina czy karbamazepina.?


    I wyniki z tego okresu z 2011:

    kortyzol o 22:00 - 5,3 (1,7-16,6) (24%)
    Kortyzol godz 7:00 -10,9 (4,2-38,4) (19,59%)
    Kortyzol po dexa 1 mg - 1,2 (przy normie (4,2-38,4)

    Nie wiem czy to dobrze interepretuję....


    tak sobie teraz myśle, że moze lekarze faktycznie źle zrobili przypisyjac mi anty. Pamiętam ze gdzieś tutaj na forum wypowiadała sie jedna z dziewczyn że po wyrównaniu tarczycy problemy z miesiączka, trądzikiem itp ustąpiły jej dopiero po 2 latach...Szkoda ze wtedy byłąm młoda i głupia i wierzyłam (choć juz i tak niewiele) lekarzom. Myśle tak sobie że wtdedy miałam nadal niewyregulowaną tarczycę i problem z insuliną być moze wynikający z niewykretej wtedy nietolerancji mleka i glutenu, a takze innych pokarmów. Kto wie czy gdybym wtedy wzięła sie ze odpowiednia diętę i suplementację, którą teraz stosuję nie byłąbym dzisiaj w takim stanie i faktycznie dokucząłoby mi w tym wypadku powiem że tylko Hashimoto i celiakia...

    Aha i na własna reke (koszt 600zł!) w 2011 zrobiłam sobie MR przysadki, wynik:

    przysadka prwidłowej wielkości i kształu bez patologicznych sygnałów zarówno przed jak i po dożylnym podaniu kontrastu. lejek przysadki symetryczny, prawdidłowy z nieznączna asymetrią ułożeniową. Skrzyżowanie nerów zwrokowych prawidłowe, zatoki jamiste oraz zatoka klinowa prawidłowe.

    Wnioski:

    Obraz MR przysadki mózgowej w granicach normy.



    Tak na marginesie: Po podaniu mi kontrastu dotałam atku paniki- zaczęłam sie dusić i oblał mnie pot, serce zaczęło mi szybko bić, ale badanie wykonano do końca ...

  • muktprega1 06.09.15, 13:34
    Aga
    napiszę co myślę, że zrobiłąbym na Twoim miejscu:

    nigdy nie doprowadziłaś do dobrych wyników tarczycy, ciągle masz zbyt mało Ft3, a ono odpowiada za Twoje samopoczucie i tak naprawdę jesteś po prostu w niedoczynności pomimo Ft4 na dobrym poziomie i dobrej dawki tyroksyny.
    Nie twierdzę, ze jest to Twój jedyny problem, ale dopiero po wyregulowaniu hormonów tarczycy i w dalszym ciągu złego samopoczucia - szukałabym dalej, nie odwrotnie.

    W dalszym ciagu nie masz wyników tak ważnych dla funkcjonowania tarczycy o których pisałam wyzej:

    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,158395171,158454576,Re_Prosba_o_pomoc_zle_wyniki_bezsennosc_leki.html

    a przecież bierzesz jakieś suplementy, tylko, ze możesz je brać do końca życia zupełnie nieadekwatnie do Twoich potrzeb. W razie by co, to pamiętaj o 10 dniowej przerwie w suplementacji i żelaza i D3.
    Stany depresyjne, lęki, opracowała pięknie Koleżanka:

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,150296982,150296982,D3_magnez_B12_przy_Hashi_niedoczynnosci_depresji.html
    Moim zdaniem to wyżej to podstawa w dążeniach, a dopiero jak to zawodzi szukałabym dalej.
    Cały czas masz nisko ft3, poczytaj:

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,146513953,,Co_blokuje_konwersje_przemiane_T4_w_T3_.html?v=2
    Powodzenia
  • wierka-5 07.09.15, 14:34
    Badania hormonów, aby były wiarygodne trzeba robić w lab. mających w swojej ofercie metody izotopowe. Sa takie przy dużych szpitalach. Sama tego wszystkiego nie ogarniesz bo drogo. Może zgłoś się na prywatną wizytę do ordynatora oddziału endokrynologicznego to Cię połozy w odpowiednim dniu do szpitala i zdiagnozuje.
    Masz nisko FT3 i wszystkie objawy mogą być w wynikiem tego -wzdęcia też. Mnie pomagał silimarol w dużej dawce. Torbiele na jajnikach, zaburzenia okresu raczej potwierdzają PCO. Hydrokortisonu nie brałabym na podstawie starych badań. Potrzebne są nowe wykonane w dobrym lab. najlepiej w dobowej zbiórce moczu. Leki nasenne, które bierzesz dają przyzwyczajenie i nie pomagają tarczycy. Zaburzenia snu z kolei wpływają na hormony. Nie ma obecnie metody leczącej PCO tabletki anty tego nie leczą działają zamiast nas i po odstawieni problem powraca.
  • aga26.j 08.09.15, 00:15
    muktprega1 , dziękuję za pomoc. Tak właśnie postanowiłam póki co skupić się na uregulowaniu tarczycy i suplementacji smile

    Czy mogłabyś mi rozjaśnic o co dokładnie chodzi z tą 10 dniową przerwa w suplementacji D3 i żelaza? Zakładałam ze powinnam je brać przez 3 misiące (zelazo) i przez pół roku d3 i po tym czasie sprawidzić ich poziomy. edno mówił mi że d3 będe musiała suplementowac prawdopodobnie do końca życia.

    wierka-5,

    hmm, zastanwia mnie czy na Ligota w Katowicach badają hormony metoda izotopową, muszę to sprawdzić. Żeby to było tak łatwo z tym położeniem do szpitala- bardzo bym chciała sie tam dostać i być dokumentnie zbadana... Poczekam jeszce trochę , zobaczę ja mi isę zmienią wyniki badań po suplementacji i chyba tak tez zrobię że się połoze na badania. Powoli schodzę z nasennych- raz biorę raz nie. Zaczynam miec spowrotem objawy niedoczynności, co mni ecieszy. Bo juz wole spać po 16 h niż nei spać wcale. Nadczynnosć jest zdecydowanie gorsza...

    Moze supelemtacja zaczyna działać w koncu bo zrobiłam się spokojniejsza, bardziej opanowana i racjonalniej myśle smile Tylko że trądzik mi sie nasila. 26 lat i pryszcze masakra i pomyśleć że jako 17 latka nie miałam ani jednego potem się zaczęło gdy tarczyca mi zaczęła szaleć.

    Wiem że nie ma leczenia na pCOS - bierze sie tylko anty, które , tak myśle, pogarszaja mój problem z trawieniem i insuliną. Odstawiłam je również dlatego że mimo ich zażywania nie miałam okresu. Chciałabym doprowadzić sprawe do końca i się pobadać porządnie. Po cichu jednak też mam nadzieje że może wszystko wróci do normy gdy tarczyca trochę odżyje, wiem że jest to naiwne...
  • laura.phys 08.09.15, 21:13
    Aga, mysle ze to dobry pomysl, najpierw wyrownac tarczycie, sprawdzic niedobory i poprawic konwersje ft4->ft3, suplementacja witamin z grupy b, witamina d+k oraz zelazem jesli masz niedobor, do tego selen (moze tez byc multiwitamina ciazowa). Jesli bierzesz zastrzyki z b12, to wzelabym w tabletce tez inne z grupy b, bo te witaminy dzialaja razem, no chyba ze jakas multiwitamina ciazowa z grupa b.
    To tez wazne, jesli masz biegunki i oglnie slabo z wchlanianiem jelitowym.
    Co do nadmiernego owlosienia to przy pcos tez oczywiscie, ale i przy roznych innych zaburzeniach hormonalnych moze sie pojawic. Pojawiajace sie wlosy wokol pepka czy na brodzie np, sa bardzo wczesnym objawem opornosci insulinowej, tu trzeba by zrobic swierze badania z obciazeniem glukoza.

    Kiszonki, jesli reagujesz mocno, tzn trwa walka w jelitach dobra ze zlem, to wprowadzaj w niewielkiej ilosci, tzn jeden ogorek dziennie, jedna lyzka kapusty lub soku z kapusty kiszonej. To jest dlugi proces.

    PCOS, co do hormonow zenskich sie nie wypowiadam, odpukac nie mam problemu, ale jako ze sie doksztalcamby poznac chorobe i moc zabezpieczac sie na wszystkich frontach, bo nigdy nie wiesz, w co autoimmunologia znow uderzy to polecam tobie to ksiazke: Alisa Vitti 'Kod kobiety' - kobieta pisze z wlasnego doswiadczenia. Bardzo cenne porady dotyczace zywienia i nie tylko w kobiecych zaburzeniach hormonalnych. Jest tez sporo wywiadow z nia na yputubie po angielsku. Bardzo pozytywne przekazy i osoba. Zachecam do obejrzenia lub poczytania. Takie rzeczy tez sa wazne, zwlaszcza jesli jest sie przygnebionym i zduszonym choroba, poprawia to humor i pozwala sie zmobilizowac do dalszej walki.

    Pozdrawiam,L
  • muktprega1 09.09.15, 19:46
    > Czy mogłabyś mi rozjaśnic o co dokładnie chodzi z tą 10 dniową przerwa w suplem
    > entacji D3 i żelaza? Zakładałam ze powinnam je brać przez 3 misiące (zelazo) i
    > przez pół roku d3 i po tym czasie sprawidzić ich poziomy. edno mówił mi że d3 b
    > ęde musiała suplementowac prawdopodobnie do końca życia.

    Chodzi o to, żeby przed badaniem poziomu Ferrytyny czy D3 trzeba zrobić przerwę w suplementacji, żeby wynik z krwi nie pokazał zawyżonego poziomu po tabletkach smile
  • ciociuqpik 10.09.15, 22:24
    magdalenajarosz.com/2014/07/11/czy-jestes-policjantem-czy-wampirem/

    ciekawy artykuł i niestety wynikałoby z niego, że objawy w niedoczynności i nadczynności nadnerczy się pokrywają (zakładając iż został rzetelnie napisany). biorąc do tego pod uwagę kiepską jakość przeprowadzania analizy przez większość laboratoriów, to niestety ciężko chyba zdiagnozować takie "nieoczywiste", pod względem parametrów krwi przypadki. wszyscy trąbią o znaczeniu profilaktyki, a jak przychodzi co do czego, to biorą się z wielką łaską za człowieka dopiero jak padnie twarzą "na glebę" .
  • fela125 11.09.15, 08:42
    Aga - myślę, że problem z tarczycą to jedno, a cale spektrum patogenów żyjących w Tobie to drugie. Kto wie czy to nie zakażenia wywołały Hashimoto. Nie wykluczałabym nawet boreliozy. Wpisz w wyszukiwarkę ,,Dr Różański trądzik" tam znajdziesz trochę receptur ziołowych na to schorzenie, bo tak zagrzybiony organizm nie ma co pchać antybiotyków. W ogóle musisz zainteresować się fitoterapią, są zioła zwane fitoncydami, działają bakteriobójczo jak antybiotyki, ale nie wywołują skutków ubocznych. Wiele ziół sama możesz uzbierać, np. kwitnie wrotycz, warto go uzbierać - działa też na pasożyty. Podpowiem, że dr Rożański opisał prawie wszystkie zioła, opisy są publikowane w internecie, Dr opisał kiedy zbierać, jak sporządzać, jak stosować... Mi też przypisywano wszystkie objawy Hashimoto.
  • fela125 11.09.15, 09:11
    Jeszcze o czy pomyślałam - zioła estrogenne, np. kwiat czeremchy, czerwona koniczyna...
  • aga26.jj 03.11.15, 13:27
    Witajcie po długiej przerwie!

    Z racji tego że dawno logowałam się na forum (choć zaglądałam ostatnimi czasy dość często) zapomniałam hasła logowania do forum i musiałam założyć nowy login. Przepraszam was za to najmocniej.

    Piszę ponieważ nie mam już bladego pojecia co mam zrobić i proszę was o jakieś wskazówki.


    Po krótce opiszę co działo się u mnie przez ten czas. Zdesperowana swoim stanem zdrowia od 1,5 miesiąca zażywam kortyzol rano w dawce 5mg (lekarz kazał mi brać 10mg ale fatalnie sie na tej dawce czułam- bolały mnie mieśnie , kręciło mi się w głowie i inne cuda) Po około 2 tygodniach zauważyłam poprawe swojego stanu: zaczęłam lepiej spać, zrobiłam się spokojniejsza i zaczynałam odczuwać zmęczenie wieczorem co mnie cieszyło bardzo. Do tego już około od trzech miesięcy biorę dużo suplementów. Tabletki , które biorę:

    7.30 letrox 88
    po 1h cefasel 200

    około 10-11 kortyzol 5 mg

    obiad 14- d3 5000j i k2 100mg


    18 acerola 3 tabl plus sorbifer 2 tabl

    na wieczór około 21-22 4 tabl slowmagu.

    raz na miesiąc zastrzyk z b12 1000j.

    Ze spaniem było różnie, ale też doszłam w pewnym czasie do momentu kiedy to przez cały tydzień nie brałam nic na sen i spałam dość dobrze, budziłam się wypoczęta i tylko raz przebudzałam się w nocy. Były też takie dni kiedy to nie biorąc nic na sen przebudzałam się co 2h nie wiedząc dlaczego. To co u siebie zaobserwowałam to to że kiedy wszystko idzie w moim życiu , czy tez szło bez problemów i komplikacji potrafiłam spać dobrze i tak jak kiedyś długo. Miałam 2 cudowne noce kiedy to spałam 10 h i wtedy czułam się wspaniale i miałam super nastrój. Od kiedy zaczęłam brać kortyzon moje miesiączki (co prawda tylko 2 cykle) zaczęły być bardziej obfite. Choć dalej miesiączką bym tego nie nazwała. Okres dostaję co 25 dni, najpierw 3 dni plamień czy też mam tylko zabarwiony śluz, potem po 3 dniach dostaję miesiączkę mocniejszą miesiąc temu trwała 4 dni i była dość obfita, w tym miesiącu była już mniej i trwała tylko 3 dni.

    Niestety od około tygodnia z moim spaniem jest znowu coraz gorzej. Bywa że całymi dniami jestem nerwowa i potrafię się przejąć byle pierdołą. A to chłopak nie dzwoni długo, a to siostra zwróciła mi uwagę o coś i strasznei się tym przejęłam nieadekwatnie do sytuacji. Gdy już zacznę sie czymś przejmować to potem dostaję lawinę myśli i potem to już jak klocki domina wpadam w taki niepokój że nie umiem sobie z nim dać radę. Przedwczoraj przez to że wmówiłam sobie że źle mi się rozmawiało z chłopakiem (w związku jestem od niedawna) dostałam takiego napadu niepokoju że tylko 3 tabletki promolanu wyciągnęły mnie z tego i mimo wszystko nie umiałam zasnąć. Zasnęłam dopiero po estazolanie. Sen miałam dosć niespokojny ale mimo wszystko spałam do 9.30 i czułam się w miarę ok. Dzisiejszej nocy wydawało mi się że jestem dosć spokojna wzięłam 1 promolan. Spałam jak zając pod miedzą, czuje sie jakbym nei spała wcale.

    Moje wyniki:

    Zsumowując wyniki badań

    DHEA-S 297 (n. 95,80-511,70)

    LH 1,99 (n. 1,80-11,78)
    estradiol 17 (n.21-251)
    FSH 2,02 (n3,03-8,08)
    Acth (rzekomo 3 dzień cyklu) 41,30 (n 5-46)
    Aldosteron 12,20 badany rano 9 dzień cyklu (n. 10-160)
    17-Oh progesteron 1.11 (n 0.10-0.80)
    Wolny testosteron 2.16 (n 0,1-1,7)

    i Tarczyca:

    przed kortyzonem 21.08.2015
    ft3 22%
    ft4 64%
    tsh -6,75%

    po 5 tygodniach na kortyzonie i kontynuacji suplementacji 02.10.2015:

    ft3 23%
    tsh - 2,83%
    ft4 50%

    i najnowsze z dnia 30.10.2015:

    ft3 28,50%
    ft4 60,26%
    tsh 0,87
    do tego :

    Na 22,22%
    K 46,25%

    b12 33,91%

    Jestem załamana- nie wiem co robić. Doszłam do wniosku że chyba faktycznie mam nerwicę. Teraz moje objawy są następujące okresowa nerwowość, a gdy nie jestem nerwowa to mam juz typowe objawy niedoczynności, tyle że nie az takie głębokie. W okresie kiedy było u mnie bezproblemowo (czyli 1,5 tyg temu) spałam dajmy na to od 23 do 9 i potem około godziny 20 byłam juz otępiała i nieobecna, zmęczona i lekko śpiąca. Teraz odczuwam non stop taki wewnętrzny niepokój, mam problemy z myśleniem, zapominam się, niekiedy mam ataki na płacz. Moje najświeższe wyniki nie są wcale złe jak na mnie, jeszcze 1,5 roku temu na takich wynikach funkcjonowałam w miarę ok i byłam w lekkiej niedoczynności. Spałam bez problemu po 11h do 12 w południe i kładłam się o 23 zasypiając jak kamień. Byłam momentami nerwowa ale parłam przez życie do przodu a jakieś tam drobne problemy olewałam.

    Teraz z najmnijszym problemem nei umiem sobie dać rady i byle głupota spędza mi sen z powiek. za tydzień mam wizytę u endo wyniki mam w miarę, ciekawe co mi powie. Pewnie zaleci zwiększyć kortyzon, którego ja osobiście boję się zwiększyć bo choc uważam że był mi on potrzebny (wyniki hormonów nadnerczy na to wskaują- progesteron i acth) to w dawce 10 mg już boję sie go brać.

    Ft3 rośnie mi bardzo wolno i to zapene po kortyzonie- tak jak mówiła hashitess zabiera mi ft3. Kiedyś jak brałam tylko b12 i cefasel to już po 2 tygodniach max miesiącu ft3 skakało mi ładnie do góry i to aż o 15 % na miesiac.

    Wiem też że 3 miesiace na suplementach minęly powinnam zrobić przerwę, ale boje sie je odstawić. Co mi radzicie? Bardzo was proszę o pomoc.


    fela125-czy możesz bardziej rozwinąc swój wątek dot. psaożytów. Nie wiem już co o tym myśleć wszystkim. Uważam że sie zdrowo odżywiam- jestem na diecie paleo, jem dużo owoców, warzyw mięsa, ryb. Dbam nawet przesadni o higienę a słodycze jem niezwykle rzadko i to tylko dlatego żeby nie byc chudzielcem, gł żelki haribo, czasem jakieś ciasto bezglutenowe czy dżem z chrupkami kukurydzianymi.


    Dzisiaj idę do psychiatry bo już nie daję rady.


    Czekam na waszą pomoc. Pozdrawiam !


  • ciociuqpik 03.11.15, 18:27
    jak dla mnie to winowajcą jest tutaj przede wszystkim za niskie ft3. z tego co tu na forum wyczytałam, to jest on odpowiedzialne za nasze samopoczucie i 300 razy aktywniejsze komórkowo niż ft4, zatem powinnaś chyba znaleźć lekarza który zmieni Ci lek tarczycowy. przez to pewnie szwankują Ci nadnercza, może też hormony płciowe? na pewno niskie ft3 i tak niziutki estradiol dają Ci fatalne samopoczucie - niemal menopauzalne. niskie ft3 = to może być właśnie problem z wchłanianiem pierwiastków pomimo suplementacji. a odnośnie pasożytów, to też może być coś na rzeczy, bo ponoć 80-90 % społ. coś "w sobie" ma i dopóki jest tego niewiele, np. 1 rodzaj gada, to może nic nie odczuwać pod względem gastrycznym. dużo nie trzeba, nie chodzi tu o higienę swoją, lecz sytuacje w których jesteś "zależna" od czyjejś higieny, np. jedzenie poza domem, itd. ponoć większość typowych laboratoriów nie wykrywa pasożytów w próbkach, które oddajemy, a gdy odda się jej do analizy w laboratoriach weterynaryjnych to wskaźnik wykrywalności jest dużo większy - to mówi samo za siebie. najlepiej byłoby się profilaktycznie odrobaczać.
  • muktprega1 04.11.15, 20:05
    Zgadzam się z ciociuqpik co do sprawcy złego samopoczucia, przeszło 30% różnica pomiędzy hormonami (niskie Ft3) daje paskudne objawy.
    Powiem na swoim przykładzie, teraz jak czytam cały zespół niedoczynnych nadnerczy miałam wszystkie, ze swoim ogryzkiem prawie 3 ml tarczycy oraz objawami koszmarnej niedoczynności. Gdybym wtedy badała nadnercza jestem pewna że wynik nie byłby ok, ale "na szczęście" musiałam się sama zdiagnozować i wtedy nie miałam pojęcia o nadnerczach, które przejmują w pewnym momencie rolę ht.
    ALE.....
    z kolei wyregulowanie ht powoduje, że nadnercza powoli wracają na swoje tory i tak stało się u mnie myślę sądząc po objawach, kiedy na zawsze niskie Ft3 zaczęłam brać dodatkowy hormon T3 w postaci Thybonu, to właściwie w ciągu roku sytuacja się unormowała. Nie twierdzę, ze każdy organizm zareaguje jak ja, ale niech to da do myślenia może innym czytającym w sprawie być może zbyt pochopnej suplementacji kortyzolem, który też dużo namiesza w całym organizmie.

    cytat niestety bez zaznaczonej stronki:
    "Podwyższony kortyzol występuje w pierwszej fazie niedoczynności, spowodowany jest próbą kompensacji przez nadnercza (które poza kortyzolem produkują adrenalinę, aldosteron i in.) braków energetycznych. Niestety, wraz z adrenaliną wzrasta kortyzol. Zaczynaja się przez to problemy, jako że nadmiar kortyzolu hamuje przemianę T4 do T3, czyli zamiast się nam poprawiać - jest gorzej, Dodatkowo nadmierny kortyzol powoduje supresję TSH (obniżenie poziomu), przez co mamy mało hormonów tarczycy, objawy niedoczynności".

    No i jeszcze ciekawostka na którą natrafiłam w tej chwili, jakby na potwierdzenie tego co napisałam o sobie, ze stronki:

    www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/sterydy-steroidy-dzialanie-i-skutki-uboczne-kiedy-stosuje-sie-sterydy_38038.html
    gdzie dr n. med. Lucyna Papierska, endokrynolog pisze:

    "Preparaty te zaleca się wówczas, kiedy korzyści wynikające z ich przyjmowania przeważają nad skutkami ubocznymi kuracji. Z tego powodu steroidów nie podaje się np. w chorobie Hashimoto, mimo że jest to choroba z autoagresji - tu skutki uboczne terapii byłyby groźniejsze niż sama choroba."

    Trzymaj się, życzę Ci żebyś jak najszybciej wróciła do dobrego samopoczucia, uświadamiaj bliskich o Twoim problemie i nieadekwatnych reakcjach, muszą wiedzieć, żeby Cię wspierać, a nie dowalać w nieświadomości.
  • laura.phys 03.11.15, 18:36
    Aga, przede wszystkim kortyzol zażywamy bladym świtem ,a nie o 11. Chyba ze masz taki rytm dobowy, ze budzisz się o 11 i na 12 idziesz np do pracy i kładziesz się o 2 w nocy. Naturalnie kortyzol osiąga największe stężenie wcześnie rano, 5-7 godzina. Wiec jeśli chcesz sobie tabletka wyregulować rytm dobowy to zarywaj go wcześnie rano na 30 min przed euthyroxem. Poczytaj ulotkę.Jeśli tobie służy to ok, dawka jest mała ale chyba godzina zażycia nie powinna być tak pozna. Poza tym kortyzol zwiększa zapotrzebowanie na t4 wiec na dawcę 88 wyniki pojechały w dół, t3 podniosło się pewnie po suplementacji selenem. Jeśli zauważysz otłuszczenie w okolicy pasa, scienczenie skory, rozstępy to skonsultuj się z endo. A jak insulina, kupiłaś glukometr? Myśle ze twoja nerwica to nadal nieunormowane hormony, hipoglikemia tez powoduje roztrzesienie, wiec trzeba badać cukier chwilach rozdygotana nerwowego. Pozdrawiam L
  • aga26.jj 04.11.15, 23:04
    ciociuqpik - też myślę że mam jakieś pasożyty w sobie. Pisałam już gdzieś wyżej że kiedyś byłam na diecie odrobaczającej i piłam różne mikstury i brałam nystatynę. Na pasożyty, lambie badałam się naście razy, zawsze w ciągu tygodnia , 3 próbki - w pon, śr i pt. podejrzewam u siebie też grzybicę, infekcje pochwy mam do dziś, mimo tego że po lekarzach chodziłam brałam dużo leków suplementów, i metod naturalnych na infekcje, krocie wydałam na to i w końcu jako że efekt zerowy stwierdziłam że już tak mam i nic nie poradze. Wielokrotnie mając objawy w postaci upłwów, lekarz ginekolog sprawdząc czy nic mi nie dolega (w sensie czy to faktycznie nie infekcja) stwierdzał że nic nie widzi i wszystko jest ok. Jedynie co mi odrobine pomaga na me infekcje to ograniczenie cukrów. Kiedyś słodyczy nei jadłam wcale, ani grama (przez rok jakoś)i nic nie cukrowałam zero makaronów i chleba.


    Mówisz o zmianie leku tarczycowego. Czy masz na myśli thybon czy novothyral? Nie wiem czy jestem dobrze poinformowana ale to też są ponoć sterydy.


    muktprega1- bardzo sie bałam zażywania kortyzolu, ale jako że od marca mam problemy ze snem, a w wakacje nasiliły mi się one do tego stopnia że nie potrafiłam wcale spać mimo leków nasennych i o dziwo nie odczywałam zmęczenia, a wręcz przeciwnie byłam pobudzona od wewnątrz, patrząc się jak chudnę w oczach (nadal jestem za chuda ale udało mi sie przytyć 2kg) stwierdziłam nie ma co biorę kortyzon bo się wykończę do reszty. Dużo mnie to nerwów i stresu kosztowało, ale miałam też dużo do stracenia - związek z nowo poznanym facetem, bo jak wytłumaczyć osobie, z którą jesteś od niedawna co się z tobą dzieje, sama bym stwierdziła że jakiś wariat będąc osobą zdrową, choć osobiście uważam się za osobą bardzo wyrozumiałą i empatyczną. Wracając do wątku a więc związek , pracę i resztki mej urody i włosów, których miałam kiedyś mnóstwo.

    Z uświadomieniem bliskich to jest poważny problem- rozumie mnie jedynie mama, ale wiadomo matki tak mają, na szczęście smile Mój ojciec twierdzi że mam nerwicę (czego sama też nie wykluczam) a moja siostra twierdzi że jestem nienormalna i tez mam nerwicę, na współczucie nie ma co liczyć. Prosiłam ją o poczytanie forum, nie chce tego zrobić, zmuszać jej nie bedę. Jest mi ciężko co tu kryć. Sytuację w domu mam tez niefajną- ojciec jest strasznie wybuchowy aż boję sie z nim rozmawiać i unikam go jak ognia.

    muktprega1, mam pytanie o thybon, jak twój organizm zareagował na lek i czy nadal go zażywasz, jak ewentualnie wygladało odstawianie leku?

    Co mi radzisz w takim wypadku zrobić, odstawić kortyzon? teraz po 1,5 miesiąca boję się to zrobić, choć powiem tak- więcej niż 5mg brać nie będę chyba że juz bym była w stanie agonalnym. Sama sie boję skutków ubocznych, po głebszej analizie stwierdziłam że skoro większość osób bierze 20mg, to 5mg ni jest zaś taką wielką tragedią.

    Co do moich objawów- otóż i tu jest dziwna sprawa. Przy obecnych wynikach i gdy udaje mi się jakimś cudem zasnąć (obecnie zaś po lekach nasennych) czuję sie w miarę ok, moze i suplementy mi poprawiły stan zdrowia ? To co mi się jednak utrzymuje to:

    -napady leków z byle powodu (ot np zapomniałam coś kupić, albo chłopak nie zadzwonił cały dzień i pewnie mu nie zalezy) potem z małego problemu robi się duży bo głupia się nakręcam.
    -otępienie emocjonalne i ogólnie problemy z myśleniem i zapamiętywaniem (kiedyś nawet i na gorszych wunikach ft3 takich aż problemów nie miałam z myśleniem)
    - i mój najgorszy problem czyli bezsenność.

    Powiem tak: jakbym potrafiła spać bez leków nasennych to w życiu kortyzonu bym nie tknęłam, tyle że jak choruję na hashi od 8 lat, tak tylko w 1 rzucie choroby miałam problem ze snem, jednak na lęki czy też palpitacje sie nie skarżyłam wcale, ot zasnąć nie mogłam, a lekarz twierdził ze to od nerwów wtedy. Mimo wszystko wtedy miałam tak że około 3 spałam i spałam tak do 8-9. Gdybym tak miała jak wtedy równiez nasennych bym nie brała, kto jednak ma czy też miał podobne problemy ze snem to wie co to znaczy nei spać tak długo i nie spać wcale przez pare dni...

    Po pierwszym rzucie miałam juz problemy z nadmierną sennością i to własnie prz takich samych wynikach jak mam teraz. Spało mi sie wtedy pięknie, jak się położyłam to spałam jak zabita tak długo jak mnie ktoś nie zbudził. Mogłam spać nawet do 14 i wtedy to byłam rześka jak skowronek.

    Piszesz ze kortyzon hamuje tsh - a mi tsh podosło ładnie prawie do 1, nie wiem co mam robić.

    Jest to nietypowe dla mnie żeby prz takich wynikach miec problemy z bezsennością kiedy to powinnam padac na twarz. A i do tego wszystkiego nie chce mi się wcale jeść, nic mi nie smakuje nie mam apetytu.


    Lauro- endo kazał mi brać kortyzon po euthyroxie, dlaczego myślisz ze powinnam przed? Glukometru jeszcze nie mam, ale ciocia ma mi załatwić na dniach. Póki co rostępów itd nie mam, trochę przytyłam w brzuchu jednak, co mnei martwi, bo zawsze miałam talię osy i brzuch płaściutenki.


    Dziękuję wam serdecznie za pomoc! kiss*
  • ciociuqpik 06.11.15, 21:51
    Z pasożytami, to ciężka sprawa, bo na stronie dr Ozimka można wyczytać, że wykrywalność z 3 oddanych próbek jest przeważnie na poziomie 7-25 %, i zaleca żeby oddawać próbki do analizy chyba podczas pełni. Są w laboratoriach też badania z krwi, np. na przeciwciała przeciwko gliście ludzkiej, nie wiem czy na lamblie coś takiego jest, poza tym często zarobaczenie daje obraz w morfologii krwi (na pewno coś z eozynofilami i coś tam jeszcze).

    Gdzieś czytałam, że i pasożyty jelitowe mogą jakoś wpływać na pojawianie się infekcji intymnych, aczkolwiek przy twoich objawach - typu nerwowość, chudnięcie, problemy ze snem, tycie w okolicy brzucha - skłaniałabym się też do badania krzywy insulinowej. Tym bardziej, że mając podwyższony poziom wolnego testosteronu i niski estradiol możesz mieć PCOS, a to ponoć wahania poziomu insuliny są tu głównym winowajcą (jajniki posiadają jakieś tam receptory bardzo wrażliwe na poziomy insuliny).

    Z racji tego, że też mam problemy z rozjechanymi ht (na niekorzyść ft3) i kiepskim włosami, odwiedziłam trychologa, który polecił mi znajomego lekarza, który ponoć przy takich problemach z ft3 przepisuje pacjentom Novothyral. Jeszcze nie czytałam nic na temat tego leku, ale raczej się skuszę, bo niestety zafundowałam sobie niedobory kilku ważnych pierwiastków i musiałoby pewnie minąć z pół roku albo nawet rok, żeby się to unormowało, a szkoda moim zdaniem katować się tak kiepskim samopoczuciem przez kolejne miesiące + strach przed przerzedzeniem włosów. W sumie, to i przy tak niskim ft3 może mi się też guzik wchłonąć z zażywanych witamin, bo ewidentnie mój metabolizm leży jak przy głębokiej niedoczynności tarczycy (sama średnia temperatura ciała >>35,8<< mówi za siebie).

    Nasuwa mi się jeszcze jedno spostrzeżenie - składając do kupy męczące Cię objawy - tak się zastanawiam czy nie masz niedoboru magnezu, ale tego w tkankach. Wyczytałam, że można mieć jego poziom we krwi w normie, a tkanki aż mogą ryczeć o magnez. W takim wypadku takie slowmagi i inne wielkie tabletki chyba mało co pomogą. Gdzieś tu na forum ludzie polecali w jakich formach należy go przyjmować.

    Aha, i tak łapiąc się wszelakich "desek ratunku" wyczytałam gdzieś, że magnez się nie przyswoi jeśli w organizmie będzie występował niedobór krzemu (który ponoć uczestniczy w metabolizmie ok. 70 pierwiastków). Są chyba w laboratoriach badania na jego poziom. A sama zamierzam zakupić spożywczą ziemie okrzemkową, liczę że może coś pomoże, a z tego co piszą, ma wiele super właściwości, może pomóc w oczyszczani organizmu z pasożytów itp., no i liczę na pozytywny wpływ na włosy.

    bodyclean.pl/ziemia-okrzemkowa-diatomit-jak-stosowac-cena/
    Mam nadzieję, że nie jest na liście produktów zakazanych przy hashimoto. A może ktoś miał już z tym jakieś doświadczenia?

    Odnośnie oleju lnianego, to olej olejowi nierówny i trzeba sprawdzać na jego etykiecie czy nie zawiera przypadkiem zbyt dużo kwasów omega 6 (spożywanie ich w prawidłowych proporcjach wpływa na równowagę hormonalną). Na owoce też musimy uważać, chyba nie należy przesadzać z ich spożyciem ze wzgl. na skoki insuliny.

    Jeszcze ciekawi mnie gdzie wykonywałaś badanie ACTH, bo ponoć aby było miarodajne muszą zostać zachowane pewne standardy. Podajesz przy wynikach hormonów nadnerczowych dni cyklu - czyli w tego typu badaniach też trzeba sobie odnotować w jakim dniu cykl się było?
  • muktprega1 10.11.15, 18:04
    > Mówisz o zmianie leku tarczycowego. Czy masz na myśli thybon czy novothyral? Ni
    > e wiem czy jestem dobrze poinformowana ale to też są ponoć sterydy.
    > Co mi radzisz w takim wypadku zrobić, odstawić kortyzon?

    smile Thybon to syntetyczny hormon tarczycy T3, podobnie jak Euthyrox - T4
    Na polskim rynku nie jest dostępny, a jedynie preparat mieszany z T4 i T3 - Novothyral. Ja nie namawiam Ciebie do niczego, tylko przekazuję informacje, ZAWSZE odpowiedzialność za jakiekolwiek wybory ponosimy sami. Napisałam do rozważenia.
    Sama eksperymentowałam ze sobą, ponosząc czasami różne konsekwencje, ale nie miałam nic do stracenia po latach ciężkiego życia z okruchem tarczycy i brakiem diagnozy.

    > muktprega1, mam pytanie o thybon, jak twój organizm zareagował na lek i czy na
    > dal go zażywasz, jak ewentualnie wygladało odstawianie leku?

    Zaczynałam od najmniejszej dawki 5 mikrogram (1/4 z tabletki 20) a obecnie jestem na 15 przyjmowanej co 6h po 5. Zaczęłam w lipcu 2012 (prowadzę tabelkę z wynikami, dawkami samopoczuciem - bardzo dobre narzędzie) do dziś. Cóż...odżyłam, wróciłam do dobrego samopoczucia, zmienił mi się charakter itp

  • aga26.jj 14.11.15, 18:35
    acth było wysyłane. Chyba nie jest ważne to kiedy wykonuje się to badanie ( w sensie w jakim dniu cyklu) kortyzol też nie zależy chyba od cyklu miesięcznego. Po prostu już na wszelki notuję co i kiedy badałam. Ciocia załatwiła mi glukometr, więc będę badać poziom cukru, tylko muszę wybadać/obczaić na czym to polega i jakie wartości są prawidłowe. No chyba że wy coś wiecie, wtedy z przyjemnością zaczerpnę waszej wiedzy.

    muktprega1-dziękuję za info nt. Thybonu. Póki co jednak się wstrzymam z tym lekiem.

    We wtorek byłam u endo na wizycie. Polecił nadal brać kortyzon i do tego jeszce kolejny steryd-cortineff. Ponoc brak mi tego hormonu (aldosteronu) w organiźmie. Nie wiem co mam już robić. Strasznie się boję tych sterydów.


    24.11 ma jeszcze wizyte u kolejnej endo żeby się z nią skonsultować i poradzić. Nie chce podejmować decyzji o zażywaniu sterydów bez konsultacji z innymi lekarzami.


    Jeszcze raz bardzo wam dziekuję kiss

  • laura.phys 17.11.15, 19:38
    Aga, ja mysle ze warto sie skonsultowac jeszcze z kims, moze nawet z dwoma lekarzami.

    Dobrze ze masz juz glukometr. Musisz zalozyc notes i notowac co jadlas, zeby zobaczyc jakorganizm reaguje na rozne porawy, wplyw zywnosci na poziomcukru moze byc rozny u roznych ludzi i nie musi korelowac sie z tabelami indeksu glikemicznego.
    Badanie wykonujesz w poczatkowym okresie czesto, tzn:.
    1 rano naczczo, np przy braniu tabletki
    2. 10 min poposilku
    3. ok godz po posilku
    4. ok 2 godz po posilku
    5 ok 3 godziny po posilku
    itd, jesli przerwy miedzy posilkami sa dluzsze(co przy zmeczonych nadnerczach nie jest zalecane!) to notujesz takze po ok 4 h i 5 h itd.
    Wszystko notuj to po tygodniu (zejda na to z 2 paczki pasków) bedziesz juz wiedziala, co sie dzieje.

    Do czego chcemy dojsc:
    1. do stabilnego poziomu cukru, bez hustawki, wyski cukier ok 180-200 po posilku i nagly spadek 1h,, 2h, 3 h po na 60-70.
    Taka hustawka poziomu glukozy strasznie obciaza nadnercza i vice versa, powoduje tez PCOS.
    Trzeba jesc potrawy i produkty, ktore zapewnia stabilny poziom glukozy, chceny zeby wahania glukozy byly typu:
    po posilku, masz 120-140 nawet 110
    po 2 h mam 80-90

    Zauwazysz co jest niezdrowe (jogurciki, platki, prod z maki , kisielki, galaretki i wszelkie slodycze procz tlustej czekolady- (u mnie), wzystkie "zdrowe zachwalane w gazetkach kolorowych dietetyczne pierdy") powoduja duze wahania.
    Potrawy tradycyjne z tlyszczem nasyconym, jajecznica, zeberka, rolada wolowa + warzywa, bigos etc. nie sa takie straszne jak je maluja. Ale trzeba to przetestowac na wlasnym organizmie.

    Udalo mi sie tez ze stron roznych najczesciej amerykaskich dowiedzec, ze
    na nadnercza polecane sa wit C, b5, b3, b6, sól - szklanka osolonej kilkoma szczyptami soli wody wypita powinna byc jest zaraz po przebudzeniu + solenie potraw. Poza tym preparaty z rozanecznikiem gorskim, lukrecja. Lukrecje czasem stosuje przed sniadaniem, z rozanecznikiem, jeszcze nie probowalam. I najwazniejsze malo stresu i duzo snu uregulowanego.

    Jeszcze jest temat melatoniny na wyregulowanie rytmu dobowego i snu. Jeszcze sie nie zagglebilam, jak cos doczytam to dam znac.

    Trzymam kciuki i pozdrawiam,L
  • laura.phys 19.11.15, 00:10
    Aga jak po wizycie? Jaksie czujesz na lekach ktore teraz bierzesz? pzdr
  • ciociuqpik 19.11.15, 20:23
    mam takie pytanie odnośnie mierzenia poziomu cukru. jak to się sprawdza u osób, które podczas robienia trzypunktowej krzywej insulinowej i glukozowej miały glukozę w normie w każdym z trzech pomiarów (i to były bardzo zbliżone wyniki - nie przekraczające nawet połowy przyjętej przez laboratorium normy), a poziom insuliny ponad normę w 2 i 3 pomiarze. bo trochę zielona jestem w tym temacie. czy takie wyniki mogą wskazywać już na insulinooporność, czy to raczej jest hiperinsulinemia? czy w takim wypadku wystarczy dieta oparta o niski IG, czy jednak wskazane może być zaopatrzenie w glukometr?

    autor tego bloga >>blog.dietahormonalna.pl<< wydał książkę i myślę, że może to być ciekawa i pomocna lektura przy naszych schorzeniach.

  • laura.phys 19.11.15, 21:02
    To typowe dla insulinoopornosci lub hiperinsulinemi, niestety nie zglegilam jeszcze tematu na tyle by ta suptelna roznice wam objasnic.
    Chodzi oto, ze np:
    1. na czczo cukier jest ok lub w miare ok wink
    2 wypijasz roztwor glukozy (zjdasz posilek, glownie weglowodanowy), a twoj organizm jest malo wrazliwy na insuline(komorki ciala juz nie reaguja na nia, np na skutek zlego wysoko cukrowego odzywiania, wysokiego kortyzolu) i zeby upchnac glukoze do komorek, to tej insuliny wyrzuca bardzo duzo. Stad pomiar po 1 godzinie wykazuje niski poziom glukozy a wysoki insuliny (glukoza szybko zostala zduszona insulina). Czasami wyrzut insuliny jest tak duzy ze glukoza spada ponizej normy i wtedy jest hipoglikemia (niedocukszenie: nerwowosc, poty, szybkie bicie serca, slabosc, problemy z oddychaniem-dusznosc, oslabienie, sennosc po posilku).
    3. Kolejny pomiar po np 2 godzinach nadal pokazuje niski lub bardzo niski poziom glukozy i insulina nadal jest wysoka.

    W efekcie dostajemy tzw. plaska krzywa cukrowa. A insulina w kolejnych pomiarach jest wysoka.
    Insulina to hormon otylosci i problemow metabolicznych, wysoki poziom insuliny rozregulowuje pozostale hormony, stad PCOS, problemy z nadnerczami. Dlatego tak wazne jest to co jemy i w zaburzeniach hormonalnych zawsze trzeba dbac o to, by dieta nie powodowala wyrzutow duzej ilosci insuliny. Jesli ktos ma duze wyrzuty insuliny, to ma problemy ze zrzuceniem zbednych kilogramow - ograniczenie ilosc kalorii nie powoduje spadku wagi lub prowadzi do efektu jojo. Dopiero wykluczenie cukru i ograniczenie weglowodanow w ogole daje efekt chudniecia. Stad ludzie z zespolem meabolicznym chudna na dietach typu kwasniewskiego, atkinsa, paleo, banting etc. Sa to diety niskoweglowodanowe, a niektore niskoweglowodanowe i wysoko tluszczowe (tluszczezwierzece: maslo, smalec), co jak postuluja niektórzy a ja sie z nimi zgadzam, bo u mnie to dziala, jest zestawieniam optymalnym dla ludzi z problemami hormonalnymi. Szeroki temat.
    Diety takie zmieniaja rowniez flore bakteryjna jelita, co rowniez mam wplyw na uklad hornonalny i odpornosciowy. To troche tego czego udalo mi sie doczytac i dowiedziec sie do tej pory. Niestety materialy sa po angielsku glownie, ale polecam serdecznie doksztalcac sie w temacie, internet daje te mozliwosci. pzdr
  • laura.phys 19.11.15, 21:06
    ja glukometr mam i uwazam ze jest bardzoprzydatny, zwlaszcza kiedy sie zaczyna walke o zdrowie. Potem juz czlowiek sie uczy korelowac objawy z poziomem glukozy/insuliny i danym produktem spozywczym. Na poczaatku drogi polecam glukometr i notatki.
  • aga26.jj 20.11.15, 13:58
    Witajcie dziewczyny kiss

    Póki co nadal jestem na tej samej dawco hydrokortyzonu i letroxu. W suplementacji też nic nie zmieniłam, choć tak jak laura poleciła piję wodę z solą rano aby podnieść sobie poziom sodu. staram się też jeść częściej.

    Nie zwiększyłam dawki kortyzolu i nie dodałam póki co cortineffu bo czekam na wizyte w szpitalu w celu diagnostyki nadnerczy- dostałam skierowanie od pani endokrynolog , u której byłam na konsultacji. Była bardzo wzburzona, ze przy takich objawach i przy tak młodym wieku lekarz przypisał mi sterydy bez głębszej diagnostyki w szpitalu.

    Niestety do szpitala mam pójść dopiero 21.12, tuż przed świętami, strasznie się stresuję że muszę tak długo czekać. W moim stanie jest to męczarnia.


    Dziękuję wam za pomoc. Od jutra zabieram się za pomiary cukru smile
  • muktprega1 21.11.15, 09:07
    >dostałam skierowanie od pani end
    > okrynolog , u której byłam na konsultacji. Była bardzo wzburzona, ze przy takic
    > h objawach i przy tak młodym wieku lekarz przypisał mi sterydy bez głębszej dia
    > gnostyki w szpitalu.

    Wreszcie lekarz z prawdziwego zdarzenia, trzymaj się jej, warto znać nazwisko takiej pani dr dla innych, którzy czytają Twoją historię smile
    Niestety jest to nagminne, że futruje się człowieka lekami bez pogłębionej diagnostyki, mam coś na ten temat do powiedzenia również wink
    No to powodzenia!
  • aga26.jj 21.11.15, 19:42
    Pani doktor przyjmuje w k-koźlu, Bogumiła Baran. Nie uważam żeby była wybitnym specjalistą. Nie wie nic nt. wit b12 i ferrytyny, natomiast zdecydowanie na plus należy zaliczyć to że woli wysłać do szpitala niż podjąć się leczenia na czuja. Sama powiedziała że mój przypadek ją przerasta i nie podjęłaby się leczenia mnie...
  • ciociuqpik 21.11.15, 18:04

    Super to wytłumaczyłaś. Dziękuje bardzo za odp. smile Szkoda, że takie nieprzyjemne są pomiary glukometrem, chyba że z czasem człowiek się już do tego przyzwyczajauncertain Pozdrawiam
  • aga26.jj 24.11.15, 15:24
    Witajcie dziewczyny!

    Jako że jestem już wykończona moimi problemami zdrowotnymi i oczekiwaniem na wizytę w szpitalu, postanowiłam wybrać się do kolejnej endo coby mnie skierowała do szpitala w trybie natychmiastowym. Spędziłam u niej 1h, straciłam 120 zł (o paliwie nie wspomnę) i skierowania nie dostałam-powód? ano taki że biorę 5mg kortyzolu i nie ma co mnie posyłać. Mam zejść stopniowo z kortyzolu i zobaczymy co dalej. Po przesłuchaniu moej jakże długiej historii choroby Pani doktor orzekła:

    Biorę za dużo supli (oczywiście nei zgadzam się z Tą Panią, bo dzięki nim wypada mi mniej włosów i poprawiła mi się cera)
    w wyniku zażywania takich ilości tabletek mam powiększoną wątrobę 4 krotnie!!! Tutaj kłocić się nie będę, jak mnie Pani doktor oklepała z lewej i z prawej po żebrach, a następnio walnęła najpierw z lewej potem z prawej, to po tym uderzeniu z prawej myślałam że zemdleję i wątroba bolała mnie jescze prze 2 h.


    Kazała mi wszystko odstawić i brać wapń, coś rzekła o przytarczycach że z nimi mam problem pewnie i przypisała mi glukonian wapnia.



    Oto co ja mam zamiar zrobić. Prosze was jak zwykle o jakże cenne sugestie:


    Zbadam parathormon wraz wapniem i z wapniem zjonizowanym , do tego mg i elektolity (mg nie biorę już jakoś od 2 tygodni). No i standard tarczyce bo to juz 4 tyg mijaja od badania i musze przyobserwować jak się mniewa.


    Aj i mała dygresja endo powiedziała że mam stan zapalny tarczycy.


    Co jeszcze planuje? W czwartek chce jechać do szpitla do którego mam skierowanie na 21.12 i porozmawiać osobiście z panią ordynator coby się nade mna zlitowała i przyjęła mnie prędzej i wyjaśnić sprawę z kortyzolem (lek) abym 21.12 mnie nie wysłali z kwitkiem.



    i jeszcze na koniec moje przemyślenia i pytania po wczorajszej analizie i przeglądaniu forum:


    zastanawiam się czy abym nei miała tężyczki, moje objawy:

    jeszcze zimą miałam problemy z drgającą powieką (bardzo uciążkiwe), po mg lekko ustąpiły.
    cierpły mni strasznie ręce, momentami miałam problem z czuciem.
    Siniaki z byle powodu
    -w lutym i marcu bardzo często odczuwałam skurcz stopy i łydek. Były to bardzo mocne skurcze a stopy takie niespecyficzne , dziwne bo wyginało mi stopę do góry i paraliżowało ją jednocześnie
    - potem miałam skurcze rąk, często budziłam się z odrętwiałymi, nie potrafiłam ruszyć ręką ,dopiero po jakimś czasie, gdy , że tak się wyrażę, pobiłam ją o łóżko zaczynała być sprawna.
    - o palpitacjach, lękach nie wspomnę.
    - piszczy mi w uszach nawet do teraz
    -miałam i mam problemy z wysłowieniem się, brakuje mi słów
    -często odczuwałam i teraz co jakiś czas również, takie mrowienie , jakby mi dreszcze przechodziły po głowie, trudno to opisać..

    Co o tym myślicie?

    Moje kolejne pytanie. Zastanawia się czy aby nie rozpocząć zażywania thybonu. Skąd go macie? Wydaje mi sie ze pl nie ma tego leku... Czy sprowadzacie go z zagranicy?

    Pozdrawiam was ciepło!
  • laura.phys 24.11.15, 16:48
    Aga mysle ze powinnas sie trzymac poprzedniej lekarki, przynajmniej zwrocila na Ciebie uwage i zauwazyla ze nie jestes "klasycznym przypadkiem" i nalezy Ci sie chociaz poglebiona diagnstyka.

    Jesli chodzi o suplementy, to nie wiem, co obecnie bierzesz i w jakich dawkach, ale watpie, zeby te suplementy spowodowaly powiekszenie watroby lub/i sledziony (chyba ze faszerujesz sie bez opamietania dzymi dawkami zelaza????).
    Czy powiekszenie narzadow zostalo stwierdzone tylko po "omacaniu" twojego brzucha, czy zrobila Usg jamy brzusznej? Jak twoj woreczek zolciowy po sterydzie?
    Dla swietego spokoju mozesz zrobis usg jamy brzusznej i proby watrobowe.
    Tak sie przez caly czas zastanawiam, czy na twoje objany lacznie z sugerowana tezyczka i siniakami, nie wynikaja z tego ze kortyzol jasz wyskki w pomiarach, a jeszcze dokladasz sobie z tabletki. Steryd wyplukuje tez mineraly(potas) i odwapnia kosci wiec troche by sie zgadzalo, siniaczenie i mrowienia, skurcze, zaburzenia gospodarki wapnia. Przytarczyce powinny na to zareagowac,
    tylko jak?

    Trudno tobie cos wiecej poradzic, ja probowalabym pozostac w kontakcie z lekarka, ktora chciala Cie diagnozowac i poszukala jeszcze specjaliste od jelit, zlego wchlaniania skladnikow, nietolerancji pokarmowych, celiaki- czasem dobry hepatolog tez ogarnia temat. Na forum celiaklia, udziela sie alva_alva, moze moglabys tez opisac tam swoje problemy i poprosic o opinie,
    No ch. hashimoto to jest stan zapalny tarczycy na tle autoimmunologicznym.
    A panujesz nad poziomem gluozy, mierzysz sobie glukometrem? pzdr.
  • laura.phys 24.11.15, 16:55
    Co do thybomu i innych preparatow z t3 to, dopoki nie wyjasnisz stytuacji z nadnerczami to branie t3 na wlasna reke jest bardzo ryzykowne i moze sie skonczyc nieciekawie. Wiec ja bym nic nie probowala bez stwierdzenia czy nadnercza bez wspomagania daja rade.
  • aga26.jj 24.11.15, 19:04
    Lauro, jak zwykle pięknie Ci dziękuje za Twe dobre rady! kiss

    problemy z siniakami, mrowieniem i skurczami miałam już na długo przed tym nim przypisano mi kortyzol. Teraz problem jest nieco mniejszy, i ciężko mi stwierdzić czego jest to zasługą. Zanim przypisano mi kortyzol brałam slowmag b6 w dużych dawkach i devikap też brałam, już po tej suplementacji było lepiej. Potem dostałam steryd i nadal sie suplementowałam i było nadal ok. Teraz nie biorę MG i znowu mam problem z bólami kości, ostatnio (dokładnei 2 dni temu) miałam mrowienie, dzisiaj mam takie dziwne odczucia jakbym nie czuła swoich palców u rąk.

    Ciekawa też sprawa odnośnie moich nielolerancji:


    Do niedawna, a właściwie przez ostatnie 2 lata nie mogłam jeść nic wzdymajacego-jabłek, gruszek, kiszonych ogórków itd. Teraz jest dużo lepiej- nie mam takich gazów i wzdęć. Pytanie czego to zasługa, kortyzolu, suplementacji (gł chodzi o wit d3 i mg) , a może obu? Ach no i kwestia diety!

    Czytając o tężyczce na forum dokopałam się do wątku natader(za ewentualny błąd w pisowni najmocniej przepraszam wink i ona tam właśnie pisała, że po suplementacji Ca+Mg+D3 lepiej tolerowała warzywa i owoce , o których wczesniej mogła zapomnieć. Dodatkowo pisała też o uczuleniu na słońce, które zeszło dzięki takiej suplementacji. Ja również mam uczulenie na słońce, niestety nie sprawdzę teraz czy się zmniejszyło...

    Szkoda że z lekarzami tak ciężko. Z chęcią przeszłabym próbę teżyczkową aby to potwierdzić czy też wykluczyć. Powiem tak: stresu mi nie brakowało w przeciągu roku, pisałam o tym na początku wątku (praca od 7 do 20, w weekendy studia, a jak nie to też w weekendy praca) mogło to wyczerpać organizm i nadnercza. Do tężyczki myślę że też mogło doprowadzić.

    Oczywiscie mam zamiar iść do szpitala, nie odpuszczę i mam nadzije ze będe w czwartek w stanie pojechac do ordynator, bo się wykańczam i nie mogę pogodzić się z tym jaką osobą się stałam. Zawsze byłam silną kobietą, pewną siebie, teraz to tragedia....

    Żelazo biorę od 3,5 miesiąca, myśle że standardowo 2 tabl sorbiferu, jak większość.
    wątrobę mam zamiar zbadać usg też zrobic, tylko pójdę do rodzinnego niech w końcu nfz zapłaci za mnie (dotychczas, wiadomo , leczyłam się prywatnie i badania też prywatnie robiłam)

    Badanie cukru....hm.... badałam tylko 1 dzień! bo mi się paski skończyły, miałam w pakiecie z glukometrem i było tam tylko 10 czy 20? pare zmarnowałam, oczywiście, bo musiałam się nauczyć jak to badać i ile krwi potrzeba. Muszę zakupić 2 paczuszki, tylko nie mam kasy już. Moje długi u siostry rosną również.

    Jak to powiedziała moja koleżanka- trzeba mieć zdrowie żeby chorować-prwada. I dodam od siebie, że też trzeba miec dużo $.
  • hashitess 24.11.15, 19:37
    ja napiszę tylko, że w niedoczynności nadnercza próbują zastąpić
    żle funkcjonującą tarczycę. Dlatego są zmęczone.
    Suplementacja kortyzolu tu nie pomoże bo tzreba ustawić hormony
    tarczycy i uzupełnić niedobory.
    Sama napisałaś, że Twoje samopoczucie było lepsze kiedy zażywałaś
    dużo magnezu. Dlaczego go odstawiłaś?
    Czy devikap też odstawiłaś?
    Nie wiem czy badałaś poziom wit. B12, ale mrowienia, sztywność
    czy brak czucia może być spowodowane również brakiem wit. B12.

    Z mojego dośw. wynika /w szpitalu byłam diagnozowana 3x/,
    że te pobyty szpitalne to szkoda czasu bo nic z tego nie wynikło,
    a wręcz zrobili ze mnie inwalidę.
    W wypisie mam napisane, że choruję na hashimoto, rzs i syndrom
    sjogrena.
    Pobyt w szpitalu to pakowanie kasy do kieszeni szpitala.

    No to się rozpisałam.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • aga26.jj 24.11.15, 20:45
    Magnezu nie odstawiłam, zwyczajnie w świecie mi się skończył. Potem go zamówiłam w aptece przez ineternet, zapłaciłam i elegancko czekałam na przesyłkę. tydzień minał i nie przyszła, okazało się że przelew nie przeszedł. Potem nie miałam pieniędzy na Mg bo przyszły wydatki na lekarzy i moją jakże kosztowną dietę i inne suple, typu cefasel, sorbifer. Jednak przedwczoraj dokonałam zamówienia i już na mnie czeka w paczkomacie smile

    Devikapu nie odstawiłam i nie mam zamiaru. Sama endo dziś powiedziała że nie da sie go przedawkować to sobei będę brać (a co śmieszne , kazała mi go odstawić)Zastanawiam się jednak kiedy i na jak długo zrobić przerwę w jego suplementacji aby sprawdzić jego poziom, ten sam problem mam z ferrytyną uncertain

    b12 to mój najukochańszy suplement (razem z żelazem i cefaselkiem) w pięknych mych studenckich czasach, kiedy to ft3 leciało mi na łeb na szyję, razem z moja wydalnościa umysłową, włosami i psychiką, pięknie podnosiły mnie na nogi czy tez właściwie przepięknie podnosiły mi ft3- zwłaszcza selen.
    Ale wracając do sedna, bo się rozmarzyłam wink b12 badałam miesiąc temu, poziom 33% normy o dziwo endo , który faszeruje mnie sterydami stwierdził że za nisko, ma być minimum w połowie normy, podobnie d3 i że mam pilnować poziomów. Toteż teraz bez ceregieli (bo zawsze jest foch ze str pielęgniarki że znowu przyszłam na zastrzyk) biorę zastrzyk nie co miesiąc, a co dwa tygodnie i niech sie focha tongue_out

    Ach, no niestety też obawiam się że w szpitalu potraktują mnie po macoszemu. Liczę tylko na te testy na niedoczynność nadnerczy i darmową krzywą cukrową i insulinową. Nie wybrzydziłabym też małym MR lub TK nadnerczy big_grin

    Hashitess, a co sądzisz o moich planach zbadania parothormonu i innych wymienionych przeze mnie rzeczy? I o tej próbie teżyczkowej? Zastanawia mnie czy na własną rękę nie przyjąć suplementacji przeciwtężyczkowej tak czy siak. Devikap już biorę, mg będę, tylko wapnia mi potrzeba.
    Druga sprawa jak tu wuregulować tarczycę gdy: biorę kortyzol, tabletki nasenne w końskich dawkach bo inaczej nie zasnę i się suplementuję a tu raptem ft3 z 21% na 28% podskoczyło...

    Dlatego też interesuje mnie wielce Thybon, ale faktycznie wolałabym nadnercza najpierw wykluczyć...

    Ech ciężka sprawa
  • aga26.jj 24.11.15, 20:47
    Hashitess, mam jeszcze jedno pytanie do ciebie: Jak wobec tego sobie pomogłaś i wyszłaś na prostą?
  • laura.phys 24.11.15, 22:53
    trudno mi sie zgodzic z Hashitess, jesli chodzi o diagnostyke szpitalna, tym bardziej w twojej sytuacji Aga, skorzystaj z tego.

    To moze wiele wmiesc. Moze uda Ci sie tez zalapac na jakies badania "jelitowe"- nietolerancje, celiakia - to tez autoimmunologia.
    Branie magnezu oraz witaminy D powoduje lepsze przysajanie wapnia w jelicie i przez to nie czuje sie nasilonego bolu kostno-miesniowego, rowniez mrowien. Doswiadczam tego u siebie, bo mam problemy z utrzymaniem odpowiednio wysokiego poziomu wapnia i nie wyobrazam sobie teraz zycia bez d3 i magnezu.

    Co do tego, ze zle ustawione hormony tarczycy powoduja nadwyrezenie i obciazenie nadnerczy to sie zgodze, ale bez poszerzonej diagnostyki (oś insulina-nadnercza-tarczyca-przysadka-jajniki) w twoim trudno cos powiedziec, tym bardziej ze probem u Ciebie trwa juz latami i jest wielowatkowy, nie dotyczy tylko tarczyci i nadnerczy.
  • laura.phys 24.11.15, 23:00
    Aga

    piszesz:
    "Druga sprawa jak tu wuregulować tarczycę gdy: biorę kortyzol, tabletki nasenne w końskich dawkach bo inaczej nie zasnę i się suplementuję a tu raptem ft3 z 21% na 28% podskoczyło..."

    Wysoki poziom kortyzolu blokuje przemiane ft4 w ft3, z tego co pamietam to kortyzol mialas dosc wysoko i bez tabletkowego, plus jeszcze niedobor zelaza jesli jest tez nie pomaga.

    Przy suplementacji zelazem koniecznie trzeba witamine c i wlasciwie witaminy inne z grupy b tez sa konieczne zeby wbudowac zelazo w krwinki, nie tylko b12.
    Przeciwwage i uzupelnienie dla b12 stanowi kwas foliowy.
    pzdr.L
  • ciociuqpik 25.11.15, 00:13
    Na dodatek wysoki poziom kotyzolu podnosi poziom glukozy we krwi, więc należy wziąć jeszcze pod uwagę, że trzustka będzie nadganiać produkcję insuliny, czyli mamy kolejny czynnik upośledzający konwersję, nie mówiąc o tym, że problemy z insuliną rzutują na niski poziom magnezu.

    A co do wchłanialności wapnia, to wszystko będzie cacy, jeśli do wit. D dorzucisz wit. k2.
  • laura.phys 25.11.15, 06:32
    k2 wymiata wapn z arterii i pakujedo kosci a ja wapnia rownniez calkowitego mam maloi diete mam wysokotluszczowa bogataw k2. u mnie zwiekszenie dawki d3 powoduje szybsze znikanie wapnia z krwioobiegu. przez popsute jelita glutenem mam raczej problemy zabsorbcja wapnia- co jest podobno typowe w celiaki
  • aga26.jj 25.11.15, 10:50
    Lauro,

    Mam zamiar wybrać się do szpitala. Nigdy bym sobie nie wybaczyła tego że sie nie przebadałam jak należy i nie skorzystałam z okazji. Zastanawia mnie jednak jak w szpitalu zbadają mi jajniki-przysadka, skoro powiedziano mi że mam przyjść w dowolnym dniu cyklu na oddział, a nie w trakcie miesiączki. To sprawia że zaczynam właśnie myśleć że chcą mi zbadać tylko nadnercza czego absolutnie nie rozumiem i stąd chce jutro wybrać sie do Pani ordynator, moze mnie przyjmnie prędzej (na co bardzo liczę).Moze weźmie pod uwagę to że warto by mnie przebadać wzdłuż i wszerz...


    O b complex już prędzej myślałam, nic tylko kupic. Vit c zażywam -acerola 3 tabl=500% zapotrzebowania.
    Kurcze i wypada, ze jeszcze kwas foliowy musze.... badałam razem z b12(33%) . Kwas foliowy 42%. Radzisz mimo wszystko brac kwas foliowy?
    I teraz mam problem jesli chodzi o vit k2 i D3, bo zażywam je obie... do tego będzie jeszce mg no i zastanawiam sie czy ten wapń dorzucić
  • aga26.jj 25.11.15, 11:31
    Chciałam się jeszcze z wami czymś podzielić: przyszło mi zaświadczenie do POZ od endokrynologa z rozpoznaniem choroby i co mnie zastanawia głeboko to wpis:

    choroba autoimmunologiczna:
    hipotherosis
    Ihpeoiditis (nie wiem czy dobrze przepisałam w necie nie znalazłam takiego słowa)
    Niedobór wit b12
    i uwaga: Niedomoga nadnerczy

    Dlaczego niedomoga a nie niedoczynność, jeśli chodzi o tarczycę to wyraźnie napisał niedozynność, a nadnercza to już niedomoga....Może się łapię słówek ale jak dla mnie różnica w znaczeniu jest...
  • laura.phys 25.11.15, 19:00
    jesli chodzi o wapn i k2 to njpierw zrobilabym badania (wapnia zjonizowanego i calkowitego), ale jesli juz bierzesz k2 to bierz stala dawke i tez zrob te badania. co do kwasu f. to niewielka ilosc kwasu foliowego (50 -100% zapotrzbowania) tez mozna suplementowac, skoro masz 42%normy. Z kwasem foliowym jest tak, ze przy chorobach nowotworowych i reumatologicznych nie bierze sie go bez monitorowania sytuacji przez lekarza. U ciebie glownie brak b12, to jest najwazniejsze, pozostale witaminy b pomoga w regeneraacji nadnerczy (glownie b5,b3)
    Na marginesie :Z kwasem foliowym jest podobno tak, ze jak ktos ma przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego (SIBO), to poziom kwasu foliowego jest u takiej osoby wysoki w stosunku do poziomow witamin rozpuszczalnycch w tluszczu : adek i np zelaza.

    jesli chodzi o badania szpitalne, to narazie sie nie przejmuj, z analizy roznych opracowan do ktorych dotarlam, problemy z jajnikami sa w przewaznej czesci wtorne do zaniedbanej insulinoopornosci i rozchwianych nadnerczy.

    Uwazam ze, haslo "niedomoga nadnerczy" to taki wytrych slowny, bo niczego nie precyzuje i ogolnie, dla specjalisty, oznacza blizej niesprecyzowane problemy z nadnerczami, np zmeczone nadnercza. pzdr
  • aga26.jj 25.11.15, 22:30
    Dziękuje za słowa otuchy kiss
    Jestem już spakowana na wypadek gdybym została w szpitalu na badaniach.

    Czyli wychodzi na to, że z jelitami też mam nie za kolorowo...

    Pozdrawiam was, trzymajcie za mnie kciuki!
  • hashitess 26.11.15, 21:28
    aga26.jj napisał(a):

    > Hashitess, mam jeszcze jedno pytanie do ciebie: Jak wobec tego sobie pomogłaś i
    > wyszłaś na prostą?

    nauczyłam się swojej choroby i liczę tylko na siebie.
    Do lekarza chodzę po recepty.
    Oczywiście jestem częstym pacjentem w laboratorium medycznym.
    W zależności od samopoczucia oznaczam niedobory
    i w razie konieczności suplementuję.

    Nauka jest bolesna i kosztowna, ale warto.

    Na szczęście lekarze przestali figurować na mojej liście wydatków.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • muktprega1 25.11.15, 22:41
    > Hashitess, a co sądzisz o moich planach zbadania parothormonu i innych wymienio
    > nych przeze mnie rzeczy? I o tej próbie teżyczkowej? Zastanawia mnie czy na wła
    > sną rękę nie przyjąć suplementacji przeciwtężyczkowej tak czy siak.

    Tak, najpierw badania, ja również na własną rękę zaordynowałam sobie suplementację przeciwtężyczkową ale z poziomem D3 - 9, ok 90% objawów tężyczkowych miałam. W końcu i przyjmowałam mg, D3 więc dorzuciłam wapń, i żeby było "śmieszniej" za miesiąc złamałam nogę, także było - jak znalazł wink
    Natder założyła swoje własne forum, nie wiem czy do tego doszłaś, tam masz podane proporcje poszczególnych składników, i czas pomiędzy nimi. Regularnie wszystko przyjmowałam, ułożyłam sobie plan najpierw na papierze, zachowując potrzebne odległości czasowe, potem wpisałam w komórkę. Rano wszystko pakowałam do małego pojemniczka i zawsze miałam przy sobie. Regularność to podstawa przy niedoborach.
    Forum Natder:
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • aga26.jj 26.11.15, 20:44
    Zdaję relację po wizycie u Pani ordynator. Pani doktor przyjmowała pacjentów gdy do niej przyjechałam. Powiedziała abym poczekała. Po ponad 1,5 oczekiwań, zawołała mnie. Po krótce zaczęłam opisywać jej swój problem, nawet nie zerknąwszy na moje najnowsze wyniki, powiedziała ze jak dostane miesiączkę (obym ją dostała) to mam zadzwonic i może mnie przyjmie prędzej. Powiedziała jednak że wolałaby mnie przyjąć po miesiączce, nie rozumiem nadal dlaczego...

    Dzisiaj bardzo fatalnie się czułam. Będąc w pracy, pod koniec, dostałam ataku paniki. Zaczęłam się bać nie wiadomo czego. Dostałam dreszczy, mrowien na głowie. Potem zaczęłam się dusić, poczułam taką gule w gardle, myslałam że się uduszę, wybiegłam do toalety żeby się ocucić, miałam sińce po oczami.Wróciłam, zjadłam parę orzechów i mi na troche przeszło, potem jadąc autem znowu to samo, bałam się że spowoduje wypadek. Dodatkowo tak mnie dusiła kurtka i szalik, że musiałam się rozpiąć. Gdy złapię się teraz za tarczycę to odczuwam lęk, niepokój, gula w gardle nadal jest.

    Bardzo bym chciała aby w końcu ustalono przyczynę moich problemów, jestem już wykończona. Jednka czytając historie niektórych dziewczyn latami męczącymi się i chodzącymi od lekarza do lekarza strasznie się boję abym nie podzieliła ich losu...

    Jutro jak dam radę, zrobię wymienione przeze mnie badania

    muktprega1, dziekuję za linka i rady odnośnie suplementacji, skorzystam z nich na pewno smile
  • hashitess 26.11.15, 21:30
    Aga,
    czy Ty zażywasz magnez?
    W odpowiednich dawkach bardzo uspokaja.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • aga26.jj 26.11.15, 21:49
    Nie zażywam od ponad 2 tygodni. Wczoraj odebrałam zamówienie z paczkomatu, ale jeszcze nie brałam. Chcę sprawdzić czy po ponad 2 miesiącach suplementacji Mg jego poziom się zmienił (miałam 50% normy). Jesli nie to będę miała trop w kierunku ewentualnej tężyczki. Robię też 10 dniową przerwę w suplementacji D3. Potem oznaczę poziom i zobaczę jak się sprawy mają. Następnie przyjdzie pora na ferrytyne.
  • hashitess 26.11.15, 21:58
    poziom magnezu krążącego we krwi nie odzwierciedla
    jego ilości w tkankach. Objawem przedawkowania są lużne
    stolce. Uważam, że powinnaś go zażywać, aby się uspokoić.
    Po uzupełnieniu wszystkich niedoborów ewentualna tężyczka
    też sobie pójdzie. Szkoda każdego dnia w złym samopoczuciu.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • laura.phys 26.11.15, 22:17
    Aga zrob najpierw badaniapoziomu mineralow i entualnie probe na t. utajona (ale bez suplementacji).bedziesz wiedziala na czym stoisz.
  • aga26.jj 26.11.15, 22:41
    Nie powiem żeby mnie ta próba nie korciła. Musiałabym się dowiedzieć u neurologa czy taką próbę wykonuje. Z tego co czytałam to też różnie to bywa z tymi próbami - u jednej osoby raz wyjdzie słabo dodatnia, drugim razem mocno dodatnia. I tu kłania się nasz problem największy- kwestia dobrego lekarza
  • aga26.jj 27.11.15, 09:00
    Witajcie, zrobiłam badania-ciekawe jak wyjda...

    Ja jednak z inna sprawą:
    Moja siostra ostatnio jest bardzo przemęczona- zmizerniała, ma lęki i depresję. Kazałam jej zrobić badania tarczycy i witamin.

    oto wyniki:
    tsh 1,66 (n.035-4,94)
    ft3 64,50%
    ft4 39,74%

    do tego D3 18,8 (n30-50)
    b12 327 (187-883)
    ferrytyna 16,6 (n 4,6-204)


    D3 już jej zaleciłam brać w dawce 5000j , magez bierze od 2 miesięcy. B12 będzie brać w kroplach i żelazo też będzie zarzywać. Martwia mnie jednak % ft3 i ft4. Co o tym myślicie? Powiedziałam jej żeby poszła na usg tarczycy-obawiam sie czy nie ma początków hashimoto...
  • muktprega1 27.11.15, 09:28
    No widzisz, teraz sama jesteś nauczycielem dla swojej siostry.
    ALE... załóż proponuję siostrze nowy wątek i przenieś to co napisałaś tutaj, bo będzie się mieszało z Twoimi wynikami, zasadą jest jeden wątek dla jednej osoby smile

    > . Co o tym myślicie? Powiedziałam jej żeby poszła na usg tarczycy-obawiam sie
    > czy nie ma początków hashimoto...

    koniecznie usg i jeszcze przeciwciała warto do pełnej diagnozy- a-TPO oraz a-TG
  • aga26.jj 27.11.15, 20:40
    No i chyba sprawa przesądzona- siostra miała miesiąc temu badane anty tpo-wyszło 3krotnie powyzej normy, tak jak kiedyś u mnie na początku choroby.... Jestem oburzona postwą naszego rodzinnego, który znając mój przypadek zignorował tak wysokie przeciwciała u siostry nie robiąc jej usg, gdyż miała tsh w normie (wg. niego bo faktycznie miała troche obniżone, zapewne w wyniku rzutu choroby...). Powiem jej żeby się zaczeła dokształcać na forum. I niech założy swój wątek, tudzież mogę przenieść ten, tylko jak to zrobić?
    muktprega1 pomocy, jak przenieść ten wpis z jej wynikami?



    A teraz moje wyniki. Krótko mówiąc odebrawszy wyniki zbaraniałam. Nie wiem co mi jest. Do rzeczy:


    Mg -spadł 40%
    Albumina 47%
    wapń skorygowany-spadł 55%
    alt - 19 (<50)
    ast 13 (9-36)
    ggt 13 (9-36)

    wychodzi na to że wątroba jest ok.

    i teraz sie zaczyna:
    Na 44% (podniósł się)
    K 28% (spadł!)
    pth 38,3 (15-68,3)


    i uwaga tarczyca, wyniki mnie zaskoczyły:

    tsh 2,72 (n 0,35-4,94)
    ft3 40%
    ft4 56%

    Jakim cudem tsh mi tak podskoczyło w ciągu miesiąca?
    Ft3 podrosło, jest prawie na tym samym poziomie co ft4 (jak żyję tak zbliżonych poziomów nie miałam). Nie wiem co jest grane, niby powinnam się lepiej czuć, a jest wręcz przeciwnie...
  • muktprega1 29.11.15, 11:30
    poprzednie z października miałaś:

    ft3 28,50%
    ft4 60,26%
    tsh 0,87

    obecne:
    > tsh 2,72 (n 0,35-4,94)
    > ft3 40%
    > ft4 56%

    Czy one są na tej samej dawce hormonu?
    Zawsze mówię, że hormony działają jak żółw, dopiero za jakiś czas widać jego działanie. A co zmieniłaś przez ten czas? Odsunęłaś w czasie branie leków?
    Z kolei Twoje samopoczucie nie odzwierciedla w miarę dobrych (od 60% w górę smile) poziomu HT.
    > Nie wiem co jest grane, niby powinnam się lepiej czuć, a
    > jest wręcz przeciwnie...

    Ja też miewałam takie TSH, po prostu inaczej zachowuje si,ę TSH w trakcie brania syntetycznego hormonu, dlatego na jego podstawie nie da się ustalić optymalnej dawki HT.
    No, chyba, że jakiś rzut Ci się szykuje? Gdzie któryś z hormonów leci do góry. Obserwuj się i zdawaj relację, powodzenia smile
    Co do siostry, na początku tego forum jest >Załóż nowy wątek< i po prostu zaznacz myszą to co napisałaś tutaj o siostrze i wklej w ten jej nowy wątek.
  • aga26.jj 29.11.15, 12:35
    Jestem na niezmiennej dawce 88 i 5mg hydro. Jedyne co zmienilam to zaczęłam brac hydro do 1h po tyrksynie, czasem biore w odstepie 30 min.
    Zrobiłam sobie przerwę w selenie i to tyle jeśli chodzi o leki.

    Wczoraj wieczorem tak się źle czułam że dramat- miałam okropną migrenę, do tego zaczęło mnie ciągnąc na wymioty i kręciło mi się w głowie. Z trudem zasnęłam po triticco.

    Dzis obudziłam się o 6 (czyli spałam na triticco jakies 7 h) wzięłam letrox i nadal czułam sie nieswojo- kompletny dół psychiczny. Zasnęłam do 30 min i nie zdążyłam zazyć kortyzolu. Obudziłam się o 9.40 (powinnam byc wyspana jak nigdy) wzięłam hydro, po 20 min już mi się odechciało spać, choć prędzej ledwie wstałam z łóżka. Bolą mnie mięśnie jestem jakaś taka oszołomiona,otępiała. Temperatura 37 stopni. Rano miałam bardzo silną biegunkę. Przestraszyłam się że to może byc przełom nadnerczowy (miałąm ciśnienie 69/42!!!) i wzięłam kolejna dawkę 5mg hydro, której normalnie nie biorę. Chwile po tym jak zmierzyłam ciśnienie i miałam 69/42 wzięłam hydro po 10 min zbadałam ponowie- wzrosło na 88/67, zastanawiam się czy to po hydro ale myślę że nie, może ze stresu mi wzrosło.

    Nie znam się, ale gdyby to było od nadnerczy to chyba powinnam poczuc ulgę po kolejnej porcji hydro- czuję sie tak samo. Sama nie wiem co mi jest. Przeziębienie?

    Od kiedy biorę kortyzol jestem non stop przeziębiona, cały czas, co się podleczę to znowu czuje sie gorzej- cały czas boli mnie gardło, kaszlam, mam zatkane zatoki, bolą mnie mieśnie, wykończę się, a moi rodzice tak oto komentują mój stan: czytaj jeszcze więcej na internecie to na pewno będziesz zdrowa....
  • muktprega1 01.12.15, 09:22
    > Od kiedy biorę kortyzol jestem non stop przeziębiona, cały czas, co się podlecz
    > ę to znowu czuje sie gorzej- cały czas boli mnie gardło, kaszlam, mam zatkane z
    > atoki, bolą mnie mieśnie,

    może otolaryngolog by się przydał?
  • ciociuqpik 01.12.15, 20:56
    Koniecznie zrób sobie krzywą cukrową +insulinową. Mam bardzo podobne objawy do Twoich i wyszły problemy z insuliną - ponoć jej nadmiar upośledza nie tylko konwersję ht, ale i wypłukuje drastycznie magnez z organizmu, sprawia że żaden zażywany lek nie będzie działał tak jak trzeba, wpływa też na podatność organizmu na wszelkie infekcje. Tym bardziej, że zażywasz sterydy, a nie wiem czy przypadkiem ich poważnym skutkiem ubocznym nie jest podbijanie poziomu insuliny (jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi). Niestety wyszukałam też na kilku stronach w necie info, że leki tarczycowe mogą powodować cukrzycę wtórną - wielki szok dla mnie, chociaż pamiętam że w ulotkach leków tarczycowych jest coś napisane o częstszych kontrolach poziomu cukru - może jednak coś jest na rzeczy, a koncernom farmaceut. wiadomo co się opłaca... Jeśli ktoś z Was dotarł do informacji nt. wywoływania przez zażywane leki tarczycowe cukrzycy wtórnej, to byłabym wdzięczna za wszelkie linki.
  • laura.phys 01.12.15, 10:14
    Aga powinnas zglosic sie do lekarza, chociaz telefon do rodzinnego. Przy twoim zestawie problemow nie mozesz tego zostawic bez konsultacji. Mam nadzieje ze wszystko ok???

    ps. Kortyzon obniza potas we krwi i wyplukuje wapn z kosci, stad zmiany w wynikach.
  • hashitess 01.12.15, 22:11
    laura.phys napisał(a):

    > Aga powinnas zglosic sie do lekarza, chociaz telefon do rodzinnego. Przy twoim
    > zestawie problemow nie mozesz tego zostawic bez konsultacji. Mam nadzieje ze ws
    > zystko ok???
    >
    > ps. Kortyzon obniza potas we krwi i wyplukuje wapn z kosci, stad zmiany w wynik
    > ach.

    dodam, że kortyzol obniża odporność, stąd Twoje problemy przeziębieniowe.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • laura.phys 02.12.15, 16:12
    Aga, wszystko ok????
    Mam nadzieje ze udalo Ci sie dostac wczesniej do lekarza i jestes w trakcie diagnostyki.

    Pozdrawiam
  • amus878787 21.12.15, 13:28
    Przepraszam ze nawiazuje do starego postu ale pozuomalbumin masz chyba za niski???
  • fonik6 10.12.15, 17:35
    Na FB jest forum grupa dyskusyjna mauricz.com sporo ludzi się tam zwraca z wynikami i objawami po interpretację i radę. Michał . ja-i-sm.blogspot.com
  • aga26.jj 17.01.16, 19:36
    Witajcie, dziękuje wszystkim za pomoc. Zwłaszcza Tobie lauro, bardzo kochana z ciebie osoba.

    Jeśli cię/was interesuje co u mnie to możecie poczytać tytaj addisonforum.nmj.pl/viewtopic.php?t=329&postdays=0&postorder=asc&start=0
  • amus878787 17.01.16, 19:49
    Aga26 nie poddawaj się czytałam co pisałas na tamtym forum
    tez jestem przerazona mam 29 lat i marskośc wątroby ( nie mam wirusów nie pije alko)
    mam małe dziecko w domu też się bardzo boje ale trzeba walczyć
  • aga26.jj 17.01.16, 20:03
    Amus, dziekuje Ci i wspólczuje nie powinno być na świcie tak strasznych chorób raka itd...

    Widzisz- ja nawet dziecka miec nie bede, co do tego jak dalej bedzie wygladac moje zycie to pisalam tam.Nikt też z osoba, z takim obciązenie, znericowną byc nie zechce. Będę nieszczęśliwa i samotna. Łysa już omalże jestem i estrogenów brać nie moge. Nic tylko marzę o tym aby zasnąć i się nie obudzić. Przez 2 dni schudłam 4 kilo nie wiem jak to jest możliwe Błagam Cie- nie zrozum mnie źle- w marskości wątroby nie gniją koczyny, nie zanika połowa twarzy i inne przerażające rzeczy. To dopiero rok, również króto od kiedy wiem o tych ana przysadce itd, a wydaje mi sie jakbym żyła z tym już 10 lat. Jak człowiek cierpi, nudzi mu sie - trwa to wiecznoscv czas wydaje się stanąć w miejscu - gdy człowiek jest szczęśliwy- mówi jak to zleciało, życie może być zatem krótkie i za długie, uciążliwe.

    Co do Twojej choroby- zaczerpnęłaś wiedzę również o leczeniu za granicą. Czytałam że w 30% jest szansa na to że choroba się cofnie i ustąpi w jakimś opracowaniu. Nie znam się, też chciałabym cię pocieszyć.
  • laura.phys 17.01.16, 20:18
    Aga ciesze sie ze sie odezwalas, jeszcze nie czytalam historii z forum addisona, zarazpoczytam, Wszystkiego dobrego. Mam nadzieje ze sie bedziesz tu jeszcze odzwyac.
    Z tego copamietam jest tam alva_alva, czytalam to forum jak sie diagnozowalam, mysle ze moz eCi pomoc jesli tam jeszcze pisze, jest tez na forum celiaklia.
    Usciski.L
  • laura.phys 17.01.16, 21:39
    Aga, przeczytalam. Ciesz sie ze napisala i podzielilas sie swoja historia.

    Nie wiem bardzo co Ci napisac i jakmam to zrobic, a chce powiedziec ze narazie jestes w wielkim przerazeniu i bolu. znam to, wiem co znaczy przeczytac w necie ze zostalo Ci tyle a tyle czasu, sama przez to przeszlam, bbo choruje na chorobe rozrostowa szpiku.
    Tragedia nie jest tu wysokie miano przeciwcial, bo jak juz wiesz sama raz sa a raz ich nie ma.

    Powtorze raz sa a raz ich nie ma.

    Prawdziwe nieszczescie to to ze nie masz teraz nikogo, kto moglby byc dla Ciebie wsparciem, kto wybilby cie z tego ciagu gonitwy negatywnych mysli. Nie mozesz ocenic na chlodno dotychcasowych wynikow i ocen lekarzy, to jest problem, wdzisz "jedyna i sluszna droge" w dol. Narazie jestes w glebokim i ciemnym dole,ale wspomnisz jeszcze moje slowa i sobaczysz ze znowu zaswieci slonce. Nie mozesz teraz zostac sama z problemem. Musisz miec wsparcie na biezaco. Pisz na forum lub na mojego maila, jestem starsza od Ciebie o 12 lat i troche wiecej mam juz za soba doswiadczen, sytuacji napozor nie doprzejscia, dlatego pozwalam sobie tak pisac. Ciesze sie ze alva_alva pisze z Toba na forum - to osoba ktora moze pomoc Tobie obiektywnie spojrzec na problem, chociaz jej osobiscie nie znam, ale tak jak pisalam, czytalam jej wypowiedzi przed rokiem juz i wiem ze dysponuje szeroka wiedza, moze Ci bardzo pomoc i doradzic.

    Nie umiem bardzo pisac "od serca" i w takich sytuacjach, nie umiem tego sprawnie wyrazic, ale pozwol sobie pomoc, trzymaj kontakt. Ja oferuje Tobie mozliwsc pogadania, i tez wsparcie jesli chodzi o literature nt. autoimmunologii w medycynie funkcjonalnej. Z racji zawodu,mam podejscie takie ze wszystko sama chce sprwazic.

    Choroby autoimmunologiczne sa nieprzewidywalne i to jest fakt.

    A co to oznacza, ze moze byc tak jak teraz myslisz, ze bedzie, ale moze tez sprawdzic sie scenariusz najbardziej optymistyczny z optymistycznych i co i dostaniesz pstyczka w noc. Calujesmile



  • aga26.jj 17.01.16, 23:05
    Lauro, dziekuje Ci za odpowiedź. Nie wiem co to choroba rozrostowa- to to samo co szpiczak?

    Cóź mogę napisać, ponad to co tam napisałam. Mogę tylko powtórzyć i dodać że wolałabym nigdy tych badań nie wykonać.
    I że jest mi tak Ciężko ,źle - czuję jakby moja dusza rozpadła sie na milion kawałków.
    Mam 26 lat czuję się przeorana przez życie tak jakby mnie dostało się z nawiązką za zło innych ludzi. Jeśli przeczytałaś tamten wątek od deski do deski to wiesz jaką mam sytację rodzinną. Uwierz mi, że to co przeszłam tylke strachu, upokożeń, kłód pod nogi, nienawiści zaznanej we własnym domu.... nie da się opisać.

    Zawsze byłam marzycielką, od dziecka, uciekałam w świat swoich marzeń aby ocalić się od otaczającej mnie rzeczywistości. Bardzo przeżyłam zostanie ze swoim chłopakiem w wieku 21 lat, którego kochałam nad życie, on mnie kochać przestał. Zawsze marzyłam o wielkiej miłości - wiesz takiej na śmierć i życie i 2jce dzieci i nawet teraz mam ten obraz przed sobą.... Cały ten czas szukałam tego księcia z bajki, który zabierze mnie z domu i odjedziemy w blasku zachodzącego słońca. Po rostaniu z chłopakiem nikogo nie miałam, a bardzo chciałam poczuć się być kochana. Dopiero na tych wakacjach pomyślałam, że w końcu zaświciło nade mną słońce i poznałam kogoś. Niestety nie potrwało to długo przez te choroby. Straszne jest to jak człowiek który tyle wycierpiał i czekał na szanse od losu w jednym momencie wie że już wszystko stracone. Te ostatnie wakacje chyba zapamietam najbarzdiej, pięknie było choć chwile poczuć wiatr w żaglach, po prostu pieknie było kochać, być kochanym i myśleć teraz będzie tylko lepiej.....

    czuję się jakby skończyła się moja młodość- dosłownie -estrogen menopauzalny, i teraz ta twardzina czy bóg wie jaka mara. Tak jak pisałam dla mnei młodosć to poczucie że starość, śmierć, ułomność cię nigdy nie złapie, lekkość...brak mi słow jak to opisać.

    W jaki sposób może się on sprawdzić ten piękny scenariusz- musiałby chyba BÓG istnieć ukazać się mi w obecności przynajmniej 2 świadków i powiedzieć mi: Agnieszko nie bój się zaręczam Ci że nigdy ale to nigdy nie zachorujesz na zadną chorobę układową.
    Straszne jest to że pomimo zebranych przeze mnie informacji to pojawienie się tych przeciwciał to jest układówka. Tych co mam konkretnie twardzina.


    Czy się z tym pogodzę, wiem, że nie nigdy tak jak po dziś dzień nie pogodziłam sie z rozstaniem z moim chłopakiem i często mi się śni, zwłaszcza teraz tyle że jak się budzę to zaraz ryczę. Boję się, zwyczajnie się boję i bardzo bym chciała aby to był tylko zły sen. Ten rok który minął te czukanie diagnozy problemów ze snem, hormonami to już mnie zniszczyło. Czekałam jak na zbawienie na wizytę w klinice, na pozytywną diagnozę, receptę na estrogen i powrót do bycia dawną Agnieszką, tą która jest często nieodpowiedzialna i ta która wie że czeka na nią miłość, rodzina, dzieci i dom z białym płotem. Znów żyć w świecie zdrowych ludzi, bez strachu, bez wyroku, bez wiedzy że za rogiem czai się złodziej. Odzyskać się, bezpieczeństwo, urodę, włosy, piękne oczy i uśmiech na twarzy.

    Gdybym wierzyła w Boga rzekłabym że ukarał mnie tak jakbym popełniła niewyobrażalny grzech. Tyle, że jestem zwykła, zakompleksioną dziewczną, która nic nikomu nie zrobiła...
    A która chciała by znowu chodzić na imprezy, napić się, czasem za dużo, siedzieć w cieple słońca, czuć ten nieopisany błogostan, zasnąć z lekkim sercem, obudzić się bez strachu, latać na zakupy, stroić się, flirtować, martwić się czy nie zgrubnę, odzykać swoje włosy, a potem gdy fryzjer zepsuje mi fryzure, sobie pohlipać i nawet i przejmować się pierdołami, bo nie mam poważniejszych problemów, nie mieć go nie mieć tego problemu tej układówki.

    Lauro, już od pierwszego Twojego postu wiedziałam że jesteś dobrą osobą, poczułam to mimo że przez internet. A Twoje zainteresowanie moją osobą, gdy nie odpisywałam upewniło mnie w tym. Dziękuje Ci za dobre serce. Odezwę się,

    Pozdrawiam Was wszystkie (czuję się trochę jak w truman show smile
  • aga26.jj 18.01.16, 15:10
    Lauro,
    Niedawno jak wczoraj zalilam sie tobie i znowu przychodzi mi skorzystać z tej sposobności. W mojej rodzinie nikt nie chce słuchać o żadnych przeciwciałach. Nie wierzą ze to mam. Mówią ze mam powtórzyć badania i dopiero jak będzie wyraźnie napisane twardzina czy toczeń podpisane przez lekarza to wtedy uwierzą. Ze ojciec to ma w nosie to jakos znoszę ale pozostali... Nikt z nich za wyjątkiem mojej siostry nie chce nic czytać wiedzieć o tej chorobie. Mama powiedziała mi ze mam brać estrogeny na włosy mimo ze tlumacze ze konsekwencje mogą byc tragiczne... Nic nie spalam mimo tony l. Nasennych od rana jest juz w szpitalu w spr hormonów. Prosiłam o kontakt z reumatologiem. Pani doktor obiecala ze sie postara ale nie obiecuje.

    A teraz cos dla ciebie bo pisze tylko o sobie. Czy możliwy jest u ciebie przeszczep szpiku abyś wyzdrowiała. Mojej koezanki siostrzeniec ma szpiczaka leczy je chyba w Chorzowie i opieka tam jest super. Lekarze dwoja sie i troja aby znaleźć u niego dawce. Mogę do niej zadzwonic i sie popytać.

  • laura.phys 18.01.16, 17:28
    Aga dzieki za odpowiedz, nie nie mam szpiczaka, mam nadplytkowosc i narazie jest ok, bo nie zanosi sie na transformacje do mielofibrozy czy bialaczki, odpukac. Pierwszy raz, jak padla diagnoza to wikipedia dawala mi 4lata zycia, ale bylo to juz 8 lat temu i narazie jest ok. Zreszta mysle ze moja nadplytkowosc jest powiazana scisle z ch. autoimmunologicznymi. W dziecinstwie bylam zdrowa jak rydz, duzo slonca i przebywania na swiezym powietrzu, dobre jedzenie nieprztworzone, to byl jeszcze prl wiec takie rzeczy byly na porzadku dziennym. Potem bylo ciut gorzej, tez sytuacaja w domu alkoholowa zrobila swoje, sama wiesz, depresja leczona. Ciagly sters i studia, tez stres bo nie ma sie komu wyzalic i nie bylo wsparcia ze strony rodziny. Podejrzewam ze wtedy sie zaczela tarczyca sypac, potem jakies spadki cukru, wahania wagi. Potem doktorat, tez stres, bo sama sie juz utrzymywalam i bylo ciezko, potem poznalam meza, jego rodzina srednio mnie akceptowala. Wiec znowu odrzucenie. Ciaza, cieszylam sie, ale w ciazy zaczely sie dziac dziwne rzeczy z moim organizmem, strasznie spuchlam, nikt mi wtedy badan na tarczyce nie zrobil, ale hematologicznie wszystko bylo ok. Zaczely sie problemy zapalne jelit, duuuze. Potem porod w trakcie ktorego sie wykrwawilam na zero prawie. Potem stres i duze obciazenie, bo zostalam z dzieckiem sama, doktorat na ukonczeniu, maz duzo pracowal, a ja nie mialam sily sie ruszyc mialalm gigantyczna anemie i teraz z perspektywy moge napisac meeega poporodowy rzut hashimoto i mysle ze nie tylko. Mialam wrazenie ze zidiocialam, nie potrafilam sie skupic. Morfologia zaczela mi siadac. I tak rok po porodzie stwierdzono nadplytkowosc samoistna. dagnoza niczego nie zmienila bo ns sie nie leczy, jedynie aspiryna, chyba ze jest sie 50+ i ma sie epizody zakrzepowe, ja nie mialam, zreszta raczej mam sklonnosci do niskiej krzepliwosci. Tak zylam z diagnoza ns kilka lat az zaszlam w druga ciaze, w drugiej ciazy cudownie ozdrowialam, nic mnie nie bolalo, myslalam klarownie, mialam duzo sily na wszystko. W szpitalu hem. postanowili ze sprawdza czy nie mam tocznia, bo taka zmiana, ale badanie nie potwierdzilo tocznia. Po porodzie znowu rzut i powrot fatalnych wynikow, wtedy zdecydowalam sie na badania w kierunku hashimoto, bo brat na to tez choruje. Tak sie dowiedzialam ze jestem pacjentka autoimmunologiczna. W rodzinie ch. autoimmuologiczne wystepuja, np bielactwo, hashimoto, nigdy nie bylo nowotworow hematologicznych, wogole nowotwory to rzadkosc, stad moja teoria ze to nie ns, ale jakas autoimmunologiczna reakcja mojego organizmu na masywny krwotok, dlugotrwala anemie podbita hashimoto.

    Od kiedy zaczelam sama studiowac temat osiagnelam duza poprawe. Skupilam sie glownie na tym co moge kontrolowac by wyhamowac reakcje autoimmunologiczna. Stad zaczelam czytac, ogladam konferencje naukowe na youtube, caly ruch paleo, medycyna funkcjonalna, projekt microbiom, ch.autoimmunologiczne i nowotworowe w kontekscie metabolizmu komorki (Terry Wahls) - ze wszystkiego staram sie znalez cos dla siebie. Poprawa jest na tyle znaczna ze obecnie nie biore zadnych lekow procz letroxu 25, a byla sugestia addisona. Dieta, witamina d3,intensywna suplementacja innymi witaminami. Pracuje b. ciezko opiekuje sie 2 dzieci, prowadze normalne zycie, czasem mam mega zjazd, nie jestem juz odporna na stress, musze sie potem dlugo regenerowac. Ale i tak jestem zadowolona, ze wyszlam na prosta. Bede miala co prawda badanie w kierunku stwardnienia rozsianego, bo badanie neurologiczne wyszlo nie calkiem ok, ale co by bylo gdybym miala to badanie po pierwszym dziecku, gdy przejscie z pokoju do lazienki to byl wyczyn na miare maratonu i gdy nie bylam wstanie myslec.
    Postaram sie wieczorem odpisac co mysle o estrogenie itd. Milego wieczoru.

  • hashitess 18.01.16, 18:42
    lauro,
    możesz napisac jakie masz poziomy FT4 i FT3 i opis usg tarczycy na niskiej dawce l-tyroksyny?


    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • laura.phys 18.01.16, 19:37
    tsh ostatnio 1.2
    ft4 58 %
    ft3 73%
  • hashitess 18.01.16, 19:56
    laura.phys napisał(a):

    > tsh ostatnio 1.2
    > ft4 58 %
    > ft3 73%

    takie wyniki przy zażywaniu l-tyroksyny świadczy o jej złej dawce,
    Masz ją za niską bo FT3 jest wyższe od FT4.
    Proponuję dodanie 1/4 z 50mikrogr.
    Ja dzielę tę tabletkę za pomocą gilotynki do tabletek zakupioną w aptece.
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • laura.phys 18.01.16, 20:02
    Moze, grunt, ze samopoczucie jest b. dobre. Wykonuje badania regularnie i wyniki sa stabilne, koreluje dawkowanie z samopoczuciem oraz wynikami.
  • hashitess 18.01.16, 20:49
    zawsze najważniejsze jest samopoczucie.
    Gratuluję.

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • hashitess 18.01.16, 19:57
    hashitess napisał:

    na niskiej dawc
    > e l-tyroksyny?
    >
    >
    miało być na obecnej dawce l-tyroksyny.

    Przepraszam

    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
  • laura.phys 18.01.16, 19:58
    Ok, ta dawka jest i obecna i niskasmile
  • laura.phys 18.01.16, 23:07
    Aga stralam sie dzis chlodnym okiem przesledzic internet i zalaczam link.

    Z tego co piszesz na forum addisona o przeciwcialach i ich mianach, to tak jak powiedzial tobie lekarz, to ze masz juz hashi i moze addisona-beimera (def. wit b12) moze juz powodowac pojawienie sie wysokich mian. Natomiast bardzo wysokie miano "nuclear dots" nie jest koniecznie wiazane z twardzina, moze byc toczen, ale on jest kilku typach swiecenia.Pytanie czy masz typ
    "few nuclear dots" ? bo raczej te przeciwciala to problemy z zakazeniem wirusowym, wrodzonym przerostem nadnerczy(uwaga! zaburzenia wydzielania kortyzolu), problem z watroba, jesli masz "multiple nuclear dots" tomoze byc znow problem z watroba lub twardzina, ale nie postepujaca!, lub moga byc tez w toczniu.Jesli nie masz konkretnych typów przeciwcial, to i tak nie wiadomo, ale bez specyficznych i tak na 100% niczego sie nie stwierdzi.

    Przepraszam ze pisze tak wprost. Ale chcialam napisac, bys wiedziala, jak to wyglada patrzac "chlodnym okiem". przeciwjaderkowe tez nie mowia o systematic sclerosis, raczej toczen SLE lub tez wrodzony przerost nadnerczy CAH, reumatyczne zapalenie stwow. Biorac pod uwage twoje probemy z wydzielaniem kortyzolu moze ta opcja przerostu nadnerczy jest najbardziej prawdopodobna. ten przerost nadnerczy jak poczytasz chocby w wikipedi moze tlumaczyc twoje problemy z hormonami plciowymi. Pisza ze objawy jak w zespole policystycznych jajnikow,wypadanie wlosoow. do tego podwyzszony 17oh progesteron. Musisz uderzyc do dobrego endo od nadnerczy jednak.

    Caluje i nei martw sie bo moze nie jest tak zle. Kiedy idziesz do szpitala na dokladniejsze badania?

    www.palpath.com/MedicalTestPages/Table_anatable.htm
  • aga26.jj 19.01.16, 14:18
    Lauro, bardzo ci dziękuję za pomoc, tak bardzo chciałabym żeby ten wynik byl jednak wielka pomylka w laboratorium. Przeciez takie rzeczy sie zdążają, prawda? W szpitalu obchodzą sie ze mną jak z jajkiem, nawet na badanie na krzywa nie musiałam nigdzie chodzić tylko przyszła do mnie pilegniarka. Ordynator zajrzał dzis do mnie pytal jak się mam i mowil ze ma wszystko zaplanowane. Powiedzial ze kaze zadzwonic na reumatlogie. Czekam na cud.
  • aga26.jj 19.01.16, 14:30
    Przeciwciała przeciwjadrowe to ogólnie ana. To nie to samo co typy swiecenia ja mam lekko dodatni hemogenny dodatni jaderkowy i wysoko dodatni few nuclear dots. Wszędzie właśnie widziałam ze jaderkkowy to twardzina. Pierszoklasowy z ciebie researcher takiej tabelki w zyciu bym nie znalazła. Kurczę tak na logikę jakby przeciwkjadrowe byly wysokie w addisoniebierrnerze to tez by takie info zalanczali chyba... Doskonale rozumiem dlaczego moja siostra i mama nie wierzą w to, nie chca w to wierzyć. Pozdrawiam
  • laura.phys 19.01.16, 15:41
    Aga "few nuclear dots" to napewno nie twardzina przynajmniej wedle tej tabelki.
    Jesli bedziesz rozmawiac z lekarzem w szpitalu, t moze zapytaj ta nieklasyczna forme przerostu nadnerczy, podobno ujawnia sie juz w wieku doroslym, a jesli sie ujawni to sa tez remisje, ale przewaznie trzeba brac hormony zastepcze w tabletkach. Jakie, to zalezy ktora czesc nadnerczy nie funkcjonuje prawidlowo, i trzeba dokladny profil pracy nadnerczy. Na forum WPN, na forum gazeta sa wpisy dziewczyn leczacych WPN w katowicach.

    Wiem, wiem ale sa tez ANA specyficznie w twardzinie smirkSc i inne w innych odmianach twardziny, wczoraj czytalam opracowania jak znajde to wieczorem wkleje.

    Narazie te few nulcear i jaderkowe nie mowia o twardzinie, spokojnie.
    o twardzinie ewentualnie mowia multiple nuclear, ale tez nie sa swoiste dla SS.
    Widzialas w wikipedi opis WPN, tam jest odmiana z niedoborem 21-oh cos tam, ktora daje wlasnie objawy zblizone do twoich.

    AB nie ma w tej tabelce, hashi tez (tylko przy "tubulin"), nie wiem, moze zaliczaja te choroby do bardziej ogolnej grupy, nie wszystkie skroty rozpracowalam .

    No, researcher to moj zawod, chociaz robie w innej dzialce.

    buzka,L
  • aga26.jj 19.01.16, 17:58
    Jestem zalamana. Bardzo liczylam na ten wpn ale sie na to nie zanosi niestety.... Po kolei prz wpn typu 21wystepuje podwyzszony dehaeas 17oh progesteron tez jest wosoki ale znacznie. W tej odmianie wpn nie ma jednak cyrków z gonadotropinami a dodatkowo lh jest wyższe niż fsh u mnie są śladowe ilości fsh i za malo lh. Zdążyli sie tez ze bylo na odwrót. W dodatku we wpn estradiol jest w normie choc zazwyczaj jest on niski ale w normie. Nie tłumaczy to zatem problemu z estradiolem. Myślałam potem po lekturze cah po ang ze może jest to typ 17 niezwykle zadki w przypadku którego nie występuje niedobór kortyzolu tylko wytwarzanie śladowych jego ilości. Dlatego pomyślałam ze moj stary Endo miał jednak racje. Tyle ze wtedy lh ifsh powinno ruszyć a nie ruszylo i estradiol za niski nadal. I teraz co: Rozmawialam z lekarka powiedziała mi fsh i lh wyszly mi w normie ivestradiol tez ale byl niski. Kortyzol ok tsh dehaeas tez. Zapytałam ja wiec co może byc powodem tych zaburzeń co miałam. Powiedziała ze stres i moja depresja. Ja jej na to ze jakbzatem wytłumaczy te zaniki miesiączki w trakcie brania anty. Mowila ze tak sie zdaza przy niektórych. Powiedziałam jej jakie bralam. Stwierdził ze to dziwne. Dodala ze skoro jedtem chuda to mam niski estrogen. Tak wiec jednak czuje ze wyjde stad bez diagnozy. Juz mam dość......nie daje rady...... Jeżdżę staram sie i nic. Obawiam sie ze mam cos nadal z przysadka i tym samym cah nie tłumaczy tych ana. Taka miałam nadzieje ze to to ze dostane estrogeny dodatkowo htz. Alva pisala mi ze u niej to jest tak ze lh fsh i etrogen jej skaczą. Wszystko wskazyje na to ze u mnie tak sama. Pytalam sie co z przysadka czy zrobia testy. Nie bo fsh i lh w normie. Co z tego to nie cah tak wiec ana to ukladowka dlaczego tak walczę o zdrowie mam nadzieje i legns w gruzach. Te uladowki to straszne choroby nie chce zyc z mysla ze przedwcześnie umrę. Tyle ludzie cierpią jak to maja. Ja się nie nadaje do tych chrob przerażają mnie szpital tony leków z okropnymi skutkami ubocznymi a najbardziej to ta twardzina...
  • laura.phys 19.01.16, 18:19
    Aga bylas na tym forum WPN, typy WPN sa rozne, przeczytaj kilka watkow na tym forum, Wlasciwie nie ma identycznych przypadkow. 17oh progesteron niektore dziewczyny maja lekko podwyzszony, potem robia jakis tes z acth, nie doczytaam. Ogolnie acth jest tam wysokie i u Ciebie chyba teztez. ls i fsh tez moga sie zmienia jesli postac jest nieklsyczna i niestandardowa, TO WYSTEPUJA REMISJE, czyli hormonalnie nie jest stabilnie, wyniki moga sie zmieniac. Stadtez problemy diagnostyczne. Musze tu poczytac troche fachowej literatury, nie ma sensu opierac sie tylko na wiki. Znajde kogos na necie w polsce albo poszukam w usa.

    Moge spytac w jakim szpitalu jestes, klinicznym, przyuniwersyteckim?
    Znajde kogos od tego tematu. Ale za twardzina nic nie przemawia na ta pore.
    Jak rozumiem, odstawilas teraz wszystkie leki poza h. tarczycy. Jak dlugo jestes po odstawieniu?
    Jesli bedziesz miec wyniki to wpisz. Bede dzialac.
  • aga26.jj 19.01.16, 18:42
    Lauro, dziękuję ci ja juz nie mam sily. Jutro porozmawiam z lekarzem bo czytałam o tym teście z acth. Nie wiem jednak co on na to juz nawet w akcie desperacji stwierdziłam zenzrobie sobie testy genetyczny ze może jakimś cudem to jest jednak defekt tego genu.... Mama z siostra powiedzą ze wymyślam. Mam dość tego koszmaru... Mogę cie o cos prosić Lauro, pisze z telefonu i nie mam sil przepisywać tego jeszcze raz. Czy skopiowalabys moj post z h 17.59 i napisala go na moim wątku na Addison forum. Może Alva cos wymyśli. Nie ma. Sily idę sie wyryczeć juz mi sie wymiotować chce z tego wszystkiego.
  • aga26.jj 19.01.16, 18:52
    Lauro z nieba mi spadlas, bardzo ci dziękuję...ja juz nie mam sily.
    Katowice Ligota medykow14 .tak robi sie test z acth wiem. Popytam ordynatora co dalej czy zrobi mi ten test. I ta przysadke sprawdzi. Sama juz bym za to zaplacila. Weźmie mnie za wariatkę. Tak tylko leyrox. Bez kortyzolu 3 tygodnie. Baralam 5 mg pól roku schodzilam z niego 2 miesiące żeby sie nie dorobi jeszcze jakiś jazd zdrowotnych. Zastanawia mnie co na to Alva. Szkoda ze nie wzięłam lapka skopiowalabym watek
  • laura.phys 19.01.16, 21:47
    zaraz skopiuje, nie zwariowalas tylko sie martwisz o swoje zdrowie,normalna rzecz.
  • laura.phys 19.01.16, 22:11
    niestety, po rejestracji na forum, ktora jest wymagana by wypowiadac sie na forum, nie otrzymalam jeszcze maila z weryfikacja konta wiec wklejenie postu w twoj watek na f. addisona moze sie przeciagnac do rana. Sorry
  • aga26.jj 20.01.16, 14:18
    Witaj Lauro,
    Jak przyjade to najwyżej podpytam alve albo napisze jej jakos skrótowo na forum. Rozmawialam z reumarologiem i zlecila ponowic ana i potem konkretne podtypy. To z czym sie zmaga większość osob- póki co nic nie ma pilnować sie a no i zgłosić do lekarza z wynikami. Tutaj mi nie zrobią dodatkowych badan bo ordynator nie wyrazil zgody skoro nie ma objawow. Jutro wychodzę. O teście z acth nie wspominałam. Lejarz stwierdził ze póki co wszystko ok zobaczy jak reszta wyników. Czyli nadal wielkie nic. Jestem załamana. Poddaje sie najwyzej umrę. Napisze jeszcze do alvy i tyle...
  • laura.phys 20.01.16, 17:05
    Aga, juz moge pisac na forum addisona wiec jesli chcesz to wkleje twoj post a propos CAH. Niestety nie moglam wczesniej, mam dzis zamieszanie w pracy.
  • aga26.jj 20.01.16, 17:49
    Lauro, cos tam juz do niej napisałam, ale od rzeczy bo juz jestem wykończona nerwowo . Wydaje mi sie ze oszukuje sie ze to nie ukladowka. Tak bardzo chciałabym zyc i sie nie bać byc zdrowa. Dziwnie się czuję. Caly czas jest mi gorąco mimo ze nie mam temperatury. Zimno w stopy i dłonie. Boję się ze zasne i juz nie obudze a tesknie za rodzina. Ogólnie to sadze ze po tej akcji z ana uznana zostalam za chipochonryczke w szpitalu
  • laura.phys 20.01.16, 18:24
    Aga jestes poprostu w stanie ogromnego stresu przed bardzo dlugi czas, to ma kolosalny wplyw na funkcjonowanie organizmu.

    Co do ukladowki to narazie sie uspokoj, wiem ze latwo pisac. Mysle ze odstawienie estrogenow oraz encortonu tez wprowadzilo zawirowania. Potrebne jest wytworzenie stabilnej, dluugotrwalej sytuacji komfortu psychicznego, tak zeby organizm tez sam mogl sie nastawic i zregenerowac. To nie nastopi w ciagu kilku tygodni, potrzeba pewnie miesiecy. Zgadzam sie z alva_alva, ze jajniki mogly byc zablokowane przez to ze stosowalam anty przez dlugi czas, teraz moze to sie powoli normuje, stad nagle hormony plciowe gdzies w normie.
    Koniecznie trzeba zadbac o dobra diete i suplementacje kluczowych witamin, unikanie czynnikow zapalnych, stresu.
    Wklej proszewyniki ze szpitala jak juz wbedziesz mogla.
    Ana mozna powtorzyc, ale to ze ana so podwyzszone/wysokie jeszcze nic nie znaczy, jesli nie ma wyraznych oznak ukladowki.
    Inne choroby zapalne wirusowe, przewlekle zmaczenie, ekstremalny stres tez podwyzszaja miano ANa.

    Ja tez mam takie wrazenie ze dziwnie na mnie patrza za kazdym razem jak opuszczam oddzial szpitalny. Masz pelne prawo martwic sie o swoje zdrowie. To jak to wyglada z zewnatrz nie powinno cie martiwc.

    Daj znac co orzekli i jak wyniki, sciskam.
  • aga26.jj 21.01.16, 09:07
    Witaj,
    Mam nadzieje ze estrogeny mi rusza. Co do ukladowki to staram się nie myśleć o tym ale ciężko mi. Moja mama mnie zaskakuje. Zamiast sie martwic wysokimi ana to sie martwi żeby mi włosy odrosly i chce iść do lekarza po tabletki z estrogenem. Czekam na wypis.
  • aga26.jj 21.01.16, 18:20
    Podaje wyniki badań. Nie mam jednak jeszcze wszystkich. I nie ma podanych norm przy wszystkich wartościach.


    Morfologia ok poza nieco podwyższona HB, WBC,MCH, PCT

    Chloesterol 277 (<200)
    LDL 193 (<130)
    Glukoza na czczo 90 (74-106)
    po 120 min 105 (<140)

    Tsh 1,88 (0,35-4,94)
    ft4 (1,27 (0,7-1.48)


    PRL 10.00 7.10

    PRL 10:00 po PEG 2.59

    PRL 16:00 5.03

    LH 3,2
    FSH 4,5
    testo (0,11-0,78) 0,6
    SHBG (19,8-155,2) 73
    Estradiol 47
    dehaeas (95,8-511,7) 478,80



    To tyle póki co. Lauro, czy mogłabyś podać mi swojego maila?

  • laura.phys 21.01.16, 20:52
    Pierwsze co mi sie rzuca w oczy to wysoki cholersterol.
    Bardzo wysoki, co jest zwiazane nierzadko z insulina, ktorej wysko poziom jest zwiazany z hamowaniem przemiany testosteronu w estrogeny. Kada czasteczka estrogenu byla najpier testosteronem, i na skutek dzialanie w organizmie kobiety pewnych enzymow przeksztalca sie w estrogen. Jesli pojawia sie wysoka insulina to hamuje dzialanie tych enzymow i wtedy u kobiet poziom testosteronu jest wysoki a estrogeny niskie.
    Szkoda ze nie zrobili krzywej insulinowej i glukozowej.
    Ale ogolnie nie wyglada to zle.
    ZAraz napisze gdzie znajdziesz adres mailowy.
  • laura.phys 21.01.16, 20:56
    Aga do mojego loginu tutaj dopisz "malpa"wp.pl, to moj adres mailowy.
  • laura.phys 21.01.16, 21:01
    jesli bedziesz miala problemy z napisaniem do mnie to napisz tu na forum, ze takie masz, nie chce wpisywacadresu pellnego w ypowiedzi mailowej, bo zaraz mnie spamy zaleja. Wymysle wtedycos innego.
  • aga26.jj 22.01.16, 12:39
    Lauro, wysłałam ci wiadomość na maila.

    Dziwi mnie ten cholesterol w życiu takiego nie miałam, nie wiem czy to nie od stresu bądź z diety paleo, i zbyt dużej ilosci tłuszczu i białka spozywanego przeze mnie. Miałam robioną krzywą insulinową 4 punktową, jeszcze nie ma wyników.


    Jednak pamiętam że w Opolu zdziwiłam sie insuliną. Wynikiem jaki mi wyszedł. Jestem u siostry sprawdzę to później buziakikiss
  • zona.pilota 15.02.16, 13:47
    aga26, czy mogłabyś napisać jak wygląda obecnie Twoj stan? I czy jest jakas ostateczna diagnoza? dzięki
  • amus878787 17.01.16, 20:44
    Rozumiem cie, najgorzej jest oswoic sie z choroba i zgadzam sie z jedna czescia ktora napisalas na tamtym forum. Najgrosza jest niepewnosc co bedzie, jak bedzie, jak dlugo. Musisz poszukav dobrego dr ja niestety na necie samych strasznych rzeczy sie naczytalam a czasami lepiej pogadac z lekarzem ktory sie na tym zna . Jestem szczesliwa ze mam dziecko ale szczerze tym trudniej bo mysle co z nim bedzie jak mnie zabraknie a tak? Nie przejmowalabym sie. Co do ciazy przy chorobach ja mam pcos insulinopornosc mega testozteron i zaszlam na samym metformaxie. Probowalismy o drugie lekani typu clo ale tylko pogorszylam stan watroby ( nie wiedzialam wtedy o marskosci).
  • hashitess 11.01.16, 16:38
    aniapk6 napisał(a):

    > Ja stosowałam witaminę d 3 detrical mój lekarz mi je zalecił i czuje sie po ni
    > ch dobrze.I wynniki również mi się poprawiłysmile

    po co to napisałaś?
    --
    m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

    "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka