Dodaj do ulubionych

Dlaczego ILADS jest nieskuteczne Cz. II

29.01.14, 08:23

Przeczytałem jeszcze raz cały wątek o tym tytule i nie było nic konkretnego, ani jednego postu na temat który by opisywał przyczynę nieskuteczności ILADS, może z wyjątkiem Adriana. W ten sposób to sobie nie pomożemy. Chodzi chyba o to abyśmy podawali przeróżne teorie - może część z nich będzie prawidłowa. Na pewno nie będzie to 1 teoria. Moja teoria jest modyfikacją teorii dr Nemo. Piszmy konkretnie i na temat.

W przeciągu ostatnich 2 lat 6 osób z mojej najbliższej rodziny i znajomych miało kontakt z kleszczem. Zauważony został zawsze jak już był duży i opity, w 4 wypadkach nie wyjęto go w całości tylko w częściach. Zawsze od razu był 1 abx na 3-6 dni. Jak byłem na miejscu to jeszcze pożyczałem olejków ale też tylko na te parę dni. Żadna z tych osób (przedział 20-80 lat) nie zachorowała i nie ma żadnych objawów.

Ja miałem świeżą infekcję, wcześniej nie byłem leczony na boreliozę, raczej nie miałem objawów boreliozy, od razu zacząłem ILADS - też byłem dumny z tego, lekarz dawał 99% szans na wyleczenie.
W Polsce dziesiątki tysięcy ludzi jest kąsanych, bierze parę dni abx i w 90% zapomina o czymś takim jak borelioza.
Jaka jest różnica między nami a nimi - my bierzemy abx w większych dawkach, parę różnych, parę miesięcy plus osławiony Tinidazol i w 90% nie zapominamy o boreliozie.

Co jest przyczyną?
Moim zdaniem nadmiar - nigdy nie możemy zakładać, że wybijemy wszystkie bakterie bo to niemożliwe. Zawsze musi być miejsce na działanie naszego układu odpornościowego. Nadużycie abx zaburza działanie tego układu być może bezpowrotnie i dlatego tak mały odsetek ludzi zdrowieje po ILADS. Ja dodatkowo też przypuszczam, że Tinidazol dokłada też szczególnie swoją działkę w kierunku obniżenia odporności. Normalnie ten lek jest jednym z najkrócej stosowanych, ale nie u nas.

Takie są moje wnioski, napiszcie o swoich przemyśleniach, na temat.

Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
Edytor zaawansowany
  • predrak 09.02.14, 14:36
    A ja myślę że sama borelioza jako choroba jest prosta i można ją skutecznie wyleczyć natomiast chorba z Lyme, czyli borelioza +koinfekcje to jest już prawie cud jak komuś uda się z tego wyjść.
    Większość teorii to czyste hipotezy poparte garstką obserwacji a te znowu zmieniają sie wraz z położeniem geograficznym za oceanem mamy inne bakterie w Europie jeszcze inne a jak wiele z nich jest ciągle nieodkrytych i co powodują w naszym organizmie?! Testy na koinfekcie praktycznie - zerowa skuteczność, borelioza prawdopodobieństwo 30% wykrycia czynnika patologicznego i oczywiście aspekt autoagresji jaki powodują te bakterie a ten temat w ogóle został zapomniany.
  • emarlen5 09.02.14, 14:56
    Ja też zwróciłam uwagę na to, myślę też, ze lekarstw powinno się szukać w naturze u nas a nie w Ameryce skąd przeważnie ściągane są zioła i suplementy.
    Najlepiej leczyć się tym co jest w naszym otoczeniu.
  • pawel96b 09.02.14, 19:37
    Zielarz, dla pelnego obrazu dodajmy jeszcze, ze poruszamy sie pomiedzy 2 biegunami albo mozliwosciami jak kto woli:

    1) Bakterie sie uodpornily na maksa i nie reaguja nawet na 10 abx na raz, ozon, ciekly azot i co tam jeszcze sobie damy wstrzyknac. W tym nurcie mniej wiecej bylby Marshall (L-formy i wzmacnianie ukladu odpornosciowego, bo tylko ten moze je usunac).
    2) Bakterii w ogole nie ma, a to co zostalo, to zupelnie inna bajka. To jest nurt powiedzmy IDSA albo po prostu blednej diagnozy (zadnych bakterii nie bylo od poczatku).

    Pawel
  • mamuniawa 10.02.14, 12:08
    Witajcie. Choruję od 11 lat na SM, a 6 lat temu coś mnie ugryzło i miałam rumien boreliozowy. Oczywiście zostałam przeleczona - amoksycyliną, bo karmiłam piersią. Mimo to od tej pory moj stan zdrowia stopniowo się pogarszał, aż dostałam niby-rzutu w postaci zmiany czucia i niedowładu od pasa w dół. Już wtedy wiedziałam o chlamydii pn., wiec wzięłam dwie kilkutygodniowe kuracje protokołem antyb. , w międzyczasie sterydy. Po kilku miesiącach rozpoczęliśmy poważne leczenie u dr W.
    No i co? Najpierw oczywiście ( po miesiącu) pogorszenie ze wszystkich możliwych układów, potem lepiej-gorzej, a po roku posypałam się całkiem. Jeszcze kilka miesięcy kontynuowalam leczenie, a teraz je przerwalam. Biorę zioła, zaczęłam pół roku temu. Okazało się, ze mam szereg nietolerancji pokarmowych, które brałam za grzybicę (po wprowadzeniu diety eliminacyjnej dolegliwości minęły natychmiast). Czuję sie kiepsko. W sumie wszystko pasowałoby do układanki pt. Ilads to oszustwo, gdyby nie jedna rzecz. Zaczęłam się sypać od września ( po roku leczenia, kiedy dość intensywnie przez tydzień plukalam nos i zatoki woda morską w Chorwacji), m.in. bardzo dokuczaly mi górne drogi oddechowe. Na zestawie rova+trimesan+mino miałam przez kilka miesięcy bardzo męczące objawy ze strony nowotarska, zatok, krtani. Herx za herxem. Aż w końcu - na pocz. Grudnia po kolejnym powalajacym herxie (dreszcze, oslabienie, wodospady z zatok, zdretwienie gardla i języka) następuje spokój....
    Teraz liżę rany, leczę się dietą i ziołami, oczyszczam organizm i odpoczywam. Bolą mnie stawy, mięśnie, mam parestezje, zawroty głowy. Ale nie zarzekam się, ze do abaxow nie wrócę. Dwa miesiące już normalnie mowię i śpiewam. Radość jest wielka.
    Dlaczego Ilads nie działa? Nie wiem. Moze trzeba trafić na swój zestaw. Moze trzeba kilku jeszcze czynników ( jak u mnie np. kąpiele morskie, które rozpuściły bakteryjne biofilmy...?), moze trzeba szukać ziół, które wspomogą leczenie? Moze wiedza leczących nas lekarzy powinna byc szersza? Moze powinnismy baczniej się obserwować? (Nietolerancje pokarmowe).Więcej robić, by sobie pomóc? Moze po prostu nonszalancją i pychą jest uważać, ze kilka pigułek załatwi za nas lata zaniedbań i niezdrowego trybu życia?
    Mnie moje choroby i doświadczenie leczenia ilads nauczyły głownie pokory.
    Pozdrawiam wszystkich walczących.
  • mamuniawa 10.02.14, 12:11
    Niektóre bezsensowne wyrazy w moim tekście wynikają z działania słownika w IPhonie. Wybaczcie. Jak toto wyłączyć...?
  • zielarz22 10.02.14, 13:04
    Mamuniawa.
    Gdyby woda morska rozpuszczała biofilm to zaraz przeniósłbym się nad morze.
    Ja też nie mówię , że abx są złe, tylko, że w końcowym rozrachunku nieskuteczne.
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • mamuniawa 10.02.14, 20:05
    Myślę, ze słona woda jak najbardziej pomaga wyplukuwac to i owo z nosa i zatok. Gorzej, jak coś siedzi głębiej. Stawom nie pomoże.
    Co do nieskuteczności leczenia - zasadnicze pytanie brzmi: KIEDY dokonać ostatecznego rozrachunku? W skali roku leczenie moze się wydawać nieskuteczne, na przestrzeni kilku lat - może przeciwnie? Wiele bym dała, by to wiedzieć już teraz.
  • 1bernard1 10.02.14, 20:42
    mamuniawa napisała:

    >oże.
    > Co do nieskuteczności leczenia - zasadnicze pytanie brzmi: KIEDY dokonać ostate
    > cznego rozrachunku? W skali roku leczenie moze się wydawać nieskuteczne, na prz
    > estrzeni kilku lat - może przeciwnie? Wiele bym dała, by to wiedzieć już teraz.

    Bardzo mądrze piszesz. Też narzekałem na długie leczenie kombinowanej antybiotykoterapii, ale tak naprawdę pierwszy rok to nieustający Herx i naprawdę czułem jak mój stan się poprawia. Drugi rok - abx był niepotrzebny i to była strata (ale to był 2008 r. i tak naprawdę nikt nic o leczeniu bb w Polsce nie wiedział).
    Najciekawsze jest to kompletnie nie zauważyłem by antybiotyki nie działały przy powrocie do leczenia pulsowego, a do tego pięknie leczą nadarzające się od czasu do czasu przeziębienia.

    Narzekałem, narzekałem ale dopiero teraz zauważam że stawy nie bolą, więcej sił itd : )

    Najgorzej jest tylko w objawach neurologicznych. Trzeba tylko czytać, czytać, słuchać, rozmawiać.

    Nie ma co za bardzo narzekać na antybiotyki : )
  • zielarz22 10.02.14, 21:49
    Odpowiedź kiedy jest też odpowiedzią czy już.
    Wątpię abyśmy prędko poznali odpowiedź.
    --
    Będę czytał forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html
  • m_a_l_g_o_s_i_a 12.02.14, 22:52
    Witam. Według mnie ilads jest mało skuteczne , ponieważ ; 1. jest zbyt agresywne w początkowej fazie. 2. pierwsze powinny byc usuwane pasożyty typu glisty przywry włośnie. 3. żaden lekarz nie leczy wirusów , które tak samo jak borelioza mogą byc w układzie nerwowym i powodować podobne objawy . 4. wiele objawów bólowych mogą powodowac nierozpoznane alergie pokarmowe.
  • zielarz22 13.02.14, 19:14
    Ad.1 zgadzam się
    Ad.2. nie można zakładać, że każdy z boreliozą ma pasożyty które dają kompletnie inne objawy i nie mają nic do leczenia boreliozy
    Ad.3. jak najbardziej prawda, chociaż jedna Pani dr.B jest (była?) wielką miłośniczką leków p.wirusowych
    Ad.4. jak najbardziej tak ale ta uwaga dotyczy bardziej grzybicy i też ma niewiele wspólnego z boreliozą
  • joannaess 14.02.14, 21:41
    Małgosiu, wybacz, ale tak właśnie mówią lekarze ILADS
    przykład:
    leczysz się rok, brak poprawy
    - zmieńmy leki
    zmieniasz leki, leki nie pomagają
    - to na pewno grzybica
    przerywasz leczenie, leczysz grzybice, czujesz się coraz gorzej
    - borelioza uderzyla ze zdwojona sila, leki
    nie pomagają?
    - koinfekcje
    dalej nie pomagają?
    - pasożyty
    ciągle nic?
    - biorezonans, ozon (koniecznie z polecenia)
    nic?
    - homeopatia
    itd. itd.
    a w końcu zostajesz sam na lodzie, ze zmasakrowanym organizmem

    Nie można zakładać, że każdy ma pasożyty. Nie można zakładać, że każdy kleszcz sprzedaje boreliozę. Nie można zakładać, że kleszcze sprzedają koinfekcje. I tego, że in vivo borelia tworzy cysty (wciąż tego nie sprawdzono, czy się myle?). Nie można również zakładać, że igG to na pewno aktywna choroba (po wielu patogenach zostaje ślad do końca życia). Niczego nie można być pewnym, a już na pewno leczenia typu ILADS.
    Nie bez powodu tych lekarzy jest tak mało i nie bez powodu są tak potępiani przez główny nurt. I trzeba było to przejść, żeby to zauważyć- że ta terapia (na własna odpowiedzialnosc) moze byc bardziej szkodliwa niz pomocna.
  • zielarz22 15.02.14, 10:16
    IGM to chyba aktywna choroba.
    Oczywiście według testu.
    Tak a propos chciałem sobie zrobić WB, jest sens robienia IGG?
  • m_a_l_g_o_s_i_a 16.02.14, 19:27
    Nigdy nie leczyłam się ilads, miałam 2 tyg wlewów ceftriaksonu w szpitalu. Z powodu tego że mój organizm bardzo zle znosił antybiotyki szukałam innych sposobów na pozbycie się boreliozy. Jesli coś piszę są to tylko i wyłącznie moje obserwacje. Zioła i olejki mają to do siebie że potrafią uporać się i z bakteriami , robakami i wirusami . A to czy je mamy, wystarczy poczytać jak się rozmnażają , jaka jest droga zakażenia , jakie dają objawy . Co do wirusów prawie każdy z nas nosi uspionego wirusa opryszczki , a uaktywnia się tylko przy spadku odporności , więc najprawdopodobniej też tak jest z innymi wirusami. Alergie pokarmowe mają to do siebie , że bardzo osłabiają organizm ,a osłabiony organizm podatny jest znów na wszelkie zakażenia nie tylko grzybicze.
  • mariolazet 19.02.14, 23:45
    Karmiłaś piersią i miałaś boreliozę? Nie zaraziłaś dziecka mlekiem? Mam w rodzinie kogoś, kto właśnie w ten sposób zaraził swoje dziecko- swoim pokarmem. Dzisiaj ma kilka lat i jest leczone na boreliozę.
  • 1bernard1 20.02.14, 16:34
    Mariolazet czy możesz coś napisać o praparacie Flavon który opisujesz na bliźniaczym forum. Przeczytałem że świetnie działa na boreliozę. Bardzo mnie interesuje temat - w jaki sposób działa Flavon. Czy chodzi o wzmacnianie odporności? Może tedy droga jak antybiotyki nie potrafią nam pomóc. Dzięki za odpowiedź.
  • zielarz22 21.02.14, 13:10
    Antybiotyki to nie jedyne substancje zabijające bakterie i pomagające w boreliozie.
    --
    Niewyleczony - jak 90% po ILADS.
  • pawel96b 21.02.14, 16:44
    Antybiotyki maja tez inne dzialania, nie tylko anty-bakteryjne. Np przeciwzapalne.

    Pawel
  • joannaess 23.02.14, 14:53
    Zarażanie dziecka przez karmienie piersią?
    Kto pił kiedykolwiek mleko prosto od krowy, palec pod budkę.
    Czy krowa pasła się na zielonej trawce?

    Chyba powinnam przejść się po lokalnym straganie i zapytać tych babuszek, które sprzedają tam, czy może krowa nie zaraziła je boreliozą.

    To jest jakiś kosmos. Epidemia wink
  • joannaess 23.02.14, 14:55
    Najzabawniejsze jest to, że użytkownicy forum Borelioza powinni dokładnie zlustrować przeszłość swoich rodziców, dzień po dniu, no albo ew. przeanalizować akcje pt. krowa, koza, jajko kurze prosto od chłopa... Sorki za offtop, ale to jakiś troll z tamtego forum się tu przypałętał wink
  • emarlen5 23.02.14, 15:16
    Tutaj nie ma co kpić bo niestety ale borelioza to już epidemia. Zarażają nie tylko kleszcze ale tak jak mnie i syna komary, u mnie wystąpił rumień po ugryzieniu komara.
    Według mnie szczęśliwcami są osoby z mocnym układem odpornościowym u których choroba się po prostu nie rozwija bo jest trzymana w ryzach przez ten właśnie układ.
    Po za tym zależy co nam taki intruz zaaplikował za koinfekcje a przecież jest ich kilka - bynajmniej tyle na razie znanych.
    Jeśli chodzi o zarażenie dziecka to przecież ono może zarazić się już w łonie matki i według mnie takie dziecko lepiej karmić ponieważ mleko mamy zawiera cały szereg przeciwinfekcyjnych substancji, między innymi immunoglobulinę sekrecyjną, która tworzy główną barierę na śluzówce układu pokarmowego i oddechowego i umożliwia wielopoziomową walkę z wirusami i bakteriami – najwięcej tej substancji jest w tak uznanej siarze.

  • emarlen5 23.02.14, 15:46
    A odnosząc się do głównego tematu: dlaczego ILADS jest nieskuteczne?
    Leczenie ILADS opiera się na długotrwałej antybiotykoterapii, już Burascano w 2001 mówił, ze boreliozy antybiotykami nie da się wyleczyć a skoro nie da się wyleczyć to nasuwa się pytanie po co tym leczyć skoro wiadomo że część krętków to bombardowanie przetrwa a później mają wolną drogę do rozmnażania się bo organizm gospodarza nie ma już systemu odpornościowego, po antybiotykach jest zrujnowany, ogłupiały i słaby.
    Oczyma wyobraźni widzę związaną, bezbronną ofiarę do której zewsząd złażą się robale i inne stworzenia na żer.
    W rzeczywistości to rozrost grzybów, bakterii, które wcześniej żyły z człowiekiem w symbiozie np. bakterie E -coli i zaatakowanie całego organizmu.
    Mały procent leczonych antybiotykami w dłuższej perspektywie czasu nie odczuwa skutkow ubocznych, myślę, ze może to być 5 % albo nawet mniej.
    Moim zdaniem każdy kto chce w miarę normalnie lub normalnie funkcjonowac powinien skupić się na wzmacnianiu odporności, jeśli antybiotyki to krótko i gdy jest mus a najlepiej wcale - to jest oczywiście moje zdanie ale podparte doświadczeniem w walce z rozwiniętą boreliozą.
  • emarlen5 23.02.14, 16:37
    Wzmacnianie odporności w moim przypadku:
    1. polskie zioła w formie naparów i nalewek, olejki,
    2. soki z warzyw
    3. musy owocowe (avocado + jagody lub wisnie +jogurt naturalny)
    4. mms - bakteriobójczy (bardzo rzadko)
    5. jodyna -bakteriobójcza (1-2 krople na łyżeczkę cukru) - moje ostatnie odkrycie
    6. moczenie nóg w wodzie z solą - (sól kłodawska nieoczyszczona) - działanie bakteriobójcze - to też jedno z moich ostatnich odkryć
    Teraz już mi się nie chce robić soków bo ile można? kupuję sproszkowaną lucernę i jęczmień, stosuję łyżeczkę proszku na szklankę soku pomarańczowego.
    W sprzedaży jest też sproszkowany burak.
    Bakteriobójczo biorę czasem przez kilka dni roztwór Lugola - 1-2 krople na łyżeczkę cukru.

    Ostatnio w ogóle się nie zaziębiam a był czas, ze non stop coś mi dokuczało. Ta zima mija nawet bez kataru smile

  • zielarz22 25.02.14, 16:54
    Wydaje mi się, że trochę namieszałaś.
    Olejki,jodyna,mms są klasycznie bakteriobójcze.
    Nie wiem co mają do wzmacniania odporności.
    --
    Niewyleczony - jak 90% po ILADS.
  • emarlen5 25.02.14, 17:50
    Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że namieszałam, ale stosując preparaty bakteriobójcze faktycznie wspomagamy system odpornościowy bo on ma wtedy mniej do roboty, nie jest osaczony ze wszystkich stron i nie musi działać non stop na wysokich obrotach aż padnie.
    Pisali o tym w książkach zielarskich.
    Należy wybierać preparaty niszczące tylko szkodliwe bakterie bo pożyteczne są nam potrzebne - ponieważ to one w dużej części odpowiadaja za odpornosc..
    Antybiotyki np. niszczą jedne i drugie.

    Tutaj troszkę do poczytania na temat działania olejków i antybiotyków:
    modanabio.com/czy-olejki-eteryczne-zastapia-kiedys-antybiotyki-7-argumentow-za-wyzszoscia-olejkow-eterycznych-wzgledem-antybiotykow/
  • zielarz22 25.02.14, 19:02
    To co jest napisane w tym linku to w 95% prawda.
    Ale olejki zabijają też pożyteczne bakterie.
    Zagrzybiają zdecydowanie mniej niż abx ale też.
    Problem jest tylko dla tych po ILADS.
    Dalej obstaję przy tym co powiedziałem, wymieniłaś substancje antybakteryjne o szerokim spectrum działania.
    Nie zmienia to faktu, że z bakteriami trzeba walczyć.
    --
    Niewyleczony - jak 90% po ILADS.
  • miroslaw111 12.03.15, 17:46
    eMarlen ponieważ nie mam nic do roboty ( nie leczę się abxami ) też próbuję i spożywa różne substancje jak płyn lugola czy siarkę,ale picie płynu lugola jakie bakterie może zabić ? bo na pewno nie krętki smile zabić może bakterie z przełyku więc także te dobre , więc co to mma wspólnego z boreliozą nie wiem , bakteriobójczeowszem ale te które biją krętka ,

    czosnek używam non stop , bardzo sobie chwalę
  • emarlen5 14.03.15, 19:49
    No przykro mi Mirosław ale nie mam wlasnego laboratorium (a szkoda) abym mogla zobaczyć na jakie to bakterie działa Płyn Lugola. Z własnego doświadczenia obserwacyjnego wiem, ze działa na ból zatok, katar i to dosyć szybko. Ogólnie organizm ma więcej energii, ja w swoim życiu bralam antybiotyki tylko raz i to przez około 10 dni. Naturalne lekarstwa działają na mnie bardzo szybko, chemię też potrafię szybko wyczuć w żywności. Poczytaj o wlaściwosciach leczniczych płynu lugola, pewnie gdzieś pisze na co dziala smile

    --
    ,,Nie przejmuj się hejterami, oni są tylko dlatego źli , ponieważ prawda o której piszesz dementuje kłamstwa, którymi oni się żywią"
    Dr Steve Maraboli
  • miroslaw111 14.03.15, 23:33
    eMarlen5 , nie zważsaałe na bakterię, ale borelioza rozchwiała mi tarczycę słabiutkie wolne hormony i postanowiłem pić płyn lugola ,

    co do stanu zdroriwa póki co nie wiem ... nie ocząsnałem się po ataku kleszcza , atak dynamiczny , mnogość objawów i leków które stsuje nie mam pojęcia co działa co nie ,ale blo , bb , babesia kto wie czy coś jeszcze oprócz stesującej sytuacji i naprawdę człowiek jest pozaiatany i chowa się w kącie , dlatego nie przyglądałem się czy płyn lugola u mnie robi "karieę " czy jest jedynie małym dodatkiem

    płyn lugola jest bardzo pożądany na ukąszenie kleszcza , gdybym " wtedy " miał tę wiedzę co dziś w 1/3 nigdy bym się ine zakaził dziadem
  • emarlen5 15.03.15, 19:57
    Mirosław ja plyn lugola stosuję dopiero od około roku, zapobiegawczo. Jest to silny naturalny antybiotyk, wspomaga tez pracę tarczycy dostarczając jej jod. Ja już się nie leczę bo od połtora roku nie mam objawów. Kiedyś, kiedy się leczyłam robiłam nalewki z ziól szwedzkich, brałam vernicadis - ziolowy środek na pasozyty, brałam propolis, który sama robiła z kitu pszczelego, balsam kapucyński i oczywiście soki warzywne, burak na pierwszym miejscu. To wszystko razem spowodowałao, ze teraz nie mam żadnych objawów, zyję sobie normalnie, jak przed chorobą. Nie mam aż tak dobrej pamięci jak kiedyś, ale moze to też sprawa lat smile
    --
    ,,Nie przejmuj się hejterami, oni są tylko dlatego źli , ponieważ prawda o której piszesz dementuje kłamstwa, którymi oni się żywią"
    Dr Steve Maraboli
  • miroslaw111 15.03.15, 22:43
    no to fajnie życie CIę nagordziło smile a miałaś może bartonelę, babesjozę, coś jeszcze ?
  • emarlen5 15.03.15, 23:01
    smile Miałam rumień i prawie wszystkie objawy bartonelli, babesi i chlamydii. Badań nigdy nie robiłam i nie robię. Skupilam się na leczeniu objawów. Oczywiście mozliwe to było bo przeczytałam wszelkie dostepne ksiązki zielarskie. Wiedzialam jak dziala dane zioło i eksperymentowałam. Syn miał mniej objawów ode mnie, jego też z tego wyprowadziłam. Dziś ma 18 lat smile.
    Tutaj jest moja historia jeśli ktoś byłby ciekawy:
    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,146980595,146980595,Komary_i_borelioza.html
    --
    ,,Nie przejmuj się hejterami, oni są tylko dlatego źli , ponieważ prawda o której piszesz dementuje kłamstwa, którymi oni się żywią"
    Dr Steve Maraboli
  • miroslaw111 15.03.15, 23:11
    heh , natura to natura , ja w życiu miałem z 200 kleszczy , luezie się dziwią i z jednym lecą na pogotowie ... ale jednak ten dwusestny był zbyt długo , dam głowę że jakbym je usuwał natychiast to łapiąć 50 w ciągu roku nic by mi nadal nie było ...
  • emarlen5 15.03.15, 23:22
    Być moze. Mnie gryzło coś już wcześniej, miałam spuchnietą stopę i ślad po ugryzieniu. Od dziecka lubilam chodzic po lasach, bolały mnie kolana jak bylam dzieckiem, stawy, po jakimś czasie wszystko przechodziło. Dopiero to ostatnie zakazenie gdzie wystąpił rumień dobiło mnie zupełnie. Ale ja staram sie znaleźć w tym wszystkim coś pozytywnego. Nie chodzimy już od dawna do lekarzy, nie wydaję na zadne chemiczne farmaceutyki, wszystko leczymy naturalnie. W tym roku dopadla nas grypa, wszystko naturalnymi metodami i też zdrowieliśmy bardzo szybko. Przy okazji boreliozy wyleczylismy sobie inne przypadłości, które doskwierały kiedyś. Teraz mogę jeść wszystko, słodkie, gorzkie, kwaśne, pieczone i nic mi nie dolega. Przed chorobą nie było tak pięknie.
    --
    ,,Nie przejmuj się hejterami, oni są tylko dlatego źli , ponieważ prawda o której piszesz dementuje kłamstwa, którymi oni się żywią"
    Dr Steve Maraboli
  • miroslaw111 12.03.15, 17:30
    co do terorii żee bakterii nie ma czy nie było przecież nie zniżajmy się do tego poziomu , już pod koniec lat 70ych pod porządnym mikroskopem bakterie jakiś norweski biolog wyodrębniał , więc w czym problem ?
  • bbeap 19.05.14, 22:20
    Moim skromnym zdaniem przyczyn jest kilka.
    Sama tylko jedynie antybiotykoterapia na starcie jest bledem.
    Nastepnym bledem jest leczenie wg protokolow, kazdego tak samo - ludzie to jie maszyny i np dr Schaller w ciagu 25 lat nie leczyl dwoch pacjentow jednakowo! Tak samo Horowitz czy Klinghardt. Kazdy powinien byc leczony indywidualnie, co niestety nie dzieje sie w polskiej wersji niby ILADS.
    Zle diagnozowanie koinfekcji
    www.personalconsult.com/posts/lyme-disease-genetics.html
    Zaden lekarz w Polsce nie ma wystarczajacej wiedzy, co gorsza wiekszosc nie umie j angielskiego wiec nie ma szan sie doksztalcac ani czytac/rozumiec najnowszych uaktualnien
    Np dr Schaller wiele artykulow, prac naukowych i wiekszosc swoich ksiazek udostepnia na swojej stronie za darmo do sciagniecia - oczym zaden dr w tym kraju (poza jednym) nie ma nawet zieloego pojecia.
    www.personalconsult.com/free/books.html
    Kwestia wspierania leczenia ziolami jest czesto pomijana.
    Kolosalny blad to pomijanie i ignorowanie kwestii biofilmow - najnowsza ksiazke na ten temat mozna kupic tutaj
    www.lymebook.com/combating-biofilms-james-schaller
    I w koncu infekcje pasozytnicze i zatrucia metalami ciezkimi, niestety bardzo powszechne i czesto idace w parze z borelioza i koinfekcjami.

    Ciekawe
    www.personalconsult.com/posts/babesia-zoonosis.html
    www.personalconsult.com/posts/bartonella-specialist-shortage.html
    www.personalconsult.com/posts/essential-oils-and-bacteria.html
    --
    "Idiopathic means the patient is pathological
    and the doctor is an idiot."
    "There are hazards in anything one does,
    but there are greater hazards in doing nothing!"
  • mamuniawa 28.05.14, 09:53
    Nie wiem, czy zarazilam swoje dziecko. Ma teraz 6 lat i na razie zdrowe. Kilka lat temu bardzo się tym przejmowalam, teraz myślę, ze przecież od tamtej pory piętnaście razy mogło już złapać kleszcza, więc zamiast się zamartwiać, cieszę się każdą chwilą mojego i jego zdrowia.
    Przedwczoraj ja wyjęłam kleszcza z nogi. Taki los.
    Co do ILADS - mam nową teorię smile Leczylam się intensywnie ponad rok i zakończyłam w opłakanym stanie. Cos blokowało dalszą poprawę. Od trzech miesięcy intensywnie zioła, a w międzyczasie Arechin. I wiecie co? Bingo! Mega herx przez pierwsze dwa dni, a potem zdecydowana, błyskawiczna poprawa. Miewam słabe dni, ale mam tez takie, kiedy czuję się zupełnie zdrowa. A to ewenement.
    Do tego dieta bez glutenu, jajek, drożdży.
    Tak więc leczenie antybiotykami bywa nieskuteczne, bo:
    - leki pomijają jakiś istotny patogen (np. Pierwotniaki), który nie daje wyzdrowieć
    - zbyt wierzymy w działanie antybiotyków, zaniedbując jednocześnie inne aspekty leczenia: dietę, ruch (choćbym oblewała się siodmymi potami, idąc na spacer), regularny detoks.
    Od kiedy pamiętam, zmuszanie się do wysiłku fizycznego dawało u mnie zwykle dwie reakcje: albo poprawę samopoczucia, albo silne pogorszenie (herx).
    I jeszcze jedno: od kiedy biorę Arechin, ustąpiły wszelkie stany depresyjno-lękowe.
    Tak jak pisałam - zakładam powrót do antybiotykow, jeśli będą ku temu wskazania. Moja borelioza jest chyba bardzo stara, bo SM mam od 11 lat, a kleszcz i rumien były 6 lat temu i tylko pogorszyły i tak już nie najlepszy stan mojego zdrowia.
    ILADS może być skuteczne, ale to MĄDRZE prowadzone. Czego nam wszystkim życzę.

  • mamuniawa 28.05.14, 09:56
    I tym samym podpisuję się obiema rękami i nogami pod tym, co pisze bbeap. Pozdrawiam.
  • miroslaw111 12.03.15, 17:25
    temat na rozprawę naukową ,
    prawda jest chyba gdzieś po środku czyli 3tygodniowa terapia jest niebezpiecznie króka jak i 12miesięczne branie dużych dawek kombinacji abx wydaje się być nierozsądne ( jakby niosło chociaż 90-95% szans na wyleczeni ejednak bym się zdecydował )

    sprawa zależy jeszcze od wielu czynników ,3główne to :
    -szybkość podjęcia leczenia od początku wtargnięcia intruza-
    -jakość naszego ukł.odpornościowego
    -ilość koinfekcji , ale także innych pasożytów

    i pewnie wiele innych , choroba wszak ma bardzo różne przebiegi , nieoczekiwanie bardzo chorzy zdrowieją zaś wyjątkowo zdrowi nigdy nie dochodzą do zdrowia

    z jednej strony współczesna medycyna nie opiera się już tylko na abx ,a nawet często jest on stosowany jako uzupełnienie terapii ( to ciekawe bo jednak wszyscy lekarze używają go nagminnie ) Wydaje się połączenie wszelkich elementów w działająca ukłądankę bo różne środki , ziołowe środki ,abx,rify ,i inne metody alternatywne powinny być stosowane pod okiem lekarza,który dzień w dzień monitoruje parametry naszego organizmu bardzo szczegółowo i w odpowiednim momencie zmienia leki mająć pełną świadomość jakie niosą skutki i co zamierza osiągnąć

  • wojciech.pvb 20.03.15, 15:00
    I ja sie pod tym podpisze. Ja sie diagnozowalem i dalej diagnozuje.
    U mnie wykryto - borelioze / hashimoto / nerwice / yersinie / uszkodzenie watroby / hemochromatoze - i tak naprawde wszystkie te choroby moga dac te same objawy tak jak u mnie. Proby ILADS - daly mi popalic - bywalo lepiej / gorzej - ale na koncu czulem sie jak na poczatku leczenia. Generalnie niekompetencja ILADS widac . Lepiej popracowac nad soba ! Dopoki nie bedzie testu 100% na borelioze - nie planuje ponownie sie leczyc antybiotykami. Co do ziol - to jednak sie boje sad
  • jan440 21.03.15, 13:18
    Wojciechu.
    Nie ma co się ziół bać, ja walczę już sporo lat. Roczny ILADS na początku potem tylko olejki czy nalewki.
    Żadną pracą nad sobą nie wybijesz bakterii, cudów nie ma.
    Kiedyś 2 x / rok robiłem sobie tygodniową kurację doxy, ostatnią na wiosnę zeszłego roku.
    Potem w maju miałem kryzys poszedłem do lekarza i dostałem skierowanie na zakaźny, mogłem brać Biotrakson ale jakoś odpuściłem, zmieniłem kurację i było ok.
    Jak biorę zioła to jestem totalnie bezobjawowy ale jak odstawiam to wraca.
    Jednak ostatnio wydaje mi się, że widzę światełko bo przerwy w braniu są coraz dłuższe.

    Podsumowując warto, jednak zdecydowanie polecam dowolnego specjalistę.
    Bo to co np. bierze Miro na własną rękę to uważam, że nie ma szans na pokonanie choroby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka