Dodaj do ulubionych

Kompozycje olejków eterycznych-wymiana doświadczeń

21.05.15, 13:40
Witam,
W ramach popularyzacji wiedzy o leczeniu boreliozy olejkami eterycznymi, zamieszczam opis swoich doświadczeń. Ponieważ tekst jest trochę przydługi jak na post forumowy, to zamieszczam link do pliku pdf.
drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyXy14MUtWM1ZpOEE/view?usp=sharing
Edytor zaawansowany
  • jan440 21.05.15, 19:27
    Pierwsze wrażenie, na gorąco - super, super, super.
    Muszę się jeszcze paru rzeczy nauczyć.
    Perfekcyjne przedstawienie, moje oceny często są zbieżne a Adrianowymi,choć ja parę olejków uważam za słabe czy nie używam jednak te kompozycje powinny być już na pewno silniejsze od LEO.

    Jedna praktyczna uwaga - ol.cynamonowy - ja bym mu wystawił nawet 8 czy 9 z jednym zastrzeżeniem - bardzo często uczula, u 80-90% osób po 2-4 użyciu następuje zaczerwienienie skóry a potem jest jeszcze gorzej. Także proszę nie robić za dużo, ew. wstawić inny dostępny.

    Jednak żeby sprawdzić jak on działa można tak zrobić - zestawić dowolną inną kompozycję i potem dodać o.cynamonowy - dla mnie jest to jak uderzenie młotem.

    Cieszę się, że zgadzamy się w 100% do dawkowań czy stężeń.

    Nie zgadzam się z wszystkimi wnioskami, np. żeby brać abx, zagrożenie grzybicą czy utrata odporności jest zbyt dużym zagrożeniem czy obciążeniem. W każdym razie jest to wypowiedź praktyka, nie teoretyka. Na pewno jeszcze się wypowiem.

    Gratulacje
  • adrian_fenig 21.05.15, 21:03
    Olejek cynamonowy, który stanowi 20% mieszanki rozcieńczonej do 25%, de facto występuje w stężeniu 5%. To nie jest groźne stężenie. Przynajmniej dla mnie. Jeżeli u kogoś wystąpi jakaś niepożądana reakcja skórna, to najlepiej kompozycje z olejkiem cynamonowym stosować w miejscach gdzie jest gruba i nie tak bardzo delikatna skóra - czyli na przykład na kolanach.
    Generalnie - olejek cynamonowy jest kluczowy w leczeniu boreliozy i trzeba go stosować. Bez niego ani rusz.
  • jan440 21.05.15, 22:04
    Czy ani rusz to nie wiem.

    Ja go stosowałem na czoło i piersi, w sumie cały czas te same miejsca.
    Pomysł z kolanami jest niezły choć tak nie do końca - tam jest małe ukrwienie.

    W sumie można tak napisać i stosować: wcierać ale koniecznie w różne miejsca, nie powtarzać tej samej lokalizacji na skórze, dać jej przynajmniej 2 dni odpoczynku. W sumie jest to do zrobienia, bo nie ma większego znaczenia miejsce wcierania.

    Ja powtórzę to co wielokrotnie powtarzałem - smarujesz nogi a przestaje boleć głowa, tak jest u wszystkich, wiadomo też, że najlepiej smarować miejsca najbardziej bolesne.

    Ta wymiana poglądów pokazuje jak warto dyskutować na forum - okazuje się, że ja np. może źle zrobiłem rezygnując z olejku cynamonowego bo całkowicie zgadzam się, że należy zdecydowanie do najsilniejszych. Ja jednak muszę dbać o komfort użytkowania a ludzie nie zawsze stosują się do zaleceń.
  • adrian_fenig 21.05.15, 23:29
    Wiadomo, że jak przyrządzasz preparaty dla kogoś, to musisz przyjąć jakąś średnią wrażliwość i duży margines bezpieczeństwa. Jak leczysz się sam, to sam sobie wyznaczasz standardy.
    Mój lekarz ilads, jak sam leczył boreliozę u siebie, to leczył się ostrzej niż swoich późniejszych pacjentów.
    A olejek cynamonowy w tzw. naturalnym leczeniu boreliozy jest tym czym doksycyklina w protokołach Burrascano. Dlatego nie można z niego zrezygnować. Nawet jeżeli ktoś zafunduje sobie zaczerwienienie skóry (co mi w podawanych stężeniach się nie zdarzyło), to czym to jest w porównaniu do zapalenia żył przy wlewach biotraksonu? Walczymy ze śmiertelną chorobą, więc nie ma się co rozczulać.
    Oczywiście zawsze trzeba zachować ostrożność. Wszystko może zaszkodzić. Na początku tego roku słyszałem o człowieku, który zmarł w wyniku uogólnionego stanu zapalnego po zażyciu ibuprofenu.
    Ja całkiem niedawno zafundowałem sobie leczenie olejkiem cynamonowym w monoterapii wewnętrznie, w kapsułkach żelowych w rozcieńczeniu oliwą z oliwek. Działa piorunująco, wykasza candidę lepiej niż olejek oregano.
  • jan440 22.05.15, 13:23
    Osobiście z abx też bardzo poważam doxy, zaraz po biotraksonie ale nie jest przecież tak, że aby wyzdrowieć czy zabić krętki to musi koniecznie być stosowana doxy.

    Tak samo jest z cynamonowym, jest silny ale nie rozstrzygający.
  • adrian_fenig 22.05.15, 14:25
    Fakt, rozstrzygający nie jest. Trzeba działać szeroką skalą fitoncydów, pojedynczy olejek, nawet najsilniejszy, boreliozy nie pokona. Dlatego ważne jest aby zmieniać olejki. A raz na jakiś czas zawiesić ich stosowanie na rzecz ziół.
  • jan440 22.05.15, 18:38
    Wreszcie się zgadzamy w 100%.
    Aż dziwne, że tak można w terapii boreliozy.

    Ja tak właśnie robię, olejki, różne, na przemian z nalewkami.
    Na początku olejki a potem rotacja.
    Oczywiście można zioła w innej formie (ludzie stosują nawet maceraty) ale ja uważam, że nalewki są naj...
  • emsik7 24.05.15, 22:16
    Adrianie jak Twoje składy mają się do składów olejków Dr Nemo? Wiem że się u niego też leczyłeś, a dr Nemo pisał że podaje składy pacjentom i kiedyś w internecie. Kolejna bardzo ważna informacja czy Twoje źródło dostaw jest takie same. Mam jeszcze najważniejsze pytanie czy Twoje poszczególne mieszanki działają szczególnie na jakieś objawy czy raczej ogólnie na boreliozę.

    DZIĘKI!
  • adrian_fenig 25.05.15, 00:03
    Skład olejków marki "dr nemo", które rozprowadza Jan Wojcierowski, jest objęty tajemnicą. Nigdy tego składu nie poznałem.
    Teraz leczę się po swojemu, swoimi olejkami. Patrząc, na przykład, na ustępujący ból lewego biodra, moc moich kompozycji jest podobna do tych, które kupowałem od Jana.
    Źródło olejków eterycznych sam sobie znalazłem i sam na sobie przetestowałem. Nie wiem jakiej marki olejki znajdują się w kompozycjach nemo.
    Wszystkie mieszanki działają na ogół objawów, nie dobierałem tego pod konkretnym kątem. Jedynie brałem pod uwagę to, że jedne działają bardziej niekorzystnie na mikrobiom, a inne mniej. Ale to jest sprawa indywidualna, bo skład mikrobiomu jest niepowtarzalny jak linie papilarne. Dlatego wszystko wychodzi "w praniu", co można ocenić po wyglądzie języka.
  • miroslaw111 25.05.15, 14:35
    fajne informacje , niebawem spróbuję olejków
    adrian co asz na myśli " p wyglądzie języka " czy olejki wcierane w skóre mają cokolwiek do tematu candidozy pokarmowej ?
  • adrian_fenig 25.05.15, 17:29
    Olejki wcierane w skórę trafiają do krwi. Jak zrobią "swoją robotę", to trafiają do wątroby, która usuwa je z żółcią do dwunastnicy. Następnie trafiają do jelita grubego w celu wydalenia z organizmu. Po drodze dochodzi do niszczenia mikrobiomu, co może skutkować przerostem drożdżaków w układzie pokarmowym.
    Czyli w terminologii z książek Wojciecha Cejrowskiego olejki są dobre-i-złe. Dobre, bo zabijają krętka boreliozy. Złe, bo niszczą bakterie probiotyczne.
  • miroslaw111 26.05.15, 01:17
    zupełnie jak abax ,
    olejki nie są drogie , ale widać że nie działają jak trzeba , walczyć z candidą ja podziękuję, w każdym razie nie całymi misiącami
  • jan440 26.05.15, 07:43
    Mirosław.

    Z niecierpliwością czekamy na Twoje sposoby zwalczenia Candidy, najlepiej tygodniowe.

    Być może borelioza jest trudniejsza to poradź jak ją w miesiąc załatwić.

    Na pewno jak trzeba działają kuracje cytokinowe które stosujesz, napisz nam więcej na ten temat.
  • adrian_fenig 26.05.15, 11:34
    Jeżeli ktoś szuka środka bakteriobójczego który działa wybiórczo, czyli zabija krętka boreliozy, a nie zabija innych bakterii, to z przykrością informuję że taki preparat nie istnieje.
  • adrian_fenig 26.05.15, 11:54
    Ale trzeba podkreślić to, że olejki eteryczne w przeciwieństwie do abx, oprócz właściwości bakteriobójczych, posiadają jednocześnie właściwości grzybobójcze. Dlatego zagrożenie rozwinięciem się grzybicy jest nieporównywalnie mniejsze niż w przypadu antybiotyków.
  • jan440 26.05.15, 11:59
    W ogóle to nie ma o czym dyskutować bo wiedza jest na poziomie mniej niż podstawowym.

    Najprościej i najkrócej.
    W organizmie człowieka jest swoista równowaga między bakteriami czy grzybami.
    Jeśli wybijasz jedno to w to miejsce pojawia się drugie - jego konkurent.
    Nie ma innej możliwości. To tyle.
  • emsik7 26.05.15, 20:40
    spróbuję kompozycji, a potem Nemo i porównam w stosunku do antybiotyków. A jestem wymagającym i ostrym zawodnikiem : )
  • adrian_fenig 26.05.15, 21:10
    Tu sami ostrzy zawodnicy wink
    Jakbyś próbowała sobie moich kompozycji, to dodam, że najsilniejsza jest AF5.
    Najlepsze miejsca do wcierania olejków to nadgarstek i zgięcie łokcia - tam skąd pobierają krew.
  • adrian_fenig 26.05.15, 22:09
    emsik7 napisał(a):
    A jestem wymagającym i ostrym zawodnikiem : )

    Aha, jak jesteś taka ostra, to zacznij od pełnej dawki 4 ml na dobę - mocne wrażenia gwarantowane - zadowolą najostrzejszych zawodników wink
  • adrian_fenig 08.06.15, 10:26
    Witam,
    Chciałem opisać pewien eksperyment, który przeprowadziłem w zeszłym tygodniu.

    Mam w domu aktualnie 30 różnych olejków eterycznych marki Aromatika oraz Carstwo Aromatów. Przyszło mi do głowy, że oprócz stosowania olejków zewnętrznie mogę sobie przecież urządzić coś w stylu aromaterapii. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Ułożyłem sobie na stole wszystkie olejki i każdy z nich po kolei powąchałem. Odkręciłem nakrętkę i z nosem przy szyjce buteleczki zrobiłem jeden pełny kilkusekundowy wdech. I tak trzydzieści razy, olejek po olejku.
    To co się stało po kilku minutach to jakiś kosmos. Przeżyłem już wiele herxów, ale to co mnie spotkało tym razem, wychodzi poza wszelką skalę. Po jakimś kwadransie od „zabiegu” pojawiły się ciężkie bóle stawów, szczególnie biodrowych, ból głowy, kłucia w podeszwach stóp, natychmiastowa rwa kulszowa i uczucie gorączki. Rozbiło mnie strasznie.
    W następnych dniach powtórzyłem eksperyment jeszcze dwukrotnie. Za każdym razem to samo. Ale najciekawsze jest to, że po tej fali pogorszenia pojawiło się bardzo dobre samopoczucie, które wciąż się utrzymuje.
  • jan440 09.06.15, 22:24
    Adrian - kolejne gratulacje.

    Czyli znowu olejki górą.
    Kolejny skuteczny sposób aplikacji.
    Ciekawe czy fani abaxów z forum Borelioza też opiszą podobne wrażenia po wdychaniu abx.
    Ciekawe który abx najlepiej się wdycha, zresztą może skuteczniejsze jest nacieranie się abx.
    A może inni fani zielarstwa opiszą wrażenia po wąchaniu ziół.

    Ja bym trochę zmodyfikował sposób wdychania, ale każdy jest dobry.

    Reakcje normalne i klasyczne - pogorszenie - herx i lepsze samopoczucie po wybiciu sporej części bb z towarzystwem.
    Nie wszyscy mają tak silne pogorszenia ale za to wszyscy mają zawsze polepszenia samopoczucia. To trzeba po prostu poczuć na własnej skórze, niektórzy zaś wolą się kierować negatywnymi opiniami internetowymi na temat olejków.

    Napisz do mnie sprawie nalewki na 7paleczniku, trochę ją zmodyfikowałem i naprawdę pomaga sporej liczbie ludzi przy herxach, stosowana tylko zew.
  • adrian_fenig 10.06.15, 10:50
    jan440 napisał:
    Ciekawe czy fani abaxów z forum Borelioza też opiszą podobne wrażenia po wdychaniu abx [...]

    Ja bym te antybiotyki zostawił w spokoju. Nie ma co się z tym szarpać. Nie ma co krytykować, bo odpowiedzią na krytykę jest... krytyka. Tak właśnie powstają wszelkie waśnie forumowe. Po prostu trzeba robić swoje, a resztę przemilczeć.
    Leczenie boreliozy olejkami nie jest dla wszystkich. To jest terapia dla osób, które nie boją się wziąć własnego zdrowia we własne ręce, nie potrzebują lekarza, któremu będą mogli się wyżalić na kolejnej wizycie lub którego będą obwiniać za nieudaną terapię, dla osób, które jakoś sobie radzą bez zwolnień lekarskich, wreszcie jest to terapia dla osób ciężko chorych, które już przestały kalkulować co się opłaca, a co nie, co jest sensowne bo naukowe, a co nie jest.
    Tacy ludzie to zdecydowana mniejszość, zawsze tak było i zawsze tak będzie.
    Poza tym jest druga strona medalu. Korporacje farmaceutyczne urabiają od przeszło 60 lat już trzecie pokolenie. Czarują na każdym kroku słowami weź pigułkę, weź pigułkę. Na filmach hollywood'zkich aktorzy połykają pigułkę i od razu robi im się lepiej. Dlatego większości ludzi nie dopuszcza do swojej świadomości, że istnieją inne drogi podawania leków, niż połykanie. Jakby ktoś przerobił olejki eteryczne do postaci pigułki, to zrobiły by one oszałamiającą karierę. Ta maszyna korporacyjna, w mojej ocenie, działa ze skutecznością 99,9%. My na tym forum stanowimy tą jedną dziesiątą procenta, którą w jakiś sposób system nie był w stanie przerobić.
  • emsik7 10.06.15, 12:08
    adrian_fenig napisał:


    >
    > Ja bym te antybiotyki zostawił w spokoju. Nie ma co się z tym szarpać. Nie ma c
    > o krytykować, bo odpowiedzią na krytykę jest... krytyka. Tak właśnie powstają w
    > szelkie waśnie forumowe. Po prostu trzeba robić swoje, a resztę przemilczeć.
    > Leczenie boreliozy olejkami nie jest dla wszystkich. To jest terapia dla osób,
    > które nie boją się wziąć własnego zdrowia we własne ręce, nie potrzebują lekarz
    > a, któremu będą mogli się wyżalić na kolejnej wizycie lub którego będą obwiniać
    > za nieudaną terapię, dla osób, które jakoś sobie radzą bez zwolnień lekarskich
    > , wreszcie jest to terapia dla osób ciężko chorych, które już przestały kalkulo
    > wać co się opłaca, a co nie, co jest sensowne bo naukowe, a co nie jest.
    > Tacy ludzie to zdecydowana mniejszość, zawsze tak było i zawsze tak będzie.
    > Poza tym jest druga strona medalu. Korporacje farmaceutyczne urabiają od przesz
    > ło 60 lat już trzecie pokolenie. Czarują na każdym kroku słowami weź pigułkę
    > , weź pigułkę
    . Na filmach hollywood'zkich aktorzy połykają pigułkę i od raz
    > u robi im się lepiej. Dlatego większości ludzi nie dopuszcza do swojej świadomo
    > ści, że istnieją inne drogi podawania leków, niż połykanie. Jakby ktoś przerobi
    > ł olejki eteryczne do postaci pigułki, to zrobiły by one oszałamiającą karierę.
    > Ta maszyna korporacyjna, w mojej ocenie, działa ze skutecznością 99,9%. My na
    > tym forum stanowimy tą jedną dziesiątą procenta, którą w jakiś sposób system ni
    > e był w stanie przerobić.

    Adrian Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz - przecież dzięki współczesnej medycynie żyje się dłużej:

    polska.newsweek.pl/dlugosc-zycia-w-polsce-2014-newsweek-pl,artykuly,352649,1.html

    Nie dzięki odżywianu (zjadamy coraz więcej konserwantów itd.)
    Nie dzięki stylowi życia (jesteśmy coraz bardziej zagonieni i zestresowani).

    Nie chcę wgłębiać się temat ale naprawdę przesadzasz w drugą stronę smile
  • adrian_fenig 10.06.15, 15:32
    W tym cały problem, że za wydłużeniem życia nie idzie w parze wydłużenie zdrowia. Mam w rodzinie osoby starsze, które sukcesywnie przechodzą kolejne amputacje, w celu ratowania życia. Tak się w Polsce leczy cukrzycę. W zasadzie to można tak kroić człowieka kawałek po kawałku aż do późnej starości, aż zostanie sam tułów. I taki człowiek podwyższa statystyki długości życia.
    Sorry za tak drastyczny opis, ale chciałem zobrazować kondycję dzisiejszej medycyny.
    Mnie nie interesuje życie do 100 lat, gdzie przez ostatnie 30 lat człowiek oddaje kał pod siebie. Mnie interesuje życie w jakości, a nie w długości. Większość ludzi jednak woli długość od jakości. Nieważne jak, aby żyć. Ja wolę jakość. To jest moje prywatne zdanie, nie każdy musi je podzielać.
  • emsik7 10.06.15, 18:02
    adrian_fenig napisał:

    > W tym cały problem, że za wydłużeniem życia nie idzie w parze wydłużenie zdrowi
    > a. Mam w rodzinie osoby starsze, które sukcesywnie przechodzą kolejne amputacje
    > , w celu ratowania życia. Tak się w Polsce leczy cukrzycę. W zasadzie to można
    > tak kroić człowieka kawałek po kawałku aż do późnej starości, aż zostanie sam t
    > ułów. I taki człowiek podwyższa statystyki długości życia.


    Czyli kiedyś ludzie umierali zdrowsi smile
  • adrian_fenig 10.06.15, 18:26
    Czytałem ostatnio książkę o życiu pierwotnych plemion w dorzeczu Amazonki. Tam choroby przewlekłe jak cukrzyca, sm czy nadciśnienie nie występują. Jak Cie nie zje lampart, to dożywasz starości zachowując jako takie zdrowie. Jak przychodzi czas na odejście, to stary człowiek to wie i oznajmia wodzowi, że jutro umrze. Wtedy zbiera sie cała wioska, aby Cię pożegnać śpiewając Ci przez cały dzień. Tak to funkcjonowało przez ostatnie sto tysięcy lat. Dopiero nasza cywilizacja wszystko wypaczyła.
  • jan440 11.06.15, 17:40
    Adrian
    To wszystko co piszesz to jest wbrew naszej kulturze, prawu, wierze.
  • adrian_fenig 11.06.15, 18:32
    Nasza kultura, prawo, wiara istnieje od 2 tysięcy lat. Nasza cywilizacja istnieje od około 6 tysięcy lat. Homo sapiens istnieje od około 100 tysięcy lat. A według niektórych źródeł od około 200 tysięcy lat. Liczby mówią same za siebie. Ja patrzę przez pryzmat całej historii człowieka, a nie przez pryzmat jakiegoś tam fragmentu.
    A medycyna współczesna patrzy na człowieka jeszcze węziej, tak jakby historia zaczęła się w 1938 roku od momentu wyprodukowania pierwszej tabletki penicyliny, odrzucając tym samym dorobek tysięcy lat różnych szkół medycznych, czy to medycyny chińskiej czy to medycyny plemion pierwotnych.
  • jan440 12.06.15, 07:52
    Nie wiem czy określenie "medycyna współczesna" jest właściwe i prawidłowe.
    Chemioterapia współczesna jest jak najbardziej właściwym słowem.
    Przecież lekarze nie uczą się nic na temat ziół.
    A leczenie ziołami jak najbardziej wchodzi czy raczej wchodziło przez setki i tysiące lat w pojęcie medycyny.
  • polnaro 12.06.15, 14:43
    Nieporozumienie chyba wynika ze zbyt ogólnego traktowania medycyny konwencjonalnej, bo przecież trudno zaprzeczyć jej rozwojowi, ale niestety także wypaczeniom.
    Świetnie rozwijają się z korzyścią dla człowieka np. takie jej dziedziny jak diagnostyka, chirurgia, transplantologia..., ale już metody leczenia to tragedia. Podzielono człowieka na cząstki i każdy specjalista leczy swoją nie sięgając do przyczyn - takie procedury mamy.
    Lekarze nie przejmują się tym żeby wyleczyć, a jedynie usuwają objawy.
    Zresztą tak ich wykształcono i tak muszą postępować, jeśli któryś złamałby procedurę leczenia ustaloną przez NFZ to nie ujdzie mu to płazem, szef go rozliczy. Kiedy dołoży się do tego źle rozłożone wydatki i marnotrawienie pieniędzy, mamy lekkie pojęcie dlaczego nie należy zawsze ufać lekarzom.
  • jan440 12.06.15, 18:18
    Ale w końcu to my chorzy jesteśmy najważniejsi.
    Nikt nie neguje postępu, chodzi tylko o możliwości wyboru.
    Diagnostyka jak najbardziej współczesna ale metody leczenia poza współczesnymi chemioterapeutykami też powinny być.

    Dlaczego państwo nie kształci specjalistów.
    Dlaczego jak nawet jakąś drogą zdobędziesz wiedzę czy doświadczenie to czemu dalej nie możesz oficjalnie leczyć ludzi?
    Dlaczego na uczelniach medycznych są studia podypolomowe z niczego - czyli z homeopatii a nie ma zielarskich?

    Wierzyć lekarzom chyba jednak należy ale tylko w odniesieniu do chemii.
  • adrian_fenig 13.06.15, 12:33
    Polnaro ma rację, podzielenie człowieka na części i rozdzielenie tych części po różnych lekarzach, to błąd w sztuce i ślepa uliczka medycyny. Dlatego medycyna w tym kształcie nigdy nie poradzi sobie z chorobami typu borelioza, która atakuje wszystkie 9 układów fizjologicznych i wszystkie 5 zmysłów - medycyna współczesna do samej boreliozy potrzebuje aż 14 lekarzy (sic!)

    Ale sytuacja ta jest także odpowiedzią na zmiany w ludzkiej świadomości. W cywilizacji zachodniej każdy liczy na szybką poprawę - trzeba szybko wyzdrowieć i wracać do zarabiania pieniędzy. Kto by miesiącami brał zioła, jak można wziąć lek przeciwbólowy i "po bólu"?

    Do tego dochodzi maksymalna technokracja - ostatnio mój znajomy wyraził swoją opinię, że jak coś nie istnieje w postaci aplikacji na androida, to dla niego nie istnieje w ogóle. Dlatego ja przewiduję w niedalekiej przyszłości totalny zmierzch metod naturalnych. My jesteśmy ostatnim pokoleniem, które używa ziół czy olejków eterycznych do walki z chorobą. W przyszłości ludzie będą diagnozowani przez smartfona, a leki będą sobie drukowali w drukarkach 3D czy czymś w tym rodzaju.
  • emsik7 13.06.15, 14:28
    adrian_fenig napisał:

    > Polnaro ma rację, podzielenie człowieka na części i rozdzielenie tych części po
    > różnych lekarzach, to błąd w sztuce i ślepa uliczka medycyny. Dlatego medycyna
    > w tym kształcie nigdy nie poradzi sobie z chorobami typu borelioza, która atak
    > uje wszystkie 9 układów fizjologicznych i wszystkie 5 zmysłów - medycyna współc
    > zesna do samej boreliozy potrzebuje aż 14 lekarzy (sic!)

    Dlatego ja przewiduję w niedalekiej przyszłości totalny zmi
    > erzch metod naturalnych. My jesteśmy ostatnim pokoleniem, które używa ziół czy
    > olejków eterycznych do walki z chorobą. W przyszłości ludzie będą diagnozowani
    > przez smartfona, a leki będą sobie drukowali w drukarkach 3D czy czymś w tym ro
    > dzaju.

    Nie będzie wcale gorzej. Adrian więcej luzu w myśleniu! smile


  • adrian_fenig 13.06.15, 15:06
    emsik7 napisała:
    Nie będzie wcale gorzej. Adrian więcej luzu w myśleniu! smile

    Ale ja jestem wyluzowany wink Tylko jakiś czas temu słyszałem, że w Unii Europejskiej są zakusy, aby zakazać ziołolecznictwa w celu ochrony konsumenta przed środkami potencjalnie niebezpiecznymi dla zdrowia, do których zakwalifikowano zioła.
    Poza tym, jak rozmawiam ze znajomymi i mnie zagadną, czym się leczę, i jak odpowiem, że ziołami - to pada pytanie "a czy to ma jakieś działanie?".
    A jak ostatnio powiedziałem, że się leczę olejkami eterycznymi, to najpierw pojawiła się konsternacja, a potem padło pytanie "a jakimi smakami?". smile
    Wiedza o metodach naturalnych zanika w zastraszającym tempie. Nawet moja rodzina ze wsi, pyta mnie mieszczucha, na co pomaga piołun i jak go stosować?
  • jan440 13.06.15, 18:08
    Samo życie, szkoda nawet komentować ale to niestety smutna prawda.
    Choć wydaje mi się, że aż tak źle nie będzie.

    W końcu powstał formalnie zawód zielarz-fitoterapeuta, będą kursy.
    Uprawnień żadnych ale przynajmniej każdy będzie mógł zdobyć podstawy wiedzy.
  • adrian_fenig 15.06.15, 22:22
    Witam,
    Przedstawiam moje nowe kompozycje olejków eterycznych stosowanych w leczeniu boreliozy.
    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyWS1kX1ExRFN5QWM/view?usp=sharing
    Jak to się fachowo określa - jest to wydanie II, poprawione - czyli więcej kolorów, więcej multimediów, a co najważniejsze więcej olejków smile
  • emsik7 15.06.15, 23:03
    chyba jednak nie zacznę od olejków dr Nemo tylko od Twoich. Dlaczego?
    Bo czuję że będą dla mnie lepsze - a do tego zadziała też lepiej efekt placebo (w dobrym słowa znaczeniu) jak będę sobie przygotowywała. Najbardziej zależy mi na objawach neuro smile
  • jan440 16.06.15, 11:59
    Adrian

    Znowu super praca.
    Zgadzam się z 90% treści.

    Cieszy mnie też, że Adrian przejął też moje sprawdzone stężenia i dawkowania.
    Ja co prawda uważam, że jest jeszcze ważna pewna kolejność stosowania olejków ale nie zmienia to faktu, że wszystkie kompozycje powinny działać.

    Szkoda, że tak mały nacisk położono na równoczesne też stosowanie nalewek. No ale nie o tym w końcu jest praca. Ja uważam, że przy boreliozie trzeba uderzać najsilniejszymi ziołowymi rzeczami czyli olejkami i nalewkami. Zresztą nalewki np. na bazie 7palecznika świetnie się sprawdzają przy herxach.

    Parę rzeczy jest dyskusyjnych, np. ocena siły działania poszczególnych olejków ale to wynika z zestawu patogenów jakim nas obdarzył kleszcz oraz niestety nierównej jakości olejków. Takim przykładem jest jest np.olejek mirrowy, w mojej ocenie jeden z silniejszych ale niestety w Aromatice nie najlepszy, najlepiej kupić na iherbie tani olejek firmy NOW i porównać. Sandałowy też jest jednym z silniejszych ale niestety jest często podrabiany.

    Emsik
    Efekt placebo przy olejkach nie może występować, pisałem już o tym dziesiątki razy - to lekarze sprawdzili i udowodnili, że olejki zabijają bakterie. Ba, robią to silniej od abx.
  • adrian_fenig 16.06.15, 12:47
    Zdziwiło mnie, że olejek mirrowy tak słabo działa. No, ale oparłem się o konkretnego producenta i piszę jak jest. Z kolei olejek sandałowy jest jakiś dziwny, jakiś inny od wszystkich. Być może trafiłem na jakąś słabszą partię, bo w podróbkę nie chce mi się wierzyć. Ale najbardziej prawdopodobne jest to, że jest to wynik mojej indywidualnej wrażliwości. Dlatego pracę zatytułowałem "Moje doświadczenia", bo nie jest to ocena bezwzględna. Ale po to też powstał ten wątek, aby wymieniać się doświadczeniami.
  • jan440 16.06.15, 13:25
    Ale przecież ja nie krytykuję, chwała Ci za wspaniałe teksty.
    Jest przecież rzeczą oczywistą, że każdy reaguje na olejki inaczej, podobnie zresztą jest z abx.

    Producentów jest mnóstwo, ja też na początku byłem zafascynowany Aromatiką.
    Niestety nie ma równych partii.
  • emsik7 16.06.15, 14:25
    jan440 napisał:


    > Emsik
    > Efekt placebo przy olejkach nie może występować, pisałem już o tym dziesiątki r
    > azy - to lekarze sprawdzili i udowodnili, że olejki zabijają bakterie. Ba, robi
    > ą to silniej od abx.

    Chodzi mi o:

    Zdarza się, że pacjent, który przyjął placebo zamiast prawdziwego leczenia naprawdę zdrowieje. Okazuje się także, że sama wizyta lekarza, czy drobna porada udzielona niekoniecznie w gabinecie może znacznie poprawić stan pacjenta. Ta sfera psychiki człowieka nie jest do końca zbadana.

    Dlatego samo przygotowywanie olejków, zamawianie w sklepie składników bardzo dobrze wpływa na przebieg choroby. Lepiej niż kupowanie gotowego preparatu. Dlatego wybieram olejki Adriana : )
  • jan440 16.06.15, 17:09
    I bardzo słusznie bo najważniejsze aby lepiej się poczuć.
    Czego Ci serdecznie życzę.
  • adrian_fenig 17.06.15, 09:36
    emsik7 ma rację. Obserwowałem pacjentów pod gabinetem u doktor Beaty. Siedzieli przygnębieni w oczekiwaniu na wizytę. Już samo pojawienie się lekarza sprawiało, że wszyscy ożywiali, wychodzili z letargu, pogodnieli. Zdecydowanie sfera psychiczna jest totalnie nie zbadana, a wszystko co niezbadane, medycyna zwykła określać mianem "placebo". Placebo nie oznacza, że coś nie działa. Placebo oznacza, że nie medycyna nie ma bladego pojęcia jak to działa.
    Janie440, ja postawiłem na Aromatikę, bo to najtańsza opcja. Olejki z iherb czy amazon'a są być może lepszej jakości od olejków ukraińskich. Ale tego nie wiem i tego nie sprawdzę, bo mnie na to nie stać.
  • adrian_fenig 17.06.15, 21:18
    jan440 napisał:
    Ale przecież ja nie krytykuję

    A, i jeszcze jedno. Janie, nawet przez chwilę nie pomyślałem, że mnie krytykujesz.
  • jan440 17.06.15, 22:59
    Adrian.

    Chyba nie myślisz, że Cię nie skrytykuję.
    Tak dobrze się nie będziesz miał wink

    Zacznijmy od cen - sprawdż sobie na iherbie ceny olejków NOW i porównaj z np.Aromatiką.
    Uwzględnijmy chyba jednak teoretycznie lepszą jakość NOW i co wyjdzie?
  • adrian_fenig 18.06.15, 16:35
    Taka krytyka to light, w porównaniu do tego co się dzieje w moim wątku na forum borelioza. Tam to dopiero rzeźnia, hejterzy weszli na wyżyny swoich możliwości. Ale dość o tym.

    Przejrzałem ceny olejków now na iherb.com oraz do TERRA na ebay.com. Porównałem na chybił trafił olejek cynamonowy, geraniowy i szałwiowy. Objętości przeliczyłem na 10 ml, bo każdy producent sprzedaje w innych opakowaniach, kurs $ po 3.70 zł. Wygląda to tak:
    - cynamon, Aromatika: 16,15 zł
    - cynamon, Now: 28,28 zł
    - cynamon, doTERRA: 170,94 zł
    - geranium, Aromatika: 17,90 zł
    - geranium, Now: 18,85 zł
    - geranium, doTERRA: 66,55 zł
    - szałwia, Aromatika: 17,80 zł
    - szałwia, Now: 12,24 zł
    - szałwia, doTERRA: 120,86 zł

    Now bywa tańszy od Aromatiki, ale częściej jest od niej droższy. O jakości się nie wypowiem, bo nie sprawdzałem. Jeżeli jakość jest taka sama lub lepsza niż aromatika, to można kupować now.
    Natomiast mnie irytuje shipping. W maju zamówiłem na iherb olejek wintergreenowy. Szedł trzy tygodnie przesyłką za 4 dolary. Aromatikę zamówię w niedzielę wieczorem przesyłką za 9 zł i we wtorek wieczorem jest do odbioru w paczkomacie.
    Poza tym, to czasami po prostu wolę kupić sobie Carstwo Aromatów w objętości 1.3 ml za dajmy na to 2.50 zł, bo po co mi opakowanie 30 ml olejku, szczególnie, że wciąż jestem na etapie poszukiwania najlepszych kompozycji.
  • jan440 20.06.15, 10:14
    Ja nie lubię oceniać wartości olejków poszczególnych firm ale napiszę jedną sprawdzoną wielokrotnie rzecz.
    Nigdy nie jest tak, że ta najdroższa firma oferuje najlepsze olejki.
    Pisała do mnie sympatyczna Pani z doterry, mimo, że stronę i marketing mają chyba najlepszą poza tym są bardzo aktywni to jest jedna taka sama jak u innych rzeczywistość.

    Nikt nie dysponuje aktualnymi, konkretnymi dla danej partii towaru badaniami czy certyfikatami.
    Męczyłem tą Panią na wiele sposobów, niestety nic nie mają, a piszą...., że ho, ho....

    Napiszę jedną pewną rzecz - ceny mają rzeczywiście odpowiednie do poziomu marketingowego.

    Zresztą przypomnę o tym o czym wielokrotnie pisałem - ceny olejków są absolutnie dowolne, z niczym nie związane (w małym stopniu z jakością) a marże wynoszą kilkaset procent.
  • emsik7 07.07.15, 12:49
    Trzy tygodnie olejkowania i niestety zero reakcji - niestety liczyłam na jakiś efekt a tu nic sad
  • jan440 07.07.15, 13:17
    Dziwne, smutne, prawie aż niemożliwe.
    Może jakieś olejki felerne?

    3 tygodnie?
    Wystarcza tydzień, góra 10-14 dni.
    Nie ma sensu dłużej, to nie abx.
    Olejkowania czym?

    Gdyby to chodziło o moje olejki to napisałbym, że Pani nie ma boreliozy albo jest w tym 1% na który olejki nie działają. Nie znam innego komentarza.
  • adrian_fenig 07.07.15, 15:33
    Przy boreliozie reakcja no olejki powinna się pojawić w przeciągu kilku dni, po tygodniu to już są herxy nie do wytrzymania. Mam znajomą chorą na neuroboreliozę, która nie miała żadnej reakcji na biotrakson (po dwóch miesięcznych cyklach), a po olejkach herxy się pojawiły.
    Jeżeli olejki nie działają, to pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to czy były stosowane olejki eteryczne czy olejki zapachowe, bo te drugie nie nadają się do leczenia.
    Jeżeli były stosowane olejki Aromatika czy Now, to przy braku reakcji zawsze trzeba się ponownie zastanowić nad diagnozą.
    Artur Klimaszewski w swojej książce "Borelioza i współinfekcje. FAQ" podaje, że po olejkach eterycznych poprawa stanu zdrowia występuje u około 70% chorych (czasami zupełna remisja choroby). Oczywiście zawsze można być w tej 30% procentowej grupie, która poprawy nie doświadczy.
    Niestety borelioza to wciąż totalna zagadka, zarówno dla lekarzy jak i dla fitoterapeutów. Nie wiadomo dlaczego ktoś nie może wyzdrowieć, ale też często nie wiadomo dlaczego ktoś zdrowieje (jak w przypadku monoterapii klartyromycyną).
    Emsik przykro mi, że olejki Ci nie pomogły.
  • polnaro 21.07.15, 11:31
    Stosuję olejki od tygodnia. Ogólne samopoczucie mam lepsze, zniknęły bóle kolan i zmniejszyły się kręgosłupa, słabiej odczuwam mrowienie nóg /to już jednak okresowo bywało także przy Buhnerze i polskich ziołach/, innej reakcji nie zauważyłam. Mam zamiar długo stosować olejki, przynajmniej 4 miesiące, napiszę o reakcji na nie, chociaż nie przyrzekam, że tylko olejki będę stosować, zioła mam jeszcze i z nich nie rezygnuję aż do wykończenia zapasów.

    U mnie jest możliwe, że Boreliozę 'uśpiłam' półtorarocznym leczeniem ziołami, nalewkami, a to co mi dokucza jest od bartonelli, którą miałam na granicy stanu ostrego wg, badania IMW w Lublinie.
    Czy olejki w zestawieniu "na boreliozę" mają wpływ leczniczy na bartonellę i jersiniozę, czy też dołożyć jakieś jeszcze?
  • adrian_fenig 21.07.15, 11:57
    A to miło to słyszeć.
    Ja też mam blo, a stosuję tylko te olejki, które opisałem, i z działania jestem zadowolony. Najwidoczniej mają bardzo szerokie spektrum działania. Ale Jan ma większe doświadczenie, to może napisze, które olejki są bardziej "koinfekcyjne"?
    Natomiast poprawa bez herxów to jest to! Z czymś takim spotkałem się tylko raz - u znajomego, który leczył czystą bartonellę, bez bb.
  • sayitnow 21.07.15, 16:11
    Ja testuję od wczoraj. Olejek wg Twojego dokumentu Adrianie, na razie 1 mieszankę, AF5 od razu, w związku z tym, że mój stan jednak należy do tych bardzo ciężkich smile Póki co reakcji nie ma, ale to pewnie za wcześnie, przynajmniej mam taką nadzieję. Fakt jednak, że ostre to dla skóry jak diabli.
    Zastanawiam się tylko, jak sobie wszyscy radzą z zapachem, dla mnie to trochę problem, nie mogę sobie pozwolic w pracy na tak intensywne wrażenia zapachowe wink
  • adrian_fenig 21.07.15, 17:40
    AF5 czyli połączenie olejku cynamonowego i herbacianego, to jest hardkor. Jest to połączenie najsilniejszego olejku przeciwkrętkowego i najsilniejszego olejku przeciwgrzybiczego. Ja to stosuję tylko kilka dni w miesiącu. Na szczęście nie mam od olejku cynamonowego żadnych przykrych odczuć - chyba jestem gruboskórny wink Ale jeżeli Ty odczuwasz dyskomfort, to są inne kompozycje, też bardzo silne, na przykład te z olejkiem neroli czy z olejkiem z artemisii (bylica Boże drzewko).
    Jeżeli chodzi o zapachy, to zapomniałem napisać, że olejki można stosować dwa razy dziennie rano i wieczorem, a pół godziny po aplikacji można wziąć prysznic i po kłopocie.
    Jeżeli olejki na Ciebie działają, to bardzo szybko, w przeciągu kilku dni, powinno się pojawić albo pogorszenie albo poprawa stanu zdrowia. Zresztą tak samo jak przy kuracji antybiotykowej.
  • sayitnow 21.07.15, 22:18
    oboje wiemy, że dyskomfort skórny to nic w porównaniu do jakiegokolwiek dyskomfortu związanego z bb, bart i babs wink więc nie zamierzam przestać smile
    na razie poprawy u mnie brak, herxów też, ale nie zniechęcam się smile i czekam
  • adrian_fenig 21.07.15, 22:38
    Mam nadzieję, że coś dobrego z tego wyjdzie.
    Polarno napisała, że ustąpiły jej bóle kolan po tygodniu stosowania. Oby u Ciebie też to tak zadziałało.
  • sayitnow 22.07.15, 13:34
    czas pokaże. obecnie jestem w takim stanie, że i minimalna ulga w bólu będzie czymś wielkim.
    zastanawia mnie tylko, co jest lepsze: wcierać olejki po całym ciele jak leci czy np. tylko w miejsca strategiczne, co da większą ilość kropli na poszczególne miejsca. jak to się ma do penetracji?
  • adrian_fenig 22.07.15, 14:08
    Olejki muszą docelowo trafić do krwi, więc najlepiej je wcierać w miejsca z najlepszą ekspozycją żył i tętnic. Zeskanowałem Ci układ żylny i zaznaczyłem strzałkami miejsca, które według moich doświadczeń są strategiczne. Jest to układ żył powierzchniowych kończyny górnej.
    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyNk1ZaWhYWDF0bkk/view?usp=sharing
  • sayitnow 22.07.15, 15:24
    Wielkie dzięki Adrianie.
    Dziś z obserwacji wynika, że olejek cynamonowy tylko na początku u mnie drażnił skórę, bo w dniu dzisiejszym wtarłam jak zwykle i nie ma śladu zaczerwienienia czy pieczenia.
  • jan440 24.07.15, 18:35
    Sayitnow.
    Napisz do mnie z adresem to podeślę Ci nalewkę na bazie 7palecznika.
    Na wiele osób działa wyraźnie p.bólowo.
    Może u Ciebie też będzie skuteczna.
  • sayitnow 24.07.15, 22:17
    Janie, mówisz o siedmiopaleczniku błotnym? Nigdy nie brałam. A znasz takich, u których pogarsza stan? Mam niemiłe doświadczenia z ziołami, zarówno tymi Buhnera, jak i wg Różańskiego i już teraz zwyczajnie się boję stosować.
  • jan440 25.07.15, 08:54
    Tak o nim piszę-7pal, nie słyszałem aby komuś zaszkodził ale zawsze możesz być pierwsza.

    Co do Buhnera się zgodzę, że działa silnie i niekorzystnie na jelita.
    Zioła we dr Różańskiego to zbyt duży,obszerny i nie sprecyzowany dokładnie obszar aby się wypowiadać.

    Abx nie bałaś się stosować?
  • sayitnow 25.07.15, 13:31
    Powiem tak: bałam się stosować abx-y, ale jak zaczynałam, byłam w takim stanie, że nie widziałam innego wyjścia, wszystko było dobre, byle tylko ratować życie. I tyle abx-y zrobiły. Doprowadziły mnie do takiego stanu, że mogłam samodzielnie zacząć czytać, myśleć, coś robić, cokolwiek.
    Tu wszystko jest wyborem na zasadzie coś za coś. Tak jak wszystko jest poszukiwaniem metody dobrej dla samego siebie. Jedni mają abxy, drudzy olejki, inni zioła, jeszcze inni się modlą. Żadna z tych metod nie jest dobra, żadna nie jest zła, każda może byc natomiast potencjalnie dobrą.
    Co do ziół, bałam sie ich tak samo, ale zaczęłam stosować najpierw razem z abx-ami, potem już bez, ze względu na bardziej kompleksowe działanie. I jeśli piszę, że niestety nie mogę, to nie mówię o problemach jelitowych. Wszystkie zioła, które próbowałam, wydają się nie być przeze mnie tolerowane, nie przez jelita, ale przez cały organizm. Jak tylko łyknę, jestem trupem wink
    7pal mnie zainteresował, jak mówię, nie znam, ale zasiadłam do lektury, wydaje się być obiecujący.
  • slonisko1976 26.07.15, 12:47
    Cześć sayitnow, ja leczę się ziołami. Pierwsze moje reakcje były piorunujące - w plecach mnie paliło jakby ktoś lał spirytus na żywą ranę do tego tak jakby wszystkie nerwy były napięte i nie mogę ich rozluźnić jakbym wypiła 10 kaw i jestem w stanie skrajnego pobudzenia. Mimo tego kontynuowałam i z biegiem czasu mogłam brać coraz większe dawki. Ja zaczynałam od małych dawek, tzn. płaskiej łyżki na 3 dni, może też spróbuj, tylko małe dawki, jak jesteś "trupem" to dobry znak
  • adrian_fenig 21.07.15, 22:33
    Witam,
    Aktualizacja mojego opracowania na temat olejków w boreliozie:
    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyNlFnbm94OGFsczQ/view?usp=sharing
    1. Dodałem kilka słów o grzybicy poantybiotykowej oraz moje oceny przydatności olejków eterycznych w walace z Candida Albicans.
    2. Dodałem dwie kompozycje AF13 i AF14.
    3. Rozszerzyłem listę olejków o olejek z liści i pędów pomarańczy gorzkiej (Petitgrain).
    4. Dodałem informację, że kompozycje AF2 i AF5 mogą u niektórych osób powodować pieczenie skóry ze względu na wysoką zawartość olejku cynamonowego. Co prawda, ja nie mam żadnych problemów z olejkiem cynamonowym w takich rozcieńczeniach, ale Jan i sayitnow zgłosili takie uwagi.
    5. Dodałem trochę angielszczyzny, bo zamieściłem link do olejków na youtube.
  • sayitnow 24.07.15, 22:24
    Adrianie, weteranie olejków, mam parę pytań smile :
    - co dwa tygodnie zmieniasz stosowane kompozycje, lecąc nimi wszystkimi po kolei? Jak dojdziesz do końca, to wchodzisz z nalewkami? Jak długą ta przerwę od olejków stosujesz?
    - po tej przerwie zaczynasz znów z poprzednimi kompozycjami czy stosujesz nowe?
    - czy poza tym stosujesz coś jeszcze? leki przeciwhistamonowe, to pamiętam z drugiego forum, na pewno suplementy, ale czy jeszcze coś?
    - co na przykład w przypadku leczenia olejkami z rozbiciem cyst czy biofilmu?

    Dla osób zaczynajacych przygodę z olejkami to cięzki temat, nie wiadomo, od czego zacząć naukę i czytanie smile Przy okazji jeszcze raz dzięki za tekst o olejkach, dla debiutantów to milowy krok smile

    Co do samego działania olejków nie chcę się jeszcze wypowiadać, bo za mało czasu minęło, na razie mogę powiedzieć, ze jestem na dawce maksymalnej, herxów nie mam, jest natomiast poprawa, ale nie chcę zapeszać. Wiadomo, że w tej chorobie nic nie wiadomo.
  • sayitnow 26.07.15, 10:31
    po paru dniach poprawy nastąpił powrót do stanu sprzed rozpoczęcia stosowania olejków. jeśli to znaczy, że jednak nie działają, moje rozczarowanie będzie ogromne. Jeśli natomiast jest to herx, to mają moc, o jaką ich nie posądzałam, bo samo dojście do komputera to już mega wyczyn dla mnie.
    póki co stosuję nadal
  • adrian_fenig 26.07.15, 13:28
    sayitnow - myślenie w kategoriach, że coś nie działa jest totalnie bez sensu.
    Znam osobę chorą na cukrzycę, która twierdzi, że na nią nie działają leki (farmaceutyki) przeciwcukrzycowe i na pewno czeka ją kolejna amputacja. I faktycznie, pomimo starań diabetologa, choroba wciąż postępuje. Z takim nastawieniem daleko się nie zajdzie.
    Jakby olejki eteryczne nie zabijały patogenów, to znaczy, że ja od trzech lat w ogóle się nie leczę. Pomyśl sobie jaki byłby mój stan po trzech latach nieleczonej neuroboreliozy z koinfekcjami? Czy wogóle bym jeszcze żył? Raczej nie.
  • sayitnow 26.07.15, 16:00
    Adrianie, to nie chodzi o to, że zakładam, że nie działają, biorę po prostu pod uwagę fakt, że mogę należeć do tych, którym nie pomogą. sam wiesz, jak jest, oboje kiedyś wierzyliśmy,m że wyleczy człowieka ILADS.
    natomiast pamiętam Cię z forum od dawna dawna i wiem, że żadna z podanych przez Ciebie informacji nie jest wyssana z palca. szczerze: Twój dokument o olejkach i Twoja historia sprawiły, że się nad tym tematem pochyliłam. pamiętam, że Twój stan i Twoje objawy były bardzo zbliżone do moich i fakt, że opanowałeś to olejkami dla mnie, laika w temacie, był szokiem, ale pozytywnym smile
    póki co zamówiłam drugą kompozycję na próbę smile za tydzień z nią wchodzę smile
  • jan440 27.07.15, 10:23
    Sayitnow.
    Ja całkowicie zgadzam się z tym co napisał slonisko.
    Jeśli jesteś trupem po ziołach to znaczy, że jesteś w znacznym stopniu zainfekowana.
    Jesteś po prostu typem człowieka (takich ludzi jest zdecydowana większość) który bardziej wierzy w syntetyki a nie dowierza temu, że zioła mogą być np. silniejsze od abx.

    Dla mnie nie ma innego wytłumaczenia, że jeśli jest pogorszenie w czasie brania olejków to jest to na 99% herx. Ale oczywiście ja też jestem omylny.
  • sayitnow 27.07.15, 11:27
    nie neguję mocy ziół, wręcz przeciwnie, sporo ich stosowałam i niektóre dały mi popalić bardziej niż abx-y. co innego jednak mieć herxa po ziołach, co znam przecież dobrze,a co innego prawie zejść po 1 kapsułce, tu już nie ma jak zmniejszyć dawki. może to oznaczać oczywiście mega stopień zainfekowania, tak czy owak kiedyś po ziołach herxowałam, dziś umieram, efekt końcowy nie pozwala ich łyknąć, leczenie ma leczyć, nie zabić. głupio byłoby zostać ofiarą własnej brawury smile
    w terapii przeciwgrzybiczej raz sięgnęłam po syntetyk, cała reszta to środki naturalne. nie dzielę Janie lokowania wiary w syntetykach, ziołach czy innych nazwach, wierzę, że ta choroba jest zagadką i że nikt nie zna jednej skutecznej metody, dlatego trzeba próbować.
    moje doświadczenie mówi, że ILADS nie dał rady, Buhner wiele wniósł w babesii, w pozostałych kwestiach nie, Różański niestety cofnął mnie o wiele wiele miesięcy i wróciłam do kiepskiego stanu, a olejki - czas pokaże smile
  • slonisko1976 27.07.15, 11:46
    A można wiedzieć co to były za zioła ( te kapsułki) , że takie miałaś zejście? Rok temu czytałam tu forum, pamiętam że Miroslaw111 robił 10 km biegi, mirosław czy u ciebie w ciągu roku nastąpiła jakaś poprawa

  • sayitnow 27.07.15, 12:21
    reaguję tak na Buhnera mimo że kiedyś stosowałam (czego nie łyknę, reakcja ta sama) i na nalewki wg receptury Różańskiego, co do nalewek skład jest mieszany, więc nie wiem, co dokładnie tak mnie zmiata
  • adrian_fenig 27.07.15, 18:28
    Niestety olejek z bylicy Boże drzewko jest out of stock w sklepie Ukraina Shop. Jak podaje importer wróci on do oferty "nie prędzej niż Krym wróci do Ukrainy". Dlatego chyba trzeba się powoli żegnać z olejkami marki Carstwo Aromatów.
    Długo mi zajęło poszukiwanie alternatywnego źródła olejku z piołunu Artemisia balchanorum. W polskich sklepach nie znałazłem, Polskie Towarzystwo Aromaterapeutyczne mnie olało, na ebay.com nie ma. Udało się dopiero w Czechach, w sklepie Aromaterapie Karel Hadek. Producent odpisał mi, że olejek jest 100% czysty i nierozcieńczany. Występuje pod nazwą „OLEJ Z CITRONOVÉ RŮŽE”.
    Link do olejku Artemisia balchanorum:
    eshop.karelhadek.eu/citronova-ruze-etericky-olej
    Cały katalog olejków Karel Hadek:
    www.karelhadek.eu/uvod-1/katalog/etericke-oleje
    Jeszcze na koniec charakterystyka rośliny:
    fitoapteka.org/herbs-p/4986--artemisia-balchanorum
  • adrian_fenig 27.07.15, 18:33
    sayitnow, oto odpowiedź na Twoje pytania i wątpliwości.
    - co dwa tygodnie zmieniasz stosowane kompozycje, lecąc nimi wszystkimi po kolei? Jak dojdziesz do końca, to wchodzisz z nalewkami? Jak długą ta przerwę od olejków stosujesz?
    Przerwę w olejkach robię raz na kilka miesięcy. Wchodzę wtedy w nalewki ziołowe, które kupuję od Jana. Nie robię samodzielnie nalewek, bo już nie mam siły rozczesywać tego tematu, ogarnięcie olejków już mnie wystarczająco zmęczyło.
    Podczas stosowania jakiejś mieszanki robię sobie notatki i wystawiam ocenę. Potem wracam do tych najsilniejszych. Głównie opieram się na kompozycjach z olejkiem cynamonowym, neroli i artemisią.

    - po tej przerwie zaczynasz znów z poprzednimi kompozycjami czy stosujesz nowe?
    Po przerwie wracam do starych sprawdzonych mieszanek. Czasami eksperymentuję z nowymi. Ale raczej nie planuję, sytuacja w neuroboreliozie jest tak dynamiczna, że ciężko ustalić jakiś plan.

    - czy poza tym stosujesz coś jeszcze? leki przeciwhistamonowe, to pamiętam z drugiego forum, na pewno suplementy, ale czy jeszcze coś?
    Tak, loratadynę przyjmuję, tak jak to opisywałem na forum borelioza. Poza tym, to skończył mi się budżet na leczenie, dlatego już nie szaleję z przeróżnymi terapiami. Przeznaczam na leczenie około 160 zł na miesiąc. Starcza to na olejki eteryczne, probiotyk Multilac, preparat „Sole mineralne. Chelaty” prod. Solgar oraz wspomnianą loratadynę (Loratan pro). Przyjmuję też codziennie na czczo 10 kropli wody utlenionej.

    - co na przykład w przypadku leczenia olejkami z rozbiciem cyst czy biofilmu?
    Po olejkach osiągam te same rezultaty lecznicze co po antybiotykach ilads. Dlatego domyślam się, że olejki rozbijają cysty i rozpuszczają biofilm, w innym przypadku choroba by postępowała.

    - […] a co innego prawie zejść po 1 kapsułce, tu już nie ma jak zmniejszyć dawki.
    Masz tak samo jak ja. Kiedyś systematycznie zaliczałem ostry zgon po wtarciu 5 kropli mieszanki olejków eterycznych. Myślę, że zarówno u Ciebie, jak i u mnie stopień zainfekowania organizmu jest znaczny. Mam wrażenie, że nasz układ odpornościowy wziął sobie urlop wypoczynkowy. Tutaj nawet sam Burrascano wiele by nie pomógł. Dlatego nikogo nie winię, za porażkę w leczeniu.

    - […] jeśli natomiast jest to herx, to mają moc, o jaką ich nie posądzałam
    Mają moc, to nie ulega wątpliwości. W dodatku bakteria ma problem, aby wytworzyć skuteczne geny oporności przeciw fitoncydom olejkowym – u mnie olejki wciąż działają pomimo trzyletniego stosowania. Po takim okresia przyjmowania antybiotyków, chorzy często piszą, że abx działają na nich już jak cukierki. Natomiast mam obawy, że bakteria prędzej czy później może sobie poradzić także i z olejkami, ale wolę nie myśleć, co by to dla mnie oznaczało.
    Herxy po olejkach są dużo boleśniejsze od tych poantybiotykowych. Często nie sposób ich odróżnić od ataku choroby, i dopiero po kilku dniach okazuje się, że to herx. Ja miesiąc temu miałem kilka herxów pod rząd, które polegały na częściowym niedowładzie prawej dłoni (nie potrafiłem prawą dłonią zapalić zapalniczki). Wyglądało to przerażająco, ale minęło i przyszło polepszenie.
    Dlatego trzeba w miarę możliwości zachować zimną krew.
  • sayitnow 27.07.15, 22:31
    Bardzo ci dziękuję za odpowiedzi. Rozczesywanie jakiegokolwiek tematu związanego z bb to jak krążenie w labiryncie Minotaura.
    Ja póki co zmniejszyłam dawkę, żeby przeżyć, bo ból rzeczywiście jest nieziemski. Człowiek myśli tylko o wyskoczeniu przez okno. Szczerze już nie marzę o wyleczeniu, ale jeśli olejki mogą trzymać chorobę w ryzach, to już i tak wiele. Daje to czas.
    Ja ostatnio czytałam relację pacjenta anglojęzycznego, łączył olejki z antybiotykami przez cały okres leczenia, ale smarował się cały i nie spłukiwał tego. Bardzo sobie chwalił takie połączenie. Korzystał z olejków Young Living. Za najmocniejsze podawał cynamonowy wlaśnie i gożdzikowy.
  • adrian_fenig 27.07.15, 23:13
    Tylko nie wyskakuj przez to okno wink
    Gorąca kąpiel niweluje ostre bóle podczas herxów. Najlepiej zanużyć się w wannie z gorącą wodą aż po czubek głowy i nie wychodzić.
    Ja ubolewam, że lekarze ilads nie posiadają elementarnej wiedzy o leczeniu neuroinfekcji olejkami eterycznymi. Umiejętne włączenie ich do terapii ilads, byłoby jak wrzucenie piątego biegu. I wyleczalność by wzrosła i grzybice poantybiotykowe tak często by nie rujnowały całego wysiłku lekarza.
  • sayitnow 28.07.15, 08:34
    raczę się właśnie gorącymi kąpielami, by nie wyskoczyć wink jeszcze bardziej pomaga wsypanie do takiej kąpieli soli epsom, przynajmniej w moim wypadku.

  • sayitnow 27.07.15, 22:13
    Kolejny raz dziękuję Adrianie. Tym razem mnie ubiegłeś. Ja pytałam ich wczoraj o ten olejek, bo też chciałam zakupić.
    Szkoda.
  • adrian_fenig 28.07.15, 13:58
    Piołun działa na koinfekcje, dlatego olejek z Artemisii musi być raz na jakiś czas stosowany.
    Alternatywą do Artemisia balchanorum może być zastosowanie olejku z tradycyjnego piołunu Artemisia absinthium. W Stanach nosi on nazwę Wormwood Oil. Produkuje go firma Essential Trading Post. Posiadają sklep na ebay. Link.
    Niestety zarówno w przypadku sklepu Karel Hadek o którym wyżej pisałem oraz w przypadku ETP na ebay, przesyłka kosztuje około 40 zł. Natomiast sam olejek jest stosunkowo tani, bo 10 ml olejku czeskiego kosztuje ok. 27 zł, a 10 ml olejku ze stanów ok. 22 zł.
  • polnaro 03.08.15, 08:56
    Ja nadal odczuwam poprawę, najbardziej cieszę się, że ustały nocne bóle nóg i elektryzujące mrowienia pojawiające się wieczorami jak tylko dłużej siedziałam. Z kręgosłupem jeszcze nie całkiem dobrze, boli rano i po dłuższym wysiłku, ale jakby słabiej.

    Powoli wychodzę z ziół Buhnera.
    Niestety po odstawieniu żeń-szenia, Q10 i witamin z grupy B zaczęłam mieć zauważalny problem z pamięcią /gotowość pamięci wysiadała mi zupełnie/ więc wróciłam do nich.

    Zastanawiam się, czy braku olejku z Artemisii nie zrekompensować doustnym przyjęciem tego ziela, bo je mam.
  • adrian_fenig 03.08.15, 11:57
    Nocne bóle w chorobach odkleszczowych to koszmar. Każda poprawa w tym względzie to sukces.
    Ja próbowałem z Artemisią doustnie, ale w moim przypadku strasznie kosiła mikroflorę. Musiałem przyjmować kupę probiotyków, co ze względów finansowych było katastrofalne. Dlatego zrezygnowałem.
    W weekend zamówiłem sobie olejek z Artemisii w tym czeskim sklepie, pal sześć te cztery dychy za przesyłkę, i tak to starczy na kilka miesięcy leczenia. Jak przyjdzie, to napiszę jakiej jest jakości.
  • sayitnow 03.08.15, 17:22
    ja dziś wchodzę z kolejną kompozycją, zakończyłam właśnie dwutygodniowe stosowanie jednej z mocniejszych, moje wrażenia i odczucia:
    - większość objawów na razie bez zmian, ale mówię tu o tych pomniejszych typu zaburzenia widzenia, rytmu serca itp
    - to, na co na pewno mi olejki pomagają w dniu dzisiejszym, to potworne bóle neuropatyczne i parestezje, nie niwelują tego bólu w 100%, ale zmniejszają w bardzo dużym stopniu, dzięki olejkom mogę w końcu spać zamiast wyć w poduchę, co jest mega ulgą
    - na poziomie obolałości całego ciała jest też lepiej co nieco, problem mam wciąż z głową i pamięcią, gdyby nie to, powiedziałabym, że jak na mój stan chorobowy nawet jako tako funkcjonuję
    - absolutnie nie toleruję dużych dawek, dostałam takiego herxa, że mnie samą wprawił w osłupienie wink
    - parę minut po wtarciu olejków dostaję dreszczy i zaczynają mnie targać mięśnie
    - smarować się trzeba regularnie, inaczej narastaja mi objaw,y natychmiastowo

    To chyba na razie tyle moich wrażeń, jak na kilkanaście dni stosowania uznaję to za świetny wynik, jak widać, mam szansę być i ja tym przypadkiem, który jeszcze będzie ciągnąć żywot dzięki olejkom wink

    i przy okazji kolejny raz: dzięki Adrianie za podzielenie się wiedzą
  • adrian_fenig 03.08.15, 17:57
    sayitnow napisała:
    > jak na kilkanaście dni stosowania uznaję
    > to za świetny wynik, jak widać, mam szansę być i ja tym przypadkiem, który
    > jeszcze będzie ciągnąć żywot dzięki olejkom wink
    >
    > i przy okazji kolejny raz: dzięki Adrianie za podzielenie się wiedzą


    No to witaj w klubie "ocaleńców". Ja dzięki olejkom eterycznym przedłużyłem sobie życie o całe 3 lata wink No i cieszę się, że już nie wyjesz w poduchę wink
    Stosować trzeba naprawdę regularnie, bo jak się na chwilę odpuści bakterii, to po paru dniach objawy wracają - tak jest przez pierwsze kilka, kilkanaście miesięcy. Potem już bakteria jest mocno zmaltertowana i nie odżywa tak szybko.

    Pomyśl sobie, że na mnie i na Jana za olejki eteryczne w leczeniu boreliozy, wylano od 2012 roku hektolitry pomyj. Napisano setki hejterskich postów - wszystko za zgodą i przyzwoleniem moderatora forum borelioza. Jana w ogóle karnie wywalili z tamtego forum. Na szczęście mimo tego nie zniechęciliśmy się i nie odpuściliśmy tematu. Teraz miło jest usłyszeć, że komuś to pomaga.
  • jan440 03.08.15, 21:11
    Aż serce rośnie jak się czyta.
    Potwierdzam to co pisze Adrian - systematyczność jest ważna.
    Niestety trzeba najczęściej miesięcy aby dojść do jako takiego stanu.
    Siła działania i ew.herxy są raczej mało porównywalne z abx.
    Potem rzeczywiście można robić coraz dłuższe przerwy.

    Polnaro.
    Zostało mi trochę nalewki z bylicy(artemisia annua), W mojej ocenie jest za słaba i wycofałem ją.
    Jak chcesz mogę oddać gratis i sobie wypróbujesz,napisz na maila gazetowego.
  • sayitnow 03.08.15, 22:04
    chciałabym powiedzieć, że hejt to efekt agresji bartonellowej, ale niestety oboje wiemy, że nie. do nienawiści trzeba dobrego samopoczucia..
    osobiście jana najbardziej kojarzę z poradnikiem dot. biotraxonu, korzystałam i ja. wtedy był cacy..
  • jan440 04.08.15, 08:19
    Biotrakson - mniam,mniam...
    Ja do tej pory nie mogę odżałować, że na nim nie zakończyłem swojej przygody z abx.
    Gdybym wtedy miał tą wiedzę i doświadczenie jak teraz...

    Po nim byłem całkowicie bezobjawowy. No, ale pani dr zalecała brać dalej abx...
  • adrian_fenig 04.08.15, 23:00
    jan440 napisał:
    > Gdybym wtedy miał tą wiedzę i doświadczenie jak teraz...

    Myślenie i rozpamiętywanie "żeby, gdyby..." niczego nie zmieni i w niczym nie pomoże. Każdy na tym forum, gdyby miał dzisiejszą wiedzę, to inaczej by pokierował leczeniem, nie tylko Ty Janie.
    To co dotknęło osoby z tego forum, to czyste zło, którego pełno na tym świecie. Ale są też rzeczy, które mogły się zdarzyć w jakimś celu. Pomyśl sobie, że jakbyś wyleczył się całkowicie biotraksonem (a są takie przypadki), to nigdy byś nie poznał doktora nemo, leczenie boreliozy olejkami nie byłoby w Polsce znane, ja bym nie napisał swojego opracowania o olejkach i pewnie zbliżałbym się do 7 roku na abx, Ty byś nie pomógł dziesiątkom chorych, a to forum nigdyby nie powstało.
    Takie rozumowanie to dla chorego marne pocieszenie, bo wiadomo, że każdy woli być zdrowy. Ale kto wie jaka jest nasza życiowa misja? Poza tym skoro już się to zło dokonało, to zawsze warto jego część przetransformować w coś dobrego.
    PS
    Dlatego też nie znoszę i zwalczam hejterów z forum borelioza, bo oni ze zła tworzą kolejne zło.
  • adrian_fenig 26.08.15, 21:02
    Dla tych co będą chcieli kupić olejek z piołunu (Artemisia balchanorum vel. OLEJ Z CITRONOVÉ RŮŽE) w sklepie Karla Hadka, podaję tłumaczenie tego nieszczęsnego formularza rejestracyjnego w języku czeskim.
    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyWWJ0eXhpLWsxOGM/view?usp=sharing
  • olrene 05.08.15, 11:22
    Ja rowniez jestem wdzieczna, ze moglam skorzystac
    z mocy olejkow; po 1 rocznym leczeniu abx wg ilads,
    to wlasnie olejki doktora nemo pomogly mi wyjsc z boreliozy
    stawowej, moge w miare normalnie funkcjonowac.
    Olejkami leczylam sie 2 lata, teraz stosuje je pulsowo.
    Dziekuje Janie i rowniez Tobie Adrianie za to ze jestescie ...
    Mysle, ze takich jak ja jest wielu, tylko z jakis wzgledow nie pisza.
    Pozdrawiam i zycze duzo Zdrowka !!!
  • jan440 05.08.15, 21:18
    Adrian.
    Poruszyłeś temat nad którym wiele razy się zastanawiałem. Jest oczywiste, że gdybym był zdrowy to wiele spraw by nie zaistniało. Powiem szczerze są momenty kiedy się zastanawiam czy chciałbym być zdrowy bo przecież gdybym był, to na 100% nie zainteresowałbym się zielarstwem.

    A tak poznałem nowych ludzi, znalazłem być może największą pasję w życiu. Zawodowo byłem już wyżyty bo w temacie spółek w jakich się kiedyś specjalizowałem to osiągnąłem wszystko. A tak mogę poznawać nowe fascynujące rzeczy i czasem przy okazji pomóc sobie i innym.

    Zdrowotnie to też nie mam prawa narzekać, od paru lat wszystkie dolegliwości trzymam w ryzach. Pracuję intelektualnie i fizycznie i to czasem wyjątkowo intensywnie bo po kilkanaście godzin, ze wszystkim daję radę. Ostatnio zacząłem nawet biegać, kondycję mam lepszą niż 10 lat temu. Czasem zaboli mnie chyba trzustka, ale przechodzi, wszystkie badania ok.

    Borelioza wraca, niestety po ILADS to nie wiem jakie są nasze szanse choć przed ostatnim ugryzieniem kleszcza byłem po raz pierwszy nastawiony optymistycznie jeśli chodzi o wyleczenie. Zobaczymy jak będzie, na pewno życzę każdemu aby czuł się tak jak ja.

    Wracając do istoty problemu i położenia na szali zdrowia i zielarstwa - wcale nie jestem pewien co przeważy. Są po prostu różne dni i różne oceny.

    OIrene.
    Strasznie się cieszę, że zdobyłaś się na odwagę i napisałaś. Tu na forum jest naprawdę spokojnie.
  • sayitnow 05.08.15, 22:43
    bo tu w większości są przypadki, które przeszły drogę abx-y, zioła, olejki, co uczy pokory i spokoju.. smile
    nigdy się nie zastanawiam, co by było gdyby. może dlatego, że już nie pamiętam, co to znaczy minuta bez bólu. mam wrażenie, że choroba się tak zrosła ze mną, że jestem nią, a ona mną. może dlatego, że nie chcę się zastanawiać, bo człowiek jednak żałuje, że dopiero teraz taki mądry..
    jedno wiem na pewno: choroba pokazała, komu na mnie zależy, a komu nie, pięknie odsiała rzeczy dla mnie ważne od tych mniej ważnych, nauczyła mnie cierpliwości i pokory, generalnie uczyniła mnie innym człowiekiem, o zgrozo, lepszym od tego, którym byłam.
  • adrian_fenig 05.08.15, 23:51
    Wszystko jest kwestią wyboru. Ty wykonałaś dobrych wyborów, wyciągnełaś właściwe wnioski. Ja natomiast znam osoby, które przez chorobę stały się gorszymi, dużo gorszymi ludźmi.
  • m_a_l_g_o_s_i_a 06.08.15, 12:40
    Mnie choroba nauczyła wielkiej pokory i ogromnego spokoju . Nauczyła mnie słyszeć i widzieć, ale też, nie oceniać nikogo i niczego . Również znam osoby które przez chorobę wydają się być gorsze , dla mnie to jest bardziej zgorzknienie i rozgoryczenie brakiem pomocy .
  • adrian_fenig 06.08.15, 17:15
    m_a_l_g_o_s_i_a napisała:
    > dla mnie to jest bardziej zgorzknienie i rozgoryczenie brakiem pomocy.

    Zgorzknienie brakiem pomocy to też wybór.

    To forum w większości tworzą ludzie, których system odrzucił z wielkim hukiem. Pomimo ciężkiej choroby zagrażającej życiu, nie przysługuje nam renta, zasiłek chorobowy, refundowane leczenie, ba nawet nie przysługuje nam zwolnienie lekarskie (słyszałem od znajomej studentki medycyny, że na zajęciach z chorób zakaźnych wykładowca powiedział, żeby uważać, bo borelioza to sposób na wyłudzenie zwolnienia lekarskiego). Jedyne co przysługuje choremu przewlekle zainfekowanemu krętkiem boreliozy, to wizyta u psychiatry.

    Tak więc my też mamy pełne prawo być zgorzkniałymi, że nie mamy znikąd pomocy. Mało kto ma takie prawo do zgorzknienia jak my. Ale mimo wszystko wybraliśmy samodzielną walkę o zdrowie, nie zważając na przeciwności losu.
  • jan440 06.08.15, 17:50
    Uważam, że wcale nie jest z nami tak źle.
    To, że inni są zgorzkniali to ich a nie nasz problem.

    Ja np. staram się zarażać entuzjazmem Adriana, nie wiem w jakim jest aktualnie stanie ale jak bywał w kiepskim to zawsze wierzył w to, że można się wyleczyć.
    Ja powiem szczerze długo w to nie wierzyłem bo ciągle uważam, że niestety ILADS dobrze nam hartuje bakterie które później trudno wykończyć.
    Ale ostatnio wierzyłem, co teraz będzie zobaczymy.

    W każdym razie namawiam każdego którego boli do spróbowania 7palecznika, naprawdę działa u zdecydowanej większości ludzi.

    Każdemu z forumowiczów mogę wysłać gratis na spróbowanie.

    Adrian go testuje na sen - są jakieś efekty?
  • adrian_fenig 06.08.15, 20:22
    Właśnie o to chodzi. Mogłoby być z nami bardzo źle, a nie jest.

    A' propos siedmiopalecznika. Ze snem, a właściwie z bezsennością, wciąż bez zmian. I tak już jest od 6 lat. Bywały chwile poprawy, ale ostatecznie wszystko wracało do tej złej normy. Próbowałem już dziesiątki metod - i oficjalnych i alternatywnych - bez trwałego rezultatu. Czterech lekarzy już wymiękło przy mojej bezsenności.
    Wydaje mi się, że dopóki nie osiągnę trwałej eradykacji krętka z obszaru układu nerwowego oraz wewnątrzwydzielniczego, dopóty ze snem będzie problem.

    Jeżeli chodzi o stan "post-ilads", to ja bym na niego nie zrzucał całej winy za trudność w wyleczeniu. Na sto procent są czynniki, o których istnieniu nie mamy bladego pojęcia, a które są kluczowe w pokonaniu rozsianej boreliozy.
  • sayitnow 06.08.15, 21:32
    mnie życie doświadcza odkąd nie skończyłam nawet nastu lat. choroba to jakby tylko wierzchołek góry lodowej, była tylko jedną z kolejnych rzeczy. można się oczywiście wściekać i złorzeczyć, ale uznaję, że skoro nie wiemy, ile dni jest nam dane, po co je psuć jeszcze bardziej...
  • adrian_fenig 06.08.15, 22:13
    sayitnow napisała:
    > mnie życie doświadcza odkąd nie skończyłam nawet nastu lat.

    Ja mam podobnie. W tych kategoriach, borelioza jest jedynie objawem choroby, a nie chorobą samą w sobie. To jest tylko czubek góry lodowej. Prawdziwą chorobą są natomiast te czynniki, które od dzieciństwa nas doświadczają. Niestety te czynniki nauce oficjalnej nie są jeszcze znane.
    Są natomiast kierunki paramedycyny, które definiują te czynniki. Ale to jest zbyt alternatywne do dyskusji nawet na tym forum alternatywnym.
  • sayitnow 09.08.15, 13:21
    po czym poznajecie, że dana kompozycja na was działa lub nie? w sensie, cvzy złe samopoczucie to herx, czy może kompozycja wam nie leży i to rozwój choroby? na pierwszej herxa miałam gigantycznego, po zmniejszeniu dawki powstałam. na drugiej, którą stosuję od tygodnia, wczoraj mnie zmiotło, odstawiłam wieczorem, żeby organizm oddechu zaczerpnął, dziś rano też się nie posmarowałam, ale dzisiaj jescze gorzej. nie jestem w stanie chodzic nawet. bóku ni emogę porównav z żadnym innym do tej pory.
  • sayitnow 09.08.15, 13:30
    Janie, czy adres dr.nemo55@gmail.com jest aktualny? W sprawie 7-pal. chciałam się odezwac
    dzieki
  • jan440 09.08.15, 17:03
    Tak, aktualny.

    Moje rady raczej Ci nie pomogą bo jestem w innym stanie.
    Ale mogę napisać jak jak poznaję działanie.

    Jak mam przerwy i nic nie biorę to po jakimś czasie zaczyna boleć głowa, serce.
    Ostatnio czasem były to stawy, choć to było tak lekkie, że na 100% nie jestem pewien czy to od boreliozy.
    Ale są to lekkie bóle, z czasem dochodzę do wniosku, że to już i biorę nalewkę czy olejki.
    Pojawia się mocniejszy ból na kilka minut i potem nic nie boli i tak jest przez parę godzin.
    Po 6-8h bóle wracają, biorę kolejną dawkę, itd, przez 6-7 dni, potem podobna przerwa.

    Natomiast ponieważ mam już doświadczenia z przynajmniej kilkudziesięcioma pacjentami boreliozowymi to mogę powiedzieć, że herxy po olejkach wyglądają tak jak u Ciebie. Tak jest u ok. 30 - 40% chorych, wszystko zależy od stanu zainfekowania. Jak to jest u innych jest dokładnie jest opisane w ich relacjach zawartych w rozdziale Reakcje, na mojej stronie. Tam jest tylko mój wstęp a potem wyłącznie cytaty z niektórych listów chorych.

    Niestety nie pocieszę Cię - taki stan, bóle, reakcje może trwać wiele miesięcy. Adrian może napisać więcej bo też ciężko to przechodził. Tak może być praktycznie na każdym nowym olejku, nawet do 10 różnych olejków. Jednak po jakimś czasie dochodzisz do moich reakcji czy stanu.
    Też bym Ci poradził odstawienie, choć bardziej zmniejszenie dawki, czy zastosowanie "lekkiego olejku", włączenie nalewki. Nie odpuszczaj, nie ma innej drogi.

    Miejmy nadzieję, że 7 palecznik u Ciebie też się sprawdzi, dla wielu ludzi to prawdziwe błogosławieństwo. Będę trzymał kciuki.

    Szanse na to, że jest to np. atak choroby oceniam na 5%, chyba nawet mniej.
  • sayitnow 09.08.15, 20:53
    dziękuję Ci Janie
    też liczę na to, że to herx i nie zamierzam odpuścić
    nie mogę się jednak nadziwić mocy reakcji. zżarłam już chyba wszelkie dostępne abxy, różnego rodzaju zioła, prawie nic mnie już nei dziwi w tej chorobie, ale moc olejków jest dla mnie zaskoceniem.
    całe szczęście zresztą..
    już do ciebie piszę na maila
  • adrian_fenig 09.08.15, 21:33
    Kurde, przykra sprawa sad. Ale napisałem uczciwie w swoim opracowaniu, że osoby po leczeniu ilads, muszą się nastawić na ciężkie chwile, bo herxy są potężne. Dlatego ja leczenie olejkami zaczynałem od 5 kropli 3 razy dziennie, i tak przez pierwszy miesiąc.

    Obserwując przez te lata swoje reakcje, zarówno przy leczeniu abx czy olejkami, zauważyłem, że jeden z objawów (najoporniejszy, który od lat nie znika) jako pierwszy nawraca lub nasila się po odstawieniu leczenia. Ten sam objaw jako pierwszy daje o sobie znać, jak dane leczenie nie działa. Przy skutecznym leczeniu objaw ten zanika. Powraca gdy leczenie idzie nie tak. Przyjąłem to za punkt odniesienia. W 90% przypadków to się zawsze sprawdza, choć są chwile, gdzie mimo wszystko wciąż się gubię.

    Oczywiście nasuwa się pytanie, dlaczego po przyjęciu pięciu kilogramów antybiotyków, występują takie reakcje? Jak to w ogóle możliwe? Według mojej wiedzy i doświadczenia składa się na to kilka czynników.
    Antybiotyki nie działają na wszystkie patogeny (np. wirusy), a olejki działają (nie tak dobrze jak na bakterie i grzyby, ale działają) - to pierwsza sprawa.
    Druga sprawa - antybiotyki działają na bakterię w momencie jej podziału, dlatego herxy są rozłożone w czasie, natomiast olejki mają właściwości antyseptyczne (tak jak woda utleniona), czyli zabijają patogeny natychmiastowo i masowo.
    Trzecia sprawa - olejki bardzo dobrze niszczą kolonie drożdżaków - tak jak podałem na ostatniej stronie mojego opracowania, ich działanie grzybobójcze jest silniejsze niż bakteriobójcze (oczywiście dla wybranych olejków). Pacjent po ilads przez lata antybiotykoterapii wyhodował ogromną ilość mikrokolonii grzybów chorobotwórczych, które po wprowadzeniu olejków eterycznych zaczynają wymierać na ogromną skalę (szczególnie przy zastowaniu olejku herbacianego). A z doświadczenia wiem, że herxy odgrzybicze są o wiele bardziej bolesne od herxów odkrętkowych.
    To wszystko składa się na obraz sytuacji, którą opisuje saytnow. Bo ból i parestezje są na granicy ludzkiego obłędu. Do tego neurotosnyny z zabitych patogenów dają stany depresyjne. Stan chorego jest fatalny. Ale ja niestety nie znam sposobu, aby to jakoś wyeliminować. Sam przez to przeszedłem, trwało to kilka miesięcy. Nawet nie chcę myślami wracać do tego okresu, bo to był kosmos.
  • sayitnow 09.08.15, 22:49
    Dzięki Adrianie za obszerną wypowiedź. Tak, pamiętam dobrze Twoje ostrzeżenia, byłam na 15 kroplach właśnie..
    Jestem gotowa i na takie momenty, sam wiesz, jak to jest, bo mój stan zbliżony jest do Twojego sprzed olejków i lista objawów mam wrażenie też, nie oszukiwałam się, że będzie lekko. Brak mi tylko Twojej zimnej krwi w chwilach, gdy powątpiewam w słuszność danego zestawu, nieważne, czy to olejki, czy abx-y. Wtedy mam niestety tendencję do paniki, że będę czekać cierpliwie na koniec herxa, a to się okaże rozwojem choroby, a to się wzięło z doświadczenia ILADS.. I z zakorzenionego głeboko strachu, że nie zdąże wychować dziecka. Każdy ma swoje własne fobie w tej chorobie..
    Na tym drugim zestawie, jaki wprowadziłąm tydzień temu, są ze mną wszystkie kluczowe objawy, w skali takiej, że ciężko się nie bać. Nie marzę o tym, by coś zanikło, to chyba za wiele na dziś, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio aż tak wyłam z bólu. Ale fakt, że jestem na AF3, więc jest i herbaciany, i gożdzik, i oregano, piękny komplet na grzyba. Może to stąd też stopień tego bólu i parestezji, ale fakt, że określenie na granicy obłędu jest tu na dziś najwłaściwsze. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja.
    na razie nie mam siły napisać nic mądrego
    dziękuję jednak wsztskim za wskazówki
    jesteście nieocenieni
    na marginesie jednak jeszcze dodam w temacie bezsenności, pewnie już stosowałeś, ale zapytam mimo to, czy brałeś coś na stabilizację pracy nadnerczy. mi to trochę pomogło. brałam po tym jak melatonina i inne tego typu cuda nie działały wcaler.
  • adrian_fenig 09.08.15, 22:54
    Stabilizacja pracy nadnerczy w przebiegu bezsenności to jest temat mi nie znany. Napisz co nieco.
  • sayitnow 10.08.15, 10:40
    Adrianie, będzie nieskładnie i może z błędami, bo wciąż nei jestem w formie, ale pokrótce napiszę parę szczegółów
    nie znam się na związku bezsenności z nadnerczami, bo nie tak do tego dochodziłam
    cierpialam na bezsenność, ale w tym pomogły mi akurat abx-y, wyjątkowo chyba. nie dxziałały na mnie melatonina, ashwaganda czy podobne rzeczy.
    gdy już byłam bez abxów, bezsenność wróciła. miałam wtedy akurat taki ojkres, gdy psychicznie byłam może nie blisko depresji, ale trochę rozchwiana, do tego cierpiałam na potweorne bóle okolic nadnerczy, non stgop. wtedy ktos zasugerował mi coś na stabilizację nadnerczy, ze względu na ból i rozchwianie, nie na bezsenność.
    brałam to
    www.iherb.com/Himalaya-Herbal-Healthcare-Holy-Basil-60-Veggie-Caps/3721
    ze zdziwieniem odkryłam, że podziałało na problemy ze snem. jak się kładłam wieczorem, tak wstawałam dopiero rano, co mi się raczej nie zdarzało do tej pory. może na ciebie tak nie zadziała, nie wiem.
    teraz, gdy jestem na olejakch, już tteż nie osiągam tego efektu niestety. mam w domu ponad połowę opakownaia, myślę, że nie będę teraz brać, bo najbliższe meisiące będą dla mnie kosmosem, na który to nie pomoże, to chętnie ci prześlę, po co ma u mnie stać. nie wiem, czy połowa opakowania to dość na obserwowanie wyników, no ale zawsze coś, po co kupować niepotrzebnie, skoro może nie działać.
    Gydbyś chciał podaj adres na maila gazetowego smile
  • adrian_fenig 10.08.15, 13:08
    Dzięki, to uprzejmie z Twojej strony. Mogę spróbować, a nuż pomoże.
    mail: mój_nick-małpa-gazeta.pl (podaję w takiej formie, bo nie chcę, aby mój mail trafił do bazy spamerów).
  • sayitnow 10.08.15, 21:02
    Napisałam Ci maila Adrianie, ale z innego adresu.
  • jan440 10.08.15, 07:43
    Pięknie to Adrian opisał.
    Tylko co z tego jak ludzie dalej się "zapuszczają" stosując abx czy Buhnera.

    Adrianie - co jest tym Twoim "najważniejszym" objawem?
  • sayitnow 10.08.15, 10:51
    piękne, a przede wszystkim bardfzo przydatne dla chorych na początku dorgi z olejkami.
    tak jak pisałam kiedyś chyba jeszcze na tym drugim fdorum, nie każdy chory jest w takim stanie, by móc samemu coś porzeczytać ze zrozumieniem, a co dopiero odnaleźć jakąś drogę leczenia. i nie jest to lekceważenie własnego zdrowia i stanu, razcej zwykła niemożność nie do przeskoczenia. stąd powodzenie ILADSa moim zdnaiem. jest lekarz, krtóry wskazuje drogę. pamiętam dobrze, że gdy zaczynałam leczenie abx-ami, nie byłam w stanie dziecku ksiażeczki przeczytać, a co dopiero publikacji o bb. teraz jestem w podobnej sutyacji, czytam, ale niewiele rozumiem, albo nei czytam wcale, bo leżę i wyję z bólu. wszelkie linki jana i adriana są dla mnei niecoenioną pomocą, do czasu, gdy będę w stanie być bardziej samodzielna. pamiętam też, że gdy zaczynałam leczenie, temat olejków nie był poruszany, nie były to te czasy.
    i owszem, nie zaprzeczę, można się zapuścić, choć wolałabym takiego okreslenia nie używać. ILADS w którymś momencie dał mi miesiące normalnego w miarę życia, dzięki temu nabrałam sił do walki, zaczęłam czytać, szukać, próbować. fakt, że w efekcie końcowym jest dla mnei chyba jak puszka Pandory..a Buhner razem z nim.. ale nie ocenaiąłbym zbyt negatywnie tych, którzy go próbują, bo ludzie chcą walczyć o życie i zdrowie, zazwyczaj zaczynają w strachu, panice, bólu, próbują metod, które są sotępne nabliżej. sami jesteśmy przykąłdem.
    to, czego ja nie lubię, to sztywnego trzymania się własnych racji i hejtu w stosunku do tych, którzy myślą inaczej. i to jest mój główny zarzut do niektórych.
    a przede wszystkim wielu brakuje umiejętności powiedzenia stop. bo lekarz proponuje dalsze lecxenie..
    przepraszam za brak ładu wypowiedzi, wiadomo dlaczego
    co do samych olejków, o reakcjach napiszę wieczorem, może komuś też keidyś sie przyda
  • adrian_fenig 10.08.15, 13:01
    sayitnow napisała:
    > ILADS w którymś momencie dał mi miesiące normalnego w miarę życia

    Terapia ILADS działa jak krzywa Gaussa, czyli na początku jest szybka poprawa, samopoczucie idzie w górę. Jest euforia. Potem osiąga się maksimum, które traw kilka tygodni/miesięcy. Jeżeli wtedy nie dojdzie do całkowitego wyleczenia, to przychodzi zjazd i często powrót do punktu wyjścia.
    Na jednym ze spotkań chorych w Warszawie, w toku rozmów przyznano, że trzeba wyczuć moment, kiedy wyjść z ILADS i przejść na leczenie o mniejszych skutkach ubocznych. Oczywiście jest to opinia nieoficjalna, bo oficjalnie to trzeba brać antybiotyki, aż do oporu. Tym samym ILADS wraz z klasyczną chemioterapią należy zaliczyć do "medycyny heroicznej" - czyli trzeba przyjmować leki, pomimo że włosy wypadają lub nie ma się siły połknąć pigułki.
    Ale nie ma co tutaj nikogo obwiniać o taki stan rzeczy. Sami stworzyliśmy taką medycynę. Medycyna, jak każda inna gałąź biznesu, po prostu odpowiada na zapotrzebowania rynku. A rynek chce pigułki, która zlikwiduje chorobę, bez zbędnego myślenia czy wysiłku ze strony chorego. Taka jest natura człowieka.
  • sayitnow 10.08.15, 20:59
    pewnie masz rację.
    ja dodam, że często punkt wyjścia już nawet nie jest punktem wyjścia, a jeszcze gorszym stanem, więc warto się zastanowić
    ale to tez tak amądra jestem po../.
  • jan440 10.08.15, 21:29
    Uzupełnię wywód Adriana bo wydaje mi się niekompletny.

    Nie jest prawdą, że zjazd jest do punktu wyjścia, niestety jak się zjazd zaczyna to lądujesz dużo,dużo poniżej punku wyjścia. Ja jak zaczynałem to nie bolały mnie stawy, głowa czy serce to wszystko doszło w trakcie terapii abx.

    Następną rzeczą z którą się zgodzić nie mogę to określenie, że jest winna medycyna. Przecież medycyna sama się nie stosuje tylko stosują ją lekarze.
    ILADS też nie istnieje 5-10 lat, są już wieloletnie doświadczenia i to właśnie lekarz powinien nas pacjentów o tym poinformować. A nie tak jak mnie, że zostanę na 99% wyleczony.
    W końcu polscy lekarze ILADS też już leczą wiele lat.

    A statystyki są nieubłagane i obojętnie czy przyjmiemy moje szacunki o wyleczalności na poziomie 10% czy też Adriana oceniającego ten poziom bodajże na 30% nie zmieni to faktu, że większość pacjentów ILADS nie zostanie wyleczona.

    To, że nie zostaną wyleczeni to według mnie nie jest największy problem bo praktyka pokazała, że są inne alternatywne metody. Największym problemem w mojej ocenie jest to, że być może już dożywotnio ILADS hartuje bakterie na dowolne środki.
  • sayitnow 10.08.15, 22:30
    u mnie też zjazd jest poniżej punktu wyjścia, pisałam już, że to była puszka Pandory
    aczkolwiek lekarz mnie informował uczciwie, że mogę należeć do 20% nieuleczalnych, zwłaszcza ze względu na stan
    nie chciałabym jednak być zbyt kategoryczna w osądach i wypowiedziach, wiem, że są tacy, których mój lekarz ILADSem wyleczył, pacjent pacjentowi nierówny
    na dzis dzień staram się nie myśleć o procentach uleczalności ani o hartowaniu bakterii, wszyscy chcemy chyab nie tyle być zdrowi, co żyć w miarę normalnie
  • sayitnow 10.08.15, 22:41
    wymieniam jak leci, od góry ciała do dołu:
    - bóle głowy, po całości i inne dziwne odczucia w mózgu
    - zawroty głowy
    - kłopoty z pamięcią i koncentracją
    - problemy z oczami
    - mrowienia twarzy
    - sztywność karku
    - tachykardia
    - uczucie trudności w oddychaniu
    - parestezje
    - bóle mięsni
    - zakwasy
    - bóle stóp
    - drażliwość

    To jest arsenał moich objawów tak mniej więcej. Z ostatniego dłuższego już czasu. Miałam jeszcze inne objawy, pomniejsze, ale zniknęły na ILADS i nie wróciły.

    Z ww. najgorsze są ogólnie: głowa, parestezje, bóle mięśni. Mięśnie targają tak, jakby ktoś mnie gryzł i wyszarpywał nei otwierając paszczy. Parestezje to albo igły, albo mrówki, albo ogień, wszystko naprzemiennie. Ból stóp jak noże wbijane non stop. Objawy te mam niezależnie od wszystkiego.

    Na 1 kompozycji głowa pozostała u mnie bez mian, zmniejszyły się parestezje i bóle stóp, bóle mięsni były bez mzian. Na 2 kompozycji głowa przestała boleć, parestezje wzrosły, bóle mięsni bez mian, a dodatkowo pojawił się ból jak przy silncyh zakwasach, ale w takim natężeniu, że nie umiałam chodzić.
    Prawidłowość, jaką zauważam: poprawa to tak 2-3 dni, potem spadek, jakby zalewała mnie fala toksyn.
  • adrian_fenig 10.08.15, 23:00
    Te targania mięśni z "wyszarpywaniem bez otwierania paszczy" to wymieranie grzybów - tego jestem pewien, bo też tak miałem. Cała reszta to neurotoksynowy koktajl krętkowo-pierwotniakowo-grzybiczy. Większość z tych ":kwiatków" też przerabiałem.
    Jeżeli zauważasz pewną systematyczność, czyli mała poprawa i ostry zjazd, to jest to schemat znany także i z antybiotykoterapii - lekarz by powiedział, że to dobrze wink
  • adrian_fenig 10.08.15, 23:25
    Trzymam kciuki, aby Ci pomogło, bo przecież herxy dla samych herksów są bez sensu. Mam nadzieję, że z ten armagedon da ostatecznie poprawę stanu zdrowia.
  • sayitnow 13.08.15, 11:42
    ja też Adrianie mam taką nadzieję
    nie tyle na zdrowie, co na życie jako takie..
  • sayitnow 13.08.15, 11:41
    zatem mój przyjaciel grzybek też ma się niczego sobie..
    i trzeba się przygotować na schemat: 3 dni życia i 11 koszmaru, a potem nowa kompozycja itd, eh.. jak to "dobrze" wprost osładza życie wink
  • adrian_fenig 10.08.15, 23:12
    My tu gadu-gadu, a ilads kwitnie w najlepsze. Na fejsie jest polska grupa co się zowie "BORELIOZA i inne choroby odkleszczowe (koinfekcje)" i ma ponad 1700 użytkowników. Tam słowo antybiotyki jest odmieniane przez wszystkie przypadki, nie wyłączając wołacza. Myślałem, żeby im zrobić małą rewolucję, ale jak zobaczyłem liczbę użytkowników, to wymiękłem. Jeszcze z setką osób to można podyskutować, ale z takim tabunem antybiotykowców to już nie da rady wink
    Swoją drogą, dyskusje przenoszą się na portale społecznościowe. Takie forum jak to nasze, to już relikt przeszłości. Przykre, ale prawdziwe.
  • ewa475 11.08.15, 14:19
    Witam wszystkich!
    Olejki od Nemo zaczęłam stosować od 1 marca,jednocześnie czytając stronkę+oczywiście forum Adrianasmile
    Adrian,Twoje doświadczenia opisywane szczegółowo i konkretnie są nie do przecenienia.Zawsze uważałam,że w leczeniu boreliozy i pokrewnych nienazwanych,bo to przecież nie tylko znane i uznane choćby przez ILADS koinfekcje,ale full tego wszystkiego co dostarczył nam kleszcz,najważniejsza jest WIEDZA!
    Ty tę wiedzę zebrałeś we wcale nie reliktowym,ale jak najbardziej przyszłościowym forum,wbrew i na przekór oficjalnemu,iladsowskiemu czy buhnerowskiemu leczeniu.
    Uważam,że każde leczenie jest dobre,każda choćby najmniejsza przyswojona ilość wiedzy daje rezultaty,pozwala się otworzyć na studiowanie,dyskutowanie,próbowanie i w końcu znalezienie takiej drogi leczenia,które pomoże na tyle,aby ŻYĆ!


  • jan440 11.08.15, 18:22
    Czyli jest nas już 7, oczywiście wspaniałych.

    Witamy Ewo.
    Może czasem coś skrobniesz, choćby o tym, czy u Ciebie też to wygląda tak fatalnie jak u Sayitnow.

    Adrian.
    Ja lubię wyzwania, choć to chyba nie najlepsze słowo. Przed facebookiem chyba nie ma możliwości ucieczki. Może oni tam teraz przeżywają to co było na f.Borelioza 5 lat temu.

    Też był ogromny entuzjazm, a jaki wysoki poziom forum. Pamiętam jaki byłem dumny z tego, że znalazłem to forum i , że leczę się ILADS.

    Ja po 15.09. chętnie Ci pomogę. Lubię rewolucje.
  • ewa475 13.08.15, 07:20
    Czasem skrobnęsmile
    Wydaje się,że mój stan nie jest ciężki,leczyłam się w końcu 14 miesięcy ILADS,przełom lat 2007/2008.
    Leczyłam również babesję - ponad miesiąc Malarone w wysokich dawkach.
    Próbowałam zresztą wszystkiego,Buhner zupełnie nieźle się sprawdził,szczególnie pierwsze podejście,homeopatia przeciwbólowo,Zapper-bez sensu,srebro koloidalne,nie wiem co o nim sądzić,naprawdę,może jakoś wspomaga?
    Pestki z moreli,podjadam w sezonie,oczywiście rozłupanesmile
    W swojej książce Buhner poleca pokrzywę w celu oczyszczania.W Polsce wydaje się być sensowny sok z pokrzywy z Klęki,tani,wygodny,ogólnie dostępny w aptekach.Przyniósł mi dużą ulgę.
    Teraz olejki.Jak zawsze to i do tego leczenia podeszłam z pewną rezerwą.
    Od początku herxy,Słabe,bo nie stosuję bardzo wysokich dawek,senność,bóle mięśni,silne bóle głowy na niektórych olejkach,pobudzenie,bicie serca na GGT.
    Powoli pozytywnie:znacznie mniejsza depresyjność praktycznie od zaraz,pamiętam na abx też tak było!
    Zaniknął ból kręgosłupa,po urazie w grudniu 2013 roku trzymał mnie ponad rok.
    Więcej energii,sporo dni szczęśliwych.
    Pozdrawiam z nieco chłodniejszego już Poznania.

  • sayitnow 13.08.15, 11:49
    wszyscy tą samą ścieżką stąpają, od pewnej wiedzy i dumy do większej wiedzy i zmiany metody..

    pamiętam pewnego chińskiego lekarza, który powiedział mi, ze się antybiotykami nie wyleczę

    ale pamiętam też paru naturoterapeutów, którzy powiedzieli mi, że bez antybiotyków się nie wyleczę

    to taka mała uwaga na marginesie

    jak widać, zweryfikowałam sama wink
  • sayitnow 13.08.15, 11:45
    może i relikt, ale wciąż skuteczne.
    na forum borelioza lata temu znalazłam diagnozę, tam też lata temu wiele się nauczyłam, bo wtedy było jednak czymś innym.
    na tym forum znajduje wiedzę i pomoc. czego chcieć wiecej.
  • adrian_fenig 14.08.15, 15:24
    Z tym "relilktowym forum" to chyba przesadziłem. Wrażenie zrobiło na mnie te 1700 użytkowników na facebook'u. Ale przecież ilość wcale nie oznacza wysokiej jakości.

    ewa475 dzięki za ciepłe słowa.

    jan440 napisał:
    > Ja po 15.09. chętnie Ci pomogę. Lubię rewolucje.

    Nie wiem czy warto na siłę komuś coś tłumaczyć. Ludzie mają swoje zdanie, które raczej ciężko zmienić. Olejki eteryczne w świadomości społecznej nie funkcjonują, a jeżeli już funkcjonują to nie są kojarzone z leczeniem neuroinfekcji. Wystarczy zajrzeć na Wikipedię. Na przykład olejek cynamonowy, jeden ze skuteczniejszych preparatów do niszczenia superbakterii bb, jest tam opisany w ten sposób.
    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyUV9hQVowbW1QRVU/view?usp=sharing
    Jak tu teraz zmieniać ludzkie podejście?
  • sayitnow 14.08.15, 16:51
    byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne.
    ale takie podejście dotyczy nie tylko olejków, ale i szeregu innych rzeczy. na mnie patrzą jak na idiotkę, bo moje dziecko nie je jak inne, bo ja nie jem jak wszyscy, bo moja mała omija wysokie trawy i krzaki, bo nie pija mleka krowiego itp itd
    widziałam kiedyś taki fajny obrazek, biała czysta kartka, a pod nią podpis: życie towarzyskie osoby dotkniętej przewlekłą chorobą. w dużej mierze wiąże się to nie tylko z objawami, które nas wykluczają, ale również z tym, co mówimy moim zdaniem.
    1700 osób to niby dużo. ale zważywszy, że w necie żyją prawie wszyscy i biorąc pod uwagę liczbę chorych w ogólności, to te 1700 chyba jednak nie robi aż takiego wrażenia wink czy tłumaczyć jednej osobie, czy 1700, na siłę nie ma sensu
    swoim przykładem Adrianie uczysz o wiele więcej myślę.
  • adrian_fenig 15.08.15, 22:31
    Witam,
    Rozszerzyłem dokument o olejkach o kilka rzeczy.
    1. Przetestowałem i dopisałem do listy olejek arcydzięglowy oraz lawendowy.
    2. Zastąpiłem olejek "bylica Boże drzewko" Cartwa Aromatów, olejkiem "cytrynowa róża" Karla Hadka. Okazuje się, że czeski olejek jest jeszcze lepszej jakości niż olejek krymski i wyrasta na jeden z ważniejszych w leczeniu szeroko pojętej choroby z Lyme.
    3. Dodałem 2 kompozycje AF15 i AF16. Pierwsza z nich dała bardzo dobre efekty - uzyskałem sprą poprawę, w szczególności w zakresie objawów neuro. Ale jest to mieszanka nie dla początkujących lecz dla zaawansowanych graczy.
    4. W pkt. 6 dotycząceym reakcji Herxheimera dopisałem kilka zagadnień, które wyniknęły w toku dyskusji forumowych.
    5. W pkt. 8 dotyczącym skutków ubocznych podałem, które olejki u mnie działają pozytywnie, a które negatywnie na mikroflorę.
    6. W ostatnim punkcie podałem kilka dodatkowych linków.

    drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyOGxnYTF5anZHdU0/view?usp=sharing
  • sayitnow 17.08.15, 09:59
    koktajl błonnikowy ci nie szkodzi?
    przy jelitach podziurawionych antybiotykami powinno się unikać i nadmiernej ilości błonnika, i ziaren. u mnie się to sprawdza, odkąd odstawiłam ziarna, z żalem zresztą, jest o niebo lepiej.
  • adrian_fenig 17.08.15, 10:48
    Ja kiedyś na abx miałem kolosalne kłopoty jelitowe, do tego stopnia, że aż myślałem o zakończeniu terapii. Tak było w okolicach pierwszego roku na ilads. Lekarz nie miał pomysłu jak ten problem rozwiązać. Wymśliłem więc samodzielny ratunek w postaci koktajlu. Po wprowadzeniu koktajlu błonnikowego poprawiło mi się do tego stopnia, że pociągnąłem abx kolejne 20 miesięcy. Dlatego stosuję go także i teraz przy terapii olejkami. Mi pomaga, dlatego o nim napisałem. Szczególnie korzystne jest dla mnie siemie lniane.
  • sayitnow 17.08.15, 11:07
    no to jestem zaskoczona. też miałam problemy i bardzo silne bóle jelit i żołądka, stosowałam kiedyś właśnie i koktajle, i siemię lniane, i siemię na żołądek, i glinki zielone itp itd. wszystko bez większego efektu. w końcu na jelita pomogła dieta bez jakichkolwiek ziaren, oparta głównie na warzywach i mięsie lub rybach, na żołądek z kolei wybawieniem okazało się betaine hcl, na iherbie kiedyś nabyłam na próbę. Bóle odeszły całkowicie.
  • adrian_fenig 17.08.15, 12:27
    Dlatego właśnie medycyna jest taka trudna. Nic nie można jednoznacznie zdefiniować, bo każdy organizm jest niepowtarzalny i nie ma jednej uniwersalnej prawdy.
    Oczywiście medycyna zachodnia wciąż poszukuje tej prawdy uniwersalnej, ale nie sądzę aby jej kiedykolwiek się udało.
  • sayitnow 18.08.15, 11:35
    też nie sądzę, dzieląc człowieka na części, nigdy całości nie osiągnie..
    ja od wczoraj próbuję nową kompozycję, parestezje znacznie się zmniejszyły, ból nóg również, głowa za to miewa się gorzej. po 5 minutach od wtarcia dostałam fascykulacji mięśnia na ramieniu jak z filmiku Adriana. i jako post-ILADSowiec muszę przyznać, że jednak wciąż mnie to zaskakuje, jak 5 kropli olejku może powodować takie reakcje..
    a przy okazji dołączyłam już do tego niechlubnego koła innowierców, którzy będą padać ofiarą hejtu na sąsiednim forum. mówcie, co chcecie, jest to jednak mega przykre. chorzy powinni mieć więcej pokory.
  • adrian_fenig 18.08.15, 12:33
    O hejcie rozmawiałem kiedyś z Agorą SA. Powiedzieli, że oni w to nie ingerują dopóty, dopóki nie jest łamane polskie prawo. Za wszystkie przejawy hejtu jest bezpośrednio odpowiedzialny moderator danego forum. Tak więc nie są winni tacy ludzie jak bodex czy antyfonka, którzy są ciężko chorzy (nie tylko fizycznie) i być może hejt jest przejawem ich choroby. Winny jest moderator, czyli pies_z_laki_2 - to ta pani stworzyła całe piekiełko na forum borelioza.

    Natomiast wszystkie nowe idee rodzą się w bólach. Kiedyś przecież za nowe idee palono na stosie. Dzisiaj stos zamieniono na hejt. Ale ostatecznie hejt umilknie. Za parę lat mnóstwo ludzi będzie się leczyło olejkami, bo nie ma innej drogi. Antybiotykooporność postępuje. Liczba nosicieli genu NDM rośnie lawinowo. Jeżeli rządy nic z tym nie zrobią, to niebawem zostaniemy bezbronni wobec patogenów.
    Ja oczywiście chętnie bym zamienił olejki eteryczne na jeden dobry antybiotyk. Tylko żeby był na tyle dobry, że wystarczyłaby miesięczna kuracja do likwidacji infekcji. Na razie na taki lek się nie zapowiada, więc przecież nie usiądę nie będę czekał na śmierć. Olejków nie stosuję dla idei. Nie stosuję ich aby komuś zrobić na złość. Stosuję je, ponieważ mi pomagają i dzięki nim mogę kontrolować chorobę.
  • sayitnow 19.08.15, 10:54
    Sama wiele razy miałam taki poziom agresji w sobie, że nie wytrzymywałam sama ze sobą. Ale świadoma, ze to od bart, wycofywałam się na chwilę, starałam się trzymać język na wodzy, wiedząc, że to nie ja będę mówić, a moja choroba. Przeczekiwałam takie ataki, by nie krzywdzić i nie musieć przepraszać ani się wstydzić. To część dorosłości i część człowieczeństwa, przemielić słowa zanim się je wypluje.
    A co do olejków, dziś trzeci dzień na AF1 w minimalnej dawce, ból nóg osiąga może z 20% tego, co wcześniej. Jest to dla mnie taka ulga i taki 'dar", że wyciągam dziś rower, bo od miesięcy stoi w garażu.
  • adrian_fenig 19.08.15, 11:22
    Przejawiasz jeszcze większą wrażliwość na olejki niż ja.
    I chyba masz rację - nie można złego zachowania usprawiedliwiać chorobą.
  • sayitnow 26.08.15, 19:27
    A u mnie powtórka z rozrywki, po paru dniach fajnych znów rownia pochyla, co więcej, mam wrażenie, że nawet dawka minimalna jest dla mnie zbyt silna. Pojawiają się objawy, o których już zapomniałam lub zupełnie nowe. Trza miec odporność.....
  • adrian_fenig 26.08.15, 20:41
    Pisałem w moim dokumencie, że leczenie boreliozy olejkami eterycznymi to "dwa kroki do przodu, jeden do tyłu". Te dwa kroki, to niszczenie bakterii, ten jeden krok to herxy.
    Być może u osób, które wcześniej nie leczyły się abx, tylko zaczynały od razu od olejków wygląda to inaczej. Ale takie osoby nie istnieją. Aby leczyć się olejkami, najpierw trzeba się przypalić na antybiotykach, umoczyć furę pieniędzy, podupaść na zdrowiu, żeby dopiero pomyśleć, że można inaczej. Taki właśnie jest schemat postępowania chorych, nie wyłączając z tego mnie samego.
  • sayitnow 26.08.15, 21:30
     Święte słowa..
    wpisy Adriana przywracają mi moja zimną krew, gdzieś się ostatnio zapodziała. Została chyba w tej furze pieniędzy wink
  • adrian_fenig 18.08.15, 12:39
    sayitnow napisała:
    > jednak wciąż mnie to zaskakuje, jak 5 kropli olejku może powodować takie reakcje..

    Leczyłaś się antybiotykami. Teraz leczysz się antyseptykami. Jest to różnica jakościowa.
    A lekarze ilads powinni się uderzyć w piersi, bo ich teoria jest dziurawa jak ser szwajcarski.

  • jan440 19.08.15, 21:46
    Czytam nasze i sąsiednie forum i tak zastanawiam się czy jest sens pisać.
    Zasadniczo to już chyba wszystko napisałem.
    Kiedyś myślałem,że ludzie postępują racjonalnie - jak coś nie działa to próbuje innej rzeczy. A już szczególnie powinien stosować to co zostało wielokrotnie przez fachowców sprawdzone.

    Niestety ludzie nie postępują racjonalnie. Dlaczego tak jest to chyba może jedynie wyjaśnić psycholog. Pamiętam ile się naczytałem różnej literatury, ściągałem,tłumaczyłem pozycje angielskie. Po co i na co? Do dziś nie wiem.

    Nikogo nigdy nie interesowało to co sami inni mądrzy lekarze sprawdzili i udowodnili.
    Jak lekarze nie czytają innych lekarzy naukowców i nie wyciągają wniosków to chyba za dużo wymagamy od zwykłych ludzi.

    Narzekacie na hejt, to chyba nieodłączna część internetu. To,że moderatorzy są stronniczy i dopuszczają do chamskich odzywek - też normalne.

    Mam ciekawostkę - Adrian na pewno pamięta osobniczkę o nicku margolcia_63. Wyobraźcie sobie, że żyje i ma się dobrze. Kultura, poglądy, język dalej na tym samym poziomie. Psychicznie chyba tylko się dalej posunęła, szkoda ludzi. Na pewno czyta nasze forum, tak się zastanawiam kiedy napisze.
  • sayitnow 20.08.15, 09:43
    oczywiście, ze warto pisać.
    gdyby nie to forum, a zwłaszcza dwaj innowiercy adrian i jan wink , nie trafiłabym na olejki.
    z olejkami jak z wiara w Polsce: nie do końca ludzie wierzą, do kościoła nie chodzą, ale mantr też nie klepią, do meczetu nie chadzają. tak samo jest z medycyną, nawet jeśli zachodnia nie pomoże, wciąż człowiek się jej trzyma.
    trzeba naprawdę wielkiej zmiany perspektywy, by zacząć korzystać z innych środków.
  • sayitnow 20.08.15, 10:01
    i jeszcze raz powtórzę: gdy zaczęłam chorować, nie byłam w stanie samodzielnie myśleć ani czytać. poradnik Jana w temacie diety bardzo mi pomógł. Potem korzystałam z poradnika Jana dotyczącego wlewów. Teraz, gdy na głowie jednak nie tylko choroba, ale i dom, dziecko, praca, człowiek chce czytać, szukać, wiedzieć więcej, ale możliwości czasowe są bardzo ograniczone, dokument Adriana o olejkach jest dla mnie żyłą złota i pozwala zacząć rozdział z olejkami zanim będę wiedzieć więcej. W moim odczuciu wasze uwagi mają wartość właściwie niemierzalną...
  • polnaro 20.08.15, 11:22
    Ja oczywiście dalej stosuję olejki, to już siódmy tydzień +suplementy, zioła odtruwające.
    Bóle odeszły i nie wracają, ale pojawiły się duszności - licho wie, może to pogoda - problemy z sercem mam zadawnione podobnie jak infekcję borelli i koinfekcje. Włączyłam Hawthorn beries.
    Mam wyraźne objawy niedotlenienia.
  • sayitnow 20.08.15, 11:37
    a z ziół odtruwających co bierzesz?
    też mam dziś lekkie duszności i też nie wiem z czego. Może babs, może grzybek. Plus bardzo silne pieczenie w jamie ustnej i okolicy gardła, mimo że czyściutko w środku. Ale jestem na chodzie i cenię sobie smile
  • adrian_fenig 20.08.15, 12:24
    Przez długotrwały brak deszczu środowisko jest ekstremalnie przesuszone, zapylenie osiąga maksymalne wartości. Uszkodzone przez grzyby i chlamydie błony śluzowe głowy, przepuszczają te pyłki jak leci. To może powodować szereg zaburzeń.
    Jak w tym roku miałem najcięższe objawy alergii od lat.
  • sayitnow 20.08.15, 12:49
    na to nie wpadłam. ale fakt, że najpierw pojawiło się u mnie pieczenie jamy ustnej i gardła razem z uczuciem suchości, na które nic nie pomaga, potem doszły duszności i pieczenie w tchawicy.
    kurczę, Adrian to skarbnica wiedzy. chylę czoła.
  • m_a_l_g_o_s_i_a 20.08.15, 21:36
    Na alergię ; herbatki z uczepu , pachnotki zwyczajnej ,ostrożenia ważywnego , nalewka z aloesu.
  • jan440 21.08.15, 07:18
    Małgosiu.
    Przeglądałem stare wątki i w takim o LEO jest Twój wpis o tym,że przy masażu bańką chińską herxy się nie pojawiają.
    Czy te info są aktualne?
  • sayitnow 21.08.15, 09:01
    ja chodzę na masaże limfatyczne albo masaże bańką, na obydwa reaguję tak samo, zawsze się coś dzieje po
  • m_a_l_g_o_s_i_a 21.08.15, 09:14
    Tak ,powiem nawet więcej masaż potrafi złagodzic juz istniejacy herx . Swietnie sprawdza się w róznego rodzaju alergiach, astmach , zapaleniach płuc. Bardzo silnie podnosi odporność .
  • m_a_l_g_o_s_i_a 21.08.15, 09:20
    Masaze banką robiły mi rożne osoby i wiem też że efekt w dużej mierze zależy od masażysty.
  • sayitnow 21.08.15, 09:05
    dziękuję Pani Gosiu, wypróbuję smile
  • zona2000 03.09.15, 12:51
    Jestem od roku na olejkach od Pana Jana. Postanowiłam podzelic się z wami jak wyglądał mój ostni miesiąc ich stosowania.
    Ten miesiąc na olejkach nie był najgorszy.Miałam dwa tygodnie urlopu, trochę oddechu. Byłam z rodzinka na tydzień w Karpaczu i tam czułam się zupełnie dobrze. Miałam dużo sił, żeby pochodzic po górach i to mnie bardzo cieszyło.Na GST miałam herksy, ale takie które pozwałały normalnie żyć. Skronie oczywiście.A tak cieszyłam sie górami. Niestety na Go1 zaczeły się schody, jak zwykle gorsze samopoczucie, kiebski sen i walenie serca. Musiałam go po kilu dniach odstawić , bo miałam wrażenie , że serce wyskoczy. Zrobiłam kilka dni przerwy. Po powrocie do domu już uzywałam SGT i było Ok,herksy znośne i bez incydentów sercowych.Na GOS było znowu troszeczkę gorzej, ale dałam radę.Teraz jestem na GX1 i uważam , że działa mocno zwłaszcza na skronie , ale jestem silniejsza. Czytałam,że był Pan w Krośnie u dr Różańskiego. Czy coś można dołaczyc do terapii olejkami? Bardzo podoba mi się to co pisze pan na forum razem z Adrianem.Wielkie dzięki za dobrą robotę, za wytwałość, bo było różnie. Daje to jakąś nadzieję, że można życ na naszej terapii. Tak tylko zastanawiam się ile wątroba może przetrawić tych olejków. Ale w porównaniu z abx i tak jest 100 razy lepiej. Po latach walki każdy musi znaleść swoją drogę do walki z tą przedziwną bakterią. Musimy czytać, czytać i znajdować dla siebie coś mniej obciążającego, a zarazem skutecznego.

    Myslę, że i tak jestem już na lepszej drodze w walce z chorobą. Mam tylko czasami gorsze dni. . Źle działa na mnie czystek, bo po nim pocę się i wali mi serce. A chciałabym jeszcze bardziej podnieść odporność i zastanawiam się co na ta jesień mam sobie zaaplikować..
  • jan440 03.09.15, 20:56
    To b.miłe jak publicznie a jednak anonimowo napisze ktoś z moich pacjentów. Namawiam wszystkich, niestety z marnym skutkiem. Dyskusja na forum tylko nam wszystkim może pomóc.

    W końcu ja też choruję, poza tym nie jestem najmądrzejszy.

    Jest mi trochę niezręcznie pisać ale spróbuję skomentować list zony. Rok na olejkach i dalej herxy.
    Jakie wnioski? 1. bakterie bardzo trudno wybić 2.nie stają się odporne na olejki.

    Serce - z moich doświadczeń wynika, że trudno tam wybić mimo teoretycznie łatwego dostępu - bo jest to jeden z najlepiej ukrwionych organów, nie wiem jak to wytłumaczyć bo właśnie tam powinno być najłatwiej.

    Wątroba, trzustka - na pewno jest obciążona, jak bardzo nie wiem, ja o d 5 lat stosuję i wyniki mam ok. Zresztą każdemu doradzam zrobienie od czasu do czasu alat,aspat,bilirubinę.

    Dr Różański - byłem już na pewno na przynajmniej 10 spotkaniach czy w większości na dwudniowych warsztatach. Kosztowało ale naprawdę warto. Człowiek musi się doszkalać a w Polsce dr Różański jest najlepszy, po zastanowieniu się napiszę nawet - bezkonkurencyjny, nie ma nikogo o kim można powiedzieć, że w jakimś stopniu mu dorównuje jeśli chodzi o fitoterapię.

    Włączanie innych rzeczy - tutaj trochę się rozmijam z Adrianem bo jestem tego zdecydowanym fanem. Różne płynne wyciągi, nawet stosowane zewnętrznie działają wyraźnie ale i tak uważam, że zawsze na początku powinny być stosowane tylko czy w większości olejki.

    Odporność - ciężka sprawa, ja nie dopracowałem się jakiś własnych schematów, poza tym nigdy nikt nie opisuje bo nie jest w stanie tego wychwycić, że np.wzrosła mu odporność.

    Ja uważam, że można by tu pociągnąć i zastosować przykładowo takie zioła jak: kłącze rdestu, vilcacorę, eleuthero, różeniec, na pewno sam czysty żeń-szeń. Ta ostatrnia roślina w świecie najbardziej znana jakoś u nas jest mało popularna. Jesienią chcę sprawdzić antydepresyjne działanie nalewki dziurawcowej. Jeśli ktoś z forum chce się podłączyć to zapraszam- potraktuję go ulgowo.
  • adrian_fenig 03.09.15, 21:43
    jan440 napisał:
    > Włączanie innych rzeczy - tutaj trochę się rozmijam z Adrianem bo jestem tego zdecydowanym fanem

    Ja też kiedyś byłem fanem różnych różności. Ale po wydaniu kilkudziesięciu tysięcy złotych, wdrożyłem opcję "low cost", czyli stosuję tylko olejki, wodę utlenioną i probiotyki. Zrezygnowałem z suplementów diety i ziół i zamykam się w 100 zł.
  • sayitnow 04.09.15, 08:19
    ja w temacie olejków i serca mogę coś powiedzieć: od paru dni mam takie rewelacje sercowe, że jak unikam publicznej służby zdrowia, tak tym razem tam wylądowałam ze strachu o serce właśnie. natychmiastowo skierowano mnie na ekg, rtg i ukg, bo miałam bardzo silne bóle w klatce, ramieniu, problemy z oddychaniem, rytmem itp., lekarz podejrzewał zapalenie mięśnia sercowego. badania nie wykazały jednak niczego poza zaburzeniami rytmu serca.
    mogę z ręką na sercu zatem wink powiedzieć, że nigdy nie miałam takich reakcji na antybiotykach, ani na doustnych, nai na dożylnych. jeżeli jest to herx, to siła olejków jest niebywała. pewności stuprocentowej jednak nie mam, mój stan jest zbyt poważny, by móc odróżnić na dziś dzień herxa od postępu choroby.
  • polnaro 04.09.15, 12:54
    Wyjeżdżałam więc zaniedbałam trochę leczenie, brak systematyczności, zero diety, zmęczenie /daleka podróż i dodatkowe, dość męczące, atrakcje/; miałam z sobą i jakoś tam wcierałam mieszanki olejków, zabrałam też trochę suplementów, ziołową mieszankę odtruwającą, nie brałam tylko probiotyków - przetrwałam i nie było źle, ale pojawiały się mrowienia nóg, lekki ból kolan, a już nie miałam tych dolegliwości. Duszności i kłopoty z oddechem mam także, ale nie zrezygnuję z normalnego życia, niech się dzieje co chce, chyba, że nie dam rady.
    Wróciłam do normalności i zaczynam AF5 już 'jak należy'.
  • sayitnow 04.09.15, 13:10
    Polnaro, a jaką mieszankę odtruwającą bierzesz jeśli mogę spytać?
    Ooo, ja na AF5 ledwo żyłam smile
    Teraz AF12 daje mi tak popalić na serduchu, ale trzeba przeżyc
  • adrian_fenig 04.09.15, 13:49
    Z olejkami tak jest, że póki się je stosuje, to działają jak należy. Ale jak się odpuści leczenie, to samopoczucie zaczyna się szybko psuć. Zresztą to nic nowego, jak dwa, czy trzy razy odpuściłem sobie kilka dawek abx ze względu na skutki uboczne, to natychmiastowo pojawiały się mrowienia - z olejkami jest tak samo. Wniosek jest jeden - jest jakaś grupa bakterii, do których nie docierają ani olejki, ani antybiotyki. Być może jakby połączyć jedne i drugie, to by w końcu "przemogły" bakterię. Ale terapeutów, którzy by prowadzili terapię kombinowaną olejki+abx w Polsce nie ma.

    Jeżeli chodzi o zaburzenia rytmu serca, to kiedyś wpadłem spanikowany do gabinetu doktor Werbowy i od razu mówię, że mi zaraz serce wyskoczy z klatki piersiowej. Doktor na to spokojnie odpowiada, że mam herxa i układ sercowo-naczyniowy nie nadąża z usuwaniem neurotoksyn, co powoduje zaburzenia rytmu serca. Ale dodała, że jak chcę to mi da skierowanie na echo serca.
    Ze skierowaniem poszedłem do medicoveru, obkleili mnie elektrodami, które nosiłem 24 h. Badanie wykazało, jak dobrze pamiętam, coś pomiędzy 100, a 200 częstoskurczy nadkomorowych. Reszta bez odchyleń od normy. Poszedłem z tym wynikiem do lekarza, który powiedział, że taką ilością częstoskurczy to oni sobie głowy nie zawracają, jakbym miał chociaż z 5 tysięcy....
  • jan440 04.09.15, 14:27
    Adrian.
    Coś mi się wydaje, że niewiele osób byłoby w stanie wytrzymać czy znieść olejki +abx.
    Wiadomo, że na olejkach herxy są silniejsze a dokładać jeszcze abx?

    Taki wariant to ja stosuję tylko przy świeżych ugryzieniach. Wziąć z tydzień abx razem z olejkami plus nalewka. Wtedy tak bo nikt nie ma herxów.
  • sayitnow 04.09.15, 20:35
    Już tu chyba gdzieś pisałam, że natknęłam się na relację pacjenta ze Stanów, który połączył olejki z dozylna doxycyklina i było to przełomem w leczeniu. Olejki dawkowal sobie sam, doxy w Austrii.
    Pozostaje natomiast pytanie o dalszą historię pacjenta. Na ile ten przełom będzie trwały.
    Ostatnio czytałam receptury V.Wor wood na roznorakie mieszanki olejków, poza całym szeregiem mieszanek na dosx pospolite przypadłości, pojawiają się kompozycje przeciwgrzybicze i przeciw chlamydii trachomatis, która też nie należy chyba do.łatwych przeciwników. Szkoda, że niewiele.osób się tym interesuje, nie trzeba nie wiadomo gdzie szukać, ja książkę nabyłam e małej księgarni w małej mieścinie...
  • adrian_fenig 04.09.15, 21:39
    sayitnow napisała:

    > Ostatnio czytałam receptury V.Wor wood na roznorakie mieszanki olejków

    Co to za receptury? Podaj jakiś link, albo tytuł książki i autora.
  • sayitnow 04.09.15, 22:08
    lubimyczytac.pl/ksiazka/103591/vademecum-olejkow-eterycznych-i-aromaterapii
    to ta książka, kupiłam ze względu na nazwisko autorki, jest założycielką The International Federation of Aromatherapists
    Jeszcze nie czytałam całej, przejrzałam jedynie, zatrzymujac się na hasłach, które przykłuły moja uwagę. Większa część książki to kompozycje na pospolite dolegliwości lub receptury kosmetyczne, na końcu jest fajna tabela wyszczególniająca olejki wg wlasciwości , wszystkie olejki oczywiście posiadają wlaściwości antyseptyczne, ale zanaczone sa te, które mają wlasciwości antybiotyczne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze,
    dla tych, którzy wiedzą więcej w temacie jak Ty czy Jan, nabycie raczej mija się z celem, ale dla kogoś, kto zaczyna dopiero dowiadywac się wszystkiego, jest jak najbardziej ok na początek. Jak już dojdę do fajnych informacji, na pewno je tu zamieszczę smile
  • polnaro 04.09.15, 21:34
    Na odtrucie długo brałam smilax, ale teraz zrobiłam przerwę i tylko polskie zaparzam. Mieszanka zawiera - kwiat: kocanka, dziurawiec, bez czarny, mydlnica, nagietek, psianka, kozibród łąkowy; ziele: glistnik, rzepik, wrzos, sit, bodziszek, nawłoć, uczep, bluszczyk, mniszek, rzepik, jeżyna, borówka, porzeczka czarna, brzoza.
  • sayitnow 04.09.15, 22:10
    wielkie dzięki, takiej nie próbowałam, chętnie to zrobię, zwłaszcza, że smilax u mnie skutkuje silnym bóem
  • jan440 05.09.15, 08:31
    Słuchajcie.
    Co raz trudniej wchodzi się na wątek (ilość postów).
    Może Adrian założy nowy wątek oznaczony jakoś inaczej albo przynajmniej cyfrą II czy 2.

    Sayitnow.
    Może jak będziesz pisać o tej książce to załóż nowy wątek.
  • adrian_fenig 05.09.15, 12:11
    Ja akurat od zawsze wolałem jeden długi wątek niż kilka krótkich. Na przykład wątek Jana na temat diety przeciwgrzybiczej miał chyba że trzysta postów, i to mi się podobało - wszystko w jednym miejscu.
  • jan440 06.09.15, 07:03
    300 to chyba niemożliwe, dawno już go nie widziałem u sąsiadów.
    Ja wolę krótsze do 100, bo łatwiej dojść, ale w tym wątku tylko Ty jesteś szefem.
  • adrian_fenig 06.09.15, 11:30
    Na przykład wątek doktor Beaty Jestem lekarzem-część trzecia, posiada 480 postów.
    Tak więc 170 postów w tym wątku to na razie niezbyt dużo.
  • sayitnow 06.09.15, 14:37
    W okresach dobrego samopoczucia było mi wszystko jedno, ile trzeba spędzić czasu, żeby dotrzeć do potrzebnych informacji. W okresach, gdy samopoczucie było fatalne, a głowa nie chciała pracować, wątki nie dzielone na części były dla mnie łatwiejsze do ogarnięcia. Ale.to moje subiektywne odczucie.
  • jan440 06.09.15, 21:12
    Czyli zostałem przegłosowany.
  • adrian_fenig 06.09.15, 22:36
    To jest właśnie demokracja bezpośrednia wink
  • ewa475 11.09.15, 21:03
    Jestem znowu po dłuższej przerwie,miałam grypę,jeszcze trochę kaszlę.Trudne jest stosowanie olejków w czasie kiedy okropnie boli głowa,a zresztą boli wszystko,wtedy przerywam.Działa instynkt pt. nie dać się zabić!
    Kończę dopiero trzecią serię,więc u mnie naprawdę powoli to idzie,ale nie ustaję.Najbardziej przeszkadzają mi w stosowaniu olejków bóle głowy,które mam od 38 lat.Na początku leczenia naprawdę było dużo lepiej,był miesiąc w ogóle bez bólu,teraz to wróciło.
    Mam problem ze wskazaniem na którym olejku było lepiej,gorzej czy bz.Czasem odstawiam jeden olejek,wchodzę na inny,potem wracam do poprzedniego,aby stwierdzić,że czuję go inaczej niż za pierwszym podejściem.
    Czyli wychodzę z założenia,że każdy zestaw jest potrzebny,a przynajmniej w moim przypadku różnice w samopoczuciu są niewielkie.
    Pozdrawiam.
  • mika197 31.08.16, 17:48
    Adrian, ja również bardzo dziekuję za opracowanie. Teraz moje stosowanie olejków będzie jeszcze skuteczniejsze.
    Moja historia w skrócie - olejek goździkowy bardzo mi pomógł w zmniejszeniu objawów boreliozy.
    Od kilku lat miałam objawy typowe dla boreliozy (zmęczenie, problemy z sercem - kołatanie, bolesne miesiączki) ale wszystko składałam na karb starzenia się. Dopiero gdy zaczełam odczuwac silne igiełki w nogach i rękach (objaw neuroboreliozy - wpływu krętków na nerwy; to takie uczucie jakby ktoś szczotka z igiełkami mocno dotykał skóry, igiełki mogą wędrować po ciele), dopiero wtedy doczytałam w internecie i mnie olśniło że to borelioza. tym bardziej że pare lat temu ugryzł mnie kleszcz i nawet miałam zaczerwienienie wokół ugryzienia ale nie robiłam zadnych badań.

    W ciągu kolejnych kilku dni od pojawienia się igiełek miałam dalsze objawy - dekoncentracja, poczucie nierealnosci, trudnosc w skupieniu, prowadzeniu samochodu, wrażliwość na pole elektryczne - czuje np. włączony komputer jako fale dziwnego ciepła.
    Zanim doczekalam sie na wizyte u lekarza i zrobilam wszystkie badania, poczytalam ten watek o olejkach na borelioze LYme essence oils z FAQ - link tutaj.
    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,83441765,83441765,Lyme_Essence_Oil_oryginalny_przepis_.html

    W tym wątku bardzo dobre informacje na temat miejsc ktore trzeba smarowac - m.in. zawsze okolice serca.

    Efekty po olejku goździkowym
    Miałam w domu akurat olejek goździkowy i oliwe, wiec wymieszalam (ok. 25% olejku a reszta oliwy) i posmarowalam najpierw okolice serca, potem dłonie i stopy - tam gdzie czułam igiełki. Po dwóch zastosowaniach (dwa wieczory) zaczelam odczuwać bardzo dziwne rzeczy, w ciągu 1 godziny od posmarowania: ból zęba (to jest objaw boreliozy, ale czasami herxa w moim przypadku), ból szczęki (również objaw boreliozy), igiełki zaczęly uciekać z miejsca posmarowania olejkiem i to uczucie zaczęło przemieszczac się w inne czesci ciala. odczytuje to jako reakcje bakterii na olejki.
    Po 2 dniach miałam silny herx - bóle głowy, rozbicie itp.
    Potem zaczełam smarowac całe ciało, włącznie z głową. Olejkowanie stosowałam jeden raz dziennie, wieczorem, po prysznicu.
    W ciągu ok 2 tygodni igiełki coraz rzadziej sie pojawiały, aż po 2-3 tygodniach przestały się pojawiać. Zmniejszyła się duszność, poczucie żę nie moge nabrac powietrza. Zniknęło poczucie dezorientacji. Nadal odczuwam jednak zmęczenie. Zauważyłam, że igiełki były silniejsze w momentach stresowych. Natomiast nie sądzę żeby były spowodowane tylko stresem, przez wiele lat odczuwam zmienne poziomy stresu w pracy i nigdy nie miałam tego typu objawów neurologicznych.
    Nie miałam żadnych skutków ubocznych, podrażnien skóry itp.

    Olejek goździkowy kupuje w aptece lub na allegro - jest troche tańszy, chociaż bywają tam olejki fałszywe.
    Nie próbowałam innych olejków o których mowa w wątku Lyme essence, właściwie przypadkiem spróbowalam olejku goździkowego, bo taki mialam w domu. Teraz planuje rozszerzyć terapie o inne olejki.
    Musze tez napisac że pierwszego dnia, kiedy stosowałam olejek goździkowy łyknełam jedna dawke Citroseptu (wyciag z grejpfruta) . Nie sądzę zeby to Citrosept spowodował herx i ustąpienie uczucia igiełek. Citrosept ma podobno działanie na borelioze ale mysle ze to byla za mala dawka, zeby mogła wywołać takie efekty, szczególnie że objawy wyciszyły się stopniowo w ciągu 2 tygodni. O efekcie olejku goździkowego świadczy również to ze dziwne uczucia o których napisałam wyżej pojawiły się bezposrednio (w ciągu 1 godziny) od zastosowania olejku.
    Nie spodziewałam sie takich efektów, bo nie wiedzialam że olejki mogą przechodzic do krwioobiegu.

    Po ok. 1 miesiąca od pierwszego uzycia olejków zrobiłam Western Blot i wyszedł jeden prążek charakterystyczny dla późnej boreliozy, na poziomie granicznym. Na razie kontynuuje olejki, planuje zastosować wiecej różnych olejków.

    Największą barierą w zastosowaniu olejków jest przekonanie że olejki są naturalne, więc słabo działają. A rośliny sa różne - niektóre mają bardzo silny wpływ na organizm człowieka, włącznie z truciznami roślinnymi, które mają negatywny wpływ w nawet minimalnej dawce. Dlaczego miałyby nie istnieć składniki roślinne które będą miały silny pozytywny wpływ już w małych ilościach? Olejki eteryczne to "krew roślin", skoncentrowana esencja składników które działają w danej roślinie.
    Koszt spróbowania jest niski, więc warto im dać szansę.

    CZy można nie mieć efektu po stosowaniu olejków?
    Myśle ze każdy może miec jakąś indywidualną przyczynę dla której nie odczuje efektu, przecież antybiotyki tez nie dzialają na wszystkich. Warto też wypróbowac olejki od różnych dostawców. Miałam niedawno taka przygodę - kupiłam przez internet olejek goździkowy, duże opakowanie 100 ml, cena za mililitr znacząco niższa od opakowań po 10 ml. Tylko po otwarciu opakowania okazalo sie że to zwykly olej roślinny, bez silnego charakterystycznego zapachu goździkowego. Sprzedawca zwrócił mi pieniadze, i sam przyznal że on sie nie zna i nie sprawdził czy to dobry olej. Takie rzeczy się zdarzają....

    Eukaliptus na problem z oddychaniem przy babeszjozie
    Ostatni eksperyment – ponieważ mam problemy z zaczerpnięciem pełnego oddechu (tzw. air hunger), co jest symptomem babeszjozy, więc wyprobowalam olejek eukaliptusowy. Babeszjoze wywołuje pierwotniak a nie bakteria. Buhner w swojej książce opisuje że eukaliptus zabija pierwotniaki. To mnie zainspirowalo. Na zwinięty kawalek chusteczki higienicznej nakropiłam 10 kropli olejku eukaliptusowego i włożyłam do nosa - tylko do jednej dziurki, taki mini-tamponik. Godzina wdychania. Po pierwszych wdechach może być za mocny efekt, może być podrażnienie gardła, wtedy robie krótką przerwę. Normalnie oddycham z takim wkładem.
    Efekty niesamowite – po pierwszym razie mogłam w pełni zaczerpnąć powietrze, znowu mogłam ziewnąć, a poprzednio nawet jak się wysilałam to w ogole nei bylam w stanie. Po trzech takich terapiach, po jednej codziennie, mogłam oddychać swobodnie. Zapomniałam ze mam problem. Niestety po tygodniu problem wrócił. Kilka razy sobie zaaplikowałam olejek i znowu był ten sam dobry efekt. Na razie dobry efekt się utrzymuje ale trudno powiedziec czy wybite zostaly wszystkie pierwotniaki. Są wiec plusy i minusy, efekt się kumuluje ale pewna konsekwencja w stosowaniu jest potrzebna. Nie jest to jedna tabletka ktora rozwiazuje wszystkie problemy.

    Teraz wdycham olejek pomarańczowy w ten sam sposób. Może lekko podrażniać błonę sluzową nosa, wiec robię to krótko, kilka minut. Wydaje mi się ze poprawia wydolnośc fizyczną. Ale z drugiej strony biore tez trochę suplementow.

    Na zmęczenie Ashwaganda
    Osobom zmeczonym polecam Ashwagande czyli Withania somnifera – korzeń rośliny z Indii, w medycynie indyjskiej podstawowy środek, tak ja u nas w Europie rumianek czy mięta. jest to Adaptogen czyli wzmacnia cały organizm, bez przestymulowania jakiejś funkcji układu odpornościowego. Do kupienia proszek na Allegro, od Młyn Oliwski, taniej niż w kapsułkach, wydaje mi się ze jest dobrej jakości. Osobiście widze efekty – zdecydowanie więcej energii, tylko trzeba stosować codziennie ok 0,5-1 łyżeczki . Pierwsze efekty po ok 10 dniach. Pobudza cały układ odpornościowy i zwiększa wydolność organizmu. Ashwagande polecił mi mój lekarz od boreliozy.

    Mysle ze olejki to super sprawa. Planuje więcej ich wyprobowac.
    Jeszcze raz wielkie dzięki za opracowanie, jest bardzo ciekawe i inspirujące.
    I dzięki za bezinteresowną pomoc.
  • adrian_fenig 04.09.16, 14:09
    mika197 napisała:
    > Mysle ze olejki to super sprawa. Planuje więcej ich wyprobowac.

    Olejki to równorzędny zamiennik antybiotyków. Niestety w naszej kulturze to są zapomniane preparaty, nie funkcjonują w zbiorowej świadomości jako leki. Raczej kojarzą się ludziom jako dodatki do ciast, a najsilniejszy z preparatów antykrętkowych - olejek cynamonowy - jest na wikipedii opisany jako "stosowany jako przyprawa kuchenna". To wszystko sprawia, że leczenie olejkami jest niedoceniane zarówno przez lekarzy, naturopatów czy chorych. Jak na ostatnim zjeździe chorych zapytałem prelegentów - lekarzy ilads - dlaczego polecają w terapii boreliozy zioła, a nie zalecają olejków eterycznych - nie potrafili na to pytanie odpowiedzieć.
    Jest to wielka strata dla całego systemu leczenia boreliozy, bo umiejętne połączenie antybiotyków (skoro już ktoś chce je brać) z olejkami mogłoby dać fenomenalne efekty.
    Na boreliozowym forum na fb ostatnio jakaś kobieta pisała, że bierze antybiotyki już kilka lat, ale skończyły jej się pieniądze i prosi o wsparcie finansowe, bo bez antybiotyków nie może funkcjonować. I to jest mega przykre, bo za miesięczny koszt terapii ilads, można przez rok leczyć się olejkami z takim samym efektem. A to co jest jeszcze bardziej przykre, to to, że jakby te słowa napisać publicznie na jakimś forum, to dostało by się bana.
    Najnowsza i ostatnia już wersja mojego opracowania o olejkach ma numer 1.41 i jest dostępna tutaj: drive.google.com/file/d/0ByIhCzx3f7dyT0E2TlBSeTQyY0U/view

    A za rozpropagowanie idei leczenia boreliozy olejkami eterycznymi należy podziękować użytkownikowi jan440
  • jan440 07.09.16, 14:39
    Nie ze wszystkim z Adrianem się zgodzę - olejki nie są równorzędne, zawsze reakcje, herxy czy polepszenia są silniejsze czy szybsze niż na abx. To nie jest tylko moja opinia tylko opinia już setek ludzi którzy stosowali jedno i drugie. Nie ma za co dziękować wszyscy jesteśmy chorzy i powinno się innym pomagać. Ja dzięki fitoterapii mogę już parę lat normalnie funkcjonować. Zresztą olejki to przecież tylko część fito, np. dopracowałem się takich reaceptur nalewkowych, że herxy są czasem jeszcze silniejsze niż na olejkach.Przecież to samo robi Adrian - pomaga innym.

    Ciągle czekamy na to najważniejsze sprawozdanie. Choć przypuszczam, że b.niewielu zdecyduje się na stosowanie.

    Ja nawiążę jednak też do tego co Adrian napisał o fb. Nie wiem czy pisze o tym samym. Jest taka grupa na fb - chyba poświęcona różnym metodom leczenia. Teoretycznie otwarta na wszystko. Prowadzi ją p.Barbara Plucińska, chora na boreliozę, b. mi się podobało to jej prowadzenie grupy, spora wiedza, zaangażowanie, mnóstwo wklejanych linków, informacji, itd.
    Mieszka za granicą i przeprowadziła parę nieudanych terapii antybiotykowych i ostatnio napisała, że nie ma już kasy i zbiera 2500 euro na jakieś badania w jakieś klinice boreliozowej. Napisałem, że może by spróbowała terapii ziołowych za ułamek procenta tej kwoty, nawet słowa nie wspomniałem o olejkach - efekt - zostałem wyrzucony z grupy. Z innej grupy borelizowej wyleciałem bo oburzyłem się na informację, że moje olejki są szkodliwe.

    Także ja już przestałem wierzyć w bzdury, że ludzie wszystko zrobią żeby wyzdrowieć.
  • adrian_fenig 07.09.16, 21:15
    Nie, ja spotkałem się z jeszcze innym przypadkiem - kobieta potrzebowała pieniędzy nie na badania tylko na antybiotyki - odesłano ją do jakiejś fundacji.
    Janie, podjąłem się bardzo skomplikowanej metody leczenia, którą nikt w Polsce nie leczył boreliozy, dlatego nie mam bladego pojęcia ile jeszcze czasu muszę poświęcić na zakończenie tej terapii. Z tego samego powodu nie wiem jakich efektów mogę się spodziewać, choć liczę na najlepsze. To jest jedna wielka niewiadoma.
  • mimi9898 06.09.16, 03:12
    Zdjęcia choroby i kilka informacji www.bolimnie.com/borelioza-kretkowica-kleszczowa borelioza
  • slonisko1976 06.09.16, 22:18
    Ciekawa jestem jakie są statystyki wyleczenia antybiotykami, żeby ludzie mogli podejmować racjonalne decyzje, czy warto się w to pakować, np. wyleczalność np. na poziomie 40% i nie tylko o wyleczalność ale i o nawroty np. po 2 latach, bo co z tego że się ktoś wyleczy, jeśli jest nawrót.
  • adrian_fenig 07.09.16, 21:04
    O statystyki pytałem dwóch lekarzy ilads i żaden nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Ja przez 7 lat leczenia spotkałem się z jednym przypadkiem całkowitego wyleczenia z rozsianej, wieloukładowej i wieloletniej boreliozy za pomocą antybiotyków. Nie spotkałem się z żadnym przypadkiem wyleczenia z rozsianej, wieloukładowej i wieloletniej boreliozy za pomocą metod alternatywnych.
    Spotkałem wiele przypadków, w których chorzy zeznawali, że mają poprawę 90-95%, ale ja tego nie uważam za wyleczenie. Teksty typu "czuję się w zasadzie wyleczony, tylko jeszcze mnie czasami kolano pobolewa" to są wciąż niedoleczone przypadki, których nie można wliczać do statystyk wyleczalności.
    Generalnie z moich obserwacji różnych forów mogę oszacować, że wyleczalność boreliozy wynosi gdzieś w granicach 10-20% dla przypadków niezbyt rozsianej boreliozy, która zajęła jeden, góra dwa układy fizjologiczne. Przy wieloukładowej boreliozie (kilka układów + zmysły) wyleczalność szacuję na 1%.
  • slonisko1976 09.09.16, 20:41
    Widzę z jakimi problemami borykają się ludzie którzy chcą wyleczyć antybiotykami przewlekłe zapalenie pęcherza czy nawracające zapalenie migdałów czy zatok, dlatego nie za bardzo wierzę że da się wyleczyć boreliozę antybiotykami, jeżeli nawet zapalenie pęcherza się nie da wyleczyć, a co dopiero zajęcie układu nerwowego i stawów.
  • adrian_fenig 12.09.16, 22:07
    Dla równowagi dodam, że Anna Czerwińska w jednej ze swoich książek z cyklu "GórFanka" opisała jak w drodze do obozu pod K2 mijała jakąś pakistańską wioskę wysoko w górach. Tamtejsi mieszkańcy zwrócili się do himalaistów z prośbą o pomoc medyczną, gdyż wiedzieli, że ci mają ze sobą leki zachodniej medycyny. Czerwińska podkreślała, że była w szoku jak niesamowite efekty dawały antybiotyki u tych ludzi. Dziecko z ciężkim zapaleniem płuc w stanie przedśmiertnym zdrowiało przez jeden dzień po przyjęciu pojedynczej dawki antybiotyku. U innych przewlekłe rany goiły się w mgnieniu oka. To wszystko działo się kilka dekad temu, kiedy antybiotyki nie były powszechne w środowisku naturalnym, a ci rdzenni mieszkańcy nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z tego typu lekami.
    A my roztrwoniliśmy potencjał jednego z największych dorobków medycyny, a może i całej ludzkości. Skaziliśmy swoje środowisko substancjami, które miały nam ratować zdrowie i życie. Dopiero w 1998 roku wprowadzono w Unii Europejskiej zakaz dodawania do pasz antybiotyków, wykorzystywanych w leczeniu ludzi. W 2006 roku Komisja Europejska podjęła decyzję o wycofaniu pozostałych antybiotyków (monenzyna, flawomycyna, awilamycyna i salinomycyna), wprowadzanych do pasz jako stymulatory wzrostu dla zwierząt. Teraz płaczemy, że nie mamy się czym leczyć, ale sami sobie zgotowaliśmy ten los.
  • marjotx 26.10.16, 16:11
    Witam,
    mam wieloletnią boreliozę, która wraca, nie leczyłam się nigdy abx tylko ziołami,
    ale trochę za mało i choroba wróciła. Na pewno zioła i olejki są skuteczne, ponieważ ja przy tej chorobie funkcjonuję w miarę normalnie. Zaczynam teraz nowe kuracje, już wcieram olejki i wącham do tego pierwszy raz będę brała metronidazol i doksycyklinę. Później nalewki, które już sama robię. Pozdrawiam wszystkich borelczyków.
  • phoenix66 31.10.16, 14:55
    Marjotx, napisz coś więcej o nalewkach. Z czego przyrządzasz i jak stosujesz?
    Pozdrawiam
  • adrian_fenig 23.06.17, 14:10
    Witam,
    Dla zainteresowanych literaturą naukową zamieszczam link do pliku w którym zebrałem prace doświadczalne i przeglądowe dotyczące właściwości bakteriobójczych, grzybobójczych i przeciwwirusowych olejków eterycznych: goo.gl/JmL4KC
    Ponadto zamieszczam link do ostatniej wersji mojego opracowania o leczeniu boreliozy olejkami eterycznymi. Kompozycje olejków pozostawiłem bez zmian, dodałem jedynie kilka zdań o terapiach dodatkowych w punkcie 12: goo.gl/srNyC4
  • slonisko1976 24.06.17, 14:49
    adrian, czy masz poprawę w stosunku do rok temu? Mówiłeś że nie chcesz pisać, ale czy przez rok się coś ruszyło?
  • adrian_fenig 25.07.17, 20:32
    Jakbym wyzdrowiał to bym przecież napisał!
    Poprawę oczywiście mam, ale nie ma o czym mówić, skoro wciąż się utrzymuje część objawów.
  • sajmonik 19.11.17, 19:13
    czy można się z tobą skontaktować prywatnie na forum lub na maila ? w sprawie olejków rzecz jasna

  • anetaborelka 29.03.18, 13:59
    Leczę się olejkami eterycznymi już 5 miesiąc. Swoje doświadczenia oraz efekty terapii prowadzonej przez Olejkowego Zielarza opisałam na blogu - własne spostrzeżenia i odczucia potwierdziłam badaniami, które również tam zamieściłam. Wszystkich zainteresowanych terapią boreliozy i koinfekcji za pomocą olejków, zachęcam do lektury: wkreconawborelioze.wordpress.com/2018/03/28/olejki-eteryczne-w-leczeniu-boreliozy-i-koinfekcji/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.