Dodaj do ulubionych

Euthyrox - dlaczego źle się po nim czuję

14.06.07, 08:32
Od 16 maja zaczynałam od 1/2 tabletki (25) przez tydzień, dobrze się czułam,
drugi tydzień raz 1/2 raz cała tabletka czułam się gorzej, trzeci tydzień po
całej tabletce, kilka dni - czułam się źle, coś zaczęło dziać się z sercem
jakieś kołatania,ciśnienie 140\100 gdzie zawsze było 100\80, ból w klatce
piersiowej.Zrobiłam ekg wyszły jakieś odchylenia, ale lekarz rodzinny sam nie
potrafił tego wyjaśnić, zapytał czy przechodziłam kiedyś zapalenie osierdzia
odp. nie zakończył, że może to z niedoboru magnezu przepisał mi 3000
jednostek dziennie/oczywiście wynik ekg został u niego a o skierowaniu do
kardiologa nawet nie wspomniał/. Endokrynolog kazała zrobić przerwę przez
tydzień.Od wczoraj wracam z powrotem od dawki 1/2 tabletki(25) obiawy o
których mówiłam powróciły doś szybko.Do końca sierpnia mam dojść do dawki 50,
nie wiem czy mi się uda.Czy miał ktoś podobne objawy? Czy powinnam odstawić
ten lek?, endo mówiła,że nie mogę pozwolić sobie na niebranie tych tabletek a
może przeczekać, może organizm się przystosuje? Moje obecne tsh 6,05
pozdrawiam i dziękuję za informacje. Magda
Edytor zaawansowany
  • advancia 14.06.07, 10:52
    Czy miałaś wcześniej kiedykolwiek takie problemy? Czy leczyłaś się na nerwicę?
    Czy w ostatnim czasie przeżyłaś jakieś stresujące sytuacje?
  • pszczolkam 14.06.07, 12:17
    cześć Madziarra,
    ja zaczelam brac Eutyrox od 25 a po tygodniu stopniowo przeszlam na 50 (i tyle
    tez obecnie biore).Na poczatku przy dawce 50 tez mialam rozne problemy. min.
    bolalo mnie serce,mialam kolatania,czulam, ze nie moge do konca nabrac
    powietrza, nie moglam zasnac wieczorem (dodam tylko, ze dotychczas znana bylam z
    tego, ze potrafilam zasnac w kazdej sytuacji, nawet na stojaco na koncercie
    rockowymsmileitd.
    Troche sie przestraszylam i chcialam odstawic, albo zmniejszyc dawke, dalam
    sobie jeszcze tydzien i po tym tygodniu organizm sam sie do 50 przystosowal...I
    teraz czuje sie bardzo dobrze...Ale wiesz, kazdy inaczej reaguje, wiec jesli
    czujesz sie zle z taka dawka to moze powinnas wolniej zwiekszac ilosc hormonu,
    zeby dac szanse organizmowi na przystosowanie się....
  • hashi-tess 14.06.07, 12:25
    pszczolkam napisała:

    Ale wiesz, kazdy inaczej reaguje, wiec jesli
    > czujesz sie zle z taka dawka to moze powinnas wolniej zwiekszac ilosc hormonu,
    > zeby dac szanse organizmowi na przystosowanie się....

    To jest najważniejsze przy wprowadzaniu l-tyroksyny.
    Wróć do niższej dawki, dłużej ją zażywaj aż wszystko się uspokoi
    i znów ją zwiększ.
    Jest jeszcze jeden sposób:
    zmień produkt w tabletkach na innego producenta /letrox, eltroxin/,
    może w kroplach, które ja osobiście
    niedawno zaczęłam przyjmować
    i są nieporównywalne z tabletkami.
    Są droższe, ale rewelacyjne.

    Pzdr
    Tess
    --
    Forum Hashimoto forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
  • madziarra9 14.06.07, 18:16
    pszczolkam dzięki spróbuję przez dwa tygodnie pobrać po 1/2 tabletki (25)
  • wioletta123 14.06.07, 21:56
    Ja czułam się przez pierwsze dwa miesiące leczenia fatalnie, miałam silne bóle
    głowy niemal codziennie. Zaczęłam od 25 ,potem miałam brać 50 po dwóch
    tygodniach.Kołatania serca były często, ale to też z powodu mojej nerwicy
    chyba smile Zaczęłam sama sobie ustalać dawkę brałam nawet od małej ćwiartki
    tabletki z 25 czyli bardzo malutko i stopniowo co tydzień doszłam teraz do 25,
    badania wyszły bardzo dobrze w normie, więc lekarka powiedziała żebym brała
    narazie 25 ,a nie tak jak wcześniej mówiła 50. Musisz uzbroić się w
    cierpliwość, bo możliwe że twój organizm w ten sposób przyzwyczaja się do
    zażywania leku. Na szczęście po dwóch miesiącach ustąpiły moje bóle głowy,
    jestem spokojniejsza i mam więcej energii, nie śpię całymi dniami tak jak
    kiedyś smile Pamiętaj, że żaden lekarz nie ustali ci odpowiedniej dawki, bo na
    początku to jest taka metoda prób i błędów i sama z czasem będziesz wiedziała
    po jakiej dawce dobrze będziesz się czuła.
  • madziarra9 14.06.07, 22:50
    Będę zawzięcie łykać 1/2 tabletki/25/ może w końcu się organizm
    przyzwyczaj.dziękuję za komentarze pozdrawiam
  • wioletta123 15.06.07, 06:35
    Najlepiej stopniowo zaczynać mimo, że lekarz mówi inaczej. Tak naprawdę każdy
    organizm inaczej reaguje, ja uważam że zmiana dawki z 25 na 50 przez dwa
    pierwsze tygodnie leczenia to stanowczo za szybko. Trzeba zwiększać stopniowo
    po małej dawce żeby tak jak wcześniej pisałam organizm przyzwyczaił się. Ja
    zapomniałam dodać że jak bolała mnie tak ciągle głowa, to na tydzień czasu
    przestałam brać lek żeby zobaczyć czy rzeczywiście od tego, ale bóle ustąpiły i
    po tygodniu zaczęłam brać od malutkiej ćwiartki 25 potem na drugi tydzień mała
    ćwiartka na przemian z połówką i tak stopniowo co tydzień więcej. Może to
    śmieszne że tak mało ,ale pomogło.Teraz biorę 25 i muszę zrobić badania , wtedy
    skonsultuję z lekarzem co i jak. Pozdrawiam.
  • tlustaklucha 09.08.07, 00:41
    Hm, a ja po dwóch tygodniach leczenia euthyroxem w mikrodawce 12,5
    strasznie się zaczęłam "przelewać".. Głowa mnie też bolała, ale
    tylko przez pierwszy tydzień. A teraz jestem taaka słaba.. Mam taką
    ciężką głowę, że z trudem ją trzymam, zrobienie czegokolwiek
    kosztuje mnie strasznie dużo siły, a spać za bardzo nie mogę. Może
    to niedoczynność dalej leci.. Myślałam, że może ktoś miał podobne
    objawy, ale nie.
    No to idę robić tsh, bo na nic innego na razie mnie nie stać.
    Pozdrwiam wszystkich
  • aada1 09.08.07, 09:54
    Do Tlustaklucha smile
    Jesli zaczelas sie " przelewac" i ledwo stoisz na nogach to dalej jestes
    nieodczynna. Ta dawka ktora teraz bierzesz to dawka "ptasia" smile) musisz isc w
    gore z hormonem.
    Jednka nalepiej najpierw zrobic badanie. Nawet samo TSH. Ono bedzie dalej
    wysokie u Ciebie.
    Jesli masz problem z przyjmowaniem hormonu to dobrym sposoben na poczatek
    leczenia jest branie go w malych ilosciach w dawkach podzielonych. Rano i w
    poludnie. Nawet w poczatkowym okresie leczenia mozesz to robic po sniadaniu i po
    obiedzie. Hormon i tak sie dostanie do krwi.
    Twoj lekarz ma racje z tym spaniem w ciagu dnia "ale" ...smile) Ty jestes
    niedoczynna Twoj organizm pracuje na bardzo zwolnionych obrotach. Jesli
    faktycznie ledwo stoisz na nogach i zasypiasz na stojaco nie walcz z tym teraz
    tylko idz sie przespij.
    Po dobrze ustawionych hormonach zapomnisz o spaniu w ciagu dnia.
    Ada
  • astrosystem 22.03.08, 10:53
    Euthyrox zawiera czynna sybstancje lewotyroksyne jest to hormon ,
    gdzie gdy zbyt szybko podnosi sie dawke tego leku wystepuja takie
    objawy jak kolatanie serca, dlatego tez lekarka powinna obmizyc
    dawke az organizm sie przystosuje. Ewenrualnie lekarze moze
    przepisac propranolol to lek ktory uspokaja skolatane sercesmile
    oczywiscie pod scisla kontrola lekarskasmileSpokojnie lekarz wie jak
    cie pokierowac.
  • hashi-tess 22.03.08, 18:25
    astrosystem napisał:


    Spokojnie lekarz wie jak
    > cie pokierowac.


    Gdyby tak było nasze forum umarło by śmiercią naturalną.
    Nie wciskaj nam tu ciemnoty.
  • graue_zone 22.03.08, 22:30
    Co człowiek, to reakcja. Ja gdy zaczęłam brać euthyrox już po tygodniu brałam 50
    i czułam się rewelacyjne. Teraz biorę 75 i czuję się do kitu.
  • wioletta123 22.03.08, 23:25
    Ja teraz czuję się rewelacyjnie odkąd zaczęłam brać 75 dwa razy w
    tygodniu, a 5 razy 50. Zauwazyłam że mam duzo więcej energii i nie
    śpię tak jak wcześniej.
  • ginevra_1 24.03.08, 20:49
    właśnie przeszłam na 75, a niedługo mam wrzucić 2 razy w tyg 100 - póki co jest
    dobrze, mimo mojego panikarstwa - tzn najgorzej było zacząć na początku, bo
    byłam wówczas kłębkiem nerwów, no a treść ulotki tez nie zachęcała - można tak:
    pójść do kardiologa, zrobić dla pewności EKG, bo wiele tych sensacji sercowych
    może wynikać z reakcji lękowych (przynajmniej u mnie tak było, ale piszą też, że
    można używać beta blokerów razem z tym hormonem, właśnie po to żeby serce
    uspokoić: miałam Betaloc, brałam doraźnie, malutką dawkę) - z powodu tych lęków
    też przyjmowałam pramolan (antydepresant o działaniu przeciwlękowym) -2 razy
    przez okres 3 mieś jakoś i powiem tak: z moich sercowych przypadłości nic nie
    zostało, a obecnie nie przyjmuję nic poza euthyroxem wiec mam nadzieję że może
    tobie/wam też to pomoże
  • milaemalka 26.03.08, 01:18
    U mnie takie zmienianie dawki jest nie możliwe .Zwiększenie o 25 trwa 4
    tygodnie.Gdy zwiększyłam od razu miałam drżenie rak ,niepokój,czułam się okropnie
  • ginevra_1 26.03.08, 14:52
    przy wątku odnosnie choroby autoimmunologicznej ktoś wspominał o
    ewentualnej niedoczynności nadnerczy w przypadku złej tolerancji
    euthyroxu, o ile dobrze pamietam - być może są inne przyczyny, ale
    może warto jednak sprawdzić?
  • bduda1 25.11.08, 12:14
    Przy niedoczynności kory nadnerczy może być nietolerancja tyroksyny. Wtedy kilka
    dni przed tyroksyną trzeba przyjmować hydrocortisonum.
    Ja mam hashimoto od wielu lat, a także niedoczynność nadnerczy. Od kilku lat
    jestem na hydrocortisonie. Od kilku też lat próbuję zażywać tyroksynę,ale tak ją
    źle toleruję, że znów od roku jej nie biorę. Po tyroksynie mam bóle
    wieńcowe,kołatania serca, napady gorąca, szybko się męczę i jeszcze parę innych
    dolegliwości. Chodziłam na wizyty do różnych endokrynologów i nie wiedzieli
    dlaczego tak się dzieje. Teraz mam TSH 20 i nadal nic nie biorę. Wczoraj
    ciśnienie w przeciągu 2 godzin wzrosło do 170/100, a tętno 110. Czułam się
    fatalnie. Ekg wyszło nie najgorzej.Dostałam propranolol, relanium i aldan na
    obniżenie ciśnienia. Ostatnio dowiedziałam się od kardiologa, że nietolerancja
    tyroksyny może być z powodu choroby serca. Idę do kardiologa i zobaczymy co
    powie po badaniach.
  • magdalla.pl 25.11.08, 14:21
    czyli nie jestem sama ( pare dni temu załozyłam podobny wątek)... marne to
    pocieszenie, no ale jakies. zrobiłam nowe badania i zobaczę, co mi wyjdzie teraz
    po 4 tygodniach na 81,5. zmniejszę sobie najwyzej ciut, jezeli ft4 bede miec na
    wyzszym poziomie niz ostatnio.
    co do lekarzy, to miałabym podobnie jak hashi- tess ograniczone zaufanie...
  • marzena-ofelia 14.05.09, 11:18
    Kurcze,lekarz cię ustawi - w jakim kraju. Mnie profesor zaaplikował od razu 100
    Euthyroxu i już bez dostosowywania, bez uwzględniania objawów ubocznych, bez
    badania serca. I mam tak brać do końca życia. A poziom przeciwciał tarczycowych
    po 1/2 roku się zmniejszył. Ale tycie występuje nadal. Przytyłam już 20 kg i nie
    mam w co się ubrać. Jestem załamana
  • jurmik 16.05.09, 23:30
    A może niekoniecznie trzeba się leczyć u profesora? Często "zwykły"
    lekarz mający więcej czasu na pracę z pacjentami, a nie na grzebanie
    w papierach ma wieksze doświadczenie.
  • czekolada_z_orzechami 02.12.13, 11:03
    Odgrzebałam ten wątek bo szukałam informacji o kołataniach serca po Euthyroxie.
    Ja od kilku dni biorę mikrodawkę 12,5 i mam kołatania serca, uderzenia gorąca i po prostu fatalnie się czuję.
    Moje wyniki sprzed 6 dni to:
    TSH 3-cia generacja: 1,690 uIU/ml (0,55 -4,78)
    FT4 31.88% [wynik 15.07, norma (11.5 - 22.7)]
    FT3 20.67% [wynik 4.12, norma (3.5 - 6.5)]

    We wrześniu byłam już na euthyroxie (też połówka 25) ale wtedy jeszczce brałam pół tabletki Metizolu, więc działanie tyroksyny z Metizolem się trochę wzajemnie znosiło, dlatego dość gładko przeszłam na sam Euhyrox 12,5 (potem zmieniłam endo, ktra stwierdziła, ze już nie stosuje się leczenia typu Euthyrox i metizol równoczesniesmile
    Potem odstawiłam mimo dobrych wyników:
    TSH: 0,395 norma 0,55-4,78
    FT4 46.61% [wynik 16.72, norma (11.5 - 22.7)]
    FT3 46.33% [wynik 4.89, norma (3.5 - 6.5)]
    wiem, błąd!!!
    i teraz znów wchodzę z euthyroxem,ale jest po prostu strasznie!
    TSH nie jest chyba aż takie mega wysokie i zastanawiam się czyby jednak nie podzielić tej 12stki jeszczce na pół i tak przez tydzień -dwa pobrać?
    Pozdrawiamsmile
  • choraanka 14.12.13, 12:06
    Hej.
    Ja tez zaczyna brac ethyrox N 25. no nie jest za dobrze ale endo mowi ze trzeba poczekac bo biorę dopiero 3 dni. Od poczatku kiedy zdiagnozowano u mnie hashimoto mam kołatania serca jednak teraz się nasiliły, ogólnie nie czuję się dobrze, ale póki co biorę 1/2 tabletki. Zastanawiam się czy nie brac narazie 1/4 przez tydzien a potem zwiększyć tak jak to niekktóre z Was robia. może serducho nie będzie tak dokuczać.

    Powodzonka zyczę wszystkim "tarczycowcom" i zdrówka smile
  • rybeczka1 15.12.13, 14:25
    U mnie serducho tak szalało przy podnoszeniu dawki, że podnosiłam o 6,25 co około 3-4 tygodnie.Doszłam do 37,5 i dalej ani rusz, ale mam nadzieję, że to minie. Każdy z nas jest inny, ja biorę tyroksynę od bodajże maja i mimo, że TSH stoi w miejscu od jakiegoś czasu, nie spada, to nie dam rady podwyższyć dawki nagle, potrzebuję prawie miesiąca.
  • damdalen 16.12.13, 15:17
    Ja też miałam trudne początki z Euthyroxem - myślałam, że wyskoczy mi serce.
    Lekarz zmienił mi na Letrox - w tym przypadku wdrożenie leczenia obyło się bez przykrych incydentów. Przypomina mi się, że na forum była o różnicach między tymi dwoma lekami - ta sama substancja czynna, ale inne substancje pomocnicze, Faktem jest, że Euthyrox jest większą tabletką, więc więcej ma tych różnych substancji dodatkowych i właśnie na którąś z nich źle reagujemy.
  • emilka82 12.02.14, 21:09
    Zaczęłam tydzień temu od dawnki 25.
    po 3 dniach zaczęła mnie boleć noga w kolanie i mięśnie obok.
    wystraszona zmniejszyłam tabletkę na pół.
    Noga jakby z dnia na dzień mniej bolała.
    Dziś nagle boli brdzo. Trudno ukucnąć i rozprostować.
    Czy to może być od leku? Panikować? Czekać i smarować maścią końską?
  • damdalen 13.02.14, 13:07
    Przy długo nieleczonej niedoczynności lepiej zaczynać od mniejszych dawek, także może zostań z tą połówką tabletki z tydzień lub dwa. Każdy organizm inaczej reaguje na wprowadzenie syntetycznej lewotyroksyny. Ból kolana może spowodowany częstym niedoborem witaminy D3 i zaburzoną gospodarką wapniowo-fosforanową, a ból mięśni od niedoboru Fe. Zresztą tego typu bóle w naszej chorobie niestety nie są rzadkością. Wcześniej nie miałaś tego typu dolegliwości?
  • emilka82 13.02.14, 20:19
    Latem jak dużo spacerowałam na wczasach zrobiło mi się tak ze stawem skokowym, że potem ledwie ciągnęłam nogę za sobą na plażę i co jakiś czas mi się to odzywa że czuję jak mi tam skrzypi.
    Ale ta noga odezwała się pierwszy raz, i pierwszy raz w taki sposób. Ale może faktycznie to zbieg okoliczności i niepotrzebnie łącze to z rozpoczęciem brania leku.
    W sobotę byłam na długiej wycieczce. obeszłam Stadion Narodowy. Pokonałam sporo schodów, choć na co dzień nie mam ze schodami żadnego doczynienia.
  • damdalen 14.02.14, 07:38
    Polecam udać się do reumatologa na NFZ. Wiadomo, trzeba czekać na wizytę, ale jest szansa na bezpłatne zrobienie drogich badań jak antyCPP. Bo przy naszej chorobie mogą współistnieć schorzenia reumatoidalne (choćby RZS).
    Na pocieszenie dodam, że odkąd u mnie minęły podstawowe objawy niiedoczynności, to i stawy bardzo rzadko bolą. A wcześniej w nocy budziłam się z bólu i ciężko mi było schodzić po schodach oraz klękać.
  • emilka82 14.02.14, 08:44
    No tak.. mój rodzinny na moje narzekania że tu skrzypi tu boli raz dał mi skierowanie na rentgen kolana i na tym się skończyło bo wyszło ok...
    Raz stwierdził jak miałam spuchnięty skokowy i mnie bolał : Z jakiej wy gliny jestescie zupełnie jakby Pani maraton przebiegła.
    Ostatnia wizyta kiedy poszłam z wynikami tarczycowymi które dla niego było ok ale jakoś wysępiłam skierowanie do endokrynologa. Już wtedy sugerował że to jednak depresja.
    Prawda jest taka że już nie lubię go zbędnie nachodzić, ale co jakiś czas od lat 10 go odwiedzam kiedy się zmobilizuję i wtedy narzekam i on co jakiś czas robi mi podstawowe badania które wychodzą ok. Był czas że nawet szukał. Miała już usg brzucha, gastroskopie, skierowanie do neurologa (migreny - tomograf)
    Ciekawa jestem co powie na to, że jednak leczę tarczycę.

    Dziś w porównaniu do wczoraj z nogą dużo lepiej smile) smile) smile)
  • krysia_kotka 10.01.19, 12:46
    ja biorę od wczoraj. Lekarz kazał mi brać 50ml po 1 tabletce. nie mogłam spać mam ciśnienie w głowie i szumy uszne przez cały czas. Przedtem miałam tylko na wieczór szumy uszne ze względu na słuch. to moja pierwsza wizyta po biopsji. Powiedział ze mam hashimoto i mam brać do końca życia. Za trzy miesiące mam zrobić badania krwi a z wynikiem nie wiem do kogo bo do endokrynologa mam termin maj 2021 ro za 2 i pół roku. Kto ma ustalać dawkę i sprawdzać wyniki. \dla mnie to horror
  • laura.phys 10.01.19, 13:28
    Lekarz nie poinformował ciebie jak wprowadzić hormon?
  • hashitess 10.01.19, 21:08
    krysia_kotka napisała:

    > ja biorę od wczoraj. Lekarz kazał mi brać 50ml po 1 tabletce.

    nie piszesz nic o wynikach FT4 i FT3,
    ale dowalenie w jednej dawce 50mikrogr lewotyroksyny,
    to hardkor.
    Nie dziwię się, że Twoje samopoczucie jest paskudne.

    Proponuję, abyś przez kilka dni, od jutra, zażywała po
    1/4 tabletki zawierającej 50 mikrogr. lewotyroksyny.
    Po kilku dniach, w zależności od samopoczucia, dodaj
    następną 1/4 część tabletki 50. Ten proces ciągnij
    do zażywania całej tabletki.
    W momencie kiedy zaczniesz zażywać 50 mikrogr,
    odczekaj z tą dawką przez 6 tygodni.
    Następny krok to oznaczenie na czczo i bez zażycia tabletki
    z hormonem hormonów FT4, FT3 i TSH.
    Wróć na forum z tymi wynikami.




    nie mogłam spać m
    > am ciśnienie w głowie i szumy uszne przez cały czas. Przedtem miałam tylko na w
    > ieczór szumy uszne ze względu na słuch. to moja pierwsza wizyta po biopsji. Pow
    > iedział ze mam hashimoto i mam brać do końca życia. Za trzy miesiące mam zrobić
    > badania krwi a z wynikiem nie wiem do kogo bo do endokrynologa mam termin maj
    > 2021 ro za 2 i pół roku. Kto ma ustalać dawkę i sprawdzać wyniki. \dla mnie to
    > horror




    --
    Sentencja Hipokratesa:

    Jeśli człowiek sam sobie nie jest lekarzem, jest głupcem,
  • hashitess 10.01.19, 21:10
    Termin wizyty jest powalający!!!! Nie wiem czy śmiać się, czy płakać.
    Dzwoniłaś w tej sprawie do NFZ???????????

    --
    Sentencja Hipokratesa:

    Jeśli człowiek sam sobie nie jest lekarzem, jest głupcem,
  • milaemalka 10.01.19, 22:02
    Dzwonienie pewnie nic nie da.Do wszystkich specjalistów terminy sa coraz dłuższe.Kiedyś do kardiologa wizytę miałam co pół roku.W listopadzie byłam,nastepna wizyta za ponad rok.Okulista do ktorego chodziłam przestał przyjmować,bo NFZ nie podpisał z nim umowy.Straciłam cały tamten rok,wizyte mam w marcu i to tylko dlatego tak szybko,że znajoma powiedzialami o lekarce przyjmującej na obrzeżach miasta.Ze względu na jaskre w rodzinie nie wszystkie gabinety wchodza w grę.Rok temu w styczniu dostałam skierowanie od neurologa na fizykoterapie.W sierpniu miałam mieć ustalone dokładne godziny zabiegów na pażdziernik.A w czerwcu dostalam pismo,zebym odebrała skierowanie i zaniosła gdzie indziej(NFZ nie podpisał umowy).Zabiegi takie,że nie wszędzie je wykonują.Całkiem odpuściłam.Nie mam siły
  • hashitess 11.01.19, 10:41
    pacjencie!
    ulecz się sam!!!

    Ja już do nich nie chodzę.
    Rp. na hormon odbieram w recepcji przychodni.


    --
    Sentencja Hipokratesa:

    Jeśli człowiek sam sobie nie jest lekarzem, jest głupcem,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.