Historia z zapalenia tarczycy.
Historia zapalenia tarczycy Diny jest typowa. Kiedy poznalam Dine,
miala 34 lata, szczupla i blada, z wielkimi ciemnymi zakolami pod
oczami. Byla bardzo obeznana w temacie odzywiania i wczesniej
samodzielnie potrafila wyjsc z bulimii i anoreksjii,ktore byly
nieodlaczna czescia jej zycia jako baletnicy. Pracowala w niepelnym
etacie i zamierzala skonczyc studia, ale jej energia byla slaba, zle
spala i byla zestresowana i superwrazliwa "Jestem jednym klebkiem
nerwow" powiedziala mi.
Problemy Diny zaczely sie kiedy skonczyla 14 lat, mniej wiecej
wtedy, kiedy zaczela miesiaczkowac(typowe dla problemow z tarczyca
ze zaczynaja sie w wyniku zmiany hormonalnej). Dotychczas zrobiono
jej test TSH i wyszedl w dolnej granicy normy, ale powiedziano jej.
ze nie ma zadnego problemu z tarczyca,i ze nie ma potrzeby dalszych
badan w tym kierunku.( moj komentarz: wydaje mi sie, ze moze autorka
myli sie lub nie wie, ze akurat jak TSH wyjdzie w dolnej granicy
normy, to jest akutrat dobrze? albo faktycznie ma tak byc, po prostu
te slowo ALE mi tu nie pasuje, a jest...) 12 miesiecy pozniej Dina
zaczela miewac napady i budzila sie w nocy,czujac sie duszona, co
zaczynalo ja martwic. To wtedy do nas zadzwonila i wyslalismy ja do
lekarza ogolnego po skierowanie na obszerna liste badan.(moj
komentarz: 1. w Stanach lekarze ogolni, pierwszego kontaktu maja
prawo leczyc choroby tarczycowe 2.zeby zrobic badania krwi nie mozna
isc samemu do laboratorium i poprosic o zrobienie tego czy tamtego i
zaplacic, tylko trzeba miec skierowanie od lekarza albo u lekarza,
przy wizycie, pobieraja krew i wysylaja do laboratorium, no i
niestety oczywiscie tez sie placi

)
Wyniki byly szokujace. Jej przeciwciala, ktotch norma jest ponizej
10 wyszly ponad 20 tysiecy!Jej test na anemie tez byl po nizej
normy. Zostala zdiagnozowana ciezkim zapaleniem tarczycy. Faktem
jest, ze miala to przez 20 lat, od kiedy w wieku 14 lat przestala
byc zwawa i spokojna (ang.alert and calm) a zaczela byc 'tired and
wired' (moj kometarz: dosl. zmeczona ale podlaczona, tzn ze kiedys
byla na duzych obrotach ale dawala rade i panowala nad wszystkim, a
potem byla tez na duzych obrotach, ale zmeczona, nie dawala rady,
ale czula, ze musi byc dalej zaangazowana w to co robi, ponad sily).
Dotykajac jej szyje lekarz mogl wyczuc gule.Zaden lekarz wczesniej
jej tego nie badal.
Dina zaczela leczenie tarczycy duza dawka Synthroidu(moj komentarz:
hormon syntetyczny), ktory pogorszyl jej objawy. Nastepnie podano
jej zwierzeca tarczyce i chociaz stracila apetyt, zaczela tyc 3
funty na tydzien ( moj komentarz: prawie poltora kg). W zwiazku z
tymi niepomyslnymi symptomami zmieniono jej lek znowu na Synthroid i
Cytomel(moj komentarz: syntetyczny T3). Automatycznie "spadla" do
poprzedniej wagi. Jej leki byly stopniowo zwiekszane, malutkimi
dawkami. Dodatkowo Dina dostala zastrzyki B12 oraz zelazo na anemie,
odzywcze multimineraly i multiwitaminy- jako inne wsparcie jakiego
potrzebuje tarczyca, omega-3 rybi olej,i przeciwzapalnie witamine C
z bioflavonidami oraz witamine E. Byla ona takze pod opieka
uzdolnionego chinskiego apukunkturzysty, ktory dawal jej regularne
zabiegi iglami oraz ziolami na jej slabe nadnercza, i ktory nalegal,
zeby przerwala swoje ciezkie treningi na jakis czas. To wszystko
spowodowalo, ze jej przeciwciala spadly z 20 000 do 1 700 w
przeciagu 6 miesiecy. W ciagu jednego roku spadly do 298! Co
wazniejsze zaczela blyszczec zdrowiem i witalnoscia, i byla na
silach zeby wrocic do swojego regularnego trybu cwiczen. Przytyla 5
funtow(moj komentarz: prawie 2,5 kg)w masie miesniowej, ale jej
rozmiar ubran pozostal ten sam.
Leczenie jej zapalenia tarczycy dalo inny niespodziewany efekt. Dina
byla zawsze piatkowa uczennica dopuki nie uderzylo zapalenie
tarczycy. Podczas przeprowadzania planu naprawiania jej tarczycy,
odzyskala ona koncentracje i dumnie oswiadczyla mi, ze jeden z jej
profesorow powiedzial, ze jej ostatnia praca egzaminacyjna byla
najlepsza jaka kiedykolwiek napisala.
Zapalenie tarczycy jest bardzo powaznym stanem,ktory moze
ostatecznie zniszczyc gruczol tarczycy i nieszczesliwie dotykac
kazdej komorki twojego ciala. Dina musiala kontynynuowac blisko ze
swoim lekarzem ogolnym wspolprace w sprawie dawki leku,ale jej
wizyty staly sie mniej czestotliwe po roku. Na nieszczescie, zanim
jej zapalenie tarczycy zostalo zdiagnozowane, jej zmylony system
zniszczyl gruczol tarczycy calkowicie, wiec bedzie musiala brac lek
do konca zycia.