Dodaj do ulubionych

mo to Hashi czy ni mo? :)

17.06.07, 14:35
Witajcie. I pomóżcie w interpretacji smile
TSH - 4,64 (norma 0,25-5), czyli 92,42%
FT3 - 5,56 (4,0-84) 36,28%
FT4 - 12,69 (9,0-20,0) 33,55%
aTPO - 1,3 (norma do 12, o ile dobrze odczytuję cokolwiek niejasny wydruk z
laboratorium).
Czyli niby wszystko w normie. Czyli OK, jak twierdzi internista (który, co
prawda, uczciwie stwierdził, że to aTPO to nawet nie wie, co za jedno -
doceniam uczciwość, ale pewności mi to nie dodaje wink. Ale skoro w normie, to
czemu czuję się jak zombie z mózgiem zalanym budyniem? Zasypiam na stojąco,
mogę spać przez pięć dni po 14 godzin na dobę i nic to nie zmienia (miałam
urlop, sprawdziłam smile, błogosławię upały, bo wreszcie mi ciepło, gnaty bolą,
stawy bolą, gęba drętwa i jakby nie moja, wpadam na ściany, ogólnie słaba
jestem jak kocię i nie mam siły na nic, a co najgorsze - upiorne problemy z
koncentracją, drastyczny spadek sprawności intelektualnej, huśtawka nastrojów
i ogólne jakieś niepozbieranie. Tzw. historię rodzinną, w postaci co najmniej
jednego, za to dość poważnego - zakończonego operacją - przypadku, mam.
Powiedzcie, czy wobec powyższego i z takimi wynikami warto się pchac do
endokrynologa, czy mnie wyśmieje na wejściu i lepiej dać się interniście przez
następne pięć lat spławiać "zmęczeniem wiosennym"?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka