30 12 2009 moja znajoma zadzwonila do swojego habisia ze przyjedzie
do niego na Sylwestra zeby razem spedzic ten dzien.
Po krotkiej rozmowie otrzymala odpowiedz ze niestety nie moga sie
zobaczyc, gdyz jego tato zmarl i on musi jechac do domu.
Pomimo wszystko miala juz wykupiony bilet wiec poleciala do Egiptu,
dzisiaj dostalam od niej wiadomosc, to nie tato zmarl tylko
przyleciala inna do niego z nim spedzic Sylwestra, a kiedy sie
spotkali w dyskotece byl zaszokowany, chcial sie tlumaczyc ale ona
ma swoj honor odwrocila sie do niego plecami i zignorowala jego
proby klamstwa. ZYCZE WSZYSTKIM FOROWICZKA ABY COS TOKIEGO WAS NIE
SPOTKALO W NOWYM ROKU:
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.