08.01.14, 09:41
Napiszę krótko o sobie. Oczywiście czytałem od dłuższego czasu forum Borelioza, rzadko tam się odzywałem bo szukałem jakieś skutecznej metody. Dużym zaufaniem obdarzałem osoby długo i dużo piszące na forum wychodząc z założenia, że takie osoby są najbardziej wiarygodne. Jednak ostatnie wydarzenia gdzie okazało się, że wszyscy którzy atakowali olejki nigdy ich nie spróbowali oraz to, że forum promuje i toleruje kłamstwa, wulgaryzmy tylko dlatego , że pochodzą od zdeklarowanych zwolenników ILADS przelało czarę goryczy.

Byłem przeciwnikiem tworzenia nowych forów. Jednak gdy się okazuje, że forum Borelioza promuje tylko 1 metodę to niech tak zostanie. Niech oni sobie piszą o rzekomej skuteczności ILADS a my będziemy próbować znaleźć inną drogę.
Historia mojej choroby jest prosta - raczej świeże zakażenie, potwierdzone Elisa i WB, głównym objawem było potworne zmęczenie, brak innych objawów, nie bolały mnie żadne stawy, głowa czy serce, miałem jedynie problemy z pamięcią. Znalazłem Stowarzyszenie, telefon, oczywiście wybrałem polecanego przez nich lekarza ILADS. Myślę, że wybrałem bdb - jedyna w Polsce specjalistka chorób zakaźnych stosująca ILADS, dr.B , super podejście do pacjenta, sympatyczna, troskliwa, niestety chyba metoda nie skuteczna.
Po miesiącu Biotraksonu plus oczywiście inne abx czułem się wyleczony, wszystkie dolegliwości przeszły, niestety metoda nie przewiduje tak krótkiego leczenia. Mając tą wiedzę czy doświadczenie jak teraz to widzę, że to był błąd. Leczyłem się kilkanaście miesięcy, parę różnych zestawów w tym wspomniany Biotrakson, Tavanic, cały czas Tinidazol, w trakcie niestety dochodziły coraz to nowe dolegliwości bólowe - stawy, głowa, serce. Po kilkunastu miesiącach za zgodą lekarza zakończyłem terapię abx z sugestią abym spróbował ziół.

Ponieważ zawsze mocno chciałem wyzdrowieć podszedłem do tego profesjonalnie. Przeczytałem kilkanaście pozycji akademickich z zakresu fitoterapii, dużo prasy specjalistycznej, oczywiście całego Ożarowskiego czy Różańskiego, książek typu rady ojca Grzegorza to nawet nie liczę, wszystkie polskie fora, parę zagranicznych - buhnerowskie, wypowiedzi gumppka, gosi i innych, później stronę dr N, wiele tysięcy stron. Ziół , specyfików jest naprawdę sporo, sporo z nich próbowałem, działają, niestety brak jest takiej terapii gdzie by np. 3 osoby potwierdziły całkowite wyleczenie jakąś metodą.

Wiem, że takich osób jak ja jest sporo i każdy ma swoje przemyślenia czy doświadczenia podzielmy się z nimi, nie ma co się bać ataków na alternatywnych, będę je tępił.

Próbowałem przez parę miesięcy szczeci - działa rzeczywiście ale nie w dawkach kropelkowych, później było sporo ponad pół roku Buhnera - też działa, był okres, że byłem praktycznie bezobjawowy ale niestety wysiadły jelita, zaczęła się odzywać trzustka musiałem zrezygnować, potem był Salmosol - bardzo silna substancja myślę, że podobna do MMS którego nie próbowałem. Potem była ozon - działa, po miesiącu przestał. Od jakiegoś czasu jestem pacjentem dr N.
Wydaje mi się, że jego teoria, że długotrwały ILADS zaburza naszą naturalną odporność i hartuje bakterie jest prawdziwa.
Czy jego olejki działają - oczywiście, że tak, biorę już ładne parę miesięcy, zresztą jaki jest sens brania czegoś co nie działa. Czy zostałem wyleczony -nie. Stosuję dalej bo nie mam alternatywy ale z chęcią dowiem się o innych sposobach.
Ponieważ ILADS chyba trwale załatwił moją odporność czy zahartował bakterie a takich osób jest całe mnóstwo to uważam, że musimy szukać alternatywnych metod jeśli nie wyleczenia to chociaż takich które pozwalają egzystować.
Usiłuje przekonać dr N. do współpracy - ciężka sprawa, on uważa, że do pacjentów podchodzi indywidualnie, nie może radzić nie znając wyników wywiadu i każdy może się zwrócić z problemem na który on udziela odpowiedzi. Ale będzie sugerował aby stosujący jego metody dzieli się na forum z swoimi wrażeniami.

Jestem przeciwko pisaniu tylko o terapii dr N, musimy szukać alternatyw. Tępienie i atakowanie alternatywnych metod na forum Borelioza jest ze szkodą dla wszystkich chorych.

Jestem za tym aby każdy pisał o sobie w osobnym wątku.
Edytor zaawansowany
  • adrian_fenig 24.01.14, 18:02
    Witam,
    To co się wydarzyło na forum Borelioza to przechodzi ludzkie pojęcie. Czytając tamtejsze posty bardzo rzuca się w oczy głęboki podział między chorymi i wzajemna wrogość. Widać wyraźnie, że środowisko jest skłócone - czyli słabe. Nikt takiej grupy ludzi nie będzie szanował, skoro jej członkowie sami siebie nie szanują.
    Patrząc na przykład na to, jak potraktowano na forum Borelioza, jana440, dochodzę do wniosku, że żaden najwredniejszy lekarz zakaźnik, nie dokopie choremu, tak jak jeden chory na boreliozę jest w stanie dokopać drugiemu choremu na boreliozę (sic!).
    Czasami się zastanawiam, skąd u chorych ludzi tyle agresji, ale nie mam pojęcia skąd to się bierze. Ale zauważyłem pewną prawidłowość, że najbardziej agresywne są osoby, które bronią terapii ilads - być może ta agresja jest jednym z objawów grzybicy poantybiotykowej?
    Ja w każdym bądź razie zrezygnowałem z uczestnictwa w forum Borelioza.
    Mam nadzieję, że to forum przyciągnie garstkę inteligentnych ludzi, o otwartych umysłach i z twórczymi pomysłami. Oby...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.