Dodaj do ulubionych

Potrzebna nam pomoc!!!

16.05.06, 13:32
Dzien dobry! Bardzo potrzebuje pomocy, rady. Na poczatku pazdziernika ja wraz
z trzema innymi rodzinami zamowilismy meble kuchenne + garderoby z firmy
ZCB „Wyposażenie Wnętrz-Domki” w Szczecinie. Zaplacilismy przy zamowieniu
zaliczke w wysokosci ok. 20 000 zl. Wsrod zamawiajacych jest 72-letnia
kobieta z niepelnosprawnym mezem oraz rodzina z trojga malutkich dzieci. Obie
te rodziny zamowily szafki i fronty do kuchni. Transport z zamowieniem mial
byc w Szwecji ok. 18 listopada 2005 roku ale niestety termin zostal
przesuniety na 2 grudnia. Warunkiem zamontowania kuchni a u mnie + jeszcze
jednej rodziny - garderoby byla demontacja starych wyposazen co sie tez tak
stalo. Dzien przed terminem dostalismy telefon od Aleksandra Rubina z powyzej
wymienionej firmy ze niestety ale termin znowu sie przesunie i tak to juz
trwa po dzis dzien. W dwoch roznych domach mieszkaja rodziny bez kuchni,
wody, mozliwosci ugotowania czegokolwiek - w pustych scianach!!! U mnie w
domu leza wszedzie rzeczy ktore musialam wyjac z mojej garderoby zanim ja
zdemontowalismy. Ostateczna data byla na 18 maja tego roku - czyli pol roku
po pierwszej... Dzis sie wlasnie dowiedzialam ze potrzebuja jeszcze minimum
dwa tygodnie bo sa jakies klopoty z frontami do jednej kuchni. Ta druga
kuchnia niby juz jest ale jak nasza znajoma byla w Szczecinie i chciala
zobaczyc ta kuchnie to bylo pelno roznych wymowek w ktorym magazynie ta
kuchnia sie znajduje. Nasze garderoby tez nie sa jeszcze odebrane od
producenta. Przez wszystkie te miesiace bylismy caly czas zwodzeni i
oklamywani na temat fabryk produkujacych kuchnie i garderoby, terminow
przyjazdu itp. Co mozemy zrobic? Do kogo sie mozemy zwrocic o pomoc? Czy
Gazeta Wyborcza bylaby zainteresowana tym tematem? Moze jest wielu klientow
tej firmy (ZCB „Wyposażenie Wnętrz-Domki”) ktorzy znajduja sie w podobnej
sytuacji i tez potrzebuja pomocy? Bardzo bym prosila o pomoc!!!!! Z gory
serdecznie dziekuje. Barbara Zareba
Edytor zaawansowany
  • kaduss 16.05.06, 15:06
    jeśli nie chcecie być dalej wodzeni za nos musicie stanowczo zareagować, wezwać
    ich pisemnie do wykonania zobowiązania w krótkim terminie z zagrożeniem ,że
    wystapicie o zwrot zadatku w podwójnej wysokości ( jesli wpłacone zaliczki da
    się potraktować jako zadatek) lub o odszkodowanie za niewykonanie zobowiązania.
    Czasem samo pismo wystarczy żeby zareagowali, zwłaszcza jak jest z Kancelarii
    Prawnej. Pomogłabym , ale jestem z Wrocławia. Spróbujcie znaleźć prawnika, jest
    trochę ludzi w tej grupie zawodowej - sama najpierw pomagam później myslę wraz z
    klientem o wynagrodzeniu.
    Pozdrawiam Kaduss
  • tommy_man 16.05.06, 20:18
    hehe, pani mecenas, ale jak mozna potraktowac zaliczke jako zadatek?? Jezeli w
    umowie jest zaliczka to raczej zadatku sie z tego nie zrobi..
    Co do reszty sie zgadzam. Wezwac ich pisemnie listem poleconym i wyznaczyc np 2
    tyg termin, a w razie niewykonania zagrozic sadem.
    PZDR
    Tommy
  • kaduss 17.05.06, 08:38
    a skąd wiesz że jest zaliczka? widziałeś umowę??? słyszałeś o orzeczeniu SN w
    którym zaliczkę uznano za zadatek bo strony nie rozróżniały pojęć?
  • tommy_man 17.05.06, 20:24
    "Zaplacilismy przy zamowieniu zaliczke w wysokosci ok. 20 000 zl."
    Stro-ny, a nie stro-na, jesli juz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka