Dodaj do ulubionych

Jak długo żyją ludzie z Hasimoto?

05.12.08, 17:15
Jestem ciekawa jak to jest z naszą chorobą?Wszystkie bierzemy rano tabletki
żeby w miarę normalnie funkcjonować.Czy może tarczyca całkiem zaniknąć pomimo
brania tabletek?Czy ludzie z hasimoto żyją tak jak każdy człowiek,czy raczej
krócej?Trochę filozoficzne rozmyślania,ale jestem ciekawa,czy przez tą chorobę
możemy krócej żyć.Znacie może kogoś starszego(70-80 lat),kto żyje z tą chorobą
w tym wieku?
Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • aleksandra_01 05.12.08, 18:39
    witaj

    chyba nie można tak na to patrzeć,

    doktor Hashimoto opisał tą chorobę w 1912r,
    czyli 96 lat temu, na pewno zanim nowinki
    medyczne dotarły na ziemie polskie minęło
    jeszcze trochę czasu, a jako że nawet teraz
    mało lekarzy w Polsce umie wykrywać i leczyć
    to myślę że osoby 70-80 letnie w większości
    nie były leczone, nawet nie świadome choroby.

    długość życia na pewno zależy od bardzo wielu
    czynników, genetyki, innych chorób, stylu życia itp.

    skoro niedoczynność jest zmniejszeniem metabolizmu,
    to chyba powinnyśmy żyć dłużej będąc w niedoczynności
    a krócej w nadczynności .... tylko że to nie jest takie proste

    najstarsza osoba jaką znam z chorych na hashimoto ma 61 lat.

    a.
  • totsi 05.12.08, 21:22
    Moja krewna ma 72 lata ,przez większość życia była leczona na anginę
    pectoris -chorobę serca ,a miała oczywiście Hashimoto tylko nikt
    tego nie zdjagnozował.Dokuczały jej min. zaburzenia rytmu serca
    typowe przy tej przypadłości ,dopiero dobrze po sześćdziątce
    postawiono prawidłową diagnozę i zaczęto jej podawać tyroksynę.
    Wszystkie zaburzenia serca minęły...Obecnie przyjmuje 25 mg euhyrox,
    poniewaz organizm kobiet w starszym wieku potrzebuje mniej
    tyroksyny . Czuje się w miarę dobrze ...na tyle ,na ile może czuć
    się dobrze każda z nas , zależy od dnia.
    Nie martwmy się więc na zapas możemy jeszcze trochę pożyć ......z
    tą przypadłośćią .Uszy do góry. Pozdr. totsi
  • agatlaska 05.12.08, 21:58
    ja bede pierwsza co zdechnie przed 30-stka.
  • mari-anne 06.12.08, 22:43
    a ja druga...
    wink)
    (ni ma śmichu)
    --
    mam jedno oko na maroko a drugie na kaukaz
  • igusiak 06.12.08, 22:47
    ale zgonior laski pokręciło was???
    hashi to takie goowno, poranny baton co se strzelacie go z rana, a
    nie żadna śmiertelna choroba!!!
    boshe przeżywacie to hashi jak mrówka okres normalnie uncertain uncertain uncertain
  • mara_30 07.12.08, 10:58
    igusiak napisała:

    > ale zgonior laski pokręciło was???
    > hashi to takie goowno, poranny baton co se strzelacie go z rana, a
    > nie żadna śmiertelna choroba!!!
    > boshe przeżywacie to hashi jak mrówka okres normalnie uncertain uncertain uncertain


    Hej, może trochę szacunku i zrozumienia? Pewnie, że są cięższe choroby, ale
    hashi nieleczone, albo źle leczone potrafi nieźle utrudnić życie. Więc nic
    dziwnego, że dziewczyny przeżywają, ja też czasem mam takie nastroje. JAk
    człowiek budzi się rano i nie ma siły ręką ani nogą ruszyć, a z mózgu ma watę,
    to ciężko mu wytłumaczyć, że to nic takiego.
  • igusiak 07.12.08, 15:43
    jejQ ja też mam hashi, też mam różne kryzysy fizyczne i psychiczne,
    ale bez przesady.... a Twój argument że "hashi nieleczone, albo źle
    leczone potrafi nieźle utrudnić życie" jest moim zdaniem bardzo
    nietrafiony, bo większość z nas na forum jednak się leczy, a jak
    ktoś sie nie leczy mimo że wie o chorobie no to jest nieco
    bezmyślny... a z resztą nawet na nieleczony katar można umrzeć, ale
    to są hardcoreowe przypadki...
    po prostu jak zobaczyłam, że komukolwiek może w ogóle przyjść do
    głowy, że na CHOROBĘ TARCZYCY (tarczyca- nie mózg,nie serce, nie
    nerki, ale tarczyca) można UMRZEĆ to mi po prostu mina zrzedła uncertain

    może mnie trochę poniosło z tym batonem ale się baaaardzo
    zbulwersowałam ...!!!

    złe samopoczucie chyba jeszcze nikogo nie zabiło, no chyba że się
    zaczyna świrować na tym punkcie i myśleć o tym " oj jaka ja jestem
    biedna, mam hashi i źle się czuję, czas umierać" no to się nie
    dziwię że ktoś się od takiego czegoś szybko przekręci.

    PS. a wiecie co to jest "samospełniająca się przepowiednia"?? radzę
    się nad tym zastanowić.

    więc laski wyloozujcię się, chilloucik, życie jest fajne i trzeba
    myśleć o tym,co nas jeszcze może fajnego spotkać, a nie o pierdołach
    w stylu "kiedy mi się zemrze" smile

    PZDR kiss

    --
    img1.jurko.net/avatar_2637.gif" border="0" alt="img1.jurko.net/avatar_2637.gif">
  • buba2018 03.05.19, 13:52
    Banialuki , które tutaj napisałaś wynikają z braku wiedzy biologicznej i medycznej. Otóż tarczyca to gruczoł , który steruje większością gruczołów wydzielania wewnętrznego. Ma więc przeogromny wpływ na serce, jego rytm, ciśnienie, czyli na główny narząd od którego zależy , że ŻYJEMY. MA TEŻ WPŁYW NA WĄTROBĘ, NERKI, STAWY, JAJNIKI CZY JĄDRA.1 To są informacje z biologii ze szkoły średniej! Jeśli posiada się też wiedzę medyczną z której wynika , że tyroksyna syntetyczna a więc euthyrox czy Lethrox faktycznie hamują jedynie niedoczynność a NIE LECZĄ hashi , jeśli się wie , że na hashi medycyna nie ma cudownego leku a jedynie pozostaje dieta i wzmacnianie układu odpornościowego to można być czasami w gorszym nastroju od ludzi "mądrzących się z powodu braku rzetelnej wiedzy". Zgadzam się jednak , że w każej chorobie podstawą leczenia jest dobry nastrój i pozytywne myślenie.
  • sanpja 08.12.08, 17:24
    Dziewczyny nie popadajcie w paranoję smile
    Ja mam już ponad 30-stkę big_grin
  • 1.krolewna 08.12.08, 18:04
    tongue_out dzis dostałam okres smile)))) po roku ...
    MENOPAUZA mówili mi doktory (diabetolog i endo)

    MŁODNIEJĘ na euthyroksie ;P
    mam 45 lat, od 3 lat zaburzenia z miesiaczką... od roku całkowity zanik miesiączki !
  • daxter 04.05.19, 19:51
    Osoby z hashimoto maja spowolniony metabolizm , starzeją się wolniej moja mama w wieku 72 lat wygladała na 58 a babcia w wieku 86 tak na 65 , ja mam 59 lat choruje od 15 lat wtedy zostałam zdiagnozowana nie przez lekarzy bo tsh w górnej granicy ale w normie a przez bioterapeutę ,który zasugerował zrobienie badania anty-tpo . Wtedy stwierdzono u mnie hashi .Moja mama miała guzki w tarczycy a babcie pod koniec życia lekarka podejrzewała o tarczycę ale na badania nie wysłała. Nigdy nie miałam zaburzeń cyklu cykle byłe ok 30 dniowe. Ponoć tez nie wyglądam na swoje lata tak ,że chociaż tyle naszego drogie hashimotki zmarszczki sie nas nie imają smile
  • laura.phys 05.05.19, 12:47
    Myśle ze To ze ktoś ma „spowolniony metabolizm” nie oznacza niestety ze starzeje się wolniej. Młodszy wygląd w umiarkowanej niedoczynnosci to tez moim zdaniem kwesta obrzęku sluzakowatego pod skóra i kilku innych czynników.
  • daxter 06.05.19, 10:04
    No nie wiem smile obrzęku śluzowatego nigdy nie miałam na twarzy .Traktuj moją wypowiedz humorystycznie może to dobre geny smile kiedyś był watek o starzeniu się a hashi lata wstecz . No mam prawie 60 -tę a ciągle słyszę że nic się nie zmieniam no i rozpoznają mnie dawno nie widziani koledzy i koleżanki smile))
  • laura.phys 06.05.19, 10:34
    Hashimotowcy maja więcej kwasu hialuronowego nie tylko pod skóra, obrzęk nie musi być „widoczny” tzn mozebycminimalny i wtedy wyglądasz młodziej.ja osobiście starzenia nie wiązałabym z młodym wyglądem a nasileniem procesowzapalnych, czego w hashimoto nie brakuje.
  • orlowska_magda 11.07.19, 12:59
    Bardzo polecam do przeczytania artykuł greenport.pl/bez-kategorii/choroba-hashimoto/ . Może dla kogoś będzie przydatny!
  • panipuri 14.08.19, 15:01
    Ja nie wiem dożyję 50 (mam 35). Mam choroby chyba ze wszystkich możliwych układów.. zaawansowana endometrioza ostatnie stadium z licznymi zrostami narządów, hashi, jamistość rdzenia, mam jakieś zmiany w mózgu ale nie stwierdzono sm z powodu braku białek oligoklonalnych, mam anemię, teraz ostatnio wyszły mi jeszcze przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka (wynik słabo dodatni) - czyli generalnie mój żołądek jest niszczony - genialnie po prostu. Mam zmiany skórne, problemy z oczami - jakieś mroczki, powidoki, problemy z widzeniem w nocy ale okuliści nie widzą zmian poza skurczonymi naczyniami. Po ostatnio wykonanym pantomogramie okazało się, że mam skopane przez moich poprzednich dentystów prawie wszystkie zęby leczone kanałowo i w związku z tym różne nawet rozległe stany zapalne. Generalnie siedzę i codziennie się martwię, bo już mi ręce opadają i nie wiem za co się brać. Po ostatniej wizycie u laryngologa dostałam leki na gardło i nos, bo mam zaczerwienione gardło i chyba trochę opuchniętą śluzówkę nosa, mam piski w uszach. Nie wiem jak ja mam żyć. Każdego dnia coś mi jest... a to boli mnie głowa, a to brzuch, a to mam kołatania serca, a to zawroty. Nie wspominam już o masakrycznej wręcz mgle umysłowej - pamięć i koncentracja zerowa. Najbardziej to widać jak gram na pianinie.. potrafię odlecieć w inny świat już po kilku nutach i potem nie wiem gdzie jestem. Czuję się jakbym była niepełnosprawna umysłowo. Nie wiem czy jestem w stanie się nauczyć czegoś nowego tak, jak kiedyś. Już nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się jak normalny człowiek beztrosko sobie żyjący.
  • laura.phys 14.08.19, 19:04
    Masz po prostu problemy autoimmunologiczne, to się leczy! proponuje zacząć od znalezienia dobrego lekarza od hashimoto, który uwzględni problem tezyczki, niedoborów witamin i minerałów, wybrać się do neurologa na badanie w kierunku tezyczki, zadbać o poziom ferrytyny i b12, zbadać krzywa insulinowa i glukozowa. Poczytac uważnie forum! Hashimoto towarzyszy często problem innych schorzeń autoimmunologicznych: addison-beimer- problem z b12, tezyczka, insulinoopornosc. Poczytac o protokole autoimmunologicznym, wykluczyć alergizujące składniki pokarmowe, trzymać witaminę d3 na wysokim poziomie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka