Dodaj do ulubionych

proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy.

24.03.05, 13:52
Chyba jestem najbardziej cięta na lekarzy na tym forum, dlatego proponuję wpisywanie śmiesznych i żenujących potknięć lekarzy.

No to ja rozpoczynam.
W trakcie diagnozy mojego choróbska "uczęszczałam" na konsultacje do reumatologa.
Wiele objawów, które u mnie występowały spisałam w kompie i wydrukowałam, aby przedstawić je pani doktor /zrobiłam to tak na wszelki wypadek żeby nic mi nie umknęło w objawach i pytaniach, które chciałam do niej skierować.
Podając jej wydruk usłyszałam, że literaturę na temat choroby to ona posiada. Żadna dyskusja nie była możliwa.
I tak zakończyła się moja znajomość z panią reumatolog.
Tess
Obserwuj wątek
    • ibellka Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 24.03.05, 14:20
      Kiedy mój ginegolog zazął podejrzewać u mnie niedoczynność tarczycy. Poszłam do
      mojego lekarza ogólnego by dostać skierowania do endokrynologa. Pani widząc
      wyniki TSH 10,41 i prolaktyna 49,5 stwierdziła że prolaktyna jest podwyższona
      ponieważ prowadzę pewnie stresujące życie, no i wytłumaczyła mi że skierowanie
      to czekanie na wizytę około 4 miesięcy ( co było prawdąsmile)więc udałam się
      prywatnie i
      stwierdził
      po badaniach i \USG że mam niedoczynność tarczycy i wole Hashimoto. Nie chcąc
      robić badań prrywatnie zdowu udałam się do tejże lekarki. I kiedy jej
      powiedziałam o diagnozie ona stwierdziła " Pani się nic nie martwi to
      przejściowe napewno minie ...." "Dobry" z niej lekarz z checia daje skierowania
      choć kiedy nieraz proszę o receptę na euthyrox to nie zalicza tego leku do
      chorób przewlekłych ( nawet jeśli jej o tym powiem )to pwnie mi to minie....
      Jeśli zachoruję to na pewno zmienię lekarza a dopóki jestem zdrowa to
      przestrzegam chorych . Pozdowienia iellka Oby jak najmniej niedouczonych
      lekarzy !!!!
        • lu74 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 28.03.05, 21:20
          No nareszcie sobie pouzywam... smile

          Dlugo przed zdiagnozowaniem Hashi chodzilam od lekarza do lekarza w
          poszukiwaniu przyczyn mojego tragicznego sampoczucia (ksiazkowy zestaw objawow
          niedoczynnosci). Trafilam do neurologa-internisty, ktory slyszac o moim bolu
          miesni zlecil wykonanie badania m. in. kinazy kreatyninowej. Wynik dwukrotnie
          przekraczal norme wiec ucieszylam sie, ze to moze jakis trop co sie ze mna
          dzieje. Pan doktor skomentowal: "pewnie to przez zastrzyki". Ja na to, ze
          zadnych zastrzykow nie mialam od lat oprocz jednego pobierania krwi wlasnie do
          tego badania. Uslyszalam "to pewnie od sportu". Ja na to, ze sportu nie
          uprawiam bo tak mnie bola miesnie, ze moja glowna aktywnoscia jest polegiwanie.
          Na to uslyszalam, ze on juz sam nie wie. Wiec sie spytalam, po co zlecal to
          badania skoro z niego nic nie wynika. W odpowiedzi Pan zmienil temat...

          Lekarka - specjalista od chorob miesni wykonala mi szereg badan w celu
          zdiagnozowania dlaczego mnie tak bola lydki. Wyszla jej wybitnie podwyzszona
          proba tezyczkowa. Na pytanie co to oznacza i co mam z tym zrobic powiedziala,
          zebym poszla do dobrego endo. i wskazala mi podobno super lekarza. Ten
          powiedzial, ze proba tezyczkowa wychodzi dodatnia u 60% spoleczenstwa i tym mam
          sie nie przejmowac. Na moje pytanie dlaczego ja sie ciagle tak zle czuje
          uslyszalam, ze mam klopoty z gospodarka mineralna (magnez-potas-wapn) i musze
          te pierwiastki suplementowac. Uslyszalam, ze taka moja uroda i juz.

          Poniewaz od wielu lat mialam klopoty z mlekotokiem, trafilam na USG piersi.
          Podczas badania dowiedzialam sie, ze wiekszosc kobiet ma teraz takie problemy.
          Powodem jest zycie w ciaglym stresie. Na pytanie co mam z tym zrobic
          uslyszalam: "wiecej jezdzic na rowerze"

          Kolejna gine, ktorej zglosilam problem z mlekotokiem powiedziala, ze dopoki nie
          staram sie zajsc w ciaze to moge sobie temat odpuscic. Ale gdybym bezskutecznie
          starala sie o dzidziusia to mam sie zglosic do lekarza i koniecznie powiedziec,
          o tym objawie.

          Po diagnozie Hashi przez przypadkowego gine...

          Jednej z odwiedzonych przeze mnie endo tlumaczylam na pierwszej wizycie, ze mam
          Hashi, za soba poronienie i staram sie zajsc ponownie w ciaze. Jednak mam
          problem z podwyzszonym poziomem prolaktyny wiec chcialabym wiedziec czy gdy TSH
          zbije do odpowiedniego poziomu to czy poziom prolaktyny sam spadnie czy
          powinnam brac rownolegle Bromergon. Na co Pani doktor powiedziala
          cyt."tarczyca, a prolaktyna? A co ma piernik do wiatraka?"
          Dodam, ze Pani jest tyreologiem i kierownikiem poradni endokrynologicznej w
          jednym w warszawskich szpitali.

          Zycze Wam duzo trafniejszych wyborow lekarzy...

          (Tess, dziekuje za ten watek - wreszcie mi troche ulzylo)
            • lu74 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 28.03.05, 22:10
              Dziekuje Tess, odpukac, brzuszek ksiazkowo rosnie - 28 tyg.
              Tarczyca dziala jak nigdy dotad i pewnie nigdy pozniej... Ale postanowilam nie
              martwic sie na zapas. Jak bedzie zle to wiem, ze moge na tym forum zawsze
              liczyc na Wasza wiedze, wsparcie i slowa otuchy.
              Nawet ostatnio konskie dawki magnezu pomogly mi zminimalizowac bole miesni i
              stawow.
              Chetnie zostalabym slonica i chodzila w ciazy 2 lata smile
              Goraco pozdrawiam i zycze wypoczynku po trudach przygotowac swiatecznych
              (czytam wszystkie wpisy, stad wiem, ze sie ostatnio przepracowalas).
              Z wiosennym pozdrowieniem,
              Lu
          • domini32 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 29.03.05, 10:21
            Ja o potknięciach lekarzy w przypadku diagnozowania mojej choroby G-B juz
            pisałam no forum o chorobach tarczycy,
            natomist mam olbrzymią prośbę, czy możesz mi powiedzieć, która to pani
            endokrynolog z Warszawy? Jak masz obiekcje co do podania nazwiska na forum
            napisz na adres priv.bardzo mi zależy!Już dwukrotnie trafiłam na okropne
            lakarki w tym ze szpitala bielańskiego, teraz mam w sumie lekarza oki, ale
            denerwuje mnie jeden objaw mojej choroby, którego nie moge zlikwidować -ból
            oczu, chce isć na konsultacje do dobrego lekarza, a nie chce znowu trafic na
            niedouka!!!
            pozdrowionka
            D.
            • lu74 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 29.03.05, 11:41
              Tak, mysle, ze mowimy o tej samej lekarce bo chodzi wlasnie o ten szpital.
              Zreszta ta Pani reklamuje swoje uslugi w Internecie - stad ja wytrzasnelam. Po
              wizycie bylam dodatkowo zdruzgotana psychicznie wizja 60 innych chorob z
              autoagresji, ktore w kazdej chwili moga mi sie przyplatac. I chociaz Pani
              niewatpliwie ma racje to jednak stan psychiczny osoby po poronieniu i niedawnej
              diagnozie Hashi (o czym ja uprzedzialam) nie nadaje sie do snucia takich
              teorii. Ale skoro oczekuje rzetelnej wiedzy nie moge miec pretensji chociaz
              stan psychiczny pacjenta, akurat w naszym przypadku uwazam, ze ma szczegolne
              znaczenie.
              Wiec, ja odradzam ale zastrzegam, ze to tylko moja opinia.

              A co do oczkow to trafilam kilka miesiecy temu z wlasnym podejrzeniem poczatkow
              zespolu Sjogrena do b. dobrej okulistki, ktora poswiecila mi 40 min. na
              szczegolowe badanie i na szczera rozmowe, wiedziala co to Hashi i jak tarczyca
              wplywa na narzad wzroku. Nie wiem czy Twoj problem z oczkami powinnas
              konsultowac z endo czy z okulistka (ja mam niedoczynnosc wiec o G-B wiem
              niewiele) ale te okulistke akurat moglabym polecic gdybys potrzebowala.

              Ale zeby dodac Wam otuchy to ostatnio lekarz w trakcie USG (ciazy) powiedzial
              mi, ze w szpitalu na Karowej jest jakis profesor - wybitny specjalista w
              dziedzinie endokrynologii i chorob tarczycy. Jak ostatnia ofiara, tak bylam
              przejeta podgladaniem dzidziusia, ze zapomnialam wymienionego nazwiska. Ale
              moze ktoras z Was miala kontakt z dobrym lekarzem z Karowej i podpowie.

              No i jeszcze jeden trop, w trakcie moich wycieczek po lekarzach trafilam tez do
              endo., ktora o dziwo wiedziala, ze usiluje sie zmienic normy laboratoryjne dla
              TSH (glownie w USA) na 0.3-3.0 i ze poziom TSH 3 z hakiem u kobiety w wieku
              rozrodczym wskazuje na problem z tarczyca. Na razie do niej nie chodze bo
              calkiem dobrze radza sobie ze mna moje dwie gine ale po ciazy na pewno udam sie
              do tej pani doktor. Wzbogacona wiedza z forum zrobie jej sprawdzian i jak
              przejdzie probe to Wam ja tutaj polece - jak dobrze pojdzie kolo lipca -
              sierpnia.
              Sciskam i zycze duzo zdrowka,
              Lu
              • lu74 przepraszam Was, pomylilam szpitale!!! 29.03.05, 11:51
                Katerina,
                Przepraszam, pomylily mi sie szpitale - ja pisalam o brodnowskim, a Ty pytalas
                o bielanski.
                Nie, z bielanskim nie mialam nic wspolnego ale chodzila tam zdaje mi sie Maja
                (poszukaj we wczesniejszych watkach na tym forum). Pani doktor z bielanskiego
                nazywa sie chyba Jastrzebska i przewija sie na tym forum od czasu do czasu.
                Sorry za wprowadzenie w blad w poprzednim moim wpisie.
                Pozdrawiam, Lu
                • domini32 Re: przepraszam Was, pomylilam szpitale!!! 29.03.05, 13:22
                  Jak byś mogła to podaj mi namiar na te okulistkę, moze spojrzy troche inaczej
                  niż ta u której się leczę, która co prawda jest uwazana ogólenie za bardzo
                  dobrą, ale na ból oczu mi nic nie poradziłasad, mierzy tylko aparacikiem czy
                  jest wytrzeszcz i jak go nie ma to nie widzi żadnego problemu....a oczy bolą...
                  pozdrawiam
                  D.
    • aada1 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 29.03.05, 15:37
      Tess - ten temat to kij w mrowisko ...smile Włos mi staje na głowie jak czytam te
      wszystkie posty od dziewczyn!
      Ja też coś do tego muszę dołożyć, tak więc drogie koleżanki przeczytajcie co
      mnie się przytrafiło...smile
      Kiedy ponad 4 lata temu zaczynały się moje problemy z tarczycą( leczę się
      dopiero od ponad roku) to jednym z pierwszych objawów jakie wystąpiły u mnie
      były krótkie cykle około 23 dni no i obfite miesiączki. Staranie wybrałam gine(
      na ścianach przed gabinetem same certyfikaty)- no to chyba rozumiecie- od razu
      pewnie się poczułam...smile))
      Kiedy weszłam do gabinetu i powiedziałam jej o swoim problemie ta popatrzyła
      na mnie spod oka i szczeliła...
      - Proszę Pani organizm Pani dopomina się dziecka, proszę zajść w ciążę!!!!!
      Diagnoza bardzo szybka postawiona bez badania, bez wywiadu. Nic dodać, nic ująć.
      Ada

          • tygrysek01 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 30.03.05, 15:52
            Ada....mam nadzieje ze masz teraz lepszego lekarza. czasaem jak czytam ze
            niektórzy nie wiedza co to Hashimoto to mnie rzuca.
            u mnie na początku leczenia zdiagnozowano G-B......ale po kilku tyg.
            Hashi....nie wiem na jakiej podtsawie. W sumie i tak mam nadczynnośc. Tpo koło
            4000. Lekarz mówi ze to dla mnie bez róznicy czy to hashi czy to GB. To
            wiadomosci dla niego jak leczyc.
            • tess-hashi Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 30.03.05, 17:06
              Lekarz mówi ze to dla mnie bez róznicy czy to hashi czy to GB. To
              > wiadomosci dla niego jak leczyc.

              P O R A Ż A J Ą C E!

              Proponuję zabrać mu dyplom lekarza.

              Nie mogę czytać Waszych postów na temat lekarzy, bo chyba moje przeciwciała buszują, ze tarczyca przestanie mi pracować za pół roku.

              Dobrze, że mój endo napisał pracę doktorską na temat tarczycy!!!!!!!!!
              Jest do poczytania na necie.
              Nie pozdrawiam lekarzy.
              Tess
              • tygrysek01 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 30.03.05, 19:26
                Tess nie wiem cokolwiek to znaczy. Ale drugi lekarz podobnie powiedział. Ze
                wazne jest odpowiednie leczenie a czy to nazwie hashimoto czy przewlekłe
                apalenie tarczycy to dla mnie rzecz dalszoplanowa. Najwazniejsze ze wie co
                dalej. Zobaczymy. Moze jestes z okolic wawy i polecisz mi endokrynol?
                • nefretete8 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 30.03.05, 19:50
                  No sorry ale jest róznica autoimmunologiczne zapalenie tarczycy może się
                  dzielić na podtyp Graves --basedow[nadczynność]albo Hashimoto[w konsekwencji
                  niedoczynność]i ważne jest rozróżnienie bo Graves nie doprowadza do innych,tfu
                  nie jest połączony z innymi chorobami auto a Hashi tak także jest różnica i to
                  niebagatelna i też to uwzględnia sposób leczenia .Także bez obrazy lekarz
                  conajmniej niedoinfomowany tess nie jest z Warszawy
                  • tygrysek01 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 31.03.05, 08:56
                    Nefretete tez mi sie zdawało ze nadczynnośc to raczej Graves. I on tak
                    zdiagnozował. Po 3 tyg podawania leku powiedział że Hashi. Wiec zgłupiałam.
                    Moze po podaniu leku ma tendencję niedoczynności, bo wiem z innego źródła że Z
                    G-B mozna przejsc w Hashi. Lekarz dodał jeszcze ze mój organizm bardzo szybko
                    zareagował na leki. Po 3 tyg leczenia hormony F4 i F3 wróciły do normy. Moze
                    stą d diagnoza HASHI....pewnie powinnam udac sie tez do innego endo. On nie
                    chcac doprowadzic do czegoś innego mówi ze teraz leczymy szokowo podając
                    wieczorami tyrozol(w coraz mniejszych dawkach) i letrox 25 rano. Pobudzamy i
                    uspakajamy ją. W sumie gdzies o tym czytałam. Martwi mnie fakt ze tydzien temu
                    na usg moja tarczyca była w fazie uspokojenia i wszystko wracało do normy. A
                    mimo to odczuwam bóle w okolicach szyi i promieniują na szczękę. Jakby
                    drętwiały. Czy coś wiecie o takich objawach?
      • hela1980 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 31.03.05, 10:52
        ja mam tylko jedna rade dla Was kobietysmile...nie upubliczniajcie danych lekarzy
        nawet jesli sa in plus..znam kilka osob, ktorym to zaszkodzilo i skonczylo sie
        pozwaniem do sadu...jesli chcecie robcie to na priv a i tu trzeba uwazac bo
        skad wiecie, ze to nie klika lekarz-spotkalo to moja bliska kolezanke i watek
        rozwinal sie niezbyt sympatycznie....po prostu piszcie o tym co Was spotkalo
        bez szczegolnych namiarow teleadresowych
        pozdrawiamsmile
          • hela1980 Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 23.05.05, 11:18
            to miala byc tylko dobra rada dla Was Kochane...lekarz jest tak samo "wrazliwy"
            na kazda opinie in + i in - o sobie...i jesli cos mu bedzie nie po nosie to
            pozwie Cie do sadu za kazde slowo...napisalam to bo sama bylam swiadkiem
            sytuacji w ktorej popelniono ewidentny blad w diagnozowaniu, chora chciala
            przestrzec innych przed dana osoba i sprawa skonczyla sie na drodze
            prawnej...nikogo nie interesowalo, ze ona miala nowotowor i dzieki danej
            personie stadium w trakcie "diagnozowania" przeszlo z II na IV...takie info juz
            lepiej wymieniac na priv bez wzgledu na to czy jest pozytywne czy
            negatywne...no bo pomysl jest np 2 lekarzy dobrych znajomych, jednego chwalimy
            a drugiego wrecz przeciwnie-i co z tego wynika, IMO tylko tyle, ze nawet ten
            chwalony nie bedzie chcial takiej reklamy bo to w jakis sposob psuje jego
            kontakty z innymi czlonkami jednak hermetycznego srodowiska lekarskiego...ale
            jest to tylko moja czysto subiektywna opinia z ktora mozecie lub nie sie
            zgadzacsmile
        • pour Re: proponuję nowy wątek: potknięcia lekarzy. 19.05.05, 19:02
          Niektórzy lekarze z powodzeniem lansują się na forach. Są też tacy, którzy,
          wręcz zachęcają swoje pacjentki do uczestnictwa w konkretnym forum tematycznym.
          Przecież to znakomita forma reklamy (zwłaszcza, gdy przypadłość rzadka a
          leczenie kosztowne i długotrwałe). P.
    • aagata4 potkniecia 20.05.05, 00:42

      zawsze bylam placzliwa i nadpobudliwa .... wg lekarzy taka moja uroda

      w koncu dalo mi sie wyblagac skierowanie usg traczycy (oczywiscie sama placilam)
      - bylo to ponad 10 lat temu - zalecenie lekarza co dwa trzy lata zrobic
      ponownie usg aby sprawdzic czy sie guzek nie powieksza i czy nie jest złosliwy
      bo TSH jest w normie... i sie nie powiekszal wiec bylam spokojna ....

      na fakt ze mialam miesiacki w dziwnych odstepach czasu (czasem co 3 tygodnei a
      czasem co kilka miesiecy)odpowiedx.: dam pani proszki antykoncepcuje i wszysko
      sie unormuje - zadnych badan nie trzeba - tak co roku (ozywiscie sprawe
      uregulowania tego zostawialam na za rok kiedy przyjde po badanie cytologiczne)

      w koncu w jednym roku dostalam jakies badania a potem przepisano mi antyki
      (teraz po pornieniach sie dowiedzialam ze to badania na watrobe i badania ogólne
      krwi i na tej podstwie mialam dobierane tabletki antykoncepcyjne)


      po pierwszym poronieniu przy problemach z roznymi plamieniami i krwawieniami i
      po badaniach usg kiedy wykazywalay cos co wygladalo na torbiele zalecono mi
      srodki antykoncepcyjne aby wyciszyc organizm - pomimo iz bylo wiadomo ze chce
      sei starac o nastepna ciaze jak najszybciej...


      porada internisty na te moje przeciwciala TPO - hmm trzebaby usunac tarczyce
      wtedy p-ciala nie beda jej atakowac - bez komentarza

      po co pani robila tyle badan i wydawala niepotrzebnie kase przeciez to dopiero
      piewsze poronieie

      co za badanie cytologiczne jak to mozliwe grupa II / III - totalna bzdura
      (takjak bymmiala wplyw na to co mie lekarz robiacy badanie wpisal na wyniku)

      czego plazesz , takie poronienia to normalna rzecz i nie ma sie nad czym
      rozczulac ...

      po pierwszymporonieniu - pierwsza wizyta: nie potrzebne sa pani zadne
      badania-pani jest zdrowa dopiero po drugim badaniu robi sie badanie genetyczne a
      pozostale po trzecim poronieniu

      wiec poszłam do prawie wszyskich ginow u ktoych bylam przez ostanie kilka lat
      aby wziac swoje historie horoby czy karte zdrowia (nie wiem jak sei tio nazywa)
      i wszedzie w wywiadzie rodzinnym bylo jak wół (obciazen rodzinnych w wywiadzie
      z pacjentka brak- a co z tarczyca i cukrzyca o ktorej wszyskim mowilam?-niezla
      podkladke sobie szykuja gdybym chciala ich pociagnac do odpowiedzialnosci za
      niefachowosc)

      jeden z ginow, jak przyszlam majac 32 lata i powiedzialm ze staramsie o ciaze i
      czy w zwiazku z wiekiem bede miala jakies dodatkowe badania odpowiedzial ze
      jestem mloda, zdrowa i nie potrzeba zadnych badan - po poroieniu gdy mialam 33
      lata stwierdził : no coz taki wiek to jest juz nieznacznie ryzykowny na pierwsze
      dzeicko - nalezalo sei starac o nie jak sie miala te dwadzieska lat...

      no nic juz poxno jak sobie cos przypomne to dopisze.... hmm mialo bysc smieszne
      ... a ja nie widzie nic smiesznego ...ale przynajmiej żenujące ... smile

      dobranoc

      Agata

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka