Dodaj do ulubionych

rozwód-pomocy!

15.12.06, 22:15
Mam bardzo ważne dla mnie pytanie. Czy można nie uzyskać rozwodu? Sytuacja
jest taka. Małżeństwo z małym dzieckiem. Zupełny brak możliwości porozumienia
się, praktycznie od początku trwania małżeństwa. Ok kilku lak odzielne
sypialnie itd. Jedna strona poznaje inną osobę, nie rezygnuje z romansu, nie
opuszcza jednak małżonka. Druga strona wkońcu bierze dziecko i się
wyprowadza. Mija prawie rok,strony nie utrzymują ze sobą żadnego kontaktu,
jedynie z dzieckiem. Strona "z romansem" chce rozwodu (by móc ułożyć sobie
życie), strona która się wyprowadziła nie zgadza się na rozwód , nie chce
także absolutnie żyć wraz z małżonkiem. Nie ma szans na jakiekolwiek
pogodzenie się. Czy w tej sytuacji możliwy jest rozwód? A jak się tego
rozwodu nie dostanie to co? Do końca życia będzie się żyć w fikcyjnym
małżeństwie, bez możliwości porządnego ułożenia sobie życia na nowo? Proszę o
pomoc!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • agnesbea 16.12.06, 21:07
    Jeżeli rozwodu domaga się osoba uzanana za wyłącznie winną rozpadu małżeństwa,
    orzeczenie rozwodu nie jest możliwe, chyba, że druga strona wyrazi na to zgodę.
    Niestety, chore prawo...
  • tommy_man 22.12.06, 19:20
    chyba, ze nie wyrazenie zgody byloby sprzeczne z zasadami wspolzycia
    spolecznego.

    Jesli juz cytujesz, to cytuj dokladnie. Nie takie chore jednak..
  • agnesbea 26.12.06, 12:52
    Gdybym cytowała, pewnie zrobiłabym to dokładnie:) natomiast, to co napisałam
    oparte jest na moim własnym doświadczeniu niestety:(
    Od trzech lat mam fikcyjnego męża:) tzn. na papierku tylko. Nie mieszkamy razem
    od trzech lat, nie rozmawiamy nawet, nie widujemy się w ogóle. Złożyłam wniosek
    o rozwód...i w sądzie usłyszałam, że wniosek zostaje oddalony, gdyż mój "mąż"
    widzi szanse na pogodzenie się i w żadnym wypadku na rozwód się nie godzi:)
    Pisząc, że mamy "chore prawo" miałam na myśli sytuacje, w których sąd nie
    udziela rozwodu, pomimo, że tak naprawdę małżeństwa już dawno nie ma. Jeżeli
    uważasz taką sytuację za prawidłową, to gratuluje....
  • tommy_man 02.01.07, 21:19
    No coz, nie znam tej sytuacji, wiec nie moge sie wypowiadac. Dosc powiedziec
    jednak, ze sadowi trzeba udowodnic wszystko to, co sie twierdzi i byc moze nie
    zrobilas tego dostatecznie. A po drugie kazdy moze sie mylic i w tym celu
    wynaleziono cos takiego jak apelacja.

    Pozdrawiam i zycze sprawiedliwego wyroku:)
  • jovanka5 16.03.07, 11:29
    łatwiej uzyskać separcję, niz rozwód. Jesli nie chce sie ponownie wstepować w
    legalne związku, to warto spróbować

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.