Dodaj do ulubionych

Agatko, gdzie jesteś odezwij się.

11.01.05, 22:45
Czekamy tu na Ciebie. cokolwiek by się nie działo my tu jesteśmy.
Pzdr.
Tess
Edytor zaawansowany
  • aagata4 13.01.05, 19:56
    witajcie
    Dzieki, że o mnie pamietacie...

    U mnie sporo sie teraz dzieje i ostatnio dla spokoju rzadko zaglądam do kompa...
    w zasadzie mam już diagnoze od dwóch lekarzy że ciąża niestety obumarła i mam
    odstawic leki podtrzymujące.... jednak na wyniku pisemnym mam napisane że ciąża
    sie rozpoczyna i kontrola za tydzien czyli jutro .... szarpię sie tak już iod
    4,01,2005 i mam troche dosyć...
    Jestem w totalnym dołku i dlatego ostatnio rzadko tu zaglądam...
    po prostu jeden z ginów podejrzewa że zaszłam w ciąże póxniej i dlatego barak
    jest pracy serduszka... Nie bardzo w to wierze bo brałam luteine od 15 dnia
    cyklu w którym zaszłam w ciążę... Ale skoro tak mam napisane na wyniku z USG to
    czekam do jutra i dopiero jutro odstawie leki podtrzymujące ciążę...

    Pozdrawiam

    Agata
  • tess-hashi 13.01.05, 20:05
    Agatko! moja Mama zawsze mówiła, że niezbadane są wyroki boskie. Głowa do góry,
    będzie dobrze. Jestem z Tobą i czekam na info od Ciebie.
    Będę trzymać kciuki, jak tylko zakończę czytać lub pisać na forum. Wspieram
    Cię, bądż dzielna. Pamiętaj jutro też jest dzień.
    Pisząc ten post do Ciebie słucham Cesarii Evory. Piękne. Pozdrawiam. Tess
  • lu74 13.01.05, 20:19
    Agatko, jestesmy z Toba!
    Nie chce Cie sztucznie pocieszac ale u mnie dopiero na 3-cim USG (w 7tc)
    pojawilo sie serduszko. Najpierw byl sam pecherzyk ciazowy - tydzien przerwy -
    pecherzyk c. i pecherzyk zoltkowy - tydzien przerwy - zarodek z serduszkiem. Na
    drugim USG (tym z pecherzykiem) Pani powiedzial: "E, nic z tego nie bedzie -
    puste jajo - do usuniecia".
    Kazda z nas tutaj przezywa swoja mala tragedie. Ale nie damy sie tak latwo,
    obiecuje Ci! A wiem co mowie bo sama czekam na USG, a ruchow wciaz nie czuje sad
    i boje sie jak cholera.
    Niezaleznie od jutrzejszych wiadomosci pamietaj, ze my tutaj denerwujemy sie na
    rowni z Toba i czekamy na Ciebie.
    Lu
  • aagata4 13.01.05, 21:21
    Dzieki Wam za wsparcie i pomoc na forum i SMS-y...

    U mnie widac echo zarodka wiec chyba nie jest to puste jajo - tak sądze ale moge
    sie mylić.... Jakoś trudno mi wierzyc ze wszystko bedzie dobrze tym razem ....
    Kiedy bedziesz miała to usg?

    z tego co wiem to ruchy to dośc indywidoalna sprawa i jedne kobiety czują to
    wcześniej a inne póxnieuj wiec sie nie martw na zapas.... lub zrob kontrolne usg
    wcześniej - wierze , ze wszysko jest w porzadku, czego ci z całego serca życze

    pozdrawiam

    Agata

  • julkakra 13.01.05, 21:33
    Niecałe 8 lat temu lekarz (a właściwie lekarka) też stwierdziła, że ciąża
    PRAWDOPODOBNIE omumarła, bo nie ma echa serca. To był koszmarny tydzień, potem
    serduszko się pojawiłao, ale krwawienia też sad.
    Teraz z "tej ciązy" śpi koło mnie 7 letnia córeczka, o której lekarze
    mówili "płód prawdopodobnie uszkodzony", natura sama eliminuje, a ja tak bardzo
    chciałam tego dziecka, potem doszłam do wniosku, ze nawet jak chore ma żyć!
    Urodziła się mała,ale ZDROWA, myślę,że już wtedy nawalała mi tarczyca. Prawie
    całą ciążę przeleżałam w domu,kilka razy w szpitalu leżałam na tzw.
    podtrzymaniu,udało się. Agatko, jestem z Tobą, przytulam się mocno.
    Kasia
  • maja744 13.01.05, 21:55
    Agatko, wyslalam Ci namiar na b.dobrego specjaliste ginekologa - prosze Cie oddaj sie w jego
    rece!
    Wierze, ze z dzieciatkiem jest wszystko dobrze, tylko plata Ci juz tak wczesnie psikusy smile
    Sciskam mocno!
  • lu74 13.01.05, 22:07
    Zadne puste jajo! - ja tylko pisalam jak to bywa z takim wczesnym USG. Echo
    zarodka to jest bardzo dobra wiadomosc! A poniewaz to jeszcze takie malenstwo
    to zaleznie od jakosci usg i wprawy lekarza widac wiecej lub mniej i niestety
    czesto trzeba troche poczekac w niepokoju.
    Pospij dzisiaj chociaz troszke... Maluszkowi Twoj sen na pewno sie przyda.
  • aagata4 21.01.05, 12:42
    Dzieki kochane za wsparcie...

    Jednak nic sie nie dało zrobic.... zaczełam juz krwawic i dziś miałam robione
    kolejne usg - mam juz diagnoze lekarza i skkierowanie do szpitala i ide tam w
    poniedziałek jeżeli w wekend nic sie nie bedzie złego działo ....

    Jakoś sobie z tym radze - lepiej niz myśłałam...

    Lu a co u ciebie? - wierzę że w wszystko w porządku - prosze informuj na
    bierząco ... sporo dziewczyn mi opowiadało ze czekało na ruchy dziecka dośc
    długo i wszysko okazywało sie szczęśliwie

    Pozdrawiam

    Agata
  • lu74 23.01.05, 22:02
    Witaj Agatko,
    Tak mi przykro... Moje modlitwy i zaklinania wszystkich mozliwych Swietych, na
    nic sie zdaly. Chyba jestem straszna grzesznica i takie moce mnie nie sluchaja :
    (
    Ciesze sie, ze jakos sie trzymasz. Dzielna jestes bardzo, na prawde! W takich
    sytuacjach, nigdy nie wiem co napisac bo sama jestem momentami ostro
    spanikowana i niepowodzenia u innych rozkladaja mnie na lopatki.
    Napisze wiecej po USG polowkowym bo teraz niby wszystko jest ok i czuje juz
    ruchy na szczesie ale nie ukrywam, ze boje sie czy to, ze wszystko przebiega
    bez problemow nagle nie okaze sie tylko cisza przed burza.
    Gdyby mozna bylo tak odlaczyc psychike na jakis czas...

    No i wlasnie takiego odlaczenia psychiki zarowno Tobie, jak i sobie na jakis
    czas zycze.

    Trzymaj sie Agatko, a ja odezwe sie we wtorek,
    Lu
  • lu74 25.01.05, 14:59
    Jestem po polowkowym USG. Maluszek ma wszystko w komplecie i rozwija sie bez
    zastrzezen. No i bedzie chlopak!
    Takze potwierdzam, ze ze schorowana tarczyca mozna dotrzec do tego momentu
    szczesliwie. A co bedzie dalej, poinformuje Was na biezaco.

    A tak na marginesie, wczoraj czytalam duzo o zespole antyfosfolipidowym i jesli
    tylko mozecie zrobcie sobie badania w kierunku tych przeciwcial! Jest tak duze
    ryzyko poronienia (w I trym.) lub obumarcia plodu (w II trym.) jesli sie go ma,
    ze lepiej wiedziec niz dac sie zaskoczyc. A jak juz sie wie, mozna bardzo
    skutecznie zwiekszyc szanse na donoszenie ciazy.

    Trzymam za Was wszystkie kciuki!

    Pozdrawiam,
    Lu
  • maja744 25.01.05, 17:23
    Lu, ciesze sie razem z Toba! smile)))))))))

    Czy w newsach nt z.antyfosfolipidowego podaja jakis konkretny termin na to bad? koniecznie
    przed ciaza? czy jak bede w np 3 tc to wystarczy?
    Ty robilas te badanka?

    Pozdrawiam
  • tess-hashi 25.01.05, 21:32
    lu!
    Jak się cieszę, nawet nie wiesz.
    Trzymam kciuki, oby tak dalej. Tess
  • aagata4 26.01.05, 11:23
    dzieki Lu i ciesze sie u Ciebie wszysko w porządku i życze Ci smile

    co do przeciwciał antykardiolipidowych to badania zrobiłam w tym cyklu co
    zaszłam w ciażę nie wiem czy przed zajściem czy po .... były ok

    dowiedziam sie że te przeciwciala należy tez badań na początku ciąży czyli
    dobrze i w trzecim tygodniu....
    ja ich nie robiłam..nastepnym razem je zrobie ...
    pozdrawiam

    Agata

  • lu74 26.01.05, 20:35
    Dziewczynki Kochane, dziekuje!
    Co do zesp. antyfosfolipidowego to czytalam na bocianie o przypadku pojawienia
    sie przeciwcial na poczatku ciazy, podczas gdy badane przed byly ujemne. Wiec
    dla swietego spokoju sprawdzilabym je w pierwszych tygodniach ciazy. Mi w 7tc.
    wyszly ok ale musze Wam sie przyznac, ze do tej pory sie martwie czy sie nagle
    nie pojawia. Ale ze mnie to generalnie jest zamartwiaczka etatowa.
    Obje moje lekarki prowadzace twierdza, ze na podstawie tego badania zespolu nie
    ma i nie draza tematu chociaz jedna z nich chciala mi dawac Acard tak po
    prostu, bez zbadania przeciwcial ale przynioslam jej zrobione badania i o
    Acardzie wiecej nie uslyszalam.

    Moj brzuszek czeka na Wasze brzuszki cierpliwie.
    I nie mam watpliwosci, ze na Was wkrotce przyjdzie czas. Tak cos mi intuicja
    podpowiada.

    Przede wszystkim badzcie dobrej mysli, Kochane.
    Lu

  • aagata4 15.02.05, 22:45
    dzieki Lu za dobre słowa...

    własnie odebrałam wyniki przeciwciał antykardiolipidowch zrobionych w 4 dni po
    zabiegu łyżeczkowania.... niestety wszły mi lekko podwyższone... i podejrzewam
    ze to jest u mnie ta przyczyna.... a badanie robione na 2-3 dni przed poczęciem
    lub nawet w dniu poczęcia (dokładnie nie wiem) wskazywało ze tych przeciw ciał
    nie mam sad

    mam tez wynik biopsji (na skierowaniu była mowa o badaniu pod kątem
    autoimunologii) i zupełnie nie wiem co o tym myśleć...

    Rozpoznanie:
    Pod kontrolą USG wykonano "ślepą" biopsję prawego i lewego płata tarczycy.
    W rozmazach skąpy materiał cytologiczny - strzępki tkanki łącznej, pojedyncze
    tyreocyty i histiocyty. Brak cech typowych dla aktywnej fazy zapalenia tarczycy.

    Czy potraficie coś powiedzieć na ten temat?
    czy to jest kolejny krok do zdiagnozowania hashi? czy moze już wykluczenie?

    pozdrawiam

    Agata
  • tess-hashi 16.02.05, 16:19
    aagata4 napisała:

    >
    > W rozmazach skąpy materiał cytologiczny - strzępki tkanki łącznej, pojedyncze
    > tyreocyty i histiocyty. Brak cech typowych dla aktywnej fazy zapalenia tarczycy
    Nie znam się na tym, ale fazy zapalenia tarczycy, to rozumiem, że twoja tarczyca nie choruje. Nie ma stanu zapalnego. No ja bym się chyba cieszyła - nie, no napewno.
    >
    > Czy potraficie coś powiedzieć na ten temat?
    > czy to jest kolejny krok do zdiagnozowania hashi? czy moze już wykluczenie?

    Agatko! jeśli masz p/ciała TPO i TG, to niestety.
    Ale może nie masz p/c. Kiedy je badałaś?
    Może naprawdę jesteś zdrowa?
    B. bym się cieszyła razem z tobą.
    Trzymam kciuki. Tess
  • aagata4 17.02.05, 07:42
    Witaj

    dzieki za za pomoc smile

    > Agatko! jeśli masz p/ciała TPO i TG, to niestety.
    > Ale może nie masz p/c. Kiedy je badałaś?

    tak mam wyskkie p-ciała TPO ponad 900 gdy norma do 35 badałam je we wrześniu 2004

    czy to "niestety" to znaczy hashimoto?

    Agata
  • lu74 16.02.05, 17:43
    Agatko,
    Co do wynikow biopsji to nie potrafie pomoc.
    Mam pytanie: czy badalas teraz lub w przeszlosci inne przeciwciala? Jesli tak
    to ktore, kiedy i jakie mialas wyniki?
    Pozdrawiam, Lu
  • aagata4 17.04.05, 22:09
    juz wiem jak zinterpetowac moj wynik badania: skapy mat.cytologiczny to znaczy
    z nie ma raka (gorzej jakby bylo go b.duzo) To badanie mialo na celu tylko
    wyeliminowanie raka

    pozdrawaiam

    agata
  • to-ja-007 16.02.05, 21:08
    Na temat biopsji za duzo nie powiem. Na pierwszy rzut oka - laika - wyglada ze
    wszystko ok. Pozostaje sie cieszyc.
    Ja nawet nie mialam biopsji bo na usg wszystko wygladalo normalnie.
    A Hashi mam stwierdzone bo hormony kiepskie i przeciwciala podwyzszone ...

  • aagata4 26.02.05, 17:40
  • aagata4 26.02.05, 19:04
    byłam kilka dni temu u endokrynologa w rejonie ...

    wg niego to nie mam zapalenia tarczycy i nie musze brac euthyroksu ... (brałam
    1/4 dawki 0,75 - czyli bardzo mała)

    powiedział tez za mam za mala tarczyce czyli jest stanie zaniku ...

    potwierdził ze mam chorobe autoimmunologiczna i ....
    zapytalam go o leczenie sterydami w czasie ciazy....
    potwierdził moje przypuszczenia....
    powiedział wprawdzie ze jest przeciwnikiem brania sterydow w czasie ciazy i
    nigdy takich ciaz nie prowadzil bo wg niego wiecej szkody z tego niz pozytku ...

    jednak potwierdził ze w zasadzie faktycznie moze sie tak zdarzyc ze sterydy
    chronia ciaże przed przeciwciałami(powiedział to stosujac duzo nieznanych
    terminow medycznych-i przytakna ze to mowi co powiedziałam swoimi słowami smile

    zdaję sobie sprawe, ze te sterydy sa niebezpieczne oraz ze takze i nie stosujac
    sterydow moze sie okazac ze urodze dziecko bez problemow... jednak chbya po raz
    trzeci sie nie odważę eksperymentowac i chyba bede szukała lekarza ktory da mi
    te sterydy w tym czasie...

    i co mam o tym mmyśleć?

    1 skoro moja tarczyca jest w stanie zaniku (za małe wymiary) i jednoczesnie nie
    stwierdzono zapalenia tarczycy to w końcu mam chora ta tarczyce czy nie?

    2. czy isc do lekarza, który przepisuje sterydy w ciazy czy do tego co ich
    unika? z jednej strony dla cdziecka lepiej bez sterydów a z drugiej trzeciego
    poronienia psychicznie nie zniose - juz mam odchyły ...sad


    pozdrawiam

    Agata
  • aagata4 04.04.05, 21:09
    miesiac myslalam .....

    mam juz wszyskie badania zrobione i w zasadzie wykluczone wszyskie przyczyny
    poronienia poza immunologicznymi (mam hashimoto - chyba smile i pojawily miei sie w
    ciazy p-ciala antykardiolipidowe.... a przed ciaza ich nie bylo ... a moze i
    byly tylko nie wyszły?)

    i poszłam do gina i bede brala encorton (a szlam do niego z nastawieniem ze tym
    razem spróbuje tylko acard plus heparyna ) a ewentualnie w razie niepowodzenia
    dopiero encorton... za kolejnym razem ...

    ale encorton wezme jak otrzymam zielone światełko do starań smile

    jak tylko wyjdzie test ciązowy mam sie zglosic do lekarza i na miejscu w tempie
    ekspresowym bede miala zrobione badania na p-ciala - ktorych nie mam poza ciaza
    a pojawiaja mi sie w czasei ciazy i ja zwalczaja..

    odstawilam euthyroks po zabiegu w styczniu.. (wyniki mialam w tedy ok a
    przynajmniej TSH )

    dzisiaj zrobilam badania tarczycowe i kobiecych hormonow(ktorych nie moglam
    zrobic pomiedzy ciązami bo wszystkie @ maialm wywolywane tabletami hormonalnymi)

    mam nadzieje ze wyniki beda ok i nie bede musiala isc do endo smile chociaz z
    pamiecia u mnie nienajlepiej i placzliwa jestem ....



    pochwalilam sie i mi lżej smile

    pozdrawiam

    Agata
  • hashi-tess 04.04.05, 22:28
    Agatko!
    Trzymam za Ciebie kciuki.
    Tess
  • zapa62 04.04.05, 22:48
    i my z Nutelka73 też i to bardzo mocno

    --
    - Paweł
  • to-ja-007 05.04.05, 12:06
    > mam juz wszyskie badania zrobione i w zasadzie wykluczone wszyskie przyczyny
    > poronienia poza immunologicznymi (mam hashimoto - chyba smile i pojawily miei sie
    > w ciazy p-ciala antykardiolipidowe.... a przed ciaza ich nie bylo ... a moze i
    > byly tylko nie wyszły?)

    ACA podobno moga sie pojawic dopiero w ciazy.

    > jak tylko wyjdzie test ciązowy mam sie zglosic do lekarza i na miejscu w
    > tempie ekspresowym bede miala zrobione badania na p-ciala - ktorych nie mam
    > poza ciaza a pojawiaja mi sie w czasei ciazy i ja zwalczaja..

    To bardzo rozsadna taktyka.

    pozdr.
    ula

  • aagata4 05.04.05, 20:04
    dzieki za wsparcie smile

    odebralam juz wyniki badań i ... nie wiem co o nich myśleć....

    2 dc w trzecim cyklu po zabiegu łyżeczkowania

    FT4 - 9,35 - dolna granica normy
    FT3 - 4,94 - dolna granica normy
    TSH - 5,77 - norma 1-2 czyli niedoczynność

    LH - 2,81 (2,9-12,00)
    FSH - 7,27 na wyniku nie podano norm dla fazy folikularnej)
    dotychczas przed zadna ciaza nie mialam żadnych badań hormonalnych bo wszystkie
    miesiaczki wywolywalam luteina

    na bocianie takie wyniki badan hormonow kobiecych opisywane sa jako przyczyny
    nieplodnosci - ja nie mam problemow z zajsciem i zastanawiam sie czy bylo sens
    je zrobic... pozostale przyczyny w zasadzie juz wykluczone ...

    na bocianie brak osob znajacych sie jednoczesnie na hashi(od strony
    immunologicznej), tarczycy i geinekologi i nie bardzo mam sie gdzie zapytać...

    hormony tarczycy niestety do reperacji sad

    zamierzam zaufac swoim lekarzom tylko czy oni sie dogadaja? co o tym sadzicie? o
    czym wg was powinnam wiedziec kiedy znowu sie z nimi spotkam? na co sie nie
    zgadac? najpierw pojde prawdopodobnie do endokrynologa... moze nie bede
    potrzebowala euthyrosku? a moze zastąpi go encorton (mam juz go obiecanego przez
    swoja gin)

    wiem ze TSH powinnam miec w granicach od 1-2 i FT4 blisko gornej granicy wiec
    pewnei znowu siegne po euthyroks - jednak najpierw pojde do endo ...

    czy wg was powinnam sprawdzac tez i kobiece hormony? - te badanie to byla
    samowolka z mojej strony-nikt nie zlecil mi LH i FSH

    pozdrawiam

    Agata
  • hashi-tess 05.04.05, 22:13
    Cześć Agatko!
    Wiem, że przy naszej hashi mamy problemy chyba ze wszystkim i dobrze to rozumiem.
    Miałaś już ustalony plan działania, cytuję:

    jak tylko wyjdzie test ciązowy mam sie zglosic do lekarza i na miejscu w
    > tempie ekspresowym bede miala zrobione badania na p-ciala - ktorych nie mam
    > poza ciaza a pojawiaja mi sie w czasei ciazy i ja zwalczaja..

    Myślę, że powinnaś się go trzymać.
    Ciągłe rozstrząsanie doprowadzi Cię do depresji, a sama piszesz o nie najlepszych swoich stanach psychicznych.
    Nie dołuj się tak strasznie, bo nic z tego nie wyjdzie.
    Komu jak komu, ale Tobie nie muszę wspominać, że wszystko złe i dobre zaczyna się w naszej psychice.
    Tak więć wprowadż w życie ustalony dobry plan.
    Będzie dobrze, działaj bez nerwów.
    Trzymam za Twój spokój i powodzenie kciuki.
    Tess
  • to-ja-007 06.04.05, 10:32
    Agatko
    Wyniki nie sa zle ale chyba leku na tarczyce nie powinnas odstawiac.

    Przy takim TSH pewnie i prolaktyne masz wysoka. Dlatego moze nie byc owulacji
    albo moze byc cos nie tak z dojrzewaniem jajeczka. Przy wysokiej prolaktynie
    zdarzaja sie tez poronienia dlatego warto byloby to u Ciebie pilnowac. Sa
    kobiety ktore musza tez na poczatku ciazy brac leki na zbicie prolaktyny, bo
    gwaltowne odstawienie mogloby spowodowac skok prolaktyny i poronienie.

    Jest jeszcze jeden powod dlaczego warto badac ta prolaktyne.przy wysokiej
    prolaktynie moze dojsc do zatrzymania miesiaczki, a to chyba wystapilo u Ciebie
    - jak sie domyslam z opisu. Inna przyczyna problemow z regularnymi miesiaczkami
    mogloby byc pco ale przy pco mialabys LH wieksze od FSH wiec to mozna raczej
    wykluczyc.

    LH i FSH masz raczej w normie, co prawda nie wiem ktory dzien cyklu ale normy LH
    dla fazy folikularnej sa 1-20, a dla FSH 4-13.

    pozdr.
    ula
  • to-ja-007 06.04.05, 10:47
    Tak sobie jeszcze mysle ze Tobie by sie przydal nie tylko gin oraz endo-gin.
    Glownie przez to ze lekarz musi miec doswiadczenie w prowadzeniu ciazy przy
    chorej tarczycy.

    Aha encorton raczej nie zastapi euthyroxu. Jesli poziomy hormonow tarczycy beda
    niskie to bez euthyroxu sie nie obejdzie.
  • erendira 06.04.05, 18:22
    Witaj Agatko!
    Też mnie męczy to, że nie jest łatwe i oczywiste co było przyczyną, żeby ją
    wyeliminować.
    I szukam i boję się działać dopóki nie znajdę.
    Napisałaś o acardzie plus heparynie.
    Czytałam post od dziewczyny (chyba na forum dla starających się), która jest już
    szczęśliwą mamą, ale wiele przeszła - kilka poronień. Trafiła jednak do dobrego
    lekarza - profesora z akademii w Białymstoku i dał właśnie zalecenie na te leki.
    Ona miała jak pamiętam podobną historię jak my tj. problemy tarczycowo
    przeciwciałowe - p-ciala antykardiolipidowe.
    Może poprzez jej historię i inne rzeczy które czytałam i mi się już nakładają -
    intuicja mówi mi, że właśnie to może pomóc, ale dopiero wybiorę się do lek. z
    tym pomysłem.
    Czy Ty przyjmiesz taktykę sam encorton czy encorton plus acard i heparyna ?
    Jeśli jednak nie zamierzasz brać acardu i heparyny to dlaczego ?
    Pozdrawiam
  • aagata4 06.04.05, 21:54
    Wwitaj...

    domyslam sie ze pisalas o Maretinie smile mam z nią kontakt i czasem sobie gadamy smile

    co do toku postepowania to zamierzam sie poddac swojej lekarce.... i ona mi tak
    przepisala wlasnie ten encorton i acard.. nie wiem czy mozna dolaczyc do tego
    heparyne czy przypadkiem moze nie mozna jej brac z innym lekiem.. zanim zaczne
    to brac uzgodnie z lekarzem ... zamierazm sie jej trzymac i jej slyuchac...

    ale leki zaczne brac dopiero w chwili podjecia staran... na razie musze odczekac
    przepisowe przynajmniej trzy miesiace...

    pisalyscie o wysokiej prolaktynie.. nie wiem jeszcze jak jest z nią teraz po
    poronieniu ale pomiedzy ciazami mialam badna prolaktyne dwa razy i pomimo
    wysokiego TSH (badalam w tym samym czasie) ona była w normie wiec przypuszczam
    ze teraz tez jest ... moze sprawdze ja pod koniec cyklu - nie wiem...


    progesteron uzupelnialam luteina w czasei ciazy i przed ciaza i badalam cały
    czas poziom progesteronu przed i w drugiej ciąży ... wiec chyba nie to bylo
    przyczyną ...

    pomiedzy ciazami nie badalam LH ani FSH - zrobilam to teraz po kolejnym
    poronieniu ... przed ciazami nie wiedzilam nic o tch badaniach i sadzilam ze
    jestem zdrowa.. a pomiedzy ciazami mialam te problemy z @ - ktorych teraz -
    odpukac nie mam ...(nieregularne cykle)Te nieregularne cykle mialam od zawsze
    ale nic z tym nie robilam bo w rodzinie takie cykle to normalna rzecz a nikt
    problemow z diećmi nie mial...


    eredira... co do naszych przyczyn to musimy sie liczyc ze tak naprawde to nigdy
    nie bedziemy wiedziec na 100 % co jest jej przyczyną ... i czasem niestety
    musimy zdecydowac sie na jakis tok postepowania nie znajac przyczyny ...
    pisalas ze

    " I szukam i boję się działać dopóki nie znajdę"

    niestety w naszych sprawach czesciowo musimy podzialac na zasadzie eksperymentu
    .. jednym z nas pomoze jedno dzialanie a drugim inne i wg mnie nie warto za
    długo szukać... powinno sie zrobic jak najwecej badan w krotkim czasie i
    probowac oraz wybrac sposob postepowania... takie dlugie szukanie xle sie odbija
    na naszej psychice i .. poglebia problemy zdrowotnie - nie tylko z zajsciem w
    ciażę... ale fakt moralizuje a sama..... hmmm przyganial kociol garnkowi ...


    u mnie wprawdzie p-ciala antykardiolipidowe wyszły podwyższone w ciazy ale lekko
    i one nie koniecznie musialy byc przyczyną.... mogły byc jedynie zagrozeniem dla
    poxniejszej ciazy ale cos wczesniej ja zniszczyło...

    z kolei to nasze Hashimoto tez nie musi byc przyczyna ..na jednym z forów
    ciazowych spotkalam dziewczyny co maja ta chorobe i wystarczylo brac euthyroks i
    ciaze szczęśliwie donosiły ....

    acard +heparyna z tego co wyczytalam to pomaga wlasnie na zespoł
    antykardiolipidowy a jezeli jest cos jeszcze to powinno sie brac wlasnie
    encorton... - ja nie mam zamiaru robic calej serii badan immunologicznych aby
    sie przekonac co bo i tak sie tak samo je leczy czyli encortonem ... dlatego do
    mnie on przemawia... pomimo iz własnie maretinie nie byl on potrzebny ...

    pozdrawiam i życze ci szybkiego szczesliwego macierzyństwa...

    Agata
  • to-ja-007 05.04.05, 11:53
    Pozno wrocilam do tego watku.
    Za zanik tarczycy sa odpowiedzialne przeciwciala. Moglam cos pokrecic ale wydaje
    mi sie ze to niekoniecznie sa te przeciwciala ktore standardowo badamy w lab.
    Ale to niewazne. Zawsze wazne jak sie czujesz i jakie sa wyniki hormonow.

    Jesli chodzi o to czy Hashimoto to zapalenie (autoimmunologiczne) tarczycy czy
    nie - to w sumie czy to wazne jak to sie nazywa?

    > powiedział wprawdzie ze jest przeciwnikiem brania sterydow w czasie ciazy i
    > nigdy takich ciaz nie prowadzil bo wg niego wiecej szkody z tego niz pozytku

    Dobrze chociaz ze ten endo powiedzial ze to jest tylko jego zdanie.
    W medycynie niestety panuje cos podobnego do mody i antypatii na leki.
    Sporo w tym wszystkim podejscia subiektywnego, mimo ze lekarze ucza sie na
    studiach konkretnych procedur jak postepowac. Nie wiem gdzie im sie pojawia ten
    subiektywizm i gdzie w medycynie jest miejsce na prywatne opinie...

    > 1.skoro moja tarczyca jest w stanie zaniku (za małe wymiary) i jednoczesnie
    > nie stwierdzono zapalenia tarczycy to w końcu mam chora ta tarczyce czy nie?

    Chyba trzeba by poszukac definicji zapalenia jakiegos organu. Zreszta jaka jest
    roznica czy ta tarczyca zle pracuje z powodu zapalenia czy z powodu zaniku przez
    Hashimoto thyroiditis?
    Jesli tarczyca zanika to w pewnym momencie bedzie produkowac za malo hormonow i
    wtedy trzeba brac euthyrox.

    > 2. czy isc do lekarza, który przepisuje sterydy w ciazy czy do tego co ich
    > unika? z jednej strony dla cdziecka lepiej bez sterydów a z drugiej trzeciego
    > poronienia psychicznie nie zniose - juz mam odchyły ...sad

    Dla dziecka chyba tez lepiej jesli tych przeciwcial bedzie mniej ....
    Chyba nigdy nie ma 100% pewnosci, ktore przeciwciala sa odpowiedzialne za
    poronienia. Z tego co - poczytalam o przeciwcialach to odnioslam wrazenie ze
    jest bardzo duzo roznych rodzajow przeciwcial.
    Te ktore sa badane w lab., sa najlepiej zbadane ale zawsze pozostaja inne
    przeciwciala ktore wystepuja rzadziej i nikt sie nimi nie interesuje.
    Sterydy moze nie sa najzdrowsze w czasie ciazy ale na pewno zmniejszaja liczbe
    przeciwcial - i to niezaleznie jaki to jest rodzaj przeciwcial.


    pozdr.
    ula
  • to-ja-007 05.04.05, 13:40
    No wlasnie jesli chodzi o tlumaczenie z angielskiego to
    Hashimoto to nazywa sie po agn. "Hashimoto thyroiditis" a ten ostatni wyraz
    oznacza "inflammatory disease" a to oznacza po polsku zapalenie.

    Wydaje mi sie ze problem maja niektorzy lekarze z wyrazem zapalenie pochodzi
    stad ze zapalenie kojarzy im sie z atakiem wirusowym lub bakteryjnym a takiego
    brak w Hashimoto, albo niekoniecznie ten atak dotyczy tarczycy.......

  • aagata4 03.06.05, 16:34
    WITAJCIE .. TO DOPIERO PIERWSZY MIESIAC......

    I ...

    TROCHE ALBO I NE TROCHE SIE BOJE ....

    MAM NADZIEJE ZE JESEM TERAZ POD DOBRA OPIEKA smile

    POZDRAWIAM

    AGATA
  • to-ja-007 03.06.05, 20:19
    Wow Super! Gratuluje!
    Jestes teraz w dobrych rekach wiec na pewno bedzie wszystko dobrze.
    Dbaj o siebie i pozwol sie mezowi porozpieszczac smile
    pozdrawiam
    ula


  • erendira 03.06.05, 23:10
    Jenyyy aż mi się rozszerzyły przysypiające oczęta !!!!
    Gratulki. Cieszem siem smilesmilesmile
    Czekam na kolejne takie superowe informacje !!!
    Mam czuja że będzie super dobrze !
    Pozdrawiam
  • hashi-tess 04.06.05, 09:24
    Agatko!
    Graaaaaaaaatulacje.
    Już dzisiaj życzę Ci szczęśliwego rozwiązania.
    Trzymam kciuki.
    Tess
  • maja744 05.06.05, 10:38
    Agatko, moje wielkie gratulacje!!!!!!
    sciskam mocno
  • lu74 05.06.05, 17:18
    Agatko,
    Nawet nie masz pojecia jak sie ciesze! Domyslam sie jak bardzo sie boisz ale po
    takich przygotowaniach i z wiedza jaka posiadasz, zobaczysz wszystko bedzie
    dobrze. Napisz w wolnej chwili jakie leki postanowili Ci "wlaczyc" lekarze.
    Dla smiechu napisze Ci tylko, ze ja nie wiem jak mam wyeksmitowac synka z
    brzuszka - lada moment mam termin, a lekarka stwierdzila, ze nie ma zadnych
    oznak zblizajacego sie porodu i musze zaczac prowadzic powazne negocjacje z
    malym na temat wyprowadzki.
    Tyle miesiecy walczono, zeby sie na dobre zainstalowal to teraz wcale mu sie
    nie dziwie wink
    Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie i Malenstwo.
    Lu
  • aagata4 06.06.05, 12:12
    witajcie


    co do prowadzenai ciazy to chyba wszysko co mozliwe mam zrobione smile
    prowadzi mnie i ginekolog orientujacy sie w immunologi i endokrynolog zajmujacy
    sie hormonkami

    HCG jest ok i progesteron też.

    robie sobie sama zastrzyki w brzuch(heparynka)- chociaz lekarz sie zastanawial
    czy aby dac mi to bo to dopiero tzecia ciaża !!!!!

    acard, kwas foliowy w zwiekszonej dawce, i euthyrox w zaleznosci od wynikow
    badan.. dzisiaj mialam robione badania tarczycowe hormonki, w sobote mialam
    robione p-ciala p tarczycowe i okazalo sie ze w ciazy biorac caly czas encorton
    mam oproz wysokich TPO rownież wysokie TG (a mialam tylko TPO)

    dzisiaj wlasnie mialam robione TSH i FT4 i FT3 a w srode bede miala znowu
    badanie z krwi jak organizm reaguje na heparyne...

    a w piatek kolejna wizyta u gina i .. potem zobacze.... pewnie sie dowiem kiedy
    mam isc na usg i zobaczyc serduszko smile


    to tyle co u mnie smile

    Lu ciesze sie że u Ciebie wzystko idzie dobrze.... a maluszek w koncu zdecyduje
    sie opuscic Twoj brzuszek..

    piszesz że nei ma zadnych oznak zblizajacego sie porodu... trudno mi w tym cos
    doradzic bo jeszce neu czyalam na ten temt nic w necie ...

    jedynie wiem ze moja kolezanka urodzila przez cesarskie cięcie i twierdzi ze
    nie mogla urodzic naturalnie przez to ze przez prawie cala ciaze brala leki na
    podtrzymanie ciazy ...

    pozdrawiam i zycze Ci szybkiego i w miare lekkiego urodzenia zdrowego dzidziusia
    smile oczywiscie i zdrowia Tobie smile

    Agata

  • erendira 06.06.05, 18:54
    Agatko
    napisałaś

    > robie sobie sama zastrzyki w brzuch(heparynka)-

    Jak to dzilena kobieto ?
    Umiesz sama robić sobie ?! zastrzyk ?!
    Miałaś już tę umiejętność, czy nabyłaś w związku z heparyną ??
    Czy dziewczyny same robią sobie zastrzyki przy heparynie ???
    Ciekawam bo mam powiedziane przez gina, że będę musiała ją brać.
    Ale robić sobie samej zastrzyk to się boję.
    Chociaż czego się nie robi smile
    Pozdrawiam
  • aagata4 08.06.05, 10:54
    sporo juz przeszlam...

    zawsze uprzedzam laborantki ze czasem mdleje ze strachu przy pobieraniu krwi...
    a to sie dzieje nie z upływu krwi tylko strachu...

    koszty finansowe moich ciązy bardzo obciązaja nasz budżet.... tak naprawde to
    dla nas zycie ponad stan (przy bezplatnej slużbie zdrowia)... i tak robie co
    moge chjodzą dwutorowo o lekarzy (prywatni mnie leczą a ći państwowi czasem daja
    mi skierowania na niektóe bezpłatne badania)

    po prostu przerazila mnie mysl o płatnych zastrzykach i skorzystałam z bezpłatej
    nauki robienia sobie zastrzyku przez uczynną panią laborantkę...

    bylam wtedy sama wiec po prostu musialam wyusłuchać jednej lekcji i popatrzec na
    zrobiony mi jeden zastrzyk sobie a nastepnego musialam zrobic sobie sama... w
    prawdzie przez 10 minut leze z igła przygotowana do zastrzyku i w końcu owaga
    bierze góra i zastrzyk robie ... wczoraj był czwarty ...

    wiesz .. niektorem dziewczynom mężowie robią zastzyki ... mój wtedy mial akurat
    egzamin na uczelni wiec musialam sobie radzic sama i tak zostalo smile

    to nic strasznego.... w koncu nie my jedne smile oby tylko takie trudnści były ...

    pozdrawiam

    Agata
  • erendira 08.06.05, 18:35
    Dzięki Agatko za cenne info !!!

    Mam taki sam objaw przy pobieraniu krwi jak u Cebie - a trochę tego kłócia też
    już było.
    Tym bardziej się cieszę że Jesteś taka dzielna i przełamałaś się z kłuciem
    siebie !!!!! smile
    Kurcze ile sie umiejętności nabywa przy okazji.
    Kiedyś to opowiesz swojemu Skarbowi - co ja mówię kiedyś - całkiem niedługo.

    Mam jeszce jedno pytanie w tej materii.
    Acard już biorę po połówce.
    O heparynie gin. powiedział, że zobaczymy - więc chyba po wyniku bety to będzie.
    Czy dobrze myślę ? Cz Ty też miałaś heparynę aplikowana pierwszy raz po
    określeniu bety i jak szybko trzeba wziąść ten zastrzyk i potem jak często się
    go robi?
    Jeszcze raz pozdrawiam i podziwiam - dzielna Babeczko smile
  • aagata4 08.06.05, 19:07
    tak mialam tą heparynke po okresleniu hcg biore codziennie clexane 20 - podobno
    to minimalna niewielka dawka - ale dokladnie nie wiem...

    pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie smile

    Agata



  • sakami 06.06.05, 08:22
    Wszysko będzie w najlepszym porządku. To takie cudowne uczucie kiedy pod
    serduszkiem nosisz małą istotkę - życzę Ci abyś mogła cieszyć się nim bez
    ograniczeń
    buziaki Sakami
  • kajanna 08.06.05, 18:02
    Agatko,dopiero teraz przeczytalam te wspaniala wiadomosc.
    Trzymam za Ciebie i Malenstwo kciuki.
    Naprawde b.sie ciesze!
  • aagata4 08.06.05, 18:47
    mam metlik w glowie...

    dzis dzien tarczycowy...

    odebralam wyniki badań 5-6 tydzień ciązy TSH po 3 tygodniach wzrosło od 0,62 do
    3,99 (0,25-5,00) FT4 od 13,83 do 13,24 (9-20) i FT3 z 5,10 do 4,59 (4-8,3)

    wysokie TPO i TG - powtórzyłam badanie kilka dni temu...

    i poradzilam sie dwóch endokrynologow..

    jeden z nich kazał brać jodlid i brac ta sama dawke euthyroksu a drugi kazał
    tylko zwiekszyc dawke euthyroksu...

    mam wrazenie ze obaj mnie zbyli od jednego wyszlam wrecz z płaczem ...
    zastanawiam sie kogo z nich posluchać...

    dowiedzialam sie ze w pierwszym trymesterze ciąży nie należy badac TSH bo to nie
    ma żadnego znaczenia? czy z tm sie zgadzacie?

    co o tym sądzicie? i co wg was mam robic? wykupywac receptę z jodlid? i czy brac
    wiecej euthyroksu? - zapytam sie tez i gina co robic...

    pozdrawiam


    Agata
  • erendira 09.06.05, 19:38
    Witaj Agatko !!!
    Dzięki za info o heparynie : )

    Co do jodidu też byłabym ostrożna.
    Jak o to pytałam endo - po zupełnym odstawieniu jodidu po zdiagnozowaniu hashi -
    endo powiedziała mi, że w ciąży jod - hashi przyjmują jak inne kobiety w ciąży.
    Ale nie w formie jodidu.
    Gina potwierdziła i powiedziała o maternie - ona zawiera chyba jakąś dawkę jodu.
    Myślę że właśnie o dawkę chodzi - z jednej strony żeby nie podbijał p-ciał, z
    drugiej żeby dostarczać go trochę dzidziowi.

    Pozdrawiam
    Ps. Ciekawe jak to było z jodidem u naszych forumowych ciężarówek : )
  • kajanna 10.06.05, 11:31
    Ja jodidu nie bralam.
  • to-ja-007 08.06.05, 20:19
    Jesli chodzi o TSH to nie wiem dlaczego badanie go ma nie miec sensu.
    We wszystkich artykulach naukowych o ciazy kobiet z Hashi- badali TSH wlasnie w
    pierwszym trym. Pilnowano zeby modyfikowac dawki euthryoxu tak, zeby TSH bylo
    ponizej lub w okolicach 1.5 bo to zapewnialo odpowiedni poziom hormonow.

    Wiem, ze hormony tarczycy sa wazne w pierwszym trymestrze, bo np. T3 jest
    odpowiedzialne za podzial komorek a komorki zarodka tez sie dziela, tak jak inne
    komorki organizmu kobiety.
    Kiedys myslono ze w pierwszym trym. nie jest wazne jakie sa hormony i
    koncentrowano sie nad "ustawianiem" ich tak zeby byly ok w 2 i 3 trymestrze (nie
    pamietam argumentacji). Jednak ostatnie badania przecza tej tezie i wszedzie
    pisza ze hormony musza byc ok. przez cala ciaze. Zwlaszcza jest to istotne u
    Hashimotek.

    Takie jest moje zdanie/wiedza ale nie jestem lekarzem, wiec nie powinnas mnie
    sluchac. Powinnas ufac jakiemus endo. Moze idz do jeszcze jednego?

    Ja bym sie bala Jodidu. Kiedys zanim wykryto u mnie Hashi bralam cos co
    zawieralo jod. Jak to bralam to bylo ok ale potem bylo koszmarnie. Wlasnie po
    tej "kuracji" tarczyca zaczela mi siadac.

    Teoretycznie jak bierzesz encorton to tarczyca powinna byc chroniona przed
    przeciwcialami, wiec i Jodid jej pewnie by nie zaszkodzil.
    Ale to takie gdybanie .....


  • to-ja-007 08.06.05, 20:22
    aha te badania nad kobietami z Hashi w ciazy w artykulach ktore wczesniej
    czytalam - nie wspominaly zeby ktoras z kobiet miala podawany jod, byla tylko
    suplementacja L-tyroksyna.

    popytaj jeszcze na bocianie - moze jest ktos z Hashi kto bral jodid w ciazy
  • aagata4 14.07.05, 22:51
    dzieki kochane za odpowiedzi...

    jednak zdecydowalam posluchać endokrynologia i zaczelam brac jodid ...
    jest on moze szkodliwy dla mnie ale niezbedny dziecku- stad moja decyzja...

    dzisiaj w 11 tc odebralam kolejne wyniki badan....

    i tak TSH spadlo mi do 0,4 (hmm troche za nisko)ale nie aż tak nisko jak to
    bywalo w poprzednich ciążach i niestety FT4 poszlo w dół o jedna jednostke i
    zbliza sie do dolnej granicy normy i FT3 zostalo na dolnej granicy normy....

    kurcze dlaczego ja mam zawsze te FT4 i FT3 blisko dolnych granic, niezaleznie
    od tego czy biore euthyrox czy nie i w jakich ilosciach..

    wyniki moglyby byc lepsze ... jednak nie sa najgorsze.. ciekawe co powie moja
    endo na to... pocieszam sie, że u kolezanek z podobnymi dolegliwosciami
    tarczyca w ciazy robila wieksze niespodzianki i donosily one ciąże.. może
    faktycznie nie jest to takie wazne? moze u mnie to wlasnie jest istotna tylko
    ochrona ciazy zwiazana z immunologia?
    na razie chronie swoja ciążę encoprtonem i heparyna i acardem a także euthyroxem
    i wieloma innymi proszkami i mam nadzieje, ze moje usg we wtorek wyjdzie ok ...

    pozdrawiam

    Agata

  • erendira 15.07.05, 22:23
    Witaj Agatko !!!

    Super, że się odezwałaś i że wszystko w porządku.
    Tak zresztą przypuszczałam. I trzymam kciuki, żeby dalej było dobrze.

    Czy szykujesz się na pierwsze USG czy już je miałaś ?
    Bo chyba od 6 tyg coś widać i można robić.
    Czy pamiętasz czy poziom krzepliwości krwi miałaś w górnej granicy po zaciążeniu
    i czy to było ostecznie podstawą do decyzji Twojego lek. o włączeniu heparyny ?
    Czy też nie zwracał na to uwagi?
    Przyznam, że jestem skołowana co do tego.
    Moja gina raz twierdzi, że jak było poronienie i są p-ciała antykardiolipinowe
    to włączymy clexane a innym razem, że to będzie właśnie zależało od poziomu
    krzepliwości bo choć mam p-ciał antykardiolipinowe - to są w normie. Tzn. wg
    tych pozionów laboratoryjnych wynik jest ujemny (a nie dodatni czy niskododatni)

    Pozdrawiam Was i życzę dużo zdrówka.
  • aagata4 16.07.05, 08:36
    witaj..

    z tego co wiem to nie mialam zadnych badan na poziom krzepliwosci ... heparyne
    mam wlaczona na podstwie wlasnie badan p-cial antykardioliidowych i badanie mam
    miec powtorzone w drugim trymestrze ...

    jedynie na poczatku brania heparyny mialam badanie sprawdzajace jak organizm
    reaguje na ta heparyne przez zrobnienie czasow krzepniecie...

    robilam tez i duzo innych pozostalych badan typu tokso, cmv, wenerycne,
    rozyczke , genetyczne, posiewy, hormony i wszysko bylo w miare ok poza tarczycą
    ktora leczek..

    tak wiec wiadomo ze problem tkwi w immunologii wiec biore ten acard i heparyne a
    takze i encorton... (co do encortonuu to wielu lekarzy jest przeciwnych temu
    lekowi i nie stosuje go i ciąze tez koncza sie sukcesem... )

    ja jednak biore to świnstwo i tlumacze sobie to tak ze oprocz zespolu
    antykardiolipidowego mam takze i inne p-ciala o ktorych nie wiem (bo TPO lubi
    przeciez "towarzystwo") wiec grzecznie lykam ten encorton...


    duzo lekarzy prowadzi ciaze sama heparyna i acardem nawet bez stwierdzenia
    podwyższonych p-cial antykardiolipidowych i osiagają rezultaty...


    co do podwyższonych p-cial antykardiolipidowych to ja je mialam tylko
    podwyższone w ciazy.. a poza ciaza mialam je w normie albo ich nie mialam wcale
    ... (badanie to wykonywalam kilka razy) ... moja gin twierdzi ze sam fakt ze sa
    nawet w normie juz swiadczy o ich szkodliwym wplywie na ciążę...
    zastrzyki to nic przyjemnego...ale czego sie ne robi dla zrealizowana celu ...

    pierwsze usg mialam w 7/8 tygodnu i bylo wszysko ok ciąza byla okreslona na 7
    tydzien, bilo serduszko (choc ja nie moglam sie dopatrzec, ale lekarz i maz
    widzial... - to chyba ze strachu nie potrafilam zobaczyc... smile) i inne rzeczy
    tez byly prawiodlowe...

    pozdrawiam i życzę Ci szybkiego i zdrowego macierzynstwa smile

    Agata
  • aagata4 19.07.05, 18:20
    i tak jestem po usg smile 12 tydzien, wszysko ok pozdrawiam smile

  • hashi-tess 19.07.05, 20:17
    Agatko!
    Bardzo się cieszę.
    Będę wiernym kibicem do Twojego szczęśliwego rozwiązania. Trzymam za to kciuki.
    Tess
  • erendira 20.07.05, 12:24
    Trzymaj tak dalej dzielna Babeczko !!!
    Pozdrawiam
  • aagata4 29.12.05, 16:30
    Witajcie...

    ostatnio niewiele udzielam sie na tym forum.... dzisiaj postanowilam to
    zmienic... dość dużo napisalam juz o sobie i chcialabym pomoc swoim przykladem
    tym co sa na poczatku tej walki o dzidziusia i zyczyc aby ona byla troche
    krotsza i latwiejsza ...

    kończe wlasnie 8 miesiąc ciązy. Dzidzius sie rozwija wzorowo, ze mna ciągle
    jakies klopoty ale daje sie wytrzymać. Oprocz tych poronien, to doszło mi
    grypsko we wrześniu - ktore wyleczylam, skracajaca sie szyjka przez ktora troceh
    musialam lezec i kontrolowac - ktorą w koncu załatwiono mi krążkiem i na koniec
    przyplatala sie cukrzyca - na szcescie wystarczy mierzyć cukier 4 razy dziennie
    i stosowac diete - obylo sie bez insuliny - chociaz jeden lek mniej z tych
    ktorych bralam bardzo dużo....

    ostatnio bylam u endokrynologa ktory kazal mi odstawic jodid... najgorsze jest
    to ze nie mam możliwosci zapytac sie go o powod takiej decyzji... i nie wiem
    czy odstawic nagle czy stopniowo....

    (swojego czasu zastanawialam sie czy brac go czy nie... forumowicze namawiali
    mnie na odstawienie a endokrynolodzy zapewniali ze jest on potrzebny dziecku -
    skoro dziecku potrzebny to jest onop wazniejsze wiec postanowilam go brać ...)

    ale chyba odstawie go mimo wszysko nagle skoro otrzymalam wiadomosc abym nie
    wykupywala recepty- ktorą juz wykupiłam.... sad mam nadzieję, że ten jodid nie
    zaszkodzi mojemu synkowi ...


    to tyle na razie u mnie - chyba zaczne juz kompletowac wyprawke.... bo jakos do
    tej pory sie do tego nie przybralam - zrobilam jedynie przeglad rzeczy ktore
    dostalam po dzieciach siostry, zatrudnilam mame aby mi wszysko poprala i
    poprasowala i .. na tym skonczyłam.... czuje ze reszte zrobi mój mąż, choc nie
    wiem kiedy znajdzie na to czas ....

    pozdrwiam i życze milego dnia


    Agata
    --
    www.poronienie.pl
  • hashi-tess 29.12.05, 20:30




    Witaj Agatko!
    Bardzo się cieszę, że już niedługo będziesz mamą.
    To wspaniałe uczucie. Z tego powodu mnie duma rozpierała przez wiele miesięcy.
    Życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i zdrowego maluszka.
    Serdecznie Cię ściskam.
    Tess






    aagata4 napisała:

    > Witajcie...
    >
    > ostatnio niewiele udzielam sie na tym forum.... dzisiaj postanowilam to
    > zmienic... dość dużo napisalam juz o sobie i chcialabym pomoc swoim przykladem
    > tym co sa na poczatku tej walki o dzidziusia i zyczyc aby ona byla troche
    > krotsza i latwiejsza ...
    >
    > kończe wlasnie 8 miesiąc ciązy. Dzidzius sie rozwija wzorowo, ze mna ciągle
    > jakies klopoty ale daje sie wytrzymać. Oprocz tych poronien, to doszło mi
    > grypsko we wrześniu - ktore wyleczylam, skracajaca sie szyjka przez ktora troce
    > h
    > musialam lezec i kontrolowac - ktorą w koncu załatwiono mi krążkiem i na koniec
    > przyplatala sie cukrzyca - na szcescie wystarczy mierzyć cukier 4 razy dzienni
    > e
    > i stosowac diete - obylo sie bez insuliny - chociaz jeden lek mniej z tych
    > ktorych bralam bardzo dużo....
    >
    > ostatnio bylam u endokrynologa ktory kazal mi odstawic jodid... najgorsze jest
    > to ze nie mam możliwosci zapytac sie go o powod takiej decyzji... i nie wiem
    > czy odstawic nagle czy stopniowo....
    >
    > (swojego czasu zastanawialam sie czy brac go czy nie... forumowicze namawiali
    > mnie na odstawienie a endokrynolodzy zapewniali ze jest on potrzebny dziecku -
    > skoro dziecku potrzebny to jest onop wazniejsze wiec postanowilam go brać ...)
    >
    > ale chyba odstawie go mimo wszysko nagle skoro otrzymalam wiadomosc abym nie
    > wykupywala recepty- ktorą juz wykupiłam.... sad mam nadzieję, że ten jodid nie
    > zaszkodzi mojemu synkowi ...
    >
    >
    > to tyle na razie u mnie - chyba zaczne juz kompletowac wyprawke.... bo jakos d
    > o
    > tej pory sie do tego nie przybralam - zrobilam jedynie przeglad rzeczy ktore
    > dostalam po dzieciach siostry, zatrudnilam mame aby mi wszysko poprala i
    > poprasowala i .. na tym skonczyłam.... czuje ze reszte zrobi mój mąż, choc nie
    > wiem kiedy znajdzie na to czas ....
    >
    > pozdrwiam i życze milego dnia
    >
    >
    > Agata
  • aada1 29.12.05, 21:21
    Agatkosmile
    Ja tez przylaczam sie do zyczen hashi-tesssmile
    Trzymam za Was kciuki.
    Ada
  • hashi-tess 23.01.06, 09:04
    Agatko, co słychać!
    Jak w tytule postu.
    Pzdr
  • aagata4 23.01.06, 16:03
    witajcie...

    poniewaz nie bardzo mam czas wiec pochwale sie krótko

    mój synek jest juz ze mną... - troche mamy klopotow bo to wczesniaczek
    (żółtaczka i kiepskie wyniki hormonów tarczycy - w zwiążku z tym kupe skierowan
    do lekarzy i to zarowno on jak i ja .. ale mam nadzieje ze niedługo juz bedziemy
    mieli spokój i stopniowo sie zorganizuję i zajrze na forum na dluzej
    poodpowiadam na posty... na razie ich nie czytałam .... za co przepraszam ...

    pozdrawiam

    agata

    --
    www.poronienie.pl
  • hashi-tess 23.01.06, 17:05
    aagata4 napisała:

    > witajcie...
    >
    > poniewaz nie bardzo mam czas wiec pochwale sie krótko
    >
    > mój synek jest juz ze mną... -


    Gratuluję, gratuluję i jeszcze raz gratuluję.
    Fajnie, w dodatku dziedzic, bomba.
    Niech rośnie duuuuuuży i zdroooooowy!!!
    Tess



    troche mamy klopotow bo to wczesniaczek
    > (żółtaczka i kiepskie wyniki hormonów tarczycy - w zwiążku z tym kupe skierowan
    > do lekarzy i to zarowno on jak i ja .. ale mam nadzieje ze niedługo juz bedziem
    > y
    > mieli spokój i stopniowo sie zorganizuję i zajrze na forum na dluzej
    > poodpowiadam na posty... na razie ich nie czytałam .... za co przepraszam ...
    >
    > pozdrawiam
    >
    > agata
    >
  • lu74 28.01.06, 00:07
    Agatko,
    Z calego serca GRATULUJE.
    Bardzo na te wiadomosci czekalam.
    Badz dobrej mysli - nawet jesli poczatki sa pelne chaosu to wraz z uplywem
    czasu opanujesz sytuacje.
    Samych, wspanialych chwil wielkiej radosci z macierzynstwa.
    Ucaluj Maluszka w pietke ode mnie. Niech rosnie zdrowo i bezproblemowo!
    Goraco pozdrawiam,
    Lu
  • aagata4 03.02.06, 13:18
    witajcie .. własnie dowiedzialam sie zę hormonki nmaluszka sa ok smile
    na wyniki ATPO musze poczekać do konca marca.... ale mam nadzieje ze beda oksmile

    pozdrawiam

    Agata

    --
    www.poronienie.pl
  • lu74 04.02.06, 12:07
    Super! Bardzo ciesze sie razem z Toba!
    Agatko, czy bedziesz mogla dac nam znac jak odbierzesz wyniki ATPO Synka?
    Czy ATPO moga byc u dziecka od mamy i potem zaniknac? Czy jesli sa tzn. ze
    dziecko ma juz swoje?
    A jak Ty sie czujesz?
    Pozdrowiam szczesliwa Mame i Dzidziusia,
    Lu
  • aagata4 03.08.06, 00:44
    Witajcie

    przepraszam, że tak rzadko zagladam do Was.... mam mało czasu.. generalnie to do
    kompa siadam średnio raz na dwa tygodnie ... i w zasadzie po odpisaniu na meile
    to nie mam juz czasu na przegladanie forów.... mam nadzieje ze mi to
    wybaczycie... ale moje dziecie jest takie kochane ze szkoda mi czasu spedzac
    przed komputerem....

    mialam sie pochwalic wynikami TPO u synka...

    tak wiec powtórzone hormony w styczniu miał w normie choć TSH w górnej granicy
    (blisko5) zaniepokoił mnnie fakt istnienia też TPO bo był ponad górną normę

    jednak powtórzone badania w kwietniu wykazały SPadek TSH do 3 i TPO o połowe
    czyli z ponad stu do 50

    tak więc teoretycznie wszystko idzie w dobrym kierunku i mam nadzieje ze zgodnie
    z praktykami innstytutu po roku syn zostanie wypisany z poradni jako zdrowe
    dziecko...

    oczywiście pamietam jak jeden z moich endokrynologow powiedzial ze dzicko mam
    tak naprawde swoje hormony dopiero po trzech latach (tzn ze do trzech lat moze
    miec jeszcze pozostałosci z zycia płodowego) wtedy bede mjsiała jeszcze
    przebadac smyka....


    pozdrawiam Was wszysTkich zwłaszcza Dawne Forumowiczki To ja 007, Tess Hashi
    i Lu74 i trzymam kciuki za wszystkie CIEZARNE aby bez kłopotów cieszyly sie
    byciem w odmiennym stanie (taki przypadek jak mój to rzadkość)

    co do mojego zdrowia to badania wykluczyly zespół antyfosfolipidowy i
    trombofilie... - to dobra wiadomosc bo choróbska są to ciężkie ale .... jak z
    ewentualnymi następnymi ciążami?


    wiec nie wiadomo, czy fakt donoszenia ciązy był związany z braniem zastrzykw z
    clexane i braniem acardu

    i tak: w razie planowania kolejnej pociechy nie wiem jak prowadzic tę
    ciążę... czy z zastrzykami czy bez.... w rozmowach z lekarzami pojawiło sie
    stwierdzenie, ze byc moze te dwie moje ciąze były po prostu fizjologicznie
    spisane na straty a ta trzecia byłaby udana nawet bez leków.....


    eeech zycie ......

    pozdrawiam

    Agata

    --
    www.poronienie.pl
  • rosteda 03.08.06, 23:58
    Witaj Aagata4
    Troszke czytalam na niemieckim forum chorob tarczycy u dzieci i to co wiem to Ci
    napisze.
    Tam na tym forum twierdza tak jak powiedzieli Ci lekarze.
    W pierwszych miesiacach po porodzie dzieci od matek z Hashimoto moga przejac od
    nich przeciwciala (co nie swiadczy o chorobie u dziecka). Te przeciwciala sa
    przrzeciwko tarczycy matki, a nie dziecka i one zanikaja do 6 mies. zycia dziecka.
    O hormonach u dziecka sie nie doczytalam.
    W takim przypadku u dzieci powinno sie robic badania w kierunku Hashimoto
    dopiero po ukonczeniu 1 roku zycia.
    Wczesniej z tego wzgledu ze dostaja one matczyne przeciwciala to nie ma sensu.
    Ale, najmlodsze dziecko u ktorego rozpoznano Hashimoto na tamtym forum mialo
    1 rok.
    Wiec wydaje mi sie ze bardziej ma sens kontrolowanie (zwlaszcza obserwacja)
    dziecka dopiero po ukonczeniu 1 roku zycia.
    A w to ze dziecko ma zapasy hormonow od matki na trzy lata to jakos mi sie nie
    chce wierzyc.
    To po co tarczyca sie rozwija tak wczesnie u dzieci?
    Pozdrawiam Rosteda
  • aagata4 04.08.06, 22:10
    witajcie

    co do obserwacji po roku to masz racje.. jednak skoro badaja na kase chorych to
    korzystam ... a gdy sn skonczy 3 lata przebada g ponownie... chbya ze by cos sie
    działo w rozwoju to wczesniej....

    > A w to ze dziecko ma zapasy hormonow od matki na trzy lata to jakos mi sie nie
    > chce wierzyc.
    > To po co tarczyca sie rozwija tak wczesnie u dzieci?'

    Pewnie masz racje... mój endokrynolog mówił dośc chaotycznie i moze nie
    zrozumiałam.... faktycznie rozmowa była raz o hormonach raz o p-cialach i
    widocznie mowiac o tych trzech latach miał na myśli p-ciała

    dzieki Rozteda

    pozdrawiam

    Agata
    --
    www.poronienie.pl
  • katerina24 02.10.06, 01:00
    up
  • to-ja-007 03.10.06, 18:50
    Agatko
    Ja tez sie ciesze, ze Twoj synek ma sie lepiej i wyniki sie polepszaja.

    Jesli chodzi o ciaze w przyszlosci to trudno mi cos radzic.
    Ale jako ciekawostke chcialam dodac ze ostatnio czytalam o TPO ze moga miec
    wplyw rowniez na gestosc/krzepliwosc krwi - troche na zasadzie podobnej do
    antykoagulatu tocznia.

    Jak dotre do tego artykulu to wkleje link.
    pozdr
    ula
  • aagata4 04.01.07, 23:44
    a ja znowu w ciąży w 8 tyg .. jutro pierwsze USG i się boje... od gina nie
    dostalam clexane bo .. nie bylo podstaw (zespol antyfosfosfolipidowy i
    trombofilie wykluczylam) ... mam zrobic najpierw badania na p-ciala TPO - (tak
    jakby mogły one zniknąc po porodzie hehehehe i ewentualnie wtedy właczy mi sie
    clexane.. kusi mnie aby samej zaczac bo zostaly mi leki po poprzedniej ciązy....)

    na wyniki sie dosyc długo czeka... mam nadzieję, ze nie bedzie za póxno .... i
    znowu stress.... ale nic tak musi byc... białe fartuchy sa mądrzejsze i oni
    decyduja sie na robienie ekperymentow.... nie mam siły do nich .... zebym to
    przewidziala to bym zbadala te p-ciala wczesniej .... a tak przerwy swiąteczne
    noworocznie w laboratoriach i przez to czekam na wynik trzy tygodnie a nie 10
    dni... ech zycie ...

    ponarzekałam sobie i mi lżej... mam nadzieje ze jutro ujrzę jak bije serduszko

    pozdrawiam i zycze Wam wszyskim spokojnej nocki

    pa

    --
    www.poronienie.pl
  • hashi-tess 05.01.07, 00:08
    Agatko!
    Nawet nie wiesz jak ja się cieszę.
    Oczywiście gratuluję z całego serca.
    Twoja walka o rodzicielstwo zakończyła się sukcesem.

    Duże buziaki dla Ciebie i maleństw.
    Cały czas pilnie wyczekuję na Twoje posty.

    Teraz będę wyczekiwać o podwójnych nowinach.

    Serdeczne pozdrówka.
    Tess
  • joanna97 04.02.06, 12:34
    Witaj Agatko
    Bardzo się cieszę z wyników Twojego synka, trzymam kciuki za kolejne prawidłowe
    poziomy. Na pewno wszystko będzie ok, w końcu to chłopak - moja endo zawsze
    mnie pocieszała, że skoro mam syna to powinnam się cieszyć, bo hashi prawie mu
    nie grozi (w każdym razie 10 razy mniejsze prawdopodobieństwo)
    Trzymajcie się ciepło
    Joanna
  • maja744 05.01.07, 22:51
    Agatko,
    z serca gratuluje Ci ciazy!
    czy jestes pod opieka dr J?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka