Dodaj do ulubionych

Czy POLICJA ma prawo wejść do domu bez przepustki?

12.02.06, 21:54
Czy POLICJA ma prawo wejść do domu bez przepustki?? Ostatnio miałem taki
przypadek.Panownie policjanci weszli do mojego domu bez przepustki. Pewnie
dziwicie się jak to się stało. Otóż mieszkająca w tym samym domu kobieta
zadzwoniła po nich i powiedziała że moja rodzina obsmarowała jej drzwi
gów...., śmieszne no nie?? A zrobiły to jej bachory. I musiałem siedzieć z
gliniarzami i składać zeznania. Czy oni na tego typu wezwania mają
przyjeżdżać? Czy to nie jest marnotrawienie państwowej kasy???
Odpiszcie.Dzięki!!!!
Edytor zaawansowany
  • mmpm 18.02.06, 21:15
    Od kiedy policjantom są potrzebne jakieś "przepustki"?
    --
    MMPM miał jak zwykle rację
  • mmpm 18.02.06, 21:16
    Czy oni na tego typu wezwania mają
    > przyjeżdżać? Czy to nie jest marnotrawienie państwowej kasy???

    Wyobraź sobie, ze oni od tego m.in. są.
    --
    MMPM miał jak zwykle rację
  • poziomka001 21.02.06, 19:37
    Nie wiem o jaką przepustkę Ci chodzi, ale mają obowiązek przedstawić się i
    wylegitymować.

    A co do marnotrawienia państwowej kasy, no to cóż. Tak jest to marnotrawienie
    państwowej kasy, bo jak będziesz naprawdę potrzebował policjii to gwarantuję Ci
    że nie będziesz mógł liczyć na pomoc panów w mundurkach. A z moich ostatnich
    obserwacji wynika że policja wręcz uwielbia takie bzdurki typu gówienko na
    drzwiach itp. Nie męczą się przy tym, biegać nie trzeba, bandytów łapać nie
    trzeba, a można posiedzieć pół godzinki, napisać sobie spokojnie raporcik i już
    częśc dyżuru zleciała. Szkoda tylko że to wszystko za moją kasę.
  • axaxax 21.02.06, 21:31
    Zgadzam się z Toba poziomka!!!!
  • pysiaczek251 20.02.07, 12:46
    po pierwsze - przepustki to wydają ciecie na bramie a nie posługują się nimi
    policjanci
    po drugie - ciekawa jestem gdyby to tobie wysmarowano te drzwi...
    po trezcie - musieli zrobić oględziny, żeby mogli cię trochę udupić
    po czwarte - jeszcze zdążysz się na zgłaszać na policję
    po piąte - mieli prawo cię zabrać na komisariat i tam przesłuchać a to wszystko
    też za twoje pieniądze
    po szóste - ci policjanci też płaca podatki
    pozdrawiam
  • ppooiiuuyytt 12.05.06, 22:53
    by wejść do czyjegoś mieszkania.


    (znaczenia trudnych czy niezrozumiałych dla siebie słów można szukać w słownikach)
  • el_grimmo 13.05.06, 14:03
    ekhm... przepustki? smiesznie brzmi:) ogolnie policja nie ma prawa wejsc "do
    domu", chyba ze jest to dom jednego z policjantow, albo... sam/a ich zaprosisz!;)
    Calkiem mozliwe ze w tej sytuacji wlasnie tak bylo, panowie skorzystali z
    Twojego dorozumianego zaproszenia - tzn nie uslyszeli sprzeciwu, a sprzeciwic
    sie zawsze masz prawo.
    Policja moze wejsc do Ciebie do mieszkania mimo Twojego sprzeciwu, jesli:
    dysponuje nakazem prokuratorskim, co oznacza ze policja badz prokuratura
    prowadzi jakies sledztwo i o cos Ciebie podejrzewa, albo jesli zbiegajacy
    przestepca schowa sie u Ciebie a oni wlasnie go gonią (podstawy z KPK, artykulow
    nie pamietam, sorki).
    Tak czy inaczej, jesli to blaha sprawa - zawsze lepiej otworzyc i chwilke
    pogadac, w koncu im za to placą, zeby ludzi podejrzewac i sprawdzac czy nie
    dzieje sie cos niedobrego...

    pozdrawiam
  • gibenrath 13.05.06, 16:32
  • gibenrath 13.05.06, 16:32
  • gibenrath 13.05.06, 16:33
  • annieb 13.05.06, 19:32
    (niestety nawet do tego typu spraw), jesli tego nie zrobią lub przyjadą zbyt
    póżno a naprwdę byli potrzebni, funkcjonariusze przyjmujący zgłoszenie bedą
    odpowiadać dyscyplinarnie (jak w sprawie linczu faceta, który groził innym). A
    to że wzywa się ich do gówien, a nie np. do maltretowanej żony lub dzieci, cóż -
    taka polska mentalność.
  • sievert 14.05.06, 19:43
    "pilnych" /interpretacja jak wiadomo dowolna/ BEZ postanowienia prokuratora lub sadu za okazaniem legitymacji ALE w terminie 7 /bodajze/ dni masz prawo sie domagac zatwierdzenia tego wejscia i doreczenia Ci postanowienia prokuratora.


    w tym przypadku to przyjechali na wezwanie sasiadki wiec weszli pewnie normalnie pogadac co nie zmienia faktu ze mogles ich nie wpuszczac ale jesli oskarzenia sa idiotyczne to lepieij wyjasnic sprawe i ... oskarzyc sasiadke nastepnie ;)
  • magdziula_r 19.02.07, 23:05
    absolutnie nie ma prawa - chyba, że ma np. nakaz prokuratora, ukrywasz zbiega
    (wyżej ktoś już to pisał), często ludzie po prostu sami wpuszczają, bo to
    POLICJA i nie wiedzą, że nie muszą

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka