Dodaj do ulubionych

Dlaczego ILADS jest nieskuteczne?

08.01.14, 13:37
Ciągle się nad tym zastanawiam. Teoretyczne przesłanki super słuszne a w praktyce tak mała, prawie zerowa skuteczność.
Pamiętam swój początek leczenia - chodziłem niemalże dumy z tego powodu, że leczę się ILADS a inni nieszczęśnicy muszą chodzić do zwykłych lekarzy.
Czas pokazał jak bardzo się myliłem.
Jak było u was?
Edytor zaawansowany
  • severaa 19.01.14, 20:45
    Dlaczego tak uważasz ?
  • adrian_fenig 20.01.14, 13:27
    Witam,
    Ja tez sie nad tym zastanawialem niejednokrotnie. Doszedlem do kilku wniosków. Pierwsza sprawa - zadałem kiedyś, na początku leczenia, pytanie Kurkiewiczowi, jaka jest wyleczalność? Lekarz odpowiedział, ze nie prowadzi takich statystyk. Beata, też nie potrafiła dać konkretnej odpowiedzi. To było dla mnie dziwne, ale nic to, zacząłem robić swój research. Rozmawialem z wieloma chorymi, szczególnie czekając godzinami na wizytę pod gabinetem. Spotkałem tam osoby, które albo się wyleczyły, albo już powoli stawali się bezobjawowi. Takich osób bylo niewiele, ale były. Szacuję, wleczalnośś metodą ilads na jakieś 30%.
    Druga sprawa, przeglądałem kiedyś dziennik leczenia rozsianej neuroboreliosis u jakiejś pacjentki z usa. To było chyba pod koniec lat osiemdziesiątych minionego wieku. Wtedy leczono jeszcze bez tynidazolu, a kobieta wyleczyla sie samymi cefalosporynami w jakies dwa lata. To daje do myślenia - być może nasze pokolenie jest po prostu słabszego zdrowia - byliśmy karmieni antybiotykami od dziecka, mamy słabszy układ odpornołciowy. Do tego średni poziom stresu w dzisiejszych czasach jest dużo wyższy niż kiedyś.
    Trzecia sprawa - unia europejska dopiero jakieś 10 lat temu zabroniła dodawania antybiotyków służących leczeniu ludzi, do pasz dla trzody chlewnej. Tak więc przez całe nasze dzieciństwo mieliśmy do czynienia z abx które stanowią trzon ilads, w codziennym pokarmie. Do tego z tymi lekami miały styczność kleszcze pasożytujące na krowach, kozach. Tak więc powszechność abx w środowisku mogła spowodować, że utraciły one swój potenciał leczniczy.
    Czwarta kwestia - każdy chory powinien mieć wykonany antybiogram, który wykazałby na jakie abx i w jakiej dawce są wrażliwe krętki i inne bakcyle. Tego się nie robi, bo chodowla krętków in vitro jest trudna i kosztowna, a w przypadku koinfekcji nie wiem czy wogóle możliwa. Tak więc ilads to leczenie w ciemno, co z całą pewnością obniża skuteczność tej metody.
    Piąta sprawa - przeważająca większość chorych nie przestrzega zaleceń od lekarzy ilads. Przez 30 miesięcy nie spotkałem pod gabinetem u Beaty ani jednej osoby, które przestrzegałyby w 100% diety przeciwgrzybiczej. Spotkałem wręcz dziewczynę, która czekając pod gabinetem wcinała drożdżówkę (sic!), a potem krzyczała na ilads, na forum borelioza, że dostała grzybicy. Poza tym, ludzie nie kupowali wszystkich zalecanych przez lekarza suplementów na wzmocnienie odpornoóci - to jest wersja low cost ilads made in Poland. Albo rozmawiałem z dziewczyną, która brała wszyskie suplementy razem z abx, bo tak jest szybciej. Tak więc trzeba też się w piersi uderzyć, czy przypadkiem sami nie przyczyniliśmy się w jakimś stopniu do porażki leczenia.
    Ostatnią kwestią są tzw. side effects antybiotyków. Skutki uboczne, tak jak w klasycznej chemioterapii, wyniszczają organizm i pozbawiają go tych resztek odpornosci, które pozostały po walce z czynnikiem chorobotwórczym. Dlatego jak ktoś nie zdąży wyleczyć się w rok, to potem skutki uboczne biorę górę, nad korzyściami jakie niesie ze sobą kuracja ilads i natąpuje sukcesywne wyniszczanie organizmu. Pojawia sią grzybica, która jest najcięższą z koinfekcji i skutecznie blokuje proces powrotu do zdrowia.
    Tyle moich przemyśleń z mojego osobistego doświadczenia.
    Pozdrawiam,
    Norbert.
  • stefano33 22.01.14, 07:22
    Też chodziłem do dr B. Tylko ja pytałem czy ja konkretnie wyzdrowieję. Pytałem 3 razy na kilkanaście wizyt - odp zawsze była ta sama - na 99% tak.
    Jak jest - to wiadomo skoro jestem na tym forum.
    Antybiogram - to nierealne, nikt tego nie robi, chyba nawet w Ameryce.
    Musiałbyś badać czy istnieje biofilm, jaka jest odporność - nie ma takich badań.
  • adrian_fenig 23.01.14, 18:54
    @stefano33
    W historii doktora Piotra jest wyraźnie napisane, że w połowie lat dziewięćdziesiątych w Państwowym Zakładzie Higieny dokonano hodowli krętków z materiału pobranego od chorego.
    "[...] Skoro wyszły dodatnie hodowle krętków po 30 dniowej antybiotykoterapii [...]"
    Link: www.borelioza.org/historie/piotr.htm
    Od hodowli krętków, do antybiogramu już niedługa droga. Z tym, że są to bardzo kosztowne badania, dlatego nikt tego nie robi komercyjnie. Poza tym, takie badanie zdemaskowało by całą prawdę o tej chorobie, więc na pewno jego upowszechnienie nie jest na rękę zakaźnikom.
  • deathrone 24.01.14, 13:34
    skuteczność 30% ?! chyba żartujesz... jakieś 1-5% udaje się wyleczyć, także już potem nie muszą brać dragów. 30% to moze jest zaleczonych (takich co musza potem brac w pulsach, albo rabac ziolami)
  • gary175 23.01.14, 05:06
    "Jeszcze raz, podkreślam to zdanie - przewlekła, dająca objawy borelioza którą trzeba leczyć latami to MIT, bajka wymyślona przez oszustów którzy kroją kasę za "leczenie" tej przypadłości. Ci wszyscy leczący się latami bez poprawy zostali najzwyczajniej w świecie okłamani, mieli jedną z dosłownie setek czy nawet tysięcy ciężkich w diagnozie chorób dających podobne objawy. Albo objawy są wywołane bakteriami i te bakterie są zabijane antybiotykiem, więc jest poprawa, albo objawy są wywołane czymś kompletnie innym i wtedy poprawy nie ma. Trzecia możliwość nie istnieje."

    źródło - www.borelioza.vegie.pl

    Oszustów w internecie (niekiedy z dyplomami lekarskimi...) nie brakuje, więc trzy razy sprawdzajcie wszystko, co gdzieś przeczytacie. Tysiące osób zostało już "złapanych" na leczenie boreliozy i wydali mnóstwo kasy bez żadnej poprawy zdrowia - bo żadnej boreliozy nie mieli
  • zielarz22 23.01.14, 08:11
    Z Adrianem zgadzam się w jednym - nie ma chyba większego sensu ciągnąć terapii dłużej niż rok.
    Gary - to co pisze to być może dotyczy jednostek, jak masz parę charakterystycznych objawów to już nie ma większych wątpliwości co cię męczy.
    A to, że istnieją oporne bakterie czy biofilm to nie nie s.f. tylko fakt naukowy.
    Pytanie jest chyba tego rodzaju - co to powoduje?
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • adrian_fenig 23.01.14, 18:18
    Po pierwsze przewlekła borelioza oporna na leczenie antybioykowe i nie tylko nimi, to fakt, a nie mit.
    Po drugie, to forum jest dla osób, które o tym fakcie przekonały się na własnej skórze.
    Tak
  • adrian_fenig 23.01.14, 18:20
    Tak więc negowanie tego faktu, poprzez przytoczenie jakiegoś cytatu z internetu, jest nie na miejscu na tym forum.
  • gary175 24.01.14, 04:34
    Jako że trochę się na medycynie znam, pozwolę sobie podjąć dyskusję.

    Co świadczy o tym "fakcie"? To, że ludzie mający jakieś objawy po roku antybiotyków czują się tak samo? A co z tymi paroma setkami chorób, które dają podobne objawy? Co z reakcją autoimmunologiczną, która może pojawić się po infekcji i trwać nawet kilkanaście lat po tym, jak z organizmu zniknie ostatnia bakteria? Można spokojnie wypisać ze sto możliwych scenariuszy, w których ktoś, kto wierzy że ma boreliozę - nie ma jej. Nawet jeśli miał rumień i po rumieniu przez parę lat nie może dojść do siebie - jest kilka różnych scenariuszy w których przechorowanie boreliozy daje objawy wiele lat, pomimo tego że nawet jedna bakteria nie pozostała w organizmie chorego. Chyba nie uważasz za dowód obecności bakterii np test PCR, który bez potwierdzania segmentacją (czego praktycznie żadne laboratorium nie robi) daje losowe wyniki?

    Jak dla mnie brak poprawy przy leczeniu jest dowodem na dwie i tylko dwie możliwości. Albo bakterie są oporne na ten konkretny antybiotyk, albo objawy nie są wywołane bakteriami. I ten drugi scenariusz powinno się w pierwszej kolejności brać pod uwagę, jako że jest dużo bardziej prawdopodobny. Starczy że podczas infekcji i osłabienia organizmu namnoży się wirus Epsteina-Barr, wątroba przestaje produkować kwas gamma-linolenowy i powstaje zespół przewlekłego zmęczenia, wtedy nawet 20 lat antybiotyków nic nie da, bo to nie bakterie są przyczyną fatalnego samopoczucia.

    Zdanie z tego cytatu zostało trochę wyrwane z kontekstu i faktycznie brzmi nieco niefortunnie - nie tyle mitem jest borelioza oporna na leczenie, co mitem jest to, że boreliozę trzeba leczyć przez wiele lat. Albo się trafi w antybiotyk i wyleczy od razu, albo nie trafi w antybiotyk i nawet 30 lat jego stosowania nic nie da. Albo może powinno zastanowić się, czy to aby na pewno bakterie, bo możliwości - jak pisałem - jest całe multum.
  • zielarz22 24.01.14, 08:44
    Adrian.
    Nikt nie neguje możliwość hodowli Bb. Tylko chyba nikt nie robi antybiogramu przy boreliozie bo po co?
    A nawet jeśli tak, to model in vitro i in vivo to dwie różne bajki.
    Gary.
    Ja na medycynie znam się trochę mniej i z chęcią wysłucham Twojej opinii. Piszesz o setkach chorób czy scenariuszy. Ogranicz się i podaj konkretnie parę, jakie to mogą być choroby? Podaję objawy: boli serce, głowa, stawy. Jest zmęczenie, zapominanie, przestawiają się litery jak piszesz czy mówisz. Wszystkie objawy mijają po zastosowaniu środków antybakteryjnych.
    Co to może być?
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • ta11111 24.01.14, 09:48
    Proponuje zajrzeć na tą stronę - są opisane inne schorzenia które mogą być podobne do boreliozy i jest ich sporo.
    Miłej lektury.

    www.borelioza.vegie.pl/pulapki.html
  • asis09 24.01.14, 10:26
    Przestałam wierzyć w skuteczność leczenia.
    Najpierw 8 miesięcy córka u dr w Katowicach.
    Na początku szanse na wyleczenie były prawie 100%,
    po kilku miesiącach pani dr zaczęła się wycofywać.
    Córce zaczęły po leczeniu strzelać stawy / prawdopodobnie wrodzona bb/.
    Potem ja i mąż, 9 miesięcy leczenia u dr w Bytomiu.
    Na początku była poprawa zdecydowana, a póżniej mąż się posypał,
    i teraz 3 mesiące po leczeniu czuje się tak jak się czuł. Nie mówiąc o rozwalonej
    wątrobie i trzustce.
    Ja czuję się ok, ale moje stawy są rozsypane. Nie bolą, a kolagenu jak nie
    było tak nie ma.
    Teraz ja spożywam sobie reservatol, kolagen i inne.




  • gary175 25.01.14, 23:48
    A nie myśleliście, żeby jednak skonfrontować diagnozę z jakimś innym lekarzem, który niekoniecznie każdą jedną chorobę diagnozuje jako "boreliozę"?
  • adrian_fenig 24.01.14, 13:39
    Jak to po co? Przecież to kluczowa sprawa. Na mnie na przykład doksycyklina i inne tetracykliny słabiutko działały, a taki cefuroksym dawał i herksy i najlepsze samopoczucie.
    Ale dość o tym, to jest forum o alternatywnych metodach leczenia boreliozy a nie o terapii ilads.
  • gary175 25.01.14, 23:45
    Co może być przy takich objawach? Każda przewlekła infekcja (zatoki, ropnie zębów czy cokolwiek takiego) przebiegającą z gorączką da ogólne uczucie rozbicia (przy zwykłej grypie bolą stawy i człowiek ma problemy z myśleniem, a wirus atakuje przecież tylko drogi oddechowe). Zapewne nie boli serce, tylko mostek - bo gdyby to był ból serca, pewnie wyszłoby coś w badaniu EKG.

    Druga możliwość - infekcje przewodu pokarmowego. Ładnie masz to omówione na

    zpz.naturalneleczenie.com.pl/
    w dziale "Jelita"

    Trzecia, antybiotyki mają ogólne działanie przeciwzapalne. Wszelkie przewlekłe stany zapalne - czy przy reumatoidalnym zapaleniu stawów, czy przy chorobach autoimmunologicznych potrafią się zmniejszyć po ich podaniu.

    Czwarta, wszelkie przewlekłe infekcje ogólnoorganiczne bakteryjne - i nie tylko borelioza, ale przewlekłe formy chlamydii, choroby kociego pazura (czyli bartonelli), jakieś gonokoki nie gonokoki, a także infekcje bakteriami oportunistycznymi wywołane spadkiem poziomu odporności.

    W większości tych przypadków antybiotyki pomogą, ale przy np ropniu zęba, jeśli masz tak pechowo że nie boli ale jest stan zapalny, pomogą tylko na jakiś czas. Podobnie przy przewlekłych infekcjach wywołanych spadkiem odporności. Wtedy właściwe rozwiązanie to znalezienie i wyleczenie przyczyny, bo antybiotyk tylko na jakiś czas odsunie skutek.
  • pawel96b 24.01.14, 15:33
    Ja stety czy niestety musze sie z garym zgodzic. To wlasnie jest tak proste. Jesli to bakterie powoduja objawy to usuniecie bakterii powinno te objawy tez usunac. Mozna oczywiscie sprobowac zmienic antybiotyk na jakis z innej rodziny (mechanizm dzialania) na wypadek gdyby byla odpornosc bb. Ale jak objawy wracaja krotko po odstawieniu abx to ich zrodlem bakterie nie moga byc. Sorry.

    W tym wypadku moim zdaniem zostaja takie opcje:

    - zla diagnoza: czyli tak naprawde to inna choroba, byc moze wspolistniejaca (nie wykluczajaca faktu zachorowania na bb) przebiegajaca ze stanem zapalnym, ktory reaguje na abx (bo te dzialaja p/zapalnie m.in.)
    - dobra diagnoza: pozostale trwale uszkodzenia tkanek, ukladu immunologicznego, wszystko co mozna by nazwac PLDS

    Poza tym pamietajcie, ze ILADS jest tylko jedna, alternatywna metoda leczenia wobec leczenie standardowego. Sa inne, np metoda Marshalla.

    Pawel

  • zielarz22 24.01.14, 20:59
    Adrian.
    Podtrzymuję swoje stanowisko - chyba nikt nie robi antybiogramów - to po pierwsze.
    Po drugie przecież nigdy nie wiadomo co kleszcz nam sprzedał - przecież herx nie musiał pochodzić od bb.
    Po trzecie - nie ma co się odżegnywać od abx bo ja nie mam nic przeciwko zestawowi - abx+olejeki+ jakaś nalewka na rozweselenie pod warunkiem, że mnie wyleczy.
    Paweł
    Dlaczego uważasz, że abx zawsze zabije bakterie, przecież przelecieliśmy wszystkie abx i nic.
    Jak masz większą wiedzę to załóż wątek o protokole Marshalla. Kupę osób nie wie wiele na ten temat, w końcu mamy sobie pomagać.

    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • adrian_fenig 24.01.14, 22:21
    @Zielarz22 - ja się od antybiotyków nie odżegnuję. Twierdzę, jedynie, że są słabe i tyle.
    Robiłem nawet przerwę w terapii olejkami, aby wrócić do antybiotyków. Ale po raz kolejny okazały swoją niemoc. Są to leki z lat 60-tych ubiegłego wieku i powinny być już dawno wycofane z obiegu. Ich miejsce powinny zając nowe leki, będące wynikiem 21-wiecznej biotechnologii. Ale to oczywiście sci-fi w dzisiejszych realiach.
    To, że nikt nie robi antybiogramów nie jest jednoznaczne z tym, że się ich robić nie powinno. Rozumiem ograniczenia techniczne w tego typu badaniach. Ale ograniczenia są po to, aby je pokonywać. Niestety nikomu nie jest to na rękę.
    Pozwolę sobie pozostać przy własnym zdaniu - leczenie w ciemno na podstawie zeznań pacjenta jest słabym rozwiązaniem.
  • zielarz22 25.01.14, 19:20
    Ja przypuszczam, że antybiogramy wykazały by wrażliwość np. na doxy.
    Ale co z tego wynika?
    Dla mnie klucz do odpowiedzi leży w 2 problemach odporności i biofilmie.
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • rikol 01.08.19, 12:42
    Stare antybiotyki są bardzo dobre. A borelioza po prostu żyje często w tkankach, gdzie antybiotyk nie dociera, np. w stawach. Potrafia też tworzyć cysty, formy przetrwalnickowe. Kiedy bierzesz antybiotyk, ginie tylko część baketerii. Te, które przeżyły, znowu się najmnażają i problem zaczyna się od nowa.
  • gary175 25.01.14, 23:51

    > Poza tym pamietajcie, ze ILADS jest tylko jedna, alternatywna metoda leczenia w
    > obec leczenie standardowego. Sa inne, np metoda Marshalla.


    Marshalla omijałbym szerokim łukiem, ale wszyscy zdają się zapominać o takiej podstawie, jak zdrowe odżywianie i wzmacnianie odporności. Ile osób wypróbowało chociażby wysokie dawki cynku czy witaminy D3...
  • zielarz22 26.01.14, 08:19
    Gary
    Nie wiem czy odpowiadałeś na mój post.
    Z tego co opisałeś to nic nie powoduje problemów z pamięcią, zapominaniem czy problemów z literami, poza tym to zmęczenie jest super charakterystyczne.
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • pawel96b 26.01.14, 09:52
    Gary piszac o MP nawiazywal do mojego postu. Ja nie jestem zwolennikiem MP, ale faktycznie olmesartan pomaga troche. Nie bawilem sie w obnizanie witaminy D itd. Sprobowalem sobie przetlumaczyc MP na "zdrowy chlopski rozum" i wychodzi mi, ze to takie cos, gdy a) unikamy slonca i goraca (duzo chorych czuje sie gorzej wtedy) b) unikamy tluszczy (to tez pomaga, patrz Swank/Jelinek np) c) bierzemy przeciwzapalnie (ale nie tylko) dzialajacy olmesartan.

    Najwieksza zaleta MP jest prostota czyli koszt. Nowa wersja MP przewiduje tylko sam olmesartan, nawet bez abx. Oczywiscie MP jest dobry jesli dziala, a nie dziala u wszystkich niestety.

    Jakies rygorystyczne obnizanie poziomu wit D i mierzenie tego darowalbym sobie. Podstawowe zarzuty do MP to to czy faktycznie pozytywne skutki pochodza od obnizenia wit D czy tez zupelnie z innego powodu jak np stosowanie przeciwzapalnie dzialajacego olme.

    > Z tego co opisałeś to nic nie powoduje problemów z pamięcią, zapominaniem czy p
    > roblemów z literami, poza tym to zmęczenie jest super charakterystyczne.

    Poszukaj po chorobach mozgu, encefalopatiach itd. To nie sa objawy charakterystyczne dla Lyme.

    Pawel
  • ta11111 26.01.14, 10:27
    Niedobory witaminy D

    (artykuł pisany jest przede wszystkim z myślą o osobach, które podejrzewają u siebie boreliozę bądź mają zdiagnozowaną przez polskich "specjalistów" nerwicę).

    zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=3249
  • pawel96b 26.01.14, 11:56
    Uwaga: mowiac o Marshallu, lepiej jest koncentrowac sie na olmesartanie, a nie na wit D. Mozesz olac co Marshall mowi o D - w praktyce wazny jest olmesartan.

    "Unikanie witaminy D" to nie jest MP.

    P.
  • zielarz22 26.01.14, 12:10
    Paweł.
    Będę Cię ciągle molestował - napisz o protokole Klingharta czy Marshalla.
    Zrób nowy wątek tutaj generalnie nie piszemy na temat wątku.
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • pawel96b 26.01.14, 12:34
    Nie ma problemu, kiedys juz to robilem:

    forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=2404
    Caly watek do przeczytania. Tam jest troche moich przemyslen, doswiadczen, wnioskow. Obecnie mozna je zawrzec w tym:

    1) Nie ma co sugerowac sie zadna teoria marshalla o witaminie D, to jest bardzo trudna rzecz i jest tu cale morze "ekspertow" za i przeciw
    2) Olmesartan moze pomoc (ale niekoniecznie z powodow o jakich pisze Marshall)
    3) Jak komus slonce/goraco pogarsza objawy no to moze unikac wiadomo
    4) Pomaga unikanie tluszczy nasyconych w diecie (zobaczcie wytyczne dietetyczne MP)

    Sa szczesliwcy, ktorzy jada tylko na olmesartanie. I nie musza brac ton innych supli, ziol, etc. W tym sensie ten "protokol" jest tani i prosty.

    Pawel

    PS. Sa tez tacy ktorzy dzieki MP stracili resztki zdrowia. Ku przestrodze.
  • zielarz22 28.01.14, 21:03
    Przeczytałem, trochę to wszystko skomplikowane.
    Jesteś w stanie skomasować wiedzę?
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • pawel96b 28.01.14, 22:28
    Gwozdziem programu Marshalla jest olmesartan. Jak chcesz sobie wyrobic zdanie, to musisz go zdobyc. Jest w Polsce zarejestrowany, ale niedostepny. Dostepny jest np w Niemczech.

    Co do samego MP to nie daj sie nabrac na jakies dziecinne proby zdyskredytowania "bo witamina D jest dobra i daje sie ja dzieciom i malym pieskom". Nie zawsze jest dobra, w sarkoidozie np nie jest. Ale jak pisalem wyzej, w MP chodzi glownie o olme.

    Ogolnie: u jednych MP dziala u innych nie. Jak ze wszystkim.

    Pawel
  • toeguep 28.07.14, 23:13
    Dodam swoje 2 grosze do dyskusji. Tu nie chodzi o samą boreliozę. Jak ktoś ma tylko boreliozę to łatwo można się z niej wyleczyć. I teraz tak. Osoby, które pomimo wielomiesięcznej terapii abx są nadal chore dzielę na dwie grupy: 1. te, którym wkręcono zakażenie odkleszczowe i w rzeczywistości mają inną chorobę. 2. te, które mają złożone, strasznie oporne do leczenia zakażenie: www.pzh.gov.pl/kleszcze/pge.php?mid=57 "Stwierdzono, iż kleszcze są wektorami 130 odmian wirusów, 200 gatunków piroplazm, kilku gatunków filarii, grzybów, 20 gatunków riketsji, 20 gatunków krętków i innych bakterii. Stąd zjawisko istnienia wielu chorób odkleszczowych takich jak: borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu (kzm), tularemia, ludzka anaplazomza grnulocytarna, babeszjoza (piroplazmoza)."
  • zielarz22 01.08.14, 09:56
    No cóż, ciężko jest mi polemizować z poglądem, że oporną boreliozę łatwo wyleczyć.
    Podobnie jak z tym, że kogoś wkręcono w chorobę.
    --
    Czytanie to nie grzech czy przestępstwo.
    Czytanie to źródło wiedzy.
    Dlatego czytam forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • zynta 03.08.19, 20:54
    U mnie jest podejrzenie boreliozy, jestem w trakcie badań. I bardzo spanikowana. Poradźcie proszę - znajoma poleciła mi preparat o nazwie Borrelin 6 na borelioze i choroby odkleszczowe - podobno bardzo pomógł jej mamie przy leczeniu boreliozy i wsparciu odpornosci organizmu. Ktoś z was tu takich doświadczonych może coś bliżej mi powiedzieć o tym preparacie? Waero żebym spróbowała juz teraz czy czekać na diagnoze?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka